Dodaj do ulubionych

Dlaczego mnie zabiliście.....?

04.11.08, 10:34
Mo pierwszy post na tym forum
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=176&w=20041639&v=2&s=0
Nomen omen godzina i minuta mojego wejścia to dzień i miesiąc moich urodzin :((
Byłem tu prawie cztery lata.
Pisałem,jak umiałem i jak mi serce dyktowało.
Teraz moje serce stanęło.
Godzina 10 33



--
"Wytrzeźwiałem, żeby żyć", a nie - "żyję dla trzeźwienia"
Edytor zaawansowany
  • ela_102 04.11.08, 11:02
    Janu...
    Z całym szacunkiem ale wątek jak już powinien nosic tytuł:
    "dalczego dałem się Wam zabić"?
    Ja jednak nie poczuwam się do tej czynności.
    Uważam że przeszedłeś tutaj tylko niezłą szkołę, która albo
    wykorzytasz jako naukę albo jako źródło ciagłej flustracji, która
    przcież nam alkoholikom jest do życia niezbedną po to aby?
    no wlaśnie...
    Przyjmij 4 listopada 2008 roku o gdzinie 10;33 jako czas narodzenia
    się do "nowego" a nie czas "zgonu" a wszystko, naprawdę wszystko
    będzie dobrze.
    Przestań dawać i przypisywać ludziom prawo do zawiadywania Twoim
    światem i Twoimi emocjami a wszystko się ułozy.

    pozdrawiam cię bardzo cieplo, bez wzgledu na to jak odbierasz moje
    slowa...
    --
    ***Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania***
  • tenjaras 04.11.08, 11:31
    > Przestań dawać i przypisywać ludziom prawo do zawiadywania Twoim
    > światem i Twoimi emocjami a wszystko się ułozy.

    ja tam czasem lubię jak mnie traktują jako osobę nadprzyrodzoną ;-)

    --
    na początku był chaos, chaos był dobry,
    potem rozdzieliłem światłość od ciemności - i to mnie zgubiło...
  • ela_102 04.11.08, 11:20
    Gdybys kiedyś pomimo swoich awersji do literatury AA przeczytał
    książkę "AA wkracza w dojrzałość" zauwazyłbyś, że wszystko to co
    mialo i ma miejsce na FU działo się też 70 lat temu w domu i wśród
    alkoholików otaczającego Bila. Dla jakiegoś powodu to opisał...
    Ja szczerze Ci powiem, że nic co dzieje się w środwisku alkoholików
    mnie nie dziwi, właśnie dlatego, że czytam takie rzeczy...
    Wszystko to juz się dzialo kiedyś i ciągle się dzieje, dlatego, że
    wsród alkoholików jest Ciągły ruch...kazdy zamga się z podobnymi
    przeżyciami w róznych dla kazdego okresach...
    Mozna z tych doświadczeń korzystać lub nie...
    ja korzystam :-)
    i dlatego jest mi stosunkowo łatwo zrozumieć co z kim i dlaczego się
    dzieje...

    --
    ***Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania***
  • tenjaras 04.11.08, 11:40
    nie lubiałem tego zdania aż do chwili, kiedy znalazłem się w dość
    podobnej sytuacji - musiałem się zmienić, swój strosunek do siebie i
    otoczenia

    co nas nie zabije, to nas wzmocni

    zrozumiałem jego sens dopiero jak mi wszystko umarło i musiałem
    urodzić się na nowo, a nie piłem już kilka lat

    trzeźwienie to trudny i bolesny proces, i kiedy daje w dupę to
    wszystkich obdarzałbym tym samym, ale po czasie i refleksji nad tym
    co się stało, mogę być tylko wdzięczny, że nie uciekałem w tych
    momentach w pijaństwo i pozwalałem na zmiany, tak konstruuje się
    moja wolność

    może nie od razu rozumiem co się dzieje, ale z doświadczenia wierzę,
    że wyjdę na tym korzystnie i tak właśnie się to zawsze kończy

    trzymaj się, bo jesteś dla mnie ważny

    --
    na początku był chaos, chaos był dobry,
    potem rozdzieliłem światłość od ciemności - i to mnie zgubiło...
  • beka.smiechu-w.sali.obok 04.11.08, 12:25

    Nie wiem po co Janowi sugerowac, ze musi zaczac trzezwiec? Na czym
    polega te trzezwienie? Czy na obkuciu w teorie i pracy nad ulozonym
    przez kogos programem, czy na stosunku do zycia, ludzi.
    Z moich lektur postow Janulodza jawi mi sie on jako czlowiek po
    prostu normalny. Najbardziej skrajnie normalny czlowiek.
    Raz silny raz slabszy, raz napisze bardziej madrze raz mniej, raz
    jest powazny raz wesoly, raz zawziety raz sklonny do kompromisu- i
    to wszystko nie po skrajnosciach wahadla tylko blisko srodka, z
    umiarem.
    I to jest wg mnie wlasnie trzezwosc jesli chodzi o postawe zyciowa.
    ( z tego samego powodu uwazam, ze nie jestem do konca normalny czy
    jak kto woli trzezwy, bo u mnie te wahadlo lata bardziej na boki).

    Jesli chodzi o scisly temat- Janu nie pije, wierzy w abstynencje,
    podoba mu sie trzezwe zycie (chce nie pic), nie szuka okazji do
    picia.
    Zachowuje wiec wlasciwie glowne wskazniki trzezwienia. A ze nie robi
    tego w ramach organizacji i ze nie robi tego skrajnie- to kwestia
    osoby. Kazdy ma inaczej.

    Dygresja:
    Eltohn John jest wyleczonym alkoholikiem i narkomanem. Leczonym w
    ramach bardzo tradycyjnej terapii, polaczonej z AA, chwalacym ja.
    Napisal wstep do ksiazki o trzezwieniu jednego z gosci zasluzonych w
    swiecie terapii ( niejaki Beechy).
    Na swoje 60 urodziny zorganizowal wielkie przyjecie na iles tam
    setek osob, podano 2 tysiace butelek szampana. Czytalem o tym.
    Slyszalem jego wypowiedz na ten temat- mowil cos takiego "dlaczego
    jesli ja mam problemy z kontrola zazywania mam zabraniac tego komus?
    Jesli ktos potrafi wypic z umiarem to mi to nie przeszkadza. Ja
    wiem, ze ja nie moge, ze dla mnie jesli zaczne zadna ilosc nie
    bedzie wystarczajaca. Ale to ja, inni to inni".

    Czy moznaby powiedziec, ze jest pijany bo nie dosc ze nie uciekl to
    jeszcze sam ufundowal alkohol gosciom? Ale sam go nie pil!


  • e4ska 04.11.08, 14:26
    Heh, Janu, no żeby od takiego FU zmysły tracić;-)

    Uzależnienie netowe rozwija się - ja wiem? - dynamicznie, skokowo... czasem się
    wydaje, że hop - i po wszystkim.
    1 lipca 2008 r.

    "yuraathor 01.07.08, 11:57
    ale to forum spsiało, nie ma co poczytac, pisać nie warto
    po co ja tu jeszcze zaglądam
    dobrze że jeszcze w realu jest z kim pogadać. ale co Janu ma zrobić
    jak on żadnego niepijącego alko nie widzial na oczy?

    janulodz 01.07.08, 13:44
    Nie Jura, to nie forum się zmieniło, tylko my. Mnie np nie jest ono do niczego
    potrzebne. Swoją "przygodę" z alkoholem mam za sobą i nie muszę się już tym bez
    końca onanizować. Niepijących alko widziałem kilku. M. in. Ciebie , Hepika,
    Jarasa, Elę_102.
    Na zdjęciach.
    I chwatit.
    Pozdrowienia.
    Janu
    Do 2000 brakuje mi 21. Oczko.
    Puszczam do wszystkich i znikam."

    Ale jak już się uzależniło i do pisania podchodzi szalenie emocjonalnie, to
    trzeba bardzo uważać, kto obok nas staje. I nie dać się podpuszczać. Nie słuchać
    plotek. Ja jestem nadal życzliwa tobie, ale nie mogę pozwolić, abyś mnie wciągał
    w nieczyste gierki, oskarżał, szukał wad, wypisywał niestworzone rzeczy. Gdyby ci
    daleh napisał, że zarabiam na tirowskiej logistyce, musiałabym znaleźć kilka
    firm przewozowych, aby potwierdziły moją ... hmmm... niewinność...;-)

    To wyżej jest i żartem, i przytykiem, Janu. Co innego nasze rdzenne forumowe
    wojenki, niechby i o kasę Jarasa, a co innego, gdy ktoś cię straszy sforą. Bo ty
    przeniesione z for upadłych fobie czy urazy traktujesz zbyt poważnie. Ciebie,
    Janu, trzeba powstrzymywać, hamować, łagodzić, a nie - podpuszczać. Zresztą ty
    sam wiesz o tym najlepiej. Myślisz, że jak kto napisze: jaka ze mnie szczera
    osoba - to ona jest szczera. Czytaj: jaka ze mnie fałszywa obłudna złośnica!

    Ja tam cieszę się, że - bodajże tym razem na dobre - złości chyba minęły. I z
    nowymi siłami powadzisz się z Augustem, żeby tradycja stara na FU nie zginęła, a
    my - żebyśmy mogli i pośmiać się, i popłakać ze śmiechu, no i przy okazji nie napić.

    Zdrufka:)


  • hepik1 04.11.08, 16:53
    Ło matko!
    A wygladałeś na całkiem normalnego... ;)
    Sztylet kobiety wbity w plecy łamie jednak najbardziej normalnych ,jak widać na załączonym obrazku.
    Mnie tam będzie ciebie brakować.Zawsze w pierwszych dniach lutego gdy tu zaglądałem,przypominałeś ,że 1.02 i mnie kolejny rok minął.
    --
    Śpieszmy się kochać członków PIS-u... tak szybko odchodzą >:D<
  • jerzy30 04.11.08, 17:50
    Oswiec mnię bo nie zalapalem tej Twojej mailowej.
    Pochales, zakochales sie, wrocoles z grzybobrania, obraziles sie, szef cie
    ochrzanil, jestes chory ????? ...............
    Coz to sie stalo tak strasznego.
  • daleh 04.11.08, 20:08
    Chce wierzyć ,ze to żart...Nie sadziłem ,ze można traktować Fu jako nierozłączna
    cześć swojego życia...Więcej luzu Janu liczy sie realne życie i nikomu nie
    musisz nic udowadniać...
    --
    Świat jest taki,jakim ty go widzisz.
    Wiec spójrz na niego inaczej,a twoje życie sie zmieni...
  • tenjaras 04.11.08, 20:54
    nie darmo o alkoholikach mówi się "upadli idealiści"

    --
    na początku był chaos, chaos był dobry,
    potem rozdzieliłem światłość od ciemności - i to mnie zgubiło...
  • carla.bruni 05.11.08, 14:43
    janulodz napisał:

    > Mo pierwszy post na tym forum
    > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=176&w=20041639&v=2&s=0
    > Nomen omen godzina i minuta mojego wejścia to dzień i miesiąc moich urodzin :((
    > Byłem tu prawie cztery lata.
    > Pisałem,jak umiałem i jak mi serce dyktowało.
    > Teraz moje serce stanęło.
    > Godzina 10 33
    > janu, co sie stalo. malo tu jestem to nie jestem w temacie. Ty sie nie
    przejmuj tym co ludzie mysla. badz soba. pozdrawiam.
    >
    >
  • aaugustw 05.11.08, 15:41
    janulodz napisał:
    > Dlaczego mnie zabiliście.....?
    _______________________________.
    To nie my, janu... - To twoja nietrzezwosc cie zabija...!
    A...
  • jerzy30 05.11.08, 15:48
    i dajesz Janu wspaniale wsparcie - jak rasowy "aowiec".
    Ktos ma slabe dni a ty walisz jak pijany o beton. Gratulki za ocene.
  • aaugustw 05.11.08, 18:55
    jerzy30 napisał:
    > i dajesz Janu wspaniale wsparcie - jak rasowy "aowiec". Ktos ma
    slabe dni a ty walisz jak pijany o beton. Gratulki za ocene.
    _______________________________________.
    Gadasz, jakbys swiezo byl po wypadku...!
    Janu nie potrzebuje zadnego wsparcia, bo
    on juz jest "betonowym" abstynentem... -
    Jemu potrzeba pokory tak, jak tobie rozumu, czyli:
    Jego Ego rozsadza tak, jak twoj mozg dazacy do implozji...!
    A...
    Ps. Znasz to jeszcze: "Psy szczekaja, karawana idzie dalej!" ;-))
  • krowibobek 05.11.08, 19:56
    aaugustw napisał:

    > jerzy30 napisał:
    > > i dajesz Janu wspaniale wsparcie - jak rasowy "aowiec". Ktos ma
    > slabe dni a ty walisz jak pijany o beton. Gratulki za ocene.
    > _______________________________________.
    > Gadasz, jakbys swiezo byl po wypadku...!
    > Janu nie potrzebuje zadnego wsparcia, bo
    > on juz jest "betonowym" abstynentem... -
    > Jemu potrzeba pokory tak, jak tobie rozumu, czyli:
    > Jego Ego rozsadza tak, jak twoj mozg dazacy do implozji...!
    > A...
    > Ps. Znasz to jeszcze: "Psy szczekaja, karawana idzie dalej!" ;-))

    I znowu August przechadzasz się z uniesioną głową po forum roztaczając swój czar
    trzeźwienia udzielając zwykłych chamskich odzywek.
    --
    Uważaj co do siebie mówisz bo możesz się słuchać
  • aaugustw 05.11.08, 20:24
    krowibobek napisał:
    > I znowu August przechadzasz się z uniesioną głową po forum
    roztaczając swój czar trzeźwienia udzielając zwykłych chamskich
    odzywek.
    ___________________________________________.
    Bo to bobku mozna jeszcze ocenic, a nie jak
    to twoje jajczenie na okraglo, za ktore musze
    sie wstydzic... - Zaraz przytocze jakis twoj post,
    w ktorym jajczysz, jakbys mial ostre zawroty glowy...
    A...
  • aaugustw 05.11.08, 20:37
    aaugustw napisał:
    > ... Zaraz przytocze jakis twoj post, w ktorym jajczysz, jakbys
    mial ostre zawroty glowy...
    __________________________________________________.
    bobku, cyt. jeden z twoich przypadkowych "okraglych" postow,
    ktore nb. potrzebne sa chyba tylko samemu tobie, abys mogl
    do konca zwariowac... - (cyt. ciebie bobku):
    > "...właśnie o to chodzi o ten niuans: słowo wirtualny czyli nie do
    końca realny. Kiedy piłem właśnie taki był mój świat który ciężko
    było skonfrontować i ocenić. ....wirtualnie tworzymy sobie postać na
    podstawie tego co czytamy, niekoniecznie tego co jest napisane -
    rozumiesz ten niuans? Tworzenie postaci na podstawie ukrytych
    znaczeń tego co ktoś napisał a co my czytamy to co nas boli jest tym
    co nas dręczy hm .... problem w tym że nie siedzi się w głowie
    czyjejś a na domysłach się nic nie zbuduje" <
    - - - - - - - - - -
    bobku, przepraszam, ale to juz nie jajczenie... - To juz caly lany
    poniedzialek wielkanocny...! :-((
    A...
  • krowibobek 05.11.08, 20:55
    Masz straszny problem z sobą ! Nie przyjmujesz żadnej krytyki twoje prostackie
    odzywki świadczą o strasznych kompleksach. Z jednej strony wyłazi ci stodoła a z
    drugiej górnolotnie cytujesz wielką księgę. Masz dwie twarze . Obrażając i
    prowokując ośmieszasz się. Oceniasz trzeźwość innych a sam jesteś jeszcze w
    pieluchach. Nałogowo regulujesz tu swoje uczucia. Żyjesz w jakiejś koszmarnej
    iluzji i wydaje ci się że jesteś trzeźwy. Daleko ci do tego. Parę twoich postów
    wskazywało że masz potencjał a reszta to pijane gadanie.
    --
    Uważaj co do siebie mówisz bo możesz się słuchać
  • aaugustw 05.11.08, 21:01
    krowibobek napisał:
    > Masz straszny problem z sobą ! Nie przyjmujesz żadnej krytyki
    twoje prostackie odzywki świadczą o strasznych kompleksach. Z jednej
    strony wyłazi ci stodoła a z drugiej górnolotnie cytujesz wielką
    księgę. Masz dwie twarze ...
    ____________________________________________.
    Czy to wszystko... - Czy to caly twoj arsenal broni...!?
    Jajczysz dalej, na okraglo - bobku okragly...!
    A...
    Ps. Widze, ze zamieszkalem na dobre w twojej glowie (czyt. kadłubku)
  • krowibobek 06.11.08, 16:22
    > Czy to wszystko... - Czy to caly twoj arsenal broni...!?
    > Jajczysz dalej, na okraglo - bobku okragly...!
    > A...
    > Ps. Widze, ze zamieszkalem na dobre w twojej glowie (czyt. kadłubku)

    August arsenał broni .... to jest właśnie twoje podejście do tematu nie dajesz
    żadnych konkretnych informacji. Tak naprawdę to ty chyba nie wiesz czego ty
    chcesz i o co ci chodzi. A najbardziej mnie rozbawiło że się pchasz na lokatora
    w mojej głowie hłe hłe ale masz wysokie mniemanie o swojej mocy sprawczej
    wpływania na innych. A tak na marginesie używanie obraźliwych epitetów jest
    oznaką słabości i tchórzostwa i jak wyżej braku argumentów .
    --
    Uważaj co do siebie mówisz bo możesz się słuchać
  • aaugustw 06.11.08, 19:57
    krowibobek napisał:
    > August .... nie dajesz żadnych konkretnych informacji.
    ___________________________________________________.
    ;-)) ty ich po prostu nie umiesz jeszcze wylapac...!
    (zbyt trzezwe - bobku...!).
    A... ;-))
  • krowibobek 06.11.08, 20:02
    aaugustw napisał:
    (zbyt trzezwe - bobku...!).
    A... ;-))

    Super !!! Świetna afirmacja może ci kiedyś pomoże.
    --
    Uważaj co do siebie mówisz bo możesz się słuchać
  • daleh 06.11.08, 20:28
    krowibobek napisał:

    > aaugustw napisał:
    > (zbyt trzezwe - bobku...!).
    > A... ;-))
    >
    > Super !!! Świetna afirmacja może ci kiedyś pomoże.
    --------------------
    Brawo...Przejąłeś pałeczkę,ale z tym wiejskim głupkiem ,to strata czasu...Zbyt
    ograniczony jest ,aby zrozumieć jakiego błazna ze siebie robi...
    Wytrwałości życzę ,chyba ,ze sie dobrze bawisz...


    --
    Świat jest taki,jakim ty go widzisz.
    Wiec spójrz na niego inaczej,a twoje życie sie zmieni...
  • aaugustw 06.11.08, 20:30
    daleh napisał:
    > Brawo...Przejąłeś pałeczkę,ale z tym wiejskim głupkiem ,to strata
    czasu...Zbyt ograniczony jest ,aby zrozumieć jakiego błazna ze
    siebie robi...
    __________________________________________.
    Wiem, ze ograniczony... - Prawie jak ty...!
    A... ;-))
  • ela_102 06.11.08, 20:41
    August:

    Wiem, ze ograniczony... - Prawie jak ty...!

    Prawie w tym przypadku robi jednak OGROMNĄ róznicę...
    Bobek jest inteligentny i ma coś do powiedzenia w wielu tematach i
    na temat...dalehowi do tej pory nie udało się to ani razu...

    August jak żona?
    --
    ***Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania***
  • aaugustw 06.11.08, 21:10
    ela_102 napisała:
    > August jak żona?
    _______________________________________.
    Od wczoraj w domu i na dobrej drodze... (bo przy mnie...!) ;-))
    A...
    Ps. z tym bobkiem i daleh.... mialem to samo na mysli, co i Ty...!
    Pozdrawiam ;-))
  • tenjaras 06.11.08, 21:38
    pozdrów żonę :)

    --
    na początku był chaos, chaos był dobry,
    potem rozdzieliłem światłość od ciemności - i to mnie zgubiło...
  • daleh 06.11.08, 22:02
    august...
    Ps. z tym bobkiem i daleh.... mialem to samo na mysli, co i Ty...!
    Pozdrawiam ;-))
    -------------------------
    Na myśli...???
    Aby cokolwiek myśleć musiałbyś zregenerować beret...
    --
    Świat jest taki,jakim ty go widzisz.
    Wiec spójrz na niego inaczej,a twoje życie sie zmieni...
  • daleh 06.11.08, 22:06
    ela...
    Bobek jest inteligentny i ma coś do powiedzenia w wielu tematach i
    na temat..
    ------------------
    To zwróć uwagę wielebnemu A... ,ze pisze nie na temat i ubliża
    Temu inteligentnemu alko...
    --
    Świat jest taki,jakim ty go widzisz.
    Wiec spójrz na niego inaczej,a twoje życie sie zmieni...
  • tenjaras 06.11.08, 22:24
    daleh, skompromitowałeś siebie i teraz próbujesz wciągac w swoje
    gierki innych? wierzysz w powszechny brak rozsądku?

