Dodaj do ulubionych

Protokuł chelatacji rtęci

01.11.09, 13:49
na jednym z forum przeczytałem ciekawy tekst jednej osoby która z
powodzeniem chelatowała się z rtęci za pomocą ( kwasu alfa
liponowego- w skrucie ALA ). profesjonalna chelatacja jest niestety
rygorystyczna
jak wygląda ?

chelatacje przeprowadza się cyklami, najlepiej tygodniowymi, tzn.
przez 3-4 dni podaje się ALA i przez tyle samo dni przerwa.
jest jeden jednak szkopuł- okres półtrawania ALA wynosi 3 godziny
dlatego ALA TRZEBA
Edytor zaawansowany
  • 01.11.09, 14:12
    dlatego ALA trzeba koniecznie podawać co 3 godziny i w małych dawkach
    po 10-15 mg także w NOCY!
    jeśli chce się skutecznie przeprowadzić chelatacje to nie wolno
    opuścić żadnego terminu podania ALA ( czyli rygorystycznie
    przestrzegać podawania ALA co 3 godziny ). jeśli komuś nie chce się
    wstawać w nocy albo budzić dziecka to wg protokułu może wogóle
    odpuścić sobie chelatacje gdyż luki w podawaniu ALA powodują duży
    chaos w organizmie i powodują więcej szkody niż pożytku! dlatego to
    jest tak istotne.
    podawanie w duzych dawkach i sporadycznie z kolei powodują że rtęć
    jest na siłę wyrywana z organizmu a brak kontynuacji podawania
    podowodują że rtęć jest poprostu przenoszona do innych miejsc w
    organiźmie zamiast jej usunięcia.

    Kwas alfa liponowy ma cechę która nie posiadają żadne inne chaltory-
    usuwa rtęć z mózgu czyli organu który w najwięszkym stopniu jest
    odpowiedzialny za opóźnienia lub brak mowy u dziecka.

    ponieważ wiele dzieci chodzi do przedszkola wygodnie jest zacząć
    cykl chelatacji wieczorem w czwartek aż do poniedziałku rano. i
    następnie przerwa do czwartku wieczorem.
    niestety aby nie przerwać okresu chelatacji w piątek w okresie gdy
    dziecko jest w przedszkolu trzeba podjechać do przedszkola i podać
    mu dawkę ALA lub poprostu tego dnia nie puszczać do przedszkola
    niestety minimalny okres chelatacji wynosi od pół roku do 2 lat w
    zależności od stopnia zatrucia dziecka

    kwas alfa liponwy jest tani i dostępny w aptekach ( 90 kapsułek
    kosztuje 25 zł. ). ale też jest jedna niedogodność- kapsułki są po
    100 mg podczas gdy dzecku w jednej dawce trzeba podać od 10 do 20 mg.
    są dwa spsoby rozwiązania tego problemu-

    1. rozpuścić zawartość kapsułki w jakimś soczku i podzielić to na 5-
    10 części - zaczynamy od mniejszych dawek aby nie spowodować szoku w
    organizmie dziecka czyli od dawki 10 mg na jedna dawkę. później jak
    poziom tolerancji organizmu na ALA się zwiększa to można stopniowo
    zwiększać dawki do 20 mg.
    2. nabyć puste kapsułki i podzielić zawartość na odpowiednią ilość
    części ( jak zaczynamy chelatacje- na 10 części, pożniej na 7 i
    nawet 5 części ) i wsypać je z powrotem do kapsułki
  • 01.11.09, 23:53
    jeszcze małe uzupełnienie-

    -dokładne dawki kwasu ALA dla jednej dawki to od 0,3 mg to 1,25 mg
    na kilogram ciała dziecka

    -chelatacja rtęci z organizmu obciąża wątrobę. wskazane jest dawanie
    silimarolu ( Ostropest plamisty ) jako substancji chroniącej i
    regenerującej komórki wątroby podczas chelatacji ( dotyczy to
    wszystkich chelatorów nie tylko kwasu ALA )

    - ALA nie można stosować jeśli dziecko było narażone na działanie
    rtęci przez ostatnie 3 miesiące lub jeśli dziecko ma wysoki poziom
    miedzi, ponieważ ALA redukuje poziom wydalania miedzi (powoduje
    wzrost automatycznie).

    -Poważny problem z kwasem ALA to fakt, że jest on chętnie
    konsumowany przez candide i jego stosowanie może często zaostrzyć
    przerost candidy w jelicie. warto więc najpierw zwalczyć candide w
    organizmie dziecka a później zabrać się za chelatacje ALA. moża też
    dawać mniejsze dawki ALA.

    - pierwszych efektów stosowania chelatacji metali ciężkich za pomocą
    ALA można się spodziewać juz po 3 miesiącach. jeśli dziecko było
    faktycznie zatrute rtęcią ( po szczepionkach, amalgaty w zębach u
    matek podczas ciąży, czy konsumowanie dużych ilości ryb
    słonowodnych ) to można wtedy własnie spodziewać się odblokowania z
    mową dziecka. ale odtruwanie należy cały czas kontynuować minimum
    pół roku.
  • 02.11.09, 02:40
    Nie mozna chelatowac rteciu uzywajac od razu ALA!!!!!!
    ALA przyczepia sie do metali ciezkich i wyciaga je z organow do krwioobiegu. Po
    czym metale te wydalane sa z kalem. ALA przekracza takze bariere krew mozg wiec
    jesli ma sie duzo metali ciezkich w organizmie istnieje ryzyko ze przy pomozy
    tego leku zostana one przemieszczone do mozgu. Zaczynac trzeba od DMSA DMPS i
    chelatowac do czasu za mocz ma bardzo wyniki moczu wskazuja wykazuja malo metali
    ciezkich- to znak ze w ciele poziom metali jest juz niski, wtedy dolacza sie do
    DMSA ALA, ktory zabiera sie za wyciaganie metali z mozgu.
    My zaczelismy chelatowanie DMSA 2 tygodnie temu. Robie sie to 3 dni w tygodniu,
    my zaczynamy w piatek o 12, co 4 godziny, konczymy w poniedzialek o 8 rano,
    potem przerwa do nastepnego piatku. Trzeba podawac lek (maciupenki kapsulki) co
    4 godziny nawet w nocy.
    Leki mozna kupic tu:
    mandimart.co.uk
    NIE POLECAM ROBIENIA CHELACJI NA WLASNA REKE BEZ KONTROLI LEKARSKIEJ!
    Wiecje info na :
    home.earthlink.net/~moriam/
    i podanych tam linkach
  • 02.11.09, 11:42
    masz racje. moja rada raczej dotyczy dzieci pedejrzanych a
    niewielkie zatrucie, jak np. w przypadku mojego syna. a kontakt z
    lekarzem i robienie wg jego wskazań jak najbardziej wskazany
  • 02.11.09, 17:24
    czytałem na jednym z forów osobę która detoksykowała dziecko DMSA i
    okazało się że rtęć i ołów krążyło we krwi i nie było wcale
    wydalane, a dziecko robiło się przez to coraz bardziej sine.
    chelatory typu DMSA liczą sobie już koło 50 lat i są to leki starej
    generacji. dodatkowo tego typu chelatory usuwają rtęć tylko z
    przesztrzeni międzykomórkowej, co w zasadzie czyni je nieefektywnymi
    natomiast ALA zarówno z przesztrzeni międzykomórkowej jak i
    wewnątrzkomórkowej. ale faktycznie wadą ALA jest to, że jeśli krtoś
    jest mocno zatruty metalami ciężkimi to mogą one być przesuwane do
    mózgu czyniąc tym samym szkody. obecnie bazuje się na bardziej
    łagodnych chalatorach typu glutation, który jest naturalnym
    chelatorem w organizmie.
  • 02.11.09, 18:09
    dziś rano skonczyłem synowi pierwszy cykl chelatacji rtęci za pomocą
    ALA. podawałem mu co 3 godziny ALA w dawce 2,5 mg i chyba narazie
    nie będę zwiększał dawki. mały dobrze to toleruje, chociaż żona mi
    donosi że dziś robi co chwilę kupki o zabarwieniu czarnym a rano
    niestety nie zbyt dobrze się czuł i dlatego go nie puściliśmy dziś
    do przedszkola, chociaż na chwilę obecną wogóle nie widać aby
    cokolwiek mu dolegało. można powiedzieć że widać że organizm
    zaczyna się odtruwać.
  • 03.11.09, 10:13
    Skoro mały chodzi do przedszkola, to jak prowadzicie odtruwanie? Przecież musisz
    podawać lek co trzy godziny...?
    --
    Mati, moje słońce
    Blog Mateuszka
  • 03.11.09, 16:48
    chelatacje nie przeprowadza się codziennie non stop tylko w tzw.
    cyklach- tj. zaczynasz podawać co 3 godziny powiedzmy w czwartek
    wieczorem a konczysz w poniedziałek rano. jeśli ktoś nie ma
    mozliwości dotarczenia dawki chelatora w piątek, w czasie gdy
    dziecko jest w przedszkolu to od biedy można zacząć chelatacje
    dopiero jak dziecko wróci z przedszkola w piątek. z tymże minimalny
    okres chelatacji to 3 dni i jak jest możliwość to tyrzymać się tego
    okresu. pozostałe dni to przerwa w której organizm pozbywa się za
    pomocą kupek tym metali cięzkich.

    natomiast jak się już zacznie dziecku podawać chelator to już trzeba
    pilnować dawek i terminów podawania bo luki w podawania w znaczy
    sposób zakłucają chelatacje organizmu.
  • 04.11.09, 10:25
    Kurcze, ale z Ciebie supertata. Czemu mój małż jest taki oporny i z wszystkim na
    nie? Za dwa tygodnie idę do naszej lekarz DAN. Zapytam o chelatację. Nie wiem,
    czy to już możemy wprowadzić no i nie wiem, jak się przeprowadza chelatację w
    DAN. Nawet jeszcze nie wiem, czy wogóle musimy. Nie mam jeszcze wyników. Kurcze,
    tyle można zrobić...
    --
    Mati, moje słońce
    Blog Mateuszka
  • 04.11.09, 10:37
    W jaki sposób stwierdziliście u małego,że jest obciążony metalami?
    Może powinnam tez zrobic badania ale jakie?
    Nawet nie wiem jaki lekarz się zajmuje takimi rzeczami.
    Pozd:)
  • 04.11.09, 12:03
    Takie badanie robi się z próbki włosów pobranych z potylicy. My akurat robiliśmy
    w Stanach, ale można też u nas, chyba w Łodzi.
    --
    Mati, moje słońce
    Blog Mateuszka
  • 04.11.09, 17:34
    z analizy pierwiastkowej włosa nie wyszła jakaś podwyższona
    zawartość tego metalu, ale te badania w zasadzie nie pokazują
    wiarygodnie pod tym kątem zatrucia metalami. głównie dlatego że
    często osoby zatrute mają problemy z wydalaniem metali ciężkich,
    stąd we włosach tego nie znajdziesz. jedyne wiarygodne testy na
    zatrucie rtęcią to tzw. testy prowokacyjne moczu, w ktorych przez
    kilka dni podaje się chelatory i nastepnie sprawdza się mocz pod
    kątem obecności tych metali.

    przyznam szczerze że nie wiem czy istnieje w Polsce jakiś ośrodek
    który wykonuje takie badania.

    zapytasz zatem dlaczego chelatuje dziecko ?
    synowi podano niestety to najgorszą szczepionkę Euvax, tak tą
    koreańską zatrutą w znacznej ilości rtęcią. u syna autyzm
    wykluczono, nie zdiagnozowano poza opóźnieniem rozwoju mowy żadnych
    innych objawów tej choroby. i zastanawiam się czy to nie jest jeden
    z głównym powodów problemów z mową. dlatergo zależy mi na
    detoksykacji mózgu syna z rtęci, a JEDYNYM chelatorem jaki istnieje
    do chelatacji mózgu z metali ciężkich to kwas alfa liponowy.
  • 04.11.09, 19:53
    No właśnie!Z mojej "lektury"-fora wnioskuję że badanie włosów jest mało wiarygodne.Mam nawet w domu koperty zwrotne z Biomolu,cały czas sie zastanawiam nad wysłaniem,koszt tez nie mały.
    Natalia tak jak twój synek nie ma zdiagnozowanej żadnej choroby poza opóżnionym rozwojem mowy.
    Byłam dziś na uczelni, wykładzie prof.Marka Jurgowiaka WITAMINY POMAGAJĄ CZY SZKODZĄ.
    Ciekawy temat ale dotyczył głównie wit.A,C,,E.
    Szkoda że nie wit.z grupy B,ale cóż.Jutro mamy wizyte u alergologa.
    Kurcze muszę spojrzec w książeczke jakie miała mała szczepienia-napewno były to szczepionki skojarzone.
    Ostatnio na bilansie 4-latka zadałam pytanie pielęgniarce czy szczepionki szkodzą(zaburzają rozwój)
    Stanowczo,wręcz była oburzona stwierdziła że nie mają żadnego wpływu.
  • 04.11.09, 20:37
    Ciekawy artykuł>>>
    STOSOWANIE SUPLEMENTÓW W TERAPII AUTYZMU

    - poprawa stanu odżywczego powinna być początkową strategią

    - nietolerancja żywności i złe trawienie prowadzą do dysbiozy jelitowej i do dziurawego jelita

    - niektóre suplementy są pożyteczne od początku terapii, a niektóre mogą być szkodliwe, jeśli są podawane przed terapiami stanowiącymi warunek wstępny.


    Pierwsza rzecz to oczyszczenie diety - usuniecie pokarmów z syntetycznymi barwnikami i substancjami zapachowymi, unikanie nadmiernego cukru i bardzo przerabianych węglowodanów, jak również unikanie śmieciowego jedzenia (junk food). Następnie rozważamy rozpoczęcie diety restryktywnej (bez kazeiny glutenu lub SCD - Dieta specyficznych węglowodanów)

    Zazwyczaj suplementy, które przynoszą korzyści od początku terapii (jednocześnie z dietą) to :
    enzymy trawienne, witamina B6 z magnezem, tran (witaminy A i D), witamina C, cynk, wapń, taurine i być może melatonina

    Korzystne mogą być także niezbędne kwasy tłuszczowe razem z antyoksydacyjną ochroną witaminy E (+ witamina C + taurine).
    Inne suplementy MOGĄ WYWOŁAĆ PROBLEMY, A NAWET KATASTROFY W ZACHOWANIU, jeśli zostaną zastosowane na tym etapie. Przykładem są aminokwasy (z wyjątkiem taurine), SAMe, carnosine. Substancje detoksyfikujące stosowane są w późniejszym etapie.
    Po naprawieniu złego trawienia i wyleczeniu dysbiozy jelitowej wprowadzamy suplementy drugiego poziomu - np. witamina B12, kwas foliowy, DMG lub TMG, glutation, aminokwasy, carnosine, carnitine i suplementy wspierające system odpornościowy (colostrum, zioła). Między tymi dwoma poziomami, podczas leczenia dysbiozy dodajemy probiotyki



    PROPONOWANE ETAPY PODAWANIA SUPLEMENTÓW PODCZAS LECZENIA AUTYZMU:

    OPCJE PIERWSZEGO POZIOMU :
    enzymy trawienne
    witamina B6 + magnez
    tauryna
    witaminy C i E
    Cynk
    Wapń
    Witamina A, tran
    kwasy tłuszczowe
    melatonina
    Multiwitaminy, multiminerały

    Podajemy powyższe suplementy i jednocześnie oczyszczamy dietę. Wypróbowujemy dietę bez glutenu i kazeiny, ewentualnie Dietę Specyficznych Węglowodanów (SCD).
    Na pierwszym poziomie znajdują się także suplementy, które można stosować podczas leczenia dysbiozy - aktywowany węgiel, Milk Thistle, probiotyki, S. Boulardii, a-ketoglutaric acid.

    OPCJE DRUGIEGO POZIOMU :

    więcej witaminy C
    formuły antyoksydacyjne
    N-acetylcysteine
    Glutation
    DMG, TMG
    Metylkobalamina (B12), kwas foliowy
    Aminokwasy
    Creatine
    L-carnitine
    CoQ10
    Mg malate
    Carnosine

    Podajemy suplementy i jednocześnie prowadzimy defoksyfikację i manipulacje metaboliczne.

    Uwagi :
    NIEKTÓRE SUPLEMENTY NIE SĄ STOSOWANE CODZIENNIE, lecz w razie potrzeby, np. węgiel aktywowany, S.Boulardii, alpha-ketoglutaric acid. Terapia przeciw dysbiozie często musi być powtarzana.
    W pierwszym etapie leczenia można wypróbować inozytol (inositol) - pomaga w zachowaniach obsesyjno-przymusowych - aby pomoc dziecku w przystosowaniu się do zmian w diecie i aby ułatwić pozytywne zmiany w zachowaniu.
    Suplementy pierwszego poziomu nie powinny prowokować lub pogarszać dysbiozy jelitowej. Suplementy drugiego poziomu (np. glutation) - jeśli zostaną zastosowane na początku terapii mogą sprzyjać rozwojowi candidy.
    Nie podajemy też suplementów, które nie mogą być zużytkowane przez organizm z powodu złego funkcjonowania układu pokarmowego (np. doustna witamina B12 - witamina metylkobalamina (MB12) w formie zastrzyku może być stosowana na pierwszym etapie.
    Bardzo wcześnie wprowadzamy aminokwas tauryna, ponieważ jest on potrzebny do tworzenia soli żółciowych, a sole żółciowe ułatwiają wchłanianie witamin A i D. Witamina D ułatwia wchłanianie wapnia, który jest ważnym suplementem na diecie bez glutenu i kazeiny.
    (uw. tł. Tauryna pomaga także w detoksyfikacji, zalecaja ja dr Amy Holmes i Andy Cutler).




    BADANIA LABORATORYJNE
    autor Jon Pangborn

    Nie istnieje żaden nienormalny rezultat badań laboratoryjnych charakterystyczny tylko dla autyzmu i wątpię czy kiedykolwiek znajdziemy taki rezultat. Jednakże, badania laboratoryjne mogą pokazać aspekty fizjologii, biochemii i immunologii, które są zakłócone w przypadku danej osoby i w oparciu o wyniki badań można zaprojektować zindywidualizowane interwencje terapeutyczne. W tej części raportu przedstawię pewne badania, które są często pożyteczne dla lekarzy DAN! Moje uwagi nie obejmują badań chromosomów dotyczących autyzmu typu 1 - związanego ze zmianami strukturalnymi w chromosomach.

    (uw. tłum. Uwagi Jona Pangborna dotyczą autyzmu typu 2 - nabytego autyzmu)

    1. Badanie biochemiczne krwi i pełna analiza krwi (Blood Chemistry i CBC Analysis)

    Zróbcie na początku badanie biochemiczne krwi, zanim przystąpicie do bardziej skomplikowanych badań. Zwróćcie szczególną uwagę na niska kreatyninę, elektrolity przekraczające normalne zakresy i enzymy wątroby, jest są zbyt wysokie. Nieznacznie podwyższone enzymy wątroby mogą poprawić się u osób autystycznych po zredukowaniu nietolerowanych pokarmów (np. kazeina, gluten), po eliminacji nadmiaru ketone (zbalansowanie spożycia węglowodanów) lub po suplementacji kluczowych składników odżywczych, które maja wielorakie funkcje fizjologiczne (magnez, cynk, kompleks witamin B). Jeśli BUN znajduje się na niskim poziomie to jedna możliwość to niedobór protein, a druga możliwość to nadmiar ammonia ( amoniak) połączony z dysfunkcją urea cycle. Wysoki BUN może również oznaczać nadmiar ammonia, zwykle w wyniku dysbiozy bakteryjnej. Sprawdźcie markery tarczycy - niektórzy autystycy maja niedoczynność tarczycy. Dobrze jest także dołączyć profil żelaza z ferrytyną TIBC i markerami nasycenia (saturation markers). Zarówno niski jak i wysoki poziom żelaza spotykamy czasem w autyzmie. Analiza krwi (CBC) może pokazać niską liczbę czerwonych krwinek lub niski hematokryt.

    2. Badanie kału
    Zwykle zalecam ten test na początku terapii - może ujawnić dowody złego trawienia, dysbiozy i problemów metabolicznych w układzie pokarmowym. Niski poziom chymotrypsin oznacza dysfunkcje trzustki, a niestrawione mięso/włókna warzyw są dowodem złego trawienia. Wysoki poziom tłuszczu w kale sugeruje steatorrhea (nie trawienie tłuszczu) i potrzebę stosowania enzymu lipaza. Uważajcie na pH kału, które jest wyższe od normy. Jeśli widzicie takie pH to podejrzewajcie dysbiozę i pomyślcie o zrobieniu badania amoniaku we krwi.

    2. Przenikalność jelita

    Istnieje kilka sposobów mierzenia szczelności błony śluzowej wyściełającej jelito. Jednym z nich jest zażycie dwóch cukrów nie metabolizowanych w organizmie - dużego cukru i małego cukru. Cukier zbudowany z małych cząsteczek przenika przez normalne otwory w błonie śluzowej jelita, cukier zbudowany z dużych cząsteczek nie przenika przez błonę śluzowa jelita. Następnie robimy badanie moczu i jeśli znajduje się w nim dużo cukru zbudowanego z dużych cząsteczek to oznacza to dużą przenikalność jelita ("dziurawe" jelito). Podwyższona przenikalność jelita jest udokumentowana w autyzmie.
    Z czasem interwencja dietetyczna (dieta bez glutenu i kazeiny, Dieta Specyficznych Węglowodanów), enzymy trawienne, probiotyki i inne interwencje prowadzą do wyleczenia jelita.



    3. Ammonia (Amoniak)

    Podwyższony poziom amoniaku we krwi wynika zwykle z dysbiozy, lecz w rzadkich wypadkach może oznaczać słabe enzymy urea cycle. Poziom amoniaku w moczu nie jest jednoznaczny i nie musi oznaczać podwyższonego amoniaku w organizmie. Rezultaty badań potwierdzające wysoki poziom amoniaku we krwi to : dysbioza bakteryjna w jelicie i BUN lub urea na stosunkowo wysokim poziomie (niski BUN może oznaczać dysfunkcje urea cycle i wysoki poziom amoniaku we krwi). pH kału powyżej normy, niedostateczny poziom alpha-ketoglutaric acid we krwi lub w moczu (w badaniu kwasów organicznych) i wysoki poziom glutamine we krwi (w analizie aminokwasów) to dodatkowe oznaki. Zwykle w autyzmie podwyższenie amoniaku jest łagodne lub umiarkowane i buffered alpha-ketoglutarate jest tymczasowym lekarstwem. Taka sytuacja trzeba zająć się natychmiast, poni
  • 07.11.09, 14:54
    > No właśnie!Z mojej "lektury"-fora wnioskuję że badanie włosów jest
    mało wiarygo
    > dne.

    jeśli chodzi o występowanie rtęci w mózgu i pozostałych organach (
    typu wątroba, nerki ), to tak jest mało wiarygodne. ale badania
    włosów Biomol dają ciekawe i użyteczne wyniki w innych kwestiach,
    typu jakich mikro i makroelementów jest za dużo lub za mało i
    generalnie może pomóc w ustaleniu diety dla dziecka.


    Byłam dziś na uczelni, wykładzie prof.Marka Jurgowiaka WITAMINY
    POMAGAJĄ CZY SZ
    > KODZĄ.
    > Ciekawy temat ale dotyczył głównie wit.A,C,,E.

    nie spotkałem się z opinią aby naturalne witaminy ( tj.
    niesyntetyczne, pochodzące z owoców i warzyw ) szkodziły.
    w nadmiarze ( nawet naturalne ) mogą szkodzić tylko 2 witaminy - wit
    A i D, obie w nadmiarze mogą być toksyczne. dużo naturalej wit. Ai D
    jest w tranie i dlatego nie można podawać dziecku więcej niż jest to
    podane na opakowaniu. generalnie tran b. pozytywnie wpływa na
    rozwój dziecka - zwiększa odporność na choroby i wpływa na lepszą
    pracę umysłu ( kwasy Omega 3 ). ja ze swej strony polecam duzo
    naturalnej wit. C, np tej zawartej w Aceroli. ja swemu synowi podaje
    Acerola Plus.
    niestety jeśli chodzi o wit. complex B to w grę wchodza tylko
    syntetyczne, te naturalne tabletki zawiarające wit. z grupy B są
    zazwyczaj robione z drożdzy, a są one niestety niepożądane, gdyż nie
    wiemy w jaki sposób wpływa to na rozrost candidy.

    > Kurcze muszę spojrzec w książeczke jakie miała mała szczepienia-
    napewno były to
    > szczepionki skojarzone.
    > Ostatnio na bilansie 4-latka zadałam pytanie pielęgniarce czy
    szczepionki szkod
    > zą(zaburzają rozwój)
    > Stanowczo,wręcz była oburzona stwierdziła że nie mają żadnego
    wpływu.

    znalazłem w internecie taki spis szczepionek konserwowanych
    thimerosalem ( czyli rtęcią ). Dane pochodzą z informacji Polskiego
    Urzędu Rejestracji Leków. skrót THIM to procentowa zawartość rtęci w
    szczepionce.

    * Euvax (Wzw B, Life Sciences, prod. koreańska) – 0,01 % THIM
    * Engerix B (Wzw B, Glaxo) – 0,005% THIM
    * Hepavax - 0,01%
    * D.T.COQ (DTP, Sanofi) – 0,01 % THIM
    * DTP (Biomed, Kraków) – 0,01 % THIM
    * TETRAct-HIB (DTP+Hib) (Sanofi) – 0,01% THIM
    * D - Szczepionka błonicza (Biomed) – 0.01% THIM
    * DT – Szczepionka błoniczo-tężcowa (Biomed) - 0,01% THIM
    * DTP - Szczepionka błoniczo-tężcowo-krztuścowa (Biomed) – 0,01%
    THIM
    * Szczepionki przeciw grypie (opakowania wielodawkowe) – 0,01 % THIM

    0,01% thimerosalu dostarcza jednorazowo 25 mikrogramów rtęci w dawce
    szczepionki.


    Rtęci nie powinny mieć następujące szczepionki:

    Infanrix
    Imovax
    Poliorix
    Act-Hib
    Hiberix
    Pedvax Hib
    Procpomvax
    Pentaxim
    HBVaxPro
    Tripacel

  • 07.11.09, 14:58
    Ja się nie szczepię [wzięte z : Angora, nr 39, 27.IX.’09 md]

    Rozmowa z prof. MARIĄ DOROTĄ MAJEWSKĄ z Zakładu Farmakologii i
    Fizjologii Układu Nerwowego Instytutu Psychiatrii i Neurologii w
    Warszawie

    - Poszczególne kraje zamawia­ją miliony, dziesiątki milionów
    szczepionek przeciwko świń­skiej grypie, które najwcześniej znajdą
    się w naszych aptekach na początku przyszłego roku. Tymczasem już
    jesienią świat może zaatakować pandemia.

    - Na razie żadnej pandemii gry­py nie ma i nie było.

    - Ale nie tak dawno WHO po raz pierwszy od 41 lat ogłosiła najwyższy
    stopień zagrożenia pandemią grypy.

    - Według Państwowego Zakładu Higieny, w Polsce było tylko 13 po­
    twierdzonych przypadków zacho­rowań na tzw. świńską grypę. Wszystkie
    osoby wyzdrowiały, a choroba miała bardzo łagodny przebieg. Gdy w
    takiej sytuacji ktoś straszy mnie, że za chwilę wy­buchnie pandemia i
    na świecie za­chorują setki milionów, a może i miliardy ludzi, to ja
    w to nie wie­rzę. Zastanawiam się, na ile wiary­godne mogą być plotki
    publikowa­ne coraz częściej poza największy­mi mediami (głównie w
    internecie), że możliwe jest świadome i celowe uwolnienie takiego
    wirusa w nie­których krajach dla osiągnięcia gi­gantycznych zysków. A
    co do WHO - to pamiętajmy, że ta orga­nizacja w znacznym stopniu jest
    fi­nansowana z pieniędzy świato­wych koncernów farmaceutycz­nych.

    - To brzmi jak scenariusz kiep­skiego thrillera?

    - W przeszłości w USA lub Wiel­kiej Brytanii, nie mówiąc już o pań­
    stwach totalitarnych, dochodziło do eksperymentów z bronią biolo­
    giczną. Do nielegalnego zarażania żołnierzy i cywilów, obywateli wła­
    snych państw, różnymi groźnymi chorobami. Dla mnie szczególnie
    niepokojąca była nie tak dawna in­formacja z Czech, gdzie tamtejsze
    służby medyczne wyłapały partię testów szczepionek na grypę se­zonową
    zanieczyszczoną wirusem ptasiej grypy, która jest o wiele bardziej
    niebezpieczna od świń­skiej. Nie znajduję innego wytłu­maczenia tego
    przypadku jak czy­jeś celowe działanie. Dlatego nie ufam żadnemu
    rządowi, żadnej światowej organizacji. Te instytucje, podobnie jak
    niektóre media, ośmieszają tych, którzy nawołują v do zachowania
    czujności. Ale uwa­żam, że lepiej wydać się śmiesznym i przeżyć, niż
    zbagatelizować problem i zachorować. Czasem można czytać między
    wierszami (w informacjach, które docierają do nas z WHO czy innych
    instytucji, na przykład z amerykańskiej agen­cji CDC (Centers for
    Disease Con­trol and Prevention). I właśnie z doniesień CDC można
    się dowie­dzieć, że jak na razie wirus świń­skiej grypy nie wymaga
    szczepień, a nawet silnych leków, gdyż każdy zdrowy człowiek jest w
    stanie sa­memu się z nim uporać. Świńska grypa może być problemem
    jedy­nie dla osób cierpiących na okre­ślone schorzenia.

    - Właściwie każda dostępna w Polsce publikacja na temat szczepień
    ochronnych i prawie wszyscy lekarze zgodnie radzą szczepić się na
    wszystkie możli­we choroby - od zwykłej grypy po pneumokoki,
    zapewniając o wyjątkowej skuteczności tych szczepionek.

    - Dwa-trzy lata temu w "British Medical Journal" ukazały się wyniki
    japońsko-włoskich badań dotyczą­cych skuteczności szczepień na grypę
    sezonową. Przeprowadzono je na dużej populacji z tego same­go
    obszaru. Połowa badanych zo­stała zaszczepiona, a drugiej poło­wie
    podano placebo. Wniosek był taki, że te szczepionki są niesku­teczne.
    A nawet, że szczepieni cho­rowali częściej. Notowano wiele po­wikłań
    poszczepiennych, zwłasz­cza u osób po 65. roku życia. Z ba­zy danych
    CDC możemy się dowie­dzieć, że w Stanach Zjednoczo­nych w okresie 18
    lat zanotowano 60 tys. udokumentowanych zgo­nów wśród zaszczepionych
    zdro­wych ludzi. Jest też bardzo intere­sująca nowa publikacja
    japońskich badaczy dotycząca tzw. grypy hisz­panki (w latach 1918-
    1919 uśmier­ciła od 50 do 100 milionów ludzi na całym świecie -
    przyp. autora). Ja­pończycy doszli do wniosku, że do tak wielkiej
    śmiertelności mogła przyczynić się... aspiryna. Lek wów­czas nowy,
    lecz bardzo już rozpo­wszechniony i reklamowany jako panaceum prawie
    na wszystko. Po­nieważ aspiryna obniża temperatu­rę i hamuje w
    organizmie produkcję pewnych hormonów, które służą do pobudzenia
    układu odpornościo­wego, to niewykluczone, że jej za­życie mogło stać
    się główną przy­czyną tak wielkiej śmiertelności. Nie bez znaczenia
    miało też wycieńcze­nie wielu społeczeństw zakończoną właśnie wojną.

    - Istnieje teoria, że szczepion­ki mogą negatywnie ingerować w system
    immunologiczny czło­wieka.

    - Jest na to dużo dowodów. W Stanach Zjednoczonych na sku­tek
    powikłań poszczepiennych mogło umrzeć od kilkudziesięciu do kilkuset
    tysięcy dzieci. Rozbież­ności są tak duże, gdyż - według
    Amerykańskiej Agencji Leków - ilość raportowanych powikłań po
    lekach, szczepionkach i zabiegach wynosi zaledwie od 1 do 10% ta­kich
    przypadków. Szczepionki mo­gą powodować schorzenia neuro­logiczne,
    immunologiczne, a także uszkadzać wiele organów. Niektó­re bardzo
    poważne naukowe teo­rie uważają, że gwałtowny wzrost zachorowań na
    cukrzycę, zarówno pierwszego, jak i drugiego stopnia, może być
    spowodowany nadmia­rem szczepień. Skutkiem szcze­pień mogą być też
    choroby auto­-immunologiczne, gdy organizm zaczyna atakować własne
    komór­ki. Niektóre szczepionki mogą być szczególnie niebezpieczne dla
    trzustki, tarczycy, gonad.

    - W internecie można zapo­znać się z bardzo ostrą polemiką między
    panią a Polskim Towarzy­stwem Wakcynologii (wakcyno­logla - nauka
    zajmująca się szczepieniami ochronnymi).

    - PTW zaatakowało mnie z po­wodu badań, jakie prowadzę ze środków
    Unii Europejskiej. W du­żym skrócie sprawa dotyczy auty­zmu i
    potencjalnej roli thimerosalu w patogenezie tej choroby. Jak
    wiadomo - thimerosal, który przez kilkadziesiąt lat był dodawany do
    szczepionek oraz innych medyka­mentów (bez rygorystycznych ba­dań
    świadczących o jego bezpie­czeństwie) - zawiera znaczne ilości rtęci,
    która w każdej postaci jest substancją bardzo toksyczną. Po­woduje
    zaburzenia rozwojowe u dzieci, u dorosłych choroby neu­ro-
    degeneracyjne (Alzheimera i Par­kinsona) oraz degeneracyjne zmia­ny w
    systemach reprodukcyjnych kobiet i mężczyzn, upośledzając ich
    zdolności rozrodcze (kraje skandynawskie wprowadziły zakaz używania
    rtęci).

    - Czy thimerosal występuje także w szczepionkach dostęp­nych w Polsce?

    - Praktycznie jest we wszystkich polskich szczepionkach.

    - Również w szczepionkach przeciwko grypie?

    - W ogromnej większości.

    - Z naszej rozmowy czytelnik powinien wyrobić sobie pogląd: szczepić
    się, czy też nie szczepić?

    - Staram się nie udzielać takich rad. Każdy może mieć w tej spra­wie
    własne zdanie. Ja na pewno nie zaszczepię się ani na grypę se­zonową,
    ani na świńską.

    -Często rodzice pytają mnie, czy mają szczepić swoje małe dzieci?
    Wówczas odpowiadam im, żeby ważyli, czy w razie zachorowania dana
    choroba ma łagodny prze­bieg, czy jest łatwa w wyleczeniu, na
    przykład antybiotykami? W Pol­sce przymusowo szczepi się nowo­rodki w
    pierwszych godzinach życia przeciwko żółtaczce typu B. Tym­czasem
    ostatnie badania amerykań­skie wykazały, że dzieci szczepione
    szczepionkami ze związkiem rtęci dziewięć razy częściej są upośle­
    dzone umysłowo niż te, które nie są szczepione. W wielu cywilizowa­
    nych krajach świata na żółtaczkę ty­pu B szczepi się dopiero nastolat­
    ków, przed rozpoczęciem życia płciowego. Myślę, że warto za­szczepić
    się przeciw polio, chociaż drugiej strony w Polsce od lat nie
    zanotowano żadnego przypadku tej choroby i moim zdaniem bezpiecz­niej
    byłoby podawać tę szczepionkę dzieciom po ukończeniu 3. roku ży­cia.
    Można też szczepić przeciwko odrze. Pamiętajmy jednak, że mimo
    szczepień dzieci nadal chorują na tę chorobę. To samo mogę powie­
    dzieć o krztuścu.

    - A gruźlica?

    - To sprawa bardzo dyskusyjna. Jest kilka dużych badań w tym jed­no
    przeprowadzone przez WHO w Indiach. I co się okazało? Szcze­pieni
    (B
  • 07.11.09, 19:19
    Dzis dostałam wezwanie na szczepienie Natalki-
    BŁONICY-TĘŻCOWI-KRZTUŚCOWI
    POLIOMYELITIS(HAINE-MEDINA)
    Nie wiem co robić czy szczepić.
    Czytałam,że takie dzieci mogą być zwolnione ze szczepień.
    Pomocny twój spis szczepionek-bardzo dziękuję.
    Masz ogromną wiedzę:)
  • 07.11.09, 21:49
    szczepienia od 2006 roku nie są obowiązkowe. znowelizowano ustawę
    pod tym kątem bo była niezgodna z prawem UE

    z tekstu prof. Majewskiej wynika że warto szczepić na polio, ale
    warto się dowiedzieć czy akurat ta wersja szczepionki posiada
    thimerosal.
    szczepionka na BŁONICY-TĘŻCOWI-KRZTUŚCOWI z dużym prawdopodobnie ma
    rtęć, ale być może , za granicą sprzedają bez thimeroslau
    po szczepionce zawierającej rtęć ( thimerosal ) możesz zaobserwać u
    dziecka pojawienie się objawów charakterystycznych dla autyzmu.
    także stawka, szczególnie u dzieci z problemami mowy jest wysoka.

    najgorsze że większośc osób jest w Polsce niedoinformowana pod tym
    kątem i dlatego będzie kategorycznie zaprzeczać lub nawet ośmieszać.
  • 07.11.09, 23:07
    dzięki:)
  • 07.11.09, 19:23
    Czy mógłbyś jeszcze napisać co to są za witaminy te B complex nie w tabletkach.
    Pozdrawiam
  • 08.11.09, 15:55
    Spojrzałam w książeczke-w pierwszym dniu po urodzeniu
    Euvax B
    po 2 miesiącach
    Euvax B
    następnie po 6 miesiącach
    Euvax B
    Póżniejsze szczepionki to inf-Hib-chyba bezpieczne(były drogie).
    Tak myślę,że po urodzeniu bez inforowania matki podają dzieciom najtańszą szczepionke tzn.Euvax B.
    Póżniej w przychodni podali te same.Gdyby była możliwośc napewno bym zapłaciła aby dali inną,ale niestety człowiek uczy się na błędach(niewiedzy)
    Czy są inne metody oczyszczania?
    Mam znajomą w laboratoriu botanicznym,powiedziała,że mają urządzenie do badania zawartości rtęci.Więc nieodpłatnie zbadałaby włosy małej,tylko czy to coś da?
  • 08.11.09, 16:12
    Cytat z innego forum: Okazało się za najprawdopodobnije winą za robaki, grzyba, mięczka i alergie
    trzeba obarczyc to ze dziecku drastycznie spadła odporność (organizm nie
    broni się przed wrogami albo ich błednie rozpoznaje) po zaszczepieniu jej na
    WZW typu B szczepionką o nazwą Euvax. Szczepionka ta pochodzi z Koreii i w
    tym momencie jest ZAKAZANA jej sprzedaż po tym jak 3 dzieci zmarło po jej
    podaniu. Jak sobie o tym pomyślę to mnie szlag trafia, ze ktoś w ogóle mógł
    dopuścić taką szczepionke do masowych szczepień!!!!!! Pier..dolony
    kraj....... Homeopatka powiedziała że trafia do mniej mnóstwo
    dzieci "zepsutych" przez tą szczepionkę!!!! Jak sobie pomyślę, ze mogłam tego
    wsyztskiego uniknąć gdybym ją tylko zaszczepiła inną !!!!!
    Pokrywają się też daty wystąpienia problemów z córką z datami podania tych
    pieprzonych szczepionek (pierwsza dawka Euvaxu, a druga szczepionki na
    żłótaczkę - w szpitalu po urodzeniu ją szczepili inną szczepionką) pod koniec
    lipca 2006 - pierwsze wysypki początek sierpnia, wykrycie grzyba dopiero w
    październiku po trafieniu na to forum; druga dawka w lutym 2007 - pod koniec
    lutego mieczak). I nawrót grzybicy w kwietniu.
    Na razie córka kończy Nystatynę bo po Flumykonie dostała ostrej reakcji
    alergicznej. Ale ta Nystatyna nic nie pomaga (nie widzę grzyba w kupie). Po
    jej skończeniu wchodze z homeopatią (odtrutka na Euvax + leki na wzmocnienie
    i przecialegiczne i przeciwgrzybiczne - tak chwalone na tym fomrum i na
    Candidzie SANUM). To moja ostania deska ratunku.... Już nie mam łez
    dziewczyny..... A siły do tego wszystkiego tym bardziej.......
    Owsiki chyba jednak były bo po przeleczneniu nie ma już takich białych
    przecinków w kupie. Minęło drapanie po pipce i podkrążone oczka. Wiec chyba
    wybliliśmy gada. Na dzień dzisiejszy pozostały liszaje, które niestety jej
    bardzo dają w dupę, bo ją swędzą i tylko steryd pomaga.... Jestem potwornie
    zmęczona, mam mega doła, nie mam motywacji już do niczego..... czuje się
    zapędzona w kozi róg..... nie potrafię jej nijak pomóc.... Trzymam się tej
    homeopatii jak tonący brzytwy bo jeśli to nie pomoze to ......
    Jestem wśiekła jeśli faktycznie to wina tej lewej szczepionki.....
  • 08.11.09, 16:48
    Substancje chelatyzujące usuwające rtęć to DMPS (2,3 dimercaptopropanesulfonate sodium), DMSA (2,3 meso DiMercaptoSuccinic Acid) - nazwa rodzajowa :Succimer, nazwa handlowa : Chemet, i LA (alpha lipoic acid). Tylko ostatnia substancja pokonuje barierę krew-mózg i umożliwia oczyszczenie mózgu z rtęci.

    Aby dziecko czuło się lepiej jeszcze przed i w trakcie chelatyzacji, możesz podawać mu suplementy witaminowe, szczególnie witaminy B i C oraz cynk i magnez.

    Chelatyzacja może potrać od 6 miesięcy do 2 lat. Im wcześniej, tym lepsze rezultaty. Po leczeniu dzieci często mogą wrócić do normalnej diety i ustępują im alergie. Co najważniejsze, często ustępują objawy takich chorób jak autyzm czy ADHD.
  • 08.11.09, 19:57
    o chelatacji pisze w całym tym wątku. poczytaj na górze.
  • 08.11.09, 19:57
    szkodliwośc tej szczepionki polega także na tym że podaje się w
    pierwszych dniach życia dziecka, kiedy odpronośc noworodka jest b.
    słabo rozwinięta i organizm nie potrafi bronić się przed taką
    interwencją. na zachodzie szczepi się dzieci dopiero po 3 roku życia

    zostaje się tylko pogodzić z tym i .. próbowac usunąc te gó.no z
    organizmu.
    pierwsza rzecz jak piszesz, to homeopatyczna odtrutka na szczepionki.

    druga faza to chelatacja rtęci - szczegółowo opisałem to zresztą
    wyżej. generalnie procedura jest taka że najpierw oczyszcza się
    wątrobę, nerki, jelita, sledziona i kilka innych organów za ;omocą
    DMSA. póżniej zabiera się za mózg. procedura ta jednak dotyczy osób
    zatrutych dość znacznie.

    trzecia faza - rzadko stosowana ale też pomocna, to naprawianie
    szkód wyrządzonych przez rtęć. tutaj z powodzeniem stosuje się
    preparat Myocholine ( można znaleść w sieci o tym )
    z internetu moza się dowiedzieć, żeszczepionki mogą uszkodzić G-alfa
    proteiny, białka będącego receptorem dla retinoidów w mózgu. Badania
    przeprowadzone na 60 autystycznych dzieciach sugerują, że autyzm
    może być spowodowany przez defekt G-alfa proteiny wywołany toksyną
    zarazków krztuśca ze szczepionki D.P.T. u dzieci z genetycznej grupy
    ryzyka"

    co do badania zawartości rtęci z włosów to jak wspomniałem można
    spróbować, ale brak jej wcale nie znaczy że nie ma zatrucia rtęcia
    np. u dzieci z autyzmem poziom rtęci we włosach jest często niższy
    niż u zdrowych dzieci, a związane jest to z zaburzeniem wydalania
    tego metalu z organizmu. mówiąc inaczej metal ten nie jest wydalany,
    tak jak w przypadku zdrowych osób poprzez mocz, kał, pot, paznokcie,
    włosy itd.
  • 08.11.09, 20:04
    Ciekawa jestem rezultatu chelacji jaką stosujesz.A jak czuje sie teraz synus?
    Postanowiłam ze nie zgodze sie na wiecej szczepień.Od rana czytam i jestem przekonana na 100%.
    Ciekawe co na to lekarz.
    Zadziwia mnie fakt,że po urodzeniu nikt nawet mnie nie poinformował co to za szczepionka.Poprostu zabrali małą na szczepienie i przynieśli.
  • 08.11.09, 20:17
    dziś zakonczyłem troche wcześniej 2 cykl chelacji za pomocą ALA ( 2
    tydzień ). powodem jest wysoka temperatura jaka sie pojawiła od
    rana. nie wiem czy jest skutek oczyszczania się organizmu czy
    poprostu przeziębienie. generalnie na początku skutki dla dziecka
    mogą być nieprzyjemne - wymioty, rozwolnienia i częste oddawanie
    kupek, podwyższona temperatura, wypieki, wysypka. syn miał niestety
    już wikeszośc z tych objawów. to spowodowało że nie puściliśmy go w
    zeszły poniedziałek i prawdopodobnie nie puścimy go w ten
    poniedziałek. może też pojawić się nasilenie objawów
    charakterystycznych dla autyzmu ( np. syn po raz pierwszy robił
    rączkami motylka, nigdy wcześnie nie zauważyłem takiego zachowania,
    ale po tygodniu mu to przeszło ). generalnie nie trzeba się za mcono
    tym martwić- to jest oznaka że organizm zaczyna się oczyszczać!

    niestety pierwsze pozytywne skutki piszą, że można się dopiero
    spodziewać po około 3 miesiącach, stąd będe raportował tu na forum
    jakie skutki to przyniosło.

  • 08.11.09, 21:17
    Właśnie dziś też wyczytałam,że są takie objawy przy oczyszczaniu.Choć na pewno
    sie denerwujecie-wiadomo.Trzymam kciuki,życzę powodzenia.
    Az mi sie łezka zakręciła-przez co muszą te nasze dzieci przechodzic!!!

    Kiedy będą efekty bedziecie z siebie dumni:)
  • 09.11.09, 10:39
    Kurcze, Marian, trzymam kciuki. My niedługo też pewnie będziemy chelatować
    bombla. Mam nadzieję, że wytrwamy. Najgorsze, że jest to nasilenie objawów. Ja
    przeżyję, ale boję się, że mąż może tego nie zrozumieć (oporny jest) i jeszcze
    mnie oskarży, że truję dziecko i wpędzam w chorobę. No, ale może nie będzie tak
    źle...
    --
    Mati, moje słońce
    Blog Mateuszka
  • 09.11.09, 13:13
    Szelicja wiec okazało sie że też będziecie chelatowac?
    A co wyszło w badaniu włosków u Was?
    Najgorsze jest to pogorszenie ale to chyba dobry objaw-oczyszczania.
    Dużo piszą mamuśki na www.org.pl
    Wczoraj aż się zaczytałam:)
    pozdowionka
  • 09.11.09, 14:26
    bubbelek napisała:

    > Szelicja wiec okazało sie że też będziecie chelatowac?
    > A co wyszło w badaniu włosków u Was?
    > Najgorsze jest to pogorszenie ale to chyba dobry objaw-oczyszczania.
    > Dużo piszą mamuśki na www.org.pl
    > Wczoraj aż się zaczytałam:)
    > pozdowionka

    My jesteśmy pod opieką lekarza DAN. Elementem leczenia, jeśli jest taka
    potrzeba, jest chelatacja. Nie mam jeszcze wyników, nie wysłałam próbki bo młody
    ma jeszcze za krótki włosy. Szczerze powiedziawszy jest to dla mnie kłopotliwe,
    bo wysyłki do stanów są rzadko. Niby mam zapłacone a nie mogę wysłać. Do kitu ;-(
    --
    Mati, moje słońce
    Blog Mateuszka
  • 09.11.09, 13:18
    Dzię-ku-je-my.
    Jak by to powiezdiała Natalka:)
    Dziś mi poszło w pięty jak mi odp.
    Chciała pic a ja mówię ,ze chwilunia.Ona na to:
    Mamo-KPW
  • 12.11.09, 21:22
    Myślę,że na początek kupię i będę podawać małej PURRE JUCCA.
    Preparat calvity na oczyszczanie organizmu,podobno oczyszcza także z metali
    ciężkich.
    Co o tym myślicie?
  • 14.11.09, 13:39
    z metali ciężkich oczyszczają plastry detox na stopy oraz chlorella.
    problem z nimi jest taki że słabo wiąża rtęć, ale jako wstęp do
    zasadniczej chelatacji można stosować

    chlorellą generalnie oczyszcza się organizm przez 3 miesiące stąd
    można spróbować. plastry detox też dobrze się sprawują w wyciąganiu
    metali cięzkich, ale muszą być opowienio do tego przeznaczone i
    niepodrabiane ( dużo plastrów jest z Chin i nie wiadomo tak naprawdę
    jaką mają zawartość ). ja stosowałem u syna firmy Kenrico- drogie,
    ale mam gwarancje że prawdziwe.
  • 16.11.09, 18:56
    mam takie dziwne wrażenie że po 3 cyklu chelatacji mały zaczał
    więcej i wyraźniej mówić. wcześniej takiego skoku nie dały żadne
    suplementy. przynaje że to chyba za wcześnie.... bo przeciez piszą
    że pierwsze efektów można się spodziewać po 3 miesiącach, może
    chodzi im o efekt sumaryczny ? mały zaczyna też bawić się w tzw. gry
    udawane, udaje że czaruje ( rzuca kocyk na zabawki , czary mary i
    wychodzi coś innego .., ;) ), także zadziwiło mnie że zrobił z
    klocków udawanego loda i udaje że liże. wcześniej takiego czegoś u
    niego nie zauważyłem.
    widać wyraźnie, jakby odblokowywały mu się pewne blokady w mózgu.
    trudno ocenić czy to wszystko to efekt chelatacji czy poprostu mały
    w wyniku suplementacji i coraz starszego wieku rusza do przodzu, ale
    zaczynam obstawiać chalatacje.

    skutków ubocznych o dziwo coraz mniej. kupki tylko brzydkie nadal,
    ale to będzie cały czas.
  • 16.11.09, 19:33
    Grtulacje :)
    Najważniejsze,że nie ma skutków ubocznych,a jest poprawa.Na pewno było warto.Trudno podjąc taką decyzje.
    Pozdrowionka:) Nadal trzymamy za Was kciuki:):):)
  • 21.11.09, 13:34
    marian770 napisał:

    > mam takie dziwne wrażenie że po 3 cyklu chelatacji mały zaczał
    > więcej i wyraźniej mówić. wcześniej takiego skoku nie dały żadne
    > suplementy. przynaje że to chyba za wcześnie.... bo przeciez piszą
    > że pierwsze efektów można się spodziewać po 3 miesiącach, może
    > chodzi im o efekt sumaryczny ? mały zaczyna też bawić się w tzw. gry
    > udawane, udaje że czaruje ( rzuca kocyk na zabawki , czary mary i
    > wychodzi coś innego .., ;) ), także zadziwiło mnie że zrobił z
    > klocków udawanego loda i udaje że liże. wcześniej takiego czegoś u
    > niego nie zauważyłem.
    > widać wyraźnie, jakby odblokowywały mu się pewne blokady w mózgu.
    > trudno ocenić czy to wszystko to efekt chelatacji czy poprostu mały
    > w wyniku suplementacji i coraz starszego wieku rusza do przodzu, ale
    > zaczynam obstawiać chalatacje.
    >
    > skutków ubocznych o dziwo coraz mniej. kupki tylko brzydkie nadal,
    > ale to będzie cały czas.


    jezlei poprawa zaczela sie po zapozceciu chealtacji to prawodpdodbnie dzieki niej.
    chetalacja daje male, subtlene poprawy ale widoczne i trwale. to nie skoki ale
    male kroczki, dlatego lduzie czetso nie s apewni.

    mala tez wuaga odnosnie chelatacji- typowe czetso jest, zwl u dzieci bardziej
    chorych, ze ZARAZ (dzien, dwa) po zakonczeniu cyklu nie widizmy poprawy, albo
    lekkie pogroszenie i DOPIERO po tygodniu widac poprawe, albo po dwoch.
    ma to zwiazek z tym ze nie tyle usuwa sie hg z mozgu - co jest tylko b drobna
    czescia problemu - ale z organizmu gdzie zaburza biochemie. po usunieciu jakiejs
    czastki Hg, zcesc biochemi sie odblokowuje i 'poprzestawia' przez orkes
    anstoenych dni, stad efekty sa opoznione.
  • 15.11.09, 03:10
    "co do badania zawartości rtęci z włosów to jak wspomniałem można
    spróbować, ale brak jej wcale nie znaczy że nie ma zatrucia rtęcia
    np. u dzieci z autyzmem poziom rtęci we włosach jest często niższy
    niż u zdrowych dzieci, a związane jest to z zaburzeniem wydalania
    tego metalu z organizmu. mówiąc inaczej metal ten nie jest wydalany,
    tak jak w przypadku zdrowych osób poprzez mocz, kał, pot, paznokcie,
    włosy itd."

    Trzeba zastosowac counting ruls:
    home.earthlink.net/~moriam/ANDY_INDEX.html#hair_tests
    polecam tez strone Dany:
    www.danasview.net/index.htm
  • 17.11.09, 13:49
    czy ktoś z was słyszał o oczyszczaniu z toksyn metodą dr Josefa Jonaša?wiem, ze oczyszczają też właśnie z rtęci. najpierw robią pomiar-chyba biorezonansem(niby czary mary, ale wiele osób sobie chwali,że coś wykrywa), a następnie dobierają leki pochodzenia ziołowego.
    zapisałam małą na wizytę na przyszły tydzień i boję się, czy nie wyrzucę kasy w błoto. juz i tak wydaję fortunę na sanum i boiron.ale co jest ciekawe-bo leczymy małą juz prawie rok-po każdej serii sulfurowej(raz ma miesiąc dostaje sulfur przez kolejne 3 dni o potencjach 9, 15 i 30)mała jest tak jakby chora- 3 dnia po podaniu sulfuru 30 dostaje kataru i 2 razy była też gorączka, ale samo przechodziło, do tego megabiegunka z megaśluzem i jak opowiadam o tym homeo, to ta jest bardzo zadowolona,że organizm się oczyszcza. a ja nie jestem pewna czy samo homeo sobie poradzi,jeśli to faktycznie zatrucie rtęcią....
  • 17.11.09, 17:05
    rtęć z mózgu usunie tylko kwas alfa liponowy. żaden inny środek
    chelatujący nie przenika bariery krew-mózg
  • 17.11.09, 17:08
    nie wiem czy jest sens badać dzieci na zawartośc rtęci, które
    przyjmowały szczepionki z zawartością rtęci. to jest oczywiste.
    jedne dzieci reagują alergiami i osłabionym układem odporonościowym
    drugie zaburzeniami rozwoju, w tym mowy, a jeszcze inne i jednym i
    drugim.
    epidemia w Polsce dzieci z alergiami i zaburzeniami rozwoju mowy
    jest często własnie wiązana ze szczepionkami typu Euvax.
  • 26.11.09, 15:54
    no i zrobiłam małej ten biorezonans- wyszło dużo powikłań poszczepiennych, obciążenie rtęcią, glinem i niklem, dodatkowo zablokowana tkanka glejowa-podobno dużo tam glutenu i kazeiny(a mała mleka krowiego już od roku nie dostaje, gltenu od 2 tyg),nadal dużo grzyba(a od roku jest leczona), osłbiony układ odpornościowy(szczególnie słaby na bakterie i grzyby) i jeszce sporo nieprawidłowości. zaproponowali mi leczenie preparatami joalis, min antimetal, który niby ma wyciągnąć te metale, a za jakieś 3 mce do kontroli i jeśli jeszcze bedą, to wtedy preparaty na konkretne metale. nie wiem, co tym myśleć, czy te preparaty dadzą sobie radę, szczególnie właśnie z metalami, adodam,że tanie nie są. z kolei ALA wyciąga chyba tylko rtęć, to co z resztą metali? i dodatkowo candida-jak się jeszce bardziej rozrośnie?
  • 26.11.09, 21:44
    >zaproponowali mi leczenie preparatami joalis, min antimetal, który
    >niby ma wyciągnąć te metale,

    nie mnie oceniać skuteczność preparatów, ale moim zdaniem te
    zaproponowane Tobie nie różnią się specjalnie od np. takiej
    chlorelli. niby dobre na wyciąganie metali, ale okazuje się że tak
    naprawdę słabo wiąże rtęć, a to przyczynia się do jego gubienia po
    drodze ( tzw. redystrybucji ) i zostawiania go w innych częściach
    ciałach. następuje poprostu przemieszczenie rtęci z jednego organu
    do drugiego. przeczytałem osatnio o tym że kolendra świetnie wyciąga
    rtęć z... mózgu. tyle że gwarancji na jego skutecznośc oraz to że
    nie nastapi redystrybucja nie masz. trzeba bowiem pamiętać, że o to
    się w tych wszystkich preparatach rozchodzi- czyli czy usunie tylko
    niewielkie ilości rtęci a resztę zgubi w innych częściach ciała ?

    jeśli chodzi o chelatacje warto więc iść sprawdzonymi torami -
    DMSA lub DMPS a poźniej ALA. długie i żmudne, ale za to skuteczne.

    jeśli chodzi o inne metale, to trzeba szukać innych chelatorów,
    chociaż nie udowodniono związku pomiędzy niklem czy glinem a
    autyzmem. natomiast w przypadku rtęci udowodniono, że istnieje
    ścisły związek pomiędzy poziomem rtęci u małego dziecka a autyzmem
    oraz to że w większości przypadków po usunięciu rtęci z organizmu
    objawy autyzmu mijają ( czy w przypadku naszych dzieci - braku lub
    słabo rozwiniętej mowy ).
    .
  • 17.11.09, 17:04
    dla osób które by zdecydowały się ewentualnie na chelatacje tylko
    kwasem alfa liponowym (ALA ) np ze względu na prawie zerowe koszty
    finansowe takiej chelatacji powinny dawać równocześnie duże dawki
    chlorelli.
    Chlorella ma silne właściwości wyłapywania z krwu metali ciężkich w
    tym rtęci i przekazywania je do jelita grubego a z tamtąg kupkami na
    zewnątrz. ponieważ ALA wiąże metale z tkanek i przekazuje je do
    krwiobiegu, zbyt długo krążąc może faktycznie przesunąc rtęć do
    mózgu, gdyż ALA przenika barierę krew-mózg.
  • 17.11.09, 19:44
    marian770 napisał:

    > dla osób które by zdecydowały się ewentualnie na chelatacje tylko
    > kwasem alfa liponowym (ALA ) np ze względu na prawie zerowe koszty
    Ja mam jeszcze pytanie czy konsultowałeś to z jakimś lekarzem czy wszystko robisz na własną rękę?
  • 17.11.09, 21:01
    dużo masz tych pytań:)

    miałem konsultacje w tej sprawie i to mi wystaczy
  • 20.11.09, 11:41
    marain, z ta chlroella, dales wlasne swietny pzrepis NA WPROWADZENIE hg do mozgu
    dziecka, a nie odwrtnie jak mowisz.

    ALA, w malych adwakch co 2-3 godziny nonstop przez min 3 dni WYPROWADZA hg z
    mogu a nie wprowadza - i z POZOSTALYCH ORGANOW TEZ.

    W momencie gdy podajesz zywnosc wysosokosiarkwoa - a taka ejst chlorella
    MOBILIZUJESZ Z TKANEK DODTAKOWA ILSOC RTECI i ziwkszasz jej poziom w krwioobiegu
    KTORA ALA MOZE WPROWADZIC DO MOZGU.

    ala przekracza bariere kew mozg tak? No wiec poziom Hg musi byc niski, poniewaz
    ala, owteirac bariere krewmozg , spwooduje wplywanie hg do mozgu jesli we krwii
    poziom jest wysoki. Jezli ejst niski - ala pwooduje 'wyplywanie'. Proste.

    MOZG |bariera| KREW
    (hg)-------->wyprowadzasz
    wprowadzasz<-----(hg)


    A to ze chlorella jest potrzebna do wylapywania hg z krwii ejst absurdale - BO
    WLASNIE ROBI TO ALA. I ala przez wtrobe wydala to z kupka w postaci komplexu
    DHLA-HG - chelatu. Ktory ma silne wiazanie - w przeciwienstwie do chlorelli -
    ktora ma slabe i zgubi ci Hg.

    zapoznajcie siedokladnie z protokolem cutlera i starajcie sie rozumiec proces
    deotkksyjacji a e bezmuyslnie powtarzac.




    marian770 napisał:

    > dla osób które by zdecydowały się ewentualnie na chelatacje tylko
    > kwasem alfa liponowym (ALA ) np ze względu na prawie zerowe koszty
    > finansowe takiej chelatacji powinny dawać równocześnie duże dawki
    > chlorelli.
    > Chlorella ma silne właściwości wyłapywania z krwu metali ciężkich w
    > tym rtęci i przekazywania je do jelita grubego a z tamtąg kupkami na
    > zewnątrz. ponieważ ALA wiąże metale z tkanek i przekazuje je do
    > krwiobiegu, zbyt długo krążąc może faktycznie przesunąc rtęć do
    > mózgu, gdyż ALA przenika barierę krew-mózg.
  • 20.11.09, 14:24
    właśnie na Ciebie powoływałem się zaczynając ten wątek. wiem że na
    innym forum właśnie radziłeś jak stosować ALA.

    odnośnie chlorelli przeczytałem wiele artykułów sugerujących wysoką
    skuteczność tego suplementu w chalatacji metali cięzkich w tym
    rtęci. sugerowano tam że świetnie wyłapuje rteć z krwobiegu, ale być
    może Ty masz racje.

    czyli samo stosowanie ALA w niskich dawkach nie powinno zadziałać
    toksycznie na organizm dziecka w tym na mózg ? wiele osób tu
    sugeruje że dokonuje się tutaj małego zamachu na zdrowie dziecka
    stosując tylko ALA bo straszą o tym przenikaniu ALA do mózgu i
    wprowadzaniu tam rtęci

  • 19.11.09, 18:58
    opinia odnośnie chlorelli - przebadano kilka osób i na tej podstawie
    stwierdzono że nie działa, podczas gdy inne badania naukowe dowiodły
    że jeśli rtęć wystepuje w krwobiegu to chlorella ją wyłapuje i
    kierują do wydalenia wraz z kałem. także opinia z tego dokumentu
    moim zdaniem bardzo słabo udokumentowana, niewiarygodna i nie mająca
    szerszego dowodu naukowego.

    odnośnie chelatacji, jak najbardziej nie warto eksperymentować z
    dzieckiem i jeśli wykryto zatrucie rtęcia ( u mojego syna żadne
    badania na to nie wskazały ) to warto przeprowadzić to
    profesjonalnie czyli chelatować najpierw DMPS a później ALA.
    co ciekawe pomimo, że u mojego syna nie wykryto rtęci, syn reagował
    na chelator tak jakby troche tam by go było.
  • 20.11.09, 12:14
    marian770 napisał:

    > opinia odnośnie chlorelli - przebadano kilka osób i na tej podstawie
    > stwierdzono że nie działa, podczas gdy inne badania naukowe dowiodły
    > że jeśli rtęć wystepuje w krwobiegu to chlorella ją wyłapuje i
    > kierują do wydalenia wraz z kałem. także opinia z tego dokumentu
    > moim zdaniem bardzo słabo udokumentowana, niewiarygodna i nie mająca
    > szerszego dowodu naukowego.

    to dlatego ze trzeba wiedziec jak dziala deotksykacja i chlorella. chlroella to
    po prostu zywnoscwysc wysokosiarkwoa ktora mobilkzuje hg i wiaze - dosc slabo
    zwlaszcza w porowananiu z chelatorami (chlorella NIE JEST CHELATOREM).

    i sama nie wydala tego. chlroelle ani chelatory to nie sa inteligetne stworzonka
    ktora zlapie hg i w bystry sposob wywali go z roganizmu. to s azwiazki ktore
    wylpauja hg w takanakch, wiaza je- mocniej lub slabiej - trafia tki komplex do
    krwii I TYLE. RESZTA MUSI ZROBIC NASZ ORGANIZM.
    Innyi slowy to jak dobzre taki komplex wydali organizm ZALEZY OD EJGO STANU I
    SILY - ktory u osob z zatrciem Hg jest przewaznie b kiepski. A ZWLASZCZA U
    DZIECI AUTYSTYCZNYCH.
    W mysl etgo - chlroella KTORA MA SLABE WIAZANIE, bedzie jeszcze trudniejsza do
    wydalenia! I u tych osob u ktorych nie spowodoawala wydalenia, spowodowala
    redystrybucje hg i wiecje szkod.

    > odnośnie chelatacji, jak najbardziej nie warto eksperymentować z
    > dzieckiem i jeśli wykryto zatrucie rtęcia ( u mojego syna żadne
    > badania na to nie wskazały ) to warto przeprowadzić to
    > profesjonalnie czyli chelatować najpierw DMPS a później ALA.

    DALTEGO chodiz o to zbey 1) stosowac chelatory - z innymi bardziej stabilnymi
    wiazaniami ktore tworza bardziej stabilne zwiazki ktore organim lepiej moze
    wydalic - i 2) w malych dawakch DOSTSOWANYCH DO SIL ORGANIZMU *ALE* CZESTO,
    przez pare dni, zeby chelatacja byla wymiernie efektywna 3)i oprocz tego ze
    czesto to WG HALF-LIFE po to zbey uniknac fluktuacji poziomu we krwii Hg i
    redystrybcji.

    > co ciekawe pomimo, że u mojego syna nie wykryto rtęci, syn reagował
    > na chelator tak jakby troche tam by go było.

    a jakie mial robione badania? to dlatego ze wiekszosc badan pokazuje czy
    organizm wydala Hg. TYLE. a nie obciazenie. NAJBARDZIEJ toksyczne dzieci ebda
    mialy NISKIE poziomy Hg w krwiii/moczy/wlosie poniewaz ich nie wydalaja.

    Dlatego reakcja na chelatory jest kluczowym markerem zatrcuia rtecia. ALE
    NIE!!!! wpostaci tetsu prowokacyjnego, np dmps,ktry polega na PODAWANIU OGOMNEJ
    ILOSCI, JEDORAZOWO CHELATORA ktora mobilizuje mase Hg, ktora oslabiony (dzicka)
    organizm tak nie wydala -co daje wynik ujemny w moczu - ALE POWODUJE MASE SZKOD
    I TAK.
  • 20.11.09, 14:32
    a jak sądzisz, jaki jest wg Ciebie minimalny okres chelatacji ?
    czy te pół roku o którym mówią jest konieczne ?

    i co wg Ciebie moża zrobić aby zmniejszyć toksycznośc wydobywanej z
    tkanek rtęci aby narobiła jak najmniej szkód ? jakieś suplementy ?
    co zrobić aby skutecznie ta rtęć trafiała właśnie do wątroby i z
    tamtąd do wydalenia?
  • 20.11.09, 18:48
    marian770 napisał:

    > a jak sądzisz, jaki jest wg Ciebie minimalny okres chelatacji ?
    > czy te pół roku o którym mówią jest konieczne ?

    sorry, ale pol roku to srednio MINIMUM. a zatem ok 20 cykli chelatacyjnych.
    wiekszosc to ok 40 cykli albo nawet WIECEJ.zalezy od osoby. DO PELNEGO
    wyelczenia rok-2 chelatacji. (pzy zal. ze co tydzien)

    ale glowa do gory, to nie oznacza w ogole ze np paru tygodniach nie ebdzie
    super poprawy. np po 10 cyklach. poprawa dziecka bedzie stopniowa. ponatdo im
    wiecej dziecka wycheatejs ztym LEPIEJ bedzie on reagowal na wiele suplementow
    ktore pomoga mu fnkcjonwoac, rozwijac sie.


    > i co wg Ciebie moża zrobić aby zmniejszyć toksycznośc wydobywanej z
    > tkanek rtęci aby narobiła jak najmniej szkód ? jakieś suplementy ?

    Cutler mowi antyokxydanty i ejszcze raz antyoxidanty. WItamina c, vitamina E do
    ochrony tkanek. inne tez mozliwe pod warunkiem ze nie kloca sie z zaburzona
    biochemia dzieicakow (np wysokosirakowe, cysteinwoe typu msn itp)
    kwasy OMEGA 3 - w duzje ilosci,lecza blony komorkowe i komorki nerwowe.
    mienraly - eektorlity i cynk, ktory potzrebny ejst, zlwaszcza dzieickom do wzrostu.
    vitamina B.

    > co zrobić aby skutecznie ta rtęć trafiała właśnie do wątroby i z
    > tamtąd do wydalenia?
    wspierac metabolizm: 1) poprzez sama watrobe: vit B, selen, cynk, antyodxudyanty
    A ZWLASZCZA ZOLCIOTWORCZE (przez zolc wydalana jest Hg) CZYLI SYLIMAROL/KARCZOCH.
    2)wspierac endokrylanie, bo tak min rtec zaburza. glownie tarczyce A ZWALSZZCZA
    nadnercza. na nadnercza DUZO WITAMINCY C I VIT B (b komplex nie starczy). takze
    esktrakty z nadnerczy moga byc. w diecie latwo przyswalajneproteiny: (rosol itp)
    dbanie o wahania cukru: chrom
    na tarczyce: ALE TYLKO jesli najpierw wpsomagamy nadnercza - uzupelnic niedobor
    jodu i, selen na poprawe konwercji T4->T3 w watrobie.
    ps. zeby wiedziec czy dziekco ma problem endo-tarczyca/nandercza mozna mierzyc
    mu dziennie co 3 h temperature. PRZEDE WSYZTSKIM najpierw po przebudzneiu ale
    PRZED wstaniem dziecka. jezlei ejst ponizej 36,6-37 to ewdientie komorki nie
    otrzymuja dosc hormonow tarczycy. a jak za dnia chronicznie obnizona to juz w ogole.

    odrazu mowie z elekarze powiedza ze tarczyca i nadnercza sa ok bo poziom
    hornomow jest w tzw STATSTYCZNEJ normie. to nie amz asotsowania do toksycznych
    dzieciakow. Rtec zaburza ie sama produkcje de afcto co bardziej ODPOWIEDNIA
    PRODUKCJE W ZALEZNOSIC OD ZAPOTRZEBOWANIA.
    np. kiedy ejstemsy chorzy nandercza/tarczyca wydzielaja wiecej tych hormonow po
    to zbey pomoc wrocic do zdrowia. To jest PRAWIDLOWA reakcja NA STRES. W
    toksycznosic Hg hormony sa produkowane ALE NIE w zalenzosic od potrzeb. Stad
    brak reakcji metabolicznych/immunolligcznych. ALE we krwii statyscznie hormon
    moze byc 'ok'. ale czy dosc go w stosunku do potrzeb naszych komorek?

    sorry ale jesli dziekco ma przewlekle obnizona temeprature ORAZ jej wahania do
    etgo ewdinietnie oslabienie itp, to jest zburzona tarczyca/nadnercza.

    niech zgadne - wasze dzieci najbardziej aktywne/komunikatywne sa od 18tej wzwyz
    co? albo jeszcze po 22 i po polnocy, niec cha spac, skacza, bawia sie , nie moga
    zasnac itp?
    a nad ranem, A ZWLASZCZA, w poludnie spale, marudzace, siedza jak kloda i nic
    nie robia? albvo spia ciagle?
    klasyczne zachwianie nadnerczy.

    no i ostatni recz jaka trzeba zrobic: wyeliminwac grzybka, a przynajmniej b
    ograniczyc. ale nie starac sie na sile zaleczyc gzyba/jelit bo calkowicie nigdy
    etgo niez robimy bez naparwaienia organizmu poprzez suplemenacji i przede
    wsyztskim chelatacje. tylko na tyle by poprawic fucnkjoniwanie organizmu, w tym
    watroby bo przeciez toksyny grzyba obciazaja watrbe.
    no i enzymy twraienne dla odpowiednieg trwaienia i orzyswajani - wpsomaga
    wsyztsko: watrobe, ndnercza/tarczyce, i przeciwgzybicznie.
  • 21.11.09, 10:26
    jinx83 napisał:

    > 2)wspierac endokrylanie, bo tak min rtec zaburza. glownie tarczyce A ZWALSZZCZA
    > nadnercza. na nadnercza DUZO WITAMINCY C I VIT B (b komplex nie starczy).

    male uzupelnienie: chodozilo o vitamine *B5* - kwas pantotenowy/pantotenian
    wapnia na andnercza.
  • 21.11.09, 11:50
    ma jeszcze takie pytanie, z protokołu wynika że w przypadku
    podawania rzadziej niż co 3 godziny, nastepuje wtedy redystrybucja
    rtęci w organiżmie. stąd moje pytanie, przecież zanim się wchłonie
    te ALA może minąć z 15-30 minut ( w zależności czy żołądek trawi
    jakieś pożywienie ) i już nastepuje opóźnienie i mniej efektywne a
    nawet szkądzące działanie.

    stąd czy nie lepiej podawać co 2,5 godziny ? uniknie się wtedy
    ryzyka że układ pokarmowy za długo będzie trawił i przyswajał ten
    składnik zanim trafi do krwi...
  • 21.11.09, 13:09
    marian770 napisał:

    > ma jeszcze takie pytanie, z protokołu wynika że w przypadku
    > podawania rzadziej niż co 3 godziny, nastepuje wtedy redystrybucja
    > rtęci w organiżmie. stąd moje pytanie, przecież zanim się wchłonie
    > te ALA może minąć z 15-30 minut ( w zależności czy żołądek trawi
    > jakieś pożywienie ) i już nastepuje opóźnienie i mniej efektywne a
    > nawet szkądzące działanie.
    >
    > stąd czy nie lepiej podawać co 2,5 godziny ? uniknie się wtedy
    > ryzyka że układ pokarmowy za długo będzie trawił i przyswajał ten
    > składnik zanim trafi do krwi...

    ala nie ma co sietwraic. zwiazek ktory szybko sie whcalnia i tyle. mowie ci tez
    to z wlasnego doswiadczenia, czuje dzialanie ala bardzo szybko.

    nawet jesli pare minut zajmuje whclanianie, to cutler opracowujac protokol wzial
    to pod uwage. mowi tez z emzna barc z jdzeniem.

    natomiast co do czetsosci brna to powiem ci zeniktorrzy sazybciej metabolizuja
    ala, aniektorzy wolniej. ja np, po sobie czuje z epoziom ala spada po rowno (jak
    w zgeraku co ciekawe;)) 2h40minut. i co tyle biore. nie zbey z 3h bylo cos nie
    tak, po prostu wygodniej.
    cutler mowi ze w nocy mozna anwet roziciaganc to do4h - dla lespzego snu. ale
    lepiej 3mac sie stalego dawkowania.
    ale wiele osob podaje dawki czesciej -ale mowie, ktoryterium tutaj ejst nie
    whclanianie ale indywidualny metabolizm.

  • 21.11.09, 13:26
    aha co do chelatacji ala jeszcze cos dodam. podczas chelatcji , wskazana jest
    dieta bogata w blonnik i tluszcze. chodiz o to zeby tluszcze pobudzaly zolc
    przez ktora aala wychodzi, a blonnik wiazal to i wyprowadzal.

    troche nie doczyztalem co napiles - rzeczywsciew wydawaloby sie ala z jedzeniem
    spowolni whclanianie ale cutler mowi z enie ma to klinicznego znaczenia.
    jezlei masz watplwiosci zawsze mozesz pdoac na pare minut przed ejdzeniem, albo
    pol h i tak rozplanwoac posilki/chelaatcje.
  • 22.11.09, 16:29
    jest jeszcze element który własnie niedawno przeczytałem. mianowicie
    że trzeba dbać o regularne wypróźnienia, minimum 1 raz dziennie a
    najelpiej 2 razy dziennie. rozumiem że chodzi o jak najczęstrze
    usuwanie tych zgromadzonych w jelitach metali cięzkich.

    zastanawiam się tylko co zrobić aby syn regularnie chodził robić
    kupki ( teraz robi przeciętnie co 1,5 dnia ) bo nie chce zatruwać go
    jakimś środkami przeczyszczającymi dla dorosłych typu alax
  • 22.11.09, 17:18
    magnez lub vitamina c podawane w wiekszej ilosci niz zuzywa organizm sa wydalane
    prze zjelita w postaci sraczki:) - gromadza wode w jelitach. (pamietac o
    pdowaniu duzych ilosic plunow)

    w ten sposob mozna tz sprawdzic zapotrzebwoane na nie organizmu - bo wlasnie w
    nadmiarze powoduja rozwolnienia.
  • 20.11.09, 17:33
    onibasu.com/wiki/Cutler_protocol

    wynika faktycznie z tego protokołu że moża stosować samo ALA. cześto
    tak się robi gdy ktoś słabo toleruje DMSA lub ma zbyt drastyczne
    efekty uboczne.
  • 20.11.09, 18:13
    nie tylko mozna, co predzej czy pozniej TRZEBA.

    ala ejst NAJWAZNIEJSZYM chelatorem dlatego ze wylapie ci Hg WSZEDZIE Z
    ORGANIZMU. WSZEDZIE.

    masz przestrzen miedzy - i wewnatrzkomorkowa. dmsa/dmps dzialja tylko w obszarze
    meidzy-, ALA - wszedzie. dlatego poleca sie wlasnie ala do chelatacji mozgu bo
    ALA wejdzie ci wszedzie.

    oczyWIscie maja one wsyztskie swoJe wady i zalety ale do kompletnego
    oczyszczenia Hg, ALA jEst niezbedne!
  • 20.11.09, 21:08
    Odpowiem tutaj bo tu jestes częściej.
    Lambrii nie widac -tylko pod mikroskopem.Robi się test na antygen lambrii.Dzis odebrałam wyniki-ujemny(nie stwiedzono).
    Ale lekarka dała na powtórne bo:
    Oddałam kał do bad.w poniedziałek,a dopiero dziś(piatek)zaczeli badac,trzymali 5 dni w lodówce(szok).Zrobiłam małą awanturę i po godzinie wysłali faxem wyniki.Więc mam wątpliwości co do dokładności tego bad.Zresztą bad.w kierunku lambrii czysto nie wychodzi.Trzeba powtarzac aby byc pewnym na 100%.W poniedziałek zanoszę kupsko ponownie:)
  • 20.11.09, 21:45
    A jeszcze o odrobaczaniu:
    Dwa tygodnie temu odrobaczyliśmy się wszyscy.U syna i Natalki były owsiki.Ale okazało się (czego nie wiedzialam)że na lambliozę są zupełanie inne leki.Tamte na lamblie nie działaly.A ja myślałam,że jakby były lamblie to też padną.Poszłam do lekarza dla dorosłych i poprosiłam lek na lamblie dla wszystkich.Pediatra powiedział że nie przepisze bo nie ma podstaw.Jeżeli znowu wyjdzie wynik ujemny(co się często zdarza)podam jej i tak bo mam (wykupiłam).Przynioslam dziś z przychodni całą kartotekę Natalii(do skserowania)i o dziwo nie pomyliłam się.Problemów żadnych nie było do czasu podania trzeciej dawki inf-hib.Potem to już tylko skierowania do neu,psychiatry itd.
    W poniedziałek jestem umówiona z neurologiem,chce przejrzec jej kartoteke (od kiedy i po jakiej szczepionce).Powiedział,że jeżeli stwierdzi związek ze szczepieniem,wypisze zwolnienie.
    Chce spróbowac załatwic to w ten sposób aby oszczędzic sobie dodatkowego stresu(sanepid,sąd itp.)Jeżeli mi się nie uda,Natalii i tak nie zaszczepię,bo widzę związek szczepienie-opóżnienie.Też zamierzam wybrac się na wizytę do homeopaty(dużo czytałam).U nas w Bydgoszczy jest dr.T.Kokoszczyński-podobno dobry.Tylko nie wiem jeszcze ile kosztuje wizyta.Czytałam też o Zeolicie-podobno dobrze oczyszcza:)eBay
  • 21.11.09, 12:11
    bubbelek napisała:

    >W poniedziałek jestem umówiona z neurologiem,chce przejrzec jej
    >kartoteke (od kiedy i po jakiej szczepionce).Powiedział,że jeżeli
    >stwierdzi związek ze szczepieniem,wypisze zwolnienie.
    >Chce spróbowac załatwic to w ten sposób aby oszczędzic sobie
    >dodatkowego stresu(sanepid,sąd itp.)

    słyszałem że wiele osób tak robi i to z pozytywnym skutkiem:)
  • 21.11.09, 11:46
    a ja na lamblie zakupiłem VERNICADIS ( na owsiki, lamblie, glisty,
    candida ) tylko jest mały problem jest to nalewka i pisze że można
    to stosować od 6 roku życia. ale pamiętam jak pediatra zapisywał na
    odporność synowi nalewkę z jeżówki ( to w aptece kupuje się na
    recepte ) i powiedziała że 7 kropli można dziennie dawać śmiało.
    wnioskuje że tu można podobnie
  • 21.11.09, 13:48
    Natalia od tygodnia ma brzydki mokry kaszel,dużo wydzieliny,oskrzela
    czyste-czytam właśnie- związek ma odrobaczanie,to normalny efekt po
    odrobaczaniu.Lecz możliwe także nasilone objawy glisty.Dziś podam
    vermox,wcześniej dostawała pyrantelum.Za tydzien zabiorę się za
    lamblie.Vernicadis-coś jak bal.kapucyński.Nie chciała pic mam 3 buteleczki teraz
    z mężem musimy to pic,żeby się nie zmarnowało.Pijemy 2 tyg.obydwoje
    schudliśmy(brak apetytu na słodkie)pozytywnie:)
  • 09.12.09, 09:09
    marian, czy mógłbyś napisać po ilu cyklach jest już twoje dziecko i czy są jakieś zachowania na plus i minus?w ogóle jakie są twoje spostrzeżenia?
    Ja w poniedziałek jadę z małą do lekarza, który zajmuje się chelatacją, co prawda głównie dorosłymi, ale zgodził się poprowadzić moją córkę, tzn, na razie obejrzeć i zobaczymy co dalej.wstępnie, po moim opisie, stwierdził,że zatrucie rtęcią jest u niej wielceprawdopodobne.zobaczymy;)
  • 09.12.09, 17:06
    Witaj oleczek555-mogłabyś podać namiary na tego lekarza.Zamierzam małą
    chelatować lecz nie mogę znależć lekarza,który się tym zajmie.Na własną rękę
    bardzo się boję.Skąd jesteście?
    Z postów mariana wiem,że dopiero zaczął chelatacje u synka.
    Też jestem ciekawa co tam u niego,długo już się nie odzywa.
    Polecam też super forum na www.dzieciorg.pl
    Napisz coś więcej po wizycie u lekarza:)Powodzenia
    Pozdrawiam:)
  • 09.12.09, 17:11
    my jesteśmy z trójmiasta, lekarz przyjmuje w gdyni, namiary masz na www.drkrasicki.pl/
  • 09.12.09, 20:59
    jestesmy obecnie po 6 cyklu. coraz bardziej przekonuje się że syn ma
    niewielkie zatrucie rtęcia. dobrze toleruje chelatacje. obecnie poza
    brzydkimi kupami nie obserwuje większych negatywnych skutków
    ubocznych. w zasadzie jedyny negatyw to jest zawsze niedziela-
    poniedziałek ( chelatacje przeprowadzam od czwartku popołudniu do
    poniedziałku rano, podajemy ALA co 2,45 min. ) w tych dniach robi
    się bardziej senny i boli go brzuszek. ale te objawy szybko mijaja w
    następnych dniach.
    utwierdzam się w przekonaniu że dobrze robię że podaje mu tylko ALA.
    miałem już moment że chciałem kupić DMSA ( na portalach
  • 09.12.09, 20:59
    jestesmy obecnie po 6 cyklu. coraz bardziej przekonuje się że syn ma
    niewielkie zatrucie rtęcia. dobrze toleruje chelatacje. obecnie poza
    brzydkimi kupami nie obserwuje większych negatywnych skutków
    ubocznych. w zasadzie jedyny negatyw to jest zawsze niedziela-
    poniedziałek ( chelatacje przeprowadzam od czwartku popołudniu do
    poniedziałku rano, podajemy ALA co 2,45 min. ) w tych dniach robi
    się bardziej senny i boli go brzuszek. ale te objawy szybko mijaja w
    następnych dniach.
    utwierdzam się w przekonaniu że dobrze robię że podaje mu tylko ALA.
    miałem już moment że chciałem kupić DMSA ( na portalach
    zagranicznych można kupić bez większego problemu ). ale widze że po
    pierwsze dobrze toleruje ten chelator. wręcz mogę powiedzieć że w
    pierwszych dniach każdego cyklu syn staje się bardziej ożywiony i
    zywiołowy ( tak działa kwas alfa liponowy ). po drugie Cutler
    pisze , że dorosli zwykle częściej po chelatacji tylko ALA dochodzą
    do zdrowia. głownie dlatego że kwas liponowy jest produkowany w
    niewielkich ilościach przez sam organizm, stąd jest dosyć naturalnym
    chelatorem. nie zaobserwowano też skutków ubocznych przedawkowania
    ALA. i tak jak pisze kolega powyżej- jeśli jest zachowywana zasada ,
    że nie ma przerw pomiędzy kolejnymi dawkami, to nie dochodzi do
    redystrybucji , w tym zanieczyszczenia mózgu rtęcią. z obawy przed
    redystrybucją ( czyli przesuwaniem rtęci do innych organów zamiast
    wydalania ) zresztą podaje synowi ALA co 2,45 min. zamiast co 3
    godziny ( tak samo w nocy ). nie znaczy to jednak że polecam samo
    ALA. Cutler pisze że nie ma negatywnych doniesień o chelatacji tylko
    ALA u dzieci, ale tych raportów jest zbyt mało aby uznać je za
    wiarygodne. przyznam że gdybym zaczynał od początku to pewnie bym
    zaczął ze względów bezpieczeństwa od DMSA. ale widze że syn toleruje
    całkiem dobrze ALA, stąd nie widzę potrzeby dołączać DMSA.

    co do pozytywnych skutków jesli chodzi o mowę u syna na skutek
    chelatacji.

    jest postęp!

    na wstępie dodam, że w sierpniu syn oprócz 3 słów ( mama, tata i co
    to ) nie mówił żadnych innych!


    poprawa ta jest faktycznie systematyczna, chociaż nie gwałtowna. syn
    robi małe kroczki tzn. mówienie wychodzi mu coraz lepiej. co mnie
    cieszy, słowa wypowiadane coraz bardziej przypominają poprawne
    słownictwo. za duży plus moge uznać, że syn chętniej zaczyna mówić
    od siebie, bez wymuszania jej przez nas. chętniej powtarza po nas
    słowa. to nas cieszy.

    martwi nas natomiast brak budowania zdań, nawet tych prostych u
    syna. wierze jednak że to się zmieni po Myocholinie.
    do pozytywów mogę uznać także zwiększającą się inteligencje u syna.
    mały cały czas nas zaskakuje czymś nowym. z tymże trudno mi
    powiedzieć czy ten akurart pozytyw jest spowodowany chelatacją czy
    suplementacją. przypuszczam ( i czuje ), że chelatacja ma w tym swój
    udział.

  • 09.12.09, 22:40
    sorry ale EDTA ktore stosuje dr krasicki NIE JEST chelatorem rteci, a o ten
    metal glownie trzeba sie martwic, NIE JEST.
    Na bank, na 100%. Edta nic nie zrobi dla Hg.

    Moze wylpaywac inne, np barm z tego co pametam, nie wiem jak ołow, ale rtec na
    pewno nie.

    Jezeli dr Krasicki mowi co innego zwyczajnie wprowadza w blad albo jest ignorantem.
    Jux nie wspomne ze wspomne ze te EDTA jest pewnie pdoawane dozylnie a zatem w
    wiekszjed awxe, a jesli juz pdoawac to w mneijszej i wg pol-okresu trwania.

    Kto nie wierzy, tutaj jest link do artykuly:

    rapidshare.com/files/318642536/Rooney2007.pdf.html
    Z brytyjskiego dziennika naukwoego "Toxicology". WYRAZNIE mowi ze jedyne
    chelatory to dmsa/dmps/ala a edta NIE wiaze Hg.
  • 10.12.09, 09:46
    dzieki marian za szczegółowy opis.
    ja sie z dr nie umawiałam na chelatowanie EDTA, tylko wstępnie umówiłam,że podejmie się prowadzenia mojej córki. ja właśnie chcę,żeby mała była chelatowana za pomocą dmsa i ala. wiem,że na jego stronie nie ma słowa o chelatowaniu dzieci, ale wiem,że kiedy rodzice się uprą on się tego podejmie.przecież to człowiek który zna się na chelatacji nie tylko za pomocą EDTA-tak mi się przynajmniej wydaje.ja osobiście nie zgodziłabm się na podawanie dożylnie czegokolwiek mojej córce- mała strasznie znosi zakładanie wenflonu-zawsze po tym się cofa.
    marian mam jezcze pytanie-czy monitorujesz pracę wątroby? robiłeś jakieś badania? bo ja się o tą nieszczęsną wątrobę boję.
  • 11.12.09, 19:44
    po ukonczeniu 10 cyklu ( 10 tygodni ) zamierzamy zbadać krew i mocz
    pod kątem wątroby.
    ale cały czas dajemy mu osłaniające i regenerujące suplementy na
    wątrobe- wyciąg z karczocha, sylimarol, oregano ( zmieliłem i
    zakapsułkowałem i niewielką ilośc podaje do każdego posiłku), L-
    arginina oraz taurynę ( aminokwasy wspomagające pracę wąrtoby i
    sprzyjające wydzielaniu żółci )
  • 12.12.09, 12:44
    zachęcam was do komentowania artykulu o antyszczepionkowcach, macie go na głównej strone edziecka, robią tam z przciwników szczepien kretynów i wmawiają, jakie to szczepionki zdrowe są.
  • 12.12.09, 13:31
    wystarczy powołać się na niekwestionowany atorytet-
    prof. dr Maria Dorota Majewska
    Kierownik Katedry Marii Curie Komisji Europejskiej
    Zakład Farmakologii i Fizjologii Układu Nerwowego
    Instytut Psychiatrii i Neurologii Sobieskiego 9, 02-957 Warszawa
    przez 25 lat pracowała w USA na Uniwersytecie Harvarda oraz w
    Narodowym Instytucie Zdrowia w Waszyngtonie, gdzie m.in. wpływ
    szczepionek z rtecią na zdrowie człowieka


    i jej list do Zarządu Polskiego Towarzystwa Wakcynologii


    www.biomedical.pl/aktualnosci/szczepienia-rtec-i-autyzm-skutki-szczepien-582.html


    oraz jej wywiad

    www.youtube.com/watch?v=sB8QbiCmCwI
    www.youtube.com/watch?v=Ny7hixjWRds&feature=related


    to dość mocny autorytet i jesli ktoś podważa tak powazne badania
    odnośnie rtęci w szczepionakch i jej szkodliwości dla dzieci moze
    równie dobrze podważyć całą naukę..
  • 12.12.09, 16:19
    no powiem ci,że niestety "jadą" tam i po niej. sa oporni na wszelkie argumenty
  • 02.01.10, 15:24

    takie informacje moża znaleść na stronie

    www.autyzmpomoc.org.pl/chelatacja.htm

    chodzi głównie o rtęć organiczną czyli metylortęć i etylortęć.
    badania naukowe pokazały że dieta mleczna w dość znaczy sposób
    utrudnia wydalanie z organizmu rtęci organicznej. Rtęć zawarta w
    szczepionkach zawiera rtęć organiczną czyli etylotręc.
    To wskazuje też dlaczego niemowlęta są aż tak bardzo narażone na
    szczepionki zawiarające rtęć. większość niemowlaków karmione jest
    albo piersią albo mlekiem sztucznym. jesli ktoś się zdecyduje na
    szczepienie dziecka warto więc na okres około miesiąca wstrzymać
    się z nabiałem po to aby organizm zdołał usunąc rtęć z organizmu.

    Rtęć organiczna usuwana jest tylko przez takie chelatory jak DMSA
    lub DMPS stąd potwierdza to stosowanie napierw DMSA a dopiero
    później kwas alfa liponowy ( ALA nie usuwa rtęci organicznej ! ).
    ALA bowiem dokończy chelatacje usuwając rtęć nieorganiczną, a także
    docierając do miejsc którym się nie udało DMSA- czyli do wnętrza
    komórek oraz do mózgu.

    WARTO PAMIĘTAĆ ABY PODCZAS CHELATACJI OGRANICZYĆ NABIAŁ DO MINIMUM.

    gdyż w znaczny sposób zmniejsza skutecznośc chelatacji rtęci.

  • 02.01.10, 18:25
    kiedyś to czytałam-coś w tym jest. moja córka od kilku tygodni w ogóle nie dostaje nabiału(nawet z mleka koziego zrezygnowaliśmy), dodatkowo od 2 mcy bez glutenu, od ponad robu bez cukru i jest niezła poprawa- w końcu dużo mniej rzuca się przez sen,śpi spokojniej, nie siada i nie staje przez sen, a przypomnę,że na jesieni neurolog przepisał mi na ten sen leki przeciwpadaczkowe, których nie wykupiłam...
    aaa- u mnie dieta to nie problem, bo córka właściwie nie znała smaku słodkiego, a z resztą też lekko poszło. jak rok temu do 0 wyeliminowaliśmy cukier i mleko krowie(no i zaczeliśmy leczenie homeo i izopatyczne), to po kilku miesiącach pojawił się u niej wilczy apetyt(a wcześniej wymiotowała na nowe smaki) i jej dieta mimo,że bc, bg i bk jest bardzo urozmaicona-chyba nie ma warzywa, którego by nie lubiła, jest mięsolubna, wcina jaglanke, gryczana i quinoa...ma dobrą morfologię, tylko hematokryt zawsze nieco poniżej normy
  • 05.01.10, 11:20
    sorry, marian ale, zes namieszal - niepotrzebnie.

    to ze nabial utrudnia wydalanie rteci organicznej to wszystko prawda tylko NIE
    MA TO NAJMNIESJZEGO DLA NAS ZNACZENIA.

    Dlaczego? Bo rtec ktora mamy w organizmach i chcemy usuwac jest juz dawno w
    formie *nieorganicznej* Hg+, zamknieta w takankach, poneiwaz jakis zcas po
    ekspozycji lduzki organizm zawsze konwertuje rtec organiczna w nieorganiczna.

    Dlatego nie ma znaczenia jezlei chcemy usunac rtec z etyl-rteci ze szczepionek
    poniewaz ona krotko po zapodaniu szczeponek przekonwertowala sie w Hg+.
    To samo z metyl-rtecia z ryb.

    Ograniczenie nabialu pod tym wzgledem ma sens TYLKO WTEDY gdy mamy CIAGLA
    EKSPOZCJE na rtec organiczna - czyli ciagle szczepionki albo jedzenie
    ryb/tunczyka. Wtedy - czyli w czasie przyjmowania szczepien/jedzenia ryb - on
    utrudni usuwanie tych zwiazkow przez watrobe. Ale my i tak juz je eliminujemy.

    To sama logika tyczy sie ALA - owszem, blokuje on usuwanie rteci organicznej
    przez watrobe, ale przyspiesza usuwanie nieorganicznej! I ta DRUGA NAS
    INTERESUJE! Bo w momencie gdy JESTESMY JUZ zatruci i rtec wywiera
    niszczycielskie dzialanie na nasz organizm/metabolizm to JEST TO JUZ W FORMIE
    Hg+ - NIEORGANICZNA. Zeby zwiazek rteci uszkodzil nam organizm, musi zamknac sie
    najpierw w tkankach i zwiazac z nimi, a zeby zwiazac z nimi musi byc
    przekonwertowany z formy organicznej do nieorganicznej.

    Gdyby nasze organizmy mogly *utrzymywac* rtec w formie organicznej - NIE
    CHOROWALIBYSMY, poniewaz ta forma nie wiaze sie z tkankami! I tak sie dzieje u
    ryb - sa ciagle procesy metylacji, ktore utrzymuja ta metylrtec w tym stanie -
    stad ryby maja pelno hg ale nie choruja. MY mamy enzymy ktore konwertuja do
    rteci nieorganicznej i sladowe ilosci enzymow metylacyjnych (konwertujacych)- w
    porownaniu do ryb, stad u nas rtec wiaze sie z tkankami.


    HG organiczna: Mowi sie o jej toksycznosci dlatego BO ŁATWO przenika do roznych
    tkanek, ale SAMA W SOBIE nie wiaze sie z nimi jako ten zwiazek - NATOMIAST robi
    to nasz organizm, wiec sie zatruwamy i mowimy ze rtecorganiczna jest DLA NAS
    toksyczna.
    Hg nieorganiczna: - Ciezko przenika do tkanek, dlatego mowi sie ze jest mniej
    toksyczna, natomiast KIEDY JUZ TRAFI DO NICH, np wczesniej w formie organicznej
    - bo ta latwo przenika przez tkanki - , wtedy juz latwo nie opuszcza ich
    -wlasnie dlatego ze ma wlasciowsci "niemobbilne". Organiczna ma walsicowsci
    "mobilne".

    Natomiast podczas chelatacji eliminacja nabiału moze byc skuteczna wtedy gdy:
    -powoduje alergie na komponenty nabialu
    -nabial jest bogaty w siarke ktora dodatkwo moze mobilizowac rtec i utrudniac
    wszytsko, i sirka dodatkowo karmi grzyby.
    - jest nieszcelne jelito i opiatowe dzialanie kazeiny itp

    z tych powodow osoby toksyczne/chore dzieciaki czesto nie toleruja nabialu, wiec
    dla efektywnej chelatacji lepiej go wyeliminowac.



    marian770 napisał:

    >
    > takie informacje moża znaleść na stronie
    >
    > www.autyzmpomoc.org.pl/chelatacja.htm
    >
    > chodzi głównie o rtęć organiczną czyli metylortęć i etylortęć.
    > badania naukowe pokazały że dieta mleczna w dość znaczy sposób
    > utrudnia wydalanie z organizmu rtęci organicznej. Rtęć zawarta w
    > szczepionkach zawiera rtęć organiczną czyli etylotręc.
    > To wskazuje też dlaczego niemowlęta są aż tak bardzo narażone na
    > szczepionki zawiarające rtęć. większość niemowlaków karmione jest
    > albo piersią albo mlekiem sztucznym. jesli ktoś się zdecyduje na
    > szczepienie dziecka warto więc na okres około miesiąca wstrzymać
    > się z nabiałem po to aby organizm zdołał usunąc rtęć z organizmu.
    >
    > Rtęć organiczna usuwana jest tylko przez takie chelatory jak DMSA
    > lub DMPS stąd potwierdza to stosowanie napierw DMSA a dopiero
    > później kwas alfa liponowy ( ALA nie usuwa rtęci organicznej ! ).
    > ALA bowiem dokończy chelatacje usuwając rtęć nieorganiczną, a także
    > docierając do miejsc którym się nie udało DMSA- czyli do wnętrza
    > komórek oraz do mózgu.
    >
    > WARTO PAMIĘTAĆ ABY PODCZAS CHELATACJI OGRANICZYĆ NABIAŁ DO MINIMUM.
    >
    > gdyż w znaczny sposób zmniejsza skutecznośc chelatacji rtęci.
    >
  • 05.01.10, 14:20
    Witam,
    przeczytałam ten wątek cały. Jako matka dziecka niepełnosprawnego znam temat, kiedyś czytałam dużo na forum dzieci.org.
    Tez widziałam w tym szansę na poprawę funkcjonowania dziecka, ale... No właśnie "ale".
    To nie jest chyba regułą, że odtrucie pomaga. Chyba muszą być jakieś wskazania organiczne do zastosowania tego rodzaju terapii. Może chaotycznie piszę, ale chodzi mi o to, że przecież nie każde dziecko z problemami jest zatrute. A nie sądzę, że rtęć szkodzi bezobjawowo. Może być tak, że nastąpiło zatrucie, w wyniku którego doszło do pewnych uszkodzeń. Czy odtruwanie cofnie te uszkodzenia? Chyba nie.
    No ale lekarzem nie jestem, nie znam się. Bardziej mnie interesują wskazania do przeprowadzenia chelacji. Mam przykład z dietą. Zrobiłam Młodego badania moczu za granicą, na własną rękę, pod wpływem lektury forum. No wyszło, że kazeina mu nie szkodzi, a opiaty z glutenu przekraczają normę ( norma <2,0, wynik Kuby: 2,49 ). No to dieta, z której po 8 m-cach zrezygnowaliśmy. Powtórnych badań nie robiliśmy. A efekt? Nikt nie zauważył, że zeszliśmy z diety. A teraz przy dobrej terapii dziecko robi postępy. Czasem czytałam, że po okruchach zawierających gluten dzieci fiksują, więc chyba przy normalnej diecie Kuba powinien "odpływać". Żadnej candidy nie leczyliśmy, bo i co leczyć? Wymazy z gardła i odbytu bez jej śladu. Biegunek żadnych, tzn. czasem kleksy w majtkach, ale to od wstrzymywania. Parcie na kupę było, a nie chciał robić. Teraz jak już opanowany sedes - żadnych problemów. Czasem robi raz na dwa dni, ale to chyba nie jest zaparcie. Je mało warzyw i owoców, stąd "brak poślizgu".
    Żadnych alergii, wysypek, świądów, infekcji itp.
    Piszę o tym, bo złapałam się tej diety jak brzytwy. "Głosy" z forum autorytatywnie o tej diecie piszą, więc tak trzeba. Człowiek wpada w pułapkę, dieta jest stresujaca ( szczególnie gdy inni członkowie rodziny jej nie chcą stosować ), droga.
    Nowy rodzic zaczyna o niej czytać i się tego łapie.

    Teraz odtruwanie. Właśnie mi o to chodzi, o czym pisałam w sprawie diety. Jakie wskazania? Jakie badania? Czy te badanie jest wskazaniem?

    Taki przykład. Moja terapeutka jeszcze się dokształca. Kiedyś mi mówiła ( nie tylko ona ) że biofeedback to sciema, a nawet pewne niebezpieczeństwo w rękach osoby bez doświadczenia.
    Teraz pewne autorytety na wykładach mówiły, że terapie dzielą się na naukowe, pseudonaukowa i antynaukowe. Nie pamiętam dokładnie czy takie było nazewnictwo. naukowe to poparte rzetelnymi wynikami badań. Antynaukowe - nie mające poparcia żadnego, a wręcz mogące zaszkodzić.
    No i SI oraz Tomatis nie należą do naukowych!!! ( nie pamiętam do których należą ). Wygaszanie sensoryzmów dostarczając ich w nadmiarze - podobno nie tędy droga.

    zatem wysyłanie wszystkich na SI czy Tomatisa to chyba sprzedawanie nadziei? mam za sobą długie SI. Nie zaszkodziło, ale czy pomogło? Opróżniło kieszeń. Myślę, że dziecku z całościowymi zaburzeniami rozwoju nie może służyć jako podstawa terapii. Zresztą najlepsze SI jest na placu zabaw i tyle. Ja czasem mam opory, żeby z Kuba tam iść, bo zachowuje się czasem okropnie, ale gdy jest pogoda - tam spędzamy czas. Za darmo, bez stresu, że ktoś coś od niego chce.

    Z punktu widzenia matki dziecka z wykluczonym autyzmem, ale z całościowymi zaburzeniami rozwoju ( uszkodzony mózg, cytomegalia wrodzona, niedotlenienie, 12 dni sztucznie wentylowany itp. ) nasuwa mi się pewna myśl. Wszyscy węszą spisek firm farmaceutycznych, zarabiających na szczepionkach, antybiotykach itp. Ukrywających przed ludźmi prawdę. Nie mówię, że tak nie jest.
    A z drugiej strony? Wysyp ‘cudownych” terapii, cały ruch DAN, koncerny od suplementów, żywności dietetycznej. Co z nimi? Kto wie, może szczytny był cel, ale nie znaleziono cudownego leku/sposobu na pomoc dzieciom, ale już brnie się w to dalej. Sprzedając nadzieję, nieźle przy tym zarabiając. Bo DAN jest cholernie drogie, te wszystkie badania, których nasz polski „zaścianek” nie umie zrobić. Dlaczego żadne laboratorium jeszcze na to nie wpadło, żeby te badania robić tu, w Polsce? Przecież tylu chętnych by było, a pewnie i jeszcze więcej, bo teraz wielu o tych badaniach może pomarzyć jedynie.
    No i przypadki wyleczenia. Każdy z nas słyszał o dzieciach, które wyrastały ze swej inności, a kiedyś nie był wcale pomocy dla dzieci zaburzonych. Teraz za to chętnie „autyzm” daje się każdemu. No i taki wyleczony „autyzm” jest argumentem w dłoni.

    Kurdę, zeszłam z tematu. Chodzi mi o to, że jak nie ma jakichś wskazań to po co szaleć? Jestem z tych osób, które muszą „dotknąć”, dokładnie przeliczyć. Potrzebuję dowodów na pewne teorie, a nie tylko „a dziecko sąsiadki to..”.

    Nie trzymam tu zdanej strony, bo sama wszystko bym zrobiła by pomóc, ale nie dajmy się zwariować.


    Gratuluje doczytania tego wywodu do końca.
    Pozdrawiam
    A.





    --
  • 05.01.10, 16:09
    krawczykasia - odpowiedz na twoje watplwiosci jest taka ze sa to wsystko szalenie skomplikowane sprawy: ja osobsicie uwazam ze 90% dzieciakow z autyzem lub zaburzeniami rozwoju to uszkodzone toksycznie z candida, nieszczelnym jelitem, koinfekcjami i innymi *fizycznymi* obciazeniami.

    sek w tym se sa one b trudne do zidentyfikwoania i u kazdego jest to indywidualne. np. wprowadzials diete bezglutenwoa i nie bylo poprawy i twoj wniosek moe byc taki ze dieta niepotrzebna.
    a na candide nie przeleczylas bo w posiewie nie wyszla. a prawda jest taka ze posiewy notorycznie daja falszywe wyniki negatywne. wiec najlepiej sparwdzic samemu - i pienaidze tym oszczedzasz. dieta pgrzybiczna nie musi byc droga, ani niezdrowa. a wyprobwoac zawsze warto bo nie wiadomo nigdy.
    nie mozna zakladac ze wszyscy sa tacy sami i maja dokladnie ta sama wersje problemy - tak, problemy uszkodzeia ukl. pokarmowego sa u wszystkich dzieci, ale u kazdego jest to indywidualna odmiana. stad tylko dlatego ze dana dieta nie dziala na dane dziekco, nie oznacza ze diety nie potrzebuje w goole.

    terapie DAN itp wcale nie sa "cudowne". autyzm to skomplikowane zaburzenie immunologiczno-metabloliczne; nie do konca rozumiane, dlatego jest on b trudny w leczeniu i dlatego krytycy terapii biomedycznych to wykorzystuja: bo dane dziecko wcale nie mialo poprawy. walsnie daltego ze nie a terapii-cud, jest tylko ciezka CIEZKA PRACA ktora polega na ZNALEZENIU KLUCZA co pomaga twoim dzieicom a co szkodzi i co tak naparwde im dolega.

    dlatego jezeli DAN albo inni mowia o cudach ich terapii - ja np. przylaczam sie do krytyki ich, pomimo iz fundamentalnie podzielam ich opinie. "cudone" oze byc ejdynie to ze takie podejscie daje szanse *prawdziwgo wyleczenia*, ws. pseudo-wyleczenia jakim jest terapia behawioralna - choc ta tez jest b wazna ,a le na etapia nadrabiania zaleglsoci, a nie leczenia problemu.

    a co do kwestii zbijania kasy przez producentow suplementow - pewnie ze tak, tzw. 'cudowne' suplementy moga byc conajwyzej b. pomocne, bo tak jak ww. - cudow nie ma, jest ciezka praca dorbymi suplementami conajwyzej.
    i nie oszukujmy sie , przy walce producentow suplementow ws. farma produkujaca leki, ci 1szi maja male szanse.

    no i zgoda ze sa info naukowe, pseudonaukowe - tylko szkoda ze ludzie nie maja pojecia ile pseudonauki jest walsnie w tym wszystko co sie slyszy o nieszkodliwosci szczepionek itp. nikt sam przeciez nie zna sie i nie bedzie czytal badan, ale nie ma tez problemu z tym ze odwalono myslenie za niego i po prostu pzyjmuje ze dana terapia/lek jest cacy a inne niecacy.
  • 05.01.10, 17:59
    a któż to decycuje o tym czy coś jest nauka czy pseudonauką ? każda
    metoda która się sprawdza doświadczalnie ( a więc wg tzw ślepiej
    próby jest bardziej skuteczna niż samo placebo warta jest uwagi.

    chelatacja to jest typowe medyczne działanie- nie ma w tym żadnej
    pseudo nauki. dyskusji podlega oczywiście to, czy każde dziecko jest
    faktycznie skażone rtęcią ?
    odpowiedz brzmi - każde dziecko, które przyjmowało szczepionki może
    być zatrute rtęcią. wiele osób twierdzi, że szczepionka ma
    niewielkie ilości rtęci i to dodatkowo w tej najmnej toksycznej czyli
    etylortęci. ale nie uwzględniają kilku czynników. mianowicie:

    1. etylortęć jest wstrzykiwana bezpośrednio do układu krwionośnego,
    skąd może łatwo docierac do róznych częsci ciała w tym do mózgu

    2. niemowlaki nie mają odpowiednio jeszcze rozwiniętego układu
    odpornościowego i nerwowego - stąd wydalanie etylortęci jest
    utrudnione ( szczególnie że niemowlaki są karmione dietą mleczną, a
    ta utrudnis usuwanie etylortęci ) a to dla dopiero rozwijającego
    się mózgu niemowlaka to prawdziwa trucizna

    3. szczepionki posiadają inne szkodliwe substancje - tzw. adjuwanty
    ( np. trujące skwaleny ), aluminium oraz same toksyny wirusów
    przeciwko którym się szczepi. często bowiem daje się tylko osłabione
    lub martwe wirusy w szczepionkach a nie ich części RNA. nawet martwe
    wirusy mogą spowodować szkody.

    "Autyzm może być związany z uszkodzeniem G-alfa proteiny, białka
    będącego receptorem dla retinoidów w mózgu. Badania przeprowadzone
    na 60 autystycznych dzieciach sugerują, że autyzm może być
    spowodowany przez defekt G-alfa proteiny wywołany toksyną zarazków
    krztuśca ze szczepionki D.P.T. u dzieci z genetycznej grupy ryzyka.
    Ta toksyna oddziela G-alfa proteinę od receptora retinoidowego. W
    historii rodzin, u których badano stopień genetycznego ryzyka
    wystąpienia tego zaburzenia spotkano osoby z “kurzą ślepotą”,
    pseudohypoparathyroidyzmem lub nowotworami tarczycy i przysadki. "

    dlaczego więc, padnie pytanie, tylko część dzieci choruje na
    autyzm ? cześc dzieci sobie poradzi z metylortęcią, tj. nie bedzie
    miała dużych problemów z usunięciem etylortęci, i tak jest dosyć
    często, ale zauwazyć trzeba że rtęć powoduje także problemy z
    układem pokarmowym ( problemy z jelitami i nasilenie candidy ),
    choroby immunologiczne ( osłabiony system odpornościowy i częste
    choroby ) i autoimmunologiczne ( a więc wszelkiego rodzaju
    alergie ).
    jak tak się popatrzy na dzisiejsze dzieci to można zauwazyć, że
    obecne dzieci nadzwyczaj często chorują oraz często mają alergie, co
    może być zwizane m.in z z zatruciem rtęcią.

    zwolennicy szczepionek jednak powiedza, że FDA ( amerykański urząd
    ds. leków ) zabronił od 2001 r. uzywania rtęci w szczepionkach, a
    autyzm wcale nie zniknął. i tu jest zawrta poważna nieścisłość - FDA
    NIE ZABRONIŁ używania rtęci w szczepionkach, a jedynie POPROSIŁ
    producentów aby nie stosowali etylortęci. to czy firmy
    farmaceutyczne wysłuchały próśb FDA zostawiam bez komentarza.
  • 05.01.10, 18:12
    a dodam jeszzcze ze w momencie gdy ejstesmy narazeni na dzialanie retci ze
    srodowiska - to ona najpierw musi pokonac nasze naturalne bariery ochronne:
    skorka, uklad pokarmowy, pluca, watroba itp. i NA TEJ PODSTAWIE, w takim
    kontekscie, opierane sa WSZYTSKIE dane odnosnie toksycznosci roznych zwiazkow
    rteci.
    A jest tylko jeden kontekst gdy ta rtec omija wszytskie bariery ochronne i jst
    bezpsrednio wstrzykiwana do krwii - wlasnie gdy pdoaje sie szczepionke. i to
    jeszcze dziecku z niewyksztalconymi mechanizmami obronnymi.

    do tego nie jestesmy w stanie zmierzyc ilosci Hg w tkankch - a ta powoduje
    chorobe - a zatem nie ma norm bezpieczenstwa tak naparwde! a zatem kazda dawka
    rteci jest *potencjalnie* szkodliwa.
  • 05.01.10, 17:21
    powiem Ci szczerze że też tak myślałem. że metylo i etylo rtęć po
    pewnym czasie przekształcana jest do formy nieorganicznej. ale to
    też wskazuje na to że podczas chelatacji warto oprócz nabiału
    zrezygnować z wszelkiego rodzaju ryb. konsumując metylortęć w rybach
    i jednocześnie nabiał, zmniejszamy szanse że organizm sam się
    pozbęcie tej jeszcze fromy organicznej. a więc w dzisiejszych
    czasach niestety ryby + nabiał to mieszanka zabójcza.


    tylko wiesz jedna rzecz mi się nie zgadza- dlaczego bada się mocz
    podczas chelatacji, gdy badamy skuteczność chelatacji, skoro przez
    mocz usuwana jest tylko rtęć organiczna ? wydaje się że ten proces
    przejścia w stan nieorganiczny może trochę trwać. poza tym czy DMSA
    usuwa tylko rtęć organiczną ?


    i ciekawstka, która niedawno przeczytałem metylokobalamina ( czyli
    methyl B!2 ) ułatwia metylacje rtęci.. czyli przekształca rtęć
    nieorganicza w organiczną i tym samym może ułatwić wydalanie tej
    postaci rtęci ?
  • 05.01.10, 17:37
    marian770 napisał:

    > powiem Ci szczerze że też tak myślałem. że metylo i etylo rtęć po
    > pewnym czasie przekształcana jest do formy nieorganicznej. ale to
    > też wskazuje na to że podczas chelatacji warto oprócz nabiału
    > zrezygnować z wszelkiego rodzaju ryb. konsumując metylortęć w rybach
    > i jednocześnie nabiał, zmniejszamy szanse że organizm sam się
    > pozbęcie tej jeszcze fromy organicznej. a więc w dzisiejszych
    > czasach niestety ryby + nabiał to mieszanka zabójcza.
    >

    teoretycznie tak, ale w prkatyce niewiadomo. co do rezynacji z ryb np podczas
    chelatacji, zalezy jakie ryby, te ktore maja najwiecej rteci zrezygnwoac, te
    ktore maja malo - jak najbardziej wlaczyc. ryby sa cholernie zdrowe i wrecz
    potrzebne chroym roganizmom. chodzi o to by wybrac mniejsze zlo.

    >
    > tylko wiesz jedna rzecz mi się nie zgadza- dlaczego bada się mocz
    > podczas chelatacji, gdy badamy skuteczność chelatacji, skoro przez
    > mocz usuwana jest tylko rtęć organiczna ?

    >poza tym czy DMSA usuwa tylko rtęć organiczną ?


    dmsa wiaze i hg organiczna i nieorganiczna, a dmsa usuwane jest przez mocz.
    dlatego bada sie mocz. (hg zwiazane ejst z dmsa)


    >wydaje się że ten proces
    > przejścia w stan nieorganiczny może trochę trwać.

    raczej bylby tak szybki jak okres od momentu podania szczepionki do 1szch
    symptomow regresu u dzieci po szczepieniu.


    >
    > i ciekawstka, która niedawno przeczytałem metylokobalamina ( czyli
    > methyl B!2 ) ułatwia metylacje rtęci.. czyli przekształca rtęć
    > nieorganicza w organiczną i tym samym może ułatwić wydalanie tej
    > postaci rtęci ?

    teoretycznie tak, ale w praktyce mozliwosci metylacjne naszego organizmu sa tak
    ograniczne ze nie ulatwiloby to uwalnianie rteci z komorek.
    poza tym metylacja jest zablokowana wlasnie przez rtec. a metylacja jest
    potrzebna, min do prawidlowych procesow detoksykacyjnych - ale to ogolnie, a nie
    w zwiazku z rtecia stricte (jw). dlatego podawanie metyl-b12 moze pomoc
    zwiekszyc potencjal organizmu detoksyakcyjny (ogolnie) poniewaz dostarczamy grup
    metylowych. no i sama b-12 pomocna.
  • 24.08.10, 18:26

    onibasu.com/wiki/Cutler_protocol
  • 20.02.11, 14:24
    autyzm-biologia.blogspot.com/2011/02/emisja-rteci-ze-zrode-przemysowych-oraz.html

    autyzm-biologia.blogspot.com/2011/01/thimerosal-indukuje-apoptoze.html

    autyzm-biologia.blogspot.com/2010/11/saba-skutecznosc-leku-succimer-w_02.html

    autyzm-biologia.blogspot.com/2010/10/chroniczne-spozywanie-metali-i-deficyty.html

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.