Dodaj do ulubionych

wszyscy umrzemy....ja pierwszy

19.10.07, 18:43
wróciłem do ćpania ;- ( i mowie wszystkim dowidzenia od dzis
przychodze na forum jako ćpun
Edytor zaawansowany
  • ariel48 19.10.07, 18:51
    szacki napisał:

    > wróciłem do ćpania ;- ( i mowie wszystkim dowidzenia od dzis
    > przychodze na forum jako ćpun


    Nie jestem wyrocznią , ale to się czuło.
    Byłeś przygnębiony ... i przygnębiający.
    Co zamierzasz ?
    Chyba nie machnąłeś ręką na siebie ?



    ************************************************

    To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
  • szacki 19.10.07, 18:56
    dokładnie zrobiłem tak jak mówisz Ariel
    machnalem nie jedna a dwoma rekami - jestem juz kosmicznie zmeczony
    gdy juz podjalem decyzje czuje sie mniej przygnebiony. Wczoraj
    ogladalem Trainspotting i tak sie nakrecilem ze sam przygrzalem. nic
    tak nie nakreca jak obcowanie z kultura ;- )
    pozdrawiam ćpun Szacki
  • ariel48 19.10.07, 19:01

    > ogladalem Trainspotting

    To stary film.Widziałeś go.
    Oglądnołeś go wczoraj z premedytacją po raz kolejny.
    Zaćpałeś - bo chciałeś .
    Też kiedyś tłumaczyłam swoje picie.
    Jesteś uzalezniony. Z tym się coś robi.
    Ale póki nie ma motywacji , by żyć .... cóż.

    ************************************************

    To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
  • szacki 19.10.07, 19:12
    hehe znasz mnie czy co? było dokladnie jak mowisz. Wziałem cos z
    półki pobudzaczy czuje sie dobrze, wiem ze tej nocy nie uda mi sie
    zasnac wiem ze nic nie zjem wiem ze jutro bede na zjezdzie. chcialem
    tego. uzaleznienie.....tak z tym sie włuczy po osrodkach,
    terapeutach, psychaitrach... mam to za soba. łaziłem i gdzies po
    drodze zgubilem motywacje. najsmieszniejsze jest to ze wzialem i w
    tej samej sekundzie pozalowalem, ale co ja Ci bede smecił sama wiesz
    jak to jest.
  • ariel48 19.10.07, 19:58

    > ale co ja Ci bede smecił sama wiesz
    > jak to jest.

    Ano wiem .
    Było to dawno temu - ale takich rzeczy się nie zapomina.
    Cokolwiek bym Ci nie nakadziła teraz - to będą to jedynie pogaduszki.
    Nikt nie jest w stanie na Ciebie wpłynąć , jeżeli sam nie będziesz
    tego chciał.
    Mnie też kadzono.
    Wiesz - kiedy dociera najwięcej z takiego kadzenia ?
    Kiedy człowiek ma kaca moralnego. A ten kac moralny
    u osoby , która już wie , że chce skończyć z tym gównem - jest
    zawsze .
    U Ciebie też powinien być . Jak jest naprawdę - tylko Ty wiesz.
    Tylko Ty wiesz , czy chcesz żyć .
    Ja chciałam . Bardzo chciałam.
    A alkoholizm w porównaniu z narkomanią .... hmmm .
    Narkomania o wiele bardziej mnie przeraża.
    Widziałam narkomanów. Jak byłam młoda.
    Takich prawdziwych narkomanów. Duża grupa heroinistów.
    Na ich twarzach było widać śmierć . Te twarze widzę do dziś .
    Nie wiem , czy ktokolwiek z nich jeszcze żyje.
    Po roku - kiedy znowu sie spotkaliśmy - kilkoro z nich już nie żyło.
    Nigdy nie brałam narkotykow. Twarze tamtych narkomanów wystarczyły -
    by nie próbować .


    Szacki ... Twój brak motywacji.
    Dlaczego ?

    ************************************************

    To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
  • ariel48 19.10.07, 21:14
    Do poczytania.
    Pewnie znasz to , ale inni ...



    ,,
    Nawroty

    Są zazwyczaj częste, uporczywe i dramatyczne. Gdyby nie one, narkomania byłaby
    epizodem w życiu człowieka, takim jak złamanie ręki albo ostre zapalenie wyrostka.

    Akurat u mnie było tak, że po pierwszym kilkutygodniowym ciągu heroinowym sam
    zadzwoniłem, gdzie trzeba, wziąłem skierowanie i pojechałem na detoksykację.
    Uważałem, że odtrucie w szpitalu i kilka dni odpoczynku sprawę załatwią raz na
    zawsze. Po tej pierwszej detoksykacji pozostałem w obcym mi mieście i po
    kilkutygodniowej terapii zostałem tam zatrudniony jako lekarz. Byłem szczęśliwy.
    Czułem się w nowym otoczeniu jak ryba w wodzie i gdyby ktokolwiek wtedy
    powiedział mi, że jeszcze do narkotyków wrócę, tobym go wyśmiał. Wtedy właśnie
    miałem najdłuższy - trzyletni - okres remisji. Musiałem popełnić masę błędów i
    zupełnie zapomnieć o swojej przeszłości narkomańskiej, aby doprowadzić się w
    końcu do stanu typowego nawrotu ze wszystkimi jego objawami i fatalnym finałem.
    Nasilające się kłótnie i pretensje mojej partnerki, pogarszające się relacje w
    pracy, drobne błędy i niekonsekwencje rozkładały moje życie miesiącami. A ja
    łudziłem się do ostatniej chwili, że jakoś to będzie. O narkotyku nie myślałem
    aż do ostatniego dnia. Byłem już wtedy skłócony z całym światem, bez pracy, bez
    dziewczyny, przepełniony goryczą i żalem. Machnąłem ręką na wszystko i zacząłem
    brać narkotyki jak szalony. Często, dużo i wszystko, co się dało, naraz. Po
    dwóch miesiącach znowu pojechałem na detoksykację - tym razem w dużo gorszym
    stanie fizycznym i psychicznym. Byłem wychudzony i zarośnięty. Przez kilka
    pierwszych dni nie chciałem z nikim rozmawiać.

    Nawrotów przeżyłem 30, a może 40. Nie pamiętam dokładnie. Kilkakrotnie ulegałem
    złudzeniu, że teraz to już definitywny koniec z narkotykami, i święcie w to
    wierzyłem. Dlatego w ostatnich latach, nawet gdy jestem w remisji i wszystko
    układa się dobrze, nie myślę o tym, co będzie dalej, i nie robię żadnych
    dalekosiężnych planów. Zbyt wiele razy upadłem, abym mógł uwierzyć, że to się
    już nie zdarzy.

    Narkomani, którzy nie przeżywali nawrotów, to rzadkość. Niemal każdy doświadczył
    na sobie dziesiątki razy objawów abstynencyjnych, gdy usiłował zmniejszyć dawki
    lub rozstać się z narkotykiem.

    Jeśli udało się już jakoś przetrzymać wielodniowy okres głodu, to przychodzi
    czas szybkiej regeneracji. Z dnia na dzień powracają siły, apetyt, potencja,
    nocny sen staje się coraz dłuższy. Dla obserwatora człowiek ten zmienia się
    błyskawicznie. Z przygnębionego, bezsilnego wraka staje się najczęściej
    człowiekiem towarzyskim, ciekawym, życzliwie usposobionym, z którym przyjemnie
    przebywać. Jeżeli przez kolejne tygodnie, miesiące nie powróci do nałogu, ale
    stara się jakoś układać swoje życie, to możemy mówić o remisji, zdrowieniu,
    "trzeźwieniu".

    Zdecydowana większość narkomanów po okresie względnie normalnego życia powraca
    jednak do nałogu. Dlaczego? Czy stan odurzenia jest dla narkomana tak wspaniały,
    że życie "przytomne" przegrywa?

    Najpierw szczerze cieszą się odzyskaną wolnością, dziękują Bogu, terapeutom, że
    wyciągnęli ich z piekła. Często radują się każdym dniem, możliwością pracy,
    rodziną, zdrowym ciałem, posiłkiem, seksem. Po jakimś czasie powoli
    przy-zwyczajają się do tego nowego życia. Pojawiają się drobne problemy. Rodzina
    i pracodawcy nie stosują już taryfy ulgowej. Pokazują, jakie są ich oczekiwania
    w stosunku do zdrowego, dorosłego, odpowiedzialnego człowieka. Czar pryska. Mogą
    jeszcze dojść pretensje, żale i złość wielu skrzywdzonych przez narkomana osób.
    Otoczenie pamięta tamte awantury, kradzieże, bijatyki, wyzwiska i oczekuje
    zadośćuczynienia. Dla narkomana okres narkotycznego ciągu jest mglistym snem,
    odległym i niezrozumiałym. Dla osób najbliższych - ciągle aktualnym koszmarem,
    niekiedy bardziej realnym niż obecna sielanka.

    Dziwne zjawiska zachodzą w psychice uzależnionego. Podobnie jak w czasie
    rozwijania się nałogu, jego umysł zaczyna zafałszowywać zapamiętane fakty.
    Zapomina o bólu, upokorzeniach, cierpieniach i gehennie wychodzenia z nałogu.

    Trudności codziennego życia, żale rodziny, obowiązki kumulują się, aż rozpoczyna
    się nawrót. Nawrót to nie to samo co przyjęcie narkotyku. To rozciągnięty w
    czasie zbiór wielu nawarstwiających się problemów i błędów, które doprowadzają w
    końcu do sięgnięcia po narkotyk, co przeważnie kończy się ciągiem. ,,
    ************************************************

    To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
  • myszabrum 19.10.07, 20:26
    Być może nie do końca zdajesz sobie sprawę, że Twoje życie jest właśnie... Twoim
    życiem. Nie posiadasz nic więcej.

    Jeśli jakiś czas trwałeś w abstynencji, to znaczy, że problemem nie jest tu głód
    nie do pokonania, ale brak wiary w szczęście bez używek.

    Na początek polecam wyprawę w jakieś ekstremalne miejsce, np. do zakładu dla
    ociemniałych w Laskach. Albo do hospicjum.

    Nie tylko popatrz, ale pogadaj sobie z tymi ludźmi, z dziećmi. Nabierzesz
    dystansu do siebie (chyba Ci go brakuje).

    Nawet długie życie i tak jest bardzo krótkie. Człowiek nie będący geniuszem
    niewiele jest w stanie w nim zrobić. Co dopiero ćpun.

    Twój Trainspotting też nie nakręcił się sam. Ktoś napisał powieść, ktoś
    scenariusz. Parę osób napracowało się przy zdjęciach i muzyce.

    Przy marketingu.

    Mimo nihilistycznej wymowy ten film to kawał dobrej roboty w wykonaniu ludzi,
    którzy bynajmniej nie mają zamiaru się wykończyć ;)

    Nie masz poczucia, że szkoda zakopywać talenty, które masz? Że szkoda byłoby nie
    odcisnąć w jakiś sposób swojej indywidualności?

    Jak się zaćpasz, to zapewne nic z tego. Trainspotting o Tobie nikt nie zrobi.
    Będziesz coraz bardziej żałosny a w końcu zdechniesz.

    Prawdopodobnie bez przejętej publiczności.
  • szacki 20.10.07, 02:32
    napisalem ostaniego posta i wyszedlem z domu na urodziny , grzeczne
    urodziny grzecznej kolezanki, było miło, zatrzymalem sie na fajke,
    ktos mnie tracił, Szczypek? !!!- "o ku.. szacki kope lat!"- w ciagu
    sekundy preznioslem sie 3 lata do tyłu ;przedemna stał moj glowny
    dil we wlasnej osobie. Wystarczyl jeden rzuk oka on wiedzial i ja
    wiedzialem obydwaj bylismy urobieni po uszy. " wrociles szacki" , "
    ja na chwile przelotem " , " taaaa jasne kazdy tak mowi to co
    melinujemy sie na blanta" poszedlem ...prochy trawa alkohol , :"
    musimy sie spotkac szacki pogadac"... pewnie go spotkam szybciej niz
    mysle, i to pewnie ja bede szukac kontaktu, znowu? znowu sie ponizac
    blagac pozyczac wydzwaniac po nocach do ludzi? znowu widziec czyjs
    zgorszony wzrok na widok grzebiacego w koszu na smieci cpuna
    siedzacego miedzy podpaskami i resztakmi zarcia? : zaluj stary ze
    sie teraz nie widzisz- tyle , tylko tyle usłyszalem wtedy. a co
    usłysze za tydzień, miesiac , rok? ...Ariel ten tekst co mi
    przyslalas, jakbym czytal o sobie, pewnie kazdy uzalezniony nie
    wazne od czego tak by sie czuł czytajac, wlozyli nas w schemat a
    nam sie wydaje ze jestesmy tak kuzwa oryginalni. godzina szczerosci,
    wszystko bym teraz wyspiewal jakby mnie ktos pociagnal za jezyk, CBŚ
    powinno przesluchiwac ludzi na zjeździe. mowie to do Was i czuje sie
    jak na grupie, czuje te spojrzenia pełne wzgardy, litosc i zal. jak
    ja nienawidze grupowek....
  • ariel48 20.10.07, 07:23

    Szacki - piszesz o czymś , co wcale nie musi mieć miejsca.
    Wcale nie musisz szukać dilera , wcale nie musisz się poniżać , wcale nie musisz
    grzebać w śmietniku.
    Ale Ty o tym przecież wiesz. Byłeś w ośrodkach ,
    uczestniczyłeś w ,,grupówkach ,, ....
    Czy ktoś jest w stanie Ci pomóc ?
    Owszem - jest ktoś taki . TY SAM.
    Przestań użalać się nad sobą . Przestań przekonywać siebie , że
    wiesz , jak się to skończy .
    Skoro wiesz - zrób coś , żeby tak nie było .
    Swoimi bezzasadnymi założeniami i przewidywaniami powodujesz
    u siebie negatywne uczucia. Jesteś smutas , przygnębiający smutas.
    A wcale nie musi tak być. Tylko trzeba wziąć się w garść.
    Co z Twoją motywacją ? Każdy może ją znależć .
    Tylko musi chcieć .







    ,,Po piaszczystej drodze szła niziutka staruszka.
    Chociaż była już bardzo stara, to jednak szła tanecznym krokiem,
    a uśmiech na jej twarzy był tak promienny,
    jak uśmiech młodej, szczęśliwej dziewczyny.
    Nagle dostrzegła przed sobą jakąś postać.
    Na drodze ktoś siedział, ale był tak skulony, że prawie zlewał się z piaskiem.
    Staruszka zatrzymała się, nachyliła nad niemal bezcielesną istotą i zapytała:
    "Kim jesteś?"
    Ciężkie powieki z trudem odsłoniły zmęczone oczy, a blade wargi wyszeptały:
    "Ja? ... Nazywają mnie smutkiem"
    "Ach! Smutek!", zawołała staruszka z taką radością,
    jakby spotkała dobrego znajomego.
    "Znasz mnie?", zapytał smutek niedowierzająco.
    "Oczywiście, przecież niejeden raz towarzyszyłeś mi w mojej wędrówce."
    "Tak sądzisz ...", zdziwił się smutek,
    "to dlaczego nie uciekasz przede mną. Nie boisz się?"
    "A dlaczego miałabym przed Tobą uciekać, mój miły?
    Przecież dobrze wiesz, że potrafisz dogonić każdego, kto przed Tobą ucieka.
    Ale powiedz mi, proszę, dlaczego jesteś taki markotny?"
    "Ja ... jestem smutny." odpowiedział smutek łamiącym się głosem.
    Staruszka usiadła obok niego.
    "Smutny jesteś ...", powiedziała i ze zrozumieniem pokiwała głową.
    "A co Cię tak bardzo zasmuciło?"
    Smutek westchnął głęboko,
    Czy rzeczywiście spotkał kogoś, kto będzie chciał go wysłuchać?
    Ileż razy już o tym marzył.
    "Ach, ... wiesz ...", zaczął powoli i z namysłem,
    "najgorsze jest to, że nikt mnie nie lubi.
    Jestem stworzony po to, by spotykać się z ludźmi
    i towarzyszyć im przez pewien czas.
    Ale gdy tylko do nich przyjdę, oni wzdrygają się z obrzydzeniem.
    Boją się mnie jak morowej zarazy."
    I znowu westchnął.
    "Wiesz ..., ludzie wynaleźli tyle sposobów, żeby mnie odpędzić.
    Mówią: tralalala, życie jest wesołe, trzeba się śmiać.
    A ich fałszywy śmiech jest przyczyną wrzodów żołądka i duszności.
    Mówią: co nie zabije, to wzmocni.
    I dostają zawału.
    Mówią: trzeba tylko umieć się rozerwać.
    I rozrywają to, co nigdy nie powinno być rozerwane.
    Mówią: tylko słabi płaczą.
    I zalewają się potokami łez.
    Albo odurzają się alkoholem i narkotykami,
    byle by tylko nie czuć mojej obecności."
    "Masz rację,", potwierdziła staruszka, "ja też często widuję takich ludzi."
    Smutek jeszcze bardziej się skurczył.
    "Przecież ja tylko chcę pomóc każdemu człowiekowi.
    Wtedy gdy jestem przy nim, może spotkać się sam ze sobą.
    Ja jedynie pomagam zbudować gniazdko, w którym może leczyć swoje rany.
    Smutny człowiek jest tak bardzo wrażliwy.
    Niejedno jego cierpienie podobne jest do źle zagojonej rany,
    która co pewien czas się otwiera.
    A jak to boli!
    Przecież wiesz, że dopiero wtedy, gdy człowiek pogodzi się ze smutkiem
    i wypłacze wszystkie wstrzymywane łzy,
    może naprawdę wyleczyć swoje rany.
    Ale ludzie nie chcą, żebym im pomagał.
    Wolą zasłaniać swoje blizny fałszywym uśmiechem.
    Albo zakładać gruby pancerz zgorzknienia."
    Smutek zamilkł.
    Po jego smutnej twarzy popłynęły łzy:
    najpierw pojedyncze, potem zaczęło ich przybywać,
    aż wreszcie zaniósł się nieutulonym płaczem.
    Staruszka serdecznie go objęła i przytuliła do siebie.
    "Płacz, płacz smutku.", wyszeptała czule.
    "Musisz teraz odpocząć, żeby potem znowu nabrać sił.
    Ale nie powinieneś już dalej wędrować sam.
    Będę Ci zawsze towarzyszyć,
    a w moim towarzystwie zniechęcenie już nigdy Cię nie pokona."
    Smutek nagle przestał płakać.
    Wyprostował się i ze zdumieniem spojrzał na swoją nową towarzyszkę:
    "Ale ... ale kim Ty właściwie jesteś?"
    "Ja?", zapytała figlarnie staruszka
    uśmiechając się przy tym tak beztrosko, jak małe dziecko.
    "JA JESTEM NADZIEJA!" ,,



    ************************************************

    To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
  • anciax 20.10.07, 11:20
    Szacki, no cóż, na pewno nie zrobiłeś niczego godnego pochwały...

    Nie wiem co Ci powiedziedzć, co Ci napisać. Z resztą Ty i tak zrobisz jak
    zechcesz. Your life - your choice.

    ...ale chyba samo wygadanie sie na U. trochę pomaga, cio? Mnie zawsze pomaga, i
    nie ważny czy akurat ktoś słucha mojego p-ieprzenia czy nie ;)

    Pozdro, Ann
    --
    forum_dla_DDA
  • szacki 20.10.07, 11:45
    fajka, kawa, fajka...wyrzuty sumienia bagaz powrotny z krainy
    chemicznego snu. W nocy podlapalem mega doła, czulem nieodparta
    potrzebe pogadania z kims, chcialem zeby mnie ktos opie..ł, i
    powiedzial co mam robic bo sam nie bylem w stanie niczego wymyslic.
    Nakrecalem sie ze jak mnie ktos wyslucha to wszystko sie naprawi
    nagle i tak poprostu.Wertowalem strony z telefonami zaufania jak
    debil, w koncu znalazlem czego szukalem i ....niezadzwonilem no bo
    co ja im powiem? To co slysza tysiac razy na dobe? nic nowego nie
    wymysle, Rano zadzwonilem do osrodka. Moj terapeuta był nieobecny i
    cholera wie kiedy mnie przyjmie. Bede ich dzisiaj bombardowac
    telefonami kurde jade na pzryslowiowym " duposcisku". Wiem ariel ze
    smece, przynudzam, dołuje i w ogole gadam do chrzanu. Dobry ten
    tekst o smutku i nadzieji. Anciax nic nie mow. Juz dzis
    usłyszalem :"zawiodlam sie na tobie szacki" a smutek bijacy z jej
    oczu mnie zabił. Przy niej zadzwoniełm. Chcialem pokazac jaki jestem
    twardziel i jak k -urewsko mi zalezy, zaczalem obiecywac ze zaczne
    terapie i bedzie jak dawniej, bedziemy jezdzic nad rzeke, chodzic do
    parku...ze bedzie dobrze. Chyba mi nie uwierzyła. Wiem Anciax o co
    Ci chodzi. Mi tez wygadanie pomaga, a czytac nikt nie musi.Z tego
    forum to by niezła ksiazka powstała. "Pamietnik uzaleznionych"
    sprezdawac za 2 zlote i juz mielibysmy za co ćpać i chlać.
    pozdro szacki ;/
  • anciax 20.10.07, 12:00
    ...to Ci jeszcze powiem, Szacki, że nie tylko ją zawiodłeś. Ale cóż, Twoja sprawa.
    Może było by sie trzeba zastanowić czy Ty chciałbyś być tyle razy raniony? Hę?
    Wytrzymałbyś to? Zastanów się. Nic nie pisz, ale przemyśl. Przemyśl. Kraków.
    Moskwa. ;)

    Powodzenia
    --
    forum_dla_DDA
  • ariel48 20.10.07, 12:08
    Szacki :


    > usłyszalem :"zawiodlam sie na tobie szacki" a smutek bijacy z jej
    > oczu mnie zabił.


    I Ty mówisz , że nie masz powodu do motywacji ?
    A ONA ?


    ************************************************

    To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
  • anciax 20.10.07, 12:30
    Ariel, k-urde, nie bez powodu ktos wymyślił kiedyś hasełko, ze najciemniej jest
    pod latarnią. Ja tez szukam motywacji, a moze ona (motywacja) jest o krok ?!
    --
    "Jeśli nie masz po co żyć - żyj na złość innym"
  • szacki 24.10.07, 02:34
    ona ma na imie Magdalena ....miała
  • ariel48 24.10.07, 09:34

    szacki napisał:

    > ona ma na imie Magdalena ....miała


    Magdalena nie chciałaby zapewne widzieć Cię w takim stanie , w jakim jesteś
    ostatnio.
    Poza tym ... życie toczy się dalej.
    Nie zapominaj , ale nie umartwiaj się .
    Znajdż inną Magdalenę . :-)))
    ************************************************

    To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
  • szacki 24.10.07, 10:08
    Oszalałas? Ona była jedyna niepowtarzalna, takiej pisarki Polska
    nigdy przedtem ani nigdy potem nie miała. Oddałbym wszystko zeby zyc
    w tamtych czasach i w tej rodzinnie.

    Ja mowie o Magdalenie Samozwaniec córce Wojciecha Kossaka, siostrze
    Lilki ( Marii Pawlikowskiej- Jasnorzewskiej)

    Oni sa fantastyczni.

    Mikołaj Szacki-Kossak ;- )
  • ariel48 24.10.07, 10:22

    > Mikołaj Szacki-Kossak ;- )

    No ... mój drogi ... :-)))
    Jeżeli to prawda ...

    Co do niepowtarzalności - zgoda.
    Ale nie jedyni - niepowtarzalni.

    ************************************************

    To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
  • e4ska 24.10.07, 10:29
    Hmmm - gdyby należała do AA i miała dobrego terapeutę, cofnęliby jej chorobę
    nowotworową...

    Tak wynika z poniektórych wpisów. Że AA cofa.

    Powiem jednak, że poezje poetki są nieco dołujące. W twojej obecnej sytuacji
    może lepiej Przybosia? też krakowskie okolice:)))

    Mnie na dołki trzeźwienia najlepiej robił Hasek. Przynajmniej było równo:
    powszechna głupota, łącznie z moją, jest śmieszna - i czym się tu przejmować:)


  • aaugustw 24.10.07, 15:56
    e4ska napisała:
    > ...powszechna głupota, łącznie z moją, jest śmieszna
    ______________________________________________________.
    A niech Cie kule bija...! - Masz racje...! ;-))))))))))
    A... ;-))))
  • aaugustw 20.10.07, 11:39
    szacki napisał:
    > wróciłem do ćpania ;- (
    > przychodze na forum jako ćpun
    _______________________________.
    Na zdrowie...!
    A...
  • szacki 20.10.07, 11:47
    aaugustw napisał:
    > _______________________________.
    > Na zdrowie...!
    > A...

    dzieki Augustaw brachu wiedzialem ze mnie zrozumiesz
  • aaugustw 20.10.07, 11:54
    szacki napisał:

    > aaugustw napisał:
    > > Na zdrowie...!

    > dzieki Augustaw brachu wiedzialem ze mnie zrozumiesz
    ________________________________________________________________.
    Jezeli do 24 godz. nie zrobisz ze soba porzadku - zabije jak psa!
    A...
    Ps. A kiedy staniesz sie znowu czlowiekiem, przyjedziesz do mnie
    w odwiedziny... - Jak zechcesz pojdziemy poplywac...!
  • szacki 20.10.07, 12:01

    > ________________________________________________________________.
    > Jezeli do 24 godz. nie zrobisz ze soba porzadku - zabije jak psa!
    > A...
    > Ps. A kiedy staniesz sie znowu czlowiekiem, przyjedziesz do mnie
    > w odwiedziny... - Jak zechcesz pojdziemy poplywac...!

    to nawet sie zgadza bo czuje sie jak pies. zeszmacony pies. jestem
    tak przywalony dołem ze pewnie bym sie utopił jakbym teraz poszedł
    pływac. Kuzwa august ....porazka

    usmiechne sie bo tak smece ze sie juz sam nie moge słuchac ;- )
    i jeszcze raz ;- )
    i jeszcze ;- )

    sztucznizna hehe
  • ariel48 20.10.07, 12:09
    Szacki :


    > to nawet sie zgadza bo czuje sie jak pies. zeszmacony pies. jestem
    > tak przywalony dołem ze pewnie bym sie utopił jakbym teraz poszedł
    > pływac. Kuzwa august ....porazka


    No i bardzo dobrze , że masz moralniaka.
    Im większy - tym lepiej.


    ************************************************

    To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
  • szacki 20.10.07, 13:41
    za pol godziny dzwonie. patrze co chwile na zegarek, bede ja blagac
    zeby mnie dzis przyjela. Czuje ze sam pobyt w osrodku da mi w dupe,
    wystarczy sie raz przejsc po korytarzu i czlowiekowi sie odechciewa
    cpac do konca zycia, a wystarczy wyjsc na ulice i wszystko wraca do
    normy. Pewnie sie niezle wku..a jak mnie zobacza. Cały szacki znika
    by pojawic sie po pol roku na zejsciu z przekrwionymi oczami błagac
    o litosc. Dwukrotnie juz mnie wyjebywali na zbity pysk a ja jak ten
    po..y bumerang. Cpun jest wyprany z honoru. No ale gdzie ja mam
    pojsc? naprawde chcialem, myslalem ze sam sobie poradze, siedze
    wykapany ubrany gotowy do wyjscia i czekam na cud.
  • aaugustw 20.10.07, 14:01
    szacki napisał:
    > Dwukrotnie juz mnie wyjebywali na zbity pysk a ja jak ten
    > po..y bumerang.
    _______________________________________________________________.
    Niech sami mysla, jak wyrzucic ten bumerang, zeby nie wrocil...!
    A... ;-))
    Ps. Dwie godziny juz uplynely.
  • szacki 20.10.07, 14:32
    cud sie nie zdarzył , pani zdaje mi sie nie byla tak do konca
    zachwycona moim telefonem. Przyjmie mnie za 4 dni. kurcze cale
    dlugie cztery dni. Czyli mam jescze troche czasu zeby pocpac a potem
    skruszony isc do osrodka. W sumie babka mi zrobiła prezent. wyc mi
    sie chce na mysl o takim suprajsie. nie chce go nie ktos sobie go
    wezmie. oddamz pocalowaniem reki. Nienawidze tego osrodka. Oni tez
    mnie pewno nienawidza. zreszta wcale sie nie dziwie.Ide na ćmika bo
    sie wykoncze. aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
    psychodela
  • ariel48 20.10.07, 14:41
    Szacki :


    > cud sie nie zdarzył ,

    Szacki - idż tam mimo wszystko .
    Idż !!! Powinnien ktoś Cię tam wysłuchać i pomóc.
    Przez telefon - nie załatwiania się takich spraw.
    Za cztery dni może być za póżno.

    ************************************************

    To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
  • aaugustw 20.10.07, 14:49
    ariel48 napisała:

    > Szacki :
    > cud sie nie zdarzył ,

    > Szacki - idż tam mimo wszystko .
    _________________________________.
    Sztachnij sie i idz tam...!
    A...
  • szacki 20.10.07, 15:10
    ludzie nie moge oni mnie tam znaja pewnie nawet nie wierza ze
    przyjde we wtorek, maja mnie w dupie tak jak ja ich mialem. takich
    jak ja maja dziesiatki, a moze nawet i setki. To jest osrodek
    otwarty tam obowiazuja kolejki, rejestracja. Nie jestem wyjatkiem.
    Sam sie sztachnij August i idz. Juz Ci moge pwoiedziec jak Cie
    potraktuja. Bez ogrodek wywala na zbity pysk. Myslisz ze juz tego
    nie przerabiałem? Poszedlem tam urobiony po pachy dokladnie w moje
    urodziny. Nie było zmiłuj sie. " tego chciales?" " nie" i w ryk.
    żałosne. załujcie mnie bo jestem pozałowania godny. ;- )))))) to
    taki zarcik. czuje sie wymaglowany.
  • ariel48 20.10.07, 15:17
    To znajdż inny.
    Ale rób coś.
    Nie siedż jak kukła !
    Bo połyniesz .
    Czy wypłyniesz jeszcze raz ?


    ************************************************

    To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
  • szacki 20.10.07, 15:33
    nie ma innych szukam wlasnie na necie kuzwa duze miasto a nie ma z
    kim pogadac. pieprzona betonowa dzungla. W desperacji przegladnalem
    juz nawet strony Karanu. Parcuja od pon -pt. Jedyny osrodek czynny w
    weekendy to moj osrodek gdzie mnie olali z gory na dol. zostal mi
    jescze ogolnopolski telefon zaufania. ale co ja im powiem? wstydze
    sie i w sumie sam nei wiem jaki ja mam wlasciewie problem.nie
    potrafie go sprecyzowac. No co? powiem im ze co? ze jestem na
    zejsciu?ze chce mi sie cpac dalej? A ONI mi powiedza ze nie warto bo
    swiat jest piekny. CHce z kims pogadac ale sam nie wiem o czym. mam
    totalny metlik w glowie.
  • ariel48 20.10.07, 16:34
    Szacki :


    >zostal mi
    > jescze ogolnopolski telefon zaufania. ale co ja im powiem? wstydze
    > sie i w sumie sam nei wiem jaki ja mam wlasciewie problem.

    Szacki - to jest telefon zaufania.
    To nie jest ukryta kamera . :-)))
    Chcesz się wygadać , więc tym bardziej zadzwoń .
    Powiedz o ośrodku ... że chcesz .... pomogą Ci.
    Nie bądż dupa.

    ************************************************

    To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
  • e4ska 20.10.07, 15:27
    Eeeee... Szacki... wedle normalnych standardów to człowiek nie powinien
    podejmować żadnych decyzji w stresowym stanie - żadnych, trzeba poczekać, aż
    wzburzenie przejdzie, aż nerwa odpuści:)

    Szczególnie, jak się jest żałosnym masochistą i próbuje nabierać świat na swoje
    straszliwe przerażające okropne męczarnie...

    Już się nie możesz doczekać, kiedy usiądziesz, zaczniesz gadać... to samo co
    zawsze, nic więcej... do znudzenia... dasz sobie w kość, tobie dają w kość, ty
    dasz w kość - i tak jakoś życie zleci, karawan zajedzie, anielski orszak i cześć...

    Przecież ci, Szacki, nikt jakiegoś procha pchać nie będzie - chcesz sie
    usprawiedliwiać - to sie usprawiedliwiaj - tylko nie gadaj tu o głodach - można
    je wytrzymać. Nie pij, nie pal - to nie zaćpasz... spokojnie przemyśl, co sie
    stało - czego ty właściwie chcesz?

    I nie gadaj, że ciężko do ośrodka - przeciwnie, skręcasz się, żeby ci kto
    dołożył, a właściwie - żebyś se pojęczał... "bo ja jestem taki nędzny, taki
    okropny, taki fuuuuj"... wcale nie jesteś - ale jak sie uparłeś na czarny
    autoportret, to się nim delektuj. I pamiętaj, że pani terapeutka ma za seanse z
    Szackim płacone - jak sie jej seanse znudzą, to za dozorstwo też dobrze płacą.
    Szacki albo miotła... co byś wybrał:)))

    bo ja - miotłę... a ty?
    :)))
  • szacki 20.10.07, 15:44
    jestes cwana bo jestes czysta. Ja tez na poczatku jak tu przyszedlem
    bylem czysty, wesoły, taki szacki z jajem. Zero deprechy, radosc mi
    nosem kapała. Ale mam nawrot i nie wcisniesz mi kitu ze Ty nie
    mialas ani jednego w swoim zyciu a nawet jesli to skakalas wowczas z
    radosci pod sufit. Czarny autoportret... a co mam sie kreowac na
    zajebistego, przystojnego 20 latka bez problemow , jezdzacego z
    ekipa do austrii na narty i na bermudy do szkoły jezykowej, mam byc
    chlopcem z reklamowki? a w zyyyciu! zmieszalas mnie z blotem i co?
    zadowolona? jeszcze mi włoz szpile miedzy oczy. no dalej eska
    śmiało!
  • e4ska 20.10.07, 19:29
    noooo, o to właśnie chodzi, Szacki... zebys wiedział, jak sobie ludzie spoza
    twego kręgu mysla na podobne tematy.... i żebyś nie robił z siebie ostatniej
    ofiary. Co się właściwie stało? że uzależniony poszedł na imprezę, nadział sie
    dziwnym trafem na znajomego, dziwnym trafem znajomy go poznał... i dziwnym
    trafem uzależniony ma od rana napad paniczny.

    nie mógłbyś pozwolić sobie na coś bardziej oryginalnego? np. idziesz do dozorcy
    i prosisz o miotłę... fizyczny wysiłek, poczucie ważności i przydatności...
    kiedyś poprosiłam dozorcę, żeby mi dał poodwalać śnieg na chodniku - nawet
    fajnie szło...:)

    "a co mam sie kreowac na
    > zajebistego, przystojnego 20 latka bez problemow , jezdzacego z
    > ekipa do austrii na narty i na bermudy do szkoły jezykowej, mam byc
    > chlopcem z reklamowki? "

    Nie musisz się kreować - możesz być. Teraz nie ma żelaznej kurtyny, każdy ma
    paszport w chatce swej... a nie u pana komendanta.

    co byś powiedział na taką rzecz: w poniedziałek będę miała do czynienia z pewnym
    nieczystym... ale niejeden czysty tak chciałby wyglądać i tak żyć. Nie znam sie
    na tym uzależnieniu, więc trudno mi powiedzieć, dlaczego on umie wyłazić ze
    wszystkich dołków... no, głupi jest w miarę i brutalny, ale z drugiej strony...
    trochę mi imponuje... łazi na linie bez trzymanki - i nie spada... sztukmistrz.
    Nie to, co Szacki:)

    Dasz sobie rade - nie rozpaczaj zbytnio - bądź tylko rozsądny.

    Zdrufki dla ciebie:)

    I jeszcze jedno: Owszem, wiem, co to jest głód alkoholowy - nie taki on lekki,
    skoro od wódy sie umiera... ale wyjść można - bez żebrania o cudze serce... bo
    go nigdy nie dostaniesz - żebrzący.
  • szacki 21.10.07, 12:30
    ja nie zebram o czyjes serce. Sam jestem troglodyta bez serca- nie
    potrafie kchac ciagle klamie , jesuuuu jak ja klamie to sie w pale
    nie miesci - tez jestem sztukmistrz eska , i moglbym Ci zaimponowac
    jakims mega kitem hehehe

    Kobieto wogole nie skimalas powagi mojej sytuacji, uzalezniony
    spotkał dila i popłynal a nie moze plynac bo kuzwa studiuje i musi
    byc na chodzie, do austri nie pojade bo na nartach nie jezdze ale
    luz paszporcik dosc czesto sie przydaje , juz takim dnem nie jestem.

    kurde jak ja bronie siebie jak lwica.
    pan dozorca pewnie myslał ze oszalalas jak sie wzielas za
    odgarnianie moze myslalas ze to gory białeych myszek ktore trzeba
    posprzatac i usunac ze swojego zycia?

    całuje Eska ide na fajke
  • aaugustw 21.10.07, 19:13
    e4ska napisała:
    > ...wyjść można - bez żebrania o cudze serce... bo
    > go nigdy nie dostaniesz - żebrzący.
    ____________________________________.
    Mow Ty Eska tylko za siebie...!
    Twoj dom musi byc cholernie zimny...!? - Brrrr...
    A...
  • szacki 21.10.07, 19:26
    ona ma racje ;- ( ja nie mam domu i odrzucam wszystkie serca moze
    ona juz to przerabiała? od kiedy ślina nasza smakuje ołowiem od
    kiedy ropa ropą ropą goją sie
    rany!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    !
  • aaugustw 21.10.07, 19:49
    szacki napisał:
    > ona ma racje ;- ( ja nie mam domu i odrzucam wszystkie serca
    moze ona juz to przerabiała? od kiedy ślina nasza smakuje
    ołowiem od kiedy ropa ropą ropą goją sie
    rany!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!.........
    _________________________________________.
    Znaczy sie i Ty masz szanse stac sie Eska.
    Zawsze to lepsze od picia...!
    A...
  • szacki 21.10.07, 21:47
    Ty przestałes pic i co? stałes sie Eska? ja nie mam problemu z
    alkiem ( mój psychatra powie Ci co innego - nie słuchaj go) ;- )
  • aaugustw 21.10.07, 21:55
    szacki napisał:
    > Ty przestałes pic i co? stałes sie Eska?
    ____________________________________________.
    Nie stalem sie Eska bo ja sie rozwijam wsrod
    alkoholikow...! - Wsrod zwyciezcow...! ;-))
    A...
    Ps. I sluze ludziom... - Wlasnie mialem sie pozegnac,
    bo musze dzisiaj jeszcze jednej duszyczce odpisac...
    A jutro rano zawiezc na lotnisko dwoch uczestnikow
    (z Polski), ktorzy brali udzial na Europejskim Mityngu Sluzb AA...
  • szacki 21.10.07, 22:05
    wiesz ja tez mam swojego Adama - jak ja mam mu powiedzieć ze znowu
    przycpałem?

    i znowu zamieszanie na chacie i znowu zarzygane żółcia szmaty znowu
    tepa próba żyletki znowu wpie..od taty ajajajajaja

    ale narobiłem burdelu jak w damskiej torebce
  • aaugustw 21.10.07, 22:10
    szacki napisał:
    > wiesz ja tez mam swojego Adama - jak ja mam mu powiedzieć ze znowu
    > przycpałem? i znowu zamieszanie na chacie i znowu zarzygane żółcia
    szmaty znowu tepa próba żyletki znowu wpie..od taty ajajajajaja
    > ale narobiłem burdelu jak w damskiej torebce
    ___________________________________________________________________.
    Odwagi. Idz tylko z PRAWDA przez zycie... - Reszta sie sama ulozy...
    A...
  • szacki 21.10.07, 22:18
    a w zyyyyciu, moje drugie imie to KŁAMSTWO ( terapeuta mi pwoiedział
    ze takie kity jakie ja wciskam to ze swieca szukac) hehehe

    nie zniszcze sobie zycia PRAWDĄ

    PRAWDA boli
  • szacki 20.10.07, 18:11
    doprawdy nie wiem kto podaje w necie numery telefonow ale wszystkie
    sa nieprawidlowe. Czy ktos ma aktualny i moze mi udastepnic?
  • anciax 20.10.07, 18:22
    no ja nie mam, sorcio bardzo
    --
    forum_dla_DDA
  • szacki 20.10.07, 18:28
    spoko znalazlem jakis nowy az pojde zadzwonic z ciekawosci czy
    działa. jak wypali nam Ci namiar anciax
  • anciax 20.10.07, 18:29
    spoko, oby ten wypalił.
    ... ale obyś Ty nie zapalił ;]
    --
    forum_dla_DDA
  • szacki 20.10.07, 18:32
    nie wierze w to ze gdzies tam po drugiej stronie lini czeka ktos
    zeby z Toba pogadac bo wszystkie numery sa nieparwidlowe. Nawet
    policja nie odebrała- ( zadzwonilem zapytac co jest grane) ja
    otworze prawdziwa linie zaufania i bede omagał ludziom no bo co w
    koncu kurcze blade?
  • anciax 20.10.07, 18:34
    A jak Twoje studia? DFajesz radę? w koncu chyab juz 3 tygodnie trwaja zajęcia,
    jakoś tak, nie? :)
    --
    "Jeśli nie masz po co żyć - żyj na złość innym"
  • szacki 20.10.07, 18:40
    yyyyy trafilas w czuły punkt.Nie jestem dobrym studentem. z 30 osob
    na roku jestem chyba najgorszy,jesli chodzi o srednia. Ostatnio
    zasypiam na wykladach ale tak bylo zawsze. Moglem isc na zajecia
    nacpany, pijany, na kacu, spiacy i glodny a prawie nigdy nie
    opuscilem zajec. wbilem sobie w czerep ze studiuje dziennie i tak mi
    juz zostało. Tylko nie moge sie na niczym skupic. Nie robie totalnie
    nic. nawet nie zmieniam zeszytow w torbie. A Ty Anciax? jak Ci idzie
    w szkole?
  • anciax 20.10.07, 18:49
    Dzięki za troske. u mnie ok. Skupmy się na Tobie :)
    Dlaczego nie mozesz sie skupic? Ktoś Cie rozprasza czy tak ogolnie nie umiesz
    sie na czyms skupic? A jaki to kierunek? Moze jeszcze nie jest za pozno i moze
    zmienilbys obecny kierunek na ajkis inny, ciekawszy? nie wiem :)
    --
    "Jeśli nie masz po co żyć - żyj na złość innym"
  • anciax 20.10.07, 19:07
    że ktos podniósł słuchawkę??

    A jak nawet policja nie odbiera, to chyba chyba musisz zrobia jakąś rozróbę,
    zeby pofatygowali sie do Ciebie osobiscie ;P
    --
    forum_dla_DDA
  • szacki 20.10.07, 19:11
    hehehe tego mi jeszcze trzeba do bigosu. Nie dodzwonilem sie nigdzie.
    ale pisze list do stowarzyszenia. cisza oznaczala jaranko z kumplem
    na balkonie ;- ) srudiuje na kierunku humanistycznym. a nie moge sie
    skupic mloda bo nic nie zre i nie spie, a jak jzu uda mi sie zmruzyc
    oko to z wycienczenia o 4 nad ranem. Pozatym dzis mam mega zejscie i
    zdycham. Kierunku nie bede zmieniac bo ten mi sie podoba. Ty
    studiujesz Anciax? wogole dlugo juz zyjesz na tym padole ziemskim?
  • anciax 20.10.07, 19:15
    Z-ajebisty z Ciebie humanista, a sam dla siebie ejsteś podły i wyrachowany (>>>
    patrz: megazejście). No skoro siebie tak traktujesz, to jak Ty chcesz innych
    ratować?? Szacki, idz coś zjedz - jakiś placek drwala czy jak zwał tak zwał ;)

    Pozdro od dyplomantki (trudne słowo, nie?) ;)
    --
    forum_dla_DDA
  • szacki 20.10.07, 19:32
    masz cos do humanisty dyplomatko? Ty zołzo Ty a Ty siebie jak
    traktujesz? Anciax dziecino jakbys sie szanowala to bys tu nie
    przychodziła bo i po co? zjadlem kromke z serem. Wystarczy na dzis.
    na ktorym jestes roku?
  • anciax 20.10.07, 19:37
    Senkju za kompliment ;]] Zołza zawsze do usług :PP ...ale nawet nie chciałbyś
    wiedzieć jak długo jestem czysta :P (ja sama nie wiem dokładnie, ale wiem, że
    długo a to jedyny i wystarczajacy powód do tego, zeby najechać na Ciebie, drogie
    dziecko ;P)
    Przychodze tu zeby poczytać (_czasem) np Ciebie. Wolaąłbym, żebyś mniej pisał a
    wiecej pracował (np nad sobą) :)

    > na ktorym jestes roku?
    Mówiłam, że "dyplomantka" to za trudne słowo dla Ciebie ;P

    paa
    --
    "jak mam ufać sobie
    kiedy sens życia umarł w tobie"
  • szacki 20.10.07, 19:47
    kurde przeczytalem dyplomatka buhahaha Dziecino nie strzelaj focha.
    ja tam wole pisac niz pracowac nad soba. Bo ja zejde z tego swiata a
    moja twórczosc zostanie dla potomnych. ja nie jem plackow jestem
    only brzoskwiniozerczy mniam mniam
  • anciax 20.10.07, 19:49
    spoko moko looz i sponton :))

    a ja dzis w-pieprzam czipsy bananowe :)) mrrrr ...i rodzynki
    --
    "Jeśli nie masz po co żyć - żyj na złość innym"
  • szacki 20.10.07, 20:06
    a ja bede jadł pop corn i co Ty na to zołzo dyplomantko?

    kiedys jedlismy popcorn totalnie zjarani. to bylo piekne. Wydawalo
    mi sie ze te małe kulki maja wielkie paszcze ktorymi ruszaja.
    słodkie. To taka mała dygresja ;- )
  • anciax 20.10.07, 20:10
    Sam bedziesz jadł? nie podzielisz sie ze mną? podziel sie z zołzą dyplomaTką ;))

    PS: z-ajebiscie bedzie sie potomnym czytało Twoje posty o brzeskwiniach, ćpaniu
    i popcornie xDD
    --
    "Jeśli nie masz po co żyć - żyj na złość innym"
  • szacki 20.10.07, 20:18
    Zołza otwieraj buziuchne garsciami Ci bede pakował.
    potomnym musze zostawic przepis na budyn na 4 gramach mniamniusny
    palce lizac. moze sobie ugotujemy razem taki co Anciax? bedzie
    hardcorowo
  • anciax 20.10.07, 20:22
    mniam ten popcorn, dobrze, ze go nie zdązyłeś posolić :))

    a harcorowo to może byc na koncercie. Jakos nie lubie ostatnio dopalaczy, wiec
    Szacki rezygnujemy z budyniu!!! ;)
    --
    "Jeśli nie masz po co żyć - żyj na złość innym"
  • aaugustw 20.10.07, 20:34
    anciax napisała (do Szackiego):
    > PS: z-ajebiscie bedzie sie potomnym czytało...
    o brzeskwiniach, ćpaniu i popcornie xDD
    ____________________________________________.
    Np.:
    "Brzoskwinia tu leży cala, ktora sie zaćpała,
    nigdy ona nie wyrosla, ani nie dojrzala....
    Popcorn z zołzą wpier-dzieliła,
    aż jej żebra masa tlusta wysadziła..."! :-(
    A... ;-))
  • anciax 20.10.07, 20:44
    August, straszy Cie? Tobie sie chce serio czytac te wsztstkie posty? :)
    --
    "Jeśli nie masz po co żyć - żyj na złość innym"
  • aaugustw 20.10.07, 20:50
    anciax napisała:
    > August, straszy Cie? Tobie sie chce serio czytac te wsztstkie
    posty? :)
    __________________________________________.
    Zaczalem od konca... - Martwia mnie one...!
    A... :-((
  • anciax 20.10.07, 20:51
    > Zaczalem od konca...

    czyli jesteś przewrotny :)

    PS: od której strony byś nie zaczął i tak są dołujace...
    --
    forum_dla_DDA
  • aaugustw 20.10.07, 21:00
    anciax napisała:

    > > Zaczalem od konca...

    > czyli jesteś przewrotny :)
    > PS: od której strony byś nie zaczął i tak są dołujace...
    _________________________________________________________.
    Koniec sluzy mi do przewrotnego poczatku...
    A...
    Ps. tak one są dołujace... - (te konce). ;-))
  • szacki 20.10.07, 21:58
    dlaczego uwazacie ze posty na moim watku sa dolujace? one sa pełne
    radosci no bo czy nahajana brzoskwinia moze byc smutna? a ujarany
    bydyn? aw zyyyyciu! ludzie mowie wam to prawdziwa balanga ja tam
    jestem niewypowiedzianie szczesliwy naprawde wprost bajecznie
    moglbym wam 3 dni nawijac jaki to aj jestem zadowolony z zycia. Az
    pojde sobie na fajke ktora mi daje tyle szcescia co innym cala
    paczka. naprawde mam szcescie w zyciu. zapatrzylem sie na zolty
    kubek na parapecie - fascynujace ...
    szacki - mowilem wam ze jestem krolem?
  • szacki 21.10.07, 02:19
    zachodze w glowe czy sie nie przekroic na pol i upewnic sie ze
    zamist żył nie mam przewodow i kabli. a moze ja jestem na baterie
    sloneczne? jestem kosmita - dlatego nikt mnie nie rozumie i tak
    ciagnie mnie do zielonego. teraz wszystko jasne. Pochodze z planety
    Antysen mieszkam w aleji zakazanych snów.

    ps. a tak serio to co łykać na bezsennosc?
  • szacki 21.10.07, 12:22
    z trudem utrzymuje pion, padłem o 4, mieszkanioniowi ludzie zbudzili
    mnie po 10 i maltretuja mnie grafikami, drozdzówkami, syfem, nowymi
    butami, zepsuta pralka i colera wie jeszcze czym. polowa nie dociera
    do mnie i odnosze wrazenie ze mowia do mnie z jakiejs studni.
    Od tego roku weszły nowe porzadki ( zakaz palenia w pomieszczeniach-
    palacze won na zewnatrz) - zabili mnie. Dla mnie ubrac sie i wyjsc
    to makabryczna strata czasu, pale u siebie w pokoju, dym zdrajca
    ucieka szpara pod drzwiami i juz kazdy wie co ja tam u siebie
    wyprawiam. W pokoju jedzie fajami jak jasna cholera. Na chacie
    kroluje prison break. Czy wszystkie studenciaki karmia sie tym
    tasiemcem? ide na faje bo sam stwozre za chwile mega tasiemca.
    rąsia...szacki
  • anciax 21.10.07, 12:54
    dobry dzien Szacki ;)

    Dobry? Dla mnie nie , bo zaczal sie bólem ;(

    Ale przynajmniej pogoda jest w porzo. no i dylemat czy wybrac sie do lokalu
    wyborczego czy nie?

    Myśle, ze cie nie zabili. W koncu nie wszyscy chca wdychac ten smrod ;) nie
    obraz sie, ale ja tez bym wykopala za drzwi takiego smoka ;P

    3maj pion Szacki :))
    --
    "jak mam ufać sobie
    kiedy sens życia umarł w tobie"
  • szacki 21.10.07, 13:07
    co Cie boli Anciax? moze przytulic pocalowac i podmuchac?

    i Ty brutusie przeciwko mnie? widac ze nie palisz Zołzo jedna!

    pogoda do luftu zimno jak piekle za geja.

    pozdrowka
  • anciax 21.10.07, 13:12
    >moze przytulic pocalowac i podmuchac?

    A mozesz, pewnie, czemu nie ;) ...tyko, żebyś pozniej nie żałował ;))


    >widac ze nie palisz Zołzo jedna!

    Mówiłam Ci wczoraj, ze jestem zołza do potęgi ENTER ;P
    --
    "Jeśli nie masz po co żyć - żyj na złość innym"
  • szacki 22.10.07, 00:49
    czuje ze mam ochotę potańczyc słysze w glowie glos ktory mi kaze
    tanczyc a tak naprawde wcale mi sie nie chce ktos mna steruje do
    jasnej cholery PRZESTAŃ ja szacki rozkazuje ci przestań
  • anciax 22.10.07, 00:50
    a moze chcesz banana? :)
    --
    forum_dla_DDA
  • szacki 22.10.07, 01:03
    kiedy bylem mały mama opowiadala mi o bananach ze sa bardzo smaczne
    i pokazywala mi na obrazku te fantastyczne zółte owoce o oblednym
    ksztalcie. Zylem w przekonaniu ze tak jest do czasu kiedy mama
    uradowana ze udalo jej sie kupic dla mikołajka banana nie wlozyla mi
    go do buzi. To bylo jak ekslozja,nigdy wczesniej ani potem nie
    poczulem sie tak oszukany. To nie był banan. Banany sa pyszne a to
    było niedobre. Od tamtej pory omijam banany z daleka.
  • anciax 22.10.07, 01:07
    łeeeeeeee, całkiem ominąłeś erotyczne skojarzenia ;) ...jak to w ogole możliwe?? ;]
    --
    forum_dla_DDA
  • szacki 22.10.07, 01:15
    bo ja jestem Piotrusiem Panem anciax - i ze mna na tematy seksualne
    nie pogadasz bo ja sie poprostu na tym nie znam to nie moja działka
    ja jestem od dragów moze addi? bo augustaw to sie moze troche
    speszyc sam nie wiem kogo Ci polecic
  • anciax 22.10.07, 01:25
    Jak sobie strzelisz jednego na rozluźnienie, to pogadasz ze mną o wszystkim, nie
    tylko o seksie ;)
    --
    "Jeśli nie masz po co żyć - żyj na złość innym"
  • szacki 22.10.07, 01:33
    wiesz sex po dragach nie jest najprzyjemniejsza rzecza pod sloncem,
    po jednym moglbym sie nawet z Toba kochac na srodku miasta, do tego
    dązysz?
  • anciax 22.10.07, 01:37
    >po jednym moglbym sie nawet z Toba kochac na srodku miasta

    Zostawmy to na cieplejszą porę roku, np na wiosnę. Albo nie, jak będą truskawki
    na targu, czyli w lecie. Zjemy sobie truskawki z bitą śmietaną. Co Ty na to? :)
    --
    forum_dla_DDA
  • szacki 22.10.07, 01:47
    czuje sie podrywany no i nie pozostaje mi nic innego jak tylko
    czekac na lato < odpocznijmy polózmy sie ...zapomnijmy>

    chyba sie zrobilem czerwony

  • anciax 22.10.07, 01:50
    PO co sie kłaść. Obudzisz sie w kraju PO wyborach i co Ci z tego przyjdzie?
    Teraz już wszystko jest PO..................
    --
    "Jeśli nie masz po co żyć - żyj na złość innym"
  • anciax 22.10.07, 01:50
    nawet POdryw jest PO - widzisz?.............
    --
    "Jeśli nie masz po co żyć - żyj na złość innym"
  • szacki 22.10.07, 01:52
    ja znam tylko pigułki PO - bierzesz? zazywasz nie przegrywasz ;- )
  • anciax 22.10.07, 01:56
    No chyab zacznę brać te tabsy. trzeba sie w koncu przyzwyczajac do codziennosci
    w POlsce.
    --
    "Jeśli nie masz po co żyć - żyj na złość innym"
  • szacki 22.10.07, 01:58
    yyyyyy no tak przed latem to łyknij ze dwa razy bo wiesz dzieci nie
    znajduje sie w truskawkach a mi sie jakos nie spieszy zeby ujrzec
    malego mikołaja z fifa w kieszeni bo chyba by był podobny do taty no
    nie? ;- )
  • anciax 22.10.07, 02:02
    o ile dozyje do lata, to łynkę. Bo ja wiesz, stara jestem, moge nie dozyc-moze
    mnie limuzyna potracic, moge niechcacy wypasc z 7 pietra i takie tam.
    --
    forum_dla_DDA
  • szacki 22.10.07, 02:06
    ja tez za siebie nie recze, zreszta wiesz jak dragi działaja na
    meskosc moge nie byc takim gierojem ;- ))))

    jasny gwint potem sie okaze ze masz 13 lat i pojde siedziec

    nie wilalabys ogadac o futbolu amerykanskim albo o grach
    komputerowych? czemu akurat sex anciax?
  • anciax 22.10.07, 02:10
    no to bedziemy pic zamiast jarania. po spozyciu mniej boli, wiec mozna dluzej,
    co Ty na to? :)

    no mam 13 z hakiem, wiec moze unikniesz pudła ;))

    a co z Augustem mam gadać o seksie? no dobra, sprobuje, ale jak August sie tylko
    lekko zawstydzi, to wrocę do Ciebie i bedziemy kontunuowac temat tabu ;))
    --
    forum_dla_DDA
  • szacki 22.10.07, 02:14
    dlaczego ja mam takie cholerne szczescie do przypadkowego seksu po
    dragach? do truskawek i ciepłych wieczorów? dlaczego?

    August bedzie zach- wycony
  • anciax 22.10.07, 02:20
    No bo jesteś zbyt spięty na trzeźwo. Nie umiesz korzystac z zycie inaczej jak
    tylko na gazie (sory za dobitny przykład, o sobie rowniez teraz piszę, wiec looz)
    Alko rozluznia i jest gites.

    A to pogadam jednak z kims innym, a nie z nim :PP


    Spadam do wyrka, bo mi kompak dymi jak huta Baildon ;)
    --
    "Jeśli nie masz po co żyć - żyj na złość innym"
  • szacki 22.10.07, 10:46
    cały weekend liczyłem tylko na to ze dostane leki i juz wszystko
    bedzie dobrze, bede mógł normalnie funkcjonować, nawet sobie
    nastawiłem budzik, zaladowalem konto w telefonie zeby móc zadzwonić
    do przychodni, i co?????????????// i sie okazało ze nigdzie nie ide
    bo pani doktor ma komplet i jestem skazany za tygodniowa meczarnie.
    Nawet nie potrfaie opisac tego co ja czuje. jakbym mial sie za
    chwile zerzygac. No dobra. Najzwyczajniej w swiecie mam stracha,
    boje sie, i chce ku.. te leki. Co ja mam robic??????
    plis jak ma ktos jakis pomysł to zapodawac
    wystrachany szacki
  • szacki 22.10.07, 10:46
    cały weekend liczyłem tylko na to ze dostane leki i juz wszystko
    bedzie dobrze, bede mógł normalnie funkcjonować, nawet sobie
    nastawiłem budzik, zaladowalem konto w telefonie zeby móc zadzwonić
    do przychodni, i co?????????????// i sie okazało ze nigdzie nie ide
    bo pani doktor ma komplet i jestem skazany za tygodniowa meczarnie.
    Nawet nie potrfaie opisac tego co ja czuje. jakbym mial sie za
    chwile zerzygac. No dobra. Najzwyczajniej w swiecie mam stracha,
    boje sie, i chce ku.. te leki. Co ja mam robic??????
    plis jak ma ktos jakis pomysł to zapodawac
    wystrachany szacki
  • anciax 22.10.07, 11:29
    Dzien dobry Szacki, jak tam? żyjesz? :)

    Jesli lubisz czytac (ksiazki of kozz) to moze zapusc sier do wypozyczalni i
    poszukaj czego dla siebie.
    Ja ze swojej strony niczego konkretnego Ci nie polecę, ale na pewno sobie
    poradzisz albo zapytasz pani bibliotekarki ;)
    --
    forum_dla_DDA
  • szacki 22.10.07, 11:47
    Anka kuzwa to nei jest smieszne - mam ku..kie bóle zoładka - waga
    mi pokazal dzis 44,5 kilo, lewdo siedze na krzesle. Ja sie nie
    uzalzam mi sie poprostu nie chce co z tym zrobic wiec nie est tak
    najgozej, poczekam az zejde ponizej 40 i sami po mnie przyjada. Bo
    co ja sie kurna bede fatygował? ( mowie o bibliotekarce eee ;- )
  • anciax 22.10.07, 12:29
    No to ja sie poddaje.
    Jakbys byl na innym głodzie (wiesz o jakim mowie), to mialabym wiecej pomyslow.
    A tak to nie wiem jak Ci pomoc :)

    Nie poddawaj sie Szacki, dasz radę! Wierze w Ciebie ;)

    Ann.
    --
    "Jeśli nie masz po co żyć - żyj na złość innym"
  • szacki 22.10.07, 12:54
    kij w oko ide prywatnie - moge nawet dac 200 zeta tylko niech mi
    dadza jakies prochy. ale ja jestem madry i sprytny ok spadam
    zobaczymy co wykombinuje 3 mac ksciuki -

    Anciax zjem Cie jak uda mi sie wszystko zalatwic
  • szacki 22.10.07, 14:33
    ide do szpitala - nie wiem jescze jak to zrobie ale kaze sie polozyc
    nie wyjde z gabinetu dopuki czegos mi nie dadza. chrzanie. jak beda
    chieli kase sprzedam kompa,juz mi wszystko jedno
  • anciax 22.10.07, 14:39
    No i kto bedzie rozpierdzielał forum? ;)
    Zartowałam.

    Idz jesli ma Ci to pomóc.

    narencja Szacki :)
    --
    "Jeśli nie masz po co żyć - żyj na złość innym"
  • jerzy30 22.10.07, 17:38
    inaczej nudzisz
  • szacki 22.10.07, 19:17
    spieprzaj dziadu! jescze raz mi wejdziesz na moj watek to w łeb
  • jerzy30 23.10.07, 09:15
    klejem butaprenem ???? czy denaturatem ????????
  • szacki 23.10.07, 10:19
    Nie bój się stanowczości. Potrzebuję jej dla jasności sytuacji i
    poczucia bezpieczeństwa".

    (wdech) NIe prowokuj mnie Jerzy i prosze Cie nie dokuczaj mi.
    (wydech) Prosze Cie o to bardzo.

    Mikołaj
  • jerzy30 23.10.07, 12:52
    [bo jam tez uzalezniony].
    zarty z Ciebie robie bo wszak masz za soba 40 milionow detoxow.
    chyba nie to drzewo rabali ci Twoi terapeuci i lekarze skoro Ci
    jeszcze nie pomogli.
    Wiem ze uzaleznienie od gorzaly jest trudne do leczenia - na
    wlasnych doswiadczeniach.
    wiem tez ze uzaleznienie od dragow jest znacznie grozniejsze - bo
    szybciej uzaleznia, mocniej i trudniej je leczyc.
    Ale mozna. Moze sie zglos do Anonimowych narkomanow. sa takie grupy.
    A w kupie razniej. Kolejne detoxy to tylko ratowanie ciala [i to
    malo skuteczne] Dusza pozostaje zacpana. Szkoda TWOJEGO ZYCIA.
  • szacki 23.10.07, 16:26
    co by Ci tu rzeknąć ( rzec)

    topry zart tymfa wart - ale jaja to sobie schowaj na kogel mogel

    zaczynam nienawidzic slowa uzaleznienie - za dlugie stanowczo jak
    dla mnie

    chodzilem na AN - nawet dojezdzalem do krakowa ale ja sie nie nadaje
    na grupowki bo mnie nakrecaja / szkoda gadac

    a Ty masz poukladane zycie ?

    pozdro od Szackiego i sciskam grabe koledze po fachu
  • aaugustw 23.10.07, 18:19
    jerzy30 napisał (do Sz..):
    > ...Szkoda TWOJEGO ZYCIA.
    ____________________________________.
    Zastanow Ty sie chlopie nad swoim...!
    A...

  • ariel48 23.10.07, 13:29

    Narkotyk uwalnia od samodzielnego myślenia i odpowiedzialności. Jest u każdego
    taka potrzeba, potrzeba, by ktoś decydował za nas, uwolnił od obowiązków. Ale
    jeśli do tego celu wybierzesz narkotyk... To dowiedzie to Twojego braku
    odpowiedzialności i niezmiernej głupoty. Gdy sięgniesz po narkotyk- nie uwolnisz
    się. Poczujesz lekkość w sercu, nagle znikną codzienne problemy.... A kiedy
    narkotyk przestanie działać, z impetem wrócisz na ziemię. Zdołowany. Zgaszony.
    Zechcesz znowu poczuć tą euforię, to uniesienie... I znowu. I znowu. I tak w
    kółko... Zacznie się lawina nieszczęść. Czy tego chcesz? Chcesz zatracić się?
    Zamierzasz zniszczyć sobie życie? A przecież tyle go przed Tobą... Więc zastanów
    się dobrze, jeśli będziesz miał tą okazję wyboru czy zażyć narkotyk. Trudno
    wyjść z każdego uzaleznienia. Bardzo trudno. Tylko silnym sie udaje. Kiedy po
    raz pierwszy sięgnąłeś po narkotyk -może pod wpływem presji otoczenia, a może
    pod przymusem- myślałeś , że wszystko masz pod kontrolą, ale to złudzenie. Każdy
    tak sądzi. Dopiero potem zrozumiałeś, jak bardzo się pomyliłeś... I nie będzie
    już odwrotu .

    Albo śmierć - albo życie.
    ************************************************

    To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
  • szacki 23.10.07, 16:13
    po pierwsze- ja to wszystko wiem z autopsji
    po drugie- ja nie ćpam juz ( no powiedzmy od 2 dni)jestem juz
    zabezpieczony osrodkiem i opieka psychaitaryczna jest git
    po trzecie - nie chce sie zatracic ( zreszta niewazne)
    po czwarte- pisalem juz tu jak odbylo sie moje zapoznanie z dragami,
    nie powtarzajac sie powiem Ci tylko ze przez pałe z polaka ;- )
    po piate - życie lub śmierc - jeszcze nie wiem

    mikołaj
  • ariel48 23.10.07, 17:22


    > po piate - życie lub śmierc - jeszcze nie wiem






    ,, Opowiem wam w skrócie tę historię. Rodzina moja (rodzice + 3 synów) to tzw
    rodzina porządna: rodzice oboje pracują, powodzi nam się zupełnie nieźle,
    zaspakajamy każde życzenie naszych dzieci, nie ma w domu problemu uzależnienia
    od żadnej używki. Gdy dowiedzieliśmy się z mężem, że nasz najstarszy syn w (II
    klasie LO) zażywa narkotyki wpadliśmy w panikę. Zaczęły się kłótnie, coraz
    częściej głośna wymiana zdań, młodsi chłopcy byli świadkami tych rozmów. Pewnego
    dnia, gdy chłopak wrócił pod wpływem ojciec kazał położyć mu klucze na stole i
    wyjść. Otrzymał pozwolenie powrotu do domu, gdy będzie czysty. W tym momencie
    był przekonany naiwnie, że on go przeprosi i zostanie w domu. A stało się
    inaczej. On położył klucze i wyszedł. I tu się zaczęło. Ja nie mogłam zrozumieć
    jak można było swojego własnego syna wyrzucić z domu. Chodziłam jak struta.
    Dzwoniłam po jego kolegach, w końcu po tygodniu go odnalazłam. Okazało się, że
    mieszka u kolegi, który mieszkał sam i bardzo sobie chwalił pobyt u niego. Ja
    spotykając się z nim pokryjomu przed mężem dawałam mu drobne na jedzenie, a on
    wiadomo na co je przeznaczał. Potem nosiłam im żywność, żeby tylko mój syn nie
    głodował. W tym czasie syn spróbował heroiny. Wtedy jawnie przyznał mi się, że
    pali browna i chce z tym skończyć. Załatwiłam mu wizytę w poradni, detox, potem
    jeden ośrodek, drugi. Z obydwóch uciekł. Z trzech po kolei liceów go wyrzucili,
    gdyż było coraz gorzej, żadnych postępów w nauce. Nie wiedziałam co mam robić.
    Tak bardzo pragnęłam, żeby się leczył a jednocześnie nie wyobrażałam sobie, że
    nie skończy żadnej szkoły. W międzyczasie mieszkał na działce, u babci,
    kontaktował się ze mną dość często. Spotykałam się z nim w tajemnicy przed
    domownikami u babci, przychodził do mnie do pracy, chodziliśmy do KFC itp. W
    domu był pozorny spokój. Mąż mógł spokojnie pracować, młodsi chłopcy wykonywali
    swoje obowiązki szkolne jak należy. Tylko ja cały czas szalałam. Teraz wiem, że
    byłam i jestem współuzależniona. Syn zaczął palić papierosy. Zapewniał mnie, że
    nie bierze, ale niestety kilka razy złapałam go na podejrzanych czynnościach.
    Zawsze musiał mieć szlugi. Szantażował mnie i babcię, że jeśli nie kupimy mu
    papierosów to pójdzie na przystanek wyciągać od ludzi. A to wstyd przed
    sąsiadami, kiedy wnuczek żebrze. I głupie kupowałyśmy. To był komfort brania
    wszystkiego. W końcu zaczął chodzić do LO dla ludzi z podobnymi problemami LO
    SOS, poznał tam wspaniałego wychowawcę, terapeutę, z którym się zaprzyjaźnił.
    Zaczął się leczyć, ale nie w ośrodku tylko w poradni, kilka razy był na
    spotkaniu AN, na których nie zabierał głosu, gdyż nie był jeszcze gotów na
    poważne rozmowy (tak twierdził). Ponieważ chodził do szkoły, która zajęła się
    nim i jego problemem mąż pozwolił zamieszkać mu w domu. Uczył się niewiele i po
    pewnym czasie znów zaczął wracać "pod wpływem". Gdy mąż zwracał mu uwagę, że
    znowu jest naćpany, ja go broniłam, że to nieprawda. W międzyczasie okradł nas
    ze złota, z kasy i wszystko sprzedał. Mnie tam nie zależy na tych rzeczach, ale
    mąż wpadł w szał. Ja wiedziałam, że syn jest ciężko chory, prawie beznadziejnie,
    ale mąż tego tak nie traktował. Cały czas z nim walczył na słowa i ciosy. Ja nie
    mogłam na to patrzeć. Nienawidzę przemocy. Często z synem rozmawiałam. Syn mój
    kilka razy powtarzał, że jemu na życiu nie zależy, że nie dożyje 20 lat. Czasami
    kazał mi słuchać piosenki "Ataku Spawacza" (przepraszam, ale nie znam dokładnie
    nazwy zespołu) mówiącej o alei cmentarnej i grobie. Mam wrażenie, że on cały
    czas walczył o miłość ojca. Mimo iż ojciec z nim walczył, nigdy do nikogo złego
    słowa na niego nie powiedział. Któregoś dnia po 2 dniach nieobecności przyszedł
    w strasznym stanie: naćpany, przeraźliwie chudy, głodny, wywiązała się dyskusja
    na temat jego stanu, pyskówka, mój głośny płacz i protest, po raz trzeci został
    słownie poniżony i przez ojca wyrzucony z domu. A ja nie wiedziałam co mam
    robić, czy wybiec za nim, czy zostać w domu. Zostałam. Na drugi dzień
    rozpoczęłam intensywne poszukiwania. Po kilku dniach zgłosiłam zaginięcie syna
    na policję. I dowiedziałam się, że tego samego dnia, po awanturze domowej i
    wybiciu ojcu szyby w samochodzie - popełnił samobójstwo. Było to 1,5 roku temu,
    a ja jako matka, bezgranicznie kochająca swojego syna, do dzisiaj nie mogę dojść
    do siebie. Obwiniam siebie, męża, wstrętne narkotyki. Chciałabym, aby wszystkich
    dilerów, którzy przyczyniają się do nieszczęścia tylu ludzi wieszano za .... bez
    sądu.,,


    ************************************************

    Niektórzy znajdują swoje miejsce na ziemi dopiero po śmierci.
  • szacki 23.10.07, 17:46
    ariel prosze nie przysyłaj mi takich tekstow ja nie moge , nie chce
    ich czytac. Kiedys w osrodku tez tak ze mna probowali sobie
    pogrywac , puszczajac mi obrazy innych cpunow, ja NIE CHCE!!!!!!!!!
    słyszysz? nie biore hery - to nie moj swiat ale wiem co to jest glod
    moze nie jechalem na metadonie ale to nie ma zadnego znaczenia. tez
    mam matke ariel.Matke ktora juz kilka razy mi kazala " polozyc
    klucze na stole" nie chce tego słuchac. nie chce przestac czytac
    Twoich postow ale powoli mnie do tego zmuszasz
  • ariel48 23.10.07, 18:25
    >nie chce tego słuchac. nie chce przestac czytac
    >Twoich postow ale powoli mnie do tego zmuszasz


    I tak będziesz czytał - wiem o tym.
    Mój ostatni post - po tym , kiedy napisałeś , że
    po raz pierwszy zaćpałeś przez lufę z polskiego.
    Pamiętaj ... każdy rodzic cierpi.
    Bez względu na to , co myslicie o rodzicach.


    ************************************************

    To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
  • szacki 23.10.07, 22:09
    nie wiem co Ci napisać Ariel - chyba zrozumialem....
  • ariel48 24.10.07, 09:32
    Szacki :

    >droga ariel nie rob mi tego

    Drogi Mikołaju - nie robię Ci niczego , czego sam sobie nie robisz.
    Ja też sobie to robiłam . :-)))
    Martwię się o Ciebie i tyle.
    Próbuję dotrzeć do Twojego sumienia i rozumu.




    ************************************************

    To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
  • aaugustw 23.10.07, 18:24
    "Trzezwa ariel48 poucza:
    > Narkotyk uwalnia od... Ale jeśli do tego celu wybierzesz
    narkotyk... To dowiedzie to Twojego braku odpowiedzialności i
    niezmiernej głupoty. Gdy sięgniesz po narkotyk- nie uwolnisz
    > się. Poczujesz lekkość w sercu, nagle znikną codzienne
    problemy.... A kiedy narkotyk przestanie działać, z impetem wrócisz
    > ...Trudno wyjść z każdego uzaleznienia. Bardzo trudno. Tylko
    silnym sie udaje. Kiedy po raz pierwszy sięgnąłeś po narkotyk
    -może pod wpływem presji otoczenia, a może...
    ____________________________________________.
    BEZ KOMENTARZA...! :-((
    Trzezwymi badzmy !
    A...
  • e4ska 23.10.07, 14:37
    Już nie masz z kim sie identyfikować, tylko... z takim:(((

    Dlaczego taka identyfikacja?
    Obrosłeś, Szacki, w psychiatryk, jak stara łajba w muszelki. Dlatego dobrze ci w
    mule.

    więcej psychiatrów, więcej terapeutów, więcej piguł... miodzik. A zjeść coś
    porządnego nie można? zdrową energią się karmić, a nie świństwami jakimiś?

    Szkoda takiego inteligentnego faceta, żeby "spał chemicznie"...

    Podkarm się trochę, pij jakieś dobre soczki... może do internisty byś się
    wybrał? bo jak będziesz tyle ważył, ile ważysz, to cię wiatr porwie... piórko
    nie chłop:)
  • szacki 23.10.07, 16:21
    akacja identyfikacja - prosze podac kod PIN
    A Ty eska z kim sie indentyfikujesz- z przyklepana uzalezniona z
    zaschnietymi ranami? nigdy nie wiadomo kiedy sie znow otworza

    Obrosłeś, Szacki, w psychiatryk, jak stara łajba w muszelki. Dlatego
    dobrze ci
    > w
    > mule.
    ale z tego ziałem az sie pol chaty zbieglo zobaczyc dlaczego
    zrobilem taki raban wdechowe haslo? moge go sobie przywlaszczyc?

    Eska kurde przy jedzeniu to dragi wysiadaja - własnie jem ( probuje
    zjesc ) sniadanie ale jestem super dzielny dzisiaj białko zwierzece
    mniam mniam no za Eske raz dwa trzy

    wiatr mnie porwie do Ciebie Eseczko Ty moja ( cium)

    Mikołaj
  • aaugustw 23.10.07, 18:28
    e4ska napisała:
    > Dlaczego taka identyfikacja?
    > Obrosłeś, Szacki, w psychiatryk, jak stara łajba w muszelki.
    Dlatego dobrze ci w mule.
    > Podkarm się trochę, pij jakieś dobre soczki...
    _______________________________________________.
    Lepiej byc stara łajba, anizeli stara szajba...!
    A...
  • aaugustw 23.10.07, 18:17
    jerzy30 napisał:
    > klejem butaprenem ???? czy denaturatem ????????
    _______________________________________________________________.
    Jerzy pytasz, wiec gdybym musial zgadywac, powiedzialbym: piles
    denaturat...!
    A...
  • jerzy30 23.10.07, 19:02
    wyjscie z obsesji picia to ok 3 lata
    wyjscie z dragow okolo 5
    jesli o terapie alkoholizmu chodzi to jest ona jako tako opanowana,
    jako tako istnieja osrodki i jako tako grupy AA pomagaja.
    Jesli chodzi o dragi to jest tu bardzo slabo - terapeucie sa
    niedouczeni, dragi dzialaja o wiele skuteczniej a i terapia np w
    monarze dziala do dupy. Bo co to za terapia jedynie przez prace np
    przy yuprawie warzyw, hodowli koni czy co tam jeszcze.
    Tak wiec szacki jedna grupa AN do ktorej trafiles to za malo.
    Zaloz swoja grupe chocoazby albo znajdz inna.
    Mowi ci to jezu co zna te problemy od lat 20-tu. Jezu co ma zone
    pracujaca w terapii. Ona pewno by ci pomogla po pierwszej wizycie.
    Ale to niestety Warszawa.
  • aaugustw 23.10.07, 19:25
    jerzy30 napisał (do Sz...):
    > Mowi ci to jezu co zna te problemy...
    > Jezu co ma zone pracujaca w terapii. Ona pewno by ci pomogla
    > po pierwszej wizycie.
    > Ale to niestety Warszawa.
    _____________________________________________________.
    Teraz dopiero wiem skad sie wziela u Ciebie ta wielka
    "predyspozycja osobista"... - jezu!
    Ja z kolei znalem 20 lat pewnego pana, ktory pracowal
    na uczelni, ale uczonym nie dane mi bylo zostac...! :-((
    A...
  • szacki 23.10.07, 22:05
    Jeżu - Twoja zona przyjmuje na żoliborzu może?

    Jezeli idzie o osrodek to ja jestem w otwartym, wolnosciowiec nie
    zniesie zamkniecia. Proponowali mi zamkniety ale nigdy w zyciu.
    Ucieklem za granice -( tam tez sa dragi jakby sie ktos łudził.)
    Detox tez mi proponowali. Nigdy w zyciu. Jakbym na to pozwolil
    przypieliby mi etykiete ćpuna do końca życia. Wole sie pomeczyc niż
    stracić resztki człowieczeństwa. Jak widzisz nie jestem skonczonym
    narkusem, nie wale hery dozylnie, nie wacham kleju. Taki zarzuczacz
    z dobrego domu. wybielilem sie w Twoich oczach?
    ( a w waszych? bo podejzewam ze nie tylko jezu to przeczyta)
    przestałem byc najgorszy na tym forum?
    mikołaj
  • szacki 24.10.07, 01:46
    co to za psychiatra ktory nawet nie potrafi przepisac leków
    nasennych? do diabła z nim.Nie ma o czym mowic Prochy nie działaja,
    nawet mnie porzadnie nie zmuliły. Jutro zmieniam leki. Chrzanie nie
    dam sie robic w balona. jestem niewypowiedzianie wściekły a
    powinienem byc niewypowiedzianie śpiący. siata faka
  • jerzy30 24.10.07, 09:26
    o tych klejach i dykcie to bylo z mojej nieladnie - najgorszy nie
    jestes - tu nie ma lepszych i gorszych - zamkniety osrodek zwalnia
    od odpowiedzialnosci - i nie lykaj tych gowien na bezsennosc
  • jerzy30 24.10.07, 09:28
    oceniasz ludzi co jest zwyklym chamstwem
  • szacki 24.10.07, 09:54
    eeeej jeżu do kogo te słowa?
    ja stawiam ze do Augustawa. bo to on ocenia, ja w zyciu bym tego nie
    zrobił bo wiem ze to zwyczajne chamstwo przeciez!

    no!
  • jerzy30 24.10.07, 10:37
    kazdy wie kto tu bruzdzi i miesza.
    Zem sie skrocil za bardzo w poprzedniej wypowiedzi a ponadto
    wypowiedz w zlym miejscu sie usadowila - powinna byc za aa.
    jak twoje cialo i dusza - czy czuje wolnosc od dragow.
  • aaugustw 24.10.07, 15:58
    jerzy30 napisał:
    > ... a ponadto wypowiedz w zlym miejscu
    sie usadowila - powinna byc za aa.
    _________________________________________.
    Co Ty...!? - Twoje wypowiedzi za AA...(!?) :-((
    A... ;-))
  • szacki 24.10.07, 02:27
    "juz 4 rano jak ten czas dziwnie leci
    jescze sie ziemia trochę przekreci i znowu zaswieci
    słońce o jak mi niedobrze jeszcze w glowie słysze glosy
    rozczochrane mysli, odklejone paznokcie połamane włosy
    chyba juz pojde choc wcale mi sie nie chce - burdel w mej glowie jak
    w damskiej torebce" dokładnie jest jak powiedział podpisze sie
    pod tym MIKOłaj własnie tak

    wyc mi sie chce taki jestem ciety na psychiatre- mam cicha nadzieje
    ze on tez teraz nie moze zasnac
  • szacki 24.10.07, 03:44
    ogladam z nudow film o dilerze narkotykow z nowego meksyku straszna
    chała ale to jedyny film jaki mam na kompie. Ten handlarz wiecznie
    gdzies ucieka i juz sie w tym powoli gubie. lipa
  • anciax 27.10.07, 15:36
    szacki napisał:

    > ogladam z nudow film o dilerze narkotykow z nowego meksyku straszna
    > chała ale to jedyny film jaki mam na kompie. Ten handlarz wiecznie
    > gdzies ucieka i juz sie w tym powoli gubie. lipa

    to był post masohisty Szackiego ;))
    --
    forum_dla_DDA
  • aaugustw 27.10.07, 20:04
    anciax napisała:

    > szacki napisał:
    > > ...ale to jedyny film jaki mam na kompie. Ten handlarz wiecznie
    > > gdzies ucieka i juz sie w tym powoli gubie.

    > to był post masohisty Szackiego ;))
    _________________________________________________.
    Anciax, Ty znasz lepiej Szackiego... - Powiedz mi
    dlaczego nazwalas go masohista...!? - Myslisz, ze
    on wolalby aby ten handlarz tak wiecznie gdzies
    nie uciekal ?
    A... :-))
    Ps. Jezeli tak, to dlaczego on trzyma ten film...!? :-()
  • anciax 27.10.07, 20:09
    August, ja tu tylko sprzatam ;)
    --
    forum_dla_DDA
  • aaugustw 27.10.07, 20:12
    anciax napisała:
    > August, ja tu tylko sprzatam ;)
    __________________________________.
    To widac. Inaczej nie byloby widac!
    A... ;-))

  • anciax 29.10.07, 01:20
    jak płacą tak sprzatam ;) bez szału.
    --
    forum_dla_DDA
  • szacki 29.10.07, 01:45
    ja mam same filmy o cpunach, dilerach i dragach tematyka mi znana
    wiec co mam ogladac jak nie takie typu akcje? m jak milosc mam sie
    karmic? teraz juz nie wiem co to jest milosc teraz juz nie wiem co
    znaczy z toba noc ! trlalalala bum cyk cyk Ty mnie August lepiej
    znasz niz kolezanka Anciax wiec nie chrzan - solidarnosc plemników
    zapomniales? chcialem ja podrywac ale zaraz mi kierownictwo zarzuci
    ze sprzataczke w pracy zaczepiam i pozamiatane ;- ) no i popatrzcie
    1.43 na stary juz prawie 3 wybija a ja rzeski jak poranek. bez
    prochow ani rusz ;- ( a jzu sie zaczynalem łudzic
  • anciax 29.10.07, 01:52
    ja zaraz odfrunę stad na miotle buhahaha ;)
    --
    forum_dla_DDA
  • aaugustw 29.10.07, 15:33
    szacki napisał:
    > ja mam same filmy o cpunach, dilerach i dragach...
    ___________________________________________________.
    Wywal z chalupy w cholere te "puste kieliszki".....!
    A...
  • szacki 24.10.07, 14:41
    odszczekuje wszystko co powiedzialem na pana psychiatre i
    przysiegam nigdy ale to nigdy nie rzucac pochopnie słow.
    Moje klopoty ze spaniem jak sie okazalo nie sa/ były zwiazane z
    lekami nasenymi ktorych ja.....wcale nie lykalem tylko mi sie
    zdawalo ze łyakm. To poprostu najzwyczajniej swiecie nie były srodki
    nassene o czym mnie uswiadomił osrodkowy lekarz. takze zwracam honor
    panie wielebny. no to by było na tyle tego sprostowania.

    ide do szkoły nara kopara

    mikołaj
  • szacki 26.10.07, 16:36
    tak patrze na ten watek sprzed paru dni i tak sobie mysle ... kurde
    ale ja bylem beznadziejny , taki rozmamlany jak jakis pedał
    ja chcialem umierac? cyba mnie musialo zdrowo rabnac
    zycie jest takie piekniste...takie..chemiczne
    a grrrrr
  • aaugustw 26.10.07, 16:50
    szacki napisał:
    > ...zycie jest takie piekniste...takie..chemiczne
    __________________________.
    A jak wyglada to Twoje...!?
    A...