    --
    na początku był chaos, chaos był dobry,
    potem rozdzieliłem światłość od ciemności - i to mnie zgubiło...
  • daleh 06.11.08, 22:47
    jaras...
    skompromitowałeś siebie i teraz próbujesz wciągac w swoje
    gierki innych? wierzysz w powszechny brak rozsądku?
    ---------------------
    Skompromitowany to Ty jesteś na całym necie alko...
    Palisz głupa i chowasz głowę w piasek...
    Dama z Twojej sfory walczy o Twoj pseudo prestiż na strefie
    ośmieszając sie tylko...
    Rozsądku to nigdy nie miałeś i wątpię abyś w swoim zakłamaniu go odzyskał...
    --
    Świat jest taki,jakim ty go widzisz.
    Wiec spójrz na niego inaczej,a twoje życie sie zmieni...
  • aaugustw 07.11.08, 10:31
    daleh napisał:
    > Rozsądku to nigdy nie miałeś...
    ______________________________________________.
    Moj Ty Panie Boze, gdybys ty daleh..u wiedzial,
    jaki ty durny, to i rozsadek by ci powrocil, a tak
    dalej musisz oceniac innych, jak na głupka przystalo...! :-(
    A...
  • ela_102 06.11.08, 08:25
    Ale czy wieczna zabawa tego nie wiem...
    Bo oto "wątek" ten jest wklejany na innym forum przez osobę która
    udowadnia tam, sobie tylko wiadome tezy ;-)
    Myślę jednak, że chodzi o dosłowność, czyli, że osoby stąd.min JA
    zabiliśmy Januludzia.
    A kto nie zdołał zabić mnie?????
    wiem już od dłuzszego czasu z cała pewnością i odczuwam ogromną ulgę.
    Kto powiedział ze ze współ nie mozna się stać uzaleznionym?
    zwłaszcza, że mnie to kiedys spotkalo.

    Dobrego dnia wam zyczę chlopaki.
    na zachowania ludzi w necie trzeba mieć dużo samokrytyki...
    Ci co nas wkurzają unaoczniaja tylko nasze wady...
    Ci co sie nam podobają pokazują nam tylko nasze zalety...

    ja to wiem od dawna, dlatego wykorzystalam to aby poznac siebie.
    I jestem z siebie nie tylko, że bardzo zadowolona, ale nawet DUMNA.

    :-))))))))))))))
    --
    ***Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania***
  • aaugustw 06.11.08, 11:42
    Janu, zmien ten tytul, pelen litosci nad soba bo on i mnie zabije...
    (ze smiechu...!)
    A... ;-))
    Ps. Taki stary, a taki glupi...! :-((
  • daleh 06.11.08, 19:06
    ela...
    Ci co sie nam podobają pokazują nam tylko nasze zalety...
    ---------------------
    Ty to czasami czytasz sama siebie...???
    Bo to ze najpierw piszesz a później myślisz to już wiem...
    --
    Świat jest taki,jakim ty go widzisz.
    Wiec spójrz na niego inaczej,a twoje życie sie zmieni...
  • aaugustw 06.11.08, 14:10
    Oto Janu co o Tobie napisal juz Goethe, przed ok 200-laty:
    Dedykuje to dla Ciebie w moim wolnym tlumaczeniu - (pod
    spodem...!) ;-))

    Wenn du das nicht hast,
    dieses Stirb und Werde,
    bist du nur ein trüber Gast
    auf dieser dunklen Erde.
    (Goethe)
    - - - - - - - - - - - - - -
    "Jezeli nie masz tego cos,
    zeby umrzec i sie zmienic,
    bedziesz zawsze szary gosc
    na tej czarnej ziemi ."
    (Goethe)
    ________.
    A.. ;-))

  • e4ska 07.11.08, 00:20
    Netowe życie wcale nie jest marnym cieniem życia prawdziwego - biegnie swoimi
    ścieżkami i bywa intensywne. Dlaczego? Bo jest równie prawdziwe, jak prawdziwe
    są myśli dzielone wespół z drugim człowiekiem. Z człowiekiem rozumiejącym i
    czującym podobnie jak ja.

    Dotąd jest się młodym, dopóki nas zaskakuje bieg wydarzeń. I cieszy. Daje siłę i
    dziki jakiś entuzjazm. Ta radość, że rozpoczyna się dzień, że można się bezie
    nim radować do późnej nocy - tak w odpoczynku, jak i w pracy. Niektórzy nigdy
    nie byli młodzi i kto wie, czy będą. Taka młodość - nieustanne dzieciństwo -
    pozwala nam przyjmować niespodzianki jako wielkie a niezasłużone dary. I ja taki
    dar otrzymałam. Dzięki Janu, dzięki jego dziwnej - dla mnie - walce i równie
    dziwnym żalom.

    Są dwa porządki, które pozwalają zobaczyć drugiego człowieka. Wydawało mi się,
    że w necie, na forach pijackich, obowiązuje porządek logicznej sprawiedliwości.
    Chłodny obiektywizm, który wygładza emocje i pozwala zachować dystans filozofa.
    W tym porządku Janu popełnił błąd. Był dla mnie uzurpatorem, który rościł sobie
    prawo do kierowania moim myśleniem. Był niesprawiedliwy. Zamiast toczyć dzikie
    walki, powinien pisywać spokojne komentarze - nie wadząc nikomu. Nie powinien
    krzyczeć.

    Jednak w netowych czeluściach obowiązuje też inny porządek. Ten sam, który
    istnieje np. między bratem a siostrą. Cokolwiek bym uczyniła, brat stoi po mojej
    stronie. Nigdy nie przyzna racji moim wrogom, choćby posiadali oni wszelkie
    logiczne sprawiedliwości, dokumenty i świadectwa. Bo naruszyłby w ten sposób
    nasze racje miłości. Musi mnie zawsze bronić. Musi wybaczać. Musi krzyczeć,
    jesli zajdzie potrzeba.

    Żadnych warunków nie stawiamy wtedy, gdy jesteśmy z kimś związani porozumieniem
    szczególnym.

    Moja przyjaźń z Janu... kto by pomyślał, że pisanie na byle FU może stać się
    ważne... dla takiej racjonalnej istoty jak Eska;-) Jednak - jak dobrze było
    dzwonić o zmroku z Łagiewnickiego Lasu - kiedy noc wygnała spacerujących - do
    kogoś, z kim się pogadało o smutkach codziennych, o robocie, o planach
    wyjazdowych, remontach, rodzinie... potem się nabierało siły do rozmaitych
    przedsięwzięć. A kiedy brakło dłużej wpisu na FU - trzeba było się niepokoić,
    czekać, wreszcie pytać... nie, nie o trzeźwosć, ale o zdrowie, o spokój
    rodzinny... czy dobrze się dzieje.

    Tak więc - wedle drugiego tegoż porządku - nie okazałam się Janu pomocna w
    trudnych chwilach. Nie rozumiałam natury netowych - tylko netowych - ale jednak
    przyjaźni. Teraz już rozumiem. I wiem, czemu Janu się szarpał. Protestował.
    Czemu miał za złe coś, co było logiczne i sprawiedliwe.

    Pewnie i inne osoby mogły mieć żal do mnie - a to nie odpisuję, a to kończę
    korespondencję bez słowa wyjaśnienia - bo to tylko net. Najpierw to, potem
    tamto... a przecież po drugiej stronie jest ktoś żywy - ze swoją myślą,
    czekaniem, niecierpliwością i dobrocią. Czasem lepiej, aby kurz dojrzał do
    starcia na jutro niż żeby komu nie odpowiedzieć, temu, komu się obiecało. Z kim
    rozmawiało się szczerze - jak z bratem.

    Tak więc - net nie zamyka się w technologii, która zniewala człowieka. Która
    "uzależnia". Czasami więcej daje człowiekowi niż zdawkowe wizyty, sztywne
    dialogi znajomych - owszem, widzą swoje twarze, patrzą w oczy, ale nie mają nic
    sobie do powiedzenia. Żadnych uczuć. Nic.

    Takie to moje spostrzeżenie. I myślę, że Janu myśli podobnie:)

  • aaugustw 07.11.08, 10:47
    e4ska napisała:
    > ... I ja taki dar otrzymałam. Dzięki Janu, dzięki jego...
    - - - - - - - - - - - - - - -
    I ja takze otrzymalem dary, o ktorych on nawet nie wie...! ;-))
    __________________________________.
    e4ska napisała dalej:
    > Był dla mnie...
    - - - - - - - - - -
    Dla mnie on dalej "jest"!
    __________________________________.
    e4ska napisała dalej:
    > Jednak w netowych czeluściach obowiązuje też inny porządek. Ten
    sam, który istnieje np. między bratem a siostrą. Cokolwiek bym
    uczyniła, brat stoi po mojej stronie...
    - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Tak i nie... - W "zdrowej" rodzinie, "krzywe" uczynki otrzymaja
    nagane... - Ale relacja ta, (jak pokazala nam nie tylko Eska)
    oczywiscie pozostanie dalej, j.w. (chyba, ze brat ten sie obraza,
    jak nietrzezwy jeszcze chlopczyk...!?)
    ____________________________________________.
    e4ska napisała dalej:
    > ...Tak więc - wedle drugiego tegoż porządku - nie okazałam się
    Janu pomocna w trudnych chwilach...
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Czlowiek nie zgadnie tego, co drugiemu moze pomoc i co pomaga...
    Ja (-czlowiek omylny), mysle, ze Ty Eska najwiecej jemu, wlasnie
    takim postepowaniem pomoglas... - Jak nikt z nas na tym FU...!
    ______________________________________________________.
    e4ska napisała dalej:
    > Takie to moje spostrzeżenie. I myślę, że Janu myśli podobnie:)
    - - - - - - -
    Daj mu Bog...!
    A... ;-))
  • deoand 07.11.08, 13:35
    Eska ty jako najbardziej jeszcze logiczna w tym swiecie alko
    napisz mi łaskawie bo nic nie rozumiem ...

    Janu opił sie czy padł zemdlony ??

    dlaczego piszecie o nim w czasie przeszłym ...

    bądź tak dobra i wyjasnij mi to po mesku sorry po damsku

    pzdr deoand
  • aaugustw 09.11.08, 15:49
    A...napisal:
    Janu zyje i trzeciego dnia powstanie...
    ______________________________________.
    Tak jak przewidzialem; Jezeli bede twierdzil, ze on tu powroci,
    wtedy go wiecej nie zobacze i to byl ten ostatni szczekajacy, ktory
    odszedl...! ;-))
    Teraz nastanie tu prawdziwe Forum "Uzaleznienia".
    A...
    Ps. Te drobne psiaczki (agent J-23, daleh.. itp) sie nie licza...
    One beda naszym tlem...! ;-))
  • jerzy30 09.11.08, 18:26
    - dzielacy alkoholikow na lepszych i gorszych - to forum to dno flaszki - tlo do
    dalszego picia
  • aaugustw 09.11.08, 18:57
    jerzy30 napisał:
    > - dzielacy alkoholikow na lepszych i gorszych - to forum to dno
    flaszki - tlo do dalszego picia...
    _________________________________.
    Nikt tu nie dzieli alko na lepszych i gorszych,
    tylko na tych szczekajacych i nie szczekajacych!
    A jezeli kojarzysz to sobie z psami to wiedz, ze
    sa i takie psy, ktore sa inteligentniejsze od swego
    pana. Zobacz na siebie...!
    A...
    Pewien policjant siedzie na murku i placze, (jak ty)
    Przechodzien go pyta; "Co sie stalo?"
    A on na to, ze pies mu sie zgubil.
    "Niech sie pan nie martwi, on juz sam znajdzie sobie droge
    na posterunek".
    A policjant na to: "On tak, ale ja nie".
  • tenjaras 09.11.08, 20:22
    jerzy30 napisał:
    > > - dzielacy alkoholikow na lepszych i gorszych - to forum to dno
    > flaszki - tlo do dalszego picia...

    aaugustw napisał:
    > Nikt tu nie dzieli alko na lepszych i gorszych

    czy na pewno nikt?

    --
    na początku był chaos, chaos był dobry,
    potem rozdzieliłem światłość od ciemności - i to mnie zgubiło...
  • aaugustw 09.11.08, 20:56
    tenjaras napisał:

    > aaugustw napisał:
    > > Nikt tu nie dzieli alko na lepszych i gorszych
    - - - - - - - - - - -
    > czy na pewno nikt?
    _________________________________.
    Jestes bardziej spostrzegawczy - Jaras...!
    Zapominam juz pomalu o tych "dzielacych"; o Janu... daleh... jerzyku
    szczekajacym i paru podobnym jeszcze wolfikom...
    A... ;-))
  • daleh 09.11.08, 21:29
    august...
    Zapominam juz pomalu o tych "dzielacych"; o Janu... daleh... jerzyku
    szczekajacym i paru podobnym jeszcze wolfikom...
    ---------------
    Ty nigdy nie zapomnisz o ludziach dzięki którym możesz podtrzymywać swoje
    złudzenia co do swojej osoby...Swoich ze sfory będziesz przekonywał o swojej
    niezwykłości...Czubek wśród czubków niczym szczególnym sie nie wyróżni ,a wśród
    ludzi normalnych twardo stąpających po ziemi możesz wypisywać swoje idiotyzmy i
    probować je udowadniać...
    Byłoby ciekawiej gdybyś to potrafił robić z klasa a nie jak wiejski głupek...Ale
    do tego potrzeba odrobinę inteligencji wrodzonej ktorej pewnie nigdy nie miałeś...

    --
    Świat jest taki,jakim ty go widzisz.
    Wiec spójrz na niego inaczej,a twoje życie sie zmieni...
  • aaugustw 09.11.08, 21:44
    daleh napisał:
    > ...Byłoby ciekawiej gdybyś to potrafił robić z klasa a nie jak
    wiejski głupek...Ale do tego potrzeba odrobinę inteligencji
    wrodzonej ktorej pewnie nigdy nie miałeś...
    ___________________________________________.
    Po co? - Taki dep, ja ty i tak bedzie czytal wszystkie moje posty...
    A... ;-))

  • daleh 09.11.08, 21:47
    aaugustw napisał:

    > daleh napisał:
    > > ...Byłoby ciekawiej gdybyś to potrafił robić z klasa a nie jak
    > wiejski głupek...Ale do tego potrzeba odrobinę inteligencji
    > wrodzonej ktorej pewnie nigdy nie miałeś...
    > ___________________________________________.
    > Po co? - Taki dep, ja ty i tak bedzie czytal wszystkie moje posty...
    > A... ;-))
    > ---------------
    I Vice Versia...


    --
    Świat jest taki,jakim ty go widzisz.
    Wiec spójrz na niego inaczej,a twoje życie sie zmieni...
  • aaugustw 09.11.08, 21:54
    daleh napisał:
    > I Vice Versia...
    _________________.
    To piszemy: "vice versa"!
    A...
  • daleh 09.11.08, 22:23
    aaugustw napisał:

    > daleh napisał:
    > > I Vice Versia...
    > _________________.
    > To piszemy: "vice versa"!
    > A...
    --------------
    Tyle to i ja wiem ...Dla Cibie było Versia abyś skumał w czym rzecz,ale ty jak
    zwykle mało pojęty jesteś...


    --
    Świat jest taki,jakim ty go widzisz.
    Wiec spójrz na niego inaczej,a twoje życie sie zmieni...
  • daleh 09.11.08, 22:24
    aaugustw napisał:

    > daleh napisał:
    > > I Vice Versia...
    > _________________.
    > To piszemy: "vice versa"!
    > A...
    Vice Versal jeszcze może być...


    --
    Świat jest taki,jakim ty go widzisz.
    Wiec spójrz na niego inaczej,a twoje życie sie zmieni...
  • aaugustw 10.11.08, 11:53
    daleh napisał:

    > daleh napisał:
    > I Vice Versia...
    ____________________________.
    > > To piszemy: "vice versa"!
    > > A...
    - - - - - - - - - - - - - - - - -
    > Vice Versal jeszcze może być...
    ______________________________________________.
    Kiedy jeszcze pilem, tlumaczylbym sie podobnie.
    Ale czemu tlumaczysz sie juz drugi raz przede mna...(!?).
    A... ;-))
  • daleh 09.11.08, 21:19
    tenjaras napisał:

    > jerzy30 napisał:
    > > > - dzielacy alkoholikow na lepszych i gorszych - to forum to dno
    > > flaszki - tlo do dalszego picia...
    >
    > aaugustw napisał:
    > > Nikt tu nie dzieli alko na lepszych i gorszych
    >
    > czy na pewno nikt?
    -----------------------------
    Jaras Ty zawsze zadajesz sobie pytania na które nie potrafisz odpowiedzieć...
    Jak może być gorszy lub lepszy alko ,tylko w waszych zrytych beretach mogą
    powstawać takie dylematy...
    >


    --
    Świat jest taki,jakim ty go widzisz.
    Wiec spójrz na niego inaczej,a twoje życie sie zmieni...
  • daleh 09.11.08, 21:37
    jerzy...
    to forum to dno flaszki - tlo do
    dalszego picia
    --------------------------
    Ja uważam ,ze wręcz przeciwnie ...Wystarczy przyjrzeć sie bliżej sforze i
    uzmysłowić sobie ,ze po tylu przejściach w życiu udało mi sie zachować na tyle
    zdrowego rozsądku ,ze z powodzeniem samodzielnie potrafię pewnie kroczyć przez
    trzeźwe życie...
    A wielu z tych misjonarzy trzeźwości pozostało w knajpie do dziś...
    Alkohol stal sie nierozerwalna częścią ich życia ,stawiają mu ołtarze i przy
    każdej sposobności modlą sie do niego aby ich nie opuścił ,
    by nie zapomnieli ,ze nie mogą go pic...
    --
    Świat jest taki,jakim ty go widzisz.
    Wiec spójrz na niego inaczej,a twoje życie sie zmieni...
  • jerzy30 09.11.08, 22:20
    krocz dalej i jeszcze dalej - do konca [dlugiego ciekawego] zycia i jeszcze
    dzien dluzej. Najlepszego Ci zycze.
    A sfora niech siedzi dalej w knajpie i smetnie zerka na barek pelen pelnych
    flaszek. Pic nie moga a pamiec ich jest krotka, wiec sie modla bez przerwy.
    Dlatego "pija" na tym forum.
    P.S. To trudna sztuka [:)] nie upic sie po analizie niektorych tu zawartych
    wypowiedzi rasowych "aowcow".
  • daleh 09.11.08, 22:33
    jerzy...
    P.S. To trudna sztuka [:)] nie upic sie po analizie niektorych tu zawartych
    wypowiedzi rasowych "aowcow".
    ---------------------
    Bez przesady ...To tępi ludzie i odporni na zrozumienie wiedzy ,która probują po
    swojemu przekazać...Swoja postawa ośmieszają wspólnotę jaka ja znam...Po
    przeczytaniu kilku postów nawiedzonej sfory pewnie nigdy bym nie skorzystał z
    pójścia na miting...A po drodze był to jeden z przystanków który pomógł mi w
    początkach mojej trzeźwości...
    Pozdrawiam...
    --
    Świat jest taki,jakim ty go widzisz.
    Wiec spójrz na niego inaczej,a twoje życie sie zmieni...
  • aaugustw 10.11.08, 11:55
    daleh napisał:

    > jerzy...
    > P.S. To trudna sztuka [:)] nie upic sie po analizie niektorych tu
    zawartych wypowiedzi rasowych "aowcow".
    ---------------------
    > Bez przesady ...To tępi ludzie i odporni na zrozumienie wiedzy...
    __________________________________________.
    Psy poszczekaly, a karawana idzie dalej...! ;-))
    A...
  • tenjaras 08.11.08, 15:36
    podnoszę ten wątek, bo chyba coś jest na rzeczy w tym artykule na blogu powszechnym

    --
    na początku był chaos, chaos był dobry,
    potem rozdzieliłem światłość od ciemności - i to mnie zgubiło...
  • aaugustw 08.11.08, 16:27
    Dzieki Jaras za te dwa ostatnie posty..!
    A...
  • deoand 11.11.08, 14:55
    Eska to naprawdę Ty - tym butem z ostrym szpicem w sam środek
    janowych czterech liter ???

    O takie numery bym Ciebie eska nie posądzał ale kto tam
    wie co sie ulęgnie w kobiecym bucie z ostrym szpicem ??

    Coś tam Janu chyba nie rozwinie skrzydeł bo w nowym landzie

    towarzystwo jakby podobne tylko Brytan z brytanicą / czyli
    cenzorzy / jakby nieco więksi niż na FU i częściej gryzą oraz
    kły pokazują !!!

    pzdr deoand
  • ela_102 12.11.08, 17:20
    Deo:
    towarzystwo jakby podobne tylko Brytan z brytanicą / czyli
    cenzorzy / jakby nieco więksi niż na FU i częściej gryzą oraz
    kły pokazują !!!

    Towarzystwo rzeczywiście identyczne wręcz... ale Twój brytan to dla
    mnie zaledwie obserwujący Wielki Brat tyle, że bez czerwonego
    pokoiku, a brytanica to bardzo hałaśliwa, po kostkach kąsąca pekinka
    zaledwie - wyżej podskoczyć nie da rady ;-)
    Wielkiemu bratu się nie chce, a jej tak.
    relaizuje swoje cele więc bardzo dobrze, może kiedyś przy tych
    czynnosciach zauważy kim jest naprawdę ;-)

    --
    ***Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania***
  • deoand 12.11.08, 20:19
    Problem droga Elu polega na tym , że w aktualnym składzie forum nie ma
    szans na jakakolwiek rzeczowa dyskusje choćby czy trzeźwieć z AA czy bez
    .. Kazda dyskusja a właściwie pytanie nowicjusza jak się taki trafi
    kończy się awantura i wyzwiskami ... U Bogusza moderatorzy są dośc ostrzy
    i reagują jednoznacznie banem jako , ze na tamtym forum nie toleruje sie
    pyskówek .. czy to dobrze czy źle nie wiem ale stwierdzam fakty ...

    ano zobaczymy !!!

    pzdr deoand
  • krowibobek 12.11.08, 20:27
    deoand napisał:
    > .. Kazda dyskusja a właściwie pytanie nowicjusza jak się taki trafi
    > kończy się awantura i wyzwiskami ..
    Kurczę coś w tym jest aż się boję przyznać rację .....:)))


    Uważaj co do siebie mówisz bo możesz się słuchać
  • daleh 12.11.08, 20:34
    krowibobek napisał:

    > deoand napisał:
    > > .. Kazda dyskusja a właściwie pytanie nowicjusza jak się taki trafi
    > > kończy się awantura i wyzwiskami ..
    > Kurczę coś w tym jest aż się boję przyznać rację .....:)))
    ----------------------------
    Kucze nie boj sie ,bo to fakt...
    >
    >
    > Uważaj co do siebie mówisz bo możesz się słuchać


    --
    Świat jest taki,jakim ty go widzisz.
    Wiec spójrz na niego inaczej,a twoje życie sie zmieni...
  • aaugustw 12.11.08, 20:43
    daleh napisał:

    > > deoand napisał:
    > > > .. Kazda dyskusja a właściwie pytanie nowicjusza jak się taki
    trafi kończy się awantura i wyzwiskami ..
    > > Kurczę coś w tym jest aż się boję przyznać rację .....:)))
    ----------------------------
    > Kucze nie boj sie ,bo to fakt...
    ___________________________________.
    Widzisz, bobku nawet daleh to potwierdzil...!
    (musial sie pomylic...!) ;-))
    A...
  • krowibobek 12.11.08, 20:51
    hłe hłe uderz w stół .....
    --
    Uważaj co do siebie mówisz bo możesz się słuchać
  • daleh 12.11.08, 21:05
    krowibobek napisał:

    > hłe hłe uderz w stół .....
    -----------------------------
    Dokładnie...Zgłodniałe kundelki są...


    --
    Świat jest taki,jakim ty go widzisz.
    Wiec spójrz na niego inaczej,a twoje życie sie zmieni...
  • aaugustw 12.11.08, 20:41
    krowibobek napisał:
    > Kurczę coś w tym jest aż się boję przyznać rację .....:)))
    __________________________________________________.
    Do trzezwosci (zmiany zycia) trzeba odwagi, a Ty dalej
    podszyty jestes strachem...! :-((
    A... ;-))
    Ps. Pijacy, ktorzy nie chca sie zmieniac, sa tutaj zbyteczni,
    bo to oni doprowadzaja do zadym...! - Plewy trzeba oddzielic od
    ziarna...!
  • aaugustw 12.11.08, 20:38
    deoand napisał:
    > .. Kazda dyskusja a właściwie pytanie nowicjusza jak się taki
    trafi kończy się awantura i wyzwiskami ... U Bogusza moderatorzy...
    _________________________________.
    Czy tu chodzi moze o Bohusza...!?
    O Bosche, biedni ludzie...! :-((
    A... ;-))
  • ela_102 12.11.08, 20:52
    Deo:

    Problem droga Elu polega na tym , że w aktualnym składzie forum nie
    ma szans na jakakolwiek rzeczowa dyskusje choćby czy trzeźwieć z AA
    czy bez

    jeśli nawet taki problem jest to nie mój ;-)
    Dość "idiotyczne" wydaje się "wmawianie" alko lub koalo-zwłaszcza,
    że wymaga czyjejś Opieki, ochrony przed "kimś" (zwłaszcza
    człowiekiem który porobił z soba KOLOSALNE porządki i może
    poświadczyć to - swoim obecnym życiem) bo to przeciwne działanie w
    chorobie i syndromach. Zamiast uczyć samodzielności i uwalniania od
    współuzaleznienia czy uzależnienia, uzależnia i współuzależnia.
    Wielki brat NIBY zaciesza, ze wszystko ok, że między ludżmi ma się
    dziać co się dzieje (kłotnie, spory, podkopy) dla ich dobra,
    ograniczanie wolnośći to przecież też dla niego "norma" (dobrze ze
    ja tak ORGANICZNIE na to reaguję, bo nie wchodzę w taki klimat
    głebiej) klepanie sie po plecach "jakoś to będzie", witanie sie i
    dobranockowanie po 10 razy dziennie...ok. Ustalenia
    skladu "idealnego forum" poprzez nakłananie jednych przez drugich do
    ich opuszczenia...itd itp...

    Tyle tylko, że Ci "wrogowie" przed którymi należy strzec to Forum
    nie istnieją, lub istnieją w osobistym przekonaniu jednej tam
    zaledwie pani...która rzeczywiście prywatnie ma ich sporo...
    Chroni więc forum przez nalotami wrogów których sobie
    sama "produkuje".

    dla mnie to jednak kabaret...
    ale czy kabarety są złe? ogólnie zawsze zabawne...mniej, wiecej ale
    zabawne.
    pyskówki i obrażanie innych "bezkarne" jest tam promowane ale tylko
    dla wybranców i tyczące konkretnych osób...bo potem zostaje się tam
    w nagrodę "dobrym duszkiem" lub Hemingwayem...

    ja rozumiem że to jakiś rodzaj "resocjalizacji" ;-)

    pozdrowienia gorące;-)


    --
    ***Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania***
  • ela_102 12.11.08, 21:21
    Ze zawsze gdy wchodzę(łam) na strefę miałam ten tekst przed oczyma,
    który powinien stać się "Mottem" tego miejsca...może jest;-)


    "Według niektórych profesjonalistów koalkoholizm wymaga
    intensywniejszej terapi niż terapia samego alkoholika"

    Współuzależnioną jest osoba, która pozwala na to, by zachowanie
    innej osoby oddziaływało na nią ujemnie i która obsesyjnie stara się
    kontrolować zachowanie oddziaływujące na nią w ten sposób osoby.

    wypisz, wymaluj (...)
    wiem od lat, że piajakowi najbrdziej pomaga mówienie o jego piciu
    prawdy z nadzieją, że dotrze...
    współuzalenionemu nalezy się to samo...pomimo, że zawęża swoje pole
    pobytu w świecie odgradzając się od prawdy "murem"

    nie ma innej drogi...
    --
    ***Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania***
  • lulla_j 13.11.08, 10:34
    Po przeczytaniu postow Eli_102 i jej wypowiedzi o plotkach ( na forum jarasa ) ,
    napisalam wczoraj post na forum jaraselow

    oto on :
    "Cytat:
    ^ela_102 napisa?/a:

    >
    > PLOTKA zawsze robi krzywdę NIGDY nie wynika z
    > niej cos dobrego. Więc lepiej ani jej nie
    > przyjmować ani jej powielać..
    > lepiej skonfrontować jak zawsze z osobą ktorej
    > dotyczy...a wtedy albo się okazuje prawdą albo
    > nieprawdą...i przestaje zyć oraz szkodzić...
    >
    > caluski dla Was kochane


    Na temat PLOTEK Elu duzo wiesz .
    Sporo czasu im poświecasz .
    Szczegolnie plotkowaniu o mnie .

    To co wypisujesz o mnie na forum gazety wyborczej jest obrzydliwe i klamliwe .

    forum.gazeta.pl/fo...3766&a=87134098
    forum.gazeta.pl/fo...3766&a=87136026
    forum.gazeta.pl/fo...7038778&v=2&s=0
    Tym bardziej , że ze słowem "Bóg" na klawiaturze .

    Na moim macierzystym forum Strefa Problem zostałaś za intruzywnosc i namolnosc
    odrzucona przez wielu userów .
    Rozumiem , że potrzebujesz sie wybielić we wlasnych oczach .
    Rozumiem ...

    choc przykro mi , bo nie znasz mnie , nigdy ze mna nie rozmawialas , a tak wiele
    masz na moj temat do powiedzenia

    jestem wstrzasnieta Twoim zaklamaniem

    lulla "

    Post oczywiscie zostal usuniety , a dzisiaj gdy ponowilam probe nawiazania z Elą
    dialogu zostałam na froum jarasa zablokowana .


    forum u jarasa »

    Błąd! Zostałeś zablokowany przez administratora forum.

    Użytkownik: lulla
    Status: użytkownik lokalny
    Ostatnia wiadomość: 2008-11-13 10:15:52


    Bylam tam moderatorem od wrzesnia 2005 do pazdziernika 2008 , dopoki Eli nie
    zachcialo sie "powalczyć " ze mna na Strefie .
    Z forum jarasa odeszlam uprzejmie sie zegnajac i nie pokazujac na nikogo palcem .
    Bo po co ...

    I tak widac trzezwych ludzi i ich zdrowa dzialalnosc tu .

    Elu z Bogiem na klawiaturze ponizasz ludzi , pomiatasz ich godnoscia ,
    wyszukujesz sobie na sile wrogow .

    A prawda jest nieslychanie prosta - na forum Strefy uzytkownicy wypraszali Cie
    ze swoich tematow .
    Ignorowali ...

    Ale jak zycie uczy , latwiej zwalic wine na kogos .
    Przeciez to takie piekne byc CZLOWIEKIEM BEZ WAD

    zycze Ci duzo zdrowia Elu , bo potrzebujesz go bardzo

    Nie zycze sobie abys wycierala sobie mna twarz .



  • ela_102 13.11.08, 10:52
    No własnie:

    Bylam tam moderatorem od wrzesnia 2005 do pazdziernika 2008 , dopoki
    Eli nie
    > zachcialo sie "powalczyć " ze mna na Strefie .
    > Z forum jarasa odeszlam uprzejmie sie zegnajac i nie pokazujac na
    nikogo palcem

    odeszlas i bardzo dobrze.
    Nie moglo się stac nic lepszego.
    poczytaj sobie czym jest "plotka> bo z pewnoscia nie jasnym
    napisaniem co sie o kim sądzi wprost a ja własnie tak postapilam z
    toba na Strfie bez glupich podchodów. Mozna o tym poczytac w
    wątku "bogu trzeba dziekować"
    poczytaj też czym jest "dialog" i jaki sposobami sie go uprawia...

    zyczen od ciebie nie przyjmuję, bo nie wierze w ich szczerość.
    sama Tobie też nc nie zyczę bo to z koleji tez bylo nieszczere.
    chyba ze tago abyś kiedys przynala się do bycia "corsicą" choć dla
    mnie to akurat jest jasne od dawna i przeprosila z tego powodu kilka
    skrzywdzonych osob np. Ariel.



    --
    ***Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania***
  • ela_102 13.11.08, 10:57
    Jaras to jaras..
    a ela to ela...
    i ela nie boi się ani prawdy ani nieprawdy, ani chorych, ani
    zdrowych..ani Boga ani sztana...
    ale sie poprostu nie boi...tyle ze Fotrum u Jarsa nie jest miejscem
    Twoich prywatnych wojen...tyle
    zobacz jak to jest gdy sie banuje i przgania nicki która chca
    przeciez "dialogu"
    --
    ***Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania***
  • lulla_j 13.11.08, 11:11

    Elu wojny prowadzisz Ty .

    Na obcym terenie .

    To nie sa moje prywatne sprawy , bo o tych nie masz zielonego pojecia .
    Żyjesz od kilku lat w internecie .
    Z FU zrobiłaś bagno , na Strefie Ci sie nie udało , choć zapewne próbować
    jeszcze będziesz .

    Probujesz narzucic innym ludziom swoj swiatopoglad .

    Forum jarasa jest takim samym forum jak inne , poza tym , ze tam banuje sie za
    jakakolwiek probe powiedzienia prawdy o Tobie i wlascicielu forum .

    Zamordyzm totalny .

    jeszcze raz buzia czki

    Probuj dalej .

    To co robisz , nazywa sie DEMAGOGIA .

    BUZIACZKI KOCHANA ELUNIU , najtrzezwiejsza alkoholiczko swiata
  • ela_102 13.11.08, 11:21
    no tak...
    zamordyzm u Bohusza lulla rządzi...
    oceniamy jak zawsze po sobie...

    Forum u Jarsa to miejsce spokoju i wytchnienia...
    to nie jest Forum takie jak inne...i NIGDY nie bedzie..
    własnie dlatego obserwowalam to wszystko aby wiedziec jak tego
    unikac....
    Srodwisko alkoholkiow i wspol w necie to w sumie bardzo okreslone
    srodowisko - wszyscy w zasadzie sie znaja jak lyse konie i doskonale
    wiedza kogo na co stać...

    --
    ***Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania***
  • hepik1 13.11.08, 13:11
    lulla_j napisała:

    > Żyjesz od kilku lat w internecie .

    Fajny film dzisiaj widziałem:
    "I kto to mówi" -część 6 i 1/2

    Lata temu taki kawał krażył o mumii ,która po rozwinięciu z bandaży w pierwszych swoich słowach pytała czy w Polsce ciągle jeszcze śpiewa Mieczysław Fogg ...
    Dzisiaj by pytała czy Lulla_j ciagle ryje pod innymi na niwie kolejnego forum alkoholowym ;)




    Śpieszmy się kochać członków PIS-u... tak szybko odchodzą >:D<
  • aaugustw 13.11.08, 13:17
    hepik1 napisał:
    > Lata temu taki kawał krażył o mumii ,która po rozwinięciu z
    bandaży w pierwszych swoich słowach pytała czy w Polsce ciągle
    jeszcze śpiewa Mieczysław Fogg ...
    > Dzisiaj by pytała czy Lulla_j ciagle ryje pod innymi na niwie
    kolejnego forum alkoholowym ;)
    ____________________________.
    Dobre to...! ;-))
    Nie wiedzialem tylko, za ta "mumia", az taka stara...(!?) :-((
    A... ;-))
    Ps. Czy mumie maja rozum..?
    Czy mozna o mumii powiedziec: "Jaka stara, taka glupia" (!?) :-O
  • tenjaras 13.11.08, 11:10
    lulla_j napisała:
    > Post oczywiscie zostal usuniety

    sprawy, które dzieją się na Gazeta.pl rozwiązuj tutaj, nie lataj ze
    swoimi pretensjami po całej sieci

    nie pisz w innych miejscach o tym forum i tutejszych uczestnikach,
    że to miejsce jest jakimś "gorszym", zniszczonym, a piszący tutaj
    zostali przez kogokolwiek stłamszeni, bo to tylko Twój punkt
    widzenia, jak widać, raczej daleki od prawdy, za to bardzo bliski
    Twojemu "interesowi"

    --
    na początku był chaos, chaos był dobry,
    potem rozdzieliłem światłość od ciemności - i to mnie zgubiło...
  • lulla_j 13.11.08, 11:17


    Interesy w sieci prowadzisz Ty .

    Strefa Problem jest forum niekomercyjnym .

    A ja nigdy w sieci nawet jeden złotówki na alkoholikach i ich rodzinach nie
    zarobilam .

    Dobry i trzezwy jarasie

  • ela_102 13.11.08, 11:23
    a ja nigdy nie weszlam zonatemu facetowi do łożka...
    a nie zrobilam z tego łóżka centrum informacji na caly swiat;-)
    --
    ***Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania***
  • tenjaras 13.11.08, 12:02
    zablokowałaś mnie na Strefie Bohusha za sianie niepokoju

    każdy świetnie rozumie w jakich środowiskach sieję niepokój

    --
    na początku był chaos, chaos był dobry,
    potem rozdzieliłem światłość od ciemności - i to mnie zgubiło...
  • ela_102 13.11.08, 12:08
    sama zresztą ten niepokój siać zaczęła...
    w dodatku w kilku miejscah naraz...
    O ile jednak " u Jarsa" ban z powodu mijania się z celowością i
    przesałaniem tego forum o tyle moj ban to zaledwie namistka
    jej "msciwości" i w zasdzie przyjmuję go z ulgą a nawet entuzjazmem..
    pewnie nawet jakby nie napisala dziś tego JEDYNEGO zdania dostalam
    bym bana...za sianie mipokju przez pania "moderator"
    he he he he
    --
    ***Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania***
  • aaugustw 13.11.08, 12:55
    tenjaras napisał (do lulli):
    > sprawy, które dzieją się na Gazeta.pl rozwiązuj tutaj,
    nie lataj ze swoimi pretensjami po całej sieci nie pisz
    w innych miejscach o tym forum i tutejszych uczestnikach,
    że to miejsce jest kimś "gorszym", zniszczonym, a piszący
    tutaj zostali przez kogokolwiek stłamszeni...
    ____________________________________________.
    Lulla, znam Jarasa i jego trzezwosc, nie odpowiedzialas
    mu na jego list, tylko zaczelas dalej gryzc i szczekac...(!?)
    Co jest tego powodem...? :-(( (pyt. retoryczne).
    A co do stłamszenia, na ktore takze nie dajesz potem
    odpowiedzi, musze przyznac, ze takze i ja wszedzie
    "tlamsze" pijane osoby, ktore nie mowia o sobie, a tylko
    krytykuja i szczekaja... - (wtedy tez oddzielam plewy od ziarna),
    ale to nie moze znaczyc wcale, ze jezeli Tobie sie to nie podoba, ze
    to jest zle...(!).
    Dam ci jeden przyklad, jaki niedawno otrzymalem, (wcale nie jedyny)
    od osob, ktore wcale tu nie pisza, lecz tylko czytaja - cyt.:
    > "Czytałam dużo twoich odpowiedzi na forum muszę przyznać że bardzo
    mądrze się wypowiadasz twoje wypowiedzi tak mnie podbudowują wiem że
    to..." <
    Nie szkodz Lulla chorym gdzie indziej... - prosze...!
    (bo tu ja (m.in.) bede dbal o to, by nie skrzywdzic chorego...!)
    Pozdrawiam:
    A... ;-))
  • daleh 13.11.08, 18:58
    jaras...
    zniszczonym, a piszący tutaj
    zostali przez kogokolwiek stłamszeni, bo to tylko Twój punkt
    widzenia, jak widać, raczej daleki od prawdy, za to bardzo bliski
    Twojemu "interesowi"
    -----------------------
    Nie jestem strona w tym sporze,ale Ty ze swoja sfora nie pozwolisz nikomu nic
    sensownego napisać...Niszczycie każdego kto wyznaje inne poglądy niż wasze...
    --
    Świat jest taki,jakim ty go widzisz.
    Wiec spójrz na niego inaczej,a twoje życie sie zmieni...
  • ela_102 13.11.08, 19:05
    tiaaa biedny zuczek, który nie może wygłosic swoich poglądów na
    wolnym Forum ;-)

    Niszczycie każdego kto wyznaje inne poglądy niż wasze

    Co Ty wiesz o niszczeniu ;-)

    --
    ***Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania***
  • tenjaras 13.11.08, 19:23
    chyba o poglądach...

    --
    na początku był chaos, chaos był dobry,
    potem rozdzieliłem światłość od ciemności - i to mnie zgubiło...
  • daleh 13.11.08, 19:37
    tenjaras napisał:

    > chyba o poglądach...
    -------------------------
    Nie rob ze siebie błazna...Ty nie masz własnych poglądów ,a cytujesz jedynie
    poglądy innych i uznajesz je za swoje...Ciebie w tym nie ma...
    >


    --
    Świat jest taki,jakim ty go widzisz.
    Wiec spójrz na niego inaczej,a twoje życie sie zmieni...
  • daleh 13.11.08, 19:35
    ela...
    Co Ty wiesz o niszczeniu ;-)
    -------------------
    W rzeczy samej źle sie wyraziłem ,bo nie o zniszczenie tu chodzi...
    Ja net traktuje z dystansem i nikt ani nic nie jest mnie wstanie choćby
    zdołować...Ale to wasza sfora robi szambo z każdego tematu ,który nie jest po
    waszej myśli...
    --
    Świat jest taki,jakim ty go widzisz.
    Wiec spójrz na niego inaczej,a twoje życie sie zmieni...
  • aaugustw 13.11.08, 20:05
    daleh napisał:
    > ...wasza sfora robi szambo z każdego tematu ,który nie jest po
    > waszej myśli...
    ___________________________________________________________.
    Ta "sfora" robi szambo z tematu, a ty robisz szambo z siebie...!
    A...

  • ela_102 13.11.08, 20:08
    No tak czytam Cię tutaj pod nickiem daleh od ponad roku...
    i jedyny pogląd jaki tutaj prezentujesz z uporem maniaka to to, że
    na Fu istnieje "sfora" która robi "szambo" z każdego przywoitego
    tematu...
    Trudno bylo się z tym nie zgodzić jezcze pół roku temu...
    więc jednak się z tym Twoim jedynym poglądem zgadzałam...

    może przedstaw jakiś "NOWY" bo sytuacja się zmieniła...
    zobaczę czy się z nim zgadzam, czy nie?

    a mialam Cię spytać...bo to ciekawe:
    jeśli napiszesz o mnie, że jestem "jakaś tam dziwna" pod kilkoma
    nickami to ja poczuję się o te kilka razy gorzej?
    naprawdę mnie to frapuje....

    --
    ***Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania***
  • daleh 14.11.08, 17:35
    ela...
    No tak czytam Cię tutaj pod nickiem daleh od ponad roku...
    i jedyny pogląd jaki tutaj prezentujesz z uporem maniaka to to, że
    na Fu istnieje "sfora" która robi "szambo" z każdego przywoitego
    tematu...
    ------------------
    Określenie sfora pojawiło sie na FU przed ok 2 miesiącami,kiedy kompletnie wam
    odbiło i zaczęliście zwalczać wszystkich co myślą inaczej jak wy...Temat jest
    bez znaczenia i pewnie nawet nie probujecie zrozumieć o czym ktoś pisze ,a ważne
    jest kto założył dany temat...Ty nie jesteś wyjątkiem w tym towarzychu wiec nie
    oczekuj ,ze ja będę traktował Cie poważnie...To nie real i wasze pokrętne obelgi
    adresowane do mnie nie są wstanie wyrządzić mi jakiejkolwiek krzywdy...
    Juz dawno potrafię z dystansem patrzeć na życie i reagować bez emocji...Gdyby
    było inaczej to miałbym poważny problem aby żyć w trzeźwości...
    W przeciwieństwie do waszej sfory nie muszę stawiać kapliczek alkoholowi i sie
    do niego modlić ,aby mnie nigdy nie opuścił i nie pozwolił o sobie zapomnieć ,ze
    nie będziecie sie chcieli go napić...
    Jesteście marnymi pijaczkami i tak już zostanie...Od alkoholu tylko śmierć może
    nas rozłączyć ,chciałoby sie powiedzieć kiedy sie was czyta...

    --
    Świat jest taki,jakim ty go widzisz.
    Wiec spójrz na niego inaczej,a twoje życie sie zmieni...
  • aaugustw 14.11.08, 18:17
    daleh, czytajac twoj list o malo co sie nie rozplakalem...!
    A...
  • daleh 14.11.08, 19:36
    aaugustw napisał:

    > daleh, czytajac twoj list o malo co sie nie rozplakalem...!
    > A...
    ---------------------
    Po każdym mityngu zawsze plączesz nad sobą...
    Wez sie za siebie i zacznij żyć dla życia ,a przestaniesz rozpaczać nad swoim
    pijackim życiem...Przecież to już było i nie wróci więcej...Zycia nie trzeba sie
    bać...Z alko da sie żyć nie pijać go, tylko trzeba przestać nim żyć...
    Ogarnij sie stary...


    --
    Świat jest taki,jakim ty go widzisz.
    Wiec spójrz na niego inaczej,a twoje życie sie zmieni...
  • ela_102 13.11.08, 12:24
    ela_102
    PLOTKA zawsze robi krzywdę NIGDY nie wynika z
    > niej cos dobrego. Więc lepiej ani jej nie
    > przyjmować ani jej powielać..
    > lepiej skonfrontować jak zawsze z osobą ktorej
    > dotyczy...a wtedy albo się okazuje prawdą albo
    > nieprawdą...i przestaje zyć oraz szkodzić...

    dokladnie tak postapiłam - "plotka" jakobyś byla "corsicą"
    skonfronotwana z Toba okazal się prawdą...
    i może już przestać zyć...
    choc rouzmiem, że musi się przy tym trochę "soków" polać...
    jako i się leje...

    --
    ***Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania***
  • arielka49 13.11.08, 13:19
    Ela:

    > dokladnie tak postapiłam - "plotka" jakobyś byla "corsicą"
    > skonfronotwana z Toba okazal się prawdą...


    Małe sprostowanie tylko i zmykam :
    - to nigdy nie była plotka.
    To prawda jest autentyczna.
    Więc nie nazywajcie tego plotką , bo wychodzi
    na to , że jestem plotkarą .
    Nie jestem nią .
    Nigdy nie była,nie jestem i nie będę .
    Plotka - to plotka.
    Plotka , a prawda ...
    Już zmykam...

    ***********************************************
    Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
  • ela_102 13.11.08, 13:30
    to pewien proces...
    dlatego użylam "cudzysłowia"
    Coś napisałaś, osoby najbardziej zainteresowane uznały to za plotkę
    autentyczną, zrobiły z Ciebie Idiotkę przyczyniły się
    do "napiętnowania" Twoich zachowań netowych, które same
    uskuteczniały...ja dałam im wiarę, uległam zwykłej manipulacji i
    jakby przyczyniła się do jej funkcjonowania...
    teraz jakby chciałam Ci "zadośuczynić" i juz kilka ladnych dni temu
    Cię za to przeprosiłam...
    ale sprawy poszly dalej...i bardzo dobrze!
    Warszawa zbombardowana teraz moża się brać za odbudowę...

    plotka rzeczywiscie okazala się nią nie być...

    --
    ***Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania***
  • aaugustw 13.11.08, 13:33
    arielka49 napisała:
    > Małe sprostowanie tylko i zmykam :
    > - to nigdy nie była plotka.
    > To prawda jest autentyczna.
    > Już zmykam...
    ___________________________________.
    Moje gratulacje, Ariel...! ;-))
    A...
    Ps. Nie zmykaj... - Pozostan...!
  • ela_102 13.11.08, 11:43
    ban za ban...
    życie niech toczy się dalej..
    bo i tak tylko ono zweryfikuje sprawę..

    uwielbiam jasne sytuacje...
    --
    ***Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania***
  • ela_102 13.11.08, 11:47
    takie słowa:

    Bohusz .

    Zdaje sie, że o pisanie wprost bez ograniczania wolności człowieka
    walczylo w tym kraju kilka pokoleń....

    ja się z tego bardzo cieszę.
    i korzystam

    prawda. że KABARET.

    --
    ***Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania***
  • ela_102 13.11.08, 18:16

    do tej pory przeczytało założony przeze mnie wątek na Strefie...
    teraz rozumiem głębszy sens tego zamieszania...


    --
    ***Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania***
  • aaugustw 13.11.08, 18:20
    ela_102 napisała:
    > do tej pory przeczytało założony przeze mnie wątek na Strefie...
    > teraz rozumiem głębszy sens tego zamieszania...
    ___.
    ;-))
    A...

  • yuraathor 14.11.08, 08:30
    ja dwa razy musiałem ,
    ale ja mam łeb z kapusty ewentualnie braki w szarych komórkach
    PD:)
  • ela_102 14.11.08, 12:52
    tiaa z kapusty ;-) każdy chciałby mieć taki "kapuściany łeb"
    też życzę Ci nieustającej POGODY DUCHA...
    z mojego powodu już z pewnoscią te liczniki nie zwiekszą swojej
    cyfry ;-)
    --
    ***Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania***
  • aaugustw 14.11.08, 13:00
    ela_102 napisała:
    > tiaa z kapusty ;-) każdy chciałby mieć taki "kapuściany łeb"
    _______________________.
    Na zime, jak znalazl...!
    A... ;-))
  • yuraathor 14.11.08, 21:11
    no naprawdę kapuściana głowa;
    parę dni temu skarbnik grupy przekazal mi pewna kwotę celem darowizny na
    intergrupę, udałem się jako rzecznik grupy i nagle : cholera ile ten Marek mi
    dał kasy??? normalnie zapomnialem.
    fakt że dawal mi podczas gdy z innym kolegą rozmawialem. kiwnąłem głową i
    schowalem do portfela.
    musze na przyszłość zapisywać w pamięci zewnętrznej znaczy na kartce dlugopisem
  • tenjaras 15.11.08, 15:41
    u mnie świetnie działa pamięć w telefonie w podobnych sytuacjach ;-)

    --
    na początku był chaos, chaos był dobry,
    potem rozdzieliłem światłość od ciemności - i to mnie zgubiło...
  • ela_102 15.11.08, 16:59
    Yuraa:

    musze na przyszłość zapisywać w pamięci zewnętrznej znaczy na kartce
    dlugopisem

    widzisz z wszystkiego idzie czerpać naukę, ja tak robie już od lat
    dwu ;-) nawet co mam kupić;-)
    --
    ***Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania***
  • tenjaras 15.11.08, 19:56
    to wygląda tak:

    jarek zapisz na kartce... ;-)

    --
    na początku był chaos, chaos był dobry,
    potem rozdzieliłem światłość od ciemności - i to mnie zgubiło...
  • 1962wolf 15.11.08, 20:08
    moim zdaniem Yura-to nie wina pamięci-tylko pospolite
    zlekceważenie jednego z rózmówców- wystarczy w takiej sytuacji
    przperosić na moment jednego rozmówcę, poświęcić chwilę
    czasu drugiemu , skupic uwagę na każdym z nich...............ale
    na poważnie.
  • ela_102 13.11.08, 20:10
    setny post...
    tak bez powodu, przy okazji;-)
    --
    ***Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania***
  • aaugustw 13.11.08, 20:12
    ela_102 napisała:
    > setny post...
    > tak bez powodu, przy okazji;-)
    _______________.
    To, po secie...!
    A... ;-))
  • le4ska 13.02.09, 10:22
    janulodz napisał:


    > Byłem tu prawie cztery lata.
    > Pisałem,jak umiałem i jak mi serce dyktowało.
    > Teraz moje serce stanęło.
    > Godzina 10 33

    No proszę stanęło mu i od razu odżył-CUDDD na Forum!!!!!!!!!!!!!!
  • janulodz 13.02.09, 11:00
    każdej akcji towarzyszy reakcja leczteresko:
    Dziś nie mam czasu na pierdoły, bo prowadzę całodniowe szkolenie z technik
    sprzedażowych, ale obiecuję, że jak wrócę to ci wsadzę.....

    Oczywiście odpowiedź na Twoje wątpliwości, jakby kto pytał:))


    Buźka
  • e4ska 17.07.09, 01:50
    W wątku tym znalazła się taka moja refleksja:

    Tak więc - net nie zamyka się w technologii, która zniewala człowieka. Która
    "uzależnia". Czasami więcej daje człowiekowi niż zdawkowe wizyty, sztywne
    dialogi znajomych - owszem, widzą swoje twarze, patrzą w oczy, ale nie mają nic
    sobie do powiedzenia. Żadnych uczuć. Nic.



    Myślę, że tak w wirtualu, jak i w realu można się pomylić, bo intensywności
    odczuć nie da się porównać. Kiedy kogoś nie lubimy realnie, to nie lubimy aż
    strach :-) A jak kogoś lubimy realnie, to chcemy z tym kimś być, spotykać się,
    nie unikamy się, planujemy wspólne podróże, itd.

    Co gorsza, intensywność wirtualu szkodzi intensywności życia. Ta intensywność
    polega m.in. na fizyczności. Fajnie, że dzięki mojej abstynencji mogłam kolejny
    raz przepedałować ponad 100 km i nie odczuwać zmęczenia. A dzięki realnym
    znajomym mogę jutro wyjechać w stronę atlantyckich wybrzeży i nic to mnie nie
    będzie kosztować. Samo się ułożyło.

    Czuję się trochę jak Jerzy i August, którzy wszędzie mają znajomych gotowych
    przyjąć ich pod swój dach. W moim przypadku nie są to przyjaciele poznani w AA,
    ale dla pogody ducha trzeba mieć przyjaciół. Jeśli z jakichkolwiek przyczyn
    alkoholik nie nawiązał bliskich relacji ze środowiskiem, powinien szukać
    przyjaciół w kręgu mityngujących. No bo gdzie? W Internecie???????

    Dwie drogi dla alkoholika:
    albo powracamy do naszych dawnych znajomości, zaczynamy odbudowywać dobre
    relacje (mnie to zajęło trzy lata!!!) z rodziną i przyjaciółmi;
    albo szukamy nowych przyjaciół.

    A gdzie tych nowych alkoholik znaleźć może?
    W AA.

    Zatem samodzielność trzeźwienia nie jest tylko i wyłącznie wolnym wyborem. To
    zależy od społecznych relacji, jakie człowiek nawiązał wtedy, kiedy jeszcze nie
    złapał go nałóg. Pewnie dlatego młodym jest trudniej... i tym starym, którzy
    pili od wczesnej młodości. Zabrakło im czasu na prawdziwe przyjaźnie - wszystko
    pochłonęła flaszka.

    A może to tylko przypadek decyduje o naszym losie? Ciemne lub jasne gwiazdy,
    ślepy los?

    Fajnie byłoby, gdyby ktoś zastanowił się nad problemem... bez idiotycznych
    rozróbek. Bo to bardzo ważna kwestia.
    :-)
  • e4ska 17.07.09, 02:03
    Podkreslam:
    Dziś bym tak nie napisała - choćby nawet miało to być pocieszeniem.

    Netowe życie wcale nie jest marnym cieniem życia prawdziwego - biegnie swoimi
    ścieżkami i bywa intensywne. Dlaczego? Bo jest równie prawdziwe, jak prawdziwe
    są myśli dzielone wespół z drugim człowiekiem. Z człowiekiem rozumiejącym i
    czującym podobnie jak ja.


    W świetle pewnych zdarzeń wycofuję się z powyższego. Nie chciałabym, aby
    ktokolwiek wziął moją ówczesną refleksję poważnie. Wirtualne związki są lichą
    namiastką tego, co faktycznie się dziać powinno. No i grożą uzależnieniem.
    !!!!!!!!!!
  • zyg_zyg_zyg 17.07.09, 08:14
    Wirtualne związki są lichą
    > namiastką tego, co faktycznie się dziać powinno. No i grożą
    uzależnieniem.
    !!!!!!!!!!

    No i w mordę dać nie można
  • e4ska 17.07.09, 09:17
    Czytałaś o rozkładzie związku i próbie samobójczej żony z powodu siecioholizmu,
    Zyg? O agresji siecioholika, który tak jest przywiązany do swego fałszywego
    wizerunku, że posuwa się do agresywnych oszczerstw również na wspólnym
    wirtualnym odcinku? A co wyprawia w realu? Jest tam innym człowiekiem czy takim
    samym agresorem?

    Na uzależnienie nie pomaga "dać w mordę". To na co potrzebne byłyby terapie i
    odwyki.

    Ale tobie żal, Zyg, że w necie są niezbite dowody...

    A teraz zobacz, o czym mówi się w tym starym wątku. Normalny facet popełniłby
    taki oskarżycielski tekścik wobec innych forumowiczów? "Zabiliście mnie..." -
    nie trzeba bystrego umysłu, żeby prześledzić rozwój choroby. Jak u pijaka:
    samotny i pokrzywdzony w złym świecie, który to świat przeszkadza mu w piciu.

    Że na pijackie awantury wzywa się policję, zakłada sprawy sądowe - to jeszcze
    rozumiecie. Ale żeby na siecioholika? Okrucieństwo... Dlatego gorzej partnerom
    siecioholików, bo nikt nie dostrzega problemu.

    Ja nie byłam na terapii, ale tzw. mechanizmy widzę - chociaż inaczej je rozumiem
    i uzasadniam. Natomiast przywiązanie do iluzji FUgromadki... czyżby w gromadce
    działały te same siły co w rodzinie alkoholika?

    Poza tym kłamcom nie dajemy po pysku. To nie ta kategoria.
  • zyg_zyg_zyg 17.07.09, 10:29
    Niezbite dowody? Nie bądź śmieszna, e4ska... Nie raz byłam
    świadkiem, jak przeinaczałaś fakty, manipulowałaś cudzymi słowami,
    wycinałaś z kontekstu zdania, dośpiewywałaś co ci wygodnie i
    twierdziłaś, że to fakty.

    Nie interesuje mnie nic o Janu, czego nie napisał sam Janu. Nie
    interesują mnie zwłaszcza twoje "rewelacje" o nim i jego rodzinie.
    Co najwyżej wzbudzają zażenowanie. Mam nadzieję, że Janu ceniąc
    swój spokój nie odpowie słowem na twoje mierne i żałosne prowokacje -
    odgrzebywanie starego wątku to jedna z tych najmniej niesmacznych.

    To, że Janu zatarła się gdzieś granica między światem realnym, a
    wirtualnym, mogłam zauważyć - jeszcze zanim pojawiło się
    pytanie "dlaczego mnie zabiliście?". Widziałam, jak zbytnio pozwala
    wirtualowi wchodzić w swoje życie, jak za mocno przezywa słowa
    forowych bytów, jak emocjonalnie podchodzi do tego, co tu sie
    dzieje. Wystarczyło, co pisał sam. Cytowanie (jakiegoś) listu z
    innego forum nie jest dla mnie źródłem żadnej informacji - a jedynie
    żenujacym dowodem na łamaniem granic dobrego smaku i zwykłej
    ludzkiej przyzwoitości. O innych Twoich "sensacyjnych doniesieniach"
    nawet nie wspomnę.

    > Poza tym kłamcom nie dajemy po pysku. To nie ta kategoria.
    Więc możesz spać spokojnie.
  • laicow 17.07.09, 10:52
    podstawowa zasada obrony zlodzieja ze szmulek wyglada tak:
    " nie wiem skad ten rower ,znalazl sie mojej piwnicy, ale
    skoro nikt mnie nie przylapal, ze to ja go tam wnosilem,
    mozecie mi naskoczyc frajerzy"............koniec komentarza.

    jak ktos nadal na FU , bedzie usilowal "udowodnic" zlodziejowi,
    to co jest wiadome golym okiem od bardzo dawna........dojde do
    wniosku, ze poczucie bezsilnosci owladnelo tym forum.
    lub msciwosc przekraczajaca granice zdrowego rozsadku

    nie uwazam sie w niczym za lepszego. ani za jakkolwiek
    uprawnionego do etycznych pouczanek. jak mi co ukradziono-----
    to mowie wprost, lub daje w ryj jesli moge........jesli nie
    moge, mowi sie trudno.

    powodzenia
  • aaugustw 17.07.09, 18:00
    Janu (ponoc) zabilismy, a on ciagle zywy...(!?).
    Kiedys bylem przeciwnikiem teorii Eski... - mialem sporo wrogow.
    Teraz kiedy Eska poczynila wyrazny postep, (osobiscie mam
    wyrozumienie do osob, ktore w swym aktywnym rozwoju popelniaja
    jeszcze male bledy), prawie wszyscy obrocili sie przeciwko niej
    i to w "brutalny" sposob...!
    Czy to zawisc... - Czy tak wygladac ma trzezwienie w necie...!?
    Jade juz lepiej na Mityng realny Anonimowych Alkoholikow - AA...
    A...
  • daleh 17.07.09, 21:44
    aaugustw napisał:

    > Janu (ponoc) zabilismy, a on ciagle zywy...(!?).
    > Kiedys bylem przeciwnikiem teorii Eski... - mialem sporo wrogow.
    > Teraz kiedy Eska poczynila wyrazny postep, (osobiscie mam
    > wyrozumienie do osob, ktore w swym aktywnym rozwoju popelniaja
    > jeszcze male bledy), prawie wszyscy obrocili sie przeciwko niej
    > i to w "brutalny" sposob...!
    > Czy to zawisc... - Czy tak wygladac ma trzezwienie w necie...!?
    > Jade juz lepiej na Mityng realny Anonimowych Alkoholikow - AA...
    > A...
    ------------------------
    O jakiej zawiści Ty piszesz...
    Nawet powierzchownie nie przyjrzałeś się temu co tu sie dzieje,
    a już wyciągasz daleko idące wnioski...
    W brutalny sposób...Co to ma być ?
    Zwykle pranie brudów z wykorzystaniem prywatnej korespondencji ...


