Re: Pomóżcie - mój mąż pije
Witaj,mam na imię Jarek,jestem alkoholikiem,nie piję od 11 miesięcy,
byłem na terapi.Rozumiem Twoją bezsilność,jeśli chcesz mu pomóc na
siłę,to wyślij go na leczenie przez sąd,będzie zły,wściekły,
obrażony na cały świat,lecz to może uratować mu życie,drugi bardziej
drastyczny sposób,to nie pomagać mu w żaden sposób,nie prać mu,nie
sprzątać,nie karmić,nie ubierać,odciąć go od pieniędzy,niech zacznie
odczuwać,że nie może na nikogo liczyć,wtedy sięgnie swojego dna,i
albo wybierze trzezwą drogę,albo zapije się na śmierć,taka jest
brutalna prawda.możesz do mnie napisać,jarek392@vp.pl
Pozdrawiam...Jarek