Dodaj do ulubionych

abstynencja - co zrobiłem dalej

25.02.08, 16:11
pewności o zachowaniu abstynencji, pisałem o tym wcześniej w wątku
pewność abstynencji, nabrałem jakoś w drugim
tygodniu, przypomnę, że byłem wówczas na terapii, czyli w jako
takich, bezpiecznych warunkach

podkreślę tylko, że na terapię przychodziłem codziennie przez 30
roboczych dni, na godz 9 i do 17 przebywałem w ośrodku, z przerwą
obiadową, wieczory i łikendy w domu

fascynowało mnie to co tam poznawałem, poza jakimiś ćwiczonkami
pomagającymi zrozumieć, że piłem destrukcyjnie i poważniejszymi
pracami, w których pokazywałem do czego się doprowadziłem pijąc,
sporo tam było takiej wiedzy mówiącej, że pomimo tego, że jestem
alkoholikiem - mogę nie pić i jak życie w trzeźwości może wyglądać

nie wierzyłem wtedy jeszcze, że to takie proste, że przestając pić
coś może się zmienić, obserwowałem więc ludzi, których wtedy
spotykałem i widziałem, że niektórym się udawało, dlaczego tylko
niektórym? to było subiektywne odczucie, niektórzy po prostu robili
coś lub zachowywali się tak, że mi się to nie podobało, ale byli
tacy, którzy mnie interesowali, przypominali mi bowiem kogoś kim sam
zawsze chciałem być, ale przez picie zatraciłem wiarę, że jeszcze
mogę

o własnej destrukcji w pijaństwie byłem świadom, nie byłem świadom
skali, nie było mi więc trudno utożsamić się z nową dla mnie wiedzą
o istocie alkoholizmu, o tym z czego wynika, z czego wynika u mnie i
co mogę zrobić by pozbyć się go całkowicie, tak, by przestał mi być
przeszkodą w życiu

w tych pierwszych dniach trafiłem również na grupę Anonimowych
Alkoholików i tam właśnie przekonałem się, że trzeźwi alkoholicy
istnieją, bo do tej pory spotykałem jedynie takich, którzy
przestawali pić na trochę albo na zawsze, bo umierali

w tamtym okresie nie miałem o sobie zbyt dobrego zdania, a w
jakąkolwiek wytrwałość nawet nie wierzyłem, to co nazywałem
wytrzeźwieniem, jawiło mi się wówczas jak ogromna ściana, która
zaraz na mnie runie, że ja temu wszystkiemu, zwyczajnie, nie podołam

potrzebowałem jakiegoś wsparcia, jakiegoś czynnika, który przywróci
mi wiarę w moje własne siły - tym czynnikiem byli napotkani wówczas
ludzie, to oni tchnęli we mnie wiarę w powodzenie i dzięki nim, ich
obecności przy mnie słabym i wystraszonym, udało się

nazywam to Siłą wyższą, nie miałem tak naprawdę wyjścia, wiedziałem
co mnie czeka gdy wrócę do picia, uświadomiłem to sobie na terapii i
nie miałem najmniejszej ochoty ryzykować, widziałem u innych, którzy
nie wytrwali, co się dzieje, gdy wracają do picia

Siła wyższa, czynnik zewnętrzny, anonimowa pomoc (głównie dzięki
specyficznej zdolności nabytej mojego mózgu, ale mówią, że skleroza
ma swoje dobre strony, człowiek codziennie poznaje kogoś nowego)
wobec mnie, bezradnego wobec skali spustoszenia z jakim się
zetknąłem w sobie, dała mi tę wiarę i moja pewność abstynencji
otrzymała tę duchową moc, która pozwoliła mi na sukcesywny rozwój
osobisty w kierunku czegoś, co nazywam trzeźwością - darowanym
życiem, komuś, kto na to nie za bardzo sobie zasłużył swoim
postępowaniem

--
Aby móc działać, musisz wpierw zaistnieć.
Edytor zaawansowany
  • ela_102 25.02.08, 16:42
    Doskonale pamiętam...jaka OGROMNA ulga spłynęła na mnie jak się
    okazało że pierwszym warunkiem do trzeżwego życia jest całkowita
    abstynencja od alkoholu...Do tej pory byłam święcie przkonana że
    pewnie po powrocie z odwyku bedę mogła pić jakieś "śladowe" ilości
    alkoholu...a przy okazji odczuwałam lęk że nie dam rady pić do z
    umiarem...bo przecież ostanio ciagle płynęłam...i zwyczajnie nie
    mogłam przestać...

    ULGA i nadzieja jak mnie nawiedziła wówczas...
    wynikała z pozbycia się tego własnie lęku..
    Dorarło do mnie...że juz nie będę musiała próbować się z alkoholem...

    utrzymanie samej abstynencji nie wydawało się już niczym
    skomplikowanym...ale co dalej?

    dalej zapragnełam żyć w zgodzie z sobą ...
    znależć własne miejsce na ziemi...
    przezyć to wszystko co jeszcze mam do przeżycia najpiekniej jak
    można.

    udaje się...
    ale dojscie do tego kim jestem...jaka jestem...i czego pragnę..
    nie przyszło samo...
    Rzecz była warta popracowania nad tym...

    jak sobie pmyslę ze poprzestałabym na tym pierwszym momencie ULGI...

    nic w moim zyciu by się nie zmienilo...
    i ja pozostawalbym tym samym "zagubionym" w nie swoim świecie
    czlowiekiem...

    --
    ***Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania***
  • beka.smiechu-w.sali.obok 25.02.08, 17:58
    Jak ja Ci Elu zazdroszcze, tez bym chcial byc doskonaly jak ty
    (wiem, w swej skromnosci na pewno powiesz, ze nie jestes jeszcze
    doskonala- no aleprzyznaj- jestes juz bardzo blisko, "blizej niz
    dalej")

    tylko ze przy okazji twoje trzezwienie sie juz skonczylo, nie
    obawiasz sie tego? co bedziesz robic po trzezwieniu?

    (oby nie pijaniec)
  • beka.smiechu-w.sali.obok 25.02.08, 18:02
    Jaras, niemal wszystko co robisz przypomina mi zywo dzialania
    nudnego profesora od nudnego przedmiotu na nudnych studiach,
    jednakoz profesor jest "pila" i chce wszystkich zmusic do
    pokochania jego przedmiotu jak i on kocha.

    Jarasie, interesujesz sie nieco biznesem, wiec sobie i innym Aowcom
    zalec lekture jakichs materialow nt PR- public relations, bo z takim
    przekazem to trafiasz tylo do takich, do ktorych juz by wszystko
    trafilo, nawet jakby zaczal glosic ze ziemia jest plaska i za 5 lat
    koniec swiata.


    Tym bardziej, ze najbardziej popularne obawy w zwiazku
    z "abstynencja" sa takie: ze abstynent jest nudny i ze alkoholik to
    degenerat.

    I co robi AA? Pokazuje, ze wlasnie alkoholik to degenerat i ze
    abstynent jest nudny
    (a to, ze nudziarz zapewnia ze nie jest nudny tym bardziej utrwala
    jego obraz nudziarza, to tak jak ktos z marnym poczuciem humoru
    ktory ciagla "dowcipkuje" i sam sie z tego smieje)

    Jak chcesz- moge Ci dac nieco konkretnych podpowiedzi PRowskich. daj
    znac, bo nieco sie na tym znam ( ale tylko nieco)
  • zyg_zyg_zyg 25.02.08, 18:22
    > Jak chcesz- moge Ci dac nieco konkretnych podpowiedzi PRowskich.

    Jeśli to są te, z których sam korzystasz, to lepiej nie dawaj ;-)
  • beka.smiechu-w.sali.obok 26.02.08, 00:17
    zyg_zyg_zyg napisała:

    > > Jak chcesz- moge Ci dac nieco konkretnych podpowiedzi PRowskich.
    >
    > Jeśli to są te, z których sam korzystasz, to lepiej nie dawaj ;-)

    Wiesz, ja niczego nie sprzedaje wiec nie musze miec dobrego PR,
    wrecz zaszkodzilby mojej pozycji swawolnego Dyzia- moje zadanie to
    wkladac kij w mrowisko a nie reklama mrowiska.

    A PR AA i terapii na nich opartych jest zaden, odwrotnie- to jest
    taka pycha- " my sie nie musimy starac, to o nas sie trzeba starac"

    Jak nie przymierzajac dziewczyna, ktora choc brzydka zadnego
    makijazu nie robi, bo chce byc "prawdziwa".

    No i ma adoratorow- tylko desperatow.

    A wystarczyloby troche tuszu i szminki i mogloby byc inaczej...
  • aaugustw 26.02.08, 09:09
    beka.smiechu-w.sali.obok napisała:
    > ... dziewczyna, ktora choc brzydka zadnego
    > makijazu nie robi, bo chce byc "prawdziwa".
    > A wystarczyloby troche tuszu i szminki i mogloby byc inaczej...
    _________________________.
    A czym otynkowac dusze...!?
    A...
  • aaugustw 25.02.08, 20:02
    tenjaras napisał:
    > abstynencja - co zrobiłem dalej <
    __________________________________.
    Po tearapii, ta lokomotywa zaczela ruszac z miejsca...!
    Powoli, powoli wprawiala sie w ruch...!
    Zaczalem (nie bez oporu) chodzic na Mityngi AA... - Zaczalem
    przerabiac ten napotkany tam Program AA i zaczalem wprowadzac
    go, (wg. sugestii innych alkoholikow) - w zycie... -
    Na poczatku chcialem zdrowiec fizycznie i nie snilo mi sie nawet,
    ze z uplywem krotkiego juz czasu spotka mnie takie szczescie z
    przerabiania tego duchowego Programu i ze sluzb ktorych sie podjalem
    na rzecz innych jeszcze cierpiacych...! - To wlasnie tam, w Grupie
    AA rozpoczal sie moj rozwoj duchowy - moje trzezwienie...!
    Dzis jestem juz zdrowy psychicznie... - Uzdrowiony z alkoholizmu...!
    (nie mylic z wyleczeniem...!)
    A... ;-))
  • arielka49 25.02.08, 20:06

    > Dzis jestem juz zdrowy psychicznie...

    Poważnie ?

    ***********************************************
    Twój przyjaciel to człowiek, który wszystko o tobie wie, a mimo to cię lubi.
  • aaugustw 25.02.08, 20:11
    arielka49 napisała:

    > > Dzis jestem juz zdrowy psychicznie...
    - - - - - - -
    > Poważnie ?
    ________________________________________.
    Arielko, wierny moj piesku...! - Powiedz,
    ze ty czekalas tu na mnie tyle godzin...!? ;-))
    Bylem na spacerku z wnuczkiem...!
    Gdybym to wiedzial, spieszylbym do domu...! :-((
    A... ;-))
  • tenjaras 26.02.08, 16:08
    bardzo ciekawe wnioski mi się nasuwają co do niektórych uczestników
    tego forum

    beka popijając kolejne piwo, przegląda poradniki public relation, by
    znaleźć w czym tkwi błąd worona, że on dalej pije

    arielka i daleh przeżyli szok i muszą przewartościować swoją drogę
    po upewnieniu się, że abstynencja jest u nich możliwa... mam jednak
    nadzieję, że podzielą swoim doświadczeniem ;-)

    --
    Głównym naszym problemem okazał się kompletny brak siły duchowej
    (Anonimowi Alkoholicy str.38).
  • daleh 26.02.08, 18:39
    jaras...
    arielka i daleh przeżyli szok i muszą przewartościować swoją drogę
    po upewnieniu się, że abstynencja jest u nich możliwa... mam jednak
    nadzieję, że podzielą swoim doświadczeniem ;-)
    ------------------------
    Szok to bym przeżył,gdybym natychmiast nie został opluty przez wasze
    towarzycho.Opisaliście swoja drogę i nie zauważyłem aby ktokolwiek ja
    krytykował.Ja potrafię uszanować kiedy ktoś pisze o sobie i jak doszedł do
    przekonania,ze to był jego czas i go właściwie wykorzystał
    czyli zaprzestał picia.A co do Twoich wniosków to jak zwykle sa nietrafne.Brak
    Ci licytacji a na końcu awantury...Zbyt sobie cenie to co osiągnąłem,aby to
    przedstawiać na bazarze...
  • aaugustw 26.02.08, 19:01
    daleh napisał:
    > ...Ja potrafię uszanować kiedy ktoś pisze o sobie i jak doszedł do
    > przekonania,ze to był jego czas i go właściwie wykorzystał
    > czyli zaprzestał picia...
    _____________________________________________.
    Zaprzestanie picia to zaledwie abstynencja...!
    (to zaledwie przerobiony 1 Krok w AA, ale to juz cos...!).
    A gdzie gruntowne zmiany swojej osobowosci...!?
    A gdzie trzezwienie i rozwoj duchowy, moralny...!?
    A... ;-))
  • arielka49 26.02.08, 19:04
    Gucio:
    > Zaprzestanie picia to zaledwie abstynencja...!

    Według Ciebie.
    Jak ktoś ma rozum na swoim miejscu - to wie , co mam na myśli.

    ***********************************************
    Twój przyjaciel to człowiek, który wszystko o tobie wie, a mimo to cię lubi.
  • daleh 26.02.08, 19:18
    ariel...
    Według Ciebie.
    Jak ktoś ma rozum na swoim miejscu - to wie , co mam na myśli.
    ---------------
    To nie jest partner do rzeczowej dyskusji...Odposc sobie...
  • arielka49 26.02.08, 19:22
    Daleh:
    >Odpusc sobie...


    Tak postanowiłam.
    Dlatego takie są moje odpowiedzi , a nie inne.
    I niech sobie myśli - że mam sieczkę w głowie. :-)
    Zresztą ...może mam ... Narka...wrócę póżniej.
    Nie daj się , daleh.
    Co ja gadam - jesteś twardziel... i tyle.

    ***********************************************
    Twój przyjaciel to człowiek, który wszystko o tobie wie, a mimo to cię lubi.
  • arielka49 26.02.08, 18:55
    Jaras :

    > beka popijając kolejne piwo, przegląda poradniki public relation, by
    > znaleźć w czym tkwi błąd worona, że on dalej pije

    Ja zrozumiałam zupełnie co innego.
    O co innego chodzi Addiemu.
    On pije - bo ma na to ochotę.
    A poradniki przeglądać radzi Tobie.
    Byś wiedział , jak NIE zniechęcać ludzi do korzystania z Twojej strony.


    > arielka i daleh przeżyli szok i muszą przewartościować swoją drogę
    > po upewnieniu się, że abstynencja jest u nich możliwa... mam jednak
    > nadzieję, że podzielą swoim doświadczeniem ;-)

    Wcale nie MUSZĄ.
    Zrobili to już dawno.
    I wcale nie muszą się dzielić .
    Bo nie ma to sensu w takim towarzystwie.



    ***********************************************
    Twój przyjaciel to człowiek, który wszystko o tobie wie, a mimo to cię lubi.
  • aaugustw 26.02.08, 19:04
    arielka49 napisała:
    > Wcale nie MUSZĄ. Zrobili to już dawno. I wcale nie muszą się
    dzielić . Bo nie ma to sensu w takim towarzystwie.
    __________________________________________________.
    przyznaj sie lepiej, ze nie masz czym sie podzielic,
    jak wyschniete zrodlo na ustroniu...
    A... ;-))
  • arielka49 26.02.08, 19:06
    Gucio :
    > przyznaj sie lepiej, ze nie masz czym sie podzielic,
    > jak wyschniete zrodlo na ustroniu...

    Jasne , że nie mam czym.
    Tak sobie siedzę , albo chodzę ...i czekam na śmierć.

    ***********************************************
    Twój przyjaciel to człowiek, który wszystko o tobie wie, a mimo to cię lubi.
  • magtomal 26.02.08, 19:13
    A:A gdzie gruntowne zmiany swojej osobowosci...!?
    >A gdzie trzezwienie i rozwoj duchowy, moralny...!?
    >A... ;-))


    Ile trzeba mieć pychy, by oceniać takie rzeczy u innych? Jaki brak
    samokrytycyzmu cechuje tego, kto ośmiela się twierdzić, że może to
    oceniać na podstawie wypowiedzi z forum! A na dodatek dając
    równocześnie we własnych wypowiedziach dowody prymitywizmu,
    prostactwa i chamstwa!
  • arielka49 26.02.08, 19:24
    Gucio:
    > Ile trzeba mieć pychy, by oceniać takie rzeczy u innych? Jaki brak
    > samokrytycyzmu cechuje tego, kto ośmiela się twierdzić, że może to
    > oceniać na podstawie wypowiedzi z forum! A na dodatek dając
    > równocześnie we własnych wypowiedziach dowody prymitywizmu,
    > prostactwa i chamstwa!