    --
    www.komudzwonia.pl/
  • beka.smiechu-w.sali.obok 18.07.09, 00:49
    Hej, nie bardzo ruzmiem krucjate Eski przeciw rzekomemu czy faktycznemu
    siecioholizmowi Janulodza. jak nawet jest siecioholikiem to co z tego? Kazdy
    "addict" ma takie sklonnosci.
    Chyba wychodzi na to, ze Eska nie chce przyznac ale matri sie o Janu, a okazuje
    to w dosyc nieszablonowy sposob.
  • laicow 18.07.09, 13:33
    strzex mnie boze...........od takiej troski
    a na powaznie. jesli Eska twierdzi ,ze zona Janu ma problemy
    psychiczne itd itd........to ja Janu bardzo wspolczuje, moge
    sobie tylko wyobrazic jak wyglada zycie na codzien z taka
    osoba. jak trudno pogodzic wtedy uczucie z przejawami tej
    choroby. jednak jesli jest jak twierdzi Eska.........posty
    pisane przez osobe niezrownowazona , niespojna emocjonalnie itd
    itp......nie maja la mnie zbyt duzej wartosci. nawet na
    mityngach spotykalem znajomych, ktorzy pod wplywem
    lekow....jednego dnia mowili jedno...a po tygodniu bez lekow
    mowili drugie
    itd itp.
  • aaugustw 18.07.09, 16:12
    laicow napisał:
    > ... na mityngach spotykalem znajomych, ktorzy pod wplywem
    > lekow....jednego dnia mowili jedno...a po tygodniu bez lekow
    > mowili drugie itd itp.
    _______________________________________.
    Raptem, kiedy chodzi o osmieszenie kogos
    przyznajesz sie do zazywania "swieconej wody" - Diable...!
    Raptem chodziles na Mityngi (jakie...!?).
    Skad wiedziales, ze osoba ta brala leki psychotropowe,
    zmieniajace swiadomosc...!?
    Skad wiedziales, ze osoba ta nie brala potem tych lekow,
    ktore (chyba?) nalezy zazywac regularnie...!?
    Czy nie uwazasz, ze po tygodniu nastapil u tej osoby
    postep w rozwoju duchowym, kiedy ty stales dalej w miejscu,
    krecac sie wokol swojego ogona - wilku...!?
    A...
  • daleh 18.07.09, 18:28
    August...
    Czy nie uwazasz, ze po tygodniu nastapil u tej osoby
    postep w rozwoju duchowym,
    -----------------------------
    To w cyklu tygodniowym następują postępy
    w rozwoju duchowym...
    To norma czy tez jakiś szczególny przypadek...
    --
    www.komudzwonia.pl/
  • aaugustw 18.07.09, 18:36
    daleh napisał:

    > August...
    > Czy nie uwazasz, ze po tygodniu nastapil u tej osoby
    > postep w rozwoju duchowym,
    -----------------------------
    > To w cyklu tygodniowym następują postępy
    > w rozwoju duchowym...
    > To norma czy tez jakiś szczególny przypadek...
    _______________________________________________.
    Postęp w rozwoju duchowym (u trzezwych) odbywa sie
    w zasadzie kazdego dnia... - A jak wygladaloby to
    u ciebie, powinienes sam kiedys sprobowac...(!?).
    A...
    Ps. Moze po tygodniu nastapi u ciebie takze widoczna zmiana...(!?).
  • laicow 18.07.09, 19:43
    aaugustw napisał:
    > Czy nie uwazasz, ze po tygodniu nastapil u tej osoby
    > postep w rozwoju duchowym, kiedy ty stales dalej w miejscu,
    > krecac sie wokol swojego ogona - wilku...!?
    > A...


    Ty sie dobrze czujesz Guciek?.............ja Tych ludzi znam,
    z niektorymi bylem na terapii, zreszta wcale nie ukrywaja w
    rozmowie, ze korzystali z lekarstw.......tak bywa. po to sa
    leki
    'rozwoj duchowy Guciu.........nie nastepuje w wyniku brania
    lekow..powie Ci to kazdy srednio intelignetny felczer.
    zmieniaja niekiedy swiadomosc w takim stopniu ,ze pomagaja
    funckjonowac zawodowo mrodzinnie, spolecznie.......dzialaja jak
    tlumik zalozony na pistolet. ani sie nie nabijam z tych osob,
    rozumiem ich sytuacje. to w wiekszosci moi znajomi z terapii.
    bylem na przyklad bo kumpel mnie poprosil bym byl na jego 1
    mityngu spikerskim.ktos inny obchodzil rocznice.zwyczajne zycie
    Guciek
    zwyczajne zycie.
    a co sie tyczy wypowiedzi zony Janoludzia..........jesli jest
    naprawde osoba chora, co w koncu jest mozliwe. to wspolczuje
    Janu, wspolczuje jego zonie......ale nic nie moge w tej
    sprawie , poza tym., aby slowa takiej osoby traktowac z duza
    doza nieufnosci
  • aaugustw 18.07.09, 20:30
    laicow napisał:
    > Ty sie dobrze czujesz Guciek?...
    - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Dziekuje, tak... - Od 12 lat dobrze...! ;-))
    ______________________________________.
    laicow napisał dalej:
    > ... ja Tych ludzi znam, z niektorymi bylem na terapii, zreszta
    wcale nie ukrywaja w rozmowie, ze korzystali z lekarstw.......tak
    bywa. po to sa leki
    - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Ano tak... - Po to sa leki... - Niektorzy musza je zazywac...! :-(
    _____________________________________________.
    laicow napisał dalej:
    > 'rozwoj duchowy Guciu.........nie nastepuje w wyniku brania
    > lekow..
    - - - - - - - - - - - - - - - -
    To takze prawda, zato branie lekow (u niektorych) nastepuje w wyniku
    rozwoju duchowego...!
    ____________________________________________.
    laicow napisał dalej:
    > bylem na przyklad bo kumpel mnie poprosil bym byl na jego 1
    > mityngu spikerskim.ktos inny obchodzil rocznice.zwyczajne zycie
    > Guciek zwyczajne zycie.
    - - - - - - - - - - - - - - - -
    Przedtem opisales te Mityngi jakbys regularnie na nie chodzil...
    A tu widze, ze na podstawie dwoch/trzech Mityngow oceniasz
    wszystkich uczestnikow tych spotkan... - Wiedz, ze jedna jaskolka
    nie czyni wiosny...
    _______________________________________________.
    laicow napisał dalej:
    > a co sie tyczy wypowiedzi zony Janoludzia..........jesli jest
    > naprawde osoba chora, co w koncu jest mozliwe. to wspolczuje
    > Janu, wspolczuje jego zonie......
    - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Oj wilku, wilku... - A ktora zona alkoholika jest zdrowa...!?
    A...
  • daleh 18.07.09, 20:34
    August...
    Ano tak... - Po to sa leki... - Niektorzy musza je zazywac...! :-(
    -----------------------

    Zażywać może i na mityngu pod wpływem tych leków tez,
    ale głosu zabierać już nie może i tyle w temacie...

    --
    www.komudzwonia.pl/
  • aaugustw 18.07.09, 20:41
    daleh napisał:

    > August...
    > Ano tak... - Po to sa leki... - Niektorzy musza je zazywac...! :-(
    -----------------------[/i]
    > Zażywać może i na mityngu pod wpływem tych leków tez,
    > ale głosu zabierać już nie może i tyle w temacie...
    ____________________________________________________.
    Kto tak powiedzial... - Kto niby ma zabronic takiemu...!?
    A...
  • daleh 18.07.09, 20:53
    aaugustw napisał:

    > daleh napisał:
    >
    > > August...
    > > Ano tak... - Po to sa leki... - Niektorzy musza je zazywac...! :-(
    > -----------------------[/i]
    > > Zażywać może i na mityngu pod wpływem tych leków tez,
    > > ale głosu zabierać już nie może i tyle w temacie...
    > ____________________________________________________.
    > Kto tak powiedzial... - Kto niby ma zabronic takiemu...!?
    > A...
    --------------------
    Nie wiem na jakie mityngi ty chodzisz, ale w Polsce
    prowadzący przypomina te zasady...
    Zasada ta obowiązuje również tych pod wpływem alkoholu...


    --
    www.komudzwonia.pl/
  • laicow 18.07.09, 20:58
    daleh napisał:
    > Nie wiem na jakie mityngi ty chodzisz, ale w Polsce
    > prowadzący przypomina te zasady...
    > Zasada ta obowiązuje również tych pod wpływem alkoholu...
    >
    >

    \
    faktycznie...i ja to slyszalem kilka razy na poczatku mityngu .
    ale nie zauwazylem, by bylo to przestrzegane jakos
    rygorystycznie. wtedy uczstnictwo w mityngu na wielu grupach ,
    byloby ograniczone do milczenia non-stop
  • aaugustw 18.07.09, 21:06
    laicow napisał:

    > daleh napisał:
    > > Nie wiem na jakie mityngi ty chodzisz, ale w Polsce
    > > prowadzący przypomina te zasady...
    > > Zasada ta obowiązuje również tych pod wpływem alkoholu...
    - - - - - - - - - - - - - - -
    > faktycznie...i ja to slyszalem kilka razy na poczatku mityngu .
    > ale nie zauwazylem, by bylo to przestrzegane jakos
    > rygorystycznie. wtedy uczstnictwo w mityngu na wielu grupach ,
    > byloby ograniczone do milczenia non-stop
    __________________________.
    Powiedziala baba, babie...!
    A... ;-))
  • daleh 18.07.09, 21:09
    laicow...
    ale nie zauwazylem, by bylo to przestrzegane jakos
    rygorystycznie. wtedy uczstnictwo w mityngu na wielu grupach ,
    byloby ograniczone do milczenia non-stop
    --


    Ale Ty pieprzysz, gdzie Ty takie specyficzne mityngi spotykałeś...
    www.komudzwonia.pl/
  • laicow 18.07.09, 21:14
    daleh...........uzywanie srodkow benzynowych.to dosc powszechna
    praktyka posrod alkoholikow
    mityngi odbywaja sie czesto w osrodkach leczenia zamknietego
    mnie samemu na terapii....dawali mozliwosc chodzenia na mityngi.
    jako dodatkowy impuls
    a okolo 1/3 mojej grupy z terapii stosowala leki,
    przynajmniej na poczatku.
    rozni ludzie rozne leki
    jedni ralanium niby tylko, anii mocniejsze srodki
    mnie psychitra pytal, czy cos chce na poczatku terapii....bo
    bylem rozbity, wylekniony itp.......ale nie chcialem
    wiec jesli uwazasz ,ze pieprze
    znaczy ,ze niewiele widziales w kwestii leczenia alkoholikow
    to nie jakas urocza choroba....do ladnych opisow na mityngu
    do dosc brudny , syfiasty i spie...ny kawalek ludzkiej
    psychiki
  • daleh 18.07.09, 21:19
    To nie tak...
    Zrozumiałem, ze piszesz o mityngach,
    na które chodziłeś po terapii...
    --
    www.komudzwonia.pl/
  • laicow 18.07.09, 21:25
    daleh napisał:

    > To nie tak...
    > Zrozumiałem, ze piszesz o mityngach,
    > na które chodziłeś po terapii...


    po terapii, tez spotykam osoby, ktore biora leki. i nie ma
    w tym nic nadzwyczajnego
    alkoholizm to nie jakies hocki-klocki dla jajoglowych
    opowiadaczy o trzexwoswci wirtualnej.
    na mityngach bywa roznie..........poprostu roznie
    moze nieco przejaskrawiwlem , ale faktycznie sa takie miejsca w
    warszawie, ze duzo osob bierze prochy-i regularnie chodzi na
    mityngi
    lepsze to , niz gdyby w pijanym widzie ganiali ludzi z
    siekiera po stalowej
  • aaugustw 18.07.09, 21:33
    laicow napisał:

    > daleh napisał:
    > > To nie tak...
    > > Zrozumiałem, ze piszesz o mityngach,
    > > na które chodziłeś po terapii...
    - - - - - - - - - - - - -
    > po terapii, tez spotykam osoby, ktore...
    ___________________.
    Aha... :-O
    A... ;-))))
  • aaugustw 18.07.09, 21:29
    daleh napisał:
    > To nie tak...
    > Zrozumiałem, ze piszesz o mityngach,
    > na które chodziłeś po terapii...
    _________________________________.
    ;-)))))))))))
    Dales plamy i teraz podlizujesz sie wolfowi...!
    A... ;-))))

  • aaugustw 18.07.09, 21:16
    daleh napisał:

    > laicow...
    > [i]ale nie zauwazylem, by bylo to przestrzegane jakos
    > rygorystycznie. wtedy uczstnictwo w mityngu na wielu grupach ,
    > byloby ograniczone do milczenia non-stop
    - - - - - - - - - - - - -
    Ale Ty pieprzysz, gdzie Ty takie specyficzne mityngi spotykałeś...
    ____________________________.
    Nie pobijcie sie...! ;-))
    A...
  • aaugustw 18.07.09, 21:02
    > > daleh napisał:
    > >
    > > > August...
    > > > Ano tak... - Po to sa leki... - Niektorzy musza je
    zazywac...! :-(
    > > -----------------------[/i]
    > > > Zażywać może i na mityngu pod wpływem tych leków tez,
    > > > ale głosu zabierać już nie może i tyle w temacie...
    > > ____________________________________________________.
    > > Kto tak powiedzial... - Kto niby ma zabronic takiemu...!?
    > > A...
    > --------------------
    > Nie wiem na jakie mityngi ty chodzisz, ale w Polsce
    > prowadzący przypomina te zasady...
    > Zasada ta obowiązuje również tych pod wpływem alkoholu...
    __________________________________________________.
    Prowadzacy w pojedynke ma G... do gadania. On ma tylko
    sluzyc na Mityngu AA...
    Nie ma zadnych zasad w calej Wspolnocie AA...
    Sa tylko sugestie...!
    Nie wymyslaj wiec swoch przepisow, czyli: nie pier-dziel!
    A...
  • laicow 18.07.09, 21:07
    czemu Ty August obrazasz ludzi .......?
    bez powodu?
    ja sam slyszalem kilka razy jak prowadzacy mityng mowil o
    zabieraniu glosu pod wplywem lekow itp
    i nawet jesli to tylko sugestie.to sugestie czemus sluza.
    nie gada sie ich sobie amuzom.bez celu.
    a jesli Ci sie nie podoba praktyka na mityngach w -wie
    to zapraszam.........zobaczymy czy bedziesz taki
    odwazny.........jak Ci prowadzacy mityng , pokaze drzwi.....za
    tak aroganckie zachowanie jak tutaj.
  • laicow 18.07.09, 21:10
    nie da sie z Toba rozmawiac Guciek
    mimo dobrych checi
    bedziesz zaprzeczal faktom...........jak pospolity klamca, lub
    pijany.
    nawet teraz mam wrazenie.jakbym korespondowal z autentycznie
    nawalonym gosciem., co nie panuje nad emocjami ani troche
    dobranoc
  • aaugustw 18.07.09, 21:18
    laicow napisał:
    > nie da sie z Toba rozmawiac Guciek mimo dobrych checi bedziesz
    zaprzeczal faktom...........jak pospolity klamca, lub pijany.
    > nawet teraz mam wrazenie.jakbym korespondowal z autentycznie
    > nawalonym gosciem., co nie panuje nad emocjami ani troche
    > dobranoc
    ____________________________________.
    Czy tak wygladaja twoje argumenty..!?
    Kiedy ja bylem jeszcze pijany, takze
    wszedzie wokol widzialem pijanych...
    Dobranoc...!
    A... ;-))

  • aaugustw 18.07.09, 21:14
    laicow napisał:
    > czemu Ty August obrazasz ludzi .......?
    > bez powodu?
    ________________________________________.
    Mam powod (Tradycja Druga AA):
    Nasi przewodnicy sa tylko zaufanymi slugami,
    oni nami nie rzadza, (to dot. takze sluzby prowadzacego!).
    Sumienie calej Grupy sie liczy...!
    A...
  • daleh 18.07.09, 21:17
    August...
    Sumienie calej Grupy sie liczy...!
    A...


    Nie spotkałem sie z przypadkiem, aby sumienie grupy
    bylo za tym aby wysłuchać bełkotu nawalonego czym to by nie było...
    --
    www.komudzwonia.pl/
  • aaugustw 18.07.09, 21:23
    daleh napisał:

    > August...
    > Sumienie calej Grupy sie liczy...!
    > A...

    - - - - - - - - - -
    > Nie spotkałem sie z przypadkiem, aby sumienie grupy
    > bylo za tym aby wysłuchać bełkotu nawalonego czym to by nie było...
    _____________________________________.
    Zacznij chodzic na Mityngi AA, to sie spotkasz...!
    (a przy okazji moze i wytrzezwiejesz... - Kto wie...!?
    A... ;-))
  • laicow 18.07.09, 21:27
    aaugustw napisał:

    >> Zacznij chodzic na Mityngi AA, to sie spotkasz...!
    > (a przy okazji moze i wytrzezwiejesz... - Kto wie...!?
    > A... ;-))


    spadaj August.pogadamy jak ochloniesz z nadmiaru rozrywki.
    nie jestes ani kompetentny
    ani trzexwiejacy----w takiej formie w jakiej sie tu
    prezentujesz
    robisz obciach sobie...i osobom, ktore Cie znaja z realu.
    zwlaszcza im robisz obciach, bo stawiasz je w dwoznacznej
    sytuacji
  • daleh 18.07.09, 21:31
    laicow...
    spadaj August.pogadamy jak ochloniesz z nadmiaru rozrywki.
    nie jestes ani kompetentny
    ani trzexwiejacy----w takiej formie w jakiej sie tu
    prezentujesz
    robisz obciach sobie...i osobom, ktore Cie znaja z realu.
    zwlaszcza im robisz obciach, bo stawiasz je w dwoznacznej
    sytuacji


    --------------------
    Jemu sie nudzi i nie zna innego sposobu na nawiązanie rozmowy,
    jak pieprzenie bez sensu i wbrew swoim przekonania,
    byle by mieć z kim popisać...
    --
    www.komudzwonia.pl/
  • aaugustw 18.07.09, 21:35
    laicow napisał:

    > aaugustw napisał:
    > >> Zacznij chodzic na Mityngi AA, to sie spotkasz...!
    > > (a przy okazji moze i wytrzezwiejesz... - Kto wie...!?
    > > A... ;-))
    - - - - - - - - - - -
    > spadaj August.> robisz obciach sobie...i osobom, ktore Cie znaja z
    realu. zwlaszcza im robisz obciach, bo stawiasz je w dwoznacznej
    > sytuacji
    _____________________________________________.
    Znowu podpierasz sie innymi, kiedy brakuje ci argumentow
    trzezwych...!
    A... ;-))
  • laicow 18.07.09, 21:39
    aaugustw napisał:

    > > _____________________________________________.
    > Znowu podpierasz sie innymi, kiedy brakuje ci argumentow
    > trzezwych...!
    > A... ;-))


    ja sie moze i podpieram........podobnie do Ciebie.
    ale obciachu nikomu nie robie........i to jest moj argument, bo
    Ty nie mozesz sie naniego powolac.

    dobranoc Dalehu
  • aaugustw 18.07.09, 21:41
    laicow napisał:
    > ja sie moze i podpieram...
    > ale obciachu nikomu nie robie........
    ________________.
    Oprocz siebie...!
    A...
  • laicow 18.07.09, 21:18
    aaugustw napisał:

    > > Mam powod (Tradycja Druga AA):
    > Nasi przewodnicy sa tylko zaufanymi slugami,
    > oni nami nie rzadza, (to dot. takze sluzby prowadzacego!).
    > Sumienie calej Grupy sie liczy...!
    > A...


    po kolei.w drugiej tradycji nic nie ma o obrazaniu ludzi
    po kolejne kolei: jest tam psassus i o bogu i przewodnikach
    sluzebnych.....ale nie ma opisu jak cih sluzba ma
    wygladac...wiec moze wygladac tak, ze wyrzaja sumienie calej
    grupy. i nie zgadzaja sie, by osoba pod wplywem srodkow
    psychotropowych sie wypowiadala.
    mysl Auguscie.........zlosc i obrazanie innych, nie zwalnia z
    myslenia.wrecz przeciwnie..wymagam wiecej od chama
    znacznie wiecej
    bym mial wieksza przyjemnosc.. ogladac jak sie sam pograza
    we wlasnym gownie
  • laicow 18.07.09, 21:21
    co sie tyczy argumentow Guciu
    tyle razy nazywales mnie pijanym........bo Ci sie tak podobalo,
    ze teraz mnie sie spodobalo tak pisac do Ciebie
    a prawde mowiac, to Ty lubisz pisywac i zachwycac sie
    pijanymi
    zwlaszcza gdy sa to pijace rowerzystki , co kituja bajdy o
    kilkuletniej abstynencji
    chyba od .......... sexu .jedynie
  • aaugustw 18.07.09, 21:30
    laicow napisał:
    > co sie tyczy argumentow Guciu
    > tyle razy nazywales mnie pijanym........
    _________________________________________.
    Nic na to nie poradze, ze AA nauczylo mnie prawde glosno mowic...!
    A...
  • laicow 18.07.09, 21:33
    aaugustw napisał:

    >> _________________________________________.
    > Nic na to nie poradze, ze AA nauczylo mnie prawde glosno mowic...!
    > A...


    a mnie na terapii naczyli odrozniac pijanych na 99,99% po
    dwoch zdaniach pisanych.
    no i odrozniam Cie...jestes pijany na sucho..........jak moj
    sasiad pijany na mokro w tej chwili
    dogadalibyscie sie w sam raz
    obaj belkoczecie.
    hej
    paplulu
    nie ide na basen.....bylem nad jeziorem
  • aaugustw 18.07.09, 21:38
    laicow napisał:
    > nie ide na basen.....bylem nad jeziorem
    ________________.
    W taka pogode nad jeziorem...?
    A...

  • aaugustw 18.07.09, 21:27
    laicow napisał:
    > mysl Auguscie.........zlosc i obrazanie innych, nie zwalnia z
    > myslenia.
    _______________________________________.
    Tom nie obrazanie, to stwierdzenie faktu...!
    Powtarzam: Uczestnik Mityngu AA w sluzbie Prowadzacego ma sluzyc
    innym, czyli: Ma g... do gadania sam od siebie, jezeli sumienie
    Grupy wczesniej o tym nie zdecydowalo...!
    A...
  • laicow 18.07.09, 21:30
    aaugustw napisał:

    > laicow napisał:
    > >: Ma g... do gadania sam od siebie, jezeli sumienie
    > Grupy wczesniej o tym nie zdecydowalo...!
    > A...


    "go***", "pierdzielenie" i kilka innych epitetow-to Twoje
    ulubione argumenty na temat drugiej tradycji?
    bo jak Ci juz pisalem........jesli grupa w swym sumieniu
    zadecyduje ,ze pijani i osoby pod wplywem lekow maja siedziec
    cicho........to prowadzacy w imieniu sumienia grupy-tak wlasnie
    powie
    naucz sie czytac ze zrozumieniem, lub panuj nad emocjami
    a w ogole spadaj./ chyba sie powtarzam /-to zart jakby co
  • aaugustw 18.07.09, 21:36
    laicow napisał:
    > ... chyba sie powtarzam
    ________________________.
    Tak, juz jajczysz, czyli krecisz dookola swego ogona...!
    A... ;-))
  • daleh 18.07.09, 21:13
    August...
    Nie ma zadnych zasad w calej Wspolnocie AA...
    > Sa tylko sugestie...!
    > Nie wymyslaj wiec swoch przepisow, czyli: nie pier-dziel!
    > A...



    Sugestie , których przestrzeganie jest wymagane i przestrzegane
    co może Ci każdy potwierdzić, kto jest związany z tematem...
    Czyli nie pier-dziel...!!!


    --
    www.komudzwonia.pl/
  • aaugustw 18.07.09, 21:20
    daleh napisał:

    > August...
    > Nie ma zadnych zasad w calej Wspolnocie AA...
    > > Sa tylko sugestie...!
    > > Nie wymyslaj wiec swoch przepisow, czyli: nie pier-dziel!
    > > A...

    - - - - - - - - - - - - - -
    > Sugestie , których przestrzeganie jest wymagane i przestrzegane
    > co może Ci każdy potwierdzić, kto jest związany z tematem...
    > Czyli nie pier-dziel...!!!
    _____________________________________.
    Przytocz mi taka sugestie, ktora jest wymagana
    wsrod alkoholikow, pier-dolo...!
    A...
  • daleh 18.07.09, 21:22
    aaugustw napisał:

    > daleh napisał:
    >
    > > August...
    > > Nie ma zadnych zasad w calej Wspolnocie AA...
    > > > Sa tylko sugestie...!
    > > > Nie wymyslaj wiec swoch przepisow, czyli: nie pier-dziel!
    > > > A...

    > - - - - - - - - - - - - - -
    > > Sugestie , których przestrzeganie jest wymagane i przestrzegane
    > > co może Ci każdy potwierdzić, kto jest związany z tematem...
    > > Czyli nie pier-dziel...!!!
    > _____________________________________.
    > Przytocz mi taka sugestie, ktora jest wymagana
    > wsrod alkoholikow, pier-dolo...!
    > A...
    -----------------
    Od kilku postów juz to robię, ale ty masz zaćmę
    czyli wszystko w normie, jak na Ciebie...


    --
    www.komudzwonia.pl/
  • aaugustw 18.07.09, 21:31
    daleh napisał (do A...):
    > Od kilku postów juz to robię, ale ty masz zaćmę
    > czyli wszystko w normie, jak na Ciebie...
    ___________________________________________.
    Od kilku postow to ty sie pultasz, a potem tlumaczysz...
    A...
  • daleh 18.07.09, 21:34

    -------aaugustw napisał:

    > daleh napisał (do A...):
    > > Od kilku postów juz to robię, ale ty masz zaćmę
    > > czyli wszystko w normie, jak na Ciebie...
    > ___________________________________________.
    > Od kilku postow to ty sie pultasz, a potem tlumaczysz...
    > A...
    -------------------
    Ale Ty bystrzacha jesteś...


    --
    www.komudzwonia.pl/
  • aaugustw 18.07.09, 21:39
    daleh napisał:
    > Ale Ty bystrzacha jesteś...
    ____________________________.
    Wytrzezwiejesz tez takim bedziesz...!
    A...
  • laicow 18.07.09, 20:52
    aaugustw napisał:
    > Przedtem opisales te Mityngi jakbys regularnie na nie chodzil...
    > A tu widze, ze na podstawie dwoch/trzech Mityngow oceniasz
    > wszystkich uczestnikow tych spotkan... - Wiedz, ze jedna jaskolka
    > nie czyni wiosny...
    >
    > A...


    Guciek..........po co Ty sobie dorabiasz jakie cudaczne
    wyobrazenia do kazdego napisanego textu?
    odnos sie do tego co napisane..........i nie dorabiaj tresci,
    ktora nie miala miejsca
    'nie oceniam wszystkich uczestnikow mityngu-tylko opisalem
    sytuacje kilku osob, ktore znam.....i nie wysmiewam ich. bo
    nic smiesznego w tym nie ma.
    zauwazylem natomiast cos innego.......u wielu alkoholikow, gdy
    temat schodzi na leki......rodzi sie jakies uprzedzenie i
    poploch........jakby branie lekow przez alkoholika, bylo czyms
    dyskredytujacym.......i w ogole dla czlowieka.
    leki sa po to by leczyly.

    ale watpie, by ktos je bral w wyniku duchowego
    rozwoju.......raczej z powodu bolu istnienia i nie radzenia
    sobie chwilowo z sytuacja.
    nic w tym sensacyjnego dla mnie
  • laicow 18.07.09, 20:56
    pewnie gdyby pozbawic to forum-pewnej otoczki: trzexwiennej i
    powolywania sie na rzekome autorytety AA, terapii itp......a
    zwyczajnie gadac, o tym co sie dzieje w zyciu alkoholik,
    ktory juz nie pije.......to takie forum mialby moze jakas
    wartosc
    no i odroznianie realu od wirtualu..........ale to bajka o
    zelaznym wilku
  • aaugustw 18.07.09, 21:05
    laicow napisał:
    > pewnie gdyby pozbawic to forum-pewnej otoczki: trzexwiennej i
    > powolywania sie na rzekome autorytety AA......
    ______________________________________________.
    Co ty znowu gadasz wilku...!?
    Jedynym autorytetem w AA jest Bog, jakkolwiek Go
    kto pojmuje...
    A...
  • ala-66 18.07.09, 22:13
    No ja własnie miałam nadzieję,że to forum takie jest.Że będzie można napisać o
    swoich problemach i ktos tam doradzi, moze pocieszy.Zwyczajnie po ludzku.A tu
    ZONK!Aaugust od razu-idx na miting, ja,że nie... i sie zaczęło.Tyle co ja sie od
    niego dowiedziałam o sobie!Facet mnie nie zna i na podstawie tego,że akurat
    aktualnie na mitingi nie chodze ma o mnie swoje, jedynie słusznie
    wyobrażenie.Szok!Jak mozna tak ludzi szufladkowac wg własnego
    widzi-mi-się!Dlatego nie piszę tu juz i chyba pisac nie będę.Nie dlatego,że sie
    czegos obawiam ale dlatego,że nie o to mi chodziło.Pozdrawiam wszystkich i miłej
    nocki zyczę!
  • aaugustw 19.07.09, 12:30
    ala-66 napisała:
    > No ja własnie miałam nadzieję,że to forum takie jest.Że będzie
    można napisać o swoich problemach i ktos tam doradzi, moze
    pocieszy.Zwyczajnie po ludzku.
    - - - - - - - - - - - - - - - -
    Spodziewalas sie tutaj Klubu Wzajemnej Adoracji...!?
    Chcialabys, zebym ci napisal bys dalej popijala...!?
    A moze myslalas ze tu przeczytasz o tym jak alkoholik
    moze dalej kulturalnie i kontrolowanie pic...!?
    "Zwyczajnie po ludzku" (jak ty to nazywasz) moga tu mowic ci,
    ktorzy potrafia "po ludzku" pic...!
    A ty wiedz, ze na te chorobe, ktora ty jestes dotknieta nie ma
    zadnej drogi na skroty, zadnych komplementow, czy tabletek... - Aby
    zatrzymac te chorobe trzeba gotowosci do zmian w REALU i nikt tobie
    nie powie, ze bylo mu na poczatku lekko...!
    Zycze trzezwosci a nie pijanego balakania...!
    ____________________________________________.
    ala-66 napisała dalej:
    > A tu ZONK!Aaugust od razu-idx na miting, ja,że nie... i sie
    zaczęło.Tyle co ja sie od niego dowiedziałam o sobie!Facet mnie nie
    zna i na podstawie tego,że akurat aktualnie na mitingi nie chodze ma
    o mnie swoje, jedynie słusznie wyobrażenie.
    - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    (piszemy; Mityng, nie miting).
    To nie tylko moje doswiadczenie, lecz paru milionow uzdrowionych
    alkoholikow... - To doswiadczenie oparte jest nie na teorii pisanej
    w internecie lecz na realnym zyciu tych, ktorzy dali sobie z ta
    choroba rade... - Ten Program (AA) uratowal zycie juz paru milionom
    ludzi... - Nie ma innej tabletki na alkoholizm... - Sama sobie nie
    poradzisz... - Bez drugiego alkoholika, (jak pisze wolf) mozesz w
    pojedynke tylko narobic sobie w majtki...!
    ___________________________________.
    ala-66 napisała dalej:
    > ... Szok!Jak mozna tak ludzi szufladkowac wg własnego widzi-mi-się!
    - - - - - - - - - - - - -
    A kto powiedzial, ze nie wolno...!? - Przeszkadza ci to...!?
    Masz z tym problem...!?
    _____________________________________________.
    ala-66 napisała dalej:
    Dlatego nie piszę tu juz i chyba pisac nie będę.Nie dlatego,że sie
    > czegos obawiam ale dlatego,że nie o to mi chodziło.
    - - - - - - - - - - - - - - -
    Wyciskasz mi lzy takim pisaniem...!
    Zawsze sie tak litujesz nad soba...!?
    Czego oczekiwalas dla poparcia swej choroby...!?
    A...
  • ala-66 19.07.09, 22:06
    Człowieku!ja pisałam,ze 6 lat nie piję(zreszta pytałeś kim jestem)i problem z
    którym sie tu "zjawiłam" nie dotyczył mojego picia czy nie picia.Nie szukałam
    żadnych kółek tylko rozmowy o normalnym życiu.To ty zacząłes sie wymądrzać.Odwal
    ty sie ode mnie najlepiej.
  • aaugustw 19.07.09, 22:17
    ala-66 napisała:
    > ...Nie szukałam żadnych kółek tylko rozmowy o normalnym życiu.
    Odwal ty sie ode mnie najlepiej.
    _______________________________.
    Slyszysz daleh, co ona pisze...!
    To jest samo zycie...!
    A... ;-))
  • aaugustw 18.07.09, 20:58
    laicow napisał:
    > ... leki sa po to by leczyly.
    > ale watpie, by ktos je bral w wyniku duchowego
    > rozwoju.......raczej z powodu bolu istnienia i nie radzenia
    > sobie chwilowo z sytuacja.
    > nic w tym sensacyjnego dla mnie
    ___________________.
    Zgadzam sie z tym...!
    Niektorzy maja takie depresje (rzadko spotykam takich),
    a raczej spotkalem tylko do tej pory w swiecie wirtualnym
    oraz slyszalem od terapeuty, ze istnieja tacy osobnicy...!
    U tych, ktorzy rozwijaja sie duchowo na Programie AA nie
    spotkalem sie z tym...!
    A...
  • laicow 18.07.09, 21:01
    aaugustw napisał:

    >> U tych, ktorzy rozwijaja sie duchowo na Programie AA nie
    > spotkalem sie z tym...!
    > A...


    to jest xle postawiony wniosek Guciu
    czlowiek w silnej depresji alkoholowej.......nie jest w stanie
    zbytnio, zawracac sobie glowy programem aa.nawet jesli
    uczestniczy w mityngach. to niezalezne troche od niego. i
    program AA dla takiej osoby jest bezuzyteczny. dlatego zajmowac
    sie zagadnieniami rozwoju duchowego, moga tylko osoby o
    ustabilizowanej psyche. a nie kazdy ma takie zczescie po
    odstawieniu flaszki
    i tez trzeba to rozumiec i szanowac
  • laicow 18.07.09, 21:04
    ja ani nie wykpiwam AA-jako calosci.conajwyzej poszczegolne
    osoby udaje reprezentantow AA.
    ale tez daleki jestem od idealizowania terapii
    kazda z tych rzeczy ma swoja funkcje i swoje przeznaczenie
    ale czesto jest bezslina wobec szkod , jakie nalog czyni w
    mozgu
    i tyle
  • aaugustw 18.07.09, 21:11
    laicow napisał:
    > ja ani nie wykpiwam AA-jako calosci.conajwyzej poszczegolne
    > osoby udaje reprezentantow AA.
    > ale tez daleki jestem od idealizowania terapii
    > kazda z tych rzeczy ma swoja funkcje i swoje przeznaczenie
    > ale czesto jest bezslina wobec szkod , jakie nalog czyni w
    > mozgu i tyle
    ______________________________________________.
    Terapia, (ew. dwie), to krotkotrwala sprawa...
    Mityngi AA na cale zycie...!
    A...
  • aaugustw 18.07.09, 21:09
    laicow napisał:

    > aaugustw napisał:
    > >> U tych, ktorzy rozwijaja sie duchowo na Programie AA nie
    > > spotkalem sie z tym...!
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    > to jest xle postawiony wniosek Guciu
    > czlowiek w silnej depresji alkoholowej.......nie jest w stanie
    > zbytnio, zawracac sobie glowy programem aa.nawet jesli
    > uczestniczy w mityngach. to niezalezne troche od niego. i
    > program AA dla takiej osoby jest bezuzyteczny....
    _________________________________________________.
    Dlatego taki osobnik najpierw idzie do psychola, a
    potem dopiero na Mityngi AA...
    A...
  • laicow 18.07.09, 19:44
  • laicow 18.07.09, 19:49
    prawde mowiac nie rozumiem oburzenia : "wolf pogielo Cie?"
    a co jest nadzwyczajnego, lub sensacyjnego, lub
    niewlasciwego......ze jakas kobieta byc moze jest chora?
    moge brac pod uwage taki wariant......na alkoholowych forach to
    wcale nie jakas cudacznosc.

    natomiast jest inne zagrozenie. i to powinno budzic oburzenie.
    wypowiedzi takich osob.latwo sprowokowac, zmanipulowac.uzyc ich
    do wlasnych celow.
    i tak chyba wlasnie bylo w tym przypadku. nie pierwszy
    zreszta raz jak pamietam.......Eska skorzystala z cudzej
    niedyspozycji.
    i pewnie nie ostatni raz
  • jasnolud 18.07.09, 19:59
    Dobrze się bawicie???

    Czy macie choć odrobinę przyzwoitości???

    Zapewniam wszystkich, że moja żona nie cierpi na żadną chorobę psychiczną, nigdy
    nie leczyła się psychiatrycznie i nie jest nigdzie notowana, jako
    współuzależniona, od czegokolwiek uzależniona, czy na cokolwiek z tym związanego
    leczona.

    Furia eski obróciła się przeciwko mojej żonie, kiedy zdała sobie sprawę ze
    swojej klęski. Szczegóły sobie daruje. Pewnie będziecie zawiedzeni.
    Jak w brazylijskim serialu.
    Porzucona wirtualna kochanka mści się na żonie swego wielbiciela za zawiedzione
    nadzieje.
    Nie chce mi się z Wami pisać, ani gadać.
    Jesteście gromadą okrutnych ludzi pozbawionych jakichkolwiek skrupułów.
    Ja już tu nie bywam, niestety moja żona to całe gowno czyta.
    I oto chodzi, no nie!!!!!!!

    janulodz

  • laicow 18.07.09, 20:27
    Janu.to jest nieistotne jaka jest Twoja zona
    nie rozumiesz tego?

    wydaje Ci sie ,ze jesli Twoja zona bylaby chora psychicznie..to
    co?
    bylaby gorsza?
    a gdybys Ty byl rudy?.............to co?
    rozumiesz Janu...........chcialem wykazac pokretnosc Eskowej
    logiki:
    wpierw pisze, ze Twoja zona to wiariatka, Ty psychopata. a
    potem powoluje sie na post wariatki na temat psychopaty.
    rozumiez teraz?..........to jest chore
    a nie Twoja prawdziwa sytuacja domowa

    a swoja droga Janu............pislame Ci dawno temu. bys sie
    zachowywal jak rozsadny i odpowiedzialny facet.
    to zes se wybral, na kolegow najberdzije popapranych w calym
    necie towarzyszy
    to teraz masz za swoje.......bez zlosliwosci , ale i bez
    szczegolnego smutku
    dariusz w..itd etc
  • daleh 18.07.09, 20:30
    jasnolud napisał:

    > Dobrze się bawicie???
    >
    > Czy macie choć odrobinę przyzwoitości???
    >

    > nie leczyła się psychiatrycznie i nie jest nigdzie notowana, jako
    > współuzależniona, od czegokolwiek uzależniona, czy na cokolwiek z tym związaneg
    > o
    > leczona.
    >
    > Furia eski obróciła się przeciwko mojej żonie, kiedy zdała sobie sprawę ze
    > swojej klęski. Szczegóły sobie daruje. Pewnie będziecie zawiedzeni.
    > Jak w brazylijskim serialu.
    > Porzucona wirtualna kochanka mści się na żonie swego wielbiciela za zawiedzion
    > e
    > nadzieje.
    > Nie chce mi się z Wami pisać, ani gadać.
    > Jesteście gromadą okrutnych ludzi pozbawionych jakichkolwiek skrupułów.
    > Ja już tu nie bywam, niestety moja żona to całe gowno czyta.
    > I oto chodzi, no nie!!!!!!!
    >
    > janulodz
    >----------------------
    jasnoludz czy janulodz...
    Ale wiocha...


    --
    www.komudzwonia.pl/
  • aaugustw 18.07.09, 20:35
    jasnolud napisał:
    > Dobrze się bawicie???
    > Czy macie choć odrobinę przyzwoitości???
    > Zapewniam wszystkich, że moja żona nie cierpi na żadną chorobę
    psychiczną, nigdy nie leczyła się psychiatrycznie i nie jest nigdzie
    notowana, jako współuzależniona, od czegokolwiek uzależniona, czy na
    cokolwiek z tym związanego leczona.
    - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Jezeli to ty janu, to nic sie nie zmieniasz i dalej pier_dzielisz
    glodne kawalki, jak dawniej...!
    Ty smiesz mowic o przyzwoitosci...!?
    To ze twoja zona nic nie robila z soba to widac tu na tym FU.
    A...
    Ps. Pozdrowienia ("zono") dla Janu...! ;-))
  • aaugustw 18.07.09, 21:51
    aaugustw napisał:
    > Ps. Pozdrowienia ("zono") dla Janu...! ;-))
    _____________________________.
    Dobrej i spokojnej nocy jeszcze zycze:
    Dobranoc:
    A... ;-))
  • aaugustw 19.07.09, 14:00
    Nie lubie kiedy mnie cos obciaza i "gryzie", a mam taka sprawe, wiec
    musze ja z siebie wyrzucic... - Chodzi o wczorajszy post, ktory
    napisal(a): "jasnoludz", zacyt. urywek:

    > Dobrze się bawicie???
    > Czy macie choć odrobinę przyzwoitości???
    > Zapewniam wszystkich, że moja żona nie cierpi na żadną chorobę
    psychiczną... (itd...)

    Odpisalem na ten list w taki sposob, jakby faktycznie pisal go Janu,
    choc podejrzewam ze za tymi slowami kryje sie jego zona...
    Mimo tych podejrzen uzylem slowa, ktorego teraz zaluje, (cyt.):

    "Jezeli to ty janu, to nic sie nie zmieniasz i dalej pier_dzielisz
    glodne kawalki, jak dawniej...!
    Ty smiesz mowic o przyzwoitosci...!?
    To ze twoja zona nic nie robila z soba to widac tu na tym FU.
    A...
    Ps. Pozdrowienia ("zono") dla Janu...! ;-)) "

    Jezeli to prawda jak mysle, ze list ten pisala zona Janu, to pragne
    w tym miejscu przeprosic ja "publicznie" za uzycie tego slowa... -
    Dla mnie osoby wspoluzaleznione, ktore przetrwaly z alkoholikiem ten
    trudny okres zycia budza we mnie dzis szacunek i podziw. Zawsze
    bardzo chetnie wspolpracuje z takimi osobami, ale stawiam zawsze
    przy tym jeden warunek, ze osoby te takze i do mnie sa otwarte i
    prawdomowne...
    A...
    Ps. Cala reszta, ktora sie tu odbywala dawniej miedzy Eska a Janu
    byla tylko zwyczajna solidarnoscia dwoch uzaleznionych osob z
    jednego tego samego gniazda (miasta), a na gniazdo rodzinne Janu nie
    miala zadnego znaczenia...!
  • beka.smiechu-w.sali.obok 19.07.09, 20:42

    Straszna doprawdy to siara, ze jednym z najaktywniejszych czlonkow a zarazem
    jedna z popularniejszych twarzy w AA jest czlowiek calkowicie pijany w swym
    mysleniu i zachowaniu.
    Klamiacy w zywe oczy, rzucajacy oszczerstwa, obrazajacy bez powodu, skorumpowany
    mentalnie, slaby, czlowiek bez ludzkich emocji, niemal psychopata.

    Tyle razy to bylo pisane, ale jego stronnicy i tak wszytkiemu zaprzecza, jak
    stronnicy kazdego przymula oszoloma o niskiej inteligencji ale wysokim ego. a to
    go napedza.


    12 tradycji?

    1. Nasze wspólne dobro powinno być najważniejsze, wyzdrowienie każdego z nas
    zależy bowiem od jedności Anonimowych Alkoholików.
    -----lamie te zasade, dzieli ludzi w AA na dobrych i zlych

    2. Jedynym i najwyższym autorytetem w naszej wspólnocie jest miłujący Bóg,
    jakkolwiek może się On wyrażać w sumieniu każdej grupy. Nasi przewodnicy są
    tylko zaufanymi sługami, oni nami nie rządzą.
    ------lamie, sam sie uczynil medrcem, wszystkowiedzacym przewodnikiem, omnibusem.

    3. Jedynym warunkiem przynależności do AA jest pragnienie zaprzestania picia.

    ------lamie posrednio, bo innym stawia warunki ponad ten

    4. Każda grupa powinna być niezależna we wszystkich sprawach, z wyjątkiem
    tych, które dotyczą innych grup lub AA jako całości.
    ----lamie, mowi co kto ma myslec i co jest sluszne a co nie

    5. Każda grupa ma jeden główny cel, nieść posłanie alkoholikowi, który wciąż
    jeszcze cierpi.
    -----hahaha lamie na maksa, niesie maksymalnie zniechecajace poslanie poprzez
    swoje zachowanie, wiec niesie raczej antyposlanie

    6. Grupa AA nigdy nie powinna popierać, finansować ani użyczać nazwy AA żadnym
    pokrewnym ośrodkom ani jakimkolwiek przedsięwzięciom, ażeby problemy finansowe
    majątkowe lub sprawy ambicjonalne nie odrywały nas od głównego celu.
    ---------- tej chyba nie lamie
    7. Każda grupa AA powinna być samowystarczalna i nie powinna przyjmować
    dotacji z zewnątrz
    -------tej nie lamie chyba tez

    8. Działalność we wspólnocie AA powinna na zawsze pozostać honorowa, dopuszcza
    się jednak zatrudnianie niezbędnych pracowników w służbach AA.
    nie pobiera pieniedzy ale splendor i kult tych kktorzy mu uwierza, po to
    to robi a nie dla pomocy

    9. Anonimowi Alkoholicy nie powinni nigdy stać się organizacją; dopuszcza się
    jednak tworzenie służb i komisji bezpośrednio odpowiedzialnych wobec tych,
    którym służą.
    ----- partyjny politruk, chcialby wszystkich w gdyby zakuc i mowic kto co i jak

    10. Anonimowi Alkoholicy nie zajmują stanowiska wobec problemów spoza ich
    wspólnoty, ażeby imię AA nie zostało nigdy uwikłane w publiczne polemiki.
    -----hahahaha kazde jego slowo to lamanie tej zasady

    11. Nasze oddziaływanie na zewnątrz opiera się na przyciąganiu, a nie na
    reklamowaniu, musimy zawsze zachowywać osobistą anonimowość wobec prasy, radia i
    filmu.
    -----lamie na maksa

    12. Anonimowość stanowi duchową podstawę wszystkich naszch Tradycji,
    przypominając nam zawsze o pierwszeństwie zasad przed osobistymi ambicjami.
    -----niesiony chora ambicja lamie te zasade na wszelki mozliwy sposob.


    Niech ten facet da sobie spokoj. Szkoda, ze w AA jest wielu normalnych
    porzadnych ludzi, a tu za "promocje" wzial sie czlowiek wielkrotnie stukniety.
  • aaugustw 19.07.09, 21:20
    beka.smiechu-w.sali.obok napisała:
    Ble, ble, ble...! ;-))))))))))))))
    _________________________________.
    beka, vel addicek, vel prawicek, vel
    rozkroczek...
    Zrozumialem, ze tym "dzielem" swym
    dajesz mi do zrozumienia, ze ja zyje
    w twym kadlubku... - Po co jednak
    zamiesciles te tradycje, tu na FU
    tego nie wiem...! ;-))
    Ile dzis wypiles piwek...!?
    A.. ;-)))
    Ps. Addi... - Czemu sie tak skrecasz...!? ;-)))
  • daleh 19.07.09, 22:05
    august...
    Po co jednak
    zamiesciles te tradycje, tu na FU
    tego nie wiem...! ;-))
    --


    Jezeli rzeczywiście nie pojmujesz tej prawdy oczywistej
    o której napisał Beka,
    to Ty naprawdę w masz poważny problem...
    www.komudzwonia.pl/
  • ala-66 19.07.09, 22:12
    wyzwanie, wielkie wyzwanie dla speca od psychiatrii i to z wieloma tytułami, bo
    " szeregowy" lekarz może jedynie załamac ręce!
  • aaugustw 19.07.09, 22:20
    ala-66 napisała:
    > wyzwanie, wielkie wyzwanie dla speca od psychiatrii i to z wieloma
    tytułami, bo " szeregowy" lekarz może jedynie załamac ręce!
    _____________________________________________.
    Widze, ze masz w tym temacie doswiadczenie... -
    Naprawde myslisz, ze on dalehowi pomoze...(!?) :-o
    A...
  • hepik1 20.07.09, 11:37
    Infantylność odzywek augusta jest na poziomie przełomu podstawówki i gimnazjum.
    Po co na to reagować ?
    --
    Zanim odpowiesz na jej prywatny mejl,zastanów się trzy i pół raza!
    Każda powierzona jej prywatnie wiadomość może być użyta w dowolnym czasie,na dowolnym forum przeciwko Tobie
  • aaugustw 20.07.09, 14:36
    hepik1 napisał:
    > Infantylność odzywek augusta jest na poziomie przełomu podstawówki
    i gimnazjum. Po co na to reagować ?
    ________________________.
    Wiec po co reagujesz...!?
    A... ;-))
    Ps. Infantylnosc to bylaby ostatnia cecha, jaka przypisalyby mi
    osoby z mojego kregu...! ;-))

  • daleh 20.07.09, 20:31
    aaugustw napisał:

    > hepik1 napisał:
    > > Infantylność odzywek augusta jest na poziomie przełomu podstawówki
    > i gimnazjum. Po co na to reagować ?
    > ________________________.
    > Wiec po co reagujesz...!?
    > A... ;-))
    > Ps. Infantylnosc to bylaby ostatnia cecha, jaka przypisalyby mi
    > osoby z mojego kregu...! ;-))
    ---------------------
    Dokładnie...
    Wiejski głupek jakim zapewne jesteś w swoich kręgach ,
    to zaszczyt dla Ciebie...
    >


    --
    www.komudzwonia.pl/
  • aaugustw 21.07.09, 11:47
    daleh napisał:

    > > A...
    > > Ps. Infantylnosc to bylaby ostatnia cecha, jaka przypisalyby mi
    > > osoby z mojego kregu...! ;-))
    ---------------------
    > Dokładnie...
    > Wiejski głupek jakim zapewne jesteś w swoich kręgach ,
    > to zaszczyt dla Ciebie...
    _______________________________________________.
    Zaszczyt to za wysoko powiedziane, ale faktem jest,
    ze w tych moich kręgach jest mi lepiej byc glupim
    jak wszyscy, anizeli madrym jak zaden...!
    A...
    Ps. Nie stac cie na argumenty - daleh...!?
    Potrafisz tylko jak malpa wskazywac palcem,
    i mowic ludzkim glosem: "ty jestes glupi"(!?)

  • zynaben19 20.07.09, 13:10
    Jak to dobrze , że ludzie nie pochodzą od tej samej małpy ...:-)))
  • aaugustw 20.07.09, 14:38
    zynaben19 napisał:
    > Jak to dobrze , że ludzie nie pochodzą od tej samej małpy ...:-)))
    _________________________________________.
    Trudno mi nawiazac w tym temacie dyskusje...
    Nie mam tu zadnego doswaidczenia... -
    Ja pochodze w linii prostej od Adama i Ewy...!
    A...
  • daleh 20.07.09, 20:32
    aaugustw napisał:

    > zynaben19 napisał:
    > > Jak to dobrze , że ludzie nie pochodzą od tej samej małpy ...:-)))
    > _________________________________________.
    > Trudno mi nawiazac w tym temacie dyskusje...
    > Nie mam tu zadnego doswaidczenia... -
    > Ja pochodze w linii prostej od Adama i Ewy...!
    > A...
    -----------------
    z nieprawego loża pewnie...


    --
    www.komudzwonia.pl/
  • aaugustw 21.07.09, 11:51
    daleh napisał:

    > aaugustw napisał:

    > > zynaben19 napisał:
    Jak to dobrze , że ludzie nie pochodzą od tej samej małpy ...:-)))
    _________________________________________.
    > > Trudno mi nawiazac w tym temacie dyskusje...
    > > Nie mam tu zadnego doswaidczenia... -
    > > Ja pochodze w linii prostej od Adama i Ewy...!
    > > A...
    > -----------------
    > z nieprawego loża pewnie...
    ________________________________________________.
    Nie wiem, czy z lewego, czy prawego... - Mysle,
    ze wtedy zalatwiali te sprawy w naturze - w raju!
    (w przeciwienstwie do twoich przodkow, ktorzy
    robili to wysoko na drzewach, a ty musiales
    z takiego potem spasc na glowe, czytajac twe wypowiedzi...!).
    A...
  • laicow 21.07.09, 07:39
    aaugustw napisał:

    > > Ja pochodze w linii prostej od Adama i Ewy...!
    > A...

    no i fajnie..........nie doczytales tylko pewnie, ze tak sie
    nazywaly pierwsze dwie malpy/ z rodziny naczelnych / obojga
    plci, ktore do ogrodu zoologicznego "Eden" sprowadzil bog
    ojciec , w celu dalszej hodowli
  • aaugustw 21.07.09, 11:56
    laicow napisał:
    > no i fajnie..........nie doczytales tylko pewnie, ze tak sie
    > nazywaly pierwsze dwie malpy/ z rodziny naczelnych / obojga
    > plci, ktore do ogrodu zoologicznego "Eden" sprowadzil bog
    > ojciec , w celu dalszej hodowli
    ________________________________.
    Tak ich te malpy nazwaly i po dzien dzisiejszy
    nie tylko alkoholicy nosza nazwe "malp"...!!
    A...
  • zynaben19 21.07.09, 10:21
    Gustlik napisał :

    > Trudno mi nawiazac w tym temacie dyskusje...
    > Nie mam tu zadnego doswaidczenia... -
    > Ja pochodze w linii prostej od Adama i Ewy...!


    Jeszcze mi powiedz , że Ewa wyglądała jak Monica Belluci ...;-)
    A tak na poważnie , Guciek ...
    Racz zauważyć , że Biblię napisał człowiek ....nie Bóg.
  • aaugustw 21.07.09, 12:00
    zynaben19 napisał (do A...):
    > Jeszcze mi powiedz , że Ewa wyglądała jak Monica Belluci ...;-)
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Sadzac po moim wygladzie, bardzo to prawdopodobne...! ;-))
    ________________________________________.
    zynaben19 napisał dalej (do A...):
    > A tak na poważnie , Guciek ...
    > Racz zauważyć , że Biblię napisał człowiek ....nie Bóg.
    - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Biblie, nie napisal czlowiek, lecz "czlowieki"!
    Tak samo jak biblie alkoholikow, nie napisal
    czlowiek, lecz oni sami...!
    A...
    Ps. Ide na obiad, a potem do sauny i na basen...
    Moze dzis jeszcze cos napisze...(!?).
  • e4ska 21.07.09, 12:31
    w tych moich kręgach jest mi lepiej byc glupim
    jak wszyscy, anizeli madrym jak zaden...!


    Dobre, a nawet bardzo dobre :-)

    Też wróciłam i też być może napiszę, bo tu coś za cicho i za spokojnie.

    Na razie z przeczytanych wieści najlepszy jest opis Eski pijącej co trzy dni
    (dlaczego nie co dwa???) i zasuwającej w transie erotycznym, po pijaku, swoim
    niezmordowanym wehikułem.

    Niemcy to piękny kraj - w moim guście. A jakie one mają ścieżki rowerowe! A
    jakie one mają rowery, które sobie wożą po kilka na (przy) swoich czterokołowych
    blaszanych pudełkach. O alkoholach nic nie mogę napisać, ponieważ jak raz
    wypadły mi moje dwa trzeźwe dni. Co za pech:-(((

    Policja nasza pobudza seksualnie, bo cholernie przystojna jest i młoda, a poza
    tym pełno jej wokół obywateli tak trzeźwych, jak i pijanych. W ziemiach obcych
    nie widziałam żadnej. Jako że szykuje mi się tam częstsze bywanie w interesach
    (podejrzanych - jakże by inaczej), nie tęsknię za pobudzaniem przez tamtejszą
    władzę.

    Pozdrowienia dla MOICH i O MNIE beczących pisarzy od pobudzonej seksualnie Eski
    - w dodatku Eski bez stałego wielbiciela.
  • laicow 21.07.09, 13:18
    e4ska napisała:
    >
    > Niemcy to piękny kraj - w moim guście. A jakie one mają ścieżki
    rowerowe! A
    > jakie one mają rowery, które sobie wożą po kilka na (przy) swoich
    czterokołowyc
    > h
    > blaszanych pudełkach. >

    oj maja...........ostatnio coraz czesciej spotykam tam ludzi
    na elektrofahrradach.........super sprawa. 18 biegow jak w
    normalnej przezutce, dodatkowo agregacik elektryczny w tylnym
    kole w piascie-wspomagajacy dlugie podjazdy na dlugich
    wycieczkach.......tylko troche drogie jak na razie. 2000 -3000
    euro.poczekam az zpowszednieja.
    trzym sie kobieto kierownicy
    wlasnie wrocilem z rowerowej speedwycieczki do pobliskiego
    lasu.nic mnie tak nie odpreza, jak rower........i plywanie
    hej
  • e4ska 21.07.09, 13:41
    Nauczyłam się nie bać tras ponad stukilometrowych oraz jazdy z prędkością 50 km
    na godz.

    Ale mój rower to niestety... mimo że robiony na zamówienie. Muszę sobie nabyć
    inny. Zamierzam kupić w Niderlandach - osobiście.

    Nie pływam. Co nad wodę jadę - burza, deszcz... Może faktycznie przerzucę się na
    basen, chociaż w basenowych pływalniach nie ma tej adrenalinki kochanej.

    Trzym się abstynencko - a za Eskowe trzydniówki nie zamierzam się gniewać. To
    jakby trójpolówka w uprawie trzeźwości :-)))
  • laicow 21.07.09, 13:50
    e4ska napisała:

    > > Trzym się abstynencko - a za Eskowe trzydniówki nie zamierzam się
    gniewać. To
    > jakby trójpolówka w uprawie trzeźwości :-)))


    przeciez znasz mnie.........ja sie zupelnie nie przejmuje, czy
    ktos sie gniewa czy nie........skoro sam sie nie gniewam

    z holenderskich rowerow polecam Batavusa w wersji. nie
    miejskiej, tylko trekingowej 28 cali kola--osprzet turystyczny,
    itd etc......no i oczywiscie skosna rama. mozna kupic taki
    rower niekoniecznie nowy..mozna kupic uzywany na gieldach
    rowerowych kolo sportowych sklepow. nowe rowery sa
    proporcjonalnie drogie w przeliczeniu na zlotowki. jesli moge
    cos doradzic.......nie kupuj roweru z tylnym amortyzatorem w
    wahaczu.to podnosi znacznie cene, a efekt jest mniej niz
    mierny.wystarczy amortyzowana sztyca pod siodelko i siodelko
    typu "siodlo sprezynowe. amortyzatory z przodu to oczywiswcie
    standard.......i wcale nie chodzi o wygode jazdy, raczej o
    bezpieczenstwo. przednie amortyzatory powoduja, ze nigdy sie
    nie wykopyrtniesz przez przednie kolo, jakby Ci tylko
    przedni hamulec zostal.
  • zynaben19 21.07.09, 15:32
    Amen .


  • aaugustw 21.07.09, 20:31
    e4ska napisała:
    > ... Zamierzam kupić w Niderlandach - osobiście.
    ________________________________________________.
    Bylem tam ostatnio przed miesiacem i mialem wrazenie,
    ze oni wszyscy tylko jezdza na rowerach...
    Te ich rowerki sa takie czcigodne i romantyczne,
    jakby pochodzily z XIX w. kierownica znajduje sie
    na wysokosci brody...!
    Jako ciekawostke podam, ze rower mymyslil Niemiec
    z Mannheimu, ale jego tytul (bo mial takowy) i nazwisko
    mi ulecialo..
    A...
    Ps. Tez mysle o rowerze holenderskim i wcale nie
    mysle o latajacym...
  • e4ska 21.07.09, 20:47
    Rowerki różne są... moją z dzieciństwa zachowaną pasję rowerową odświeżyła
    najgorsza pod słońcem produkcja - damka z marketu za 250 zł. Dwa lata, potem
    ukradli. Biedny złodziej.

    Rower pozwala na medytację. Na rozmowę ze sobą. Uważam siebie za całkiem niezłą
    rozmówczynię. No i nigdy się na siebie nie pogniewam, niczym nie obrażę, a
    potrafię czasem przemówić - OOOOOSTRRRROOOO :-(

    Auguście, będę zważać na trzeźwiejących rowerzystów :-)

    Wolfie, dlaczego nie Essen? Adyć ja tam właśnie będę kwaterować - w pobliżu
    Kolonii (Koln)... Wiem - cholerne górki. Ale za to jakie ładne :-)
  • laicow 21.07.09, 20:54
    e4ska napisała:

    > > Wolfie, dlaczego nie Essen? Adyć ja tam właśnie będę kwaterować -
    w pobliżu
    >
    Essen, Oberhausen, duzo turkow, dyzo bezrobotnych polakow i
    innych gornikow.......ogolnie mnostwo starych niemcow na
    emeryturach...cale miasteczka emerytow..........i chyba nie
    lubia tam obcych zbytnio
    poza tym nuda koszmarna.............Koln.........fakt
    starowka jest extra.....mozna ja zwiedzac ze trzy dni jak sie
    lubie stare kamienie.
    ale mieszkac bym tam nie chcial.
    ja jestem przywiazany do tradycji pruskiej........i calkiem
    niexle sie czuje w okolicach Heidelbergu, w aystryjackim
    Tyrolu.......i w prusach wschodnich, ale o tym to juz wiesz
    od dawna
  • laicow 21.07.09, 20:58
    ale miedzy bogiem a prawda.........to najlepiej sie czuje w
    Berlinie na Prezlauerberg.............na Bornholermstrasse
    i tam bym chcial w koncu zaamieszkac na stale

    hej turysci
  • aaugustw 21.07.09, 21:22
    laicow napisał:
    > ale miedzy bogiem a prawda.........to najlepiej sie czuje w
    > Berlinie na Prezlauerberg.............
    ________________________.
    To znaczy w Turcji...!?
    A... ;-)
  • laicow 22.07.09, 09:53
    aaugustw napisał:

    > > ________________________.
    > To znaczy w Turcji...!?
    > A... ;-)
    pomylily Ci sie raczej dzielnice..........Kreuzberg
    owszem.....duzo turkow mieszka. ostatnio na Koepenick tez
    sporo sie przenioslo.
    ale poprostu lubie Berlin za calosc..........

    Charlottenburg........to super dzielnica. tam mieszka moj
    dzieciak......wiec glupio by bylo gdybym mieszkal blisko niego.

  • aaugustw 21.07.09, 21:21
    laicow napisał:
    > ...i calkiem niexle sie czuje w okolicach Heidelbergu
    _______________________________________________________.
    Tam takze woze moich gosci... - Widok z zamku na Neckar
    i miasto jest nie do przebicia... - Tam spotkal sie Goethe
    ze swoja kochanka... - Pil duzo wina...
    Tam tez znajduje sie najwieksza, recznie wykonano z drewna
    debowego beka na wino (125.000 litrow).
    A...
  • e4ska 23.07.09, 14:14
    Wolfie... Ale co to przeszkadza górom, lasom, rzece i starym murom? Przecie ja
    tam się plączę nie dla innych, ale dla siebie.

    Koleżanka mieszka właśnie w takiej "strasznej" wiosce - sami emeryci i
    obcokrajowcy, młodych Niemców prawie nie ma (i lepiej dla niej czy dla nich).

    A ja mam dziwaczny sentyment do emerytów. Od dziecka lubię ludzi starych. I
    wiele z moich przyjaźni, głębokich sentymentów to właśnie ludzie starzy, nawet
    bardzo starzy. Tylko że nie jakieś wariaty, pomyleńcy czy otępieńcy ;-)

    W ostatnim Focusie - artykuł o nomadach. Znalazłam w nim coś, co trochę mi
    przypomina Wolfa. Pewnego rodzaju nieporozumienia nasze... może biorą się z
    obcości? Że inne są normy, zasady osób przywiązanych do jednego miejsca na
    ziemi, a inne - dla nomadów?

    Trzeba by je określić, ale mi się nie chce. Jak zwykle zresztą.
    :-)
  • aaugustw 23.07.09, 14:32
    e4ska napisała:
    > Koleżanka mieszka właśnie w takiej "strasznej" wiosce - sami
    emeryci i obcokrajowcy, młodych Niemców prawie nie ma (i lepiej dla
    niej czy dla nich).
    __________________________________________________.
    Nie wiem czy to lepiej, czy gorzej, ale wiem ze
    jest to inaczej...!
    Ktos powiedzial:
    Lepiej byc 14-letnia w ciazy,
    anizeli 41-letnia cnotka...! :-(
    A... ;-))
  • laicow 24.07.09, 09:59
    e4ska napisała:

    > Wolfie... Ale co to przeszkadza górom, lasom, rzece i starym murom?
    Przecie ja
    > .
    > :-)


    mnie sie poprostu w okolicy Essen nie podoba.............gor
    ni ma, lasy obciachowe, staroci na lekartswo.
    a emerytowany niemiec............dla mnie ciekawy, to taki co
    mial dziadka w Africa Korps , brata pod Staligradem, a nie
    gledzi przy browarze, ze w landach wschodnich mieszkaja ostiki.
    a jego rodzina to byli sami antyfaszysci./to taki skrot
    myslowy do nudengo niemca..........nudni polacy tez mnie
    nudza, zeby bylo jasne/
    itd etc
  • aaugustw 24.07.09, 12:14
    laicow napisał:

    > e4ska napisała:
    > > Wolfie... Ale co to przeszkadza górom, lasom, rzece i starym
    murom? Przecie ja . :-)
    - - - - - - - - - - - - - - - -
    > mnie sie poprostu w okolicy Essen nie podoba....
    _________________________________________________.
    Takie negatywne wrazenie i ja odnioslem...
    Ale na polskojezyczny Mityng AA do Gelsenkirchen
    jest tylko 13 km... - Ciekawostka:
    Mityng ten zalozyl Niemiec imieniem Udo
    A... ;-))
  • hepik1 22.07.09, 07:30
    O!
    Eśka milusia taka jakaś ...się wzruszyłem aż ;)
    --
    Zanim odpowiesz na jej prywatny mejl,zastanów się trzy i pół raza!
    Każda powierzona jej prywatnie wiadomość może być użyta w dowolnym czasie,na dowolnym forum przeciwko Tobie
  • laicow 22.07.09, 09:55
    hepik1 napisał:

    >> Eśka milusia taka jakaś ...się wzruszyłem aż ;)


    nie tylko Ona..........ja tez jesem cacy.
    do rany przyloz. ino wpierw trzeba te rane zrobic. bo inaczej
    trud pojdzie na marne.
    juz sie tak Hepik nie "wzruszaj".........bo jeszcze , ktos
    w to naprawde uwierzy..wiesz?.........tu jest net. i ludzie
    wierza w rozne gusla.
    w wilkolaki
    ormowcow
    alkoholikow anonimowych
    itp
  • aaugustw 22.07.09, 20:37
    laicow napisał:
    > ... tu jest net. i ludzie wierza w rozne gusla.
    > w wilkolaki, ormowcow, alkoholikow anonimowych...
    __________________________________________________.
    Tak laicow, najwazniejsza to wiara i zbudowanie sobie
    wlasnego swiata, wtedy kazdy kto tego dokona bedzie
    uzdrowionym (wybawionym)...!
    Kto uwierzy w "alkoholikow anonimowych" ten wygra,
    bo oni sa realni, w przeciwienstwie do urojonych
    wilkolakow, ormowcow i swiata wirtualnego internetu...
    A...
  • daleh 22.07.09, 20:52

    August...
    najwazniejsza to wiara i zbudowanie sobie
    wlasnego swiata,


    ---------
    Tylko oby to był świat realny,świat żywych ludzi...

    --
    www.komudzwonia.pl/
  • aaugustw 23.07.09, 14:27
    daleh napisał:

    >
    > August...
    > najwazniejsza to wiara i zbudowanie sobie
    > wlasnego swiata,
    >

    ---------
    > Tylko oby to był świat realny,świat żywych ludzi...
    ____________________________________________________.
    Postaraj sie wiec...! - A jak, to chyba juz wiesz...!
    A...
  • laicow 23.07.09, 12:31
    aaugustw napisał:

    > > Kto uwierzy w "alkoholikow anonimowych" ten wygra,
    > bo oni sa realni, w przeciwienstwie do urojonych
    > wilkolakow, ormowcow i swiata wirtualnego internetu...
    > A...


    dla mnie moj drogi Auguscie.tu jest net----a nie mityng, ani
    zlot AA. dlatego wilkolaki, ormowcy i anonimowi alkoholicy-tutaj-
    to jedno i to samo.
    i radze Tobie, tez w to uwierzyc.....ale jak sobie chcesz,
    skoro chesz wygrac, to sobie graj.
    ja nie gram z wirtualnymi partnerami.......fanty wirtualne, sa
    g**** warte
  • zynaben19 22.07.09, 14:47
    hepik1 napisał:

    > O!
    > Eśka milusia taka jakaś ...się wzruszyłem aż ;)


    MIła ????
    Bo to nie Eska pisała !!! ;-)
    To pisał Eski mąż .
    A Eska jest miła tylko wtedy , kiedy włazi komuś w tyłek .
  • aaugustw 22.07.09, 20:39
    zynaben19 napisał:
    > ... A Eska jest miła tylko wtedy , kiedy włazi komuś w tyłek .
    _____________________________________.
    I w ten sposob doszla tobie az do glowy,
    w ktorej siedzi sobie wygodnie...!
    Ty zyjesz jej zyciem... - Nie swoim...!
    A...
  • aaugustw 21.07.09, 20:36
    laicow napisał:
    > ...wlasnie wrocilem z rowerowej speedwycieczki do pobliskiego
    > lasu.nic mnie tak nie odpreza, jak rower........i plywanie
    ________________________________________________.
    Ty laicow, widze masz obcykane te rowery...!?
    Moze ty uprawiasz Triathlon...(!?).
    To znaczy, ze:
    Biegniesz na basen, przeplywasz pareset metrow i wracasz rowerem...!
    A... ;-))

  • laicow 21.07.09, 20:51
    aaugustw napisał:

    >
    > Biegniesz na basen, przeplywasz pareset metrow i wracasz rowerem...!
    > A... ;-))
    >

    nienawidze biegac............ale reszta sie zgadza, tylko zwieksz
    dlugosci.
    mam swoj rower u syna w niemczech, dwa w domu w polsce, i
    jeden w firmie w belgii.

    ale plywac najbardziej lubie w baltyku..........od dziecka
    kiedys. dawno , dawno temu.......przeplynalem z kumplami i
    jedna dziewczyna odcinek od gdyni do sopot-----oczywiscie z
    dryfem i znosem......wyszlo pare ladnych km. na koncu sie
    okazalo ,ze dziewczyna nas musiala prawie ratowac. niedaleko
    Grandu...........bysmy sie niemal potopili blisko takiej plytkiej
    lachy 200 m od brzegu. a dziewczyna?..........trenowala maratony
    plywackie, ale nic sie wczesniej nie przypucowala. podpuscila
    nas jak ta lala
  • aaugustw 21.07.09, 21:08
    laicow napisał:

    > aaugustw napisał:
    > Biegniesz na basen, przeplywasz pareset metrow i wracasz
    rowerem...!
    > > A... ;-))
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    > nienawidze biegac............ale reszta sie zgadza, tylko zwieksz
    > dlugosci. mam swoj rower u syna w niemczech, dwa w domu w polsce,
    i jeden w firmie w belgii.
    ________________________________________________.
    Czyli zgadza sie wszystko z tym, co napisalem wyzej...! ;-))
    A...
    Ps. Odpisales tak lagodnie na ten moj post, ze
    podejrzewam nie dostrzegles zartobliwej ironii
    w moich slowach zawartej...(!?) ;-))
    (Biegniesz na basen bez roweru, poplywasz sobie i
    wracasz rowerkiem...!) ;-))
  • laicow 21.07.09, 21:12
    widac o roznych basenach myslimy..........mowia na to tez
    kaczka pielegniarska

    to ironia w moim stylu
  • aaugustw 21.07.09, 20:26
    e4ska napisała:
    > ...Niemcy to piękny kraj - w moim guście. A jakie one mają ścieżki
    rowerowe!
    - - - - - - - - - - - - - - - - -
    A jak dolaczysz do tego "Au", beda jeszcze piekniejsze...! ;-))
    (najpiekniejsza trasa >romantyczna< jest nad Renem - autem... Potem
    gorna Bawaria) ;-))
    _________________________________________________.
    e4ska napisała dalej:
    > ... Jako że szykuje mi się tam częstsze bywanie w interesach
    > (podejrzanych - jakże by inaczej), nie tęsknię za pobudzaniem
    przez tamtejszą władzę.
    - - - - - - - - - - - -
    Ci sie nie licza, ot zwyczajni urzednicy porzadku...
    Licz na mnie, kiedy bedziesz potrzebowac pomocy nie
    tylko w sprawach alkoholowych, ale i tych "podejrzanych"! ;-))
    A...
  • laicow 21.07.09, 20:31
    Esce jako niezmotoryzowanej-polecilbym wyprawe drogami rowerowymi
    wdzluz Dunaju, a Salzburg..to wprost bajka.
    no ale ..........to takie tam wspomnienia i inne historyjki

    byle nie okolice Essen.......
  • zynaben19 18.07.09, 19:21
    laicow napisał:

    > strzex mnie boze...........od takiej troski
    > a na powaznie. jesli Eska twierdzi ,ze zona Janu ma problemy
    > psychiczne itd itd..


    Dla eski 99,9 procent ludzi ma problemy psychiczne ..
    Zwłaszcza Ci , którzy jej nadepnęli na odcisk.


    Wolf . Pogięło Cię ?
    Co wypisujesz ????
  • zynaben19 17.07.09, 08:57

    e4ska napisała:

    > Dwie drogi dla alkoholika:

    >albo powracamy do naszych dawnych znajomości, zaczynamy >odbudowywać dobre
    > relacje (mnie to zajęło trzy lata!!!) z rodziną i przyjaciółmi;



    Eska...o ile dobrze pamiętam / a zapewniam Cię , że moja pamięć
    jest wyjątkowa , jak na pamięć alkoholiczki /

    - pisałaś wielokrotnie , że Twój alkoholizm nie poczynił w Twoich stosunkach z
    rodziną i znajomymi , nie mówiąc już o przyjaciołach , żadnych ...ale to żadnych
    szkód . Nic się nie stało , ani nic się nie zepsuło poza tym , że piłaś . A
    teraz piszesz , że odbudowa stosunków zajęła Ci aż trzy lata !!! Kawał czasu ,
    eska ...kawał !
    Aż mi Cię żal , że tak długo .:-(


    > albo szukamy nowych przyjaciół.
    > A gdzie tych nowych alkoholik znaleźć może?
    > W AA.



    Ja bym się tak bardzo nie upierała , że tylko w AA .
    Na upartego można znależć również w sklepie spożywczym .
    Albo w kinie . Albo w kościele.
    A co to ? Innym wolno wszędzie znajdować przyjaciół ,
    a alkoholik tylko w AA ???????? :-)
  • yuraathor 17.07.09, 09:10
    temat owszem, ciekawy,
    znajomi, stosunki przed po,
    relacje wzajemne, nowi starzy przyjaciele

    tylko do ch... czemu w wygrzebanym temacie nieobecnego Janu
    byle jątrzyć???
  • zynaben19 17.07.09, 09:14
    yuraathor napisał:


    > tylko do ch... czemu w wygrzebanym temacie nieobecnego Janu

    Do kogo masz tym razem pretensje , yura ?????
  • hepik1 17.07.09, 09:19
    yuraathor napisał:
    >
    > tylko do ch... czemu w wygrzebanym temacie nieobecnego Janu
    > byle jątrzyć???

    A kto go ruszył do góry po pół roku?
    Zapewne z tych samych przyczyn,z jakich pisała o chorobie psychicznej małżonki wyżej wspomnianego,choć samej pani małżonki to forum na oczy nie widzialo.
    Ale ostateczną odpowiedź dostaniesz mejlem z prawdziwą wersją wg e-4 ;)
    --
    Zanim odpowiesz na jej prywatny mejl,zastanów się trzy i pół raza!
    Każda powierzona jej prywatnie wiadomość może być użyta w dowolnym czasie,na dowolnym forum przeciwko Tobie
  • zynaben19 17.07.09, 09:27
    Hepiku ... ja się cieszę , że eska się odkrywa co raz ... to bardziej.
    Im więcej pisze - tym bardziej się ośmiesza , a ja jestem
    wobec jej takiego zachowania - bardzo , ale to bardzo usatysfakcjonowana .
    I niech będzie - że tym razem jestem mściwa i złośliwa ... :-)

    Cieszę się !!!
    Nareszcie przyszła ,,kryska na matyska,, ...:-)
    Czekałam ...czekałam ... i doczekałam !!!! :-)

    ps. Eska. Czy Ty możesz pozdrowić ode mnie swojego męża ? ;-)
  • hepik1 17.07.09, 09:33
    Może następnymi wątkami do wywindowania byłyby wątki z cysterną gnoju wylanym przez naszą e-4 ,na nieroba jarasa ,żerującego w necie na akoholikach i jego elki ,która alkoholizując sie wyciągała
    --
    Zanim odpowiesz na jej prywatny mejl,zastanów się trzy i pół raza!
    Każda powierzona jej prywatnie wiadomość może być użyta w dowolnym czasie,na dowolnym forum przeciwko Tobie
  • hepik1 17.07.09, 09:39
    Może następnymi wątkami do wywindowania byłyby wątki z cysterną gnoju wylanym przez naszą e-4 ,na nieroba jarasa ,żerującego w necie na akoholikach i jego elki ,która alkoholizując sie wyciągała z pomocy społecznej nienalezne środki na niepełnosprawną córę?
    O auguście wyśmiewanym i od głupkw wyzywanym wspominac nie warto ,bo agust to august,sobie poradzi.;)
    A biorąc pod uwagę ,że ostatnio zaliczeni zostali do przyjaciół wraz yurą ,miej się na baczności yura,bo ten etap masz jeszcze przed sobą ;)
    --
    Zanim odpowiesz na jej prywatny mejl,zastanów się trzy i pół raza!
    Każda powierzona jej prywatnie wiadomość może być użyta w dowolnym czasie,na dowolnym forum przeciwko Tobie
  • e4ska 17.07.09, 09:45
    Dziękuję, Wiesiu. Mąż mój nie płacze, na forach wątków nie zakłada. Rzucił
    palenie - bez namów, od razu. Lekarz mu wyjaśnił, czym grozi ten nałóg. Trzeci
    miesiąc nie pali. Nie ma z tego powodu jakichkolwiek jazd psychicznych. Jesteśmy
    bardzo zadowoleni.

    Ukłony dla synowej :-)

    Pojątrzcie sobie u "zabitego" kłamczuszka - Eska, Eska, Eska... Eska tu, Eska
    tam. A trufli jak nie było, tak nie ma.

    Dość netowych przyjemności - idę się szykować.
    :-)

  • e4ska 17.07.09, 09:32
    Ze względu na moją osobę, Yura, i twoją krótką pamięć.

    Co powodowało tobą, że tak ochoczo przyjąłeś pijaną epistołę Janulodza i do tej
    pory nie przeprosiłeś mnie za swoją ochotę? Na tym polega istota manipulacji -
    na którą przecie powinieneś być odporny.

    Właśnie twoja postawa mnie ciekawi :-)

    Jątrzenie... nie widzę żadnego sprostowania ze strony Janulodzów. Nie dziwi to
    ciebie? Że Janulodz stanął w jednym szeregu z oszczercami, a gdy przytoczyłam
    netowe wypowiedzi jego żony (nie żadne prywatne liściki), zwiał.

    Takie to i wytrzeźwienie.
    :-)

  • yuraathor 17.07.09, 10:20
    no nie
    JA miałbym przepraszać????
    to ja decyduje po czyjej stronie rację widzę
    a pomysleć że kiedys sympatię (netową wyłącznie) do E4 czułem
  • aaugustw 19.07.09, 21:31
    Z tych wszystkich osob, ktore braly tutaj udzial na tej scenie,
    wsrod swiatel reflektorow brakuje mi jedynie jeszcze tylko myszy i
    aniolka z nieba wysokiego...!
    Ale i one zostana tu wywolane...! ;-))
    Prawda addi...! (vel beka, vel prawicek, vel rozkroczek...!).
    A... ;-))

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka