Chcesz rady to moja jest taka: ZOSTAW go i nawet sie nie
namyślaj.Jesteś młoda i przed Tobą całe życie, a na poprawę to nie
licz.Podobno wszyscy przestają pić, tylko nielicznym się to udaje za
życia. Zajmij sie sobą i TYLKO sobą.Zaraz na mnie tu spadną gromy,
ale mówię to ja żona alkoholika.Sama musialam wychować dzieci
ktore "wyszły " na ludzi, a teraz kiedy już są dorosłe to do nich
też ma pretensje że go nie szanują.Pomagaliśmy mu całe życie, byl na
terapii, miał krotkie okresy abstynencji,Ma wiedze której i tak nie
wykorzystuje. Ja musze już z nim mieszkać , ale Ty jak nie musisz to
zrób porządek , albo wystaw mu walizki, albo sama uciekaj.Pozdrawiam
i powodzenia.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.