Re: Pomóżcie - mój mąż pije - CD
Czytajac Twoja historie ogarnia mnie smutek. Czuje sie przerazliwie
niekompetentna, by Ci cokolwiek radzic.
Wiem jedno - Twoj zwiazek ma niewielka szanse na przetrwanie a usilujac go
ratowac niszczysz siebie.
Zobacz - to Ty znosisz wyzwiska, to Ty pracujesz ponad sily i to Twoje ciezko
zarobione pieniadze maz przepija. To Ty sie wstydzisz, denerwujesz, nie spisz,
nie masz mozliwosci odpoczynku, zapomnialas o wlasnych potrzebach i marzeniach,
bo w Twoim domu wszystko kreci sie wokol piwa.
Jesli sama mysl o rozstaniu i samotnosci wywoluje w Tobie panike, sprobuj uzyc
wyobrazni. Jak masz chwile czasu, usiadz sobie i pusc wodze wyobrazni. Wyobrazaj
sobie kolejno, ze wzywasz policje, ze policjant mowi "taka porzadna rodzina, kto
by przypuszczal" a potem sporzadza note, ze skladasz pozew, ze oznajmiasz
rodzinie i znajomym decyzje, ich zdziwienie, pytania, jak na nie odpowiadasz.
Potem wyobraz sobie rozprawe, wyrok, jak on sie wyprowadza lub Ty sie
wyprowadzasz, jak sprzatasz, urzadzasz mieszkanie, powroty do domu, spokojne
samotne wieczory, niedzielne poranki, spacery.