Dodaj do ulubionych

Porady dziadka melancho

14.02.02, 01:34
14 II
Wydawało by się że kazdy z nas wie do czego służy lodówka. No właśnie!
Stereotypy i uprzedzenia sprawiają, że wiele przedmiotów okrajamy z przydatnych
potencjalnych funkcji. Co do lodówki, to ja kiedyś umieścić w niej chciałem
skarpety które tak naprawdę chciałem w pralke włożyć. Ktoś powie "Dziadku
melancho, to twa roztargina starość!" Być może dzieci, być może. Ale powiedzcie
mi czy coś stoi i na przeszkodzie wykorzystania lodówki w charakterze kosza do
bielizny ? Lodówka także pragnie odmiany!! pojźcie za mym przykładem!!! A Wasza
supermarketowa i syntetyczna żywność nabędzie nowej nie spotykanej cechy.
Zazdrośnie będą pytać na przyjęciach znajomi "Czego dodałaś -eś do tej
sałatki?" A tu tajemnica. Polecam wam wiec mój sposób. I pamiętajcie o
expresowej poradzie "stosujac emulsje, leczysz konwulsje."Pozdrawiam.
Wasz dzadek melancho
Edytor zaawansowany
  • rachelka 14.02.02, 01:45
    mało, że żywność zyska to jeszcze nasze mózgowie sie wzbogaci w nowe połączenia
    i zastymulujemy nasze niedominującą półkulę
    gorąco popieram wniosek dziadka melancho
    prababcia rachelka
  • Gość: acro IP: *.icpnet.pl 14.02.02, 16:15
    ja pierdole......... co wyscie brali.????

  • rachelka 14.02.02, 23:33
    acro...jakby Ci tu wyjaśnić...nic
  • Gość: cosmita IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.02.02, 01:36
    Kazde dziecko wie, ze skarpetki w lodowce to lipa:((( Ale za to bokserki
    osobnika plci meskiej wywoluja pozadany efekt w postaci niezrozumialego dla
    przecietnego smiertelnika bukietu smakowo-zapachowego Waszych potraw.
    Slyszalem rowniez, ze dobrze jest trzymac w lodowce damskie staniki, ale tylko
    te czerwone. Zastrzegam jednak, ze tego nie sprawdzilem, wiec moze to bzdura.
    (Melancho daj mi prosze namiary na swojego dealera:)
    cosmita
  • melancho 15.02.02, 12:32
    15 II
    Szanowni czytelnicy mojego periodyku dla wszystkich laknacych jasnych rozwiazan
    w tym jakze skomplikowanym siwcie dzisiejszym. Szanowny panie acro, popelniasz
    zasadniczy blad, zapytujesz mnie "co bralem" piszac, chcac brac samemu, a tu
    rzecz w tym zeby dawac, mlody czlowiecze--przemysl to! Dziekuje za nawiazania
    do mojej ostatniej porady. Prababcia Rachelka nie jest moja matka zaznaczam.
    Porada na dzis. Jak korzystac z wiosny zapytuja Wasze przerazone swiatem
    serduszka?? Dziadek Wasz i na to ma sposób. Wybierzcie droge na skróty. tam
    gdzie asfaltu ani plyt chodnikowych nie ma.Bloto. Ten jak spiewal klasyk
    J.Kaczmarek "polski zywiol" nastroi kazdego do wiosny pozytywnie. Uciapany
    protektor lub po prostu podeczwa buta, ktora z luboscia mozna pozniej plukac w
    wodzie, analizujac poszczegolne warstwy naszej matki-ziemi. Jak mile jest
    wydlubywac kamolca wie kazde dziecko. Jeszcze inna sprawa to wspaniale
    ornamentowane nogawki spodni ,badz rabki spodnicy. Sa dwie wersje albo wyplukac
    w odzie co uoczo zabarwia calosc nogawki albo czekac az sie wykruszy. Dostarcza
    to masy satysfakcji, szczegolnie naszym bliznim, pokazujacych palcem. Zawsze
    jakis temat do inteligentnej rozmowy (ale co ja pisze, przeciez tutaj same
    inteligente rozmowy prowadzimy). Zanuzcie sie w blocie, zyjcie nim, niech
    zajmie ono Wasze mysli. Bloto miast Leppera zrobi z Ciebie oficera!! Bloto Ty
    wszechswiata istoto !!! Pozdrawiam. Wasz dziadunio
  • apsara 15.02.02, 14:43
    Jako stwór bagienny nie mogę nie odpowiedzieć na tę jakże uroczą i pełną
    słuszności propozycję :-)) Oczywiście, błoto naszym najlepszym przyjacielem
    jest, wiedzą o tym wszystkie dzieci. Co prawda nader skąpe złoża tego bogactwa
    w środowisku miejskim mogą być przyczyną pewnego niedosytu u poszukiwaczy
    wrażeń. Choć z drugiej strony podobno małe jest piękne, a cieszyć się trzeba
    każdą bryłką błota;-)) Jednak jeśli płytkie bajorka wykwitające w wyrwach
    chodnikowych tudzież pośrodku ścieżynek, jakie wydeptujemy w drodze naszej
    codziennej okażą się niewystarczające, proponuję - w bagna, panie i panowie, w
    bagna! Dopiero na tej rozległej przestrzeni, pokrytej po sam horyzont płynną
    ziemią, otoczonej szumiącymi miło szuwarami czy innymi krzakami, można naprawdę
    poczuć przyjemność niczym nie skrępowanego kontaktu z naturą. Paleta korzyści
    znacznie się rozszerza. Już nie tylko oryginalne rozwiązania odzieżowe, o
    jakich raczył wspomnieć szanowny Dziadek. Nie tylko możliwości bliższego
    poznania podeszew własnych butów i subtelnych zależności między wielkością
    kamienia uwięzionego w zagłębieniach bieżnika a łatwością chodzenia. Na bagnach
    można przeżyć znacznie więcej! Znane są do stuleci zdrowotne właściwości
    wiosennej kąpieli w bagienku. Żadne choroby (ze skórnymi na czele;-)) nie imają
    się tego, kto regularnie nurkuje w głębinach bagiennych. Zachowa wieczną
    młodość i wigor ten, kto swe ciało nasyca błotnymi okładami, i poleguje
    wygodnie na brzegu mokradła, dając tej maseczce wyschnąć w powiewach wonnego
    wiatru znad pogorzeliska. Nie mówiąc już o tym, że tylko na bagnach rosną
    najsmaczniejsze jagody, zdolne zadowolić każde, najbardziej wybredne nawet
    podniebienie. Bujnie kwitnące przy brzegach kwiaty prześcigają się w kolorach i
    woniach, jakimi obdarowują spostrzegawczego wędrowca. Tęczowo mieniące się
    ważki i inne latające robale umilają swym brzęczeniem przechadzkę. Wiele
    jeszcze innych przygód, atrakcji i przyjemności czeka na każdego, kto postanowi
    odwiedzić bagna. Zatem serdecznie zapraszam! :-)))
  • rachelka 15.02.02, 16:45
    choć rachelki to istotki zdecydowanie pustynne (ohhhh szumiący piaseczek,
    skrzypiący w ząbkach, wdzierający sie w każdziuteńka szczelinkę ciałka,
    ubranka, bagazu) to jednak opis raju bagiennego mocno mnie zainspirował by
    podjąc bagienna wyprawę, tak się w tym bagnie wytaplać, nawciągać, umazać,
    zatopić, ze strzygami sie poznać, blasku ogników wzrokiem po rozlanym mokradle
    poszukać, skutecznie się zakrzaczyc w szuwarkach (ach te doznania masażu
    glumasnym bagiennym błotkiem) i zaginąć, dać sie wciągnąć
    w końcu, cytując "każdy nowy ruch wzbogaca mózg", zatem i bagienna przygoda da
    mi niewatpliwie cenne doświadczenie i kilka dziesiąt nowych połaczeń
    międzyneuronalnych, a moze nawet nową drogę wstępującą bagienno - wzgórzową?
  • Gość: sija IP: *.tkb.net.pl 15.02.02, 18:11
    mhhhhhhhhhhh ciepłe błotko ..... fajnie :-)))))))))))
  • Gość: GepH.kgo IP: 62.233.163.* 08.04.02, 18:56
    Veni vidi i w nocy ..bywam i czasami przybywam niespodzianie na chat i na
    spotkania "kgo" . ...wszystkich których zaraziłem złym nastrojem ..serdecznie
    przepraszam bo czarne chmury cięzkie jak z ołowiu zginają moje wychudzone ciało
    do samej ziemi a brodą zamiatam chodNICKI szare, taplajac ją w kałuży (nie
    goliłem sie od paru tygodni) (Apsa nie ma to jak błoto miedzy włosami na całym
    ciele..nic tak przyjemnie nie swędzi hihi)Wracając do tematu jestem winien
    wszystkim Tym, którzy złapali chwilę zadumy i przygnębiający nastrój
    przezemnie... a jednocześnie mam taką wielka nadzieję, że nkt nie zwrócił na to
    uwagi bo wszyscy mają przecie własne zmartwienia i problemy (niektórzy wieksze
    a niektórzy mniejsze, a niektórzy takie wielkie jak oni sami - ci sa
    najbiedniejsi słowo..)
    Ale tak już jest jak nawarstwiające się problemy robią sieczkę w głowie i
    wtedy przychodza myśli najgorsze wiecie z tych najczarniejszych a skoro
    człowiek ma coś z głową to jest trochę usprawiedliwiony. Ktoś zapyta ..tak ja
    się własnie tu staram usprawiedliwić, ale wiem usprawiedliwienia nie ma, bo
    zepsucie komuś humoru to najgorsza zbrodnia i powinna być karana śmiercią...
    pozdrawiam
    GepH i kilka tygodni...
  • Gość: acro IP: *.icpnet.pl 15.02.02, 16:52
    ale macie jazde.:-))))
    co wyscie brali???
    ja tez to chce.:-)))

