• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Dwulatek nic nie mówi Dodaj do ulubionych

  • 05.12.13, 14:38
    Witam,

    mój synek ma 26 m-cy i w zasadzie nie mówi. Sam z siebie wypowiada tylko słowo "nie", przy czym używa tego słowa i wtedy kiedy rzeczywiście chce czemuś zaprzeczyć albo wyrazić swoją do czegoś niechęć jak i czasem tak po prostu mówi "nie" jakgdyby mu innych słów brakowało. Poza tym wołając mnie albo kogoś innego woła "niania" a tak naprawdę nie zna żadnej niani, jak jestm w pracy zajmuje się nim babcia. Dodatkowo mówi jak robi piesek ( hau hau, nie naśladuje żadnych innych zwierząt ) i jak robi samochód ( wrrbrr jakoś tak ) Poproszony, jak ma humor, powie "mama", "baba" "daj" i "tak", tata nie chce powiedzieć podobnie jak żadnego innego słowa. Jak go proszę żeby powiedział "auto", "lala" to się złości i mówi "nie". Prz czym ja nie mam żadnych wątpliwosci że on bardzo dobrze słyszy. Nie podejrzewam też jakiś problemów z artykulacją głosek bo często nadaje po swojemu wymawiając dziwaczne i trudne sylaby z ż dż sz cz. Mówiłam o jego mowie na bilansie dwulatka ale zdaniem pediatry do 3rż trzeba czekać i nie ma czego to diagnozować. No ale ja się martwię. Coś tam w necie poczytałam ( chociaż wiadomo, że nie należy leczyć się u dr googla :-) ) i nawet autyzm się pojawił !!!
    Poza ta mową synek chyba nie odpiega od normy, bawi się klockami, samochodzikami, pociagami, misiami. Te zabawy to albo budowanie wież i domków z lego, układanie w nich ludzików, zwierzątek albo takie sobie jazdy samochodem po mieszkaniu. Lubi też nasladować dorosłych - najlepiej sprzątać, zdarza się, ze gotuje. Dałam mu jakieś kluczki od dawno sprzedanego auta to bawiąc się swoimi samochodami robi taki gest jak ja zamykając samochód. Układa też najprostsze puzzle, z trudniejszymi ma problem ale wie o co chodzi i się stara. Czasem coś tam bazgrze. Nie lubi czytania książeczek. Uwielbia oglądanie bajek które ograniczam. Rzuca lub kopie piłkę i już widać że w sposób celowy potrafi nawiązać grę z drugą osobą. Ma kilka wyraźnie ulubionych zabawek i takie ktorych nie lubi. Latem dużo bawił się w piaskownicy, stawiał babki, jeździl na zjeżdzalni, skakal na trampolinie. W ogóle to on chyba najbardziej lubi takie zabawy ruchowe.
    Ale najprawdziwszym hitem jest wszelka domowa elektonika - ciągle by coś włączał, wyłączał, przestawiał.
    Nie jest jakiś zbyt wylewny, czasem jak chcę dać mu buzi to mnie odpycha ale potrafi też tak sam przyjść i mnie przytulić. Jak coś mi sie stanie np. kiedy przypadkiem skaleczył mnie w nos, to przynosił mi, chyba na pocieszenie, ulubionego królika.
    Jest jedynakiem więc kontakty z dziećmi ma sporadyczne ale widzę że pojawiają się pierwsze interakcje np. ostatnio pokazywał koleżance że chce się zamienić na zabawki. bywa jednak i tak, że zupełnie inne dziecko ignoruje.
    W kontakach z obcymi dorosłymi wylewny nie jest ale też nie jest typem co się wszystkiego boi i wstydzi. Raczej taki obserwator, dopiero jak ktoś mu się spodoba to nawiązuje jakiś kontakt.
    Jest przy tum strasznie uparty. Jak czegoś nie chce to walczy do upadłego, krzyczy a nawet bije i szczypie. A wielu rzeczy nie chce np. nie chce założyć czapki, zmienić pampersa, wracać ze spaceru, iść tam gdzie ja chcę iść. Podobnie wpada w złość jak coś mu nie wychodzi np. w zabawie. odobnie średnio jest z wykonywaniem poleceń typu przynieś/podaj. Ja widzę, że on rozumie czego od niego chcę ( bo w ogóle często zadziwia mnie ile on rozumie ) ale z jakiegoś powodu po prostu "olewa" te polecenia.
    Potrafi pić z kubeczka, jeść widelcem, coraz lepiej posuguje się łyżką
    Czy ja powinnam gdzieś się z nim zgłosić czy jeszcze czekać na tą mowę ?
    Zaawansowany formularz
    • 05.12.13, 21:27
      przede wszystkim nie mów do niego "powiedz", "powtórz" to kazdy logopeda Ci powie :)
      mozesz isc na konsultacje do PPP lub prywatnie. bawicie sie w wydawanie odglosó zwierzat, i inne? od tego logopedzi zaczynaja cwiczenia.
    • 09.12.13, 23:41
      moja córka ma 24 miesiące i mówi: jaja, baba - i to wszystko
      oczywiście martwiłam sie tym ale wszyscy mi powtarzali jak mantrę, że mam być cierpliwa bo KAŻDE DZIECKO ROZWIJA SIĘ INACZEJ :)) Einstein zaczał mowic w wieku 4 lat, Steve Jobs podobno tez :) może rosną nam małe geniusze;)
      a tak na powaznie to córcia od 1,5 miesiąca chodzi do złobka a raczej więcej nie chodzi bo non stop choruje ale nawet te sporadyczne wizyty już sporo dały. Zaczeła gaworzyć sama do siebie, i co jest dla mnie hitem - powtarząc koncówki słow: kosmetyki - mówi tyki, guma - ma, itd;)
      także jeśli bardzo Cie to męczy to tylko kontakt z innymi dziecmi!! :))


      ______________________________________________________________
      www.zrodlaurody.pl
      • 11.12.13, 16:27
        zlobek i przedszkole nie jest cudownym lekiem.
    • 11.12.13, 16:29
      ja jednak poszlabym do logopedy, specjalista lepiej ocenijak wyglada rozwoj mowy twego dziecka. pediatra musi dac ci skierowanie, jelsi odmowi to niech to zrobi pisemnie. na mowe wplyw ma wiele czynnikow np ciaza, porod, pozniejszy rozwoj psychoruchowy dziecka
      • 11.12.13, 22:40
        Do logopedy nie jest potrzebne skierowanie.
        • 12.12.13, 16:40
          do logopedy na NFZ jest potrzebne skierowanie, do logopedy w poradni pedagogicznej nie. podobnie jest z logopeda w szkole tam po badaniu dziecko ktore potrzebuje logopedy nie musi miec skierowania jesli uczestniczy na zjeciach w szkole
          • 21.12.13, 10:40
            Ja nie potrzebowałam w przychodni.
    • 11.12.13, 20:19
      Witam:)
      Chciałam powiedzieć,że nie ma na co czekać, tylko jak najszybciej poszukaj logopedy!! Nie słuchaj lekarzy, którzy twierdzą, że do 3 r.ż nie ma czego diagnozować, bo to bzdura! Twoje dziecko potrzebuje komunikacji. Pozdrawiam.
      • 13.12.13, 23:36
        Mój synek zaczął mówić w wieku 2 lat i 8 miesięcy, wcześniej mówił około 10 słów typu: mama, tata, jaja, baba, nie i co dziwne: dżem którego nie lubi jeść :) Ale jak ruszył z mówieniem to od razu prawie zdaniami typu "co to", "daj mi" a potem już nie szło go zatrzymać i teraz w wieku 3 lat nadaje jak katarynka. Ominął etap mówienia końcówkami. Mam troszkę ponad roczną córeczkę która już teraz wypowiada 5 słów więc różnica duża. Co jeszcze śmieszne prędzej nauczył się całego alfabetu na pamięć zanim zaczął mówić a może mu to pomogło, kupiliśmy mu taką tablicę na magnes gdzie przyczepia się litery i bardzo lubił się nimi bawić i cały dzień trzeba mu było ten alfabet mówić. Ja tez już zaczynałam się martwić bo na migi szło się z nim super porozumieć i widać było że wszystko rozumie, w naszym wypadku po prostu czekał na swój czas. Mimo ze lubił czytać książeczki nigdy nie chciał naśladować odgłosów zwierząt, robi to dopiero teraz jak uczę tego młodszą siostrę.
        • 23.12.13, 20:37
          "Daj" to się tak już wyuczył że mówi za każdym razem ale tylko na mój tekst " a co się mówi" lub "powiedz magiczne słowo". Dzis natomiast sam z siebie zawołał babcie - "baba". Poza tym czasem jak coś mu sie nie podoba mówi "be" lub "fe". Dziś też po raz pierwszy powiedział jak robi kotek "miau" :-)
          • 27.12.13, 16:51
            moj synek mial problemy z mowa lekarka kazala nam czekac ok 3 roku zycia mowil bardzo slabo i niewyraznie (wszystko rozumial to madre i bystre dziecko). Na kazdej wizycie lekarskiej mowilam o tym a lekarka mnie zbywala ze mamy czas . Kiedys powiedzialam o naszym problemie z mowa pielegniarce mojego dziecka (mial wtedy 3.5roku )ona zobaczyla jego jezyk i stwierdzila ze sie za slabo rusza (ze jest to na 100% zamale wiazadelko podjezykowe ) nie mogl go wyciagnac do przodu mial klopoty z gryzieniem i mowieniem. M sie zdenerwowal bo od ok. 2 lat co wizyta powtarzalismy to lekarce a ona ze wszystko w porzadku postraszyl ja podaniem do sadu za zaniedbanie w sztuce lekarskiej. Lekarka na cito zalatwita konsultacje z laryngologiem za tydzien od wizyty maly mial zabieg podciecia. Niespelna miesiac po zabiegu zaczal mowic kazdego dnia nowe slowa tak jakby stal sie cud stal sie inny dzieckiem nie byl juz nerwowy ze ktos go nie rozumie. Dzis ma juz 7,5 lat swietnie mowi po Polsku i Angielsku. Nie zalamuj sie i szukaj przyczyny i nie do konca wierz lekarzowi.
            --
            Marcowy Pawelek 6.03.2006
          • 11.04.14, 13:24
            Julita165 napisz co I jak sie dalej rozwinelo. Jak czytalam o twoim synku jakbym czytala o swoim. Prosze daj znac. Jakie podjelas kroki.
    • 27.12.13, 19:46
      Należy pamiętać, że każde dziecko rozwija się we własnym, swoistym tempie i niewielkie opóźnienia rozwoju mowy nie powinny być powodem do niepokoju. Stopień rozwoju mowy w danym momencie zależy od różnych czynników. Do najważniejszych należą psychofizyczny rozwój dziecka oraz wpływ środowiska. Opóźnienia w pojawianiu się poszczególnych stadiów rozwoju mowy nie powinny przekraczać 6 miesięcy, jeżeli któryś z etapów rozwoju mowy opóźnia się musisz skonsultować się z logopedą. Logopedzi akceptują opóźnienienie mowy do 6 miesięcy, powyżej tego czasu uważają, że należy już działać. Nie jest prawdą, że dzieci mają prawo nie mówić do 3 r.ż. czy nawet do 5 r.ż., bo często wtedy konkretne działanie nie przyniesie już szybkich efektów. Jakaś przyczyna ORM u twojego syna jest i trzeba to sprawdzić. Życzę ci, aby był to prosty opóźniony rozwój mowy, gdzie przy pracy ukierunkowanej przez logopedę będą widoczne zaraz efekty. Przyczyn prostego opóźnionego rozwoju mowy może być wiele, począwszy od uwarunkowań rodzinnych (taki urok bliskich dziecka), po niezakończoną mielinizację włókien nerwowych. Może to być też problem z krótkim wędzidełkiem. Ale to oceni logopeda. Do logopedy możesz udać się na NFZ (kolejki), do PPP (trochę krócej) albo prywatnie chociaż na kilka pierwszych wizyt celem dalszego pokierowania i ustalenia planu pracy.
      Mnie kazano czekać, nie traktowano poważnie. Problemy się nawarstwiały i jest jak jest, a mogło być zupełnie inaczej.
      Dzieci później mówiące to najczęściej dzieci ryzyka dysleksji i musisz też o tym pamiętać za kilka lat jak pójdzie do szkoły. Będziesz musiała szczególnie zwrócić uwagę na pierwsze symptomy zapowiadające problemy z czytaniem i pisaniem.
      Może w podjęciu właściwej decyzji pomoże ci ten link:
      www.logopeda-krakow.pl/images/main/pdf/www.logopeda-krakow.pl-tabelanormrozwojumowydziecka.pdf
      Pozdrawiam was serdecznie i życzę szybko małej gaduły w domu.
    • 30.12.13, 16:07
      jest mały progres - przez ostatnich kilka dni synek powtórzył jak robi kotrk "miau", jak mu powiedziałam żeby na psa babci krzyczał " a kysz" jak ten będzie chciał go polizać gadał "ksz ky" czy jakoś tak. Jak pokazuje jak uruchamia się samochód wydaje z siebie coś w rodzaju "cyk". Jak chce żeby mu włączyć ulubioną bajkę o strażaku samie mówi "io io". No i daj to już za każdym razem jak coś chce - ale nadal tylko wtedy jak mu przypomnę. A jak go poprosiłam żeby powiedział "auto" to tak na mnie patrzył, buzię otwierał jakby próbował wydobyć jakiś głos a nie mógł i w końcu zdecydował..."brrrrr". Jak cos mu nie pasuje to też czasem mówi "be" albo "fe". Ostatnio też zawołał babcię sam z siebie "baba" ale jakoś tak jakby z nieśmiałością :-)
      • 30.12.13, 23:04
        Mam nadzieję że to dobry znak i synek ruszy z mową. Jak pisałam mój synek zaczął mówić po około 32 miesięcy ale od razu z tygodnia na tydzień zaskakiwał nas długością wypowiedzi i trudnością używanych słów. Czym jeszcze mogę się pochwalić teraz ma 37 miesięcy zna alfabet, liczy do 20 i zna wszystkie kolory i kształty po polsku i angielsku więc my jesteśmy w szoku.
      • 01.01.14, 13:23
        Z tego co opisujesz twój synek coraz więcej mówi ale mimo wszystko jest coś, co cię niepokoi. Umówiłaś się z logopedą? Nic o wizycie nie pisałaś. Co powiedział? Wiesz my tutaj mamy podobne przeżycia ale na odległość nikt ci nie postawi diagnozy (bo jesteśmy rodzicami i rzadko zdarza się tutaj specjalista-terapeuta czy lekarz). Jeśli dalej rozwój mowy dziecka cię niepokoi idź do specjalisty, który oceni czy jest powód do zmartwienia czy nie. W większości przypadków powód opóźnionego rozwoju mowy jest błahy i np. przy krótkim i grubym wędzidełku wystarczy tylko je podciąć albo wyćwiczyć lub tylko stosować ćwiczenia logopedyczne codziennie w domu. Nikt nic innego, co zostało tutaj już powiedziane ci nie powie. Daj znać jak będziesz z synkiem po wizycie.
        Jeśli chcesz sprawdzić wędzidełko poproś synka, aby oblizał języczkiem wargi, wysunął go jak najdalej do noska. Jeśli sprawia mu to problem lub koniec języka układa się w charakterystyczny kształt serca może być krótkie wędzidełko (widoczne pod spodem języka jako "niteczka"). Wizyta u specjalisty cię nie ominie i nie ma, co dalej zwlekać.
    • 06.04.14, 12:47
      dziecko dwuletnie powinno już mówic proste zdania i dlatego nie sluchalabym rad w stylu "ma czas" albo "mój ruszyl z mowa jak miał 3 lata", bo jest to mniejsze lub większe opóźnienie mowy. dzieci rozwijają się w roznym tempie-polroczne opóźnienie mowy jest jeszcze akceptowane przez logopedow,ale mysle,ze warto się skonsultować ze specjalista
    • 02.06.14, 10:34
      Postanowiłam napisać w tym wątku jak rozwinęła się sytuacja żeby innych mających podobne problemy pocieszyć, a jednocześnie zachęcić do jak najwcześniejszego diagnozowania problemu i podjęcia działań.
      Otóż u mojego synka zdiagnozowano proste opóxnienie mowy i dzięki podjętej z nim pracy jest znacznie lepiej, praktycznie codziennie pojawia się jakieś nowe słowo i chyba już oscyluje koło 100 słów. To i tak za mało ( powinno być przynajmniej ok 300 ) ale postęp jest ogromny i logopeda jest z niego zadowolona.
      A jak to się zaczęło. Otóż pod koniec stycznia zdecyzdowałam się pójść do logopedy. Dowiedziałam się tego co i sama wiedziałam że opóźnienie jest duże i trzeba ustalić przyczynę nie mówienia , a właściwie wykluczyć przyczyny poważniejsze niż zwykłe opóźnienie mowy. Tak więc zaliczyliśmy laryngologa, audiologa, neurologa i psychologa. Na szczęście nic nie stwierdzono ale dostałam mnóstwo porad co do postępowania z dzieckiem, które mrych regularne stosowania w domu ma podstawowe znaczenie. O wiele ważniejsze niż wizyty u logopedy raz na tydzień czy dwa na godzinke.
      Przede wszystkim zero TV, radia, komputera. Dziecko ma mieć kontakt tylko z głosem żywego człowieka. Po drugie maksymalnie wolna i prosta mowa z zachowaniem konaktu wzrokowego. Do takiego dziecka trzba mówić prościej niż ono faktycznie rozumie np. zamiast powiedzieć że na obrazku piesek pije z miseczki wody mówić tylko pies pije. Poza tym nalezy rozwijać małą motorykę bo w mózgu ośrodek odpowiedzialny za małą motorykę jest położony blisko ośrodka odpowiedzialnego za mowę. To są wszelkie zabawy z kredkami, farbami, ciastoliną, nawlekaniem guzików, cięciem i naklejaniem oraz nauka samodzielnego ubierania się. Poza tym zabawy z kategoryzacją wg rodzaju, rozmiaru, koloru itp. oraz sekwencje - dziecko ma układać wg wzorów ale uwaga - nie puzzle bo dziecko dopasowuje kształty a ma dopasowywać obrazy. To są takie układanki gdzie wszystkie elementy mają taki sam kształt, najczęściej kwadrat. Najprostsza taka układanka to po prostu obrazek człowieka przecięty na pół. Wszystkie takie zabawy mają trwac przynajmniej półtorej godziny dziennie. To dużo jak dziecko takich zabaw nie lubi a mój synuś wcale tego nie lubił. Trochę trwało zanim się przyzwyczaił i nadal ma problemy z tymi sekwencjami. Takie zabawki są dostępne na stronie konferencje logopedyczne. Dodatkowo psycholog kazał go uspołeczniać w grupie rówieśniczej więc od marca dwa, czasem trzy razy w tygodniu chodzi do klubu malucha na takie zajęcia przygotowawcze do przedszkola trwające po 3h.
    • 15.08.14, 00:03
      A czy dziecko jest wychowywane przy telewizorze? Mi neurolog powiedziała że do 3 roku życia dziecko ma zakaz przebywania w pomieszczeniu gdzie tv jest włączony ponieważ może nie mówić i zacząć dopiero po 3 roku życia. Zbyt duża ilość bodźców dostarczanych dziecku źle wpływa na układ nerwowy.
      Puszczajcie piosenki nauczcie się tekstu śpiewajcie, powtarzajcie w kółko bajki, czytajcie do spania, zasypujcie dziecko słowami, opisujcie każdy nawet najmniejszy przedmiot w domu, poza domem...
      --
      macierzynstwo-czyli-zawod-mama.pl/
    • 22.09.15, 16:08
      Prawie dwa lata temu mowa mojego dziecka spędzała mi sen z powiek i snułam najczarniejsze scenariusze a wlaśnie kilka dni temu miał takie powakacyjne pierwsze kontrolne spotkanie z logopedą i mam czarno na białym napisane "rozwój mowy w normie wiekowej". Zostały mu tylko drobne problemy z dykcją w mowie potocznej :-) Za dwa tygodnie kończy 4 lata
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.