  • szacki 26.10.07, 16:55
    moje zycia wyglada rano jak fluanxol
    w poludnie jak fluanxol
    po poludniu jak trittico
    a wieczorem jak zolpic ;- ))))

    chemiczny szacki
  • aaugustw 26.10.07, 17:08
    szacki napisał:
    > moje zycia wyglada rano jak fluanxol
    > w poludnie jak fluanxol
    > po poludniu jak trittico
    > a wieczorem jak zolpic ;- ))))
    ____________________________________.
    Poddaje sie...!
    Nie mam zadnego w tym doswiadczenia !
    A...
  • aaugustw 26.10.07, 17:56
    szacki napisał:
    > www.youtube.com/watch?v=8xEN4LSPYIg przesluchaj to aaugust
    > bardziej sie zrozumiemy
    ________________________________________________.
    Bardziej sie zrozumiemy, ale wiecej sie oddalimy.
    A...
    Ps. Koncze na dzisiaj. Jade na Mityng AA w realu!
  • szacki 26.10.07, 18:12
    jestem członkiem PFK a nie klubu AA - tak sobie spiewal nie strezlaj
    od razu focha

    a dlaczegoz to oddalislimsy sie staruszku? posłuchales tego w ogole?
    raczej nie naleze do pokolenia JP2 buhahahaha
  • aaugustw 27.10.07, 14:06
    szacki napisał:
    > > a dlaczegoz to oddalislimsy sie staruszku? posłuchales tego w
    ogole? raczej nie naleze do pokolenia JP2 buhahahaha
    ___________________________________________________.
    Posluchalem troche i mi wystarczy na caaale zycie..!
    O malo nie dostalem depresji...! ;-))
    A...
    Ps. Ja naleze do mojego pokolenia...
  • aaugustw 27.10.07, 20:38
    szacki napisał:
    > wróciłem do ćpania ;- ( i mowie wszystkim dowidzenia od dzis
    > przychodze na forum jako ćpun
    ______________________________________________.
    Minal dopiero tydzien od tego pierwszego wpisu,
    a ile rzeczy w tym czasie juz sie wydarzylo...!
    A...
  • szacki 28.10.07, 11:56
    nie wiedzialem ze umieranie jest takie trudne, i nie przypuszcalem
    ze bede umierał z bolu. przekroili mnie przez pół. schowam prochy
    gleboko tak gleboko zebym sam ich nie znalazl - zjesc wszystkie
    popic paciorek i narta. szacki ty zabi wypierdku chcesz w łeb?
    ludzie ja zwariowalem. NAPRAWDE ! co mi sie stało w glowe. moze
    upadlem?
  • aaugustw 28.10.07, 13:01
    szacki napisał:
    > nie wiedzialem ze umieranie...
    _______________________________.
    Jest swego rodzaju wyzwoleniem !
    A...
    Ps. Czy Ty pierwszy? Kto to wie?
  • aaugustw 28.10.07, 15:29
    aaugustw napisał (o umieraniu):
    > Jest swego rodzaju wyzwoleniem !
    ___________________________________________.
    Na mysli mialem zniewolonych - oczywiscie..!
    A...
  • szacki 28.10.07, 16:50
    jade...dzis piore swoje brudne łach jutro pakuje sie w pociag i
    hajda przez cala polske. musze to zrobic musze cos kurde zrobic,
    czuje potrzebe zanurzenia łapy w slonej wodzie, taki juz jestem jak
    czuje ze musze to zrobie to.nie liczy sie nic. musze zostawic gdzies
    moj ból, a morze przyjmie wszystko. przyjmie i wyrzuci gdzies na
    brzeg daleko ode mnie. zaczynam nowe zycie.....

    mikołaj
  • anciax 28.10.07, 21:52
    Szacki, to czy Ty chcesz zmienic swoje dotychczasowe życie nie leży w morzu
    tylko gdzieś indziej :) ...podpowiem, ze znacznie bliżej i nie trzeba tam tłuc
    sie 600 kilosów ;)

    PS: czekam na pozdrowienia (pocztówkę) ;))
    --
    forum_dla_DDA
  • szacki 28.10.07, 22:32
    nie 600 tylko 800 a w dwie to ponad poltora tysiaka i nie zmienic
    tylko zaczac nowe, i nie lezy tylko pływa ( jesli w morzu)
    kurde nie moge sie oarnac zmaina czasu mnie dobiła ale jestem
    dzielny jak jasna cholera tylko ciuchy nie chca schnac, piecyk na
    stancji padl i wszyscy wkurw i wara na nos - a samo sie nie naprawi,
    grzeje wode w garnku. no dobra garze. ;/ jestem taki podjarany mysla
    o wyjezdzie w nieznane samopas ze zaraz brykne to jest to co
    tygryski lubia najbardziej.a grrrrr buhahaha hej ha!

    mikołajek nowoszacki
  • aaugustw 28.10.07, 22:42
    szacki napisał:
    > mikołajek nowoszacki
    _____________________.
    mikołajek nowodasacki!
    A... ;-))
  • aaugustw 28.10.07, 22:40
    anciax napisała:
    > Szacki, to czy Ty chcesz zmienic swoje dotychczasowe życie nie
    leży w morzu tylko gdzieś indziej :) ...podpowiem, ze znacznie
    bliżej i nie trzeba tam tłuc sie 600 kilosów ;)
    > PS: czekam na pozdrowienia (pocztówkę) ;))
    _____________________________________________.
    Anciax,nie masz moze na mysli serca w pokorze?
    To nie morze, zatem co to byc moze - moj Boze?
    Dobranoc: A... ;-))
    Ps. Serca malowane nie potrafia sie cieszyc..!
  • szacki 29.10.07, 01:08
    wszystko mnie boli mam juz tego dość nie wziąłem prochów i wszystko
    wróciło...bezsenność nienawidzę jej. Znowu sie boje zasnąć.
    Chemiczne kolorowe sny, szalone, wesołe. Te zwykle sa czarne
    straszne kryją sie podstępnie pod powiekowi i wystarczy je zamknąć
    na chwile żeby wyskoczyły z głośnym BU! dlaczego ja? dlaczego mnie
    to spotkało? dlaczego nie tego dzieciaka w okularach z naprzeciwka?
    dlaczego spotkalo to nas a nie innych? to niesprawiedliwe.. i znowu
    łzy.tandeta

    m.sz
  • anciax 29.10.07, 01:21
    bo taki los jest nam pisany. smutne, ale cóż.... :) <- to uśmiech dla Ciebie ;)
    --
    forum_dla_DDA
  • szacki 29.10.07, 01:35
    podtrzymuje ze to niesprawiedliwe
  • anciax 29.10.07, 01:54
    Mikołaj, ale co Ty chcesz osiagnąć tym podtrzymywaniem? Tyczki w ogórdku
    podtrzymują pomidory. a Ty do roślin się nie nadajesz, nooo chyba że na stare
    lata, hłe hłe hłe ;)
    --
    forum_dla_DDA
  • aaugustw 29.10.07, 15:38
    anciax napisała:
    > Mikołaj, ale co Ty chcesz osiagnąć tym podtrzymywaniem? Tyczki w
    ogórdku podtrzymują pomidory. a Ty do roślin się nie nadajesz, nooo
    chyba że na stare lata...
    ____________________________________________.
    Wystarczy, ze innych bedzie podtrzymywal... -
    Wtedy zawsze bedzie w pionie...!
    A...
  • aaugustw 29.10.07, 15:32
    szacki napisał:
    > podtrzymuje ze to niesprawiedliwe
    ___________________________________.
    Dla kogo niesprawiedliwe...!?
    A... ;-))
  • aaugustw 29.10.07, 15:30
    szacki napisał:
    > ...dlaczego ja? dlaczego mnie to spotkało? dlaczego nie tego
    dzieciaka w okularach z naprzeciwka? dlaczego spotkalo to nas a nie
    innych?
    ___________________________________________________________.
    Dlatego, ze to MY jestesmy tymi wybrancami...! ;-))
    Musimy tylko chciec to wykorzystac...!
    Kiedy poszedlem na moj pierwszy Mityng AA i moj pozniejszy
    sponsor powiedzial do mnie, ze tu jest moje miejsce i ze
    bede jesszcze szczesliwym, trzezwym czlowiekiem, wtedy skinalem mu
    glowa, ale pomyslalem sobie; "Ty nie masz juz wszystkich w domu".
    A... ;-))
  • szacki 29.10.07, 08:02
    w nocy przemysalem to dlaczego wlasnie my tu przychodzimy dzis przy
    logowaniu zwrocilem uwage na inne tematy forum, ktorych oprocz
    jednegpo kojarzylem jak przez mgle, wydaly mi sie tak straszne ze
    zaczalem sie w duchu ciszyc ze je omijam i wchodze wlasnie tutaj.
    czsami czlowiekowi ciezko jest dogodzic. mowilem wam ze rzucam
    palenie? nie wiem przez jakie ż rzucam ale mam zaswiadczenie z
    poradni jakby sie ktos czepiał ze jestem insza inszość. no! a teraz
    spadam bo mnie czeka ponad 10 godzin jaaaaaaaaaazdyyyyyyyyyy
    przayargam wam jakas wypasiona muszle

    mikołaj
  • anciax 06.11.07, 22:46
    Mikołaj, jak podróż and morze? Mam wrażenie że nie wróciłeś ;]

    Pozdrawiam :)
    --
    ...szaro, brudno i śnieży
    nie ma kosmonautów i nie ma papieży.
  • szacki 31.10.07, 09:28
    to w trzech slowach ja w tej chwili slonce swieci widok z okna na
    morze kurde jestem tak sczesliwy jestem innym czlowiekiem jak ktos
    ma depreche to wypad z baru nad baltyk pozdarwiam serdecznie
    mikołaj
  • ariel48 31.10.07, 10:15
    Szacki :


    >jak ktos
    > ma depreche to wypad z baru nad baltyk


    Nie mam deprechy ... bo mieszkam nad morzem. :-)))
    Może jesteś gdzieś blisko mnie , Kossaku ...
    ************************************************

    To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
  • e4ska 31.10.07, 10:22
    Szacki... to ty nie taki znów chory jesteś:))) jak nie zmyślasz ani wizji
    narkotycznej nie opisujesz, to pewnie umrzesz ostatni:) - co byłoby zresztą
    zgodne z prawem natury.

    U mnie też cud łódzkie słonko, a za dwie godziny wypadam na dłużej... widok mam
    na niebo z lekkimi mgiełkami... nie wiadomo, obłoki to czy chmurki.

    więc teraz - przypomnę z kobiecą troskliwością: zjedz coś porządnego. dobrze
    byłoby np. ryż z warzywami i jeśli jadasz mięso, z treściwym mięsem, z owoców
    polecam żółciutkie banany, nie drażnią żołądka... nad morze - kanapki
    koniecznie, opychaj sie ile wlezie - żebyś nabrał siły. Słodyczy nie polecam -
    ludzie na słodkiej diecie są smutni i ospali.

    A jak już sobie dobrze podjadać będziesz - nie szukaj od razu towarzystwa -
    naucz sie medytować... idź przed siebie - i nie myśl... medytacja sama cię dogoni.

    Całość zobaczysz i poukładasz... znajdziesz najlepsze sposoby, żeby Szackiemu
    dobrze sie działo. Szackiemu Szacki najlepszym psychiatrą :) no i słońce.
  • aaugustw 31.10.07, 11:43
    e4ska napisała:
    > Szacki... zjedz coś porządnego. dobrze
    > byłoby np. ryż z warzywami i jeśli jadasz mięso, z treściwym
    mięsem, z owoców polecam żółciutkie banany, nie drażnią żołądka...
    _________________________________________________________________.
    Szacki, ja tam polecam cos z ryp...! ;-))
    (i to wcale nie dlatego, zem nad morzem)
    A... ;-))

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka