Dodaj do ulubionych

To nie spór o drogę wyjscia..

07.03.08, 20:05
Nie tak dawno mysza postawiła przed nami tezę o "samodzielnych"
i "niesamodzielnych" sadząc ze Ci drudzy to biedni pozbawieni
Miłości i wsparcia bliskch osób...ludzie...rekompensujący brak
spelnienia podstawowych emocji uczestnictwem w terapiach i w AA...
ja uważam ją za absolutnie mylną ale mam na jej miejsce swoją...
którą tutaj przedstawię...

na tym Forum nie o sposoby wychodzenia z uzaleznienia jest spór..
lecz o to co z tego uzaleznienia nalezy wyprowadzić..

samodzielni...odrzucają czynnik duchowy...(nie ma potrzeby leczenie
czegoś co nie istnieje) i dla mnie jest to bardzo logiczne jak i
uzasadnione...po co mam dbać o "ogon" którego nie posiadam...lub o
trzecią nogę...

"niesamodzielni" dawono uporawszy się z własna chorobą w jej czesci
cielesnej i psychicznej...zajmują się rozwojem "swojej" duszy...
co wywoluje u pierwszych ogólny smiech i kpinę...no bo ONI dbaja o
coś co nie istnieje...(rzeczywiscie moze to sie wydawać idiotyczne)

Ci co są posrodku twierdząc że jakąś tam duchowośc posiadają ale nie
mają potrzeby jej "rozwoju" tak naprawdę nie wiedza o czym piszą...
bo gdyby ten czynnik uznawali...nigdy nie kpili by z tych co
podarzają ta drogą...

w końcu ten czynnik istnieje zupelnie poza alkoholizmem...pomimo
alkoholizmu...(wiele osob nieuzaleznionych się rozwija) a w moim
przypadku dzięki niemu...

tak sobie porozważałam...
może inni też mają coś do powiedzenia...(nie czytaj Judzenia)



--
***Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania***
Edytor zaawansowany
  • beka.smiechu-w.sali.obok 07.03.08, 20:13
    poruszylas ciekawy temat.

    wg mnie tez nie chodzi o podzial "zrzeszeni-niezrzeszeni"
    ani nawet o podzial " samodzielni- terapotutyzowani"

    Osia podzialu jest to, ze jedni musza koniecznie trzezwiac z
    wielkiej litery i z wielka pompa.
    Musi grac orkiestra, wszystko trzeba ubierac w najbardziej
    patetyczne slowa-
    Caly swiat musi bic brawo, bo oto X czy Y trzezwieje. Wszyscy
    powinni im zazdroscic, podziwiac.

    Niektorzy wola nazwyac rzeczy proscie, ziemskimi a nie niebianskimi
    okresleniami, trzezwienie uwazaja za cos normalnego (co nie znaczy,
    ze nie maja swiadomosci pewnych trudow czu sukcesow).

    Porownalbym to do roznicy miedzy Michalem Wisniewskim a Wojciechem
    Waglewskim.
  • ela_102 07.03.08, 20:27
    Adi:
    Porownalbym to do roznicy miedzy Michalem Wisniewskim a Wojciechem
    Waglewskim.

    widzialeś kiedyś jak się "obrażają" z powodu uprawianej "sztuki"???
    kazdy robi swoje i już...
    i kazdy ma swoich fanów...

    dobranoc:-)

    --
    ***Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania***
  • aaugustw 08.03.08, 15:43
    beka.smiechu-w.sali.obok napisała (do Eli na 102):
    > poruszylas ciekawy temat.
    > wg mnie tez nie chodzi o podzial "zrzeszeni-niezrzeszeni"
    > ani nawet o podzial " samodzielni- terapotutyzowani"
    > Osia podzialu jest to, ze jedni musza koniecznie trzezwiac z
    > wielkiej litery i z wielka pompa. Musi grac orkiestra, wszystko
    trzeba ubierac w najbardziej patetyczne slowa- Caly swiat musi bic
    brawo, bo oto X czy Y trzezwieje. Wszyscy powinni im zazdroscic...
    ________________________________________________.
    To jest twoj odbior, beko... - Ci, ktorzy wiedza
    co oznacza anonimowosc w trzezwieniu, ci wiedza,
    ze to co tutaj napisales jest totalna bzdura...!!
    A...
  • daleh 07.03.08, 20:43
    ela...
    Ci co są posrodku twierdząc że jakąś tam duchowośc posiadają ale nie
    mają potrzeby jej "rozwoju" tak naprawdę nie wiedza o czym piszą...
    bo gdyby ten czynnik uznawali...nigdy nie kpili by z tych co
    podarzają ta drogą...
    -----------------------
    Dlaczego Ci sie wydaje,ze ktoś nie rozwija sie duchowo wg. Twojego programu,to
    nie wie o czym pisze...Jesteś żywym przykładem ,ze program którym ciągle sie
    podpierasz tak naprawdę u Ciebie i nie tylko nie działa...Wiele razy miałem
    okazje rozmawiać z członkami
    Świadków Jehowy i choć nie są wstanie mnie przekonać do swojej sekty,
    to bardzo lubie z nimi porozmawiać.Choc używają argumentów dla mnie nie do
    przyjęcia to rozmowa z nimi jest dla mnie przyjemnością...
    Sa mili sympatyczni i czuje sie ze naprawdę wierzą w to co mówią.
    Kiedy czytam Ciebie to odnoszę wrażenie ze piszesz jaka chciałabyś być,choć
    twierdzisz ze taka uduchowiona jesteś...
  • beka.smiechu-w.sali.obok 07.03.08, 22:48
    dokladnie, to jest tak autentyczne jak te nagrania porwanych przez
    dzihad amerykanksich zolnierzy wysylane do rodzin "mamo i tato jest
    mi tu dobrze traktuja mnie bardzo dobrze i daja zjesc nie wiem kiedy
    was zobacze kocham was" z czego prawda to tylko kocham was, bo po
    nagraniu kula w leb o czym zolnierz dobrze wie.
  • tenjaras 08.03.08, 12:18
    > Dlaczego Ci sie wydaje,ze ktoś nie rozwija sie duchowo wg. Twojego
    > programu,to nie wie o czym pisze...

    skąd Ty wyciągasz takie mroczne wnioski?

    i jaki program masz myśli? Świadków Jehowy?
    (w Polsce to religia, nie sekta)

    --
    Jak to się robi? Bez kłamstw, bez uprzedzeń, bez wahania.
  • ela_102 08.03.08, 14:14
    daleh:

    Kiedy czytam Ciebie to odnoszę wrażenie

    a ja mam pewność że nawet jakby przechadzała się z kilogramowym
    krzyżem na piersiach w okolichach przyportowych ze śmierdzacym
    papierosem w ręku, ogladając statki w deszczowy dzień w okularach
    przeciwsłonecznych z przyczepionym do ust "zadowoleniem" wywołanym
    sztucznie na potrzeby "kadru" zdjeciowego.....

    to Ty i tak nie zrozumiesz że Twoje wrażenie na mój temat jest równe
    wiedzy na temat Twojej osoby i nie ma kompletnie odniesienia do
    mnie...

    --
    ***Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania***
  • daleh 08.03.08, 19:20
    ela...
    to Ty i tak nie zrozumiesz że Twoje wrażenie na mój temat jest równe
    wiedzy na temat Twojej osoby i nie ma kompletnie odniesienia do
    mnie...
    -----------------------
    Odpowiem Ci bez komentarza,co mogę pomyśleć o tych waszych fotkach na kanapie...
    Mialem na myśli Twoj sposób komunikowania sie z otoczeniem,którego język nie
    budzi sympatii,a sposób w jaki opisujesz swoje doznania związane z trzeźwością
    maja skutek odwrotny do tego jakiego oczekujesz.Nie potrafisz zrozumieć o czym
    sie pisze i odpowiadasz nie na temat...Masz górnolotne idee a zbyt ubogi język,
    aby dotrzeć do czytelnika i przekazać mu co naprawdę chcesz napisać...
    Później masz pretensje do całego świata,ze Cie nie rozumie...
    Aby z sensem i zrozumieniem pisać,sama duchowość,to za mało...
  • ela_102 08.03.08, 19:37
    ja nie cierpie z powodu braku zrozumienia u innych ludzi...
    mam liczne dowody na to że jest kompletnie odwrotnie...
    Nie mam tez pretensji do swiata i ludzi...wyobraz sobie o nic...

    do ciebie też nie..

    ale zastanów się czy Ty nie piszesz o sobie...pisząc o mnie...
    w koncu zastanow sie wlasnie nad tym.


    --
    ***Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania***
  • daleh 08.03.08, 19:45
    ela_102 napisała:

    > ja nie cierpie z powodu braku zrozumienia u innych ludzi...
    > mam liczne dowody na to że jest kompletnie odwrotnie...
    > Nie mam tez pretensji do swiata i ludzi...wyobraz sobie o nic...
    >
    > do ciebie też nie..

    >
    Ela ja pisałem o Twojej twórczości na FU...Wybacz,ale znów mylisz pojęcia...
    >
    >
  • ela_102 08.03.08, 19:51
    Tobie sie wydaje że je mylę...
    ja nie dziele swojej dzialalnosci na to Forum tamte Forum czy real...
    wszedzie takze tutaj jestem odbierana "inaczej" od tego co piszesz...
    i mam na to dowody..

    privy ktorych ty NIGDY nie przeczytasz...
    a ktore mi wystarcza by uzanc cie za "blakajacego się smutengo nic
    nie wnoszacego tutaj rycerzyka"

    bez odbioru...
    --
    ***Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania***
  • ela_102 08.03.08, 19:55
    nie wnoszacego to oczywiste...
    ale i nie bioracego...choć rozdawane jest za darmo na lewo i prawo...

    jedyne co widzę...
    to co dzieje sie z kimś kto odchodzi od "dobrych" zasad...

    --
    ***Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania***
  • daleh 08.03.08, 20:08
    ela...
    choć rozdawane jest za darmo na lewo i prawo...
    ---------------------------------
    Kłótliwa baba jesteś i tyle...Walisz na oślep na lewo i prawo,a dowody
    wdzięczności to chyba rozumie lub nie...
  • 1962wolf 08.03.08, 20:14
    przecież tak naprawde wszyscy trzexwieją samodzielnie
    zreszeni , niezrzeszeni
    a jest rzeczą oczywistą i o tym pisała gdzies tu obok
    Mysza-że łatwiej wyjśc na prostą z nałogu ludziom ,którzy
    mają wsparcie w rodzinie, bo ją jeszcze maja.
    łatwiej im odbudować swoją osobowość
    łatwiej im wytrwac w najgorszych pierwszych okresach

    czasami tu dochodzi do jakichś dziwnych zawieruch.
    ktoś , w tym przypadku Mysza-pisze normalny, nienapastliwy
    text i zaraz się znajdzie 2,3 osoby , które za wszelką cenę
    będą kwestionowały wszystko co napisze.
    to jakaś kurna paranoja
    o duchowości pogadać nie chcą----------jedynie usiłują
    udowodnić ,że jesli ktoś nie dzieli alkoholizmu na : ciało-
    rozum i duszę-to jest pijany w sztok,
    jesli dajmy na to ja napisze o oczywistości medycznej w
    rodzaju psychosomatyki-napisza ,że to brak zaangazowania we
    własne trzeźwienie.

    ciekawe co by powiedzieli aborygenowi trzeźwemu od 25 lat?
    że jest narabany na sucho?
    że jedzie na dupościsku?
    skoro aborygen nie posiada duszy-tylko sam jest częścią
    duszy RedRock -ZNACZY Z ALKOHOLIZMU NALEZY LECZYĆ trzy
    czwarte pustyni i wszystkie kangury , oraz misie koala
    normalnie jak w kinie.
    a co z Godzillą?
  • 1962wolf 08.03.08, 20:17
    przeinaczanie wypowiedzi ,przez niektóre osoby, to tutaj jakas
    norma.
    plus zapomiannie swoich własnych słów w okreslonych
    kontekstach i sytuacjach.
    jak tak dalej pójdzie do aaugust , wzorem tego co napisał
    do Daleha-uzna ,że najbardziej pijani, sa psycholodzy
    zajmujący się alkoholikami.
  • aaugustw 08.03.08, 20:23
    1962wolf napisał:
    > jak tak dalej pójdzie do aaugust , wzorem tego co napisał
    > do Daleha-uzna ,że najbardziej pijani, sa psycholodzy
    > zajmujący się alkoholikami.
    _________________________________________________.
    Czy ty takze juz (jak i "prof. poradnik" - daleh),
    uwazasz sie za psychologa...?
    (wtedy moja odpowiedz brzmi: TAK!)
    A... ;-))
  • ela_102 08.03.08, 20:20
    wilk:-)
    no wlasnie...
    co z godzillą ha ha ha?

    fajny tekst:-)
    --
    ***Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania***
  • aaugustw 08.03.08, 20:20
    1962wolf napisał:
    > ...a jest rzeczą oczywistą i o tym pisała gdzies tu obok
    > Mysza-że łatwiej wyjśc na prostą z nałogu ludziom ,którzy
    > mają wsparcie w rodzinie, bo ją jeszcze maja.
    > łatwiej im odbudować swoją osobowość
    > łatwiej im wytrwac w najgorszych pierwszych okresach
    - - - - - - - - - - - - -
    łatwiej takim wytrwac w piciu, kiedy ma sie wsparcie...!
    _______________________________________________________.
    1962wolf napisał dalej:
    > czasami tu dochodzi do jakichś dziwnych zawieruch.
    > ktoś , w tym przypadku Mysza-pisze normalny, nienapastliwy
    > text...
    - - - - - - - -
    ale bez glowy...! :-((
    _______________________________________.
    1962wolf napisał dalej:
    > a co z Godzillą?
    - - - - - - - - - - - -
    To juz ty najlepiej powinienes wiedziec...!
    A... ;-))
  • 1962wolf 08.03.08, 20:29
    własnie o tym pisał Janu i ja-o tym ,że nagminnie
    przekłamujecie cudze słowa
    nikt tu nie mówi o ludziach chlejących czynnie
    i mysza też o takich nie pisała
    pisała o takich co już nie pija, bądź poszli na terapię
    poszli na pierwszy mityng
    a nawet pewnie i o takich ,którzy sa na przedostaniej
    prostej w chlaniu-ale mają wspracie w rodzinie nawet gdy o
    tym nie wiedza
    przewaznie mnie aauguscie bawisz-ale czasami irytujesz
    zwłaszcza gdy kłamiesz, przeinaczasz cudze słowa
    jestes facetem który z trzeźwości zrobił kabaret
    a z duchowości kpinę
    ale może rzeczywiście gorzała wyżarłą Ci już tak wiele ,że
    sa to zmiany nieodwracalne.
    chciałem się już nie odzywać do Ciebie
    ale to niestety jest trudne
    kłamiesz i łgasz bezkarnie
    migasz sie
    cykasz
    donosisz
    płaczesz
    i masz jednak farta......w realu mógłbyś co najwyżej zapytac
    mnie czy poczęstuję Cie czipsami
    choc wątpię czy bym Cie poczęstował
    obrzempołów i głąbów się wystrzegam jak ognia w realu.
    sa gorsi niż pijani
  • arielka49 08.03.08, 20:32
    Wolf :

    1962wolf napisał:

    > własnie o tym pisał Janu i ja-o tym ,że nagminnie
    > przekłamujecie cudze słowa
    > nikt tu nie mówi o ludziach chlejących czynnie
    > i mysza też o takich nie pisała
    > pisała o takich co już nie pija, bądź poszli na terapię
    > poszli na pierwszy mityng
    > a nawet pewnie i o takich ,którzy sa na przedostaniej
    > prostej w chlaniu-ale mają wspracie w rodzinie nawet gdy o
    > tym nie wiedza

    Gućka żona wykopała za drzwi , to się wziął facet i wystraszył ...
    I ze strachu wytrzeżwiał.
    Tylko co żonie teraz po takim Gućku , jak on albo 24 godziny
    przed kompem , albo na mityngu ... albo w Calsbergu ...:-)

    ***********************************************
    Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
  • arielka49 08.03.08, 20:33
    Zapomniałam dodać , że teraz mu sie jeszcze zachciało
    Jastrzębiej Góry !!!
    A niech to szlag ...:-)

    ***********************************************
    Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
  • aaugustw 08.03.08, 20:50
    arielka49 napisała:
    > Zapomniałam dodać , że teraz mu sie jeszcze zachciało
    > Jastrzębiej Góry !!! A niech to szlag ...:-)
    __________________________________________.
    Pokoj w hotelu i samolot zarezerwowane...!
    A... ;-))
  • 1962wolf 08.03.08, 20:35
    obawiam się ,że gdyby zona Gucia-nie otworzyła tych drzwi
    z powrotem to by sie facio posikał w gacie i napisał do
    ONZ o wysłanie misji pokojowej na ratunek.
    a jedyne wspracie jakie dostał-to oczywiście AA
    bo wyprane gacie przez zonę i micha darmowa -to działanie
    siły wyższej.
  • 1962wolf 08.03.08, 20:40
    patrzcie go jaki dowcipny
    nawet z godzilii zrobił pijaka-
    ja słyszałem ,że:
    podobno godzilla chodzi na mityngi w Tokio, jest spikerem na
    mityngach w Osace- a w przerwach pomiędzy tymi zajęciami prowadzi
    grupe wsparcia dla trzeźwiejących pingwinów .
    a byłbym zapomniał-godzilla robi 12 kroków za jednym zamachem.
  • tenjaras 08.03.08, 20:45
    wolf, jak Ty tak rozmawiasz z ludźmi to żaden pies nie jest Ci
    potrzebny i tak nie przychodzą

    takim chcesz pozostać mimo terapii?

    --
    Nim zaczniesz żyć z kimś, naucz się żyć ze sobą.
  • 1962wolf 08.03.08, 20:59
    ja rozmawiam tak z Tobą -nie zauwazyłeś?
    no czasami staram się gadac zrozumiale dla aaugusta
    o ile Ciebie nie traktuje jak człowieka-tylko jak Jarasa
    o tyle aaugusta traktuje jak człowieka--chorego
    ograniczonego ,lecz nieohgraniczonego w mniemaniu o sobie
    zresztą Ariel pieknie podsumowała ten kit Guciowy
    niedługo by się pochalić jaki z niego kozaczek wyszuka w
    necie najdroższe holete w st-morizt i powie nam ,że tam się
    odbedzie najbliższy zlot aa w szwajcarii.
    jak mi jeszcze powie ,że to będzie hotel KLUM-TO UMRĘ ZE
    SMIECHU
    bo tam zadnego aaowca by nie wpuścili z zasady
    a mam pytanie do trzeźwego aaugusta? wynająłeś facet pokoje
    w holtelu bezalkoholowym?
    bo tak mi się wydaje,że tam gdzie się wybierasz jest
    niezły bar i dobre drinki dają
    w pokojach w lodówce stoja seteczki gratiski


    takich pajaców jak JARAS i AAAGUST TO ZE ŚWEICA SZUKAC
  • tenjaras 08.03.08, 21:08
    wolf, nie wszyscy dostają ślinotoku na widok alkoholu, niektórzy już
    potrafią normalnie się poruszać po tym czasem dziwnym świecie, a
    Twoje reakcje nie są wyznacznikiem zachowania nikogo innego, jak
    tylko Ciebie

    posłuchaj dokładnie co Ci mówią na terapii o unikaniu
    miejsc "śliskich", poczytaj na ten temat kilka tekstów, nawet
    Anonimowych Alkoholików, chyba, że jeszcze Cię parzy, to wtedy
    lepiej zadbaj o dłonie, będą Ci potrzebne by trzymać psa, jak żona,
    ufając w Twoją trzeźwość kogoś zaprosi

    i zapewniam Cię, że wśród trzeźwych alkoholików, większość zachowuje
    się normalnie, jak zdecydujesz się do nich dołączyć, to nie będziesz
    potrzebował świecy...

    --
    Żeby kochać innych, musisz najpierw pokochać siebie.
  • 1962wolf 08.03.08, 21:18
    a co Ty mi tu Jaras z slinitokiem wyjeżdzasz i zaleceniami
    terapeutycznymi?
    ja unikam miejsc sliskich to dla mnie podstawa leczenia
    teraz-
    ale coś mi się wydaje synku.że wynajmowanie na zlot dla
    aaowców miejsc gdzie panienki polewają drinki po 22 ,a
    flaszki stoją jako główna atrakcja lokalu-to jakoś mi się
    nie komponuje z etosem AA?
    nie sądzisz palancie?

    będzie mnie tu pouczał o zaleceniach terapeutycznych i się
    chwalił jaki to z niego mocarz na widok whisky w barku
    puknij Ty się w łeb facet
  • tenjaras 08.03.08, 21:24
    wolf, ja nie jestem mocarz, nie mierzę się z żadnym alkoholem i
    dlatego jestem spokojny o swoją przyszłość

    hotel, jest wynajęty i przystosowuje swoją ofertę do potrzeb
    klienta, a nie klient do potrzeb hotelu

    --
    Jeśli coś działa, nigdy tego nie poprawiaj. Jeśli nie działa,
    poprawiaj do skutku.
  • aaugustw 08.03.08, 21:27
    1962wolf napisał:
    > a co Ty mi tu Jaras z slinitokiem wyjeżdzasz i zaleceniami
    > terapeutycznymi? ja unikam miejsc sliskich to dla mnie podstawa
    leczenia teraz- ale coś mi się wydaje synku.że wynajmowanie na zlot
    dla aaowców miejsc gdzie panienki polewają drinki po 22 ,a
    > flaszki stoją jako główna atrakcja lokalu-to jakoś mi się
    > nie komponuje z etosem AA? nie sądzisz palancie?
    _________________________________________________.
    Zadnego alkoholu ani zadnej pluskwy, czy pijanej
    gnidy parszywej tam nie bedzie...!
    Zlot ten zarezerwowany jest TYLKO i wylacznie dla AA
    oraz Wspolnot 12-Krokowych...!
    A...
  • daleh 08.03.08, 21:32
    august...
    Zadnego alkoholu ani zadnej pluskwy, czy pijanej
    gnidy parszywej tam nie bedzie...!
    Zlot ten zarezerwowany jest TYLKO i wylacznie dla AA
    oraz Wspolnot 12-Krokowych...!
    ------------------------
    Czyli monitoring obiektu i pokoi, z centrala w apartamencie Twoim...
    Kontrola anty... w każdym momencie itd....
  • tenjaras 08.03.08, 21:38
    daleh, to znacznie prostsze - jeśli nie przyznajesz się do 12
    Kroków, to po prostu się nie dopchasz, tylko dlatego, że nie jesteś
    zainteresowany

    --
    To, że dotychczas życie sprawiało ci ból, nie znaczy, że nadal musi
    tak być.
  • aaugustw 08.03.08, 21:40
    daleh napisał:
    > Czyli monitoring obiektu i pokoi, z centrala w apartamencie
    Twoim... Kontrola anty... w każdym momencie itd....
    __________________________________________________.
    ;-)))))) _ My siebie (ani nas) nie trzeba juz kontrolowac...!
    Bawimy sie i spiewamy (np.) "Orly, sokoly...!" ;-)) tanczymy do
    bialego rana!
    Prowadzimy Mityngi w pokojach, przy ogniskach, na dworze, itp... -
    bez konca, a kiedy zakonczy sie Zlot zmeczeni, ale szczesliwi
    rozjedzamy sie do swoich gniazd i umowimy sie na nastepny Zlot,
    ktory odbedzie sie we Wroclawiu, w 2009 r.
    A... ;-))
  • arielka49 08.03.08, 20:48
    1962wolf napisał:

    > patrzcie go jaki dowcipny
    > nawet z godzilii zrobił pijaka-
    > ja słyszałem ,że:
    > podobno godzilla chodzi na mityngi w Tokio, jest spikerem na
    > mityngach w Osace- a w przerwach pomiędzy tymi zajęciami prowadzi
    > grupe wsparcia dla trzeźwiejących pingwinów .
    > a byłbym zapomniał-godzilla robi 12 kroków za jednym zamachem.

