Dodaj do ulubionych

2,5 roku - nie mówi - udać się do specjalisty?

12.05.06, 16:44
dziewczyny pomóżcie
trochę was tu poczytuję ale nadal nie wiem czy mam już się martwić..
mój młody ma 2,5 roku nie mówi nic poza: mama, tata, baba i tak i nie
na auto mówi bruum na kota- kici kici na krowę muuu i nie daje rady żeby
powrórzył słowo a nie odgłos
wszystko rozumie, wie jak co się nazywa, potrafi wszystko pokazać o co go
prosimy...ale nie chce powtarzać słów gdy go o to proszę...
jak pytam"powiedz mi co chcesz" to zaczyna się denerwować
nie wiem czy jest to troche z wygody że my za niego wszystko powiemy czy
naprawdę problem

pytaliśmy logopedy i ona powiedziała że jak nic się nie zmieni to żeby do
niej przyjść ale w grudniu po skończeniu 3 lat...
--
Sylwia
"Źle jest gdy wożnica nie może zapamiętać, że lejce są ważniejsze od bata"
Edytor zaawansowany
  • 15.05.06, 08:41
    Witam,

    martwic, to sie na martw :)
    ale zrob synko0wi badania,
    do tego logopedu wiecej moze juz nie idz, poszukaj jakiegos dobrego (jesli
    jestes z W-wia to moge Ci kogos polecic),
    Twoj synek denerwuje sie, gdy prosiciego o powtorzenie czegos, bo nie umie tego
    zrobic, nawet jak bardzo by chcial to nie zrobi,
    my tak meczylismy dlugo nasza Natalke, dalismy juz spokoj, zeby jej
    niepotrzebnie nie stresowac,
    proponuje, zebys zaczela juz chodzic po lekarzach (DOBRY logopeda, psycholog,
    moze neurolog, sprawdz migdlaki, sluch, zrob EEG),
    te badania moga wykluczyc wszystkie nieprawidlowosci i sie uspokoisz, jesli
    jednak okaze sie, ze jest gdzies problem, bedziesz mogla zaczac leczenie,
    pamieteaj, im szybciej tym lepiej, niestety o wszystkie skierowaniabedziesz
    musiala walczyc, przynajmniej u nas tak jest,
    chociaz teraz dosteje wszystko o co poprosze, bo lekarze maja wyrzuty sumienia,
    ze bagatelizowali problem,

    pozdrawiam, zyczac zeby to bylo zwykle opoznienie mowy :)

    Ania
  • 15.05.06, 10:13
    Jestem takiego samego zdania co poprzedniczka,zaczełam dokładnie w tym wieku
    leczyć synka i powiem szczerze że bez wiekszego poparcia rodziny.Obecnie synek
    ma 4 latka i dalej nie mówi a Ja wiem że zrobiłam i robie wszystko co można i
    dalej będe robić nie zostawie Go samego.

    Jesli mogę doradzić to zacznij od neurologa tylko bedziesz musiała mieć
    skierowanie o ile nie pujdziesz prywatnie.
    Prosze Cię nie martw sie na zapas bo to nic nie da,i wierz że wszysko będzie dobrze.
    >życzę powodzenia i napisz jak coś postanowisz.
  • 15.05.06, 19:03
    sama tez mam dylemat. pediatra w najblizszym czasie, chociaz mowilam mu o
    moich obawach pol roku temu - ale ma ankiete dla 2latkow. oczami duszy widze
    sie w trakcie terapii - mam na szczescie w poblizu osrodek ze wszystkimi
    specjalistami.
    ale dzisiaj np. bylam zapisac Malego do przedszkola (pojdzie za rok) i
    wychowawczyni zupelnie na luzie powiedziala, ze miala i ma mnostwo trzylatkow,
    ktore mowia tyle co Mateo (czyli prawie wcale) i wyrownuja po roku w
    przedszkolu.
    czasami pojawia mi sie watpliwosc, czy te wszystkie badania (dzieci na oko
    zdrowych, dobrze rozwijajacych sie w innych dziedzinach) to nie sprawa kasy.
  • 16.05.06, 11:41
    dzięki dziewczyny za podopwiedź..
    tak jak mówicie pewnie udam się do specjalistów...
    myslę że macie rację nie ma co bagatelizować..sprawdzenie nie boli a ja będę
    spokojniejsza...
    młody idzie od wrzesnia do przedszkola, wiec wolę wiedzieć czy to zwykłe
    opóźnienie czy coś innego..

