zuzia36 napisała:
> nie przyszedł, ja sie z deka rozsypuje przez te urzedowe sprawy
> byłam na policji ma kupe kasy do zapłaty, a policjantowi mówił ze
sie wstydzi pokazać mi na oczy, wczoraj jak byłam na spacerze z
dzieckiem mijał nas jadąc samochodem ze szwagrem odwrócił głowę żeby
nas nie widzieć, mieszka u teściów
__________________________________.
Z tego widze, ze on prawie juz dojrzal do rozpoczecia
abstynencji...! ;-))
Zuzia bylem podobnym wrakiem mezczyzny... - Ta choroba doprowadzila
mnie do tego, ze ja juz nawet nie moglem porzadnie zapic, aby byc
pijanym i nie pamietac o niczym... Takze bylem w tej fazie
wystraszony, wstydliwy, tchorzliwy, nie mogacy zniesc otaczajacych
mnie realii tego swiata... - Potem sam poprosilem zone o pomoc..
Dla mnie bylo to wtedy najwieksze upokorzenie. Dzisiaj wiem, ze byla
to pierwsza oznaka mojej pokory, ktora niezbedna jest do trzewienia.
Zona udzielila mi pomocy, ale nie ustapila ani o milimetr tam, gdzie
chodzilo o alkohol i nasze zycie rodzinne...!
Pozdrawiam: A... ;-))
Ps. Przypominasz mi moja "terrorystke", wiec powinnas i Ty (razem z
nim) dac sobie tez rady z ta choroba...(!?)
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.