Dodaj do ulubionych

głuchota cenralna

23.02.05, 09:44
Chyba mogę Was wszystkie pocieszyć. Z tego co czytam wasze pociechy mają
problemy z samą mową, a nie z rozumieniem mowy. Wasze szanse na wyrównanie
wzrosły praktycznie do 100%. Z rozmowy ze specjalistą dowiedziałam się, że
takie dzieci wyrównują swoje opóźnienie. W zależności od własnego potencjału
i motywacji następuje to tylko w różnym czasie. Czasami rehabilitacja trwa
krótko, czasem trochę wydłuża się w czasie - ale wychodzą.
Ja niestety usłyszałam kolejną przykrą wiadomość.
Być może jest to głuchota na poziomie CUN i tu zaczynają się dużo większe
problemy. On faktycznie nie przetwarza wzorca słuchowego i nie rozumie co się
do niego mówi. A co robić, żeby poprawić - to ja już naprawdę nie wiem.
Trochę się w tym pogubiłam. Żeby np. przeprowadzić trening słuchowy,
neurologicznie musi być wszystko ok. No dobrze, neurolodzy mówią, że jeśli
chodzi o nich , to z małym jest wszystko wporządku. Ale przecież zaburzenia
są na poziomie CUN. Do diabła, to kto (jaki specjalista) zajmuje się takimi
przypadkami. Ręce mi opadły i zostaję jak na razie w wilkiej niewiedzy.
Pozdrawiam wszystkich zestresowanych.
Edytor zaawansowany
  • aga_de 23.02.05, 11:12
    To rozumienie u mojego syna (2,5 roku)bardzo mnie zastanawia ponieważ wydaje mi
    się, że wiele rzeczy nie rozumie, polecenia wykonuje wybiórczo, psycholog
    twierdzi, że blokuje kanał przypływu informacji bo jest mu tak wygodniej ale ja
    już sama nie wiem bo zastanawia mnie to np że jak powiedziałam mu żeby wyrzucił
    papierek do kosza to nie zareagował a jak mu wskazałam ten papierek palcem i
    powtórzyłam to wykonał polecenie. Mnie się wydaje, że słyszy bardzo dobrze ale
    badań nie miał robionych ponieważ w jego przypadku to badanie jest niewykonalne
    bo w każdej placówce zdrowia dostaje histerii. Może macie jakieś doświadczenia
    jak w takim przypadku sprawdzić słuch?

    ps. do mgosi69: Napisałam maila i bardzo proszę o odpowiedź
  • granna 23.02.05, 12:48
    JA tylko mam taką dygresje, troszke z przymrużeniem oka. Chciałam Wam tylko
    zaproponowac, zebyscie nie sprawdzały zbuntowanym 2 latkom rozumienia poprzz
    zlecanie prac sprzątających i genaralnie takich, których nie lubia bo ze
    zwykłego uporu mogą udawac, ze nie słyszą :)
    Moj syn do tej pory nie słyszy i nie rozumie polecenia "umyj ręce" :))
  • mgosia69 23.02.05, 13:08
    Coś mi z tymi mailami nie wychodzi. Będę próbować.
    Napisałam już trzy i rzeden nie wyszedł.
  • mgosia69 23.02.05, 14:26
    Udało się. Ale z innego adresu.
    Coś się dzieje z moją maszyną. Proszę o kontakt na priva z którego wysłałam
    maila.
    Pozdrawiam.
  • aniamamamif 23.02.05, 16:14
    Podstawowe badanie słuchu jest naprawdę proste - najpierw dziecko ogląda
    laryngolog (czy nie ma problemów "mechanicznych" typu zatkane ucho) potem jest
    samo badanie, które polega na tym, ze trzymasz dziecko na kolanach, a audiolog
    dosłownie kilka minut, nieinwazyjne trzyma przy uchu dziecka kabelek (sorry za
    opis laika, ale nie wiem jak nazwać to urządzenie). Wynik jest od razu.
    Jeśli jednak mały absolutnie nie da się zbadać w ten sposób to można zrobić
    badane we śnie (zwykle jest zalecane, jak lekarz ma wątpilwości do wyników
    badania pierwszego). Wtedy "po prostu" przyjeżdżasz z dzieckiem na umówioną
    godzinę i ma założone elektrody we śnie.
    Wiem, brzmi to jak zadanie niewykonale, ale jeśli np. twoje dziecko śpi
    normalnie o 12.00 w dzień, to danego dnia budzisz go o 5-6 rano, zawozisz na
    badanie i nie ma siły, zaśnie. Jesli nie śpi w dzień, to można się umówić na
    noc (tak miał robione badanie mój syn).
    Wynik ponoć w 100% miarodajny, jeśli chodzi o sprawdzenie słuchu.
    Wiem, że takie badania robi Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie i Instytut
    Słuchu też w Warszawie przy ul. Pstrowskiego - ze skierowaniem lub odpłatnie
    prywatnie.
    Pozdrawiam,
    Ania
  • aniamamamif 23.02.05, 16:16
    To była oczywiście odpowiedź na post aga_de.
    Przepraszam, źle mi się kliknęło.
  • aga_de 23.02.05, 22:49
    Dzięki za informacje bo nawet nie wiedziałam, że mozna zrobić takie badanie we
    śnie. Wierz mi, u mojego syna nie jest możliwe nawet obejrzenie ucha, już nie
    mówiąc o przystawianiu czegoś. On jest spokojny jeżeli lekarz jest w odległości
    min 1 metra od niego i nic od niego nie chce...Będę musiała szukać ośrodka
    gdzie robią to w nocy jak w przypadku eeg bo w dzień nie zaśnie choćby był
    wybudzony w nocy. Jestem z Krakowa więc muszę coś sama znaleść, ale jeszcze raz
    dziękuję za dobre chęci i pozdrawiam
  • mgosia69 24.02.05, 00:06
    Wejdź na stronę Międzynarodowego Instytutu Słuchu i mowy.
    Nie pamiętam nr tel. Wiem, że przyjeżdżają tam ludzie z całej Polski
  • mkolaczynska 14.12.05, 15:04
    Są placówki prywatne gdzie można wykonac badanie odpłatnie(czasem też na NFZ) a
    pomieszczenia w których są wykonywane przypominają pokoik innego malucha.
    Skąd jesteś?


    --
    JAJA SE ROBICIE?? CZEMU MNIE TU NIE MA??
  • mgosia69 14.12.05, 15:53
    Nie wiem czy o mnie chodzi, ale mieszkam w Warszawie.
  • n_nadia 14.12.05, 16:32
    Mnie tez ten temat interesuje. Robilismy synkowi badanie sluchu, ale wygladalo to tak, ze pani stanela za plecami synka, pobrzeczala mu troche dzwoneczkala, popukala w bębenek itp. i tyle. Synek czasami reagowal na te dzwieki, czasami nie. W kazdym razie pani stwierdzila, ze maly slyszy i nie ma co badac.
    A mnie juz za przeproszeniem szlag trafia, bo chodze od lekarza do lekarza, za wszystkie wizyty place z wlasnej kieszeni, a nikt nie jest w stanie nam pomoc. Psychiatra, neurolog, psycholog, rehabilitanci...kazdy odsyla do kogos innego,a ten ktos odsyla dalej. Do swojej swietnej kolezanki, kolegi...itd. Mam wrazenie, ze ciagle drepczemy w miejscu. Maly nie rozumie polecen, nie mowi. Neurologicznie niby jest ok (bedzie mial jeszcze tomografie komputerowa), ma troszke slabe napiecie miesniowe w nozkach, ale to podobno nic wielkiego i z czasem mu to minie.
    Probuje laczyc rozne fakty, szukac gdzie sie da, ale nikt niepotrafi pomoc. Szukalam porzadnych badan sluchu, ale nic specjalnego nie znalazlam. Napisz prosze, gdzie mozna wykonac porzadne badanie sluchu?
  • mgosia69 14.12.05, 20:07
    Ojej, to jakbym czytała swoje początki. Same kłody pod nogami, a i objawy
    identyczne. Ja robiłam badnie słuchu (ABR - we śnie naturalnym w nocy) właśnie
    na Pstrowskiego 1 w Instytucie słuchu i Mowy. Jesteśmy pod ich opieką i poza
    tym, że mało spotkań to jestem z nich bardzo zadowolona. A z częstotliwością
    spotkań i tak nic nie możemy zrobić, bo NFZ zapomniał, że pieniądze miały iść
    za pacjentem i nie jest dla nich ważne, że odpowiednia rehabilitacja w tym
    wieku może wykluczyć niedokształcenia (opóźnienia), by nasze skarby mogły się w
    przyszłości uczyć, a potem pracować i zarabiać na nasze emerytury.
    Ale popłynęłam z myślami. Kogo to tak naprawdę obchodzi.
    Sama wiele rzeczy dowiedziałam się czytając to forum i forum autyzmu - a nie
    jak powinnam od lekarzy.
  • aatam 23.02.05, 11:41
    Cześć,
    pierwsze słyszę o głuchocie centralnej..ale co ja tam wiem.
    Mój młody też jest z tych "głuchych"..rozumie pojedyńcze słowa (wtedy kiedy
    skupię na sobie jego uwagę) Rozumie swoje ulubione słowa (np. telewizor;).
    Ale z wykonywaniem poleceń też marniutko.
    Też mam wrażenie, że on nie wie o co w tym wszystkim chodzi..że nie wiem o tym,
    że mowa służy do komunikacji.
    Neurologicznie OK, psychologicznie - zaburzenia SI, logopoedycznie - ćwiczony..
    A nie rozumie i tyle.
    Położę się obok ciebie mgosia, na tym mrozie i zaleję się łzami - jeśli ktoś mi
    powie jak mu pomóc i zacznie być widać efekty wreszcie..
    ehh
    Marg
  • granna 23.02.05, 13:09
    Malgosiu a czy to jest jakas inna głuchota? Ucho słyszy tylko mózg nie slyszy ?
    Pytam tak z ciekawosci bo znałam dziewczynę kompletnie głuchą, która umiała
    czytac z ruchu warg, umiała mówic i studiowała rok nizej ...
    Może neurolodzy maja na mysli to,ze dziecko ma prawidłowe odruchy, zadnych
    uchybien, przykurczów, tikow, i tym podobnych zmian.
    Moze skontaktuj sie z Karoliną, ma adres gazetowy jako karolina11. Napisz do
    niej moze ona będzie umiała Ci cos podpowiedziec.
    I tak na marginesie, przepraszam ze użalanie sie nad sobą, bo w sumie to mam
    piega a nie problem :))
  • mgosia69 23.02.05, 13:52
    To jest właśnie to. Mózg nie rozróżnia impulsów które do niego docierają. Co za
    tym idzie nie rozumie dostarczonych informacjii. Podobno niektórzy specjaliści
    rozróżniają alalię od głuchoty centralnej, ale nikt nie jest w stanie
    powiedzieć którą z tych rzeczy ma mój mały.
  • aatam 23.02.05, 13:16
    a propos mojego wcześniejszego postu
    deklarację o kładzeniu na mrozie składa grana a nie ty mgos:) więc to obok niej
    się złożę;)
  • granna 23.02.05, 13:47
    ZApraszam :))
  • mgosia69 23.02.05, 13:53
    Ale Ja do was chętnie dołączę.
  • karolina11 23.02.05, 16:26
    W każdym przypadku - kedy aparat sluchu jest sprawny - czyli nie ma wad ucha,
    ucha srodkowego, anatomicznych znieksztalceń, genetycznych - to porblemy w
    slyszeniu a co za tym idzie w mowie maja zwiazek z problemem neurologicznym.
    Czyli dokladnie mozg nie wysyla odpowiednich impulsow - ma to wiele aspektow.

    Nalezy stymulowac mozg a nie ucho czy język.

    Karolina
    --
    www.nadzwyczajne-dzieci.wot.pl/
  • anatemka 23.02.05, 20:14
    Dziewczyny, odmrożeń dostaniecie!! lepiej na piwo chocmy i popłaczmy wspólnie:)
    Polecam książkę"Naucz małe dziecko myśleć i czuć", tam oprócz opisanej nauki
    czytania i liczenia dla niemowląt są opisy stymulowania mózgu dzieci głęboko
    upośledzonych i świetne rezultaty jakie osiągnięto. Śmiało do stosowania w domu.
    --
    Opóźnienie mowy
  • anatemka 23.02.05, 20:15
    czy głuchota centralna różni się od fonemicznej? moja siostra ma fonemiczną
    (pisałam o niej na forum)
    --
    Opóźnienie mowy
  • karolina11 23.02.05, 20:54
    Dobra pozycja - spojrz w przypisy.... w 99% ksiazka oparta jest o wiedzę Glenna
    Domana. To on jest tworcą najwspanialszej i najprostszej stymulacji dziecka - i
    zdorwego i tego z problemami.
    Pani Rojkowska autorka ksiązki bardoz umiejętnie wykorzystal;a jego teorię.
    Jest to pierwsza ksiązka na polskim rynku - oprocz dwoch przetlumaczonych a
    napisanych przez Domana w ktorej jest tyle wskazowek.

    Szkolenia o jakich pisze na watku metoda Tomatisa - wlasnie tego dotyczą.
    Prowadząca je Bozena Bejnar Slawow pracowala w Instytutach Osiagania Ludzkich
    Molziwosci w Filadlefii, jest polką - dlatego postanowila wiedze szerzyc tu.

    Terapię Sonas Samonas i inne poleca osobno - poniewaz są waznym uzupelnieniem
    stymulacji w metodzie organizacji neurologicznej.

    Karolina
    --
    www.nadzwyczajne-dzieci.wot.pl/
  • mgosia69 24.02.05, 00:08
    Nie mam zielonego pojęcia.
  • mgosia69 24.02.05, 00:10
    Ok. W piwo też wchodzę.
  • granna 24.02.05, 08:36
    JA w kwestii piwa tez chętnie tylko chyba wirtualnie w wiekszosci je
    wypijemy :))

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka