Dodaj do ulubionych

prywatne ośrodki leczenia alkoholizmu

04.01.09, 01:20
Witam
Mam pytanie może ktoś z Państwa zna ośrodki leczenia uzależnień,
które cieszą się dobrą opinią. Wiadomo, przy leczeniu należy podejść
do każdego pacjenta indywidualnie, ale bardzo dużo ludzi wychodzi w
tej choroby. I tak jak z opinii klientów wynika, że "Bosh to firma
produkująca dobry sprzęt" to są napewno ośrodki, które leczą może
nie 100%, ale przynajmniej 80% swoich podopiecznych.
Z góry dziękuję za odpowiedź.

Pozdrawiam
Edytor zaawansowany
  • myszabrum 04.01.09, 12:24
    BTW, jak się Zahir czujesz? "Odpuściło" Ci po świętach?

    <:3)~~ brrrum :)
  • nik3333333 04.01.09, 15:55
    Witam
    Co oznacza skrót BTW, czy to może nie do mnie było.

    Pozdrawiam
  • myszabrum 04.01.09, 15:56
    BTW = by the way, przy okazji.
    Nie do Ciebie, do Zahir :)

    A do Ciebie: prywatne ośrodki nie mają na tym forum dobrej sławy ;)

    --
    <:3)~~ brrrum :)
  • tenjaras 04.01.09, 16:13
    a jakie mają?

    --
    na początku był chaos, chaos był dobry,
    potem rozdzieliłem światłość od ciemności - i to mnie zgubiło...
  • myszabrum 04.01.09, 16:21
    Wolf zdaje się chwali ośrodek, w którym był. Państwowy. August chwalił swój państwowy ośrodek w Niemczech. Ale chyba nikt z tutaj obecnych stwierdzić nie może, że to "ośrodek go wyleczył". Jakikolwiek.

    <:3)~~ brrrum :)
  • tenjaras 05.01.09, 15:12
    ośrodek nie leczy, ale leczymy się w ośrodkach - ja również chwalę
    swój OPiTU w Gdyni

    --
    na początku był chaos, chaos był dobry,
    potem rozdzieliłem światłość od ciemności - i to mnie zgubiło...
  • 7zahir 04.01.09, 17:18
    myszabrum napisała:

    > BTW, jak się Zahir czujesz? "Odpuściło" Ci po świętach? >

    Dziękuje - jest ok.
    Juz po mityngu poczułam sie lepiej,
    a po rozmowie ze sponsorką - odpuściło zupełnie.

    Pozdrawiam serdecznie.


    --
    Rzeczy dla których warto żyć
    nie sposób wymyśleć - trzeba je czuć :-)
  • alkoholik1 30.01.10, 14:35
    znam osoby, ktore pomagaja innym, ale dzieki jednej jestem trzezwy juz kilka
    lat!!! polecam wszystkim zainteresowanym (uzależnionym, jak i ich
    rodzinom)!!!!!www.przystanektrzezwosc.pl, tam są wszystkie namiary na Małgosie.
  • zawsze_sweet19 13.01.11, 20:30
    witam,
    moja mama ma problem z alkoholem, jak jest trzeźwa to obiecuje, ze nie bedzie piła ale jak do tej pory nie wychodzi jej to. Pije bo nie radzi sobie z problemami. Dlatego proszę o rady w tej sprawie i jeżeli ktoś się orientuje to proszę o podanie ewentualnych cen w prywatnych ośrodkach. Teoretycznie wiem dużo na temat tego problemu, ale myślę, że zawsze warto zapytać ludzi, którzy mieli bezpośredni kontakt z tym problemem.
  • marian198 15.01.11, 15:29
    Przeszedłem takie leczenie w prywatnym ośrodku w Świątnikach Górnych i żałuje, że poszedłem tam tak późno...przerażały mnie ceny...a jednak warto było...za leczenie płaciłem (a raczej zapłaciła mi rodzina) 8000 zl...a przepiłem znacznie, znacznie więcej...pozdrawiam i życzę powodzenia
  • nik3333333 04.01.09, 18:35
    Naprawdę nikt nie zna opinii o dobrych ośrodkach prywatnych. Biorę
    pod uwagę: Radzimowice, Stare Juchy, Koninki oraz Nowa przyszłość
    (Kraków). Będę wdzięczna za opinie.
    Pozdrawiam
  • myszabrum 04.01.09, 18:43
    O ile wiem, tu na forum nie ma nikogo, kto się leczył w prywatnym ośrodku. Nikt
    też z nas nie zna nikogo, kogo by taki ośrodek "uleczył".

    80%-wa skuteczność, o której piszesz w pierwszym poście brzmi kabaretowo :)
    Gdyby taki ośrodek w Polsce istniał, waliłyby do niego tłumy z kraju i z zagranicy.

    Myślę, że jeśli kilka procent z danego "turnusu" na trwałe przestaje pić, to sukces.
    --
    <:3)~~ brrrum :)
  • ela_102 04.01.09, 21:00
    W Starych Juchach pracuje obecnie znaczna część terapeutów, którzy
    męczyli się ongiś ze mną ;-)
    Niektórzy zostali na "starych śmieciach"
    O terapeutach tam pracujących mam bardzo dobre zdanie:-)
    znam też kilka kobiet, która sobie bardzo terapię tam chwaliły i
    wróciły stamtąd bardzo zadwolone prosto do "starego stylu życia"
    Ja z terapi wróciłam jak zbity pies, bo niby co miało mnie wówczas
    cieszyć? i nie piję.
    W moim głebokim przekonaniu, nie o zadowolnie z terapi czy Ośrodka
    tutaj idzie, lecz o zaangażowanie własne. W czasie gdy się
    szykowałam na terpię najlepszą opinię miało "Stanimino".
    --
    *** To nie mój los ma się zmieniać, lecz ja sama ***
  • ela_102 04.01.09, 21:04
    Stanomino ups...

    --
    *** To nie mój los ma się zmieniać, lecz ja sama ***
  • yuraathor 05.01.09, 20:31
    Nawet Piotrek Nagiel śpiewa: "Stanomino znam..."
    a ja znam kilku absolwentów Stanomina,wszyscy uśmiechnięci
    no ale to w moim regionie, ale chyba z całej Polski przyjmują.
    nie jest to ośrodek prywatny
  • nati2009 10.01.09, 10:56
    Witajcie,

    jestem pierwszy raz na tym forum... Moze bedzie mogli pomoc...? moja
    mam jest alkoholiczka... jest w bardzo kiepskim stanie, ma bardzo
    zle wyniki badan. Nie che podjac zadnego leczenia. nie wiem
    kompletnie co mam zrobic (co mamy zrobic). gdzie sie zwrocic? od
    czego zaczac.. kiedys udalo mi sie ja naowic na mityngi, chodzila
    tam a po szla do sklepu i wracala wstawiona... ostatnio jest coraz
    gorzej...pije coraz wiecej i dluzej... kiedys jej sie to zarzalo co
    jakis zas, teraz juz prawie nie m przerw... caly ten tydzien jest
    nieprzytomna, nie ma kotaktu... Czy mozecie mi powiedziec co mam
    robic... jak ja ratowac...?
  • szacki 10.01.09, 14:08
    ja wrocilem niedawno z prywatnego osrodka odwykowego i jestem
    zachwycony - jakbys byla zaintersowana moge Ci podac wiecej
    szczegolow

    pozdro

    m
  • nik3333333 11.01.09, 17:56
    ja wrocilem niedawno z prywatnego osrodka odwykowego i jestem
    > zachwycony - jakbys byla zaintersowana moge Ci podac wiecej
    > szczegolow
    >
    Witam
    Jeśli możesz to proszę podaj więcej szczegółów na temat tego ośrodka
    bo ja również jestem zainteresowana jakimś dobrym prywatnym
    ośrodkiem.
    Pozdrawiam serdecznie
  • 1962wolf 12.01.09, 08:40
    bedzie co nieco o efektach terapii i na wstepie co innego :
    osobiscie znam osoby , ktore przyjaxn , lub chocby znajomosc
    upatruja tylko i wylacznie w jednomyslnosci i slepej lojalnosci. sa
    tez ludzie, ktorzy traktuja tak zwane zycie spoleczne-jako jakis
    blizej nieokreslony stan constans. czyli:-jesli sie niby lubimy-
    znaczy nigdy nic nie moze zaiskrzyc, zadnych fochow, zadnych ansow,
    a gdy cos takiego sie zdarzy-znaczy koniec "przyjaxni". to cos
    takiego jak pierwsze zawierane przyjaxnie.........w pisakownicy.
    jest to urocze u dzieci ,lecz u doroslych bywa irytujacym
    infantylizmem. a teraz o efekcie terapiowym.--------
    juz kilka razy o tym gdzies pisalismy w takiej , lub innej
    formie. /uzyje sam siebie, coby nie mentorowac na tematy ogolne,
    jako nudziarz ex katedralny /.
    gdy juz mialem dosc gorzaly, ani jej chlac, ani jej nie
    chlac........wlasciwie swiat mi sie zawalil. kombinowalem na rozne
    sposoby. nawet w koncu poszedlem na terapie. zeby sie nauczyc
    jak "niepic trwale". no i ..........teoretycznie sie nauczylem.
    tyle ,ze odzyskalem ogromne ilosci wolnego czasu, odzyskalem w tak
    zwanej "duszy" sporo miejsca na uczucia, emocje, marzenia, plany,
    pomysly, pierdoly, banialuki itd itp.
    wiecie jak sie czulem po terapii?..............jak harddisc po
    formacie --system operacyjny funkcjonuje poprawnie, kilka aplikacji
    dziala jak nalezy i co dalej?

    ano wlasnie..........dalej, to szukam czyli robie po swojemu, to
    co slysze od innych, co zaobserwuje, lub co mi samemu
    przychodzi do glowy. "dalej " - to wedlug mnie , zwykla powinnosc
    faceta, jak zyc, z kim zyc i dla kogo. czy przeczytam ksiazke, czy
    pojde do teatru, czy dlubie w nosie-odkad robie to na
    trzexwo.....zupelnie inne sa tego efekty. a co za tym idzie, efekty
    efektow , tez sa inne.
    powrot do normalnosci-------wymaga prawde mowiac sporo pracy i
    wysilku. ale nie jest to nic z gatunku " parapsychological-fiction",
    nawet nie jest to "religious-schow", to zwyczajne kupowanie
    ziemniakow wtedy gdy ich brakuje , zarabianie pieniedzy i praca-a
    pomiedzy tymi czynnosciami , jest czas wolny. i wtedy "unosze" sie
    na skrzydlach tej , no jak jej tam.............aha abstynencji.
    no bo przeciez nie trzexwosci
    jak mowili starozytni dramatopisarze:
    jednosc czasu-miejsca i akcji...........to gwarancja sukcesu
    wyobraxni
  • tenjaras 12.01.09, 11:09
    tak sie właśnie kończy zaufanie do siebie

    > szukam czyli robie po swojemu, to
    > co slysze od innych, co zaobserwuje, lub co mi samemu
    > przychodzi do glowy.

    kiedy

    > harddisc po formacie --system operacyjny funkcjonuje poprawnie,
    > kilka aplikacji dziala jak nalezy

    smutkiem

    > zwyczajne kupowanie
    > ziemniakow wtedy gdy ich brakuje , zarabianie pieniedzy i praca

    i żalem do innych

    > aha abstynencji.
    > no bo przeciez nie trzexwosci

    rozwój osobisty, to nie jest znalezienie najlepszych ziemniaków na
    osiedlu, zarabianie lepszych pieniądzy w lepszych warunkach

    jeśli to nie jest balast dla rozwoju, to co najmniej niewielki tego
    element

    --
    www.komudzwonia.pl
  • 1962wolf 12.01.09, 11:20
    elementy w moim rozwoju- z reguly ustalam sam.podlegaja one
    potem weryfikacji----tyle ,ze mam prywtanych konsultantow od tego.
    i ufam im-co do ich intencji.
    a czym bardziej ich weryfikacje wypadaja dla mnie pozytywnie-
    tym wiecej czasu poswiecam na ziemniaki-a mniej na rozwoj
    osobisty.
    poprostu .
    ale ogolnie tresc postu Twojego Jaras zrozumielam---prawie
    sie z nim utozsamilem
    i jestem wdzieczny......za tak wiarygodne wyjasnienie mi
    watpliwosci , ktorych nie posiadam.
    amen............a jak Ci najdzie ochota-napisz cos na temat
  • tenjaras 12.01.09, 13:41
    tu nie chodzi o konsultantów, tu chodzi o kierujących

    jesteś pewien, że alkoholik, dajmy na to, przed upływem dwóch lat od
    rozpoczęcia terapii, w sensie leczenia siebie, jest w stanie
    podejmować na tyle odpowiedzialne decyzje, że wystarczą
    mu "konsultanci"?

    --
    www.komudzwonia.pl
  • nik3333333 12.01.09, 18:12
    Ponawiam pytanie do "szacki"
    Jesli to nie tajemnica napisz z jakiego ośrodka wróciłeś i dlaczego
    jesteś nim zachwycony. Mam problem z wyborem ośrodka.
    Z góry dziękuję za odpowiedź.
    Pozdrawiam
  • ela_102 12.01.09, 20:56
    Pewnie nie zdradzę zbyt wielkiej tajemnicy, bo Szacki o tym pisał
    tutaj sam. Chodzi o Ośrodek w Szklarskiej Porębie "Ośrodek Terapii
    Uzależnień i Współuzależnień "Radzimowice""

    strona: www.radzimowice.pl
    --
    *** To nie mój los ma się zmieniać, lecz ja sama ***
  • meg157 07.04.09, 21:59
    witam Cie serdecznie nati2009.Sytuacja Twojej mamy jest niezbyt
    dobra,ale też nie beznadziejna,prawie wszyscy alkoholicy mają jak ona
    (bo z tego co opisujesz tak własnie wynika)fazę chroniczną
    uzależnienia i to oznacza, że ambulatoryjne formy leczenia(tak jak
    wspomnniałaś mityngi) niewiele tu dadzą, bo Twoja mama potrzebuje
    opieki terapeuty, psychologa i najprawdopodobniej psychiatry(w celu
    dobrania leków),dlatego radziłabym Ci przekonac mamę do leczenia w
    ośrodku terapii dziennej( oznacza to, w zależności od potrzeb
    terapię zamkniętą przez 6, 8 tygodni lub nawet pół roku do roku- to
    jak długo trwa terapia zalezy od chęci pacjenta)osobiscie polecam
    ośrodek terapii uzaleznienia od alkoholu w Żukówku( przed Bytowem)
    jest naprawdę dobry, mają tam wspaniałych specjalistów(mojemu
    chłopakowi uratowali tam doslownie życie)pozdrawiam Cię bardzo
    serdecznie i życzę duzo sił we wspomaganiu mamy
  • bp-5 12.01.10, 18:43
    Jak widzisz nikt nie zauważył twojego postu , momo że piszą tu
    alkoholicy . Dlaczego ? Poniważ ty nie uratujesz alkoholika . On
    musi uratować się sam . Radziłbym abyś i ty ratował się sam .
    Najlepiej pujść do psychologa , psychiatry lub do ośrodka leczenia
    uzależnień i zapytać jak pomóc jej i jak pomóc sobie ponieważ jesteś
    współuzależniony tak tak współuzależniny.
  • yuraathor 12.01.10, 18:54
    BiPi do kogo to???
  • wicia75 29.05.11, 22:40
    Witajcie
    W każdej dziedzinie są fachowcy jak i oszuści. Tak samo jest z ośrdkami terapii. Nie można uogólniać że prywatny ośrodek jest gorszy lub lepszy. Czy idąc do dentysty nie pójdę do prywatnego tylko do państwowego? Trzeba patrzeć na kwalifikację terapeutów i ich staż oraz doświadczenie.
    Ja jestem po ośrodku prywatnym(4 lata temu) i trzeźwieję... W ośrodku tym jest połączenie terapii i AA. Codziennie oprócz środy chodzi się na mitingi. Jest to obowiązkowe czy się podoba komuś czy nie. Terapia trwa standardowo 28 dni. Jeżeli ktoś nie czuje się jeszcze wyjść po 28 dniach może przedłużyć terapię, ale nie dłużej niż 2 tygodnie.
    Żaden ośrodek nie wyleczy, nie ma takiej możliwości. Ja przyjechałem pewnie jak większość pod przymusem i nie wierzyłem że ktoś lub coś może mi pomóc. Pojechałem dla swiętego spokoju żeby się rodzina odczepiła... Buntowałem się jakieś 3-4 dni. Jednak gdy poznałem inne osoby a z takimi samymi lub podobnymi historiami to zobaczyłem ze nie jestem sam. Zawsze myślałem pijąc że jestem jakiś wyjątkowo porąbany i jedyny w tym piciu. Na terapii i pierwszych mitingach AA poznałem ludzi którzy byli tacy jak ja i jeszcze gorsi, a jednak nie piją i to BEZ PIGUŁEK. Podczas terapii dowiedziałem się dużo o tej chorobie i o sobie samym, okazało się że byłem egoistą, nie radziłem sobie z żadnymi emocjami,problemami,radościami, z życiem..., PIŁEM bo czułem się wtedy SUPER i myślałem że inni też mnie tak postrzegają.
    Przed wyjściem do domu przygotowałem swój plan zdrowienia pod okiem terapeuty, którego miałem się trzymać żeby nie pić ale jednocześnie żyć, pracować, smucić się,radować,płakać i nie pić i trzeżwieć i co najważniejsze czuć z tego niepicia i trzeżwego życia RADOŚĆ i SATSFAKCJĘ. Samo nie picie nie jest wcale trzeżwieniem. Dzisiaj wiem że nie jestem doskonały, najlepszy,najmądrzejszy i wcale już nie chcę takim być. Mam już poczucie własnej wartości, którego pijąc nie miałem wcale. Jednak uprzedzam że trzeżwienie nie jest proste a w ośrodku można to dopiero zapoczątkować i dopiero po wyjściu z ośrodka dalej kontynuować. Ja chodzę na mitingi(objąłem służby), mam kontakt telefoniczny i osobisty z moim terapeutą z ośrodka, jeżdże na zjazdy absolwentów(trzeźwiejących) 3-4 dniowe do ośrodka 2 razy w roku. Widzę jednak że dużo osób, które zaczęły żyć po staremu po wyjściu z ośrodka ponieważ już poczuły się "SILNE", uważały że sami sobie poradzą- PIJĄ DALEJ, w tej chorobie w pojedynkę się nie wygra. Ja na pewno bym sobie nie poradził.
    Bardzo polecam ośrodek www.rehab.com.pl i terapeutę Pana Jacka Chmielewskiego. Jeżeli ktoś ma jakieś inne pytania to proszę pisać do mnie prywatnie, pomogę na tyle na ile tylko będę mógł...
    Pozdrawiam Witek
  • serdeczny2 30.05.11, 09:30
    Powiem tak! Ośrodek w Białobrzegu Bliższym to nie wypał ze wzsględu na właścicieli. Onie nie dbają o to. A gdy pacjenci oświadczyli że odchodzą z ośrodka całą winę złożyli na terapeutów i zostawili ich bez grosza. Okazało się że to zwykli oszuści. Terapeutów natomiast znam i znam wielu ich pacjentów którzy trzeźwieją od kilku-kilkunastu lat. Nie są to jacyś pseudo-terapeuci jak się zdarza coraz częściej.
  • aaugustw 30.05.11, 09:45
    wicia75 napisał:
    > ... W ośrodku tym jest połączenie terapii i AA. Codziennie oprócz środy chodzi się na mitingi. Jest to obowiązkowe czy się podoba komuś czy nie...
    Żaden ośrodek nie wyleczy...
    Pojechałem dla swiętego spokoju żeby się rodzina odczepiła... Buntowałem się jakieś 3-4 dni. Jednak gdy poznałem inne osoby a z takimi samymi lub podobnymi historiami to zobaczyłem ze nie jestem sam. Zawsze myślałem pijąc że jestem jakiś wyjątkowo porąbany i jedyny w tym piciu...
    _________________.
    Pozdrawiam Witku...
    A... ;-)
  • yoytek 28.07.11, 10:11
    wicia75 napisał:
    >Nie można uogólniać że prywatny ośrodek jest gorszy lub lepszy. Czy idąc do dentysty nie >pójdę do prywatnego tylko do państwowego?

    Unikałbym porównań stomatologii do terapii uzależnień.
    Słyszałem dość wyważone opinie, aby nie promować prywatnych terapii.
    Ja zresztą też byłem na NFZetowskiej w Otwocku.
    --
    Audycje dla trzeźwości: dzienpodniu.orangespace.pl/
  • ela_102 04.01.09, 22:26
    Jesze w sprawie tych procentów...
    Wiekszość Ośrodków Odywkowych podaje że ich skuteczność to 40%.
    W praktyce oznacza to, że na 10-ciu leczonych 4-em udaje się
    utrzymać abstynencje przez okres dwu lat...
    Ja robiłam wszystko, żeby znaleźć się w tej czwórce...
    Jak poszlam na terapię poglębioną widziałam napis, że taka terapia
    zwiększa szanse alkoholika do 80%, uznałam,że taka statystyka mnie
    satysfakcjonuje.
    Nie wiem na ile jest to prawdziwe na ile zawyżane i manipulowane,
    ale z moje grupy "pogłebionej" 12 osób - Nikt do tej pory do picia
    nie wrócił przez okres 4 lat ...

    --
    *** To nie mój los ma się zmieniać, lecz ja sama ***
  • miniaturka7 05.01.09, 00:03
    Na czym polega terapia pogłębiona? Z góry dziękuję za odpowiedź.
    --M--
  • 1962wolf 05.01.09, 07:45
    ". Na czym polega terapia pogłębiona? Z góry dziękuję za odpowiedź."


    pobieznie:
    zaleznie od programu autorskiego na jakim pracuje dany
    osrodek /jest to swego rodzaju wymog izby psychologow-czy jak
    to sie tam nazywa/--terapia poglebiona tyczy roznych sfer
    zycia czlowieka---zycia wewnetrznego : typ intro., zewnetrznego:
    typ intra, zycia w rodzinie, rozliczenia dziecinstwa, itd etc.
    odbywa sie na w formie kilkudniowych sesji/ treningow/---
    ogolnie rzecz ujmujac , jest to dosc podobne w calej
    polsce..tyle ,ze na roznym poziomie profesjonalnym.
    czyli tak jak wszystko.
    sa warsztaty samochodowe gdzie mlotek i srubokret stanowi o
    jakosci naprawy.
    sa tez takie, gdzie istota naprawy jest jej cena,
    a sa warsztaty uczciwe, ktore nie podejmuja sie naprawiac,
    jesli ktos przywiezie zlom na 4 kolach.

    zalozenie takich "poglebionych terapii" jest takie. alkoholik
    po zakonczeniu picia- ma zdewastowane zycie i osobowosc. czyli
    chcac wrocic do normalnego zycia, lub w nie wkroczyc poraz
    pierwszy.........powinien poznac sam siebie i nauczyc sie
    tego, czego nie potrafi.
    to swego rodzaju babranie sie w przeszlosci i dniu
    dzisiejszym..tyle ze podzielona na etapy
    i w kazdym momencie mozna to przerwac, powiedziec "dziekuje,
    wiecej mi juz nie potrzeba".

    pozdrawiam

  • miniaturka7 05.01.09, 18:41
    Dziękuję. Wcięłam się z pytaniem nie w swoim wątku, za co sorki, ale widzę, że
    autora wątku, również terapia pogłębiona zainteresowała.
    Pozdrawiam wszystkich.
    --M--
  • 1962wolf 05.01.09, 18:46
    idx na forum do Meszugego
    "zzafora" ............wpisz gogle samo wyskoczy.
    tam sie sporo dowiesz od ludzi kompetentnych na tematy
    terapiowo-poglebione

  • aaugustw 05.01.09, 19:19
    1962wolf napisał:
    > idx na forum do Meszugego...
    > tam sie sporo dowiesz od ludzi kompetentnych
    ______________________________________________.
    Kompetentnych, czyli ludzi dzialajacy we Wspolnocie AA...!
    A...
  • ela_102 05.01.09, 19:27
    Strasznie się o Ciebie martwiła ;-)
    pytalam dziś nawet głośno - Co się dzieje z Augustem?
    Jarek mówił, że w zaspie gdzieś utknąłeś wracajac od kuzyna;-)
    bardzo się cieszę, że już jesteś :-)))))))

    p.s ale tak samo martwie się o janu :-)))))))
    chcialabym, żeby nie dawal sobie wbijać w głowę głupot :-)))))
    --
    *** To nie mój los ma się zmieniać, lecz ja sama ***
  • aaugustw 05.01.09, 21:50
    ela_102 napisała:
    > Strasznie się o Ciebie martwiła ;-)
    > pytalam dziś nawet głośno - Co się dzieje z Augustem?
    > Jarek mówił, że w zaspie gdzieś utknąłeś wracajac od kuzyna;-)
    > bardzo się cieszę, że już jesteś :-)))))))
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Witaj Elu na 102...! - Dzieki za troske, ale jak powiadaja:
    "Zlego Diabli nie biora" ;-))
    A snieg (pierwszy) faktycznie spadl minionej nocy...!
    ____________________________________________________.
    ela_102 napisała dalej:
    > p.s ale tak samo martwie się o janu :-)))))))
    > chcialabym, żeby nie dawal sobie wbijać w głowę głupot :-)))))
    - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Wiem, ale madrosci jego sie tez nie imaja...! (to zart...!)
    Spokojnej nocy, zycze:
    A... ;-))
  • ela_102 05.01.09, 19:23
    Tak czy siak odpowiedź czysto "encyklopedyczno - wydaje mi się"
    Najszybciej odpowiedział gość który jej nie przeszedł....
    Ja muszę pomyśleć, bo wbrew temu co pisze wilk, to sprawa bardzo
    indywidulana, każdy w mojej grupie uczestnik, zmagał się z czymś
    innym w dodatku musiał dokładnie sam okreslić z czym.
    Ja pracowałam nad swoimi relacjami z rodziną (biologiczną)
    szczególnie z braćmi i Mamą...
    Mogłam jasno okreslić co mnie gryzie po pewnych terapiach
    wcześniejszych.
    Inni mieli własne cele i własne losu "gryzienia"
    w końcu kawaler bezdzietny, lub sierota, lub ktoś po przeżyciu
    śmierci kumpla i otarciu się o własną zakończonej utrata nogi, ma
    inne "fobie" niż córka Dyrektora i Pani Pedagog , której się wydaje,
    że wszystko zawsze jest ok ;-)

    --
    *** To nie mój los ma się zmieniać, lecz ja sama ***
  • tenjaras 05.01.09, 15:19
    terapia pogłębiona, w której brałem udział miała nazwę - odbudowa
    własnej osobowości

    polegała na odkrywaniu zatraconych w pijaństwie wartości

    ze względu na to, że strasznie na niej posypało się moje
    przerośnięte wówczas ego, nazywałem ją terapią pognębioną

    --
    na początku był chaos, chaos był dobry,
    potem rozdzieliłem światłość od ciemności - i to mnie zgubiło...
  • 1962wolf 05.01.09, 15:37
    po co Ty Jaras pwrowadzasz takie zamieszanie "sekciarskie"?
    osrodek nie leczy- my sie leczymy w osrodku.
    czy Ty nie wiedzisz, ze tak formulowane zdanie-zamiast
    kogos zachecic -od razu go odtsraszy?

    osrodek leczy alkoholikow z ich uzaleznienia-------a czy
    alkoholicy zechca z tej rechabilitacji skorzystac na powaznie -
    to zupelnie inna sprawa
    i to jest pewnik
    a nie zaden bzdury typu
    osrodek nie leczy

    chirurg zapewne tez nie operuje............pacjent jest
    operowany
    a na koncu umarl
    jak rozum Jarasa...........od nadmiaru wodki
    czlowieku? ..............Ty jestes niebezpieczny dla samego
    siebie.a co dopiero dla szukajacyh pomocy

    kpina i tragifarsa.
  • nik3333333 05.01.09, 07:53
    Dziękuję bardzo za odpowiedzi. Jeśli nie jest to tajemnica to mam
    pytanie gdzie była Pani na takiej terapii pogłębionej?
    Pozdrawiam serdecznie
  • drak02 05.01.09, 20:27
    To czy delikwent poradzi sobie z nałogiem nie zależy od tego czy ośrodek był
    prywatny czy publiczny. Istotą jest motywacja wewnętrzna .
    Jeżeli alkoholik nie jest zmotywowany i nie zależy mu na trzeźwym życiu to nie
    pomoże mu nawet siła wyższa , anioł stróż czy renomowany ośrodek.
    Jeżeli jest zmotywowany to raczej nie ma sensu inwestować w renomowane prywatne
    ośrodki powinna mu pomoc poradnia odwykowa lub AA (lub jedno i drugie)- jeżeli
    samotne próby wyjscia z nałogu kończyły się niepowodzeniem.
  • kasia100-3 28.02.09, 09:20
    Witam serdecznie nik33333 .

    Powiedz moja droga ty ten ośrodek szukasz dla siebie?????

  • leczenie_uzaleznien 28.02.09, 08:34
    Opinia to sprawa bardzo subiektywna. Znam przypadki, gdzie "dobrą opinię"
    wystawiają placówkom pacjenci, którzy w trakcie terapii dobrze się bawili,
    zamiast pracować. I poniekąd piszą uczciwie, no bo przecież im było dobrze,
    lepiej niż myśleli - a że efektów nie ma...
    Zachęcam raczej do opisywania deficytów i eliminowania w ten sposób
    niesolidnych, nieprofesjonalnych placówek. Na rynku prywatnego lecznictwa
    odwykowego panuje niesamowity bałagan, nie ma nad nim żadnego nadzoru, a
    zarabiania na nieszczęściu kusi. Dlatego sprawdzajmy raczej obiektywne czynniki
    - standard, warunki do leczenia, kompleksowość opieki, liczbę personelu,
    KWALIFIKACJE !!! Oraz to, czy kadra ośrodków poddaje się superwizji, czyli czy
    konsultuje swoja pracę z superwizorami z zewnątrz. Leczenie uzależnień
    prywatnie, to duży wydatek - ale i szansa na rzetelne leczenie w godnych
    warunkach. Myślę więc, że warto poświęcić trochę czasu i energii na sprawdzenie
    ośrodka, być może osobistą wizytę, konsultację wstępne itd. Boimy się czasem
    pytać o jakość usługi, jaką się nam oferuje, o wykształcenie kadry, o programy
    leczenia, o ich zgodność ze standardami - a szkoda.... Polecam niniejszym uwadze
    Czytelników ofertę Kliniki VersusMed. Treściwa witryna internetowa i możliwość
    odbycia nieodpłatnej sesji konsultacyjnej, w trakcie której wszystkie drzwi
    Kliniki pozostają otwarte i uzyskać można odpowiedź na każde pytanie - z
    dostępem do dokumentów potwierdzających kwalifikacje kadry włącznie. Nie płaćmy
    za kota w worku, tym bardziej, że stawka jest wysoka i nie tylko o pieniądzach
    tu mówię.
  • trepxe 06.03.11, 21:39
    Niby jakiej Kliniki byłem na stronie i widziałem ośrodek agroturystyczny, sprawdziłem też w rejestrze ZOZ nie istnieje. I tu leży cały problem kliku nieskromnych terapeutów uważa, ze coś potrafi, nie szanuje prawa, oszukuje pacjentów, żeruje na tragedii. Dla zainteresowanych prześlę opinię Ministerstwa Zdrowia i Parpy w sprawie stacjonarnego leczenia uzależnień. Może sie odbywać tylko w Zakładach opieki zdrowotnej spełniających wymogi sanitarne i zatrudniających odpowiednią kadrę. Versusmed do nich nie należy. Przeglądając internet znalazłem tylko dwie prywatne kliniki o należytych standardach to:
    medox.org.pl/
    www.wolmed.pl/page/index.php
    przepraszam jeżeli kogoś pominąłem
    Zalecam odrobinę skromności pozostałym i proszę o kierowanie się kodeksem etycznym oraz prawem, sam bardzo dbam o pozytywne opinie na temat prywatnej służby zdrowia.
  • rozalka47 26.06.11, 23:16
    szukam ośrodka dla syna ,który jak najbardziej chce sie leczyć .Niestety trafił do ośrodka państwowego w Sważynie k/wejherowa uciekł stamtąd, po tym jak okradli go z papierosów i słodyczy ,nikt z terapeutów nie zareagował wręcz przeciwnie powiedzieli mu ,że musi sie z tym pogodzić ,bo jest tu nieodpłatnie, panowała tam atmosfera iście z więzienia ,gdzie prawo ustalają panowie współuzależnieni troszeczkę silniejsi i dłużej tam bytujący,nawet oparło sie o przemoc fizyczną
  • czlowieek 26.06.11, 23:48

    Rozalko... jeśli Twój syn uciekł z terapii, to raczej dlatego, że jeszcze nie jest gotowy na to, by przestać pić. Zmierzenie się z tym problemem jest dla niego za trudne. Jeśli będzie chciał trzeźwieć, to na pewno sam znajdzie dla siebie odpowiedni ośrodek, albo wróci do tego. Nie wierzę, że zrezygnował z terapii dlatego, że ktoś ukradł mu słodycze i papierosy.

    To jest tak, że terapia jest skuteczna, tylko wtedy, kiedy pacjent sam bardzo chce nie pić. Jeśli nacierpiał się już wystarczająco. Jeśli poszedł tam z innego powodu, zanamową bliskich albo pod innym przymusem, to to nie ma żadnego sensu.

    Ośrodki państwowe są zazwyczaj lepsze. Terapeuci, psychiatrzy są zwykle lepiej wykwalifikowani niż w ośrodkach prywatnych, nastawionych na zarabianie raczej. Piszesz, że jest tam dyscyplina. To dobrze. Terapia, to nie są wczasy, wygody są nie potrzebne, a jeśli zdarzyła się przemoc, to trzeba to wyjaśnić po prostu na miejscu.

    Nie rób nic za Twojego syna. To on musi sam. Jest już duży chyba.

    Wybierz się za to lepiej na mityng wspólnoty Al.-anon. Tam spotykają się ludzie, kobiety najczęściej, które znalazły się w sytuacji podobnej do Twojej, i dzielą się między sobą swoim doświadczeniem. Są mądrzejsze niż ja, prosty alkoholik. Dadzą Ci więcej.

    Tu znajdziesz wszystkie potrzebne informacje, adres najbliżej grupy -
    www.al-anon.org.pl/spis.html
    Pozdrawiam Cię serdecznie.
  • aaugustw 27.06.11, 07:30
    czlowieek napisał:
    > Rozalko... jeśli Twój syn uciekł z terapii, to raczej dlatego, że jeszcze nie
    > jest gotowy na to, by przestać pić...
    __________________________________________________.
    Mam wrazenie jakby ten list napisal zupelnie inny czlowiek...! ;-)
    A...
    Ps. Rozalko, nie wierz swemu synowi, ale tez nie miej jemu za zle,
    ze zachowuje sie jeszcze jak dziecko... - Ja mialem 37 lat, kiedy
    wyladowalem na 3-miesiecznej terapii, na ktorej w pierwszym
    miesiacu byl calkowity zakaz kontaktowania sie ze swiatem zewn.
    Spacery tylko w grupie pod przewodnictwem "starszego" stazem
    alkoholika... - Dyscyplina wojskowa... - Szlif na wykladach, nie
    tylko od terapeutow, itd... - Takze myslalem o "ucieczce" stamtad,
    ale ja mialem juz zone i dwojke dzieci, co ja bym im wtedy powiedzial...!?
    Mamusie z kolei wierza we wszystko co im synek powie, tym bardziej
    ze to dziecko samo w to wierzy co mowi...!
  • serdeczny2 27.06.11, 09:13
    Polecam Prywatny Ośrodek Terapii w Janochach. Jest to moim zdaniem w 100% najlepszy ośrodek tego typu. Pozdrawiam i życzę wytrwałości w terapii.
  • czlowieek 27.06.11, 14:29
    serdeczny2 napisał:
    > Polecam Prywatny Ośrodek Terapii w Janochach. Jest to moim zdaniem w 100% najle
    > pszy ośrodek tego typu. Pozdrawiam i życzę wytrwałości w terapii.
    ______________________________________________

    Jeden poleca taki, drugi poleca inny. Różne są powody, różne kryteria oceny. Takie polecenia nie są ani trochę miarodajne. Opinie są różne na każdy temat.

    Pisanie, o którymkolwiek ośrodku, że jest w 100% najlepszy, jest w pewnym sensie nieuczciwe w stosunku do innych, tak samo najlepszych.
  • aaugustw 27.06.11, 20:30
    czlowieek napisał (do niby serdecznego):
    > Pisanie, o którymkolwiek ośrodku, że jest w 100% najlepszy, jest w pewnym sensi
    > e nieuczciwe w stosunku do innych, tak samo najlepszych.
    _________________________________________________.
    Oj czleeku, przynajmnie kazdy od razu wie, ze tu chodzi o
    komercje, a nie pomoc chorym...!
    Jakie wy macie serdeczny, czleeku mniemanie o ludziach... - O sobie...!?
    Ludzie dzis nie durni, a alkoholicy to nadzwyczaj chytre bestie...!
    Taki "serdeczny" moze sobie pisac i pisac... - Wolno mu, skoro
    nie stac go na ogloszenia do gazet, tych papierowych gazet (nie forumowych)...! :-(
    A...
  • serdeczny2 28.06.11, 09:14
    Ludzie ogarnijcie się!! tylko głupie komentarze dajecie. A ja skoro piszę o tym ośrodku że jest najlepszy to znaczy że coś o nim wiem. Znam kadrę tego ośrodka jak również osoby które uważane są za "szarą strefę" przez większość ludzi tzn. sprzątaczki i panie z kuchni. Jest to ośrodek w którym naprawdę leczą i nie okradają nikogo. Alkoholicy którzy kończą terapię i przestają pić są wspaniałymi ludźmi. Znam wiele takich osób! A wy sobie komentujcie.
  • aaugustw 28.06.11, 09:58
    serdeczny2 napisał:
    > Ludzie ogarnijcie się!! tylko głupie komentarze dajecie. A ja skoro piszę o tym
    > ośrodku że jest najlepszy to znaczy że coś o nim wiem...
    ________________________________________________.
    Ach tak... - Glupie komentarze...!?
    A ile znasz jeszcze innych Osrodkow, zeby o tym wypowiadac
    sie w tak autorytarny sposob...!?
    Tylko prosze bez kretynskich i (lub) naiwnych odpowiedzi...!.
    A...
  • serdeczny2 28.06.11, 12:41
    Sam osobiście znam kilka ośrodków które polecę każdemu bez żadnych problemów. Poleciłem ten ponieważ mieszkam w okolicach tego ośrodka i wiem o nim najwięcej. Są jeszcze dobre ośrodki w Warszawie. W Łukowie jest bardzo dobra terapia. Więc nie opisuję tylko jednego ośrodka.
  • czlowieek 28.06.11, 13:10
    serdeczny2 napisał:

    > Poleciłem ten ponieważ mieszkam w okolicach tego ośrodka i wiem o nim najwięcej.
    > Są jeszcze dobre ośrodki w Warszawie. W Łukowie jest bardzo dobra terapia. Wię
    > c nie opisuję tylko jednego ośrodka.
    ______________________________________________________________

    Czyli... jest wiele dobrych ośrodków. A wczoraj napisałeś, że jest tylko jeden najlepszy na 100%.

    Mogą być też różne kryteria oceny, i nie ma powodu, żeby ufać Twoim. Co jednemu się podoba, drugiemu nie musi. Są też różne interesy.

    Ja powstrzymuję się od wyrażania takich opinii.


  • serdeczny2 28.06.11, 19:41
    Bo moim zdaniem ten ośrodek jest najlepszy.. Jak nie umiesz czytać ze zrozumieniem to wróć do szkoły. JA NAPISAŁEM JASNO ŻE TEN OŚRODEK MOIM ZDANIEM JEST NAJLEPSZY W 100 % A INNE KTÓRE WYMIENIŁEM SĄ DOBRE.. Jak już chcesz komuś "przygadać" to najpierw 100 razy przeczytaj i postaraj się zrozumieć tekst napisany przez kogoś DOPIERO POTEM WEŹ SIĘ ZA SWOJE "GŁUPIE" KOMENTARZE.
  • czlowieek 28.06.11, 20:12
    serdeczny2 napisał:

    > Bo moim zdaniem ten ośrodek jest najlepszy.. Jak nie umiesz czytać ze zrozumien
    > iem to wróć do szkoły. JA NAPISAŁEM JASNO ŻE TEN OŚRODEK MOIM ZDANIEM JEST NAJL
    > EPSZY W 100 % A INNE KTÓRE WYMIENIŁEM SĄ DOBRE.. Jak już chcesz komuś "przygada
    > ć" to najpierw 100 razy przeczytaj i postaraj się zrozumieć tekst napisany prze
    > z kogoś DOPIERO POTEM WEŹ SIĘ ZA SWOJE "GŁUPIE" KOMENTARZE.
    ___________________________________

    Niewiele tam skorzystałeś
  • re3737 07.04.09, 15:58
    Witam-broń Boże Nową Przyszłość-ten ośrodek to pomyłka.Prowadzi go
    Pani nie mająca pojęcia o uzależnieniach.Mój brat stracił tam tylko
    kasę i czas.Pomogli mu w ośrodku Tęcza też w Krakowie.Mój brat nie
    pije już pół roku.Najpierw był miesiąc na terapii z zamieszkaniem, a
    teraz chodzi na spotkania grupowe raz w tygodniu i od czasu do czasu
    na terapię indywidualną i jest zadowolony choć czasami mówi,że
    nieraz ma ochotę tym wszystkim rzucić to widać efekty,szczerze
    polecam.
  • jedyny_tom51 07.04.09, 19:33
    Polecane z opinii dobrych od innych to też Olcha w warszawie, Ośrodek Polana w
    Warszawie, Ośrodek Wiosenna w Krakowie. A tak zastanawia mnie tez dlaczego
    Prywatne Osrodki maja złe notowania. Znam mnóstwo państwowych miejsc w których
    robi sie rzeczy z dobrą terapią nie mające nic wspólnego. Prywatnych oczywiście
    też kilka ale chyba podział leży gdzie indziej : nie prywatne- panstwowe tylko
    dobre - złe, profesjonalne - chałupnicze. I pewnie warto polecać takie zarówno
    prywatne jak i państwowe które są po prostu dobre czyli ludzie tam pracujący są
    profesjonalistami i dbają o to aby pomoc była jak najbardziej skuteczna. I
    wydaje mi się ważne aby wśród nich byli też tacy, którzy sobie dobrze radzą ze
    swoim uzależnieniem ( trzeźwiejacy alkoholicy). To co dawało dawniej dużą
    skuteczność to połączenie dobrej psychoterapii z własnym doświadczeniami. Sam
    jestem "absolwentem" ośrodka w którym zespół stanowili psycholodzy i
    trzeźwiejący alkoholicy wyszkoleni w profesjonalnym pomaganiu. Dalo to ekstra
    efekt: widziałem ,że to działa ale i poznawałem wiele rzeczy dzięki którym
    mogłem sobie zacząć dobrze radzić z życiem bez alkoholu i leków. Od kilkunastu
    lat żyje trzeźwo dzięki temu. Teraz widzę że często odchodzi się od zatrudniania
    osób trzeźwiejących, często pracują osoby mające problemy z róznymi uzywkami (
    szczególnie młode prosto po studiach). Nie wróży to dobrze. A z drugiej strony
    słychać o prywatnych ośrodkach w których znów jest przegięcie w drugą stronę -
    wystarczy własne niepicie aby brać sie za leczenie. To tak jak z odwieczną
    dyskusją i głupią kłótnią co lepsze AA czy terapia. Myślę, że najlepsze jest
    dobre połączenie jednego i drugiego. Pozdrawiam
  • metrus6 08.01.10, 11:50
    Mam dobry przegląd w sprawie ośrodków prywatnych, poszukiwałem
    pomocy dla żony. Moje zdanie jest jednoznaczne KONINKI! Byłem z zoną
    w kilku ośrodkach najpierw na konsultacjach np. Janochy czy Nowa
    Przyszłość. Zdecydowanie najbardziej przekonywująco i fachowo
    podeszli w łaśnie w Koninkach, tam jest szef terapeutów z
    niesamowitym doświadczeniem, jest naprawde dobry. Od 1,5 roku moja
    żona jest trzeźwa. nadal z nimi utrzymuje kontakt i jeździ na
    warsztaty które oni tam organizują. To czym mnie zaskoczyli to tym
    że w trakcie pobytu mijej żony ja i moje dzieci mieliśmy również
    zajęcia dla rodzin.
  • darekwolf 08.01.10, 11:56
    a ile kosztuja takie zajęcia dla Ciebie i rodziny? skoro nie
    potrafisz sam sobie ich wymyslic?
  • darekwolf 08.01.10, 12:25
    metrus6 napisał:

    > Mam dobry przegląd w sprawie ośrodków prywatnych, poszukiwałem
    > pomocy dla żony. Moje zdanie jest jednoznaczne KONINKI! Byłem z
    zoną
    > w kilku ośrodkach najpierw na konsultacjach np. Janochy czy Nowa
    > Przyszłość. Zdecydowanie najbardziej przekonywująco i fachowo
    > podeszli w łaśnie w Koninkach, tam jest szef terapeutów z
    > niesamowitym doświadczeniem, jest naprawde dobry. Od 1,5 roku moja
    > żona jest trzeźwa. nadal z nimi utrzymuje kontakt i jeździ na
    > warsztaty które oni tam organizują. To czym mnie zaskoczyli to tym
    > że w trakcie pobytu mijej żony ja i moje dzieci mieliśmy również
    > zajęcia dla rodzin.


    na jakiej podtawie sadziz ,ze to jest dobre?
    ..............nie mam nam ysli oczywiciesubiektywnych odczuc.
    podaj konkret
  • aaugustw 08.01.10, 12:41
    darekwolf napisał (do metrus6):
    > na jakiej podtawie sadziz ,ze to jest dobre?
    > podaj konkret
    _____________________________.
    Bo jemu pomoglo - logiczne...!
    A...
  • czarnakarta 19.07.17, 15:20
    Jezeli ktoś szuka czegoś w okolicy Krakowa, to kojarzę nowy dzień nowy-dzien.pl bo to niedaleko mnie
    Innych nie znam, ale może ten komuś się przyda?
  • rushmoore 13.04.09, 12:56
    z alkoholizmu, bo to choroba nieuleczalna. Owszem - można ją zaleczyć, ale 80%
    skuteczności to marzenia, 10% kilkuletniej abstynencji to byłby sukces, a realia
    wyglądają bardziej na 5-6%.
    --
    .................
    myśli własne (ale ciasne): rushmoore.blox.pl/html
  • marcinus1974 07.08.09, 17:15
    Witam mam za sobą dłuższy okres nie picia ma 35 lat JESTEM OBECNIE W
    HOLANDII powiem że tszeba wieżyć w to co się chce osiągnąć bo
    zaprzestanie picia jest to wielkie wyzwanie dla samego siebie jeśli
    ktoś ma więcej pytań zapraszam na gg3672368 lub na skeypa marcin-
    prus zapraszam MI SIĘ UDAŁO I TOBIE JEST TO DANE...
  • aaugustw 07.08.09, 17:27
    marcinus1974 napisał:
    > Witam mam za sobą dłuższy okres nie picia ma 35 lat JESTEM OBECNIE
    W HOLANDII powiem że tszeba wieżyć w to co się chce osiągnąć bo
    > zaprzestanie picia jest to wielkie wyzwanie dla samego siebie
    jeśli ktoś ma więcej pytań zapraszam na gg3672368 lub na skeypa
    marcin-prus zapraszam MI SIĘ UDAŁO I TOBIE JEST TO DANE...
    _____________________________________________________.
    Chcesz powiedziec, ze mozesz prywatnie pomoc wyjsc z tej choroby...!?
    A...
  • darekwolf 25.11.09, 14:48
    od zagrozenia zycia sa detoxy.........i można tam trafic nawalonym
    jak stodola.tam gdzie mieszkalem do niedawna. niedaleko byl szpital
    psych. wwozili tam kilka razy w tygodniu na sygnale , na detox
    roznych deliriantow często w towarzystwie policji.
    bo jak sie taki deliriant zamota........to trudno by go bylo,
    uspokoic w prywatnym osrodku. jeszcze by wtarsaszyl nabliwych
    pacjentow, lub zdemolowal mebelki........o hafcie na sciane nie
    wspomne.
    nie ,zebym byl przeciwnikiem prywatnych osrodkow....podobnie nie
    jestem przeciwnikiem prywatnych stomatollogow.
    ale bez 4 zebów da się żyć.........bez mózgu i wątroby nie bardzo.
  • glop9 08.01.10, 22:29
    Jeżeli chodzi o ośrodki NZOZ to polecam OTO IPiN w Warszawie ul
    Sobieskiego 9. Prywatnie alkoholizm

    można całkiem przyzwoicie i skutecznie leczyć w ośrodku REHAB pod
    Białymstokiem. Pozdrawiam.
  • yuraathor 09.01.10, 12:01
    Glopcio ile masz z tego zamieszczania tutaj reklam???
    >Najlepszy będzie prywatny
    kiedy to będzie?? w czym najlepszy??? wygodne łóżka mają??
  • wicia75 18.01.10, 10:27
    Witam
    Ja osobiście polecam ten ośrodek
    Leczenie Alkoholizmu.
    Nie piję już od dłuższego czasu.Ale samo
    nie picie to nie wszystko.Dzięki odbytej tam terapii,otrzymaniu
    planu zdrowienia po wyjściu z ośrodka,zaleceń dla zdrowiejących
    alkoholików i co najważniejsze wdrożeniu tego w życie w końcu
    zacząłem zmieniać siebie,dojrzewać emocjonalnie,radzić sobie w życiu
    bez alkoholu.Cały czas mam kontakt z terapeutą(telefoniczny,mailowy).
    Są organizowane warsztaty co pół roku dla absolwentów niepijących
    już.Dowiedziałem się tam co to jest AA,jak to działa,chodziliśmy 5
    razy w tygodniu na różne mityngi w okolicy.Do dzisiaj chodzę na
    mityngi u siebie w Gdańsku.Od miesiąca już prowadzę mityngi.
    Pamiętaj sama terapia w ośrodku nikogo nie wyleczy.To my sami musimy
    się zmienić.Na terapii mają nam w tym pomóc.Jeżeli wyszedłbym z
    terapii i nic dalej nie robił z zaleceń teraputy to bym zapił(tak
    zrobiłem po pierwszej terapii),poczułem że już sam sobię poradzę,nie
    potrzebuję już pomocy od nikogo.Niestety lub stety zacząłem pić
    dalej.Trzeba mieć kontakt z innymi trzeżwiejącymi osobami.Nie ma
    drogi na skróty w tej chorobie.
    Naprawdę polecam Ci ten ośrodek.
  • alkoholik1 01.02.10, 19:24
    Podaje namiar z pełna odpowiedzialnościa!~Bylerm na kilku odwykach...trafiłem w
    końcu do Małgosi(poleciła mi koleżanka). Terapia, jej dom, domowa atmosfera, ONA
    sama...NIESAMOWITA KOBIETA_!!!!,SPOD JEJ SKRZYDEŁ WYSZŁO JUZ PAREDZIESIAT OSÓB.
    kONTAKT Z NIĄ SAMA I JEJ PACJENTAMI JEST NA JEJ STRONIE
    www.przystanektrzezwosc.pl SĄ TEZ OPINIE PACJENTOW!, jej namiar! Polecam.
    dzis jestem trzezwy drugi rok!!!!!
  • aaugustw 06.02.10, 11:11
    alkoholik1 napisał:
    > Podaje namiar z pełna odpowiedzialnościa!~Bylerm na kilku
    odwykach...trafiłem w końcu do Małgosi(poleciła mi koleżanka).
    Terapia, jej dom, domowa atmosfera, ONA sama...NIESAMOWITA
    KOBIETA_!!!!,SPOD JEJ SKRZYDEŁ WYSZŁO JUZ PAREDZIESIAT OSÓB.
    > kONTAKT Z NIĄ SAMA I JEJ PACJENTAMI JEST NA JEJ STRONIE
    > www.przystanektrzezwosc.pl SĄ TEZ OPINIE PACJENTOW!, jej namiar!
    Polecam. dzis jestem trzezwy drugi rok!!!!!
    ______________________________________________________.
    Nie klam zes trzezwy... - Trzezwi zachowuja sie inaczej...!
    Do tej pory byles tylko abstynentem... - Co ty robisz teraz,
    po tej nasiadowce w domo M.O. ?
    (nabijasz jej kase swymi reklamami...!? - Jestes jej
    wspolnikiem...!?)
    A...
  • re3737 12.02.10, 09:19
    Dziwne-niejaka Małgosia funduje sobie bezpłatną reklamę.Ośrodek
    istnieje niecały miesiąc (koniec stycznia 2010)i już tylu
    wyleczonych?Ciekawe czy Małgosia przeszła terapię własną (po terapii
    uzależnienia) i czy ma superwizora swojej pracy?
  • kiras2 12.02.10, 12:22
    Niejaka Małgosia pracowała i pracuje w wielu ośrodkach leczenia
    uzależnień.W istocie posiada na swym koncie spore sucesy.
  • aaugustw 12.02.10, 12:46
    kiras2 napisał:
    > Niejaka Małgosia pracowała i pracuje w wielu ośrodkach leczenia
    > uzależnień.W istocie posiada na swym koncie spore sucesy.
    ________________________________________________________.
    A ja myslalem, ze ci dobrzy siedza tylko w jednym zakladzie...!?
    A...
    Ps. W swoim zyciu zaliczylem ok. 20 firm, zakladow, instytucji,
    etc... - Ale ja wtedy pilem... Na swoja obrone mam to, ze w tym
    bylo ok. 5 reorganizacji...! ;-)
  • jakimow 06.02.10, 10:07
    Podajcie ceny w tych ośrodkach oraz ich rzeczywistą skuteczność
    (80% to śmiech). A co z tymi co nie mają kasy??????.Wunalazki i
    kanał?????????????
  • kipur 02.03.10, 10:36
    Jakiś czas temu chwaliłem się iż żona moja poszła się leczyć do
    państwoego ośrodka .Pytałem również co zrobić aby nie wróciła po
    klku dniach.Niestety wróciła po trzech tygodniach w połowie
    terapii. Mało tego .Wyszła z ośrodka z koleżanką z którą dzieliła
    tam pokój. Oczywiście obie uczciły wyjście i obie spędziły noc w
    izbie wytrzeźwień .Co robić dalej?
  • aaugustw 02.03.10, 11:10
    kipur napisał:
    > ... Co robić dalej?
    _____________________________________________.
    Twoj przypadek bardzo mi przypomina jednego ze
    znajomych, ktorego poznalem na Mityngach otwartych AA...
    Jego zona tez poszla na terapie, z ktorej uciekla (z facetem).
    Facet ten dzis juz nie zyje. Ona pije dalej...
    Co on robi...!?
    Zajal sie wszystkim, z wyjatkiem jej...!
    Zajal sie soba. Chodzi regularnie na Mityngi Al-Anonu.
    Zajmuje sie dziecmi. Dba o ich wychowanie. Dba o "czysty" dom.
    Ma juz rozwod. Jej dzieci odebrano...
    On w oczach sie zmienia... - Staje sie innym, lepszym, wyzwolonym
    i prawie juz zadowolonym czlowiekiem...
    A...
  • lemontrps 09.03.10, 18:40
    Osobiście polecam ośrodek w Krakowie: Terapie Tu i Teraz, po wielokrotnych
    próbach w kilku ośrodka byłam już zdesperowana, mąż powracał i powracał
    codzienny koszmar. Tym razem było inaczej. Dzięki W., który prowadzi ośrodek
    nasze życie uległo diametralnej zmianie. Ostanio świętowaliśmy 1 roczek!!
    Trzeźwości!!Oby jeszcze 100 taki lat! Dziękuję Terapii Tu i Teraz!
  • aaugustw 09.03.10, 18:51
    lemontrps napisała:
    > Osobiście polecam ośrodek w Krakowie: Terapie Tu i Teraz, po
    wielokrotnych próbach w kilku ośrodka byłam już zdesperowana, mąż
    powracał i powracał codzienny koszmar. Tym razem było inaczej.
    Dzięki W., który prowadzi ośrodek nasze życie uległo diametralnej
    zmianie. Ostanio świętowaliśmy 1 roczek!! Trzeźwości!!Oby jeszcze
    100 taki lat! Dziękuję Terapii Tu i Teraz!
    _________________________________________________________.
    To bylo przed rokiem, a co potem robiliscie ze soba przez
    ten rok, aby trzeźwiec...!?
    A...
  • aaugustw 10.03.10, 12:10
    aaugustw napisał:

    > lemontrps napisała:
    > > Osobiście polecam ośrodek w Krakowie: Terapie Tu i Teraz, po
    > wielokrotnych próbach w kilku ośrodka byłam już zdesperowana, mąż
    > powracał i powracał codzienny koszmar. Tym razem było inaczej.
    > Dzięki W., który prowadzi ośrodek nasze życie uległo diametralnej
    > zmianie. Ostanio świętowaliśmy 1 roczek!! Trzeźwości!!Oby jeszcze
    > 100 taki lat! Dziękuję Terapii Tu i Teraz!
    ___________________________________________________________.
    > To bylo przed rokiem, a co potem robiliscie ze soba przez
    > ten rok, aby trzeźwiec...!?
    > A...
    ===========================================================.
    Mysle, ze rozumiem ten Twoj brak odpowiedzi na moje pytanie.
    Bo albo wpisalas nam sie tutaj, aby zareklamowac sobie ten Osrodek,
    albo napisalas nam tu swoja prawde i zyjecie jeszcze energia tego
    minionego przed rokiem okresu "miesiaca miodowego"...(!?).
    Dlaczego to pisze..!?
    Chcialbym Cie uczulic w tej Twojej obecnej euforii na ew. zastoj w
    rozwoju duchowym... - Po mojej (pierwszej) terapii, myslalem tez ze
    trzymam "Pana Boga za nogi", jak mowia niektorzy... - Nie chodzilem
    na Mityngi AA. Po ponad 5,5 roku zapilem znowu i wyladowalem w
    szpitalu na odtruciu...
    Dzis uczeszczam na Mityngi AA i nie pije juz kilkanascie lat...!
    A...
  • stokrotka_beauty 07.02.10, 14:23
    www.janochy.pl/uzaleznienie.html
    moj brat wlasnie stamtad wrocil. k.... jak ja sie boje tego jego powrotu, ale mu
    nie mowie.
  • aaugustw 07.02.10, 16:37
    stokrotka_beauty napisała:
    > moj brat wlasnie stamtad wrocil. k.... jak ja sie boje tego jego
    powrotu, ale mu nie mowie.
    _________________________.
    Czego sie obawiasz...!?
    A...
  • stokrotka_beauty 08.02.10, 08:35
    czego sie obawiam?? tego jak z nim rozmawiac, czy wogóle rozmawiać o tym, czy
    nie? korci mnie zeby zapytac jak tam było, ale może nie bedzie chciał mowic??
    narazie wiem, ze zadzwoni dzis do terapeuty zeby sie umówić i że ma zamiar
    chodzic na AA.
  • aaugustw 08.02.10, 10:50
    stokrotka_beauty napisała:
    > czego sie obawiam?? tego jak z nim rozmawiac, czy wogóle rozmawiać
    o tym, czy nie? korci mnie zeby zapytac jak tam było, ale może nie
    bedzie chciał mowic??
    > narazie wiem, ze zadzwoni dzis do terapeuty zeby sie umówić i że
    ma zamiar chodzic na AA.
    _______________________________________________.
    Stokrotko droga, nie traktuj go jak zadżumionego.
    Twoj braciszek, jezeli nie wypije jest zupelnie
    normalnym czlowiekiem i tak go traktuj... - Wiem,
    ze i Ty musisz sie teraz tej "normalnosci" takze
    uczyc, ale wiedz ze i on nie zna jej dobrze, wiec
    badz naturalna i nie koncentruj swych rozmow tylko
    na temat alkoholu i terapii...
    A...
    Ps. Z tym AA to b. dobry pomysl...!
    (moze i Ty poszlabys na Mityng "otwarty"...!?)
  • jasiulek61 08.02.10, 12:05
    Wiajcie!dawno nie pisałam.Mój syn jest na terapii w prywatnym
    ośrodku 2 tyg.Boję się o niego co będzie po powrocietym
    bardziej ,że nie miał normalnego domu- mieszka z teściami i bardzo
    infantylną żoną.Wiem ,że on sam musi podejmować decyzję i nauczyć
    się trzeżwego życia.Nie tracę nadzieii.Mieszkam daleko od
    niego.Mamy kontakt telefoniczny.Sam zdecydował o leczeniu i sam to
    leczenie sfinansuje.Nie wiem za bardzo o czym mam z nim
    rozmawiać.Wspieram Go i proszę Boga o siłe dla Niego i dla
    nas.Pozdrawiam
  • aaugustw 08.02.10, 13:50
    jasiulek61 napisała:
    > ... Mój syn jest na terapii....
    > Boję się o niego co będzie po powrocie tym
    > bardziej ,że nie miał normalnego domu- mieszka z teściami i bardzo
    > infantylną żoną.Wiem ,że on sam musi podejmować decyzję i nauczyć
    > się trzeżwego życia.Nie tracę nadzieii.Mieszkam daleko od
    > niego.Mamy kontakt telefoniczny.Sam zdecydował o leczeniu i sam to
    > leczenie sfinansuje.Nie wiem za bardzo o czym mam z nim
    > rozmawiać...
    ________________________________________________________.
    Witaj Jasiulek, wczuwam sie w Twoja sytuacje domowa i uwazam,
    ze zamiast slow; "Nie wiem za bardzo o czym mam z nim rozmawiać..."
    bardziej by tu pasowaly slowa; "Nie wiem od czego mam zaczac z nim
    rozmowe, tyle spraw nie zalatwionych lezy miedzy nami...!".
    Jasiulek, powiem Ci jedno, jezeli on trafil na dobrych terapeutow,
    to bedzie mial podobne do Twoich watpliwosci...!
    Sprobujcie sie po wszystkim spotkac i porozmawiac ze soba we gronie
    rodzinnym...
    Co sie stalo juz sie nie odstanie, ale jeszcze dzisiaj (jak
    powiedzial kard. Wyszynski) mozecie rozpoczac zycie od nowa...
    A...
    Ps. Nie pokazuj palcem na infantylnosc jego zony, bo wtedy trzy z
    tych pozostalych czterech pokazuja tego, ktory sie do tego mocno
    przyczynil...! - Pamietaj: Tu nie ma winnych...!
  • stokrotka_beauty 11.02.10, 07:53

    > Stokrotko droga, nie traktuj go jak zadżumionego.
    > Twoj braciszek, jezeli nie wypije jest zupelnie
    > normalnym czlowiekiem i tak go traktuj... - Wiem,
    > ze i Ty musisz sie teraz tej "normalnosci" takze
    > uczyc, ale wiedz ze i on nie zna jej dobrze, wiec
    > badz naturalna i nie koncentruj swych rozmow tylko
    > na temat alkoholu i terapii...
    > A...
    > Ps. Z tym AA to b. dobry pomysl...!
    > (moze i Ty poszlabys na Mityng "otwarty"...!?)
    :) mam zamiar chodzic na mitingi otwarte. brat moj wczoraj oznajmil, ze jedzie
    spotkac się z kolezanką z ośrodka. jadą na weekend gdzieś. nie wiem czy mam sie
    z tego cieszyć czy nie. chodzi o to, czy on czegos nie kombinuje.
  • aaugustw 11.02.10, 11:55
    stokrotka_beauty napisała:
    > :) mam zamiar chodzic na mitingi otwarte. brat moj wczoraj
    oznajmil, ze jedzie spotkac się z kolezanką z ośrodka. jadą na
    weekend gdzieś. nie wiem czy mam sie z tego cieszyć czy nie. chodzi
    o to, czy on czegos nie kombinuje.
    __________________________________________.
    Stokrotko, pozwol mi prosze zasugerowac cos
    jeszcze... - Po przeczytaniu powyzszych slow
    pomyslalem, ze Tobie dobrze zrobilyby Mityngi
    Al-Anonu, (DDA...!?), anizeli AA...
    A...
  • stokrotka_beauty 12.02.10, 00:39
    august ja sie tam nie wzbraniam ani przed aa, ani przed dda. bede odczuwala
    potrzebe, to pojde. narazie poprostu trudno mi zrozumiec zaistniala sytuacje:).
    pozdrawiam.
  • aaugustw 12.02.10, 08:12
    stokrotka_beauty napisała:
    > august ja sie tam nie wzbraniam ani przed aa, ani przed dda. bede
    odczuwala potrzebe, to pojde. narazie poprostu trudno mi zrozumiec
    zaistniala sytuacje:).
    ____________________________________________________________.
    Na pewno nie masz tu na uwadze pojecia; "odczuwania potrzeby",
    tak jak sie to rozumiec powinno, lecz z pewnoscia Ty masz na
    mysli; "odczucie przelamania lenistwa"...!
    No bo czymze byly te wszystkie dotychczasowe slowa...!?
    Nie byly one krzykiem Twojej duszy wolajacej o pomoc...?
    Sama piszesz na koniec, (cyt.; "narazie poprostu trudno mi
    zrozumiec zaistniala sytuacje:)." - i smiejesz sie. Smiechu
    tego nie bede komentowal, mam zbyt duzy szacunek dla DDA...!
    A...
  • kipur 08.02.10, 17:38
    Dzisiaj była żona poszła na terapię nie do prywatnego ale jak to
    zwykło sie mówić państwoego ośrodka i wszyscy są szczęśliwi.
    Zastanawiam się jak długo , ponieważ wiele razy wcześniej wrwacała
    po kilku dniach bo przecież pić się chce.Co zrobić aby nie wracała
    po kilku dniach i chciała się leczyć???????
  • stokrotka_beauty 11.02.10, 08:01
    kipur napisał:

    > Dzisiaj była żona poszła na terapię nie do prywatnego ale jak to
    > zwykło sie mówić państwoego ośrodka i wszyscy są szczęśliwi.
    > Zastanawiam się jak długo , ponieważ wiele razy wcześniej wrwacała
    > po kilku dniach bo przecież pić się chce.Co zrobić aby nie wracała
    > po kilku dniach i chciała się leczyć???????
    przykro mi, ale ona sama musi chciec sie leczyc.
  • jasiulek61 13.02.10, 15:19
    [Czy ktoś z Państwa był w Ośrodku Wiosenna w Krakowie.Jeżeli tak to
    jaka ma opinię ten Ośrodek.Pozdrawiam
  • robertzwolinski1 15.02.10, 12:33
    KLINIKA LECZENIA ALKOHOLIZMU NA MAZURACH.
    (super warunki basen,boisko do tenisa,konie...)
    RUDA-DWÓR
    13-304 RADOMNO
    www.klinika-ruda.com.pl
  • aaugustw 15.02.10, 13:22
    robertzwolinski1 napisał:
    > KLINIKA LECZENIA ALKOHOLIZMU NA MAZURACH.
    > (super warunki basen,boisko do tenisa,konie...)
    _________________________________________.
    A te konie jak sie uzaleznily od alkoholizmu...!?
    A...
  • malwina_wawa 15.09.11, 11:49
    ja najlepiej czułam się w ośrodku polanie. poleciła mi to miejsce moja znajoma. cieszyłam się, bo mieszkam blisko, więc nie musiałam poświęcać godzin na sam dojazd do kliniki. znalazłam tam miłych ludzi, z problemami takimi jak moje. teraz jestem w trakcie terapii, czuję się już znacznie lepiej. dodatkowo chodzę jeszcze regularnie na mityngi. jest coraz lepiej.
  • aaugustw 15.09.11, 14:10
    malwina_wawa napisała:
    > ... teraz jestem w trakcie terapii, czuję się już znacznie lepiej. dodatkowo
    chodzę jeszcze regularnie na mityngi. jest coraz lepiej.
    __________________________________________.
    Tak trzymaj Malwina a wszystko bedzie dobrze...!
    A...
  • marian_wielecki 29.09.11, 11:00
    Witam wszystkich:)

    ja znalazłem pomoc w warszawskim ośrodku Polana. Jestem właśnie po pierwszym programie terapii. Cieszę, się, że zdobyłem się na odwagę i zwróciłem po pomoc do specjalistów. Jednocześnie mam świadomość, że muszę nad sobą dalej intensywnie pracować...
    Zapisałem się na kolejny etap terapii, który przewrotnie nazywa się "grupą absolwentów". Dla wszystkich szukających pomocy załączam link:

    www.osrodekpolana.pl/aktualnosci-33-grupa-dla-osob-po-podstawowym-programie-terapii-uzaleznien.html
  • aaugustw 29.09.11, 11:15
    marian_wielecki napisał:
    > ja znalazłem pomoc w ... - Cieszę, się, że zdobyłem się na odwagę i zwróciłem po pomoc do specjalistów....
    ___________________________________________________________________.
    To sie ciesz tym co tobie pomoglo, a nie reklamuj... - Innym moze to zaszkodzic...!
    A...
  • jasiulek61 21.02.10, 18:27
    Witam! Obróciłam z Gorzowa do Krakowa i zpowrotem w ciągu 24
    godz.Musiałam zobaczyc się z synem, który kończy terapię. Jest to
    inny człowiek, choć to początek drogi.Mam nadzieję.Dzisiaj dzwonił
    do niego kolega i on otwarcie powiedział mu o swoim uzależnieniu,
    leczeniu, że sam podjal decyzje i sam sfinansował i zrobi to dla
    siebie.Jestem dobrej myśli, choć zdaję sobie sprawę, że to począek
    drogi.Teraz żję nadziejąPozdrawiam
  • aaugustw 02.03.10, 11:03
    jasiulek61 napisała:
    > Witam! Obróciłam z Gorzowa do Krakowa i zpowrotem w ciągu 24
    > godz.Musiałam zobaczyc się z synem,
    który kończy terapię. Jest to > inny człowiek...
    ___________________________________________.
    Co za zbieg okolicznosci... - Wlasnie rezerwuje
    pokoj w hotelu w Krakowie na sierpien, gdyz 21-22.08.2010
    obchodzone tam bedzie 25 lat powstania AA...
    Mam tam bliskich memu sercu znajomych przyjaciol AA,
    wiec wybieram sie tam, aby wraz z nimi swietowac to
    wydarzenie w hali sportowej na Osrodku AWF...
    A...
  • jasiulek61 02.03.10, 15:37
    Dobrze wiedzieć. Chętnie bym wzieła udział w uroczystościach ale
    urlop mam w lipcu, ale jeszcze zobaczę.Mam nadzieję ,że synbędzie
    trzeżwy do tego czasu- ma chodzić na mitingito może On tam
    będzie.Bardzo bym chciała.Pozdrawiam
  • aaugustw 02.03.10, 20:06
    jasiulek61 napisała:
    > Dobrze wiedzieć. Chętnie bym wzieła udział w uroczystościach ale
    > urlop mam w lipcu...
    __________________________________.
    Pracujesz w soboty i niedziele...!?
    A...
  • jasiulek61 04.03.10, 09:36
    Tak,.Jestem pielęgniarką i pracuje w systemie 12-to godzinnym.Ale
    jak się bardzo chce.....Pozdrawiam
  • aaugustw 04.03.10, 19:52
    jasiulek61 napisała:
    > Tak,.Jestem pielęgniarką i pracuje w systemie 12-to godzinnym.Ale
    > jak się bardzo chce.....Pozdrawiam
    ____________________________________________________________.
    Z mojego doswiadczenia wiem, ze warto cos takiego przezyc...!
    Pozdrawiam: A...
  • wojtek.gg 04.05.10, 15:19
    Z tego co słyszałem dobrą opinią cieszy się klinika VersusMed z Wisły. Jeden mój
    dalszy znajomy się tam leczył i jak na razie żyje w abstynencji już prawie rok.
    Oby tak dalej...
    leczenie odwykowe
  • wicia75 07.05.10, 23:44
    Ja mogę osobiście polecić ośrodek rehab.
    Trzeżwieję 4 rok.01.05. miałem rocznicę trzeżwości.
    Właśnie jestem na wsrsztatach dla absolwentów ośrodka, które
    odbywają się co 4 miesiące 6-7 dni.Super sprawa.Polecam tutaj
    Leczenie Alkoholizmu
  • kikika222 21.06.10, 12:45
    Ja polecam Ośrodek Dromader w Piasecznie koło Warszawy. Gdy tam trafilam,
    ostatecznie pozegnałam się z piciem- trzezwieje od 3 lat. A wcześniej to byla
    jedna wielka tułaczka od osrodka do osrodka
  • alkoholik1 08.07.10, 23:35
    501 272 834
  • 1kendry 09.07.10, 09:29
    Baza prywatnych klinik:
    kliniki leczenia
    uzależnień


    Sporo ich tu jest także jest w czym wybierać!


    nik3333333 napisała:

    > Witam
    > Mam pytanie może ktoś z Państwa zna ośrodki leczenia uzależnień,
    > które cieszą się dobrą opinią. Wiadomo, przy leczeniu należy
    podejść
    > do każdego pacjenta indywidualnie, ale bardzo dużo ludzi wychodzi
    w
    > tej choroby. I tak jak z opinii klientów wynika, że "Bosh to firma
    > produkująca dobry sprzęt" to są napewno ośrodki, które leczą może
    > nie 100%, ale przynajmniej 80% swoich podopiecznych.
    > Z góry dziękuję za odpowiedź.
    >
    > Pozdrawiam
  • marian198 15.01.11, 15:10
    Polecam ośrodek w Świątnikach Górnych Attente. Wyszedłem z tego ośrodka miesiąc temu, nie piję juz 76 dni a piłem wcześniej 40 lat. To była moja najlepsza decyzja. Polecam ;-)
  • pannamigotk 19.01.11, 08:04
    Do marian:
    liczenie dni nie jest najlepszym dowodem na wyjście z choroby; to raczej dowód jej istnienia - nazywa sie to koncentracja wokol picia. Najgorsze w tym watku jest to, ze trudno tu znaleźc rzetelne informacje dotyczace prywatnych osrodkow. Reklama goni reklamę....
  • marian198 22.01.11, 15:36
    do pannamigotka:
    widzę że zorientowana jesteś w temacie...jasne że byłaby to koncentracja życia wokół picia lecz istotny w tym jest czynnik mojego przekazu...co do braku rzetelnych informacji na temat ośrodka to zgodzę się, że reklama goni reklamę...tak jak w życiu...lecz sami dokonujemy wyboru a istotne aby wiedzieć po co tam idziemy....
    pozdrawiam
  • 1kendry 17.03.11, 14:59
    Zbiór klinik leczenia uzależnień:
    Leczenie uzależnień
  • w.m.wiktor 21.03.11, 08:50
    O ośrodkach leczenia stacjonarnego oceny są bardzo różne i trudno polecać - zainteresuj się też formami niestacjonarnymi , np. e-poradami ... np. http:www.minnesota.pl ...
  • serdeczny2 29.05.11, 12:22
    Ludzie WYSTRZEGAJCIE SIĘ OŚRODKA TERAPII UZALEŻNIEŃ W BIAŁOBRZEGU BLIŻSZYM !!! Ostrzegam ze względu na to że wiem co tam się dzieje. Budynku nie odebrał Sanepid, nie było opieki lekarza, żadnej pielęgniarki na detoksie. Odnośnie jedzenia i picia także tragedia. Herbata Saga (badziewie), kawa (syf). Więc nie idźcie tam na terapię.!! Ostatnio małżeństwo nie skończyło terapii !!!!!!!!!!!!! Pozdrawiam
  • klaus86 06.07.11, 00:25
    Witam, polecam prywatną klinikę w Krakowie "Terapie TU I TERAZ"
    Fachowa opieka, świetni terapeuci którzy sprawili że jestem innym człowiekiem, co najważniejsze alkohol już mi nie jest do szczęścia potrzebny. Rok temu ukończyłam terapię a kontakt z terapeutami mam po dzień dzisiejszy. Co tydzień organizowane są na miejscu spotkania absolwentów na których wymieniamy się doświadczeniami z trzeźwego życia.
  • makanaki74 27.07.11, 11:27
    www.lewin-terapia.pl świetna kadra, przystępna cena.
  • aaugustw 27.07.11, 11:42
    makanaki74 napisał:
    > www.lewi...a.pl świetna kadra, przystępna cena.
    _______________________________________________________.
    Zahir, gdzie moderatorzy...!? - Czemu tych reklam nie wywalaja...!?
    To jest zasmiecanie watkow...!
    A...
  • e4ska 28.07.11, 09:35
    To, że w wątku znajdują się pozytywne opinie o takich czy innych ośrodkach - to dobrze. Ludzie pytają o dobre - w czyimś mniemaniu - ośrodki szkolenia dla alkoholików albo ćwierćpijaków... no to dostają odpowiedzi. Przecie ty też mógłbyś zaproponować jakiś znany ci ośrodek szkoleniowy, z dobrą kadra pedagogiczną, zwaną w tym przypadku zespołem terapeutycznym. Nic w tym złego.

    Czemu jednak wycinane są głosy tych, którzy ostrzegają przed jakąś szkółką na niskim poziomie? Czy to cię nie dziwi? I nie martwi? Czy dosłownie każdy ośrodek jest piękny, skuteczny, dobrze prowadzony? chyba dobrze czasem iść na mityng AA, żeby drogą szeptaną dowiedzieć się, jakie obyczaje panują tu i tam, a potem dopiero dokonać wyboru. To tylko można ludziom doradzić.

    Ponieważ nie ma tu miejsca na krytykę, forum jest faktycznie bezwartościowe - brakuje informacji konkretnych, tylko jakieś bijatyki albo odsyłanie do chłamowatych linków. Z jednej strony zamieszcza się artykuły na oficjalnych stronach, z których dowiadujemy się o nadużyciach - nieraz zatrważających - w służbie zdrowia, z drugiej strony, na zapleczu, tępi się bezwzględnie "krytykantów".

    W takiej sytuacji zainteresowanym pozostaje zdanie się na wieści "Jedna baba drugiej babie". Najłatwiej wyrzucić coś "podejrzanego" i mieć święty spokój. Jednego głaskać po główce i naskakiwać, wycinać bzdurne posty, drugiego tępić.

    Degradacja istoty Wolnego Internetu :-(
  • 7zahir 28.07.11, 09:39
    Nie wiesz co się w takiej sytuacji robi?
    Poczytaj regulamin.
    --
    Rzeczy dla których warto żyć
    nie sposób wymyśleć - trzeba je czuć :-)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.