Dodaj do ulubionych

KIDABION I MAGNEZ Z WIT.B6

27.10.06, 10:26
Witam,

wyobraźcie sobie , że 2-gi tydzień podaję kidabion i magnez z wit. B6 i moje
dziecko gada coraz więcej. Nauczył się 3 wierszyków 4-wersowych. Przypomnę -
ma 4,5 roku. Nie wiem, czy to jego pora czy po prostu witaminy tak na niego
działają. Zaczyna opowiadac co robił w przedszkolu.

Za m-c mamy wizytę i laryngologa, który stwierdził u niego wilekiego migdała
trzeciego i dwa duże boczne. Kacper dostał leki na zminejszenie obrzęku,
jezeli to nie pomoże to wycinanko. Powiedzcie- czy to prawda, że po usunięciu
3-go migdałka dzieci lepiej i wiecej mówią?
Obserwuj wątek
    • all1501 Re: KIDABION I MAGNEZ Z WIT.B6 27.10.06, 23:05
      ja kupiłam kidabion miesiąc temu dla mojego nie gadającego trzylatka.
      Pomyslałam ze mu nie zaszkodzi a moze pomoże. I nie uwiezrycie co sie stało.
      Młody mówił tylko kilkanaście słów...a tu sie dosłownie posypało...chce
      powtarzać,,,bawi go małpowanie...fakt jest taki ze mówi mało wyrażnie, trudno
      go nieraz zrozumieć, nieraz nie wypowiada ostatniej literki albo zamienia w na
      g albo k na p ...ale działa :))) prznajmniej mozna sie z nim dogadać. nie ma
      jeszcze zdań złożonych ale takie proste ...gdzie jest mama?, kto to idzie co
      to, a czemu??itp. plus sikamy :) albo sitać...od 3 dni woła ze chce
      siku ...Hurraaaa ... przedtem nie było siły zeby usiadł na nocniku czy toalecie
      a teraz...nie wiem czy to zasługa kidabionu czy tez po prostu sie odblokował
      ale ciesze sie z tego co mamy...no i jeszcze jeden plus nie choruje tak czesto.
      w zeszłym roku chodził do żłobka tydzien w miesiącu a teraz od wrzesnia
      chorował tylko raz :)
        • klara02 Re: KIDABION I MAGNEZ Z WIT.B6 30.10.06, 08:25
          Co do trzrciego migdala, to jak sie tu juz opisywalam z rok temu, poszukaj
          moich postow. Moj Oli mial wycinany w ubiele wakacje. Stan byl krytyczny, mial
          tez bezdechy nocne, calkowicie zatkany nos i ciagle infekcje, to bylo
          okropne!!! Obecnie mieszkam w cieplym klimacie i zapomnialam juz co to jest 3
          migdal, dziecko siedzi w basenie calymi dniami i jest zdrowe. Po wycieciu na
          pewno zaczal lepiej slyszec i lepiej sie rozwijac, cudu moze nie ma ale idziemy
          do przodu, powoli zaczyna gadac, po swojemu zaczal nadawac po jakis 3
          miesiacach, a obecnie jest coraz wiecej slow w "naszym jezyku" i wiele wtacen
          angielskich np. zrobic jest do ( chyba latwiejsze slowo) . Chodzi do
          przedszkola ang. i to stad ta mieszanina. Pozdrawiam i powodzenia w leczeniu.
    • andziab75 Re: KIDABION I MAGNEZ Z WIT.B6 10.11.06, 21:06
      Wcześniej podawałam mojemu dziecku tran i mimo jego "mało wyszukanego smaku"
      Adaś nigdy nie protestował gdy mu podawałam. Dziś pierwszy raz podałam mu
      kidabion i okazało sie, że mojemu synowi nie smakuje... Maniana dzieciom nie
      dogodzisz ;)
    • mkolaczynska Re: KIDABION I MAGNEZ Z WIT.B6 13.11.06, 12:50
      kacper1601 napisała:

      Powiedzcie- czy to prawda, że po usunięciu
      > 3-go migdałka dzieci lepiej i wiecej mówią?
      Jeżeli występował przerost 3-go migdałka najprawdopodobniej uniemozliwiał on
      prawidłową prace trąbki słuchowej(ma za zadanie wyrównywać ciśnienie pomiedzy
      jamą bębenka a zewnętrznym kanałem słuchowym.Jeżeli ciśnienia nie były
      wyrównane fala akustyczna nie może prawidłowo pobudzać do pracy błony
      bębenkowej.
      Stąd mamy przewodzeniowy ubytek słuchu lub obniżenie progu słyszenia, przy czym
      przewodzeniowy oznacza w tym przypadku nadajacy się do leczenia.
      • kacper1601 Re: KIDABION I MAGNEZ Z WIT.B6 do mkolaczynska 14.11.06, 08:23
        do "mkolaczynska"

        Mój 4,5 letni synek (właściwie 5 letni , bo 16.01. kończy 5 lat), rozwija mowę
        b.ładnie ale jak na mój gust trochę za wolno. Na moje (matczyne)
        przeczucie "zmusiłam" lekarzy do zbadania słuchu. Poszłam w końcu prywatnie ,
        bo w państwowych metody badania za pomoca słuchawek i wrzucania klocków nie
        sprawdzały się. Mało tego słyszałam ciągle, że nauka małych dzieci tej metody
        trochę potrwa. Ostatecznie sama astwierdziłam, ze mały nie zawsze od razu
        reaguje na polecenia. Czasem słyszy b.dobrze a czasem musiałam powtarzać kilka
        razy. Panie w przedszkolu tez zwróciły uwage, że czasem odnoszą wrażenie jakby
        Mały nie słyszał dobrze. Na badaniu okazało się, ze ma coś z ciśniemniem (to co
        opisywałaś). Laryngolog dopatrzył przerostu 3 migdała i 2 bocznych. Diagnoza -
        wycięcie 3 i przycięcie 2 bocznych. Jednkaże najpierw laryngolog chce próbować
        farmakologicznie za pomoca kropli przez miesiąc. Moja obserwacja - moje dziecko
        przy tych kroplach ma non stop zielono-żółtą wydzielinę z nosa, ale nie
        choruje!!! Normalnie to był prawie non stop na antybiotyku, chorował powyżej 8
        razy w roku - to jest podobno wyznacznikiem wycinania miogdałków. Moje matczyne
        przeczucie mówi, ze powinnam wyciąc jak najszybciej, że jest to własnie główny
        problem wolno rozwijającej się mowy. Wewnętrznie czuję wręcz niepokój, że
        pozwoliłam larungolog czekac jeszcze przez miesiac. Co robić? Zaprzec sie i
        ruszać "do boju"? W końcu to jest laryngolog i chyba wie co robi???? Moje
        dotychczasowe spotkania z lekarzami bardzo podważyły autorytet lekarzy jako
        mądrych i wiedzących co mają robić ludzi. Co robić??????
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka