Jak wspomagac rozwó...

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Witam, jestem mamą 4,5 chłopca zdiagnozowanego jako dziecko
    autystyczne. Teraz , po 2 latach poszukiwań jestem bardziej pewna
    cech autystycznych niz samego autyzmu. Zreszta to my-
    rodzice "wychodzilismy" diagnozę opowiadając lekarzom czym jest
    autyzm. To my opowiadaliśmy "specjalistom" o nowościach w
    literaturze i metodach, jakie są dostepne dla naszego syna. A
    przecież to MY szukaliśmy pomocy i informacji!Mowa naszego syna
    rozwijała sie praidłowo do około 2 roku zycia. Potem jakby staneła.
    Dziś - nie jest dzieckiem cichym, uzywa sylab, swojego języka. Od
    niedawna potrafi powtórzyć na naszą prośbę proste słowa, ale jakże
    ważne - mama. Czasami mówi słowa, które maja znaczenie dla nas, ale
    on nie wiąże ich znaczeniowo np. Ewa (to siostra), dwa itp. Udało
    nam się wywołać samogłoski wyizolowane - a, e, u, i, o. Niestety nie
    zawsze chce powtarzać. Mamy wrażenie, i nie jest one z cała
    pewnością mylne, że broni sie przed mówoeniem. Płacze, daje odczuć ,
    że nie chce, tak jakby mowa go "bolała". Rozumie wiele słów,
    poleceń. Chcielibyśmy pomóc mu mówić, ale może udać sie to tylko,
    gdy spotkamy osoby mogące nam pomóc. Jeśli znacie kogoś, kto ma
    wiedze i praktykę podzielcie się z nami tymi informacjami. Jesli
    sami borykaliście sie z tym problemem - napiszcie. Czekamy :)
    --
    Marzenia warto mieć, ale i one lubią byc czasami wypuszczane na
    wolność :)
    • 09.04.08, 23:11 Odpowiedz
      A zastanawalas się nad wprowadzeniem pozawerbalnych systemów
      komunikacji [AAC].Może to by pomoglo synkowi w komunikowaniu się z
      otoczeniem ,może tędy droga?
    • 16.04.08, 06:35 Odpowiedz
      jesteście objęci jakąś terapią logopedyczną?
      --
      Za Późno - Chwila, która jeszcze przed momentem byłaby Najwłaściwszą Chwilą, ale
      teraz już nie jest.
      • 25.04.08, 22:47 Odpowiedz
        Tak, synek chodzi do przedszkola specjalnego gdzie ma zajęcia z
        neurologopedą. Raz w tygodniu spotykamy sie też z logopedą, która
        pracowała juz z dziećmi autystycznymi, ale mówiącymi.Problem polega
        na tym, że zajęcia z neurologopedą odbywają sie tak naprawde raz w
        miesiącu jeden na jeden w ramach wczesnego wspomagania. Dostajemy
        wytyczne do pracy , ale tak na prawde mamy wrażenie, że znowu
        zostaliśmy sami. Jedno co mówia zgodnie - słuchac piosenek,
        wierszyków, ćwiczenia ruchowe. Mamy wrażenie, że powinniśmy skończyć
        logopedię lub neurologopedię. Żeby dowiedzieć się więcej o tym jak
        pomóc naszemu dziecku i co jest mu potrzebne sama skończyłam 500godz
        kurs kwalifikacyjny. Potrzebni są nam specjaliści, którzy potrafią
        pomóc naszemu dziecku i pomoga nam jak możemy pracować z synem.
        Trudno i depresyjnie sie zrobiło. Przepraszam
        --
        Marzenia warto mieć, ale i one lubią byc czasami wypuszczane na
        wolność :)
    • 10.07.08, 22:56 Odpowiedz
      Podstawą terapii mowy u dziecka autystycznego jest budowanie kanałów
      komunikacyjnych (kontakt wzrokowy, nasza słowna interpretacja jego zachowań,
      warto też zainteresować się tym, co akurat robi dziecko i próbować o tym z nim
      rozmawiać). Trzeba pracować nad przemiennością działań (raz ty, raz ja) również
      mowy. Warto korzystać z gestów.
      Poszukajcie jakiegoś neurologopedy.

      --
      www.logolandia.pl
      • 21.07.08, 20:07 Odpowiedz
        Jesteśmy pod opieka wileu specjalistów, ale czasami mam wrażenie, że
        wcale im nie zależy. Każde spotkanie to zdania "powinna Pani", "
        dobrez byłoby gdymy Pani>>" próbuja zmniejszyc nam ilośc i tak
        niewielka zajęć w ośrodku. Chodzimy tu co tydzień na SI i spotkania
        z logpedą. Powiedziano, że to nie jest ośrodek dla dzieci
        autystycznych i zabieramy czas i miejsce innnym dzieciom. Najpierw
        oniemiałam! Potem udałam, że nie słyszę :) Nie ma takiego ośrodka w
        moim mieście. Najbliższy to Częstochowa lub Kraków. Do Krakowa
        jeździmy po program do pracy z Grzesiem co 3-4 miesiące. Reszte
        robimy sami. Ale czy dobrze? Jakoś tak jest, że rodzice dzieci z
        problemami są czasami lepszymi specjalistami od
        samych "specjalistów". Tylko , że ja czasami nie mam siły i sama
        potrzebuję pomocu. Czy nie na tym polega bycie lekarzem, aby
        pomagać? Może to ja sie mylę ... Kurs który ukończyłam trwał 500 h (
        z czego 150h praktycznych w ośrodkach). Organizował go po rz
        pierwszy katowicki Metis "Wczesne wspomaganie rozwoju i edukacji
        uczniów autystycznych". Dało mi to podbudowe teoretyczna i
        umożliwiło spotkanie ze specjalistami, do których inaczej bym nie
        dotarła. Mogłam zadac wiele pytań. Niestety nie mam poczucia
        posiadania ogromnej wiedzy praktycznej. A przeciez ta jest
        najważniejsza. Mój Grzesiu zaczął naśladować. To dla nas duży krok,
        bo przeciez od tego zaczyna się nauka mowy. Chciałabym powiedziec
        wam niedługo, że rozmawiamy z soba o prostych sprawach. Ale kiedy,
        nie wiem. Pozadrwiam.
        Aga
        --
        Marzenia warto mieć, ale i one lubią byc czasami wypuszczane na
        wolność :)
        • 17.08.08, 20:43 Odpowiedz
          ag-ha, jakbym czytała to, co sama chciałabym napisać
          dokładnie tak samo to wszystko odczuwam :(
          --
          Głupi - Pieszczotliwy zwrot zarezerwowany wyłącznie dla osób, które pomimo
          pewnych wątpliwości co do ich zdolności umysłowych, bardzo się kocha.
    • 16.08.08, 23:03 Odpowiedz
      Moje dziecko też zostało zdiagnozowane jako autystyk atypowy w wieku
      3 lat bo nie mówił a i jego zachowanie wskazywało że coś jest nie
      tak. Teraz ma 7 lat zaczął mówić w wieku 5,5.
      Od 4 lat chodzi na terapie psychostymulacyjną, sensoryczną, jesteśmy
      bardzo zadowoleni. Czasami się zastanawiam nawet czy ta diagnoza
      jest trafna. Logopeda mówi że trochę przesadzona. Teraz idzie do I
      klasy do oddziału integracyjnego.Jestem dobrej myśli. Po 3 latach
      zwykłego przedszkola przenioslam go do integracyjnego i to był
      strzał w 10. Takim dzieciom jak naszych należy pomóc sami nie zawsze
      potrafimy.A terapie są bardzo skuteczne.
      • 17.08.08, 21:25 Odpowiedz
        Witaj,
        ależ oczywiście, że naszym dzieciom należy się pomoc!!
        Dlaczego w takim razie tak trudno ja uzyskać, dlaczego to nie
        lekarze a my lekarzom mówimy czego oczeujemy dla nszych dzieci,
        dlaczego to my mówumy do jakich specjalistó powinni nas kierować,
        dlaczego ciągle odmawiają nam pomocy bo za mało środkó finansowych
        (a ja to niby zarabiam fortunę???), dlaczego każa terapia , która
        jest sensowana jest płatna, dlaczego chcą sie nas pozbyć z miejsc
        gdzie już jesteśmy, dlaczego każdy udaje że nie słyszy naszych
        konkretnych pytan i udziela nic nie znaczących ogólnych odpwiedzi,
        dlaczego sugeruje mi się porzucenie pracy dając w zamian cząstkę
        tgeo co zarabia, dlaczego w ogóle stawia się mnie przed takim
        wyborem, dlaczego te pytania stawiam tu a nie u specjalistó którzy
        nie mają dla mnie czasu, dlaczego nie mam z kim o tym proozmawiać i
        oceiram się o obłęd choć wśród wszystkich to ja jestem tą, która
        radzi sobie ze wszystkim doskonale, dlaczego..., dlaczego...,
        dlaczego...
        --
        Marzenia warto mieć, ale i one lubią byc czasami wypuszczane na
        wolność :)
        • 20.10.08, 18:06 Odpowiedz
          Ag-ha
          Jedna odpowiedz na wszystkie Twoje pytania DLACZEGO:
          dlatego, ze to Ty wiesz orawdopodobnie wiecej od wszystkich specjalistow do
          ktorych chodzisz, dlatego ze to Ty znasz swoje dziecko najlepiej i czesto
          intuicyjnie wyczuwasz, ze cos bedzie dla niego lepsze od czegos innego, dlatego
          ze to Ty kochasz swoje dziecko najbardziej i gory przeniesiesz zeby bylo mu jak
          najlepiej, bo to Ty jestes osoba, ktora jest najbardziej zainteresowana jego
          dobrem, i dlatego to Ty bedziesz zawsze wiedziala o wszystkich nowosciach
          pierwsza od lekarzy i to Ty bedziesz im mowila gdzie maja Cie kierowac i
          walczyla o pieniadze na terapie. Lekarze bardzo duzo ucza sie od rodzicow
          chorych dzieci, bo to oni maja najsilniejsza motywacje zeby pomoc swoim
          dzieciom. I w tym jest sila i to dzieki temu najwiecej sie osiaga i zmienia
          dzieki milosci i determinacji rodzicow.
          Jesli znasz angielski sprawdz te strone:
          www.autismtreatmentcenter.org/
          bylam na szkoleniu prowadzonym przez Raun K. Kaufmana, dzieki determinacji
          swoich rodzicow jest teraz zdrowym czlowiekiem, normalnie funkcjonujacym,
          zalozyli centrum leczenia autyzmu, gdzie uzywaja swojej autorskiej metody.
          • 21.04.09, 15:44 Odpowiedz
            Ag-ha
            Gdzie bylas na konferencji z R. Kaufman'em? Mnie zapraszali, ale
            nawet Anglia to srednio na nasza kase. Poza tym nie wiem czy
            rzeczywiscie wyprawa bedzie warta zachodu, czy wynioslabym duzo
            wiecej niz juz wiem z ich filmow szkoleniowych, ktore mi przeslali.
            Teraz skupilam sie na leczeniu candidy, narazie wydaje mi sie ze z
            powodzeniem. Maly zaczal troszke gadac i jest bardziej kontaktowy.
            Pozdrawiam wszystkich.
          • 21.04.09, 15:45 Odpowiedz
            To pytanie do Ciebie
      • 29.01.09, 18:29 Odpowiedz
        witam wiem że temat i porada jest skierowana do innej pani lecz
        przes przypadek ją przeczytałam mam dziecko w wieku 5 lat które
        mówi bardzo mało prawie nic i też jest diagnozowane w kierunku
        autyzmu po przeczytaniu pani listu wlałam do siebie porcje
        nadzieji pomyslałam optymistycznie będzie dobrze .... dziękuje
        • 31.01.09, 20:47 Odpowiedz
          Witaj, z tej strony załozycielka wątku :)Nasz syn od wakacji zaczął
          uzywać słów i krótkich komunikatów do kontaktowania się z nami. Nie
          będę pisała jaka to ulga wiedzieć, że potrafi mówić, co przecież nie
          było takie oczywiste. nadal szukamy speca, który pomoże nam w pracy
          z Grzesiem nad jego mową. Systematycznie wykonujemy programy zlecone
          przez naszych terapeutów, pracujemy wg wskazówek przedszkolengo
          surdologopedy ale wciąż poszukujemy specjalisty , który pracuje z
          dziecmi autystycznymi. Mamy nadzieję, że juz niedługo napiszemy, że
          ktos taki sie pojawił :) Pozdrawiam serdecznie. Aga
          --
          Marzenia warto mieć, ale i one lubią byc czasami wypuszczane na
          wolność :)
          • 13.02.09, 19:34 Odpowiedz
            witam dzięki za odpowiedz ciesze się że u was postępy niewiem z kąt
            jesteście ale jak masz ochote pogadac to
            napisz kasiek203-666@gazeta.pl
    • 18.08.08, 00:31 Odpowiedz
      Witam,

      ag-ha: chetnie podziele sie dotychczasowym doswiadczeniem pracy w
      szkole autystycznej i udziele wskazowek do dalszej samodzielnej
      pracy - napisz prosze wiecej o mowie syna (zakres, ile slow
      mowi/powtarza) to sprobujemy cos wymyslic, moj email to
      hd.78@gazeta.pl

      Pozdrawiam serdecznie,

      hd
      • 14.10.08, 13:18 Odpowiedz
        szkoda, że wątek "zszedł" do podziemia. Też bym chetnie poczytała, porównała, skorzystała a może nawet dorzuciła coś od siebie.
        pozdrawiam
        --
        nick allegro Asia66
        nick Noworodek Yennefer
        Maciuś i Kubuś - moje Skarby
        • 16.10.08, 11:31 Odpowiedz
          Witaj Kasiu,
          nic nie przeszkadza w podniesieniu wątku zwłaszcza, że zawsze jest o
          czym pisać i są osoby, które potrzebuja tych rad. Ja jestem tego
          najlepszym przykładem. W zeszłym tygodniu brałam udział w
          konferencji w Krakowie na temat pracy z dziećmi autystycznymi
          wykorzystywanej przez p. Elżbiete Wianecka, siostre p. Jagody
          Cieszyńskiej, która pokazuje jakmozna nauczyć czytac małe dzieci w
          sposób przyjemny i zabawowy. Konferencja bardzo dobrze przygotowana,
          to już druga edycja. Trzecia odbędzie sie w grudniu. Bliższe
          wiadomości na stronie wydawnictwa edukacyjnego. Mój synek od wakacji
          zaczął duzo powtarzać echolalicznie, ale jest również kilka słów,
          które wykorzystuje, gdy czegoś od nas chce np. kakao, zupa, woda,
          sok, ciastka, puzzle itp. Pracujemy z nim codziennie, bo tylko
          systematyczna praca pozwala nam zobaczyc jak dużo jeszcze przed
          nami. Konferencja była nowym żródłem pomysłów do pracy z Grzesiem.
          Chetnie odpowiem na pytania.
          Pozdarwiam
          --
          Marzenia warto mieć, ale i one lubią byc czasami wypuszczane na
          wolność :)
          • 20.10.08, 20:59 Odpowiedz
            Witajcie,
            czasami piszę posty pod wpływem potwornie silnych emocji :) Dziękuję
            za przypomnienie mi wszystkich odpowiedzi na pytania, które sobie
            zadawałam. To pytania retoryczne oczywiście. Czy byliście może na
            konferencji w Krakowie w zeszłym tygodniu, w piątek (metoda p. E.
            Wianeckiej)? Skąd jesteście? Chyba znamy się z forum Dzieci
            Sprawnych Inaczej :) Pozdrawiam
            --
            Marzenia warto mieć, ale i one lubią byc czasami wypuszczane na
            wolność :)
            • 04.02.09, 06:26 Odpowiedz
              ag-ha a możesz napisać coś więcej o tej konferencji??
              wiem, że z naszego ośrodka KTA jeździli terapeuci, ale nie znam szczegółów i czy
              to było dostępne także rodzicom?
              --
              O Tyle, O Ile - Termin filozoficzny używany podobnie do Sięmieć, będący
              odpowiedzią na pytanie: czy warto żyć dla kępki ostu?
              • 04.02.09, 22:24 Odpowiedz
                Witam,
                na temat konferencji mozna poczytac na stronie wydawnictwa
                edukacyjnego
                Byłąm chyba w listopadzie, to była druga edycja, ale w związku z
                duzym zainteresowaniem na pewno odbyła sie trzecia.
                prowadziła ją p. prof. jagoda Cieszyńska oraz p. Elżbieta Wianecka
                (jej siostra). Wypowidała sie również p. Marta Korendo oraz jeszcze
                jedna osoba, której nazwiska niestety nie pamietam.
                Można było obejrzec filmy z pracy terapeutycznej, wywoływanie głosek.
                Całośc konferencji poświęcona była metodzie pracy p. Wianeckiej z
                dziećmi autystycznymi w większości. Jak najbardziej brali w niej
                udział rodzice (jestem jednym z nich) oraz nauczyciele, terapeuci.
                Na jakie pytanie moge odpowiedzieć? Pisz. Postaram sie.
                Pozdarwiam
                Aga

                --
                Marzenia warto mieć, ale i one lubią byc czasami wypuszczane na
                wolność :)
                • 07.02.09, 18:54 Odpowiedz
                  mojemy dziecku prócz pracy z psychologiem i logopedą bardzo pomógł trenins
                  słuchowy metoda tomatis'a. Jest autystykiem i przed treningiem nic nie mówił
                  nawet nie składał wyraźnych sylab, a po pierwszym etapie stopniowo zaczął
                  nawiązywać kontakt znami, z każdym etapem miał lepszy kontakt z rodzicami a co
                  ważne równiez ze swoim bratem i zaczął mówić. najpierw składał pojedyńcze
                  sylaby, potem powtarzał po nas pojedyńcze wyrazy, zdania az sam zaczął wyrażać
                  swoje mysli i emocje.
                  Z naszego doswiadczenia wiem, że trening przyczynił się do szybkiego rozwoju
                  naszego syna, nie tylko mowy ale kontaktu z otoczeniem, z innymi dziećmi...
                  Świat stał sie dla niego interesujący, stłumiona została również nadwrażliwośc
                  na bodźce
                  jeśli ktoś chciałby dowiedziec sie więcej to polecam stronę
                  www.treningsluchowy.pl lub konsultacje w Poznaniu u naszego logopedy pani Beatki
                  nr tel. 061 8770131
                  • 09.02.09, 09:48 Odpowiedz
                    ag-ha, może rzeczywiście się znamy z tamtego forum. Już tam nie bywam - na początku "drogi" skorzystałam dużo, ale przepłaciłam to dodatkowym stresem. Natłok informacji mnie przeraził, świadomość, że tak "mało" robie dla swojego dziecka. Mamy już swój kierunek i tak podążamy. Kuba ma teraz niecałe 4,5 roku. Od listopada mamy przełom w mowie. Właczyłam mu Nootropil i to dało mu "kopa". Ryzykuję, bo Kuba bierze lek przeciwpadaczkowy. Teraz jestemy na etapie spontanicznych wypowiedzi dwu -, trzy-słownym. Są tam czasowniki więc są to proste zdania. Kuba otarł się o autyzm - tak nam powiedział dr Wroniszewski w Synapsis jak Kuba mial prawie 3 lata. Kuba ma inne podłoże zaburzen - cytomegalia wrodzona, ale efekt końcowy tensam - zachowania ze spektrum autyzmu.
                    Serie "Kocham czytać" polecam każdemu. Mój Kuba "jedzie" na niej już rok. Ja z nim tego nie robię, logopedka + mój mąż w domu. Z całą stanowczością mogę powiedzieć, że te książki i systematyczna praca z nimi wywołały u Kuby dużo głosek i wiele słów, które weszły na stałe do słownika.
                    Różowo nie jest, bo Kuba ma bardzo obniżone napięcie i w obrębie jamy ustnej też. On jeszcze nie wymiana niektórych głosek, bo po prostu nie wie jak, np. w, c, z, do niedawna s. Niedawno pojawiło się : siama i ziupa. Więc niedługo powie je w separacji mam nadzieję. Jego mowa rozwija se teraz jak u malutkiego dziecka. Po kolei, wolniutko, ale teraz chyba wreszcie prawidłowo nabywa kolejne umiejętności słowne.
                    No i u nas jest inaczej niż Ty pisałas prawie rok temu ( Twój syn był w podobnym wieku do mojego ). Mój mówi adekwatnie do sytuacji, nie mówi słów których nie rozumie. Słowo mu "wpada" do repertuaru, gdy wie co znaczy. Coś zrozumie, to to nazwie. To do nas i w pewnych sytuacjach. Za to jak się np. bawi pod prysznicem, jest sam - to paple pod nosem po swojemu ( bardzo dużo śpiewa i klaszcze - to zamiast trzepotania rekami wskoczyło ). To tak u nas wygląda mowa. Czasem jej bardzo nadużywa, np. bardzo lubi naszą płocką salę zabaw i potrafi za mną chodzić i mówić: Mama, Eldorado!. Ja mówię, że nie teraz, nie dziś - to złości sie. I tak pół dnia w kółko. Zakręca się na tym, ale w trakcie tego oczywiście normalnie tez gada, że chce jeść, pić czy gumę. Rówieśników obserwuje, ale nie włącza się w nic. Za to z bratem gra w piłkę, rzuca do bramki a Maciek broni. Bardzo kocha brata i jak coś dostanie zawsze mówi- i na Ma te! ( i dla Maćka też ).
                    Mówi dzień dobry, do widzenia ( oczywiście zniekształcone, ale wie do czego służą te wyrazy ).
                    To tyle o naszej mowie.
                    Pozdrawiam

                    ps. a o tym "podziemiu" to chodziło mi nie o to, że watek spadł, ale o to że wymiana informacji miała zostać ograniczona do kontaktów telefonicznych. Jak sie piszę o wszystkim na forum - można zawsze do tego wrócić, porównać itp.

                    --
                    nick allegro Asia66
                    nick Noworodek Yennefer
                    Maciuś i Kubuś - moje Skarby
                    • 09.02.09, 12:54 Odpowiedz
                      Miło czytać, że coś się u naszych dzieci zmienia. To daje nadzieję
                      innym. Ile razy watpiłam! Pozdrawiam serdecznie
                      --
                      Marzenia warto mieć, ale i one lubią byc czasami wypuszczane na
                      wolność :)
    • 17.04.09, 11:17 Odpowiedz
      Czescdziewczyny. Czytam watki ztego forum i zastanawiam sie nad
      metodą pani profWianeckiej dla mojego synka, tylko ze on ma 2,2
      latka i nie wiem czy nie jest jescze na to za maly...?
      --
      WiekAntośka
      Antosiek - mój mały Ktosiek
      A to Ci heca!
    • 10.10.09, 13:21 Odpowiedz
      Słuchajcie czy wiecie coś na temat specjalisty terapii komunikacji ?
      Gdzie takiego terapeuty szukać , może Wasze dzieci korzystają ???

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.