    Często go widuję ...
    ,,Wlata na moje niebo ,, .
    Czyżby mnie przed czymś ostrzegał ?
    Może przed weekendem majowym ?
    Ponoć Guciek się zapisał na ten weekend.
    A propos - Guciek.
    Wlazłam na stronę hoteli , które ,,wynająłeś ,, alkoholikom
    na ten weekend.
    Komu Ty pomagasz ? Jakimś alkoholikom - krezusom , bogaczom ?
    Którego ,,porządnego ,,, alkoholika stać na taki hotel ?
    Zgłupiałeś ? :-)
    Dlaczego nie zapraszasz tych spod mostu ?
    Przecież masz misję do spełnienia!!!
    Więc spełniaj ją tam , gdzie ludzie naprawdę potrzebują pomocy.
    Następnym razem - zgłoś się do mnie.
    Wynajmę Ci za symbliczną złotówkę miejsca... Gupek..

    ***********************************************
    Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
  • aaugustw 08.03.08, 21:07
    arielka49 napisała:
    > A propos - Guciek.
    > Wlazłam na stronę hoteli , które ,,wynająłeś ,, alkoholikom
    > na ten weekend. Komu Ty pomagasz ? Jakimś alkoholikom - krezusom ,
    bogaczom ? Którego ,,porządnego ,,, alkoholika stać na taki hotel ?
    > Zgłupiałeś ? :-)
    > Dlaczego nie zapraszasz tych spod mostu ?
    > Przecież masz misję do spełnienia!!!
    > Więc spełniaj ją tam , gdzie ludzie naprawdę potrzebują pomocy.
    > Następnym razem - zgłoś się do mnie.
    > Wynajmę Ci za symbliczną złotówkę miejsca... Gupek..
    _____________________________________________________.
    Ci spod mostu Arielko musza najpierw chciec i my wychodzimy
    im na przeciw...! (nie tylko do wiezienia, ale np. chodze takze
    do Domu dla bezdomnych, gdzie spotykam kupe Polakow, ale zaden
    piorun jeszcze nie przyszedl na Mityng, choc jeden twierdzi, ze
    od czasu rozmowy z nami nie pije... - Takze z tego FU mam od
    dawna kontakty z kims kto potrzebuje pomocy, nie tylko duchowej...!
    Ale to jest ta anonimowosc 12 Tradycji, ktorej ani daleh, ani wolf
    na razie nie sa w stanie pojac w swej pale...! ;-))
    A...
    Ps. Czemu teraz dopiero mi mowisz o jakims wynajmie pokoju...!?
    Jezeli to niedaleko do J.G. to ja z hotelu zawsze moge zrezygnowac i
    klocic sie z toba u ciebie...! ;-))
    (ale ja lubie juz wygodne miejsca) :-((
  • arielka49 08.03.08, 21:27
    Guciek :
    > Ps. Czemu teraz dopiero mi mowisz o jakims wynajmie pokoju...!?
    > Jezeli to niedaleko do J.G. to ja z hotelu zawsze moge zrezygnowac i
    > klocic sie z toba u ciebie...! ;-))
    > (ale ja lubie juz wygodne miejsca) :-((

    Guciek ... Ty to sobie płać za hotel nawet 1000 zł za dobę.
    Na coś musisz wydać przecież tą swoją kasę .
    Sam piszesz , że możesz obijać się do końca zycia.
    Nie Ciebie mnie tutaj żal.
    Trąbisz...zapraszasz ... a potem się dziwisz , że przyjeżdząją
    dwie osoby , w tym Gucio z żoną. :-)
    O co chodzi w tych zlotach dla krezusów ?
    Zeby chociaż siła wyższa zagwarantowała Ci słońce
    za takie pieniądze !!!
    Ty wiesz , że w J.G. Nie ma plaży po sztormach ?


    ***********************************************
    Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
  • aaugustw 08.03.08, 21:33
    arielka49 napisała:
    > Nie Ciebie mnie tutaj żal.
    > Trąbisz...zapraszasz ... a potem się dziwisz , że przyjeżdząją
    > dwie osoby , w tym Gucio z żoną. :-)
    > O co chodzi w tych zlotach dla krezusów ?
    > Zeby chociaż siła wyższa zagwarantowała Ci słońce
    > za takie pieniądze !!!
    > Ty wiesz , że w J.G. Nie ma plaży po sztormach ?
    _________________________________________________.
    Ja litosci od nikogo nie oczekuje...! ;-))
    A slonce juz dzisiaj mi przyswieca, kiedy pomysle, ze spotkam tam
    pare tysiecy znajomych trzezwych pyskow...! ;-))))
    A...
  • arielka49 08.03.08, 21:36
    Gucio :
    > Ja litosci od nikogo nie oczekuje...! ;-))
    > A slonce juz dzisiaj mi przyswieca, kiedy pomysle, ze spotkam tam
    > pare tysiecy znajomych trzezwych pyskow...! ;-))))

    I bogatych ... :-)

    ***********************************************
    Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
  • tenjaras 08.03.08, 21:40
    > I bogatych ... :-)

    bo sprzedali butelki...

    --
    Zdrowie oznacza kontakt z rzeczywistością: przeżywanie życia na
    stawianych przez nie warunkach.
  • aaugustw 08.03.08, 21:47
    arielka49 napisała:

    > Gucio :
    > > Ja litosci od nikogo nie oczekuje...! ;-))
    > > A slonce juz dzisiaj mi przyswieca, kiedy pomysle, ze spotkam tam
    > > pare tysiecy znajomych trzezwych pyskow...! ;-))))
    - - - - - - - - -
    > I bogatych ... :-)
    ______________________________________________.
    Jakich bogatych...? - W koncu wszyscy oni z powrotem powrocili do
    spoleczenstwa, do pracy, do zycia... - Taki wyjazd (grupowy, czyli z
    danej Grupy AA), to wcale nie zaden majatek...
    A...
  • aaugustw 08.03.08, 20:54
    1962wolf napisał:
    > patrzcie go jaki dowcipny nawet z godzilii zrobił pijaka-
    > ja słyszałem ,że: podobno godzilla chodzi na mityngi w Tokio, jest
    spikerem na mityngach w Osace- a w przerwach pomiędzy tymi zajęciami
    prowadzi grupe wsparcia dla trzeźwiejących pingwinów .
    > a byłbym zapomniał-godzilla robi 12 kroków za jednym zamachem.
    _______________________________________________________.
    Jak se zarobisz pieniadze, powinienes tam pojechac,
    wsrod swoich lepiej trzezwiec...!
    A... ;-))
  • arielka49 08.03.08, 20:42

    1962wolf napisał:

    > obawiam się ,że gdyby zona Gucia-nie otworzyła tych drzwi
    > z powrotem to by sie facio posikał w gacie i napisał do
    > ONZ o wysłanie misji pokojowej na ratunek.
    > a jedyne wspracie jakie dostał-to oczywiście AA
    > bo wyprane gacie przez zonę i micha darmowa -to działanie
    > siły wyższej.

    Ona widać ma jakiś interes w tych otwartych drzwiach .
    Może to te EURO ?????!!!!
    Bo innego powodu nijak nie mogę znależć .
    Ja - ze swoją pensyjką nie imponuję swojemu mężowi.
    On musi mieć inny powód , że mnie nie wykopał. :-)


    ***********************************************
    Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
  • ela_102 08.03.08, 20:52
    Wieśka;
    Ja - ze swoją pensyjką nie imponuję swojemu mężowi.
    On musi mieć inny powód , że mnie nie wykopał. :-)

    no...w przypadku pijacych dwojga rodziców to wykopac "powinny"
    dzieci...

    --
    ***Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania***
  • daleh 08.03.08, 20:55
    ela...
    Ciebie kto wykopal jesli o tym piszesz???
  • ela_102 08.03.08, 21:02
    Nie daleh mnie nikt nie wykopal...
    ale mam swiadomośc ze gdybym ja postepowala z "pijanstwem" moich
    rodziców inaczej (czyli nie udawalabym ze nie ma sprawy)...
    to moj tata może by jeszcze doswiadczyl w zyciu trzezwosci..
    ciesze sie natomiast ze w przypadku mamy udalo się...
    nie pije 5 lat...po 40 lat tankowania...cud?
    czy moze swiadmosci?
    info z zewnatrz?
    wlasciwe ( w koncu ) postepowanie?


    --
    ***Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania***
  • daleh 08.03.08, 21:19
    ela...
    Nie daleh mnie nikt nie wykopal.
    ------------------------
    Wyobraź sobie,ze mnie tez...Zostawiłem zonę i dziecko,mieszkanie itd,a z drugim
    wróciłem do Polski...Świat mi sie walił i bylem bezsilny.
    Nie potrafiłem siebie zmienić,a tak żyć nie chciałem...
  • tenjaras 08.03.08, 21:21
    > Nie potrafiłem siebie zmienić,a tak żyć nie chciałem...

    i co zrobiłeś?

    --
    Jeśli coś działa, nigdy tego nie poprawiaj. Jeśli nie działa,
    poprawiaj do skutku.
  • daleh 08.03.08, 21:27
    tenjaras napisał:

    > > Nie potrafiłem siebie zmienić,a tak żyć nie chciałem...
    >
    > i co zrobiłeś?
    -----------------------------
    Wróciłem do Polski i chlałem przez dalsze naście lat...
  • tenjaras 08.03.08, 21:35
    daleh:
    Zostawiłem zonę i dziecko,mieszkanie itd,a z drugim
    wróciłem do Polski...Świat mi sie walił i bylem bezsilny.
    Nie potrafiłem siebie zmienić,a tak żyć nie chciałem...

    jaras:
    i co zrobiłeś?

    daleh:
    Wróciłem do Polski i chlałem przez dalsze naście lat...


    zrobiłeś coś z tym, czy znowu wróciłeś do Polski i chlałeś?

    --
    Jeśli coś działa, nigdy tego nie poprawiaj. Jeśli nie działa,
    poprawiaj do skutku.
  • daleh 08.03.08, 21:45
    jaras...
    zrobiłeś coś z tym, czy znowu wróciłeś do Polski i chlałeś?
    -----------------------
    To przesłuchanie...Ponad trzy lata nie pije...Tylko cholera z trzeźwieniem sobie
    nie radze wg. slow nijakiego A...,ale cóż nie wszystko można mieć...
  • tenjaras 08.03.08, 21:59
    daleh użyj jednego z tych dwóch słów:

    tak - nie

    --
    Jak to się robi? Bez kłamstw, bez uprzedzeń, bez wahania.
  • daleh 08.03.08, 22:06
    tenjaras napisał:

    > daleh użyj jednego z tych dwóch słów:
    >
    > tak - nie
    -----------------------
    Ty mały psychologu...
    >
  • tenjaras 08.03.08, 22:27
    sporo tracisz będąc takim niekonkretnym faciem

    --
    Obstawaj przy Nie Byle Czym, bo inaczej byle co cię przewróci.
  • arielka49 08.03.08, 21:18
    Elka :

    > no...w przypadku pijacych dwojga rodziców to wykopac "powinny"
    > dzieci...

    Albo olać wszystko i zostawić ,,biedną mamuśkę ,,
    na pastwę sąsiadki pijaczki , którą nie tak dawno ,,zalał,,
    inny sąsiad pijak .. :-)
    No i ta mamuśka też się zawzięła wtedy
    i wzięła się ,,wytrzeżwiała ,,.

    Elu ... możesz sobie pisać na mój temat , cokolwiek Twoja
    ,,trzeżwa ,, dusza potrzebuje ...
    POZWALAM CI . :-)


    ***********************************************
    Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
  • ela_102 08.03.08, 21:22
    Wieska..
    a ja sobie nie zycze abys obrazala zone Augusta..
    ona nie jest zaangazowana w to forum...


    jak czytam Ciebie myslę ze NIGDY nie bylam pijana:-)

    --
    ***Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania***
  • janulodz 08.03.08, 21:29
    Psik, psik
  • magtomal 09.03.08, 13:10
    ela_102 napisała:

    > Wieska..
    > a ja sobie nie zycze abys obrazala zone Augusta..
    > ona nie jest zaangazowana w to forum...

    Jak zawsze wybiórcza jesteś; gdy A. obrażał - i to naprawdę obrażał!- mojego
    Męża, który także nie jest zaangażowany w to forum, nie tylko nie pisnęłaś
    słowa, ale wręcz A. broniłaś...
  • aaugustw 09.03.08, 15:49
    magtomal napisała:
    > ... gdy A. obrażał - i to naprawdę obrażał!- mojego
    > Męża, który także nie jest zaangażowany w to forum, nie tylko nie
    pisnęłaś słowa, ale wręcz A. broniłaś...
    _______________________________________.
    Co ty znowu probujesz tu wywijac intrygaro...!?
    Przyklady, prosze... - a nie pijany belkot á la daleh...!!
    A...
  • gocharl 08.03.08, 21:21
    ela_102 napisała:

    > Wieśka;
    > Ja - ze swoją pensyjką nie imponuję swojemu mężowi.
    > On musi mieć inny powód , że mnie nie wykopał. :-)
    >
    > no...w przypadku pijacych dwojga rodziców to wykopac "powinny"
    > dzieci...
    >

    Elu...i to jest przykład jak operujesz swoim ogonem
    manipulacji...mowa o małżonkach a Ty wtrącasz dzieci...

    Hejka Gocha
  • ela_102 08.03.08, 21:24
    gosiu..
    mowa o rodzinnym alkoholizmie...

    --
    ***Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania***
  • gocharl 08.03.08, 21:30
    ela_102 napisała:

    > gosiu..
    > mowa o rodzinnym alkoholizmie...
    >

    Tak?

    Wiesia:

    Ja - ze swoją pensyjką nie imponuję swojemu mężowi.
    > On musi mieć inny powód , że mnie nie wykopał. :-)

    Masz rację Elu...mąż i żona to rodzina....

    Manipulujesz i tyle Elu...

    Hejka Gocha
  • ela_102 08.03.08, 21:34
    to jest dluzsza rozmowa..
    nie dwa zdania...

    czytaj calość..najlepiej od poczatku..
    choc jak masz "ignora" na augusta...
    to powinny przynajmiej zaskakiwac cie posty wieśki...
    ale ja rozumiem..
    sympatia zamydla oglad sytacji..
    --
    ***Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania***
  • gocharl 08.03.08, 21:39
    ela_102 napisała:
    > to powinny przynajmiej zaskakiwac cie posty wieśki...

    Szczere i niczym niezakłamywane ?...nie nie zaskakują mnie...

    Hejka Gocha
  • ela_102 08.03.08, 21:41
    Tak?

    jaka moze miec szczerośc w pisaniu o zonie Augusta?
    i przypuszczaniu co tą kobiete przy nim trzyma?
    a przypuszczaniu "oblesnym"?

    no super gocha..
    bez odbioru...

    czytaj wiec sobie dalej...na zdrowko..

    --
    ***Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania***
  • arielka49 08.03.08, 21:39
    ela_102 napisała:

    > to jest dluzsza rozmowa..
    > nie dwa zdania...
    >
    > czytaj calość..najlepiej od poczatku..
    > choc jak masz "ignora" na augusta...
    > to powinny przynajmiej zaskakiwac cie posty wieśki...
    > ale ja rozumiem..
    > sympatia zamydla oglad sytacji.

    Moja droga.
    To - co Ty wiesz o mnie , to namiastka.
    Zapewniam Cię , że Gocha wie o wiele więcej .:-)
    Forum ... to pryszcz ...

    ***********************************************
    Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
  • ela_102 08.03.08, 21:43
    no własnie ..
    stad nie dostrzega tego co tutaj prezentujesz:-)


    --
    ***Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania***
  • arielka49 08.03.08, 21:47

    ela_102 napisała:

    > no własnie ..
    > stad nie dostrzega tego co tutaj prezentujesz:-)

    Jak sądzisz - co Ty sobą prezentujesz na tym forum ?
    Ja Cię oceniam jako wredną ,zazdrosną,wścibską , złośliwą ....
    i STRASZNĄ BABĘ.
    Zgodzisz się ze mną w mojej ocenie Ciebie ?



    ***********************************************
    Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
  • ela_102 08.03.08, 21:54
    ja nie jestem tutaj dla prezencji...
    ale to co piszesz o mnie jak ulal pasuje do ciebie..
    nie umiejetnosć odnjdywania sie w tym kto jest kto..
    to mogą być te "slone" śledzie..
    lub nie zlewany łój z Kaczki...nie koniecznie alkohol:-)

    uwaga na tuszę babeczki...
    ja uciekam od tego "jazgotu"

    --
    ***Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania***
  • arielka49 08.03.08, 21:59
    Ela:

    > lub nie zlewany łój z Kaczki.

    Kaczka nie ma łoju. :-)
    Elka ... i Tobie przydałaby się dietka ...:-)
    A Jarasiowi koniecznie.
    Młody chłopak jeszcze.




    ***********************************************
    Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
  • arielka49 08.03.08, 22:15
    ela_102 napisała:

    > ja nie jestem tutaj dla prezencji...

    To po co te zdjęcia w łóżku ?

    ***********************************************
    Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
  • aaugustw 08.03.08, 22:19
    arielka49 napisała:
    > To po co te zdjęcia w łóżku ?
    ______________________________.
    Zeby pokazac takiej jak ty, ze
    w lozku mozna byc takze we dwojke...!
    A...
  • tenjaras 08.03.08, 22:33
    > To po co te zdjęcia w łóżku ?

    arielko, jeżeli to co prezentujesz na forum to pryszcz, to ja
    dziękuję poznać Cię w realu...

    no może pod warunkiem, że będziesz się ode mnie trzymać na odległość
    wyciągniętych rąk plus półtora metra

    --
    Aby móc działać, musisz wpierw zaistnieć.
  • aaugustw 08.03.08, 21:57
    arielka49 napisała:
    > Ja Cię oceniam jako wredną ,zazdrosną,wścibską , złośliwą ....
    > i STRASZNĄ BABĘ.
    _________________________________________________.
    Ladnie (ani trzezwo) nie swiadcza te slowa o tobie, arielko...! :-((
    Wstydze sie za ciebie...! :-((
    A...

  • arielka49 08.03.08, 22:02
    Guciek :

    > Wstydze sie za ciebie...!

    To bardzo dobrze.
    Od razu miękniesz , jak się wstydzisz.
    Nie ten Guciek ...:-)

    Powiedz - Twój pokoik , to ten za 345 zł ?

    ***********************************************
    Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
  • arielka49 08.03.08, 22:02
    345 za dobę ... oczywiście... :-)

    ***********************************************
    Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
  • aaugustw 08.03.08, 22:08
    arielka49 napisała:
    > Powiedz - Twój pokoik , to ten za 345 zł ?
    ___________________________________________.
    Nie zmieniaj tematu, bo i tak ci nie powiem.
    Meny nie mowia o mony...!
    Poza tym nie chce miec daleha na sumieniu...
    Chcesz, zeby mu obydwie nogi sie skrocily...!
    A... ;-))
  • arielka49 08.03.08, 22:04
    Siusiu ... i spać ...
    Dobranoc .

    ***********************************************
    Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
  • aaugustw 08.03.08, 22:10
    arielka49 napisała:
    > Siusiu ... i spać ...
    > Dobranoc .
    _______________________.
    Zaraz, bo juz czuje druk
    nie tylko tam, ale i na plecach...
    A...
  • 1962wolf 08.03.08, 22:19
    dawno sie tak nie ubawiłem
    wszedłem na stronke JG-zadzwoniłem do znajomych maja tam
    pensjonat-podali mi ceny jakie beda u nich za pokoje a
    raczej łózka w majowy weekend i wyszło mi ,że nijak tam
    pomieścić kilka tysięcy osób
    ale mniejsza o to
    ciekawi mnie najbardziej jak nasz trzeźwy aaugust zamierza w
    dobrym hotelu ustrzec się pijaków, panienek i całego tego
    hotelowego folkloru w polsce w maju nad morzem w łyk-end.
    no chyba ,że już zarezerwował go i zapłacił kaucję
    bezzwrotna w razie rezygnacji w ostatniej chwili.

    coś mi cały ten zlot zalatuja stara rybą--lub fokami z Helu
    dobranoc ariel
  • 1962wolf 08.03.08, 22:24
    nie bardzo wiem o czym gadacie chyba o jakichś fotkach
    gdzies publikowanych...ale to mi przypomniało jak swego czasu
    pewien facio bodaj z "sos" ten co to podobno buchnął kase
    ze składek , czy tez inna pościel na zlocie w
    licheniu ,albo może on komuś buchnął żonę.......no jak on
    tam miał ksywe?
    on tez lubił sie fotografowac, publikować, i inne takie
    psikusy /znaczy zalety swoje/ exponować.
    to takie swego rodzaju -expose
    trzeba by popytac ormowca hepika-on by nam wynalazł
    wszystkie platformy gdzie sie udzielają towarzycho trzeźwych
    inaczej

  • 1962wolf 08.03.08, 22:31
    Jaras w przeciwieństwie dO dALEHA schornił się zapewne wśród
    pijanych
    a na forum w opozycji do Daleha-swego czasu nie marnuje,
    lecz rozwija go duchowo i z pozytkiem naszym i swoim
    no i ma w dupie
    zwłaszcza własne odpowiedzi----------
    zresztą po 4 godzinach pisaniny-gdy już mu nic mądrego w
    wielkij księdze nie udaje się znaleźc , zaczyna mówić
    językiem wzniosłym i 12-zgłoskowym niczym u Homera 12-zgłoskowcem
    bo -mam-w-du-pie-co-mam w-du-pie-ble-ble
    a może to było u Mickiewicza?
    bo u Billa W. chyba raczej nie.
    chłe chłe chłe
  • 1962wolf 08.03.08, 22:33
    jestem pod wrażeniem!
    kurde
    spotkamy sie w takim razie gdzies w tym roku
    oj bedzie jazda ,że hej
    dobranoc
  • arielka49 08.03.08, 22:24

    Dobranoc , Wolfie...:-)
    We wtorek jadę po ,, Drag ... ,, ...itd , itp.
    Wyobrażasz sobie ?
    Narka...

    ***********************************************
    Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
  • aaugustw 09.03.08, 11:13
    1962wolf napisał:
    > dawno sie tak nie ubawiłem wszedłem na stronke JG-zadzwoniłem do
    znajomych maja tam pensjonat-podali mi ceny jakie beda u nich za
    pokoje a raczej łózka w majowy weekend i wyszło mi ,że nijak tam
    > pomieścić kilka tysięcy osób...
    - - - - - - - - - - - - - - -
    Wyobraz sobie, ze i ja sie ubawilem, bo widze jakich ograniczonych
    masz znajomych (o tobie nie wspomne!) ;-)) Do tych wszystkich
    zarezerwowanych hoteli, wydzielone sa (na hektary liczac) - pola
    namiotowe...
    _____________________________________________________.
    1962wolf napisał dalej:
    > ciekawi mnie najbardziej jak nasz trzeźwy aaugust zamierza w
    > dobrym hotelu ustrzec się pijaków, panienek i całego tego
    > hotelowego folkloru w polsce w maju nad morzem w łyk-end.
    - - - - - - - - - - - - -
    Pytasz, wiec odpowiem; W tym czasie i na tym terenie nie
    ma zadnych gosci "obcych" pisalem, ze te hotele i caly plac nalezacy
    do nich jest zarezerwowany dla nas...!
    Jeeli wychyle sie dalej i zobacze pijoczkow, to na mnie to
    nie robi zadnego wrazenia, co innefgo z tymi panienkami...! ;-))
    A...
    Ps. Wolf napisal jeszcze: > no chyba ,że już zarezerwował go i
    zapłacił kaucję bezzwrotna w razie rezygnacji w ostatniej chwili.
    - - - - - - - - - - - -
    Mnie terapie (w przeciwienstwie do ciebie) nie sa juz od dawna
    potrzebne...!
  • arielka49 08.03.08, 21:35
    Gosia :

    > Hejka Gocha

    Hejki ... Gosiu .
    Po mojemu ... to Ela jest zwyczajnie zadrosna .
    Ze mozna być ze sobą na dobre i na złe.
    No przecież jej nie wkleję naszych zdjęć łóżkowych ...:-)
    Nawet , gdybym wkleiła - ona powie : FOTOMONTAŻ.


    ***********************************************
    Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
  • 1962wolf 08.03.08, 21:39
    pare tysięcy w jednym hotelu?
    Ariel czy to ja zwariowałem czy aaugust?
    gdzie w jastrzebiej górze jest taki hotel na pare tysięcy
    ludzi w dodatku markowy i wynajety w całości przez aaowców?

    kurde ja to już się pogubiłem w tych ich bałachach
    normlnie matrix-władca pierścienia i działa navarony -w jednym

  • arielka49 08.03.08, 21:42

    1962wolf napisał:

    > pare tysięcy w jednym hotelu?
    > Ariel czy to ja zwariowałem czy aaugust?
    > gdzie w jastrzebiej górze jest taki hotel na pare tysięcy
    > ludzi w dodatku markowy i wynajety w całości przez aaowców?

    On planuje parę tysięcy .
    W trzech hotelach. :-)
    A pewne są dwie osoby / Guciek i jego żona / ...
    No ... może cztery / Jaras z Elką się zastanawiają .../ .
    Kurna ... załatwiłabym za 15 zł.
    Na około 1000 osób ...


    ***********************************************
    Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
  • aaugustw 08.03.08, 21:54
    arielka49 napisała:
    > Kurna ... załatwiłabym za 15 zł.
    > Na około 1000 osób ...
    ________________________________.
    Tania jestes...! ;-))
    (i to w hotelu...!?)
    A... ;-))
    Ps. Facet, chwalil sie drugiemu:
    Wiesz w Paryzu to jest zycie. Tam hotele sa za darmo
    i pojesc mozna za darmo... - Byles tam? - Ja nie, ale
    moja zona...! ;-))
  • aaugustw 08.03.08, 21:50
    1962wolf napisał:
    > pare tysięcy w jednym hotelu?
    > Ariel czy to ja zwariowałem czy aaugust?
    _________________________________________.
    Nikt, bo wiecej hoteli jest zarezerwowanych...!
    A...
  • ela_102 08.03.08, 21:39
    no tak..
    Fotomontaze to twoja specjalność ha ha ha..
    wklejanie moich zdjeć z ubranka skrzatow..
    ja wierze ze ty jestes szczśliwa..
    bo sama jestem szczesliwa...
    nie ma ci czego zadrościć...

    a juz napewno nie "obrazliwego" jezyka...
    zwlaszcza nie piszacych tutaj osob..
    --
    ***Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania***
  • aaugustw 08.03.08, 21:41
    arielka49 napisała:
    > No przecież jej nie wkleję naszych zdjęć łóżkowych ...:-)
    > Nawet , gdybym wkleiła - ona powie : FOTOMONTAŻ.
    _________________________________________________.
    Wszystko co piszesz, to wielki FOTOMONTAZ, arielko...!
    A... ;-))
  • arielka49 08.03.08, 21:45
    > Wszystko co piszesz, to wielki FOTOMONTAZ, arielko...!

    Zgadzam się po części. :-)
    Realnie - jestem przemiłą osobą .
    Ale Tobie nie będzie dane przekonać się o tym.
    Sama sobie wybieram znajomych.
    Takich - dla których CHCĘ być przemiła.

    ***********************************************
    Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
  • gocharl 08.03.08, 21:42
    arielka49 napisała:
    > Po mojemu ... to Ela jest zwyczajnie zadrosna .
    > Ze mozna być ze sobą na dobre i na złe.

    Zazdrosna?...chyba nie Wiesiu...bo trzeba zrozumieć co to znaczy na
    dobre i na złe..

    arielka49 napisała:
    > No przecież jej nie wkleję naszych zdjęć łóżkowych ...:-)

    Ale możesz mnie zaprosić do siebie a ja to potem opiszę...ze
    szczegółami:):):)...pod jednym warunkiem...sledzie muszą być
    słone!!!..jak to z morza:)

    Hejka Gocha
  • aaugustw 08.03.08, 20:58
    arielka49 napisała:
    > Ona widać ma jakiś interes w tych otwartych drzwiach .
    > Może to te EURO ?????!!!!
    > Bo innego powodu nijak nie mogę znależć .
    > Ja - ze swoją pensyjką nie imponuję swojemu mężowi.
    > On musi mieć inny powód , że mnie nie wykopał. :-)
    _______________________________________________.
    A moze to nie EURO, lecz ta AURA mojego serca, mojej duszy...!?
    A... ;-))
  • ela_102 08.03.08, 20:44
    no i o czym byście sobie tutaj wieczorkiem "rozpisywali" się
    radośnie gdyby nie było Augusta?...
    może zaprosimy Dromaxa?
    albo wkrzesimy areo...

    lub samą godzillę...ha ha ha ha

    dobranoc:-)
    --
    ***Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania***
  • aaugustw 08.03.08, 20:49
    arielka49 napisała:
    > Gućka żona wykopała za drzwi , to się wziął facet i wystraszył ...
    > I ze strachu wytrzeżwiał.
    > Tylko co żonie teraz po takim Gućku , jak on albo 24 godziny
    > przed kompem , albo na mityngu ... albo w Calsbergu ...:-)
    __________________________________________________.
    W tym "wykopaniu za drzwi" duuuzo prawdy Arielko..! ;-))
    Ale potem sie juz mylisz, bo zona z wdziecznosci, ze ma teraz
    takiego CHLOPA jezdzi wszedzie ze mna...! ;-))
    Przed kompem przesiaduje pare godzin dziennie, trudno caly czas
    lezec z zona w lozku...! ;-))
    A... ;-))
  • aaugustw 08.03.08, 20:32
    1962wolf napisał:
    > > nikt tu nie mówi o ludziach chlejących czynnie i mysza też o
    takich nie pisała pisała o takich co już nie pija...
    __________________________________________________.
    Nie mow za innych, bo ja, np. pisze o alkoholikach,
    a nie o drobnych pijokach, czy tych, ktorzy sie tu
    dostali za mleko...!
    A... ;-))
  • arielka49 08.03.08, 20:29
    Guciek :
    > łatwiej takim wytrwac w piciu, kiedy ma sie wsparcie...!

    Wiesz , że są trzy
    prawdy ? :-)

    ***********************************************
    Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
  • 1962wolf 08.03.08, 20:32
    tak samo kitowałeś się we własnym zaplątaniu aauguście , gdy
    napisałeś ,że do alkoholizmu alkohol nie jest rzeczą
    pierwszą i niezbędną.
    czyli alkoholkiem może zostać ktoś kto nigdy alkoholu nie
    pił
    a ten palant Jaras Cię jeszcze popiera i utwierdza w
    błędzie. gdy zas robi się nieswojo-robi uniki by się do
    reszty nie pogrążyć
    Ty zas brniesz na oslep jak -kupa w kanał
    szkoda mi Ciebie
    może kilka lat temu ,jeszcze była dla Ciebie jakaś szansa
    ale w Twoim aktualnym wieku-nie ma już ratunku
    bliżej Ci do demencji-niż do rozwoju
  • tenjaras 08.03.08, 20:42
    wolf, żona dała Ci za dużo spokoju?

    --
    Głównym naszym problemem okazał się kompletny brak siły duchowej
    (Anonimowi Alkoholicy str.38).
  • aaugustw 08.03.08, 20:44
    1962wolf napisał:
    > tak samo kitowałeś się we własnym zaplątaniu aauguście , gdy
    > napisałeś ,że do alkoholizmu alkohol nie jest rzeczą
    > pierwszą i niezbędną.czyli alkoholkiem może zostać ktoś kto nigdy
    alkoholu nie pił a ten palant Jaras Cię jeszcze popiera i utwierdza
    w błędzie. gdy zas robi się nieswojo-robi uniki by się do
    > reszty nie pogrążyćTy zas brniesz na oslep jak -kupa w kanał
    > szkoda mi Ciebie może kilka lat temu ,jeszcze była dla Ciebie
    jakaś szansa ale w Twoim aktualnym wieku-nie ma już ratunku
    > bliżej Ci do demencji-niż do rozwoju
    ______________________________________.
    Widze, ze zaczynasz obrazac moich przyjaciol i zachowujesz
    sie jak pijany bydlak w podrzednej knajpie, wiec
    koncze z toba dyskusje - a ty idz odpocznij sobie...!
    A...
  • 1962wolf 08.03.08, 21:05
    ZATEM nalezy uznac mze o ile moje słowa dzisiaj sa synonime
    bydlęctwa knajpianego po pijanemu
    jak nazwac bogobojne i czułe słówka aaugustowe do pewnej
    pani z forum:
    cioto
    klocu
    pierdzielenie itd itd
    to jakas nowa wersja savoavir'u rodem z AA?
  • 1962wolf 08.03.08, 21:12
    wystarczyło dać swej duszy posłuch i wytrzeźwieć o 15 lat
    wczesniej Elu lub iśc za głosem swej duszy i wcale nie stać
    się pijaczką.
    -cud , miód i duchowe wsparcie wspólnoty- to zapewne te
    rzeczy które najbardziej pijakom na swiecie pomagają.
    tylko kurde , nie rozumiem jednego.skoro takie z aaaowców
    mocarze duchowe, to czemu na detoxach leżą i płaczą o
    kolejną kroplówkę jak cała reszta bezdusznego towarzycha?
    dusza nieśmiertelna
    rozwój z bogiem ,lub czymkolwiek do niego podobnym
    a detoxy pełne takich 12 krokowych-wedle statystyk conajmniej
    połowa to byli i aktualni aaowcy
  • ela_102 08.03.08, 21:17
    wilku..
    dusza odradza się przez upadek...
    bardzo często...
    mojej wystraczylo upadac dwa lata...
    --
    ***Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania***
  • 1962wolf 08.03.08, 21:23
    ja Ci dobrze zycze Elu boś kobieta
    ale twoja dusza dla mnie nie istnieje-tak samo jak mojej
    nie ma.
    a temu palantowi Jarasowi spójrz w oczy i zapytaj od kiedy
    to on taki "dowolny" się zrobił w interpretacji literatury aa?

    znalazł się jeden z drugim-działacze trzeźwościowi-bywalcy
    hoteli drinkowych.
    a za kurewki kto płaci? wspólnota?

    ale jazda
    ]hej
  • 1962wolf 08.03.08, 21:28
    jakich ludzi masz na mysli?
    moich terapeutów? czy aaowców rozpychających się /nawet jesli
    tylko w wyobraxni wirtualnej"/ po markowych hotelach z
    gorzałą na zawołanie?
    to trochę tak samo jak działacz antynikotynowy co jedzie na
    sponsorowaną wycieczke opłaconą przez tytoniowy koncern.
    ja swoim terapeutom ufam-maja chyba najlepsze wyniki w
    polsce
    wyglądają schludnie
    sa dobrze wykształceni- i mówią mi bym w realu się
    trzymał od takich jak Ty z daleka
    dla własnej trzeźwości.
    papa
  • 1962wolf 08.03.08, 21:32

    znaczy wynająłes sam z własnej kieszeni cały hotel na 4 dni?
    aha
    cudny mój chłpczyku-jesteś wspaniały i jaki filantrop
    ho ho
    w weekend wynając cały hotel dla kolegów trzexwików w J.G-
    to Ci się chwali
    od tej pory masz u mnie szacuneczek
    jesteś wielki

  • 1962wolf 08.03.08, 21:35
    ja niczego nie grzmotnałem-tylko dopowiadam Jarasowi
    zakończenie bajki
    wykrył u mnie niepokój na widok alkoholu-i dał do
    zrozumienia ,że takie herosy jak aaugst i zapewne sam Jaras
    już nie dostają śliniotoku na widok gorzały w hotelu klasy 4
    gwiazdki w sezonie weekendowym majowym.
    ja sam wiem czego mam unikać-
    tylko zdziwiło mnie jakie to państwo aaowcy rozrzutne się
    zrobiło i po knajpach sie szwendać bęzie
    .no ale okazało się ,że aaugst z własnej kieszeni wszystko
    sponsoruje i cały hotel wynajął i zapłacił
    hej
  • aaugustw 08.03.08, 21:45
    1962wolf napisał:
    > ... aaugst z własnej kieszeni wszystko
    > sponsoruje i cały hotel wynajął i zapłacił
    ____________________________________________.
    Kazdy jest sobie sam sponsorem...
    Masz tu adres, jak to wyglada i zamknij dziob !
    www.aa.org.pl/zlot/index.htmlA...
  • tenjaras 08.03.08, 21:42
    porządni ludzie, dobrej woli wobec Ciebie, a Ty co?
    jak zwykle, takich zawodzisz...

    --
    Obstawaj przy Nie Byle Czym, bo inaczej byle co cię przewróci.
  • tenjaras 08.03.08, 21:29
    > znalazł się jeden z drugim-działacze trzeźwościowi-bywalcy
    > hoteli drinkowych.
    > a za kurewki kto płaci? wspólnota?

    Tobie się wszystko ciągle tylko z jednym kojarzy, zapewniam Cię
    wolfie, że życie to coś znacznie więcej

    --
    Głównym naszym problemem okazał się kompletny brak siły duchowej
    (Anonimowi Alkoholicy str.38).
  • ela_102 08.03.08, 21:29
    wilku?
    czyś Ty czego nie 'grzmotnął"?
    --
    ***Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania***
  • arielka49 08.03.08, 21:32
    ela_102 napisała:

    > wilku..
    > dusza odradza się przez upadek...
    > bardzo często...
    > mojej wystraczylo upadac dwa lata...

    Bajery ...rowery ...
    Jeżeli Tobie dwa lata , to mnie wcale.
    I mogę się z tym zgodzić.
    Czemu nie.

    ***********************************************
    Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
  • tenjaras 08.03.08, 21:20
    jeśli tacy ludzie wyznaczają Twoją ocenę leczenia alkoholizmu, to od
    razu zrezygnuj i jedź na detox przed zapiciem, mniej cierpień, a cel
    osiągnięty

    --
    Obstawaj przy Nie Byle Czym, bo inaczej byle co cię przewróci.
  • tenjaras 08.03.08, 20:33
    > a co z Godzillą?

    z tego co pamiętam pije herbatkę z prądem i wdycha wyziewy z prób
    atomowych made in france

    --
    Gdy mi się wydaje, że nad wszystkim panuję, nie panuję nad niczym.
  • magtomal 09.03.08, 12:56
    ela_102 napisała:

    > Tobie sie wydaje że je mylę...
    > ja nie dziele swojej dzialalnosci na to Forum tamte Forum czy real...
    > wszedzie takze tutaj jestem odbierana "inaczej" od tego co piszesz...
    > i mam na to dowody..

    Odbieram Cię dokładnie tak jak Deleh (czytając go pomyślałam, że trafił w
    sedno). Czemu nie próbujesz otworzyć się na to, co piszą inni, tylko natychmiast
    przyjmujesz postawę obronną. I chyba żyjesz bardziej wyobrażeniami niż
    rzeczywistością.
  • tenjaras 09.03.08, 13:04
    > Odbieram Cię dokładnie tak jak Deleh

    napisz jakie to znaczenie poza Twoją rzeczywistością, Ela, chce czy
    nie chce, jest zupełnie kimś innym, niż chciałabyś ją widzieć,
    zamiast pouczać, lepiej zastanów się jaki masz cel w tym wypaczeniu
    i takim go kultywowaniu

    --
    Aby móc działać, musisz wpierw zaistnieć.
  • daleh 09.03.08, 13:26
    jaras...
    lepiej zastanów się jaki masz cel w tym wypaczeniu
    i takim go kultywowaniu
    --------------------
    Przestań sie błaźnić i nie bredź o jakimś wypaczaniu prawdy...
    Jaka ona jest w realu to możesz tylko Ty wiedzieć...Ale to co sobą prezentuje na
    FU każdy moze przczytac...Moze jest profesorem trzeźwości,jak sama sie
    określiła,ale operuje językiem przekupy z wiejskiego targu jak i sposobem
    zachowania...Zreszta na tej fotce która wczoraj zaprezentowałeś dokładnie na
    niej tak wygląda...
  • aaugustw 09.03.08, 15:51
    daleh napisał:
    > Przestań sie błaźnić i nie bredź o jakimś wypaczaniu prawdy...
    > Jaka ona jest w realu to możesz tylko Ty wiedzieć...Ale to co sobą
    prezentuje na FU każdy moze przczytac...
    ________________________________________.
    Ty naprawde nadajesz sie na mebel stajenny...!! ;-)))
    A... ;-))
  • daleh 09.03.08, 16:48
    aaugustw napisał:

    > daleh napisał:
    > > Przestań sie błaźnić i nie bredź o jakimś wypaczaniu prawdy...
    > > Jaka ona jest w realu to możesz tylko Ty wiedzieć...Ale to co sobą
    > prezentuje na FU każdy moze przczytac...
    > ________________________________________.
    > Ty naprawde nadajesz sie na mebel stajenny...!! ;-)))
    ------------------------
    Kto Cie pyta Twoje zdanie...?
  • aaugustw 09.03.08, 17:47
    > aaugustw napisał do daleha:
    > > Ty naprawde nadajesz sie na mebel stajenny...!! ;-)))
    ------------------------
    (daleh):
    > Kto Cie pyta Twoje zdanie...?
    ______________________________________________.
    Nikomu nie odpowiadalem... - Stwierdzam fakty...!
    A... ;-))
  • tenjaras 09.03.08, 20:35
    > Przestań sie błaźnić i nie bredź

    to przed Tobą, to nie jest lustro w łazience, a monitor kompa, a Ty
    się nie golisz i śpiewasz do siebie, tylko piszesz do ludzi

    nie próbuj być cwańszy od kogoś, kto już, tam gdzie Ty teraz jesteś,
    był, wylazł i nie wraca

    --
    Obstawaj przy Nie Byle Czym, bo inaczej byle co cię przewróci.
  • aaugustw 09.03.08, 20:43
    tenjaras napisał (do daleha):
    > ...nie próbuj być cwańszy od kogoś, kto już tam
    gdzie Ty teraz jesteś, był, wylazł i nie wraca
    ________________________________________________.
    On tego nie kuma, bo nie dopuszcza nawet do siebie
    tej mysli, ze stamtad mozna wogole wyjsc...!
    A... ;-))
  • tenjaras 09.03.08, 20:59
    znaczy się... zdobył swoje szczyty, czy stracił nadzieję?

    ale jaka to różnica...

    --
    Głównym naszym problemem okazał się kompletny brak siły duchowej
    (Anonimowi Alkoholicy str.38).
  • aaugustw 09.03.08, 13:07
    magtomal napisała (do Eli na 102):
    > Odbieram Cię dokładnie tak jak Deleh (czytając go pomyślałam, że
    trafił w sedno). Czemu nie próbujesz otworzyć się na to, co piszą
    inni, tylko natychmiast przyjmujesz postawę obronną. I chyba żyjesz
    bardziej wyobrażeniami niż rzeczywistością.
    __________________________________________.
    Szczekasz, jak daleh - magtomal..! ;-))
    Na razie to wy tylko obszczekujecie, wiec od czasu, do czasu trzeba
    na was podniesc ten kij, zeby sie bronic...!
    A... ;-))
  • daleh 09.03.08, 13:29
    august...
    Na razie to wy tylko obszczekujecie, wiec od czasu, do czasu trzeba
    na was podniesc ten kij, zeby sie bronic...!
    ------------------
    Prawda sama potrafi sie obronić...Ale Ty zbyt pijany jesteś swoja
    trzeźwością,aby to zrozumieć...Poczytaj Bila moze coś wymyślił na temat takich
    reakcji jak Twoja...
  • aaugustw 09.03.08, 15:55
    daleh napisał:
    > ...Poczytaj Bila moze coś wymyślił na temat takich reakcji jak
    Twoja...
    ___________________________.
    Bill, piszemy przez dwa "l".
    (a daleH, przez jedno duze "H"...!) - Ha, ha, ha...! ;-)))
    A... ;-))
    Ps. Ide na spacer...!
  • 1962wolf 09.03.08, 16:04
    pierwsze słysze by przyzwoity hotel miał na swej posesji
    pole namiotowe, ale mniejsza z tym.
    co zaś rezerwacji od panienek i pijaków-to:
    zaklepać se można hotelik -wpłacić kilka złotych zaliczki -
    gorzej jednak gdy się okaże ,że realne obłożenie na
    konferencji "najtrzeźwiejszych z trzeźwych" osiągnie poziom
    półtora pokoju łącznie z kiblem . wtedy cóż? wypada siedziec
    w pokoju pośród tłumu rozbawionych weekendowo ludzi z
    puszkami piwa , nocami słuchac jęków rozgrzanych wczasowiczek
    cihcoidajnych itd itd-i to zaledwie w kilka chwil po
    wpólnej mszy za trzeźwośc i ojczyzne a niedługo przed
    porannymi refleksjami na kolejne 24 godziny-lub można załacić
    za cały hotel z góry-nawet jesli będzie stał pusty.
    aaowcy na polach namiotowych w maju nad bałtykiem?
    to będzie wesoły widok-niczym członkowie klubu "morsa" w
    yakuzi dla gejów
  • e4ska 09.03.08, 16:24
    Drogi Wolfie...

    Czy uważasz, że organizacja licząca tyle a tyle kapeluszy pozwoliłaby decydentom
    ponosić aż takie ryzyko finansowe? Zawsze się coś wyrwie na oprawki - że zaś
    darmowa reklama pewnych przedsięwzięć miesza we łbie gazetowym, to przecie nie
    twoja strata. Ani tym bardziej nie moja:)

    Wszakże gdzieś pędzą grosiki kapeluszowe i jest się o co bić. Toteż się biją
    frakcje pijackie o te wcale nie aż takie drobne-drobne. Na naszych zdziwionych
    (do czasu) oczach powstają sojusze nowe i umierają stare. Gdzieś tam srebrniczki
    wsiąknąć muszą - czemu nie w nadmorskim piachu? Takie samo dobre miejsce jak inne:)

    Że po drodze iluś tam pijaków ogłupionych zostanie i na zatracenie pójdzie...
    Kogo to obchodzi?

    Wolfie... z idei i kasy wielkie powstają kościoły, szamaństwo rośnie w siłę, a
    plebs smaruje forumne głupoty ku chwale... trzeźwości:)))

    Wyobrażasz sobie takie ustrojstwo jak Kościół Siły Wyższej? Omatkieboskie...
    hej:)))))
  • 1962wolf 09.03.08, 16:47
    a jakie z nich decydenty?
    to zwykłe mitomany z pretensjami.
  • e4ska 09.03.08, 16:57
    Prawdziwe asy nie lazłyby na takie forum. Tak myślę, ale nie wiem. Może by i
    lazły? Hy? He? Ho?
    Hehe:)))
  • aaugustw 09.03.08, 18:03
    e4ska napisała:
    > Prawdziwe asy nie lazłyby na takie forum. Tak myślę, ale nie wiem.
    Może by i lazły? Hy? He? Ho? Hehe:)))
    _________________________________.
    Zalewka smakowala dzisiaj...? - Ile tego wypilas...!? ;-))
    A moze ty zawsze wrazenie takiej nawalonej robisz...? :-((
    A...
    Ps. eska, tu nie chodzi o to czy te asy by tu lazły, czy nie...
    Tu chodzi o to, ze oni nie chca dopuscic do tego, zeby pijani
    (tacy jak ty) nie informowali tu nowicjuszy o tym, jak sie
    trzezwieje...
  • aaugustw 09.03.08, 17:40
    e4ska napisała:
    > Drogi Wolfie... Czy uważasz, że organizacja licząca tyle a tyle
    kapeluszy pozwoliłaby decydentom ponosić aż takie ryzyko finansowe?
    Zawsze się coś wyrwie na oprawki - że zaś darmowa reklama pewnych
    przedsięwzięć miesza we łbie gazetowym, to przecie nie
    > twoja strata. Ani tym bardziej nie moja:) Wszakże gdzieś pędzą
    grosiki kapeluszowe i jest się o co bić....
    __________________________________________.
    A wy dupki jedne stoita w miejscu i nic nie robita z soba...!
    (i zawisc nietrzezwa was zzera...!).
    A... ;-))
  • e4ska 09.03.08, 18:02
    Zawiść? a o co, banito z wyboru... Masz ty koło siebie sąsiadów dobrych?
    Potomstwo twoje rosło razem z potomstwem waszej wspólnoty... etnicznej,
    powiedzmy;-)??? siadasz i patrzysz wespół z gromadą na rosnące młode pokolenie,
    na rysy młode, co tak przypominają szkolną miłość - Mirka... szkolną koleżankę -
    Zosię... - piękno z twoich stron jedynych twojej jedynej duszy? Masz ty kawałek
    ziemi, co jej nie zdradziłeś dla mamony?

    Twoja jedyna ojczyzna - pijackie bagna i moczary. To se i tam siedź... ja siedzę
    na swoim. Wiesz, co to znaczy? Nie wiesz i wiedział nie będziesz.

    Tobie wydaje się, że bardzo cwany jesteś. Gdybyś tę energię, którą straciłeś
    tutaj - mizdrząc się albo gryząc, błaznując, paplając bez miary - przeznaczył na
    porządną uczciwą promocję swego przedsięwzięcia, miałbyś nie jedną Jastrzębią,
    ale z pięć takich górek.

    I to wszystko - znów masz u mnie ignora, bo mnie twoje małpie pląsy nie bawią.
  • aaugustw 09.03.08, 18:21
    e4ska napisała:
    > Zawiść? a o co, banito z wyboru... Masz ty koło siebie sąsiadów
    dobrych?
    - - - - - - - - - - - -
    Pytasz (o sasiadow), wiec odpowiem: Mam wspanialych...! ;-))
    Nie tylko tych bliskich tutaj, np. wlasciciel jednego z domow, w
    ktorym mieszkam, milioner pojechal do USA, a ja pilnuje jego 2-
    pietrowego domu i oprozniam skrzynke na listy... ;-))
    Tych dalszych sasiadow mam takze pelno, np. w Polsce... - Nie ma
    takiego miasta, (ani panstwa w Europie), w ktorym nie byloby
    przyjaciela z AA...!! ;-))
    ________________________________________________________.
    e4ska napisała dalej:
    > ...Masz ty kawałek ziemi, co jej nie zdradziłeś dla mamony?
    - - - - - - - - - - - - - -
    ;-))) Tak eska... - Cala te kule ziemska i caly ten
    wszechswiat...! ;-)))
    _______________________________________________________.
    e4ska napisała dalej:
    > Twoja jedyna ojczyzna - pijackie bagna i moczary. To se i tam
    siedź... ja siedzę na swoim. Wiesz, co to znaczy? Nie wiesz i
    wiedział nie będziesz.
    - - - - - - - - - - - -
    Balakasz w swej zawisci i tyle...! -
    Chetnie bys sie zamienila ze mna...!! ;-))
    ____________________________________.
    e4ska napisała dalej:
    > Tobie wydaje się, że bardzo cwany jesteś. Gdybyś tę energię, którą
    straciłeś tutaj - mizdrząc się albo gryząc, błaznując, paplając bez
    miary - przeznaczył na porządną uczciwą promocję swego
    przedsięwzięcia, miałbyś nie jedną Jastrzębią, ale z pięć takich
    górek.
    - - - - - - - - - - - - -
    Tu widac, jaka z ciebie biedna musi byc materialistka...! :-((
    Do mnie nalezy juz caly swiat - eska...! ;-))
    _______________________________________.
    e4ska napisała dalej:
    > I to wszystko - znów masz u mnie ignora, bo mnie twoje małpie
    pląsy nie bawią.
    - - - - - - - - - - -
    W tej chwili to czytasz i niepotrzebnie sie denerwujesz...! ;-))
    A... ;-))
  • 1962wolf 09.03.08, 18:28
    w hotelach gdzie sie beceluje 100 euro za pokój -a podobno
    taki prezentowałes Arielce-nie ma pół namiotowych-a to co mi
    podałes w linku- to nie hotel, tylko camping klasy
    turystycznej-dla niewymagających wygód ludzi-z własnymi
    przyczepami campingowymi, lub karawanami na 4 kołach-a w
    namiotach to sypiają małolaty teraz-więc daruj se te
    sprzeczne komunikaty które tu klepiesz:
    z jednej strony gościu co to podobno sypie kasa z rekawa
    i nie musi robić do końca zycia-z drugiej strony
    prezentujesz mi jakiś tani camping jako "dobry hotel"

    żenada

    ps - Esko-nie martw się: wilczą jagodą nie zostane po
    terapii, tytułu żelaznego wilka też mi nie przyznają, co
    najwyżej zostanę wilkiem w owczej skórze.
    hej
  • arielka49 09.03.08, 18:49
    Gucio :

    -a podobno
    > taki prezentowałes Arielce-

    Gucio prezentował Arielce ?
    Coś Ty , Wolfie . :-)
    Nie gadam prywatnie z kimś , kto mnie wyzywa od drobnopijaczek .
    A do tego pijanych.
    Może jestem własciecielką Drejka ? :-)
    Kto to wie ...

    Guciek ... w Jastrzębiej są trzy Drejki :
    Drejk 1 , Drejk 2 , Drejk 3.
    Kilka tysięcy osób zmieściłoby się ....:-)
    Ba - powiem Wam potem ilu ich było naprawdę .
    Takie ceny .... ja pierdzielę ...:-)
    No elita ...
    To nie to , co drobnopijaki.


    ***********************************************
    Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
  • 1962wolf 09.03.08, 18:56
    może coś pokręciłem Ariel:
    ale pisałaś ,że aaugust zamierza się zatrzymac w hotelku
    gdzie doba kosztuje 345 zł- czyli około 100 euro-takie hotele
    nie mają pól namiotowych-bo nikt przy zdrowych zmysłach nie
    zapłaciłby za pokój 345 złotych by oglądac pod oknem schnące
    gacie pośród namiotów.
    hej
  • 1962wolf 09.03.08, 19:00
    na czym jak na czym ,ale na hotelach i knajpach to ja się
    znam.raz co prawda wziąłem fagasa przy wejsciu , ubranego w
    liberię za manekin z muzeum figur woskowych-ale gdy się do
    mnie odezwał ,to o mało nie pomyslałem ,że mam delire.
    gadający manekin?
    do końca dnia nic nie wypiłem
    hej
  • aaugustw 09.03.08, 19:51
    1962wolf napisał:
    > na czym jak na czym ,ale na hotelach i knajpach to ja się
    > znam.raz co prawda wziąłem fagasa przy wejsciu , ubranego w
    > liberię za manekin z muzeum figur woskowych-ale gdy się do
    > mnie odezwał ,to o mało nie pomyslałem ,że mam delire.
    > gadający manekin? do końca dnia nic nie wypiłem
    __________________________________________.
    Po tej wypowiedzi widac, jaki ty znawca...! ;-))
    A...
  • 1962wolf 09.03.08, 20:01
    bredzisz w dalszym ciagu prostaczku ze szwabskiej prowincji-
    hotel to hotel
    camping to camping
    a domki to osiagnięcie funduszy wczasów pracowniczych ,a nie
    hotelowego przemysłu

    rezerwacja Drejk 1,2,3 na tak zwany weekend majowy w
    polsce nad morzem w okolicahc Helu- to dla takich pijaków
    jak Wy marzenie ścietej głowy
    bajki se pisac możesz.może Ci nikolinaa uwierzy
    do spólki z koleżankami z al-anonu
    dobranoc pajacu

  • aaugustw 09.03.08, 20:28
    1962wolf napisał:
    > bredzisz w dalszym ciagu prostaczku ze szwabskiej prowincji-
    > hotel to hotel camping to camping a domki to osiagnięcie funduszy
    wczasów pracowniczych ,a nie hotelowego przemysłu rezerwacja Drejk
    1,2,3 na tak zwany weekend majowy w polsce nad morzem w okolicahc
    Helu- to dla takich pijaków jak Wy marzenie ścietej głowy bajki se
    pisac możesz.może Ci nikolinaa uwierzy do spólki z koleżankami z al-
    anonu dobranoc pajacu
    _________________________________________.
    Cienki jestes wolfiku...! ;-))
    Cienki pod wieloma wzgledami...!! ;-))
    Po pierwsze; Tracisz opanowanie i pociagac cie mozna dowolnie za ten
    twoj sznureczek pajaca,przypomne ci w tym miejscu, ze to ja pierwszy
    uzylem tej nazwy pod twoim adresem. Jest to wiec niejako
    moj "copyright", ktory sobie przywlaszczyles (z przyzwyczajenia
    chyba, bo wcale nie musiales tego robic...!) ;-))
    Po drugie; ty malo wiesz o rynku kapitalistycznym...
    Po trzecie podaj mi swoj adres mailowy, albo kazdy jeden z tego
    Forum, ktory mi nie wierzy, abym mogl mu przeslac zescanowana strone
    Faktury potwierdzajacej dokonanie przeze mnie przedplaty celem
    rezerwacji hotelu...
    Po czwarte; ćmok z ciebie wolfie, ktory rznie tu jarzabka a jest
    tylko troche wiekszy od przyslowiowego "...asa"!
    A... ;-))
    Ps. "Wielkosc rzeki oceniamy przy jej ujsciu, a nie przy zrodle".
  • nikolinaa 10.03.08, 14:45
    No, no . Widze ze ci ta slodka, naiwna nikolinkaa ciagle mysli
    zaprzata :*
    Co cie tak boli w tych hotelach czy campingach?? Ze cie ze soba nie
    wezma??
    Buhahaha
  • aaugustw 09.03.08, 19:49
    1962wolf napisał:
    > może coś pokręciłem Ariel
    - - - - - - - -
    Ty zawsze krecisz, bos jeszcze zakrecony...!
    ___________________________________________.
    1962wolf napisał dalej:
    > ale pisałaś ,że aaugust zamierza się zatrzymac w hotelku
    > gdzie doba kosztuje 345 zł- czyli około 100 euro-takie hotele
    > nie mają pól namiotowych-bo nikt przy zdrowych zmysłach nie
    > zapłaciłby za pokój 345 złotych by oglądac pod oknem schnące
    > gacie pośród namiotów. hej
    - - - - - - - - - - - - - - -
    A kto mowil, ze one sa na terenie tego hotelu...!?
    (lub te domki, na ktore dalem ci namiar...!?).
    A...
  • aaugustw 09.03.08, 19:45
    arielka49 napisała (do wolfa):
    > Nie gadam prywatnie z kimś , kto mnie wyzywa od drobnopijaczek .
    > A do tego pijanych.
    - - - - - - - - - - -
    Czemu ta prawda tak boli...(!?) ;-))
    (to pytanie retoryczne...!).
    ______________________________.
    arielka49 napisała dalej:
    > Może jestem własciecielką Drejka ? :-)
    > Kto to wie ...
    - - - - - - - - - - - -
    Ty to wiesz... - Trzezwi nie potrzebuja tego wiedziec...!
    Klient placi, klient zada...!
    Ty w kazdym alko widzisz szejka...!? ;-))
    _______________________________________________.
    arielka49 napisała dalej:
    > Guciek ... w Jastrzębiej są trzy Drejki :
    > Drejk 1 , Drejk 2 , Drejk 3.
    > Kilka tysięcy osób zmieściłoby się ....:-)
    - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Wszystko juz wynajete, wiec nikt tam juz z wczasowiczow
    nie otrzyma miejsca...!
    ____________________________________________.
    arielka49 napisała dalej:
    > Ba - powiem Wam potem ilu ich było naprawdę .
    - - - - - - - - - - - - - -
    Jedno juz teraz jest pewne:
    Wszyscy beda tam trzezwi... - Ide o zaklad...! ;-))
    _____________________________________________.
    arielka49 napisała dalej:
    > Takie ceny .... ja pierdzielę ...:-)
    > No elita ...
    > To nie to , co drobnopijaki.
    - - - - - - - - - - - - - - -
    Ty w kazdy alko widzisz szejka,
    bo sie wybral do hotelu Drejka.
    A...
    Ps. Nie bede w Drejku...! ;-))
  • arielka49 09.03.08, 20:30
    Gucio :
    > Czemu ta prawda tak boli...(!?) ;-))

    Guciek ... jaka prawda ?
    Wczoraj Ci pisałam , że są trzy prawdy .
    Twoja mnie nie obchodzi.
    Nie wyzywaj - głoś swoją MISJĘ , jak nalezy , a będzie okey .
    Tylko , że ja w to nie wierzę , że przestaniesz się wydzierać na tym forum.
    Bo tez musiałbyś zamordować swoich rodziców za geny ...:-)
    Pogódż się z tym , że zmiana osobowści NIE JEST MOŻLIWA.
    To ściema, jeżeli ktoś twierdzi , że jest możliwa.
    Można się wyciszyć , uspokoić ... do następnego razu jedynie.:-)
    Trafisz na podatny grunt - i diabli biorą spokój i wyciszenie.




    ***********************************************
    Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
  • aaugustw 09.03.08, 20:39
    arielka49 napisała:
    > Pogódż się z tym , że zmiana osobowści NIE JEST MOŻLIWA.
    > To ściema, jeżeli ktoś twierdzi , że jest możliwa.
    > Można się wyciszyć , uspokoić ... do następnego razu jedynie.:-)
    > Trafisz na podatny grunt - i diabli biorą spokój i wyciszenie.
    _______________________________________________________________.
    Arielko ty wiesz, ze dzwonia, ale w ktorym kosciele tego juz nie
    wiesz...! :-((
    Charakteru nie mozna zmienic, ale; "Osobowość kształtowana jest
    przez całe życie, szczególnie w okresie dzieciństwa oraz młodości
    poprzez wpływ bodźców zewnętrznych w procesie socjalizacji, a także
    własnej aktywności jednostki...".
    A...
    Ps. Madrosc arabska mowi (jakos tak): "Spotkasz czlowieka, ktory ci
    mowi, ze widzial jak przesunela sie skala - uwierz mu. Spotkasz
    czlowieka, ktory ci powie, ze zmienil swoj charakter - nie wierz mu"
  • arielka49 09.03.08, 20:45
    Gucio :

    > Arielko ty wiesz, ze dzwonia, ale w ktorym kosciele tego juz nie
    > wiesz...! :-((

    Masz rację. Sama o tym kiedyś pisałam.
    Charakteru nie mozna zmienić.


    ***********************************************
    Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
  • arielka49 10.03.08, 14:14

    Gucio :

    > Tych dalszych sasiadow mam takze pelno, np. w Polsce... - Nie ma
    > takiego miasta,

    W moim nie masz. :-)

    > Tu widac, jaka z ciebie biedna musi byc materialistka...! :-((
    > Do mnie nalezy juz caly swiat - eska...! ;-))

    Raczej z Ciebie.
    Te pieniądze ,,zlotowe ,, dałbyś lepiej rodzinie potrzebującej ...
    Mogę Ci dać namiary na takową ...
    A Ty - za 15 zł . Też w J.G. :-)
    Ważne , że się spotkasz z tymi tysiącami...przeciez o to głównie Ci chodzi ,
    prawda ?


    ***********************************************
    Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
  • aaugustw 10.03.08, 19:22
    arielka49 napisała:

    > Gucio :
    > > Tych dalszych sasiadow mam takze pelno, np. w Polsce... - Nie ma
    > > takiego miasta,
    -----------
    > W moim nie masz. :-)
    - - - - - - - - - - -
    A gdzie mieszkasz...?
    _____________________________________.
    arielka49 napisała dalej (do A...):
    > Te pieniądze ,,zlotowe ,, dałbyś lepiej rodzinie potrzebującej ...
    > Mogę Ci dać namiary na takową ...
    - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Robie to od dawna... - Twoje namiary mnie nie sa potrzebne...!
    (jeszcze podasz swoj adres i jak bede wtedy wygladal...!) ;-))
    _____________________________________________________________.
    arielka49 napisała dalej (do A...):
    > A Ty - za 15 zł . Też w J.G. :-)
    - - - - - - - - - - - - - - -
    Przeciez pisalem, ze lubie juz wygody, wiec gdzie indziej
    zarezerwowalem...!
    _____________________________________.
    arielka49 napisała dalej (do A...):
    > Ważne , że się spotkasz z tymi tysiącami...przeciez o to głównie
    Ci chodzi , prawda ?
    - - - - - - - - - - - - -
    Co znaczy glownie...!? - To moi bracia i siostry... - Bardzo wielu z
    nich bylo juz u mnie po pare razy w domu. To wielka rodzina - na
    caly swiat...! ;-))
    A... ;-))
  • aaugustw 09.03.08, 17:36
    1962wolf napisał:
    > pierwsze słysze by przyzwoity hotel miał na swej posesji
    > pole namiotowe, ale mniejsza z tym...
    ______________________________________.
    Do tego maja jeszcze i domki: Ha, ha, ha... ;-))
    (psa mozesz sobie zabrac ze soba - za darmo)
    www.naskarpie.wpt.pl/cennik.html
    A... ;-))
  • arielka49 09.03.08, 18:07
    Guciek ... co TY ściemniasz ...:-)
    Ty zapewne będziesz tutaj :
    www.drejk.emeteor.pl/
    Uważaj na właściciela.
    Dla niego tylko kasa się liczy.
    Po trupach - do celu. :-)

    ***********************************************
    Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
  • aaugustw 08.03.08, 19:51
    daleh napisał:
    > Odpowiem Ci bez komentarza,co mogę pomyśleć o tych waszych fotkach
    na kanapie... Mialem na myśli Twoj sposób komunikowania sie z
    otoczeniem,którego język nie budzi sympatii,a sposób w jaki
    opisujesz swoje doznania związane z trzeźwością
    > maja skutek odwrotny do tego jakiego oczekujesz.Nie potrafisz
    zrozumieć o czym sie pisze i odpowiadasz nie na temat...Masz
    górnolotne idee a zbyt ubogi język, aby dotrzeć do czytelnika i
    przekazać mu co naprawdę chcesz napisać...
    > Później masz pretensje do całego świata,ze Cie nie rozumie...
    > Aby z sensem i zrozumieniem pisać,sama duchowość,to za mało...
    __________________________________________________.
    Ja mam wrazenie, ze ty, daleh siedzisz tu jak na tureckim kazaniu,
    kiedy mowa o trzezwosci i duchowym rozwoju...!
    A... ;-))
    Ps. Zazdroscisz im samotny odyncu...!?
  • daleh 08.03.08, 20:03
    august...
    Ja mam wrazenie, ze ty, daleh siedzisz tu jak na tureckim kazaniu,
    kiedy mowa o trzezwosci i duchowym rozwoju...!
    ----------------------
    Kiedy Ciebie czytam ,a zdarza mi sie to czasami,to widzę przed sobą
    wrak człowieka którego jedyna deska ratunku,stalą sie wspólnota AA...
    Dotąd wszystko w porządku,schody zaczynają sie dopiero wtedy,kiedy usiłujesz
    przekonać wszystkich,ze jesteś odkrywca jedynie słusznej drogi...Tylko
    zapominasz dodać ze dla Ciebie i tego sie trzymać...
    Ja to nawet potrafię Cie zrozumieć,bo wykorzystałeś inne możliwości,
    a teraz nie pijesz,a o to przecież chodzi...
  • aaugustw 08.03.08, 20:15
    daleh napisał:
    > Kiedy Ciebie czytam ,a zdarza mi sie to czasami,to widzę przed
    sobą wrak człowieka którego jedyna deska ratunku,stalą sie wspólnota
    AA... Dotąd wszystko w porządku,schody zaczynają sie dopiero
    wtedy,kiedy usiłujesz przekonać wszystkich,ze jesteś odkrywca
    jedynie słusznej drogi...
    _______________________________________________________.
    Nie mam akurat nic innego do roboty, wiec odpisze tobie:
    Tego co ty "widzisz przed soba" nie bede komentowal, bo
    chorych sie nie doluje... - Mowisz, ze dla mnie jedyna
    deska ratunku,stala sie wspólnota AA... Tu masz racje, ale
    to nie jest tak do konca, jak ty to znowu "widzisz przed soba",
    bo w tej Wspolnocie, jedynym i najwyzszym autorytetem jest
    milujacy Bog, jakkolwiek moze On sie wyrazac w sumieniu kazdej Grupy.
    (nie wiem ile z tego zrozumiales, ale moze akurat cos tam dotarlo do
    tej twojej rycerskiej glowy...!?) ;-))
    A...
  • 1962wolf 08.03.08, 20:21
    o ile mi wiadomo a wiadomo mi sporo
    w prawdziwym AA-niewiele jest o bogu
    sporo o sile wyższej
    kwantyfikacja "bóg jakkolwiek go pojmujemy" jest wąskie jak
    stringi
    bóg to bóg-i nie mozna go pojmować jakkolwiek-istnieje
    tylko "jedna i wszedzie taka sama definicja boga:
    byt stwórczy, nadprzyrodzony, niepodlegający prawom fizyki,
    chemi i rozumu"

    nazewnictwo boga to rzecz wtórna-tak jak nazywanie psów.
    pies to pies i obojętne czy naztwa się azor czy gustaw
  • aaugustw 08.03.08, 20:29
    1962wolf napisał:
    > o ile mi wiadomo a wiadomo mi sporo w prawdziwym AA-niewiele jest
    o bogu sporo o sile wyższej kwantyfikacja "bóg jakkolwiek go
    pojmujemy" jest wąskie jak stringi> bóg to bóg-i nie mozna go
    pojmować jakkolwiek-istnieje tylko "jedna i wszedzie taka sama
    definicja boga:byt stwórczy, nadprzyrodzony, niepodlegający prawom
    fizyki, chemi i rozumu" nazewnictwo boga to rzecz wtórna-tak jak
    nazywanie psów. pies to pies i obojętne czy naztwa się azor czy
    gustaw
    ________________________________________________________.
    1. Juz po pierwszym zdaniu widac, ze malo musisz wiedziec...!
    2. Po przeczytaniu drugiego - nie wiesz prawie NIC i zabierasz glos!
    3. ty probujesz zdefiniowac Boga, robaczku, kto ci dal taka wiedze
    w dziecinstwie...!? - To, co ty robisz to opis bozka ;-))
    4. Bog, piszemy z duzej litery...!
  • daleh 08.03.08, 20:30
    august...
    bo w tej Wspolnocie, jedynym i najwyzszym autorytetem jest
    milujacy Bog, jakkolwiek moze On sie wyrazac w sumieniu kazdej Grupy.
    (nie wiem ile z tego zrozumiales, ale moze akurat cos tam dotarlo do
    tej twojej rycerskiej glowy...!?) ;-))
    --------------------------
    To przerobiony Manifest Lipcowy...Przewodnia rola partii itd.....
  • aaugustw 08.03.08, 20:40
    daleh napisał:

    > august...
    > bo w tej Wspolnocie, jedynym i najwyzszym autorytetem jest
    > milujacy Bog, jakkolwiek moze On sie wyrazac w sumieniu kazdej
    Grupy. (nie wiem ile z tego zrozumiales, ale moze akurat cos tam
    dotarlo do tej twojej rycerskiej glowy...!?) ;-))
    --------------------------
    > To przerobiony Manifest Lipcowy...Przewodnia rola partii itd.....
    ________________________________________________.
    Bylem pewien, ze twoj rycerski helm - zakuty łeb
    nie jest w stanie tego pojac...!
    A... ;-))
  • 1962wolf 08.03.08, 11:56
    a'propo drogi wyjścia: ten weekend spedze cały w domu
    poza tym sądzę ,że spór nie polega na wyborze drogi wyjścia
    tylko o sposobie, opisywania cudzych dróg.
    ja pisze do tych i owych "wy głupole jedne, jak zaczniecie
    korzystac z rozumu to wytrzexwiejecie"
    oni pisza do mnie: jak odkryjesz swoją dusze to poczujesz
    jej ciepło w sercu"
    i tak dalej i tak dalej
    a prawde mówiąc rżymy po obu stronach żłobu , niczym
    narąbane konie węglarzy z ulicy Żelaznej.
    kto wie, to wie, kto nie wie, temu powiem,kiedyś jeszcze
    jakieś 30 lat temu weglarze meili w warszawie wielkie
    perszerony do ciagnięcia ogromnych fur z weglem i często konie
    te dostawały wódkę -nie w formie bezposredniej /choc i takie
    coś widziałem/ ale jednak wódkę , lub piwo.
    hej
  • tenjaras 08.03.08, 13:09
    ja w ogólę nie potrafię zrozumieć ludzi, którzy wypierają duchowość
    ze swojego życia

    najprostsza zasada to "w kupie siła" - wiadomo, że lepiej, ze
    względu na jakość efektu, robić coś z innymi zainteresowanymi
    ludźmi, niż samemu

    tak samo nic dziwnego w tym, że ci, którzy już osiągnęli to, co nam
    przyświeca, są naszym wzorcem, a ci, co podążają naszym wzorem,
    podporą

    nic chorego nie ma w samoobserwacji i nie powtarzaniu błędów, a
    kształtowaniu tego, co nam służy w osiąganiu celów

    jedna z najważniejszych, dla mnie, to - co oddajesz z siebie, to
    otrzymujesz, warto wiedzieć, że wcale nie w dwójnasób, a
    czterokrotnie, a niektórzy uważają, że pięciokrotnie, a na pewno
    lepszej jakości - jeśli rozdaję bęcki, to bęcki otrzymuję, jeśli
    radość, to radość...

    kiedyś nie tylko nie rozumiałem zasad duchowych, ale nawet myliłem z
    religijnością, potem się ich bałem, uważając, że ja jestem
    zbyt "brudny" do normalnego życia, aż wreszcie będąc w stanie bez
    wyjścia, poddałem się

    teraz trzymam z ludźmi, którzy dobrze mi życzą, bo sam sobie dobrze
    życzę i nie widzę w tym żadnego minusa, ani dla nich, ani dla
    siebie...

    --
    Zdrowie oznacza kontakt z rzeczywistością: przeżywanie życia na
    stawianych przez nie warunkach.
  • 1962wolf 08.03.08, 13:58
    ustalmy może jakieś uśrednione forumowo pojęcie duchowości
    bo inaczej każda gadka tutaj zamieniac się będzie jak do
    tej pory w pierdoły
    tu jest na szczęście forum ,a nie mityng i nie zajęcia
    terapeutyczne, ale jakieś ustalenie znaczenia pojęć jest
    konieczne:
    dla mnie duchowość to pewna wyjątkowa cecha człowieka-zdolnośc
    do myslenia anstrakcyjnego, zdolność do przezywania zachwytu
    rzeczami, pojęciami choćby nawet stara filiżanką bez ucha,
    itditd
    duchowośc nie ma dla mnie żadnej wartości , ani znaczenia
    metafizycznego ,lub trenscendentnego-
    gdy podziwiam zachód słońca, swiatło w witraży Wyspiańskiego,,
    słucham muzyki, lezę w Tatry bez przyczyny racjonalnej,
    pływam. uprawiam sex, pracuję i zarabiam /a najlepiej duzo
    zarabiam/ to jest dla mnie duchowość
    aniołki i całą zodiaku-traktuję na równi z mitologią-podoba mi
    się to , póki nikt mi nie każe wierzyć w istnienie
    centaurów w moim lesie.
    amen

    jak usrednimy kilka takich "definicji" t0 może kiedyś nawet
    pogadamy.
  • tenjaras 08.03.08, 14:35
    myślę, że takie ustalanie średniej, to zwykła komplikacja rzeczy, po
    prostu myślmy, co piszący ma zamiar przekazać, bo najczęściej jest
    tak, że z góry wiemy co czytać ;-)

    debaty nie służą rozwiązaniu sprawy, a nierozwiązaniu właśnie,
    dlatego uważam to za komplikowanie

    --
    Aby móc działać, musisz wpierw zaistnieć.
  • janulodz 08.03.08, 14:45
    Dla mnie duchowość to pozytywna energia, romantyzm, radość życia, postrzeganie piękna, dźwieków, natury. Poza tym życzliwość, empatia, miłość, śmiech, łzy, smutek i cudowne wspomnienia.
    Przeciwieństwem tego dla mnie jest duchowość wiązana z religią, kościołem, sektą, wyznaniem. Uczestnictwo w "nabożeństwie", rekolekcjach, przestrzeganie dni świątecznych, postu, i odpustu dla mnie nie jest żadną duchowością.
    Stwierdzenia o braku duchowości u osób nie wierzących w siły nadprzyrodzone jest dla mnie żenujące i nie podejmuję sie nawet dyskusji, gdzie w chwili obecnej przebywa moja dusza. I co mnie czeka po śmierci. Dla mnie piękna jest chwila. I łapię każdy dzień.
    A na marginesie:
    Po co do tej duchowości jest potrzebny alkoholizm?

    Chyba, ze nie ma duchowości bez alkoholiczności, ale to już temat na inne kazanie.
    I to by było na tyle
  • beka.smiechu-w.sali.obok 08.03.08, 14:51
    zgadzam sie z janu, duchowosc nie musi byc wiazana z
    religia/sekta/tradycja, a nawet gdy takowa jest jest bardziej
    podejrzana- bo zachodzi podejrzenie, ze inspirowana jest z zewnatrz,
    a duchowosc powinna byc autonomiczna i samorodna.

    mowienie "nie rozumiem ludzi, ktorzy wypieraja sie duchowosci" jest
    oczywiscie manipulacja, nikt tu nie wypiera sie duchowosci- zachodzi
    zwyczajny proces- po prostu pewne grono przyprawilo
    pojeciu "duchowosc" okreslona gebe, z ktora nie kazdy musi sie
    zgadzac- wiec wypieranie sie dotyczy tej konkretnej "duchowosci",
    nie tej szeroko pojetej.

    nie zauwazylem tu jak dotad zadnego tepego hedonisty ( bo swiadomy
    hedonista tez ma duchowosc), kazdy ma jakies cele, wartosci,
    poglady, oczekiwania- i to jest wlasnie duchowosc, a nie wchodzenie
    w jakies konwencje.
  • tenjaras 08.03.08, 15:22
    duchowość to praktyczne zasady do zastosowania życiowego, a nie
    pusty farmazon w ustach złotoustych - jeśli mówimy o duchowości, to
    nikomu jej nie możemy odbierać

    > Przeciwieństwem tego dla mnie jest duchowość wiązana z religią,
    > kościołem, sektą, wyznaniem. Uczestnictwo w "nabożeństwie",
    > rekolekcjach, przestrzeganie dni świątecznych, postu, i odpustu
    > dla mnie nie jest żadną duchowością.

    jak można powiedzieć, że jakiś jogin, buddysta, katolik, człowiek,
    który poznaje zasady duchowości, jest jej przeciwieństwem?

    przestrzeganie zasad nie jest duchowością?

    --
    Nim zaczniesz żyć z kimś, naucz się żyć ze sobą.
  • 1962wolf 08.03.08, 15:33
    Jaras co z Tobą?
    toć Janu napisał chyba jasno,że wielokrotnie taka zwana
    duchowośc ogranicza się do liturgicznej-obrzędowości -czyli
    folkloru
    i klops
    chyba mi nie powiesz ,że wszyscy jogini na ulicach Delhi
    nabierający białasów na kilka rupii są "duchowo" oświeceni?
    zakładam ,że byłeś w Delhii, a jeśli nie byłeś to uwierz
    mi na słowo. kobry zębów nie mają, połowa fakirów to
    zwykłe farmazony ,jak nasi rzekomi kalecy w Częstochowie
    zastanawiałeś się kiedyś Jaras jakim cudem w dni
    pielgrzymek potrafią ściagnąć z całej polski te wszystkie
    kaleki?----teoretycznie nie powinni mieć ani sił , ani
    zdolności ,ani pieniędzy.

    oczywiście wśród fakirów i dominikanów z Tyńca-zdarzają się
    często ludzie naprawdę uduchowieni
    tak samo jak wśród ateistów
    nie mam zdania tylko na temat feministek
    hej
  • 1962wolf 08.03.08, 15:37
    tu nie mityng
    ....................
    moje własne zdanie na temat uzaleznień z uwzględnieniem
    wszelkich niuansów jest takie:
    by stać się alkoholikiem trzeba się napić alkoholu-
    przynajmniej raz w zyciu.
    jesli się tego nie uczyni-mozna zostać czubkiem na przykład
    ale to już chyba na innym forum?.co?
    jesli nie lubisz Jaras rozmawiać z innymi ludxmi- nie ma
    sprawy
    ale nie pisz czegoś takiego ":"dobrz by było............"
    a kim Ty jestes ,być pisał nam , co by było dobrze ?
    skoro uważasz ,że tak jest dobrze, to sobie pisz sam do
    siebie i na nas nie zwracaj uwagi.
    to proste jak drut.

  • 1962wolf 08.03.08, 15:41
    jedyne co mogę napisac na temat Postu Eli-to takie krótkie
    zdanie.
    jesli uporałas się ze swoją cielesnąścią i psychitarią -
    ratuj swoją duszę.............nikomu to nie przeszkadza,
    lecz nie pisz ,że "niezorganizowani" cos tam i tak dalej.
    na przykład dla mnie cielsnośc i psychologia to tak zwana
    psycho-somatyka-i tak widze dusze moją
    nie oczekuję ,że Ty też tak masz, lecz prosze nie pisz ,że
    wszyscy mają dusze , bo to kpina.
    pisz ,że Ty masz duszę............w to mogę uwierzyć.
  • ela_102 08.03.08, 15:45
    Wilk..
    rozbawiłeś mnie..
    Ty bedziesz mi mówił co mam pisać? co z Toba?
    a swoją droga ciekawe gdzie to wyczytales...o czym piszesz?
    --
    ***Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania***
  • 1962wolf 08.03.08, 15:50
    radze Ci wrócić do Twego pierwszego postu i poczytac co
    sama napisałaś
    coraz częściej zauważam u Ciebie i Jarasa pewna manierę-
    macię krótką pamięć do tego co sami pisujecie.
    a Jarasowi skoro taki autonomista radzę by dla "dobrze by
    było" tez nie pisał nigdy "my" tylko pisał "ja"
    bo diabli wiedza kogo ma na mysli pisząc co pisze.
    zmykasz Jaras za każdym razem z rozmowy, gdy nie możesz się
    w niej wykreować na jedynego sprawiedliwego.to dziecinne.
  • 1962wolf 08.03.08, 15:52
    sam Jaras napominał niedawno w swej encyklice-by
    pisać "dobrze by było pisac tylko o samym sobie" /cós w tym
    stylu /więc pisz Elu o samej sobie-a nie
    o "njiezorganizowanych"
    i ćwicz pamięć
  • ela_102 08.03.08, 15:55
    Tezę o sobie?
    tego nie robię...bo o sobie wiem wszystko..
    nie potrzebuje już zadnych tez...na swoj temat;-)

    przypomnij sobie co to jest TEZA..
    i jaki ma cel..
    --
    ***Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania***
  • aaugustw 08.03.08, 15:52
    1962wolf napisał:
    > ...to dziecinne.
    _________________.
    Slodkie to to...!!
    A... ;-))

  • ela_102 08.03.08, 15:53
    Ja wiem co napisalam..
    natomiast Ty nie wiesz co przeczytales...
    --
    ***Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania***
  • aaugustw 08.03.08, 15:55
    Ela na102 napisała:
    > Ja wiem co napisalam..
    > natomiast Ty nie wiesz co przeczytales...
    __________________________________________.
    To samo ma daleh (co i wolfik!)...!
    A... ;-))


  • ela_102 08.03.08, 15:57
    dokladnie...to samo:-))))
    tyle ze wolfik ma jeszcze to "coś"
    dobrze się zapowiada;-)
    --
    ***Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania***
  • tenjaras 08.03.08, 16:02
    > a Jarasowi skoro taki autonomista radzę by dla "dobrze by
    > było" tez nie pisał nigdy "my" tylko pisał "ja"
    > bo diabli wiedza kogo ma na mysli pisząc co pisze.

    hehehe - nie masz lepszych autorytetów?
    po co szukasz wyjaśnień u tych, którzy nie potrafią Ci ich udzielić?

    --
    Jak to się robi? Bez kłamstw, bez uprzedzeń, bez wahania.
  • aaugustw 08.03.08, 15:47
    1962wolf napisał:
    > ...na przykład dla mnie cielsnośc i psychologia to tak zwana
    > psycho-somatyka-i tak widze dusze moją...
    ________________________.
    Czyli "maslo maslane"...!
    A...
  • tenjaras 08.03.08, 15:45
    wolf, do tej pory rozmawiałem z Tobą jako z wolfem, facetem, który
    właśnie udał się na terapię - ze znanych sobie powodów, ale dzięki
    temu zwróciłem na Ciebie uwagę

    a Ty teraz się do mnie zwracasz jako reprezentant jakiejś większej
    grupy ludzi, a może tylko się chowasz? ...ze znanych sobie powodów

    --
    To, że dotychczas życie sprawiało ci ból, nie znaczy, że nadal musi
    tak być.
  • aaugustw 08.03.08, 15:50
    tenjaras napisał:
    > wolf, do tej pory rozmawiałem z Tobą jako z wolfem, facetem, który
    > właśnie udał się na terapię - ze znanych sobie powodów, ale dzięki
    > temu zwróciłem na Ciebie uwagę
    > a Ty teraz się do mnie zwracasz jako reprezentant jakiejś większej
    > grupy ludzi, a może tylko się chowasz? ...ze znanych sobie powodów
    ___________________________________________.
    To jedna z tysiaca jego masek karnawalowych!
    Ta akurat daje mu poczucie bezpieczenstwa, dla tego
    przestraszonego dzieciaka, ktory w nim siedzi...!
    A... ;-))
  • tenjaras 08.03.08, 15:59
    tutaj niejeden jest cwany

    bo literki to nie oczy...

    --
    Nim zaczniesz żyć z kimś, naucz się żyć ze sobą.
  • ela_102 08.03.08, 15:38
    Wilk:
    zastanawiałeś się kiedyś Jaras jakim cudem w dni
    pielgrzymek potrafią ściagnąć z całej polski te wszystkie
    kaleki?----teoretycznie nie powinni mieć ani sił , ani
    zdolności ,ani pieniędzy.


    kto to są kaleki?

    --
    ***Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania***
  • 1962wolf 08.03.08, 15:46
    kaleki, kalecy ,inwalidzi, niepełnosprawni, itd itd
    uzyłem formy poprawnej Elu- napisałem "te wszystkie kaleki"
    mogłem też napisac "Ci wszyscy kalecy", lub Ci wszyscy
    niepełnosprawni" itd
    słowo kaleka jest w słowniku poslkim kapalińskiego
    zdefiniowane wczesniej niż data Twoich urodzin.
    troche szacunku do własnego języka Elu--
    słowo"niepełnosprawni" to bardzo nieudana i ułomna forma
    tłumaczenia z angielskiego.
    w Paryzu jest Plac i Pałac Inwalidów-jako wyraz szacunku dla
    weteranów wojen .
    W warszawie też jest Plac Inwalidów
  • ela_102 08.03.08, 15:49
    a jakbyś siebie określił...
    z twoim ograniczeniem wynikajacym z alkoholizmu?
    kaleka?
    jesli tak to Ok:-)

    --
    ***Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania***
  • tenjaras 08.03.08, 15:39
    co ze mną?

    nic

    nie szukam błędów u innych by usprawiedliwić własne zachowania, nie
    interesują mnie ludzie, którzy cwaniakują i udają, a konkretni i
    prawdziwi

    --
    Głównym naszym problemem okazał się kompletny brak siły duchowej
    (Anonimowi Alkoholicy str.38).
  • tenjaras 08.03.08, 15:54
    > kaleki?----teoretycznie nie powinni mieć ani sił , ani
    > zdolności ,ani pieniędzy.

    dla mnie to ludzie, którzy potrafią sięgać po najlepsze, mimo swoich
    ograniczeń, znam kilka takich osób

    --
    Zdrowie oznacza kontakt z rzeczywistością: przeżywanie życia na
    stawianych przez nie warunkach.
  • aaugustw 08.03.08, 15:59
    tenjaras napisał:

    > > kaleki?----teoretycznie nie powinni mieć ani sił , ani
    > > zdolności ,ani pieniędzy.
    - - - - - - - - - -
    > dla mnie to ludzie, którzy potrafią sięgać po najlepsze, mimo
    swoich ograniczeń, znam kilka takich osób
    _________________________________________.
    Ja tez znam takich zwyciezcow, ale oni chcieli...!
    Zobacz na takiego wilczka, jezeli on dalej tak
    bedzie sie upieral na swoje i nie zechce sie rozwijac
    "psycho-somatycznie!" ;-)) , toz to kaleka gotowa z niego bedzie...!
    A... ;-))
  • tenjaras 08.03.08, 16:10
    niektórzy mają dobre podejście: albo wyjdzie, albo nie

    ale zapominają, że ta cała psycho-somatyka, dla alkoholika, to jak
    glista, która sama wychodzi z ziemi dopiero jak poleje

    bo na zaangażowanie ich nie stać

    --
    Żeby kochać innych, musisz najpierw pokochać siebie.
  • 1962wolf 08.03.08, 15:24
    przyznam ,ze wypowiedź Jarasa kompletnie mnie rozłozyła-skoro
    tu nie jest mityng-tylko forum
    jesli tu nie jest terapia-tylko netowe miejsce go pogadania
    dla pijaków
    to o czym mamy gadać? skoro każda debata według Jarasa to
    komplikowanie.
    poza tym jakie to sprawy mamy tu do rozwiązania , o
    których nie warto debatować?
    znaczy jak?
    mamy usiąść jak na mityngu- każdy z nas walnie po kilka
    zdań na dowolny temat, od sasa do lasa, a na końcu wyjdziemy
    z forum w poczuciu mistycznego spełnienia?
    ja tutaj kurde nie załatwiam ,ani nie rozwiązuję żadnych
    spraw
    chętnie pogadam, nawet o alkohliźmie, o tak zwanej
    duchowości, mogę nawet pogadac o aksjomatach w teologii
    katolickiej, lub efekcie cieplarnianym-------lecz jesli każda
    debato-rozmowa na powyższe tematy jest komplikowaniem
    rozwizywania spraw to ok -wymiękam
    zatem nie będę debatował natomaist napiszę co chcę.:

    kto wierzy ,ten wierzy
    ból zęba usmierzy
    prócz proszku od bólu
    drewniany szkaplerzyk

    gdy głowę rozwalę
    lub boli mnie noga
    chirurga zawołam ,
    lecz nie pana boga

    hej


  • tenjaras 08.03.08, 15:30
    każdy z nas ma swoje zdanie, próby wpłynięcia na jego zmianę nic nie
    wnoszą oprócz poczucia spełnienia moderatorom

    dobrze byłoby wyrażać własne zdanie na temat uzależnień i ich
    niuansów sytuacyjnych, skoro tu taki temat przewodni, a
    niekoniecznie na temat czyjegoś zdania

    --
    Jeśli coś działa, nigdy tego nie poprawiaj. Jeśli nie działa,
    poprawiaj do skutku.
  • aaugustw 08.03.08, 15:37
    ela_102 napisała:
    > Nie tak dawno mysza postawiła przed nami tezę o "samodzielnych"
    > i "niesamodzielnych" sadząc ze Ci drudzy to biedni pozbawieni
    > Miłości i wsparcia bliskch osób...ludzie...rekompensujący brak
    > spelnienia podstawowych emocji uczestnictwem w terapiach i w AA...
    > ja uważam ją za absolutnie mylną ale mam na jej miejsce swoją...
    > którą tutaj przedstawię...
    > na tym Forum nie o sposoby wychodzenia z uzaleznienia jest spór..
    > lecz o to co z tego uzaleznienia nalezy wyprowadzić..
    > samodzielni...odrzucają czynnik duchowy...(nie ma potrzeby
    leczenie czegoś co nie istnieje) i dla mnie jest to bardzo logiczne
    jak i uzasadnione...po co mam dbać o "ogon" którego nie
    posiadam...lub o trzecią nogę...
    > "niesamodzielni" dawono uporawszy się z własna chorobą w jej
    czesci cielesnej i psychicznej...zajmują się rozwojem "swojej"
    duszy... co wywoluje u pierwszych ogólny smiech i kpinę...no bo ONI
    dbaja o coś co nie istnieje...(rzeczywiscie moze to sie wydawać
    idiotyczne) Ci co są posrodku twierdząc że jakąś tam duchowośc
    posiadają ale nie mają potrzeby jej "rozwoju" tak naprawdę nie
    wiedza o czym piszą... bo gdyby ten czynnik uznawali...nigdy nie
    kpili by z tych co podarzają ta drogą...
    > w końcu ten czynnik istnieje zupelnie poza alkoholizmem...pomimo
    > alkoholizmu...(wiele osob nieuzaleznionych się rozwija) a w moim
    > przypadku dzięki niemu...tak sobie porozważałam...
    > może inni też mają coś do powiedzenia...(nie czytaj Judzenia)
    __________________________________________________.
    Wlasnie przeczytalem te Twoje rozwazania, sa po prostu,
    jak zawsze TRAFNE i SUPERowe...!
    A...
  • 1962wolf 08.03.08, 16:16
    "niesamodzielni" dawono uporawszy się z własna chorobą w jej czesci
    cielesnej i psychicznej...zajmują się rozwojem "swojej" duszy...
    co wywoluje u pierwszych ogólny smiech i kpinę...no bo ONI dbaja o
    coś co nie istnieje...(rzeczywiscie moze to sie wydawać idiotyczne)
    ...............
    to są Twoje słowa Elu , nie moje
    w dodatku jest w nich intencja ,że na przykład taki ktoś
    jak ja, śmieję się z Ciebie i tak dalej i tak dalej
    więc nie wypieraj się tego co chciałaś przekazać w tym
    zdaniu bo to nie prowadzi do niczego, w dodatku sugeruje,
    że piszesz do nikogo , o nikim , czyli w próżnię.
    to dziecinne
    a jesli chodzi o "kaleki" to chyba średnio rozgarnięty
    człowiek dostrzega w tym co napisałem pewną ironię, ale też
    dostrzeże ,że napisałem kilka zdan dalej, że uduchowieni
    ludzie są wszędzie.
    pisałaś o sporze pewnym na tym forum--nie o płaszcyxnie
    porozumienia.
    ja kpię z posiadania duszy tylko w jednej sytuacji.gdy ktoś
    mi ją wmawia, lub twierdzi autorytatywnie ,że wszyscy ją
    posiadamy.
    dziś napisałem prosty , spokojny post o
    definicji "duchowości" Janu dorzucił kilka zdań, beka bpdaj
    też-ani w tym było agresji, ani złości.jARAS STWIERDZIŁ ,ŻE
    UNIWERSALIZM GO NIE INTERESI, DEBATY SĄ MU POTRZEBNE JAK
    DZIURA W MOŚCIE /sory za capsa/ -i ,że dobrze by było otd
    itd
    skoro dla Jarasa dobrze by było "to". to dla mnie
    jeszczelepiej by było " tamto"
    Ciebie Elu, Jarasa, i złosliwego gnomgusta-nie interesuja
    żadna rozmowa
    alkoholizm też interesuje Was tyle, co mnie zapiekanki w
    Schanghaju.
    chciałem zwyczajnie pogadac o duchowości-bo to cecha
    ogólnoludzka-i alkoholizm czasami się o nią ociera ,a
    czasami ucieka
    to była moja ostatnia próba rozmowy z Wami trojgiem.
    szkoda mojego czasu i zainteresowania.
    trzymajcie się
    zycze Wam powodzenia

  • 1962wolf 08.03.08, 16:24
    uczono mnie w domu i w szkole dawno temu ,żeby osobom
    kalekim ustepowac miejsca w pociągu------o niepełnosprawnych
    nikt wtedy nie słyszał.
    i o ile teraz każdy wie co to takiego "niepełnosprawny",
    to znacznie mniej osób ustapi miejsca takiemu w autobusie ,
    niż za mojego dzieciństwa kalece.
    a jaki wśród częstochowskich kalek procent
    stanowią "uduchowieni" cwaniacy ,a ilu z nich naprawdę pomocy
    potrzebuje i na nią zasługuje.....................to ja coś
    o tym wiem z bliska.
    hej
  • 1962wolf 08.03.08, 16:29
    jesli ktoś robi coś innego niż napisane w "wielkiej
    księdze" znaczy taki ktoś robi nic.
    a jego zaangazowanie jest równe zeru
    takie przedstawienie sprawy, to doskonały przykład jak
    wygląda pisanie w stylu "dobrze by było pisac o samym sobie".
    mam pewnego znajomego- o duszy wie tylko tyle ,że
    chrześcijanie w nią wierzą, od lat leczy w afryce some i
    psyche jednocześnie--napisze mu , lub powiem za dwa
    miesiące......:"posłuchaj niezaangazowany głąbie, nie masz
    duszy ,umyj uszy".
  • ela_102 08.03.08, 16:32
    zmarnujesz mase energi i czasu...
    na podważanie tego co dziala...
    przecież nie musisz tego robić...po co?
    nikt cie nie przymusza abys szedl tam gdzie nie jest twoje miejsce..
    i nie zyl tak jak sobie nie zyczysz.

    taki jestes madry..
    powiedz nie szkoda czasu?

    --
    ***Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania***
  • ela_102 08.03.08, 16:30
    wilk nie o slowo sie rozchodzi...
    lecz o sposob pisania o nich...
    widzisz wsrod nich cwaniakow...
    a ja opiekuje sie nimi 15 lat...i zadnego "cwaniaka" tam nie
    dostrzeglam...zobacz...
    --
    ***Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania***
  • 1962wolf 08.03.08, 17:20
    to dośc logiczne i oczywiste,że wśród tych którym pomagasz
    jest Ci trudno znaleźć cwaniaków---------im nie potrzebna
    Twoja pomoc, tylko im potrzebna naiwność pielgrzymów.
    a wśród prawdziwych kalek bez rąk i nóg-też jest sporo
    naciagaczy, wydrwigroszy itp
    ja nie pisałem o wszystkich w czambuł---uzyłem swego
    rodzaju "generalizacji cynicznej" bo tak się jakoś składa,ze
    najsprawniejsi i skuteczni są wśród nich własnie Ci
    najmniej zasługujący na pomoc.
    dziwie się ,że tego nie potrafisz wyczytac w tym co piszę.
    sądze nawet ,że poprostu nie chcesz tego wyczytac.
    to tak jak moja sugestia o uśrednienie definicji "duchowości"
    na potrzeby rozmowy.
    Jaras uznał ,że mu niepotrzebna takie uśrednienie,a zaraz
    potem dał wykład z górnej półki jak według niego wygląda
    jedna jedyna duchowość,a w dodatku pozwolił sobie nazwac osoby
    inaczej myslące za "niezaangażowane" zyciowo i etycznie itp
    itd etc.
    Janu tez nie pisał o duchowości źle-pisał tylko ,że często
    pod pozorem duchowości kryje się pusta forma "procesyjno-
    sportowa"-i niestety taka własnie forma pozbawiona treści-
    najgłosniej krzyczy o swoich rzekomych zaletach.


  • ela_102 08.03.08, 16:26
    wzajemnie wilku:-)
    powodzenia...

    zwyczajnie gadac o duchowości i alkoholizmie...mozna..ale nie
    tutaj...
    do tego potrzebny jest wzrok...
    kontakt i chęć..

    --
    ***Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania***
  • janulodz 08.03.08, 19:07
    Pozwolę sobie nawiązać do postu przewodniego.

    Jak sobie przypominam Mysza nie napisała, że niesamodzielni są biedni i pozbawieni miłości i wsparcia rekompensujący brak
    spelnienia podstawowych emocji uczestnictwem w terapiach i w AA....


    Mysza napisała, że;
    "samodzielnie" udaje się wytrzeźwieć tym, którzy mają stabilne zaplecze emocjonalne - kochające (przynajmniej po części) rodziny, dzieci, nawet nowe oddane kobiety.
    ....ci, którzy takiego zaplecza przy zaprzestawaniu picia nie mają, z większym prawdopodobieństwem odnajdą się w AA."

    Moim zdaniem takie przeinaczenie tresci miało na celu postawienie w sobie wiadomym celu fałszywej tezy celem wywołania kolejnej zadymy.
    Poza tym zastanawiam się co też może kryć się pod stwierdzeniem:

    "samodzielni...odrzucają czynnik duchowy...(nie ma potrzeby leczenie
    czegoś co nie istnieje)"
    Co to jest czynnik duchowy, który odrzucaja samodzielni?
    Czy ten czynnik duchowy to "duch święty"? Czy też może coś innego, ale na pewno związanego z religią.
    Wnioskuję to z tego, że na temat duchowości w pojęciu "odbiór świata"
    niesamodzielni jak dotąd się nie wypowiedzieli.
    I co ma duchowość człowieka do alkoholizmu?
    Niealkoholik nie odczuwa piękna przyrody, nie marzy, nie śni, nie zachwyca się zachodem słonca, nie czuje radości z życia.?
    Rozwój duchowy tylko dla Niesamodzielnych Alkoholików?
    (no chociaż w ten sposób trzeba się dowartosciować)
    Czym się charakteryzuje Niesamodzielny Alkoholik Rozwijający się Duchowo i czym rózni od samodzielnego?

    Chyba, że mamy różne pojęcie duchowości. Ale o tym pisałem we wcześniejszym poście.
  • ela_102 08.03.08, 19:28
    Janu.
    Twoim zdaniem ktoś tutaj wywołał zadymę?
    gdzie?

    nie widzę ani zadymy...ani jakiegos przekrecania sensu czyjeś
    wypowiedzi...ja ją rozumiem dokladnie tak jak napisalam...
    Ty ją rozumiesz inaczej...i tyle..

    "czynnik duchowy" to nie duchowść...
    w moim pojęciu czlowiek posiada ciało Rozum i duszę..
    w przypadku alkoholizmu cierpią na nim w tym samym stopniu te trzy
    sfery...(istnienia czlowieka)
    przecież nawet pijacy alkoholik czy narkoman...ma pozytywna energię
    i radość gdy się napije lub naćpa...też potafi cieszyć się zachodami
    slońca...jego duchowść wrazliwość istnieje...

    natomist ciało ...psychika i dusza...dzialaja na potrzeby
    uzaleznienia...

    jestem alkoholiczką ...moje cialo bylo bardzo chore...
    moja psychika przypominala "psychę zastaszonego zwierzęcią" łapanego
    we wnyki...a dusza martwa i brudna...pełna nienawiści
    zalu..cierpienia i smutku...do siebie samej przedewszystkim...

    wychodząc z uzaleznienia zadbalam o te trzy strefy a takim samym
    stopniu...i stałam się szczęśliwym człowiekiem..,gotowym przyjąc to
    co los mi z wdziecznoscią...

    pisząc swoja teze...ktora nie jest jakas prawda abosolutną...pisalam
    to co na dany moment uwazam...bez checi wzniecania zadymy...

    natomist nie dziwie sie że ty nie potarafisz tego odczytac inaczej...
    skoro piszesz posty porownujace mnie do sikajacej Felki...lub
    sprzataczki...itd itp..

    to tez elementy tej Twojej duchowosci?

    wiem czym jest zycie bez wiary...
    wiem jak wyglada zycie z Nią...

    jestem więc szczęsciarą...bo tego nie da się nawet porównać..


    --
    ***Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania***
  • janulodz 08.03.08, 20:14
    Przeinaczyłaś sens wypowiedzi Myszy, a nie , jak piszesz tak je zrozumiałaś, ale to mniejsza.

    Wychodząc z uzależnienia pokonałem swoja słabość, jednocześnie WRÓCIŁEM do dawnych zachowań, które w trakcie mojego nałogowego picia odeszły na plan dalszy. Ciało wyleczyłem odpowiednią dietą i zajęciami, a jakoś duszy martwej, brudnej i pełnej nienawiści nie przypominam sobie, żebym miał. Wiem, że przeze mnie moi najbliżsi cierpieli, ale przecież ja ich nie nienawidziłem. Tak samo nie chciałem im robić krzywdy. Kiedy wytrzeźwiałem po destrukcyjnym, paroletnim ciągu staram się im to wynagrodzić. Wierzę, że mi sie to udało. Moja duchowosc jest we mnie. A a propos wiary, to jakoś ci nie wierzę elu.
    Za dużo zadęcia i złości (w negatywnym znaczeniu)jest w tobie.
  • ela_102 08.03.08, 20:22
    janu:

    Za dużo zadęcia i złości (w negatywnym znaczeniu)jest w tobie.

    to iluzja...w ktora Ci wygodniej wierzyć...
    sam taki wlasnie jestes...
    --
    ***Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania***
  • janulodz 08.03.08, 20:23
    Psik, psik
  • ela_102 08.03.08, 20:26
    <ciateczko> <soczek z marchwi>
    na zdrówko:-)
    --
    ***Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania***
  • tenjaras 08.03.08, 20:25
    ostatnio usłyszałem niezłą ciekawostkę, facet po kilku już latach,
    usłyszał z ust żony, że nazywał ją różnie, na każdą literę alfabetu,
    nawet na J, ale nie to Jola

    pisze to, bo zaciekawiło mnie słowo "wynagrodziłem" - jak się
    wynagradza za krzywdy?

    --
    Głównym naszym problemem okazał się kompletny brak siły duchowej
    (Anonimowi Alkoholicy str.38).
  • arielka49 08.03.08, 20:27
    Jaras :


    > pisze to, bo zaciekawiło mnie słowo "wynagrodziłem" - jak się
    > wynagradza za krzywdy?


    Słuszne pytanie osoby , która przez prawie całe swoje życie
    była SAMOTNA .

    ***********************************************
    Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
  • tenjaras 08.03.08, 20:50
    ja zadośćuczyniam

    --
    Nim zaczniesz żyć z kimś, naucz się żyć ze sobą.
  • aaugustw 08.03.08, 19:47
    janulodz napisał:
    > Mysza napisała, że;
    > "samodzielnie" udaje się wytrzeźwieć tym, którzy mają stabilne
    zaplecze emocjonalne - kochające (przynajmniej po części) rodziny,
    dzieci, nawet nowe oddane kobiety.
    > ....ci, którzy takiego zaplecza przy zaprzestawaniu picia nie
    mają, z większym prawdopodobieństwem odnajdą się w AA."
    _____________________________________________________.
    Janu, sam wiesz, ze wypowiedz ta ma rece i nogi, ale nie ma glowy...!
    "Stabilne zaplecze emocjonalne", co to za bzdura...!? -
    Rownie dobrze moglbym napisac: "Zdrowi emocjonalnie" przestana pic.
    Co znaczy dalej; "kochajace rodziny" w alkoholizmie...!? -
    Ilez ta zona, dzieci, matka, ojciec moga przymykac oczy na
    alkoholika?
    Tu wlasnie pomaga tylko TWARDA MILOSC, dzieki tej zostala
    zapoczatkowana moja abstynencja, kiedy zona z dziecmi odeszli...
    Mysza pisze dobrze, ale to dot. podpijania mleka kotu...!
    Ale skad ty - drobnopijoczek mozesz o tym wiedziec...!?
    A...
  • tenjaras 08.03.08, 20:20
    > I co ma duchowość człowieka do alkoholizmu?

    to co mnie ukształtowało, charakteryzowało się tłamszeniem - wciąż
    miałem komunikat, że jestem do niczego i nie udało mi się przed tym
    umknąć, jedynym ratunkiem był stan upojenia, sztucznej
    rzeczywistości, w której jakoś mogłem funkcjonować, dopiero gdy
    zdałem sobię sprawę, do czego się doprowadziłem w posłuszeństwie
    wobec tego tłamszenia i zrozumiałem, że wykorzystuję to na potrzeby
    swojego uzależnienia, zmieniłem się, miałem program zdrowienia z
    alkoholizmu do wykorzystania, na dzień dobry, no to skorzystałem

    ta przemiana ma wszystko wspólne z alkoholizmem, duchowością i
    człowiekiem

    --
    Głównym naszym problemem okazał się kompletny brak siły duchowej
    (Anonimowi Alkoholicy str.38).
  • janulodz 08.03.08, 20:29
    Ja nie zaczynałem picia w punkcie w którym byłem niczym.
    Zaczynałem, gdy byłem KIMŚ. I to nas jaras diametralnie różni.
  • aaugustw 08.03.08, 20:35
    janulodz napisał:
    > Ja nie zaczynałem picia w punkcie w którym byłem niczym.
    > Zaczynałem, gdy byłem KIMŚ. I to nas jaras diametralnie różni.
    ______________________________________________.
    Ja caly czas widze te roznice miedzy wami...!
    Ty zaczynales w punkcie kiedy byles ASem...!
    A teraz jestes ... (reszty dokoncz sam!).
    A u Jarasia jest odwrotnie...! ;-))
    A...

  • daleh 08.03.08, 20:39
    jaras...
    to co mnie ukształtowało, charakteryzowało się tłamszeniem - wciąż
    miałem komunikat, że jestem do niczego i nie udało mi się przed tym
    umknąć,
    -----------------------
    Ja tak miałem kiedy bylem na ciężkim kacu po długim ciągu...Kiedy mi to
    przechodziło szybko stawałem na nogi i bylem porostu sobą,czyli bez
    kompleksów...Dlatego pewnie żyje na innych zasadach niż Ty...
  • tenjaras 08.03.08, 20:59
    dokładnie daleh, bardzo się cieszę, że to wreszcie napisałeś, bo
    można było odnieść wrażenie, że mylę się co do Ciebie, to co Ty
    nazywasz głupotą, ja nazywam chorobą, a z choroby łatwiej się
    wyzwolić niż głupoty - byłem chory i dlatego tak postępowałem, a nie
    inaczej, teraz gdy wyzdrowiałem, nie mam już sobie nic do
    zarzucenia, gdybym był głupcem, musiałbym wciąż mieć się na
    baczności, by mi nie zrobił się jakiś nawrót...

    --
    To, że dotychczas życie sprawiało ci ból, nie znaczy, że nadal musi
    tak być.
  • daleh 08.03.08, 21:12
    jaras...
    musiałbym wciąż mieć się na
    baczności, by mi nie zrobił się jakiś nawrót...
    --------------------------
    A nie masz sie na baczności,jak to określiłeś...?
    --------------------------
    jaras...
    teraz gdy wyzdrowiałem, nie mam już sobie nic do
    > zarzucenia
    --------------------
    Czujesz sie usprawiedliwiony tak?
    To tez inaczej niż ja...Zmarnowane tyle lat,ale nauczyłem sie żyć
    ze zmorami z przeszłości,choć usprawiedliwienia czy rozgrzeszenia nie
    oczekuje...Rozliczyłem sie z przeszłością w jakiś sposób i tyle...
  • aaugustw 08.03.08, 21:19
    daleh napisał:
    > Czujesz sie usprawiedliwiony tak? To tez inaczej niż ja...
    Zmarnowane tyle lat,ale nauczyłem sie żyć ze zmorami z
    przeszłości,choć usprawiedliwienia czy rozgrzeszenia nie
    oczekuje...Rozliczyłem sie z przeszłością w jakiś sposób i tyle...
    _______________________.
    Wspolczuje..!
    To brzmi w moich uszach; "jakos to bedzie" :-((
    A... ;-))
  • daleh 08.03.08, 21:24
    august...
    To brzmi w moich uszach; "jakos to bedzie" :-((
    --------------------
    Ty to zakręcony jesteś,bo jak mogłeś nawet pomyśleć,ze interesuje mnie
    Twoja opinia w tym temacie...
  • aaugustw 08.03.08, 21:29
    daleh napisał:
    > Ty to zakręcony jesteś,bo jak mogłeś nawet pomyśleć,ze interesuje
    mnie Twoja opinia w tym temacie...
    _______________________________________________.
    No wiesz... - Nie rob sie taki wazny, daleh, bo
    to byloby ostnia rzecza, zebym ja interesowl sie
    tym czym ty sie interesujesz...!
    A...
  • daleh 08.03.08, 21:36
    august...
    No wiesz... - Nie rob sie taki wazny, daleh, bo
    to byloby ostnia rzecza, zebym ja interesowl sie
    tym czym ty sie interesujesz...!
    -------------------
    Czyżby przestały Cie interesować kobiety i śpiew ???
  • tenjaras 08.03.08, 21:54
    > A nie masz sie na baczności,jak to określiłeś...?

    nie mam, jedyne co w życiu stosuję to coś co nazywam uważność -
    staram się jak najszybciej wyłapywać swoje błędy i jak najszybciej
    wyłapywać dobre pomysły, by mieć coraz wygodniej - ale nie znaczy
    to, że łatwiej, jednak wzrost w rozwoju osobistym ma swoje
    konsekwencje

    a napewno nie boję się alkoholu, jeśli to miałeś na myśli


    > Zmarnowane tyle lat,ale nauczyłem sie żyć
    > ze zmorami z przeszłości,choć usprawiedliwienia
    > czy rozgrzeszenia nie oczekuje...
    > Rozliczyłem sie z przeszłością w jakiś sposób i tyle...

    jeśli żyjesz ze zmorami z przeszłości to nie rozliczyłeś się i tyle,
    a jedynie na tyle, by mieć teraz względny spokój, niczym nie
    zakłócany - tak to ja nie chcę żyć

    ani jednego dnia swojego życia nie zmarnowałem - choć nie miałbym
    nic przeciwko temu, gdyby moja teraźniejszość przyszła trochę
    wcześniej ;-)

    --
    Żeby kochać innych, musisz najpierw pokochać siebie.
  • daleh 08.03.08, 22:03
    jaras...
    jeśli żyjesz ze zmorami z przeszłości to nie rozliczyłeś się i tyle,
    a jedynie na tyle, by mieć teraz względny spokój, niczym nie
    zakłócany - tak to ja nie chcę żyć
    -------------
    Nauczyłem sie z nimi żyć tak jak z obecnością alkoholu...Przeinaczyłeś moje
    słowa,bo nie pasowały do koncepcji Twojej odpowiedzi...Jesteś niewiarygodny,a co
    za tym idzie Niepoważny i tak należy Cie traktować...
  • tenjaras 08.03.08, 22:22
    niekoniecznie przeinaczyłem, ale na pewno jestem subiektywny - Ty
    wiesz o czym piszesz, ja nie muszę, w dupie mam koncepcje moich
    odpowiedzi, jakie tam sobie obmyślasz

    nie muszę być wiarygodny w Twoich oczach - to Twoja rola, a z tego
    jak Cię tu czytam, to żyjesz jedynie dzięki ochronie jaką inni
    oferują - najpierw, latami pijąc, nie radziłeś sobie z
    odpowiedzialnością (tak jak i ja) i inni musieli za Ciebie brać
    wysiłek, gdy przestałeś pić, schroniłeś się między trzeźwych, by nie
    wodzić siebie na pokuszenie, teraz na tym forum też robisz to samo,
    marnujesz czas, bo nie masz lepszego pomysłu - tak Cię postrzegam

    --
    Żeby kochać innych, musisz najpierw pokochać siebie.
  • daleh 08.03.08, 22:27
    jaras...
    w dupie mam koncepcje moich
    odpowiedzi, jakie tam sobie obmyślasz
    ---------------
    W dupie to masz swój autorytet który tak nieudolnie i na fałszu probujesz
    budować...Wyrywanie zdań z kontekstu,przeinaczanie znaczenia slow nie wzbudzają
    zaufania i wiarygodności nie tylko Twojej...
  • tenjaras 08.03.08, 22:58
    mój autorytet jest dla mnie i ja wiem jak go traktować, Twoje zdanie
    na mój temat, to tylko złudzenie

    pokaż wreszcie swój autorytet, jakieś zdanie chociaż...

    --
    Aby móc działać, musisz wpierw zaistnieć.
  • daleh 08.03.08, 23:01
    jaras...
    mój autorytet jest dla mnie i ja wiem jak go traktować, Twoje zdanie
    na mój temat, to tylko złudzenie
    --------------------
    słowo pisane zawierające kłamstwa to są złudzenia...To jak określić Twoje życie
    które tak gloryfikujesz...
  • tenjaras 08.03.08, 23:08
    odwiedził to forum Twój poziom, to się dogadasz, dobranoc

    --
    Obstawaj przy Nie Byle Czym, bo inaczej byle co cię przewróci.
  • daleh 08.03.08, 23:13
    tenjaras napisał:

    > odwiedził to forum Twój poziom, to się dogadasz, dobranoc
    ----------------------
    Twoja szkoła Jaras...
  • 1962wolf 08.03.08, 23:19
    do mnie! do mnie ! do mnie!
    wy trzeźwe duchy w orli lot
    aaowskim szlakiem
    biegajcie ..zanim jebniem w płot

    hej
  • janulodz 08.03.08, 23:49
    Siemka Eska.
    Zobacz, jak to jest. Jak August obraża męża Magdy, który nigdy na tym forum nie był i pisze obrzydliwe wiazanki na nia samą, albo na innych użytkowników forum to jest wsjio w pariadkie i ela sie cieszy. Ale jak ktoś napisał parę słow o zonie Augusta, to elżunia zapałała świętym oburzeniem.
    Z kolei, jak Elka obrabia cztery litery mojej córce i Twojemu synowi, to świnty agostino jest zawstydzony, że arielka wygarnęła babsku (Elce) prawdę. Co ta gorzała im z mózgów narobiła.
  • e4ska 09.03.08, 00:04
    Janu...

    nic mnie nie obchodzi, co osoby zainteresowane swoim kontem pisują tu w taki czy
    inny sposób.

    tutaj pisze zaledwie parę osób. Nie ma sensu im przeszkadzać.

    Producenci setek postów mają wymierne korzyści. Ku chwale G. , panie teges.
    Twój oponent tuczy się na łączce tutejszej - twoimi postami też.

    Nie bądź naiwny. Nie pisz.

    Nie ośmieszaj się.

    Nawet nie wiadomo, kto tu moderuje. Gdzie jest Tynia np? Gdzie Chilum?

    Jak na rocznicę roku pamiętnego - ideał sięgnął bruku:)))

  • janulodz 09.03.08, 00:19
    No, ale jak to?
    Zostawić, to jakby pogodzić się z tym całym bajzlem. Komerchą oszołomstwem, klikaniem w banerki, biciem piany, postami na rekordy i mydleniem ludziom oczu. Trójka sekciarzy, w tym dorobkiewicz, oszołom i szparka sekretarka. Niezłe trio. Popierane przez Górę.
    Czytajta ludziki. Macie chleb i igrzyska.
    Już prawie 80 000 000 postów. Kto wystuka 100 milionowy. Na bank nie ja.
  • 1962wolf 09.03.08, 08:10
    czy ktoś może mi wyjasnić o co biega z tymi klikaniami ?
    wiem o co biega , gdy ktoś sobie robi własne podstronki o
    tematyce obojętnej itp itd
    ale tutaj?
    nie kumam.
  • e4ska 09.03.08, 09:30
    Wyjaśnianie jest tutaj zakazane. Nie ma sensu cokolwiek tłumaczyć, bo i tak
    kropka wytnie.

    Krótko: nie chcesz, żeby jaras zarabiał na tobie, nie odwiedzaj jego strony ani
    nie przyjmuj żadnych materiałów, które zechce podsyłać na twoje konto mailowe.

    Zaś twoja tutaj aktywność pisarska kapie kropelką niemarną, żeby płynąć w złotej
    rzece.

    Dno rzeki jest muliste.

    :)))

    Ale przyjemnie sie ciebie czyta - jak zwykle...
    pisz, Wolfie, pisz:)
  • 1962wolf 09.03.08, 09:45
    aha..........
    jesli chodzi o flagowy wytwór Jarasowej wyobraźni to nie ma
    sprawy-nie wchodze na strony których mi nie poleci ktoś
    zaprzyjaźniony, z promocji żadnych nie korzystam ,ani w
    necie ,ani w realu,zanim cokolwiek do mnie dotrze na outlooca-
    mój operator domeny odzuca wszystko co wygląda mniej , lub
    bardziej na kit, lub akwizycję, a resztę sam czeszę do kosza.
    natomiast interesowało mnie klikanie tutaj.
    sugerujesz eska by zamiast pisać wiele, czytać ino?
    przemyslę to esko

    parafrazując słowackiego nieudolnie pokusze sie o :

    "więc lada dzień, a nędza sprężyny docisnie
    ta naprzód ,choć trzeźwa ,parą oczu pijanych błysnie
    i spojrzy w elbląską na przetrzał ulicę
    prorok ,co bzyknął przejrzałą dziewicę"
    amen
  • e4ska 09.03.08, 11:08
    Absolutnie, Wolfie, nie sugeruję niepisania twojego tutaj. Wprost przeciwnie.
    Nie będę szukać po cyberprzestworach twoich kawałków literackich, heh:)

    Sugestie swoje kieruję jednak w stronę Janu, gdyż zbyt sobie wziął do serca
    misję pisania o swojej niezależnej trzeźwości, a - jako szlachetny idealista -
    nie dostrzega najbardziej grubych nici. Stąd wpadki zabawne dla obserwatorów, a
    niezabawne dla niego.

    Żeby jednak móc pisać gdziekolwiek, należy zgodzić się na pewne interesowne
    opcje. Kiedy wyśledzisz sens gry w mule, to cała demoniczność "dlaczego mi
    wykasowali????" idzie precz.

    Tak więc każde forum netowe wymaga przyjęcia pewnej konwencji. Konwencję
    konwersacji.

    Z trollami tutejszymi nie ujedziesz w konwencji Janu czy Mag, natomiast świetnie
    pędzi się w konwencji Wolfa czy Daleha. Ja mogę czytać - opuszczając wiadome
    blablabla - całkiem fajne wypowiedzi paru ciekawych osób, natomiast pisać -
    tylko od czasu do czasu, wczoraj czy dziś.

    Ciekawe, co z ciebie, Wolfie, wyrośnie za ziółko po terapii?
    jakaś wyjątkowo wilcza jagoda:))))))))))))))
  • aaugustw 09.03.08, 11:15
    e4ska napisała:
    Bla, bla, bla...
    ___________________________________.
    Naprawde staralem sie zrozumiec, co
    ona chce przekazac w swoim poscie -
    poddaje sie... :-((
    A... ;-))
  • ela_102 09.03.08, 11:19
    august:-)
    aby zrozumiec trzeba by się napic..
    i to pić przez jakiś dluzszy czas...(kolo 3 lat)
    a potem się nie leczyć...tylko czytac eskę..
    myslę ze wtedy bym podołała...
    złapać ten 'pijacki" sens..
    --
    ***Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania***
  • arielka49 09.03.08, 11:40
    Eska :

    > Ciekawe, co z ciebie, Wolfie, wyrośnie za ziółko po terapii?
    > jakaś wyjątkowo wilcza jagoda:))))))))))))))

    A co może wyrosnąć z folozofa ? :-)
    Wiesz Esko ... ja tak sobie myślę , że Wolfa różni od Augusta , Eli i Jarasa
    jedno . To jedno jest bardzo widoczne i chyba przyznasz mi rację.
    Wolfik od swoich narodzin wziął sobie za cel uzyskanie wiedzy, nie zaś
    zwolenników czy wyznawców . Dlatego argumentuje, a nie perswaduje.


    ***********************************************
    Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
  • aaugustw 09.03.08, 12:41
    e4ska napisała:
    > Krótko: nie chcesz, żeby jaras zarabiał na tobie, nie odwiedzaj
    jego strony...
    - - - - - - - - - - - - - - -
    Durna, jak Boga kocham...!! ;-)))) Ha, ha, ha...
    Urzadza sobie prywatna wojne z Jarasiem, kiedy cierpiacy
    ludzie umieraja wokol...
    To jedna z najlepszych stron, (jezeli nie najlepsza) - ta,
    ktora ma Jaras...
    ____________________________________________.
    e4ska napisała dalej:
    > Dno rzeki jest muliste.
    - - - - - - - - - - - - -
    Tylko wtedy, kiedy nic sie w niej nie robi...!
    (albo wtedy, kiedy zamknelo sie jej dalszy przeplyw)!.
    A...
  • ela_102 09.03.08, 11:07
    Wilk..
    tao coś jak miec prestensje do lakarza ze leczy sąsiadów..
    a mnie nie...bo do niego nie idę...
    podejrzenia że ktos zarabia w niecny spsob...moze mieć tylko ktoś
    kto sam tak w zyciu postepuje...
    wycinaja takie posty Eski-obseski....bo to bzdura omamicka..

    dobrej Niedzieli..

    --
    ***Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania***
  • aaugustw 09.03.08, 12:33
    janulodz napisał (do eski...):
    > No, ale jak to?
    > Zostawić, to jakby pogodzić się z tym całym bajzlem.
    > Trójka sekciarzy, w tym dorobkiewicz, oszołom i szparka
    sekretarka. Niezłe trio. Popierane przez Górę...
    _______________________________________________.
    Skoro tak to jest, ja na twoim miejscu - janu,
    zastanowilbym sie nad tym...! - Moze ci wszyscy maja racje,
    a nie ty, czy eska, z al-anonka magda...!?
    A... ;-))
    Ps. Mowiac o gorze, zapomniales dodac Sile Wyzsza,
    ktora nam w tym pomaga, dlatego nie masz szans na wygrana! :-(

  • aaugustw 09.03.08, 12:28
    e4ska napisała (do janu...):
    > Nie ośmieszaj się.
    > Nawet nie wiadomo, kto tu moderuje. Gdzie jest Tynia np? Gdzie
    Chilum?
    _____________________________________.
    W pierwszym zdaniu masz racje...!
    A w drugim pokazujesz tylko, ze to szukanie znajomosci masz we krwi!
    A... ;-))
  • ela_102 09.03.08, 11:04
    Janu:
    Co ta gorzała im z mózgów narobiła

    a wiesz może jak włynęła na twój mózg?
    bo ja wiem...
    ale nie napiszę...

    --
    ***Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania***
  • aaugustw 09.03.08, 12:20
    janulodz napisał:
    > Siemka Eska.
    > Zobacz, jak to jest. Jak August obraża męża Magdy, który nigdy na
    tym forum nie był i pisze obrzydliwe wiazanki na nia samą...
    ___________________________________________________________.
    Co ty za bzdury opowiadasz... - Czemu klamiesz i prowokujesz...!?
    Kiedy ja obrazilem meza magdy...? Ze powiedzialem, ze takie
    zachowanie jakie ona pokazuje tu, na tym forum mialo miejsce
    w calej pewnosci takze w jej domu, wobec meza...!?
    A te trzy slowka, ktore puscilem w jej strone, byly to wlasne jej
    slowa, ktore jej tylko zwrocilem i na ktore w pelni zasluzyla...!
    A... ;-))
    Ps. Czy ja wysmiewalem kiedy Twoje malzenstwo, (np.), ze twoja zona
    ma gruba d..e, ale mimo to jest zadowolona, ze cie poslubila...!?
  • tenjaras 09.03.08, 12:31
    janulodz napisał:

    > Co ta gorzała im z mózgów narobiła.

    z tego co tu pisałeś janu, ja z Elą, razem wzięci, nie piliśmy tyle
    co Ty jeden...

    --
    Zdrowie oznacza kontakt z rzeczywistością: przeżywanie życia na
    stawianych przez nie warunkach.
  • beka.smiechu-w.sali.obok 09.03.08, 16:38
    tenjaras napisał:

    > janulodz napisał:
    >
    > > Co ta gorzała im z mózgów narobiła.
    >
    > z tego co tu pisałeś janu, ja z Elą, razem wzięci, nie piliśmy
    tyle
    > co Ty jeden...
    >



    Jarku, wodka ma wplyw posredni i bezposredni.
    Byc moze- choc to trzebaby policzyc- na Jana bezposrednio wiecej
    wodki podzialalo- ale w posrednim dzialaniu o ilez Ty i Ela go
    przebijacie!
    Wasze glowne pomysly na zycie, moralnosc, recepty na szczescie,
    definicje pojec i t d- pochodza przeciez od najwiekszych oliw w
    historii swiata, z Billem W na czele|:):):)
  • 1962wolf 09.03.08, 16:51
    nie zgadzam się z Tobą BEKA
    "niby " pomysły Bila. W....to plagiat
    a częściowo piractwo , zwykła kicha.
    to przypomina w skrócie pewien dowcip sytuacyjno - słowny z
    Moliera:
    cymbał wpada w łapy cwaniaka-ten go uczy ogłady, a na końcu
    cymbał dochodzi do wniosku ,że całe zycie mówił
    prozą.......od dziecka.
  • aaugustw 09.03.08, 17:55
    1962wolf napisał:
    > ..." pomysły Bila. W....to plagiat a częściowo piractwo , zwykła
    kicha. to przypomina w skrócie pewien dowcip sytuacyjno - słowny z
    > Moliera:
    > cymbał wpada w łapy cwaniaka-ten go uczy ogłady, a na końcu
    > cymbał dochodzi do wniosku ,że całe zycie mówił
    > prozą.......od dziecka.
    _________________________________________________.
    A to co znowu za arcydzielo pomieszania z popier_dzieleniem...(!?)
    Ty tez uwazaj, zebys na lozu smierci nie doszedl do wniosku,
    że całe zycie bałakałes, (ale prozaicznie...)!.
    A... ;-))
  • e4ska 09.03.08, 16:54
    A te dwa trolle pijackie, co założyły ruch, też bodajże jakieś kobiety, wino,
    śpiew... miały u przetrzeźwionych stóp.

    prawda li to li legenda jest?????

    Mam nadzieję, że te kobiety nie przebijały urodą czołgistek polskich.
    A dobrze tak trollom, łobuzom jednym na baby psom, hej:)))
  • tenjaras 09.03.08, 20:50
    eska, na rozpacz u alkoholika jest tylko jedno lekarstwo - trzeźwość

    ja się nad Tobą użalał nie będę, bo to Ty marnujesz szanse i
    odtrącasz pomoc, a nie ktoś Cię odrzuca

    --
    Nim zaczniesz żyć z kimś, naucz się żyć ze sobą.
  • e4ska 09.03.08, 22:32
    jarasiu, jak już się opiłeś, to nie klep na forumach. Leć na zamknięty, broda,
    nie rozpaczaj - i znajdź sobie lepszą temperówkę.

    Bo teraz - rozumiem: każda kobieta jest piękną, byle denaturatu nie brakło...

    jarasiu- są bowiem na świecie kobiety piękne nawet wtedy, gdy się nie opijesz...
    sama dziś widziałam co najmniej ze trzy... może by cię która chciała?

    Kto wie...

    umiesz kłaść glazurę? - bo mi potrzeba ...glazurnika...i terakota też.
    Potrzebuje - ale potrzebować nie znaczy - rozpaczać...
  • janulodz 09.03.08, 22:43
    Wiesz Eska.
    Tak się zastanawiam, kiedy oni na te mitingi łażą, bo świątek piątek i niedzielę siedzą na necie i tą swoją propagandę uprawiają.
    To i pewnie bez dopingu ani rusz. Ile się trzeba nawalić, żeby tak augustowojarasowelić.
    Tym bardziej, ze jak nieurodziwa temperówka , to czasem musi być.... żubrówka
  • tenjaras 09.03.08, 22:50
    janu, po co piszesz, że nie potrafisz żyć tak jak ta Twoja trójca
    wzorcowa?

    jeśli zechcesz żyć lepiej i pełniej, to nikt, oprócz Ciebie, Ci tego
    nie odmówi

    --
    Jak to się robi? Bez kłamstw, bez uprzedzeń, bez wahania.
  • janulodz 09.03.08, 23:17
    Potwierdzasz jaras swój stan nawalenia takim pisaniem.
    Swoje fobie widzisz w moim pisaniu. Nieźle dzisiaj pochlałeś czytając to czego nie napisałem. Ale jak musisz, to sobie nie odmawiaj. Inaczej zwariujesz. Masz jak w banku.
  • e4ska 09.03.08, 22:56
    Też mam takie wrażenie.

    Że "chlają" - wyrażenie środowiskowe pijacko-terapeutycze.

    Już gdzieś czytałam - na sosie? wiem, ze zetknęłam sie z zarzutem kogoś tam, ze
    starszyzna aowska robi sobie spotkania w hotelach z barkiem dobrze zaopatrzonym.

    Pisownia np. jaraselki błąd na błędzie, pozjadane litery - typowa pijacka
    klawiatura...

    Ale jeśli potrafią pić kontrolowanie, czemu o tym nie powiedzą wprost?

    Takie to ichnie leczenie jest...
    no to do za tydzień albo dwa:)
  • tenjaras 09.03.08, 23:02
    eska jak nagle zauważysz, że pisze dla Ciebie zrozumiale, to możesz
    być pewna, że zacząłem eksperymenty z alkoholem

    bo za tydzień czy dwa, Ty na pewno jeszcze nie pozwolisz sobie pomóc

    --
    Jeśli coś działa, nigdy tego nie poprawiaj. Jeśli nie działa,
    poprawiaj do skutku.
  • beka.smiechu-w.sali.obok 09.03.08, 23:05
    pomoz jaras esce i naowi bo sa zagubienie i mi tez pomoz ale ja nie
    jestem zagubiony tylko troche ale oni calkiem
  • aaugustw 10.03.08, 12:51
    beka.smiechu-w.sali.obok napisała:

    > pomoz jaras esce i jnaowi bo sa zagubienie i mi tez pomoz ale ja
    nie jestem zagubiony tylko troche ale oni calkiem
    ______________________________.
    Nawet trzezwe spostrzezenie...! :-\
    A... ;-))
  • arielka49 10.03.08, 14:24
    Jaras :

    > bo za tydzień czy dwa, Ty na pewno jeszcze nie pozwolisz sobie pomóc

    Jarasku - przyjmij w końcu do wiadomości , że to Ty jesteś
    MNIEJSZOŚĆ. Procentowa MNIEJSZOŚĆ.
    Czy Ty ślepy jesteś ? Czy jedynie zakochałeś się w sobie , stąd te KLAPY.
    A tak w ogóle - jak ja nie lubię ,,ciepłych kluch ,, .


    ***********************************************
    Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
  • aaugustw 10.03.08, 19:25
    arielka49 napisała:
    > ... przyjmij w końcu do wiadomości , że to Ty jesteś
    > MNIEJSZOŚĆ. Procentowa MNIEJSZOŚĆ. Czy Ty ślepy jesteś ?
    _______________________________________________.
    To Ty jestes slepa, arielko... - Gdybys widziala,
    wiedzialabys, ze tylko z nielicznych chorych muszel
    wydobyc mozna perly... - Podobnie jest z alkoholikami...!
    A... ;-))
  • janulodz 09.03.08, 23:47
    Też to zauważyłem. Wiele postów elki jest napisanych niechlujnie, z błędami, niedbale, jakby pijana pisała. Mieliśmy już tu próbki ludzi piszących po pijaku i to sie wyczuwa. Coś w tym jest. Tylko czemu się nie mogą do tego przyznać? My to zrozumiemy.
  • aaugustw 10.03.08, 12:57
    janulodz zaszczekal o polnocy do Eli na 102):
    > ...jakby pijana pisała. Mieliśmy już tu próbki ludzi piszących po
    pijaku i to sie wyczuwa. Coś w tym jest. Tylko czemu się nie mogą do
    tego przyznać? My to zrozumiemy.
    ___________________________________________________.
    Kim sie znowu podpierasz chlopczyku...!? - Kto to sa ci "MY"...?
    A... ;-))
  • aaugustw 10.03.08, 12:33
    janulodz napisał:
    > Wiesz Eska. Tak się zastanawiam, kiedy oni na te mitingi łażą, bo
    świątek piątek i niedzielę siedzą na necie i tą swoją propagandę
    uprawiają. To i pewnie bez dopingu ani rusz. Ile się trzeba nawalić,
    żeby tak augustowojarasowelić.....
    _________________________________.
    Blad, janu... - powinno byc:
    Jakimi wy (drobnopijoki) musicie byc
    nawaleni (na trzezwo), zeby tak myslec...!?
    A... ;-))
    Ps. O tej porze janu sie zastanawia...!! ;-)))
  • tenjaras 11.03.08, 16:27
    eska tu jakiś czas temu planowała stworzyć własny projekt, na którym
    mogłaby, wraz z najbliższymi przyjaciółmi, pisać na właściwym sobie
    poziomie

    jak widać, od czasu do czasu, postanowiła pokazać nam ten poziom...

    --
    Głównym naszym problemem okazał się kompletny brak siły duchowej
    (Anonimowi Alkoholicy str.38).
  • tenjaras 09.03.08, 22:57
    eska, w każdej chwili, o każdej porze dnia i nocy jestem w stanie
    spojrzeć Ci w oczy i powiedzieć, że jestem trzeźwy

    nie dlatego, że nie mam chucha, ale dlatego, że dbam o siebie, mam
    wspaniałą kobietę, nie ośmieszaj się jeszcze bardziej, Twoje pisanie
    nie robi na mnie wrażenia

    poszukaj sobie glazurnika pod budką z piwem, tam są fachowcy i tanio
    zrobią, tylko pokrzywkówki nie spuszczaj z oczu ;-)

    --
    Aby móc działać, musisz wpierw zaistnieć.
  • aaugustw 10.03.08, 12:45
    e4ska napisała:
    > umiesz kłaść glazurę? - bo mi potrzeba ...glazurnika...i terakota
    też. Potrzebuje - ale potrzebować nie znaczy - rozpaczać...
    __________________________________________________________.
    Chlopa w domu nie masz, ze wszystko sama zalatwiasz...!?
    A... ;-))

  • tenjaras 09.03.08, 20:52
    > Jarku, wodka ma wplyw posredni i bezposredni.

    beka, to już tylko spekulacje - janu przyznaje się do 30 lat picia,
    ja 20, ela 7

    poza tym, wiek też odgrywa tutaj ważną rolę ;-)

    --
    Głównym naszym problemem okazał się kompletny brak siły duchowej
    (Anonimowi Alkoholicy str.38).
  • beka.smiechu-w.sali.obok 09.03.08, 22:18
    tenjaras napisał:

    > > Jarku, wodka ma wplyw posredni i bezposredni.
    >
    > beka, to już tylko spekulacje - janu przyznaje się do 30 lat
    picia,
    > ja 20, ela 7
    >
    > poza tym, wiek też odgrywa tutaj ważną rolę ;-)
    >



    wiesz no, Papiez Wojtyla pil lat jakies 70:)
    a Jim Morrisson tylko z 10.
  • tenjaras 09.03.08, 22:29
    przykład z Papieżem to raczej niefortunny chwyt - wiesz coś o
    uczuciach religijnych?

    cokolwiek byś o tym myślał i jakkolwiek, istnieją ludzie, których
    taki tekst może obrażać, religijność to delikatny i bardzo intymny
    temat, aby żyć z ludźmi w zgodzie naprawdę trzeba mniej wysiłku niż
    gdyby żyć w niezgodzie

    --
    Żeby kochać innych, musisz najpierw pokochać siebie.
  • beka.smiechu-w.sali.obok 09.03.08, 22:34
    tenjaras napisał:

    > przykład z Papieżem to raczej niefortunny chwyt - wiesz coś o
    > uczuciach religijnych?
    >
    > cokolwiek byś o tym myślał i jakkolwiek, istnieją ludzie, których
    > taki tekst może obrażać, religijność to delikatny i bardzo intymny
    > temat, aby żyć z ludźmi w zgodzie naprawdę trzeba mniej wysiłku
    niż
    > gdyby żyć w niezgodzie


    nie zamierzalem obrazac uczuc religijnych, bo to byl zwyczajny ZART.

    jezeli kogos tym obrazilem to wg mnie nie obrazilem jego uczuc
    religijnych tylko ich wlasna ambicje.

    (kiedys gdy Karolowi Wojtyle opowiadano, ze powstaje pomnik prymasa
    Wyszynskiego, przewinela sie tez kwestia formy pomnia- w jakiej
    pozycji ma byc kardynal- siedzacej czy stojacej- na co Wojtyla
    powiedzial " lepiej zeby stal bo on juz sie w swoim zyciu nasiedzial"
    (aluzja do uwiezienia Wyszynskiego przez komunistow w latach 50).

    Mysle, ze to tez dla niektorych byloby "obrazliwe", ale to ich
    problem.
    >
  • e4ska 09.03.08, 22:44
    A mnie to znowuż okropnie uraża uczucie religijnej etyki seksualnej, jak pijaki
    żyją bez ślubu.

    nie wolno - sam .... powiedział, że nie wolno.

    jarasiu - idź i nie grzesz więcej... wyspowiadajże ty się trzeźwo, bo po pijaku
    znowu wszystko pomylisz.

    Uczucia religijne - czemu więc cudzołożysz? siłę wyższą nad jamjespambuktfuj
    stawiasz? ty chiba w jakie mamitou wierzysz hameryckie...

    I nie pij już - starczy, stop.
  • beka.smiechu-w.sali.obok 09.03.08, 22:58
    jarek zyje bez slubu?
    i sex maja?
    to chyba on nie jest katolikiem- bo kosciol zabrania.
    a jak nie jest to mu wolno- tu go musze obronic.


  • e4ska 09.03.08, 23:08
    Mało - sesyje foto robią - i potem pijok, któren wlezie nieopatrznie na foty
    wiadome, opija sie w knajpie i... (sublimacja wrażeń estetycznych) - pożąda
    ładnej alkoholiczki z łyskaczem litr co najmniej. Woli czynną niż paskudną...

    Pij, Addi, pij - to też wylądujesz z taką fotową...
    ODPUKUJĘ
  • beka.smiechu-w.sali.obok 10.03.08, 18:12
    e4ska napisała:

    > Mało - sesyje foto robią - i potem pijok, któren wlezie
    nieopatrznie na foty
    > wiadome, opija sie w knajpie i... (sublimacja wrażeń
    estetycznych) - pożąda
    > ładnej alkoholiczki z łyskaczem litr co najmniej. Woli czynną niż
    paskudną...
    >
    > Pij, Addi, pij - to też wylądujesz z taką fotową...
    > ODPUKUJĘ



    Hehe, choc fakt faktem pod wplywem tolerancja sie zwieksza to sa
    pewne granice, pomijajac kwestie wiekowe- charakter typu jedna czy
    druga ( dewocja, hipokryzja, napastliwosc) to bylaby juz zbytnia
    perwersja- choc moze z drugiej strony czemu nie- dzis na sprobuken
    przespie sie z berecie z moheru na podbrzuszu:)
  • arielka49 10.03.08, 18:45
    Beka :

    >dzis na sprobuken
    > przespie sie z berecie z moheru na podbrzuszu:)

    Wybierz taki z antenką.
    Bardziej ,,twarzowe,, są .

    ***********************************************
    Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
  • aaugustw 10.03.08, 12:49
    beka.smiechu-w.sali.obok napisała:
    > jarek zyje bez slubu? i sex maja?
    __________________________________.
    W krajach cywilizowanych zwiazki takie stoja na rowni z malzenstwami
    ze slubem...!
    A...

  • beka.smiechu-w.sali.obok 10.03.08, 18:07
    aaugustw napisał:

    > beka.smiechu-w.sali.obok napisała:
    > > jarek zyje bez slubu? i sex maja?
    > __________________________________.
    > W krajach cywilizowanych zwiazki takie stoja na rowni z
    malzenstwami
    > ze slubem...!
    > A...
    >


    Z tego co wiem, a chyba sie nie myle, to w krajach cywilizowanych
    nauczanie Kosciola Katolickiego jest takie samo jak w biednych, a
    dokladnie wszedzie jest to samo i wszedzie obowiazuje 6 przykazanie
    i to w interpretacji Kosciola a nie wedle widzimisie- a ta mowi
    wyraznie- zwiazki pozasakramentalne ZAKAZANE, seks poza takimi
    zwiazakmi ZAKAZANY.
  • tenjaras 11.03.08, 16:35
    > W krajach cywilizowanych zwiazki takie stoja na rowni z
    > malzenstwami ze slubem...!

    ludzie cywilizowani wiedzą gdzie przebiega granica zdrowego rozsądku
    i co do nich należy, a co nie

    --
    Głównym naszym problemem okazał się kompletny brak siły duchowej
    (Anonimowi Alkoholicy str.38).
  • tenjaras 11.03.08, 16:32
    > to chyba on nie jest katolikiem- bo kosciol zabrania.

    pokaż mi dokument, w którym kościół coś zakazuje

    --
    Gdy mi się wydaje, że nad wszystkim panuję, nie panuję nad niczym.
  • beka.smiechu-w.sali.obok 11.03.08, 19:25
    tenjaras napisał:

    > > to chyba on nie jest katolikiem- bo kosciol zabrania.
    >
    > pokaż mi dokument, w którym kościół coś zakazuje
    >



    Jaras, czy ty naprawde jestes tak glupi czy naprawde az tak
    bezczelny?

    To drugie, zdecydowanie. Dlatego bez zadnych hamulcow powiem, ze
    jestes zwyczajna swinia.
  • gocharl 11.03.08, 20:29
    tenjaras napisał:
    > pokaż mi dokument, w którym kościół coś zakazuje
    >
    Chyba przegiąłeś Jaras....poczytaj sobie Kodeks Prawa Kanonicznego i
    nie twórz może dowolnych zasad moralnych….Twoje pytanie jest albo
    kpiną albo dowodem ,że nie zapoznałeś się z obiektywnymi normami
    moralnymi…

    Czyny zabraniane przez Kościół Katolicki to (między innymi):

    ateizm lub wiary w innego Boga/Bogów,pozamałżeńskie kontakty
    heteroseksualne oraz te, które nie prowadzą do prokreacji np.
    poprzez użycie antykoncepcji,zapłodnienia in
    vitro,aborcja,eutanazja.

    Naprawdę nie rozumiem Cię...ale czy muszę?

    Hejka Gocha
  • tenjaras 11.03.08, 20:52
    Gocharl co więc kościół robi, gdy tak postępuję?

    --
    Gdy mi się wydaje, że nad wszystkim panuję, nie panuję nad niczym.
  • magtomal 11.03.08, 20:57
    tenjaras napisał:

    > Gocharl co więc kościół robi, gdy tak postępuję?
    >
    Jaras, czy Ty naprawdę taki głupi jesteś czy tylko udajesz?
    Choć zakładam to drugie, odpowiem: NIC. Masz wolną wolę, Twój wybór.
    Stosów już dawno nie ma, zresztą za cudzołóstwo nigdy nie palono.
    Jedeyna konsekwencja takich wyborów, to niemożność przystąpienia do
    sakramentów.
  • aaugustw 11.03.08, 21:19
    Wlasnie, magtomal... - Piszesz o regułach Kościoła Katolickiego,
    i stosowania ich przez Ele w jej zyciu prywatnym... - Przyznam
    szczerze, ze w jej postach, ktore przeczytalem nie zauwazylem tych
    akcentow, o ktorych ty tu piszesz...! :-() Ale gdyby nawet tak bylo,
    w tych ktore nie przeczytalem to nie jestes w porzadku, ani
    obiektywna... - Zabierasz glos w sprawie trudnej, w ktorej nie masz
    pojecia, co moglem tu zauwazyc po twoich wypowiedziach ...! - Nie
    oddzielasz, np. tych reguł kosciola, ktore wymyslili ludzie, od
    Reguł i nauk Kosciola, ktore przekazal nam Jezus poprzez swoich
    uczniow i ktore ujete sa w Biblii (te Reguły i Zasady Duchowe).
    Nastepnie, dlaczego ty zajmujesz sie czyims zwiazkiem, zamiast
    zajmowac sie wlasnym...!? - Dlaczego osadzasz zle ludzi, ktorzy nie
    zyja wedlug twoich obrazow...!? - Moze oni zyja przykladniej jako
    chrzescijanie, moze to twoje zycie jest chore i pelne pruderii...!?
    Moze ten ktos ma (lub mial) powody, moze cos sklonilo go do
    tego...!? - Moze ten czlowiek jest tak przestraszony zyciem,
    perspektywa samotnego borykania się z losem, ze nie jest w stanie
    rozwazac swoich decyzji w kategoriach grzechu i bezgrzeszności...!?
    Kobieta, ktora zostaje sama z dzieckiem lub z dziecmi moze byc
    przerazona... (i wcale nie dlatego chce miec partnera, zeby miec
    z kim isc do łóżka). Moze chce miec oparcie, bo samotnosc jest dla
    kobiety ciezka podwojnie... - Ale ja mam to tobie mowic -
    kobiecie...!? (mam nadzieje, ze jest w tobie troche kobiety...!?).
    Wiele z takich osob, magtomal nadal praktykuje swoją wiare...,
    pomijam tu juz sam alkoholizm, w ktorym im ta mocna wiara pomaga...!!
    Slowa sw. Pawła: Gdzie wzmógł się grzech, tam jeszcze obficiej
    rozlała się łaska (Rz 5,20). Bo jak wlasciwie ocenic takie sytuacje,
    gdy ktos mimo trwania w zwiazku niesakramentalnym modli sie
    regularnie Liturgia Godzin, wstaje wczesnie rano przed wszystkimi
    domownikami, by miec czas na lekture Pisma Świętego, systematycznie
    posci i czynnie angazuje się w inicjatywy na rzecz milosci i
    blizniego? Niesie poslanie innym...! - Czy takie osoby rzeczywiscie
    zyja w nieprzyjazni z Bogiem...? - Czy łaska Boża nie działa w ich
    zyciu? Paradoksalnie, zwiazek niesakramentalny moze zaowocowac
    przebudzeniem religijnym...!
    Co więcej, wiara takich osob jest niekiedy wyrazistsza anizeli
    wielu "standardowych" (pruderyjnych) dewotek katolikow, ktorzy
    nie majac przeszkod, chociazby w przystępowaniu do sakramentow,
    czynią to sporadycznie...
    _______________________________________________.
    magtomal napisała (do A...) dalej:
    > A Ty nie oceniaj małżeństw, których nie znasz!
    - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Napisalem tylko, zebys zajela sie swoim chorym malzenstwem...!
    A to nie jest zadna ocena, tylko FAKT...! - Sama mowilas,
    ze maz twoj to chory alkoholik, a ty jego wspoluzalezniona...!
    A...
    Ps. "Kto jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci kamieniem..."

  • tenjaras 11.03.08, 21:26
    > > Gocharl co więc kościół robi, gdy tak postępuję?

    magtomal mi odpowiedziała:
    > Jaras, czy Ty naprawdę taki głupi jesteś czy tylko udajesz?
    > Choć zakładam to drugie, odpowiem: NIC.

    NIC - to Ty nie wiesz o pracy księży i do czego KK został powołany,
    ale czego oczekiwać po Tobie, skoro wykazałaś się pychą

    --
    Gdy mi się wydaje, że nad wszystkim panuję, nie panuję nad niczym.
  • beka.smiechu-w.sali.obok 11.03.08, 23:59
    tenjaras napisał:

    > > > Gocharl co więc kościół robi, gdy tak postępuję?
    >
    > magtomal mi odpowiedziała:
    > > Jaras, czy Ty naprawdę taki głupi jesteś czy tylko udajesz?
    > > Choć zakładam to drugie, odpowiem: NIC.
    >
    > NIC - to Ty nie wiesz o pracy księży i do czego KK został
    powołany,
    > ale czego oczekiwać po Tobie, skoro wykazałaś się pychą
    >

    hahaha przeszedles samego siebie, ktory to juz raz, kompromitacja
    goni komrpmitacje, kolego- miales u mnie jeszcze resztki autorytetu
    za zreczne manipulanctwo
    ( taka perwersyjna sympatia, chociaz do Jaca Kurskiego ci daleeeeeko)
    ale ostatnio tak znizasz loty ze juz nie cie za co szanowac.
  • gocharl 11.03.08, 23:47

    tenjaras napisał:

    > Gocharl co więc kościół robi, gdy tak postępuję?
    >

    Przede wszystkim kościół nie robi i nie mówi niczego ponad to, co
    mówi Bóg...więc jeśli kościół mówi że grzechem jest związek
    nieślubny , to nie mówi tego tak sobie lecz przekazuje to ludziom w
    jakimś celu…i nie wymyślił niczego sam / poza wyjątkami /

    „Bo są niezdatni do małżeństwa, którzy z łona matki takimi się
    urodzili; i są niezdatni do małżeństwa, których ludzie takimi
    uczynili; a są i tacy bezżenni, którzy dla królestwa niebieskiego
    sami zostali bezżenni. Kto może pojąć, niech pojmuje!” (Mt 19,12)


    Zatem jeśli ktoś wprowadza selekcję w prawach przez Boga objawionych
    i stosuje swoje kryterium , jest to błędem , który odbije się kiedyś
    czkawką…ale to tego ktosia wybór…

    „On odpowiedział: Czy nie czytaliście, że Stwórca od początku
    stworzył ich jako mężczyznę i kobietę? I rzekł: Dlatego opuści
    człowiek ojca i matkę i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje
    jednym ciałem. A tak już nie są dwoje, lecz jedno ciało. Co więc Bóg
    złączył, niech człowiek nie rozdziela.” (Mt 19,4–6)

    Kościół niczego sobie nie wymyślił…nie uszczęśliwia ludzi na siłę…
    każdy ma wybór…

    „Nie będziesz cudzołożył.” (Wj 20,14)
    „Lecz kto cudzołoży, ten jest niemądry: na własną zgubę to czyni.”
    (Prz 6,32)

    Jaras….kręcisz do tego stopnia,że smutno się to czyta…nie oceniam
    Ciebie lecz to co piszesz…

    Hejka Gocha
  • nikolinaa 12.03.08, 08:40
    gocharl napisała

    > Przede wszystkim kościół nie robi i nie mówi niczego ponad to, co
    > mówi Bóg...

    Kosciol na Ziemi niewiele ma wspolnego z tym co na poczatku mial na
    mysli Bog.
  • aaugustw 12.03.08, 08:58
    gocharl napisała:
    > Przede wszystkim kościół nie robi i nie mówi niczego ponad to, co
    > mówi Bóg...
    - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Bzdury, bzdury, bzdury... - Kosciol, jako te milczace mury nie robi
    nic - to prawda, ale juz ci przedstawiciele tej instytucji nie
    postepuja tak, jak mowi Bog... Przyklady...? - Prosze bardzo:
    przykoscielne zlobki dla dzieci splodzonych przez ksiezy (ksiedzy,-
    jak sie to pisze?) bardzo czeste przypadki pedofilii, moc
    pederastow, materializm, etc...
    A´propos; o zakazie zeniaczki ksiezy Bog nigdzie nie mowi...!
    A... ;-))
  • aaugustw 12.03.08, 09:08
    gocharl napisała (w swym ograniczeniu, pijac do AA):
    > Nie na darmo powtarzają tekst :"Boga, jakkolwiek Go pojmujemy”
    > Czyli dowolna interpretacja...
    _______________________________.
    Czego "dowolna interpretacja" - ha...!?
    Czy to znaczy, ze ty potrafisz Boga opisac...!?
    Umiesz te swoje brednie wytlumaczyc...!?
    A... ;-))
  • aaugustw 11.03.08, 21:11
    gocharl napisała:
    > Czyny zabraniane przez Kościół Katolicki to (między innymi):
    > ateizm lub wiary w innego Boga/Bogów,pozamałżeńskie kontakty
    > heteroseksualne oraz te, które nie prowadzą do prokreacji np.
    > poprzez użycie antykoncepcji,zapłodnienia in
    > vitro,aborcja,eutanazja.
    ________________________________.
    I co tym udowodnilas - Gocha...!?
    A... ;-))
  • aaugustw 10.03.08, 12:44
    e4ska napisała:
    > A mnie to znowuż okropnie uraża uczucie religijnej etyki
    seksualnej, jak pijaki żyją bez ślubu...
    _______________________________________.
    Mysle eska, ze uraza twoja nie ma nic wspolnego z tym,
    ze ktos zyje bez slubu, lecz to ma swoje zrodlo w tym,
    ze kiedy widzisz takie szczescie szlag cie trafia, bo
    ci niektorzy, (zyjacy ze ślubem) mecza sie osobno...! :-((
    A... ;-))
  • magtomal 10.03.08, 16:06
    aaugustw napisał:


    > Mysle eska, ze uraza twoja nie ma nic wspolnego z tym,
    > ze ktos zyje bez slubu, lecz to ma swoje zrodlo w tym,
    > ze kiedy widzisz takie szczescie szlag cie trafia, bo
    > ci niektorzy, (zyjacy ze ślubem) mecza sie osobno...! :-((
    > A... ;-))

    Eska słusznie zwróciła uwagę na fałsz postawy Elki zasłaniającej się swoim
    katolicyzmem, piszącej o Licheniu i Częstochowie, a żyjącej wbrew zasadom
    Kościoła. Jak zawsze u niej fałsz i sprzeczności.
  • beka.smiechu-w.sali.obok 10.03.08, 17:59
    magtomal napisała:

    > aaugustw napisał:
    >
    >
    > > Mysle eska, ze uraza twoja nie ma nic wspolnego z tym,
    > > ze ktos zyje bez slubu, lecz to ma swoje zrodlo w tym,
    > > ze kiedy widzisz takie szczescie szlag cie trafia, bo
    > > ci niektorzy, (zyjacy ze ślubem) mecza sie osobno...! :-((
    > > A... ;-))
    >
    > Eska słusznie zwróciła uwagę na fałsz postawy Elki zasłaniającej
    się swoim
    > katolicyzmem, piszącej o Licheniu i Częstochowie, a żyjącej wbrew
    zasadom
    > Kościoła. Jak zawsze u niej fałsz i sprzeczności.


    O ja cie nie pirdziele, to ela tez zyje niesakramentalnie
    i powoluje sie na katolicyzm????

    No nie mowcie, w przypadku Eli we wszytko uwierze ale nie w to, to
    bylaby juz po prostu kompletna kompromitacja. To jakby sie okazalo,
    ze tranzyt o cichu chodzi do AA.
  • aati 10.03.08, 19:38
    ...przyrownujesz do uczestnictwa tranzyta na aaowskim mittingu?!

    a TYYY!!!....swiniarooo!;)

    Porownaj sam.
    Obraz pierwszy...
    Skruszony,zalamany i rozdygotany tranzyt,ze spuszczona glowa,z lzami
    w oczach,z wbitymi paznokciami w okladki Wielkiej Ksiegi,przytulac
    ja do piersi i kleczac na mittingu przed obrazem Billa(wymawiaj
    przez dwa ll!) blaga o przebaczenie:"oto skacowana marnosc nad
    marnosciami(czyli tranzyt!:) przyczolgala sie przed Twoje Oblicze
    Panie Ojcze Billu(wymawiaj przez dwa ll!)...ratuj
    zagubionego!..."itd. itp.

    Obraz drugi.
    Po raz kolejny oczy ich sie skrzyzowaly,tuz po wyjsciu z kaplicy
    bezszelestnie posunela sie w kierunki grubasa...obydwoje poczuli ten
    sam diabelski blysk zadzy.Lichen,Czestochowa,spowiedz,odklepywane
    przykazania,poczucie Grzechu,wszystko to pryslo,ulotnilo sie gdzies
    w dal...wkroczylo porzadanie...zawrzala w nich zadza,goraca jak
    smola w piekle....
    spocona z rozkoszy Elka,wila sie jak zmija w lapskach brodatego
    grubasa i nawet nie zauwazyla kiedy rozsypywaly sie paciorki rozanca
    przewieszonego na stale na jej szyi,zaczepila nim o zelazna klamre
    od paska u spodni grubasa.
    Grubas widzac to rzal dzikim smiechem...Ela przerazila sie w tym
    momencie i zauwazyla,ze to nie on wyl ze smiechu...to byl sam Diabel!


    Aadi,jak sadzisz,czy to rowne kompromitacje?
    Kogo Bog bardziej ukarze?
    Tylko nie klam!:)
  • beka.smiechu-w.sali.obok 10.03.08, 22:58
    Aadi,jak sadzisz,czy to rowne kompromitacje?
    > Kogo Bog bardziej ukarze?
    > Tylko nie klam!:)

    Ty juz wiesz o co chodzi- o skale szoku a nie o jego kierunek,
    Tranzyt na mityngu to tak straszna rzecz by nie byla:)

    p.s. widze, ze nieco buty odzyskales- i dobrze, ale nie pij wiecej,
    bo po piciu robisz sie zbyt polubowny, jakies komrpomisy ci w
    glowie, a tu rewolucja panie hehehe:):):)
  • aati 11.03.08, 13:32
    beka.smiechu-w.sali.obok napisała:
    > bo po piciu robisz sie zbyt polubowny, jakies komrpomisy ci w
    > glowie, a tu rewolucja panie hehehe:):):)


    -Jaka u mnie Rewoluschion Lordzie londynski?!Jak potrafie daleko
    ogarnac wzrokiem trzezwym rozlegle laki i pola... to tylko ci_sza i
    spokoj rozsiadly sie wygodnie wkolo!
    Nuda w kraju Polan...zec mozna,ale nie wypada!

    Zapewne zupelnie co innego u ciebie,mosci Addicted,Lordzie
    angsliski,szczegolnie po piwie wyspiarskim w monarchii buta
    wychodzi,znamy to znamy,tylko nie pomnimy juz skad...tam dzis
    zapewne jedna "rewolucja" goni za druga "rewolucja",a kolejna
    nastepna za dwiema poprzednimi...a jak nie ma nic to chocazby w
    male "rewolty" pobawic sie mozna... tak tak,tylko pozazdroscic...

    Lord Addicted Pierwszy(z malym korzonkiem warsiawskim;) ociera
    jagody z ociekajacej piany po wyzlopanym dziewiatym kuflu
    piwa,nastepnie siorczyscie beka w sali obok,by potem zaczac dmanie w
    rog "rewolucji",by na polska-swojska nute swiat angliski
    poprzestawiac(na poczatek niechby tylko w pubie;).
    Na rozlegajacy sie wkolo dzwiek rogu,zlatuja sie wszystkiej masci
    polskie parysy i emigrantki dziwuszki,specialistki od kurzu i
    scierek,sa zwarci i gotowi ruszyc w kazdy nocny boj
    rewolucji "kulturalno-rozrywkowej".A na czele jak zwykle nasz Lord
    Addicted 1-szy(z malym korzonkiem polskim;)...wymachuje swm kuflem
    Nr.dziesiec,jak by szabelke ulanska dzierzyl w lapsku...
    "Czyz to nie moje zwyciestwo!"-wrzeszczy do nie wiadomo do kogo...:)