    sama troche próbowałam testować go czy dobrze słyszy
    bardzo cicho powiedziałam do niego z dość duzej odległości "zobacz czy tata juz
    idzie" i usłyszał tzn zareagował i pobiegł do okna- tylko nie wiem na ile jest
    to wiarygodne..
    --
    Sylwia
    "Źle jest gdy wożnica nie może zapamiętać, że lejce są ważniejsze od bata"
  • 16.05.06, 21:41
    Moja droga, a ja jestem logopedą i napisze Ci z mojego punktu widzenia.
    Tak naprawdę dzieci mają czas z rozwojem mowy do 4,5 roku jest to taka umowna
    granica, chodzi o to że dziecko do tego czasu powinno osiagnąć pewien
    prawidłowy wzorzec mowy(realizować prawidłowo głoski). Twoje dziecko moze miec
    opóźniony rozwój mowy ale moze również nadrobic zaległosci do tego czasu (4,5).
    Jeżeli byłaś u logopedy to nie sądzę żebys dostała złą diagnozę. Ja
    poradziłabym Ci zbadać słuch najpierw zwróć uwagę jak np. twoje dziecko reaguje
    na hałasy, odgłosy za oknem, czy potrafi stwierdzic że leci samolot lub np.
    autobus jedzie po ulicy (zalezy gdzie mieszkasz), możesz też stwierdzic czy
    reaguje na dzięki domowe typu dzwonek do drzwi, szelest papieru w innym pokoju
    niz znajduje sie dziecko...na pewno jako matka obserwowałaś takie sytuacje i
    jestes w stanie to opisać. Kolejna sprawa to polecam duzo mówić do dziecka,
    opowiadać wszystko co robisz w danym momencie, niech gra radio, puszczeaj mu
    czesto piosenki dla dzieci np. Akademię Pana Kleksa i przede wszystkim czytaj
    mu książeczki dla dzieci!!! Kolejna rzecz to zacznij od wymawiania pojedynczych
    głosek w izolacji czyli np.: O- zdziwienie, e-,m, u, i, a potem przejdź do
    sylab prostych beee-,nasladujcie odgłosy zwierzatek: me, be, hał, miał, mu itp
    zacznij od tego a dopiero potem mozna cwiczyc z dzieckiem wyrazy i zdania. Twój
    syn powinien byc na etapie prostych zdań ale spokojnie jeżeli poswięcisz mu
    trochę czasu i nie ma przeciwskazań medycznych sukces musi być. Powiem ci ze
    mój syn za 2 mc bedzie miał dwa latka, ćwiczyłam z nim duzo przez zabawe i
    wiesz co on mówi pieknie zdaniami, zna wiele wierszyków na pamięć tj Stefek
    Burczymucha, umie wymienic dni tygodnia, m/c i nie pisze tego by cię zdołować
    ale dlatego żeby ci pokazać że każde dziecko ma prawo rozwijac sie we własnym
    rytmie!!!!! Od stymulacji zalezą tez jego umiejetnosci nabyte, warunków , cech
    wrodzonych i jezeli jego słuch jest prawidłowy, nie stwierdzasz dziwnych
    zachowań tj.: płaczliwośc, lęki, nerwowosc to spokojnie posłuchaj sie logopedy
    u którego juz byłaś...a chodzenie po lekarzach nie ma sensu-jeżeli słuch jest w
    porzadku i zachowanie (zabawy z rówiesnikami, zabawy w nasladowanie zachowań)
    dziecka nie budzi w tobie obaw!
    Mam nadzieje, że pomogłam....
  • 16.05.06, 23:39
    tak jak już pisałam w poście reaguje na mówienie szeptem z dośc dużej
    odlegołości
    sprawdzałam, zapytałam bardzo cicho "zobacz czy jedzie juz tata" i pobiegł do
    okna
    jak jesteśmy na dworzu to słyszy że leci samolot i potrafi zlokalizować gdzie -
    nie wiem na ile jest to diagnoza skuteczna, ale wydaje mi sie że słuch ma
    dobry..

    dokładnie to samo robiłam kiedyś ze wzrokiem, bowiem jest bardzo ruchliwym
    dzieckiem, jak ja to nazywam z efektem "gumisia" często sie potykał, pokazałam
    mu z dośc dużej odległości skorupkę od orzecha, połozyłam daleko i prosiłam go
    by mi ją przyniósł - dał radę więc wzrok też ma chyba dobry (ja jestem po
    studium jednym i już prawie drugim psychologicznym)..dość dobrze znam temat
    dzieci z ADHD wiec pod tym względem też sprawdzałam mojego młodego...mam jakieś
    zboczenie zawodowe jeśli chodzi o ADHD _ pisałam o tym pracę dyplomową (robiłam
    ją na próbce badawczej - badałam dziecko i wymyślałam mu formę terapii)

    z psychologicznego (mojego) punktu widzenia wiem że ma jeszcze trochę czasu,
    ale logopedą nie jestem, sama w dzieciństwie chodziłam do takiego specjalisty i
    prawde mówiąc trochę obaw miałam (mam)

    ksiązeczek nie chce czytać..po pierwszych 2 zdaniach i oglądaniu obrazków
    (opowiadam mu co na nich jest) chce przerzucać na następna stronę
    ale za to opowiadam mu bardzo duzo..i w domu i na spacerach
    teraz jesteśmu na etapie garnków patelni i tym podobnych, razem gotujemy, nawet
    na dzień dziecka postanowilismy mu kupic kuchenke do zabawy - widze ze to
    trochę rozwija jego zdolności

    ale wiesz co mnie martwi...widze ze on bardzo by chciał dużo słów
    powtórzyc..widzę ze próbuje ruszać ustami..w myslach pewnie sobie powtarza ten
    wyraz..ale mu nie wychodzi więc mówi "nie" (że nie powtórzy)

    a większośc wyrazów które powtarza ucina..jak prosze go by powiedział "daj" to
    mówi "da", jak proszę żeby powiedział "tam" to mówi "ta"

    mamy alfabet z Danonków..codziennie nim sie bawimy i opowiadam mu o
    zwierzątkach..jak się nazywają, jakie odgłosy wydają...

    mam nadzieję że uda mi sie samej mu pomóc
    może ty masz jakieś konkretne zabawy stymulujące go do mówienia...

    na początku nie zalezy mi na szczególnym budowaniu zdań..chciałabym tylko
    nauczyć go aby sygnalizował słowami swoje potrzeby fizjologiczne (narazie
    łapie się za siusiaka lub biegnie już ze zdjętymi spodnami do nocnika) i
    mówienia że chce jeść bo od września idzie do przedszkola


    pozdr
    Sylwia
    --
    Sylwia
    "Źle jest gdy wożnica nie może zapamiętać, że lejce są ważniejsze od bata"
  • 22.05.06, 14:50
    Moja droga już Ci odpisuję...Co do słuchu napewno zauważyłas jak była malutka
    twoja córeczka, czy reagowała na hałas np: takim ruchem ciała -jakby sie
    przestraszyła, czy właśnie na te dźwieki z otoczenia i to jest pewna forma
    diagnozy, a czy twoja córcia miała badany słuch zaraz po ur (WOŚP)?
    Druga sprawa w dziećiństwie ty chodziłaś do logopedy-co było powodem moze twoje
    dziecko bedzie mieć to samo...?
    A co do książeczek to wiadomo, że nie usiadziesz z dzieckiem 2 letnim i nie
    przeczytasz mu bajki od poczatku do końca bo zadne albo małe które to wytrzyma.
    To dziecko ma przewracac strony, baw sie z nim w nazywanie przedmiotów a potem
    zwróc uwage czy samo cie nasladuje, wogóle naśladowanie przez dzieci naszych
    zachowań jest bardzo ważne i wskazuje na prawidłowy rozwój dziecka. To czy
    próbuje nawet po swojemu mówic do telefonu, gotowac zupę, naśladowac nas w
    zabawie!
    ps. to ucinanie słów troche mnie martwi, może faktycznie byc w tym problem. U
    dzieci mówimy wtedy o alalii motorycznej albo percepcyjnej tzn.: że dziecko ma
    predyspozycje do mówienia a pojawiaja sie problemy z łaczeniem wyrazów (tak
    ogólnikowo) jest to warunkowane przyczyną niedotleniena przy porodzie, probl. w
    ciaży itp...ale trudno jest cokolwiek pisac bez obejrzenia dziecka to tylko
    domysły i przypuszczenia...co do zabaw zastosuj to co ci pisałam wczesniej
    zaczynajac od głosek potem sylab, wyrazów i zdań. Polecam ksiazkę Maria
    Włodarczyk Poradnik logopedyczny dla rodziców oraz zabawy fundamentalne-pomysły
    na zabawy z dzieckiem, bo to nie jest pomoc logop.
    Proponuję duzo cwiczyc z dzieckiem, a za pół roku jeżeli nie bedzie poprawy
    szukac logopedy. (Przypuszczam ze słuch jest prawidłowy)A co do syg. potrzeb
    fizj...to wiem cos na ten temat to nie takie proste i rozwój mowy nie ma tu
    znaczenia...:))))))
    Pozdrawiam serdecznie
    A i jeszcze jedno opieka logopedyczna jest od poczęcia i pytanie kiedy wybrać
    sie do logopedy z dzieckiem? Od razu kiedy mamy watpliwosci!!!!!
  • 22.05.06, 17:32
    papelek1 napisała:

    >> twoja córeczka, czy reagowała na hałas np: takim ruchem ciała -jakby sie

    mam synka :)


    a czy twoja córcia miała badany słuch zaraz po ur (WOŚP)?

    tak..wszystko było ok

    > Druga sprawa w dziećiństwie ty chodziłaś do logopedy-co było powodem moze
    twoje

    seplenienie..mama mówi że miałam gdzieś tam podwinięty język (?) - ale
    dokładnie też nie umiała wytłumaczyć
    >

    > zwróc uwage czy samo cie nasladuje, wogóle naśladowanie przez dzieci naszych
    > zachowań jest bardzo ważne i wskazuje na prawidłowy rozwój dziecka. To czy
    > próbuje nawet po swojemu mówic do telefonu, gotowac zupę, naśladowac nas w
    > zabawie!

    naśladuje, naśladuje..ogólnie jak tylko coś podpatrzy to to robi..więc i gada
    przez tel po swojemu i gotuje zupki, i odpala sobie autko z kluczyka itp


    > ps. to ucinanie słów troche mnie martwi, może faktycznie byc w tym problem. U
    > dzieci mówimy wtedy o alalii motorycznej albo percepcyjnej tzn.: że dziecko
    ma
    > predyspozycje do mówienia a pojawiaja sie problemy z łaczeniem wyrazów (tak
    > ogólnikowo) jest to warunkowane przyczyną niedotleniena przy porodzie, probl.
    w ciaży itp...ale trudno jest cokolwiek pisac bez obejrzenia dziecka to tylko
    > domysły i przypuszczenia...

    być może...
    ale ciąża bez komplikacji, poród w sumie też łatwy i krótki..ale być może
    jakieś niedotlenienie było..wody mi odeszły o 3 a urodziłam o 8:50 więc więc
    prawie 6 godzin bez wód był - w skali Apgar dostał 9 (za zabarwienie skóry
    dostał tylko 1 i poszedł na godzine do inkubatora)



    co do zabaw zastosuj to co ci pisałam wczesniej
    > zaczynajac od głosek potem sylab, wyrazów i zdań. Polecam ksiazkę Maria
    > Włodarczyk Poradnik logopedyczny dla rodziców oraz zabawy fundamentalne-
    pomysły na zabawy z dzieckiem, bo to nie jest pomoc logop.


    zabawy fundamentalne znam :) , stosujemy nieraz

    a w drugą napewno się zaopatrze :)
    > Proponuję duzo cwiczyc z dzieckiem, a za pół roku jeżeli nie bedzie poprawy
    > szukac logopedy. (Przypuszczam ze słuch jest prawidłowy)A co do syg. potrzeb
    > fizj...to wiem cos na ten temat to nie takie proste i rozwój mowy nie ma tu
    > znaczenia...:))))))

    żle mnie zrozumiałaś
    młody sygnalizuje już swoje potrzeby, skia do nocnika lub kibelka..ale
    informuje nas o tym poprzez biegnięcie do nas z już zdjętymi majteczkami lub
    łapie się za siusiaka (ja chciałabym go tylko nauczyć aby wołał "siku")
    > Pozdrawiam serdecznie

    > A i jeszcze jedno opieka logopedyczna jest od poczęcia i pytanie kiedy wybrać
    > sie do logopedy z dzieckiem? Od razu kiedy mamy watpliwosci!!!!!

    i chyba tak zrobię :)

    dziekuję bardzo za odpowiedź

    Sylwia i Gabryś :)


    --
    Sylwia
    "Źle jest gdy wożnica nie może zapamiętać, że lejce są ważniejsze od bata"
  • 22.05.06, 21:45
    Ale gafa z tą córcią myslałam chyba ze to Gabrysia :))))
    Z tego co piszesz to naprawde nie masz powodu do niepokoju....
    Pozdrawiam
  • 23.05.06, 09:08
    jeszcze raz bardzo dziękuję ci za pomoc :)

    będziemy ciężko ćwiczyć..od kilku dni mówi "trzy" jak pokazuje ile ma lat..więc
    może powolutku wszystko zacznie nadrabiać
    --
    Sylwia
    "Źle jest gdy wożnica nie może zapamiętać, że lejce są ważniejsze od bata"
  • 24.05.06, 13:21
    u nas za 2 mce trzy latka
    i nadal nic:(
    --
    Aga
  • 11.06.06, 21:20
    Witam serdecznie, jestem mama 2,5 letniego chlopca , który zachowuje sie
    podobnie i tez mam problem z jego mową.

    sylka22 napisała:

    że słuch ma
    > dobry..
    1. miał robione badanie przesiewowe, obserwuję go w domu, bawimy się w
    chowanego, oprócz tego lubi słuchać muzyki, ma wyczucie rytmu - potrafi tańczyć
    w rytm muzyki.

    >efektem "gumisia" często sie potykał,
    > ADHD wiec pod tym względem też sprawdzałam mojego młodego...

    2. tez miałam obawy w tym kierunku, gdyż synek jest bardzo ruchliwy

    >
    > prawde mówiąc trochę obaw miałam (mam)
    >
    > ksiązeczek nie chce czytać..po pierwszych 2 zdaniach i oglądaniu obrazków
    > (opowiadam mu co na nich jest) chce przerzucać na następna stronę
    3. mój tez nie chce słuchac czytanych książek - przerzuca kartki


    > teraz jesteśmu na etapie garnków patelni i tym podobnych, razem gotujemy,
    nawet
    > na dzień dziecka postanowilismy mu kupic kuchenke do zabawy - widze ze to
    > trochę rozwija jego zdolności

    4. mój najchętniej w kuchni by siedział, uwielbia mieszać potrawy, gdy idziemy
    po starszą siostrę do przedszkola, to pierwsze kroki kieruje do kuchni
    zabawkowej i przestawia, ustawia, (może kucharze nam wyrosną ? ;)))

    > ale wiesz co mnie martwi...widze ze on bardzo by chciał dużo słów
    > powtórzyc..widzę ze próbuje ruszać ustami..w myslach pewnie sobie powtarza
    ten
    > wyraz..ale mu nie wychodzi więc mówi "nie" (że nie powtórzy)
    >
    > a większośc wyrazów które powtarza ucina..jak prosze go by powiedział "daj"
    to
    > mówi "da", jak proszę żeby powiedział "tam" to mówi "ta"
    5. Mój synek tez denerwuje sie, gdy mówię mu aby powtórzył, sylabizuje , np.
    kot - ko, nie - ne, tak - ta, gubi litery : babcia - bacia

    Od września też idzie do przedszkola i zastanawiam się jak Panie się z nim
    dogadają. Na szczęście siusiu mówi i signalizuje, ale "siusiu" to tez kupa,
    nocnik i ubikacja, zabawkowy nocnik dla lalki. Ma dobre skojarzenia, ale nie
    potrafi nazwać przedmiotów
  • 16.07.06, 14:59
    drogie mamy! czytając różne opinie innych mam dotyczacych rozwoju i opóźnienia
    mowy przyszło mi do głowy jeszcze bardzo ważne podsumowanie. Jedne mamy pisza
    ze ich dzieci nie mowiły a potem nadrobiły, inne zas że ich dzieci nie mówiły i
    dalej nie mówia i strasza inne mamy że specjalisci sa do niczego itp...skąd to
    sie bierze? Właśnie chce to wyjasnić!
    Otóż opóxnienie rozwoju mowy u dzieci mozna podzielić na 3 grupy. I to grupa
    dzieci, które maja problemy z wymawianiem, ekspresja mowy natomiast wiele
    rozumieją. Takie 2 latki posługuja sie zaledwie 50 słowami, nie buduja zadań, a
    w trzecim roku życia nastepuje ich gwałtowny rozkwit mowy.
    II grupa to dzieci z ORM(opózn.rozw.mowy), którym towarzysza inne deficyty
    rozwojowe. I III grupa to dzieci, które zaczynaja późno mówic, w wieku 2 lat
    uzywaja mniej niz 50 słów, ale duzo rozumieją, a gdy powieksza im sie zasób
    słów np.: w 3 roku zycia- zdania budują żle czyli uwiadaczniaja sie braki w
    fonologii, składni zdań, zdolności do narracji itp.
    Stąd jedne dzieci doganiają szybko inne i wyrównuja braki mimo opóznienia ,
    natomiast inne cały czas są w tyle i to musi stwierdzic logopeda! Dlatego
    każemy czekac do 4 roku zycia ale tez intensywnie stymulować mowę(co pisałam
    wyżej) i te dzieci nazywa sie grupa ryzyka. Stad opinie udaj sie do innego
    logopedy sa bzdurne dla mnie, każde dziecko rozwija sie w swoim własnym
    indywidualnym tempie!!!!!(podłoże genetyczne, srodowisko itp...)
    pozdrawiam logopeda z Gdańska...
    asia
  • 16.07.06, 15:05
    Przepraszam za błędy...
  • 02.08.06, 17:40

    Na opóźnienie rozwoju mowy może wpływać zaburzenie uwagi słuchowej. Występuje
    ono nawet jeśli słuch jest w porządku. Należałoby odróżnić słyszenie od
    słuchania. Jeśli dziecko ma zakłócony odbiór dźwięków, zwłaszcza w zakresie
    mowy (1 kHz - 3kHz), to jest mu bardzo trudno powtórzyć sława prawidłowo,
    poprostu mówi tak jak słyszy i denerwuje się że nie potrafi powtórzyć. Zachęcam
    do treningu słuchowego, głównie słuchanie utworów zawierających wys.
    częstotliwości np. Mozart, aby odblokować słuchanie. Polecam poszukanie sobie
    tematów do poczytania: efekt Mozarta, metoda Tomatisa.
    Pozdrawiam i życzę powodzenia. jac

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.