    To ponoć nie pycha... to kręcenie się wokół ...
    TO MISJA von augusta !!! :-)

    ***********************************************
    Twój przyjaciel to człowiek, który wszystko o tobie wie, a mimo to cię lubi.
  • arielka49 26.02.08, 19:25
    Mag...sorki... poprzedni post był do Ciebie i Ciebie zacytowałam.

    ***********************************************
    Twój przyjaciel to człowiek, który wszystko o tobie wie, a mimo to cię lubi.
  • magtomal 26.02.08, 19:28
    arielka49 napisała:

    > Mag...sorki... poprzedni post był do Ciebie i Ciebie zacytowałam.
    >
    > ***********************************************
    > Twój przyjaciel to człowiek, który wszystko o tobie wie, a mimo to
    cię lubi.

    :) A. spokojnie się pod tym słowami podpisze, bo na pewno zaraz taką
    pychę dostrzeże u nas. Siebie postrzega jako skromniutkiego i
    pokornego.
  • aaugustw 26.02.08, 20:14
    magtomal napisała (o A...):
    > A. spokojnie się pod tym słowami podpisze, bo na pewno zaraz taką
    > pychę dostrzeże u nas. Siebie postrzega jako skromniutkiego i
    > pokornego.
    _________.
    Pyche "u nas"...!? :-()
    Dla mnie magtomal, ty (nie wy) jestes najpokorniejszym
    aniolem na ziemi, z nieprzerobionym krokiem...!
    A... ;-))
  • aaugustw 26.02.08, 19:56
    magtomal napisała:

    (A...):
    > A gdzie gruntowne zmiany swojej osobowosci...!?
    > A gdzie trzezwienie i rozwoj duchowy, moralny...!?
    - - - - - -
    > Ile trzeba mieć pychy, by oceniać takie rzeczy u innych? Jaki brak
    > samokrytycyzmu cechuje tego, kto ośmiela się twierdzić, że może to
    > oceniać na podstawie wypowiedzi z forum! A na dodatek dając
    > równocześnie we własnych wypowiedziach dowody prymitywizmu,
    > prostactwa i chamstwa!
    ______________________________________________.
    O Matko Boska, magtomal, jak ty tu zasuwasz, az
    jad po monitorze kapie...! :-
    Ty wspoluzalezniona od alkoholika (nie, nie ode mnie... -
    mam twego meza na mysli), i tak bluznisz...!
    Ja chcialem tylko zwrocic uwage na to, ze samo nie picie to
    tylko abstynencja...! - Zeby trzezwiec powinny w tobie
    (osobie uzaleznionej od alkoholika) nastapic gruntowne zmiany
    swojej osobowosci, wtedy dopiero mozesz trzezwiec, wtedy dopiero
    nastapi ten rozwoj duchowy, moralny...etc...!
    A ty mi tu z grubej rury...! - Zaraz widac, ze nie przerabiasz tego
    kroku, bos taka skrzetna i wulgarna...! :-((
    A... ;-))
  • magtomal 26.02.08, 20:37
    Przestań wreszcie klepać wyuczone formułki!!! "Rozwój duchowy", "rozwój
    moralny", "osobowość" to w Twoich ustach puste słowa, które wyczytałeś w
    ulotkach i broszurach AA i powtarzasz jak papuga - na okrągło i bez zrozumienia.
    I gdzie dostrzegłeś w mojej wypowiedzi wulgarność? Lustro, Auguście, lustro!!!
  • aaugustw 26.02.08, 21:10
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • 1962wolf 26.02.08, 21:21
    rozumiem aauguscie ,że w świecie Twoich urojeń świetnie się
    bawisz
    wyobrażasz sobie ,ze wyprowadzasz nas z równowagi, draznisz, a
    może nawet roi Ci się ,że stosujesz wobec nas "twarda miłość"
    inteteltualno duchową------------nie dostrzegasz tylko
    jednego,że od dłuższego czasu patrzymy na Ciebie z
    politowaniem .
    jak: powiedział kiedyś , pewien psychiatra pewnemu pacjentowi :
    "pan tu udaje głupka dla zabawienia nas-ale głupkiem jest
    pan w istocie i świadomośc tego wcale pana nie cieszy."

    amen
  • aaugustw 26.02.08, 21:32
    1962wolf napisał:
    > rozumiem aauguscie ,że w świecie Twoich urojeń świetnie się
    > bawisz wyobrażasz sobie ,ze wyprowadzasz nas z równowagi,
    draznisz, a może nawet roi Ci się ,że stosujesz wobec nas "twarda
    miłość"...
    - - - - - - - - - - - - - - -
    ;-))) Naprawde tak myslisz, ze ja tak mysle...!? ;-)))
    _______________________________________________.
    1962wolf napisał dalej:
    > jednego,że od dłuższego czasu patrzymy na Ciebie z
    > politowaniem .
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    ;-)))) Naprawde tak myslisz, ze inni tak to widza...!? ;-)))
    _____________________________________________________.
    1962wolf napisał dalej:
    > ...powiedział kiedyś , pewien psychiatra pewnemu pacjentowi :
    > "pan tu udaje głupka dla zabawienia nas-ale głupkiem jest
    > pan w istocie i świadomośc tego wcale pana nie cieszy."
    - - - - - - - - - - - -
    Czy ty to rozumiesz - wolfie, co nam tu przytoczyles...!? ;-)))
    A...
    Ps. Ale jajca...!!! ;-)))
  • 1962wolf 26.02.08, 21:49
    widzisz aauguscie -byłem bardzo delikatny nie chciałem Cie
    urazić bezpośrednio
    a tak naprawde to , co prytoczyłem: to,
    dotyczyło Ciebie-i sa dwie możliwości:
    albo sam to wymysliłem na potrzeby dialogu, albo słyszałem
    takie coś na własne uszy skierowane do takiego faceta jak Ty.

    ale tego to Ty się już nie dowiesz jak było
    naprawde,zresztą nie ma to znaczenia,bo w każdym z obu
    przpadków i tak prob;lem dotyczy Ciebie.

    a nawiązując do tego co ja niby myślę , ,że Ty myslisz:
    ja tylko opieram się na tym co sam piszesz o sobie i co
    mi sugerujesz ,ze niby ja robię ,lub myslę przed monitorem.
    przytaczam fakty-one mogą Ci się nie podobac, ale dyskutowac
    z nimi nie sposób.
    a co do tego ,że ja myslę jak inni Ciebie widzą-ja tego nie
    myslę, ja to wiem.
    oczywście nie mam na mysli Twego Pana i Pani-------
    właściciele psów często je rozpuszczają i rozpieszczają,na
    szkodę psów i swoją własną, ale to już inna bajka.
  • aaugustw 26.02.08, 21:59
    1962wolf napisał:
    > widzisz aauguscie -byłem bardzo delikatny nie chciałem Cie
    > urazić bezpośrednio a tak naprawde to , co prytoczyłem: to,
    > dotyczyło Ciebie-i sa dwie możliwości:
    > albo sam to wymysliłem na potrzeby dialogu, albo słyszałem
    > takie coś na własne uszy skierowane do takiego faceta jak Ty.
    - - - - - - - - - - - - - - - -
    Ja ciebie tez nie chce urazić bezpośrednio i powiem ci, ze
    ten, ktory ten dialog wymyslil musi byc bardzo, ale to bardzo
    ograniczony...! - (Cyt.):
    ---
    1962wolf napisał dalej:
    > ...powiedział kiedyś , pewien psychiatra pewnemu pacjentowi :
    > "pan tu udaje głupka dla zabawienia nas-ale głupkiem jest
    > pan w istocie i świadomośc tego wcale pana nie cieszy."
    ---
    Podpowiedz mi chociaz w ktorym miejscu trzeba sie smiac...!? :-((
    Dobranoc wolfie. Idz spac. Potrzebujesz wypoczynku - to widac:
    A... ;-))
    Ps. ale jajca... - ubaw po pachy...!! ;-))
    (zmieniam zdanie: to jest swietny kawal...!) ;-)))
  • 1962wolf 26.02.08, 22:15
    mówiąc zupełnie powaznie"w tym zdaniu psychiatry do pacjenta-
    nie było niczego smiesznego
    i o ile mi wiadomo,a wiadomo mi napewno-mówiąc to ,
    zupełnie się nie usmiechał.
    uzył co prawda kolokwializmu "głupek"-lecz było to uprawnione
    w tamtej konkretnej sytuacji
    i mówiąc jeszcze powazniej aauguscie-ja uzyłem
    tego "przytoczenia" też nie dla smiechu, ani żeby Cię
    rozbawić , lub urazić
    stwierdziłem fakt.
    dobranoc
  • arielka49 26.02.08, 22:22

    Wolfik ... pięknie się dzisiaj Ciebie czyta.:-)

    I ja mówię dobrej nocy ...

    ***********************************************
    Twój przyjaciel to człowiek, który wszystko o tobie wie, a mimo to cię lubi.
  • aaugustw 26.02.08, 21:37
    aaugustw napisał:
    > Ps. Dzisiaj widzialem taka karykature: "Stoi nietrzezwa baba przed
    > lustrem i mowi; ja cie wprawdzie nie znam, ale mimo to myje twoja
    > twarz codziennie"... Przemysl te slowa - magtomal...! ;-))
    > (ja ci nie wrog...!).
    ______________________.
    I co ty na to - magtomal...!??
    (cos zamilklas...!) :-((
    A... ;-))
  • arielka49 26.02.08, 22:20
    Gucio :
    > I co ty na to - magtomal...!??
    > (cos zamilklas...!) :-((

    Wymagasz od współuzaleznionych , by zamknęły dziób.
    Zamknij i Ty swój dziób - i daj im święty spokój .
    Dobra ? Już zapomniałeś , jak żona przez Ciebie ryczała ?
    Już zapomniałes - jak wypatrywała , w jakim stanie wrócisz ?
    Mag może sobie pisać co chce na temat alkoholików.
    Ma do tego pełne prawo.
    Ty za to nie masz prawa wpędzać jej w poczucie winy.
    Zrozumiałeś ?

    ***********************************************
    Twój przyjaciel to człowiek, który wszystko o tobie wie, a mimo to cię lubi.
  • tenjaras 26.02.08, 22:36
    > Ty za to nie masz prawa wpędzać jej w poczucie winy.

    arielko, czy Ty zaczynasz Augustowi przypisywać moce nadprzyrodzone?

    > Mag może sobie pisać co chce na temat alkoholików.
    > Ma do tego pełne prawo.

    z tym zgadzam się absolutnie, ciekawi mnie jednak, po co magtomal
    zawsze wspiera tych, a nie innych alkoholików, będących w takim, a
    nie innym stanie ducha, gdybyś magtomal, mogła mi wyjaśnić swój cel,
    byłbym wdzięczny

    --
    Jeśli coś działa, nigdy tego nie poprawiaj. Jeśli nie działa,
    poprawiaj do skutku.
  • arielka49 27.02.08, 07:36
    jaras:

    > arielko, czy Ty zaczynasz Augustowi przypisywać moce nadprzyrodzone?

    Co to za pytanie ?
    Myślisz , że człowiek może stać się cyborgiem bez czucia i uczuć ?
    Czy to jest jednym z Twoich celów ?
    Bo moim NIE. Chcę czuć , złościć się , śmiać i płakać.

    jaras :

    >
    > z tym zgadzam się absolutnie, ciekawi mnie jednak, po co magtomal
    > zawsze wspiera tych, a nie innych alkoholików, będących w takim, a
    > nie innym stanie ducha,

    A w jakim to ja jestem stanie ducha np. ?
    Czy Twój DUCH jest lepszy od mojego ?
    Skąd o tym wiesz ?
    Mój duch i wielu innych - mnie odpowiada.
    Czy to nie jest najważniejsze , żeby mój duch mi odpowiadał i moim najblizszym ?
    Żeby mi i im było dobrze ze mną ?
    Pewnie znowu będziesz powątpiewał , czy innym się podoba mój duch.
    Zaręczam Ci , że tak. Musisz mi wierzyć na słowo.



    ***********************************************
    Twój przyjaciel to człowiek, który wszystko o tobie wie, a mimo to cię lubi.
  • tenjaras 27.02.08, 15:00
    > > arielko, czy Ty zaczynasz Augustowi przypisywać moce
    nadprzyrodzone?
    >
    > Co to za pytanie ?

    pisałaś, że wpędza magtomal w poczucie winy - kto oprócz samej
    magtomal ma taką moc?

    arielko, jeżeli piszesz, że Twoje życie jest w porządku, to ja w to
    wierzę, ale jeśli pisze o jakichś tam ogólnościach związanych z
    problemem alkoholowym, a Ty na to reagujesz agresywnie i wrogo, to
    po prostu wiem, z czego takie reakcje wynikają...

    ale tak jak piszesz, nie moja to sprawa, a Twoja, jak mają się z
    Tobą inni

    --
    Aby móc działać, musisz wpierw zaistnieć.
  • magtomal 27.02.08, 16:51
    tenjaras napisał:

    > > > arielko, czy Ty zaczynasz Augustowi przypisywać moce
    > nadprzyrodzone?
    > >
    > > Co to za pytanie ?
    >
    > pisałaś, że wpędza magtomal w poczucie winy - kto oprócz samej
    > magtomal ma taką moc?

    To nie uczyli Cię, że to metoda stosowana przez alkoholików wobec otoczenia? Wy
    z Elką zachowaliście tę umiejętność.
    Natomiast ja - jako terapeutyzowana współuzależniona- już takim manipulacjom nie
    ulegam (choć tak prymitywnym jak Wasze nie ulegałabym także przez terapią - zbyt
    prostackie).

    to
    > po prostu wiem, z czego takie reakcje wynikają...

    Znów przypisujesz sobie wielką moc i super-umiejętności.
  • tenjaras 27.02.08, 20:42
    to co Ty nazywasz u mnie wielką mocą i super-umiejętnościami, ja
    nazywam wiedzą - w dodatku nabytą, determinowaną potrzebą chwili

    współuzależnienie, w moim rozumieniu, polega na uleganiu
    manipulacjom alkoholika, który w każdy sposób usprawiedliwi swoje
    chore zachowania (picie, krótko pisząc) - jeżeli uważasz, tak jak
    uważasz i dałaś temu wyraz w swoim wpisie, to Ci współczuje, ale
    pomóc nie potrafię, jeśli tak reagujesz na trzeźwość to współczuje
    również Twojemu otoczeniu, a jeśli trzymasz tutaj i wyrażasz się
    ciepło o i do, wciąż jeszcze niepozbieranych do kupy ludzi, to
    współczuję Twojemu mężowi

    mogę Ci tylko podpowiedzieć - słuchaj głosu serca, ono Ci podpowie,
    gdzie jest rozwiązanie Twojego problemu

    --
    Jak to się robi? Bez kłamstw, bez uprzedzeń, bez wahania.
  • magtomal 27.02.08, 21:23
    tenjaras napisał:


    > współuzależnienie, w moim rozumieniu, polega na uleganiu
    > manipulacjom alkoholika,
    Pisałam już,że zachowaliście umiejętność dość prymitywnego
    manipulowania innymi. Ale ja już nie daję sobą manipulować.

    to Ci współczuje, ale
    > pomóc nie potrafię,

    Naprawdę nie ma powodów, by mi współczuć, a Twojej pomocy nie
    potrzbuję. Kiedy to do Ciebie dotrze?

    jeśli tak reagujesz na trzeźwość to współczuje
    > również Twojemu otoczeniu,

    Tak reaguję na głupotę i obłudę. A moje otoczenie robi wrażenie
    zadowolongo z mojej obecności i także nie potrzebuje współczucia.
    Zwłaszcza Twojego.

    a jeśli trzymasz tutaj i wyrażasz się
    > ciepło o i do, wciąż jeszcze niepozbieranych do kupy ludzi, to
    > współczuję Twojemu mężowi
    >
    Mój Móż już najbardziej nie potrzebuje Twojego współczucia. On też
    lubiłby tych ludzi. Natomiast gdy kiedyś poczytał Ciebie (gdy
    poprosiłeś, by do Ciebie napisał - co też było manipulacją, ale
    prośbę przekazałam), stwierdził, że nie będzie tracił czasu.


    > mogę Ci tylko podpowiedzieć - słuchaj głosu serca, ono Ci
    podpowie,
    > gdzie jest rozwiązanie Twojego problemu
    >
    A jaki mam wg.Ciebie problem?
  • aaugustw 27.02.08, 21:33
    magtomal napisała:
    > A jaki mam wg.Ciebie problem?
    ______________________________.
    Alkoholowy...!!
    Bo jako wspoluzalezniona od meza alkoholika,
    zamiast brac udzial w spotkaniach ze wspoluzaleznionymi,
    ty wolisz sie petac wsrod alkoholikow, chyba tylko po to,
    aby potem tresowac swojego meza dalej...!
    A...
    Ps. Poprzedni moj post zapomnialem zatytulowac: Kosz na smieci"!
  • tenjaras 27.02.08, 21:35
    > A jaki mam wg.Ciebie problem?

    dokładnie nie wiem, ale to coś Cię dopada w konfrontacji ze mną

    a co do manipulacji - jak będziesz o niej wiedzieć na tyle dużo, by
    rozumieć, jak bardzo musisz się starać, by wejść na to forum - i nie
    robię Tobie tej sieczki ja, tylko Ty sama - i zderzyć się znowu z
    tym co tak nie lubisz - przemyśl po co to robisz - to zobaczysz, że
    Ty i tylko Ty, masz tą umiejętność na swoje potrzeby

    ja staję się tylko pionkiem w Twojej własnej grze ze sobą samą

    --
    Gdy rządziło nami uzależnienie, nasze życie nie tylko wymykało nam
    się z rąk, ale i przypominało obłęd.
  • magtomal 27.02.08, 21:44
    tenjaras napisał:

    Odwracasz kota ogonem w sposób identyczny jak Ela. Jeśli coś Ci się
    zarzuca, a trudno Ci udowodnić, że to nieprawda, odbijasz piłeczkę,
    wmawiając rozmówcy, że to nie Ty ale on. Zarzuciłam Ci
    manipulowanie, dowiedziałam się, że to ja manipuluję.

    >przemyśl po co to robisz - to zobaczysz, że
    > Ty i tylko Ty, masz tą umiejętność na swoje potrzeby

    Czyż to zdanie nie jest czystą manipulacją? Każesz mi przemyśleć po
    co manipuluję(a -zauważ, że nie udowodniłeś mi manipulacji. To
    zdanie to czyste wmówienie), twierdzisz, że "mam tę umiejętność", a
    na dodatek wmawiasz, że oszukuję samą siebie.
  • tenjaras 27.02.08, 22:07
    bez przesady, magtomal, z tym wmawianiem...

    pisze co sądzę, a nie co robisz, przecież mam przed sobą tylko
    literki, co z tego, że pisane przez Ciebie, jak tutaj jestem tylko
    ja i moje nastawienie do świata, jestem subiektywny, tak samo jak Ty
    i każdy z nas - ode mnie masz sygnalizowaną "informację zwrotną",
    choć zauważam, że najczęściej niezamierzoną i jedyne co możesz to ją
    zinterpretować, a jak widzę, często uważasz, że robię więcej w Twoim
    kierunku niż robię

    ciągle mi przypisujesz wspólne działanie z elą i augustem, sądze
    więc, że zbudowałaś sobie coś jak w tamtym obrazku - jakąś trójcę z
    którą poczuwasz się przymuszona być w opozycji - to Twój pomysł, nie
    mój i ja się pod nim nigdy nie podpiszę, ale walczyc z tym nie
    zamierzam, bo mi się nie chce

    piszę Ci, że to my sami - ja również - manipulujemy sobą, wkręcamy
    siebie w różne historie, często oczekując własnego rozwiązania
    sprawy, a to się rzadko udaje i wtedy siejemy pretensje do kogoś w
    okolicy - pamiętasz? "to nie oni mnie oszukali, ja sie dałem oszukać"

    wszyscy siebie oszukujemy - rzeczywistość możnaby uznać za środek, a
    nasze samopoczucie zależy od tego, jak bardzo i w którą stronę, się
    wychylamy - nie chcemy, a nawet, jak mi się zdaje, nie potrafimy żyć
    tym środkiem

    wzięłaś kiedykolwiek pod uwagę taką możliwość, że nie obracam kota
    ogonem, a głową właśnie? bo ja Ci się przyznam, że brałem pod uwagę
    to, że mogę się mylić, z dwóch powodów, raz, że naprawdę mogę się
    mylić w reakcjach na Twoje tutaj wpisy, a dwa, że kiedyś nic innego
    nie robiłem, tylko się myliłem ;-)

    moje wpisy nie są kierowane emocjami, a przemyśleniami -
    najczęściej ;-)

    --
    Gdy mi się wydaje, że nad wszystkim panuję, nie panuję nad niczym.
  • arielka49 28.02.08, 17:00
    Jaras :

    > a jak widzę, często uważasz, że robię więcej w Twoim
    > kierunku niż robię

    Tak ... oprócz tego , że przez kilka dni nalegałeś , by magtomal
    się wytłumaczyła z tego - czy jej mąż pije .... a jak nie pije - to co robi ....
    a jak robi - to czemu nie robi terapii i nie zalicza mityngów ... a jak już nie
    zalicza - to najlepiej , żeby ona mu kazała wejść na forum , bo Jaras tak chce
    ... i potem Jaras wytłumaczy mężowi magtomal - co on myśli o takich , jak on ,
    co nic nie robią , tylko abstynują ....bo nicnierobienie -
    zwane abstynencją , doprowadzi faceta do picia - przynajmniej nalewki z pokrzyw
    . O zmianie pijanych zachowań nie ma mowy . O rozwoju duchowym - absolutnie nie
    może być mowy ... BO TO WSZYSTKO NIE MIEŚCI SIĘ W JARASOWYCH NORMACH .
    Bo MOŻLIWE - jest NIEMOŻLIWE!!!

    A tak w ogóle ... to jak to jest !!!
    Żadnych strat . Żadnych separacji.
    Zadnych rozwodów.
    Żadnych warunków.
    Facet nie pije jdynie - a jego żona jest z nim szczęśliwa o mówi
    o tym głośno...:-)
    Przecież to niemożliwe !!! :-)


    ***********************************************
    Twój przyjaciel to człowiek, który wszystko o tobie wie, a mimo to cię lubi.
  • tenjaras 28.02.08, 20:17
    arielko, czy możesz mi przybliżyć o czym Ty tutaj piszesz, bo
    wymieniasz mój nick...

    --
    Żeby kochać innych, musisz najpierw pokochać siebie.
  • magtomal 28.02.08, 21:41
    tenjaras napisał:

    > arielko, czy możesz mi przybliżyć o czym Ty tutaj piszesz, bo
    > wymieniasz mój nick...
    >

    Czemu udajesz głupiego? Arielka kapitalnie zebrała wszystkie Twoje
    manipulacja wobec mnie. Nie pamiętasz już, co do mnie pisałeś?
  • tenjaras 29.02.08, 11:19
    magtomal, jak sądzisz? zrobiłem to złej woli?

    --
    Nim zaczniesz żyć z kimś, naucz się żyć ze sobą.
  • magtomal 29.02.08, 19:19
    tenjaras napisał:

    > magtomal, jak sądzisz? zrobiłem to złej woli?
    >
    Widzisz Jaras, tak to z Tobą jest: najpierw po wypowiedzi Ariel
    udajesz, że w ogóle nie wiesz o co chodzi. Potem okazuje się, że
    wiesz doskonale.
    Odpowiem na Twoje pytanie: nie sądzę, że robiłeś to z dobrej woli.
    Manipujuje się zawsze w złym celu. Jakim? Nie wiem - to wiesz Ty.
    Ale nie ufam Ci.
  • tenjaras 29.02.08, 19:56
    pomijając, że chodzi o mnie i o Twoją reakcję - poczytaj co jest
    powodem tego, że człowiek człowiekowi nie ufa...

    --
    Gdy rządziło nami uzależnienie, nasze życie nie tylko wymykało nam
    się z rąk, ale i przypominało obłęd.
  • magtomal 29.02.08, 20:01
    tenjaras napisał:

    > pomijając, że chodzi o mnie i o Twoją reakcję - poczytaj co jest
    > powodem tego, że człowiek człowiekowi nie ufa...
    >

    Znów tworzysz jakieś teorie? Z natury jestem bardzo ufna (znajomi
    twierdzą, że wręcz naiwna). A nie ufam tym, którzy wielokrotnie mnie
    okłamali, którzy systematycznie nie są ze mną szczerzy, których
    złapałam na manipulowaniu innymi...Pewnie tak jak wszyscy ludzie.
  • tenjaras 01.03.08, 14:27
    nie tworzę teorii, chciałem byś się zdystansowała i przemyślała
    sprawę zaufania do innych...

    rozumiem, że umieściłaś mnie w jednej z tych trzech wymienionych
    przez Ciebie grup

    swoją drogą mam kilka przemyśleń co do takiej postawy, jaką tu
    zaprezentowałaś - pierwsze, ludzie którzy wielokrotnie okłamują - co
    oni robią po drugim, no może trzecim kłamstwie we własnym otoczeniu
    (chcę tu generalizować, nie odnosić się konkretnie do Ciebie), dla
    mnie to osoby, które już są niewiele warte, a już na pewno moich
    emocji ich problem co z tym zrobią

    nieszczerzy - można sobie z nimi pożartować, można pogadać na
    głębsze tematy, jednak pamiętając, że chodzi o poukładanie czegoś w
    sobie, nie w nich, ale nie można z nimi czegoś tworzyć, są
    niekompetentni i niewytrwali

    manipulanci - to trudny temat, człowiek po pierwsze musiałby sam
    siebie znielubieć, za decyzję o tym co będzie jadł, co kupi i gdzie,
    bo to są decyzje podejmowane w obszarze manipulacji, potem musiałby
    znielubieć wszystkich, którzy wiedzą o tym jak o sobie decydujemy, a
    więc sklepikarzy, którzy mają towar właśnie dla nas, dziennikarzy i
    wszystkich usługodawców, nawet naprawiacza pralek...

    a jak powiedzieć alkoholikowi, przekonanemu o swojej nieomylności,
    że jest w błędzie? jak zrobić tzw. "interwencję" żeby nie stoczył
    się jeszcze bardziej?

    jak zwykły człowiek, standartowy deptacz chodników, ma się
    dowiedzieć, że może więcej?

    jest jeszcze zła manipulacja - polega ona tym, że zamykamy się na
    nową informację, np. uznajemy, że to jest niesmaczne i nie jemy, na
    proste pytanie dlaczego? odpowiadamy, bo nie!, a na trudniejsze, czy
    znamy smak? nie!

    --
    Gdy rządziło nami uzależnienie, nasze życie nie tylko wymykało nam
    się z rąk, ale i przypominało obłęd.
  • daleh 01.03.08, 18:47
    jaras...
    jest jeszcze zła manipulacja - polega ona tym, że zamykamy się na
    nową informację, np. uznajemy, że to jest niesmaczne i nie jemy, na
    proste pytanie dlaczego? odpowiadamy, bo nie!, a na trudniejsze, czy
    znamy smak? nie!
    ------------------------
    Ty o tym wiesz i nic z tym nie robisz...To co można o Tobie pomyśleć...
  • aaugustw 01.03.08, 19:18
    daleh napisał:
    > Ty o tym wiesz i nic z tym nie robisz...To co można o Tobie
    pomyśleć...
    _______________________________________________________.
    Zrozumiesz to, kiedy sam juz o tym wiedziec bedziesz...!
    (podpowiem: to zrozumienie nastepuje po wytrzezwieniu!).
    A...
  • daleh 01.03.08, 19:33
    aaugustw napisał:

    > daleh napisał:
    > > Ty o tym wiesz i nic z tym nie robisz...To co można o Tobie
    > pomyśleć...
    > _______________________________________________________.
    > Zrozumiesz to, kiedy sam juz o tym wiedziec bedziesz...!
    > (podpowiem: to zrozumienie nastepuje po wytrzezwieniu!).
    > A...
    ---------------
    jaras...
    jest jeszcze zła manipulacja - polega ona tym, że zamykamy się na
    nową informację, np. uznajemy, że to jest niesmaczne i nie jemy, na
    proste pytanie dlaczego? odpowiadamy, bo nie!, a na trudniejsze, czy
    znamy smak? nie!
    ------------------------
    Ty o tym wiesz i nic z tym nie robisz...To co można o Tobie pomyśleć...
    ----------------------
    Z Toba tez tak jest...
  • ela_102 01.03.08, 19:41
    daleh:
    To co można o Tobie pomyśleć...

    zapewniam Cię że kazdy człowiek mysli po swojemu..
    i kazdy zapewne pomysli co innego...
    a Tobie powinno wystarczyć do zycia...Co Ty pomyślisz.
    --
    ***Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania***
  • daleh 01.03.08, 19:57
    ela...
    a Tobie powinno wystarczyć do zycia...Co Ty pomyślisz.
    -----------------------
    Znasz kogoś komu to wystarcza...?
  • ela_102 01.03.08, 20:11
    daleh:
    Znasz kogoś komu to wystarcza...?

    znasz kogoś kto może "siedzieć" w głowie drugiej osoby?
    --
    ***Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania***
  • daleh 01.03.08, 20:14
    ela ...
    znasz kogoś kto może "siedzieć" w głowie drugiej osoby?
    ----------------
    Z tego FU trzy...Domysl sie ktore...
  • aaugustw 01.03.08, 20:22
    daleh napisał:

    > ela ...
    > znasz kogoś kto może "siedzieć" w głowie drugiej osoby?
    ----------------
    > Z tego FU trzy...Domysl sie ktore...
    _____________________________________.
    Ja nie tyle sie domyslam, ile wiem na 100%,
    ktore to sa te trzy osoby, ktore siedza w waszych glowach...!
    A...
    Ps. Pare z tych osob zachowuja sie jak pajace na sznurkach...! -
    Zgadnij, ktore to sa...! ;-))
  • daleh 01.03.08, 20:35
    august...
    Ja nie tyle sie domyslam, ile wiem na 100%,
    ktore to sa te trzy osoby, ktore siedza w waszych glowach...!
    ----------------
    Ela moze Ci powiedziala,ale ja...kiedy?
  • aaugustw 01.03.08, 20:38
    daleh napisał:

    > august...
    > Ja nie tyle sie domyslam, ile wiem na 100%,
    > ktore to sa te trzy osoby, ktore siedza w waszych glowach...!
    ----------------
    > Ela moze Ci powiedziala,ale ja...kiedy?
    _________________________.
    Balakasz... - Idz spac...!
    A...
  • ela_102 01.03.08, 20:23
    Nikogo z Fu nie znasz...
    projektujesz tylko na te osoby swoje cechy..
    ale ja już kilka miesiecy temu staciłam calkowitą nadzieję..
    że to kiedykolwiek pojmiesz.
    jak i nie widzę szans abyc tekst pisany przeczytał dokladnie tak jak
    jest napisany:-(

    --
    ***Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania***
  • daleh 01.03.08, 20:40
    ela...
    Nikogo z Fu nie znasz...
    ------------------------
    Jak zazwyczaj jesteś w błędzie...Największa skarbnica wiedzy o sobie jesteś Ty
    sama,kiedy sie zapominasz i stajesz sie sobą...Taka jaka jesteś w
    rzeczywistości,a nie taka za jaka chciałabyś uchodzić...
  • 1962wolf 01.03.08, 20:48
    kiedyś na forum "sos" przypałetał się taki jeden -el '
    pajaccio-nieustannie nadskakiwał kilku osobom na początku,
    pouczał wszystkich, nawoływał do udzielania pomocy nowicjuszom,
    głósił "dobra nowinę" wszystkim, tylko nie tym którzy byli
    tym zainteresowani,
    gdy ktoś nowy wchodził i pytał o pomoc-mało kiedy go
    zauważał
    nie miał czasu na realizowanie "statusowego" przeznaczenia "sos"
    najwiecej czasu w necie zajmowało mu awanturowanie sie,
    szukanie zadym , donoszenie na innych, skarżenie, dociekania
    rodzinne kto jest kim w realu itd itd.
    ale nieustannie podkreslał swoją chęć niesienia pomocy
    innym . podkreslał niestosowność zachowania wszystkich wokół
    niego , a na końcu dostał takiego świra ,że przybrał nik
    swojego największego "wroga" z forum /oczywiście we włsnej
    podobno trzeźwej wyobraźni/
    był też jeszcze inny swego czasu dziwak mistyczny na "sos"-
    ten to w kółko gadał o mechanizmam, dysfunkcjach, widział
    je wszędzie wokół, ciagle by interweniował gdzie tylko się
    da i na każdym kroku podkreslał czego to on nie robi dla
    innych w realu,,,,,,a gdy go kiedyś pewna panna poprosiła o
    pomoc realnie, bardzo grzecznie ją doprowadził do drzwi
    klasztoru, lecz gdy wejśc do środka nie chciała.to ją
    wyzwał od ladacznic, pijaczek, idiotek i tym podobne
    komplementy jej zafundował.
    czemu o tym napisałem?...................z nudów
  • aaugustw 01.03.08, 20:51
    1962wolf napisał:
    > kiedyś na forum "sos" przypałetał się taki jeden -el '
    > pajaccio-nieustannie nadskakiwał kilku osobom na początku,
    > pouczał wszystkich, nawoływał do udzielania pomocy nowicjuszom,
    > głósił "dobra nowinę" wszystkim, tylko nie tym którzy byli
    > tym zainteresowani, gdy ktoś nowy wchodził i pytał o pomoc-mało
    kiedy go zauważał nie miał czasu na realizowanie "statusowego"
    przeznaczenia "sos" najwiecej czasu w necie zajmowało mu
    awanturowanie sie, szukanie zadym , donoszenie na innych, skarżenie,
    dociekania rodzinne kto jest kim w realu itd itd.
    ________________________________________________.
    Czy ty o sobie piszesz, bo nie chce mi sie dalej
    tego czytac...!?
    A...
  • daleh 01.03.08, 21:05
    august...
    Czy ty o sobie piszesz, bo nie chce mi sie dalej
    tego czytac...!?
    ----------------------
    Skąd to pytanie,to również Twoja charakterystyka na podstawie tego co sobą
    reprezentujesz na tym FU... Nie czytasz dalej ,bo wiesz co moze być napisane...
  • arielka49 01.03.08, 21:44
    Wolf :

    >a gdy go kiedyś pewna panna poprosiła o
    > pomoc realnie, bardzo grzecznie ją doprowadził do drzwi
    > klasztoru, lecz gdy wejśc do środka nie chciała.to ją
    > wyzwał od ladacznic, pijaczek, idiotek i tym podobne
    > komplementy jej zafundował.

    Nie tylko pannę wyzwał .
    Panią też. Bo pani nie znosi takich typów.




    ***********************************************
    Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
  • aaugustw 01.03.08, 21:48
    arielka49 napisała:

    > Wolf :
    >
    > >a gdy go kiedyś pewna panna poprosiła o
    > > pomoc realnie, bardzo grzecznie ją doprowadził do drzwi
    > > klasztoru, lecz gdy wejśc do środka nie chciała.to ją
    > > wyzwał od ladacznic, pijaczek, idiotek i tym podobne
    > > komplementy jej zafundował.
    - - - - - - - - - - - -
    > Nie tylko pannę wyzwał .
    > Panią też. Bo pani nie znosi takich typów.
    _________________________________.
    Gdzie wy sie wloczycie i z kim zadajecie...!?
    A... ;-))
  • arielka49 01.03.08, 21:59
    Gucio :

    > Gdzie wy sie wloczycie i z kim zadajecie...!?

    Ten typ ... był tak samo nawiedzony , jak Ty.

    ***********************************************
    Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
  • aaugustw 01.03.08, 22:09
    arielka49 napisała:
    > Ten typ ... był tak samo nawiedzony , jak Ty.
    __________________________.
    I jednak za nim polazlas...! :-((
    A...

  • arielka49 01.03.08, 22:26
    Gucio ;

    > I jednak za nim polazlas...! :-((

    To on za mną łaził.


    ***********************************************
    Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
  • aaugustw 02.03.08, 14:05
    arielka49 napisała:
    > To on za mną łaził.
    _____________________________________.
    A Ty szlas tak szybko, zeby on nadazyl...!
    A... ;-))
  • arielka49 02.03.08, 16:46
    Gucio :

    > A Ty szlas tak szybko, zeby on nadazyl...!

    Nigdy nie uciekam .
    Potem dałam mu po prostu w ,,twarz ,, .
    I zniknął na jakiś czas. Teraz znęca się nad innymi.

    ***********************************************
    Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
  • aaugustw 02.03.08, 18:26
    arielka49 napisała:
    > Nigdy nie uciekam .
    > Potem dałam mu po prostu w ,,twarz ,, .
    ______________________________________.
    Ladnie to sie teraz nazywa... - Kiedys
    mowily one; "dałam prosto do buzi"...!
    A... ;-))
  • arielka49 02.03.08, 20:54
    Gucio :

    > Ladnie to sie teraz nazywa... - Kiedys
    > mowily one; "dałam prosto do buzi"...!

    Za ,,moich ,, czasów mówiło się : - dałam w pysk .

    ***********************************************
    Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
  • aaugustw 02.03.08, 20:57
    arielka49 napisała:
    > Za ,,moich ,, czasów mówiło się : - dałam w pysk .
    __________________.
    A drugi do reki...!
    A... ;-))

  • arielka49 29.02.08, 20:02


    tenjaras napisał:

    > arielko, czy możesz mi przybliżyć o czym Ty tutaj piszesz, bo
    > wymieniasz mój nick...


    ... a potem :


    > pomijając, że chodzi o mnie i o Twoją reakcję - poczytaj co jest
    > powodem tego, że człowiek człowiekowi nie ufa...

    Jaras -od jakiegoś czasu mam wrażenie , że Ty się cofasz
    w rozwoju.
    Psychicznym , oczywiście.
    ,, Oczy szeroko otwarte ... ,, - MAM - ze zdziwienia .
    Pozdrówki dla magtomal ... nie mam czasu popisać , ale wrócę .


    ***********************************************
    Twój przyjaciel to człowiek, który wszystko o tobie wie, a mimo to cię lubi.
  • tenjaras 01.03.08, 14:08
    arielko, proponuję Ci jeszcze wkleić jakies cytaty z moich rozmów z
    dalehem i beką, wtedy będziesz miał całkowity obraz mojej
    degrengolady psychicznej, po co ustajesz w półśrodkach ;-)

    ale nadal jestem ciekaw co Ty tam u góry, oprócz opisu swojej wizji
    miałaś na myśli...

    -----
    Tak ... oprócz tego , że przez kilka dni nalegałeś , by magtomal
    się wytłumaczyła z tego - czy jej mąż pije .... a jak nie pije - to
    co robi ....
    a jak robi - to czemu nie robi terapii i nie zalicza mityngów ... a
    jak już nie
    zalicza - to najlepiej , żeby ona mu kazała wejść na forum , bo
    Jaras tak chce
    ... i potem Jaras wytłumaczy mężowi magtomal - co on myśli o
    takich , jak on ,
    co nic nie robią , tylko abstynują ....bo nicnierobienie -
    zwane abstynencją , doprowadzi faceta do picia - przynajmniej
    nalewki z pokrzyw
    . O zmianie pijanych zachowań nie ma mowy . O rozwoju duchowym -
    absolutnie nie
    może być mowy ... BO TO WSZYSTKO NIE MIEŚCI SIĘ W JARASOWYCH
    NORMACH .
    Bo MOŻLIWE - jest NIEMOŻLIWE!!!
    -------

    --
    To, że dotychczas życie sprawiało ci ból, nie znaczy, że nadal musi
    tak być.
  • aaugustw 01.03.08, 19:14
    arielka49 napisała:
    > ... Ty się cofasz w rozwoju. Psychicznym , oczywiście.
    > ,, Oczy szeroko otwarte ... ,, - MAM - ze zdziwienia .
    > Pozdrówki dla magtomal ... nie mam czasu popisać , ale wrócę .
    ______________________________________________________.
    Jak masz zamiar takie glupoty wypisywac i bawic sie w
    psychiatre, to lepiej zostan tam, gdzie twoje miejsce!
    A...
    Ps. Ty ostatnio juz nie piszesz, ty szczekasz caly czas...
  • arielka49 01.03.08, 19:17
    Gucio :

    > Ps. Ty ostatnio juz nie piszesz, ty szczekasz caly czas...

    Bo mi się nie chce pisać.
    Nawet z Jarasem , który na moich oczach UWSTECZNIA się .

    ***********************************************
    Twój przyjaciel to człowiek, który wszystko o tobie wie, a mimo to cię lubi.
  • aaugustw 01.03.08, 19:19
    arielka49 napisała:

    > Gucio :
    > > Ps. Ty ostatnio juz nie piszesz, ty szczekasz caly czas...
    - - - - - - -
    > Bo mi się nie chce pisać.
    > Nawet z Jarasem , który na moich oczach UWSTECZNIA się .
    _________________________________________________________.
    Albo zbyt szybko oddala sie od Ciebie - stojacej w miejscu
    A... :-\
  • arielka49 01.03.08, 19:22
    Gucio :
    > Albo zbyt szybko oddala sie od Ciebie - stojacej w miejscu

    Wiesz - co to ,, zapetlać się ,, ?
    Jaras to robi.
    Aż żal patrzeć i czytać.
    A Ty ... zamknij dziób.
    Nie zyczę sobie , abyś pisał do mnie i o mnie. :-)

    ***********************************************
    Twój przyjaciel to człowiek, który wszystko o tobie wie, a mimo to cię lubi.
  • aaugustw 01.03.08, 19:34
    arielka49 napisała (do A...):

    > Gucio (o relacji Jarasia do arielki):
    > > Albo zbyt szybko oddala sie od Ciebie - stojacej w miejscu
    - - - - - - - - - - - -
    > Ty ... zamknij dziób.
    > Nie zyczę sobie , abyś pisał do mnie i o mnie. :-)
    _____________________________________.
    Cholewka, znowu trafilem w arielke...! :-((
    A... ;-))

  • janulodz 27.02.08, 08:36

    jaras zapytał:
    ciekawi mnie jednak, po co magtomal
    zawsze wspiera tych, a nie innych alkoholików, będących w takim, a
    nie innym stanie ducha, gdybyś magtomal, mogła mi wyjaśnić swój cel,
    byłbym wdzięczny.

    Ale ten jaras śmieszny jest.
    Jarasku, kogo bardziej kochasz mamusię, czy tatusia?
    Z kim ci bardziej po drodze z Rydzykiem, czy Kwaśniewskim?
    a może z augustem, albo janu?
    Co lubisz bardziej kopytka, czy leniwe
    A co to jest inny stan ducha?
  • beka.smiechu-w.sali.obok 27.02.08, 11:50
    Tak, Jaras i ela wyspecjalizowali sie w takich metodach jak
    zastraszanie, obwinianie, wzbudzanie poczucia winy, szantazowanie,
    manipulacja emocjami, zaraz zaraz, zaraz!
    Cos mi to przypomina- czynny alkoholizm!
    I to jeszcze jak czynny, calodobowo czynny 365 dni w roku!
  • ela_102 27.02.08, 12:04
    Adi:-)
    przypominasz mi jedego prof.medycyny...
    który miał ogromną wiedzę na temat działania ludzkiego organizmu...
    i miedzyinnymi ...szkodliwosci wielu toksyn na poszczególne organy
    wewnętrzne...(czynny alkoholik)

    trafiał na detoks kilka razy do roku..
    pytany za każdym razem...jak sądzi co powoduje taki jego stan?
    odpowiadał...Pojęcia nie mam...
    Gdy zasugerowano mu wprost ...że może to być alkohol...odpowiadał..
    A skąd...przecież zaledwie jeden kieliszeczek...no może dwa wypił
    wczoraj.

    jak myślisz co powodowalo takie "zaklamanie"?

    --
    ***Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania***
  • beka.smiechu-w.sali.obok 27.02.08, 13:20
    Aha, nie zauwazylem wstepnego zdania "przypominasz mi"

    rozumiem, przypominam ci profesora medycyny, ktory mowi "jeden
    kieliszeczek".

    no ciekawe. sam sobie jakos go nie przypominam.


    ciekawe diagnozy. koles, ktory zaliczyl pare ciagow w swoim zyciu i
    polecial na terapie przyrownuje do kogos, kto cale zycie loi imowi,
    ze nie ma ani troche problemu z alkoholem.

    Halo, tu ziemia!

  • magtomal 27.02.08, 13:24
    beka.smiechu-w.sali.obok napisała:

    > Aha, nie zauwazylem wstepnego zdania "przypominasz mi"
    >

    To się, Addi, nazywa MANIPULOWANIE. Temat wkroczył na niewygodne dla Elki tory,
    nie wiedziała, co odpowiedzieć, więc zaatakowała Cię, zmieniając równocześnie
    temat rozmowy. Jakież to typowe dla alkoholików! A Elka chwali się swoją
    trzeźwością.
  • ela_102 27.02.08, 13:27
    Widzisz sens mojego do ciebie pisania nie byl taki...
    pisalam pod kontem twojej wiedzy psychologicznej..
    i żadzacych czlowiekiem mechanizmow...
    niby o nich wiesz...
    a nie wiesz...

    ciagle na ziemi...
    bardzo na ziemi..Adi:-)
    --
    ***Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania***
  • beka.smiechu-w.sali.obok 27.02.08, 13:16
    a co ma ten profesor wspolnego z tym co napisalem ja lub Magtomal?

    ja o wymuszaniu poczucia winy a Ty o zaklamanym profesorze.

    Ty mnie nie musisz przekonywac do tego, ze istnieja ludzie zaklamani
    do cna co do swego alkoholizmu, widzacy tylko jedna strone medalu,
    ale co to ma do rzeczy?

    Wiem, ze tacy sa, mysle nawet ze wiekszosc alkoholikow to "tacy",
    nie wiem czy sa nieszczesliwi czy szczesliwi- naprawde sam nie wiem-
    ale co to ma do rzeczy?
  • ela_102 27.02.08, 13:28
    No wlasnie adi...
    czy drugi czlowiek ma moc zamanipulowac nami?
    gdy wiemy ze to robi?
    --
    ***Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania***
  • beka.smiechu-w.sali.obok 27.02.08, 13:36
    ela_102 napisała:

    > No wlasnie adi...
    > czy drugi czlowiek ma moc zamanipulowac nami?
    > gdy wiemy ze to robi?



    kolejne slowo wytrych.
    bla bla bla, czy ktos moze a nie moze.

    A czy ja mowie, ze Ty manipulujesz mna?

    Manipulujesz dyskusja a nie mna czy Magtomal.
    Ja moge odkrecac, Ty mozesz znowu przekrecac- to jest klasyczna
    manipulacja, czyz nie?

    Poza tym pojecie "manipulacja" nie zaklada w sobie skutecznosci.
    To, ze nie ma skutku w postaci zmanipulowania nie oznacza, ze nie
    bylo manipulacji.

    tak samo z wzbudzaniem poczucia winy, zastraszaniem itp.


    A swoja droga, to nawet swiadomy czlowiek i odporny jesli podlega
    stalej, silnej manipulacji, moze jej ulec, zupelnie niezauwazalnie.
    Udowodnilo to setki faktow z historii swiata i nawet badan
    psychologicznych.

    Ale to juz inna kwestia.
  • ela_102 27.02.08, 13:39
    Adi:
    Manipulujesz dyskusja

    przeceniasz mnie...

    --
    ***Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania***
  • ela_102 27.02.08, 13:32
    Adi:-)
    gadamy...nikt nikogo w nic nie wkreca..
    napewno nie jest to moim celem czy zamiarem..
    a skoro ktos to odbiera jako "atak" to ja za to nic nie mogę..



    --
    ***Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania***
  • aaugustw 27.02.08, 15:18
    beka.smiechu-w.sali.obok napisała:
    > Tak, Jaras i ela wyspecjalizowali sie w takich metodach jak
    > zastraszanie, obwinianie, wzbudzanie poczucia winy, szantazowanie,
    > manipulacja emocjami, zaraz zaraz, zaraz! Cos mi to przypomina-
    czynny alkoholizm! I to jeszcze jak czynny, calodobowo czynny 365
    dni w roku!
    ______________________________________________________.
    A ty Addi przypominasz mi chlopca stojacego 365 dni w roku
    z opuszczonymi portkami pod drzwiami sypialni doroslych i
    zagladajacego przez otworek gdzie miejsce jest na kluczyk...!
    A....
  • aaugustw 27.02.08, 15:13
    janulodz napisał:

    > jaras zapytał:
    > ciekawi mnie jednak, po co magtomal
    > zawsze wspiera tych, a nie innych alkoholików, będących w takim, a
    > nie innym stanie ducha, gdybyś magtomal, mogła mi wyjaśnić swój
    cel, byłbym wdzięczny.
    - - - - - - - -
    > Ale ten jaras śmieszny jest.
    > Jarasku, kogo bardziej kochasz mamusię, czy tatusia?
    ________________________________________________________.
    Nie, nie, nie... - janu... - Nie sciemniaj...!
    To pytanie Jarasia jest o wiele madrzejsze, anizeli to
    twoje glupie udawanie madrego...! -
    Ciekaw jestem jej odpowiedzi, ale znajac magtomal to pytanie
    jest dla niej juz ta granica duchowa! - Nie odpowie...! :-((
    A... ;-))
  • magtomal 27.02.08, 06:52
    arielka49 napisała:


    > Ty za to nie masz prawa wpędzać jej w poczucie winy.
    > Zrozumiałeś ?
    >
    Dzięki Ci wielkie za obronę.
    Najintensywniej w poczucie winy wpędzają mnie Elka i Jaras (zwłaszcza Elka).
    Tacy wyedukowani terapeutycznie, a robią dokładnie odwrotność tego, na czym
    polega terapia.
    A ja nie mam poczucia winy. Ja to ja, mój Mąż to mój Mąż. Kochamy się. W tej
    chwili jest nam bardzo dobrze. A winnych Jego alkoholizmu nie ma sensu szukać,
    bo się ich nie znajdzie. Był, jest. I mimo niego nasz dom przetrwał. I nie są to
    gruzy...
  • tenjaras 27.02.08, 15:04
    jest dobrze, bo inni mają jeszcze gorzej :-)

    --
    Jeśli coś działa, nigdy tego nie poprawiaj. Jeśli nie działa,
    poprawiaj do skutku.
  • magtomal 27.02.08, 16:59
    tenjaras napisał:

    > jest dobrze, bo inni mają jeszcze gorzej :-)
    >

    Wy z Elką macie gorzej, wiem (zawsze powtarzasz, że piszesz TYLKO o sobie). Ale
    akurat nie to sprawia, że oceniam swój dom pozytywnie.
  • janulodz 27.02.08, 17:22
    Magda, szanuję Cię i podziwiam za rozwagę, zaangażowanie i determinację w konsolidowaniu Twojej rodziny. Zrobiłaś bardzo wiele, Twój maż, nie pije, jest razem z wami i macie ten komfort, że nikt wam w wasze życie nie włazi buciorami.
    Ci co ci mowią, że jest inaczej są Twoimi wrogami. Po co to robią?
    Bo MAJĄ GORZEJ. I spełniaja ten odwieczny stereotyp zdurniałego prymitywnego polaczka, który na zapytanie, czy chciałby mieć taką samą dojną i ślicznej urody krowę, jak sąsiad odpowiada, że NIE. On ma zyczenie zeby ta krowa sąsiadowi ZDECHŁA. Rozumiesz?
    Byliby szczęsliwy, gdyby twoj maz zapił, a ty posypała głowę popiołem i poczołagała sie na "grupę" po ten cudowny, nieziemski, jedyny niepowtarzalny PROGRAM.
    Nie przekonasz ich, bo oni są niereformowalni. Dziesiątki ludzi mówi im o ogonie ,a oni udają, że to nie do nich.
    Daj sobie spokój.

  • beka.smiechu-w.sali.obok 27.02.08, 18:40
    Janu ma na pewno sporo racji.
    Zobacz nawet" Ela zastosowala stary trik "nikt Ci nie moze nci
    narzucic ani cie zmanipulowac", dalej ja wyjasnilem- bo mysle ze to
    chyba jasne- ze tu nie chodzi o zmanipulowanie tylko o same proby
    oraz ze manipulowanie jest pojeciem szerszym niz manipulowanie osoba-
    mozna manipulowac opinia czytalnika, dyskusja, relacjami miedzy
    ludzmi itp.

    I za chwile jaras zastosowal ten sam chwyt- znowu wieczna gadka "jak
    nie chcesz to cie nikt nie zmanipuluje"

    z czego wyciagam wniosek, ze Jaras uwaza, ze ma prawo manipulowac bo
    Ty powinnas sie umiec bronic.
    A wg mnie samo manipulowanie jest niecne, bez wzgledu na sile
    obrony "przeciwnika"
    to w koncu forum dyskusyjne a nie konkurs na "mistrza swiata w
    nieulaganiu manipulacji"
  • daleh 27.02.08, 19:00
    beka...
    to w koncu forum dyskusyjne a nie konkurs na "mistrza swiata w
    nieulaganiu manipulacji"
    --------------------
    Mozę mistrzostwa to nie są,ale osobiście mam nijaka satysfakcje,kiedy to
    towarzycho tak sie zamota,ze salwuje sie ucieczka z każdej rzeczowej
    dyskusji,przechodząc do ślepego ataku nie związanego wogole z danym
    tematem...Wtedy można zobaczyć jacy są naprawdę,a to o sobie piszą to pobożne
    życzenia jakimi chcieliby być postrzegani...
    Pelen odlot w niebyt i blamaż siebie samych...
  • ela_102 27.02.08, 19:39
    Adi:


    Zobacz nawet" Ela zastosowala stary trik "nikt Ci nie moze nci
    narzucic ani cie zmanipulowac", dalej ja wyjasnilem- bo mysle ze to
    chyba jasne- ze tu nie chodzi o zmanipulowanie tylko o same proby
    oraz ze manipulowanie jest pojeciem szerszym niz manipulowanie osoba-
    mozna manipulowac opinia czytalnika, dyskusja, relacjami miedzy
    ludzmi itp.

    adi napisz jeszcze po co mialabym to robić?
    jedyne czego sie tutaj nauczylam i po co tutaj jestem...
    to "oswojenie" się z tak absurdalnymi zarzutami...
    i umiejetne chlodne ocenianie co to dla mnie znaczylo kiedys...

    kidy bylam dzieckiem...a pijaki miały na mnie wplyw...
    pisalam juz...nigdzie nie ma tak doborowego towarzystwa pod tym
    względem co tutaj:-)

    ale napewno nie chcę nikim manipulowac ani go zmieniac...
    zmiany maja zachodzic we mnie...
    i tylko tego oczekuje:-)


    ***Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania***
  • 1962wolf 27.02.08, 20:18
    najprostszym sposobem/choć dość pospolitym i prymitywnym jak
    sama Magto napisała/ usiłowania wywołania poczucia winy-jest
    uzywanie takich nic nieznaczących ogólników-do których nie
    sposób się odnieść, ani z nimi polemizować.
    wystaczy napisac do mnie:-"jesteś pijany wolf", lub "jak
    wytrzeźwiejesz, bo na razie jest zbyt krótko odstawiony od
    gorzały" itd itd
    styknie napisac Magto: "popierasz takich ,a nie innych,"
    albo: "jesteś uzalezniona od alkoholika, z którym zyjesz na
    codzień, ale czy on jest trzeźwy?"
    i jesli się trafi na osobę dość łatwo ulegającą sugestii,z
    słabym poczuciem własnej wartości-manipulacja jest prosta jak
    drut,a poczucie winy u niej wielkie jak wielka księga.

    jest jeddnak zadziwiające, że na tym forum , na którym mało
    kiedy pojawia się ktoś "świerzy" , ktoś kto szuka pomocy
    poraz pierwszy ,mało wie o tym cholerstwie "alkoholixmie"--
    najszybciej z reguły pomocy udzielają "niezrzeszeni" , o dziwo
    przewaznie wysyłają po pomoc do ośrodków leczenia ------cudzą
    trzeźwość natomiast najlepiej "potrafią" diagnozować tutaj
    Ci , co wedle wielkiej księgi , lub zaliczonych terapii
    wielu- powinnie najlepiej wiedzieć ,że tego się nie robi, nie
    analizuje,nie doszukuje przyczyn alkoholizmu, tak samo jak nie
    miezry trzeźwości ilością mityngów ,ani zadeklarowanej pustymi
    słowami pomocy innym na całym świecie ,a nawet w kosmosie.
    starzy aaowcy z doświadczeniem realnym- nie imaginowanym
    według swojej wyobraxni-mówią: " przynieć dupe, na rozum
    przyjdzie czas".mówią to jednak z nadzieją ,że ten rozum
    kiedyś przyjdzie.
    a ja odnosze coraż częściej wrazenie, ,że dla pewnej grupy
    osób na tym forum wystarczyło przeniść dupe ,rozsiąść się
    na niej wygodnie i nazwac to rozwojem.

    i vardzo prosze niech mi nikt więcej nie ględzi o rzekomej
    pomocy AAugusta, Jarasa w realu,jego peregrynacjach po
    anclach, cytowaniu w radio itd itd-bo to jest żałosne,
    jesli aaugust choć w jednej trzeciej w realu mówi podobnie
    jak tutaj--to jego pomoc jest antypomocą.
    jesli Jaras w realu bywa podobny do Jarasa na FU-----to jego
    zaangażowanie w trzeźwienie własne jest parodią trzeźwienia.
    a jesli w realu się zachowują się obaj inaczej..to jaki
    jest cel ich zachowania się tutaj własnie tak jak się
    zachowują?

    hej

  • daleh 27.02.08, 20:25
    wolf...
    a ja odnosze coraż częściej wrazenie, ,że dla pewnej grupy
    osób na tym forum wystarczyło przeniść dupe ,rozsiąść się
    na niej wygodnie i nazwac to rozwojem.
    --------------------------
    Krotko i na temat...
    Pozdrawiam...
  • 1962wolf 27.02.08, 20:32
    pamietam dośc dokładnie jak na pewnym innym forum-gdy Ariel
    znikneła na dość długi czas-zrodziły się spekulacje
    zawoalowane- zapiła -nie zapiła
    i takie niby usmieszki w "cudzysłowach"-
    gdy okazało się z jakiego powodu ariel nie była na forum -
    oczekujący jej potknięcia wyparli sie w try miga-że
    licytowali po cichu- zachla-nie zachla-----
    nawet starali się dość niezgrabnie , jak przedszkolaki
    dorobić ideologię do swych "niby zatroskanych" pytań:
    "a gdzie jest nasza samodzielna Ariel?"-z podkresleniem
    <samodzielnej>
    " a coż to się stało ,że nasza czołowa wojowniczka
    trzeźwości na własny rachunek , tak nagle zninęła po
    weekendzie?"--z akcentem na znikneła i weekend.
  • aaugustw 27.02.08, 20:36
    1962wolf napisał:
    > i vardzo prosze niech mi nikt więcej nie ględzi o rzekomej
    > pomocy AAugusta, Jarasa w realu...
    ___________________________________.
    Won... ode mnie...! - Spier_dzielaj pic...
    Ja tobie nie daje szans...!
    A...
  • magtomal 27.02.08, 20:40
    aaugustw napisał:


    > Won... ode mnie...! - Spier_dzielaj pic...
    > Ja tobie nie daje szans...!
    > A...

    Takie właśnie wypowiedzi świadczą o pokorze A., o jego rozwoju
    duchowym, o pomocy innym i życzliwości wobec świata. Bardzo proszę
    tego NIE WYRZUCAĆ.
  • aaugustw 27.02.08, 20:47
    magtomal napisała (o A...):
    ::::::::::::::::::::::::::
    _______________________.
    Won ode mnie - CIOTO...!
    Z klamcami i intrygarami nie pisze...!
    A...
  • 1962wolf 27.02.08, 20:40
    wirtualne mityngi zamkniete
    wirtualny alkoholik
    wirtualnie pomagający innym
    wirtualnie rozwinięty

    ale je...ty w łeb realnie
  • beka.smiechu-w.sali.obok 28.02.08, 00:55
    aaugustw napisał:

    > do wolfa

    > Ja tobie nie daje szans...!
    > A...

    Hehehehehehe
    hahahahahahahaha
    ale siem ubawil, jak dawno nie.

    mowilem, ze august to niezly kabareciarz, pierwsza liga, to jego
    pomysly powinien PIS krasc a nie jakichs wyrwigroszy!

  • aaugustw 28.02.08, 09:32
    beka.smiechu-w.sali.obok napisała:

    > aaugustw napisał:
    >
    > > do wolfa
    >
    > > Ja tobie nie daje szans...!
    > > A...
    >
    > Hehehehehehe
    > hahahahahahahaha
    > ale siem ubawil, jak dawno nie.
    >
    > mowilem, ze august to niezly kabareciarz, pierwsza liga, to jego
    > pomysly powinien PIS krasc a nie jakichs wyrwigroszy!
    ______________________________________________________.
    Idziemy o zaklad - Bekaa...?
    (do konca lutego 2009 nie wytrzyma...!)!
    A...
  • arielka49 28.02.08, 16:49
    August :
    > Idziemy o zaklad - Bekaa...?
    > (do konca lutego 2009 nie wytrzyma...!)!

    Powiedz ... Gucio - CO CIEBIE OBCHODZI ILE KTO PIJE , Z KIM PIJE ,
    KIEDY PIJE .
    NO CO TO CIEBIE OBCHODZI !!!!
    Uważaj , żeby nerw nie wywołał u Ciebie nawrotu !!!
    Albo głodu !!!
    Zajmij się sobą i swoją słynną trzeżwością i nie baw się w licytowanie i zakłady.
    A jeżeli już lubisz to - zagraj na giełdzie. O kasę ...:-)
    A nie o czyjąś trzeżwość.
    I przeproś Magtomal.


    ***********************************************
    Twój przyjaciel to człowiek, który wszystko o tobie wie, a mimo to cię lubi.
  • aaugustw 28.02.08, 17:34
    arielka49 napisała:

    > August :
    > > Idziemy o zaklad - Bekaa...?
    > > (do konca lutego 2009 nie wytrzyma...!)!
    >
    > Powiedz ... Gucio - CO CIEBIE OBCHODZI ILE KTO PIJE , Z KIM PIJE ,
    > KIEDY PIJE . NO CO TO CIEBIE OBCHODZI !!!!
    ___________________________________________.
    CHCE WYGRAC ZAKLAD...!!! ;-))
    A... ;-))
    Ps. Czemu ty sie mna tak mocno interesujesz?
  • aaugustw 28.02.08, 17:57
    aaugustw napisał (do arielki):
    > CHCE WYGRAC ZAKLAD...!!! ;-))
    > A... ;-))
    > Ps. Czemu ty sie mna tak mocno interesujesz?
    _________________________________.
    Na co ty liczysz... - arielko...!?
    A... ;-))
  • magtomal 28.02.08, 18:23
    arielka49 napisała:

    > I przeproś Magtomal.
    >

    Arielko! Na co Ty liczysz?! Do tego trzeba mieć choć odrobinę
    honoru. No i być mężczyzną. Obu rzeczy u A. nie dostrzegam. Czyżbyś
    miała jeszcze co do niego złudzenia?
  • aaugustw 28.02.08, 18:52
    magtomal napisała:
    > Arielko! Na co Ty liczysz?! Do tego trzeba mieć choć odrobinę
    > honoru. No i być mężczyzną. Obu rzeczy u A. nie dostrzegam.
    Czyżbyś miała jeszcze co do niego złudzenia?
    ___________________________________________.
    "Niech sie zamkna usta mowiacych klamliwie" - (Ksiega Psalmow 63,12)
    A...
  • daleh 28.02.08, 19:44
    august...
    Niech sie zamkna usta mowiacych klamliwie" - (Ksiega Psalmow 63,12)
    A...
    ------------------------
    Wez sobie te slowa do serca...
  • aaugustw 28.02.08, 21:19
    daleh napisał:

    > august... (do magtomal):
    > "Niech sie zamkna usta mowiacych klamliwie"-(Ksiega Psalmow 63,12)
    > A...
    ------------------------
    > Wez sobie te slowa do serca...
    _______________________________.
    Dziekuje daleh za poparcie...!!!
    Dobranoc: A... ;-))
    Ps. Na mysli mialem takze ariel!
  • aaugustw 27.02.08, 19:25
    janulodz napisał:
    > Magda, szanuję Cię i podziwiam za rozwagę, zaangażowanie i
    determinację w konsolidowaniu Twojej rodziny. Zrobiłaś bardzo wiele,
    Twój maż, nie pije, jest razem z wami i macie ten komfort, że nikt
    wam w wasze życie nie włazi buciorami.
    - - - - - - - - - - -
    Do tego momentu i ja sie zgadzam...
    ______________________________________________.
    janulodz napisał dalej:
    > Ci co ci mowią, że jest inaczej są Twoimi wrogami. Po co to robią?
    > Bo MAJĄ GORZEJ. I spełniaja ten odwieczny stereotyp zdurniałego
    prymitywnego polaczka, który na zapytanie, czy chciałby mieć taką
    samą dojną i ślicznej urody krowę, jak sąsiad odpowiada, że NIE. On
    ma zyczenie zeby ta krowa sąsiadowi ZDECHŁA. Rozumiesz?
    - - - - - - - - - - - - - - -
    Choc nie rozumiem, chce z gen. Szackim zniszczyc tych wrogow...!
    Gdzie ich spotkales janu...? - tych imperialistow jednych...! :-((
    ___________________________________________________.
    janulodz napisał dalej (odkrywajac siebie samego w tych "innych"):
    > Byliby szczęsliwy, gdyby twoj maz zapił, a ty posypała głowę
    popiołem i poczołagała sie na "grupę" po ten cudowny, nieziemski,
    jedyny niepowtarzalny PROGRAM.
    > Nie przekonasz ich, bo oni są niereformowalni. Dziesiątki ludzi
    mówi im o ogonie ,a oni udają, że to nie do nich. Daj sobie spokój.
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Janu - Oprocz uprawiania plagiatu, przypominasz mi tego faceta,
    ktory zawsze wtedy, kiedy przyjdzie z zona na obiad do restauracji
    i zamowi to, co najchetniej by zjadl, widzi potem, ze sasiad
    siedzacy z jakas kobieta przy sasiednim stoliku zawsze ma lepsze
    rzeczy od niego...!
    A... ;-))
    Ps. Ja nie jestem tu na tym FU, aby kadzic komplementy magtomal...
    (o ile mi wiadomo to mezatka - jeszcze...!?) ;-))
  • magtomal 27.02.08, 20:03
    janulodz napisał:

    > Byliby szczęsliwy, gdyby twoj maz zapił, a ty posypała głowę
    popiołem i poczoła
    > gała sie na "grupę" po ten cudowny, nieziemski, jedyny
    niepowtarzalny PROGRAM.

    Wiem o tym, Janu. Wielokrotnie dawali tego wyraz. To
    krakanie "zapije", to podważanie moich stwierdzeń, że jestem
    szczęśliwa (zresztą nie tylko moich: Ariel, Twoich, Eski i jeszcze
    paru osób; oni wiedzą lepiej: tylko oni są szczęśliwi, inni tylko
    szczęście udają), to sugerowanie, że moje (i znów nie tylko mnie to
    dotyczy) są nieszczęśliwe, krzywdzone, to sączenie , że rodzina moja
    się i tak rozpadnie. Trudno nie zauważyć, że oni po prostu źle
    życzą, czekają z utęsknieniem na upadek. I wiesz co? M.in. dlatego
    przestałam wiele o sobie pisać. Bo WSZYSTKO co napisałam było
    wykorzystywane przez tę trójkę przeciwko mnie. Nawet najbardziej
    neutralne informacje. I dlatego twierdzę (powtarzam to kolejny raz),
    że oni zniszczyli to forum. Bo kiedyś było to miejsce, w którym
    mogłam napisać wszystko i wiedziałam, że - nawet jeśli zostanę
    ochrzaniona - to będzie wynikało to z życzliwości i autentycznej
    chęci pomocy. A potem pojawił się August, dołączyła Ela... I kicha...


    > Nie przekonasz ich, bo oni są niereformowalni. Dziesiątki ludzi
    mówi im o ogoni
    > e ,a oni udają, że to nie do nich.
    > Daj sobie spokój.

    Właściwie to już dałam. I nie mam złudzeń, że coś do nich dotrze.
    Ale czasami - faktycznie niepotrzebnie - wdaję się w jakieś pyskówki.
  • magtomal 27.02.08, 20:06
    "Zjadłam" słowo "dzieci" w zdaniu o tym, że sugerują, iż nasze
    dzieci są nieszczęśliwe.
  • aaugustw 27.02.08, 20:33
    magtomal napisała:
    > "Zjadłam" słowo "dzieci" w zdaniu o tym, że sugerują, iż nasze
    > dzieci są nieszczęśliwe.
    _____________________________________________.
    Ty sie zadlawisz kiedys swoja wlasna slina klamliwa...!
    A...

  • daleh 27.02.08, 20:22
    mag...
    Trudno nie zauważyć, że oni po prostu źle
    życzą, czekają z utęsknieniem na upadek. I wiesz co? M.in. dlatego
    przestałam wiele o sobie pisać. Bo WSZYSTKO co napisałam było
    wykorzystywane przez tę trójkę przeciwko mnie. Nawet najbardziej
    neutralne informacje. I dlatego twierdzę (powtarzam to kolejny raz),
    że oni zniszczyli to forum.
    ---------------------------
    Tu obowiązuje zasada psa ogrodnika...Ja tak nie mam to nie dopuszczam nawet
    myśli ,ze inni mogą mieć...Ale czy to jest powód aby sie tym przejmować.Ważne ze
    udało wam sie odbudować normalne relacje w małżeństwie,ze odnaleźliście swoje
    szczęście...Możesz mieć pewność ze
    jestem jednym z tych ,którzy życzą Ci jak najlepiej...
    Powodzenia...
  • magtomal 27.02.08, 20:29
    daleh napisał:

    Możesz mieć pewność ze
    > jestem jednym z tych ,którzy życzą Ci jak najlepiej...
    > Powodzenia...

    Wiem. I dziękuję.
  • ela_102 27.02.08, 20:24
    Magda:
    że oni zniszczyli to forum. Bo kiedyś było to miejsce, w którym
    mogłam napisać wszystko i wiedziałam, że - nawet jeśli zostanę
    ochrzaniona - to będzie wynikało to z życzliwości i autentycznej
    chęci pomocy. A potem pojawił się August, dołączyła Ela... I kicha...


    natomiast wiedz..
    ze ja nie mam do ciebie pretensji o wypisywanie tych gupot...o mnie.
    pisz sobie ile chcesz...jesli Ci to w czymś pomaga.

    ja o tobie nie piszę...
    bo nie biore cie powaznie...
    jak i nie biore powaznie twoich wobec mnie zazrzutow...
    bo sa idiotyczne:-)

    czasami zaledwie na nie odpisuje...
    choc nie widze sensu:-(
    --
    ***Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania***
  • aaugustw 27.02.08, 20:32
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • daleh 27.02.08, 20:40
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • aaugustw 27.02.08, 20:49
    daleh napisał:

    > august...
    > Ty KICHO jedna...! - Oz ty malpo wredna... - Jak ty
    > potrafisz klamac, i ty sie uwazasz za normalna...?
    > Za trzezwa...? - Psychicznie zdrowa...?
    > Wku..las mnie na maxa...! - Na klamstwa i pruderie Dewoty jestem
    > jak wsciekly "pies"...! (chore emocje alkoholika!).
    > Przyszedlem na to Forum - pierwsze w moim zyciu, z wieloletnim
    > doswiadczeniem i przyzwyczajeniem wyniesionym na wirtualnych,
    > zamknietych Mityngach AA... - Zaczalem pisac o sobie, a to od razu
    > zostalo bez skrupulow wykorzystane, m.in. wlasnie przez takich ,
    jak ty - Cioto jedna...! - Od ciebie (m.in.)nauczylem sie tu obrony
    > przez atak...!
    > --------------------------
    > Brawo Auguście ...szybki jak błyskawica jesteś a jaki
    uduchowiony... każąca ręka Augusta - mocna rzecz...
    _______________________.
    Karzaca, piszemy przez "rz".
    A... ;-))
    Ps. Uduchowiony i juz w harmonii z samym soba...!
    Ha, ha, ha...! ;-)))

  • daleh 27.02.08, 20:54
    august...
    Ps. Uduchowiony i juz w harmonii z samym soba...!
    -----------------------
    Dziwny to obraz harmonii,ale Twoja sila wyzsza wie co robisz...
  • aaugustw 27.02.08, 21:02
    daleh napisał:

    > august...
    > Ps. Uduchowiony i juz w harmonii z samym soba...!
    -----------------------
    > Dziwny to obraz harmonii,ale Twoja sila wyzsza wie co robisz...
    ________________________________________________.
    To ja wiem co Ona robi...! - Wlasnie doprowadzila
    do rownowagi wewnetrznej tego Diabla, ktorego w
    sobie nosze i Boga, po ktorego stronie zawsze stoje,
    z wyjatkiem kiedy jakis menel, magtomal, (czy jak to
    sie pisze), nie wyprowadzi mnie na chwile na pokuszenie...! :-((
    Ale po to tu jestem, zeby z wami wszystkimi trenowac
    moja Pogode Ducha...! ;-)))
    A...
    Ps. Juz wszystko jest dobrze...- Nie musialem sie przez to napic !
  • daleh 27.02.08, 21:37
    august...
    Juz wszystko jest dobrze...- Nie musialem sie przez to napic !
    -----------------------
    Jakie to ma znaczenie w przypadku Twojego pisania...Zawsze rozrabiasz jak ostro
    nawalony i gubisz watek przy tym...
  • 1962wolf 27.02.08, 20:55
    ty się tu teraz facet nie staraj odwrócić uwagi od
    twojego szalejącego kumpla aaugusta.
    nie udawaj nagle takiego dobrego wujka-co to nawet rozumie
    Magto i właściwie ma takie zdanie jak ona, dobrze jej zyczy
    itd itd
    takie zagrywki to se stosuj za podwórku w Elblągu
    tu sa dorosli ludzie w dodatku inteligentni
  • tenjaras 27.02.08, 21:02
    wolf Ty co?

    myślisz, że ja jestem na Twoje usługi? robię co chcę, a nie co mi
    karzą takie osiołki ja Ty - dopóki sam nie zaczniesz o sobie
    stanowić, nawet nie zrozumiesz moich słów, narazie się słuchaj
    mądrzejszych, bo masz takich ludzi w swoim otoczeniu, którzy mogą i
    chcą Ci pomóc i nie podskakuj, bo jesteś zależny od ich humorów, a
    nie oni od Twoich

    --
    Obstawaj przy Nie Byle Czym, bo inaczej byle co cię przewróci.
  • aaugustw 27.02.08, 21:06
    tenjaras napisał (do wolfa):
    > ... chcą Ci pomóc i nie podskakuj, bo jesteś zależny od ich
    humorów, a nie oni od Twoich
    ____________________________________.
    ;-))) - Tego on na razie nie kuma...! ;-)))
    A... ;-))
  • tenjaras 27.02.08, 21:09
    niektórym pozostaje krzyczeć w gumową ścianę, że ich pomieszczenia
    bez klamek nie obowiązują, żyją tylko dzięki tolerancji opiekunów

    --
    Głównym naszym problemem okazał się kompletny brak siły duchowej
    (Anonimowi Alkoholicy str.38).
  • 1962wolf 27.02.08, 21:08
    myslisz pewnie ,że swoim nad zwyczaj miły i ugodowym postem
    do Magto zatrzesz wrażenie jakie wywarł Twój kumpel aaugust?
    Jaras-już Ci pisałem takie zagrywki to na podwórku se rób
    i zupełnie nie kumam skąd Twoje chore urojenia ,że ja
    sobie roję coś Ci kazać, lub , że jestes na moje usługi
    jesteś zwykły cieniac i wazeliniarz-nic więcej
    bo w żadnym wypadku "nikt" więcej.
    a za humory osób ,które sa w moim otoczeniu się nie martwię
    jedne kocham , inne lubię, a jeszcze innym za to płace , bo
    mnie na to stać.
  • 1962wolf 27.02.08, 21:10
    kicha
    ciota
    wkuwiłaś mnie
    itd itd

    w którym rozdziale wielkiej księgi to się znajduje?
    i czy Bill W. mówił tak do swojej zony , czy sekretarki?
  • 1962wolf 27.02.08, 21:14
    no i tu sie z Toba zgodzę- choć raz.
    to co napisałeś na temat braku siły duchowej obowiązuje
    anonimowych alkoholików
    nie mnie,ani pozostałych nieanonimowych
    to dośc logiczne.
  • tenjaras 27.02.08, 21:16
    > w którym rozdziale wielkiej księgi to się znajduje?

    znowu oglądasz się na innych? sam sobie odszukaj

    --
    Gdy rządziło nami uzależnienie, nasze życie nie tylko wymykało nam
    się z rąk, ale i przypominało obłęd.
  • aaugustw 27.02.08, 21:28
    1962wolf napisał:
    > ... czy Bill W. mówił tak do swojej zony , czy sekretarki?
    _______________________________________________________.
    Nie wiem, czy Bill mowil tak do swojej zony , czy sekretarki.
    Wiem natomiast co Bill napisal w w Liscie z 1949 r. na ten temat,
    (cyt.):
    >"Pelen zalow i zajadlych pretensji list moze byc cudownym wentylem
    bezpieczenstwa - pod warunkiem, ze w poblizu stoi kosz na smieci."<
    A ja taki "kosz na smieci" mam tu w takich, jak ty i magtomal...!
    A... ;-))
    Ps. Wsrod "normalnych" i trzezwiejacych alkoholikow, cholernie
    rzadko zdarza mi sie taki wybuch...!
  • daleh 27.02.08, 21:46
    august...
    . Wsrod "normalnych" i trzezwiejacych alkoholikow, cholernie
    rzadko zdarza mi sie taki wybuch...!
    ------------------------------
    Chyba wogole nie wybuchasz...Ty niewypał jesteś...
  • beka.smiechu-w.sali.obok 28.02.08, 01:42
    1962wolf napisał:

    > kicha
    > ciota
    > wkuwiłaś mnie
    > itd itd
    >
    > w którym rozdziale wielkiej księgi to się znajduje?
    > i czy Bill W. mówił tak do swojej zony , czy sekretarki?

    Mistrzu!
  • beka.smiechu-w.sali.obok 28.02.08, 01:52
    Ludzie!
    Apeluje, nie stresujcie sie Augustem!
    Wy robicie jeden powazny blad- wchodzicie z nim w powazne dyskusje.
    A on nawet tego nie wymaga, on bedzie dyskutowal nawet jak bedziecie
    pisac po chinsku.

    August robi wysmienita robote na forum, poswieca wlasny wizerunek
    aby pokazac na zywym przykladzie, ze od trzezwienia mozna zwariowac.

    Musicie moi drodzy z wieksza tolerancja- jak to do wariata. wyzwiska
    wariata naprawde nie bola. Mnie zadne wyzwisko Augusta nie boli- bo
    wlasnie to wariat a na dodatek odrabiajacy najgorsza czesc
    panszczyzny.

    Jaras czy Ela- oni sa grozni, bo oni tak nie zwariowali, oni ciagna
    innych w te miejsce, gdzie mozna zrownac sie umyslowoscia z Augustem-
    ale sami sa na tyle cwani, zeby prywatnie sie z tego z daleka
    trzymac.

    (sa jak cyniczni politycy, jak Giertych, tymczasem August to taki
    gabriel Janowski, naprawde nic groznego)

    ddla przypomnienia kto to Janowski:

    pl.youtube.com/watch?v=96Qt76NmK7E
  • aaugustw 28.02.08, 09:40
    beka.smiechu-w.sali.obok napisała:
    > Ludzie! Apeluje, nie stresujcie sie Augustem!
    > Wy robicie jeden powazny blad...
    __________________________________.
    Widze, ze zdobylem mnostwo czytelnikow, sympatyzantow trzezwienia...!
    Przykro mi, ze nie potrafie na wszystkie listy odpowiedziec(daleh,
    wolf, janu...), wyjezdzam wlasnie na Mityng do wiezienia...!
    A... ;-))
    Ps. Janu, osobiscie nigdy nie wracam do swoich wczesniejszych
    wypowiedzi, ale jezeli wam to pomaga - nie mam nic przeciwko temu,
    ze czytacie moje wypowiedzi po kilka razy...!! ;-))
  • arielka49 28.02.08, 16:44


    August :

    > Won ode mnie - CIOTO...!
    *****************************************************
    > Ty KICHO jedna...! - Oz ty malpo wredna... - Jak ty
    > potrafisz klamac, i ty sie uwazasz za normalna...?
    > Za trzezwa...? - Psychicznie zdrowa...?
    *****************************************************
    > Won... ode mnie...! - Spier_dzielaj pic...
    > Ja tobie nie daje szans...!
    *****************************************************


    ...po tym wszystkim , kiedy pianę wytarł z ust rękawem
    zjeżone z wściekłości włosy opadły - Gucio pisze :

    > Widze, ze zdobylem mnostwo czytelnikow, sympatyzantow trzezwienia...!
    > Przykro mi, ze nie potrafie na wszystkie listy odpowiedziec(daleh,
    > wolf, janu...), wyjezdzam wlasnie na Mityng do wiezienia...!
    > A... ;-))
    > Ps. Janu, osobiscie nigdy nie wracam do swoich wczesniejszych
    > wypowiedzi, ale jezeli wam to pomaga - nie mam nic przeciwko temu,
    > ze czytacie moje wypowiedzi po kilka razy...!! ;-))

    I tak wygląda trzeżwienie - a,la,vonaaugust - gdyby ktoś miał
    wątpliwości . :-)
    Inaczej- Odwracanie kotka tyłem.

    ***********************************************
    Twój przyjaciel to człowiek, który wszystko o tobie wie, a mimo to cię lubi.
  • aaugustw 28.02.08, 17:31
    arielka49 napisała:

    > August :
    > > Won ode mnie - CIOTO...!
    > Widze, ze zdobylem mnostwo czytelnikow, sympatyzantow
    trzezwienia...!
    - - - - - - - - - -
    > I tak wygląda trzeżwienie - a,la,vonaaugust - gdyby ktoś miał
    > wątpliwości . :-)
    ________________________________________.
    Widze, ze i ty sie mna mocno interesujesz...!
    (jezeli nie jestes ciota - to masz szanse...!)
    A... ;-))
  • tenjaras 27.02.08, 21:14
    na co Cię stać udowadniałeś 30 lat, te pare dni tego nie zmienia, a
    ja nie jestem zainteresowany jakie wrażenia robi na Tobie August, to
    Twoja sprawa, co ja pisze do magtomal to nasza sprawa, a ja jej
    swoje pobudki przedstawiałem wielokrotnie i to się nie zmieniło

    zaniepokoiłbym się gdybyś będąc w amoku emocjonalnym napisał o mnie
    coś pozytywnego, bo gdy nie panujesz nad sobą piszesz prawdę, a
    jesteś jeszcze na długo przed przemianą z pijanego na trzeźwego,
    więc czytam Ciebie tutaj na odwrót :-P

    --
    Żeby kochać innych, musisz najpierw pokochać siebie.
  • 1962wolf 27.02.08, 21:23
    pisząc do mnie ,że udowadniałem przez 30 lat -to co
    udowadniałem- co udowodniłeś?
    bo ja to wiem lepiej od Ciebie
    ,ze nie jesteście zainteresowani jakie wrażenie na mnie
    robicie- ok
    ]wystarczy jak przestaniecie tu bywać- i nie będziecie robić
    na mnie wrażenia, ani ja na Was
    ale nadal jesteś cienias i kiciarz-i wydaje Ci się ,że
    podreperujesz swoim pokrętnym ględzeniem, to co aaugust napisał
    napisał co napisał
    i tyle
    i jesli jego pisanie jest pisane długo po przemianie
    pijanego w trzeźwego-to chyba wolę byc pijany
    to przynajmniej uczciwsze-.choc z mojegu punktu widzenia
    niewygodne

    wiesz.............ładna ta zagrywka z pisaniem o tobie czegoś
    pozytywnego-sam się pochwaliłeś ,że jesteś pozytywny, tylko
    ja tego nie dostrzegam
    prawie błyskotliwe
    na Ele wystarczy jak sądzę-------------sadząc po skutkach.
  • tenjaras 27.02.08, 21:43
    odpowiem ci pismem obrazkowym - usyp górę z Twoich doświadczeń i
    spójrz na nią - z tym się musisz zmierzyć, zanim nad tą górą
    wzejdzie słońce - jak możesz mnie dostrzegać, albo widząc tę górę,
    postrzegać

    jedynie Ci, którzy Ci podpowiadają łatwiejsze rozwiązania, drogę na
    skróty, mogą teraz mieć dla Ciebie wartość, w tym stanie ducha,
    jakim jesteś

    jednak jak przetrzeźwiejesz - odzyskasz równowagę emocjonalną, nie
    myl z uspokojeniem - to zobaczysz kto Ci tutaj przyjaciel

    --
    Aby móc działać, musisz wpierw zaistnieć.
  • aaugustw 27.02.08, 21:17
    1962wolf napisał:
    > myslisz pewnie ,że swoim nad zwyczaj miły i ugodowym postem
    > do Magto zatrzesz wrażenie jakie wywarł Twój kumpel aaugust?
    _____________________________________________________________.
    Alez, ja nie widze zadnego problemu, aby podobne slowa napisac
    pod twoim adresem...!
    Mam takie "piety Achillesowe", ktore mnie kaza podskoczyc...!
    I nie dotycza one wcale mojej osoby... - Do nich naleza, np.
    klamstwa, pruderia, nietrzezwosc... etc...
    (inne sprawy mnie nie rusza...!) ;-))
    A...
  • 1962wolf 27.02.08, 21:30
    od kiedy Ty się taki wrazliwy na kłamstwa zrobiłeś?
    w pierwszym poście do mnie i "u mnie" w temacie" kłamałeś
    na temat innych osób z tego forum
    ja dośc dobrze rozrózniam ironie cynizm,szyderstwo, kpinę itd
    itd
    masz szczęście własnie że takie słowa sobie piszesz
    bo w realu dostałbnyć od kobiety w twarz, lub zwyczajnie
    by Cię zignorowała, a jakbyś ponowił zaczepkę dostałbyś w ryj
    od jakiegoś normalnego gościa co stałby obok
    i nawet Jaras by cie nie obronił
    on zresztą nikogo nie obroni
    to cienias-------
    pisac "podobne" słowa pod moim adresem-------to jest własnie
    kłamstwo, pruderia, nietrzeźwość
    bo zonacza ,że "podobnymi "słowami traktujesz kobiety,
    których nie znasz i facetów ,których się nie boisz tylko
    dlatego ,że tu jest net
    idź na mityng nocny człowieku-------i choć raz posłuchaj
    innych o czym mówią
    i poraz pierwszy popros siłe wyższa szczerze o ratunek
    a nie onanizuj się nią jak do tej pory
  • 1962wolf 27.02.08, 21:34
    to normalne ,że w realu takie wybuchy Ci się nie zdarzają.
    bo się cykasz,a Twój własny sponsor dałby Ci po ryju i
    wygnał z mityngu
    to nie efekt realnej trzeźwości -tylko realnego robienia w
    gacie pijaku jeden.
  • aaugustw 27.02.08, 21:44
    1962wolf napisał:
    > to normalne ,że w realu takie wybuchy Ci się nie zdarzają.
    > bo się cykasz,a Twój własny sponsor dałby Ci po ryju i
    > wygnał z mityngu to nie efekt realnej trzeźwości -tylko realnego
    robienia w gacie pijaku jeden.
    _________________________________________________.
    W twoim pisaniu widze, ze ty to musisz miec cykora...! ;-))
    Ciagle o tym wspominasz... - Mnie to do glowy nie wpadnie...! ;-))
    Kiedy staniesz sie i ty dojrzalym juz chlopczykiem - wolficku...!
    A...
  • daleh 27.02.08, 21:40
    jaras...
    bo masz takich ludzi w swoim otoczeniu, którzy mogą i
    chcą Ci pomóc i nie podskakuj, bo jesteś zależny od ich humorów, a
    nie oni od Twoich
    --------------------------
    Święte słowa Jaras,niech słucha Augusta ...
  • tenjaras 27.02.08, 21:48
    daleh, wracaj na ziemię - August nie uczestniczy w jego terapii, a
    to jak Ty widzisz Augusta na tym forum, świadczy o Tobie, nie o nim

    jak usłyszałem na spotkaniu AA "nie oceniamy", to poczułem ulgę, bo
    wiedziałem, że nie będę musiał się wtryniać i mieć "swoje zdanie",
    dopiero potem uzmysłowiłem sobie, że to ma mnie chronić przed
    ujawnieniem mojego sposobu postrzegania świata

    --
    Jeśli coś działa, nigdy tego nie poprawiaj. Jeśli nie działa,
    poprawiaj do skutku.
  • daleh 27.02.08, 21:54
    jaras...
    jak usłyszałem na spotkaniu AA "nie oceniamy", to poczułem ulgę, bo
    wiedziałem, że nie będę musiał się wtryniać i mieć "swoje zdanie",
    dopiero potem uzmysłowiłem sobie, że to ma mnie chronić przed
    ujawnieniem mojego sposobu postrzegania świata
    -----------------------
    Tu niewiele o czym innym piszesz ,jak ocenianie innych,od Augusta poczynając -
    jaki to wartościowy alkoholik...jak wartościowy to człowiek daje tego probke
    kazdego dnia na tym FU...
    August uczestniczy w swojej wiecznej realnej i wirtualnej terapii...
    Ty to wiesz,ale nigdy sie do tego nie przyznasz...
  • tenjaras 27.02.08, 22:11
    August kilkakrotnie pisał tu jaki jest jego cel pobytu na FU, jakim
    prawem miałbym mu nie wierzyć?

    --
    Jak to się robi? Bez kłamstw, bez uprzedzeń, bez wahania.
  • daleh 27.02.08, 22:17
    jaras...
    August kilkakrotnie pisał tu jaki jest jego cel pobytu na FU, jakim
    prawem miałbym mu nie wierzyć?
    ---------------------------
    Nie wierze ze mało rozgarnięty jesteś,aby być tak naiwnym i nie widzieć tego co
    August wypisuje...Nawet człowiek wielkiej wiary nie moze być ślepy na herezje
    głoszone przez augusta...
  • tenjaras 27.02.08, 22:20
    jeżeli August pisze herezje to od Twojej religii - mnie w to nie
    mieszaj

    --
    Głównym naszym problemem okazał się kompletny brak siły duchowej
    (Anonimowi Alkoholicy str.38).
  • daleh 27.02.08, 22:31
    jaras...
    jeżeli August pisze herezje to od Twojej religii - mnie w to nie
    mieszaj
    -----------------------
    Sam sie w to zamieszałeś i to z premedytacja...Chcesz powiedzieć,ze August
    właściwie przedstawia wspólnotę AA, zawsze podkreślając swoje zasługi w jej
    funkcjonowaniu...Czołowy przedstawiciel na uchodzctwie...
  • tenjaras 27.02.08, 22:34
    > Chcesz powiedzieć,ze August
    > właściwie przedstawia wspólnotę AA

    nie daleh, to Ty chcesz powiedzieć, że August właściwie przedstawia
    wspólnotę AA - ja wiem, że przedstawia siebie

    --
    Jeśli coś działa, nigdy tego nie poprawiaj. Jeśli nie działa,
    poprawiaj do skutku.
  • daleh 27.02.08, 22:43
    jaras...
    ja wiem, że przedstawia siebie
    -----------------------
    Czyli chcesz powiedzieć ,ze wspólnota wg. Augusta to on sam...
    Dziwne trochę...
  • tenjaras 28.02.08, 20:20
    nie daleh, chcę powiedzieć, że nie rozumiesz co się na tym forum
    odbywa

    --
    To, że dotychczas życie sprawiało ci ból, nie znaczy, że nadal musi
    tak być.
  • daleh 28.02.08, 20:24
    tenjaras napisał:

    > nie daleh, chcę powiedzieć, że nie rozumiesz co się na tym forum
    > odbywa
    -------------------------------
    Moze byś mógł mi zdradzić ta tajemnice...
  • tenjaras 28.02.08, 20:33
    niczego Ci nie musze zdradzać, bo tu nic nie jest ukryte, żadna
    tajemnica - uczestniczysz w tym, więc mi tu głupa nie pal

    --
    To, że dotychczas życie sprawiało ci ból, nie znaczy, że nadal musi
    tak być.
  • daleh 28.02.08, 20:37
    jaras...
    niczego Ci nie musze zdradzać, bo tu nic nie jest ukryte, żadna
    tajemnica - uczestniczysz w tym, więc mi tu głupa nie pal
    --------------------
    skąd u Ciebie taka niekonsekwencja,przed chwila twierdziłeś,ze nie wiem co sie
    rozgrywa na FU,a teraz ze wiem...To z Toba chyba coś sie dzieje na tym forum???
  • tenjaras 29.02.08, 11:20
    tak, klikam z Tobą...

    --
    To, że dotychczas życie sprawiało ci ból, nie znaczy, że nadal musi
    tak być.
  • magtomal 27.02.08, 21:54
    tenjaras napisał:

    > daleh, wracaj na ziemię - August nie uczestniczy w jego terapii, a
    > to jak Ty widzisz Augusta na tym forum, świadczy o Tobie, nie o nim
    >

    Wielki jesteś!!! Jeśli Daleh dostrzegł po wypowiedzi A. pod moim
    adresem chama, to świadczy o tym, że Dalech jest chamem!?!?
    rzesadziłeś z tym odwracaniem kota ogonem? A'prpos: Ty nie
    dostrzegłeś chamstwa w poście A.? Naprawdę?

    > jak usłyszałem na spotkaniu AA "nie oceniamy",

    Uczą Was nie oceniać? I co powiesz o ocenie mojej osoby, którą
    przedstawił ziś na forum guru AA?


  • aaugustw 27.02.08, 22:00
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • daleh 27.02.08, 22:12
    august...
    . Na Mityngach AA ucza stac sie trzezwym czlowiekiem i normalnym i
    prawym obywatelem tego swiata, ktory potem umie ocenic taka pijana,
    klamliwa magtomal, lub innego szubrawca polityka...!
    ----------------------
    Wierzysz ze kiedyś dorośniesz do tego aby,aby stać sie człowiekiem...
    Starczy Ci życia aby sie tego nauczyć???
  • tenjaras 27.02.08, 22:18
    daleh, Ty musiałeś pić w samotności i nie dlatego, że byłeś w tym
    stadium choroby, ale ze względów oszczędnościowych - lepiej kupić
    drogą wódkę, niż zęby

    --
    Obstawaj przy Nie Byle Czym, bo inaczej byle co cię przewróci.
  • daleh 27.02.08, 22:24
    jaras...
    daleh, Ty musiałeś pić w samotności i nie dlatego, że byłeś w tym
    stadium choroby, ale ze względów oszczędnościowych - lepiej kupić
    drogą wódkę, niż zęby
    -----------------------------
    Wręcz przeciwnie lubialem towarzystwo i pozostało tak mi do dziś...
    Zadym tez nigdy nie unikałem,choć ich nie szukałem...
  • tenjaras 27.02.08, 22:14
    > Uczą Was nie oceniać? I co powiesz o ocenie mojej osoby, którą
    > przedstawił ziś na forum guru AA?

    nic nie powiem, ani nie napiszę, bo nie ma guru AA, to tylko Twoja
    wyobraźnia płata Ci figla, a w dialog między Ciebie i Augusta się
    nie wtryniam, to Wasza sprawa

    poza tym, oboje macie rację, bo racja jest jak dupa, każdy ma swoją,
    a im większa racja, tym gorszy wizerunek ;-)

    --
    Gdy rządziło nami uzależnienie, nasze życie nie tylko wymykało nam
    się z rąk, ale i przypominało obłęd.
  • aaugustw 28.02.08, 09:27
    magtomal napisała:
    > ... I co powiesz o ocenie mojej osoby, którą przedstawił ziś na
    forum guru AA?
    ________________________________________.
    Juz po samym pytaniu magtomal widac jej
    niezdecydowanie i to ze ona nareszcie
    zaczyna zastanawiac sie nad trafnoscia
    uzytych przeze mnie slow...!
    To juz dobrze o tobie swiadczy - magtomal... Brawo... - Tak dalej...!
    A... ;-))
  • aaugustw 27.02.08, 21:49
    daleh napisał:
    > Święte słowa Jaras,niech słucha Augusta ...
    __________________________________________.
    Takich ludzi jak Jaras ja slucham (i czytam) zawsze..!
    A... ;-))
  • daleh 27.02.08, 21:57
    august...
    Takich ludzi jak Jaras ja slucham (i czytam) zawsze..!
    ------------------------
    Przyznaje ze często zdarza mu sie coś sensownego napisać,
    ale Ty tylko go czytasz,a niewiele z tego rozumiesz i bierzesz do siebie...
  • aaugustw 27.02.08, 21:04
    1962wolf napisał:
    > ...tu sa dorosli ludzie w dodatku inteligentni
    ________________________________________________.
    Szkoda, ze o sobie tego nie mozesz powiedziec...!
    A...
  • ela_102 27.02.08, 19:30
    Madziu:-)

    naduzywasz mojego imienia...
    choc ja Twojego w ogole...
    mozesz zmienić obiekt zainteresowań...?
    dla mnie to trochę wstyd ...klikac na tym poziomie:-)

    policz...
    --
    ***Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania***
  • beka.smiechu-w.sali.obok 26.02.08, 22:49
    Jarasie, jestes boski!

    Ja Ci pisze o kiepskim PRze a Ty mi podajesz idealny wrecz przyklad
    na ten kiepski PiaR.

    Otoz obok listy czynnikow zniechecajacych do AA i terapii wystepuje-
    o czym wiem z doswiadczenia wlasnego, osob tu na forumi rozmow
    prywatnych- jednym z wazniejszych o ile nie naj naj jest obawa przed
    popadnieciem w tzw. nawiedzenie i obled w trzezwieniu.

    I oto Jaras podal przyklad obledu. Wszedzie widzi piwo, alkohol,
    wszedzie widzi jego skutki, wszedzie widzi jego dzialanie-
    oczywiscie podstepne, zdradzieckie i przebiegle.

    Jarasowi nie przyjdzie do glowy, ze ja gdy czytam podreczniki do PR-
    u raczej nie pije piwa. Jarasowi nie przyjdzie do glowy, ze gdy ja
    pije piwo to nie czytam podrecznikow do PiAru.
    Jarasowi nie przyjdzie do glowy to, ze ja nigdy w zyciu nie pilem do
    nauki. Piwo to knajpa luz i zabawa, nauka to nie po piwie.

    Ale coz, Jaras zawsze moze sie wykrecic moim stalym "pijanym
    mysleniem"- ze jestem po piwie nawet gdy ni ejestem po piwie.

    Tylko drogi Jarasie, ja tajniki PiAru zglebialem 10 lat temu gdy w
    mojej glowie istnialy zaledwie ziarna "pijanego myslenia".

    No chyba ze te ziarna juz wystarczyky- ale tu wracamy do
    obledu "wszedzie alkohol!"


    Jaras, jednak njak widac na zalaczonym obrazku- przydalby sie ten PR.

    p.s. czy ja kogokolwiek obwiniam o picie?
    O czym Ty bredzisz? Pije bo chce a nie bo Woron mi kazal lub nie
    kazal.
    O Woronie wspominam w kontekscie jego skutecznosci- bo mnie nie
    przekonal do niepicia a nie ze mi zabranial albo zawinil.

    Naprawde masz ograniczone myslenie.
  • daleh 26.02.08, 20:15
    august...
    Na tym Forum mowi sie o trzezwosci, rozwoju duchowym,
    moralnosci, etc... a ty mi tu o intelekcie nawijasz,
    --------------------
    Na to dokładnie zwróciłem Ci uwagę,ze wszystko co piszesz pozbawione jest
    jakiejkolwiek myśli...Klapy na oczach...Ja napisze ze koń sie podknal i
    przewrócił,to Twoja odpowiedz moze być tylko jedna pijany byl...ha,ha,ha...
  • 1962wolf 26.02.08, 20:37
    to porównanie do osoby o kiepskim wyczuciu komizmu , ale z
    uporem maniaka opowiadającej "kawały"-jest własćiwie
    kwintesecja PR-pro aa-uprawianego tutaj przez kilka osób.
    efekt odwrotny od zamierzonego
    i co smutne..............takie same osoby spotyka się w realu
    ich działania sa z racji swej ułomności właściwe szkodliwe.
    prawdę mówiąc to dość prosty mechanizm:
    osoba która chce przekonac nas do swej racji, opowiedzić o
    niej, poprostu to robi-mówiąc sama o sobie i za siebie -bez
    uciekania się nieustannie do nasladownictwa i podpierania
    autorytetami i co wazniejsze nie usiłuje udowodnić za
    wszelką cenę, że dogłebnie zrozumiała intecje tych
    autorytetów, że potrafi już prawie tyle samo co one , lub
    choćby w połowie, a nawet w jednej trzeciej.

    nie jestem wierzącym facetem- ale czasami słuchałem wypowiedzi
    JP2z zainteresowaniem -nie ze względu jego opowiadania jak
    blisko już jest ideału jezusa, jak stara się go nasladowac na
    każdym kroku, jak usiłuje wkroczyć na drogę do świętości..lecz
    ze względu na prostotę przekazu, jego prostotę, logikę i
    uniwersalizm pewnych zachowan ludzkich.
    niekiedy ,a właściwie bardzo często-osoby usiłującę wspierać
    się autorytetem wielkich ludzi, ideałów---------mylą prostote
    z prostactwem. żeby mówić bardzo prosto-trzeba wpierw zrozumieć
    naprawde trudne zawijasy umysłu-i nie mam na mysli ukończenia
    filozofii , lub teologii
    prostota-to najwyższy z mozliwych stopień intelektualnych szczytów
    prostak ,zostaje prostakiem..w 90% przypadków-nawet gdy zrobi
    doktorat z biomechaniki mózgu.
    jak myslicie dlaczego prawie każdy polak wie co to takiego
    kremówki z wadowic?........................bo są słodkie i
    smaczne
    a dlaczego niewielu polaków potrafi po 60 latach cytowac z
    pamięci "antygonę"?................bo zatrzymali się na etapie
    kremówek,ale poprzez analogie z JP2 uznali ,że to wystarczy do
    rozwoju,
    ja nie pamietam nic z "antygony", kremówek nie jadam, ale
    potrafię na słowo uwierzyć staremu człowiekowi , że i jedno
    i drugie jest dobre, natomiast cukiernikowi ,który będzie mi
    wcikał kit ,ze sprzedaje kremówki według wojtyłowej receptury-
    już niekoniecznie uwierze.
  • 1962wolf 26.02.08, 20:41
    sądze mAGTO- że "rozwój duchowy" , "pogoda ducha" "praca nad
    zmianami osobowości" . itd itd
    w ustach aaugusta i jarasa---------to obciach dla tych pojęć.
    ich dyskredytacja.
    to trochę tak samo jak pijackie gadanie o szkodliwości picia
  • aaugustw 26.02.08, 20:47
    1962wolf napisał:
    > sądze mAGTO- że "rozwój duchowy" , "pogoda ducha" "praca nad
    > zmianami osobowości" . itd itd
    > w ustach aaugusta i jarasa---------to obciach dla tych pojęć.
    ___________________________.
    Tak to juz jest wolficku, jak sie pijany do sądzenia bierze...! :-((
    A... ;-))
    Ps. W tym poprzednim twoim dlugim (przygotowanym wczesniej) tekscie
    miales mniej bledow, anizeli w tych dwoch tutaj zdaniach...! -
    Denerwujesz sie...!? - Nie nada... - Uspokoj sie...! ;-))
  • 1962wolf 26.02.08, 21:08
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • 1962wolf 26.02.08, 21:12
    no własnie Elu-niezwykłe!
    na tym polega niezwykłość rzeczy niezwykłych.
    tak samo: jak , <istotą cudów jest to , ze cudów nie ma>.
    ale obawiam się ,że akurat to ostatnie zdanie jest dla
    Ciebie zbyt abstrakcyjne i nie do pojęcia
    a zajmuje mało miejsca.
  • aaugustw 26.02.08, 21:13
    1962wolf napisał:
    > ...gdy piszesz Ty , lub Jaras:"trzeźwość" brzmi to jak kpina z
    wszelkiej trzeźwości, gdy piszecie o rozwoju------to jest to idealny
    > opis degeneracji przyznam , że czuję swego rodzaju irytacje gdy
    Cię czytam, gdy czytam Jarasa...
    _________________________________________.
    Dotad doczytalem...!
    Najwazniejsze, ze nas czytasz - Wolfie...!
    To wystarczy...!
    A...
  • magtomal 26.02.08, 21:20
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • tenjaras 26.02.08, 22:24
    magtomal napisała:
    Ile trzeba mieć pychy, by oceniać takie rzeczy u innych? Jaki brak
    samokrytycyzmu cechuje tego, kto ośmiela się twierdzić, że może to
    oceniać na podstawie wypowiedzi z forum! A na dodatek dając
    równocześnie we własnych wypowiedziach dowody prymitywizmu,
    prostactwa i chamstwa!

    --
    Gdy rządziło nami uzależnienie, nasze życie nie tylko wymykało nam
    się z rąk, ale i przypominało obłęd.
  • ela_102 26.02.08, 21:06
    niezwyłe NiC...
    i zajmuje tyle MIEJSCA...
    --
    ***Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania***
  • tenjaras 27.02.08, 15:10
    jakbym potrafił wpłynąć na czyjeś zachowania, odczuwania, czy
    cokolwiek tam, reprezentuje, to byłoby to coś takiego:

    przechodząc pieszo na każdym rogu, rzucaj na chodnik monetę, i taki,
    który by temu uległ, miałby pretensje do mnie, że mu zaczyna
    brakować drobnych...

    --
    Jak to się robi? Bez kłamstw, bez uprzedzeń, bez wahania.
  • janulodz 27.02.08, 22:43
    August napisał do Magtomal:
    .......same świństwa................
    .............................................................
    .............................................................

    ............Przyszedlem na to Forum - pierwsze w moim zyciu, z wieloletnim doswiadczeniem i przyzwyczajeniem wyniesionym na wirtualnych, zamknietych Mityngach AA... - Zaczalem pisac o sobie, a to od razu zostalo bez skrupulow wykorzystane, m.in. wlasnie przez takich , jak ty - Cioto jedna...! - Od ciebie (m.in.)nauczylem sie tu obrony przez atak...!

    To jest wątek w którym august wystapił po raz pierwszy ze swoimi tekstami:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=176&w=46217286&a=47741618&s=0
    Komentarz pozostawiam czytelnikom.
  • daleh 27.02.08, 22:49
    janu...
    Zaczalem pisac o sobie, a to od razu zostalo bez skrupulow wykorzystane
    -----------------------
    Przecież nie kłamał,napisał o sobie...To jego wizytówka- zabrac wszystkim to
    czego sam nie posiada...
  • janulodz 27.02.08, 23:05
    Uważam, że dla jego dobra powinno sie go zabanować. Nie, zebym był za eutanazją. Tylko on sobie sam zrobi krzywdę. Czytając prawdę o sobie.
  • daleh 27.02.08, 23:24
    janulodz napisał:

    > Uważam, że dla jego dobra powinno sie go zabanować. Nie, zebym był za eutanazją
    > . Tylko on sobie sam zrobi krzywdę. Czytając prawdę o sobie.
    ------------------------------
    Jestem człowiekiem który bardzo ceni sobie wolność. Miedzy innymi dlatego udało
    mi sie przestać pic,kiedy zrozumiałem,ze uzależnienie od alko mi ta wolność
    zabrało.Kim bym sie stal gdybym był zwolennikiem ograniczenia wolności
    wypowiedzi kogokolwiek...
    Augusta można nie traktować poważnie,można go krytykować,ale nikt nie ma takiego
    prawa ,aby mu zamykać usta...Uważam,ze to nietrafna propozycja...
  • janulodz 27.02.08, 23:29
    To może chociaż kaftanik?
  • daleh 27.02.08, 23:35
    janulodz napisał:

    > To może chociaż kaftanik?
    --------------------------
    Prosiłem go wielokrotnie o adres e mail jego psychiatry,bezskutecznie...Naprawdę
    chciałem mu pomoc przesyłając jego twórczość na FU,aby właściwie można go było
    zdiagnozować,a co za tym idzie uskutecznić leczenie...
  • 1962wolf 27.02.08, 21:41
    a kiedykolwiek musiałeś się w ogóle napić?
    zaskakująca konkluzja jak na trzeźwego do dawna
    pierwszy raz słysze ,że nałogowiec musi się napić
    ze chce, że jest uzalezniony to słyszałem-ale "musi"?
    ktoś Ci to kazał?
    stał nad Toba z kijem?
    wlawał na siłę?
    bzykał Cie w tyłek jesli nie piłes?
    czy co?
    bo nie kumam..........
  • 1962wolf 27.02.08, 21:45
    ale, po zarzutach ewidentnego łgania na temat innych
    pprzesliznałeś się wyjątkowo gładko-ani słowa
    normalnie to geba Ci się nie zamyka gdy cos Ci się zarzuci
    lecz styknie zacytowac stry Twój post-i morda aaugusta w
    kubeł i po temacie
    szlus i basta
    a Jarasek teraz będzie w ramach zasłony dymnej , po
    pijackich excesach "wielkigo twórcy emigarycjego aa na
    wychoidźtwie" bajdurzył i miraże roztaczał przez Magto.
    tra laalala la , bum cyk cyk
    bedzia z nią grywał w szachy
    może nawet da się zaszachowac taktycznie

    niezły odjazd-czasami tu wesoło jednak
    dobranoc Magto i Daleh
  • magtomal 27.02.08, 21:49
    1962wolf napisał:

    > bedzia z nią grywał w szachy
    > może nawet da się zaszachowac taktycznie

    Ale ja z nim grać nie będę. Zaszachować byłoby go za łatwo- żadna
    przyjemność.

    >
    > niezły odjazd-czasami tu wesoło jednak
    > dobranoc Magto i Daleh

    Dobrej nocy!
  • 1962wolf 27.02.08, 21:59
    no dobra aaugust bo mnie to nudzi.kłamałeś i tyle , i nic
    tego nie zmieni
    zaczapiałeś jako pierwszy mnie, osoby z którymi tu
    rozmawiałem -z Tobą nie gadałem , bo nie miałem o czym
    szukałes guza- -dostałes kopa-poskarzyłeś się jako pokrzywdzony
    czyli zwykła blaga i kit
    gdybym ja jako pierwszy Cię "napadł" gdzie na forum-
    zbluzgał na dzień dobry---wtedy sprawa jasna-
    gdybym "obsmyszył" Twoich przyjaciół jako pierwszy-też sprawa
    oczywista
    ale Ty lubisz się pokazać, lubisz coś prowokować, potem się
    jednak chowasz za cudze plecy, wołasz mamusie na ratunek
    itditd
    a niestety całe te Twoje pomaganie w realu wygląda tak samo
    cały ten humbug wokół organizacji AA wśród polonii-do zwykły
    kit i bujda
    rozdęte kilka sytuacji rozbudowane w Twej wyobraxni do
    rozmiarów mitycznych prac Herkulesa
    a to bałach niestety i doskonale wiesz ,że tak własnie jest

    ja cI MOGE POWIEDZIEĆ TAK:
    na mój widok kiedyś uciekło około 30 osób-w panice-trzeźwy
    nie byłem
    moego syna w ciągu 3 lat wysłuchało z podziwem kilkadziesiąt
    tysięcy ludzi ,a z zainteresowaniem obejrzało w TV około miliona
    ale ja na tych faktach nie buduję bajkowych teorii na swój
    własny temat, tak samo jak nie powiem ,że mój syn jest
    popularny jak Elton John
    trzeba znac proporcje i mieć umiar
    a przedewszytkim aauguscie-powinieneś wreszcie wytrzeźwieć
    to nie żaden rozkaz-to zyczliwość z mojej strony
  • aaugustw 27.02.08, 21:51
    1962wolf napisał:

    > a kiedykolwiek musiałeś się w ogóle napić?
    > zaskakująca konkluzja jak na trzeźwego do dawna
    > pierwszy raz słysze ,że nałogowiec musi się napić
    > ze chce, że jest uzalezniony to słyszałem-ale "musi"?
    > ktoś Ci to kazał?
    > stał nad Toba z kijem?
    > wlawał na siłę?
    > bzykał Cie w tyłek jesli nie piłes?
    > czy co?
    > bo nie kumam..........
    ________________________.
    Bulgoczesz...!
    Niedawno pisales, ze nie radziles sobie z gorzala...
    Po co ty jestes na terapii? - Tobie psychiatrzy potrzebni...!!
    A... ;-))
  • 1962wolf 27.02.08, 22:07
    oczywiście ,że nie radziłem sobie z chlaniem
    ale nigdy chlac nie musiałem
    a z psychiatra jak wiesz-na terapii spotkac się trzeba-mam
    już trzy spotkania za soba w ciągu tego miesiąca
    zadnych leków mi nie przepisali
    zas psycholog mi powiedział, żeby w ramach swego rodzaju
    terapii ćwiczyc umysł-więc go ćwiczę
    czytam Ciebie i Jarasa-------żeby sobie przypomnieć w jakim
    stanie miałem umysł zaraz po ostatnim ciągu
  • tenjaras 27.02.08, 22:29
    a to jest gra wstępna czy wzdychanie za utraconą szansą?

    --
    Gdy rządziło nami uzależnienie, nasze życie nie tylko wymykało nam
    się z rąk, ale i przypominało obłęd.
  • daleh 27.02.08, 22:33
    jaras...
    a to jest gra wstępna czy wzdychanie za utraconą szansą?
    ------------------------
    A jak to wygląda z Twojego punktu widzenia czy coś takiego...
  • tenjaras 27.02.08, 22:35
    że albo to jest gra wstępna, albo wzdychanie za utraconą szansą

    --
    Obstawaj przy Nie Byle Czym, bo inaczej byle co cię przewróci.
  • daleh 27.02.08, 22:46
    jaras...
    albo wzdychanie za utraconą szansą
    ------------------------
    Szanse rozumiemy jako coś pozytywnego,to jak możemy stwierdzić ze utraciliśmy
    szanse??? Ten konkretny przypadek mam na myśli....
  • tenjaras 28.02.08, 20:29
    najlepiej dla Ciebie byłoby skończyć mieć coś tam na myśli, a zacząć
    myśleć

    --
    To, że dotychczas życie sprawiało ci ból, nie znaczy, że nadal musi
    tak być.
  • daleh 28.02.08, 20:33
    tenjaras napisał:

    > najlepiej dla Ciebie byłoby skończyć mieć coś tam na myśli, a zacząć
    > myśleć
    ------------------------------
    Na tym FU jest kilka osob ,ktorzy usiluja to robic za mnie...
    Wiec po co sie wysilać.Idę na łatwiznę...
  • tenjaras 29.02.08, 11:21
    kiedykolwiek robiłeś inaczej?

    --
    Jeśli coś działa, nigdy tego nie poprawiaj. Jeśli nie działa,
    poprawiaj do skutku.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka