Dodaj do ulubionych

Po burzy zawsze wschodzi slonce...

27.09.08, 20:55
Główni bohaterowie całego zamieszania zeszli ze sceny i nastała niczym nie zmącona cisza...
Kiedy udaje sie wyjść na prosta i zaprzestać pic,kiedy uprzadkujemy swoje burzliwe życie tez przychodzi taki moment co dalej...
W która stronę pójść,aby nasze życie nabrało sensu,bo przecież tak łatwo wyznaczyć sobie nierealne cele co może doprowadzić do zniechęcenia,a w konsekwencji do powrotu do picia...
Dlatego uważam ,ze warto czerpać zadowolenie z małych sukcesów ,
bo ich suma składa sie na duży sukces jakim jest trwała trzeźwość...
--
www.freeforscum.boo.pl/
Edytor zaawansowany
  • tenjaras 28.09.08, 12:22
    z tym wyjściem na prostą i uporządkowaniem, to chyba nie do konca
    tak jest, ludzie wciąż popełniają błędy, coś korygują, starają się

    co takiego miałoby świadczyć, że oto alkoholik (w sensie - życiowy
    bankrut) wyszedł na prostą i wszystko uporządkował?

    stał lepszym od innych?

    ale sporo jest racji w słowach "cieszmy się małymi sukcesami, to z
    nich składają te wielkie", przecież życie to skupisko małych
    wydarzen, wypowiedziane zdanie składa się z pojedynczych wyrazów, a
    są przecież w nim i emocje, jakieś "tu i teraz", wszystko...

    zniechęcenia wynikają również z oczekiwan, np. oczekujemy po
    terapii, że po niej będziemy już umieli normalnie żyć, niektórzy, że
    normalnie pić,a przecież terapia za nas nie zrobi nic, wskazuje nam
    co najwyżej, gdzie szukać narzędzi do normalnego zycia, nie
    gwarantuje, że z nich skorzystamy, to już nasza sprawa...

    czyli, krótko pisząc, nasze życie to nasz wybór

    --
    na początku był chaos, chaos był dobry,
    potem rozdzieliłem światłość od ciemności - i to mnie zgubiło...
  • daleh 28.09.08, 13:23
    jaras...
    z tym wyjściem na prostą i uporządkowaniem, to chyba nie do końca
    tak jest, ludzie wciąż popełniają błędy, coś korygują, starają się
    ------------------------
    Z tym sie nie zgodzę tj. uporządkowaniem i wyjściem na prosta...
    To podstawa ,aby myśleć o trwałym zaprzestaniu picia.Co do błędów to nie popelnia ich ten co nie robi nic i to tez nie do końca.Ale dziś potrafię sie do nich przyznać i przeprosić ,co kiedyś było niemożliwe lub bardzo rzadkim zachowaniem...

    Jaras...
    stał lepszym od innych?
    -----------------
    Czyli od kogo? Przestając pic dla siebie możemy zmieniać tylko siebie.Tworząc wokół siebie mit niezwykłości,ze udało nam sie dokonać rzeczy niemożliwej pozornie czyli przestać pic za co należy nam sie szczególne uznanie to pomylenie pojęć...
    Jaras...
    zniechęcenia wynikają również z oczekiwan, np. oczekujemy po
    > terapii, że po niej będziemy już umieli normalnie żyć,
    --------------------
    Juz to pisałem ,ze terapia daje tylko narzędzia dzięki którym mamy szanse trwale przestać pic,a żyć z tym musimy nauczyć sie sami ...
    Mi sie udało czego wszystkim życzę...


    --
    www.freeforscum.boo.pl/
  • tenjaras 28.09.08, 13:39
    daleh, nie zależy mi na wymianie zdan z Tobą, tylko na dyskusji w
    temacie, który poruszyłeś

    napisałeś swoje, ja swoje

    jednak odniosę się jeszcze do podstawy trwałego zaprzestania picia -
    podstawa tkwi w głębokim, wewnętrznym przekonaniu, że alkohol
    szkodzi i absolutnej pewności, że nigdy nie napiję się go normalnie,
    zawsze będzie temu towarzyszyć coś więcej niż tylko stan upojenia
    alkoholowego, coś co nie jest ani przyjemne, ani na tyle atrakcyjne,
    by eksperymentować

    abstynencja to początek drogi ku trzeźwemu, normalnemu życiu, z
    popełnianiem błędów, robieniem czegoś swietnie i całą gamą sytuacji
    pośrednich, ale abstynencja nie jest żadnym wyjściem na prostą i
    uporządkowaniem czegokolwiek - nawet stosunku do alkoholu

    --
    na początku był chaos, chaos był dobry,
    potem rozdzieliłem światłość od ciemności - i to mnie zgubiło...
  • janulodz 28.09.08, 15:56
    1.Abstynent, osoba nie pijąca alkoholu.

    2.Abstynent: osoba, która poddaje się pokusie odmówienia sobie przyjemności.
    o Autor: Ambrose Bierce

    3.Abstynent – człowiek niepociągający.
    o Autor: Karol Dusza


    ad. 1
    Abstynent alkoholowy to osoba, które w ogóle nie pije żadnych napojów alkoholowych.
    Abstynentów możemy podzielić na abstynentów pierwotnych i wtórnych. Abstynent
    pierwotny to osoba, która nigdy nie piła napojów alkoholowych, natomiast
    abstynent wtórny to osoba, która w przeszłości piła napoje alkoholowe, ale
    przestała.

    Zalety i wady bycia abstynentem

    O to główne zalety bycia abstynentem w społeczeństwie polskim:

    * nie będziesz pił(a),
    * zyskasz na zdrowiu,
    * będziesz pamiętać każdą imprezę,
    * nie będziesz miał(a) kaca (chyba, że moralnego),
    * mniejsza szansa, że skrzywdzisz swoich najbliższych,
    * nie skrzywdzisz tak swoich dzieci (MDA, DDA) - nie zrobisz im alkoholowego
    piekła,
    * nie siądziesz nigdy pijany/a za kierownicę,
    * nie wylądujesz w izbie wytrzeźwień,
    * nie będziesz inwestował(a) swojego majątku w alkohol,

    Natomiast do wad takiego stylu życia zaliczymy:

    * możesz mieć niewielu znajomych,
    * możesz utracić dotychczasowych znajomych,
    * niektórzy mogą z Ciebie szydzić i możesz mieć problemy na imprezach,
    * możesz z tego powodu mieć inne represje życiowe, np: utracić pracę,
    * możesz zostać uznany/a za jakiegoś podejrzanego typa/typiarę,
    * możesz często słuchać ,,prawideł'' jaki to alkohol jest dobry i dlaczego
    lepiej go pić z ,,umiarem'',
    * może być problem, gdy jakiś pijący wyświadczy Ci przysługę (postawisz
    flaszkę?),
    * to samo co wyżej z tą różnicą, że to Ty komuś wyświadczysz przysługę :-)


    --
    "Wytrzeźwiałem, żeby żyć", a nie - "żyję dla trzeźwienia"
  • daleh 28.09.08, 16:15
    janu...
    możesz mieć niewielu znajomych,
    * możesz utracić dotychczasowych znajomych,
    * niektórzy mogą z Ciebie szydzić i możesz mieć problemy na imprezach,
    * możesz z tego powodu mieć inne represje życiowe, np: utracić pracę,
    * możesz zostać uznany/a za jakiegoś podejrzanego typa/typiarę,
    * możesz często słuchać ,,prawideł'' jaki to alkohol jest dobry i dlaczego
    lepiej go pić z ,,umiarem'',
    * może być problem, gdy jakiś pijący wyświadczy Ci przysługę (postawisz
    flaszkę?),
    * to samo co wyżej z tą różnicą, że to Ty komuś wyświadczysz przysługę :-)
    ------------------------
    Podoba mi sie słowo M O Z E w każdym z tych przypadków,bo nijak to sie ma do
    życia...
    Jedynie co do utraty starych znajomych może to sie odnosić ,choć tez nie do końca...
    --
    www.freeforscum.boo.pl/
  • cortona1 28.09.08, 16:26
    Najbardziej podoba mi się definicja abstynenta: osoba, która poddaje
    się pokusie odmówienia sobie przyjemności. Oczywiście pod warunkiem,
    że ten brak przyjemności czymś sobie wynagrodzi. Naczelna zasada
    odwyku, to całkowity zakaz przywdziewania szat pokutnych:-)
    Ale zaleźć coś w zamian nie jest tak prosto.
    Janu, pozdrawiam:)
  • tenjaras 28.09.08, 19:04
    > Ale zaleźć coś w zamian nie jest tak prosto.

    jak mi mówili żebym przestał pić, to myślałem - co ja będę w życiu
    robił, nuda...

    jak przestałem pić, to nie szukałem czegoś "zamiast", ale "mimo"

    mimo, że jestem niepijącym alkoholikiem, nie brakuje mi znajomych,
    ani nie utraciłem znajomych - to oni utracili mnie,

    mimo, że jestem niepijącym alkoholikiem nikt ze mnie nie szydzi, a
    moje życie zmieniło się na "wygodniejsze" ;-)

    nie jestem abstynentem, bo nie dokonałem takiego wyboru, jestem
    alkoholikiem i dlatego nie piję i choć bawi mnie określenie, że
    abstynent to taki niepociągający człowiek, szanuję ludzi, którzy
    potrafili tak wybrać, naprawdę jestem pełen podziwu

    --
    na początku był chaos, chaos był dobry,
    potem rozdzieliłem światłość od ciemności - i to mnie zgubiło...
  • janulodz 28.09.08, 20:06
    Cortono miła, również serdecznie Cie pozdrawiam. Czy pokiwasz mi kiedyś z
    Manufaktury? Często spoglądam w okno z widokiem na nią. Muszę trenować oczy od
    długiego patrzenia w ekran monitora.
    Jaras
    Nigdy, przenigdy nie miałem takich myśli, że co ja będę robił, z czasem, jak
    przestanę pić. Raczej odwrotnie. Zdawałem sobie sprawę z tego, jak przez moje
    picie czas mi przecieka przez palce i bezpowrotnie ucieka.
    Ponadto napisałeś:
    nie jestem abstynentem, jestem alkoholikiem, który nie pije,
    oraz: nie utraciłem przyjaciół, to oni mnie utracili.
    Nie ma to jak się dowartościować ideologicznie.



    --
    "Wytrzeźwiałem, żeby żyć", a nie - "żyję dla trzeźwienia"
  • tenjaras 28.09.08, 20:48
    widzę, że nie próbujesz przedstawisz własnego zdania, tylko podważyć
    moje - to droga donikąd

    w stwierdzeniu, że jestem alkoholikiem i nie miałem wyboru, być
    abstynentem, albo nie być, nie widzę żadnej próby dowartościowania
    się, a już słowo ideologicznie pasuje tu tylko dlatego, że Ty je
    napisałeś

    kiedy piłem miałem żal, że nikt mnie nie rozumie, że oddalają się
    ode mnie i takie tam... nie rozumiałem wtedy, że to ja się oddalałem
    od nich, zostając w tyle, moi znajomi tracili czas na kariery,
    małżenstwa, macierzynstwo itp. ja zajmowałem się piciem

    przyszedł czas, kiedy przestałem zajmować się piciem, a znajomi z
    tego okresu nie przestali, tym razem ja zająłem się budowaniem
    normalnego zycia, a oni zostali tam, gdzie ostatnio się widzieliśmy

    gdzie Ty tu widzisz dowartościowywanie się ideologiczne to już sam
    wiesz, ale może przyjmij moją sugestię - nie pisz już swoich
    komentarzy tylko dlatego, że jaras coś napisał, naprawdę możesz mieć
    mnie w dupie i nikt na tym nie straci

    --
    na początku był chaos, chaos był dobry,
    potem rozdzieliłem światłość od ciemności - i to mnie zgubiło...
  • janulodz 28.09.08, 21:09
    Niepotrzebnie się Jaras denerwujesz. Napisałem, jak ja to odbieram. Dla ciebie
    abstynent to określenie pogardliwe, aczkolwiek taki stan tolerujesz, natomiast
    alkoholik to brzmi dumnie.
    Und da liegt der Hund begraben.
    PS
    trenuję niemiecki, bo niedługo: - Berlin, Berlin ich fahre nach Berlin :)))
    --
    "Wytrzeźwiałem, żeby żyć", a nie - "żyję dla trzeźwienia"
  • tenjaras 28.09.08, 21:23
    > Niepotrzebnie się Jaras denerwujesz. Napisałem, jak ja to odbieram.

    współczuję ludziom, którzy należą do Twojego otoczenia i muszą się
    konfrontować z Twoim odbiorem

    --
    na początku był chaos, chaos był dobry,
    potem rozdzieliłem światłość od ciemności - i to mnie zgubiło...
  • janulodz 28.09.08, 21:59
    Z mojego otoczenia nikogo nie ubywa, wręcz przeciwnie potrafię zjednywać sobie
    przyjaciół.
    Tylko ja się przyjaźnię z ludźmi, którzy mają swoje zdanie i szanują zdanie innych.
    Swoje współczucie możesz sobie darować.
    I dlaczego piszesz o konfrontacji?
    --
    "Wytrzeźwiałem, żeby żyć", a nie - "żyję dla trzeźwienia"
  • daleh 28.09.08, 22:05
    janu...
    I dlaczego piszesz o konfrontacji?

    ---------------------
    Po prostu niektórzy ludzie nie potrafią inaczej funkcjonować...
    --
    www.freeforscum.boo.pl/
  • tenjaras 28.09.08, 22:35
    dokładnie daleh, trudno przy nich coś napisać, zaraz muszą coś
    podważać, nie rozumieją, że ktoś ma inne podejście, ba, nawet prawo
    do innego podejścia, bo jeśli coś nie jest po ichniemu, to nie może
    istnieć

    dwa przykłady takiegozachowania podałem tu
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=176&w=85238329&a=85269215
    a tu jest jeszcze jeden
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=176&w=85238329&a=85265680
    --
    na początku był chaos, chaos był dobry,
    potem rozdzieliłem światłość od ciemności - i to mnie zgubiło...
  • daleh 28.09.08, 22:42
    jaras...
    dokładnie daleh, trudno przy nich coś napisać, zaraz muszą coś
    podważać, nie rozumieją, że ktoś ma inne podejście, ba, nawet prawo
    do innego podejścia, bo jeśli coś nie jest po ichniemu, to nie może
    istnieć
    -------------------------
    Przejrzyj uważnie temat od początku tylko obiektywnie ,a wnioski mogą być dla
    Ciebie zaskakujące,kiedy przekonasz sie kto zaczął podważać,
    ze ktoś ma inne podejście...
    --
    www.freeforscum.boo.pl/
  • janulodz 28.09.08, 23:06
    Widzisz Daleh, gdybyś zamiast napisać w pierwszym swoim zdaniu zamiast:
    "Kiedy udaje sie wyjść na prosta i zaprzestać pic"

    napisał tak:
    "jednak odniosę się jeszcze do podstawy trwałego zaprzestania picia -
    podstawa tkwi w głębokim, wewnętrznym przekonaniu, że alkohol
    szkodzi i absolutnej pewności, że nigdy nie napiję się go normalnie,
    zawsze będzie temu towarzyszyć coś więcej niż tylko stan upojenia
    alkoholowego, coś co nie jest ani przyjemne, ani na tyle atrakcyjne,
    by eksperymentować..."

    to nie spotkałbyś się z zarzutem, że:

    "abstynencja to początek drogi ku trzeźwemu, normalnemu życiu, z
    popełnianiem błędów, robieniem czegoś swietnie i całą gamą sytuacji
    pośrednich, ale abstynencja nie jest żadnym wyjściem na prostą i
    uporządkowaniem czegokolwiek - nawet stosunku do alkoholu"

    Zrozumiałeś?

    No i wreszcie nie usłyszałbyś, że:

    "daleh, nie zależy mi na wymianie zdan z Tobą, tylko na dyskusji w
    temacie, który poruszyłeś
    napisałeś swoje, ja swoje"

    he,he,he - to już ode mnie

    --
    "Wytrzeźwiałem, żeby żyć", a nie - "żyję dla trzeźwienia"
  • ela_102 28.09.08, 23:19
    na każdym kroku potwierdzasz Janu to :
    janu jakiś czas temu napisał w innym wątku:

    Właśnie o to chodzi. O obecność. I życzliwość.

    he he he
    taki to obiektywizm
    --
    ***Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania***
  • janulodz 28.09.08, 23:32
    Witaj Elu.
    Czytam ostatnio Twoje wpisy i na FU i na Strefie. Ze zdumieniem odkrywam, że
    jest w Tobie dużo życzliwosci i taktu. Masz ogromną wiedzę w dziedzinie
    uzależnień . Umiesz doradzić i pokazać drogę zagubionym i nieszczęsliwym.
    Współczujesz i pomagasz.
    Masz tylko jedną wadę. Brak Ci obiektywizmu.
    Rozumiem, że budzi się w tobie lwica, kiedy krzywdzą Twojego przyjaciela. To
    naturalna reakcja. Zarzuciłaś mi ostatnio jej brak. Zgadzam się z Toba. I CIĘ
    USPRAWIEDLIWIAM.

    --
    "Wytrzeźwiałem, żeby żyć", a nie - "żyję dla trzeźwienia"
  • ela_102 29.09.08, 07:48
    janu:

    Masz tylko jedną wadę. Brak Ci obiektywizmu.

    kazdemu go brak janu, i nie jest to wada charakteru lecz cecha
    osobowości...


    Rozumiem, że budzi się w tobie lwica, kiedy krzywdzą Twojego
    przyjaciela

    Janu walką z czyimś zdaniem i doświadczeniem krzywdzisz tylko i
    wyłącznie siebie...
    Jarka w ten sposób nie możesz skrzywdzić....i nie dlatego aby go
    bronić zabrałam tutaj glos.
    Dbaj o siebie...
    Cireszę sie Twoim zdumieniem ale to nie ja się zmienilam lecz Twoje
    rzeczy spostrzeganie liczę jednak na jeszcze wiecej bo potencjał
    masz ;-)

    pozdrawiam Cię :-))))))
    --
    ***Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania***
  • janulodz 29.09.08, 08:45
    Dziękuję elu za pozdrowienia, też cię z rana pozdrawiam i życzę udanego tygodnia.
    Powiem Ci co mnie najbardziej u jarasa denerwuje. Jego sztuczność nadętość i
    komplikowanie spraw, które można przedstawić znacznie prościej. On nieraz pisze
    to samo, z czym dyskutuje, tylko musi postawić na swoim.
    Czepiactwo w postaci skomentowania przyjaznego wpisu daleha uważam za zupełnie w
    takim wątku zbędne, bo zwróciło temat główny na zupełnie inne tory.
    Wiesz z czym mi się kojarzy odejście z FU Fina.
    Z potraktowaniem jego wątku kondolencyjnego napisanego dla augusta.
    Człowiek napisał od serca, złożył wyrazy ubolewania, a sam "pozostający w bólu"
    zamiast mu podziękować, zaczął z nim dyskutować o niepodpisywaniu się pod jego
    słowami.
    Tak samo potrafimy popsuć niejeden wątek.
    Świadomie piszę "MY". Bo zależy, kto ten wątek założy.
    No i ta solidarność przynależnościowa.


    Narki
    --
    "Wytrzeźwiałem, żeby żyć", a nie - "żyję dla trzeźwienia"
  • ela_102 29.09.08, 09:25
    janu ;-)

    Wile ludzkich zachowań czy przemysleń może szokować...
    W końcu daleh tutaj uskutecznial pogoń za "głupotą" u ludzi którzy
    do głupich nie należą więc dostaje to samo czym innych obdarowywał...
    Nie wszyscy mają zdolność natychmiastowego zapominania o tym co "złe"
    bez czrodziejskiego "przepraszam" ;-)

    ja chcę absolutnie trzymać się na uboczu takiego traktowania...
    zwłaszcza że jak do tej pory nawet ich sobie nie uświadomił.
    Zupełnie inaczej też odczytuje wpis jarka w tym temacie ale to
    świadczy tylko o tym że kazdy z nas czyta tekst przez pryzmat
    własnych przeżyć...dlatego zawsze apleuję aby, skoro się nie potrafi
    skupić tylko i wyłacznie na swoim zdaniu czy doświadczeniu - lepiej
    w ogóle nie zabierać glosu , bo z tego zawsze wyjdzie kłótnia.
    Bo przecież kazdy ma potrzebe obrony swojej autonomi.
    jak sie powie : ja w tej kweseti przezyłem to i to...i uważam tak i
    tak...jest ok.
    ale jak sie powie : Ty nie masz pojecią o czym piszesz i mylisz
    się...to już zwada gotowa...i jasno widać kto zaczął.

    Fin odszedl nie tylko stąd - pisząc że Fora nie są dla niego..
    i tak rozumiem jego decyzję,poprostu nie potrafil się na nich
    odnależć i nalezy to uszanować. Ja nie dopatruję się niczego więcej
    oprócz tego co sam nadmieniał.


    cały pic : aby mówić tylko o sobie i w swoim imieniu...
    wtedy nie ma mozliwości aby kłotnie się rozprzestarzeniały ku
    zadziwieniu kłócących się...

    Dobrego Tygodnia....samych superastych doswiadczeń...życie piękne
    jest:-):)))))))))))))))

    ***Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania***
  • janulodz 29.09.08, 09:35
    ela napisała
    "W końcu daleh tutaj uskutecznial pogoń za "głupotą" u ludzi którzy
    do głupich nie należą więc dostaje to samo czym innych obdarowywał..."

    - no tak to całkiem zrozumiałe, ze trzeba mu teraz oddać. Ile w tym miłosci
    bliżniego.
    Nie dorabiaj wszedzie ideologii.



    --
    "Wytrzeźwiałem, żeby żyć", a nie - "żyję dla trzeźwienia"
  • ela_102 29.09.08, 10:08
    janu:
    no tak to całkiem zrozumiałe, ze trzeba mu teraz oddać. Ile w tym
    miłosci bliżniego.

    ja daleha nie kocham jakby co;-)
    a uwaga typu "obietywnie znaczy mo mojemu" jest jedynie zwróceniem
    uwagi na brak obietywizmu w interpretacji czegokolwiek...
    więc pomio braku miłości jest zdrowa...nie ma znamion dokopywania:-)

    Odnoszę się do swoich tutaj zachowań, bo tylko do nich mogę.
    a jakbym zabrałam glos na temat jarka z pewnością byłabym nie
    obiektywna tylko inaczej od Ciebie janu ;-)
    Nieobiektywna przyażnie...nie może być ianczej wobec osoby którą sie
    kocha :-)
    Ty jestes nieobietywny wrogo,,,ot cała róznica...kazdy z nas i tak
    pozostanie przecież sobą ;-)

    --
    ***Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania***
  • janulodz 29.09.08, 10:13
    ela_102 napisała:

    "Ty jestes nieobietywny wrogo,,,ot cała róznica..."

    No i vice wersal.

    Tylko to nie różnica, to podobieństwo.

    PS
    Ja Daleha też nie kocham
    --
    "Wytrzeźwiałem, żeby żyć", a nie - "żyję dla trzeźwienia"
  • ela_102 29.09.08, 10:24
    janu:

    Tylko to nie różnica, to podobieństwo.

    byc może podobieństwo w przypadku Twoim i Jarka...obopólna wrogość
    Choć nie wiem tego z pewnością, to muscie już ustalić Wy sami co
    który czuje do którego ;-)
    Ja do Ciebie wrogośći z pewnością nie mam i może Cię to zdziwi ale
    NIGDY nie miałam :-) ale ja jestem kobieta może to cały powód..
    Mężczyżni lubią powalczyć o "teren" i w tym w zasdzie też nie ma nic
    wrogiego ;-)
    a alkoholizm to tylko "przykrywka"?


    --
    ***Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania***
  • sisimen 29.09.08, 00:01
    ""Wytrzeźwiałem, żeby żyć", a nie - "żyję dla trzeźwienia"
    Bardzo fajny podpis w sygnaturce.
    Abstynent czy Trzeźwy Alkoholik? Dyskusja o wyższości jednej metody zarzucenia
    picia nad inną. Każda jest dobra, byle była skuteczna. Banały o jakości życia po
    zaprzestaniu chlania... Ja lepszy, bo świadomy, bo się doskonalę, bo trzecie oko
    mi się otworzyło bla, bla, bla. - A właśnie, że nie, bo ja jestem lepszy, bo
    nikt mi nie narzuca sposobu myślenia, nie kręcę się w kółko w towarzystwie
    pijaków z AA bla, bla, bla..
    Nie widzicie bezsensu tej dyskusji? Nie jesteśmy armią klonów i dla każdego może
    być dobre coś innego.Cudzej jakości życia nie ma co oceniać, bo każdy ma jakieś
    inne wartości i zupełnie coś innego może być dla niego ważne. Dla jednego to
    będzie spokojne, szare życie z rodzinką, dla innego kasa i sukcesy zawodowe,
    albo podróże, czy ćwiczenia Yogi.Nie ma definicji szczęścia i dobrego życia. Dla
    mnie takim punktem zwrotnym w życiu pijaka jest chwila kiedy zdajemy sobie
    sprawę, że alkohol nie ma już dla nas żadnego znaczenia. Może sobie być, może
    zniknąć raz na zawsze a mnie to kompletnie nie obchodzi.
    Życie można sobie spaprać i bez alkoholu. Człowiek nigdy nie pił nałogowo a jest
    niezaradny, pasywny, nie radzi sobie w wielu sytuacjach. albo najzwyczajniej
    leniwy i bez ambicji. Mało takich? Każdy trzezwy alkoholik, czy abstynent jest w
    pierwszej kolejności Człowiekiem z jakimś określonym temperamentem, energią,
    zaradnością życiową, albo jej brakiem i jak przestaje chleć, to z flegmatyka nie
    zrobi się nagle pełen energii człowiek, choćby nie wiem jakie pranie mózgu
    przeszedł a bracia i siostry w nałogu pchali w dobrym kierunku.
  • tenjaras 29.09.08, 08:49
    wszystko byłoby fajnie gdyby nie kilka prostych wniosków z całej tej
    pisaniny

    jest facet, siedzi samotnie, daleko od ludzi, ucieka przed nimi, ale
    nudzi sie jak mops, wchodzi więc tam, gdzie go tolerują, gdzie
    znajdzie to minimum akceptacji, czyli do alkoholików i pisze, że
    jest zadowolony, że już nie musi z alkoholikami przebywać...

    nie pójdzie tam, gdzie może realizowac sie towarzysko, tylko zajrzy
    tu, skrobnie jakis wpis, ktoś napisze inne, swoje podejście do
    sprawy i co z tego wychodzi - ten co sie dopisał zawinił zadymie

    jaki z tego wniosek dla innych?

    --
    na początku był chaos, chaos był dobry,
    potem rozdzieliłem światłość od ciemności - i to mnie zgubiło...
  • tenjaras 29.09.08, 09:00
    można tu zauważyc jeszcze jedną postawę

    nazywam ją "wszystkowieda"

    ale w tym wątku zabrał głos tylko po to by go zabrać, co ciekawe,
    nigdy by tego zrobił, gdyby rozumiał co robi

    ale czy brak zrozumienia cokolwiek tłumaczy?

    --
    na początku był chaos, chaos był dobry,
    potem rozdzieliłem światłość od ciemności - i to mnie zgubiło...
  • janulodz 29.09.08, 09:30
    Nareszcie jaras napisałeś prawdziwie o sobie.
    --
    "Wytrzeźwiałem, żeby żyć", a nie - "żyję dla trzeźwienia"
  • tenjaras 29.09.08, 15:46
    > nigdy by tego zrobił, gdyby rozumiał co robi
    > ale czy brak zrozumienia cokolwiek tłumaczy?

    --
    na początku był chaos, chaos był dobry,
    potem rozdzieliłem światłość od ciemności - i to mnie zgubiło...
  • ela_102 28.09.08, 23:22
    daleh:
    tylko obiektywnie

    czyli tak jak się Tobie interpretować udaje?
    obiektywnie znaczy po mojemu...


    --
    ***Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania***
  • janulodz 28.09.08, 23:43
    Popełniłem błąd logiczny.
    Zarzucając komuś brak obiektywizmu, wydałem subiektywny osąd, a więc sam stałem
    się nieobiektywny.
    Zamieniam zatem obiektywizm na stronniczość.

    "Wytrzeźwiałem, żeby żyć", a nie - "żyję dla trzeźwienia"
  • tenjaras 29.09.08, 15:51
    no tak, bez stronictw, nie byłoby z czym polemizować...

    kiedyś, będąc dzieckiem, dużo bawiłem się samotnie,np. miałem
    piłkarzyki, takie figurki na sprężynkach, metalowa kuleczka, dwie
    bramki... zabawka, może jeszcze można ją spotkać

    w zeszycie robiłem rozpiskę, stworzyłem całą ligę, prowadziłem
    rozgrywki, byłem komentatorem, wprowadziłem walutę, wypłaty za
    wygrane mecze... ho ho ho... co tam się nie działo...

    jak czytam janu wpisy o podziałach na tych i onych, to przypomina mi
    się tamta właśnie zabawa...

    --
    na początku był chaos, chaos był dobry,
    potem rozdzieliłem światłość od ciemności - i to mnie zgubiło...
  • daleh 29.09.08, 18:30
    ela_102 napisała:

    > daleh:
    > tylko obiektywnie
    >
    > czyli tak jak się Tobie interpretować udaje?
    > obiektywnie znaczy po mojemu...
    >
    Niewiele masz do powiedzenia w temacie,a twierdzisz ,ze to ja za Toba biegam...
    >


    --
    www.freeforscum.boo.pl/
  • ela_102 29.09.08, 19:09
    daleh:
    niewiele masz do powiedzenia w temacie..

    przeciwnie...to Ty niewiele umiesz wyczytać z tego co ja mam do
    powiedzenia...ale zdaje się że to się nigdy nie zmieni, akurat w
    Twoim przypadku...

    więc luzik...

    --
    ***Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania***
  • tenjaras 29.09.08, 08:34
    napisałeś coś tam coś tam, ja napisałem swoje cos tam coś tam,
    wynikające z własnego doświadczenia i podejścia

    kolejny wpis był Twój, odnosiłeś się w nim bezpośrednio do mojego
    doświadczenia

    tak postępuje ktoś, kto nie ma wyrobionego zdania lub pieniacz,
    janulodz również podjął polemikę ze mną, bez wyrażenia własnego
    zdania na temat, ale zdeklarował sie później, wskazując na cel
    swojego udziału w tym temacie "krzywdzenie jarasa", wiadomo co se
    może ;-) ale przynajmniej każdy wie, nie tylko on i ja, co go tu
    przyciąga
    --
    na początku był chaos, chaos był dobry,
    potem rozdzieliłem światłość od ciemności - i to mnie zgubiło...
  • janulodz 29.09.08, 09:59
    Wyjaśniam:
    Pierwsze "coś tam", które napisałem było ironią na Twoje "coś tam, coś tam".
    Dlatego, że sie czepiłeś przyjaznego watku.
    Drugie "coś tam, coś tam, coś tam", było odpowiedzia na Twoje "coś tam, coś tam
    ,coś tam, coś tam" bredzącego o wyższości trzeźwienia na abstynencją.
    Twoje wypowiedzi są napuszone wydumanymi przez Ciebie teoryjkami, które w Twoim
    mniemaniu kreują cię na wszyskowiedzącego profesora od Wielkoksięgowej pseudonauki.
    Przestań się nadymać, bo pękniesz.
    PS
    Przecytałem parę Twoich wypowiedzi na Strefie, kiedy pisałeś od siebie. Były
    zupełnie do strawienia. Może jednak spuść trochę powietrza :{))--
    "Wytrzeźwiałem, żeby żyć", a nie - "żyję dla trzeźwienia"
  • tenjaras 29.09.08, 15:53
    janu to poniedziałek rano, czy koniec miesiąca?

    --
    na początku był chaos, chaos był dobry,
    potem rozdzieliłem światłość od ciemności - i to mnie zgubiło...
  • daleh 29.09.08, 18:39
    Jaras...
    wskazując na cel
    swojego udziału w tym temacie "krzywdzenie jarasa", wiadomo co se
    może ;-)
    ------------------------
    Przepraszam ,ale nie założyłem tematu ,aby Cie krzywdzić czy kogokolwiek...Nie
    jesteś pępkiem świata i w tylnej kieszeni mam Twoje fobie...
    Zresztą Ty jesteś lis farbowany i skrzywdzić sie nie dasz wiec bez ściemy ...
    --
    www.freeforscum.boo.pl/
  • tenjaras 29.09.08, 19:59
    > Nie jesteś pępkiem świata i w tylnej kieszeni mam Twoje fobie...

    otóż to, nie jestem, a kręcą się wokół mnie jak bzdzioły

    i wyobraź sobie,że ja też mam swoje fobie w tylnej kieszeni, a
    nawet... dalej(?) głębiej(?) - jak to wyrazić?

    --
    na początku był chaos, chaos był dobry,
    potem rozdzieliłem światłość od ciemności - i to mnie zgubiło...
  • daleh 29.09.08, 20:18
    tenjaras napisał:

    > > Nie jesteś pępkiem świata i w tylnej kieszeni mam Twoje fobie...
    >
    > otóż to, nie jestem, a kręcą się wokół mnie jak bzdzioły
    >
    > i wyobraź sobie,że ja też mam swoje fobie w tylnej kieszeni, a
    > nawet... dalej(?) głębiej(?) - jak to wyrazić?
    >Chcesz powiedzieć,ze ktoś w tym temacie przyszedł do Ciebie i sie kreci jak
    bzdziol cokolwiek to znaczy...
    Z Toba chyba rzeczywiście coś nie tak...

    --
    www.freeforscum.boo.pl/
  • tenjaras 29.09.08, 20:47
    taaa... gdybym tu nie wszedł, zapewne uniknąłbym tego wątpliwego
    zaszczytu

    bo ja wolę być chwalony przez trzeźwych, niż ganiony przez
    nietrzeźwych, choć to samo...

    --
    na początku był chaos, chaos był dobry,
    potem rozdzieliłem światłość od ciemności - i to mnie zgubiło...
  • daleh 29.09.08, 21:01
    jaras...
    bo ja wolę być chwalony przez trzeźwych, niż ganiony przez
    nietrzeźwych, choć to samo...
    ------------------
    Ty jesteś zniewolony przez alkohol i ciągle niewolnik alkoholu...
    Bez obecności w Twoim życiu alkoholu nie widzisz miejsca dla siebie w normalnym
    życiu...Przez negacje osiągnięć innych którym udało sie wyrwać z alkoholizmu
    utraciłbyś sens własnego istnienia...
    Kiedyś tylko chlałeś jak każdy z nas ,a dziś uważasz sie za apostoła trzeźwości
    ...To chore...

    --
    www.freeforscum.boo.pl/
  • tenjaras 29.09.08, 21:19
    > ...To chore...

    gdybym tak zaczął myśleć, też bym się bał

    --
    na początku był chaos, chaos był dobry,
    potem rozdzieliłem światłość od ciemności - i to mnie zgubiło...
  • daleh 29.09.08, 21:27
    tenjaras napisał:

    > > ...To chore...
    >
    > gdybym tak zaczął myśleć, też bym się bał

    -------------------
    Ty wogole boisz sie myśleć o czymkolwiek innym poza swoim alkoholizmem...
    Dalsza wymiana zdań z Toba w tym temacie stała sie bezprzedmiotowa...
    Milej nocy...

    >


    --
    www.freeforscum.boo.pl/
  • tenjaras 30.09.08, 14:12
    > Dalsza wymiana zdań z Toba w tym temacie stała sie
    bezprzedmiotowa...

    ciekawe...
    teraz rozumiem Twoją samotność, skoro tak wymieniasz zdania z ludźmi

    druga rzecz, że mnie już tu nie było ;-)

    --
    na początku był chaos, chaos był dobry,
    potem rozdzieliłem światłość od ciemności - i to mnie zgubiło...
  • daleh 30.09.08, 18:40
    tenjaras napisał:

    > > Dalsza wymiana zdań z Toba w tym temacie stała sie
    > bezprzedmiotowa...
    >
    > ciekawe...
    > teraz rozumiem Twoją samotność, skoro tak wymieniasz zdania z ludźmi
    >
    > druga rzecz, że mnie już tu nie było ;-)
    ----------------------
    Pierwsza rzecz to Ty jesteś zawsze ... Pisałem kiedyś o swojej samotności i
    potrafiłem uczciwie o tym napisać...W przeciwieństwie do Ciebie stać mnie na
    szczerość... Chcesz pograć na moich uczuciach...
    Zyjesz w oparach gorzały i masz zatruty przez nią mozg...
    Jesteś zwykłym gnojkiem trzeźwym ,a jednak rozumujesz i robisz jak bys dalej byl
    nachlany...
    I o czym miałbym z Toba dyskutować ...O gorzale tylko...



    --
    W życiu musimy tylko dwie rzeczy-urodzić sie i umrzeć ,reszta zależy tylko od
    nas samych...
  • cortona1 30.09.08, 19:05
    Daleh, nie przeszkadzaj Jarasowi. Zdaje się, że on sobie bardzo
    imponuje. I niech tak będzie...

    Może na tym polega trudność w ułożeniu się z samym sobą, że nie
    doceniamy swoich intencji i osiągnieć.
    Stan, który Jaras uznaje za życiowy sukces, dla innych jest zaledwie
    punktem zero.

    Jeśli sięgam po alkohol, to jest źle. Jeśli z niego rezygnuję, to
    zaledwie przywracam podstawowy standard. I co to za wyczyn?
    I tu się z Jarasem nie zrozumiemy.
  • daleh 30.09.08, 19:31
    cortona...
    Może na tym polega trudność w ułożeniu się z samym sobą, że nie
    doceniamy swoich intencji i osiągnieć.
    Stan, który Jaras uznaje za życiowy sukces, dla innych jest zaledwie
    punktem zero.
    -----------------------
    Dokładnie tak jest,bo niby jaki cel nam przyświeca kiedy trwale przestaniemy pic
    ,aby wreszcie wrócić do normalnego życia...
    Nie po to uwolniłem sie z nieodpartej chęci picia ,aby ciągle wracać do tego
    tematu...On jest i nie zniknął,ale nie jest moja obsesja...

    --
    W życiu musimy tylko dwie rzeczy-urodzić sie i umrzeć ,reszta zależy tylko od
    nas samych...
  • aaugustw 30.09.08, 20:21
    daleh napisał (do cortony):
    > Dokładnie tak jest,bo niby jaki cel nam przyświeca kiedy trwale
    przestaniemy pic,aby wreszcie wrócić do normalnego życia...
    > Nie po to uwolniłem sie z nieodpartej chęci picia ,aby ciągle
    wracać do tego tematu...
    ________________________________.
    Wszystko pieknie ladnie gdybys tak w kolko nie pier-dzielil jak
    nawalony juz od miesiecy ciagle jedno i to samo...!
    A...
  • daleh 30.09.08, 20:25
    august...
    Wszystko pieknie ladnie gdybys tak w kolko nie pier-dzielil jak
    nawalony juz od miesiecy ciagle jedno i to samo...!
    --------------------
    Nawet nie zadałeś sobie trudu aby zrozumieć o czym pisze...
    A Twoja reakcja ,cóż normalna jak na Twoje możliwości...

    --
    W życiu musimy tylko dwie rzeczy-urodzić sie i umrzeć ,reszta zależy tylko od
    nas samych...
  • aaugustw 30.09.08, 20:27
    daleh napisał (do A...):
    > Nawet nie zadałeś sobie trudu aby zrozumieć o czym pisze...
    _________________________________.
    Nigdy nie staram sie zrozumiec pijanego belkotu...!
    A...

  • tenjaras 30.09.08, 20:30
    pamiętaj daleh, że do zapicia prowadzą nie tylko nierealne cele, ale
    i nierealne nic nie robienie...

    a tutaj właśnie tracisz czas...

    --
    na początku był chaos, chaos był dobry,
    potem rozdzieliłem światłość od ciemności - i to mnie zgubiło...
  • aaugustw 30.09.08, 20:15
    cortona1 napisała:
    > Daleh, nie przeszkadzaj Jarasowi. Zdaje się, że on sobie bardzo
    > imponuje. I niech tak będzie...
    > Stan, który Jaras uznaje za życiowy sukces, dla innych jest
    zaledwie punktem zero. Jeśli sięgam po alkohol, to jest źle. Jeśli z
    niego rezygnuję, to zaledwie przywracam podstawowy standard. I co to
    za wyczyn? I tu się z Jarasem nie zrozumiemy.
    ____________________________________________.
    Cos mi sie zdaje cortona, zes ty pomylila obory...!
    A...
  • cortona1 30.09.08, 20:25
    August, pozdrawiam Cię, oraz przypominam, że dla obłożnie chorych
    jest szpital, a forum dla zainteresowanych tematem.
  • aaugustw 30.09.08, 20:28
    cortona1 napisała:
    > August, pozdrawiam Cię, oraz przypominam, że dla obłożnie chorych
    > jest szpital, a forum dla zainteresowanych tematem.
    _________________________________.
    Pozwalaja tobie miec tam leptopa...!? :-()
    A...

  • cortona1 30.09.08, 20:33
    August, jedyne co przychodzi mi na myśl, to to, że jesteś
    zazdrosnym, zawistnym człowieczkiem. A już tak dobrze o Tobie
    zaczynałam myśleć...
  • daleh 30.09.08, 20:37
    cortona1 napisała:

    > August, jedyne co przychodzi mi na myśl, to to, że jesteś
    > zazdrosnym, zawistnym człowieczkiem. A już tak dobrze o Tobie
    > zaczynałam myśleć...
    ---------------------
    On to robi z miłości do alko który jeszcze cierpi...Innych nie uznaje,a szkoda...


    --
    W życiu musimy tylko dwie rzeczy-urodzić sie i umrzeć ,reszta zależy tylko od
    nas samych...
  • tenjaras 30.09.08, 20:38
    > On to robi z miłości do alko który jeszcze cierpi...Innych nie
    uznaje,a szkoda.

    nie popsułby Ci komfortu powrotu do picia...

    --
    na początku był chaos, chaos był dobry,
    potem rozdzieliłem światłość od ciemności - i to mnie zgubiło...
  • daleh 30.09.08, 20:44
    tenjaras napisał:

    > > On to robi z miłości do alko który jeszcze cierpi...Innych nie
    > uznaje,a szkoda.
    >
    > nie popsułby Ci komfortu powrotu do picia...
    -----------------
    Moze dla Ciebie powrót do picia byłby komfortem dlatego tak bardzo boisz powrotu
    do normalności...
    Ale z kim ja podejmuje temat...
    >


    --
    W życiu musimy tylko dwie rzeczy-urodzić sie i umrzeć ,reszta zależy tylko od
    nas samych...
  • aaugustw 30.09.08, 20:43
    daleh napisał:
    > On to robi z miłości do alko który jeszcze cierpi...Innych nie
    uznaje,a szkoda.
    ________________________________.
    Nie tylko do alko który jeszcze cierpi...
    Fakt jest natomiast jeden: Nie cierpie ludzi o nadetym EGO, a ty z
    cortona pasujecie do siebie jak dwie kropeleczki wody ognistej...!
    A...
  • cortona1 30.09.08, 20:46
    August nie cierpi ludzi, którzy udali się do dentysty, zanim wygniły
    im wszystkie zęby. Sam moczy swoją protezę w szklance i nagłaśnia
    wyższość protezy nad naturalnym uzębieniem.
  • daleh 30.09.08, 20:49
    cortona1 napisała:

    > August nie cierpi ludzi, którzy udali się do dentysty, zanim wygniły
    > im wszystkie zęby. Sam moczy swoją protezę w szklance i nagłaśnia
    > wyższość protezy nad naturalnym uzębieniem.
    ---------------
    Dokładnie tak....To coś co propagują z jarasem ,to życie zastępcze...


    --
    W życiu musimy tylko dwie rzeczy-urodzić sie i umrzeć ,reszta zależy tylko od
    nas samych...
  • tenjaras 30.09.08, 20:57
    oczywiście daleh, Ty właśnie jesteś przykładem na to, że pijący
    alkoholik potrafi kierować się zdrowym rozsądkiem i przestałeś pić
    zanim znalazłeś się na dnie...

    podobnie cortona... ile to już razy przestałaś pić zanim stało się
    za późno?

    --
    na początku był chaos, chaos był dobry,
    potem rozdzieliłem światłość od ciemności - i to mnie zgubiło...
  • daleh 30.09.08, 21:02
    tenjaras napisał:

    > oczywiście daleh, Ty właśnie jesteś przykładem na to, że pijący
    > alkoholik potrafi kierować się zdrowym rozsądkiem i przestałeś pić
    > zanim znalazłeś się na dnie...
    >
    > podobnie cortona... ile to już razy przestałaś pić zanim stało się
    > za późno?
    >
    --------------------
    Ty znalazłeś sie na dnie i siedzisz w tym szambie do dziś...
    Tylko dlatego ,ze boisz sie z niego wyjść...

    --
    W życiu musimy tylko dwie rzeczy-urodzić sie i umrzeć ,reszta zależy tylko od
    nas samych...
  • tenjaras 30.09.08, 21:08
    Ty byś tak chciał sobie urodzić się i umrzeć, jak to wkleiłeś w
    stopce - a po drodze musisz się jeszcze załatwić... pamiętaj o tym,
    by wszystko odbyło się tak, jak należy ;-)

    --
    na początku był chaos, chaos był dobry,
    potem rozdzieliłem światłość od ciemności - i to mnie zgubiło...
  • daleh 30.09.08, 21:12
    jaras...
    a po drodze musisz się jeszcze załatwić... pamiętaj o tym,
    by wszystko odbyło się tak, jak należy ;-)
    -------------------
    Jak myślisz czy mylilem sie twierdzac ,ze jestes intelektualnym zerem...
    --
    W życiu musimy tylko dwie rzeczy-urodzić sie i umrzeć ,reszta zależy tylko od
    nas samych...
  • aaugustw 30.09.08, 21:14
    tenjaras napisał (do daleha):
    > Ty byś tak chciał sobie urodzić się i umrzeć, jak to wkleiłeś w
    > stopce - a po drodze musisz się jeszcze załatwić... pamiętaj o
    tym, by wszystko odbyło się tak, jak należy ;-)
    __________________________________________.
    Jaras (pozdrawiam...!) ;-))
    To nie jest takie proste u tych ludzi, kiedy ich glowa wisi na dole,
    jak u nietoperza... - Wyobraz sobie, ze zacznie sie taki
    moczyc...! :-((
    A... ;-))
  • daleh 30.09.08, 21:21
    aaugustw napisał:

    > tenjaras napisał (do daleha):
    > > Ty byś tak chciał sobie urodzić się i umrzeć, jak to wkleiłeś w
    > > stopce - a po drodze musisz się jeszcze załatwić... pamiętaj o
    > tym, by wszystko odbyło się tak, jak należy ;-)
    > __________________________________________.
    > Jaras (pozdrawiam...!) ;-))
    > To nie jest takie proste u tych ludzi, kiedy ich glowa wisi na dole,
    > jak u nietoperza... - Wyobraz sobie, ze zacznie sie taki
    > moczyc...! :-((
    > A... ;-))
    ----------------------------
    Tu jestes po trzech postach ,a to bylo zawarte w temacie...

    -Główni bohaterowie całego zamieszania zeszli ze sceny i nastała niczym nie
    zmącona cisza...
    Kiedy udaje sie wyjść na prosta i zaprzestać pic,kiedy uprzadkujemy swoje
    burzliwe życie tez przychodzi taki moment co dalej...
    W która stronę pójść,aby nasze życie nabrało sensu,bo przecież tak łatwo
    wyznaczyć sobie nierealne cele co może doprowadzić do zniechęcenia,a w
    konsekwencji do powrotu do picia...
    Dlatego uważam ,ze warto czerpać zadowolenie z małych sukcesów ,
    bo ich suma składa sie na duży sukces jakim jest trwała trzeźwość...
    --
    Gratuluje kultury jazdy...


    --
    W życiu musimy tylko dwie rzeczy-urodzić sie i umrzeć ,reszta zależy tylko od
    nas samych...
  • tenjaras 01.10.08, 11:27
    > Wyobraz sobie, ze zacznie sie taki
    > moczyc...! :-((

    pozostaje życzyć by wisiał, a nie się opierał...

    --
    na początku był chaos, chaos był dobry,
    potem rozdzieliłem światłość od ciemności - i to mnie zgubiło...
  • aaugustw 30.09.08, 20:58
    daleh napisał (do cortony):
    > Dokładnie tak....To coś co propagują z jarasem ,to życie
    zastępcze...
    _______________________________.
    Zeby taki pusty miech, jak ty i ona mieli sie czym podeprzec...!
    A... :-))

  • daleh 30.09.08, 21:06
    aaugustw napisał:

    > daleh napisał (do cortony):
    > > Dokładnie tak....To coś co propagują z jarasem ,to życie
    > zastępcze...
    > _______________________________.
    > Zeby taki pusty miech, jak ty i ona mieli sie czym podeprzec...!
    > A... :-))
    ------------------------
    Ciebie to jeszcze mogę zrozumieć ,ze tak żyjesz...Nie ten czas ,nie te
    możliwości...
    >


    --
    W życiu musimy tylko dwie rzeczy-urodzić sie i umrzeć ,reszta zależy tylko od
    nas samych...
  • aaugustw 30.09.08, 21:11
    daleh napisał (do A...):
    > Ciebie to jeszcze mogę zrozumieć ,ze tak żyjesz...
    _____________________.
    A do czego ci to potrzebne...(!?)
    A...
  • daleh 30.09.08, 21:15
    august...
    A do czego ci to potrzebne...(!?)
    A...
    ----------------
    Aby zrozumieć co Toba kieruje ,ze tak na ślepo atakujesz ludzi kiedy widzisz ,ze
    Twoj nawiedzony przyjaciel gubi watek...
    --
    W życiu musimy tylko dwie rzeczy-urodzić sie i umrzeć ,reszta zależy tylko od
    nas samych...
  • aaugustw 30.09.08, 21:17
    daleh napisał:
    > Aby zrozumieć co Toba kieruje ,ze tak na ślepo atakujesz ludzi
    kiedy widzisz ,ze Twoj nawiedzony przyjaciel gubi watek...
    _________________________________.
    Mylisz prawde od "ślepego ataku"...!
    A...

  • daleh 30.09.08, 21:23
    aaugustw napisał:

    > daleh napisał:
    > > Aby zrozumieć co Toba kieruje ,ze tak na ślepo atakujesz ludzi
    > kiedy widzisz ,ze Twoj nawiedzony przyjaciel gubi watek...
    > _________________________________.
    > Mylisz prawde od "ślepego ataku"...!

    > A...
    >--------------------
    Nie błaźnij sie...W tylnej kieszeni masz prawdę...


    --
    W życiu musimy tylko dwie rzeczy-urodzić sie i umrzeć ,reszta zależy tylko od
    nas samych...
  • aaugustw 30.09.08, 21:26
    daleh napisał:
    > Nie błaźnij sie...W tylnej kieszeni masz prawdę...
    ___________.
    I ciebie...!
    Dobranoc: A...

  • daleh 30.09.08, 21:30
    aaugustw napisał:

    > daleh napisał:
    > > Aby zrozumieć co Toba kieruje ,ze tak na ślepo atakujesz ludzi
    > kiedy widzisz ,ze Twoj nawiedzony przyjaciel gubi watek...
    > _________________________________.
    > Mylisz prawde od "ślepego ataku"...!
    > A...
    > ---------------------------
    Co zlego widzisz w tym poscie ,po za tym ,ze to ja go napisalem???
    -
    ???-Główni bohaterowie całego zamieszania zeszli ze sceny i nastała niczym nie
    zmącona cisza...
    Kiedy udaje sie wyjść na prosta i zaprzestać pic,kiedy uprzadkujemy swoje
    burzliwe życie tez przychodzi taki moment co dalej...
    W która stronę pójść,aby nasze życie nabrało sensu,bo przecież tak łatwo
    wyznaczyć sobie nierealne cele co może doprowadzić do zniechęcenia,a w
    konsekwencji do powrotu do picia...
    Dlatego uważam ,ze warto czerpać zadowolenie z małych sukcesów ,
    bo ich suma składa sie na duży sukces jakim jest trwała trzeźwość...


    --
    W życiu musimy tylko dwie rzeczy-urodzić sie i umrzeć ,reszta zależy tylko od
    nas samych...
  • aaugustw 30.09.08, 20:55
    cortona1 napisała:
    > August nie cierpi ludzi, którzy udali się do dentysty, zanim
    wygniły im wszystkie zęby. Sam moczy swoją protezę w szklance i
    nagłaśnia wyższość protezy nad naturalnym uzębieniem.
    ____________________________________.
    Czy ty mnie nie pomylilas z twoim facetem...!? ;-))
    A...
    Ps. widze, ze ty znasz sie na protezach, ktore zastepuja
    normalnosci...
  • daleh 30.09.08, 20:46
    aaugustw napisał:

    > daleh napisał:
    > > On to robi z miłości do alko który jeszcze cierpi...Innych nie
    > uznaje,a szkoda.
    > ________________________________.
    > Nie tylko do alko który jeszcze cierpi...
    > Fakt jest natomiast jeden: Nie cierpie ludzi o nadetym EGO, a ty z
    > cortona pasujecie do siebie jak dwie kropeleczki wody ognistej...!
    > A...
    ---------------
    Dzieki za komplement...


    --
    W życiu musimy tylko dwie rzeczy-urodzić sie i umrzeć ,reszta zależy tylko od
    nas samych...
  • aaugustw 30.09.08, 20:55
    daleh napisał:
    > Dzieki za komplement...
    ________________________.
    To nie komplement - to fakt...!
    A...

  • aaugustw 30.09.08, 20:40
    cortona1 napisała:
    > August, jedyne co przychodzi mi na myśl, to to, że jesteś
    > zazdrosnym, zawistnym człowieczkiem. A już tak dobrze o Tobie
    > zaczynałam myśleć...
    _________________________________.
    Nie przejmuj sie, ze tylko tyle przychodzi ci na mysl...
    Najwazniejsze zes zdrowa fizycznie...!
    A... ;-))

  • daleh 28.09.08, 16:09
    jaras...
    daleh, nie zależy mi na wymianie zdan z Tobą, tylko na dyskusji w
    temacie, który poruszyłeś
    ---------------------
    Absolutnej pewności nie ma nigdy,ze sie nie napije...Wiem jednak jedno ,ze
    zapicie dziś nie będzie dziełem przypadku ,a świadomej decyzji...Ale nie sadze
    abym mógł zdecydować sie na tak desperacki krok...Prowadzę na tyle zorganizowane
    życie,ze nie widzę takiej możliwości,aby dopuścić do takiej sytuacji.Mam
    zakodowane w swojej świadomości,ze żaden mój problem przy pomocy alkoholu sam
    sie nie rozwiązał.Dla mnie podstawa trzeźwego życia jest uczciwość wobec siebie
    i innych.Mam oczywiście na myśli realne życie,a nie przysłowiowe klepanie
    pacierzy...
    --
    www.freeforscum.boo.pl/
  • tenjaras 28.09.08, 19:07
    > Absolutnej pewności nie ma nigdy,ze sie nie napije...

    ciekaw jestem kto Ci to wmówił, albo z innej beczki, czemu się
    zawierzyłeś, że nie masz absolutnej pewności wsparcia

    --
    na początku był chaos, chaos był dobry,
    potem rozdzieliłem światłość od ciemności - i to mnie zgubiło...
  • daleh 28.09.08, 20:44
    Jaras...
    ciekaw jestem kto Ci to wmówił, albo z innej beczki, czemu się
    zawierzyłeś, że nie masz absolutnej pewności wsparcia
    ----------------------
    Ja Ci nie robie przytyków kto Ci wmówił ,ze bez AA jesteś nikim i możesz ,a
    raczej na pewno zachlasz...Zawierzyc sie komu ,aby w krytycznej sytuacji mieć na
    kogo zwalić winę za swoje niepowodzenia...Wierze w swój zdrowy rozsadek ,co daje
    mi sile i wiarę,ze nigdy do tego nie będę chciał wrócić...
    PS.Prowokujesz do rozwalenia niewygodnego tematu dla siebie,ale nie pisze sie na
    kolejna awanturę...
    --
    www.freeforscum.boo.pl/
  • tenjaras 28.09.08, 20:58
    hehehe...

    nie chcę rozwalić żadnego tematu, a zwłaszcza tego, ja chcę pokazać
    jak rozumiem trzeźwość, szkoda, że tego nie widzisz

    --
    na początku był chaos, chaos był dobry,
    potem rozdzieliłem światłość od ciemności - i to mnie zgubiło...
  • daleh 28.09.08, 21:00
    tenjaras napisał:

    > hehehe...
    >
    > nie chcę rozwalić żadnego tematu, a zwłaszcza tego, ja chcę pokazać
    > jak rozumiem trzeźwość, szkoda, że tego nie widzisz
    >
    -----------------------
    To skup sie na swoich wypowiedziach i będzie git...

    --
    www.freeforscum.boo.pl/
  • jarty 29.09.08, 13:12
    a co ty właściwie chcesz tym wpisem przekazać?

    --
    oblicza internetu darmowa reklama
  • arielka49 29.09.08, 13:35
    jarty = jaras

    ***********************************************
    Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
  • tenjaras 29.09.08, 13:48
    to prawda, jarty to mój drugi login, pytanie jednak pozostaje to
    samo

    --
    na początku był chaos, chaos był dobry,
    potem rozdzieliłem światłość od ciemności - i to mnie zgubiło...
  • janulodz 29.09.08, 14:45
    Na usprawiedliwienie tenjarasa - jartego muszę powiedzieć, że jak się pisuje pod
    różnymi ksywami coś ok. 5000 postów na coś ok. 20 do 40 forach, blogach i
    czatach, to się może człowiekowi w końcu popieprzyć jak się nazywa i co gdzie
    pisze.
    Muszę przyznać, ze mam uznanie dla tenjartego, że tak długo się kontrolował.
    Niezły jesteś Jareczku.
    Tylko w którym miejscu prawdziwy???????


    --
    "Wytrzeźwiałem, żeby żyć", a nie - "żyję dla trzeźwienia"
  • tenjaras 29.09.08, 15:43
    > Niezły jesteś Jareczku.

    rzeczywiście jestem niezły w Twoich oczach, bo ironia wypływa z
    nieprawdy, heh, janulodz, jak przystało na zacnych działaczy lat 70
    i 80, prawdę mówi jak się pomyli :-D

    --
    na początku był chaos, chaos był dobry,
    potem rozdzieliłem światłość od ciemności - i to mnie zgubiło...
  • janulodz 29.09.08, 16:19
    Trochę więcej pokory, jeśli łaska, pókim dobrotliwy dla krętaczy forumowych
    --
    "Wytrzeźwiałem, żeby żyć", a nie - "żyję dla trzeźwienia"
  • tenjaras 29.09.08, 20:01
    a skąd Ty znasz takie słowa jak pokora i łaska?

    bo krętacz to bym potrafił napisać...

    --
    na początku był chaos, chaos był dobry,
    potem rozdzieliłem światłość od ciemności - i to mnie zgubiło...
  • janulodz 29.09.08, 22:12
    W przeciwieństwie do ciebie tenjarty znam znaczenie tych słów i wiem w jakim
    kontekście powinno się ich używać.Ty sobie tylko nimi umiesz wycierać gębę.
    Musisz trochę trzymać nerwy na wodzy, bo w swoim zaganianiu już nie nadążasz za
    kreacjami, które sam stwarzasz.
    --
    "Wytrzeźwiałem, żeby żyć", a nie - "żyję dla trzeźwienia"
  • tenjaras 30.09.08, 14:14
    a choć przez chwilę pomyślałeś, że może to była podpucha?

    tylko czy być potrafił zrozumieć wtedy jej celowość?

    --
    na początku był chaos, chaos był dobry,
    potem rozdzieliłem światłość od ciemności - i to mnie zgubiło...
  • e4ska 01.10.08, 11:14
    Jarasie...
    Gdy się uważnie przyjrzeć wschodom i zachodom nad netową siejbą, widać jakąś tam
    sprawiedliwość czyli Wyższą Siłę Ładu Wysokiego "CO się Odwlecze, TO Nie Uciecze".

    Wszakże z Jartym-Jarasem wiele bojów stoczono tutaj - w imię wyższych celów niż
    zaspokojenie chorych potrzeb złośliwej jednostki. Żadna rewelacja: zostałeś
    prześwietlony, zdiagnozowany i teraz możesz czuć się zdrowo;-) Jeśli stopki (jak
    w przypadku Daleha) nie przeszkadzają adminom, proponowałabym zaryzykować z
    twoją dawną stopką. Przynajmniej ja nie miałabym tego Jarasom za
    "niewłaściwość":)))

    Zaczepki arielowskie... i ludzi z jej kręgu...:) Cóż, pisał Wolf, że on mógłby
    rozwalić każde forum. Wyższa Siła Ładu Wysokiego "Nie Życz Nikomu, Co Tobie
    Niemiłe" w taki sposób pociągnęła za sznurki, że - owszem - rozwaliło się, ale
    nie to, co miało się rozwalić.

    Przestroga z tego wynika dla młodych zdolnych i pełnych dobrych chęci, żeby od
    pewnych osób stronić, nie wchodzić w żadne podejrzane układy, w żadne pomoce i
    samopomoce... bo potem dostaje się kopa z obelgami. A kop netowy też do
    przyjemności nie należy.

    Lepiej budować na zgodzie niż na pełnym nienawiści wrzasku. Szkoda, Jarasie,
    żeśmy tyle się tu kiedyś napiskali (jakby Rej ocenił) w oślich barwach. W każdym
    razie, dzięki mocom Ładu Wysokiego, Jaras-Jarty pozostał Kimś, a nie żadną
    babcią Nikt. I niech tak pozostanie.
    :)))
    :))
    :)
  • tenjaras 01.10.08, 11:45
    e4ska napisała:

    > Jaras-Jarty pozostał Kimś

    jaras pozostał kims, bo nim był ;-)

    cieszę się, że to piszesz, nie koniecznie dlatego, że TO piszesz,
    ale, że TY - to coś znacznie więcej niż ten napis, zadziało się coś
    wielkiego, a ja mogłem w tym uczestniczyć, dziękuję :-)

    próżność własną mam tak wypolerowaną, że nie szukam nic więcej,
    umiem zadbać o swoje potrzeby ;-) z jednej strony to miłe, czytać
    takie słowa we własnym kierunku, ale zdaję sobie sprawę, że nie o
    słodzenie tu chodziło, chylę czoła

    dobrze, że odeszłaś z "arielowego" klimatu, Siły Wyższe, jak oliwa,
    powoli, ale zawsze lżejsze od zapyziałego zachowania ludzkiego, to
    właśnie dlatego, że to zrozumiałem, tak mi się spodobała ta cała
    Wielka Księga, bo tam pisało, że jak przebrne, lepiej, czy gorzej,
    wolniej, czy szybciej, łatwiej, czy trudniej, ale przebrne
    przez te wszystkie klimaty, związane z wychodzeniem z problemu
    alkoholowego, to nie będę już miał w sobie tej potrzeby walki,
    sciągającej mnie wciąż w to własne zapyzienie, którego tak w sobie
    nienawidziłem...

    dzięki temu sięgnąłem po wolność, a nie po ulgę, to poważna
    różnica ;-)

    --
    na początku był chaos, chaos był dobry,
    potem rozdzieliłem światłość od ciemności - i to mnie zgubiło...
  • janulodz 01.10.08, 12:27
    Takie forumowe klimaty, jakie Eol w worze zamknięte Odysowi podarował.
    Wiele bożków i boginek na kształt Odyseusza worek ten rozwiązuje i na użytek
    własny wichry wykorzystuje.
    Pisać też można wszystko, bo klawiatura wiele zniesie.
    Można się ganiać po forach, postów tysiące pisać,pod nickami różnymi występować
    i nawijki różne wstawiać.
    W tym i przy okazji linki podawać.
    Jeden podaje do stron ratunkowych, inny do humoru, swojego bloga, swojego forum,
    lub zdjęć dzieciaków swoich, jeszcze inny chcąc się pieskiem, czy kotkiem
    pochwalić, lub w niecnych zamiarach, coby jaką świnkę podłożyć.
    To rozumiem.
    Jednak nagannym i tępionym być powinno kierowanie do stron na których komercha
    się znajduje.
    Jak stopki przeszkadzały, to przeszkadzać powinny nadal, ale takie na których
    nieuczciwie kasę się kasuje.

    janulodz

    Dla znajomych Janu

    Dla życzliwych Janusz


    --
    "Wytrzeźwiałem, żeby żyć", a nie - "żyję dla trzeźwienia"
  • e4ska 01.10.08, 13:28
    Ale to już było, Janu. Ile można odgrzewać starą kaszanę? Wiesz - z dystansu
    patrząc: splendorów z tego nijakich ni ma. Kiedy boje nasze miały sens i to dla
    obu stron, to miały. A dzisiaj - że byle co sirota forumowa wpisze, zaraz
    machiny oblężnicze montować powinniśmy i twierdzę Jarasa burzyć w najjaśniejsze
    zarazy?

    Dalehowi stopka sama odpadła i - szkoda, bo kilka osób szlachetniejszej natury w
    tej stopce siedziało. Jarasa piłowaliśmy żywcem - to może już nie piłować? w
    stopce, ma się rozumieć, można za to próbować inne szczegóły (w atlasie
    anatomicznym są!). Wszak nie samą stopką user żyje - czyli stopką się nie najesz.

    Pytanie dla Janu: jak to będzie w germańskim języku "każda stopka dobra, ale
    własna najlepsza". Ćwicz się lingwistycznie, bo gdy się jaka zachodnia piwoszka
    w tobie zakocha, za mało asertywny się okażesz w zdecydowanej niemieckiej
    odmowie - i co wtedy, a???

    No:)
  • janulodz 01.10.08, 14:09
    Co BYŁO, bo nie kumam Esko.
    Dla splendorów chyba nie walczylim o zniesienie komerchy. Linki do strony
    nafaszeowanej płatnymi ogłoszeniami, farbowany lis bez licencji, jak kto nie
    pamięta.
    Przebaczamy i o przebaczenie prosimy?
    Jak myślisz Esko?
    To tak dla jaj było?
    jarty napisał
    a co ty właściwie chcesz tym wpisem przekazać?
    zarabiamlekko.webpark.pl/oblicza_internetu.htmloblicza internetu darmowa
    reklama
    A co Twojego pytania to może być?

    "alles gites rozmaites" :)))

    Nein, nein und noch einmal nein
    --
    "Wytrzeźwiałem, żeby żyć", a nie - "żyję dla trzeźwienia"
  • janulodz 01.10.08, 14:22
    Jeszcze raz ten link pd tytułem "oblicza internetu"

    zarabiamlekko.webpark.pl/oblicza_internetu.html
    --
    "Wytrzeźwiałem, żeby żyć", a nie - "żyję dla trzeźwienia"
  • e4ska 01.10.08, 15:13
    o jest teren Gazety, Janu. W żadnym wypadku nie mój. Teraz - to już absolutnie.
    Zasada była taka, że - jak wtedy rozumiałam - stopkowania nie wolno stosować i
    koniec. Jeśli teraz nie ma reakcji żadnej na stopki, znaczy się - wolno. Dzisiaj
    mam inną wiedzę - po prostu. Poza tym Jaras dawno bez tamtej stopki chadza.

    Zarabia na webmasterce - no i co z tego? Czy nie można? Można.

    Fora średnio mnie interesują, wolę konkrety. Ale jeśli już fora są, to niech na
    nich piszą ludzie znajdujący czas na pomoc (zobacz, ile wpisów konkretnych ma
    ela 102!) - i co, mam jej w tym przeszkadzać?

    Janu, nikogo nie obchodzi żarcie się rozmaitych wolfów, arielek czy nasze.
    Żarty - proszę bardzo, ale nie chamskie żarcie... w kółko to samo i od nowa te
    same głupoty. NIKOGO to nie obchodzi, Janu. Nawet mnie przestało, nudne
    okropnie, więcej, wstyd mi, że w takim czymś uczestniczyłam, choć nie posiadałam
    wiedzy takiej, jak obecnie. Ty chcesz dalej wyjaśniać, rozwijać, prostować -
    proszę bardzo, ale ja nie chcę. Mnie się zaczepka arielki nie spodobała, stąd
    mój wpis. Tobie wpis arielki podobał się - i dlatego rozwinąłeś temat. Chyba nie
    jest to powód do zniesmaczenia.

    Mnie obchodzi pomoc alkoholikom. Inna pomoc niż to, czym dysponujemy.

    Natomiast burza ostatnia była na całkiem inny temat. Nie był to temat Jarasa.
    Mnie ten temat interesuje bardzo, gdyż ciekawi mnie, czy dałoby się -
    wykorzystując nośnik Internetu - założyć stowarzyszenie pijackie, które
    przeciwstawiłoby się łamaniu demokratycznych reguł (zamordyzm amerykański to w
    końcu zamordyzm, a ja chcę mieszkać w Europie, nie w Teksasie) w niby-leczeniu
    uzależnień. Chciałabym, aby państwo zamiast wyrzucać pieniądze na terapie,
    refundowało choćby w części takie usługi medyczne, jak zakup belgijskich środków
    esperalopodobnych czy domowe detoksyzacje. Jednak Gazeta nie życzy sobie
    podobnych akcji na FU i ma do tego prawo, czyż nie?
    :)
  • janulodz 01.10.08, 16:10
    Wyjaśnię:
    Ja nie walczę z Gazetą. Ona mi udostępnia możliwość wypowiadania się na Forum,
    daje mi skrzynkę mailowa i wykropkowuje obraźliwe słowa.
    Staram się podporządkować netykiecie i nie przekraczać granic dobrego smaku.
    Też mi się zmieniają poglądy i widzę jak zmieniają się u innych. Mam swoje
    sympatie i antypatie. Nie wymagam, aby moje sympatie były dzielone przez tych,
    których lubię.
    Mam też swoje zdanie i charakter. Kształtowałem go całe życie. Epizod alkoholowy
    nie zmienił mnie do tego stopnia, żebym musiał mu zawdzięczać swoje odrodzenie.
    Moja osobowość i przekonania nie zmieniły się o 180 stopni z chwilą, gdy
    skończyłem z piciem .
    Wracając do meritum.
    Nie przeszkadza mi zarabianie Jarasa. Razi mnie obłuda i fałsz. Nie wiedziałem
    że Jarty to Jaras. Nie ważne kto mi to zapodał. Jaras, jako Jarty wystąpił na
    tym forum z komercyjnym linkiem. Prowokacja, pomyłka, roztargnienie? A co mnie
    to obchodzi. Wszedł tu z komercją, a to,że Esce przestało to przeszkadzać, ale
    przeszkadza jej linkowanie do nielubianego forum nie jest dla mnie zrozumiałe
    całkiem, niestety.:(((
    Temat rozwinąłem, bo tak jakby nie o zaczepkę chodzi, a o idee.
    Cały czas to samo. Abstynencja, bo nieterapeutyzowany, trzeźwość, bo po linii .
    To mnie wpienia, przyznaję i jarty to wie.
    I tuu Eska widzę naszą rolę. Nosisz sie cały czas z mysla założenia własnego
    forum, bloga, czy nawet portalu dotyczacego alkoholizmu i alternatywnego
    podejścia do jego leczenia.
    Jeśli Gazeta, jak uważasz Ci w tym przeszkadza, to przecież nie musi być na
    gazecie. Czy próbowałaś kogoś tym zainteresować(oprócz mnie oczywście, bo ja
    Twój na zawsze:))).
    Temat wart zachodu, tylko, czy zachód wart gazety




    --
    "Wytrzeźwiałem, żeby żyć", a nie - "żyję dla trzeźwienia"
  • e4ska 01.10.08, 17:16
    Jarty to Jaras - od ponad roku wiedzą zainteresowani i Jarek faktu nie ukrywa.
    Stopki mi nie przeszkadzają, bo - znaczy to - że wolno przynajmniej od czasu
    wątku Daleha "Pozdrowienia z wakacji". nie protestowałam przeciw tej stopce, to
    przeciw Jarasowej też nie protestuję. Od ubiegłego roku sporo się zmieniło - no
    żebyśmy się my oboje spierali na Gazecie:) Ale to dlatego, ze sprawa dotyczy
    jednak pewnych zasad.

    Nie mam ambicji moderowania własnego forum, portalu - ale mam potrzebę
    działania. Forum mnie nie interesuje i fajnie byłoby znaleźć przyczółek - gdzieś
    u kogoś????, ale nie na obecnych uzależnieniowych. Gazeta mi w niczym nie
    przeszkadza. Chyba ja bardziej przeszkadzam.

    Nie wiem, czy byłoby jakie zainteresowanie - ale myślę, że jest tylu żywych
    ludzi, których obecny system skrzywdził - że zamordyzm panoszy się tam, gdzie
    zawsze - wśród zmarginalizowanych "przestępców" - pijaków, narkomanów itd.
    Dlatego tak ważne są dyskusje pozaforumowe, kiedy to wypowiadają się różni
    ludzie, nie stali bywalcy - jak na wątku o esperalu.

    To jest moja droga - może nasza wspólna? Żeby chociaż informację ludziom dać,
    jak niegdyś na wątku naszej mądrej Cortony o ciemnych stronach pójścia na
    terapię. Pamiętasz?

    Dlatego szkoda mi czasu na stare rozróby i drażnią mnie one, tym bardziej, że
    osoby z kręgu "ty torbo, szmato, babochłopie" uważam za - bo ja wiem? - za balast.

  • tenjaras 01.10.08, 18:36
    > Dlatego szkoda mi czasu na stare rozróby i drażnią mnie one

    bo to jest szkoda czasu - tylko wspomnę, janu, ja nie piszę, że
    tylko terapia i AA, piszę, że ja skorzystałem z tych narzędzi,
    rozdzielam abstynencję od trzeźwości i wskazuję na różnicę, ponieważ
    alkoholizm uważam za chorobę, a samo zaprzestanie picia jej nie
    leczy, bo w tej chorobie nie chodzi o samo picie, ciągle też piszę,
    że można inaczej i podkreślam, że trzeba coś ze sobą zrobić, trochę
    się otarłem o to i owo w problemie, szukałem i znalazłem, ale i tak
    pozostałem przy swoich narzędziach

    nikomu nie polecam "trzeźwienia", a zwłaszcza mojego, bo to "orka po
    betonie" ;-), wygrzebywanie syfu, jak gówna z szamba by je oczyścić
    z zastrzeżeniem, żeby zadbać o jego kolejne zapełnianie, bo efektem
    zapełnienia będzie kolejne opróżnianie, nikomu nie polecam
    trzeźwienia

    ja byłem w takim miejscu, w którym nie ma się wyboru, nie da sie
    pościemniać, bo pewnie bym pościemniał, albo wybrał inaczej, a dziś
    mogę pomóc innym w tym, by nie zaszli tak daleko

    ot i cała filozofia

    wracając do tematu, kiedyś wysłałem do janu bardzo dobry statut pod
    planowane stowarzyszenie, formalne klimaty są dopracowane przez
    fachowców, cele powstania i działania można zmienić

    dziś już jest taki czas w tym kraju, że jak mi się coś nie podoba to
    nie neguje, a zaczynam swoje

    rzeczywistości się nie zmieni, jest jak jest, a nie jak powinno być,
    ale do tej rzeczywistości można coś dodać od siebie

    --
    na początku był chaos, chaos był dobry,
    potem rozdzieliłem światłość od ciemności - i to mnie zgubiło...
  • magtomal 01.10.08, 19:27
    Wiem, że poglądy ludzi się zmieniają, światopogląd ewoluuje, ale aż tak...? Nie
    rozumiem czym spowodowana jest tak radykalna zmiana Twego nastawienia, Esko do
    "stopek". Walczyłaś kiedyś przeciw stopce Jarasa jak lwica, teraz piszesz
    wprost, że powinna (może) wrócić. U innych nie podoba Ci się zmiana nicków, u
    Jarasa jest ok? A'propos, "zainteresowani" to kto? Ja np o tym, że Jarty to
    Jaras nie wiedziałam; przeszkadza mi, ze ktoś na tym samym forum się
    zwielokrotnia, występuje w dwóch lub trzech osobach.
    A "> osoby z kręgu "ty torbo, szmato, babochłopie" to wg mnie przede wszystkim
    August, a on akurat stał Ci się bliższy.
    Niewiele z tego rozumiem.
  • daleh 01.10.08, 19:36
    magtomal napisała:

    > Wiem, że poglądy ludzi się zmieniają, światopogląd ewoluuje, ale aż tak...? Nie
    > rozumiem czym spowodowana jest tak radykalna zmiana Twego nastawienia, Esko do
    > "stopek". Walczyłaś kiedyś przeciw stopce Jarasa jak lwica, teraz piszesz
    > wprost, że powinna (może) wrócić. U innych nie podoba Ci się zmiana nicków, u
    > Jarasa jest ok? A'propos, "zainteresowani" to kto? Ja np o tym, że Jarty to
    > Jaras nie wiedziałam; przeszkadza mi, ze ktoś na tym samym forum się
    > zwielokrotnia, występuje w dwóch lub trzech osobach.
    > A "> osoby z kręgu "ty torbo, szmato, babochłopie" to wg mnie przede wszys
    > tkim
    > August, a on akurat stał Ci się bliższy.
    > Niewiele z tego rozumiem.

    -------------------------
    Znam Areo ,poznałem Eske z FU i podejrzewam ,ze to ktoś sie podszył pod jej
    nick,chyba...
    --
    W życiu musimy tylko dwie rzeczy-urodzić sie i umrzeć ,reszta zależy tylko od
    nas samych...
  • tenjaras 01.10.08, 20:25
    > Niewiele z tego rozumiem.

    zmien to, będzie Ci lżej - nie myl z łatwiej ;-)

    --
    na początku był chaos, chaos był dobry,
    potem rozdzieliłem światłość od ciemności - i to mnie zgubiło...
  • daleh 01.10.08, 20:40
    tenjaras napisał:

    > > Niewiele z tego rozumiem.
    >
    > zmien to, będzie Ci lżej - nie myl z łatwiej ;-)
    ------------------
    Moge odnieść te słowa do Ciebie...
    Zmień to ,będzie Ci trudniej w powrocie do normalności,ale nikt nie obiecał ,ze
    będzie łatwo...
    >


    --
    W życiu musimy tylko dwie rzeczy-urodzić sie i umrzeć ,reszta zależy tylko od
    nas samych...
  • aaugustw 02.10.08, 12:13
    magtomal napisała (przede wszystkim do Eski...):
    > ... osoby z kręgu "ty torbo, szmato, babochłopie" to wg mnie
    przede wszystkim August, a on akurat stał Ci się bliższy.
    > Niewiele z tego rozumiem.
    ____________________________________________.
    Niewiele z tego rozumiesz, a jednak piszesz te glupoty...! ;-))
    Po co to robisz - pijana...?
    Chcesz zamienic mi na sile plec...?
    A moze chcesz skierowac podejrzenia na innych, zeby nie mysleli ze
    to pasuje do ciebie, jak ulal...!? ;-))
    A...
  • ela_102 02.10.08, 13:36
    skojarzyłam te "absurdy" jako swoiste mechanizmy socjologiczne...
    W końcu mnie też prawie nikt z osób z którymi piłam dziś nie
    rozumie...ba! nie rozumieją mnie też Ci z którymi się razem
    użalalismy nad swoja i innych "niedolą" - Bo o to "nagle" choć
    przecież minęło juz kilka lat ( dla nich mam wrażenie czas jednak
    stoi w miejscu )stałam się trzeżwą, szczęśliwą i "działjącą" na
    rzecz poszkodowanych przez życie KOBIETĄ...takie dziwy!

    Eska - wytrzeżwiała i lepiej ją ostarżyć o "niepoczytalność"
    umysłową lub że ktoś sie pod nia podszywa, niż uznać ten fakt za
    bardzo budujący i nawet trochę pozazdrościć...

    Ale aby tak się zachować trzeba być trzeżwym :-)
    ja się bardzo z tego cieszę i dokładnie rozumiem co się stało i co
    się dzieje - ale ja szatynka jestem ;-)

    --
    ***Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania***
  • daleh 02.10.08, 18:23
    ela...
    Eska - wytrzeżwiała i lepiej ją ostarżyć o "niepoczytalność"
    umysłową
    --------------------
    Co ??? Dlaczego pomyślałaś,ze ktoś może o to ja oskarżyć...
    Moze Tobie wydaje sie ,ze tak jest ???
    --
    W życiu musimy tylko dwie rzeczy-urodzić sie i umrzeć ,reszta zależy tylko od
    nas samych...
  • ela_102 02.10.08, 20:50

    pl.youtube.com/watch?v=3EJ9cBx288c
    --
    ***Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania***
  • aaugustw 02.10.08, 21:55
    daleh napisał:
    > Co ??? Dlaczego pomyślałaś,ze ktoś może o to ja oskarżyć...
    > Moze Tobie wydaje sie ,ze tak jest ???
    ___________________________.
    A ty co; ksiazke piszesz...!?
    A...
  • e4ska 07.10.08, 11:55
    Magdo...

    Walka o stopkę miała inny kontekst niż dowalanie temu czy innemu użytkownikowi.
    To była walka z Gazetowymi - albo szanuje się własny regulamin, albo się go nie
    szanuje. Jeśli jest on, regulamin, niejasny, to się precyzuje punkty czy ichnie
    paragrafy. Jeśli się kogoś wpuszcza w moderację, to się wpuszczonego jasno
    informuje, na czym on stoi - a nie robi z ćwierćmoderatora ćwierćidiotę. Wydaje
    mi się, że ta śmieszna walka przydała się Gazetowym - można bowiem śmiesznie
    walczyć o całkiem poważne sprawy.

    Teraz jestem tu gościem z łapanki i wcale mi mojego niebywania częstego nie żal.
    I za każdym niemal razem właściwie tylko coś prostuję niekumatym.

    Jeżeli Jaras usunął stopkę, jeżeli wyrzucało się niektóre posty z odnośnikami
    do innych stron, to posty Daleha ze stopką powinny natychmiast wyfrunąć - bez
    najmniejszego ale. Dziś, oczywiście, nie ma to znaczenia, bo reklamowaną stronę
    Daleh rozpirzył wespół z przyjaciółmi, ale jeszcze dwa miesiące temu sens
    wywalenia stopki rozwolnionej był. Tym bardziej, ze wynikła z tego całkiem
    paskudna rozróbka.

    Jeśli moderacja obecna nie wycina, znaczy - można pisać ze stopką. Komunikat
    jest czytelny - wolno Dalehowi, wolno Jarasowi. Jest cokolwiek dziwnego, Magda,
    w takim rozumowaniu?

    Zdziwienie nickiem Jarty - prześmieszne zdziwienie, bo w swoim czasie usłużni
    podsyłali co fajniejsze stronki Jarty'ego i pięknie żarliśmy się o uczciwość,
    czyż nie? Ja nie musiałam niczego szukać, samiście Jarty'ego tropili i
    obnażali... na rozgrzanej patelni dymił Jaras w całej krasie. Ja pamiętam, bo
    trudno o tym nie pamiętać - i wstyd mi, że w patelnianych sporach
    uczestniczyłam. Stąd mogę być nadal kojarzona z forumowymi rozróbami. I za
    bardzo nie dziwi mnie pretensja w kwestiach: zwrot o 180 - bo jakże, Eska nie
    chce walczyć!!! Mogę walczyć, ale muszę wiedzieć, o co i z kim. Ślepe kuksańce
    mnie nie bawią.

    Wyzwiska: torbo, szmato, babochłopie - to specjalność arielki - widać, że nie
    czytasz postów. August nigdy wobec mnie takich słów nie użył - to jest człowiek
    innego formatu.

    Gdyby nie zdecydowana postawa Augusta, potem Eli i Jarasa, byliby szmatujący
    mieli ubaw przy zwyczajnych sobie forumowych gonitwach. A tak musieli się
    obejść smakiem - nie ma przyzwolenia na bezkarne plucie i szykanowanie.

    Dlatego ja jestem wdzięczna Augustowi, bo mógł się przy tej okazji wspaniale
    odegrać na Esce. Jest w porządku facet - wobec mnie.

    I zresztą nie tylko wobec mnie... ale to już temat na inne rozmowy:)
  • e4ska 07.10.08, 11:59
    Niejasne: "jestem wdzięczna Augustowi, bo mógł się przy tej okazji wspaniale
    > odegrać na Esce". Dopisuję: "nie zrobił tego".

    :)
  • daleh 07.10.08, 17:45
    e4ska...
    Dziś, oczywiście, nie ma to znaczenia, bo reklamowaną stronę
    Daleh rozpirzył wespół z przyjaciółmi, ale jeszcze dwa miesiące temu sens
    wywalenia stopki rozwolnionej był.
    ------------------------
    Tobie naprawdę coś sie stało,może Ela ma racje ze doznałaś olśnienia ...Tylko
    odbiło Ci sie to tym ,ze mylisz fakty dlaczego padło tamto forum...Czyli głosisz
    nieprawdę ,a fakty jak sadze dobrze znasz...
    --
    www.komudzwonia.pl/
  • tenjaras 07.10.08, 20:05
    jakie życie taki zgon...

    --
    na początku był chaos, chaos był dobry,
    potem rozdzieliłem światłość od ciemności - i to mnie zgubiło...
  • arielka49 07.10.08, 20:20
    tenjaras napisał:

    > jakie życie taki zgon...

    WFA ma się dobrze...
    Eska -arms dotrzymuje towarzystwa adminowi...
    Będzie się działo ...:-))
    Znowu w każdym poście będę wymieniana JA.
    Podobnie , jak tutaj ...
    Eska pisze - w jej pisaniu co najmniej raz wymieniony
    jest nick arielki ...:-)
    Jak niegdyś Eli-102.

    Eska musi mieć zawsze jakiegoś wyimaginowanego WROGA.:-)))
    To jej pozwala oddychać.
    Dobrej zabawy .... Esko.
    Spadam do swoich. :-)))



    ***********************************************
    Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
  • ela_102 07.10.08, 20:31
    Monka:

    Znowu w każdym poście będę wymieniana JA.
    Podobnie , jak tutaj ...


    to jest dopiero fiś ;-))))))))))))
    przechodziłam dziś koło kilku pabów i knajp...
    tam też wszystko ma się dobrze ;-)


    --
    ***Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania***
  • daleh 07.10.08, 20:36
    ela...
    przechodziłam dziś koło kilku pabów i knajp...
    tam też wszystko ma się dobrze ;-)
    ----------------------
    Odwiedziłaś stare towarzycho i jak było ? Dobrze to nijak czyli...
    --
    www.komudzwonia.pl/
  • ela_102 07.10.08, 20:59
    daleh:
    Dobrze to nijak czyli...

    opatentuj to, może dostniesz jakiegoś super Guinessa w dziedzinie
    absurdów...
    W pabach i knajpach tak samo dobrze jak na Waszym WFA ,a tam
    przecież nie jest "nijak czyli"....


    --
    ***Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania***
  • daleh 07.10.08, 21:02
    ela_102 napisała:

    > daleh:
    > Dobrze to nijak czyli...
    >
    > opatentuj to, może dostniesz jakiegoś super Guinessa w dziedzinie
    > absurdów...
    > W pabach i knajpach tak samo dobrze jak na Waszym WFA ,a tam
    > przecież nie jest "nijak czyli"....
    -------------------
    Czyli zamknęli u Ciebie knajpę przez jednego nawalonego...
    Na WFA pozostał tylko nawalony administrator...ha ha ha...

    >
    >


    --
    www.komudzwonia.pl/
  • ela_102 07.10.08, 21:17
    Gdyby zamykali knajpy przez jednego nawalonego to nie byloby knajp
    daleh ha ha ha ha
    myślę też, że nie zamkną mi Kościoła przez jednego wierzącego ha ha
    ha ha ha ha ha ha

    maskoteczko :-)))))))

    --
    ***Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania***
  • aaugustw 07.10.08, 20:37
    arielka49 napisała:
    > ...Spadam do swoich. :-)))
    ___________________________________________.
    Ja takze zle sie czulem kiedys wsrod trzezwych...! :-((
    A... ;-))
  • daleh 07.10.08, 20:38
    jaras...
    jakie życie taki zgon...
    -----------------------
    Czyli jak wyobrażasz sobie zgon ?

    --
    www.komudzwonia.pl/
  • aaugustw 07.10.08, 20:42
    daleh napisał (do Jarasia):

    > jaras...
    > jakie życie taki zgon...
    -----------------------
    > Czyli jak wyobrażasz sobie zgon ?
    __________________________________.
    Pierwsza mysl, jaka mi wpadla do glowy byla:
    Takie zycie, jakie masz, bez AA - dalehu...!
    A... ;-))
  • daleh 07.10.08, 20:49
    august...
    Pierwsza mysl, jaka mi wpadla do glowy byla:
    Takie zycie, jakie masz, bez AA - dalehu...!
    A... ;-))
    ------------------
    Chce Ci wierzyć ,ze to prawda czyli zarypiasty......
    --
    www.komudzwonia.pl/
  • tenjaras 07.10.08, 21:05
    zarypiasty? czyli zarypiający?

    --
    na początku był chaos, chaos był dobry,
    potem rozdzieliłem światłość od ciemności - i to mnie zgubiło...
  • tenjaras 07.10.08, 20:43
    > Czyli jak wyobrażasz sobie zgon ?

    mój?

    daleh, ja już byłem w piekle - za życia, przeżyłem swoje dno, znam
    swoją ciemną stronę - wiem jak mógł wyglądać i głęboko wierzę, że
    taki nie będzie

    --
    na początku był chaos, chaos był dobry,
    potem rozdzieliłem światłość od ciemności - i to mnie zgubiło...
  • daleh 07.10.08, 20:50
    tenjaras napisał:

    > > Czyli jak wyobrażasz sobie zgon ?
    >
    > mój?
    >
    > daleh, ja już byłem w piekle - za życia, przeżyłem swoje dno, znam
    > swoją ciemną stronę - wiem jak mógł wyglądać i głęboko wierzę, że
    > taki nie będzie
    >-----------------------------
    Moge to samo powiedzieć o sobie...


    --
    www.komudzwonia.pl/
  • tenjaras 07.10.08, 21:03
    ale pisząc słowa "jakie życie taki zgon" miałem na myśli życie

    sami je sobie kreujemy i tak mamy, jaki wysiłek w to włożymy, nie
    jestem zwolennikiem określenia "jak wszedłeś między wrony..." i
    wierzę, że można niepić pomiędzy pijącemi - tylko po co?

    jaki cel u alkoholika ma zmaganie z alkoholem?

    wsiadanie do autobusu pijaków i wspieranie pijackiego forum,
    postrzegam tak samo, rzecz jasna nie moja sprawa, ale obu rzeczy bym
    unikał ze względu na bezsens jaki, moim zdaniem, temu towarzyszy

    nie wchodzę do knajp, nie dlatego, bo mi nie kazano, rozumiem, że to
    mi niepotrzebne - nikogo nie obchodzi mój problem alkoholowy i mój
    stosunek do alkoholu, to absolutnie moja sprawa

    już mi minęła ochota na robienie z siebie pajaca, potrzebowałem tego
    gdy piłem, było łatwiej się napić, ale teraz nie piję... przecie...

    --
    na początku był chaos, chaos był dobry,
    potem rozdzieliłem światłość od ciemności - i to mnie zgubiło...
  • daleh 07.10.08, 21:11
    jaras...
    wsiadanie do autobusu pijaków i wspieranie pijackiego forum,
    postrzegam tak samo, rzecz jasna nie moja sprawa, ale obu rzeczy bym
    unikał ze względu na bezsens jaki, moim zdaniem, temu towarzyszy
    -----------------------
    Tylko ,ze ja nie wyczytałem nigdzie w jego postach w tym temacie ,aby zdecydował
    sie na ta przygodę wiedząc jak będzie wyglądała.Trafił w takie miejsce i
    potrafił przejść obok tego bez zbędnych emocji...
    --
    www.komudzwonia.pl/
  • tenjaras 07.10.08, 21:19
    no cóż, ja uważam janu za doświadczonego faceta, nie dałbym sobie
    wmówić, że dał się zaskoczyć

    a czy przeszedł to bez zbędnych emocji, bym dyskutował - napisałby
    to w innym tonie, dla mnie to tekst, który ma świadczyć o lepszości
    nad Tobą, mną i całą rzeszą ludzi, którzy pozwolili sobie pomóc, bo
    tego potrzebowali

    --
    na początku był chaos, chaos był dobry,
    potem rozdzieliłem światłość od ciemności - i to mnie zgubiło...
  • daleh 07.10.08, 21:33
    tenjaras napisał:

    > no cóż, ja uważam janu za doświadczonego faceta, nie dałbym sobie
    > wmówić, że dał się zaskoczyć
    >
    > a czy przeszedł to bez zbędnych emocji, bym dyskutował - napisałby
    > to w innym tonie, dla mnie to tekst, który ma świadczyć o lepszości
    > nad Tobą, mną i całą rzeszą ludzi, którzy pozwolili sobie pomóc, bo
    > tego potrzebowali
    >--------------------------
    Ja to odebrałem inaczej...Porostu jak na alkoholika przebywał w ekstremalnych
    warunkach i sprawdził sie czyli ma czym sie pochwalić...
    Ja kiedyś na początku niepicia bylem na świetnie zorganizowanej zabawie
    AA-oskiej i czułem sie na niej obco choć sie bawiłem...Dzis już potrafię sie
    bawić bez alko i czerpać z tego przyjemność...
    Wszyscy sie zmieniamy niezależnie jakimi metodami dochodzimy do trwalej
    trzeźwości...


    --
    www.komudzwonia.pl/
  • ela_102 07.10.08, 21:37
    daleh:
    Wszyscy sie zmieniamy

    zamiany jak to zmiany, choć zawsze pewne, moga być na lepsze i na
    gorsze daleh....

    --
    ***Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania***
  • aaugustw 07.10.08, 21:38
    daleh napisał:
    > Wszyscy sie zmieniamy niezależnie jakimi metodami dochodzimy do
    trwalej trzeźwości...
    _________________________________________.
    Po pierwsze: Nie podpieraj sie "Wszystkimi"
    Po drugie: Mowiac o swojej "trzezwosci" przypominasz mi to gowienko
    przyczepione do okretu i wolajace; plyniemy...!
    A... ;-))
  • daleh 07.10.08, 21:41
    aaugustw napisał:

    > daleh napisał:
    > > Wszyscy sie zmieniamy niezależnie jakimi metodami dochodzimy do
    > trwalej trzeźwości...
    > _________________________________________.
    > Po pierwsze: Nie podpieraj sie "Wszystkimi"
    > Po drugie: Mowiac o swojej "trzezwosci" przypominasz mi to gowienko
    > przyczepione do okretu i wolajace; plyniemy...!
    > A... ;-))
    -------------------------
    Znow wróciłeś na dno...
    Prześpij sie ....miłych snów...

    --
    www.komudzwonia.pl/
  • aaugustw 07.10.08, 21:45
    daleh napisał:
    > Znow wróciłeś na dno...
    > Prześpij sie ....miłych snów...
    ____________________.
    Bawisz sie dalej dobrze...!?
    A... ;-))
  • ela_102 07.10.08, 21:46
    daleh :-)

    Ty raczej podziękuj, że troje "zapaleńców" umiliło Ci Twoj Norweski
    nudny wieczór (...) tak jak onegdaj jacyś nawiedzeni w AA...

    dobranoc :-)
    --
    ***Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania***
  • daleh 07.10.08, 21:53
    ela_102 napisała:

    > daleh :-)
    >
    > Ty raczej podziękuj, że troje "zapaleńców" umiliło Ci Twoj Norweski
    > nudny wieczór (...) tak jak onegdaj jacyś nawiedzeni w AA...
    >
    > dobranoc :-)
    ------------------
    Tez sie ciesze ....
    miłych snów...


    --
    www.komudzwonia.pl/
  • aaugustw 07.10.08, 21:57
    daleh napisał:

    > ela_102 napisała:
    > > daleh :-)
    > > Ty raczej podziękuj, że troje "zapaleńców" umiliło Ci Twoj
    Norweski nudny wieczór...
    ------------------
    > Tez sie ciesze ....
    ____________________.
    Ty miales podziekowac, a nie cieszyc sie...!
    A...
  • tenjaras 07.10.08, 22:00
    do tego trzeba być bardziej świadomym siebie ;-)

    a nie innych ...

    --
    na początku był chaos, chaos był dobry,
    potem rozdzieliłem światłość od ciemności - i to mnie zgubiło...
  • tenjaras 07.10.08, 21:49
    w każdym razie, daleh, nie czuj się odrzucony

    nawet jeśli nie stać Cię lub nie chcesz wspiąć się na pokład i z
    innej perspektywy spojrzeć na to, co Cię tak potrafiło wchłonąć

    --
    na początku był chaos, chaos był dobry,
    potem rozdzieliłem światłość od ciemności - i to mnie zgubiło...
  • daleh 07.10.08, 21:54
    jaras...
    w każdym razie, daleh, nie czuj się odrzucony
    --------------
    Znowu bredzisz ,a szkoda...
    --
    www.komudzwonia.pl/
  • tenjaras 07.10.08, 21:56
    czyja szkoda?

    --
    na początku był chaos, chaos był dobry,
    potem rozdzieliłem światłość od ciemności - i to mnie zgubiło...
  • tenjaras 07.10.08, 21:45
    kwestia w tym, by ten kierunek obrać "trwała trzeźwość" i w nim
    wytrwać, bo tylko wtedy możemy być tego pewni

    ta sytuacja nie wynikała z zaskoczenia tylko była planowanym
    posunięciem lub przyjęciem ryzyka i nie stanowi dużo większego
    wyczynu jak jakiegolwiek inne sytuacje życiowe

    przecież nikt z nas nie pił dla samego picia, zawsze towarzyszyła
    temu jakaś opowieść, te opowieści się dzieją - ciągle mamy podobne
    sytuacje życiowe, nie wykorzystujemy ich do picia, życie pozostało
    życiem

    gdybym ja teraz miał się chwalić sytuacjami związanymi z "kuszeniem"
    musiałbym mieć po temu jakąś motywację, potrzebę, musiałbym zacząć
    się koncentrować na alkoholu, a mi się nie chce ;-)

    --
    na początku był chaos, chaos był dobry,
    potem rozdzieliłem światłość od ciemności - i to mnie zgubiło...
  • daleh 07.10.08, 21:52
    tenjaras napisał:

    > kwestia w tym, by ten kierunek obrać "trwała trzeźwość" i w nim
    > wytrwać, bo tylko wtedy możemy być tego pewni
    >
    > ta sytuacja nie wynikała z zaskoczenia tylko była planowanym
    > posunięciem lub przyjęciem ryzyka i nie stanowi dużo większego
    > wyczynu jak jakiegolwiek inne sytuacje życiowe
    >
    > przecież nikt z nas nie pił dla samego picia, zawsze towarzyszyła
    > temu jakaś opowieść, te opowieści się dzieją - ciągle mamy podobne
    > sytuacje życiowe, nie wykorzystujemy ich do picia, życie pozostało
    > życiem
    >
    > gdybym ja teraz miał się chwalić sytuacjami związanymi z "kuszeniem"
    > musiałbym mieć po temu jakąś motywację, potrzebę, musiałbym zacząć
    > się koncentrować na alkoholu, a mi się nie chce ;-)
    >
    ------------------------
    Ja bym tego tak nie określił ze mi sie nie chce...Raczej obojętny...

    --
    www.komudzwonia.pl/
  • tenjaras 07.10.08, 21:59
    ze stanu obojętnego przejść w stan zaangażowany trzeba chcieć

    ale w przypadku uzależnienia, można musieć...

    --
    na początku był chaos, chaos był dobry,
    potem rozdzieliłem światłość od ciemności - i to mnie zgubiło...
  • e4ska 07.10.08, 21:59
    O, Dale-hu, nowa stopka! - numerek hiszpański???

    Czyżby dawną stopkę obcięły ci wrogi - złe Eski, 102 i inne Elżbiety na
    bakier??? Mnie się wydaje, żeście sobie amputowali starą stopkę w miłym
    przyjacielskim nastroju, wśród samych swoich, zaś metoda ta sama, co zawsze.
    Tylko ofiara się zmienia. Nie sytuacja. To też reguła. A taki był młody i
    zdolny... toteż musiał przegrać. W pewnym sensie.

    Wasz nieoceniony kochany młody kolega nie chciał być lokajczykiem, którego byle
    kto w mordę leje jak - nie przymierzając - gorzałę, wroga naszego powszedniego.
    "Dziękuję" mu się czasem nie należy - że się narobił i co z tego ma?

    Przy okazji jedna dama, właścicielka (we własnym
    mniemaniu)bolończyka-lokajczyka, poleciała smarkać się na starym forum, co
    wywołało wśród tamtejszych niemałą panikę... he he he:))))

    Masz ci los - ja to zdążyłam przeczytać;-) Ot, jak i niedawny wpis biednej
    damulki, jak to ją krzywdziła pewna Areo... we trzy baby musiały się za
    agresorkę wziąć, dzielnie pomagał niejaki Stiff i komentatorzy.

    Kłamcy i zadymiarze...

    Boją się was, oj, boją... i na ten temat pisaliśmy. Nie ma sensu powtarzać. Ci
    sami co zawsze - z nowymi dodatkami. I ty tutaj, Daleh, nic innego nie robisz,
    tylko się gryziesz bez sensu. Takie masz upodobania... twoja rzecz. Niemniej -
    dziwne te twoje upodobania. Patologiczne po prostu.

    Super, że macie nową stopkę, bo dzięki waszej nieobecności ostanie się pijakom
    parę pomocnych for, w miarę spokojnych, bez ostrych zadymiarskich przedsięwzięć.

