Juz dzwonia, ale ktory to kosciol...!?
lindabel napisała:
> ... zresztą masz tu opinie Trzeźwych alkoholików i warto ich
posłuchać, bo przeszli ciężką drogę do trzeźwości.
> Napiszę raz jeszcze- grunt to dobry terapeuta. same w sobie grupy
> wsparcia nie dadzą Ci wiedzy praktycznej. Powinnaś mieć kogoś
> takiego, kto jest w stanie na bieżąco pomagać Ci przejść to
wszystko.
> Pomyśl przede wszystkim o sobie, czy chcesz tak dalej żyć?
> Nie wiem, i tu jest pytanie m.in. do aaugustw ale podobno jak
> alkoholik choć raz trafi do terapeuty nie ma już potem takiego
> komfortu picia...
_____________________________________________________.
Bellindo, (pozwol, ze tak odwrotnie Cie nazwe, ale w ten sposob
lepiej mi brzmi Twoja ksywka) ;-)
Czytajac Twe slowa widze, ze jestes dopiero na poczatku swej
drogi... - Widze takze, ze Ty juz wiesz, ze w tej chorobie potrzebna
jest wiedza praktyczna, ale mylisz ja jeszcze z wiedza teoretyczna
terapeutow...
Wyjasniam wiec: Wiedze praktyczna, jak sama nazwa wskazuje mozna
zdobyc tylko wsrod tych, ktorzy maja to w praktyce juz za soba, i
ktorzy wczesniej wprowadzili te "wiedze praktyczna" do praktyki
zyciowej, (tu: wedlug Programu dla alkoholikow...).
Wlasnie na takich systematycznych spotkaniach z innymi alkoholikami
mozna sie tego nauczyc, inaczej to co zdobylo sie na terapii, pomalu
wyparuje, a w to miejsce pojawia sie stare mechanizmy choroby i chec
udowodnienia sobie i calemu swiatu, ze teraz (po roku) juz sie
wyzdrowialo i nareszcie znowu bedzie mozna imieniny cioci Felci
porzadnie obchodzic, jak to dawniej bywalo...
A...