09.06.09, 22:24
Czy ktos słyszał o takim leku ?
Edytor zaawansowany
  • yuraathor 10.06.09, 14:23


    Wyścig z ruletką
    Fortuny przegrywane w kasynach czy na wyścigach mają szansę na ocalenie.
    Naukowcy testują lek dla uzależnionych.

    JOLANTA CHYŁKIEWICZ

    Kiedy silna wola jest za słaba, pomoże pigułka. Naukowcy właśnie testują nowy
    lek na hazard, nalmefen. To silniej działająca pochodna naltreksonu, leku
    stosowanego w leczeniu alkoholizmu. W badaniu pod nadzorem dr Jona E. Granta z
    uniwersytetu w Minneapolis w stanie Minnesota wzięło udział 207 hazardzistów.
    Przez 16 tygodni cześć z nich dostawała jedną tabletkę (25 mg) dziennie. Prawie
    60 proc. pacjentów, którzy zażywali lek, nie miało tak silnego pociągu do gier
    jak na początku terapii. Wyniki są wystarczająco dobre, aby zrobić następny krok
    - uważa dr Grant i planuje kolejną serię badań. Jeśli i ta się powiedzie,
    producent leku może zbić fortunę. Naukowcy z uniwersytetu w Chicago wyliczyli
    bowiem, że w USA jest 2,5 miliona uzależnionych od hazardu. Do tego dochodzi
    jeszcze 15 milionów Amerykanów ze skłonnością do gier, która może przerodzić się
    w uzależnienie.

    - W Polsce nie ma tak dokładnych badań, ale wiadomo, że gra coraz więcej osób. W
    kasynach, domach gier, na wyścigach, także na giełdzie - wymienia dr Tomasz
    Zaleśkiewicz, psycholog z wrocławskiej filii Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej.

    Osobom niezorientowanym mogłoby się wydawać, że najlepszym i najtańszym lekiem
    jest silna wola. Jednak przypadki samowyleczenia z tego nałogu, podobnie jak i z
    innych uzależnień, zdarzają się niezwykle rzadko.

    - Jeśli hazardzista wygrywa w kasynie 10 tysięcy, to efekt jest taki, jakby
    wstrzyknął sobie narkotyk - mówi Tomasz Zaleśkiewicz. Karty, ruletka wyścigi
    konne tak jak alkohol albo kokaina wywołują przyjemność silniejszą od sportowego
    zwycięstwa, dobrego jedzenia czy nawet seksu.

    W powstawaniu uzależnień udział mają m.in. endorfiny, czyli wytwarzane przez
    organizm związki podobne do morfiny, Jedne z nich, enkefaliny, wywołują uczucie
    przyjemności, drugie, dynorfiny, mają działanie przeciwne, studzą emocje. Im
    więcej enkefalin wydziela się w mózgu, tym bardziej czujemy się szczęśliwi i
    radośni. Wygrana u hazardzisty podobnie jak alkohol wywołuje wydzielanie
    hormonów przyjemności.

    - Zahamowanie ich działania poprzez blokadę receptorów opiatowych w mózgowych
    ośrodkach nagrody to właśnie zadanie dla pigułki nalmefenu - mówi prof. Ryszard
    Przewłocki z Zakładu Neurofarmakologii Molekularnej PAN w Krakowie.

    Nowy lek nie tylko pomaga zwalczać skłonność do hazardu, ale także prawie
    trzykrotnie zmniejsza ryzyko nawrotu choroby - wykazały badania. To ważne,
    biorąc pod uwagę, że po terapii psychologicznej, która jest obecnie jedynym
    stosowanym sposobem leczenia hazardzistów, około jednej trzeciej pacjentów wraca
    do dawnego trybu życia. Mimo to wielu lekarzy zajmujących się leczeniem
    uzależnień nie wierzy w cudowne działanie pigułki. Ich zdaniem jedynie
    psychoterapia może przebudować osobowość i nauczyć człowieka czerpania
    przyjemności z innych źródeł niż gry czy wyścigi. Nie da się jednak ukryć, że
    terapia jest wyjątkowo trudna i długotrwała.

    - Lek może zwiększać szansę na sukces w walce z nałogiem, jeśli będzie stosowany
    równocześnie z terapią psychologiczną - uważa prof Przewłocki. Pigułka osłabia
    chęć do gry, ale działa tylko w czasie jej przyjmowania. Już kilka dni po
    odstawieniu leku pacjent może znów odczuwać nieodparty pociąg do ruletki czy
    kart - wykazały badania dr Granta. Po psychoterapii hazardzista nie powinien
    mieć tak silnej pokusy. Będzie uleczony na tyle, że powinno starczyć mu siły
    woli, by ominąć kasyno szerokim lukiem.

    Źródło: NEWSWEEK POLSKA nr 21/06, wydanie z dnia 22.05.2006
  • an-ja51 11.06.09, 00:37
    Dzięki!
    u nas dali to na alkoholizm.
    Taki program... tzn jeszcze nie dali, bo albo to albo placebo...
    Ale myślę ze sama pigułka nic nie pomoże. tak jak piszesz, bez
    psychoterapii ani rusz,
  • deoand 30.04.13, 11:07
    Tu nie chodzi o psychoterapię przynajmniej w Polsce . Lek jest własnie odpowiedzią na niską skutecznosc psychoterapii ok 15 procent i duży jej koszt . Lek nie jest bynajmniej dla alkoholików tylko dla biznesmenów pijących szkodliwie . Jeśli zwykle wypijał ów biznezmen butelke koniaku i sie upił to teraz przed imprezą weźmie tabletkę i w założeniu ma wypić powiedzmy pół butelki . Moze i tak będzie - jeśli chodzi o alkoholików to siła nałogu jest tak duża , że żadne Nalmefeny niczego nie zmienia tym bardziej , że ich koszt jest zaporowy jak pisze kolega powyżej . Ale zobaczymy - moze ktos spróbuje .
  • alkodarek 01.05.13, 22:03
    an-ja51 napisała:

    > Czy ktos słyszał o takim leku ?

    Jest podobny do naltreksonu, który przyjmowałem i na mnie zupełnie nie działał. Zapiłem regularnie po miesiącu przyjmowania. W poszukiwaniach nie ustałem i znalazłem wskazówki jakie lekarstwo pomaga innym chorym i dzięki niemu od 10 miesięcy pozbyłem się nie tylko choroby ale wszelkich symptomów choroby alkoholowej. Dzisiaj jestem człowiekiem wolnym od nałogów i nic nie wskazuje na zmianę tego stanu rzeczy.
  • steb 03.05.13, 22:50
    An-ja51 a o jakim leku mowisz? O nalmefenie?
  • deoand 20.10.13, 10:26
    Już 4 miesiące jest na rynku Nalmefen pod handlową nazwą Selincro 18 mg w opakowaniach po 7 lub 14 tabletek . Jest to lek oficjalnie zarejestrowany a nie żaden tam Baclofen , Aspirin, czy Liderin z podziemia alkoholowo aborcyjnego .
    Nie jest to lek dla alkoholików śmietnikowych tylko salonowych = kosztuje 1 tabletka 20 pln .
    Lek zmniejsza ilość wypijanego alkoholu i bierze się go przed imprezą i zamiast pół litra pijemy tylko ćwiartkę co niewątpliwie zmniejsza szkodliwe skutki picia alkoholu . Ponieważ jak sądzę mało kto z czytających to forum debiutantów a nawet etatowo piszących chce naprawdę nie pić alkoholu po wsze czasy - to WARTO SPRÓBOWAĆ !!!!
  • zdzislaw50 20.10.13, 10:34
    deoand napisał:
    Ponieważ jak sądzę mało kto z czytających to forum debiutantów a
    > nawet etatowo piszących chce naprawdę nie pić alkoholu po wsze czasy - to WAR
    > TO SPRÓBOWAĆ !!!!

    Jeszcze trochę i to forum stanie się" Forum Namawiania Alkoholików Do Prób Picia Kontrolowanego", żałosne są taki wpisy.
  • deoand 20.10.13, 11:00
    Kolego zdzisławie ja piszę o faktach a nie o tym czy się komuś to podoba czy nie ...i czy ktoś będzie opowiadał o swoim uduchowieniu tak , że niedługo zrobią go świętym . W chwili obecnej następuje zmiana filozofii uzależnienia wśród biegłych i uczonych od alkoholizmu . Obecnie dązy sie do ograniczenia picia a nie do całkowitej abstynencji , i nie ja to wymyśliłem tylko ci , którzy maja cos do powiedzenia o alkoholiźmie - stąd Selincro - lek ponoc przebadany na znamiennej grupie ochotników .

    Forum nie jest tylko po to aby kłocic się w kółko z augustem ale , żeby podawać poszukujacym to co w pracowniach uczonych piszczy i czy dysponujemy w leczeniu alkoholizmu
    Ale oczywiście kazdy niech sobie wnioski wyciaga sam .
    Ja oczywiście podaję FAKTY a nie Bajki !
    Sam jestem ciekawy jak to będzie działało na normalnych pijących a nie tylko na dobranych do badań .
  • aaugustw 20.10.13, 11:30
    deoand napisał (do Zdzislawa):
    > Kolego zdzisławie ja piszę o faktach a nie o tym czy się komuś to podoba czy nie ...
    > ... W chwili obecnej następuje zmiana filozofii uzależnienia wśród bie
    > głych i uczonych od alkoholizmu . Obecnie dązy sie do ograniczenia picia a nie
    > do całkowitej abstynencji...
    __________________________________________________.
    To jest tylko czesciowa Prawda, ktora tu napisales...!
    (nie jestes alkoholikiem, wiec robisz takie bledy, podobnie jak i
    ta p. terapeutka pracujaca na odwyku, ktora byla w Carlsbergu)
    Takie badania byly juz od dawna prowadzone (zapoczatkowala
    je na Miami parka bezrobotnych, ktorzy szybko sie na tym wzbogacili
    i zamiast pracowac mogli sie opalac... - moj przyp.) ;-)
    To dotyczy tylko pewnej grupy osob, ktorzy naduzywaja alkoholu i z
    czasem moga stac sie takze chorymi alkoholikami, bo ci ostatni
    NIGDY nigdy nie potafili i NIGDY nie beda mogli pic kontrolowane...!
    Choroba alkoholowa mowi o tej ostatniej grupie ludzi...!
    (oni pija, bo musza, a inni pija choc nie musza...!).
    A...
  • bananarama-live 20.10.13, 12:00
    .
  • zdzislaw50 20.10.13, 13:07
    deoand napisał:
    Ja oczywiście podaję FAKTY a nie Bajki !

    Piszesz pierdoły a nie fakty, jestem alkoholikiem niepijącym i wiele razy próbowałem kontrolować picie, nie dało się,Ty jesteś alkoholikiem i kontrolujesz picie? napisz o sobie. A co do Aaugusta to inna historia.
  • bananarama-live 20.10.13, 13:51
    Zdzisławie WYDAJE mi się,że z prochami da się kontrolować , ale co to za robota ,prochy popijać wódą. Wątroba zgnije 2x szybciej. Co po odstawieniu prochów ? Powrót do przeszłości.
    Moja zasada - zapomnieć smak, zapomnieć efekty, zapomnieć euforię . Na razie daję radę ;]
    O alkoholu tylko forum mi przypomina . Forum jest szkodliwe dla nas :-D

