Dodaj do ulubionych

Jak wspomagac rozwój mowy dziecka z autyzmem?

25.03.08, 00:33
Witam, jestem mamą 4,5 chłopca zdiagnozowanego jako dziecko
autystyczne. Teraz , po 2 latach poszukiwań jestem bardziej pewna
cech autystycznych niz samego autyzmu. Zreszta to my-
rodzice "wychodzilismy" diagnozę opowiadając lekarzom czym jest
autyzm. To my opowiadaliśmy "specjalistom" o nowościach w
literaturze i metodach, jakie są dostepne dla naszego syna. A
przecież to MY szukaliśmy pomocy i informacji!Mowa naszego syna
rozwijała sie praidłowo do około 2 roku zycia. Potem jakby staneła.
Dziś - nie jest dzieckiem cichym, uzywa sylab, swojego języka. Od
niedawna potrafi powtórzyć na naszą prośbę proste słowa, ale jakże
ważne - mama. Czasami mówi słowa, które maja znaczenie dla nas, ale
on nie wiąże ich znaczeniowo np. Ewa (to siostra), dwa itp. Udało
nam się wywołać samogłoski wyizolowane - a, e, u, i, o. Niestety nie
zawsze chce powtarzać. Mamy wrażenie, i nie jest one z cała
pewnością mylne, że broni sie przed mówoeniem. Płacze, daje odczuć ,
że nie chce, tak jakby mowa go "bolała". Rozumie wiele słów,
poleceń. Chcielibyśmy pomóc mu mówić, ale może udać sie to tylko,
gdy spotkamy osoby mogące nam pomóc. Jeśli znacie kogoś, kto ma
wiedze i praktykę podzielcie się z nami tymi informacjami. Jesli
sami borykaliście sie z tym problemem - napiszcie. Czekamy :)
--
Marzenia warto mieć, ale i one lubią byc czasami wypuszczane na
wolność :)
Edytor zaawansowany
  • 09.04.08, 23:11
    A zastanawalas się nad wprowadzeniem pozawerbalnych systemów
    komunikacji [AAC].Może to by pomoglo synkowi w komunikowaniu się z
    otoczeniem ,może tędy droga?
  • 16.04.08, 06:35
    jesteście objęci jakąś terapią logopedyczną?
    --
    Za Późno - Chwila, która jeszcze przed momentem byłaby Najwłaściwszą Chwilą, ale
    teraz już nie jest.
  • 25.04.08, 22:47
    Tak, synek chodzi do przedszkola specjalnego gdzie ma zajęcia z
    neurologopedą. Raz w tygodniu spotykamy sie też z logopedą, która
    pracowała juz z dziećmi autystycznymi, ale mówiącymi.Problem polega
    na tym, że zajęcia z neurologopedą odbywają sie tak naprawde raz w
    miesiącu jeden na jeden w ramach wczesnego wspomagania. Dostajemy
    wytyczne do pracy , ale tak na prawde mamy wrażenie, że znowu
    zostaliśmy sami. Jedno co mówia zgodnie - słuchac piosenek,
    wierszyków, ćwiczenia ruchowe. Mamy wrażenie, że powinniśmy skończyć
    logopedię lub neurologopedię. Żeby dowiedzieć się więcej o tym jak
    pomóc naszemu dziecku i co jest mu potrzebne sama skończyłam 500godz
    kurs kwalifikacyjny. Potrzebni są nam specjaliści, którzy potrafią
    pomóc naszemu dziecku i pomoga nam jak możemy pracować z synem.
    Trudno i depresyjnie sie zrobiło. Przepraszam
    --
    Marzenia warto mieć, ale i one lubią byc czasami wypuszczane na
    wolność :)
  • 11.07.08, 08:23
    Witam. Mój synek też ma autyzm i też chciałabym pójść na jakiś kurs. Możesz mi
    podpowiedzieć ? Na razie idziemy z mężem na szkolenie dla rodziców dzieci
    autystycznych ale ono trwa tylko 14 godz. Wolałabym coś więcej.
  • 10.07.08, 22:56
    Podstawą terapii mowy u dziecka autystycznego jest budowanie kanałów
    komunikacyjnych (kontakt wzrokowy, nasza słowna interpretacja jego zachowań,
    warto też zainteresować się tym, co akurat robi dziecko i próbować o tym z nim
    rozmawiać). Trzeba pracować nad przemiennością działań (raz ty, raz ja) również
    mowy. Warto korzystać z gestów.
    Poszukajcie jakiegoś neurologopedy.

    --
    www.logolandia.pl
  • 21.07.08, 20:07
    Jesteśmy pod opieka wileu specjalistów, ale czasami mam wrażenie, że
    wcale im nie zależy. Każde spotkanie to zdania "powinna Pani", "
    dobrez byłoby gdymy Pani>>" próbuja zmniejszyc nam ilośc i tak
    niewielka zajęć w ośrodku. Chodzimy tu co tydzień na SI i spotkania
    z logpedą. Powiedziano, że to nie jest ośrodek dla dzieci
    autystycznych i zabieramy czas i miejsce innnym dzieciom. Najpierw
    oniemiałam! Potem udałam, że nie słyszę :) Nie ma takiego ośrodka w
    moim mieście. Najbliższy to Częstochowa lub Kraków. Do Krakowa
    jeździmy po program do pracy z Grzesiem co 3-4 miesiące. Reszte
    robimy sami. Ale czy dobrze? Jakoś tak jest, że rodzice dzieci z
    problemami są czasami lepszymi specjalistami od
    samych "specjalistów". Tylko , że ja czasami nie mam siły i sama
    potrzebuję pomocu. Czy nie na tym polega bycie lekarzem, aby
    pomagać? Może to ja sie mylę ... Kurs który ukończyłam trwał 500 h (
    z czego 150h praktycznych w ośrodkach). Organizował go po rz
    pierwszy katowicki Metis "Wczesne wspomaganie rozwoju i edukacji
    uczniów autystycznych". Dało mi to podbudowe teoretyczna i
    umożliwiło spotkanie ze specjalistami, do których inaczej bym nie
    dotarła. Mogłam zadac wiele pytań. Niestety nie mam poczucia
    posiadania ogromnej wiedzy praktycznej. A przeciez ta jest
    najważniejsza. Mój Grzesiu zaczął naśladować. To dla nas duży krok,
    bo przeciez od tego zaczyna się nauka mowy. Chciałabym powiedziec
    wam niedługo, że rozmawiamy z soba o prostych sprawach. Ale kiedy,
    nie wiem. Pozadrwiam.
    Aga
    --
    Marzenia warto mieć, ale i one lubią byc czasami wypuszczane na
    wolność :)
  • 17.08.08, 20:43
    ag-ha, jakbym czytała to, co sama chciałabym napisać
    dokładnie tak samo to wszystko odczuwam :(
    --
    Głupi - Pieszczotliwy zwrot zarezerwowany wyłącznie dla osób, które pomimo
    pewnych wątpliwości co do ich zdolności umysłowych, bardzo się kocha.
  • 16.08.08, 23:03
    Moje dziecko też zostało zdiagnozowane jako autystyk atypowy w wieku
    3 lat bo nie mówił a i jego zachowanie wskazywało że coś jest nie
    tak. Teraz ma 7 lat zaczął mówić w wieku 5,5.
    Od 4 lat chodzi na terapie psychostymulacyjną, sensoryczną, jesteśmy
    bardzo zadowoleni. Czasami się zastanawiam nawet czy ta diagnoza
    jest trafna. Logopeda mówi że trochę przesadzona. Teraz idzie do I
    klasy do oddziału integracyjnego.Jestem dobrej myśli. Po 3 latach
    zwykłego przedszkola przenioslam go do integracyjnego i to był
    strzał w 10. Takim dzieciom jak naszych należy pomóc sami nie zawsze
    potrafimy.A terapie są bardzo skuteczne.
  • 17.08.08, 21:25
    Witaj,
    ależ oczywiście, że naszym dzieciom należy się pomoc!!
    Dlaczego w takim razie tak trudno ja uzyskać, dlaczego to nie
    lekarze a my lekarzom mówimy czego oczeujemy dla nszych dzieci,
    dlaczego to my mówumy do jakich specjalistó powinni nas kierować,
    dlaczego ciągle odmawiają nam pomocy bo za mało środkó finansowych
    (a ja to niby zarabiam fortunę???), dlaczego każa terapia , która
    jest sensowana jest płatna, dlaczego chcą sie nas pozbyć z miejsc
    gdzie już jesteśmy, dlaczego każdy udaje że nie słyszy naszych
    konkretnych pytan i udziela nic nie znaczących ogólnych odpwiedzi,
    dlaczego sugeruje mi się porzucenie pracy dając w zamian cząstkę
    tgeo co zarabia, dlaczego w ogóle stawia się mnie przed takim
    wyborem, dlaczego te pytania stawiam tu a nie u specjalistó którzy
    nie mają dla mnie czasu, dlaczego nie mam z kim o tym proozmawiać i
    oceiram się o obłęd choć wśród wszystkich to ja jestem tą, która
    radzi sobie ze wszystkim doskonale, dlaczego..., dlaczego...,
    dlaczego...
    --
    Marzenia warto mieć, ale i one lubią byc czasami wypuszczane na
    wolność :)
  • 20.10.08, 18:06
    Ag-ha
    Jedna odpowiedz na wszystkie Twoje pytania DLACZEGO:
    dlatego, ze to Ty wiesz orawdopodobnie wiecej od wszystkich specjalistow do
    ktorych chodzisz, dlatego ze to Ty znasz swoje dziecko najlepiej i czesto
    intuicyjnie wyczuwasz, ze cos bedzie dla niego lepsze od czegos innego, dlatego
    ze to Ty kochasz swoje dziecko najbardziej i gory przeniesiesz zeby bylo mu jak
    najlepiej, bo to Ty jestes osoba, ktora jest najbardziej zainteresowana jego
    dobrem, i dlatego to Ty bedziesz zawsze wiedziala o wszystkich nowosciach
    pierwsza od lekarzy i to Ty bedziesz im mowila gdzie maja Cie kierowac i
    walczyla o pieniadze na terapie. Lekarze bardzo duzo ucza sie od rodzicow
    chorych dzieci, bo to oni maja najsilniejsza motywacje zeby pomoc swoim
    dzieciom. I w tym jest sila i to dzieki temu najwiecej sie osiaga i zmienia
    dzieki milosci i determinacji rodzicow.
    Jesli znasz angielski sprawdz te strone:
    www.autismtreatmentcenter.org/
    bylam na szkoleniu prowadzonym przez Raun K. Kaufmana, dzieki determinacji
    swoich rodzicow jest teraz zdrowym czlowiekiem, normalnie funkcjonujacym,
    zalozyli centrum leczenia autyzmu, gdzie uzywaja swojej autorskiej metody.
  • 21.04.09, 15:44
    Ag-ha
    Gdzie bylas na konferencji z R. Kaufman'em? Mnie zapraszali, ale
    nawet Anglia to srednio na nasza kase. Poza tym nie wiem czy
    rzeczywiscie wyprawa bedzie warta zachodu, czy wynioslabym duzo
    wiecej niz juz wiem z ich filmow szkoleniowych, ktore mi przeslali.
    Teraz skupilam sie na leczeniu candidy, narazie wydaje mi sie ze z
    powodzeniem. Maly zaczal troszke gadac i jest bardziej kontaktowy.
    Pozdrawiam wszystkich.
  • 21.04.09, 15:45
    To pytanie do Ciebie
  • 29.01.09, 18:29
    witam wiem że temat i porada jest skierowana do innej pani lecz
    przes przypadek ją przeczytałam mam dziecko w wieku 5 lat które
    mówi bardzo mało prawie nic i też jest diagnozowane w kierunku
    autyzmu po przeczytaniu pani listu wlałam do siebie porcje
    nadzieji pomyslałam optymistycznie będzie dobrze .... dziękuje
  • 31.01.09, 20:47
    Witaj, z tej strony załozycielka wątku :)Nasz syn od wakacji zaczął
    uzywać słów i krótkich komunikatów do kontaktowania się z nami. Nie
    będę pisała jaka to ulga wiedzieć, że potrafi mówić, co przecież nie
    było takie oczywiste. nadal szukamy speca, który pomoże nam w pracy
    z Grzesiem nad jego mową. Systematycznie wykonujemy programy zlecone
    przez naszych terapeutów, pracujemy wg wskazówek przedszkolengo
    surdologopedy ale wciąż poszukujemy specjalisty , który pracuje z
    dziecmi autystycznymi. Mamy nadzieję, że juz niedługo napiszemy, że
    ktos taki sie pojawił :) Pozdrawiam serdecznie. Aga
    --
    Marzenia warto mieć, ale i one lubią byc czasami wypuszczane na
    wolność :)
  • 13.02.09, 19:34
    witam dzięki za odpowiedz ciesze się że u was postępy niewiem z kąt
    jesteście ale jak masz ochote pogadac to
    napisz kasiek203-666@gazeta.pl
  • 18.08.08, 00:31
    Witam,

    ag-ha: chetnie podziele sie dotychczasowym doswiadczeniem pracy w
    szkole autystycznej i udziele wskazowek do dalszej samodzielnej
    pracy - napisz prosze wiecej o mowie syna (zakres, ile slow
    mowi/powtarza) to sprobujemy cos wymyslic, moj email to
    hd.78@gazeta.pl

    Pozdrawiam serdecznie,

    hd
  • 14.10.08, 13:18
    szkoda, że wątek "zszedł" do podziemia. Też bym chetnie poczytała, porównała, skorzystała a może nawet dorzuciła coś od siebie.
    pozdrawiam
    --
    nick allegro Asia66
    nick Noworodek Yennefer
    Maciuś i Kubuś - moje Skarby
  • 16.10.08, 11:31
    Witaj Kasiu,
    nic nie przeszkadza w podniesieniu wątku zwłaszcza, że zawsze jest o
    czym pisać i są osoby, które potrzebuja tych rad. Ja jestem tego
    najlepszym przykładem. W zeszłym tygodniu brałam udział w
    konferencji w Krakowie na temat pracy z dziećmi autystycznymi
    wykorzystywanej przez p. Elżbiete Wianecka, siostre p. Jagody
    Cieszyńskiej, która pokazuje jakmozna nauczyć czytac małe dzieci w
    sposób przyjemny i zabawowy. Konferencja bardzo dobrze przygotowana,
    to już druga edycja. Trzecia odbędzie sie w grudniu. Bliższe
    wiadomości na stronie wydawnictwa edukacyjnego. Mój synek od wakacji
    zaczął duzo powtarzać echolalicznie, ale jest również kilka słów,
    które wykorzystuje, gdy czegoś od nas chce np. kakao, zupa, woda,
    sok, ciastka, puzzle itp. Pracujemy z nim codziennie, bo tylko
    systematyczna praca pozwala nam zobaczyc jak dużo jeszcze przed
    nami. Konferencja była nowym żródłem pomysłów do pracy z Grzesiem.
    Chetnie odpowiem na pytania.
    Pozdarwiam
    --
    Marzenia warto mieć, ale i one lubią byc czasami wypuszczane na
    wolność :)
  • 20.10.08, 20:59
    Witajcie,
    czasami piszę posty pod wpływem potwornie silnych emocji :) Dziękuję
    za przypomnienie mi wszystkich odpowiedzi na pytania, które sobie
    zadawałam. To pytania retoryczne oczywiście. Czy byliście może na
    konferencji w Krakowie w zeszłym tygodniu, w piątek (metoda p. E.
    Wianeckiej)? Skąd jesteście? Chyba znamy się z forum Dzieci
    Sprawnych Inaczej :) Pozdrawiam
    --
    Marzenia warto mieć, ale i one lubią byc czasami wypuszczane na
    wolność :)
  • 04.02.09, 06:26
    ag-ha a możesz napisać coś więcej o tej konferencji??
    wiem, że z naszego ośrodka KTA jeździli terapeuci, ale nie znam szczegółów i czy
    to było dostępne także rodzicom?
    --
    O Tyle, O Ile - Termin filozoficzny używany podobnie do Sięmieć, będący
    odpowiedzią na pytanie: czy warto żyć dla kępki ostu?
  • 04.02.09, 22:24
    Witam,
    na temat konferencji mozna poczytac na stronie wydawnictwa
    edukacyjnego
    Byłąm chyba w listopadzie, to była druga edycja, ale w związku z
    duzym zainteresowaniem na pewno odbyła sie trzecia.
    prowadziła ją p. prof. jagoda Cieszyńska oraz p. Elżbieta Wianecka
    (jej siostra). Wypowidała sie również p. Marta Korendo oraz jeszcze
    jedna osoba, której nazwiska niestety nie pamietam.
    Można było obejrzec filmy z pracy terapeutycznej, wywoływanie głosek.
    Całośc konferencji poświęcona była metodzie pracy p. Wianeckiej z
    dziećmi autystycznymi w większości. Jak najbardziej brali w niej
    udział rodzice (jestem jednym z nich) oraz nauczyciele, terapeuci.
    Na jakie pytanie moge odpowiedzieć? Pisz. Postaram sie.
    Pozdarwiam
    Aga

    --
    Marzenia warto mieć, ale i one lubią byc czasami wypuszczane na
    wolność :)
  • 07.02.09, 18:54
    mojemy dziecku prócz pracy z psychologiem i logopedą bardzo pomógł trenins
    słuchowy metoda tomatis'a. Jest autystykiem i przed treningiem nic nie mówił
    nawet nie składał wyraźnych sylab, a po pierwszym etapie stopniowo zaczął
    nawiązywać kontakt znami, z każdym etapem miał lepszy kontakt z rodzicami a co
    ważne równiez ze swoim bratem i zaczął mówić. najpierw składał pojedyńcze
    sylaby, potem powtarzał po nas pojedyńcze wyrazy, zdania az sam zaczął wyrażać
    swoje mysli i emocje.
    Z naszego doswiadczenia wiem, że trening przyczynił się do szybkiego rozwoju
    naszego syna, nie tylko mowy ale kontaktu z otoczeniem, z innymi dziećmi...
    Świat stał sie dla niego interesujący, stłumiona została również nadwrażliwośc
    na bodźce
    jeśli ktoś chciałby dowiedziec sie więcej to polecam stronę
    www.treningsluchowy.pl lub konsultacje w Poznaniu u naszego logopedy pani Beatki
    nr tel. 061 8770131
  • 09.02.09, 09:48
    ag-ha, może rzeczywiście się znamy z tamtego forum. Już tam nie bywam - na początku "drogi" skorzystałam dużo, ale przepłaciłam to dodatkowym stresem. Natłok informacji mnie przeraził, świadomość, że tak "mało" robie dla swojego dziecka. Mamy już swój kierunek i tak podążamy. Kuba ma teraz niecałe 4,5 roku. Od listopada mamy przełom w mowie. Właczyłam mu Nootropil i to dało mu "kopa". Ryzykuję, bo Kuba bierze lek przeciwpadaczkowy. Teraz jestemy na etapie spontanicznych wypowiedzi dwu -, trzy-słownym. Są tam czasowniki więc są to proste zdania. Kuba otarł się o autyzm - tak nam powiedział dr Wroniszewski w Synapsis jak Kuba mial prawie 3 lata. Kuba ma inne podłoże zaburzen - cytomegalia wrodzona, ale efekt końcowy tensam - zachowania ze spektrum autyzmu.
    Serie "Kocham czytać" polecam każdemu. Mój Kuba "jedzie" na niej już rok. Ja z nim tego nie robię, logopedka + mój mąż w domu. Z całą stanowczością mogę powiedzieć, że te książki i systematyczna praca z nimi wywołały u Kuby dużo głosek i wiele słów, które weszły na stałe do słownika.
    Różowo nie jest, bo Kuba ma bardzo obniżone napięcie i w obrębie jamy ustnej też. On jeszcze nie wymiana niektórych głosek, bo po prostu nie wie jak, np. w, c, z, do niedawna s. Niedawno pojawiło się : siama i ziupa. Więc niedługo powie je w separacji mam nadzieję. Jego mowa rozwija se teraz jak u malutkiego dziecka. Po kolei, wolniutko, ale teraz chyba wreszcie prawidłowo nabywa kolejne umiejętności słowne.
    No i u nas jest inaczej niż Ty pisałas prawie rok temu ( Twój syn był w podobnym wieku do mojego ). Mój mówi adekwatnie do sytuacji, nie mówi słów których nie rozumie. Słowo mu "wpada" do repertuaru, gdy wie co znaczy. Coś zrozumie, to to nazwie. To do nas i w pewnych sytuacjach. Za to jak się np. bawi pod prysznicem, jest sam - to paple pod nosem po swojemu ( bardzo dużo śpiewa i klaszcze - to zamiast trzepotania rekami wskoczyło ). To tak u nas wygląda mowa. Czasem jej bardzo nadużywa, np. bardzo lubi naszą płocką salę zabaw i potrafi za mną chodzić i mówić: Mama, Eldorado!. Ja mówię, że nie teraz, nie dziś - to złości sie. I tak pół dnia w kółko. Zakręca się na tym, ale w trakcie tego oczywiście normalnie tez gada, że chce jeść, pić czy gumę. Rówieśników obserwuje, ale nie włącza się w nic. Za to z bratem gra w piłkę, rzuca do bramki a Maciek broni. Bardzo kocha brata i jak coś dostanie zawsze mówi- i na Ma te! ( i dla Maćka też ).
    Mówi dzień dobry, do widzenia ( oczywiście zniekształcone, ale wie do czego służą te wyrazy ).
    To tyle o naszej mowie.
    Pozdrawiam

    ps. a o tym "podziemiu" to chodziło mi nie o to, że watek spadł, ale o to że wymiana informacji miała zostać ograniczona do kontaktów telefonicznych. Jak sie piszę o wszystkim na forum - można zawsze do tego wrócić, porównać itp.

    --
    nick allegro Asia66
    nick Noworodek Yennefer
    Maciuś i Kubuś - moje Skarby
  • 09.02.09, 12:54
    Miło czytać, że coś się u naszych dzieci zmienia. To daje nadzieję
    innym. Ile razy watpiłam! Pozdrawiam serdecznie
    --
    Marzenia warto mieć, ale i one lubią byc czasami wypuszczane na
    wolność :)
  • 17.04.09, 11:17
    Czescdziewczyny. Czytam watki ztego forum i zastanawiam sie nad
    metodą pani profWianeckiej dla mojego synka, tylko ze on ma 2,2
    latka i nie wiem czy nie jest jescze na to za maly...?
    --
    WiekAntośka
    Antosiek - mój mały Ktosiek
    A to Ci heca!
  • 21.04.09, 15:55
    Gdzie bylas na szkoleniu z Kaufmanem i czy cos istotnego tam sie
    dowiedzialas?
  • 10.10.09, 13:21
    Słuchajcie czy wiecie coś na temat specjalisty terapii komunikacji ?
    Gdzie takiego terapeuty szukać , może Wasze dzieci korzystają ???
  • 24.10.09, 19:57
    A może Tomatis. www.centrumapf.pl
  • 29.10.09, 13:52
    melon-chan napisała:

    > A może Tomatis. www.centrumapf.pl
    Właśnie jest po treningu uwagi słuchowej , ale w zakresie mowy
    niewiele się poprawiło , mowa się rozwija ,ale swoista
  • 20.12.09, 19:42
    Prowadzę treningi słuchowe metodą Tomatisa w Katowicach. Agnieszka Nowińska tel
    601290441

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.