Re: Jak dlugo trwa glod nikotynowy?

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • wiecznosc.

    z natury mam braki neuroprzekaznikow ktore stymuluje fajek. wiec czeka mnie
    wieczna depresja do tego.

    co za pech :(((((((((((((((
    • 11.10.07, 22:37 Odpowiedz
      glodujaca_norka napisał:
      > wiecznosc.

      > co za pech :(((((((((((((((
      ____________________________.
      Dlaczego? - To potrwa krotko!
      A... ;-))))))))))))))))))))))
    • 11.10.07, 22:43 Odpowiedz
      moze to poczytaj:-)

      www.lodz.ptkardio.pl/palenie.html
      pozdrawiam...jestem z toba:-)
      --
      Nie odpowiadasz za niczyje szczęscie
      poza swoim własnym
      • 11.10.07, 22:54 Odpowiedz
        od czytania lepiej mi sie nie robi.

        zastanawia mnie tylko czemu miara uzaleznienia ma byc czas zapalenia pierwszego
        fajka po przebudzeniu, a jednoczesnie pisze ze najgorszy glod jest wieczorem a
        nie rano.

        u mnie sie zgadza ze najgorszy glod jest wieczorem. ale myslalem ze dlatego ze
        wtedy wiecej fajkow wypalalem. rano w zasadzie nie mialem musu palic.
    • 12.10.07, 10:00 Odpowiedz
      Taki "fizyczny" głód nikotynowy to chyba koło 2-3 tygodni, tak jak Ci wcześnej
      pisałam. Kiedy ostatnim razem rzucałam palenie, to miałam uczucie smutku i bez
      sensu życia. Gdzieś tak po 2 tygodniach poszłam do psychiatry (w związku z
      nerwicą), który przepisał mi Mirzaten czy Mitrastad - "należy do grupy leków
      przeciwdepresyjnych stosowanych do leczenia depresji. Depresja związana jest z
      niedoborem substancji (m.in. serotoniny i noradrenaliny), które przenoszą
      informacje do mózgu. Tabletki Mirzaten pomagają uzupełnić te braki. Główne
      objawy depresji to głęboki smutek, trudność w wykonywaniu codziennych czynności,
      zaburzenia snu i uczucie niepokoju" jak mozemy wyczytac w ulotce.
      Ale nie chciałam się truć dragami po niemiłych doświadczeniach z xanaxem, który
      swego czasu przepisał mi lekarz pierwszego kontaktu.
      Jednak nie dałam rady i po niecałych 3 tygodniach wróciłam do palenia. Czułam
      się strasznie źle, czułam, że nic mnie już nie cieszy, że życie do końca będzie
      już tylko szarą pustynią. Oczywiście zwalałam to na fajki, a raczej ich brak.
      Niedawno (już 1,5 miesiąca temu!) rzuciała kolejny raz. Tym razem nastawiłam się
      na depresję i smutek, powiedziałam sobie, że daję sobie miesiąc, potem szukam
      pomocy w lekach. Brałam też tabex. Okazało się, że w moim przypadku kulminacja
      smutku i załamania przychodzi po jakiś 3 tygodniach, a potem jest już tylko
      lepiej. W tym momencie nie mam żadnych objawów depresji, którą, jak sądziłam,
      mogę mieć jeszcze długo.
      Okazało się więc, że trzeba po prostu przeczekac pierwszy miesiąc. Z tym, że
      bardzo ważne jest myślenie sobie, że się da radę, że sie jest w stanie.
      Myślę, że pomógł mi też Tabex. On reguluje częściowo dopaminę. Jak już czułam
      sie potwornie źle to łykałam tabletkę z przekonaniem, że za jakieś pół godzinki
      dół mi przejdzie. I częściowo faktycznie przechodził - nie wiem, czy to przez
      efekt placebo, czy rzeczywiscie Tabex działał i raczej mnie to nie obchodzi teraz:)
      Norka, przeżyj choc miesiąc i zobaczysz.
      Oczywiście wszystko zależy od tego, jak bardzo chcesz niepalić.
      Bo ja już chcę:))
      Powodzenia, trzymam kciuki.
      • 12.10.07, 15:48 Odpowiedz
        juz kiedys niepalilem 4 miesiace. i po trzech miesiacach napady glodu mialem. to
        tak kolorowo nie jest ze tylko miesiac i objawy fizyczne znikaja.

        teraz inny jakis ten glod jest. wtedy to bylo takie ssanie. a teraz nie mam
        takiego poczucia pustki w sobie.

        prochy juz bralem na depresje, wiecej mi zaszkodzily niz pomogly. zyban bym
        sprobowal, nawet niekoniecznie ze wzgledyu na fajki, ale na depresje, ale drogi
        a zreszta i tak by mi go pewnie nie przepisal lekarz.

        wytrzymac wytrzymam, zamierzam niepalic.
      • 18.08.13, 17:41 Odpowiedz
        Witam swego czasu jaralem okolo 7 8 lat z jakimis tam przerwami, udalo mi sie rzucic nie palilem ponad 2 lata, zlamalem sie na jakiejs imprezie, pozniej nie palilem rok i znowu sie zlamalem, teraz rzucam znowu, aktualnie znajduje sie w dosc powaznej depresji biore leki, jest trudno, h...owy moment sobie wybralem na rzucanie palenia,ale robie to ze wzgledu na to ze chcem cwiczyc i biegac, poza tym leki sie tak nei wchlaniaja, fajki dereguluja neuroprzekaniki w mózgu. Z mojego doswiadczenia wiem ze najgorszy sa pierwsze 3 dni potem 3 tygodnie 3 miesiace po 3 latach to juz jest luz :) ale zlamac mozna sie zawsze niestety jak to bylo w moim przypadku
    • 18.08.13, 19:50 Odpowiedz
      glodujaca_norka napisał:
      > z natury mam braki neuroprzekaznikow ktore stymuluje fajek. wiec czeka mnie
      > wieczna depresja do tego.
      > co za pech :(((((((((((((((
      ____________________________________________________.
      Z natury ludzie maja takze tendencje do uzalania sie nad soba...
      Z natury ludzie maja takze tendencje do szukania dla siebie alibi,
      aby tym usprawiedliwic swoje niedomogi i ulomnosci psychiczne.
      Z natury ludzie maja takze tendencje do checi zaimponowania
      swoja niby elokwencja i niby madroscia...
      Z natury ludzie maja takze tendencje do samooszukiwania sie...!
      A ty do jakiej kategorii nalezysz...!?
      A...
      Ps. Sasiadka obok - z watku o narkotykach - stawia z kolei jeszcze
      warunki pokazujac swiatu, ze juz chce... - Nie wie tylko jeszcze co...!
      A co sobie myslisz...!

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

WIĘCEJ O ZDROWIU:

Drętwienie rąk i nóg

Jest się czego bać?

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.