    Pozdrówki
  • aaugustw 20.10.13, 13:55
    bananarama-live dał glos, bo eska dala:
    > ... zapomnieć smak, zapomnieć efekty, zapomnieć euforię ...
    > O alkoholu tylko forum mi przypomina . Forum jest szkodliwe dla nas :-D
    ________________________.
    Mow pan za siebie bananie...! :-(
    A...
  • bananarama-live 20.10.13, 14:06
    Prowokujesz ? - pocałuj go w dupę :-D :-D :-D zapyziały kartoflu
  • aaugustw 20.10.13, 14:35
    bananarama-live napisał (do A...):
    > Prowokujesz ? - pocałuj go w dupę :-D :-D :-D zapyziały kartoflu
    _________.
    Trafiony...!
    A... ;-)
    Ps. Najglupiej w tej twojej wypowiedzi
    wyglada tensmiech...! :-(
    bardziej glupi od ciebie...! :-(
  • bananarama-live 20.10.13, 14:42
    Tak właśnie ma być - pacanie.
  • aaugustw 20.10.13, 11:21
    > deoand napisał:
    > Ponieważ jak sądzę mało kto z czytających to forum debiutantów a
    > > nawet etatowo piszących chce naprawdę nie pić alkoholu po wsze czasy - to
    > WARTO SPRÓBOWAĆ !!!!
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    zdzislaw50 napisał (po wypowiedzi Deo):
    > Jeszcze trochę i to forum stanie się" Forum Namawiania Alkoholików Do Prób Pici
    > a Kontrolowanego", żałosne są taki wpisy.
    ______________________________________________.
    Wg. mnie dziwnie odbierasz te trzezwa wypowiedz Deo...
    On ma racje, ze malo kto tak naprawde chce przestac pic.
    Dziwie sie tobie... - Reagujesz na jego slowa a gdy pisza
    o chemicznej pomocy w chorobie alkoholowej w postaci
    tabletek, ktorej wiadomo nie bylo, nie ma i byc nie umie,
    wtedy wogole nie reagujesz...!
    Przeciez to kolejny lek wypuszczony na rynek, ktory (jak
    przeczytalem) w swej budowie podobny jest do poprzedniego,
    z ta roznica, ze nie jest az tak toksyczny (szkodliwy) na watrobe...!
    A niech se ci ludzie, ktorzy poptrafia pic kontrolowanie i ci,
    ktorzy mysla, ze potrafia pic kontrolowanie poprobuja pic i
    lykac te kolejne nowe tabletki, moze w ten sposob dojda szybciej
    do swojego otrzezwienia...(!?) - Jestesmy wolni i mozemy robic
    ze soba to co nam sie podoba, do samounicestwienia wlacznie...!
    A...
    Ps. Zwroccie uwage, jak mocne zainteresowanie wystepuje kiedy
    pojawia sie nowy "lek" na alkoholizm... - A jakie zainteresowanie
    wystepuje u majacych problem z piciem, kiedy trzeba by bylo cos
    ze soba zrobic, (czyt. zmienic siebie, swoj charakter, nawyki, chore
    tradycje, przyzwyczajenia, etc...!) - o nie, to wymaga pracy i
    zaangazowania...! :-(
    A wiec (wg. mnie i mojego doswiadczenia z innymi) nie ty zdzislawie50
    masz tu racje lecz Deo, kiedy mowi, cyt: "mało kto ... chce naprawdę
    nie pić alkoholu"...
  • alkodarek 20.10.13, 11:32
    aaugustw napisał:

    "Nalmefen = Selincro, czyli: na latwizne...!"

    AA droga poprzez cierpienie do świętości.
  • aaugustw 20.10.13, 11:40
    alkodarek napisał (do A...):
    > AA droga poprzez cierpienie do świętości.
    _______________________________________.
    Yhmm... - Cieplo, cieplo...
    Mozna powiedziec; to ten kierunek, ale nie o to
    tu chodzi... - Takze nie chodzi tu o cierpienia
    Slyszales, zeby w Niebie ktos cierpial lub cierpi...!?
    Tu chodzi o droge do trzezwosci, ktorej przy pomocy
    chemii lub samego baclofenu nikt nie jest w stanie pojac...!
    A...
  • zdzislaw50 20.10.13, 13:12
    aaugustw napisał:

    Wg. mnie dziwnie odbierasz te trzezwa wypowiedz Deo...
    On ma racje, ze malo kto tak naprawde chce przestac pic.
    Dziwie sie tobie... - Reagujesz na jego slowa a gdy pisza
    o chemicznej pomocy w chorobie alkoholowej w postaci
    tabletek, ktorej wiadomo nie bylo, nie ma i byc nie umie,
    wtedy wogole nie reagujesz...!

    Bo ja nie wierze w picie kontrolowane a nie przeszkadza mi żaden sposób który ułatwia nie picie.
  • aaugustw 20.10.13, 13:35
    zdzislaw50 napisał (do A...):
    > Bo ja nie wierze w picie kontrolowane a nie przeszkadza mi żaden sposób który u
    > łatwia nie picie.
    _______________________________________.
    Zmieniles temat... - Tu nie chodzilo o nie picie...!
    Tu chodzilo o to, co powiedzial Deo...!
    Pijoki i ci chorzy, im wszystkim wcale nie zalezy na nie piciu...
    Takze i mnie nie chcialo sie "meczyc", aby sie zmienic... -
    Kombinowalem wszystkich sposobow, aby moc kontrolowanie pic...
    Chcialem osiagnac to, co osiagnac alkoholikowi nie jest dane...!.
    (Bogu za to dzieki...!) ;-)
    A...
  • zdzislaw50 20.10.13, 14:13
    aaugustw napisał:

    > zdzislaw50 napisał (do A...):
    > > Bo ja nie wierze w picie kontrolowane a nie przeszkadza mi żaden sposób k
    > tóry u
    > > łatwia nie picie.
    > _______________________________________.
    > Zmieniles temat... - Tu nie chodzilo o nie picie...!
    > Tu chodzilo o to, co powiedzial Deo...!
    > Pijoki i ci chorzy, im wszystkim wcale nie zalezy na nie piciu...
    > Takze i mnie nie chcialo sie "meczyc", aby sie zmienic... -
    > Kombinowalem wszystkich sposobow, aby moc kontrolowanie pic...
    > Chcialem osiagnac to, co osiagnac alkoholikowi nie jest dane...!.
    > (Bogu za to dzieki...!) ;-)
    > A...
    Nic nie zmieniłem, zareagowałem na słowa deo:"Ponieważ jak sądzę mało kto z czytających to forum debiutantów a nawet etatowo piszących chce naprawdę nie pić alkoholu po wsze czasy - to WARTO SPRÓBOWAĆ !!!!, ja wiem, że nie warto próbować bo ja po wsze czasy chce nie pić :)

  • aaugustw 20.10.13, 14:45
    zdzislaw50 napisał (do A...):
    > Nic nie zmieniłem, zareagowałem na słowa deo:"Ponieważ jak sądzę mało kto z czy
    > tających to forum debiutantów a nawet etatowo piszących chce naprawdę nie pić a
    > lkoholu po wsze czasy - to WARTO SPRÓBOWAĆ !!!!, ja wiem, że nie warto próbow
    > ać bo ja po wsze czasy chce nie pić :)
    ______________________________________________.
    Patrzac na to ostatnie zdanie, to i ja tobie przytakne...!
    Ale, czy w tym wszystkim tu o nas (trzezwych) chodzi...?
    A...
  • alkodarek 20.10.13, 11:28
    deoand napisał:

    >Jest to lek oficjalnie zarejestrowany a nie żaden tam Baclofen , Aspirin, czy Liderin z podziemia alkoholowo aborcyjnego . <

    Trafne sformułowanie, baclofen dokonał aborcji choroby alkoholowej z mojego organizmu.


    > Lek zmniejsza ilość wypijanego alkoholu i bierze się go przed imprezą i zamiast pół litra pijemy tylko ćwiartkę co niewątpliwie zmniejsza szkodliwe skutki picia alkoholu .<

    Niewątpliwie, ale zamiast ćwiartki na imprezie wypijam co najwyżej toast jedną lampą wina i jest to zdecydowanie mniej szkodliwe niż ćwiartka wódki.

    Dzięki ci, podziemie alkoholowo-aborcyjne za baclofen i uratowanie mi życia.
  • aaugustw 20.10.13, 11:35
    alkodarek napisał do Deo):
    > Niewątpliwie, ale zamiast ćwiartki na imprezie wypijam co najwyżej toast jedną
    > lampą wina i jest to zdecydowanie mniej szkodliwe niż ćwiartka wódki.
    >
    > Dzięki ci, podziemie alkoholowo-aborcyjne za baclofen i uratowanie mi życia.
    ________________________________________________.
    Nie przesadzaj alkodarku z tym uratowaniem ci zycia...! ;-)
    Oczywiscie, ze piszesz tu prawde i ja wierze tobie, ze mozesz
    wypic sobie lampke czegos tam bez ponoszenia dalszej
    konsekwencji... - Widzisz chory alkoholik tego NIGDY nie dokona...!
    Raz alkoholik, zawsze alkoholik...!
    A...
  • alkodarek 20.10.13, 12:56
    aaugustw napisał:

    > Raz alkoholik, zawsze alkoholik...! <

    Taki z AA z pewnością, bo to jest podstawowa prawda wiary i doktryna aowców.
  • aaugustw 20.10.13, 13:25
    > aaugustw napisał:
    > Raz alkoholik, zawsze alkoholik...!
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    alkodarek odpisał:
    > Taki z AA z pewnością, bo to jest podstawowa prawda wiary i doktryna aowców.
    _________________________________________________.
    To nie "prawda wiary", lecz Prawda o tej chorobie,
    podobnie jak z cukrzyca: Raz cukrzyca, na zawsze cukrzyk...!
    A...
  • alkodarek 20.10.13, 18:04
    aaugustw napisał:

    > To nie "prawda wiary", lecz Prawda o tej chorobie,
    > podobnie jak z cukrzyca: Raz cukrzyca, na zawsze cukrzyk...!

    Nie słyszałem o cukrzyku podejmującym terapię polegającą na cukrowej abstynencji ale znam wielu przyjmujących lekarstwa i żyjących bez większych ograniczeń. Z pewnością nie leczą się metodą 12 Kroków w AC.
  • aaugustw 20.10.13, 19:10
    aaugustw napisał:
    Raz alkoholik, zawsze alkoholik...!
    To nie "prawda wiary", lecz Prawda o tej chorobie,
    Podobnie jak z cukrzyca; Raz cukrzyca, na zawsze cukrzyk...!
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    alkodarek napisał:
    > Nie słyszałem o cukrzyku podejmującym terapię polegającą na cukrowej abstynencj
    > i ale znam wielu przyjmujących lekarstwa i żyjących bez większych ograniczeń. Z
    > pewnością nie leczą się metodą 12 Kroków w AC.
    ________________________________________.
    Czy tobie baclofen juz calkiem mozg zlasowal...!?
    Co to za odpowiedz...!?
    Czy ja mowilem o sposobach i rodzajach leczenia,
    czy mowilem o trwalosci tych dwoch chorob, nb.
    roznie leczonych...!?
    Mowilem wyraznie: Raz alkoholik, zawsze alkoholik... -
    PODOBNIE jak z cukrzyca... - A to nie znaczy, ze tak samo...!
    Natomiast drobnopijoczek, jak ty wcale nie musi byc
    dalej drobnopijoczkiem... - Wystarczy baclofen lub
    drewniana noga stolowa i po zawodach...!
    A...
  • alkodarek 21.10.13, 08:46
    aaugustw napisał:


    > Co to za odpowiedz...!?<

    Przeanalizuj a zrozumiesz, jeśli nie poproś kogoś mądrzejszego.
  • darko3312 24.11.13, 13:03
    Witam, lekarz mi zapisał nalmefen, na razie jak wziąłem pierwszą to miałem ze dwa dni z głowy tak się źle czułem, wszystko mnie bolało byłem śpiący nerwowy straszne mrowienie itp. Mam prośbę, może mi Pan napisać jak Pan to zażywał czy codziennie czy na 2 godziny przed domniemanym piciem jak piszą w ulotce? Wcześniej też tak jak Pan brałem naltrekson i też skończyło się to zapiciem. Lekarz zapisujący mi nalmefen jakoś nie mógł określić jak brać bo miał małe doświadczenie odnośnie tego leku. Stąd moja prośba. Wskazówki osoba, która wie co to jest alkoholizm i zażywa ten lek są bezcenne. Z góry dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam (też) Darek
  • aaugustw 25.11.13, 10:55
    darko3312 napisał (do alkodarka -tyz Darka):
    > Witam, lekarz mi zapisał... dwa dni z głowy tak się źle czułem, wszystko mnie bolało
    byłem śpiący nerwowy straszne mrowienie itp.
    Mam prośbę, może mi Pan napisać jak Pan to zażywał...
    > ... Lekarz zapisujący mi nalmefen jakoś nie mógł określić jak brać bo miał małe doświadczenie...
    Stąd moja prośba. Wskazówki osoba, która wie co to jest alkoholizm i zażywa ten
    lek są bezcenne. Z góry dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam
    > (też) Darek
    _____________________________________________________________.
    Darku; osoba ktora wie co to alkoholizm, nie zazywa tego leku, ani zadnego
    innego leku na chorobe alkoholowa, bo takiego leku nie ma na swiecie...!
    Nie znajdziesz wiec tu takiej osoby, ktora odpowiedzialaby na to Twoje pytanie...
    A co do pana alkodarka, on juz nie zazywa tego leku, on juz "uzdrowil" swoja
    domniemana chorobe...!
  • e4ska 20.10.13, 12:02
    Baclofen , Aspirin, czy Liderin z podziemia alkoholowo aborcyjnego

    Darku, tobie podoba się to określenie, bierzesz je - metaforycznie! :-)

    To już drugi raz, kiedy Deo wciąga baclofen na listę leków zakazanych, ale jego robota jest bardziej finezyjna od topornego bełkotu aowca Jerzego.

    Tymczasem nie ma czegoś takiego jak podziemie baclofenowe.

    Otóż zażywanie baclofenu nie jest karalne, natomiast aborcja w naszym kraju - tak! Za to można iść do więzienia. Wiadomo, że polskie kobiety dokonują aborcji, ale muszą wtedy płacić horrendalne pieniądze ginekologowi, który podejmuje ryzyko, albo jadą za granicę do tej barbarzyńskiej Europy, która wyskrobie, ale nie zaszyje (esperalu).

    Tak więc - pitoliństwo o podziemiu baclofenowym ma zasugerować, że jeśli pijak zażywa baclofen, to schodzi do podziemia... Alkoholik korzystający z dobrodziejstw baclofenu jest okropnym przestępcą i powinien iść siedzieć, on i jego lekarz, jak jaki nie przymierzając rowerzysta z 2,01 promila we krwi, schwytany przez dzielną policję na dróżce wiodącej do jego osobistej krowy.

    Ponieważ fora pijackie są opanowane przez nawiedzonych, trzeba prostować kłamstwa i kłamstewka. Najpierw powinni siedzieć panowie lekarze, którzy zanotowali w karcie pacjenta zabiegi, o jakich pacjentowi się nie śniło. Np. babcia dowiaduje się, że leżała na podtrzymanie ciąży, a ona w tym czasie pieliła ogórki. Abstynent dowiaduje się, że go detoksykowano, a on od urodzenia trzeźwy (tzn. abstynent, ale nie trzeźwy, tylko pijany na sucho - nie jest członkiem AA)!

    Baclofen można spożywać bez lęku - podziemie baclofenowe to wymysł... Jeśli ja wezmę aspirynę na porost paznokci zamiast na przeziębienie - to mnie prokurator nie ściga. Jeśli weźmiesz baclofen na głód alkoholowy zamiast na nogi bolenie - to zaprawdę nikomu nic do tego.

    Na razie jeszcze stary zmurszały system "leczenia" alkoholizmu kodeksów prawnych nie zmienił, choćby bardzo chciał, ponieważ pieniądze pachną mu jak pewnemu rzymskiemu cesarzowi :-)))

    Nie ma czegoś takiego jak "podziemie baclofenowe" - alkoholiku, jeśli uważasz, że baclofen tobie pomoże - to go legalnie wykupisz na receptę i nikomu nic do tego.
  • deoand 20.10.13, 13:50
    No faktycznie sam zawiadomię Prokuraturę jak usłyszę , że esce przeszczepiono mózg aby zmądrzała - to niewykonalne i wszelkie próby powinny być karalne z urzędu . Jakos alkodarek w mig zrozumiał o co chodzi bo to w końcu chłop a u kobiety nie da sie , za chińskiego Boga .

    Jeszcze raz Baclofen nie jest zarejestrowany jako lek do leczenia alkoholizmu tylko w innym celu -jak będziesz cierpiał na chorobe w której Baclofen jest zarejestrowany to go otrzymasz ale co z tym zrobisz to nie tak do końca twoja sprawa . Zdaje sie , że trzeba przekraczać dawki terapeutyczne leku tu moze alkodarek cos napisze i jak sie zatrujesz gdy zrobisz to niewłaściwie to trafisz na toksykologie a tam po nitce do kłębka i ...ano sie okaże co i .. Ale ja nie o Baclofenie tylko o Selincro - jak w tytułowym poście - nic dodać nic ując !
  • alkodarek 20.10.13, 18:23
    deoand napisał:

    > No faktycznie sam zawiadomię Prokuraturę jak usłyszę , że esce przeszczepiono mózg aby zmądrzała - to niewykonalne i wszelkie próby powinny być karalne z urzędu . Jakos alkodarek w mig zrozumiał o co chodzi bo to w końcu chłop a u kobiety nie da sie , za chińskiego Boga .
    >

    Chłopie, postaraj się o przystawkę mózgu do identyfikacji sarkazmu. Olewam twoje idiotyzmy i nie wchodzę z nim w polemikę. Manipulujesz faktami dokładnie znając wielokrotnie przytaczane przeze mnie pojęcie "off-label". Więc ile byś nie mącił ludziom w głowach, lekarz może przepisać choremu na chorobę alkoholową baclofen ponieważ ten lek ratuje zdrowie i zapobiega śmiertelnym konsekwencjom jej postępom.

    > Zdaje sie , że trzeba przekraczać dawki terapeutyczne leku tu moze alkodarek cos napisze i jak sie zatrujesz gdy zrobisz to niewłaściwie to trafisz na toksykologie a tam po nitce do kłębka i ...ano sie okaże co i .. Ale ja nie o Baclofenie tylko o Selincro - jak w tytułowym poście - nic dodać nic ując !<

    Bredzisz człowieku ułomny w wiedzy o baclofenie, lubujesz się w straszeniu czarnym ludem ale tego luda nie ma. Jedyne osoby w Polsce, które trafiły na toksykologię to byli niedoszli samobójcy, którzy przyjęli jednorazowo ponad 20-krotnie więcej niż najwyższa dawka i 200-krotnie niż typowa dawka baclofenu wykorzystywana do leczenia choroby alkoholowej. Żadna z nich nie zmarła. Farmakologia to nie mistyka aowska tylko nauka.
  • aaugustw 20.10.13, 19:15
    alkodarek napisał (do Deo):
    ::::::::::::::::::::::::::::::::::
    Bla, bla:::::::::::::::::::::::::
    __________________________________.
    Rozpisales sie, jakbys byl pod wplywem...! ;-)
    A mialo ciebie tu juz nie byc, na tym FU o
    niskim poziomie zawartosci baclofenu...!? :-(
    A...
  • alkodarek 21.10.13, 08:55
    aaugustw napisał:

    > Rozpisales sie, jakbys byl pod wplywem...! ;-)<

    Ha, ha, ha ale dobry "żart" , aż mnie brzuch ozbolał i zajady się porobili!

    > A mialo ciebie tu juz nie byc, na tym FU o niskim poziomie zawartosci baclofenu...!? :-(

    Psuję ci AAwangelizację?

    Można wyzdrowieć z choroby i świetnie żyć bez piętna alkoholika wypalanego na czole za każdym mitingiem.
  • aaugustw 21.10.13, 09:50
    Przeczytalem wlasnie ostatnie wypowiedzi (5x), ktorych jeszcze nie czytalem...!
    I co mmnie w nich uderzylo...?
    Cztery z nich ziona pijanym ogniem, a tylko jedna jest trzezwa...!
    (nie bede wymienial imiennie, bo trzezwym latwo to zgadnac...!).
    Widac takze w tych czterech wypowiedziach, kto za kim goni wsciekle
    ujadajac...! (Deo, ja takze stalem sie juz bogiem, czy Sila Wyzsza dla jednego...!) ;-)
    A...
    Ps. alkodarek napisał:
    > Można wyzdrowieć z choroby i świetnie żyć bez piętna alkoholika wypalanego na c
    > zole za każdym mitingiem.
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Zaraz musze udostepnic dojscie aby pan dostawca zatankowal olej na zime..
    Pomyslalem przy tym; szkoda, ze nie moge tego samego zrobic z alkodarkiem
    na wszystkie pory roku...! :-(
  • deoand 20.10.13, 19:30
    Alkodarku do tej pory nie prostowałem twoich bzdur o baklofenie ale

    Więc ile byś nie mącił ludziom w głowach, lekarz może przepisać choremu na chorobę alkoholową baclofen ponieważ ten lek ratuje zdrowie i zapobiega śmiertelnym konsekwencjom jej postępom.

    Głupota skrajna i łgarstwo godne tylko alkoholika z dziurami w mózgu czyli zanikami korowo- podkorowymi .

    Baclofen NIE JEST DoPUSZCZONY do leczenia alkoholizmu i w tym zaznaczam w tym celu nie może byc przepisywany w chorobie alkoholowej ..... Rozumiesz co piszę do ciebie ????

    Jego działanie jest w Polsce nie sprawdzone i dlatego nie ma on rejestracji - rozumiesz ???

    Działanie Baclofenu jest równe działaniu preparatu torfu profesora Tołpy lub wpieprzaniu wit C lub A+E - ta przynajmniej pomaga ponoc na potencję .

    Selincro jest lekiem zarejestrowanym i dopuszczonym do obrotu w aptekach w celu zmniejszenia ilosci wypijanego alkoholu i zmniejszeniu szkód ... Jasne ???

    A jeść to sobie możecie i gó.... no psie jak wam pomaga >>>
  • e4ska 20.10.13, 22:47
    A najważniejsze:
    ile pacjęty powinni leżeć, tak, leżeć na oddziałach detoksykacji?
    Ile rwiecie od NFZ za coś, co powinno maksymalnie trwać 3 dni?

    Za takie pie. w stołek - emerytura nie powinna należeć się. Co nie? - polaku katoliku.
  • e4ska 20.10.13, 23:07
    A jeść to sobie możecie i gó.... no psie jak wam pomaga
    Mogą sobie jeść i psie gówna, byle za to nie płacił NFZ.

    Ale was boli, ale was kłuje,, że wam się trawka pod stopami tli. Psie gó... to sam sobie zjedz, na zdrowie, ale nie rwij kasy od idiotycznego rządu. Wiadomo, kto lubi szampana ! Akurat na lotnikach europejskich bydlaki opasione psim gównem zarekwirowały flaszki szampana. No żeby tak wysoko postawiona osoba musiała zrezygnować z szampańskich darów na byle londyńskim lotniku.
    Dopóki "psie gówna" będą jeść wysoko postawione psychiatry, dopóty nasze podatki będą wspierały lekarzy-niereobów.
  • pierzchnia 21.10.13, 05:04
    Profesor Stanisław Tołpa był człowiekiem świata nauki, a nie jakimś tam szarlatanem -
    preparat torfowy, w założeniu jego twórcy, miał nieść pomoc ludziom biednym.
    Później ponoć został wykiwany przez Barbarę Piasecką-Johnson, która na tym preparacie zbiła kolejną fortunę.
    Ten preparat miał zwiększać odporność układu immunologicznego - a nie pełnić funkcje lampy kobaltowej.
    Pamiętam jak moja mama wzięła ten preparat / jeszcze przed sprzedażą licencji / i na drugi dzień już nie paliła - nie pali zresztą do dziś.
    Nie ma sensu gloryfikować konwencjonalnej medycyny ponieważ ona również przegrywa z chorobą, a poza tym jej najnowsze osiągnięcia nie są dostępne dla wszystkich.

  • alkodarek 21.10.13, 09:51
    deoand napisał:


    > Głupota skrajna i łgarstwo godne tylko alkoholika z dziurami w mózgu czyli zanikami korowo- podkorowymi .<

    Ha, ha , ha uczeń aaugusta, jakiż wysublimowany dowcip, jakaż lotność umysłu i ta przebiegłość intelektualna !!!

    > Baclofen NIE JEST DoPUSZCZONY do leczenia alkoholizmu i w tym zaznaczam w tym celu nie może byc przepisywany w chorobie alkoholowej ..... Rozumiesz co piszę do ciebie ????<

    "OFF-LABLE" - rozumiesz co do ciebie piszę???

    > Jego działanie jest w Polsce nie sprawdzone i dlatego nie ma on rejestracji - rozumiesz ???<

    Nie jest psychotropem, narkotykiem ani RU486. Jest dopuszczony do stosowania w medycynie, doświadczenia z nim prowadzone wykazują dużą skuteczność w leczeniu choroby alkoholowej.
    To nie rejestracja czyni go skutecznym tylko skuteczne działanie. Jeśli chcesz poznać tajniki dopuszczania do obrotu lekarstw polecam: www.youtube.com/watch?v=FRc4YvtJixM
    Po obejrzeniu przeczytaj jeszcze raz swoje posty.

    > Działanie Baclofenu jest równe działaniu preparatu torfu profesora Tołpy lub wpieprzaniu wit C lub A+E - ta przynajmniej pomaga ponoc na potencję .<

    Nie epatuj swoją ignorancją, lek pomógł wieeelu beznadziejnym przypadkom, takim gdzie i terapeuci i AA ponieśli sromotną klęskę ( w tym mnie). Lek jest w trakcie testów klinicznych, co oznacz, że mimo oporu biznesu alkoholowego ( psychiatrów i terapeutów wszelkiej maści) lek się broni swoją skutecznością.

    > Selincro jest lekiem zarejestrowanym i dopuszczonym do obrotu w aptekach w celuzmniejszenia ilosci wypijanego alkoholu i zmniejszeniu szkód ... Jasne ???<

    Dziękuję za reklamę ze wskazaniem nazwy handlowej. Przecież napisałem, że od 0,5 l wódy mniejszą szkodę wyrządzi 0,25 l wódy ale jeszcze mniejszą szkodę wyrządzi lampka wina albo szklanka coli. Ponieważ baclofen nie zmniejsza ilości spożywanego alkoholu ale uwalnia od obsesji alkoholowej.

    > A jeść to sobie możecie i gó.... no psie jak wam pomaga >>>

    Dziękujemy za merytoryczną radę doświadczonego w cierpieniu ale nie możemy, nie jest dopuszczone do leczenia alkoholizmu.

    Deo, nie unoś się tak bo twoja trzeźwość będzie zagrożona.
  • alkodarek 21.10.13, 10:26
    alkodarek napisał:


    > "OFF-LABLE" - rozumiesz co do ciebie piszę???<

    Oczywiście " OFF-LABEL"
  • deoand 21.10.13, 11:01
    Baclofen nie jest w Polsce używany nawet - off- label do leczenia choroby alkoholowej !!!

    do off label można sobie używac psiego łajna , kozich bobków czy kaczych kuprów .


    kontrowersje off - label

    portalprocesowy.pl/opinie-i-komentarze/art205,off-label-czyli-czy-lek-na-zapalenie-pluc-mozna-stosowac-na-bol-plecow.html
    Preparat Tołpy był pierwotnie propagowany jako panaceum na raka ....

    To na tyle - jak wam pisze o konferencji naukowej i oficjalnej rejestracji leku to pisze o tym co oficjalnie robi sie w Polsce a nie co alkoholik znalazł w rowie i zjadł i to go oświeciło .
  • alkodarek 21.10.13, 23:30
    deoand napisał:

    > Baclofen nie jest w Polsce używany nawet - off- label do leczenia choroby alkoholowej !!! <

    Błąd. Jest.

    > To na tyle - jak wam pisze o konferencji naukowej i oficjalnej rejestracji leku to pisze o tym co oficjalnie robi sie w Polsce a nie co alkoholik znalazł w rowie i zjadł i to go oświeciło .<


    RELAX
    CALM DOWN NOW
    DON'T STRESS
    TAKE IT
    EASY
  • aaugustw 22.10.13, 08:50
    deoand napisał:
    > Baclofen nie jest w Polsce używany
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    alkodarek odpisał:
    > Błąd. Jest.
    ____________________.
    Masz na mysli siebie...!?
    A...
  • iskram 22.10.13, 21:33

    lekarze psia ich mać !!!!!!!
  • aaugustw 22.10.13, 21:55
    iskram napisała:
    > lekarze psia ich mać !!!!!!!
    ______________________.
    Gorzaly iskram, gorzaly...!!!!
    A...
  • iskram 22.10.13, 23:26
    Wołaj , wołaj dla siebie!
  • kminkiewicz 26.01.15, 14:46
    Podobno działa, znajomy mówi, że idzie na imprezę i zamiast 0.5 l na raz, wypija 3 kieliszki wina i na więcej po prostu nie ma ochoty.
  • jerzy30 25.06.18, 10:02
    oszust
  • aaugustw 25.06.18, 12:51
    tsmer poszmeral…
    _____________________________________________________________________.
    Takie ciemnoty o kontrolowanym piciu alkoholu mozesz wciskac takim samym, jak i ty
    drobnopijoczkom, ktorzy na temat choroby alkoholowej nie maja zielonego pojecia…!
    A...

    --
    --
    spirytum contra spiritus
  • aaugustw 25.06.18, 19:42
    Wybacz tsmerale bzdury opowiadasz, ze dzieki kolejnemu jakiemus wynalazkowi alkoholik moze powrocic do kontrolowanego picia. Takie wlasnie gadanie dyskwalifikuje drobnopijoczkow, ktorzy tylko naduzywaja picie alkoholu myslac, ze sa na tym samym "niskim" poziomie co i chory alkoholik.
    A...

    --
    --
    spirytum contra spiritus
  • tsmer 29.06.18, 13:23
    Dziekuje za usuniecie moich bzdur. Pozdrawiam i zycze kolejnych trzezwych dni.
  • aaugustw 30.06.18, 18:30
    Bardzo rzadko oceniam czyjas wypowiedz, ale te slowa ktore wyrazil
    tutaj tsmer zwiastuja (wg. mnie) poczatek jego trzezwosci.
    A...

    --
    --
    spirytum contra spiritus
  • moja.terapia.tsm 14.07.18, 11:18
    August, poczatek mojej trzezwosci zaczal sie od momentu gdy podjalem sie terapii Sinclair'a I w dalszym ciagu ja kontynuuje. Jestem na 5 tygodniu terapii I moje glody zniknely w 90% a moje spozycie jest juz minimalne. Wracam do zycia sprzed picia, wrocilem do swoich hobby I nie straszne mi jest chodzenie w sklepie przez dzial alkoholowy, czy pojscie na impreze I nie picie, gdyz moja obsesja I kompulsywnosc zanika, co sie wiaze z brakiem checi wypicia I odzyskaniem kontroli. Jak pisalem wczesniej, nie uwazam, ze kazdy ma zniszczona moralnosc przez picie. Dziekuje za komentarz I madrych wyborow zycze :) Milego dnia !
  • solwer 16.07.18, 23:10
    moja.terapia.tsm 14.07.18, 11:18 napisał m.in... poczatek mojej trzezwosci zaczal sie od momentu gdy podjalem sie terapii Sinclair'a I w dalszym ciągu ja kontynuuje. ...
    Hmm!! Gratuluję, że coś w ogóle robisz ze swoim nadmiernym piciem. Jednakże, póki co ty nie trzeźwiejesz !!!Jak wiele osób uzależnionych,masz już świadomość swojego nadmiernego picia. Nie jesteś jednak jeszcze gotowy, do radykalnej zmiany swoich zachowań, w tym do utrzymania całkowitej abstynencji!! Ty jesteś na etapie opanowywania głodu alkoholowego w sposób sztuczny! Jak sam piszesz: „głody zniknęły w 90% po 5 tygodniowej kuracji” .Tutaj różnimy się w ocenie sytuacji. Albo potrzeba picia zanika i następuje zdrowienie , albo nie. Nie może istnieć jajeczko częściowo nieświeże. To nie jest tylko moje zdanie! Cytuję David Bremner, dyrektor medyczny Winthrop Hall w Kent stosuje kombinację behawioralnej terapii kognicyjnej, terapii rodzinnej oraz programu 12 kroków, „ponieważ wykorzystujemy to, co działa” oraz dlatego, że kontrolowane picie sprawdza się gorzej niż abstynencja. Co ty, Sinclair, mnie,nam, niepijącym już od kilku ładnych lat alkoholikom, możesz zaproponować?Mamy wziąć tabletkę na 2 godziny przed imprezką, by móc sobie bezkarnie (tzn nie wpadając w ciąg) chlapnąć? Mnie ,Augustowi, zahir7 a sądzę, że wielu innym,alkohol nie jest do niczego potrzebny,a wręcz przeciwnie budzi wstręt. Ja już nie mam przyjemnych wspomnień związanych z piciem alkoholu. Ta gloryfikacja zachowań „pod wpływem”była mi potrzebna w początkowym okresie abstynencji Pokazywała, że dotychczasowe życie nie było bezsensowne,Przecież dzięki alkoholowi wiele rzeczy mnie się powiodło . Z biegiem czasu,wraz z trzeźwieniem narastało we mnie przeświadczenie: ile mógłbym więcej osiągnąć gdybym po prostu nie pił. I z taką świadomością , miałbym sięgnąć po tabletkę i alkohol? W imię czego?!!!!
  • tsmer 17.07.18, 10:03
    Solwer, ciesze sie ze AA Tobie pomoglo. Ja nie kaze Tobie siegac po tabletke, wresz nie jest wskazane aby abstynenci ja zazywali jak juz nie pija x lat. Moim celem jest abstynencja. I do tego daze. To jest najwazniejsze. W koncu AA nie jest jedyna droga.
  • solwer 19.07.18, 00:17
    Tsmer 17.07.18, 10:03 napisał m.in. Moim celem jest abstynencja. I do tego daze.
    Może to zabrzmi dla ciebie jak herezja, lecz abstynencja to najprostsza rzecz w trzeźwieniu :). Dopiero później zaczynają się „schody”!!!! Potwierdzi ci to każdy alkoholik, niepijący dłużej niż rok. Do roku, to można nie pić na jakiej wszywce ,hipnozie lub twz „dupościsku”. Dalej piszesz : W koncu AA nie jest jedyna droga. Oczywiście.. Na tym forum, znalazłem przynajmniej dwie osoby, które samodzielnie i bez wspomagaczy utrzymują i rozwijają trzeźwość. Moim zdaniem jest to bardzo trudne i dostępne nielicznym. Znacznie łatwiej (tzn b.efektywnie) można trzeźwieć, przechodząc detoks,terapię w warunkach zamkniętych ,a następnie przebudowując swoja chorą mentalność alkoholika, przy pomocy sponsora w grupie AA. Jeśli chodzi o terapię wg Sinclaire'a, to mniej uzależnieni (nazywani tutaj drobno pijaczkami) mogą z niej wynieść jakieś korzyści, opóźniając (zatrzymując )rozwój choroby alkoholowej. Natomiast nie widzę możliwości by alkoholik, z rana wziął tabletkę,powstrzymał się od spożycia ze dwie godziny i dopiero po tym czasie się napił. To absurd!! Alkoholik po obudzeniu, by w ogóle funkcjonować musi łyknąć setkę lub jeszcze lepiej dwie wódki. Gdy tego nie uczyni, może się to skończyć nawet śmiercią. Pod rozwagę:)
  • tsmer 19.07.18, 02:02
    Mysle, ze alkoholizm nie mam tutaj zadnych ram. Przez ostatnie 10 lat praktycznie pilem co wieczor. Czy zatem jestem drobno pijaczkiem, bo nie wale klina z rana ? Skoro stwierdzilem, ze mam problem i zglosilem sie do AA nazywajac siebie alkoholikiem, to na takiego sie czuje. Mozliwe, ze w Twoich oczach jestem drobno pijaczkiem. A co z zasada AA, aby nie oceniac nikogo ? Metoda Sinclair'a mi swietnie pomaga, czego AA nie potrafilo. Pracuje nad soba sam i wyrabiam sobie pozytywne nawyki. To nie jest magiczna tabletka, ktora dziala cuda. Praca nad soba tez jest wymagana. Poza tym na grupie TSM poznalem ludzi, ktorzy walili po 20 lat, klinowali i dzisiaj nie pija juz po x lat bez zadnych glodow i kompulsywnych mysli. Po ich historiach jakos nie pasuja do modelu drobno pijaczka.
  • jerzy30 19.07.18, 12:45
    tsmer - ty z aaguciem nie dyskutuj bo to idiota jest wywyzszajacy sie nad pozostalych uzaleznionych od gorzaly - pogardliwie i z szyderstwem okresla 'drobnopijoczkow" czym lamie zasady AA - tak na prawde to jest w cztery du py pijany i bredzi tu od wielu lat - tak skutecznie ze kazdy co sie tu pojawi to odchodzi - z idiota dyskutowac nie bedzie - to zaprzeczenie AA - juz nie raz i nie dwa wyrzucali go z Aowskich mityngow [Wroclaw] bo ocenial i szydzil z innych.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.