dla mnie to niezwykłe i symboliczne...
jakby doatał ponowną szansę na właściwe życie:-)
i skorzystał z niej...
W połowie cyklu terapeutycznego zapraszają rodzinę na tzw."sesję"
na której pod kontrolą terapeuty można alkoholikowi powiedzieć
wszystko to co bolało, boli...
Jest duża szansa, że to usłyszy , skonfrontuje się z tym na trzeźwo
i nie pojdzie chlać...
Mnie terapia przestawiła "klepkę" i to byl dopiero poczatek zmian...
Prawda, tylko prawda bez zawiści i chęci zemsty...powodowana troską
i miłoscią, może przestawić mu w głowie jego "chore" myslenie i
spostrzeganie w zasadzie wszystkiego...
--
***Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania***
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.