Dodaj do ulubionych

Jak dlugo trwa glod nikotynowy?

11.10.07, 22:22
wiecznosc.

z natury mam braki neuroprzekaznikow ktore stymuluje fajek. wiec czeka mnie
wieczna depresja do tego.

co za pech :(((((((((((((((
Edytor zaawansowany
  • 11.10.07, 22:37
    glodujaca_norka napisał:
    > wiecznosc.

    > co za pech :(((((((((((((((
    ____________________________.
    Dlaczego? - To potrwa krotko!
    A... ;-))))))))))))))))))))))
  • 11.10.07, 22:39


    3 min:-)
    --
    Mój powrót do zdrowia to proces,
    a nie pojedyńcze zdarzenie.
  • 11.10.07, 22:56
    nie podskakuj august bo zrobie donos do miedzynarodowki alkoholicznej ze twoj
    odzial AA zamienil sie w sekte religijna i trzeba zrobic z tym porzadek.
  • 11.10.07, 22:43
    moze to poczytaj:-)

    www.lodz.ptkardio.pl/palenie.html
    pozdrawiam...jestem z toba:-)
    --
    Nie odpowiadasz za niczyje szczęscie
    poza swoim własnym
  • 11.10.07, 22:54
    od czytania lepiej mi sie nie robi.

    zastanawia mnie tylko czemu miara uzaleznienia ma byc czas zapalenia pierwszego
    fajka po przebudzeniu, a jednoczesnie pisze ze najgorszy glod jest wieczorem a
    nie rano.

    u mnie sie zgadza ze najgorszy glod jest wieczorem. ale myslalem ze dlatego ze
    wtedy wiecej fajkow wypalalem. rano w zasadzie nie mialem musu palic.
  • 12.10.07, 10:37


    Norka:-)
    tradycyjne pozdrowienia...
    i usmiechy wsparcia...:-)

    --
    Mój powrót do zdrowia to proces,
    a nie pojedyńcze zdarzenie.
  • 12.10.07, 10:00
    Taki "fizyczny" głód nikotynowy to chyba koło 2-3 tygodni, tak jak Ci wcześnej
    pisałam. Kiedy ostatnim razem rzucałam palenie, to miałam uczucie smutku i bez
    sensu życia. Gdzieś tak po 2 tygodniach poszłam do psychiatry (w związku z
    nerwicą), który przepisał mi Mirzaten czy Mitrastad - "należy do grupy leków
    przeciwdepresyjnych stosowanych do leczenia depresji. Depresja związana jest z
    niedoborem substancji (m.in. serotoniny i noradrenaliny), które przenoszą
    informacje do mózgu. Tabletki Mirzaten pomagają uzupełnić te braki. Główne
    objawy depresji to głęboki smutek, trudność w wykonywaniu codziennych czynności,
    zaburzenia snu i uczucie niepokoju" jak mozemy wyczytac w ulotce.
    Ale nie chciałam się truć dragami po niemiłych doświadczeniach z xanaxem, który
    swego czasu przepisał mi lekarz pierwszego kontaktu.
    Jednak nie dałam rady i po niecałych 3 tygodniach wróciłam do palenia. Czułam
    się strasznie źle, czułam, że nic mnie już nie cieszy, że życie do końca będzie
    już tylko szarą pustynią. Oczywiście zwalałam to na fajki, a raczej ich brak.
    Niedawno (już 1,5 miesiąca temu!) rzuciała kolejny raz. Tym razem nastawiłam się
    na depresję i smutek, powiedziałam sobie, że daję sobie miesiąc, potem szukam
    pomocy w lekach. Brałam też tabex. Okazało się, że w moim przypadku kulminacja
    smutku i załamania przychodzi po jakiś 3 tygodniach, a potem jest już tylko
    lepiej. W tym momencie nie mam żadnych objawów depresji, którą, jak sądziłam,
    mogę mieć jeszcze długo.
    Okazało się więc, że trzeba po prostu przeczekac pierwszy miesiąc. Z tym, że
    bardzo ważne jest myślenie sobie, że się da radę, że sie jest w stanie.
    Myślę, że pomógł mi też Tabex. On reguluje częściowo dopaminę. Jak już czułam
    sie potwornie źle to łykałam tabletkę z przekonaniem, że za jakieś pół godzinki
    dół mi przejdzie. I częściowo faktycznie przechodził - nie wiem, czy to przez
    efekt placebo, czy rzeczywiscie Tabex działał i raczej mnie to nie obchodzi teraz:)
    Norka, przeżyj choc miesiąc i zobaczysz.
    Oczywiście wszystko zależy od tego, jak bardzo chcesz niepalić.
    Bo ja już chcę:))
    Powodzenia, trzymam kciuki.
  • 12.10.07, 15:48
    juz kiedys niepalilem 4 miesiace. i po trzech miesiacach napady glodu mialem. to
    tak kolorowo nie jest ze tylko miesiac i objawy fizyczne znikaja.

    teraz inny jakis ten glod jest. wtedy to bylo takie ssanie. a teraz nie mam
    takiego poczucia pustki w sobie.

    prochy juz bralem na depresje, wiecej mi zaszkodzily niz pomogly. zyban bym
    sprobowal, nawet niekoniecznie ze wzgledyu na fajki, ale na depresje, ale drogi
    a zreszta i tak by mi go pewnie nie przepisal lekarz.

    wytrzymac wytrzymam, zamierzam niepalic.
  • 18.08.13, 17:41
    Witam swego czasu jaralem okolo 7 8 lat z jakimis tam przerwami, udalo mi sie rzucic nie palilem ponad 2 lata, zlamalem sie na jakiejs imprezie, pozniej nie palilem rok i znowu sie zlamalem, teraz rzucam znowu, aktualnie znajduje sie w dosc powaznej depresji biore leki, jest trudno, h...owy moment sobie wybralem na rzucanie palenia,ale robie to ze wzgledu na to ze chcem cwiczyc i biegac, poza tym leki sie tak nei wchlaniaja, fajki dereguluja neuroprzekaniki w mózgu. Z mojego doswiadczenia wiem ze najgorszy sa pierwsze 3 dni potem 3 tygodnie 3 miesiace po 3 latach to juz jest luz :) ale zlamac mozna sie zawsze niestety jak to bylo w moim przypadku
  • 18.08.13, 19:50
    glodujaca_norka napisał:
    > z natury mam braki neuroprzekaznikow ktore stymuluje fajek. wiec czeka mnie
    > wieczna depresja do tego.
    > co za pech :(((((((((((((((
    ____________________________________________________.
    Z natury ludzie maja takze tendencje do uzalania sie nad soba...
    Z natury ludzie maja takze tendencje do szukania dla siebie alibi,
    aby tym usprawiedliwic swoje niedomogi i ulomnosci psychiczne.
    Z natury ludzie maja takze tendencje do checi zaimponowania
    swoja niby elokwencja i niby madroscia...
    Z natury ludzie maja takze tendencje do samooszukiwania sie...!
    A ty do jakiej kategorii nalezysz...!?
    A...
    Ps. Sasiadka obok - z watku o narkotykach - stawia z kolei jeszcze
    warunki pokazujac swiatu, ze juz chce... - Nie wie tylko jeszcze co...!
    A co sobie myslisz...!

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.