Jestem alkoholikiem - zdiagnozowanym od 17 lat, niepijącym i leczącym się od 14.
Hazard to takie samo uzależnienie jak alkoholizm, narkotyki, nadmierne zakupy
itd. Wyniszcza organizm, rodzinę bliskich. Ale jest do powstrzymania - jak
alkoholizm. Można z tym żyć i to całkiem dobrze.
Jednakże trzeba przejść odpowiednią terapię. Są w Warszawie grupy AH -
aninimowych hazardzistów.
Ktoś tu bardzo słusznie zauważył. Idź na Wyścigi w Warszawie - tam takich
hazardzistów - podobnych z wyglądu i zachowania do tych co nałogowo piją są
całe tabuny [niestety - przykre to]. Na mnie działa to ostrzegawczo - dbaj o
swoją trzeźwość.
Ten terapeuta co Ci tak nagadał to jakiś konował, znachor, oszust.
Pozdrawiam.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.