Dodaj do ulubionych

Powrót do Przeszłości 1.

30.01.08, 20:04
Czytając te Forum od dwu dni...odnoszę wrażenie że zatarł się sens
(ponownie) istoty Forum Uzaleznień..
lub bardziej uaktywniają sie ponownie zachowania z starych czasów..
Kręcenie Kogli-Mogli...
Branie odczuwania calego swiata na siebie..
poszkukiwania spisków dziejowych..
obrażanie..
zaczepianie i picie na sucho...
Warto więc wrócić do korzeni...Kunta-Kintowie knajp..
pralek i kuchenek gazowych...
Bohaterowie mostów..dworców i pomostów..
Kim byliscie?
I co sie z wami stalo?
Kim jesteście?
czujecie się z sobą ok?

www.kurierplus.com/issues/1999/k232/kp232-11.htm

--
***I rym cym cym i tra la la idziemy przez życie w podskokach***
Edytor zaawansowany
  • daleh 30.01.08, 20:25
    ela...
    Gratuluje odwagi ,ze poruszylas ten temat...Rzeczywiscie dziwne rzeczy sie
    dzieja na tym forum.Ktokolwiek pojawi sie z nowym tematem,to w oka mgnieniu
    pojawia sie August.Kiedy dostaje kopa,za to ze pisze swoje stale teksty bez
    zwiazku z tematem,robi z niego szambo.Pozniej pojawia sie Jaras oburzony ze
    kopia lezacego,a za nimi ty ze swoim poparciem.
    Kiedy narobicie balaganu wklejacie link do strony Jarasa,gdzie kazdy
    potrzebujacy odnajdzie oaze spokoju.Dla was to biznes,ale gdzie sa
    moderatorzy,ze daja ciche przyzwolenie na te praktyki.Tu bardzo rzadko pisze
    ktos nowy,bo po przeczytaniu waszych gotowcow i dyskusji o niczym,ucieka bo nie
    widzi mozliwosci ,aby chocby spytac o cokolwiek.Tak jak ten numer z narkomanem
    ,ktory mial sie leczyc piwem lub na miting...Nawet nie przeczytaliscie co chcial
    powiedziec...
    Hieny ...
  • ariel48 30.01.08, 20:28

    Zauważ ... kiedy tylko pojawia się Elka ... koniec
    fajnych rozmów. Tylko ona tego nie widzi !!! :-)

    ************************************************

    To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
  • tenjaras 30.01.08, 20:36
    świetne refluksje nad tematem

    gratulować?

    --
    Poczucie szczęścia nie wypływa z możności otrzymania tego, czego
    chcemy, lecz z umiejętności cieszenia się tym, co mamy.
  • e4ska 30.01.08, 20:47
    "Kiedy narobicie balaganu wklejacie link do strony Jarasa,gdzie kazdy
    > potrzebujacy odnajdzie oaze spokoju.Dla was to biznes,ale gdzie sa
    > moderatorzy,ze daja ciche przyzwolenie na te praktyki".

    powinni cię natychmiast wyciąć - nie wolno o tym pisać! wstydź się:)
  • daleh 30.01.08, 20:52
    eska...
    powinni cię natychmiast wyciąć - nie wolno o tym pisać! wstydź się:)
    --------------------------
    Polska to wolny kraj...Ci co sadzili ze maja patent na madrosc przegrali w
    wyborach...To forum ma na celu pomagac alkoholikom i dac im mozliwosc
    podzielenia sie swoimi problemami,a nie sluzyc prywacie...
  • e4ska 30.01.08, 20:44
    Porządek powinien być.

    Wortal jarasiowy nie jest żadnym dochodowym przedsięwzięciem, jego autor jest
    fachowcem od uzaleznień, w galerii ma śliczne zdjęcia ślicznych ludzi, brzydka
    stara eska leży pijana pod stołem na dworcu, a pralkę ma gazową... to tak - żeby
    było po bożemu.
  • ela_102 30.01.08, 21:00
    no ..glosiciele rozmów konstruktywnych juz na posterunku...witam
    Kunta-kintów...forumowych.
    i kto to rozpisuje się o "szambie" ha ha ha
    cosik z mechanizmem skutkowo-przyczynowym..
    jak i mysleniem zaiste zyczeniowym...Mi sie wydaje ze jestem ok:-)
    ej ej ej..gdzie te ok ha ha ha
    --
    ***I rym cym cym i tra la la idziemy przez życie w podskokach***
  • daleh 30.01.08, 21:10
    ela...
    .Mi sie wydaje ze jestem ok:-)
    -----------------------
    Wydaje...
  • ela_102 30.01.08, 21:06
    Wy sie tutaj rozgoście..popijcie..
    a ja lecę na filmik..

    miłego nic nie wnoszenia do tematu:-)
    pa pa pa
    --
    ***I rym cym cym i tra la la idziemy przez życie w podskokach***
  • goren 30.01.08, 21:42
    ela_102 napisała:

    > Wy sie tutaj rozgoście..popijcie..

    ROZGOŚĆCIE!!!!!

    > a ja lecę na filmik..

    Nie zapomnij wziąć miotły!
  • goren 30.01.08, 21:38
    ela_102 napisała:

    > Czytając te Forum od dwu dni...odnoszę wrażenie że zatarł się sens
    > (ponownie) istoty Forum Uzaleznień..

    Forum miało swój niepowtarzalny klimat, tworzyło go grono wspaniałych ludzi,
    mających umiejetność prowadzenia wspaniałych, twórczych dialogów, a jednocześnie
    wnoszących wiele treści merytorycznych do tematu. Piękne eseje pisała Eska,
    Parys, Rauchen, i wielu, wielu innych.
    Czytałam je, chociaż nie miałam i nie mam do czynienia z żadnym nałogiem, a
    tylko z czystego zainteresowania ludzkimi dramatami i przeżyciami...
    Byłam poruszona postawami piszących, ich empatią, chęcią niesienia pomocy. Jak
    tu trafiłam? Mój przyjaciel podał mi to forum ponieważ tu właśnie znalazł
    bezcenne wskazówki i wsparcie duchowe w walce z nałogiem papierosowym. Najwięcej
    skorzystał z wypowiedzi eski, paradoksalnie, bo eska koncentruje się raczej na
    tematyce dotyczącej alkoholizmu. Tyle tylko, że udzielała mądrych, uniwersalnych
    rad, które można realizować w walce z każdym nałogiem.
    Aktualnie, na tym samym forum piszesz ty, elka. Czytając cię, dostaję skrętu
    kiszek. Wszystko mnie w twoich postach wkurza, błędy stylistyczne, błędy
    gramatyczne, błędy ortograficzne, brak treści, brak człowieczeństwa, brak
    empatii, brak współczucia, brak ....
    Stek niechlujnie zapisanych bzdur. I to właśnie ty zakładasz wątek o poziomie
    tego forum. SZCZYT BEZCZELNOŚCI.
  • ela_102 30.01.08, 22:05
    Chopie ...a takie zielone stworki robily Wam masaze przy tych super
    dialogach? bo cyba rozumiem o czym klikasz:-)
    Archiwum jest bezlitosne...
    pisanie SF...o tym czego nie bylo...to wsumie dobre zajęcie.
    kantynuj...
    dobranoc:-)
    --
    ***I rym cym cym i tra la la idziemy przez życie w podskokach***
  • daleh 30.01.08, 22:09
    ela_102 napisała:

    > Chopie ...a takie zielone stworki robily Wam masaze przy tych super
    > dialogach? bo cyba rozumiem o czym klikasz:-)
    > Archiwum jest bezlitosne...
    > pisanie SF...o tym czego nie bylo...to wsumie dobre zajęcie.
    > kantynuj...
    > dobranoc:-)
    -------------------------------
    Przecenilas siebie i swoje mozliwosci.Musisz przyznac ze trafilas z tematem,ale
    do wlasnej bramki.A nabroilas nim nie tylko sobie,wspolczuje Ci...
  • magtomal 30.01.08, 22:12
    Tak krótki film oglądałaś? Czy wpadłaś tu w przerwie na reklamy?
  • ariel48 30.01.08, 22:13

    magtomal napisała:

    > Tak krótki film oglądałaś?

    Bo to był kolejny odcinek o Rudym 102 ...
    Elka uwielbia o czołgu..

    ************************************************

    To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
  • e4ska 31.01.08, 00:36
    Nie żeby kpić z zapisu... ale nie da się czytać podobnych gryzmołów.
    Niechlujstwo uniemożliwia czytanie. Brak polskich liter, zjadanie liter, błędy
    ortograficzne, błędy interpunkcyjne, błędy leksykalne, do tego brednie o jakimś
    archiwum, ufoludkach, głupawe uśmieszki - bełkot tragiczny.

    moderator - co to w ogóle za teksty się przepuszcza? o czym to jest? mnie tam
    wszystko jedno, bo i tak daję ostateczną nogę, ale na koniec pytanie za sto
    punktów: dlaczego nie usuwa się podobnych śmieci, niedbale skleconych bzdur o...

    O czym ta kobieta pisze? czy to jest forum dla niepoczytalnych? nie można trochę
    przerzedzić glindołków? zmusić o jaką taką dbałość formalną?

    Jaki sens ma zamieszczanie podobnych rzeczy na forum? jakimkolwiek forum... ????

    to jest ciekawa rzecz: dlaczego niby kumate moderatory nie reagują na całkiem
    niedorzeczne posty? bo ani to śmieszne, ani mądre, ani potrzebne - szlam słowa,
    szlam myślenia...

    ?
  • corsica1 31.01.08, 09:40
    e4ska napisała:

    > Nie żeby kpić z zapisu... ale nie da się czytać podobnych gryzmołów.

    To poczytaj to :
    www.technoblog.pl/blog/1,84942,4824804.html
    ( nalezy do portalu gazeta.pl :) )
    Szczegolnej uwadze polecam komentarze .
  • e4ska 31.01.08, 11:18
    Czytałam - bardzo dobra dyskusja.

    Cóż - kiedyś Gazeta zapewniała poziom. FU miało - jak pisze nie tylko Goran -
    poziom. Dziwne, niezrozumiałe dla mnie gierki moderacyjne, w tym np. zakaz
    pisania o wortalu jarasów (jeśli jarasy reklamują forum, kaperują użytkowników
    bez przeszkód ze strony odpowiedzialnych za porządek - to userzy mają prawo
    pisać o tym, co JEST na forum), nieusuwanie mułów augustowskich, zastanawiające
    harce nad moderatorem, który jeszcze nie zaczął pracy, a już został odsądzony od
    czci i wiary:) - w końcu takie postawy przynoszą efekty.

    "A ogólnie przyczyna obniżania jakości dyskusji ze wzrostem liczby dyskutantów
    ma dość prostą przyczynę: wiekszość ludzi inteligentnych i kulturalnych nie lubi
    przekrzykiwać bydła, im większy tumult, tym większa szansa, że takowy machnie
    ręką, stwierdzi że szkoda czasu i pójdzie dalej" - cytat z przytoczonego przez
    ciebie linku.

    Ale - co to znaczy "pójdzie dalej". Dokąd?

    Moim zdaniem - czas na fora wybiórcze. Wielkie wortale typu Onetu, Wirtualnej
    czy Gazety "idą na tumult". Niespodziewanie wyrastają zupełnie dobre fora - w
    tematyce alkoholizmu np:..... :))) Ludzie ich potrzebują. Dla mnie, samodzielnie
    trzeźwej, potrzebne jest forum, gdzie można by, bez uszczerbku dla finansów
    właścicieli, pomagać ludziom niezdolnym do podjęcia terapii. Niezdolnym - bo
    ceniącym sobie prawo do prywatności, chroniących swoje dobra osobiste, zbyt
    wykształconym, aby bez irytacji wysłuchiwać na terapii starych alkoholików
    przysposobionych do zawodu czy kolegów w stylu jarasa, itd.
    ..............................................................
    Pączki... ach - jak pączki, to tylko od mojej mamy. Muszę zadzwonić - niech będą
    ciepłe jeszcze - na sobotę... trudno, znowu przytyję:)))
  • beka.smiechu-w.sali.obok 31.01.08, 11:35
    czy ktos zauwazyl, zapewne tak, ze posty Hepika, Eli, Jarasa- maja
    ze soba wspolny mianownik- sa bowiem oparte na insynuacjach,
    opartych na zmieszaniu rzeczywistych faktow w formie wyolbrzymionej
    ze skrajnie osmieszajaca/ obrazliwa interpretacja.
    Zmieszane tak, ze niby tworza niepodzielna jednosc.

    Stosujac ten w gruncie rzeczy prymitywny trik ( za kazdym razem ten
    sam) taki Hepik gra wielkiego goscia- o wielki pan, tak sie niby
    pojawi na sekunde, zabije wszystkich jednym zdaniem ( wedlug niego-
    sednem, gwozdziem, clue czy jak kto woli).

    I sie w zaciszu domowym smieje i cieszsy prymitywny burak, choc w
    istocie nie za bardzo ma z czego, bo tymi samymi metodami co on
    operuja tacy klasycy jak ojciec Rydzyk czy skrajni komunisci.

    Tylko hepik ubiera to w umiarkowana forme- tak jak i Jaras czy Ela,
    Ci dodadza jakies slowo o milosci, pokorze itp

    I tak ta forma umiarkowanego puentowca- zagwozdnika kryje pod maska
    zakompleksionego prymitywa- fanatyka.

  • e4ska 31.01.08, 12:01
    Metoda prosta, Addi:

    Pijak, który nie chodzi na AA - nie trzeźwieje.
    Nie trzeźwieje - jest nietrzeźwy.
    Jest nietrzeźwy - czyli pijany.
    Jest pijany - czyli leży pod stołem.
    Leży pod stołem - rodzina w potrzebie.
    Rodzina w potrzebie - jarasela zamieszcza stosowny link do strony, gdzie krewni
    leżącej pod stołem Eski dowiadują sie o pożytkach z detoksyzacji oraz o
    możliwościach rodzinnego prania mózgów.

    I nie ważne, że akurat Esce mija trzeci rok trzeźwości (jakiej trzeźwości? a
    znieczulenie szczęki podczas borowania? a syrop z pokrzywy? a lampka szampana?)
    - musi na detoks! na terapię musi... na odwyk... na AA.. na najbardziej pomocną
    cierpiącym stronę wredparkową...

    Addi potrafi wypić pięć piw na tydzień.
    Już nie żyjesz, upiorze... z zaświatów stukasz, droga Beczko.

    A że dochtory warszawskie postawiły diagnozę? proponowały terapię pogłębioną,
    bez której umarłeś...:))))

    Albo istnieje to cholerne picie umiarkowane - możliwe w przypadku NIEKTÓRYCH
    alkoholików (ja nie mogę wypić piwa, to już wiem i sprawdzać nie muszę) - a o
    tym, Addi, trzeba nam pisać otwarcie na forum, którego chyba jeszcze nie ma, ale
    co tam - założymy sobie.

    Tylko mi nie zniknij na dobre - kontakt trwalszy niż poczta. gazeta musi być:) I
    jak tam angielskie pączki? da się pożreć???
    :))))))


  • ela_102 31.01.08, 12:08
    Eska:-)
    Sa tutaj osoby które staczały się rodzinnie...wraz z mężem..
    potem biedne dzieci też się staczały...latami trwalo to wszystko..
    myślisz ze można z tego poprostu wyjść w jednen dzień?

    jak mozna z tego nie wyjść...to widzę czytając Wieśkę i porownując
    jej wpisy sprzed lat na innym Forum..

    jej są potrzebni ludzie tacy jak Ty...to proste..
    Mi sa potrzebni ludzie tacy jak jej syn...
    i takimi się otaczam..
    mój alkoholizm to betka w porownaniu z wychowywaniem sie w domu
    gdzie dwoje rodziców pijo...


    --
    ***I rym cym cym i tra la la idziemy przez życie w podskokach***
  • ariel48 31.01.08, 12:43
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • e4ska 31.01.08, 13:06
    Góra z górą się nie zejdzie, ale góró z góró - zawsze:)))
  • ela_102 31.01.08, 13:12
    Ale jak poczytac Ariel to góró jestem JA( jaras_ubezwłasnowolniony)
    a jak daleha...to góró jest Jaras...(ela_zagioniona do kuchni)
    a jak eskę to oboje góró..( jarasela_łowcy_skór)
    ile ludzi tyle pomysłów na jedną zaledwie parę...
    ubawu nie ma końca:-))))))
    --
    ***I rym cym cym i tra la la idziemy przez życie w podskokach***
  • ariel48 31.01.08, 13:16
    Ela :
    > ubawu nie ma końca:-))))))

    Więc bawmy się , skoro Cię to bawi.
    Jesteś prowokatorką i masochistką ...
    Widocznie potrzebne Ci to do Twojej ,trzeżwości,, , której nie ma .
    U Ciebie jej nie ma. I nigdy nie będzie.
    A Jarasa szkoda dla Ciebie ... krótko.
    Ale o tym pisała już Corsica.


    ************************************************

    To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
  • daleh 31.01.08, 18:58
    ela...
    a jak daleha...to góró jest Jaras...(ela_zagioniona do kuchni)
    --------------------
    Jaras zachowuje sie czasami jak guru,a przynajmniej jako uznany autorytet w
    tajemnych kregach.Faktem jest ze mozna z nim normalnie porozmawiac.Jako guru na
    tym forum nie ma szans.Tu nikt nie jest od niego zalezny ,aby mogl narzucac
    swoje wzorce myslenia czy zachowania.
    To ze promuje swoja strone ,przy cichym poparciu moderatorow,jest dla mnie i nie
    tylko niezrozumiale.A Ty coz moge powiedziec krzatasz sie po kuchni i z doskoku
    piszesz rzeczy dziwne bez zwiazku z tematem bo nie masz pewnie czasu aby
    przeczytac w czym rzecz.Probujesz zaistniec przy Auguscie i Jarasie,a przy tej
    okazji mozna sie przekonac co soba reprezentujesz po tym praniu mozgu...
  • tenjaras 31.01.08, 19:07
    daleh, nigdy nie zrozumiesz rzeczy, które nie mają miejsca, na tym
    forum, ani żadnym innym, ani w "realu", a jedynie w głowach kilku
    osób, które tutaj piszą - to jednak Twój wybór, czy będziesz drążył
    nieistniejące problemy, odkrywał niezawiązane spiski, czy po prostu
    zrobisz coś, co się Tobie przysłuży... w konsekwencji Twojemu
    wnukowi...

    --
    Żeby kochać innych, musisz najpierw pokochać siebie.
  • daleh 31.01.08, 19:12
    tenjaras napisał:

    > daleh, nigdy nie zrozumiesz rzeczy, które nie mają miejsca, na tym
    > forum, ani żadnym innym, ani w "realu", a jedynie w głowach kilku
    > osób, które tutaj piszą - to jednak Twój wybór, czy będziesz drążył
    > nieistniejące problemy, odkrywał niezawiązane spiski, czy po prostu
    > zrobisz coś, co się Tobie przysłuży... w konsekwencji Twojemu
    > wnukowi...
    ---------------------------------
    To dlaczego nie wyjasnisz,ze to rzecz przypadku ze kazdy temat pada...
    >
  • tenjaras 31.01.08, 19:25
    to nie jest przypadek

    zwróciłem uwagę, bo mi eska podpowiadała, żebym się przyjżał, ktoś
    zaczyna wątek, temat się rozwija, dialogi toczą, jest świetnie

    wchodzi parę osób, i zaczyna się wzajemna nagonka - tylko wtedy, gdy
    wchodzi te pare osób i oczywiście, gdy wchodzą z takim zamiarem, tu
    nikt nie ma do końca dystansu do siebie, ani równowagi emocjonalnej -
    stalibyśmy się jeszcze bardziej chorzy, gdybyśmy nagle przestali
    mieć rysy na całości - więc grunt do "walki" jest

    obserwuję to forum dłużej niż Ty i wiem, które osoby mają tu interes
    w "walce", ktoś swego czasu napisał, że to celowe, żeby tu sie coś
    działo, to ktoś robi prowokacje i leci kabarecik, ale ostatnio mimo
    dobrze rozwijających się dialogów, rozpoczęła się rozpieducha

    jeśli otarłeś się o 12 Kroków, wiesz o czym tutaj napisałem, jeśli
    je "zlałeś", to też wiesz, tylko, że odwrotnie...

    bo trzeźwość dla pijanego to świat do góry nogami i bez sensu,
    prawda?

    --
    Kiedy sam nie wiesz, czy dokonałeś właściwego wyboru, to
    prawdopodobnie nie wybrałeś ani najgorzej, ani najlepiej.
  • daleh 31.01.08, 19:51
    jaras...
    zwróciłem uwagę, bo mi eska podpowiadała, żebym się przyjżał, ktoś
    zaczyna wątek, temat się rozwija, dialogi toczą, jest świetnie
    --------------------------
    I w tym momencie pojawia sie August jakby przed chwila wyszedl z knajpy.Jak
    zwykle dostaje kopa,ale dalej drazy swoj temat ,ktory z watkiem nie ma nic
    wspolnego.Pojawiasz sie Ty jako obranca nawiedzonego Augusta,a w perzrwach w
    gotowniu Ela ,ktora zdazyla przeczytac co napisal August i jedzie z tym koksem
    kiedy juz tak naprawde nikt nie wie w jakim temacie sie wypowiada.Zanim mi
    odpowiesz,to walnij sie w piers i powiedz ze nie mam racji...
    Przyznaje ze kiedy wlasciwy watek sie konczy,to wszyscy nie wylaczajac mnie
    uczestniczymy w tej pseudo zabawie...
  • tenjaras 31.01.08, 20:04
    moje zdanie na to jak Ty postrzegasz to forum nie ma znaczenia

    znaczenie ma to, znaczenie tylko dla Ciebie, jakie wnioski
    wyciągnąłeś ze słów:

    "jeśli otarłeś się o 12 Kroków, wiesz o czym tutaj napisałem, jeśli
    je "zlałeś", to też wiesz, tylko, że odwrotnie..."

    --
    Gdy mi się wydaje, że nad wszystkim panuję, nie panuję nad niczym.
  • daleh 31.01.08, 20:12
    jaras...
    jeśli otarłeś się o 12 Kroków, wiesz o czym tutaj napisałem, jeśli
    je "zlałeś", to też wiesz, tylko, że odwrotnie..."
    ------------------------------
    Jesli o mnie chodzi to swoje lekcje zwiazane z terapia odrobilem i nie zamierzam
    do nich wracac.A dyskusja oparta wyciaganiu wnioskow,na podstawie czegos czego
    mam sie domyslec,staje sie bezprzedmiotowa...
  • tenjaras 31.01.08, 20:27
    niczego nie masz się domyślać, masz być pewny swego zdania, pewny
    siebie, nie bać się siebie i swoich reakcji, bo są prawidłowe i
    najlepsze, a jeśli coś Ci się w sobie nie podoba, to zrób coś z tym,
    a nie naskakuj na innych, którzy Ci to ujawniają lub widać, że już
    sobie z tym poradzili

    jeszcze raz Ci napiszę, ja się w Twoim życiu nie liczę, jestem tylko
    epizodem, związanym z takim Twoim pomysłem na wypełnienie czasu, a
    nie innym, niczego nie musisz się pode mnie domyślać, zapomnij o tym

    --
    Jak to się robi? Bez kłamstw, bez uprzedzeń, bez wahania.
  • daleh 31.01.08, 20:37
    jaras...
    jeszcze raz Ci napiszę, ja się w Twoim życiu nie liczę, jestem tylko
    epizodem, związanym z takim Twoim pomysłem na wypełnienie czasu, a
    nie innym, niczego nie musisz się pode mnie domyślać, zapomnij o tym
    -------------------------------
    Mylisz sie,bo w jakims sensie jestes obecny,chocby wirtualnie.Czas rzeczywiscie
    mi to forum wypelnia,ale wolalbym rzeczowe dysputy od tej knajpianej atmosfery
    czasami...Zreszta tylko po tych pojedynczych slowach -
    trzezwy,trzezwiejacy,pijany,drobnopijaczek mozna sie zorietowac,ze to forum
    uzaleznien alko...Inaczej...
  • tenjaras 31.01.08, 20:44
    > trzezwy,trzezwiejacy,pijany,drobnopijaczek mozna sie zorietowac,ze
    to forum
    > uzaleznien alko...Inaczej...

    dopóki nie uwolnisz się od takiego postrzegania tego forum, będziesz
    inaczej

    --
    Kiedy sam nie wiesz, czy dokonałeś właściwego wyboru, to
    prawdopodobnie nie wybrałeś ani najgorzej, ani najlepiej.
  • daleh 31.01.08, 20:57
    jaras...
    dopóki nie uwolnisz się od takiego postrzegania tego forum, będziesz
    inaczej
    ------------------------------
    Sadzilem ,ze Ty rowniez zorietujesz sie,dlaczego tak napisalem.
    Chodzilo mi o cala reszte ktora z forum alko niewiele ma wspolnego.
    Ty wnosisz przeslanie ktore wstawiasz w watku,ktory z Twoim tekstem niewiele ma
    wspolnego,a pozniej masz pretensje,ze wszyscy nietrzezwi i Ciebie trzezwego nie
    rozumieja...I poszly konie po betonie...
    Ktos inny przekonuje ,ze pic kontrolnie to zaden problem...Inny ,ze sie nigdy
    nie leczyl i nie bedzie,bo pije i jest mu z tym dobrze,rodzinie zreszta
    tez...Nastepny tez bez zwiazku wyjezdza z brakiem mitingow,przez co ktos dostal
    hemorojdow...Inny dostal bo za duzo przesiadywal,najpierw w knajpie,pozniej na
    mitingach...
    Czujesz bluesa...
  • tenjaras 31.01.08, 21:12
    daleh, ja nie mam pretensji, ja wiem co jest grane, wiem po co ktoś
    pisze, że kontroluje picie, wiem po co ktoś pisze, że rodzinie to
    pasuje, że on pije i jemu samemu z tym gites i tak dalej

    wiem też, że dialog z Tobą ma taki sens jak z kołkiem, nic do Ciebie
    nie dociera, wszystkiego się wypierasz, przeinaczasz i co ostatnio
    zadeklarowałeś - będziesz się zajmował obgadywaniem innych

    no i to, że ja coś wiem, dla Ciebie to mistyka...

    dla mnie wartością w dialogu z Tobą jest poznanie reakcji tchórza,
    dzięki temu obserwuję siebie pod tym kątem, uczę się od Ciebie jak
    będę się zachowywał gdy ogarnie mnie wstyd i poczucie winy z powodu
    mojej przeszłości, tylko to mnie motywuje do dialogu z Tobą

    jednego możesz być pewny - jestem Tobie za Twoją postawę wdzięczny

    --
    Udany dzień to taki, w którym nie skrzywdziłem ani siebie, ani
    nikogo innego.
  • daleh 31.01.08, 21:24
    jaras...
    dla mnie wartością w dialogu z Tobą jest poznanie reakcji tchórza,
    dzięki temu obserwuję siebie pod tym kątem, uczę się od Ciebie jak
    będę się zachowywał gdy ogarnie mnie wstyd i poczucie winy z powodu
    mojej przeszłości, tylko to mnie motywuje do dialogu z Tobą
    ------------------------------
    Ty to za duzo ksiazek sie naczytales,ktorymi zyjesz.Zyc teoretycznie to pewnie
    potrafisz lepiej jak kazdy z nas.Slowo tchorz wypowiedziane przez Ciebie pod
    moim adresem nie jest dla mnie obelga.Bo to nie ja boje sie zycia wsrod ludzi
    pijacych i naduzywajacych.Nie ja musze kazdego dnia budzic sie z mysla,zeby dzis
    nie wypic.Twoj rozwoj duchowy ,to nic innego jak ucieczka w mistyke,o czym
    pewnie wiesz,ale nigdy sie nie przyznasz...
  • tenjaras 31.01.08, 21:49
    to by musiało mnie powalić, gdybym swoją odwagę życiową określał w
    towarzystwie ludzi pijących alkohol - to w moim rozumieniu świadczy
    o niedojrzałości lub zwykłej głupocie - kto normalny robi sobie
    takie śmieszne testy?

    niewiele wiesz o duchowości, a już na temat mojego rozwoju lepiej
    się nie wypowiadaj...

    --
    Nim zaczniesz żyć z kimś, naucz się żyć ze sobą.
  • daleh 31.01.08, 21:59
    jaras...
    to by musiało mnie powalić, gdybym swoją odwagę życiową określał w
    towarzystwie ludzi pijących alkohol - to w moim rozumieniu świadczy
    o niedojrzałości lub zwykłej głupocie - kto normalny robi sobie
    takie śmieszne testy?
    -----------------------
    Jakie testy?To realne zycie o ktorym nie masz pojecia.Nie nazwalem tego
    odwaga,ze przebywam wsrod ludzi pijacych.Wyobrazasz sobie moje zycie ,moja prace
    gdybym zyl mysla o zagrozeniach zwiazanych z alko.
    Gdybym cierpial ze z nimi nie wypije.To Ty uciekles przed normalnym zyciem i
    krecisz je wokol alko.Dlaczego mi probojesz przypisac swoje leki ?Chyba tylko po
    to aby Ci bylo razniej...
  • e4ska 31.01.08, 13:38
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • ela_102 31.01.08, 13:57
    Elu2..
    Idż w Pokoju Ducha:-)
    Nie myśl już o moim piciu...życiu...czy zarobkowaniu..
    bo to tylko Twoja "wprawka" i Twoja "wizja" nie mająca nic wspólnego
    z reczywistością..
    Twoje myslenie ze alkoholizm przerwany odwykiem...jest gorszy od
    alkoholizmu przerwanego abstynecja....jest bardzo zgubne...ale o tym
    jeszcze przyjdzie Ci się przkonać...
    Rodzice mają ciagły wpływ na własne dzieci...pijąc czy nie pijąc..
    i Kazdy rodzic popełnia błędy..
    żadne dziecko też nie obwini rodzica za jego błędy...gdy on się do
    nich zwyczajnie przyzna...
    gorzej jak uparcie utrzymuje coś...co nie mialo miejsca..
    lub zaprzecza ciagle czemuś...co je miało.
    Ostatecznie oczywiscie dziecko musi sobie z tym samo rodzić i
    rzeczywiście ..jego sprawa jak:-)
    Moja mama po przepiciu wielu lat zycia...napisalaby dokladnie to
    samo co Ty...wiem bo slucham tego.
    Ze była dobra sumienną Matką...ze wszyscy mielismy luksusy...ze
    wszyscy sie wykształcilismy...ze nia ma sobie NIC do zarzucenia.
    A to ze kazdy z nas alkoholik...to oczywiscie nasza sprawa.
    Ja też nie chcialabym Cię spotkać w relu...choć tutaj bardzo chętnie
    zderzyłam się z tym absurdami...pomogły mi zrozumieć pewne kwestie..
    ale znając zycie wiem...ze pewnie obie bardzo bysmy się zdziwiły...
    tym kim jestesmy realnie...tutaj...jestesmy wyjęci spod
    pewnych "norm" i puszczamy sobie lejce...do granic wytrzymałości..
    wszyscy:-)
    kopa na droge?


    --
    ***I rym cym cym i tra la la idziemy przez życie w podskokach***
  • e4ska 31.01.08, 15:30
    "kopa na droge?"

    Dziękuję, pani kulturalna.

    Na tym też polega różnica czy dystans... że ja bym nigdy tak nie napisała. Bo to
    po chamsku jest. Tak pisać czy mówić. Jak na melinie, prawda?

    A poza tym - wykopywać ludzi możesz ze swojego forum albo ze swojego lokum -
    trochę ci się popepszyło z prawami własności:)
  • ela_102 31.01.08, 15:33
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • e4ska 31.01.08, 15:41
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • ela_102 31.01.08, 15:45
    Spytaj Ariel...
    z nią przynajmiej sie zrozumiecie:-)
    no i Ona rzeczywiscie pila od maleńkosci swoich dzieci...
    ma wieksze doświadczenie...to i bardziej pomóc Ci moze:-)
    Choć wystarczylo by tez uwazam ...jakbys to sobie "przypomniala" z
    wlasnego życia...(nieuswiadomionego)
    lub porosiła własnego syna o ostateczne uświadomienie.
    ja przy Was i tak czuję sie jak "smakosz" win:-)


    --
    ***I rym cym cym i tra la la idziemy przez życie w podskokach***
  • e4ska 31.01.08, 16:13
    Rozumiem się z Ariel, chociaż ja mieszkam pod mostem, a ona - pod molo.

    Pytanie było:
    "a kto zajmował się córką podczas nałogu i leczenia -
    matka twoja? syn? sąsiedzi? lekarze? jaras? koledzy z AA?"

    Takiej jednej pijoczce - nie było jak iść na odwyk, bo dziecko 11-letnie i
    chorowite. Załatwili dziecku pobyt w pogotowiu czy jakoś... nic. Dopiero jak
    zabrali zasiłek - poszła na odwyk. Ileś lat w AA. Niestety, znowu pije, z tym,
    że dziecko już samodzielne.

    I to jest szczególny typ alkoholizmu kobiet... dziecko zabrali - nie było
    wstrząsu, zasiłek na dziecko zabrany - dopiero mamusia zaczęła się leczyć.

    Ot - romantyzm pijackich dziejów... smutny szary zgrzebny - sama prawda. Tak bywa.
  • ela_102 31.01.08, 16:27
    Eska:-)
    a co Cię inne pijaczki?
    ja znam ich całą masę...i kazdy przypadek inny...
    W artykule na górze jest napisane ...dlaczego jednym się udaje a
    innym nie jak i to ze picie alkoholu jest tylko JEDNYM z objawow tej
    choroby.
    Usuniecie jednego objawu nie znaczy "wyleczony"
    Było to tutaj pisane milony razy...
    To nie terapia czy AA pomagają się wyleczyć...lecz Program pracy nad
    sobą...zmiany swojego myślenia i zachowywania się..
    A TO KAZDY musi robić samodzielnie...
    jesli ktos chodzi na mityngi i tylko chodzi...to nic to nie da.
    jesli ktos robi terapię bo mu zabiorą zasiłek ..lub utraci
    pracę...to tez małe prawdopodobieństwo wyzdrowienia...
    WYzdrowienie to znacznie więcej niz zakręcenie butelki..
    to widać po tych których tylko na to było stać.
    Stad tez te róznice w rozumowaniu...
    Proste jak DRUT.

    --
    ***I rym cym cym i tra la la idziemy przez życie w podskokach***
  • e4ska 31.01.08, 16:41
    Pytanie było:
    "a kto zajmował się córką podczas nałogu i leczenia -
    matka twoja? syn? sąsiedzi? lekarze? jaras? koledzy z AA?"

    Napisz siostrom w nieszczęściu, jak się załatwia podobne sprawy - będziesz
    pożyteczna.

    I to by było na tyle - mojej z tobą rozmowy.
  • ela_102 31.01.08, 16:48
    Eska:-)
    Pytanie zawsze można zadać..
    odpowiedzi się nie doczytać...
    obietnic nie dotrzymywać...ile to już razy Ty kończyłaś ze mną
    rozmowy? ze sto razy?
    echh....obiecanki cacanki:-)
    a treści istotne uznawać za banialuki...
    można tak bez końca Eska...
    ta pijaczka o której pisałaś tez widocznie tak ma.


    --
    ***I rym cym cym i tra la la idziemy przez życie w podskokach***
  • magtomal 31.01.08, 16:59


    A może jednak odpowiesz na to proste pytanie, zamiat stosować uniki?
  • ela_102 31.01.08, 18:44
    Magtomal..
    a Tobie po co moja odpowiedż?
    Pisałam ze mój alkoholizm nie pozbawił mnie niczego...
    zwłaszcza odpowiedzialności za córkę....a jeszcze byl pomocny w
    rozwikłaniu problemów związanych z pijaństwem dorosłych...którym
    przyszło mnie chować...
    Był zbyt krótki i bardzo świadomy poprzez wychowywanie się wsród
    alkoholików...czego mogę tylko życzyć Twoim i eski dzieciom.

    poza tym...
    czy ja mam obowiazek odpowiadać komukolwiek na pytania?
    szczegolnie jak pytanie ma na celu ukłucie mnie w jakis tam punkt...
    Achillesa...zdaniem pytajacego?
    Po co szuka odpowiedz u mnie...kogoś kogo nie cierpi?
    Po co Ty...w to wkraczasz?
    czy ja wam zadaje jakiekolwiek pytania...tej natury?
    Zreszta nie muszę pytać...wszystkie odpowiedzi znalazlam w waszych
    postach...
    I dlatego nie jesteście ludżmi z kręgu moich zaiteresowań
    towarzyskich...Bardziej z kręgu "ciekawostek" i "śmiesznostek"

    jestem tutaj kilka miesiecy..
    twoje wpisy dotyczą tylko tego co Ci sie wydaje na moj temat...
    oprocz moze kilku gdzies na boku..o czym innym.
    Co byś pomyślala o takiej osobie?


    --
    ***I rym cym cym i tra la la idziemy przez życie w podskokach***
  • ariel48 31.01.08, 18:56

    Ela :
    >I dlatego nie jesteście ludżmi z kręgu moich zaiteresowań
    >towarzyskich...Bardziej z kręgu "ciekawostek" i "śmiesznostek"

    Ja traktuję Cię bardzo podobnie.
    Dla mnie jesteś absolutnym straszakiem dla chcących pójść na terapię
    lub chcących uczestniczyć w mityngach ...


    Idę ... ale wrócę ...





    ************************************************

    To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
  • magtomal 31.01.08, 18:59
    ela_102 napisała:

    > Magtomal..
    > a Tobie po co moja odpowiedż?

    Ponieważ tak rozczulasz się nad nieszczęściem dzieci Eski, Ariel,
    moimi, ciekawe byłoby poznać, jak to się stało, że Twoich dzieci nie
    dotknął alkoholizm Twój i Twojego byłego męża. Może byłoby to dla
    nas pouczające.

    > Pisałam ze mój alkoholizm nie pozbawił mnie niczego...
    > zwłaszcza odpowiedzialności za córkę....

    Mało to wiarygodne. To jakaś szczególna odmiana alkoholizmu.
    Alkoholizm na 102 - same zyski!

    a jeszcze byl pomocny w
    > rozwikłaniu problemów związanych z pijaństwem dorosłych...którym
    > przyszło mnie chować...
    > Był zbyt krótki i bardzo świadomy poprzez wychowywanie się wsród
    > alkoholików...czego mogę tylko życzyć Twoim i eski dzieciom.

    O rany, to chyba anty-życzenia! Boże chroń! Nawet nie umiem sobie
    wyobrazić piekła w którym żyły Twoje dzieci!

    > poza tym...
    > czy ja mam obowiazek odpowiadać komukolwiek na pytania?
    > szczegolnie jak pytanie ma na celu ukłucie mnie w jakis tam
    punkt...
    > Achillesa...zdaniem pytajacego?

    Znów ta kulejąca składnia trochę utrudnia zrozumienie sensu zdania.
    Ale spróbuję. Nie, nie masz obowiązku odpowiadać na pytania. Ale
    sama twierdzisz, że przede wszystkim jesteś tu po to, by opowiadać o
    własnych doświadczeniach. Choć raz bądź konsekwentna i zrób to.

    > Po co szuka odpowiedz u mnie...kogoś kogo nie cierpi?
    > Po co Ty...w to wkraczasz?
    > czy ja wam zadaje jakiekolwiek pytania...tej natury?

    Nie zadajesz pytań. Od razu ferujesz wyroki.

    > Zreszta nie muszę pytać...wszystkie odpowiedzi znalazlam w waszych
    > postach...

    No tak, Ty wiesz WSZYSTKO.

  • ela_102 31.01.08, 19:13
    Magtomal ..
    alez ty wszystko mieszasz..
    to nie mój mąż jest alkoholikiem ..lecz mąż Ariel..
    i to Oni pili grzecznie...ładnie przestali...
    i pieknie zyją.
    ja jestem dnem...bylam dnem i nim bede do samej smierci...
    cyborgiem ...
    wypranym mózgiem..it d.itp..
    czemu tak Ci sie miesza..?

    Ty też przecież miałaś "światły" alkoholizm w domu...
    i niech tak zostanie.
    lepiej niech sie ludziska nie dowiedza prawdy..
    bo Ona tylko szkodzi...prawda:-)
    --
    ***I rym cym cym i tra la la idziemy przez życie w podskokach***
  • magtomal 31.01.08, 19:25
    ela_102 napisała:

    > Magtomal ..
    > alez ty wszystko mieszasz..
    > to nie mój mąż jest alkoholikiem ..lecz mąż Ariel..

    Przecież to Ty sama pisałaś,że uciekłaś przed pijącym i brutalnym
    mężem.

    >

    > Ty też przecież miałaś "światły" alkoholizm w domu...
    > i niech tak zostanie.

    Nie, nie miałam "światłego" alkoholizmu" (cóż za określenie?!).Znowu
    coś imputujesz; jak zawsze "odwracasz kota ogonem".

    > lepiej niech sie ludziska nie dowiedza prawdy..
    > bo Ona tylko szkodzi...prawda:-)

    Znów manipulacja, by tylko uciec od mówiena o Tobie. A z tą prawdą
    to co? - znowu lustro?
  • daleh 31.01.08, 19:00
    ela...
    szczegolnie jak pytanie ma na celu ukłucie mnie w jakis tam punkt...
    Achillesa...zdaniem pytajacego?
    ------------------------------
    To stwierdzenie mialoby sens,gdyby Achlles skladal sie tylko z piety...
  • tenjaras 31.01.08, 19:15
    wyszło na to, że tylko z niej się składał...

    jeżeli myślisz, że nie masz "z tym" problemu, to właśnie z tym masz,
    proste pytanie, co się stało z człowiekiem, który umierał wierząc,
    że jest nieśmiertelny?

    --
    Żeby kochać innych, musisz najpierw pokochać siebie.
  • ariel48 31.01.08, 19:55
    Daleh:
    > To stwierdzenie mialoby sens,gdyby Achlles skladal sie tylko z piety...

    Dobre. Naprawdę.

    ************************************************

    To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
  • ariel48 31.01.08, 18:50
    ela_102 napisała:

    > Spytaj Ariel.

    Ela ... jak śmiesz w ogóle mówić i pisać o alkoholizmie kobiet ?
    Zakładać forum , cytować artykuły i wklejac linki do swojej ,,niby ,,prostowni,, ...
    Przecież TY nie masz pojęcia o alkoholizmie kobiet.
    To - że swój pierwszy kieliszek wypiłam w wieku 15 lat -
    nie znaczy - że moje picie było destrukcyjne przez 30 lat.
    JUŻ BYM NIE ŻYŁA. I inna kobieta również - KUMASZ ?
    Zanim pierdykniesz kolejną bzdurę - poczytaj o metabolizmie
    alkoholu u kobiety.
    Moje picie destrukcyjne trwało dwa lata !!!
    I to o DWA LATA za długo !!! Jeszcze rok - i by mnie nie było .
    Jestem cukrzykiem - każde następne piwo - to krok ,bliżej śmierci.
    Poza tym ...nie wmawiaj nam tutaj , że Ty swój pierwszy kieliszek
    wypiłaś przed czterdziestką .... bo w to nikt nie uwierzy .
    Choćbyś nie wiem co pisała o swojej ,,idealności ,, i o piciu
    z powodu tragicznego dzieciństwa i matki , która miała w d...ie
    córeczkę...
    Piłaś - bo chciałaś ...nie uczyli Cię tego na terapii?
    To był Twój wybór .
    Po co TY łaziłaś na tą terapię ???
    Przecież wszystko Ci się w głowie pomieszało ... wszystkie zasady
    pokiełbasiłaś ...

    Eska ..jak boga kocham ... niektórym terapia bardzo szkodzi- masz rację....
    Ela102 powinna miec zakaz wstępu na terapie wszelkiego rodzaju.



    ************************************************

    To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
  • tenjaras 31.01.08, 19:36
    > Eska ..jak boga kocham ... niektórym terapia bardzo szkodzi- masz
    rację....
    > Ela102 powinna miec zakaz wstępu na terapie wszelkiego rodzaju.

    to chyba niechcący napisałaś.. przeproś eskę - jej terapia szkodzi,
    bo na pytanie ile piłaś, chciało jej się lecieć do sklepu sprawdzić

    a eli, to najwyżej świat obróciło do góry nogami, albo jak to mówią,
    kota głową obróciło, ale potrafiła to unieść, mimo, że już kilka
    razy czuła ten zawód i jeszcze raz zacząć od nowa

    --
    Jak to się robi? Bez kłamstw, bez uprzedzeń, bez wahania.
  • ariel48 31.01.08, 19:52
    Jaras :

    > to chyba niechcący napisałaś.. przeproś eskę - jej terapia szkodzi,
    > bo na pytanie ile piłaś, chciało jej się lecieć do sklepu sprawdzić
    >
    > a eli, to najwyżej świat obróciło do góry nogami, albo jak to mówią,
    > kota głową obróciło, ale potrafiła to unieść, mimo, że już kilka
    > razy czuła ten zawód i jeszcze raz zacząć od nowa

    Jaras ..możesz przełożyć to na język polski ?
    Bo nic nie skumałam . NIC . ZERO.


    ps. Esko ... Eli 102 terapia zaszkodziła...
    A raczej pogłębiła coś , z czym ma problem .
    I tym problemem nie jest alkoholizm.
    / to zdanie jest tłumaczeniem jest dla Jarasa ...
    z kaszubskiego na polski / ...

    Dobrej nocy ..
    Odstępuję komputer mężowi ... niech ,,se ,, poczyta ...:-)
    Mag... uśmiechnij się ...
    Ja wiem ... i Ty wiesz ...że nikt nam kitu nie wciśnie.
    SEKCIARZE. :-)

    ************************************************

    To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
  • magtomal 31.01.08, 19:59
    ariel48 napisała:


    > Mag... uśmiechnij się ...
    > Ja wiem ... i Ty wiesz ...że nikt nam kitu nie wciśnie.
    > SEKCIARZE. :-)
    >

    Uśmiecham się :) Do Ciebie zawsze.
  • hepik1 31.01.08, 09:44
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • corsica1 31.01.08, 09:48

    Karnawal sie konczy . Dzisiaj Tlusty Czwartek :)

    www.paczekdlaciebie.pl/368530
    To dla tych , ktorym trudno ruszyc sie od kompa . Smacznego :)))
  • e4ska 31.01.08, 10:53
    Jak zwykle łżesz.

    Z żadnego forum nie dałam nogi. Z jednego mnie wyrzucono, a ja nie mam zwyczaju
    poczwórnego logowania jak hepik. Wiem, jakie są kulisy mojego zbanowania - i
    wystarczy, że ja wiem, a nikt poza mną i zainteresowanym nie musi wiedzieć.

    Takie zdarzenie byłoby świetną pożywką dla netowych środowiskowych intryg, ale -
    bidny hepiku - w tym przypadku możesz sie tylko oblizywać... "naści piesku
    kiełbasę" - jeszcze by cię rozerwało... od nadmiaru treści;-) Nie jestem
    Kmicicem, tylko taką Oleńką, której na patriotycznym serduszku leży szacunek dla
    państwowej kasy, wyszarpywanej na "leczenie" alkoholików... he he he -
    "leczenie" - he he he... jak i ciebie wyleczyli - marudny posiadaczu
    współuzależnionej, DDA i rudego forum.

    A tutaj - zapowiedziałam przerwę - wróciłam - zobaczyłam - i zamierzam rzecz
    dokończyć. Bo nie może być tak, żeby moderatornia pozwalała na ganianie za
    jakimś użytkownikiem, choćby była to Eska, takiemu, nie przymierzając,
    hepikowi.Może sobie taki hepik w aureoli "złego człowieka" wypisywać insynuacje
    na głównym forum - i nic. Ale niech mu tylko kto zwróci uwagę - zaraz się
    wypowiedź usuwa. Może sobie hepik pisać o pytaniach moderatora skierowanych do
    moderatorów per "donosy", ale jak kto o hepiku napisze: "szpicel" - to się
    kasuje biegusiem, byle szybciej.

    I za te wszystkie jazdy, za niedbalstwo i pakowanie usera w maliny - kiedy mu
    się ogranicza i tak ograniczone moderatorstwo, pozwalając na brutalne bicie -
    bez najmniejszej reakcji - to się należy porada prawna, panie hepik...

    jak to tam piszesz swoim użytkownikom o odpowiedzialności karnej? za wyzwiska i
    tolerowanie wyzwisk - nie ma żadnej odpowiedzialności? za omijanie regulaminu,
    za jego łamanie - bo regulamin obowiązuje użytkownika, ale musi też obowiązywać
    tego, kto stronę udostępnia - naprawdę - nie ma???

    Co ty na to, specjalisto od cudzych moderacji?

  • ariel48 31.01.08, 11:01
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • ela_102 31.01.08, 12:31
    ha ha ha
    ale mnie rozbawiłeś hepik:-)
    dzięki:-)

    --
    ***I rym cym cym i tra la la idziemy przez życie w podskokach***
  • ariel48 30.01.08, 22:17
    Goren:

    >Czytając cię, dostaję skrętu
    > kiszek. Wszystko mnie w twoich postach wkurza, błędy stylistyczne, błędy
    > gramatyczne, błędy ortograficzne, brak treści, brak człowieczeństwa, brak
    > empatii, brak współczucia, brak ....

    ... podpisuję się pod skrętem kiszek .
    Dodałabym jeszcze - posty Eli - to kserokopia .
    Zaczynasz czytać ...i znasz już końcówkę postu ...

    ************************************************

    To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
  • ela_102 31.01.08, 12:11
    takie słowo zapamiętałam z dzieciństwa...
    Denne...denne ..denne...
    poprostu denność nad dennościami.
    paka:-)
    --
    ***I rym cym cym i tra la la idziemy przez życie w podskokach***
  • ela_102 31.01.08, 12:18
    No i oczywiście...nie zawiodłam się na was..
    dzięki ze jesteście:-)
    W końcu nie ma nic lepszego jak przypomnieć sobie Swiat ...do
    którego kiedyś należałam...po to aby nie chcieć już NIGDY do niego
    wracać.
    nie ma lepszej terapii...oj nie ma:-)
    --
    ***I rym cym cym i tra la la idziemy przez życie w podskokach***
  • razdwa3-7 31.01.08, 14:03
    To forum jest chyba również dla prostych ludzi,takich jak ja.Zachowujecie się wobec siebie jak hieny,państwo "Ą,Ę",Wasza powaga mnie dobija,a Wasz merytoryzm jest do porzygania.W trzeźwości uś miech działa terapeutycznie-więc zejdźcie z Aaugustawa.Mi on pomógł i uważam,że jest wbrew pozorom poczciwym człowiekiem,ot co.
  • ela_102 31.01.08, 14:11
    razdwa:
    Mi on pomógł i uważam,że jest wbrew pozorom poczciwym człowiekiem,ot
    co.
    A jestem tego PEWNA:-)
    i tym optymistycznym akcentem...do wieczorka:-)
    ja tu wrócę...to pewne ha ha ha
    --
    ***I rym cym cym i tra la la idziemy przez życie w podskokach***
  • e4ska 31.01.08, 14:56
    Ależ kto tu gada o auguście? Merytoryzm się nie podoba? Nie musi.

    Oczywiście, forum jest dla ludzi "prostych" jak ty, ale jest też dla ludzi
    "nieprostych" jak ja. Zresztą - raczej było do czasu, bo już nie jest - możesz
    być spokojna.

    Merytorycznie - nie ma mowy o wzajemnej pomocy, świadczonej sobie przez
    alkoholików, jeśli dzieli ich granica obyczajowa czy mentalna.
    Oraz etyczna. Oraz wszelka inna.

    Ja nie mogłabym np. korzystać z AA i mieć za sponsorkę osoby, która pisałaby na
    forum, że jej podopieczna ma problemy z masturbacją... kumasz?

    nie mogłabym zamieszczać zdjęć swoich buzi buzi na forum - no nie:)

    nie jest w żaden sposób dla mnie autorytetem kobieta, która rozpiła się przy
    wychowaniu małych dzieci, w tym wymagających szczególnej troski - bo ja się nie
    rozpiłam, a przecie też mogłam. To dla mnie jakieś okropne jest... przerażające
    - i na nic tłumaczenia, że mama, że babcia, że wujcio, że ktoś.

    alkoholiczka alkoholiczce nierówna - i nauki 102 mnie na nic - a moje dla niej
    - tyleż samo warte. Natomiast oficjalnie zakłada się nie tylko równość, ale
    wręcz jednakowość kobiet alkoholiczek. I nie chodzi o lepszość czy gorszość,
    wyższość czy niższość - chodzi o nieadekwatność.

    Ja rozumiem Ariel, Corsikę (nie-pijaczkę), Magtomal - więc terapeutyczny mit o
    demokracji alkoholików i alkoholiczek na tymże forum obnaża swoje wrzody i strupy.

    Dla przykładu: powszechnie wiadomo, że najbardziej oporni wobec terapii są
    księża, prawnicy, lekarze. No i eska:) Dlatego musimy sami wytrzeźwieć - jednak
    fajnie byłoby mieć wsparcie wśród takich samych jak my - co nie znaczy, że
    jesteśmy lepsi, gorsi - jesteśmy inni.
  • ela_102 31.01.08, 15:22
    Eska:
    Ja rozumiem Ariel, Corsikę (nie-pijaczkę), Magtomal -

    to oczywiste...zrozumienie tych kobiet nie niesie za sobą
    ŻADNEGO...wysiłku...wszak alkoholik to co lubi najabrdziej... to
    łatwizna.
    Wyobraż sobie ze ja też je rozumiem...
    bo to bułka z masłem...

    --
    ***I rym cym cym i tra la la idziemy przez życie w podskokach***
  • razdwa3-7 31.01.08, 22:00
    e4ska napisała:

    > Ależ kto tu gada o auguście? Merytoryzm się nie podoba? Nie musi.
    >
    > Oczywiście, forum jest dla ludzi "prostych" jak ty, ale jest też dla ludzi
    > "nieprostych" jak ja
    -Mówiąc wprost-nie zadzieraj nosa,pani "Lepsza".
    > Merytorycznie - nie ma mowy o wzajemnej pomocy, świadczonej sobie przez
    > alkoholików, jeśli dzieli ich granica obyczajowa czy mentalna.
    > Oraz etyczna. Oraz wszelka inna.
    -Nie zgadzam się z Toba.Granica jest do przekroczenia,o ile jedna ze stron nie zadziera nosa.
    > Ja nie mogłabym np. korzystać z AA i mieć za sponsorkę osoby, która pisałaby na
    > forum, że jej podopieczna ma problemy z masturbacją... kumasz?
    -kumam.
    > nie mogłabym zamieszczać zdjęć swoich buzi buzi na forum - no nie:)
    -nie kumam,ale to chyba mało istotne i kwestia tego,że mam od niedawna komputer.
    > nie jest w żaden sposób dla mnie autorytetem kobieta, która rozpiła się przy
    > wychowaniu małych dzieci, w tym wymagających szczególnej troski - bo ja się nie
    > rozpiłam, a przecie też mogłam. To dla mnie jakieś okropne jest... przerażające
    -I tu mnie poraża Twoja empatia,E4sko,zwala z nóg po prostu.Widać Ty byś była świetnym sponsorem,Tobie można by się zwierzyć bez obaw,np.ze swojego bólu,że piło się,mając dzieci.
    > alkoholiczka alkoholiczce nierówna (itp.itd.)
    -nie wypowiadaj się lepiej na temat etyki,E4sko.-Pani z wyżyn.Z Babiej Góry chyba.
  • e4ska 31.01.08, 22:13
    Sporo osób tak mnie odbiera - jako "wyżynną" - trudno.

    Czy mi brak empatii? Raczej nie... tylko że ja te empatię odnoszę do całkiem
    innych "bohaterek piciorysów".

    A że alkoholiczka alkoholiczce nierówna - bo człowiek człowiekowi nierówny jest.
    Jedna alkoholiczka pójdzie za flaszkę, a druga woli sie powiesić.

    Ja jestem za rozwiązaniem... optymalnym... etyczne to albo nieetyczne... jak
    wolisz:)
  • tenjaras 01.02.08, 11:23
    > Jedna alkoholiczka pójdzie za flaszkę, a druga woli sie powiesić.

    a rozumiesz co to jest świadomy wybór życia bez alkoholu?
    w takim świecie nie ma takich sytuacji, wybory polegają na czymś
    zupełnie innym...

    może zamiast tkwienia w swoim zatwardzeniu na alkohol, spróbuj
    przynajmniej, czegoś innego...

    --
    Jak to się robi? Bez kłamstw, bez uprzedzeń, bez wahania.
  • e4ska 01.02.08, 11:35
    Kiciu - może ty sam weź co na przeczyszczenie... cudze zatwardzenie - cudza d...a.
    nikt cię o diagnozy nie prosi, Jaras. Możesz to zrozumieć? stać mnie na
    prywatnych psychologów - w razie czego, tfu tfu... ale tacy jak ja wolą sobie
    kupić co fajnego zamiast tracić kasę na rozmowę z byle kim.

    "rozumiesz co to jest świadomy wybór życia bez alkoholu?"
    Na ... mnie to wiedzieć?
  • tenjaras 31.01.08, 20:14
    Ela prowadzi tu bardzo przemyślane działania

    i uważam, że nie jesteś szczery, nie wyrażasz własnej opinii, a
    jedynie "trzymasz" z większością, być może nie wiesz, co ja rozumiem
    jako szczerość, ale tam, gdzie mowa o alkoholiźmie większość ludzi
    jest nietrzeźwych, chyba, że to odbywa się między ludźmi, którzy
    pracują nad swoim charakterem, jego słabościami i brakami, nie
    użalają się nad sobą i robią co do nich należy, nie zajmują się
    zdrowieniem innych, a swoim własnym

    Ciebie tu postrzegam jako osobę, która woli trzymać z nietrzeźwymi i
    wiem, że to wynika z Twoich, a nie moich potrzeb i nic mi do tego,
    ale piszę te słowa, w związku z Twoją deklaracją szczerości

    napisałeś:
    > Czasami warto przemyslec co i do kogo sie pisze...

    rób to

    --
    Gdy to, co robisz, nieskutkuje, spróbuj czegoś innego.
  • daleh 31.01.08, 20:30
    jaras...
    Ciebie tu postrzegam jako osobę, która woli trzymać z nietrzeźwymi i
    wiem, że to wynika z Twoich, a nie moich potrzeb i nic mi do tego,
    ale piszę te słowa, w związku z Twoją deklaracją szczerości
    --------------------------
    Pisze jedynie o wlasnych odczuciach...Stadne myslenie to Ty Jaras
    propagujesz...Trzymac z nietrzezwymi,to pojecie nawet smieszne juz nie
    jest...Jesli o potrzebach,to Twoje nie wiem jakie sa i co Toba kieruje,aby
    ludziom ktorzy zwyczajnie przychodza tutaj pogadac i wygadac sie,ze podrzucasz
    wszystkim swoje wyniesione z terapi glodne kawalki.Idz z tym do ludzi do tych
    milionow ktorzy na Ciebie czekaja.
    Kiedy naprawde czyta to ktos,kto szuka pomocy widzi nasza alergie na gotowe
    teksty,kiedy chcemy pogadac po ludzku,to pewnie pojdzie chlac dalej,bo dojdzie
    do wniosku,ze z nim tak zle nie jest...

  • tenjaras 31.01.08, 20:57
    całkowicie się z tym zgadzam:
    > Kiedy naprawde czyta to ktos,kto szuka pomocy widzi nasza alergie
    > na gotowe teksty,kiedy chcemy pogadac po ludzku,to pewnie pojdzie
    > chlac dalej,bo dojdzie do wniosku,ze z nim tak zle nie jest...

    niestety nie mam wpływu na "wasze" reakcje, ale choroba alkoholowa
    jest już "rozebrana" i jest na nią gotowa recepta, nie trzeba głową
    muru przebijać, zwłaszcza, gdy go nie ma, wystarczy realizować tę
    receptę, skutki uboczne tego leczenia są jeszcze ciekawsze

    ale jak ktoś przychodzi, pogadać sobie towarzysko tam, gdzie ludzie
    szukają pomocy, a tak naprawdę sabotują tą pomoc, bo sami zbyt się
    boją ją przyjąć, to co się dziwić takiej, a nie innej reakcji
    szukających pomocy...

    może pogotowia powinny trochę miejsca poświęcić na kawiarnie, to
    całkiem trzeźwy pomysł!

    zdaję sobie sprawę, że sieć nie jest miejscem, gdzie można
    wyzdrowieć z uzależnienia, ale na pewno jest miejscem, gdzie można
    się sporo i w bezpiecznych warunkach (anonimowość) o tej chorobie
    dowiedzieć i o miejscach, gdzie tę chorobę można zacząć leczyć

    --
    Jeśli coś działa, nigdy tego nie poprawiaj. Jeśli nie działa,
    poprawiaj do skutku.
  • daleh 31.01.08, 21:15
    jaras...
    niestety nie mam wpływu na "wasze" reakcje, ale choroba alkoholowa
    jest już "rozebrana" i jest na nią gotowa recepta, nie trzeba głową
    muru przebijać, zwłaszcza, gdy go nie ma, wystarczy realizować tę
    receptę, skutki uboczne tego leczenia są jeszcze ciekawsze
    ---------------------------
    Przeczysz sam sobie i idei ktora czasami glosisz.Nic tak nie pomaga drugiemu
    alko jak rozmowa z alko.Gotowe recepty to na terapi,co nie zawsze skutkuje z
    prostej przyczyny,ze nie wszyscy chcacy sie leczyc sa w tym samym stadium
    ualeznienia.Ja traktuje to jako forme kontaktu z innymi uzaleznionymi,gdzie
    kazdy moze podzielic sie swoim problemem i nie jest niustannie wysylany przez te
    same osoby na terapie czy miting.Ja chce byc oceniany przez innych i po to tu
    pisze.Jesli ktos nie ma pomyslu na zycie nich sie rozwija jak chce,ale nich nie
    narzuca swojego stylu zycia innym,co prowadzi w konsekwencji do niekonczacych
    sie dyskusji o niczym.Bardzo uduchowiony sie czulem,kiedy bylem srednio
    nawalony.Dzis jestem trzezwy i uduchowiony byc nie musze i nie chce!!!
  • tenjaras 31.01.08, 21:35
    daleh, ukrywanie się w sieci, nie pokazywanie własnych reakcji i nie
    widzenie reakcji żywych ludzi, wiedzących czego dotyczą i z czego
    wynikają te reakcje, nikomu nie pomaga

    ale rozumiem, że to jest Twój cel, całe Twoje życie, które
    zdążyłem "przyuważyć" z Twoich wpisów, to jedna wielka ucieczka
    przed ludźmi, życiem i odpowiedzialnością

    i nie przecze sobie, albo nie umiesz zrozumieć co piszę, albo piszę
    coś odwrotnego, niż byś chciał, żebym pisał

    --
    Gdy już coś napiszesz, czytaj innych, żeby zobaczyć, czy cokolwiek
    napisałeś.
  • daleh 31.01.08, 21:48
    jaras...
    i nie przecze sobie, albo nie umiesz zrozumieć co piszę, albo piszę
    coś odwrotnego, niż byś chciał, żebym pisał
    ----------
    Co Ty piszesz to Twoj problem,a to co myslisz kiedy to piszesz to wogole...
    jaras...
    daleh, ukrywanie się w sieci, nie pokazywanie własnych reakcji i nie
    > widzenie reakcji żywych ludzi, wiedzących czego dotyczą i z czego
    ----------------------
    Masz jakies propozycje to mozemy sie spotkac...Zyje i mieszkam wsrod ludzi,nie
    odgrodzilem sie od nich i nie zyje w mistycznym swiecie alko jak Ty...
    jaras...
    ale rozumiem, że to jest Twój cel, całe Twoje życie, które
    > zdążyłem "przyuważyć" z Twoich wpisów, to jedna wielka ucieczka
    > przed ludźmi, życiem i odpowiedzialnością
    -----------------------------
    Z elka do jednej szkoly chodziliscie,bo podobnie jak ona pozbierales opinie o
    sobie i probojesz mi je przypisac...Zgoda i na to jesli moze Ci w czyms pomoc,bo
    mi nie szkodzi...Inaczej nie dotyczy mnie...
  • tenjaras 31.01.08, 21:52
    co rozumiesz jako mistyczny świat alko?

    --
    Kiedy sam nie wiesz, czy dokonałeś właściwego wyboru, to
    prawdopodobnie nie wybrałeś ani najgorzej, ani najlepiej.
  • daleh 31.01.08, 22:02
    jaras...
    co rozumiesz jako mistyczny świat alko?
    ----------------------
    To ze tylko my trzezwiejacy alko,pracujacy nad swa duchowoscia mamy sznse na
    zbawienie...Przebywanie w naszym stadzie daje nam gwarancje trzezwosci.Kto
    opusci wspolnote umrze...itd.
  • tenjaras 31.01.08, 22:17
    bardzo dobrze daleh, pewnie są tacy ludzie, ale mi zależy na Twoim
    rozumieniu co znaczy "mistyczny świat alko" chciałbym to wiedzieć,
    by móc zrozumieć Twój stosunek do mnie

    --
    Gdy mi się wydaje, że nad wszystkim panuję, nie panuję nad niczym.
  • daleh 31.01.08, 22:28
    tenjaras napisał:

    > bardzo dobrze daleh, pewnie są tacy ludzie, ale mi zależy na Twoim
    > rozumieniu co znaczy "mistyczny świat alko" chciałbym to wiedzieć,
    > by móc zrozumieć Twój stosunek do mnie
    --------------------
    Moj stosunek do Ciebie jest obojetny w pewnym sensie i nie musisz
    tego rozumiec.Otaczajac sie wszystkimi zakazami i nakazmi,wskazaniami i
    przeciwwskazaniami gubisz kontakt z otaczajacym Cie swiatem.Bo jak inaczej
    rozumiec,ze przestrzegasz mnie przed testowaniem silnej woli,kiedy to nie ma nic
    wspolnego z tym jak zyje,to nie test a normalne zycie...
  • tenjaras 31.01.08, 22:45
    tutaj to przeczytałem
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=176&w=75072227&a=75125855
    być może masz rację, być może normalne życie toczy się przy
    alkoholu, ale ja wybrałem życie bez alkoholu, co nie znaczy, że go
    wokół mnie nie ma, i wybrałem rozwój osobisty oparty na duchowości,
    co nie znaczy, że nie szanuję ludzi, którzy dokonują innych wyborów,
    nie muszę testować sobie siły woli, bo dokonałem jednoznacznego
    wyboru i jeden raz

    nie szanuję jedynie ludzi, którzy nie mają swojego zdania

    --
    To, że dotychczas życie sprawiało ci ból, nie znaczy, że nadal musi
    tak być.
  • daleh 31.01.08, 22:53
    jaras...
    nie szanuję jedynie ludzi, którzy nie mają swojego zdania
    ----------------------
    Chcesz powiedziec,ze to ja posluguje sie gotowymi tekstami,cytowanymi
    niejednokrotnie doslownie jak w ksiazkach.Przeciez to na podstawie Twoich postow
    wiem na czym opierasz swoje zycie.Wiec o co ten raban...
  • tenjaras 31.01.08, 23:10
    a czy to ja robię raban wokół mojej osoby?

    posługiwanie się mądrością innych i ich doświadczeniem, nie uważam
    za coś uwłaczającego, wiem, że tego nie robisz i niczego Ci nie
    sugeruję, po prostu mam o Tobie takie, a nie inne zdanie i już, ale
    absolutnie nie wykluczam zmian w tym temacie

    zapewniam Cię, że mi jest bardzo trudno wyczytać Twoją własną opinię
    na mój temat, raczej posługujesz się stekiem bzdur, które piszą tu o
    mnie nieprzychylni mojej obecności ludzie z sobie tylko znanych
    powodów i wyobrażeniem o tym co zobaczyłeś, mającym tyle wspólnego z
    rzeczywistością, co kontrolowane picie, bo takie nie istnieje w
    ogóle, ludzie, którzy nie muszą się kontrolować, nie robią tego, a
    ci którzy nie potrafią wycofują się z tematu i biorą się za to, co
    nie przynosi im trudności - chyba się zgodzisz?

    nie ma żadnej sekty, czy sekciarzy w AA, natomiast widzę, że jest
    próba usprawiedliwienia "odejścia" od możliwości popracowania nad
    swoimi słabościami i brakami charakteru, bo to tzw. sumienie trzeba
    jakoś oszukać i to widzę w tych Twoich wywodach o AA, kłamiesz i to
    się podoba tym, którzy wyznaczają Ci jaką masz mieć opinię o mnie i
    innych trzeźwych osobach na tym forum...

    --
    To, że dotychczas życie sprawiało ci ból, nie znaczy, że nadal musi
    tak być.
  • beka.smiechu-w.sali.obok 01.02.08, 00:19
    jaras:

    nie ma żadnej sekty, czy sekciarzy w AA, natomiast widzę, że jest
    > próba usprawiedliwienia "odejścia" od możliwości popracowania nad
    > swoimi słabościami i brakami charakteru, bo to tzw. sumienie
    trzeba
    > jakoś oszukać i to widzę w tych Twoich wywodach o AA, kłamiesz i
    to
    > się podoba tym, którzy wyznaczają Ci jaką masz mieć opinię o mnie
    i
    > innych trzeźwych osobach na tym forum...

    pieknie, jaras mowi, ze AA to nie sekta, a potem przedstawia
    modelowe wrecz sekciarskie podejscie do sprawy- ci, co mieli
    czelnosc odejsc- to zli ludzie, kierowani przez diabla ( czyli przez
    wlasne niezgodne z "wlasciwym" sumieniem zadze).
    Odeszli, by moc grzeszyc, a co ich czeka- tu juz Jaras ma piecset
    historyjek, ktore wszak mozna strescic w slynnym tryptyku (
    triadzie?) :wiezienie, smierc, psychiatryk.

    cala istota sekt sprowadza sie do tego, ze z nich nie mozna odejsc.
    cale ich zlo na tym polega.

    sekta moze glosci nawet najwieksze pierdoly, najbardziej wierutne
    bzdury albo nawet najbardziej grozne teorie, ale wszystko jest w
    miare okej, gdy uwiklany czlowiek ma prawo ( realne nie nominalne!)
    odejsc, spojrzec z boku, zachowac dystans i obiektywny oglad.

    Jaras wyraznie pokazuje, ze z AA normalnie odejsc sie nie da.Jedynie
    w glorii rozpustnika skazanego na zaglade.
    czyli co, nie sekta?
  • tenjaras 01.02.08, 11:19
    jaras i inni trzeźwi i przychylni Ci ludzie, podpowiadają Ci co
    możesz zrobić na tym etapie Twojego życia z alkoholem - wiedzą o
    czym mówią, bo znają rzecz z autopsji

    wolisz odrzucać te podpowiedzi, więc jedyne co pozostaje to moment,
    w którym alkohol Cię zdyscyplinuje

    trzeźwi przychylni ludzie będą tam, gdzie wtedy poszukasz pomocy, a
    narazie baw się, tak, jak tylko potrafisz, skoro potrzebujesz
    takiego doświadczenia, to potrzebujesz.

    --
    Poczucie szczęścia nie wypływa z możności otrzymania tego, czego
    chcemy, lecz z umiejętności cieszenia się tym, co mamy.
  • daleh 01.02.08, 17:50
    beka...
    Jaras wyraznie pokazuje, ze z AA normalnie odejsc sie nie da.Jedynie
    w glorii rozpustnika skazanego na zaglade.
    czyli co, nie sekta?
    --------------------------
    To nie tak,we wspolnocie w wiekszosci sa wspaniali ludzie,ktorzy nawet nie
    proboja cie nawracac na wlasciwa droge ,jesli sie tego nie chce.
    Falszywy obraz wspolnoty przedstawiaja tylko ci,ktorzy nie maja odwagi rozpoczac
    samodzielnego zycia.Traktuja to jako polise na niezapicie.Prawda jest taka ze
    nie wszystkim sie udaje i po czasie wracaja,bo tylko tam czuja sie
    bezpiczni.Ludzie ktorzy w inny sposob sobie nie radza,maja do tego pelne
    prawo,aby szukac wsparcia na codzien we wspolnocie.Co nie znaczy,ze wszyscy z
    nich ublizaja tym ktorzy umieja zyc normalnie,czyli samodzielnie.
  • aaugustw 01.02.08, 18:06
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • daleh 01.02.08, 18:33
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • 62wolf 01.02.08, 18:42
    powiedz mi jednak Daleh-jak to jest?
    że będzie taki "aagustopodobny" chodził na mityngi
    zrobi swego rodzaju "karierę"
    i nie daj bóg-zostanie sponsorem
    no to jak to jest?

    bo wiesz Daleh-samo górnolotne stwierdzenie ,że to wspólnota
    alkoholików niosących pomoc innym cierpiącym to jeszcze za
    mało
    ja na kilkunastu mityngach spotkałem takich czubków całkiem
    sporo --------i w myśl zasady :nie oceniamy
    zyli sobie w przeświadczeniu ,że są na dobrej drodze
    a ilu facetów i kobiet na ich widok zwiało po 1 mityngu
    w zyciu i nigdy już nie wróciło?
    bo tak to niestety działa-i każdy rozsądny człowiek to wie;
    opinie o rodzinie-wyrabia jeden jej członek-ale zawsze ten
    najgorszy

  • daleh 01.02.08, 17:28
    jaras...
    nie ma żadnej sekty, czy sekciarzy w AA, natomiast widzę, że jest
    próba usprawiedliwienia "odejścia" od możliwości popracowania nad
    swoimi słabościami i brakami charakteru, bo to tzw. sumienie trzeba
    jakoś oszukać i to widzę w tych Twoich wywodach o AA, kłamiesz i to
    się podoba tym, którzy wyznaczają Ci jaką masz mieć opinię o mnie i
    innych trzeźwych osobach na tym forum...
    -----------------------
    Jesli twierdzisz ze klamie na temat niektorych czlonkow AA,to moglbys sie zdobyc
    na uzasadnienie tego oskarzenia.Od wspolnoty sie nie odchodzi o czym powinienes
    wiedziec.A to ze nie uzalezniam swojej trzezwosci od wspolnoty to moj
    wybor.Stary jako wielki znawca tematu alko,powinienes wiedziec ize gdybym zaczal
    oszukiwac sam siebie
    i zyl w klamstwie,to dawno bym juz sie napil.Juz Ci w tym temacie pisalem,ale
    nie dotarlo co? Druga sprawa,ze istnieje takie zjawisko we wspolnocie,marginalne
    na szczescie,jak sekciarstwo.Ty napewno o tym wiesz,choc nie chcesz tego
    zauwazac lub sam w tym siedzisz.Przyklady tez Ci dawalem,bo w przeciwienstwie do
    Ciebie odpowiadam za swoje slowa i potrafie je udowodnic na konkretnych
    przykladach.A Ty rzucasz bezpodstawne zarzuty i oczekujesz aby sie bronic.Czesto
    wchodziles w kolizje z prawem,ze znasz tak dobrze metody prokuratorow???
  • 62wolf 01.02.08, 18:28
    to dość ciekawe- mam na mysli te jasnowidzenia Jarasowe;
    on widzi,że ktoś usprawiedliwia swoją mniejszą aktywność w AA-bo
    jak ktoś robi coś poza wspólnotą -to jest to napewno:
    lenistwo
    brak wysiłku
    bzykanie na każdym kroku muszek owocowych
    kłamstwo
    oszustwo
    kit
    bujda
    natomiast Jaras nie dostrzega zupełnie ,że opinię o nim ,
    wyrabiamy sobie , lub wyrabiają sobie inni, na podstawie tego
    co sam pisze.

    widac jest tak jak pisał niedawno:
    on nię pęka i ma zaufanie do własnych definicji
    czemu jednak nie wszyscy też do nich mają?
    ano pewnie dlatego ,że przemawia przez nich:
    lenistwo
    brak wysiłku
    bzykanie na każdym kroku muszek owocowych
    kłamstwo
    oszustwo
    kit
    bujda

    hej

  • tenjaras 03.02.08, 15:35
    wolf chcesz mi powiedzieć, że potrafisz wyrobisz sobie opinię o mnie?

    jedyne co potrafisz, to na swój sposób przeczytać to co napisałem,
    podobnie jak ja Ciebie, a jak pisałeś, jesteś w nienajlepszym stanie
    to i nienajlepiej Ci to idzie...

    ja wiem, jakie miałem postrzegania świata gdy piłem i gdy miałem
    krótką abstynencję i dumny jestem z siebie, że potrafiłem wtedy
    odrzucić siebie i posłuchać innych, poddać się Sile wyższej,
    przyznać do błędów i wszystko zmienić

    --
    Żeby kochać innych, musisz najpierw pokochać siebie.
  • daleh 03.02.08, 15:44
    jaras...
    ja wiem, jakie miałem postrzegania świata gdy piłem i gdy miałem
    krótką abstynencję i dumny jestem z siebie, że potrafiłem wtedy
    odrzucić siebie i posłuchać innych, poddać się Sile wyższej,
    przyznać do błędów i wszystko zmienić
    --------------------------
    Nie wiem czy sa inne drogi,ale ta jest jedyna jaka znam i wiem ze jest
    skuteczna...Pozniej mozna pojsc w roznych kierunkach,ale od tego warto i trzeba
    zaczac...
  • tenjaras 03.02.08, 15:42
    może po prostu wciąż nie potrafiłeś na tyle jasno określiś, co masz
    na myśli, że nie biorę tych rzeczy narazie pod uwagę - nie wiem, co
    określasz w AA sekciarstwem, ale to co ja rozumiem przez
    sekciarstwo, nie występuje w AA, chyba, że takim sekciarzem jest
    alkohol, bo to on nie daje wyjścia i każe robić to, czego sobie
    życzy, a niełatwo się jemu wyrwać...

    druga rzecz, daleh, to nie wspólnota, inni ludzie, wyznaczają Twoją
    trzeźwość, a Twoje zaangażowanie w pracę nad sobą, możesz to robić
    proponowanymi w AA 12 Krokami lub czym sobie tam znajdziesz, ale tu
    chodzi o pracę nad sobą, a nie "bycie" w jakichś czarodziejskich
    miejscach

    i jeśli masz zapić, skoro o tym wspomniałeś, ale czego Ci nie życzę,
    to nie dawno temu, tylko w przyszłości

    i na koniec - nie wchodziłem w konflikty z prawem, przynajmniej na
    tą skalę, by mieć kontakt z prokuratorami ;-)

    --
    To, że dotychczas życie sprawiało ci ból, nie znaczy, że nadal musi
    tak być.
  • daleh 03.02.08, 15:53
    jaras...
    jeśli masz zapić, skoro o tym wspomniałeś, ale czego Ci nie życzę,
    to nie dawno temu, tylko w przyszłości
    --------------------------
    Tego wykluczyc nie moze nikt o czym pewnie wiesz...Wspaniale miejsca o ktorych
    wspominasz.moga jedynie uspic instynkt samozachowawczy i przyczynic sie do
    napicia sie.Pokora to dla mnie min. nie przeceniac swoich mozliwosci i nie
    dopuscic do zbytniej pewnosci siebie...
    Tworzenie mitow wokol siebie rodzi zagrozenie,ze przy pierwszej rysie w tym
    misternym tworzonym przez siebie wizerunku,cala konstrukcja moze sie zawalic...
  • corsica1 31.01.08, 22:07
    Droga E4sko :)

    Jesli paczki , to tylko z konfitura z rozy .
    I cukrem pudrem a nie lepkim lukrem .

    Dzisiaj zalatwiajac sprawy na ulicy Dlugiej poczulam glod .
    Fizyczny .
    Ten glod zaprowadzil mnie do pierogarni "Zapiecek " .
    Gdy czekalam na zamowione danie , siegnelam po lutowy numer "Sukcesu" .
    Tobie tez radze siegnac .
    Znajdziesz tam kilka ciekawych zdan wypowiedzianych przez ciekawego czlowieka .
    Na dodatek alkoholika .
    Kiedys dane bylo mi spotkac go na szlaku .
    Tego czlowieka nie stworzyly ani terapia , ani AA .
    On byl na dlugo przed tym ... I jest . Czlowiekiem z osobowoscia , charakterem ,
    pogladami i charyzma .

    A tu ... rozdete ego powiewajace ponad malenkim poczuciem wlasnej wartosci .
    W sumie , zal mi ludzi , ktorzy musza pomniejszac innych , aby zyc .

    FU stalo sie bardzo zlym miejscem .
    Kiedys podobny los spotkal Psychologie .
    Taki trend na gazecie .Trudno .

    :-)))))
  • magtomal 31.01.08, 22:28
    e4ska napisała:

    >Madzia
    >pracuje - solidnie - wiem, bo znalazłam ślady w necie pochlebne bardzo >- jeden
    >wpis i wszystko jasne:)

    O rany, Eska, gdzieś Ty mnie namierzyła?!
    I dzięki za miłe słowa.
  • magtomal 31.01.08, 22:36
    magtomal napisała:


    > O rany, Eska, gdzieś Ty mnie namierzyła?!
    > I dzięki za miłe słowa.

    Dla porządku dodam, że to pytanie retoryczne, choć Tyś Kobieta bardzo
    inteligentna, więc to wiesz - nie chciałabym, by mnie "namierzali" niektórzy z
    tego forum - palcem nie muszę wskazywać. Innym sama mogę się ujawnić. A jeszcze
    a'propos tych słów:

    >to jest przerażająca wizja, jaras... jakby się czuło moje dziecko, gdybym latała
    z wywieszonym jęzorem... tu i tam, wszędzie - orkiestra, studniówka, pomoc,
    fotel, sponsorowanie, mityng, maile, pieluchy cudzego dzieciaka, FU, audycje
    niedzielnego radyjka... doba ma tylko 24 godziny...

    mam wrażenie, że sporo w takim przedstawianiu swego życia kreacji Elki, która
    chce być postrzegana jako kobieta aktywna. A wystarczy zobaczyć, ile siedzi w
    necie, by zrozumieć, że na niewiele więcej ma czasu, a najmniej na rozmowę z
    własnym dzieckiem.

  • ela_102 31.01.08, 22:46
    magda:-)
    naprawdę jestem warta tylu twoich wrażeń?przypuszczen?
    slow? literek?
    Wybacz mi...bo ja nie potrafię Ci się odwdzieczyć tym samym.
    rozumiesz szkoda czasu..
    w koncu doba ma tylko 24 godziny...
    jak stwierdziła nasza Eureka Forumowa:-)



    --
    ***I rym cym cym i tra la la idziemy przez życie w podskokach***
  • tenjaras 31.01.08, 23:22
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • e4ska 31.01.08, 23:40
    Nie zawsze następuje bunt pokoleń, Jaras.
    Ja się nigdy nie buntowałam. Kochałam rodziców ślepą miłością.
    I właściwie - nadal kocham. W taki właśnie ślepy sposób. Próbowałam sie
    odkochać... a gdzie tam - nie dało rady:)

    Obyś był super facetem w waszym domu - cóż, obowiązki rodzica spełniać musisz. A
    to niełatwa robota. W końcu - jesteś debiutantem...

    Będę trzymać kciuki, poważnie... na maturze pasierbicy.

    Taka ze mnie histeryczka wyłazi - ale pamiętaj: w razie czego - nakopię.
    Pierwszemu aowcowi, który wyjdzie z mityngu. Żeby przekazał dalej. W łańcuszku
    złej czy dobrej woli;-)

    Co do waszych pasji... lepiej, gdy rodzice mają swoje pasje, a dzieci swoje...

    Ale w takich kwestiach nie ma mądrych - może jest całkiem na opak?
  • hepik1 01.02.08, 06:55
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • ela_102 01.02.08, 09:35
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • corsica1 01.02.08, 10:48
    Jestes jedyna znana mi matka , ktora wciaga swoje dziecko w takie glupoty .

    Psychologia pelna jest ludzi z chorych domow . Nic nowego na swiecie .
    Cztery lata nie pijesz . Moglabys juz odpuscic swojemu dziecku te klimaty .
    Naprawde , moglabys.

    Zal , bo zmarnowalas jej swoim pijanstwem dziecinstwo , a teraz wciskasz na sile
    kit .

    No , ale to twoje dziecko .
  • e4ska 01.02.08, 10:52
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • 62wolf 01.02.08, 11:10
    zadziwiająco dużo Wiecie o sobie
    gdzie , kto bywa, w necie , ile razy, kto z kim spi w
    realu,kto sypia sam. kto z pielrzymki przywióżł sobie męża,a
    komu zona poszła w polske, kto bywa w naszej klasie, kto
    w sklepie monopolowym
    szpiegozabawy jakis czy co?

    zupełny odlot jak dla mnie
    uważam co prawda kilka osób tutaj z czubków-ale guzik mnie
    interesi ich zycie rodzinne
    nawet wtedy gdy komuś sugeruję złosliwie,że jest
    nieproduktywnym "rencistą" pijackim
    lub innym oszołomem
    większośc mej wiedzy czerpię , z tego jak kto pisze, a
    nie co konkretnie.
    hepik - jak widze nic , a nic nie zmienił swej metody
    jak rasowy ormowiec.bywa wszędzie , w płaszczyku
    ortalionowym ,ale mało gdzie się udziela-------no i od
    czasu do czasu wyciąga niezbite dowody na popełnienie czynów
    nielicujących z obliczem prawdziwego obywatela
    hej
  • e4ska 01.02.08, 11:29
    Wolfie... jeśli kto umieścił na forum kilka tysięcy postów w ciągu pół roku,
    cały czas świecąc przykładem, trudno nie wiedzieć...

    dom czubaty... nie wiadomo, czy płakać, czy sie śmiać. Propozycja tytułowa -
    powrót do przeszłości - tylko dlaczego ma to być przeszłość cudza, a nie własna?
    Okazuje się, że niektórzy bardzo dobrze znają twoją przeszłość (w tym
    dworcowo-podmostową), wyjaśnią na super mechanizmy rządzące twoją chałupką - a
    swoją przeszłość najeżyli piętami. Skąpani we Styksie... :))) jeszcze dobrze z
    piekła nie wyleźli, ale już - góró:)

    Natomiast: komu mężuś poszedł w Polskę czy jak wygląda żona szafisty... masz
    rację - to sie wie z innych źródeł:))) czasem proszonych, czasem nieproszonych.
  • aaugustw 01.02.08, 11:36
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • 62wolf 01.02.08, 11:51
    a mnie to i tak esko dziwi
  • aaugustw 01.02.08, 11:34
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • 62wolf 01.02.08, 11:45
    aaguście-zeby już zakończyć te nasze pogawędki, ja zwyczajnie
    spostrzegłem ,że hepik, nic a nic się nie zmienił...niczego
    mu nie sugerowałem, zadnej zmiany, bo i po co?
    czy ja jestem internetowy altruista?
    ja to nawet lubię hepika..............
    .na swój sposób
  • aaugustw 01.02.08, 12:39
    62wolf napisał:
    > aaguście-zeby już zakończyć te nasze pogawędki...
    > czy ja jestem internetowy altruista?
    _____________________________________.
    NIE...! - Bo nie nalezysz do osob przebudzonych duchowo
    w rezultacie przerabiania Krokow Programu AA, za pomoca
    ktorego skutecznie moze zatrzymac kazde uzaleznienie...!
    Nie jestes tez (na razie przynajmniej) czlowiekiem,
    ktory wykazuje bezinteresowna troske o dobro innych ludzi,
    nie kierując się przy tym interesem własnym, sobkostwem,
    egoizmem, etc...
    A...
  • 62wolf 01.02.08, 12:45
    aaugustw napisał:

    > _____________________________________.
    > NIE...! - Bo nie nalezysz do osob przebudzonych duchowo
    > w rezultacie przerabiania Krokow Programu AA, za pomoca
    > ktorego skutecznie moze zatrzymac kazde uzaleznienie...!
    > Nie jestes tez (na razie przynajmniej) czlowiekiem,
    > ktory wykazuje bezinteresowna troske o dobro innych ludzi,
    > nie kierując się przy tym interesem własnym, sobkostwem,
    > egoizmem, etc...
    > A...

    piszesz bez sensu
    piszesz tak , jakbym wykazywał zainteresowanie kimś innym
    interesowanie...........
    a ja jesli o kogokolwiek się troszczę to zalewie mi
    starcza sił i umiejętności na mnie samego i bliskich
    a z tyum "nieprzebudzeniem:" się wedle 12 kroków:
    to pewnie ono nie nastąpi ngdy
    zresztą, nie bardzo wiem jak bym się miał odrodzić duchowo-
    skoro w duchy nie wierzę
    a Ty wierzysz w to ,że duszy nie ma?

    wiesz.to wszystko jest bardzo płynne, a jednoczesnie bardzo
    proste

  • 62wolf 01.02.08, 12:48
    powiedz tylko na tym forum w takim razie: czy Ty jesteś
    przebudzony duchowo? wedle kroków 12?
    bo jakoś mi wychodzi ,że skoro potrafisz ocenić u innych
    ich brak ducha , to znaczy ,że masz dowód na to ,że Twój
    duch istnieje i jest nad podziw rozwinięty.
    no wiesz co mam na myśli?....................taka skala od
    1, do 10
    na jakim poziomie oceniasz swój stan ducha?
  • ela_102 01.02.08, 11:11
    I jak Tu gadać z ludżmi...którzy nie potrafią kontrolować własnych
    poczynań słów i obietnic...to ludzie MOCNO pogubieni...

    Autor: corsica1 24.01.08, 09:56

    Ja definitywnie koncze wszelkie z toba rozmowy , bo szkoda naprawde
    mojego czasu .



    Autor: e4ska 31.01.08, 16:41

    I to by było na tyle - mojej z tobą rozmowy.


    ja rzeczywiscie konczę z wami te "pseudo=dialogi" pomoglyscie mi
    zrozumiec ze "podlość" pijaków wynika z choroby...a nie z
    charakteru...
    mogę iść spokojnie dalej...
    dzięki:-)
    --
    ***I rym cym cym i tra la la idziemy przez życie w podskokach***
  • 62wolf 01.02.08, 15:16
    wiesz po czym się poznaje ,że ktoś mja tak zwaną klasę?
    nie po tym ,że ładnie pisze, ładnie mówi, tylko jak
    reaguje na bójki w którcyh sam bierze udział.
    jak z kims wchodze w konflikt i dostane od niego po
    łapach ,bo sielniejszy, szybszy itd itd-to nie krzycze ratunku
    i nie staram się zrobić z siebie pokrzywdzonego.
    jesli ja jestem hiena- co całkiem możliwe-kim Ty jesteś w
    takim razie, skoro bawiło Cię kopnięcie eski z boski
    augustem?
    rozumiesz?
    ja nie staję w obronie eski jak jakiś obłakany rycerz-ona
    sama se da radę
    ale nie lubię gdy pouczają na forum osobniki ,których
    główne istnienie ogranicza się do bycia "obok" i w "przelocie"
    chcesz kogoś kopnąć? ok
    ale potem nie płacz , i nie odwracaj kota ogonem ,że ktoś
    jest hiena
    bo sama przypominasz sępa
    to też ścierwojad-tylko ,że stekowiec
  • aaugustw 01.02.08, 15:39
    62wolf napisał:
    > ... kim Ty jesteś w takim razie, skoro bawiło Cię kopnięcie eski z
    boski augustem?
    > ja nie staję w obronie eski jak jakiś obłakany rycerz...
    ____________________________________________________________.
    Wiemy, wiemy! - Ty nie stajesz tu jak rycerz, lecz jak jakiś
    obłakany..!
    A... ;-))
  • 62wolf 01.02.08, 15:48
    no dobra może trochę przesadziłem aaugust
    rzeczywiście
    ale mniej więcej ----chodzi o to ,że nie musze stawac w
    obornie kobitki co sobie radzi lepiej niż Ty wraz z 12
    krokami
    a swoją drogą fuj.tak się nabijac z mego obłąkania
    i tak pisze ktoś , kto pewnie już ma ducha rozwinietego
    bardziej niż sam duch święty
  • aaugustw 01.02.08, 15:53
    62wolf napisał:
    > a swoją drogą fuj.tak się nabijac z mego obłąkania
    ____________________________________________________.
    Ja sie nie nabijam, lecz stwierdzam fakty (sam piszesz,
    zes oblakany!).
    A...

  • 62wolf 01.02.08, 15:58
    no to się zdecyduj aaugust:?
    albo ja sam pisze o sobie że jestem obłakany, albo ty
    to stwierdzasz:-bo jesli prawda jest to , co sam o sobie
    pisze , to twoje stwierdzenie jest w żaden sposób obiektywne,
    a jesli jednak obiektywne jest to , co sam o sobie pisze,
    czyli ze jestem obłakany - a ty to potwierdzasz, znaczy
    to ,że jedynie z obłaknymi masz wspólny język i wierzysz na
    słowo wariatowi
  • aaugustw 01.02.08, 16:01
    62wolf napisał:

    > no to się zdecyduj aaugust:?
    > albo ja sam pisze o sobie że jestem obłakany, albo ty
    > to stwierdzasz:-bo jesli prawda jest to , co sam o sobie
    > pisze , to twoje stwierdzenie jest w żaden sposób obiektywne,
    > a jesli jednak obiektywne jest to , co sam o sobie pisze,
    > czyli ze jestem obłakany - a ty to potwierdzasz, znaczy
    > to ,że jedynie z obłaknymi masz wspólny język i wierzysz na
    > słowo wariatowi
    __________________________________________________.
    Ja nie musze wierzyc, ja widze to, chociazby po takim poscie,
    jak ten, ktory napisales...!
    A... ;-))
  • 62wolf 01.02.08, 16:13
    czemu uzyłeś aaugust bezokolicznika "wierzyć"
    ja nic na temat Twojej wiary w mojue obłakanie nie pisałem
    chybiona odpowiedź na niezadane pytanie
    czyzbyś sam ze sobą gadał i sam sobie udzieła odpowiedzi?
    to się podobno daje leczyc
  • aaugustw 01.02.08, 16:21
    62wolf napisał:
    > czemu uzyłeś aaugust bezokolicznika "wierzyć"
    > ja nic na temat Twojej wiary w mojue obłakanie nie pisałem...
    ________________________________________________.
    Pijany, czy dziury w mozgu...?
    A kto napisal niedawno te slowa...? (cyt.):
    > "...znaczy to ,że jedynie z obłaknymi masz wspólny język i
    wierzysz na słowo wariatowi" <
    A...
    Ps. Slyszalem, ze kretyni i "korsakowcy" maja krotka pamiec...!
  • 62wolf 01.02.08, 16:29
    no nie aaugust-tak gadac nie będziemy
    sam napisałeś ,że stwierdzasz fakt mego obłakania
    potem piszesz
    że mój post jest tego dowodem
    a teraz migasz sie stosując uniki
    zatem na czym ma polegac Twoja dydaktyczna rozmowa z
    obłąkanym>?
    powinno się to chyba zostawić fachowcom
  • 62wolf 01.02.08, 15:50
    może w końcu byś mi napisał coś miłego- bo mam ostatnio
    bardzo trudne i złe dni
    i nawet sobie trochę o tym ponarzekałem na forum
    jedynie Jars się nade mną pochylił w trosce
    ale skubany kazał na końcu zapłaciść 4 -drahmy
  • aaugustw 01.02.08, 15:55
    62wolf napisał:
    > może w końcu byś mi napisał coś miłego- bo mam ostatnio
    > bardzo trudne i złe dni...
    ____________________________________________.
    Napisz cos wiecej w tym temacie - opowiedz...
    Jak zobacze pokore w Tobie i szczera chec
    trzezwienia - wtedy napisze cos milego...
    A...
  • 62wolf 01.02.08, 16:01
    napisąlem dzis całkiem sporo , o tym co mnie boli ostatnio-
    wysil sie trochę.poszukaj
    duch rozwinięty zakłada chyba też ducha pracowitego?
    czy się mylę?
    a daru jasnowiedzenia jeszcze nie posiadasz?
    dziwne
  • hepik1 01.02.08, 16:10
    62wolf napisał:
    > a swoją drogą fuj

    Kopyrajt na FUJ ma Wiesia

    > > może w końcu byś mi napisał coś miłego

    Niby nie do mnie ale co mi tam,napiszę-COŚ MIŁEGO

    PS.

    aati napisała:
    > wystawaniem i piciem piwa przy kiosku "Ruchu"

    Niby dlaczego RUCHU?
    Za moich czasów piwa w kioskach Ruchu nie sprzedawali.
    Poza tym- nawet gdyby- ja jestem żabski.Czyli jak już, to musiał by być kiosk Górnika (Zabrze-dla nie kibiców);)
  • 62wolf 01.02.08, 16:34
    cześć Hepik
    jak zwykle nie na temat
    i nie w swoim imieniu , ale fajnie Cię poczytać
    napisz teraz gdzie mnie przypadkiem widziałeś , gdzie
    spotkałeś
    i naszpi coś wzruszającego o pozostałych
    bo będzie im przykro
  • 62wolf 01.02.08, 16:37
    hepiku -piwa nie sprzedawano w "ruchu" to fakt powszechnie
    znany
    ale faktem powszechnie znanym jest że piwne pijaki często
    pod "ruchem" wystawali w nadziei na datki, na kolejnego
    browara
  • ariel48 01.02.08, 17:54
    Hepik :


    > Kopyrajt na FUJ ma Wiesia

    Bo to takie krótkie ... a wiele znaczy .
    Pamiętam , jak moje -FUJ- wbudzało zdziwienie na innym forum.
    Aż się dziwiłam , dlaczego.Czy w innych regionach jest nieznane ?
    Bo na Kaszubach bardzo często się go używa. :-)
    Wydawało mi się , że mówię czystą polszczyzną ... a to nieprawda .


    ************************************************

    To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
  • aaugustw 01.02.08, 18:08
    ariel48 napisała:
    > Wydawało mi się , że mówię czystą polszczyzną ... a to nieprawda .
    __________________________________________________.
    Czy to wazne tu, czy mówisz czystą polszczyzną...!?
    Najwazniejsze, zebys mowila trzezwym jezykiem...!
    A... ;-))
  • aati 01.02.08, 19:55
    hepik1 napisał:
    > Niby dlaczego RUCHU?
    > Za moich czasów piwa w kioskach Ruchu nie sprzedawali


    -nie wazne gdzie,wazne ze piles i wystawales...
    i oczami wodziles za "cyklistkami".

    PS:
    Eska...Hepiku...to blondynka o krotkich zwichrzonych przez wiatr
    wlosach,i serdecznym szczerym usmiechu,na pewno nosi okulary,ktore
    tylko podkreslaja jej inteligentny i bystry wzrokJej wysportowana
    sylwetka z duza gracja smigajaca gdzies przez korytarz sprawia ,ze
    chcialoby sie ja zaczepic,zagadac,choc zapytac ktora godzina...
    Wystarczy!

    A teraz spij spokojnie!:)


  • ariel48 01.02.08, 20:00
    Wivek:

    > PS:
    > Eska...Hepiku...to blondynka o krotkich zwichrzonych przez wiatr
    > wlosach,i

    Nieprawda ... to nie może byc prawda ...:-)
    Eska musi byc ruda i piegowata...
    Bo Elka102 wie , jakie zasługują na jej ,,nielubienie,,.

    ************************************************

    To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
  • hepik1 01.02.08, 21:21

    > Eska musi byc ruda i piegowata...
    czyli korzenie mogą być szkockie a w związku z:
    londyn.gazeta.pl/londyn/1,79739,4883271.html

    trzeba ratować te szterlingi poddanych Królowej,bo mogą się dostać w ręce terapeutów(cóż z tego ,że angielskich)
    Eska,walcz,pisz,beka przetłumaczy!;)
  • e4ska 01.02.08, 23:39
    no cóż... ja z kolei znalazłam taki link:
    wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4891722.html
    O matko... musiał być facet dobrze sterapeutyzowany, bez terapii... sam wiesz.
    Wybrałby szambo:))))
  • aaugustw 02.02.08, 13:11
    e4ska napisała:
    >... musiał być facet dobrze sterapeutyzowany, bez terapii...
    ________________________.
    Czyli taki sam, jak i ty!
    A... ;-))
  • e4ska 01.02.08, 16:01
    no żeby Jaras litość okazywał Wolfowi... no no:)))

    Ale muszę z poczucia przyzwoitości napisać, że Jaras - chociaż krańcowo różny
    ode mnie - zebrał parę plusów w moich oczach. Po tymże wątku. W sumie - ma jakąś
    odwagę... czegoś tam szuka po swojemu, mimo że deklaruje absolutną uległość wzorcom.

    I gdyby nie ten desant paskudny taki... nieprzemyślany całkiem i chybiony - to
    byłby kimś więcej niż uciążliwym gadułą. Chociaż jest nawiedzony... - z daleka -
    można wytrzymać:)
  • ariel48 01.02.08, 17:58
    Wolf:

    > i nawet sobie trochę o tym ponarzekałem na forum
    > jedynie Jars się nade mną pochylił w trosce

    No i doczekałam się ignora.

    ************************************************

    To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
  • 62wolf 01.02.08, 18:19
    ariel48 napisała:
    >
    > No i doczekałam się ignora.

    a jest tu coś takiego na tym forum?

    trochę mi się zrobiło lżej----------jak sobie wyobraziłem daleha
    i aaugusta na jednym mityngu
    jescze tylko ja i eska tam -jako :
    eska- "spiker:"
    ja - prowadzący mityng
    a kto pozmywa szklanki po kawie w ramach służby wsnólnotowej?
  • aaugustw 01.02.08, 18:24
    62wolf napisał:
    > trochę mi się zrobiło lżej----------jak sobie wyobraziłem daleha
    > i aaugusta na jednym mityngu jescze tylko ja i eska tam -jako :
    > eska- "spiker:" ja - prowadzący mityng a kto pozmywa szklanki po
    kawie w ramach służby wsnólnotowej?
    __________________________________.
    Po co wam szklanki...!?
    Przeciez tacy jak ty i eska wala z gwinta...!
    A... ;-))
  • 62wolf 01.02.08, 18:33
    ty masz dziś aaugust-zły dzień
    wszystko kumasz na opak
    szklanki po kawie.nie po wódce
    a jak se będziemy chcieli walnąć z gwinta to walniemy-i
    nigdy nie przeczylismy ,że to zrobimy /jesli zechcemy/

    powiedz mi aaugust tam przy okazji: czemu masz nieustanne
    skojarzenia z chlaniem:
    na mityngu
    przed mityngiem
    wolf piłeś już dzis?
    ariel -gadasz jak gadasz ,ale nietrzeźwo gadasz
    itditd
    to jakas obsesja
    nawrót?
    czy pospolity głód i żal po stracie ?
    a .może się jednak napij w końcu
  • daleh 01.02.08, 18:39
    wolf...
    czy pospolity głód i żal po stracie ?
    a .może się jednak napij w końcu
    ------------------------------
    August z knajpy nigdy nie wyszedl,choc nie chleje, ponoc...
    Tu dostaje kopa kiedy nawija jak w spelunie,a na mitingu moze sciemniac do bolu
    i nikt mu nie odpowie co o nim mysli...
  • 62wolf 01.02.08, 18:44
    no własnie Daleh-uprzedziłes swoim postem to , o co Cie
    zapytałem
  • aaugustw 01.02.08, 18:46
    62wolf napisał:
    > no własnie Daleh-uprzedziłes swoim postem to , o co Cie zapytałem
    ________________________________________________.
    Tak se balakajcie... - to nikomu nie szkodzi...!
    Dobranoc wam...!
    A... ;-))
  • ariel48 01.02.08, 19:16
    Wolf:
    > a kto pozmywa szklanki po kawie w ramach służby wsnólnotowej?

    Ja ... mam cholerną wprawę .
    Ta wprawa czyni , że nie ma sensu kupować dla mnie zmywarki.
    Nie ma co zmywać .
    Głupie , nie ?

    ************************************************

    To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
  • 62wolf 01.02.08, 18:47
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • daleh 01.02.08, 18:55
    wolf...
    gdzie tkwi błąd w terapii, że tak się dzieje?
    powiedz aaugust?
    to naprawde smutne
    --------------------
    Od Augusta nie oczekuj sensownej odpowiedzi.Nigdy nie odpowiada w temacie,ciezki
    przypadek.I tu masz racje to naprawde smutne...
  • 62wolf 01.02.08, 19:00
    ale nie jest przeciez głupi
    odróznia dostojewskiego ,od tolkiena
    i odróznia 12 kroków od 12 miesięcy

    może być co prawda złosliwym trollem-ale wątpię:-zbyt się angazuje
    w "aurę"
    ciekawe jaki jest na mityngu?
    to mogło by być bardzo pouczające-poczytać go tu- a potem
    posłuchać w realu
    jak ściemnia/tak się domysla/ pod publike mityngowa
  • daleh 01.02.08, 18:50
    august...
    Bo ja zawsze pisze swoja prawde glosno... -
    Znasz to: "Jak cie widza tak cie pisza"...!
    ----------------------------
    Slepy czlowieku jak mozesz twierdzic,ze cos widzisz poza czubkiem wlasnego
    nosa.Odniosles sie tylko do palanta z mojego postu.
    Bo tylko destrukcja Ci jest blizka,tego nie udalo Ci sie w sobie zatrzymac i
    dalej jestes w knajpie.Ja August to powiedzialem,ja ja ja
    a gdzie w tym twoja trzezwosc??
  • aati 01.02.08, 19:03
    aaugustw napisał:
    > Oho widze, ze piwko poszlo w ruch...

    -wycinek z prasy:
    "Zgroza! Nadchodzą ciężkie czasy dla wielbicieli złocistego trunku z
    pianką! Przed letnimi upałami butelka piwa może zdrożeć nawet o 20
    proc.
    Ile piwa wypija Polak?
    Ewa Janikowska (19 l.) razem z Oliwią Kwiatkowską (22 l.) i Elżbietą
    Schab (22 l.) często przesiadują nad piwkiem w sosnowieckim pubie
    Minimum. - Lubimy śpiewać karaoke, a po piwku lepiej wychodzi -
    przekonuje Oliwia. - Jeżeli piwo zdrożeje, to co - mamy się
    przerzucić na jabole? - pyta. Spożycie piwa na głowę jednego Polaka
    wynosi dzisiaj blisko 88 litrów rocznie. A jeszcze w latach 90. było
    o połowę mniej. W 1990 roku Polacy preferowali alkohole mocne,
    głównie wódkę, w stosunku 65 do 24 na niekorzyść piwa. Teraz więc,
    kiedy udało zmienić się mentalność ludzi, w tym głównie młodego
    pokolenia, grozi nam kryzys. Znając pazerność pośredników, piwo może
    podrożeć o znacznie więcej niż 20 procent."


    °Spożycie piwa na głowę jednego Polaka wynosi dzisiaj blisko 88
    litrów rocznie.SREDNIO!:)
    39milionow pomnozone przez 88litrow = ~3,5miliarda litrow piwa

    To 7 miliardow wygulgotanych buteleczek 0,5l.

    Ciekawe w sumie ile kasy wydaja Polacy na piwo i ile z tego trafia
    do ministerstwa finasnow?


  • ariel48 01.02.08, 19:18
    > °Spożycie piwa na głowę jednego Polaka wynosi dzisiaj blisko 88
    > litrów rocznie.SREDNIO!:)

    Wivek ... odstepuję Ci moje /co najmniej .../ 88 litrów. :-)
    Przestałam pić.

    ************************************************

    To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
  • e4ska 01.02.08, 19:57
    O rany,... co za podtytuł... przysięgam, nie lubię piwa... a skąd te 88 litrów
    rocznie?

    to ch... ch... chyba - pooomyłka?

    Na niemowlaka też?

    no, gdybym ja piła, byłoby 99 na polski łeb. A co:)
  • ariel48 01.02.08, 20:02
    > -Nie tylko Ty:)

    I ona nie będzie ostatnia ...:-)

    ************************************************

    To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
  • 62wolf 01.02.08, 20:54
    ariel48 napisała:

    > > -Nie tylko Ty:)
    .......................no to ,żeby było optymistycznie
    ja sie zdecydowałem:
    ja też nie
    jutro będzie całe 5 dni
    ale jaja
  • 62wolf 01.02.08, 20:56
    tylko co ja będę robił -gdy już nie będę całkowicie pił?
    a nie daj bóg jesli wytrzeźwieję
    i co wtedy?
    ...........
    już coś wymyślę
  • ariel48 01.02.08, 21:26
    Wolf:
    > a nie daj bóg jesli wytrzeźwieję

    Po-guciowemu : - nie licz na to , że kiedyś
    nazwą Cię ,,trzeżwym ,,.
    Nie ta osobowość ...

    Dobranoc...

    ************************************************

    To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
  • aaugustw 02.02.08, 13:09
    ariel48 napisała:

    > Wolf: a nie daj bóg jesli wytrzeźwieję
    >
    > Po-guciowemu : - nie licz na to , że kiedyś nazwą
    Cię ,,trzeżwym ,,. Nie ta osobowość ... Dobranoc...
    __________________________________________________.
    Ma wieksze szanse na trzezwosc, anizeli Ty - Ariel!
    A... ;-))
  • ariel48 02.02.08, 15:20
    Gucio:
    > Ma wieksze szanse na trzezwosc, anizeli Ty - Ariel!

    Bo ? :-)
    Liczę na szczerą odpowiedż.




    ************************************************

    To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
  • aaugustw 02.02.08, 16:15
    ariel48 napisała:

    > Gucio: Ma wieksze szanse na trzezwosc, anizeli Ty - Ariel!
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    > Bo ? :-) Liczę na szczerą odpowiedż.
    _____________________________________.
    Zawsze jestem szczery (do bolu), choc Bog mi swiadkiem;
    nie chcialem tej prawdy pisac, ale Ty na mnie liczysz, wiec
    odpowiadam:
    Nie widzisz, ze on swym ogonkiem ostatkiem juz sil myrda...!?
    Nosil wilk razy kilka, a kiedy poniosa teraz tego wilka, to
    znaczy, ze on bedzie juz wiecznie trzezwy, w porownaniu z Toba -
    zyjaca i kwitnaca...! ;-))
    Kto ma wiec wieksze z was szanse na trzezwosc...!?
    A... ;-))
  • daleh 02.02.08, 16:27
    ariel...
    Liczę na szczerą odpowiedż.
    ------------------------
    Sama w to nie wierzysz...Dla niego jest rzecza niepojeta,jak mozna nie pic i nie
    cierpiec z tego powodu.Jesli twierdzisz ze Ci jest swietnie,ze nie pijesz to
    powie Ci ze pijana jestes.Bo on tak ostatnio mial kiedy byl nachlany...Dla niego
    byc trzezwym,znaczy umartwiac sie nad swoim alko.Przezywac swoj upadek kazdego
    dnia i cierpiec,aby nie zapomniec...Nawykow ze spelunek nie potrafi pozbyc sie
    do dzis...
  • aaugustw 02.02.08, 13:06
    62wolf napisał:
    > tylko co ja będę robił -gdy już nie będę całkowicie pił?
    > a nie daj bóg jesli wytrzeźwieję i co wtedy?
    _____________________________________________.
    Zyj dniem dzisiejszym... - Tylko on sie liczy.
    Nie pij tylko dzis, a jezeli dozyjesz jutra,
    powiesz sobie znowu; "dzisiaj nie pije", a jak
    to zrobic, powiedza Tobie ludzie na terapii, w AA,
    takze i tutaj, choc tutaj trzezwiec sie nie da,
    ale dobre informacje takze otrzymasz...!
    Zyc dniem dzisiejszym, to nie oznacza wcale, ze
    nie wolno Tobie planowac... - Planowac trzeba,
    nie wolno tylko kurczowo trzymac sie tych planow,
    ktore zmienia sie kilkanascie razy po drodze...
    Do nich trzeba sie tylko umiec dopasowac cierpliwie.
    Na przyklad, pytasz, (cyt.): "... nie daj bóg jesli
    wytrzeźwieję i co wtedy?"
    Wtedy, np. dokladnie za 3 miesiace spotkamy sie w
    Jastrzebiej Gorze, na Zlocie AA i zapoznam Cie z
    wieloma trzezwymi i wolnymi juz alkoholikami,
    ktorzy przybyli tam, aby sie wspolnie radowac, dzielic
    swoim doswiadczeniem i mowic w swej wdziecznosci otym,
    jak dalej niesc te wspaniala nowine o szczesliwej trzezwosci...!
    A... ;-))
    Ps. Bog, piszemy przez duze "B"...!
  • 62wolf 02.02.08, 13:14

    dla mnie bóg to zwykły rzeczownik-a nie nazwa własna
    i nie uzywaj liczby mnogiej : "piszemy"
    bo ja pisze co pisze, a Ty piszesz co piszesz

    w jASTRZEBIEJ gÓRZE za 3 miesiące powiadasz?
    fajnie : tam jest oficerska strzelnica marynarki wojennej----
    możemy się tam spotkać
  • aaugustw 02.02.08, 13:16
    62wolf napisał:
    > w jASTRZEBIEJ gÓRZE za 3 miesiące powiadasz?
    > fajnie : tam jest oficerska strzelnica marynarki wojennej----
    > możemy się tam spotkać
    ___________________________________________.
    Zapomnialem, ze wybierasz sie na terapie...! :-((
    Jak dlugo trwa terapia...?
    A...
  • daleh 02.02.08, 13:17
    august...
    Nie pij tylko dzis, a jezeli dozyjesz jutra,
    powiesz sobie znowu; "dzisiaj nie pije", a jak
    to zrobic,
    ------------------------
    Najtrudniej jest odpowiedziec na pytanie jak to zrobic.W swiadomosci krazy
    mysl,ze jeden i tylko jeden kieliszek i efekt jest blyskawiczny.
    Sama ucieczka przed alkoholem ,niewiele zmieni.Najtrudniej zapelnic pustke po
    alko.Moze byc miting,mi pomagal,ale jesli ktos nie ma do tego przekonania.Na
    sile nie da sie nic zrobic...
  • 62wolf 02.02.08, 14:24
    daleh napisał:

    > Sama ucieczka przed alkoholem ,niewiele zmieni.Najtrudniej
    zapelnic pustke po
    > alko.Moze byc miting,mi pomagal,ale jesli ktos nie ma do tego
    przekonania.Na
    > sile nie da sie nic zrobic...
    ................
    dlatego wybieram się na terapię-chce to wreszcie ukończyć
    metodycznie i racjonalnie
    do tej pory podchodziłem do niej kilka razy i nigdy nie
    kończyłem.
    co do mityngów-to raczej nie skorzystam, mam swoje
    doświadczenia z AA, mam o tej wspólnocie całkiem dobre
    zdanie, ale to nie mój typ- poprostu
  • aaugustw 02.02.08, 15:12
    62wolf napisał:
    > ... mam swoje doświadczenia z AA, mam o tej wspólnocie całkiem
    dobre zdanie, ale to nie mój typ- poprostu...
    ____________________________________________.
    Jezeli kiedykolwiek zmienilbys swoje zdanie i
    chcialbys tam powrocic, wiedz ze we Wspolnocie
    zawsze napotkasz wyciagnieta ku Tobie pomocna dlon AA...!
    A...
    Ps. O tym, jakie sa te Mityngi AA - my sami decydujemy...!
  • daleh 02.02.08, 15:24
    wolf...
    dlatego wybieram się na terapię-chce to wreszcie ukończyć
    metodycznie i racjonalnie
    do tej pory podchodziłem do niej kilka razy i nigdy nie
    kończyłem.
    co do mityngów-to raczej nie skorzystam, mam swoje
    doświadczenia z AA, mam o tej wspólnocie całkiem dobre
    zdanie, ale to nie mój typ- poprostu
    -----------------------
    Zycze Ci jak najlepiej,ale moze okazac sie,ze to sytuacja w jakiej jestes w tej
    chwili,wymusza na Tobie takie myslenie.A kiedy wrocisz do domu szybko o tym
    zapomnisz i wrocisz do starego.To najlatwiejsze i najbardziej zludne
    przekonanie,ze teraz po tylu doswiadczeniach to juz napewno bedzie
    inaczej...Latwo sie zaczyna o czym warto pamietac...
    Do tego sam siebie musisz przekonac,a pozniej konsekwentnie
    realizowac,zaczynajac jak planujesz od terapi...Zrobie to bo musze,bez
    przekonania z gory skazane moze byc na niepowodzenie...
    Dobrze jesli wierzysz,ze to jest ten moment w zyciu,kiedy zrobisz to porzadnie i
    do konca,czyli zaczniesz zyc bez alko...
  • 62wolf 02.02.08, 15:42
    Daleh
    ja niczego nie muszę-
    jedyne co musze to to, co sobie sam narzucę!
    to taki rodzaj samodyscypliny
    jedynie w przypadku alkoholu to nie skutkuje i jakoś się
    nie sprawdza
    a na terapię chcę iść- bo sobie pomyslałem,że tak będzie
    rozsądniej
    przynajmniej będe miał czyste sumienie ,że zrobiłem wszystko
    co powinienem zrobić
    a co będzie potem zobaczymy.
    rozumiesz co mam na my sli?
    już nigdy potem nie będę się łudził ,że na przykład pije
    dalej , bo czegoś tam zaniedbałem w kwestii leczenia
    chcę to mieć za sobą i już
    tak od początku do końca
    moge powiedzić z ręką na sercu ,że chyba nigdy nie było
    takiej sytuacji ,która by na mnie wymusiła zaprzestanie picia.
    jesli sam tego w jakiejś mierze nie chciałem, nie zależało
    mi na tym -to nic by mnie nie powstrzymało przed tym
    ani łzy dzieci , ani wściekłość żony.
    i powiem Ci ,że nie liczę na jakiś cud w rodzaju ,że
    terapia mi otworzy wszystkie drzwi i załątwi coś za mnie.
    ale może mi ułatwi utrzymanie abstynencji i pomoże w jakiejś
    mierze wypełnić puste miejsce po gorzale.
    bo ,że będzie puste- to już wiem od dawna

  • daleh 02.02.08, 16:19
    wolf...
    powiem Ci ,że nie liczę na jakiś cud w rodzaju ,że
    terapia mi otworzy wszystkie drzwi i załątwi coś za mnie.
    ale może mi ułatwi utrzymanie abstynencji i pomoże w jakiejś
    mierze wypełnić puste miejsce po gorzale.
    bo ,że będzie puste- to już wiem od dawna
    ------------------------
    Dzieki terapi mialem mozliwosc,aby uczciwie przyjrzec sie sam sobie.
    Gdzie jestem,kim jestem i czego oczekuje od zycia.Obraz po bitwie,
    Ale przedewszystkim musialo do mnie dotrzec,ze to przegrana bitwa,
    choc zawsze czulem sie zwyciezca.Gorzala to pryszcz ,pije ile chce i przestaje
    kiedy chce,dobre nie...A co do pustki,to mozesz miec takie wrazenie na
    poczatku.Ale czy jestes pewny ze wszystko w zyciu zrobiles?Czy nie pijac nie
    maszmozliwosci realizacji niespelnionych pragnien,ktorych gorzala uniemozliwiala
    Ci realizacje? Wreszcie,czy bez alko nie mozesz zorganizowac sobie zycia tak,aby
    nie bylo w nim miejsca na picie? Nie pije trzy lata,posprzatalem po sobie na
    miare mozliwosci.
    Wiem ze to co udalo mi sie osiagnac przez ten krotki czas nigdy nie chcialbym
    zamienic na powrot do picia...Nie cierpie z tego powodu,
    co najwazniejsze...
  • 62wolf 02.02.08, 16:30
    widzisz Daleh-przez ostatnie 2 lata- sporo się w moim zyciu
    zmieniło-można patrząc z boku powiedzieć ,że na lepsze
    i pewnie tak jest
    ale powstało sporo pustego miejsca-po poprzednich zajęciach
    co to znaczy zrobić wszystko w zyciu?
    ja nie bardzo wiem
    i chyba wcale do tego nie zmierzam
    ale pewnie znasz taki stan skoro nie pijesz już kilka lat
    to takie poczucie pustki
    dojdzie się czasami do jakiegoś miejsca w życiu i ani
    rusz dalej
    no i wtedy najłatwiej siegnąć po flaszkę , bo to stary
    sprawdzony sposób
    i pomaga-gdyby nie pomagał w żaden sposób-alkoholizm nie
    byłby taki straszny
    i każdy uczciwy pijak-to sam wie
    ja też nie chcę właśnie zniweczyć tego wszystkiego co
    zrobiłęm przez 2 lata, ani nnie chcę wracac do tego co
    było przedtem
    wiesz?.czuję sie w takim stanie "zawieszenia" - ani ze mnie
    alkoholik na dnie
    ani trzeźwy
    a ja nie cierpię takich stanów
  • daleh 02.02.08, 16:45
    wolf...
    wiesz?.czuję sie w takim stanie "zawieszenia"
    -----------------------
    To niezalezne jest od tego jak dlugo nie pijesz,a wazne jest to co z tym
    zrobisz.Dopiero na terapi nauczylem sie co robic aby szybko wyjsc z tej pulapki
    ktora w konsekwencji prowadzi do picia.Nie dalej jak przedwczoraj zorietowalem
    sie ze cos nie tak sie ze mna dzieje.Nalozylo sie kilka spraw ktore z gory
    uwazalem,za zalatwione.Blad w samym zalozeniu i kiedy zaczelo sie wszystko
    komplikowac szybko musialem sie wycofac z kanalu w ktory niepostrzezenie sie
    pakowalem.Paradoksalnie czesciowo uzmyslowily mi to posty od niektorych na forum
    i moje odpowiedzi na nie.Pomogla mi to zauwazyc moja przyjaciolka,ktora zwrocila
    mi uwage,ze cos sie ze mna dzieje.Kiedys bym tego nie zauwazyl i skonczyl przy
    butelce...
    Pozostaje w tym balaganie jaki sie tworzy w naszej wyobrazni,odnalez cos
    pozytywnego i na tym sie skupic,aby pobudzic sie do dzialania...
  • aaugustw 02.02.08, 16:52
    daleh napisał:
    > To niezalezne jest od tego jak dlugo nie pijesz...
    > ... szybko musialem sie wycofac z kanalu w ktory niepostrzezenie
    sie pakowalem.Paradoksalnie czesciowo uzmyslowily mi to posty od
    niektorych na forum... Pomogla mi to zauwazyc moja rzyjaciolka,
    ktora zwrocila mi uwage,ze cos sie ze mna dzieje.Kiedys bym tego nie
    zauwazyl i skonczyl przy butelce...
    > Pozostaje w tym balaganie jaki sie tworzy w naszej wyobrazni...
    ________________________________________________________________.
    Ty nie kierujesz swoim zyciem...!?
    Jak dlugo zyjesz w abstynencji...?
    (nie mylic z trzezwieniem...!).
    A...
  • daleh 02.02.08, 16:57
    august...
    Ty nie kierujesz swoim zyciem...!?
    Jak dlugo zyjesz w abstynencji...?
    (nie mylic z trzezwieniem...!).
    A...
    -----------------------------
    W dobrym nastroju jestem,a gadki z knajpy moga mi go popsuc...
    Wiec daj na luz i poszukaj chetnych w innym miejscu,aby sie blaznic...
  • aaugustw 02.02.08, 17:16
    daleh napisał:

    > august...
    > Ty nie kierujesz swoim zyciem...!?
    > Jak dlugo zyjesz w abstynencji...?
    > (nie mylic z trzezwieniem...!).
    > A...
    -----------------------------
    > W dobrym nastroju jestem,a gadki z knajpy moga mi go popsuc...
    > Wiec daj na luz i poszukaj chetnych w innym miejscu,aby sie
    blaznic...
    _____________________________________________________________.
    Znaczy, ze klamales piszac pod wolfika, cyt. twoje rodzone slowa:
    "szybko musialem sie wycofac z kanalu w ktory niepostrzezenie sie
    pakowalem.Paradoksalnie czesciowo uzmyslowily mi to posty od
    niektorych na forum...Pomogla mi to zauwazyc moja przyjaciolka,ktora
    zwrocila mi uwage,ze cos sie ze mna dzieje.Kiedys bym tego nie
    zauwazyl i skonczyl przy butelce..."
    ___________________________________.
    ???????????????????????????????????
    Dlaczego klamiesz...!? - Ile w Tobie jeszcze pijanego faceta...?
    A...
  • daleh 02.02.08, 17:25
    august...
    Dlaczego klamiesz...!? - Ile w Tobie jeszcze pijanego faceta...?
    -------------------------------
    Nie dorosles do tego aby zrozumiec o czym pisze,aby stwierdzic ze ktos klame
    trzeba zrozumiec o czym pisze i uzasadnic swoje przekonanie.Podejrzenie nie
    napisze,bo ty takich sytuacji nie dopuszczasz.Jestes przekonany o swojej
    nieomylnosci jak...
    Za godzine jade na impreze,jesli cos sie zadzieje to pomysle o Tobie i napewno
    nie napije sie...
  • 62wolf 02.02.08, 17:00
    aaugust
    mam do Ciebie taką prośbę
    jesli nie masz nic innego do roboty-to spadaj
    wex idź się przejdź na mityng
    i pokieruj swoim zyciem w kierunku odwrotnym od naszego

    gdybyś kurcze miał choć coś ciekawego do opowiedzenia
    choćby jakiś drobiazg
    ale Ty poprostu chory jesteś jak na Ciebie nie zwracac
    uwagi
    gdybysmy Cię tu na tym forum olali
    pewnie byś się pochlastał
    lub napił
    rozumiesz AAugust/
    my Ci ratujemy zycie -pisując do Ciebie
    nie Twoim "przyjaciele" z AA
    tylko my tutaj w necie
    bo w AA............to Ty nie masz nikogo, poza własna
    wyobraźnia
  • aaugustw 02.02.08, 17:19
    62wolf napisał:

    > aaugust
    > mam do Ciebie taką prośbę
    > jesli nie masz nic innego do roboty-to spadaj
    > wex idź się przejdź na mityng
    > i pokieruj swoim zyciem w kierunku odwrotnym od naszego
    ___________________________________________________.
    Szybko zjadles kolacje - 4 minuty...!
    A...
    Ps. Z tego Forum zaden pijoczek mnie nie ruszy...!
    (dzisiaj nie mam Mityngu AA). ;-))
  • aaugustw 02.02.08, 17:21
    62wolf napisał (do A...):
    > my Ci ratujemy zycie -pisując do Ciebie nie Twoim "przyjaciele" z
    AA tylko my tutaj w necie bo w AA............to Ty nie masz nikogo,
    poza własna wyobraźnia
    ________________________________________________________.
    To prawda, tacy jak ty na swoj sposob ratuja mi zycie...! :-))
    To drugie jednak, ze w AA nie mam nikogo, to juz pijany belkot! :-((
    A... ;-))
  • 62wolf 02.02.08, 16:56
    daleh napisał:

    z> Pozostaje w tym balaganie jaki sie tworzy w naszej
    wyobrazni,odnalez cos
    > pozytywnego i na tym sie skupic,aby pobudzic sie do dzialania...
    .......................
    dlatego idę na terapie
    wbrew pozorom jest bardzo metodyczny
    dzieci wiele razy się ze mnie smieją gdy widzą jak coś
    robie.
    a zona to wtedy wychodzi z domu.
    bo Ona jest zupełnym zaprzeczeniem mnie w takich chwilach

    wiesz, dzieci mam już stare i samodzielne-więc nie ma
    problemu ,że czegoś tam zaniedbam względem nich
    żona jest tolernacyjna w pewnych granicach i ma stan konta
    wystaczający
    a ja,
    mam czas do końca marca
    więc postanowiłem go spędzić na terapii
    hej
    idę coś zjeść do cantyny


  • daleh 02.02.08, 17:00
    wolf...
    mam czas do końca marca
    więc postanowiłem go spędzić na terapii
    --------------------------
    Wirze ,ze zrealzujesz swoje plany...Jesli jest tak jak piszesz,to napewno nie
    bedzie to czas stracony dla Ciebie,a w kosekwencji zycie stanie sie prozstrze i
    latwiejsze,czego zycze...
  • aaugustw 02.02.08, 17:24
    daleh napisał:
    > Wirze ,ze zrealzujesz plany...
    ... a w kosekwencji zycie stanie sie prozstrze...
    _____________________________________________________________.
    daleh, co z toba, wpadles w panike - robisz wraz tyle bledow!?
    A... ;-))
  • daleh 02.02.08, 17:28
    august...
    daleh, co z toba, wpadles w panike - robisz wraz tyle bledow!
    -----------------------
    Poprostu bardziej skupiam sie na realnym zyciu,aby tu bledow nie robic...
  • hepik1 03.02.08, 09:05
    62wolf napisał:
    >idę na terapie

    Złośliwie:
    Będziesz miał o czym pisać i z czego kpić

    A nie złośliwie:
    Niby wiesz wszystko albo prawie.Terapia to zerówka,starsze dzieci się nudzą ale
    być może jesli zrobisz raz coś od początku do końca a nuż coś zaskoczy...
    Powodzenia
  • 62wolf 03.02.08, 11:32
    hepik1 napisał:

    > 62wolf napisał:
    > >idę na terapie
    >
    > Złośliwie:
    > Będziesz miał o czym pisać i z czego kpić
    >
    ....................
    kto jak , kto ,ale Ty powinieneś to wiedzieć najlepiej
    w końcu znamy się dość długo
    kpie tylko gdy gadam na temat z godnymi wykpienia
    z pozostałymi gadam normalnie
    a w dróznieniu do Twojej metody , mniej mnie interesuje kto
    z kim , gdzie bywa na jakiej platformie internetowej i
    pod jaką ksywą
    wiesz Hepik- poza linkami, wstawionymi fotkami z Twojego
    ogródka- na "sosie" i innymi takimi bajdami o sporcie----to
    cały Twój wkład w rozmowe ogranicza się do judzenia i
    zabawy cudzym kosztem
    oczywiście Tobie się tak wydaje-,że się świetnie bawisz
    ale mało kiedy Ci przychodzi do głowy,że bawią się też
    Twoim kosztem
    pomyśl hepik o sobie tak:
    podstarzały podglącz parkowy- podniety już tylko w gapieniu
    się, ciała jamiste niezbyt wydolne i pochwalić się zbytnio
    tez nie ma czym?, bo i czym niby?-ogórodków to w polsce
    dostatek-------Ariel ma taki na przykład ogródek ,że biegają
    po nim krokodyle, Eska ma ogródek w ........../nie powiem
    gdzie/ woli inne zabawy plenerowe,-jednym słowem-ORMO
    HEJ
  • hepik1 03.02.08, 11:41
    O ogródku i sporcie ze mną ,wolf,to jak bedziesz trzeźwy.
    A z pijanym mądralińskim o alkoholiźmie jak inaczej niż kpieniem?
    Jedną rzecz zrób do końca potem się zastanowię czyś wart gadania o dupie Maryny ;)
  • 62wolf 03.02.08, 11:47
    no to za jakieś 10 lat pogadamy
    ja wytrzeźwieje,a Ty do reszty staniesz sie ramolem
    tylko o czym będziemy gadać?
    o sporcie?.mnie to nudzi
    o ogródkach?-nie masz krokodyla w ogórdku
    a o alkoholixmie?
    wątpliwe.umysł starego ramola jest niczym umysł pijącego
    alkoholika
    porażka -jak pisał pewien pan na "sosie"
  • hepik1 04.02.08, 06:16
    > no to za jakieś 10 lat pogadamy
    > ja wytrzeźwieje,a Ty do reszty staniesz sie ramolem
    > tylko o czym będziemy gadać?

    Może o wyższości Giewontu nad Łysą Górą ;))

    wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,4894984.html
    Jest też taka opcja,że za 10 lat to możesz byc już wrak.
    I to może być główną przyczyną nici z gadania ;)

    PS.
    Co do fotek -więcej na forum "oczko wodne"
    Linka nie daję,bo cyklistka może wyciąć ,że niby odsyłam na konkurencyjne forum
    ,okradając Agorę w ten sposób,ale można sobie wygooglać;)
  • 62wolf 04.02.08, 11:47
    hepik1 napisał:

    >>
    > Może o wyższości Giewontu nad Łysą Górą ;))
    >
    >> Jest też taka opcja,że za 10 lat to możesz byc już wrak.

    >

    giewont jaki jest -każdy widzi
    łysa góra natomiast to raczej byt transcedentalny-choć
    lokalnie wystepuje w kilku miejscach polski

    łysa góra to coś w rodzaju siły wyższej
    niby istnieje realnie- ale co się o niej wspomni- to brakuje
    sił by opisac realnie jak to działa
    no chyba ,że jakas czarownica-nawet na rowerze

    zamiast o oczkach wodnych -wole gadac o oczkach w
    pończochach
    jeszcze mnie to interesuje
  • aaugustw 04.02.08, 13:22
    62wolf napisał:
    > ...zamiast o oczkach wodnych -wole gadac o oczkach w
    > pończochach jeszcze mnie to interesuje
    _____________________________________.
    Pogadac, tyle ci jeszcze pozostalo...!
    (w dalehu znajdziesz partnera godnego)
    A... ;-))
  • 62wolf 04.02.08, 13:33
    aauguscie-ty masz chyba jakieś problemy osobiste, lub
    conajniej z rozumieniem textu
    ja nie pisałem co mi pozostaje- tylko co mnie interesuje
    daleh nie pisał ,że pójcie na terapie w moim wykonaniu to
    akt heroiczny, wręcz odwrotnie, według Daleha heroicznym było
    podobno moje niechodzenie na terapie-czyli -Twardziel wolf z
    terapii nie korzysta
    kumasz?

    czy jak zwykle poplatało Ci się 12 kroków z 7 krasnalami?

    forum-"bajki dla dorosłych" jest na interii
  • aaugustw 04.02.08, 13:51
    62wolf napisał:
    > ...według Daleha heroicznym było podobno moje niechodzenie na
    terapie-czyli -Twardziel wolf z terapii nie korzysta
    > kumasz? czy jak zwykle poplatało Ci się 12 kroków z 7 krasnalami?
    > forum-"bajki dla dorosłych" jest na interii
    ____________________________________________.
    Przeciez byles tam juz dwa razy, i wybierasz
    sie tam po raz trzeci, wiec jaki "twardziel"?
    (a bjki widze, ze masz obcykane...!).
    Teraz kolej na Kroki - czas na wydoroslenie !
    (nie pisze o tym, czy one sie potem myla z
    krasnalami, bo sam zobaczysz...!).
    A...
  • 62wolf 04.02.08, 13:58
    pozostawiam Cię samemu sobie AAgust
    już nic dla Ciebie zrobić nie potrafie
    i powiem Ci coś
    Jaras też nic już dla Ciebie zrobic nie może
    chocbyś sie ciagle na niego powoływał to efekt tego jest
    taki,że osmieszam go nieustannie swoją adoracją
    a nie jestem pewien czy akurat na tym mu zależy


    ps-jako moja ostatnia dobra rada dla Ciebie
    zacznij czytać-różne rzeczy.
    zacznij od prasy codziennej i newsów-może najpierw sportowych
    by natłok treści Cię nie wpedził w depresję
    hej
  • aaugustw 04.02.08, 15:02
    62wolf napisał (do A...):
    > pozostawiam Cię samemu sobie AAgust
    > już nic dla Ciebie zrobić nie potrafie
    > i powiem Ci coś...
    > ...jako moja ostatnia dobra rada dla Ciebie
    > zacznij czytać-różne rzeczy. zacznij od prasy codziennej i newsów-
    może najpierw sportowych by natłok treści Cię nie wpedził w depresję
    > hej
    ____________________________________.
    Duzo mi zyczysz i duzo dajesz rad...!
    Ja tobie zycze tylko jedno : Trzezwosci...!
    A... ;-))
  • ariel48 04.02.08, 13:56

    No jak być chociaż trochę szczerym na forum uzaleznień...
    Nie ma siły ... cokolwiek się napisze w chwili szczerości- obraca się to
    przeciwko piszącemu ...

    ************************************************

    To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
  • 62wolf 04.02.08, 14:01
    nie pękaj Ariel
    przynajmniej można się czasami posmiać
    kiedyś to sobie opowiemy siedząc przy soku
    pomarańczowym ...............? gdzie?
    wybierzesz sama
    mnie tam rybka
    kolejką z gdyni dojade gdzie zechcesz
    hej
  • 62wolf 04.02.08, 14:04
    errata:

    w poście do aaugusta miało być:
    "ośmieszasz" * go ........... itd itd
  • aaugustw 04.02.08, 15:09
    62wolf napisał:
    > errata:
    > w poście do aaugusta miało być:
    > "ośmieszasz" * go ........... itd itd
    _______________________________________.
    Nie wiem wolficzku, co tam balakasz pod
    nosem, ale jezeli masz na mysli to, ze
    ktos mnie tu "osmiesza", to jest to tylko
    twoj pijany wymysl i kolejny dowod na to,
    ze dalej myslisz jeszcze jak pijany...!
    A... ;-))
  • aaugustw 04.02.08, 14:58
    ariel48 napisała:
    > No jak być chociaż trochę szczerym na forum uzaleznień...
    > Nie ma siły ... cokolwiek się napisze w chwili szczerości- obraca
    się to przeciwko piszącemu ...
    ___________________________________________________.
    Ale tylko wtedy, kiedy piszący nie moze obronic swego
    "nietrzezwego dziela"...! ;-))
    A...
  • tenjaras 04.02.08, 15:13
    > cokolwiek się napisze w chwili szczerości- obraca się to
    > przeciwko piszącemu ...

    Ariel, jeśli w towarzystwie innych alkoholików robi Ci się głupio,
    to znak, że trzeźwiejesz

    --
    Kiedy sam nie wiesz, czy dokonałeś właściwego wyboru, to
    prawdopodobnie nie wybrałeś ani najgorzej, ani najlepiej.
  • ariel48 04.02.08, 13:59

    Hepik :

    >można sobie wygooglać;)

    Wygoglałam sobie. :-)
    Zarejestruję sie na wiosnę .

    ************************************************

    To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
  • hepik1 04.02.08, 18:28
    ariel48 napisała:

    > Zarejestruję sie na wiosnę .

    Z krokodylem w oku zrobisz furorę ;)
  • ariel48 04.02.08, 18:32
    Hepik :

    > Z krokodylem w oku zrobisz furorę ;)

    W oku , jak w oku ... ale na 20 metrowej wierzbie !

    To jest dopiero coś !!!

    ************************************************

    To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
  • aaugustw 04.02.08, 20:23
    ariel48 napisała:

    > Hepik :
    > > Z krokodylem w oku zrobisz furorę ;)
    - - - - - - - -
    > W oku , jak w oku ... ale na 20 metrowej wierzbie !
    _______________________________.
    Tak. To tylko malpy potrafia...!
    A... ;-))
  • daleh 03.02.08, 11:47
    hepik1 napisał:

    > O ogródku i sporcie ze mną ,wolf,to jak bedziesz trzeźwy.
    > A z pijanym mądralińskim o alkoholiźmie jak inaczej niż kpieniem?
    > Jedną rzecz zrób do końca potem się zastanowię czyś wart gadania o dupie Maryny
    ----------------------------
    Wolf to maja jakas recepte na Ciebie,bo to najdluzszy post u Ciebie od paru
    miesiecy...
  • 62wolf 03.02.08, 11:58
    daleh napisał:

    >
    > Wolf to maja jakas recepte na Ciebie,bo to najdluzszy post u
    Ciebie od paru
    > miesiecy...
    .......................
    mówiąc szczerze-nie kumam
    napisałem kilka o wiele dłuższych jak pamietam-chyba nawet
    wczoraj
    a kilka miesięcy na tym forum to raczej nie jestem-gdzieś
    od [pierwszej dekady stycznia

  • daleh 03.02.08, 12:08
    62wolf napisał:

    > daleh napisał:
    >
    > >
    > > Wolf to maja jakas recepte na Ciebie,bo to najdluzszy post u
    > Ciebie od paru
    > > miesiecy...
    > .......................
    > mówiąc szczerze-nie kumam
    > napisałem kilka o wiele dłuższych jak pamietam-chyba nawet
    > wczoraj
    > a kilka miesięcy na tym forum to raczej nie jestem-gdzieś
    > od [pierwszej dekady stycznia
    --------------------------------
    To bylo do Hepika...Zawsze wpada z jednym zdaniem bez sensu lub z donosikiem i
    wypad...
  • finlandia07 03.02.08, 12:15
    Hej,napisz mi dlaczego właściwie idziesz na tą terapię?Jeżeli tylko po to żeby
    zaliczyć ją pod "dyktando" terapeuty(tki) to chyba szkoda czasu?Może zwyczajnie
    masz nadzieję że tam spotka Cie coś nieoczekiwanego,coś co może pomóc Ci żyć
    inaczej?
  • 62wolf 03.02.08, 12:26
    finlandia07 napisał:

    > Hej,napisz mi dlaczego właściwie idziesz na tą terapię?Jeżeli
    tylko po to żeby
    > zaliczyć ją pod "dyktando" terapeuty(tki) to chyba szkoda czasu?
    Może zwyczajnie
    > masz nadzieję że tam spotka Cie coś nieoczekiwanego,coś co może
    pomóc Ci żyć
    > inaczej?
    .....................
    a po co się idzie do lekarza?bo się ma nadzieje ,że
    wyleczy, lub conajmniej powie co jest nie tak
    skoro nie sprawdziło mi się przez 2 lata coś. to czas
    najwyższy zmienić metode
    a poza tym , już pisałem -chcę mieć czyste sumienie:-
    zrobiłem wszystko co powinenem w kwestii własnego
    alkoholizmu i git
    reszta i tak będzie zależał pewnie tylko ode mnie samego
    no i może trochę.........od przypadku, bo tego nie da się
    nigdy wykluczyć

  • finlandia07 03.02.08, 12:53
    Wiesz,lekarz z reguły dokonuje prawidłowego rozpoznania,zapisuje leki i jeśli
    sie do nich dostosujesz masz gwarancję wyzdrowienia.
    Terapia tego Ci nie da(myślę o tej gwarancji).
    Sumienie(czyste)czy takie będzie w rzeczywistości,to tak jakbyś to miał zrobić
    tylko po to że gdybyś kiedyś zapił,wypił,wrócił do
    smolenia,mówisz:ups,trudno,zrobiłem wszystko,więcej nic sie nie da zrobic?
    Na przypadek można liczyć,to tak jak cheć wygrania głownej wygranej w
    lotto,prawdopodobieństwo znikome, ale jacyś ludzie wygrywają,więc może?
    Ja bym najbardziej opierał sie na sobie,wiesz dużo.Jak zbierzesz to wszystko do
    kupy co już do tej pory napisałeś,uporządkujesz to sam zobaczysz że masz i cele
    i środki.Konspekt sam Ci sie ułoży.Pozostanie nacisnąc na START.
    Dobrze będzie:)
  • tenjaras 03.02.08, 15:49
    sięganie po pomoc to żadna hańba

    gratuluję odwagi wolf, jeśli udasz się do ośrodka na reja, masz duże
    szanse, coś o tym wiem ;-)

    życzę wytrwałości

    --
    Jak to się robi? Bez kłamstw, bez uprzedzeń, bez wahania.
  • daleh 03.02.08, 15:59
    jaras...
    gratuluję odwagi wolf, jeśli udasz się do ośrodka na reja, masz duże
    szanse, coś o tym wiem ;-)
    --------------------
    Zaden osrodek nie gwarantuje,ze bedzie lepiej czy latwiej...
    Znam wielu ktorzy po ukonczeniu Sorbony,niewiele zmienili swoje zycie...Do tego
    potrzebne jest przekonanie ,ze chce to zrobic.
    Jezeli go nie mam przed terapia to postarac sie przekonac samego siebie,podczas
    terapi ze to o mnie i dla mnie...
  • ariel48 03.02.08, 21:29
    Daleh:

    > Zaden osrodek nie gwarantuje,ze bedzie lepiej czy latwiej...

    Nie gwarantuje .... i owszem ... dużo jednak zależy
    od terapeuty.
    Tutaj nie mam wątpliwości.
    Przekonałam się o tym na własnej skórze.

    Jasne ... każdy z nas jest na swój sposób indywidualnością .
    Terapeuta - który mi odpowiada ..może nie odpowiadać Tobie , daleh.
    Poza tym ... terapeuta nie jest cudotwórcą.




    ************************************************

    To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
  • ariel48 03.02.08, 21:37
    Fin :

    > Sumienie(czyste)czy takie będzie w rzeczywistości,to tak jakbyś to miał zrobić
    > tylko po to że gdybyś kiedyś zapił,wypił,wrócił do
    > smolenia,mówisz:ups,trudno,zrobiłem wszystko,więcej nic sie nie da zrobic?

    Wiesz , finie ... o tym samym pomyślałam , kiedy wolf napisał ,
    że chce mieć czyste sumienie ...że chce zrobić wszystko ...
    W porządku - ja też zrobiłam wszystko . Najpierw smodzielnie ...potem terapia
    ... potem miał być drugi etap terapii / tutaj niestety mnie osobiście nie
    odpowiada terapia ,,dochodząca ,,- godzina tygodniowo /
    - zaczęłam ten drugi etap , ale terapeuci inni /już gorsi niestety-wręcz
    rutyniarze ,aby tylko zaliczyć i zbyć szybko/ ...potem były mityngi ,literatura ...
    Wszystko , co tylko wymyślono na temat alkoholizmu .
    Pukładałam sobie w głowie , powartościowałam ...klapki w mózgu wskoczyły tam
    gdzie trzeba i OLŚNIENIE.
    Nie będę więcej już piła. Wiem to .
    Czuję się bardzo bezpieczna sama z sobą , jeżeli chodzi o alkohol...


    ************************************************

    To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
  • aaugustw 03.02.08, 21:43
    ariel48 napisała:

    > Fin: Sumienie(czyste)czy takie będzie w rzeczywistości,to tak
    jakbyś to miał z robić tylko po to że gdybyś kiedyś zapił,wypił,
    wrócił do smolenia,mówisz:ups,trudno,zrobiłem wszystko,więcej nic
    sie nie da zrobic ?
    - - - - - - - - - -
    > ... o tym samym pomyślałam , kiedy wolf napisał ,
    > że chce mieć czyste sumienie ...że chce zrobić wszystko ...
    ____________________________________________________________.
    Czy wy nie widzidzicie tego, ze on tylko chce zrobić wszystko,
    ale nic w tym kierunku nie zaczal robic...!
    A...
  • daleh 03.02.08, 21:53
    august...
    Czy wy nie widzidzicie tego, ze on tylko chce zrobić wszystko,
    ale nic w tym kierunku nie zaczal robic...!
    -------------------------
    W okolicznosciach jakich teraz jest,to nic jeszcze zrobic nie moze.
    A samo to,ze pomyslal o terapi jest u niego czyms wyjatkowym,bo zawsze gral
    twardziela...
  • ariel48 03.02.08, 22:10
    Daleh :

    >zawsze gral
    > twardziela...

    To była gra ?
    Daleh ... gadasz , jakby terapia była dla mięczaków.


    ************************************************

    To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
  • daleh 03.02.08, 22:19
    ariel48 napisała:

    > Daleh :
    >
    > >zawsze gral
    > > twardziela...
    >
    > To była gra ?
    > Daleh ... gadasz , jakby terapia była dla mięczaków.
    >
    >
    > ************************************************
    Ty powinnas znac jego zdanie w temacie terapia i terapeuci...
    O tym myslalem piszac,ze gral twardziela...
  • aaugustw 04.02.08, 13:17
    daleh napisał:

    > august...
    > Czy wy nie widzidzicie tego, ze on tylko chce zrobić wszystko,
    > ale nic w tym kierunku nie zaczal robic...!
    > -------------------------
    > W okolicznosciach jakich teraz jest,to nic jeszcze zrobic nie moze.
    > A samo to,ze pomyslal o terapi jest u niego czyms wyjatkowym,bo
    zawsze gral twardziela...
    ____________________________________________.
    Wg. tej pijanej logiki wychodzi na to, ze ten
    ktory idzie (np.) 5x na terapii, to juz musi
    byc suuuper twardziel...!?
    Puknij ty se w w to twoje wklesle czolo daleh...!
    A... ;-))
  • tenjaras 04.02.08, 15:04
    ten
    > ktory idzie (np.) 5x na terapii, to juz musi
    > byc suuuper twardziel...!?

    a jak się potem napije gorzały, to ci nietrzeźwi z tego forum będą
    go wręcz kochać, zresztą patrząc na przykład wolfa właśnie, dopiero
    niedawno się dowiedziałem, że chłop jeszcze pije i zrozumiałem z
    czego wynikały te pieśni pochwalne na dzień dobry, jego wejście na
    forum, przecież ktoś tu musi wreszcie się znaleźć komu jeszcze
    gorzej - w sensie dosłownym

    ileż to lżej sięgać po te nalewki, czy kilka piw, gdy jest ktoś kto
    łyka jak żaba na łące...

    --
    Kiedy sam nie wiesz, czy dokonałeś właściwego wyboru, to
    prawdopodobnie nie wybrałeś ani najgorzej, ani najlepiej.
  • beka.smiechu-w.sali.obok 04.02.08, 16:48
    tenjaras napisał:

    > ten
    > > ktory idzie (np.) 5x na terapii, to juz musi
    > > byc suuuper twardziel...!?
    >
    > a jak się potem napije gorzały, to ci nietrzeźwi z tego forum będą
    > go wręcz kochać, zresztą patrząc na przykład wolfa właśnie,
    dopiero
    > niedawno się dowiedziałem, że chłop jeszcze pije i zrozumiałem z
    > czego wynikały te pieśni pochwalne na dzień dobry, jego wejście na
    > forum, przecież ktoś tu musi wreszcie się znaleźć komu jeszcze
    > gorzej - w sensie dosłownym
    >
    > ileż to lżej sięgać po te nalewki, czy kilka piw, gdy jest ktoś
    kto
    > łyka jak żaba na łące


    ciekawe bo ja dopiero teraz dowiaduje sie, ze ktokolwiek oprocz mnie
    i szackiego i chyba (choc moze juz nie) vivaeuro/tranzyta lyka?

    wolf lyka?
    daleh tez lyka?

    to dobrze, to w koncu forum dla ludzi z problemami w kontakcie z
    substancjami, a nie forum dla aowcow albo abstynentow.

    (chya ze regfulamin cos mowi, ze pijacym nie wolno tu pisac, wtedy
    Deoand tez razem z nami won:))
  • daleh 04.02.08, 17:56
    beka...
    ciekawe bo ja dopiero teraz dowiaduje sie, ze ktokolwiek oprocz mnie
    i szackiego i chyba (choc moze juz nie) vivaeuro/tranzyta lyka?

    wolf lyka?
    daleh tez lyka?

    to dobrze, to w koncu forum dla ludzi z problemami w kontakcie z
    substancjami, a nie forum dla aowcow albo abstynentow.

    (chya ze regfulamin cos mowi, ze pijacym nie wolno tu pisac, wtedy
    Deoand tez razem z nami won:))
    ---------------------------------
    Sa rozne opcje w zaleznosci kto zabiera glos w tej czasami dyskusji.
    August uwaza,ze do konca zycia musi mu towarzyszyc temat alko,aby nie
    zapomniec,zreszta nic lepszego do roboty nie ma.
    A forum tak jak zauwazasz sluzy wszystkim niezaleznie po co tu przychodzi i co
    chce powiedziec...
  • ariel48 04.02.08, 18:02
    Daleh :

    > Sa rozne opcje w zaleznosci kto zabiera glos w tej czasami dyskusji.
    > August uwaza,ze do konca zycia musi mu towarzyszyc temat alko,aby nie
    > zapomniec,zreszta nic lepszego do roboty nie ma.

    Wiesz ..chętnie by się popisało o swoich problemach , czy radościach ... ale
    tutaj się nie da.
    Masz kłopot - sam sobie zgotowałes taki los.
    Cieszysz się - kłamiesz , bo to niemożliwe , żeby z byle powodu się cieszyć.
    Piszesz o dniu codziennym - phi ... twój dzień jest jałowy i bezsensowny ...

    idt....itp ....

    Alkoholiku !!! Jesteś trędowaty i nie zapominaj o tym !!! ;-)

    ************************************************

    To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
  • 62wolf 04.02.08, 18:05
    widzisz Areiel bo to jest tak:
    jak Cie ochlapie samochód w dzień deszczowy-to jesteś winny
    sam sobie
    trzeźwy , to by siedzaił na mityngu i by go nie ochlapali
    hej
  • aaugustw 04.02.08, 18:12
    daleh napisał:
    > August uwaza,ze do konca zycia musi mu towarzyszyc temat alko,aby
    nie zapomniec,zreszta nic lepszego do roboty nie ma.
    > A forum tak jak zauwazasz sluzy wszystkim niezaleznie po co tu
    przychodzi i co chce powiedziec...
    ___________________________________.
    Same bledy...! Czlowieku, ty nie wiesz gdzie ty jestes i
    co ty piszesz...!
    Przypomne: Na takim Forum jak to, ja alkoholik bede pisal o
    alkoholizmie...!
    A ci "wszyscy" oni moga tu przychodzic, ale po dwoch minutach
    czytania daleha beda uciekac gdzie pieprz rosnie... - Oni maja
    tu tyle do szukania, co i ty wsrod trzezwych...!
    A... ;-))
  • aaugustw 02.02.08, 16:47
    62wolf napisał:
    > ... czuję sie w takim stanie "zawieszenia" - ani ze mnie
    > alkoholik na dnie ani trzeźwy a ja nie cierpię takich stanów
    _____________________________________________________________.
    W takich okolicznosciach trzeba spojrzec do dowodu osobistego,
    zobaczyc tam ile sie ma lat i sprobowac stac sie juz dojrzalym
    osobnikiem, rodz. meskiego (ojcem dzieciom, mezem, itd...!).
    Jezeli i to nie pomoze, tzn. dalej sie nie wie czego sie chce,
    wtedy trzeba po prostu pojsc do najblizszej knajpy i pic dalej...!
    A... ;-))
  • ariel48 02.02.08, 15:32
    Wolf :

    > dlatego wybieram się na terapię-

    Skłamię , jeżeli powiem , że nie jestem zaskoczona.
    Jestem bardzo zaskoczona.
    Musiało Ci nieżle ,,dopiec,, .
    Powiem szczerze , że Cię podziwiam.
    Juz spory czas - raz wygrywasz - raz przegrywasz.
    I nie poddajesz się mimo to . Nie kazdy by tak potrafił.
    Co prawda - mi też trwało dwa lata , zanim się skończyło ... a moje ciągi po
    sporych przerwach trwały co raz to dłużej ...to wydaje mi się , że faceci są
    bardziej skorzy , by machnąć ręką na abstynencję...ale może nie mam racji.
    Nie wiem , jak tam u Was jest - jacy są terapeuci .
    Z Twoim ,,charakterkiem ,, radzę poszukać terapeuty ,,pod Ciebie ,,.
    Zebyś naprawdę miał z kim pogadać.



    ************************************************

    To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
  • 62wolf 02.02.08, 15:50
    własnie te ciagi sa najgorsze Ariel-ostatni właściwie trwał
    miesiąc-------nie ,żebym dzień w dzień był nawalony jak
    stodoła-taki głupi nie jestem, zbyt lubie pieniądze i mam
    obowiązki wobec bliskich, ale po 5 dniach picia rano do
    południa -tak z lekka-potem nastepował dzień sądny i sie
    dowalałem do pełnego stanu
    i poprostu mam już dość
    albo w te ,albo we wte
    a 2 lata takiego szarpania się -tak mnie wykończyło, że
    już zwyczajnie nie wiem jak potem rozmawiac z dzieciakami ,
    lub żoną
    Oni pewnie myslą,że sobie radze lepiej niż to wygląda
    a jak to wygląda naprawdę to wiem tylko ja
    hej
    jakby co -bez paniki
    wycofam się na z góry ustalone pozycje i najwyżej będę
    rżnął flimka na terapii-"pod terapeutę "-niech też ma jakąś
    przyjemnośc z pracy
    /czasami szkoda ,że nie ma tu gifów z "buźkami"/
  • ariel48 02.02.08, 21:37

    62wolf napisał:

    > własnie te ciagi sa najgorsze Ariel

    Dla mnie też. Piłam ciągami.
    Właściwie ... 24 godziny na dobę .
    Po łyczku ... i cały czas rausz .
    I swoje robiłam ... sprzątanie , pranie , gotowanie ...jakieś
    tam rozmowy ... praca / w pracy non stop zegarek - kiedy będzie 15 /.
    Potem - ostatnie dwa lata / w pracy też po łyczku / .
    A organizm chciał co raz to szybciej , częściej i więcej.
    A najwięcej było w nocy. Jak cały dom spał ...to trwało dwa,trzy tygodnie ...
    bez jedzenia - tylko alkohol,fajki i kawa .
    Ty dajesz radę przerwać. Mnie przez te dwa lata samej nie udawało
    się ...
    Nawet - gdyby mnie ktoś postraszył , że przy następnym łyku umrę -
    nie było mocnych. Musiałam wziąć tego łyka. Chyba jednak nie wierzyłam , że umrę
    ...albo czekałam - jak zwykle - aż mi przerwą
    ten ciąg.Wiedziałam , że tak będzie ... i piłam.
    FUJ.

    Ile tak można ? Ano ..ja już nie mogłam.
    I chyba terapia do końca zabrała mi ten komfort picia.
    Jak można pić - skoro nie chce się już pić ?

    Wolf ..Ty masz zabrany komfort picia. Też.
    Dlatego masz takiego doła ...
    Teraz nie pijesz od pięciu dni.
    Więc jak masz się czuć ? Chlać - przestać - i dobrze się czuć ?
    Tak juz nie będziesz miał nigdy. Chyba , że popłyniesz na całego.
    Ale mam nadzieję jednak - że tak - to juz nie chcesz.

    Wez trochę poleniuchuj ... pomieszkaj w domu ... ponudż się ...
    To też jest potrzebne . Zajmij się duperelami.
    Przybij gwożdzia ... napraw spłuczkę .... przeczytaj
    coś błahego ... jakieś badziewie - przy czym psychika odpocznie.
    I nie kręć się wiecznie w temacie ALKOHOLIZM.
    Jak trzeba - nie właz na fora alkoholowe - często za bardzo
    się nakręcasz tematyką.
    Ja też ... ale ja WIEM - że już NIE. Wiesz , o czym mówię.
    Nie wiem dlaczego , ale od siedmiu lat jestem tego PEWNA.

    I przestań na siłę się uszczęśliwiać...
    Każdy ma doły ... tak straszne , że tylko się zapić.
    Mnie doły zmuszają do pełnej moblilizacji psychicznej i fizycznej.
    Jak wszystko już mija , co złe - wtedy jestem FLAK.
    Ale wtedy juz mogę... potrzebuję tego...

    Nie łam się ..masz po prostu kaca.
    Fizycznego,psychicznego ...i moralnego.
    Ja to nazywałam - depresją pijaka ..



    ************************************************

    To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
  • aaugustw 02.02.08, 22:06
    ariel48 napisała (do wolfa):
    > ... nie kręć się wiecznie w temacie ALKOHOLIZM.
    > Jak trzeba - nie właz na fora alkoholowe - często za bardzo
    > się nakręcasz tematyką.
    > Ja też ... ale ja WIEM - że już NIE. Wiesz , o czym mówię.
    ___________________________________________________________.
    Jak moze on wiedziec o czym Ty mowisz...!? - Przeciez on nie
    pije dopiero 5 dni...! - Jemu jeszcze alkohol nie wyparowal
    z mozgu...! Na razie to on ma tylko krotka przerwe w piciu..!
    Trzezwienie rozpoczyna sie po ok. roku zycia w abstynencji..!
    Dobranoc: A...
  • ariel48 01.02.08, 21:23
    Wolf :

    > jutro będzie całe 5 dni
    > ale jaja

    Też kiedyś miałam pięć dni.
    Komu dasz te 88 litrów ?

    ************************************************

    To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
  • 62wolf 02.02.08, 12:18
    piwo jakos mnie nigdy nie kręciło
    to taki napój -dla sikających
    owszem , utopić w kuflu piwa ćwiartkę wódki-to dobry
    pomysł,ale piwo samo w sobie?
    nie moja liga
    jak pić to pić
    jak bić to bić
    jak .itd itd

    stany przejściowe i wszelkie "cierpliwe" zabawy-nigdy mnie nie
    interesowały
    pewnie pamietasz jak wygląda molo w Orłowie
    kiedyś w latach'70-było o wiele dłuższe
    i prawde mówiąc jesli z niego skakałem z kilkoma kumplami
    do wody
    to z czubka latarni co stała zawsze na końcu mola
    to były czasy gdy o "adrenalinie" nikt nie słyszał
    i git
    nie było to ani mądre, ani odkrywcze
    ale było nasze i pozwalało nam być chocby trochę innymi od
    reszty
  • aaugustw 02.02.08, 13:15
    62wolf napisał:
    > piwo jakos mnie nigdy nie kręciło to taki napój -dla sikających
    > owszem , utopić w kuflu piwa ćwiartkę wódki-to dobry pomysł,ale
    piwo samo w sobie? nie moja liga
    > jak pić to pić jak bić to bić jak .itd itd
    > stany przejściowe i wszelkie "cierpliwe" zabawy-nigdy mnie nie
    > interesowały...
    __________________________________________________.
    Czytajac to czulem sie tak, jakbys pisal o mnie...! :-((
    A... ;-))
  • 62wolf 04.02.08, 15:24
    mam takie pytanie
    znalazłem pewien materiał dydaktyczny w necie
    kto jest na tym materiale
    jaras czy aaugust?
    pl.youtube.com/watch?v=Q7aOZ3oYf6w
  • 62wolf 04.02.08, 15:41
    ale ja nadal nie wiem ,który to z was?
    czy ty kiedykolwiek odpowiadasz na temat , lub pytanie?
    po czym poznajesz ,że jestem nawalony
    to bardzo interesujące
    wiesz?.pytam z ciekawości
    bo skoro ja Tobie pomóc już nie potrafię. to może Ty
    sobie sam pomożesz?
    na przykład na mityngu byś opowiedział co tu piszesz
    może wtedy siła wyższa by Ci się objawiła w kapeluszu?
    co o tym sądzisz?
  • 62wolf 04.02.08, 15:42
    na razie
    trzymajcie sie chłopaczki
  • razdwa3-7 08.02.08, 12:25
    Dlaczego z tego wątku zostały usunięte moje odpowiedzi do Wolfa.?!Rozumiem,że (być może )złamałam regulamin pisząc,że kopnięcie go ubawiłoby mnie..ale nie zgadzam się na wymazywanie mnie.Nawet ślad nie pozostał,że mu odpisałam.//To samo zauważyłam na wątku UMIARKOWANIE. Wolt62 zacytował zdanie Myszabrum o tym jak to wypijała pół litra po czym kochała się na całego-i skomentował to (dosadnie) słowem "blee".Ten wpis też znikł bez śladu .Ile jeszcze było wpisów o których nie wiemy ?.Co tu się dzieje.
  • janulodz 08.02.08, 14:11
    Też mam pretensje, że usunieto ostatnio mój post do augusta, że nie obchodzi mnie jego chlanie, a pozostawiono jego, który mnie cytuje w całości i całkowicie wypacza moje intencje.
    Co do usunięcia chamskiego wpisu Wolta zgadzam się w całej rozciagłości.
    Myszabrum napisała, że zawsze szła na całość. Nie zadawalały jej namiastki i "małe łyczki" Jak się bawić to się bawić jak pić to pić i jak się kochać to na całego i taka była treść tego wpisu. Tylko głupek mógł to zrozumieć że ona zjadała tabliczkę czekolady, popijała to pół litrem a i szła się kochać.
    No, ale FU nie dla idiotów.
  • aaugustw 08.02.08, 16:46
    janulodz napisał:
    > Też mam pretensje, że usunieto ostatnio mój post do augusta...
    a pozostawiono jego...
    > Myszabrum napisała, że zawsze szła na całość.
    > ...ona zjadała tabliczkę czekolady, popijała to pół litrem a i
    szła się kochać.
    > No, ale FU nie dla idiotów.
    ____________________________________________.
    O co chodzi janu... - sam dales odpowiedz...! :-\
    A... ;-))
  • e4ska 08.02.08, 23:45
    Janu... przyjaciele prosili wprost, żebyś nie wdawał sie w potyczki z augustem.
    Co chcesz udowodnić?

    Jaki august jest, taki jest, ale jest dla FU bardzo pożyteczny. To nie jest
    forum autorskie w stylu "bo esce, janu, myszy, cortonie, mag podobało sie tamto,
    co budowaliśmy..." Mnie też wydawało sie przez jakiś czas, że taka zniżka
    poziomu jest niedopuszczalna. Ale... czemu nie? Jest kilka tysięcy for, z czego
    większość pozostaje w bezruchu. Co z tego, że mają poziom? Są martwe.

    august wcale nie jest trollem - to moja pomyłka. Jest świetnym pisarzem,
    aktywistą, gdyż pełni dyżur przez cały niemal dzień. Zauważ, że każdy z nim chce
    gadać - nawet ty:) Ile z nim nabrykali sie starzy i nowi - ostatnio: Fin, Daleh,
    Ariel, Wolf... a z tobą? Masz czas, żeby siedzieć na forum dzień świątek piątek
    i nawijać? Żeby każdemu co odpisać? cokolwiek, bez lęku, że nie wypada?
    augustowi wszystko wypada - taka jego tonacja - a ty masz zupełnie inny strój.
    I ty drażnisz, august zaś - jest pocieszny...

    Podobnie jarasy. Oczywiście, mam wielki żal do moderacji, ponieważ nie
    poinformowano mnie wprost, że jest zgoda na takie działania - z miejsca
    zrobiłabym wypad. Ale w końcu domyśliłam się. Przyznaję rację moderatorom - ich
    działania okazały sie korzystne. Jest mnóstwo wpisów, ludzie czują sie tutaj
    dobrze, bawią się, chcą być ze sobą, sympatyzują itd.

    A ja sobie znalazłam inne miejsce - i nie tylko ja:) Mnie tutaj nie pasuje -
    jednak nie znaczy to, że mam innym przeszkadzać. W cyberprzestrzeni są przecież
    inni Inni... którzy mnie nie przerażają.

    Radziłabym każdemu, kto wolał dawniejsze loty, żeby albo dostrzegł urok w tym co
    teraz jest, albo wstrzymał się od krytyki i po prostu - korzystał na tych
    zasadach, co obecnie. Ja za FU nie tęsknię, mnie ten kształt nie tyle nie
    odpowiada, co nie ciekawi, ot... szukam niekiedy znajomych nicków, których
    praktycznie brak... rozmówki augusta czy jarasa z kolejnym napalonym
    opuszczam... i wcale mnie nie ciągnie, aby włączać sie do dyskusji, gdyż
    pozostają one z dala od moich zainteresowań.

    I wszystko mi jedno, czy hepik dopisze link czy nie dopisze, czy august co
    przekręci... mogę sobie poczytać albo nie czytać - to nie ma dla mnie znaczenia.
    Ma wszakże znaczenie dla wielu userów - co należy szanować, nie zaczepiać, nie
    prowokować ani nie biadolić. Było minęło... FU nie jest dobrym miejscem na
    publicystykę;-)
  • ela_102 09.02.08, 08:56
    Eska:-)
    bardzo fajnie przeczytać Cię taką spokojną i wyciszoną...naprawdę.
    Moja babcia wszystkie podrodziny nazywala od imienia mężczyzny np.
    dziś przyjadą "Zbyszki"...a "Benki" jutro "Heniowie" chyba w ogole
    nie bedą mogli bo Basia zachorowała..itd itp..
    Bardzo podoba mi sie Forma "jarasy"...w takim kontekscie..
    zrobilo mi sie nawet rzewnie;-)

    pozdrawiam serdecznie:-)
    --
    ***I rym cym cym i tra la la idziemy przez życie w podskokach***
  • aaugustw 09.02.08, 11:25
    e4ska napisała:
    > Janu... przyjaciele prosili wprost, żebyś nie wdawał sie w
    potyczki z augustem. Co chcesz udowodnić?
    > Jaki august jest, taki jest, ale jest dla FU bardzo pożyteczny. To
    nie jest forum autorskie w stylu "bo esce, janu, myszy, cortonie,
    mag podobało sie tamto, co budowaliśmy..." Mnie też wydawało sie
    przez jakiś czas, że taka zniżka poziomu jest niedopuszczalna.
    Ale... czemu nie? Jest kilka tysięcy for, z czego większość
    pozostaje w bezruchu. Co z tego, że mają poziom? Są martwe.
    > august wcale nie jest trollem - to moja pomyłka.
    _________________________________________________.
    eska... - moje gratulacje...!
    Lepiej pozno niz wcale dojsc do tego, ze ten team,
    ktory nam tu wyliczas budowal tylko zamki na lodzie...
    Znowu sprawdzilo sie to "Aowskie" powiedzonko:
    "Nie mam przypadkow beznadziejnych", a wiec glowa
    do gory - eska...! :-\
    A... ;-))
  • e4ska 08.02.08, 23:06
    Może - może Kropka zareagowała na nick 62Wolt, ponieważ jest to nick skradziony
    od 62Wolf... jak np. byłby nim rasdwa3-7.

    Tak mi sie wydaje. Powinno sie takich dowcipnisiów kasować bez żadnego tłumaczenia.
  • razdwa3-7 08.02.08, 23:19
    Esko ,kiedy założysz własne forum (pewnie tylko dla Mądralińskich,bez końca lejących wodę..)?Obiecałaś .
  • e4ska 08.02.08, 23:49
    To nie twoja sprawa. W końcu - nie pisuję tutaj prawie wcale - a dlaczego - post
    do Janu. Co nie znaczy - że mam nic tu nie zamieścić, bo sie tobie,
    Przygłupialska, nie podoba. Ty to mi możesz - na Kant i Hegel naskoczyć:)
  • hepik1 09.02.08, 11:40
    e4ska napisała:
    >nie pisuję tutaj prawie wcale

    O mało a nikt by tego nie zauważył,gdyby nie to przypomnienie(się).
    Nic nie stoi na przeszkodzie byś raz na tydzień,dwa ,dała znak życia podobnym
    wpisem ;))
  • ariel48 09.02.08, 00:21
    razdwa3-7 napisała:

    > Esko ,kiedy założysz własne forum (pewnie tylko dla Mądralińskich,bez końca lej
    > ących wodę..)?Obiecałaś .

    razdwa3-7 ... i Ela102 ...

    ************************************************

    To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
  • janulodz 09.02.08, 00:51
    No i generalnie o to w tym wszystkim chodzi.
    Kochani forumowicze wyrobili 200% normy.
    75 000 000 postów na Forum Gazetowym.
    A że większość to chłam , nikogo nie obchodzi. Liczy sie płodność grafomanska.
    Augusty do boju.
    Gazeta czeka

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka