ag-ha, może rzeczywiście się znamy z tamtego forum. Już tam nie bywam - na początku "drogi" skorzystałam dużo, ale przepłaciłam to dodatkowym stresem. Natłok informacji mnie przeraził, świadomość, że tak "mało" robie dla swojego dziecka. Mamy już swój kierunek i tak podążamy. Kuba ma teraz niecałe 4,5 roku. Od listopada mamy przełom w mowie. Właczyłam mu Nootropil i to dało mu "kopa". Ryzykuję, bo Kuba bierze lek przeciwpadaczkowy. Teraz jestemy na etapie spontanicznych wypowiedzi dwu -, trzy-słownym. Są tam czasowniki więc są to proste zdania. Kuba otarł się o autyzm - tak nam powiedział dr Wroniszewski w Synapsis jak Kuba mial prawie 3 lata. Kuba ma inne podłoże zaburzen - cytomegalia wrodzona, ale efekt końcowy tensam - zachowania ze spektrum autyzmu.
Serie "Kocham czytać" polecam każdemu. Mój Kuba "jedzie" na niej już rok. Ja z nim tego nie robię, logopedka + mój mąż w domu. Z całą stanowczością mogę powiedzieć, że te książki i systematyczna praca z nimi wywołały u Kuby dużo głosek i wiele słów, które weszły na stałe do słownika.
Różowo nie jest, bo Kuba ma bardzo obniżone napięcie i w obrębie jamy ustnej też. On jeszcze nie wymiana niektórych głosek, bo po prostu nie wie jak, np. w, c, z, do niedawna s. Niedawno pojawiło się : siama i ziupa. Więc niedługo powie je w separacji mam nadzieję. Jego mowa rozwija se teraz jak u malutkiego dziecka. Po kolei, wolniutko, ale teraz chyba wreszcie prawidłowo nabywa kolejne umiejętności słowne.
No i u nas jest inaczej niż Ty pisałas prawie rok temu ( Twój syn był w podobnym wieku do mojego ). Mój mówi adekwatnie do sytuacji, nie mówi słów których nie rozumie. Słowo mu "wpada" do repertuaru, gdy wie co znaczy. Coś zrozumie, to to nazwie. To do nas i w pewnych sytuacjach. Za to jak się np. bawi pod prysznicem, jest sam - to paple pod nosem po swojemu ( bardzo dużo śpiewa i klaszcze - to zamiast trzepotania rekami wskoczyło ). To tak u nas wygląda mowa. Czasem jej bardzo nadużywa, np. bardzo lubi naszą płocką salę zabaw i potrafi za mną chodzić i mówić: Mama, Eldorado!. Ja mówię, że nie teraz, nie dziś - to złości sie. I tak pół dnia w kółko. Zakręca się na tym, ale w trakcie tego oczywiście normalnie tez gada, że chce jeść, pić czy gumę. Rówieśników obserwuje, ale nie włącza się w nic. Za to z bratem gra w piłkę, rzuca do bramki a Maciek broni. Bardzo kocha brata i jak coś dostanie zawsze mówi- i na Ma te! ( i dla Maćka też ).
Mówi dzień dobry, do widzenia ( oczywiście zniekształcone, ale wie do czego służą te wyrazy ).
To tyle o naszej mowie.
Pozdrawiam
ps. a o tym "podziemiu" to chodziło mi nie o to, że watek spadł, ale o to że wymiana informacji miała zostać ograniczona do kontaktów telefonicznych. Jak sie piszę o wszystkim na forum - można zawsze do tego wrócić, porównać itp.
--
nick allegro Asia66
nick Noworodek Yennefer
Maciuś i Kubuś - moje Skarby