Powiem co myślę o sytuacji na podstawie kilku zdań jakie napisałaś: najlepiej
pomagać dziecku i mężowi. Przede wszystkim zając się dzieckiem. i to powinien
zrobić ojciec tego dziecka. I on powinien iść na terapię, bo będzie miał raczej
coraz trudniej niż łatwiej w tym małżeństwie. I sam sobie nie poradzi, trudno
mu będzie. A co do twojej przyjaciółki - sama musi chcieć. Jest uzalezniona.
Jednorazowa wizyta u psychologa na pewno nie pomoże. Tym sie trzeba powaznie
zając. A najpierw trzeba chcieć. Przeczytaj sobie wypowiedzi alkoholików na
forum - 5, 10, 15, 20 lat picia - i dopiero przebudzenie. Potracone rodziny,
przyjaciele, zdrowie. Hazard tez jest tego typu chorobą. A czy ona pije albo
bierze narkotyki jak gra?
w Warszawie to np. Laboratorium Psychoedukacji albo Bogdan Woronowicz - jeśli
chcesz konkretów. Niech przynajmniej może mąż tej dziewczyny umówi się na jakąś
konsultację z fachowcem.
pozdrowienia
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.