    Arielka biedula... Magda kilka dni temu zamieściła notkę o szmatach i jakoś nie
    przyleciała Arielka walczyć o swoje prawa autorskie. Szlachetnej nie
    przeszkadzało, że na "Gucia" spada odium jej wulgarnych głupich wpisów. Kiedy ta
    kobieta napisała co mądrego? Od miesięcy same głupoty. A podobno zabroniliście
    szlachetnej wypowiadania się na Gazecie... :)))))

    No i wcale a wcale nie zaczepia onaż Eski, ot, tak jej się wyrywa czasami, jak
    np. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=176&w=80865457&a=80873870 W czerwcu
    już się troszczyła, że się ośmieszam... no i okazało się, że sama tym
    niepasującym wołem została. Ban i po kłopocie.

    Ja tam wam życzę jak najlepiej - bawcie się dobrze. Pytanie: kto stąd złapie się
    na stopkę Daleha? - jak tu też pustki. A na gwarne fora to raczej nie wpuszczą...

    Kanałami , Dalehu, kanałami:)
  • tenjaras 07.10.08, 22:04
    taka dola trolla

    --
    na początku był chaos, chaos był dobry,
    potem rozdzieliłem światłość od ciemności - i to mnie zgubiło...
  • aaugustw 07.10.08, 22:07
    e4ska napisała:
    :::::::::::::::
    ______________.
    Usmialem sie do lez - Eska...! ;-))))
    Mialem juz konczyc, ale to mnie rozbudzilo...! ;-)))
    A...
  • ela_102 07.10.08, 22:09
    jak mi Bóg miły a Jaras świadkiem - popłakałam się ze śmiechu:-))))))
    i jak tu teraz zasnąć?;-)
    --
    ***Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania***
  • daleh 07.10.08, 22:10
    aaugustw napisał:

    > e4ska napisała:
    > :::::::::::::::
    > ______________.
    > Usmialem sie do lez - Eska...! ;-))))
    > Mialem juz konczyc, ale to mnie rozbudzilo...! ;-)))
    ----------------
    Mnie tez...
    > A...


    --
    www.komudzwonia.pl/
  • aaugustw 07.10.08, 22:17
    daleh napisał:

    > aaugustw napisał:
    >
    > > e4ska napisała:
    > > :::::::::::::::
    > > ______________.
    > > Usmialem sie do lez - Eska...! ;-))))
    > > Mialem juz konczyc, ale to mnie rozbudzilo...! ;-)))
    ----------------
    > Mnie tez...
    ____________.
    Wierze ci...!
    A... ;-))
  • daleh 07.10.08, 22:09
    e4ska...
    Kłamcy i zadymiarze...

    Boją się was, oj, boją... i na ten temat pisaliśmy. Nie ma sensu powtarzać. Ci
    sami co zawsze - z nowymi dodatkami. I ty tutaj, Daleh, nic innego nie robisz,
    tylko się gryziesz bez sensu. Takie masz upodobania... twoja rzecz. Niemniej -
    dziwne te twoje upodobania. Patologiczne po prostu.
    -----------------------
    Ty sie boisz kogokolwiek ...Ale ściema...Gdybym Cie nie znal to pomyslabym ,ze
    taki tekst to mogla napisać jakaś cnotliwa kobiecina w pobalzakowskim
    wieku...Dobrze grasz ,ale mnie starego wróbla na takie plewy...Wybacz pomyliłem
    sie co do Ciebie...
    --
    www.komudzwonia.pl/
  • ela_102 07.10.08, 22:15
    daleh:
    Gdybym Cie nie znal

    dalehu....Ty nawet siebie nie znasz a co dopiero kogoś:-)

    charaktersytczne absurdy:
    =========================
    daleh:
    pomyliłem sie co do Ciebie...

    czyli znasz? czy się pomyliłeś jak zwykle co do swojego znania?


    ***Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania***
  • aaugustw 07.10.08, 22:16
    daleh napisał (do Eski):
    >...Dobrze grasz ,ale mnie starego wróbla na takie plewy...Wybacz
    pomyliłem sie co do Ciebie...
    __________________________________________________.
    Ty sie gubisz dalehu... - Daj se spokoj...!
    Kiedy ty zrozumiesz, zeby nie chodzic z duzymi psami sikac...?
    Jedno zdanie zaprzecza drugiemu...
    "stary wrobel", a za chwile; "pomylilem sie co do..."
    I tak krazysz wokol wlasnego ogona...! :-((
    A...
  • e4ska 07.10.08, 23:12
    Dalehu...
    Ja się nie boję, bo nie mam swojego forum. Gdybym miała - bałabym się. Trudno
    bowiem wyznaczyć granice między wolnością słowa należną internautom a
    poskramianiem złośników.

    Poza tym - przyzwyczaiłam się do zaczepek. Początkowo ciężko mi było przywyknąć
    do kłamliwych oskarżeń, do ataków bez powodu... do chamstwa, wulgarności. Teraz
    mnie to nie bierze, ale wciąż współczuję ludziom, którzy nagle zostają sami.
    Kiedyś, w ciężkich netowych chwilach, znaleźli się tacy, którzy byli dla mnie
    dobrzy, życzliwi, pomocni. Tak więc coś tam jestem winna - podobnym sobie.

    Zaś - odpowiadałam przecie Magdzie, którą dziwi mój "zwrot". Lepiej mi jest
    teraz niż dawniej. Zachowałam koleżeńskie stosunki z Janu, ale nie mam obowiązku
    skakać do oczu Eli, Jarkowi, Augustowi - mogę ich normalnie lubić, czytać z
    przyjemnością, myśleć - co tez oni myślą, jak układają sobie życie... wreszcie
    mogę być bardziej sobą.

    Wierzę nadal w pomocne wpływy for pijackich. Żal mi, kiedy "wypalają się" tacy
    forumowi przyjaciele jak Fin.

    Wyskoki twojej gromadki - owszem - bawią mnie, ale bardziej chyba nudzą. Wydaje
    mi się, obiektywnie twierdząc, że forum nieco rozchwiane byłoby przydatne, gdyż
    śmiertelnej powagi mamy dość... Ale czy ja cokolwiek z twojej stopki poczytam?
    Na razie nie ma tam nic prócz powitalnego trzaskania drzwiami.

    Nie, na wszystkich forach alkoholowych bywać nie sposób. Tutaj mogę być- dla
    Janu, Eli, Augusta... Addiego, Mikołaja... i jeszcze innych, ciekawie myślących
    i dobrze piszących ludzi.

    Dobrych snów, wszyscy moi kochani:)
  • janulodz 08.10.08, 08:49
    Miło mi, że zostałem zaliczony do grupy dobrze piszących. W szkole miałem nie
    najwyższe noty z polskiego. Tylko wtedy jeszcze nie znałem smaku alkoholu. :))
    Co ta wóda robi z ludzi. A może co ta trzeźwość??????
    Dziękuję Esko, szczególnie za to;
    "Zachowałam koleżeńskie stosunki z Janu"
    Oczywiście z wzajemnością

    --
    "Wytrzeźwiałem, żeby żyć", a nie - "żyję dla trzeźwienia"
  • aaugustw 08.10.08, 12:27
    janulodz napisał:
    > Dziękuję Esko, szczególnie za to;
    > "Zachowałam koleżeńskie stosunki z Janu"
    > Oczywiście z wzajemnością
    _______________________________________.
    Tak sobie mysle: Q-rde, ona ma cos w sobie...
    Jak bardzo zalezy ludziom na dobrych ukladach z Eska...! :-\
    O mnie (i do mnie) Janu nie napisalby takich slow... :-((
    A... ;-))
  • daleh 08.10.08, 19:24
    e4ska...
    Zaś - odpowiadałam przecie Magdzie, którą dziwi mój "zwrot". Lepiej mi jest
    teraz niż dawniej. Zachowałam koleżeńskie stosunki z Janu, ale nie mam obowiązku
    skakać do oczu Eli, Jarkowi, Augustowi - mogę ich normalnie lubić, czytać z
    przyjemnością, myśleć - co tez oni myślą, jak układają sobie życie... wreszcie
    mogę być bardziej sobą.
    ----------------------------
    Rewelacja !!! Domyślam sie co Toba może kierować ,ze zawarłaś ta dziwna
    koalicje...Zmieniłaś sie ...Ich stosunek do Ciebie również z dnia na
    dzień...Napisz im ,ze nie szkodzą Ci czekoladki z likierem i nalewki
    ziołowe...Na SOS nie było takich ortodoksów ,a raban był straszny ...jeśli sobie
    przypominasz to należałem do tych nielicznych ,którzy nie atakowali Cie z tego
    powodu,choć zaznaczałem ,ze sam takich eksperymentów bym nie robił...
    --
    www.komudzwonia.pl/
  • aaugustw 08.10.08, 19:46
    daleh napisał (do Eski):
    > ... Domyślam sie co Toba może kierować ,ze zawarłaś ta dziwna
    > koalicje...Zmieniłaś sie ...Ich stosunek do Ciebie również z dnia
    na dzień...Napisz im ,ze nie szkodzą Ci czekoladki z likierem i
    nalewki ziołowe...Na SOS nie było takich ortodoksów ,a raban był
    straszny ...jeśli sobie przypominasz to należałem do tych
    nielicznych ,którzy nie atakowali Cie z tego
    > powodu,choć zaznaczałem ,ze sam takich eksperymentów bym nie
    robił...
    ______________________________________________.
    Dale-hu.. - Przeczytaj swoje wlasne slowa raz jeszcze, moze
    potem zrozumiesz dlaczego ja nazywam Cie: "męską kur-wą"...!
    A...
  • daleh 08.10.08, 20:49
    august...
    Przeczytaj swoje wlasne slowa raz jeszcze, moze
    potem zrozumiesz dlaczego ja nazywam Cie .......
    --------------------
    Ty już nigdy nie wyjdziesz z rynsztoka frajerzyno...
    --
    www.komudzwonia.pl/
  • aaugustw 08.10.08, 21:01
    daleh napisał (do A...):
    > Ty już nigdy nie wyjdziesz z rynsztoka frajerzyno...
    ______________________________.
    Czy i dzisiaj takze sie dobrze bawisz...!?
    A... ;-))

  • tenjaras 08.10.08, 21:05
    widzisz, użyłeś wobec faceta konkretnego epitetu i obraziłeś
    nosicieli...

    bo to zwykły głuptas jest ;-)

    --
    na początku był chaos, chaos był dobry,
    potem rozdzieliłem światłość od ciemności - i to mnie zgubiło...
  • daleh 08.10.08, 21:14
    tenjaras napisał:

    > widzisz, użyłeś wobec faceta konkretnego epitetu i obraziłeś
    > nosicieli...
    >
    > bo to zwykły głuptas jest ;-)
    ---------------------------
    Złamasie nie jesteś lepszy od niego...Bez knajpy żyć nie potraficie ?
    >


    --
    www.komudzwonia.pl/
  • tenjaras 09.10.08, 13:19
    daleh, głuptasku, z murarzem na wymianę epitetów próbujesz pójść?

    nie sięgasz za wysoko?

    --
    na początku był chaos, chaos był dobry,
    potem rozdzieliłem światłość od ciemności - i to mnie zgubiło...
  • aaugustw 09.10.08, 14:01
    tenjaras napisał:
    > daleh, głuptasku, z murarzem na wymianę epitetów próbujesz pójść?
    > nie sięgasz za wysoko?
    _______________________.
    No wlasnie...! :-\
    A... ;-))
    Ps. Jaras, trafiles dubla! ;-)
  • daleh 08.10.08, 21:11
    aaugustw napisał:

    > daleh napisał (do A...):
    > > Ty już nigdy nie wyjdziesz z rynsztoka frajerzyno...
    > ______________________________.
    > Czy i dzisiaj takze sie dobrze bawisz...!?
    > A... ;-))
    ------------------------
    Zachowujesz sie jak cham i prostak ,a to już nie jest zabawne...
    Pewnie brakuje Ci możliwości ,aby pokazać jaki jesteś naprawdę...
    Net jak papier...
    >


    --
    www.komudzwonia.pl/
  • magtomal 08.10.08, 20:20
    Nadal dla mnie skomplikowana jest sprawa ze stopkami. Rozumiem, że można zmienić
    zdanie, ale aż tak radykalnie? Można "odpuścić" sobie walkę ze stopkami,ale aż
    namawiać tego, kogo się za to zwalczało, by stopkę przywrócił?

    O tym, że Jaras był Jartym naprawdę nie pamiętałam. Nadal twierdzę, że prościej
    byłoby, gdybyśmy mieli te same nicki - przynajmniej na tym samym forum. To
    uczciwsze i prostsze. Nie mam ochoty zapamiętywać, kto jak i kiedy się nazywa.
    Tym bardziej nie rozumiem śledzenia dyskutantów na innych forach. Jedyna osoba,
    której zmiany nicków mi nie przeszkadzały, to Addi - robił to w taki sposób, że
    od razu było oczywiste, że to on. Zresztą to w ogóle szczery facet, nie grający
    niczego i w gierki się nie wdający.

    A co do wyzwisk, nadal z nimi i z wyjątkowym chamstwem kojarzy mi się August.
    Tylko on zwracał się do mnie tak wulgarnie, że wcześniej nie wyobrażałam sobie,
    że coś takiego jest możliwe. Arielkę kojarzę bardzo pozytywnie.

    Wg mnie pozwolenie na "bezkarne plucie i szykanowanie" nadal tu jest: patrz, co
    przed chwilą August napisał dalehowi (popisując się przy okazji skrajnym
    chamstwem - kolejny już przecież raz). Niektóre osoby (w tym ja) kopa dostaną tu
    zawsze. I będzie to plucie bezkarne.
  • magtomal 08.10.08, 20:21
    nie wiem czemu tu się wkleiła...
  • tenjaras 08.10.08, 20:32
    oba wpisy świadczą o tym, że w ogóle tu mało zorientowana jesteś...

    ale z drugiej strony, innej Cię nie znam

    --
    na początku był chaos, chaos był dobry,
    potem rozdzieliłem światłość od ciemności - i to mnie zgubiło...
  • aaugustw 08.10.08, 20:42
    tenjaras napisał:
    > oba wpisy świadczą o tym, że w ogóle tu mało zorientowana jesteś...
    > ale z drugiej strony, innej Cię nie znam
    _____________________________.
    Bo ona tylko mnie i Eske czyta...!! -
    A Was tylko wybiorczo - O...!
    Pozdrawiam: A... ;-))
  • magtomal 08.10.08, 20:45
    Jarasie, mało zorientowana jestem, bo żyję inaczej niż Ty z Elą; nie siedzę od
    rana do nocy w necie, nie żyję tylko swiatem wirtualnym, mam sporo zainteresowań
    (różnych) i bardzo dużo zajęć. Dlatego szkoda mi czasu, by latać po różnych
    forach i analizować kto, komu, co i dlaczego. I nie doszukuję się w tym, co
    mówią do mnie ludzie drugiego dna, nie chcę zgadywać, czy to ta sama osoba co
    przed chwilą tylko pod innym nickiem.
    Trafiłam na to forum, gdy tego potrzebowałam. Znalazłam tu to, czego wtedy
    szukałam. Myślałam o tym forum "moje". Mogłam tu napisać wszystko. Od dawna już
    nie mogę (a właściwie nie chcę). Wciąż tego żałuję. Na tyle, że wciąż tu
    wchodzę. Sama siebie pytam po co, nie zadawaj mi więc tego pytania.
  • aaugustw 08.10.08, 21:00
    magtomal napisała:
    > ... Myślałam o tym forum "moje". Mogłam tu napisać wszystko. Od
    dawna już nie mogę (a właściwie nie chcę). Wciąż tego żałuję. Na
    tyle, że wciąż tu wchodzę. Sama siebie pytam po co, nie zadawaj mi
    więc tego pytania.
    _____________________________________.
    Ja nie zadam tobie tego pytania, ja tobie odpowiem na to,
    dlaczego tu stale przychodzisz...!
    Bo zycie to wielki DEAL, a ty czerpiesz tutaj zyski...
    I nic nie dajesz z powrotem...! (a w dodatku jestes niewdzieczna i
    masz nadete, jak wielki balon - EGO...!) ;-)))
    A...
  • tenjaras 08.10.08, 21:02
    cały pierwszy akapit to pomyłka, te wnioski nie dotyczą mojego stylu
    życia, tylko tego, jak Ty musiałabyś się zachowywać, gdybyś chciała
    mieć tak jak ja już mam

    to, że ktoś zrozumiał czym tak naprawdę była ta krucjata na link do
    mojej strony www w stopce i zmiana postępowania, nie świadczy o tej
    osobie nic złego, ale pisząc w tonie sugerującym błąd, świadczysz o
    sobie i swoich intencjach

    mi nie musisz tłumaczyć po co weszłaś na to forum, ja wiem po co się
    wchodzi, sam kiedyś wszedłem, a potem zakładałem i pomagałem w
    zakładaniu kilku for skierowanych do ludzi szukających pomocy w
    problemie alkoholowym

    wiem jaką pułapką jest internet dla takich ludzi jak my, wiem jak
    rozpoznać, że ktoś w nią wpadł, wiem jak rozpoznać, że komuś zależy
    na tym, by ludzie w takich pułapkach tkwili i wiem jak rozpoznać
    takich, którzy pomogą z niej wyjść - rzecz jasna, skoro wiem, to
    pomagam, ale bez chęci ze strony "złapanego" niewiele można

    nikt, jak do tej pory, ani tu, ani nigdzie indziej, nie jest przeze
    mnie rozpatrywany przez pryzmat rozgrywki, walki, wrogości, ale mam
    wpływ tylko na swoje widzenie świata i zachowania

    i naprawdę uwierz mi, nie tylko masz wiele zajęć w swoim życiu

    --
    na początku był chaos, chaos był dobry,
    potem rozdzieliłem światłość od ciemności - i to mnie zgubiło...
  • ela_102 09.10.08, 08:58
    madzia:
    Jarasie, mało zorientowana jestem, bo żyję inaczej niż Ty z Elą

    wybacz, ale ja odpowiedzialności za Twoją glupotę czy brak
    zorientowania z pewnościa nie ponoszę;-)

    --
    ***Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania***
  • aaugustw 08.10.08, 20:40
    magtomal napisała:
    > nie wiem czemu tu się wkleiła...
    _______________________________.
    Moze sie nie umylas i sie klei(!?) :-()
    A... ;-))
  • arielka49 08.10.08, 20:54
    August:

    > Moze sie nie umylas i sie klei(!?) :-()

    Jesteś po prostu wstrętna , ordynarna świnia.
    Fuj.
    Gentleman , jak się patrzy.


    ***********************************************
    Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
  • aaugustw 08.10.08, 21:04
    arielka49 napisała:

    > August:
    > > Moze sie nie umylas i sie klei(!?) :-()
    >
    > Jesteś po prostu wstrętna , ordynarna świnia.
    > Fuj. Gentleman , jak się patrzy.
    _____________________________.
    O czym ty myslisz (jezeli potrafisz)...!?
    Gdybym do ciebie pisal, napisalbym: "moze sie nie podmylas"...
    A ja napisalem o klejacych, nie umytych rekach - durna babo...!
    A...
  • janulodz 09.10.08, 08:07
    Nie pisałeś August o klejących rękach. Nie kłam.
    Napisałeś cyt:
    Moze sie nie umylas i sie klei(!?) :-()


    Rozumiem august, ze można kogoś nie lubić, mieć do niego zastrzeżenia, nie
    zgadzać sie z jego zdaniem, mieć złość, próbować się odegrać, ale żeby na
    publicznym forum, facet, który ma pretensję do reprezentowania określonego
    poziomu, publicznie lżył kobiety. To są Twoje argumenty w dyskusji? Inaczej nie
    potrafisz? Bredzisz o jakimś zaczepianiu Cię. Udowodnij to mizeroto. Pieniaczysz
    się zapluwasz ze złości, obrażasz i poniżasz.
    Jakie dajesz świadectwo na swoją trzeźwość, którą tak podnosisz do rangi
    najważniejszej?
    Nie sztuka bronić owieczek z tego samego stada. Kto ma poczucie własnej wartości
    nie będzie poniżał też innych, choćby Ci mieli odrębne zdanie.
    I tu jest sedno całej sprawy. Twoimi argumentam, kiedy wściekłość zalewa ci oczy
    są inwektywy, poniżenia i stwarzanie sobie własnych wrogów.
    MAMO, a ON się bije i buch kopa z rozbiegu.
    Wstyd
    --
    "Wytrzeźwiałem, żeby żyć", a nie - "żyję dla trzeźwienia"
  • aaugustw 09.10.08, 11:28
    janulodz napisał (do A...):
    > Bredzisz o jakimś zaczepianiu Cię. Udowodnij to mizeroto.
    Pieniaczysz się zapluwasz ze złości, obrażasz i poniżasz.
    - - - - - - - - - - - - -
    Hmmm... - Faktycznie trudno to udowodnic...! ;-)) (z. powyzej)
    __________________________________________.
    janulodz nabełkotał dalej (do A...):
    > Jakie dajesz świadectwo na swoją trzeźwość, którą tak podnosisz do
    rangi najważniejszej?
    - - - - - - - - - - -
    Janu, nie pien sie tak, jak swiezo napelniony kufel piwa...
    Na to pytanie moga Ci odpowiedziec ludzie z najblizszego mego
    otoczenia w realu...! ;-))
    _______________________________.
    janulodz nabełkotał dalej (do A...):
    > ... Nie sztuka bronić owieczek z tego samego stada...
    - - - - - - - - - - - - - -
    No wlasnie, a Ty to robisz nagminnie, w przeciwienstwie do nas (juz)
    trzezwych...!
    __________________________________________.
    janulodz nabełkotał dalej (do A...):
    > ...Twoimi argumentam, kiedy wściekłość zalewa ci oczy
    > są inwektywy, poniżenia i stwarzanie sobie własnych wrogów.
    > MAMO, a ON się bije i buch kopa z rozbiegu. Wstyd
    - - - - - - - - - - - -
    Ponizeniem, Janu (w tym temacie, ktory opisujesz) jest dla danej
    osoby juz fakt, kiedy ona (kobieta) slyszac "ciezka artylerie"
    wtraca sie pomiedzy dwoch obcych jej mezczyzn, czyli miedzy "wodke a
    zakaske"...
    A...
    Ps. Znowu jestes jej "papuga"...!? ;-))
  • tenjaras 08.10.08, 21:06
    aleś się odkryła...

    i kto tu jest fuj...

    --
    na początku był chaos, chaos był dobry,
    potem rozdzieliłem światłość od ciemności - i to mnie zgubiło...
  • daleh 08.10.08, 21:17
    tenjaras napisał:

    > aleś się odkryła...
    >
    > i kto tu jest fuj...
    ----------------------------
    Swietojebliwego dewota grasz a jestes gorszy k.....tas od augusta ,bo robisz to
    z premedytacja...Bo ten głupek wiejski nie zdaje sobie sprawy z tego co pisze...
    >


    --
    www.komudzwonia.pl/
  • aaugustw 08.10.08, 21:23
    daleh napisał:
    > Swietojebliwego dewota grasz a jestes gorszy k.....tas
    __________________________________.
    No wiesz... - Co na to powie magtomal...!?
    A... ;-))
    Ps. Poczekam teraz, az tak naprawde sie juz rozbawisz...! ;-))
  • tenjaras 09.10.08, 13:29
    dalehu, głuptasku, a skąd Ty znasz takie słowa?

    arielka Ci opowiadała o tym co jej powiedziałem gdy próbowała mi
    wejść do wyra i opowiedzieć wszystkimco tam robię?

    --
    na początku był chaos, chaos był dobry,
    potem rozdzieliłem światłość od ciemności - i to mnie zgubiło...
  • arielka49 09.10.08, 15:26

    Fakt.
    To , co ja nazywam łóżkiem - u Ciebie jest WYREM.

    Jesteś równie obrzydliwy , jak august.
    FUJ.


    Magtomal ... po co sobie to robisz?
    Po co dyskutujesz z tymi obślizłymi facetami ???
    Wspomnij swojego męża.
    Inteligentnego,bardzo mądrego, z ogromnym poczuciem humoru
    - mężczyznę.A że przy okazji jest alkoholikiem ????
    No i co z tego ??? :-)))
    Chciałabyś Gucia , albo Jarasa za męża???
    Bo JA NIE !!!
    Tfu ...tfu...
    A niech to ...na samą myśl - brrrrrrrr.
    Wiesz , jak mówi moja wnusia ????
    UCIEKAJMY STĄD , BABCIU !!!
    Chodżmy stą , magtomal.
    Nie daj się krzywdzić obcym facetom.






    ***********************************************
    Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
  • tenjaras 09.10.08, 15:38
    pisałem o Tobie, moherowy berecie

    --
    na początku był chaos, chaos był dobry,
    potem rozdzieliłem światłość od ciemności - i to mnie zgubiło...
  • arielka49 09.10.08, 18:10
    tenjaras napisał:

    > pisałem o Tobie, moherowy berecie


    Kretyn.

    ***********************************************
    Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
  • ela_102 09.10.08, 16:56
    Wiesz , jak mówi moja wnusia ????
    UCIEKAJMY STĄD , BABCIU !!!

    nie dziwię się dziecku, kiedy "babcia" Ariel, zabiera je w miejsca
    które ona lubi i każe przebywać z ludżmi których Ona sama
    lubi....też bym z takich i od takch chciała uciekać.

    Dziś szczęsliwie uciekać nie muszę z nikąd...
    bo nie bywam w takich miejsach....
    co innego dziecko :-(


    --
    ***Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania***
  • aaugustw 09.10.08, 17:39
    arielka49 napisała (do Jarasia):
    > Jesteś równie obrzydliwy , jak august.
    > FUJ.
    > Magtomal ... Chciałabyś Gucia , albo Jarasa za męża???
    > Bo JA NIE !!!
    > Tfu ...tfu...
    > A niech to ...na samą myśl - brrrrrrrr.
    > Wiesz , jak mówi moja wnusia ????
    > UCIEKAJMY STĄD , BABCIU !!!
    ________________________________________.
    To ostatnie zdanie najbardziej mnie rozbawilo, uciekajaca babcia
    ariel...!?
    Przeciez ta wnuczka lecialaby jak strzala,
    a ty bys szczala jak leciala...!
    (kto by to znowu myl...!?) :-§
    A... ;-))
    Ps. I nie baw sie wiecej w swatke... - Ja zonaty...
    (magtomal zreszta takze samo chyba jeszcze tyz...!?) ;-)
  • arielka49 09.10.08, 18:11
    August:

    > Przeciez ta wnuczka lecialaby jak strzala,
    > a ty bys szczala jak leciala...!
    > (kto by to znowu myl...!?) :-§


    Obleśne prosię .
    FUJ.




    ***********************************************
    Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
  • aaugustw 09.10.08, 18:59
    arielka49 napisała:

    > August:
    > > Przeciez ta wnuczka lecialaby jak strzala,
    > > a ty bys szczala jak leciala...!
    > > (kto by to znowu myl...!?) :-§
    - - - - - - - - - -
    > Obleśne prosię .
    > FUJ.
    ___________________.
    Kto ariel...? -
    Prosie to rodzaj nijaki, dopiero potem, kiedy jest juz babcia (albo
    kiedy jest pijana) zamienia sie w rodzaj zenski...!
    A zreszta, po co ja pytam; Kto...? - Ja nie latam po ulicy z wnuczka
    A... ;-))
  • daleh 09.10.08, 20:10
    Kwiat trzeźwości najjaśniejszej głoszący ideały wspólnoty AA ,z gębami pełnymi
    frazesów uganiają sie cały dzień za kolejna ofiara swojego zboczenia
    umysłowego...Jaras ,Ela i August w ciągłym amoku prześcigają sie w polowaniu na
    czarownice w ich mniemaniu...Komu wy chcecie nieść pomoc i jaka może być wasza
    wiarygodność ,kiedy jesteście żywym zaprzeczeniem tego co głosicie...SW.Elke
    bawi kiedy wielebny August ubliża innym userom...Guru Jaras przyklaskuje
    dewotowi...Wy ostro po....bani jesteście ...Zawijam sie z tego szamba i
    wszystkim potrafiącym zachować zdrowy rozsadek tez doradzam ,aby opuścili to
    kretyńskie towarzycho...

    --
    www.komudzwonia.pl/
  • ela_102 09.10.08, 20:33

    pa pa :-)))))))))

    ps.Komu wy chcecie nieść pomoc i jaka może być wasza
    wiarygodność ,kiedy jesteście żywym zaprzeczeniem tego co głosicie...

    jak możemy być zaprzeczeniem tego co głosimy, jeśli od samego
    poczatku z Twoich relacji o nas wynika, że głosimy - fałsz, obłudę,
    chamstwo, głuptę, sekciarstwo,wykorzystujemy ludzką naiwność,
    pierzemy innym mózgi, zarabiamy na nich kasiorę,jesteśmy pozbawieni
    ludzkich uczuć itd itp. ja przynajmiej nie wyczytałam nic
    chwalebnego na własny temat.

    więc?

    czemu zaprzeczamy?

    w spraie POMOCY komu chcę pomagać?
    odpowiem NIE TOBIE! Tobie się nie da pomóc:-))))))

    --
    ***Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania***
  • wiedzma-w-podwiazkach 09.10.08, 21:10
    ela_102 napisała:

    > więc?
    >
    > czemu zaprzeczamy?



    Moim skromnym zdaniem temu, co obaj panowie z takim patosem głoszą
    w sąsiednim wątku na temat duchowości:

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=176&w=85734817&wv.x=1&a=85743153
    Wstyd, szanowni Anonimowi Alkoholicy. WSTYD.
  • ela_102 09.10.08, 21:51
    wiedzma to rzeczywiście skromne zdanie...
    ja czasami czytam Wasze forum i mam odruchy wymiotne ;-)
    dosłownie...
    jak dostaniesz w twarz bruda łapą od chama...to mówisz mu "uspokój
    się, pójdźmy razem do Kosciółka i pomódlmy się"?
    jak ktoś na Ciebie napluje dziękujesz mu że Ci umył twarz?

    ja wiem komu co piszę i dlaczego.
    z tym co chce gadać pogadam...
    z tym kto chce pomocy pomoge...
    TEMU co obraża nie daję się BA!!!! i jestem z tego DUMNA!

    dobranoc:-)


    --
    ***Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania***
  • aaugustw 09.10.08, 22:04
    wiedzma-w-podwiazkach napisała:
    > Wstyd, szanowni Anonimowi Alkoholicy. WSTYD.
    _____________________________________________.
    Czy ty wiesz, chociaz kto to sa AA...!?
    Czy ty wiesz, wiedzmo co ty piszesz...!?
    Czy ty zdajesz sobie sprawe z tego, ze to belkot pijanych...!?
    I na koniec czego (lub komu) ma byc WSTYD...!?
    A... ;-))
    Ps. Ja na twoim miejscu teraz dopiero bym sie wstydzil..!
    (ale - ide o zaklad - ty z tego nic nie zrozumialas...!).
  • aaugustw 09.10.08, 21:59
    daleh napisał:
    > ...Zawijam sie z tego szamba...
    ______________.
    Ciao, bella...!
    A... ;-))
  • aaugustw 08.10.08, 21:28
    tenjaras napisał (do arielki):
    > aleś się odkryła... i kto tu jest fuj...
    __________________________________________.
    Odpowiedz teraz arielka, chyba ze sie jeszcze nie umylas,
    wtedy nie musisz odpowiadac...! (jakos sie tam domyslim).
    A... ;-))

  • aaugustw 08.10.08, 20:39
    magtomal napisała:
    > ...A co do wyzwisk, nadal z nimi i z wyjątkowym chamstwem kojarzy
    mi się August.Tylko on zwracał się do mnie tak wulgarnie, że
    wcześniej nie wyobrażałam sobie, że coś takiego jest możliwe.
    > przed chwilą August napisał dalehowi (popisując się przy okazji
    skrajnym chamstwem...
    ____________________________________.
    Zastanawiam sie nad jednym - magtomal.
    Zawsze wtedy kiedy uzyje takiego slowa,
    zaraz ty pojawiasz sie obok mnie...(!?).
    To dziwne - no nie...!?
    A... ;-))
  • ela_102 09.10.08, 09:10
    Ma to do siebie, ze Ciągle i nieustannie myśli się za innych, mówi
    się za innych, i zyje się za innych, tracąc całkowicie kontakt z sobą
    co widać doskonale na przykładzie Madzi...
    Ona jak ma cokolwiek powiedzieć na swój temat : co mysli lub co wie -
    odpsiuje "nie wiem " "nie rozumiem" "nie orientuję się"
    Natomist jak żyje Ela z jarasem Wie! nawet wie, że to przez nas jest
    taka niezorientowana.
    U niej chyba jednak mozna mówic już o uzaleznieniu...
    bo pajawilo się charakterystyczne zwalanie winy na innych za coś co
    ma miejsce w jej zyciu, które przecież Ona sama sobie kreuje...


    --
    ***Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania***
  • ela_102 09.10.08, 09:34
    Gdy sie jest osobą współuzależnoną - nie "wyleczoną"
    tzw. symatyzowanie z innymi ludżmi jest dyktowane TYLKO i WYŁĄCZNIE
    potrzebą trawnia we własnym współuzaleznieniu...szukania
    usprawiedliwień dla swojej niechęci do zmian...
    I tak to tutaj jest czytelne jak NIGDZIE...
    madzia bedzie zwasze piać poematy na temat czynnie uzaleznionych...
    Adiego, Arielki, daleha, wilka - bo dzieki nim własnie nie musi
    podejmować żadnych dzialań zmierzajacych do uwolnienie się
    z "niewoli" w jakiej tkwi...dają jej poczucie bezpieczeństwa.
    Nie znam bardziej czytelnego przypadku współuzaleznienia w necie jak
    ten - magdy.

    --
    ***Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania***
  • aaugustw 09.10.08, 11:12
    ela_102 napisała:
    > Gdy sie jest osobą współuzależnoną - nie "wyleczoną"
    > tzw. symatyzowanie z innymi ludżmi jest dyktowane TYLKO i
    WYŁĄCZNIE potrzebą trawnia we własnym współuzaleznieniu...szukania
    > usprawiedliwień dla swojej niechęci do zmian...
    > I tak to tutaj jest czytelne jak NIGDZIE...
    > madzia bedzie zwasze piać poematy na temat czynnie uzaleznionych...
    > Adiego, Arielki, daleha, wilka - bo dzieki nim własnie nie musi
    > podejmować żadnych dzialań zmierzajacych do uwolnienie się
    > z "niewoli" w jakiej tkwi...dają jej poczucie bezpieczeństwa.
    > Nie znam bardziej czytelnego przypadku współuzaleznienia w necie
    jak ten - magdy.
    __________________________________________.
    Musze przyznac, madre i trzezwe to slowa...!
    Pozdrawiam: A...
  • ela_102 09.10.08, 13:17
    August:
    Musze przyznac, madre i trzezwe to slowa...!

    i normą oczywistą jest, że takie własnie trzeżwe słowa dla osoby
    współuzaleznionej czy uzaleznionej brzmią zawsze jak KOP lub zwykłe
    chamstwo niesty.
    No chyba, że zaczyna je chcieć odczytywać jako serdeczną wskazówkę...
    Skojarzylo mi się to z pewnym listem, który wysłał do mnie pewien
    trzeżwijacy alkoholik w czasie gdy ja jeszcze piłam.
    List sugerujący moj alkoholizm...przeczytany pierwszy raz był
    powodem do ogromnej kpiny z nadawcy, śmiechu z jego trzeżwienia, był
    żródłem pewności iż jako pijak, przypisuje pijaństwo każdemu innemu
    człowiekowi a nawet tak porządnej kobiecia jak JA!
    Parzyl mnie ten list - więc go schowałam głeboko do kuferka
    wiklinowego w którym zwykłam trzymać pamiątki, tylko ze względu na
    szacunek do czasu naszej znajomości.

    Wyjełam go z tego kufra gdy jechałam na odwyk...
    przeczytałam drugi raz i ujrzałam tam zupełnie inne treści...
    Ból czlowieka który stara sie pomóc komuś podobnemu do niego,
    ogromna o mnie troska, przyjażń, oddanie...

    trzeci raz przeczytałm do dwa lata temu...
    i doczytałam się konkretów, wskazówek i recept oraz obietnic
    wynikających z pewnych w chorobie działań...

    list jeden...i cały czas ten sam, z tym samym bukitem slów i zdań...
    a mój jego odbiór tak rózny....

    hmmmm....uczciwość wobec siebie...



    --
    ***Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania***
  • aaugustw 09.10.08, 13:59
    ela_102 napisała:
    > ... i normą oczywistą jest, że takie własnie trzeżwe słowa dla
    osoby współuzaleznionej czy uzaleznionej brzmią zawsze jak KOP lub
    zwykłe chamstwo niesty. No chyba, że...
    ______________________________________.
    Tak. Dokladnie tak to dziala... - Krok po kroczku...
    U mnie nie bylo wcale inaczej, dlatego mam tyle cierpliwosci dla
    malych dzieci...! ;-))
    A...
    Ps. Jezus powiedzial do takich (mam takze siebie na mysli);
    "Wybaczcie im, oni nie wiedza co czynia".
  • e4ska 12.10.08, 11:34
    "Nadal dla mnie skomplikowana jest sprawa ze stopkami. Rozumiem, że można zmienić
    > zdanie, ale aż tak radykalnie? Można "odpuścić" sobie walkę ze stopkami,ale aż
    namawiać tego, kogo się za to zwalczało, by stopkę przywrócił?"

    Magda...
    Jeśli ja swojego czasu zmusiłam Jarasa i moderoberację do ścięcia stopki Jarasa,
    który faktycznie ma na swojej stronie rzeczy wartościowe pod względem wiedzy o
    alkoholizmie, to teraz, widząc, że nie przeszkadzają stopki Daleha odsyłające do
    fajansowatych forumków o niczym, widzę swój błąd. Stopki się umieszcza - tutaj,
    na FU.

    Zatem Jaras powinien przywrócić stopkę bez najmniejszego ale.

    Wszyscy userzy mają te same prawa. Wolno Dalehowi, a Jarasowi nie wolno? W
    porządku to jest, Magda? Tak czy nie? Stać cię na rzetelną odpowiedź?

    Co do Addiego - miał pewną nieprzyjemność z moderacją (nie ze mną) w sprawie
    zmiany nicków. Przeprosił i OK. Więc nie zmyślaj. I nie tylko Addi zmieniał
    nicka, bo inni też. Arielka była bodajże wiesią. Tranzyt... i zapewne sporo
    innych. Od tego jest moderacja, aby patrzyła w IP. Żeby klon nie klonował ze
    sobą samym trelemoreli. Jaras od dawna leci równolegle w Gazecie dwoma nickami:
    Jarty oraz
    Jaras. Ot, cała tajemnica:)

    Arielkę ty kojarzysz pozytywnie, a ja kojarzę negatywnie. Nie wiem, co w niej
    pozytywnego - chyba że niby pozytywka czepia się Augusta, bo sama od siebie nic
    mądrego nie umie napisać, wyśmiewa zatem lepszych pisarzy. Druga Rauchen. Ale
    przynajmniej Rauchen nie jest nudziarą. Osoby tego pokroju podpinają się pod
    aktywistów forumowych i jadą na gapę, mendząc namolnie. Tobie schlebi, że masz
    cud męża... szkoda bardzo, ale gdyby to był taki cud, nie byłoby cię na tym
    forum. Pijak jest pijakiem. Pozostanie pijakiem do końca życia. Chyba że znajdą
    elektrodę, pigułkę, plasterek:))), które wyeliminują głód alkoholowy.

    Tu się nie ma co pocieszać. Ja też mogę wrócić do picia, i twój mąż może wrócić
    do picia, i arielka może wrócić do picia. Nawet August i Jaras mogą wrócić.
    Każdy z nas. A Magdy powinny mieć scenariusz gotowy - bo nigdy nie wykluczysz
    zerwania z alkoholikiem, odejścia, rezygnacji z pewnych przyzwyczajeń...
    Świadomość tę chyba szczepią na terapiach dla współuzależnionych? Bo inaczej -
    po co taka terapia? Bez sensu.
  • janulodz 12.10.08, 12:26
    Pozwolę sobie zabrać głos w sprawie stopki .
    Byłem również zaangażowany w sprawę zwalczania umieszczanych przez jarasa linków
    w przedmiotowej stopce. Na początku nikomu to nie przeszkadzało, bo stonka
    zawierała rzeczywiście ciekawe rzeczy dotyczące uzależnień. Jednak po dokładnym
    przyjrzeniu się tej stronie można było na niej dostrzec olbrzymią ilość linków i
    banerów do stron o charakterze komercyjnym. Dyskusja o zakazie występowania
    "stopki" w postach jarasa miała na celu uniemożliwienie mu prowadzonej "przy
    okazji" działalności zarobkowej. Sam Jaras stwierdził, że zobowiązał sie do
    zmiany charakteru tej strony. Jeżeli rzeczywiście strone poprawił i nie zawiera
    ona żadnych odnosników to jestem również za jej przywróceniem.
    Co do linków Daleha nie uważam, aby były one bardzo szkodliwe ze wzgledu na małe
    znaczenie tego faktu. Natomiast burzliwa dyskusja na ten temat sprawia, że
    wiekszość tam leci zobaczyć co jest grane.
    Byłem, zobaczyłem. Nie zarejestrowałem sie. Tam nie ma zadnych odnośników
    reklamowych. Mnie ten link nie przeszkadza.
    Miłego dzionka wszystkim
    "Wytrzeźwiałem, żeby żyć", a nie - "żyję dla trzeźwienia"
  • daleh 12.10.08, 12:57
    janu...
    Natomiast burzliwa dyskusja na ten temat sprawia, że
    wiekszość tam leci zobaczyć co jest grane.
    --------------------
    To mi sie w Twoim sposobie postrzegania faktów podoba...Po prostu chce
    zareklamować nowopwstale forum w nadziei ,ze Ci którzy szukają spokojniejszego
    miejsca do dyskusji mogą odnaleźć tam swoje miejsce...Pomoc nie musi wcale
    polegać na cytowaniu gotowców z literatury AA,bo każdy zainteresowany ma łatwy
    dostęp do tych pozycji...Niekiedy spokojna rozmowa czy samo wygadanie sie ,bez
    zbędnych komentarzy i oceny pseudo specjalistów może pomoc bardziej
    jak bezsensowne wymądrzanie sie sfory...
    --
    www.komudzwonia.pl/
  • janulodz 12.10.08, 13:25
    Mnie też się widziało (nie samemu) stworzenie alternatywnego forum (bloga,
    strony, może nawet witryny, jak zwał, tak zwał) z podaniem obiektywnym,
    odpowiedniej (złe słowo) literatury, opracowań i referatów. Z rzeczową i
    konkretną pomocą. Prawną i społeczną (trochę się zagalopowałem). Cały system
    lecznictwa uzależnień w Polsce jest chory, podporządkowany starym strukturom,
    układom i koteriom. Czas najwyższy byłoby to zacząć zmieniać. Alkoholizm, to nie
    tylko AA, niedouczony terapeuta i uczony doktor W. Wszystkie fora , jak dotąd są
    podporządkowane tej strukturze. Warto by to zmienic.
    Pogadać też by na tym forum było można. Ale na temat.
    Szkoda tylko, ze osobiste antagonizmy stoją na przeszkodzie w realizacji takich
    celi. Jest na tym forum spora grupa osób, z którymi można było coś zrobić.
    Może byśmy tak zaczęli się godzić?



    "Wytrzeźwiałem, żeby żyć", a nie - "żyję dla trzeźwienia"
  • aaugustw 12.10.08, 13:40
    janulodz napisał:
    > ... Cały system lecznictwa uzależnień w Polsce jest chory,
    podporządkowany starym strukturom, układom i koteriom. Czas
    najwyższy byłoby to zacząć zmieniać...
    - - - - - - - - - - - - - -
    Chcesz zostac (uczciwym) politykiem...!?
    _______________________________________.
    janulodz napisał dalej:
    > Alkoholizm, to nie tylko AA, niedouczony terapeuta i uczony doktor
    W. Wszystkie fora , jak dotąd są podporządkowane tej strukturze.
    Warto by to zmienic.
    - - - - - - - - - - -
    Chcesz wymienic alkoholikow...? - Chcesz zmieniac ekspertow...!?
    Chcesz obalic to co funkcjonuje u tych, ktorzy chca...!?
    Naturalnie, ze taki "beka" powie, to jest wielka lipa, oni kaza tam
    przerabiac 12 Krokow duchowego Programu AA. A inny "medrzec",
    ktorego rozum od 30 juz lat za kazdym razem wymysla mu butelke, chce
    to racjonalizowac glowa...!
    ___________________________________.
    janulodz napisał dalej:
    > Może byśmy tak zaczęli się godzić?
    - - - - - - - - - - - - -
    Jezeli zaakceptujesz, ze:
    - najwiekszym specjalista od choroby alkoholowej jest sam
    (trzezwiejacy) alkoholik...!
    - w Polsce jest duzo dobrych specjalistow (nie alkoholikow),
    ktorzy zajmuja sie ta choroba, z zasluzonym - na czele -
    Dr "Woronem"...
    - nauka, na dzien dzisiejszy nie znalazla skutecznego sposobu na
    te chorobe, od tego co proponuje nam Wspolnota Anonimowych
    Alkoholikow (AA) i inne 12-krokowe wspolnoty...
    To potem mozemy rozpoczac juz dialog...
    A...
  • janulodz 12.10.08, 13:44
    aaugustw napisał:
    nauka, na dzien dzisiejszy nie znalazla skutecznego sposobu na
    te chorobe, od tego co proponuje nam Wspolnota Anonimowych
    Alkoholikow (AA) i inne 12-krokowe wspolnoty...
    To potem mozemy rozpoczac juz dialog...

    - nie august, w tym miejscu nasz dialog się kończy
    --
    "Wytrzeźwiałem, żeby żyć", a nie - "żyję dla trzeźwienia"
  • aaugustw 12.10.08, 13:49
    janulodz napisał:
    > - nie august, w tym miejscu nasz dialog się kończy
    ____________________________________.
    Czy moglbys to umotywowac...!? (zeby nie bylo znowu na "okraglo")
    Czyzbym sie w czyms pomylil...?
    Czyzbys wiedzial cos, czego ja nie wiem...!?
    Zdradz - prosze - Janu te tajemnice trzezwienia...!
    (a najlepiej jezeli moznaby pic w sposob kontrolowany i kulturalny).
    A... ;-))
  • aaugustw 12.10.08, 17:47
    aaugustw napisał:

    > janulodz napisał:
    > > - nie august, w tym miejscu nasz dialog się kończy
    ____________________________________.
    > Czy moglbys to umotywowac...!? (zeby nie bylo znowu na "okraglo")
    > Czyzbym sie w czyms pomylil...?
    > Czyzbys wiedzial cos, czego ja nie wiem...!?
    > Zdradz - prosze - Janu te tajemnice trzezwienia...!
    > (a najlepiej jezeli moznaby pic w sposob kontrolowany i
    kulturalny).
    _______________________________________.
    Ciiiicho... - Szaaaa...! (albo przygotowuje prace magisterska,
    albo... - Janu zachowuje sie jak kon z klapami na oczach, a tacy
    potrafia tylko walczyc "na slepo"...!).
    A...
  • daleh 12.10.08, 14:35
    august...
    Jezeli zaakceptujesz, ze:
    - najwiekszym specjalista od choroby alkoholowej jest sam
    (trzezwiejacy) alkoholik...!
    - w Polsce jest duzo dobrych specjalistow (nie alkoholikow),
    ktorzy zajmuja sie ta choroba, z zasluzonym - na czele -
    Dr "Woronem"...
    - nauka, na dzien dzisiejszy nie znalazla skutecznego sposobu na
    te chorobe, od tego co proponuje nam Wspolnota Anonimowych
    Alkoholikow (AA) i inne 12-krokowe wspolnoty...
    To potem mozemy rozpoczac juz dialog...
    -----------------------------
    Podobny dialog już sie odbył w Jałcie...A teraz możemy podyskutować o
    przyszłości Europy powiedział Stalin...
    Tylko on miał mocniejsze argumenty od Ciebie...
    --
    www.komudzwonia.pl/
  • ela_102 12.10.08, 13:46
    janu ...
    A je uważam , że POMOC dla alkoholików w tym kraju jest czymś bardzo
    rozwinietym i na bardzo wysokim poziomie.
    Ja osobiscie pracowałam w Sluzbie Zdrowia 20 lat i to co tam
    zauważałam to przede wszystkim "fuszerkę" jakieś półsrodki, jakąś
    przypadkowość w leczeniu, brak konkretnych stanowczych działań..
    Podziwialam personel medyczny, i siebie też, że potrafimy w takim
    chaosie PRACOWĆ rzetelnie i dać pacjentowi uczucie panowania nad
    wszystkim. Potem jeszcze wzięto to w prywatne ręce i wielu dohtorów
    na tej iluzji robi całkiem niezłe pieniadze.(bo wszystko ostalo się
    takim jakim było, tyle, że w ładniejszej oprawie)

    Alkoholik jak chce się leczyć , jest traktowany tak jak każdy
    pacjent by sobie życzył, szczególnie pacjent ze Sztucznej Nerki,
    który nie ma nadziei na wyleczenie jeśli nie doczeka się
    przeszczepu...i najczęsciej się nie doczekuje...


    --
    ***Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania***
  • ela_102 12.10.08, 13:27


    Pomoc nie musi wcale
    polegać na cytowaniu gotowców z literatury AA,bo każdy
    zainteresowany ma łatwy
    dostęp do tych pozycji...

    pomoc to bardzo szerokie pojęcie...
    i można oceniać tylko jej owoce - ja dobrze wiem kiedy pomogłam i
    komu - mam tego wyraz od tych osób...(bardzo już liczny)
    dlatego tylko nie zawracam sobie glowy forami na ktorych głownym
    zalożeniem jest "nie pomagać tylko być" wśród wszelkiej masci
    pijaków czynnych...jak i nie zajmuje mi glowy "iluzja" pijaków nie
    gotowych do pewnych kroków...do których Ty z całą pewnoscią nalezysz.

    Pomaga sie tym którzy tej pomocy potrzebują...

    Knajpa też jest miejscem pomagania alkoholikowi,...
    Może w niej szybciej odnaleźć swoje dno...
    Twoje reklamowane tutaj "spokojne" Forum to własnie takie miejsce...
    tak i tak wypada pogratulowć..
    W koncu CI wszyscy którzy towarzyszyli Ci w czasie chlania mają swój
    nie zaprzeczalny udział w tym kim jesteś dzisiaj...

    --
    ***Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania***
  • aaugustw 12.10.08, 13:43
    daleh napisał:
    > To mi sie w Twoim sposobie postrzegania faktów podoba...Po prostu
    chce zareklamować nowopwstale forum w nadziei ,ze Ci którzy szukają
    spokojniejszego miejsca do dyskusji mogą odnaleźć tam swoje
    miejsce...Pomoc nie musi wcale polegać na cytowaniu gotowców z
    literatury AA,bo każdy zainteresowany ma łatwy dostęp do tych
    pozycji...Niekiedy spokojna rozmowa czy samo wygadanie sie ,bez
    > zbędnych komentarzy i oceny pseudo specjalistów może pomoc
    bardziej jak bezsensowne wymądrzanie sie sfory...
    ___.
    Dep!
    A...

  • ela_102 12.10.08, 13:30
    Poprostu niezwykle , trzeźwe.

    Gratuluję Eska :-)))))))))))))

    --
    ***Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania***
  • aaugustw 12.10.08, 13:45
    e4ska napisała:
    > Zatem Jaras powinien przywrócić stopkę bez najmniejszego ale.
    ___________.
    Jestem za...!
    A...
  • tenjaras 12.10.08, 18:49
    może taki?
    ciekawe publikacje

    --
    na początku był chaos, chaos był dobry,
    potem rozdzieliłem światłość od ciemności - i to mnie zgubiło...
  • aaugustw 12.10.08, 20:12
    tenjaras napisał:

    > może taki?
    > ciekawe publikacje
    ____________________.
    Suuuper sprawa...!
    A...
  • tenjaras 12.10.08, 20:23
    dostałem od dr. Woronowicza

    i jego opinię na temat AA w mp3, ale jeszcze nie udostępniam,
    przygotuję stronę, to pokażę :-)

    --
    na początku był chaos, chaos był dobry,
    potem rozdzieliłem światłość od ciemności - i to mnie zgubiło...
  • aaugustw 12.10.08, 20:50
    tenjaras napisał:
    > dostałem od dr. Woronowicza i jego opinię na temat AA w mp3, ale
    jeszcze nie udostępniam, przygotuję stronę, to pokażę :-)
    ___________________________.
    Czekam i dziekuje z gory...! ;-))
    A...
  • magtomal 12.10.08, 15:48
    > Wolno Dalehowi, a Jarasowi nie wolno? W
    > porządku to jest, Magda? Tak czy nie? Stać cię na rzetelną odpowiedź?
    >


    Tak.Jeśli kiedyś wywalczyłaś zdjęcie stopki Jarasowi, to teraz walcz, by zdjęto
    stopkę Dalechowi. Tak jest prosto. A nie tak, że kiedyś coś Ci przeszkadzało, a
    teraz - skoro zmieniłaś zdanie o danej osobie, to piszesz "przywrócić stopkę".
    Prawo jest prawem.

    > Co do Addiego - miał pewną nieprzyjemność z moderacją (nie ze mną) w sprawie
    > zmiany nicków. Przeprosił i OK. Więc nie zmyślaj. I nie tylko Addi zmieniał
    > nicka, bo inni też. Arielka była bodajże wiesią. Tranzyt... i zapewne sporo
    > innych. Od tego jest moderacja, aby patrzyła w IP. Żeby klon nie klonował ze
    > sobą samym trelemoreli. Jaras od dawna leci równolegle w Gazecie dwoma nickami:
    > Jarty oraz
    > Jaras. Ot, cała tajemnica:)

    Bez względu na to, kto zmienia nicki, odbieram to negatywnie. O Addim napisałam,
    bo miałam wrażenie, że on nie ukrywa tych zmian. I tyle. Czy miał kłopoty z
    moderacją - nie wiem.

    >
    > Arielkę ty kojarzysz pozytywnie, a ja kojarzę negatywnie.

    Ale mogę kogoś odbierać pozytywnie? Czy muszę się z tego tłumaczyć?
    Nie musisz mi tłumaczyć, czemu Ty odbierasz ją negatywnie - to Twoje oceny i je
    akceptuję.

    > Tobie schlebi, że masz
    > cud męża...

    Kiedyś sama o nim pozytywnie pisałaś...

    >szkoda bardzo, ale gdyby to był taki cud, nie byłoby cię na tym
    > forum. Pijak jest pijakiem.

    Czy kiedyś twierdziłam inaczej? A przy okazji może być inteligentny, sympatyczny
    etc. Tak samo jak może być mendą. Jak wszędzie. Nie rozumiem czemu piszesz o
    takich oczywistościach. Ani alkoholizm, ani tytuły naukowe, ani zawód nie
    decydują, jakim jest się człowiekiem.

    >Pozostanie pijakiem do końca życia. Chyba że znajdą
    > elektrodę, pigułkę, plasterek:))), które wyeliminują głód alkoholowy.
    >
    > Tu się nie ma co pocieszać. Ja też mogę wrócić do picia, i twój mąż może wrócić
    > do picia, i arielka może wrócić do picia. Nawet August i Jaras mogą wrócić.
    > Każdy z nas.

    Kolejna oczywistość. I znów nie wiem czemu do mnie adresowana. Czyżbyś myślała,
    że o tym nie wiem?

    A Magdy powinny mieć scenariusz gotowy - bo nigdy nie wykluczysz
    > zerwania z alkoholikiem, odejścia, rezygnacji z pewnych przyzwyczajeń...

    Nie wykluczam. Jeśli z nim jestem, to dlatego ,że chcę. Znów oczywistość.

    > Świadomość tę chyba szczepią na terapiach dla współuzależnionych? Bo inaczej -
    > po co taka terapia? Bez sensu.

    Tak szczepią...

    Nie wiem, po co ta druga część postu. Piszesz o rzeczach oczywistych dla każdego
    średnio inteligentnego człowieka.
  • ela_102 12.10.08, 16:39
    tych oczywistości gdybyś Ty nie napisała, że czegoś nie rozumiesz...
    czasami ze zwykłej kultury tlumaczy się komuś pewne sprawy bo o nie
    prosi...
    a potem ten ktoś pisze, że to przecież oczywiste...
    Kurcze jak ja sie nie mylę co do ludzi...szok;-)

    taki wampiryzm wiedzy ;-)
    --
    ***Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania***
  • janulodz 12.10.08, 18:33
    Przyznam szczerze, że ja też paru rzeczy nie rozumiem.
    1. Jeśli dalehowi wolno, to jarasowi też. Hmmmmm. To dziwne jakieś prawo. No bo,
    jak ktoś łamie regulamin, to drugiemu też wolno? Czy aby nie powinno być na
    odwrót? (a o stronce jarasowej pisałem w innym poście)
    2. Nick jarty pojawił się na Forum Uzależnienia po raz pierwszy 29 września 2008
    roku. Też nie wiedziałem, że to jaras. Teraz sprawdziłem. Jarty rzeczywiście
    "pracuje" na wielu (coś koło 20) forach gazetowych. Na niektórych np "pozytywna
    motywacja" w paru wątkach występuje jednocześnie. Rozdwojenie jaźni, czy
    roztargnienie?
    3. Do arielki, tak samo, jak do rauchen nic nie mam. (jedna i druga dokuczała
    Esce)Nie mnie osądzać, która szkodziła więcej.
    4.Ocenianie współmałżonków uważam, za lekko niestrawne.

    --
    "Wytrzeźwiałem, żeby żyć", a nie - "żyję dla trzeźwienia"
  • ela_102 12.10.08, 20:24
    janu przeczytaj z uwagą te kilka zdań:

    Jeśli ja swojego czasu zmusiłam Jarasa i moderoberację do ścięcia
    stopki Jarasa,
    który faktycznie ma na swojej stronie rzeczy wartościowe pod
    względem wiedzy o
    alkoholizmie, to teraz, widząc, że nie przeszkadzają stopki Daleha
    odsyłające do
    fajansowatych forumków o niczym, widzę swój błąd. Stopki się
    umieszcza - tutaj,
    na FU.

    Eska pisze w nich o SWOIM BŁĘDZIE, a Ty z Magdą chcecie aby tkwiła w
    nim nadal, walcząc teraz ze stopką daleha?
    Eska pisze, że skoro daleh ma stopkę to Jaras, ela i ty też możemy
    je mieć...w/g niej oczywiście...


    --
    ***Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania***
  • janulodz 12.10.08, 20:49
    Nie będę z Tobą Elu grał w ping ponga. Taki sposób prowadzenia dyskusji mi nie
    odpowiada
    Przeczytaj co napisałem o stronie Jarasa, stopkach, swoim w tym udziale, jego
    zapewnieniu o zmianie strony i nie umieszczanie w nim banerów, o jego rozmowie z
    Adminami, kiedy była akcja przeciwko stopkowaniu. Przeczytaj, jakie jest MOJE
    zdanie w tej sprawie i dlaczego polemizuję ze stanowiskiem Eski.
    Napisałem, że nie mam nic przeciwko umieszczeniu stopki jarasa pod warunkiem jw.
    Eska widocznie o tym warunku zapomniała.
    Ja nic z Magdą nie chcę. Chociaż nie powiem, piękną kobietą jest. Widziałem.
    I nie o stopkę mi chodzi tylko o linkowanie komercyjne. Czy to jest jasne Elu?
    --
    "Wytrzeźwiałem, żeby żyć", a nie - "żyję dla trzeźwienia"
  • aaugustw 12.10.08, 21:02
    janulodz napisał:
    > Eska widocznie o tym warunku zapomniała.
    > Ja nic z Magdą nie chcę. Chociaż nie powiem,
    > piękną kobietą jest. Widziałem.
    ___________________________________.
    Hmm... - Janu nietaktowny jestes i niesprawiedliwy...!
    (do gentlemana i duchowosci brakuja ci lata swietlne).
    Wymieniasz dwie kobiety a podkreslasz tylko jedna z nich...(!?)
    Ja wiem, ze madrosc i uroda w parze nie chodza,
    ale zeby byc az taka fujara?
    A...
    Ps. Byles wtedy trzezwy...!? (lub czy dzisiaj jestes)
  • 1962wolf 12.10.08, 21:08
    to ciekawe.gdy August nazywa kobitki: "rurami" , bździagwami,
    czy co on tam pisze do nich i o nich-to zapewne jest
    kwintesencja trzeźwego gentlamaństwa made in aa polskojęzyczne
  • aaugustw 12.10.08, 21:16
    1962wolf napisał:
    > to ciekawe.gdy August nazywa kobitki: "rurami" , bździagwami,
    > czy co on tam pisze do nich i o nich-to zapewne jest
    > kwintesencja trzeźwego gentlamaństwa made in aa polskojęzyczne
    _____________________________________________.
    O przepraszam i wypraszam sobie ten ton...!
    Kiedy ja mowie, lu kiedy pisze o kobietkach nigdy nie uzywam takich
    prymitywnych wyrazow, jakie ty nam tu przytaczasz, a do ktorych ty
    moze w domu rodzinnym jestes przyzwyczajony, ale nie ja...! - ha...!
    A... ;-))
  • janulodz 12.10.08, 21:16
    Rzeczywiscie August , Ty jesteś wzorem dżentelmeństwa na tym forum.
    Eska jest moją forumową ukochaną, z nią się czasem mogę podroczyć i Ona to
    zrozumie (mam taką nadzieję), natomiast Twój sposób traktowania kobiet,
    szczególnie nie z Twojej drużyny jest porażająco gentelmansky
    --
    "Wytrzeźwiałem, żeby żyć", a nie - "żyję dla trzeźwienia"
  • aaugustw 12.10.08, 21:21
    janulodz napisał:
    > ... Eska jest moją forumową ukochaną, z nią się czasem mogę
    podroczyć i Ona to zrozumie (mam taką nadzieję)...
    _____________________________________________.
    Aha... - Juz sie zaczyna dupolizostwo Janu...!
    A...
  • janulodz 12.10.08, 21:27
    Przekraczasz august granice, tylko skąd ty możesz o tym wiedzieć, jak to jest
    Twoja norma.
    --
    "Wytrzeźwiałem, żeby żyć", a nie - "żyję dla trzeźwienia"
  • aaugustw 12.10.08, 21:30
    janulodz napisał:
    > Przekraczasz august granice, tylko skąd ty możesz o tym wiedzieć,
    jak to jest Twoja norma.
    _________________________________________________.
    Nie, Janu... - To Ty przekroczyles granice, a wiedzialbys o tym,
    gdybys juz trzezwial...!
    A...
  • daleh 12.10.08, 21:35
    august...
    Nie, Janu... - To Ty przekroczyles granice, a wiedzialbys o tym,
    gdybys juz trzezwial...!
    ---------------------
    Usprawiedliwione chamstwo w Twoim wykonaniu jest wyznacznikiem Twojej
    trzeźwości...Cholera wole pozostać pijany wg. Twoich kryteriów...
    --
    www.komudzwonia.pl/
  • aaugustw 12.10.08, 21:42
    daleh napisał:
    > Usprawiedliwione chamstwo w Twoim wykonaniu jest wyznacznikiem
    Twojej trzeźwości...Cholera wole pozostać pijany wg. Twoich
    kryteriów...
    ____________________________________________.
    Jeden taki, jak ty takze zalowal, ze tych pare dni
    w ktorych zyl w trzezwosci, to byla strata czasu i
    pije dalej... - Masz racje, zostan pijany...!
    A... ;-))
  • janulodz 12.10.08, 21:45
    Masz rację august, nie tak dawno przekraczałem granice polsko niemiecką.
    Zniesmaczony już jestem tą nic nie wnoszącą dyskusją z tobą dlatego wybacz, ale
    od tego momentu włączam na Ciebie ignora pa
    --
    "Wytrzeźwiałem, żeby żyć", a nie - "żyję dla trzeźwienia"
  • aaugustw 12.10.08, 21:54
    janulodz napisał:
    > ...Zniesmaczony już jestem tą nic nie wnoszącą dyskusją z tobą
    dlatego wybacz, ale od tego momentu włączam na Ciebie ignora pa
    ________________________________________.
    Ciao, bambino...! ;-))
    Wiedzialem, ze cienki jestes i do trzezwosci brakuja ci lata
    swietlne...!
    Janu, zapamietaj jedno:
    "nie wazne jest to jak sie do Ciebie odnosza, ale wazne jest to jak
    Ty reagujesz...!" - Bo to swiadczy (m.in.) o trzezwosci i zaradnosci
    w zyciu prywatnym...!
    A...
    Ps. Fajnie mi sie z Toba dyskutowalo... - Szkoda, ze nie chcesz
    czytac moich "dziel". Eska (jesli wolno) cie rozumie i ja Ciebie
    doskonale rozumiemy... - Przespij sie i otworz mi znowu moje konto,
    o to Cie prosze, bo bez Ciebie beda tu panowaly ciemnosci...! ;-))
  • aaugustw 12.10.08, 22:00
    Ciekawa sprawa, zauwazylem, ze w strefie srodkowo-europejskiej,
    w ktorej sie znajdujemy emocje nasze (na tym FU) wygaszaja
    przewaznie zawsze okolo godz. 22:00
    Dobranoc: A...
  • aaugustw 13.10.08, 05:48
    janulodz napisał:
    > ... Zniesmaczony już jestem tą nic nie wnoszącą dyskusją z tobą
    dlatego wybacz, ale od tego momentu włączam na Ciebie ignora pa
    ________________________________________________.
    To jest typowa odzywka (i odreagowanie sie) pijaka...!
    Najpierw sam zawala sprawe, potem (niby obrazony) zwala ze strachu
    wine na drugiego...! ;-))
    A...
    Ps. Jezeli zalezy ci na dyskusjach, ktore cos wnoszą, powinienes dac
    przyklad takowych... :-\
  • 1962wolf 12.10.08, 21:22
    no wiesz August?..............czasami mnie nawet potrafiłes
    niexle rozbawić, gdy nazywałes kobitkę : ty stary pedale.
    lub jakieś inne tego typu komplementy
    hej
  • aaugustw 12.10.08, 21:26
    1962wolf napisał:
    > ...mnie nawet potrafiłes niexle rozbawić, gdy nazywałes kobitkę :
    ty stary pedale. lub jakieś inne tego typu komplementy
    _________________________.
    Ciebie cos takiego bawi - wierze ci...!
    (tym bardziej, ze sam wymyslasz sobie te slowa...!) ;-))
    A...
  • 1962wolf 12.10.08, 21:28
    nie che mi się August szukac jak się odzywałeś do pań z
    tego forum i jakimi słowami===bo mnie to nudzi -/takie
    szukanie/ =ale miej ty choć raz krztynę odwagi cywilnej
    powiedzieć :"przeoraszam panie, trochę mnie poniosło"
  • aaugustw 12.10.08, 21:33
    1962wolf napisał:
    > nie che mi się August szukac jak się odzywałeś do pań...
    _______________________________________________.
    Ty jeszcze tu jestes...? - Przed chwila nie odpisalem na twoje
    balakanie, bo sie pozegnales, mowiac "dobranoc"...
    A...
    Ps. Do pań, moj ty nietrzezwiutki, ja zawsze odzywam sie
    jak przystalo na trzezwego...! ;-))
  • 1962wolf 12.10.08, 21:26
    w swoim ostatnim dupolizaniu tak się zapędziłeś w kozi róg
    Auguście-że rozpoznałeś w jakiejś wiedzmie eskę, czym
    zrobiłeś jej przykrość, potem uznałeś w esce świetą nawróconą,
    co prawda w międzyczasie kompletnie nie wiedziałeś co
    piszesz, do kogo i jakie masz przyjąc stanowisko -ale to jak
    zwykle Twój stan naturalny

    dobranoc chłopaki
  • daleh 12.10.08, 21:29
    1962wolf napisał:

    > w swoim ostatnim dupolizaniu tak się zapędziłeś w kozi róg
    > Auguście-że rozpoznałeś w jakiejś wiedzmie eskę, czym
    > zrobiłeś jej przykrość, potem uznałeś w esce świetą nawróconą,
    > co prawda w międzyczasie kompletnie nie wiedziałeś co
    > piszesz, do kogo i jakie masz przyjąc stanowisko -ale to jak
    > zwykle Twój stan naturalny
    >
    > dobranoc chłopaki
    --------------------
    U Augusta nic nie jest naturalne,jak już nadnaturalne...


    --
    www.komudzwonia.pl/
  • ela_102 12.10.08, 21:57
    to nie bylo zaproszenie do ping-ponga...
    tylko próba wyjasnienia Ci pewnego niunasu myślowego...
    ale próba - nie udana
    --
    ***Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania***
  • janulodz 12.10.08, 22:23
    Czy niewystarczająco Ci Elu wyjaśniłem o co mi chodziło, czy może mam powtórzyć?
    Nie wiem, o jakim niuansie piszesz, nie załapałem, może mi wytłumaczysz.
    Przyrzekam, że przyznam Ci rację, jeżeli ja będziesz miała.
    --
    "Wytrzeźwiałem, żeby żyć", a nie - "żyję dla trzeźwienia"
  • ela_102 12.10.08, 22:43
    janu napisałeś:

    Przyznam szczerze, że ja też paru rzeczy nie rozumiem.
    1. Jeśli dalehowi wolno, to jarasowi też. Hmmmmm. To dziwne jakieś
    prawo. No bo,
    jak ktoś łamie regulamin, to drugiemu też wolno? Czy aby nie powinno
    być na
    odwrót?

    a ja Ci wyjasniłam, że eska nie pisala o Prawie, lecz o swoim
    błędzie i bezsensowności tej walki o stopki, bo skoro daleh może
    reklamować jakieś tam Forum ( za zgodą Gazety) - to czemu jaras nie
    może stronki poświeconej alkoholizmowi...

    ja rozumiem Twoje podejscie do tego, jasno rzeczywście je
    wyjasniłeś...
    nie rozumiem natomiast czemu ty nie rozumiesz w tej kwesti Eski...
    i do tego się odniosłam...

    taki to niuans...

    --
    ***Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania***
  • aaugustw 12.10.08, 23:15
    ela_102 napisała (do Janu...):

    > janu napisał:
    Przyrzekam, że przyznam Ci rację, jeżeli ja będziesz miała.
    ____________________________________________________.
    Po napisaniu przez Ciebie Elu tej calej prawdy czekam
    teraz z niecierpliwooscia na to, czy on potrafi dotrzymac slowa...!?
    (na razie uplynelo 3/4 godziny...!?).
    A... ;-))
  • janulodz 12.10.08, 23:19
    Wyjaśnię Ci dlaczego nie rozumiem Eski, żebyś to w końcu zrozumiała Elu
    Walczyliśmy ( świadomie piszę my, bo czynnie się do tego włączyłem), aby jaras
    nie linkował do strony na której oprócz fajnych rzeczy , była też typowa
    komercha. To było główną argumentacją. W regulaminie forum nie jest napisane, że
    nie wolno wstawiać linków. Punkt 6. mówi, ze nie wolno wstawiać reklam. A za
    taką mógł uchodzić link jarasa. Dlatego nie rozumiem eski. Wiem,że dla Was jest
    to satysfakcja, że Eska przyznaje się do błędu, ale dla mnie jest to
    niezrozumiałe i odczytuję to jak zdeprecjonowanie mojego wkładu sił, pracy i
    niepotrzebnie zmarnowanego czasu. Ja się z tym nie zgadzam.
    --
    "Wytrzeźwiałem, żeby żyć", a nie - "żyję dla trzeźwienia"
  • aaugustw 12.10.08, 23:23
    janulodz napisał:
    > ... Wiem,że dla Was jest to satysfakcja, że Eska przyznaje się do
    błędu...
    _______________________________________________.
    "Dla nas", (wybaczcie to w l.mn. okreslenie) jest
    to chore, nietrzezwe myslenie Janu...!
    A...
  • e4ska 12.10.08, 23:51
    A nie łaska spytać moderację? Zamiast tych głupot i piany bicia. Niech moderacja
    wyjaśni.

    Ale najgłupszy nawet moderator to się tylko ośmieje w duchu na podobne FUdylematy.

    Janu... nie wyręczaj moderacji. Pozwól decydować komuś, kto za ten majdan
    odpowiada.

    Ja jestem za tym, aby Jaras mógł normalnie wejść stopkowo z Wredparkiem. Tak -
    niepotrzebnie walczyłam i wygłupiłam się niepotrzebnie. A ty wygłupiłeś się wraz
    ze mną. Skoro wolno z czymś tam Dalehowym, wolno ze świetnym Jarasowym.

    Zaś oczekiwanie, aby Dalehowo reklamowane forum dopiero co powstałe, niemowlątko
    żałosne, nabrało jakiegoś reklamodawcę... wiesz, to strasznie głupie oczekiwanie.
  • aaugustw 13.10.08, 00:02
    Klaniam sie unizenie w Twoja strone - Eska...!
    A...
    Ps. Dla tych chorych jeszcze "bidokow", (a raczej dla ich partnerow
    i partnerek, dla ich mam i ojcow, siostr i braci, itd...) to bylaby
    wielka tu pomoc w odnalezieniu pomocy za pomoca tychze informacji...
  • janulodz 13.10.08, 00:55
    Znów się w Tobie esko lwica odezwała, tylko tym razem zwierzynę inną zapolować
    postanowiłaś.
    Czy możesz zaprzeczyć, że walczyliśmy z jarasowym linkowaniem, bo na stronie
    jarasa aż roiło się od reklam i banerów, w których klikanie kasę nabijało
    włascicielowi?
    Czy możesz zaprzeczyć, że walczylismy z jarasowym kłamstwem o jego
    licencjonowanym doradctwie podatkowym?
    Czy możesz zaprzeczyć, ze walczylismy z augustowym trollowaniem?
    Czy możesz zaprzeczyc, że walczyliśmy z eli102 impertynencjami?
    Czy możesz zaprzeczyć, ze walczyliśmy z rauchen i jej ordynarnymi odzywkami.
    Głownie zaś walczylismy o godne trzeźwienie. Bez ogłupiajacych terapii, bez
    oszołomstwa, bez świntych ksiag i sił wszelako najwyzszych, bez bobó, billów, i
    innych woronów. Ci wszyscuy powyżej wymienieni byli tego reprezentatami
    Robiliśmy to razem, ramię w ramię.
    Po czasie pewne sprawy zmieniły dla mnie znaczenie. Nie przeszkadza mi Ela102,
    wręcz przeciwnie uważam ja za rozsądna, doświadczoną samarytankę i opiekunke,
    jak rownież pogodną i rozsadna dyskutantkę. Nie przeszkadza mi rauchen, bo
    uważam, ze dojrzała i okrzepła, august jaki był taki został i mi zwisa, jarasa
    uważam za nie całkiem normalnego i zbyt dosłownie pojmujacego dogmaty. Ale i
    tacy wychodzą na prostą.
    Do daleha, arielki,wolfa, zahir NIC nie mam, bo mi nic nie zrobili. Nie mogę ich
    traktować wrogo, tylko dlatego, ze Ty esko się z nimi nie lubisz. Ciełaś się z
    nimi ostro, choćby z rauchen, zahir, z wieska, czy ostanio z magdą.Moim zdaniem
    zupełnie jej nie zrozumiałas. Probowałem ci to wytłumaczyc, aleś nie przyjeła
    moich wyjasnień. Teraz nie lubisz już pewno mnie, no trudno. Przeżyję. Dałaś za
    to satysfakcję kretynowi. Już się jełopa śmieje.
    Nie wyręczam moderacji, ich to g...obchodzi, tak samo, jak nie obchodzi ich
    twoje teraz z linkami jarasa i daleha walczenie.I o jakim oczekiwaniu na
    reklamodawcę ty do mnie piszesz względem dalehowego forum. Nic z tego nie rozumiem.
    Jedno na koniec tylko napiszę. Przykro mi, naprawdę, że sie na koniec zupełnie
    nie możemy porozumieć w tak ważnych kwestiach.
    Dobranoc
    --
    "Wytrzeźwiałem, żeby żyć", a nie - "żyję dla trzeźwienia"
  • aaugustw 13.10.08, 05:42
    janulodz napisał:
    > Czy możesz zaprzeczyć, że...... (ble, ble, ble)
    > Czy możesz zaprzeczyć, że...... (ble, ble, ble)
    > Czy możesz zaprzeczyć, że...... (ble, ble, ble)
    > Czy możesz zaprzeczyć, że...... (ble, ble, ble)
    ________________________________________________.
    Janu, czy możesz zaprzeczyć, że ty (po uplywie paru lat
    niereformowalnego zachowywania sie tu) nie poczyniles zadnego
    postepu w strone swego rozwoju i trzezwienia. Ze nie zdjales jeszcze
    swoich pampersow, kiedy inni juz dawno rozpoczeli swoje
    trzezwienie...!?
    Czy możesz zaprzeczyć, że tylko nie myslace zwierze nie zmienia
    swego zdania, bo go nie ma...!?
    Czy mozesz to zaprzeczyc, Janu...!?
    A... ;-))
  • arielka49 13.10.08, 08:00
    Janu :

    >Ciełaś się z
    > nimi ostro, choćby z rauchen, zahir, z wieska, czy ostanio z magdą.


    Obiecałam sobie i innym , że nie będę pisała , skąd
    wzięło się MOJE ,,cięcie ,, z Eską .
    Jednak napiszę , skąd wzięło się TUTAJ = na FU ...
    Bo wzięło się ni z tego , ni z owego...
    Wzięło się od corsici .
    Nic inaczej - tylko od corsici...bo napisałam , że corsica postępuje nie fair.
    Na innym forum - pod innym nickiem wręcz hołubi Jarasa,
    a tutaj , jako corsica - wiesza na nim psy .
    Nie zgodziłam się z takim postępowaniem tej samej osoby,w takim samym momencie.


    I zaczęło się z Eską .
    Ja mam te same poglądy od lat.Te same sympatie.
    Nie zmieniam poglądów... nie zachowuję się ,
    jak jakaś chorągiewka tylko po to , by pogrąz=żyć lub dokopać innym...jestem
    cały czas taka sama.Nie pasująca innym,ale taka sama .

    Nie jestem mściwa , ani zbyt ,,pamiętliwa,, .
    Ta moja ,,niepamiętliwość ,, wynika raczej z tego , że potrafię
    wybaczać , chociaż nie zawsze powinnam.


    Kiedyś szanowna eska uważała , że to , co piszę , świadczy o tym ,
    że jestem osobą ciepłą , wrażliwą , spontaniczną , inteligentną
    i NATURALNĄ . Ceniła mnie wręcz za szczerość i trzymanie się SWOJEGO.
    Teraz się MŚCI .
    Mści się za to , że została odtrącona .
    Przez tę swoją mściwość jest gotowa poświęcić swoje idee, swoją
    godność i honor ESKOWY , swoje przyjażnie i lubienie.
    Umie pisać - to fakt.Dlatego tak bardzo potrafi tym swoim pisaniem
    z ofiary zrobić napastnika. Z napastnika - ofiarę . Z dobrego człowieka - złego,
    a ze złego - dobrego.
    W obrażaniu w ,,białych rękawiczkach ,, nie ma sobie równych.
    Jest największą SPECJALISTKĄ OD ODWRACANIA KOTA OGONEM , jaką do tej pory poznałam.
    Jest gotowa zaprzedać duszę diabłu .

    Mam prośbę do Ciebie,Esko.
    Idż swoją drogą ...ja pójdę swoją .
    Miej honor - nie mścij się na kimś innym za swoje własne grzechy.
    Daj mi po prostu święty spokój.
    Ja nie mam kompleksów .Zapamiętaj to sobie.
    Proszę ... zaniechaj mnie.





    ***********************************************
    Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
  • 1962wolf 13.10.08, 08:10
    siema Arielo
    jeszcze nigdy tak nie było, żeby ciele pofrunęło
    hej Wieska
  • arielka49 13.10.08, 08:31
    Cześć , Wolfie..
    Jeszcze jedno tylko chcę dodać dla Eski ...
    Nie rozumiem dlaczego tak bardzo leży Ci na sercu
    nowopostałe forum , gdzie ,według twoich kryteriów,
    pisze się o niczym .
    Zrozum - my chcemy na tamtym forum pisać o niczym.
    Chcemy się śmiać i dowcipkować.
    Poznaliśmy się wszyscy w necie. Chcemy mieć miejsce,
    gdzie możemy sobie pogadać o naszych radościach , problemach ...
    smutkach . Chcemy zwyczajnie pogadać ... jak kumpel z kumplem.
    Chcemy mieć ze sobą kontakt ... ,,wszyscy razem i osobno ,,.
    Przy okazji jesteśmy jedynie alkoholikami i osobami związanymi
    w jakiś sposób z alkoholem.
    Tak ciężko Ci to zrozumieć? Tak bardzo Ci to przeszkadza , że dajesz od razu
    ZNAK innym , że jest coś takiego , jak ,, rozwolnione forum,gdzie piszą ludzie ,
    którym brakuje co najmniej piątej klepki ,,.
    Esko - Tobie takie forum nie pasuje.
    Mi pasuje . Bo mnie się już nie chce gadać o alkoholizmie.
    Bo nie muszę o nim gadać.
    A mimo to , chcę utrzymywać z ludżmi, których bardzo polubiłam - kontakt.
    Chcę wiedzieć , że oni są ...że mogę kliknąć byle co , a ktoś z nich się odezwie
    do mnie.
    LUBIĘ TYCH LUDZI.
    Kumasz ??????

    Idż swoją drogę , Esko... idż !!!!
    Rozważ swoje postępowanie względem innych i nie wracaj do tego,co było...
    Bo to wygląda zwyczajnie ...na zwyczajną zemstę.


    ***********************************************
    Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
  • 1962wolf 13.10.08, 08:55
    ariel. to dość proste
    chodzi o to ,by być w centrum uwagi-by być wyjątkowym,
    docenionym przez tych na których ocenie nam zależy, chodzi o
    to by "być". i nie wystarczy to ,że się jest kims
    wyjątkowym w istocie- trzeba to jeszcze w kółko potwierdzać
    i słyszeć od innych. inaczej to nie ma zadnej wartości, a
    metody jak to osiągać, są tu wtórnym elementem.
    miałem kiedys znajomego-facet bogaty, inteligentny-niewiele
    musiał robic by kobiety mdlały na jegho widok- a mimo to
    ciagle robił coś, co z wielkim hukiem musiało zwracac na
    niego uwagę, gdy wchodził do knajpy i wszystkie głowy nie
    były skierowane na niego- wpadał w popłoch i zaczynaj jakieś
    gierki zawsze.
    az w końcu przestałem się gdziekolwiek z nim pokazywać, bo
    robił mi obciach. a był tak prywatnie całkiem miłym i
    sympatycznym gościem, ale na widoku publicznym dostawała
    jakiegoś amoku. jeździł takim fajnym autem-sam jego wygląd
    wzbudzał zainteresowanie-ale on musiał koniecznie złamać 10
    przepisów, by pokazać ,że to "on" jedzie.
    na dłuższą metę przyjaxnienie się z kimś takim jest
    niemożliwe Wiesiu............p[oprostu-nawet alkoholik taki jak
    ja, tego nie mógł znieść.
    hej
  • janulodz 13.10.08, 08:57
    Za chwilę zjawi się August, zj...e Arielkę, jak burą sukę, poprawi Ela,
    jaras/jarty napisze natchniony tekst, a Eska wycałuje ich wszystkich za wzięcie
    jej w obronę. ;-))
    Przepraszam za sarkazm, ale tak mi się w ten mglisty poranek po szoku, jaki
    wczoraj przeżyłem nasunęło. Chyba nic tu po mnie.
    --
    "Wytrzeźwiałem, żeby żyć", a nie - "żyję dla trzeźwienia"
  • 1962wolf 13.10.08, 09:03
    no widzisz Janu-wreszcie łapiesz w czym rzecz
    i nie chodzi tu o to , czy "coś tu po Tobie" , czy
    nie. tylko chodzi o to , by mieć świadomość pewnych rzeczy
    a poisac se tu możesz jak najbardziej- bo stanowisz istotną
    przeciwwage, dla osób które tu byc może wejda w nadzieci
    na jakieś romzowy o swoim nałogu, o jego trudnych poczatkach-
    nie każdy ma od razu odwagę iść na terapie, na mityng-
    niektórzy w dodatku nigdy tam idą-i dla nich też jest
    nadzieja , że wytrzeźwieją zanim będzie za póxno
    ja sam co prawda często grzęznę w "wyjasnianiu" co miałem
    na mysli , lub jak zrozumiałem kgoś tam innego------no
    wiesz , takie blebleblabla , lub niekeidy dość poważne
    rozmowy- ale pocieszam się tym ,że kto ma zrozumieć -zrozumie-
    kto nie zrozumie-nic mu po mnie
    a pisac se mogę, lub nie chce..........zaleznie od mojego
    nastroju.
    gdy chce komuś pomóc realnie- robię to w realu
    tutaj moja jakakolwiek "działaność" jest ograniczona literkami-i
    mam tego świadomość.
    hej Janu
  • e4ska 13.10.08, 11:46
    "Przepraszam za sarkazm, ale tak mi się w ten mglisty poranek po szoku, jaki
    wczoraj przeżyłem nasunęło".

    Ty ostatnio cały czas jesteś w szoku. I cały czas się mnie czepiasz. Ależ czy ja
    tobie przeszkadzam w prowadzeniu głupawych a zawziętych polemik z Augustem czy
    Jarasem? Czemu więc ty mi chcesz przeszkadzać w normalnej z nimi rozmowie?
    Augusta poważam - i to od dawna. Nie masz na Gazecie żadnego wątku typu:
    Eska-August przez sto wpisów. Bo - o dziwo - nie kłóciliśmy się nadto ze sobą...

    Co innego problem trollowania. Ale trolli się szanuje, Janu - zwłaszcza tak
    inteligentnych i bystrych jak August. Starasz się, trudzisz, a rady mu dać nie
    możesz. Sam zresztą jesteś tutaj trollem, bo to, co ostatnio piszesz i jak
    piszesz, to tylko pusta gonitwa, nudna jak baranie flaczki. Odgrzewane flaki -
    np. o AA było już... prowadzone na bardzo wysokim poziomie - w wykonaniu m.in.
    Tranzyta i Addiego.

    Jak kłamałeś, tak kłamiesz, przekręcasz... a ja to widzę gołym okiem. Przecie to
    ty rozpocząłeś rozwolnioną zadymę, bo chciałeś dorwać Augusta na cudzym terenie.
    A potem było wielkie kasowanie idiotycznych wpisów, bardzo źle o twojej kulturze
    świadczących. Nie możesz wytrzymać, żeby co głupiego nie zmajstrować. A potem
    płaczesz, żeś pokrzywdzony wielce.

    Wstyd przed moderacją, Janu, żeby ci wulgarne głupoty kasowała Kropka albo Tynia.

    Janu. Ty walczysz z ludźmi, ty ludzi nie lubisz... a zasady to ty masz dokładnie
    tam.

    zmyślasz tragicznie... ot "Ciełaś się z
    nimi ostro, choćby z rauchen, zahir, z wieska, czy ostanio z magdą".

    Z wieśką się nie tnę w ogóle. Świadczą o niej jej perypetie na rożnych forach
    oraz język. Niech se pisze. O nogach, babochłopach, szmatach i całej reszcie.
    Podaj wpis, w którym się z nią "tnę". Z taką osobą mam się "ciąć"? Z Wolfem,
    któremu - dzięki Bogu - alimentów płacić nie muszę? A to ja się z tego śmieję...
    przejąć się mogę tylko czymś poważnym, a nie podobnymi głupotami.

    A już zarzut, że i z Magdą... bzdura. Chciałbyś, Janu, co nie? Odpowiedziałam
    Magdzie na jej pytanie uprzejmie i starannie. Do jej męża nic nie mam - ot, dom
    inteligencji pracującej, wielki szacunek dla wykształcenia - i zagrożenie
    skandalem, jeśli mąż byłby nałogowo pił. Komu jak komu, ale Magdzie mam
    dokładać? Z tym, że nie chcę już w jej konfliktach forumowych uczestniczyć. I
    chciałabym ze swej strony, aby i mnie nikt nie przeszkadzał w prowadzeniu
    rozmów, żeby nie komentował serdecznych postów, jakie sobie wymieniam z tymi,
    których rozumiem i poważam. Ja się nie muszę tłumaczyć, dlaczego lubię Augusta
    czy Elę. Lubię i koniec. A nawet - w wyniku twoich ostatnich posunięć - widzę
    ich jako krzywdzonych... również przez moje uczestnictwo w sporach, kiedy
    lojalność wobec ciebie, arielek czy Magd zmuszała mnie do zbędnych gryzów.

    I co najśmieszniejsze: oczekujesz, że nadal powinnam walczyć. Walczyć dla Magdy,
    dla ciebie - robić porządki na cudzym forum. Jakbyście zapomnieli, że ja tu nie
    rządzę, a wszelkie problemy natury wolno-nie wolno trzeba załatwiać z obecną
    moderacją. Pytajcie Kropki, pytajcie kogo tam trzeba, mnie nic do tego. Ludzie
    omijają podobne głupoty z daleka albo się śmieją - zobacz wpisy Skarpetki.

    Prosiłam, abyś mnie nie wciągał do swoich gier, ale to robisz, Janu, z maniackim
    uporem. Taki szum... i co osiągnąłeś?

    Taka już jestem. A ty - musisz się dostosować... bo - jak dobrze widzisz - mną
    nie jest łatwo manipulować. Ja się nie dam prowadzić. Idę swoją drogą. Więc:
    albo-albo.

    Przemyśl wszystko, ochłoń i podejmij decyzję. Nikt tego za ciebie nie zrobi.
    Twój scenariusz - twoja rzecz.
  • 1962wolf 13.10.08, 12:07
    zwłaszcza lojalność-----------to cecha wystepująca tu ,ale i
    na innych forach , w nadreprezentacji./to oczywiście żart z
    rodzaju takich-sobie/

    lubie Cie czytac Eska- zawsze gdy gdzies trafię na Twój
    wpis-sprawia mi to sporo przyjemności.
    zwłaszcza gdy widzę przełożenie treści-na choreografię.
    hej
  • e4ska 13.10.08, 12:39
    No. Trochę mnie zdziwiło, gdy pomyliłeś lojalność z zakochaniem. Na tym ona
    polega, ta lojalność, Wolfie.

    Ona jest jak miłość... i jak miłość potrafi czasem wystawić do wiatru. Ale mnie
    tam szybko mijały miłości... lojalności trochę wolniej. Lojalność bowiem, tak
    jak miłość, musi być wzajemna i nieudawana. W przeciwnym razie dajesz ją psu na
    budę. Na lichą budę, oczywiście.
    Hej:)
  • 1962wolf 13.10.08, 12:56
    oj Eska-bez detali
    ja niczego nie pomyliłem
    zakochanie to jedno, a lojalność to drugie.

    zreszta masz racje, z lojalności i zakochania lepiej
    wyrosnąć za wcześnie , niż za późno.
    ja nie mam ani do tego ,ani tamtego jakiegos stosunku
    szczególnego.
    wszystko to są narzędzia-maja czas swego uzycia,
    zapotrzebowania i czas zuzycia.
    jestem pragmatykiem. obce mi są wszelkie duchowe rozterki
    jedyna jakie posiadam to skuchy mego umysłu.
    gdy wymysla terapię duszy- i udowodnią ,że dusza jest
    częścią mego rozumu /cokolwiek to znaczy/ -wtedy uznam ,że
    swiat zwariował do reszty i pójde sobie dalej ...........jak
    zwykle zresztą


  • aaugustw 13.10.08, 15:12
    1962wolf napisał:
    > oj Eska-bez detali ja niczego nie pomyliłem
    > zakochanie to jedno, a lojalność to drugie.
    > zreszta masz racje...
    ___________________________________________.
    No wlasnie, jak nie tak, to tak i nie ma sprawy:
    "jak nie urok to... przemarsz wojsk" - u wolfika
    A... ;-))
  • 1962wolf 13.10.08, 15:22
    po co Ty zabierasz glos na temat spraw o ktorych wiesz nic?
    czy ja opisuje Twoje perypetie na mityngu?
    lub niesamowite przygody augusta na wakacjach?

    daj se na luz człowieku. masz swoja działke , to ją
    uprawiaj
    a Eska sama se da rade ze mną o ile zechce- byleś sie
    potem nie popłakał gdy o tym przeczytasz. bo wTwoim wieku
    nadmiar emocji bywa zgubny-i nie przystoi tak trzeźwemy
    facetowi jak Ty
    trzeźwość , to miedzy innymi zdolność do harmonii i wlasciwej
    oceny co sie dzieje realnie, a co wirtualnie.
    rozumiesz?............jak w Waszej deuzderacie" daj mi sile
    odroznic jedno od drugiego" ..........czy jak to tam leci
    zdrowia zycze August
  • aaugustw 13.10.08, 15:35
    1962wolf napisał (do A...):
    > po co Ty zabierasz glos...?
    > czy ja opisuje Twoje perypetie na mityngu?
    > daj se na luz człowieku. masz swoja działke , to ją
    > uprawiaj a Eska sama se da rade ze mną...
    __________________________________________.
    O to mnie glowa nie boli, ze Eska sama da sobie rade z takim jak ty
    robaczkiem...!
    Ja mam (jak to nazwales) tu swoja dzialke, a to cale pole nazywa sie
    Forum Uzaleznienia i nie pozwole na to, aby byle pijany tu probowal
    zasiewac chwasty i wprowadzal szukajacych pomocy w blad...
    Na taki bulgot masz miejsce w tamtej "knajpie-forumowej"
    A...
  • 1962wolf 13.10.08, 15:42
    a co mi zrobisz?
    powinienes miec jako trzexwy swiadomosc ,ze tu jest net a
    nie mityng i zadna sluzba krajowa ci nie pomoze.
    a mozes ty jednak nawalony jak szpadel i jak kazdemu
    pijanemu zdaje ci sie ze cos mozesz?
    august-dorosnij
    ja ci dobrze zycze-choc nie przepadam za Toba
    lepiej pilnuj tej działki-bo chwastow zes nasadził wiecej niz ja
    obsikałem
    pochwal sie jakmis kolejnym cudownie nawroconym w
    szwarcwaldzkim wiezieniu
    lub jakim podniesionym wprost z ulicy -i oddanym w objecia
    sily wyzszej przy pomocy Jarasowych nauk duchowych i innych
    zbawiennych odkryc was obu
    moze jednak powinniscie obaj wystepowac w tym pijackim
    antyradio------jest duza szansa-ze poziom pijanstwa wzrosł by
    jeszcze bardziej- a monopol panstwa zarobił wiecej kasy z
    przeznaczeniem na hospicja dla dzieci
    bo jak widac -pijakami panstwo sie bardziej interesuje niz
    jakas inna grupa spoleczna
    hej
  • aaugustw 13.10.08, 15:50
    1962wolf napisał:
    > ... ty jednak nawalony jak szpadel i jak kazdemu
    > pijanemu zdaje ci sie ze cos mozesz?
    > august-dorosnij ja ci dobrze zycze-choc nie przepadam za Toba
    > lepiej pilnuj tej działki-bo chwastow zes nasadził wiecej niz ja
    > obsikałem pochwal sie jakmis kolejnym cudownie nawroconym w
    > szwarcwaldzkim wiezieniu lub jakim podniesionym wprost z ulicy -i
    oddanym w objecia sily wyzszej przy pomocy Jarasowych nauk duchowych
    i innych zbawiennych odkryc was obu moze jednak powinniscie obaj
    wystepowac w tym pijackim antyradio------jest duza szansa-ze poziom
    pijanstwa wzrosł by jeszcze bardziej- a monopol panstwa zarobił
    wiecej kasy z przeznaczeniem na hospicja dla dzieci bo jak widac -
    pijakami panstwo sie bardziej interesuje niz jakas inna grupa
    spoleczna
    _________________________________________________.
    To jest typowy przykład chorego, pijanego bełkotu...! :-((
    A... ;-))

  • 1962wolf 13.10.08, 15:55
    sam augusie napisales ,ze nie pozwolisz by to na FU -cos
    sie działo inaczej niz byc chciał
    to wedlug Ciebie dowod dojrzalosci?
    bo wedlug mnie to dowód nie tyle megalomanii ile braku rozsadku
    chyba ,ze to taka Twoja poza-co za jedno biore
    zdrowia zycze auguscie
    wiele szczescia , sukcesow i naprawde zycze Ci dobrze
    nawet nie wiesz jak dobrzei nie tylko Tobie


  • aaugustw 13.10.08, 16:00
    1962wolf napisał:
    > zdrowia zycze auguscie wiele szczescia , sukcesow i naprawde zycze
    Ci dobrze nawet nie wiesz jak dobrzei nie tylko Tobie
    ___________________________________.
    To zabrzmialo w mych uszach, jak:
    bede sie modlil za ciebie...! ;-))
    A...

  • aaugustw 13.10.08, 14:29
    e4ska napisała:

    (janu):
    > "Przepraszam za sarkazm, ale tak mi się w ten mglisty poranek po
    szoku, jaki wczoraj przeżyłem nasunęło".
    - - - - - - - - - - - - - - - -
    > Ty ostatnio cały czas jesteś w szoku...
    _________________________________________.
    Eska, Ty jestes...(???) ;-))
    Od pol godziny siedze i mysle nad pasownymi slowami do tego, co
    przed chwila (ze lzami w oczach) ;-)) przeczytalem...! I nic z
    czego bylbym zadowolony nie nasuwa mi sie do tej "zamglonej" glowy.
    Powiem wiec krotko: z Toba Eska trzeba sie liczyc... - Nie ma innego
    wyjscia...!
    A... ;-))
    Ps. Ten Twoj swobodny (i dowcipny) styl pisania robi na mnie
    wrazenie...! - Dziekuje takze za reszte...!
    ............................
    Janu, zamiast porozumien, wyjdzmy moze najpierw zza tej mgly...!?
  • arielka49 13.10.08, 15:25
    August :

    >z Toba Eska trzeba sie liczyc... - Nie ma innego
    > wyjscia...!

    Ależ jest wyjście.
    Nie wchodzić w żadne komitywy i spoufalanie się z nią .
    Bo lubienie - w eski wydaniu - nic nie znaczy.
    Istnieje duże prawdopodobieństwo , że zamieni się w nienawiść.
    Także uważaj , auguście .... nie znasz dnia ... ni godziny.
    Jakoś tak lekko mi się zrobiło ...
    Jakbym się pozbyła jakiegoś ciężaru ... balastu , który
    mnie ciągnął do ziemi , mimo,że wcale tego nie chciałam ...
    Nie podobało mi się to wcale ...
    Hej ...:-))))






    ***********************************************
    Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
  • 1962wolf 13.10.08, 15:34
    daj spokoj ariel
    nie wiedzisz ,że gusio sie wzruszył-i nawet usiłuje przekonac
    publiczność , że tak jest naprawde
    oj ariel-z nim jak z dzieckiem-wystarczy poglaskac, napisac
    cos pochwalnego i caly się rozplywa.
    taki jest nasz gucio-----"szczery", "gentlamenski" i taki
    gleboko przemyslany..........za kazdym razem wie co pisze
    a przynajmniej chce za takiego uchodzic
    hej Ariel
  • aaugustw 13.10.08, 15:46
    1962wolf napisał:
    > daj spokoj ariel nie wiedzisz ,że gusio sie wzruszył...
    > oj ariel-z nim jak z dzieckiem-wystarczy poglaskac, napisac
    > cos pochwalnego i caly się rozplywa...
    ________________________________________.
    Czemu nie idziesz do psychologa - wolfik...!
    Naprawde dobrze ci zycze...!
    A...
  • aaugustw 13.10.08, 15:43
    arielka49 napisała:

    > August :
    > >z Toba Eska trzeba sie liczyc... - Nie ma innego wyjscia...!
    - - - - - - - - - - - - - - -
    > Ależ jest wyjście.
    > Nie wchodzić w żadne komitywy i spoufalanie się z nią .
    > Bo lubienie - w eski wydaniu - nic nie znaczy.
    > Istnieje duże prawdopodobieństwo , że zamieni się w nienawiść.
    > Także uważaj , auguście ....
    __________________________________________.
    Dziekuje za to ostrzezenie i ten nowy kierunek wiatru...(!?)
    Pozwolisz jednak, ze ja pozostane przy swoim zdaniu i trzezwosci...!
    A...
    Ps. Sprobuj sobie wyobrazic przez moment, ze mnie najbardziej tu
    obchodza ci, ktorzy jeszcze cierpia i potrzebuja pomocy... - A ten,
    kto pozbedzie sie swego nadetego EGO i bedzie czynil podobnie,
    bedzie automatycznie moim przyjacielem...!
  • 1962wolf 13.10.08, 15:46
    to czemu najwiecej czasu poswiecasz mnie ,a nie
    potrzebujacym pomocy tutaj?
    skup sie na metodzie pomagania-a nie gadaniu o niej
  • 1962wolf 13.10.08, 15:47
    te august?................pies ci zdechł czy co?
    przyjació w necie szukasz?...........zastanawiajace
    stwierdzenie jak na faceta ktory chce uchodzic za trzexwego
    fajna zabawa poczytac dzis FU
  • 1962wolf 13.10.08, 15:50
    august-Ciebie latwiej podejsc niz kanarka w klatce
    choc osobiscie w to nie wierze.
    w realu pewnie jestes jakims tam sobie czlowiekiem z
    realnym zyciem , problemami, sukcesami itd etc
    nie wiem tego-i nie interesuje mnie to
    jestes dla mnie bytem z internetu
    tak jak eska,jaras,ela itd etc
    i takimi was traktuje
    jak byty wirtualne
    hej
  • aaugustw 13.10.08, 15:52
    1962wolf napisał:
    > to czemu najwiecej czasu poswiecasz mnie ,a nie
    > potrzebujacym pomocy tutaj?
    ______________________________________________.
    Bo ty, (choc tego jeszcze nie wiesz) jestes tu tym pierwszym, ktory
    tej pomocy potrzebuje...!
    A...