Co najlepiej usuwa alkohol z krwi? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Witam!Miałam niedawno robione badanie krwi na alkohol.Za kilka dni
    będe miała powtórne.Chciałabym,żeby ten poziom już był dużo
    niższy.Co jeść,pić?Nadmienie,że w tym czasie nie spożywam juz
    alkoholu.Dziękuje za szybkie i madre rady.
    • Więc jeżeli do tego czasu nie będziesz już piła alkoholu, to nie
      będzie on we krwi. Nie pij kropli żołądkowych, ani nalewek
      pokrzywowych.
    • Alkohol "sam się usuwa" i prędkość usuwania zależy od ogólnego tempa
      metabolizmu twojego organizmu.
      Za kilka dni faktycznie nie będzie alkoholu we krwi ale mogą być
      ciągle składniki jego metabolizmu (aldehyd octowy- tak bodjaze
      nazywa sie ten zwiazek chemiczny).Całokite odtrucie organizmu trwa
      dosyc długo (czytełem niedawno ,że aby całkowicie usunąć skutki
      wypicia 50 gram alkoholu, potrzeba około 2 tygodni).
    • Na stronie podanej przez Kajda wiele sie nie dowiesz. Przerzuc tone
      postow na forum, bylo wiele opowiesci z zycia wzietych, a dowiesz
      sie, ze trzeba pic duzo plynow, wody. Ja wiem ze swojego
      doswiadczenia, ze dobre sa w tym okresie leki sprzedawane juz
      wszedzie kc2 czy k24 (nie moge zapamietac tych nazw), bo one
      dostarczaja Ci tych zwiazkow chemicznych, ktore w watrobie haruja na
      to, zeby spalic ostatecznie alkohol. Konkretnie aldehyd do kwasu
      octowego. Mysle, ze to najlepszy kierunek. Inni poradza Ci picie
      sokow pomidorowego czy pomaranczowego. Tylko te w sklepach nie maja
      oprocz nazwy nic wspolnego z sokami. Moja wiedza nie pozwala mi na
      stwierdzenie, ze slodkie pokarmy sa OK. Np. miod. Dla mnie to
      zabojstwo. Tlusto i umiarkowanie bialkowo. Kwasno. Ja zyzywalem w
      tym okresie jeszcze sylimarol i Tranxene, ktory po ilus dniach
      zastapilem ziolowymi, a potem przestalem brac i ziolowe. Nerwy tez
      sa wazne.

      Dziwne, ale lekarze niechetnie udzielaja takich rad. Watroba musi
      spalic to cholerstwo, nikt tego tego nie zrobi, wiec nie ma co
      obciazac jej pokarmami weglowadanowymi, ale, oczywiscie, glukoza i
      laktoza sa niezbedne. Tylko ze ja leczylem sie po wielkim piciu z
      podrecznika medycyny i o malo nie umarlem na watrobe. Jak zrobilem
      sobie rosol z kaczki plus maselko 82%, to watroba odetchnela z ulga,
      razem ze mna. Dobra bedzie duszona watrobka. Zdziwilbym sie, gdyby
      Cie watroba zabolala. Chyba, ze do watrobki dodasz kartofli miche
      albo pajde chleba. Mowie o samej watrobce. Jedz to, co najbardziej
      pracuje w Twoim organizmie. Watrobka wieprzowa ma wszystko -
      badziewie, ale i bogactwo roznych zwiazkow niezbednych w
      metabolizmie. Rosol z kaczki plus golen wolowa ze szpikiem. To jest
      bogactwo skladnikow. Zadnej nowo-diety, zadnego postu. Lecz jak
      rosol, to wtedy makaronu jak na lekarstwo.To Ci mowi - doswiadczony
      pijak, amator zagadnienia.

    • mysz123_3 napisała:
      > Witam!Miałam niedawno robione badanie krwi na alkohol.Za kilka dni
      > będe miała powtórne.Chciałabym,żeby ten poziom już był dużo
      > niższy.Co jeść,pić?
      _____________________________________________________________.
      Sprobuje dac Tobie najmadrzejsze rady, jakie tylko slayszalem:
      Uduchowiony czlowiek powie Tobie, ze na to ma wplyw tylko Bog,
      jakkolwiek Go tylko pojmujesz...
      Ateista, powie Tobie, ze obnizenie poziomu alkoholu we krwi
      nastepuje samo(!?), za sprawa roznorakich reakcji chemicznych...
      Cala reszta "madrali" bedzie cudowac, np. z pokrzywami, tluszczem,
      lub octem, ktory tylko opoznia to obnizanie...
      Na te sprawy czlowiek jednak ma wplyw wtedy, kiedy po prostu
      przestanie pic alkohol... - No bo czy mozna przyspieszyc wschod
      slonca, lub odplyw morza...!?
      A...
      • Nie doluj czlowieka, August. Na zachod slonca czy przyplyw morza
        wplywu nie mamy, ale na spalanie alkoholu w watrobie - juz wplynac
        mozemy. Przeciez chodzi o pierwsze dni, zeby jak najszybciej, o ile to
        mozliwe, pozbyc sie paskudztwa z organizmu.
        • Ale jak pierwsze badania wykazały jej alkohol, to przecież nikogo
          nie będzie dziwić że będzie miała jeszcze pozostałość po nim.
          • kajda28 napisała:
            > Ale jak pierwsze badania wykazały jej alkohol, to przecież nikogo
            > nie będzie dziwić że będzie miała jeszcze pozostałość po nim.
            _________________________________________________.
            Jezeli beda one mniejsze /te wartosci w promilach/ - tak.
            Natomiast, jezeli beda one wyzsze, (mimo nie picia),
            bylbym zdumiony osobiscie...!
            A... ;-))
        • marblad napisał:
          > Nie doluj czlowieka, August. Na zachod slonca czy przyplyw morza
          > wplywu nie mamy, ale na spalanie alkoholu w watrobie - juz wplynac
          > mozemy.
          ________.
          JAK ?
          A...
          • aaugustw napisał: > JAK ?

            Sprawa biochemii. Oczywiscie, nie mowimy o radykalnej poprawie, ze
            za 2h mamy supermana, ale chyba nie wyobrazasz sobie, zeby
            wychodzacy z ciagu – odwodniony - nie pil np. wody (H2O bierze
            udzial w utlenieniu aldehydu). A np. spalaniu tluszczu w organizmie
            daje jedna czasteczke endogennej H2O. I chyba w tym stanie
            obciazanie watroby watpliwej jakosci pokarmami nie ma sensu.


    • Dziękuje wszystkim za rady!!!Jestem bardzo wdzięczna.Boję się jak
      mąż na to zareaguje,na moja chorobe.Poza tym,mam cudowną małą
      córeczke i się o nią boje.Dostałam teraz takiego kopa od życia,że
      zaraz zwariuje.Modle się,nie śpie płacze,mam ogromne wyrzuty
      sumienia.Jak mogłam doprowadzić do takiej sytuacji?!Po co ja się
      wogóle urodziłam???Pomocy!!!
      • Mysz, nie panikuj, napisz dokøadnie co sié stalo, co Cie gnebi.
        jezlei masz opory przed pisaniem na forum, mozesz rowniez napisac na
        moj adres gazetowy drak02.gazeta.pl
      • mysz123_3 napisała:
        > Boję się jak mąż na to zareaguje...

        > Poza tym,mam cudowną małą córeczke i się o nią boje.
        Dostałam teraz takiego kopa od życia,że...

        >Jak mogłam doprowadzić do takiej sytuacji?!Po co ja się
        > wogóle urodziłam???Pomocy!!!
        ____________________________________________________________.
        Nie na takie swietosci alkoholicy przysiegali i chlali dalej!
        Zauwaz:
        - Najpierw martwisz sie o siebie i boisz sie meza...!
        - Potem dlugo, dlugo nic i boisz sie o córeczke, ktora
        prawdopodobnie maz Tobie zabierze...!
        - Histeryzujesz, bo sie boisz przyszlosci, a pic sie chce...!

        Wiedz jedno, z tego szamba jest wyjscie...!
        Strach Twoj przeminie jak blyskawica, jezeli powiesz sobie szczerze,
        kim Ty naprawde jestes i staniesz sie gotowa trzezwiec, wsrod takich
        jak Ty...
        Ja poszedlem do AA (do Anonimowych Alkoholikow). Mnie to pomoglo... -
        Utrzymalem rodzine i... siebie przy zyciu.
        A...
        Ps. Tego kopa od zycia dostalas, bo wpierw Ty kopalas to zycie...
        (czytaj; male, bezbronne dziecko, meza ktorego niby kochasz, itp.)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

WIĘCEJ O ZDROWIU:

Drętwienie rąk i nóg

Jest się czego bać?

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.