Dodaj do ulubionych

Co najlepiej usuwa alkohol z krwi?

20.08.07, 11:52
Witam!Miałam niedawno robione badanie krwi na alkohol.Za kilka dni
będe miała powtórne.Chciałabym,żeby ten poziom już był dużo
niższy.Co jeść,pić?Nadmienie,że w tym czasie nie spożywam juz
alkoholu.Dziękuje za szybkie i madre rady.
Edytor zaawansowany
  • 20.08.07, 12:04
    Więc jeżeli do tego czasu nie będziesz już piła alkoholu, to nie
    będzie on we krwi. Nie pij kropli żołądkowych, ani nalewek
    pokrzywowych.
  • 20.08.07, 12:10
    Alkohol "sam się usuwa" i prędkość usuwania zależy od ogólnego tempa
    metabolizmu twojego organizmu.
    Za kilka dni faktycznie nie będzie alkoholu we krwi ale mogą być
    ciągle składniki jego metabolizmu (aldehyd octowy- tak bodjaze
    nazywa sie ten zwiazek chemiczny).Całokite odtrucie organizmu trwa
    dosyc długo (czytełem niedawno ,że aby całkowicie usunąć skutki
    wypicia 50 gram alkoholu, potrzeba około 2 tygodni).
  • 20.08.07, 12:25
    Tempo spalania alkoholu a szybkosc usuwania substancji szkodliwych
    powstałych na skutek spalania alkoholu to dwa rózne zagadnienia.
  • 20.08.07, 12:26
    Na stronie podanej przez Kajda wiele sie nie dowiesz. Przerzuc tone
    postow na forum, bylo wiele opowiesci z zycia wzietych, a dowiesz
    sie, ze trzeba pic duzo plynow, wody. Ja wiem ze swojego
    doswiadczenia, ze dobre sa w tym okresie leki sprzedawane juz
    wszedzie kc2 czy k24 (nie moge zapamietac tych nazw), bo one
    dostarczaja Ci tych zwiazkow chemicznych, ktore w watrobie haruja na
    to, zeby spalic ostatecznie alkohol. Konkretnie aldehyd do kwasu
    octowego. Mysle, ze to najlepszy kierunek. Inni poradza Ci picie
    sokow pomidorowego czy pomaranczowego. Tylko te w sklepach nie maja
    oprocz nazwy nic wspolnego z sokami. Moja wiedza nie pozwala mi na
    stwierdzenie, ze slodkie pokarmy sa OK. Np. miod. Dla mnie to
    zabojstwo. Tlusto i umiarkowanie bialkowo. Kwasno. Ja zyzywalem w
    tym okresie jeszcze sylimarol i Tranxene, ktory po ilus dniach
    zastapilem ziolowymi, a potem przestalem brac i ziolowe. Nerwy tez
    sa wazne.

    Dziwne, ale lekarze niechetnie udzielaja takich rad. Watroba musi
    spalic to cholerstwo, nikt tego tego nie zrobi, wiec nie ma co
    obciazac jej pokarmami weglowadanowymi, ale, oczywiscie, glukoza i
    laktoza sa niezbedne. Tylko ze ja leczylem sie po wielkim piciu z
    podrecznika medycyny i o malo nie umarlem na watrobe. Jak zrobilem
    sobie rosol z kaczki plus maselko 82%, to watroba odetchnela z ulga,
    razem ze mna. Dobra bedzie duszona watrobka. Zdziwilbym sie, gdyby
    Cie watroba zabolala. Chyba, ze do watrobki dodasz kartofli miche
    albo pajde chleba. Mowie o samej watrobce. Jedz to, co najbardziej
    pracuje w Twoim organizmie. Watrobka wieprzowa ma wszystko -
    badziewie, ale i bogactwo roznych zwiazkow niezbednych w
    metabolizmie. Rosol z kaczki plus golen wolowa ze szpikiem. To jest
    bogactwo skladnikow. Zadnej nowo-diety, zadnego postu. Lecz jak
    rosol, to wtedy makaronu jak na lekarstwo.To Ci mowi - doswiadczony
    pijak, amator zagadnienia.

  • 20.08.07, 13:17
    mysz123_3 napisała:
    > Witam!Miałam niedawno robione badanie krwi na alkohol.Za kilka dni
    > będe miała powtórne.Chciałabym,żeby ten poziom już był dużo
    > niższy.Co jeść,pić?
    _____________________________________________________________.
    Sprobuje dac Tobie najmadrzejsze rady, jakie tylko slayszalem:
    Uduchowiony czlowiek powie Tobie, ze na to ma wplyw tylko Bog,
    jakkolwiek Go tylko pojmujesz...
    Ateista, powie Tobie, ze obnizenie poziomu alkoholu we krwi
    nastepuje samo(!?), za sprawa roznorakich reakcji chemicznych...
    Cala reszta "madrali" bedzie cudowac, np. z pokrzywami, tluszczem,
    lub octem, ktory tylko opoznia to obnizanie...
    Na te sprawy czlowiek jednak ma wplyw wtedy, kiedy po prostu
    przestanie pic alkohol... - No bo czy mozna przyspieszyc wschod
    slonca, lub odplyw morza...!?
    A...
  • 20.08.07, 13:28
    Nie doluj czlowieka, August. Na zachod slonca czy przyplyw morza
    wplywu nie mamy, ale na spalanie alkoholu w watrobie - juz wplynac
    mozemy. Przeciez chodzi o pierwsze dni, zeby jak najszybciej, o ile to
    mozliwe, pozbyc sie paskudztwa z organizmu.
  • 20.08.07, 13:34
    Ale jak pierwsze badania wykazały jej alkohol, to przecież nikogo
    nie będzie dziwić że będzie miała jeszcze pozostałość po nim.
  • 20.08.07, 13:39
    kajda28 napisała:
    > Ale jak pierwsze badania wykazały jej alkohol, to przecież nikogo
    > nie będzie dziwić że będzie miała jeszcze pozostałość po nim.
    _________________________________________________.
    Jezeli beda one mniejsze /te wartosci w promilach/ - tak.
    Natomiast, jezeli beda one wyzsze, (mimo nie picia),
    bylbym zdumiony osobiscie...!
    A... ;-))
  • 20.08.07, 13:37
    marblad napisał:
    > Nie doluj czlowieka, August. Na zachod slonca czy przyplyw morza
    > wplywu nie mamy, ale na spalanie alkoholu w watrobie - juz wplynac
    > mozemy.
    ________.
    JAK ?
    A...
  • 20.08.07, 13:57
    aaugustw napisał: > JAK ?

    Sprawa biochemii. Oczywiscie, nie mowimy o radykalnej poprawie, ze
    za 2h mamy supermana, ale chyba nie wyobrazasz sobie, zeby
    wychodzacy z ciagu – odwodniony - nie pil np. wody (H2O bierze
    udzial w utlenieniu aldehydu). A np. spalaniu tluszczu w organizmie
    daje jedna czasteczke endogennej H2O. I chyba w tym stanie
    obciazanie watroby watpliwej jakosci pokarmami nie ma sensu.


  • 20.08.07, 13:48
    Dziękuje wszystkim za rady!!!Jestem bardzo wdzięczna.Boję się jak
    mąż na to zareaguje,na moja chorobe.Poza tym,mam cudowną małą
    córeczke i się o nią boje.Dostałam teraz takiego kopa od życia,że
    zaraz zwariuje.Modle się,nie śpie płacze,mam ogromne wyrzuty
    sumienia.Jak mogłam doprowadzić do takiej sytuacji?!Po co ja się
    wogóle urodziłam???Pomocy!!!
  • 20.08.07, 13:52
    Mysz, nie panikuj, napisz dokøadnie co sié stalo, co Cie gnebi.
    jezlei masz opory przed pisaniem na forum, mozesz rowniez napisac na
    moj adres gazetowy drak02.gazeta.pl
  • 20.08.07, 14:01
    mysz123_3 napisała:
    > Boję się jak mąż na to zareaguje...

    > Poza tym,mam cudowną małą córeczke i się o nią boje.
    Dostałam teraz takiego kopa od życia,że...

    >Jak mogłam doprowadzić do takiej sytuacji?!Po co ja się
    > wogóle urodziłam???Pomocy!!!
    ____________________________________________________________.
    Nie na takie swietosci alkoholicy przysiegali i chlali dalej!
    Zauwaz:
    - Najpierw martwisz sie o siebie i boisz sie meza...!
    - Potem dlugo, dlugo nic i boisz sie o córeczke, ktora
    prawdopodobnie maz Tobie zabierze...!
    - Histeryzujesz, bo sie boisz przyszlosci, a pic sie chce...!

    Wiedz jedno, z tego szamba jest wyjscie...!
    Strach Twoj przeminie jak blyskawica, jezeli powiesz sobie szczerze,
    kim Ty naprawde jestes i staniesz sie gotowa trzezwiec, wsrod takich
    jak Ty...
    Ja poszedlem do AA (do Anonimowych Alkoholikow). Mnie to pomoglo... -
    Utrzymalem rodzine i... siebie przy zyciu.
    A...
    Ps. Tego kopa od zycia dostalas, bo wpierw Ty kopalas to zycie...
    (czytaj; male, bezbronne dziecko, meza ktorego niby kochasz, itp.)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.