Taki "fizyczny" głód nikotynowy to chyba koło 2-3 tygodni, tak jak Ci wcześnej
pisałam. Kiedy ostatnim razem rzucałam palenie, to miałam uczucie smutku i bez
sensu życia. Gdzieś tak po 2 tygodniach poszłam do psychiatry (w związku z
nerwicą), który przepisał mi Mirzaten czy Mitrastad - "należy do grupy leków
przeciwdepresyjnych stosowanych do leczenia depresji. Depresja związana jest z
niedoborem substancji (m.in. serotoniny i noradrenaliny), które przenoszą
informacje do mózgu. Tabletki Mirzaten pomagają uzupełnić te braki. Główne
objawy depresji to głęboki smutek, trudność w wykonywaniu codziennych czynności,
zaburzenia snu i uczucie niepokoju" jak mozemy wyczytac w ulotce.
Ale nie chciałam się truć dragami po niemiłych doświadczeniach z xanaxem, który
swego czasu przepisał mi lekarz pierwszego kontaktu.
Jednak nie dałam rady i po niecałych 3 tygodniach wróciłam do palenia. Czułam
się strasznie źle, czułam, że nic mnie już nie cieszy, że życie do końca będzie
już tylko szarą pustynią. Oczywiście zwalałam to na fajki, a raczej ich brak.
Niedawno (już 1,5 miesiąca temu!) rzuciała kolejny raz. Tym razem nastawiłam się
na depresję i smutek, powiedziałam sobie, że daję sobie miesiąc, potem szukam
pomocy w lekach. Brałam też tabex. Okazało się, że w moim przypadku kulminacja
smutku i załamania przychodzi po jakiś 3 tygodniach, a potem jest już tylko
lepiej. W tym momencie nie mam żadnych objawów depresji, którą, jak sądziłam,
mogę mieć jeszcze długo.
Okazało się więc, że trzeba po prostu przeczekac pierwszy miesiąc. Z tym, że
bardzo ważne jest myślenie sobie, że się da radę, że sie jest w stanie.
Myślę, że pomógł mi też Tabex. On reguluje częściowo dopaminę. Jak już czułam
sie potwornie źle to łykałam tabletkę z przekonaniem, że za jakieś pół godzinki
dół mi przejdzie. I częściowo faktycznie przechodził - nie wiem, czy to przez
efekt placebo, czy rzeczywiscie Tabex działał i raczej mnie to nie obchodzi teraz:)
Norka, przeżyj choc miesiąc i zobaczysz.
Oczywiście wszystko zależy od tego, jak bardzo chcesz niepalić.
Bo ja już chcę:))
Powodzenia, trzymam kciuki.
-
juz kiedys niepalilem 4 miesiace. i po trzech miesiacach napady glodu mialem. to
tak kolorowo nie jest ze tylko miesiac i objawy fizyczne znikaja.
teraz inny jakis ten glod jest. wtedy to bylo takie ssanie. a teraz nie mam
takiego poczucia pustki w sobie.
prochy juz bralem na depresje, wiecej mi zaszkodzily niz pomogly. zyban bym
sprobowal, nawet niekoniecznie ze wzgledyu na fajki, ale na depresje, ale drogi
a zreszta i tak by mi go pewnie nie przepisal lekarz.
wytrzymac wytrzymam, zamierzam niepalic.