Dodaj do ulubionych

Moje pijane myslenie jest zdrowsze od trzezwego

15.08.07, 02:41
Zauwazylem taki paradoks.
Kiedy sie zawzinam, napinam, probuje udowadniac, probuje wybierac
najlepsze rozwiazania, to pojawia sie kalkulowanie, wyrzuty
sumienia, bol glowy i lek.

Kiedy klade na to lache, ustawiam sie w pozycji "mam pijane
myslenie" to wtedy pojawia sie zdrowszy stosunek do zycia.
Cos tam klepne- i nie przejmuje soe tym.

Pamietam taki stan,kiedy 2 lata temu codziennie pilem po 3-4 piwa
wieczorem, i bylem wlasciwie cala dobe na jakiejs dziwnej fazie-
duzo energii, taka olewka.
Co jakis czas wlacza sie mi taki styl myslenia, ktory szczerze
mowiac lubie. To troche dziwne.
a moze to wcale nie jest pijane myslenie tylko po prostu jak nic nie
udowadniam to cos mi sie w mozgu odklikuje i sie uwalniam?

dziwne to jest, ze jak mam olewcze podejscie to wiecej osiagam i
jestem bardziej zadowolony.

Troche mieszam- ale nie potrafie tego ubrac w slowa, ostatnio na
fali tych piw wskoczylem na orbite swego "pijanego myslenia", ktore
rozpoznaje.
Wyrozniam u siebie bardzo pijane mysleniei pijane myslenie oraz
trzezwe.
Najgorsze jest bardzo pijane, potem trzezwe, a najlepsze pijane- to
mniej wiecej chcialem powiedziec.
Moze ktos chwyci o co mi chodzi.
Obserwuj wątek
    • addicted11 Re: Moje pijane myslenie jest zdrowsze od trzezwe 15.08.07, 02:49
      moze ujalbym to jeszcze inaczej- w tym pewnym rodzaju myslenia czuje
      sie, jakby cos mnie nioslo. Jakas dziwna sila, jakby intuicja,
      instynkt. Nie wiem, moze wtedy jestem wlasnie soba?
      Bardzo zle wspominam etapy "trzezwienia"- moze ja je po prostu zle
      rozumiem- ale dla mnie to taka napinka, taki grymas bolu i wysilku
      na twarzy.

      Chcialbym zachowac te swoje pijane myslenie tylko raczej przy nim
      nie pic.
      Jak mysle o sobie, ze jestem zwyklym pijakiem, prostakiem z
      robotniczym rodowodem, ale w miare inteligentnym, przekornym
      cynikiem na zmiane z naiwnym dzieciakiem- to od razu mi lepiej.
      A jak mam zdobywac sprawnosci trzezwiejacego to az mnie dreszcz
      lapie.
      • yuraathor Re: Moje pijane myslenie jest zdrowsze od trzezwe 15.08.07, 03:28
        Jakie etapy trzeźwienia, jakie sprawności trzeźwiejącego????? co to
        jest?? chciałbyś wszystko zaszufladkować??? po co??? przeciez tam
        gdzie zaczyna się alkoholizm konczy się logika, a ty chciałbys co??
        przypomniał mi się rysunek pana Mleczki: facet klęczy przed swietym
        obrazkiem i mówi "... i żeby na wszystkim było napisane, czy to na
        powaznie czy dla jaj"
    • addicted11 Re: Moje pijane myslenie jest zdrowsze od trzezwe 15.08.07, 02:57
      Podam takich kilka przykladow.
      1. Pieniadze. w trzezwym mysleniu odkladam, oszczedzam, licze
      wydatki. w bardzo pijanym mysleniu szastam pieniedzmi a potem bije
      sie w glowe "o boze co ja zrobilem" a w pijanym- wydam i mam to
      gdzies, ale nie wydam za duzo, bo moja intuicja mi podpowiada- tyle
      mozesz przepie..c a tyle musi zostac
      2. Stosunki z ludzmi. w bardzo pijanym mysleniu jestem uzalezniony
      od opinii i oceny innych, panicznie boje sie odrzucenia. w trzezwym-
      probuje na sile budowac "zdrowe relacje", oceniam wartosc
      przyjazni, ile wnosze do relacji i le z niejbioer- i zaczyna mnie
      napierdzielac od tego leb. a w pijanym- jest jak jest. jak jest
      dobrze- to dobrze. jak zle- trudno, tak musi byc.
      3. przyszlosc. w bardzo pijanym boje sie co bedzie, jak sie wszytko
      ulozy, mam wrazenie ze nic nie kontroluje, ze wszystko sie wali mi
      na leb. w trzezwym mysleniu z kolei wszystko planuje, a potem cos mi
      staje na przeszkodzie i sie frustruje. a w pijanym- ide po
      najmniejszej linii oporu, a jednak osiagam wiecej.
      4 krytyka innych- po bardzo pijameu boje sie cokolwiek powiedziec,
      bo kogos zranie, obraze i sie odbije rykoszetem. w trzezwym z kolei
      chce cos udowodnic, ale zarazem chce przekonac na 100%, pozyskac
      konkurenta do swojej opinii. w pijanym mysleniu wykladam swoje racje
      i albo ktos kupuje albo nie, jak kupuje to moja radosc a jak nie to
      jego problem.




      dziwne to jakies. moze zle definiuje pijane i trzezwe myslenie, moze
      nie powinienem trzezwiec wedlug tego jak postrzegam trzezwienie.
      • yuraathor Re: Moje pijane myslenie jest zdrowsze od trzezwe 15.08.07, 03:10
        Addi, siedzę po nocy i sobie czytam i wyjść z podziwu nie mogę. Po
        jaką cholerę starasz się skomplikowac to co proste jest, nazwij to z
        czym dobrze się czujesz ,zdrowym myśleniem i łeb cię bolec
        przestanie.
        Ja tam uważam ,że najwazniejsze jest bym to ja się dobrze czuł
        (oczywiście nie raniąc innych)

        a miałem już nie pisać ,ale jak tu się nie odezwać
        • janulodz Re: Moje pijane myslenie jest zdrowsze od trzezwe 15.08.07, 08:48
          Addi.
          Mam odczucia dokładnie takie same jak Jura. Komplikujesz.
          Każdy z nas nieraz wstanie lewą nogą, ma zły humor, jest przemęczony, inaczej reaguje, podejmuje błędne decyzje. Jeden się do tego przyzna, inny nie. Nie trzeba do tego alkoholu. Chyba zaczynasz gonić własny ogon.
          Albo masz "pijane myślenie" :))



          PS
          Po alkoholu miałem to samo, co Ty. Po niewielkiej dawce byłem śmielszy, szastałem forsą, wydawało mi się, że świat do mnie należy. Jak przesadziłem, to robiłem rzeczy za które do dziś się wstydzę.
          Na trzeźwo bałem się narazić.

          W tygodniu to jesteśmy cisi jak ta ćma,
          W tygodniu to nam wszystko wisi aż do dna.
          A jak się człowiek przejmie rolą, sam pan wisz,
          To zaraz plecy go rozbolą albo krzyż.

          W tygodniu to jesteśmy szarzy jak ten dym,
          W tygodniu nic się nie przydarzy, bo i z kim?
          I życie jak koszula ciasna - pije nas,
          Aż poczujemy mus i raz na jakiś czas

          W Polskę idziemy, drodzy panowie,
          W Polskę idziemy,
          Nim pierwsza seta zaszumi w głowie
          Drugą pijemy.
          Do dna, jak leci,
          Za fart, za dzieci,
          Za zdrowie żony.
          Było, nie było...
          W to głupie ryło,
          W ten dziób spragniony.
          • addicted11 Re: Moje pijane myslenie jest zdrowsze od trzezwe 15.08.07, 09:43
            Alez Panowie
            Intuicyjnie bardzo slusznie odczytaliscie moje wpisy, tylko nie
            odczytaliscie jednego przekazu, ktory teraz daje.
            No bo ja wlasnie napisalem, moze niezgrabnie, o tym moim
            komplikowaniu.
            Nazwalem je "trzezwym mysleniem".
            Wszystko co podciagniecie pod trzezwe myslenie wg definicji z tych
            wpisow to jest wlasnie moje komplikowanie. Macenie, dociekanie.

            Natomiast pijanym mysleniem nazwalem te momenty, gdy udaje mi sie
            nie komplikowac i analizowac a isc na zywiol.
            I napisalem wyraznie, ze to myslenie wlasnie lubie!



            Takze- zgadzam sie z Wami.


            A nazewnictwo "pijane" trzezwe itp
            bierze sie troche z takiego rozumienia terminow, a troche z przekory.

            czasami odkrywam ten stan, tak sie dziwnie sklada ze ten stan
            uzyskuje gdy robie Wbrew a nie Zgodnie z tymczego nauczylem sie na
            terapii.
            Nie wiem sam jak to jest, alde jak slucham rad " jak byc trzezwym"
            to mam wlasnie te pijane pelne kalkulacji i komplikowan, a jak ich
            nie slucham jestem soba- to jest zdrowo.



            I zeby jeszcze dodac to napisze cos kontrowersyjnego moze, ale
            wczoraj w lozku myslalem o tym wlasnym wpisie chwile, zreszta
            poczynilem go chwile przed polozeniem sie, i zdalem sobie sprawe
            dlaczego tak wpisalem.
            Otoz niestety- albo stety- ja alkohoowi zawdzieczam spora dawke
            Zdrowego myslenia.

            Od dziecka mialem zawsze wysoko ( zbyt wysoko) podniesiona
            poprzeczke, krytykowany przez rodzicow, przejmowalem sie wszystkim
            itp.
            Po niewielkiej ilosci alkoholu odkrylem, ze mozna myslec inaczej.
            Poczulem to. Poznalem co to lekka olewka.

            Na trzezwo takie doswiadczenia przydaja mi sie.
              • addicted11 Re: Moje pijane myslenie jest zdrowsze od trzezwe 15.08.07, 11:25
                rauchen napisała:

                > no to pij addi i olewaj



                widzisz, a Ty swoje

                nie mowilem o piciu tylko o pijanym mysleniu, ktore u mnie jest
                trzezwym mysleniem i pojawia sie, gdy nie pije albo pije niewiele,
                ale tez nie "trzezwieje", jasne?

                niestetyna mie zle dzialaja przyklady takie jak Ty, Jarek czy (
                chociaz tu mniej) August.
                August jaest tak zdrowo kopniety w glowe, ze naet jak on to moze i
                bym chcial, ale ta ciagla walka jaka Ty toczysz czy Jaras mi sie nie
                usmiecha.
                walka o kazdy "trzezwy" dzien, nie w sensie bez picia ale ze
                zaplanowany, nawet jakbym mial planowac tylko wyrzucenie smieci.
                    • aaugustw Re: Moje pijane myslenie jest zdrowsze od trzezwe 15.08.07, 12:02
                      addicted11 napisał:

                      > aaugustw napisał:
                      > > W zasadzie nie ma jednego, bez drugiego...!
                      > > Ale ja znam wyjatki Addi...!
                      > > A...
                      - - -
                      > Ku.. o zesz jego mac, w koncu to pojales!
                      __________________________________________.
                      Addi, nie denerwuj sie, nie mialem Ciebie
                      na mysli, lecz tych, ktorzy wogole mysla..!
                      A... ;-))
                      • addicted11 Re: Moje pijane myslenie jest zdrowsze od trzezwe 15.08.07, 12:13
                        aaugustw napisał:

                        > addicted11 napisał:
                        >
                        > > aaugustw napisał:
                        > > > W zasadzie nie ma jednego, bez drugiego...!
                        > > > Ale ja znam wyjatki Addi...!
                        > > > A...
                        > - - -
                        > > Ku.. o zesz jego mac, w koncu to pojales!
                        > __________________________________________.
                        > Addi, nie denerwuj sie, nie mialem Ciebie
                        > na mysli, lecz tych, ktorzy wogole mysla..!
                        > A... ;-))



                        Mysle, wiec jestem
                        Nie mysle, wiec mnie nie ma.
                        A jak mnie nie ma to moge spokojnie wypic, bo jak wypije to nie ja
                        pilem bo mnie nie ma.


                        - Puk puk!
                        - Nikogo nie ma w domu!



                        Zaloze konkurencje dla miesiecznika o zdrowiu "Jestem"
                        bedzie nazywal sie "Niemamnie".
                        bedzie dla niemyslacych.


                        Addi, gdzie jestes?
                        Haha, co za pytanie, nigdzie!



                          • addicted11 Re: Moje pijane myslenie jest zdrowsze od trzezwe 15.08.07, 14:54
                            aaugustw napisał:

                            > addicted11 napisał:
                            > > Mysle, wiec jestem
                            > > Nie mysle, wiec mnie nie ma.
                            >
                            > > Addi, gdzie jestes?
                            > > Haha, co za pytanie, nigdzie!
                            > ______________________________.
                            > Wiesz dlaczego psow nie wolno
                            > wprowadzac do kosciola...!? -
                            > Bo tez nie mysla...!
                            > A... ;-))



                            Albo raczej bo za duzo by mogly pomyslec.
                            Np o co ta cala szopka?
                            :)
                • addicted11 Re: Moje pijane myslenie jest zdrowsze od trzezwe 15.08.07, 11:34
                  janulodz napisał:

                  > W którym momencie addi pisze, że pije, bo ja się nie mogę doczytac.
                  > Co to znaczy "no to pij addi"
                  > To samo co "no to pieprz august"


                  Rauchen tak lubi wyjac z kontekstu jedno i drugie i polaczyc razem.

                  Nie napisalem, ze moje dobre myslenie bierze sie z picia- napisalem,
                  ze przez picie odkrylem jakies tam inne aspekty podejscia do zycia-
                  ale aspekty ktore sa normalne tylko ja musialem wypic aby je odkryc,
                  i napisalem wyraznie, ze chcialbym zachowac te pijane myslenie nie
                  pijac.

                  Akurat zbieznosc pojawienia sie tego myslenia z "zapiciem" bierze
                  sie nie z bycia pod wplywem tylko z takiej ulgi, ze juz nie
                  trzezwieje, juz nic nie musze i moge robic co chce a nie co pisza w
                  ksiazkach, ale rauchen tego nie zrozumie.
                  Niektorym wystarczy powiedziec sobie " bede robil co chce" ale ja
                  musialem poprzez kilkakrotne wypicie przecica te pepowine, slaby
                  jestem i nie dalem rady samym mysleniem.
                    • addicted11 Re: Moje pijane myslenie jest zdrowsze od trzezwe 15.08.07, 11:51
                      rauchen napisała:

                      > addi, spotkales sie moze z czyms takim jak podstepne dzialanie
                      > alkoholu?
                      > Wiesz, gdybys po alkoholu nie dostrzegal zmiany w swoim
                      psychicznym
                      > stanie, na oko pozytywnych, to bys po prostu nie pil alkoholu.
                      > Oranzade bys pil :)


                      No jakie to podstepne dzialanie, jakie podstepne, opanuj sie kobieto!
                      Alkohol dziala od razu po wypiciu, na kazdego, jaki tu podstep.

                      Mowisz o podstepnosci szkodliwego picia- a to co innego.
                      Ale samo dzialanie to zaden podstep.
    • addicted11 Re: Moje pijane myslenie jest zdrowsze od trzezwe 15.08.07, 11:29
      Tobie sie wydaje rauchen ze jestes super "trzezwa" ale dla mnie to
      Ty jestes no nie po prostu.
      Zacietrzewiona, zlosliwa, uwzieta, malostkowa, dogmatyczna,
      w ogole nie wyrozumiala, wrecz rzucajaca gromy jak wielki
      wszechmocny Bog, bez dystansu i poczucia humoru,
      nie umiesz przyznac sie do bledu, nie umiesz przyznac sie do
      slabosci ( slabosci zwalasz na choroby, a Ty swieta jak Faustyna)

      August to chociaz wali prosto- on jest bardzo ale to bardzo chory,
      strasznie chory i nie wolno sie smiac- i jest zabawny
      a ty taka ani chora ani zdrowa, okresl sie lepiej.


      oczywiscie masz tez zalezty,c zasem wychodzi z Ciebie dobry
      czlowiek, srednio raz na 3 tygodnie, moze wypuszczaj go czesciej.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka