Dodaj do ulubionych

alalia -problemy z zachowaniem dziecka

15.10.04, 12:25
Ludzie pomóżcie mi. Mój syn ma 3,5 roku słabo mówi. Ma stwierdzoną dysfazję w
stopniu średnim (powody nieznane)i jest wyrównywany (narazie bez specjalnych
sukcesów) na zajęciach intergracji sensorycznej. Chodzi do przedszkola.
niestety bije dzieci i obecnie przedszkole nam wymówiono (od 1 listopada).
Nie wiem dlaczego syn ma tą agresję,nie wiem co mam z nim zrobić bo oboje
pracujemy. Czy ktoś zna przedszkole integracyjne na terenie Warszawy do
którego przyjęto by dziecko trudne (alaliczne z typowymi dla tego schorzenia
(?)zachowaniami)?
Edytor zaawansowany
  • 20.10.04, 14:37
    Niestety przedszkola polecić nie mogę. Nie jestem z Warszawy. Prawdopodobnie,
    to co napiszę nie będzie dla Cebie specjalnym pocieszeniem, ale.... Mój syn ma
    stwierdzone opóźnienie mowy o charakterze dysfatycznym. Ma 4,5 roku, mówi
    niewiele, choć po roku terapii z neurologopedą mowa lekko ruszyła, poprawiło
    się też rozumienie języka, coraz lepiej potrafi wyrazić swoje potrzeby.
    Poprawiło się też jego zachowanie, napady złości owszem zdarzają się, ale nie
    już z taką częstotliwością i siłą jak jeszcze rok temu. A bywało, że miałam
    ochotę położyć się obok niego na podłodze i też z sobie powrzeszczeć z
    bezsilności. W przedszkolu nie potrafił się bawić z dziećmi, za to chętnie im w
    zabawach przeszkadzał. Przeszkadzanie zostało, ale jest bardziej ugodowy.
    Problemy z zachowaniem wynikały i wciąż wynikają z trudnością w porozumieniu
    się ze światem otaczającym. Kiedyś próbowałam sobie wyobrazić jak to jest
    być "w jego butach". Wokół ludzie porozumiewają się nieznanym mi językiem, ja
    rozumiem tylko niektóre wyrazy, ale sensu wypowiedzi nie znam. Czegoś chcę, coś
    mnie boli próbuję to wyrazić, a nikt mnie nie rozumie, chociaż krzyczę i
    płaczę. No, chyba też bym się wściekała. :))
    Może oprócz terapii SI moglibyście spróbować terapii z dobrym neurologopedą
    (wiem, że to trudne), który wie jak pracować z takim dzieckiem. Nam się udało,
    a łatwonie było. Spróbuj może poszperać na www.dzieci.org.pl
    Ja znalazłam tam mnóstwo przydatnych informacji. Pozdrawim i życzę powodzenia.
  • 22.10.04, 10:54
    Co to jest ta alalia? Ja mam bliźniaki 3-letnie. Ten młodszy zachowuje sie
    podobnie jak Twój syn. Łatwo wpada w złość, wali wtedy głową w co popadnie,
    gryzie i kopie, kiedy próbujemy go uspokoić. W zabawie jest też trudny. Zabiera
    bratu zabawki i koniecznie musi go "ukarać". Mimo, iż ten starszy jest większy
    i silniejszy - to ucieka przed maluchem i się go strasznie boi. Ciężko go
    uspać. Mateusz praktycznie mówi malutko i tylko w swoim języku. Ma w
    repertuarze może 4 słowa, które rozumiemy. Jesteśmy umówieni na wizytę u
    logopedy w szpitalu na Niekłańskiej. Gdy Mati miał 2 lata - bylismy z nim u
    psychiatry i neurologa - oboje nie stwierdzili nic niepokojącego w takim
    zachowaniu. Czy ktoś z Was spotkał się z takimi objawami u swojego dziecka?
    Mama Asia
  • 22.10.04, 16:21
    Mój syn ma narazie stwierdzone tylko opżnienie mowy w stopniu średnim
    (dysfazja). Ja wyczytałam o tej alalii w internecie i pasuje jak ulał do mojego
    dziecka. Syn będzie teraz badany w takim instytucie diagnostycznym(a,fuj!)
    psychiatrii klinicznej bo tylko tam podobno jest kompleksowe badanie przez
    wszystkich możliwych specjalistów i jest możliwość psychoterapii. Najgorszym w
    tej chwili problemem jest ulokowanie dziecka w innym -integracyjnym
    przedszkolu. Nigdzie nie ma już miejsc. Miałam nadzieję do dzisiaj na miejsce
    ale niestety dzisiaj się skończyła. Przeraża mnie dalsze prowadzanie dziecka do
    dotychczasowego-nie akceptują go tam ani dzieci (dokuczają mu za co on je
    bije),ani pedagodzy (czy jak nazwać te kobiety).Syn powiedział mi kilka razy
    już,że "ciocia bije" -boję się o niego. Gdybyście widzieli twarze tych kobiet w
    przedszkolu -patrzą na mnie nienawistnie. Nie mogę zrezygnować z pracy aby
    zająć się dzieckiem,mąż także. Najgorsze jest to,że nikt nie chce pomóc.
    Wszyscy zrzucaja problem z siebie. Potem się dziwią np. tej matce, która w
    desperacji wrzuciła swoje kalekie dzieci do rzeki ale nikt nie patrzy wstecz,że
    tej kobiecie nikt nie chciał pomóc. W tym kraju jesteśmy ze swoimi problemami
    samotni. Podobno rodzi się za mało dzieci. Tylko,że te co się urodziły nie mogą
    liczyć na żadną pomoc. Jest mi tak strasznie ciężko i nie chce mi się już
    żyć.
  • 22.10.04, 18:56
    Czytałam gdzieś w internecie ogłoszenie, ktoś składał ofertę naboru do
    przedszkola integracyjnego. Spróbuję odszukać.Mało pani podaje danych na temat
    dziecka.Zachowania pani syna mogą świadczyć o np ADHD. Często przyczyną agresji
    może być spożywanie cukru,jest dużo na ten temat w internecie. Jestem mamą
    dziecka, ktore ma problemy z mową i kopalnią wiedzy na temat moich problemow
    jest właśnie internet. Ma pani problem, bo nie ma pani postawionej do końca
    diagnozy a co do pomocy państwa , to mogłabym napisać farsę, komedię i
    tragikomedię . Niestety, żyjemy w kraju, w którym panuje straszna znieczulica i
    trzeba walczyć o swoje prawa . Ja nie odpuszczam i wygrywam.
  • 25.11.04, 11:41
    Otwiera sie kolejny akt w problemach z moim dzieckiem. Już go nie chcą i w
    drugim przedszkolu. Przebiega to spokojniej niż w tym pierwszym bo mimo
    wszystko liczyłam się z tym i ludzie są tam inni. Tylko nie wiem gdzie iść
    dalej.Pewnie mój mąż będzie musiał zrezygnować z pracy i siedzieć z dzieckiem w
    domu. Mój syn nie ma stwierdzonego ADHD, jego nadpobudliwość według psycholog-
    logopedy wynika bezpośrednio z opóżnienia mowy. Oczywiście na zajęciach w
    Instytucie Neuropsychiatrii na Koszykowej jest obserwowany również pod kątem
    ADHD. Wiodącym problemem mojego dziecka tym, który eliminuje go z życia wśród
    rówieśników jest jego agresja wobec innych dzieci. Nie wiem dlaczego? Nie mam
    już siły do tego dziecka, nie rozumiem go, chodzi na te różne terapie,zajęcia,a
    wszystko jest tak samo. Przedszkolanka powiedziała mi (ma dziecko z ADHD ale
    nieagresywne): "przed panią wiele lat ciężkiej pracy,wiele lat wielkich
    wyrzeczeń" i tym dobiła mnie zupełnie. Wiem,że nic nie dzieje się od razu ale
    chciałabym widzieć chociaż małe światełko w tej ciemności. Nie widze go. Widzę
    jak te problemy niszczą nas-rodziców, nasz związek i coraz mniej mam serca dla
    tego dziecka.
  • 25.11.04, 12:20
    Witaj
    Chciałabym Cię pocieszyć, że wszystko może być jeszcze dobrze. Mój synek też
    jeszcze nie mówi zbyt wiele i też miał problemy z biciem w żłobku i w I grupie
    przedszkolnej. Teraz jest zupełnie inaczej, nie bije dzieci, a jeśli jakaś
    szarpanina ma miejsce, nawet jeśli nie z jego winy synek przeprasza podaje ręce
    na zgodę, bądź dzieci się przytulają. Pani wychowawczyni twierdzi, że to nie
    jest to samo dziecko co rok temu. Faktem jest, że jego rozwój mowy się bardzo
    się rozwinął. Być może jest to jedna z przyczyn zmiany w jego zachowaniu, ale
    faktem jest, że moje dziecko obecnie jest bardzo grzeczne i co dziwne
    usłuchane. Wszystko można mu wytłumaczyć, np. że czegoś nie może dostać. Ja
    miałam też chwile tzw. skrajnej rozpaczy, wysyłałam wtedy synka z mężem na
    jeden cały dzień do babci i wówczas regenerowałam siły. Teraz na szczęście nie
    dochodzi już do takich sytuacji. Musisz mieć dużo cierpliwości, a jak będziesz
    ją traciła policz do dwudziestu. Głowa do góry i powodzenia.
    Dorota

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.