    pozdro acro
  • melancho 16.02.02, 14:12
    Rozwijając wątek koleżanek pragnę zasugerować naszym prominentom, aby
    zainteresowali się budowa sześciogwiazdkowego hotelu na bagnach tylko dla nich.
    Niby pragniemy dalekich podróży,ale tak na prawdę potrzebujemy choc skrawka
    znajomego otoczenia. W przypadku naszych przedstawicieli bagno jest
    srodowiskiem jak najbardziej naturalnym. W środowisku baginnym wypełniają oni
    cały łancuch pokarmowy- pożerają i są pożerani. Może ktos spytać, czy budynek
    na bagnach nie osiada aby, a w nim obecni nie toną. Myślę, że zostanę poparty
    przez szanownych czytelników w twierdzeniu, że żadnen do tej pory wciągnięty
    przez bagno nie skarżył się z tego powodu. Co więcej zjawiska archeologiczne
    (np.Tollund) pokazują doskonale zakonserwowanych amatorów błota borowinowego
    jeszcze z czasów rzymskich. Na porady właściwe przyjdzie jeszcze czas. Zwracam
    się z zachętą do czytelników o zgłaszanie pytań dotyczących życia codziennego,
    na które ja jako człowiek życie znający znam dopowiedzi. Pozdrawiam. Wasz
    dziadek
  • melancho 22.02.02, 19:27
    22 II
    Drodzy czytelnicy !!
    W związku z tym, że mój wątek cieszy się szalonym wręcz powodzeniem (urywające
    się telefony, płonące faksy, zablokowane serwery) postanowiłem wątek mój
    kontynuować. Niniejszym pragnę zdementować wszelkie ewentualne kalumnie, że
    jakoby prowadzę ten wątek w celu eksponowania i reklamowania swojej osoby. Nie
    jest tak, że uważam że wpisywanie swego nika do tematu oraz zdominowanie
    dokonywanych w nim wpisów ma promować moją osobę. Nie jest tak wcale. Wszak
    wszyscy wiedzą jaki to dziadek melancho jest piękny, inteligentny, bezbłędny w
    pisaniu na publu, celnie trafiający w gusta podawanymi tematami,zawsze dowcipny
    subtelnie, czarujący, współczujący, uroczy, elokwentny, niebanalny, szarmancki,
    rzutki itd.

    Czas na poradę. Co zrobić gdy trafiając na przyjęcie zwane po nowemu 'party' po
    zdjęciu obuwia wierzchniego, które jak ustalilśmy wyżej pokryte jest błotem
    zdrowotnym, okazuje sie że skrpety nasze (wyjęte z lodówki) posiadają feler
    ukazujący np. duży palec u nogi. Ukratkowe rozbawione twarze współgości,
    wymiana znaczących spojrzeń...wielu z nas to zna. Nie załamujcie jednak wtedy
    rąk ( i nóg) nie zastanawiajcie się, w jaki sposób w ubikacji gospodarza
    zacerowac przy użyciu papieru do twarzy zakryć ów feler. Wasz dziadzio i na top
    ma radę. Warto wyciągać wnioski z reklam róznych środków spożywczych. Drogi
    posiadaczu dziurawej skarpetki, z wystającym palcem-ekshibicjonistą !!
    Natychmiast wyszarp dziurę w drugiej skarpecie i nie martw się tym, że mówią że
    symetria jest estetyką prostaków. Zobaczysz- wkrótce za Twych przykładem pójdą
    inni uczestnicy przyjęcia. Od razu i sztywna z razu atmosfera stanie się uroczo
    niefrasobliwa. Czuj duch !
    Dziadek melancho
  • rachelka 24.02.02, 13:29
    jako, że dziadunio melancho ujął jedynie aspekt posiadaczy skarpet, ja z punktu
    widzenia kobiecego chciałabym uzupełnić poradę na temat doskonałosci symetrii;
    jak wiadomo, cała natura dąży do entropii ale my sie jej nie damy!!! będziemy
    symetryczni i zorganizowani; ale wracając do rzeczy, gdy uroczą posiadaczke
    pończoch z oczkiem dotkną spojrzenia pełne politowania powinna niezwłocznie
    dokonać kolejnych uszkodzeń swojego przyodziewku, zaciągnąć skutecznie
    rajstopkę, by kolejne oczka utworzyły wzór ażurowy...albo też gdy zdarzy sie
    jej wypalić dziurke papieroskiem w jakies części odziezy, powinna natychmast
    wypalic kolejne, tak by symeria otworów zadziwiła współgości lagodząca symetria
    i harmonią doskonałą; nie mówiąc już o tym , że nasze ordery błotne również
    powinny być umieszczane symetrycznie i rozległe na całych obszarach ciałka i
    świata naszego
    pozdrawiam
    wasza prababcia rachelka
    ps.przyszło mi do głowy cos dla wielbicieli jesieni i brodzenia w liściach,
    otóż można maleki jej substytut w domach naszych wprowadzić, rozrzucając
    romantycznie drobno podarte gazety i wszelakie inne papiery na podłodze,
    dodając gdzieniegdzie kilka sztućców, butelek, ubrań, by te przypominały nam o
    gałazkach, mchu i innych elementach przyrody miłym naszym stopom, a dla
    szczególnych wielbicieli bagien, polecam polewanie systematyczne tego podłoża
    dużą wody ilością by struktury podłoga nasza nabrała pożądanej
  • melancho 24.02.02, 18:26
    24 II
    Niezwykle cieszy mnie, ze uaktywniła się ponownie na tych łamach pojawia sie
    nie bacząc na swój wiek i megatony obowiązków przy prawnuczętach nasza droga
    prababcia Rachelka. Cieszę się że z jej odpowiedzi wyodrębnia się wyrażnie
    podkategoria z pod znaku lambda w tym jakże szalenczo popularnym i potrzebnym
    wątku. Prabababcia nie jest tu jednak przysłowiowym kwatkiem do kożucha, jak
    niegdyś pani Wachowicz do rządu pana Pawlaka. A jeśli nawet i jest, to kwiatek
    ów stanie się wnet pragnieniem marzeń holenderskich hodowców. Kwestia rastop
    jest niewymownie istotna at tylko mój ztetryczały umysł mógł tę kwestię
    poruszyć. Z mej wypowiedzi zinęło pustką, aż tu nagle.....to ptak....to
    samolot...to mechnik rowerowy....nie to prababcia rachelka !! Ninejszym
    dziekuje Ci prababciu i daję prawo do kształtowania naszego kącika. Wszelcy
    zainteresowni podobnym, niezwykle prestiżowym awansem winni wykazać się przed
    kapituła którą z prabacią od dziś stanowić będzie.
    Co do porady o Herbstliebe, czyli o tęsknocie do jesieni ośiaganej w sposób
    łatwy, poza aprobatą pragnę poinormować, że od najmłodszych lat hoduję w mym
    pokoju jesień, gdyż na podłodze mej prócz dywanu współżyją harmonijnie buty w
    wielu parach, ksiazki przerózne, pojemniki po jogurtach , talerze itp. Dmownicy
    krzywili sie na to i wulgaryzując mą pasję nazwali ten stan bajzlem bądż
    dosadniej. W ziwązku z prababcinym uzasadnieniem, będę mógł się teraz ubiegać o
    rente wyrównawczą za dyskryminację mnie jako mniejszoci estetycznej. Dziękuję
    Ci prababciu.
  • rachelka 24.02.02, 23:29
    Dziaduniu najdroższy, własnie zwróciłeś ma uwagę na jakże ważny a pomijany do
    tych pór aspekt dyskryminacji osób żyjących wedle naszych porad alibo nawet tak
    cudnie skonstruowanych, że zasady te samoistnie w swe żywoty
    wprowadzających.Proponuję wypracowanie jakiegoś systemu wspomagającego,
    komitetu ochrony (obrony?), systemu świadczeń postdyskryminacyjnych. Zresztą
    wierzę w Ciebie, Dziaduniu , gdyż umysł Twój jako młodszy i bardziej
    przenikliwy, jako i również do czasów obecnych lepiej przystosowany stworzy
    niewątpliwie twór doskonały pod kazdym względem.
    Ja, jako kobieta zajęta rodzinnie prawnusiami moimi a i ocharakterystycznym dla
    płci mej oglądzie nie totalitarnym a jedynie prorodzinnym i jednostkowym
    wyzwaniu temu nie sprostam.
    ps.Dziaduniu co myślisz o zaisntalowaniu w domach wielbicieli błota trzeciego
    kurka z tą cudowna substancją, by nie musieli na chłód wychodzić a mieli
    zapewniony permamnentny kontakt, łacznie z boskim taplaniem waniennym?
  • talila 25.02.02, 19:56
    Moi Mili!
    Nudziło się biedakowi - na forum zaczął pisać. Starość nie radość; ślepawy,
    przygłuchy, nudny, łysy, bezzębny, ot typowy dziadunio... Zima, w domu siedzi z
    piersióweczki pociąga, gołąbkom okruszków sypnie, Radia Maryja posłucha...
    Innego życia się zachciało starowinie - wirtualnego, jak to mówią nowocześnie.
    Komórkę za domem wymienił na komórkę taką telefoniczną, telewizor na komputer,
    chatę na chata i hajże słać te esemesy i inne. Mówi kiedyś, że w krzaki idzie,
    patrzę przez okno, myślałam że za potrzebą, bo wychodek przepił, a on przed
    komputerem stuka i stuka a słowa jakieś dziwne... capsy i inne wszeteczne
    takie... Ech, piernik stary. A do roboty by się wziął, dach załatał, drabine
    naprawił... a nie forumy jakieś. A wy go słuchać to nie słuchajcie, bredzi
    staruszek jak przez 50 lat bredził...
    Babcia Melancho
  • melancho 26.02.02, 19:36
    Moi drodzy !!
    Zdawało mi się, że inicjując ten wątek nie będę musiał pisać długaśnych
    manifestów określających szeroko zakrojne cele, prezentując w nich
    kryształowość mej postaci, która, wydawało mi się wówczas jest oczywista i
    wynika z jakości poradnictwa, którą tu serwuję. Niestety zawiść ludzka nie ma
    granic. Niejaka talila podając się za moją ślubną zadała mi zdradziecki cios w
    me życzliwe i ufające wszystkim serce. Zarzuciła mi mianowicie pisanie
    niniejszych tekstów z nudów oraz okrasiła to nieistniejącmi faktami z
    megożycia, wzietymi ani chybi prosto z austriackiej (tylko kto by jej
    przetłumaczył?) ulotki przeciwnej rozszerzeniu UE i przedstawijącą Polskę w
    świetle niekorzytsnym. Powszechnie wszak wiadomo, że u nas każdy kogut GPSem
    sprawdza rozmieszcznie swego haremu, a w każdym chlewiku istnieje sieć LAN.
    Ze pisałem to z nudów mogło się wydawać tylko osobie dla której oświaty
    kaganiec polega na ograniczeniu wolności psa do wyrażania zębami swych poglądów.
    Owszem znam talile, nie wypieram sie tego, aby nie popełnić blędu pewnego
    polityka amerykańskiego. Mściwość dzierlatek frywolnych nie ma jednak granic
    chciałoby się rzec.
    Czas na poradę. Popieram pomysl kraniku z błotkiem w każdym domu (lenin miał
    swoją elektryfikację, miejmy i my coś swojego). Zasatanawiam się tez czy nie
    wprowadzić nakazu produkcji butów symetrycznie dziurawiących pończochy i
    skrapety. Idżmy dalej. W związku z umiłowniem symetrii stosowałbym nadzwyczajne
    złagodzenie kary wobec zbirów podbijających na raz oboje oczu obytwatelom.
    Proponuję współodpowiedzialność bliźniaków za czyny popełnione niezaleznie od
    winy a w krajach arabskich zasugerowłbym obcinanie obu rąk miast jednej.
    Należałoby też zakazać donacji jednej tylko nerki. Jeśli ktoś chce dać dwie-
    prosze bardzo !! Pozdrawiam serdecznie i ponawiam prośbę o pytania do mnie i
    prababci rachelki.
    Wasz dziadek melancho.


  • talila 26.02.02, 19:49
    Zna talilę, zna, no choć tyle... A kto gotował mu 50 lat, skarpetki prał i nie
    tylko, nie mówiąc o obowiązkach małżeńskich wypełnianych z godnością kobiecą?
    AAA jemu w głowie zawsze zbytki były. Zamiast proso siać on sieje propagandy
    jakieś, a na to dotacji nie dają, żyć nie ma z czego.
    Obiad to zeżre, a prawdy nie powie, takie to nasienie...
    BabciaM.
  • melancho 03.03.02, 22:17
    Moi drodzy !!Mimo rozgoryczenia, które tak długo mnie trzymało, milczeniem
    zbędę zakusy talili niejakiej skierowane przeciw spójności tego wątku. Modne
    jest ostatnimi laty uderzanie w autorytety, a takim autorytetem, co stwierdzam,
    skądinąd,nomen omen,autorytatywnie. Nie mozemy sobie pozwolić sobie na skulenie
    się po ciosie, czas stać twardo, wszak spragniona porad młodzież czeka na to !!
    Przełykam więc żółć (co zaszkodzi mi niechybnie na żołądek) i doradzam dalej.

    Czas zając się kwestią tak istotną jak to forum i ten czat (werble). Otóż aby
    się tu dostać. Należy wejść na stronę www.gazeta.pl , odnależć link do czata
    oraz link do forum czata. Ktos spyta może po co to mówisz dziadu ?? Oj
    człowiecze, odpowiem, skleroza szerokimi zakolami chodzi, wiem o tymnajlepiej.
    Kiedys obudzisz sie potem zlany zimnym i stwiedzisz ze na czat wszedlbys. A tu
    nagle w łepeteynie Twej czarna dziura miast problemu solucji. Gryzienie
    paznokci i włosów rwanie nie pomoże, wciąż wejść mógł nie bedziesz ( a że
    nałogowo tego pragniesz o tym nie watpię). Wówczas nie pomnisz nawet com radził
    dziś!! Jakimż więc sposobem zapamiętać zaklęcie do miejsca tego
    doprowadzające ?? Dotknij teraz ekranu. tak do Ciebie mówię przygarbiony
    użytkowniku (już się nie garbisz ?? świetnie!!)jeślisś w kawiarence dotykaj
    tako- nie takie dziwactwa się tam dzieją. Dotykając, po trzykroć rzeknij
    zaklęcie "Stoi w kredenesie makutra-fatum odejdż że już od komputra". Zrobiłeś
    to teraz ?? Naprawdę ?? No nie wstydż się !! Już ??
    Panie Wacku!!!!Kaftanik dla tegoż osobnika poproszę....Jak go na Ciebie
    przyodziejemy ?? To proste- dotkniemy ekranu........

  • Gość: wisia IP: 217.97.175.* 04.03.02, 00:51
    Ha, cóż za banał... Kąpiele błotne? Błoto na butach? Dziury w skarpetach?
    Wszystko już było... Woda w głowie... To jest to !!! Wystarczy podstawić kubek,
    ścisnąć nos palcami i przedni napój napełni kubek ożywczym substytutem. Przy
    okazji dowiecie sie czego nie staje w głowinie delikwenta, napoicie gości i
    umyjecie ząbki przed snem (dziadku Melancho... pamietaj, nie mocz ich w
    szklaneczce przez całą noc, bo sie nadto wyluzują i Twoja nowa proteza będzie
    cierpiec na paradontozę). Lodówka w charakterze kosza na bieliznę? A dlaczego
    nie? Skoro mój ulubiony grojer moim znajomym kojarzy się ze skarpetkami (coż za
    brak finezji!) to dlaczego nie zamienić goudy (nie mylić z gołdą... trunkiem
    niewybitnym z epoki PRL) na skarpetki? Cóż za ożywczy powiew nieświeżości:-)))))
    Acro... czy fantazja u Ciebie objawia sie dopiero po wżięciu? Oj, bo Ci działki
    nie sprzedam!!!! (ziemi - dla ciekawskich)
  • melancho 04.03.02, 19:56
    Moi drodzy !!

    Bardzo się cieszę, że nurt poradnictwa na tym forum prócz prapraciotki apsary,
    stryjecznej stryjenki sijenki , nieocenionej prababci rachelki i niesfornego
    siostrzeńca acro, pojawiła się takze rzadko oglądana świekra świekrowna Wisia.
    Koncepcja alternatywnego źródła tak defictowej w dzisiejszych czasach H2O,
    zasługuje na poklask. Świekra świekrowna, jadąc do Poznania (odwiedzając
    ciepłego przedszwagra nonstopa) nie będzie musiała się obawiać sytuacji w
    której nikt jej szklanki wody nie pożyczy bez procentu wysokiego.
    Tu miejsce na moją nową poradę. Pragnę wszystkich właścicieli głowowej
    oligocenki wezwać do tego by reanimowali instytucję saturatorów. Na ulicach
    naszych miast pojawiliby się nowi przedsiębiorcy oferujący, jeśli by kto chciał
    także w czystej szklance, "trochę wody dla ochłody, prosto z mojej własnej
    głowy".
    Świekro Świekrowna, udzieliłaś porady nieco niepełnej.Co z naszymi
    czytelikami, którzy posiadają w głowie jedynie figle migle, sieczkę bądź
    trociny, tak jak niżej podpisany ? Nie wyobrażam sobie umieszczania moich 3-ich
    zębów w takiej materii. Chyba, że Swiekra Świekrowna zaopatrzy mnie w zapas na
    3 lata prosto ze swej głowy i to nieodpłatnie.
    Serdecznie pozdrawiam.
    Wasz dziadek
    P.S. Wszystkich nowych "poradców" prosimy o określenie relaci rodzinnej ;-)
  • Gość: wisia IP: 217.97.175.* 05.03.02, 01:54
    Ha, Melancho ... dziaduniu straszliwy...

    Woda z mojej krynicy mądrości z zapasem na trzy lata dla Twojej szpetnej
    gryzojadaczki? Niedoczekanie... nie licz na to!!!
  • nonstop 05.03.02, 08:17
    melancho napisał(a):

    > Moi drodzy !!
    >
    > Bardzo się cieszę, że nurt poradnictwa na tym forum prócz prapraciotki apsary,
    > stryjecznej stryjenki sijenki , nieocenionej prababci rachelki i niesfornego
    > siostrzeńca acro, pojawiła się takze rzadko oglądana świekra świekrowna Wisia.
    > Koncepcja alternatywnego źródła tak defictowej w dzisiejszych czasach H2O,
    > zasługuje na poklask. Świekra świekrowna, jadąc do Poznania (odwiedzając
    > ciepłego przedszwagra nonstopa) nie będzie musiała się obawiać sytuacji w
    > której nikt jej szklanki wody nie pożyczy bez procentu wysokiego.
    > Tu miejsce na moją nową poradę. Pragnę wszystkich właścicieli głowowej
    > oligocenki wezwać do tego by reanimowali instytucję saturatorów. Na ulicach
    > naszych miast pojawiliby się nowi przedsiębiorcy oferujący, jeśli by kto chciał
    >
    > także w czystej szklance, "trochę wody dla ochłody, prosto z mojej własnej
    > głowy".
    > Świekro Świekrowna, udzieliłaś porady nieco niepełnej.Co z naszymi
    > czytelikami, którzy posiadają w głowie jedynie figle migle, sieczkę bądź
    > trociny, tak jak niżej podpisany ? Nie wyobrażam sobie umieszczania moich 3-ich
    >
    > zębów w takiej materii. Chyba, że Swiekra Świekrowna zaopatrzy mnie w zapas na
    > 3 lata prosto ze swej głowy i to nieodpłatnie.
    > Serdecznie pozdrawiam.
    > Wasz dziadek
    > P.S. Wszystkich nowych "poradców" prosimy o określenie relaci rodzinnej ;-)

    Dziadku, Drogi Dziadku,
    Skoro wywołnym jest do tablicy (hmm "przedszwagier" to rozumiem, ale
    dlaczego "ciepły"??? hyhyhy) to odpowiem, ze nieprawdą jest jakoby poznan
    zaludniali Szkoci wygnani ze Szkocji za skąpstwo. Dlatego wisia zawsze tu może
    liczyć na pożywną szklankę zimnej wody (oczywiście za drobną opłatą na koszta
    przerobu wina w wodę).
    A teraz moja Dobra Rada:
    Powrót ulicznych saturatorów zaiste spowoduje ożywienie gospodarcze. Ileż nowych
    miejsc pracy! A Unia Europejska? Podbijemy ją saturatorami!
    Obywatelu: Pij Wodę!!! (zamiast hih)
    pozdrawiam przedszwagrowo z Pyrlandii
    nonstop
  • Gość: wisia IP: *.devs.futuro.pl 05.03.02, 09:00
    Nonku nieoceniony,

    cieszę się, że dałeś odpór temu ideolo straszliwemu dziaduniowi: jak on tak
    mógł spostponować szlachetne, słodkie poznańskie pyrki ... cóż za bezpodstawna
    aluzja, że szklanki wody byś mi nie podał... Wiem, wody może nie... ale whisky?
    Na pewno... i to prawdziwą z samego Highlandu...

    Ale skoro już w Unii będziemy z tymi saturatorami, to moze lepiej z nich
    serwować jakąś okowitkę co najmniej, jeżeli nie onąż whisky? Mam taką świetną
    naleweczkę własnej roboty wg panamelchiorowej receptury... smakuje niebiańsko,
    katzenmajera nie daje, a trawienie poprawia lepiej niż wszystkie poprawiacze
    perstaltyki jelit (zważ drogi nonku, ze dziadunio nasz straszliwy już w pietkę
    goni i dzień zaczyna od retorycznego pytania: i jak tam panie dziejaszku,
    stolczyk był?)...

    Ja bym zrobiła biznes plan jak się patrzy, wypedziła okowitkę i naszykowała
    naleweczkę, a ty nonku byś zorganizował detal, a dziaduniowi dalibyśmy jakiś
    niewielki gratisowy procencik, żeby babci Meli nie dręczył wymuszaniem głodem
    posług małżeńskich... Pójdzie sobie do agencji a babcia odsapnie, albo dorobi
    sobie jeszcze na boczku...

    Nonku... i co ty na to? I Acro by wreszczcie się dowiedział co my braliśmy, ze
    taka jazda jest?

    A pod adresem dziadka Melancho też mam konstruktywny wniosek: moze siadl by tym
    fotelu, co mu jeszcze sprężyny nie do końca wylazły i zajął się liczeniem much
    w kloszu padłych? Ktoż to widział... obijać się w tym wieku po forumach i wątki
    zaczynać? Nie wystarczy tego co przez tyle lat namotał?

    Pozdrawiam całą potulną famułę: nie dajmy się dziadkowi Melancho, co nas będzie
    ustawiał, jakem świekra (qrcze... ale czyja i dlaczego ja nic o tym nie wiem?)

    wisia
  • melancho 05.03.02, 21:30
    Moi drodzy !!
    I tak o to po raz kolejny Wasz dziadunio musi z godnością wytrzymywać, gdy go w
    tym miejscu pomyjami oblewają. Nie padły tu żadne głosy w jego obronie! Zeby
    choć jeden szczesliwie poradzony że sparafrazuję pismo powrócił podziękować.
    Ja stać jednak będę twardo i z godnością, a co do pomyj to pewnie szanowni
    poradnicy ich zastosowanie rowniez znajda, byc ,moze jakowas machina na pomyje
    napędzana powstanie, nie wiem. Jeśli będzie trzeba moja osoba będzie tu trwać i
    prosić się wręcz o pomyje, żeby niezbędnego surowca nie brakło.Na zarzuty
    pozwolę sobie nieodpowiedzieć. Wiek mój włosów siwych resztki pozwalają mi
    chyba na to. zarzucajcie mi dzieci cokolwiek byle nurt poradnictwa zataczal
    kregi na coraz to nowe osoby. Jeśli natomiast ktos pragnie by wątek ów zanikł
    niech rzeknie teraz bądź zamilknie na wieki.
    Chcialbym zwrócić uwagę wszystkich na przedziwna oś zła Poznań-Kraków-Lublin,
    która szykuje przeciw nam swe niecne plany, aby zniszczyć i zadeptać to co z
    takim trudem tu budowlaliśmy. Skoro ciepły szwagier nonstop wlasnie świekrze
    świekrownie wisi obiecuje za darmo szklanke wody, badz whiskey co gorsza w
    Poznaniu, znaczy to że ma w tym interes ukryty jakowyś. Wisia zaś nie ukrywajmy
    słodko do nona sie odnosi co musi podejrzena burzyć. Talila zaś, ma żona
    pseudoślubna, czuwa nad tym wszytskim, jakoby zas moją rajfurką być miała. Ani
    chybi szykują oni wszyscy społem jakąś niedozwoloną broń przeciwporadniczą,
    czemu my mówimy zdecydowane NIE! Wzywam podejrzanych o wyznanie swych
    prawdziwych zamiarów i rozbrojenie, bo jak nie to ja juz sam nie wiem, proszę
    państwa. Wam moi drodzy czytelnicy radzę się odciąć od takich
    niekonstruktywnych indywiduów, co niech stanowi poradę dzisiejszą.
    Wasz dziadek melancho
  • melancho 09.03.02, 16:18
    Moi drodzy !!

    Tradycyjnie po ostatniej mojej poradzie, zainteresowanie tym, jakże genialnym
    wątkiem, przekroczyło wszelkie wyobrażenia. Ulegając naciskowi, polegającym na
    lawinie odpowiedzi po moim ostatnim wpisie, dziś, mimo ischiasu marcowego me
    palce wykrzywiającego, znów zasiadam dla Was przed klawiaturą.

    Wiosenne atmosferyczne opady, skłaniają nas do zabierania parasoli względnie
    parasolek w naszą codzienną tułaczkę. Być może, ktoś spodziewał się teraz
    propozycji alternatywnego schodzenia z wyższych pięter naszych rodzimych lokali
    mieszkaniowych i użycia w tym celu okien i parasoli jako "spowalaniczy upadku",
    czyli powrotu do idei inneg wielkiego dziada Leonardo Da Vinci...Moi złoci,
    zaproponowałbym to niechybnie, gdybym ten rodzaj przemieszczania sie wcześniej
    sprawdził (wielu na pewno jest takich którzy nie omieszkają mnie do tego
    zachęcić). Niestetu parasol mój uległ przypadłości większości parasoli, czyli
    zagubił się. Parasole dzielą zresztą tą skłonność z rękawiczkami. Przytrafia
    się to niektórym ich właścicielom nawet kilkakrotnie w ciągu roku.O tym jakże
    uciążliwe jest wracanie w strugach dżdżu bez żadnej ochrony do domu lub też ze
    skostniałymi od mrozu dłońmi, przekonywać chyba nikogo nie muszę. Gubić można
    także (co wszytskich zaskocy zapewne) różne inne rzeczy. Wpędza to nas w
    zwątpienie, niepokój, a kto wie czy nie odbija się także na rosnącej krzywej
    samobójstw.
    Można tego uniknąć moi drodzy !! Należy w tym celu przeprowadzić szeroko
    zakrojone badania. W czasie lat pięciu należy założyć kartotekę , w której z
    pietyzmem należy odnotowywać wypadki zagubienia rzeczy wszelakich. Po upływie
    w/w okresu należ wyliczyć współczynnik zagubialności poszczególnych rzeczy
    licząc srednią jednoroczną. Jeżeli okaże się na przykład że dla parasoli
    współczynnik ów wynosi 1,346, mozemy z czystym sumieniem już na poczatku roku
    zostawić gdzies jeden parasol, dokonując zaś tego w pełni świadomie unikamy
    zaskoczenia sytuacją, ryzyka i utrudnień wiążących się z zagubieniem zwykłym.
    Co zrobić jednak z ułamkiem, spytają co bystrzejsi czytelnicy. Humanistom
    polecam zaokrąglanie w ułamków w górę, skrupulatnym inżynierom odmierzanie
    ułamka poprzez odłamywanie części parasola lub innego przedmiotu, do którego
    stosuje się współczynnik.
    Precz odejdzie zwątpienie i obsesja zagubieniowa.
    Serdecznie pozdrawiam.
    Wasz dziadek melancho
    P.S. W związku z tym,jak ostatnio potraktowała mnie moja własna rodzina ( z
    ciotuchną-wodzuchną V2 i mą wykolejoną matką rachelką na czele) rezygnuję z
    dopisku i całej familii. Jednocześnie informuję że przyjmuję chętnych na
    adoptowanie przeze mnie, czyli udziadowienie lub zdziadzienie..
  • Gość: talila IP: 149.156.26.* 10.03.02, 21:39
    Przedstawiam niniejszym zaświadczenie z urzędu stanu cywilnego, żeby wyłgać się
    nie mógł. ( Ach te latek 50 strzeliło jak z bicza, a jaki on piekny był wtedy,
    młody jak trzcina wyprostowany w krawacie słusznie czerwonym... oj lata lata,
    teraz to dziadyga taka, gdzie by jemu do zamtuzów było, ledwie nogami
    powłóczy...)

    Zaświadczenie:
    Niniejszym zaświadcza się, że ob. Melancho Dziadek w dn. ..... roku 1952
    poślubił Melancho Babcię z d. Talila i związek ten ważny pozostaje aż do
    naturalnego rozwiązania.
    Zaświadczenie niniejsze wydaje sie ob Melancho babci celem przedstawienia na
    (pożal się Boże) czacie

    No?? Niech mnie jeszcze raz od pseudo żon zwyzywa... Wałek mam przygotowany i
    chochlę.... W swoim prawie jestem.
    Babcia M.
  • Gość: wisia IP: 217.97.175.* 10.03.02, 22:25
    Babuniu kochana,

    cóż za bojowość, by nie rzec przebojowość :-))) Ty się babciu chyba od nas
    młodych uczysz i chwała Ci za to!!! Ale nie pomstuj już tak na tego nicponia
    Melancho, bo Ci rzeczywiście z zamtuzu sprowadzi jaką młódkę i gdzie się wtedy
    biedna podziejesz?

    Zważ babciu Melu, że metr kwadratowy ciągle idzie w górę i niedługo sięgnie
    metra sześciennego, a wtedy i wałek z tłuczkiem pospołu nie na wiele się
    zdadzą, bo niby co... stołeczek czy drabinę przystawisz? Myślisz, że dziadyga
    będzie spokojnie na to czekał?

    Taaaaa... gazeta wątek o mobbingu zaczęła, prawie pisze i mądrze, a że babcia
    Mela ma mobbing w domu to nikt już nic nie mówi... Babciu Melu... a moze by tak
    dziada Melancho do sądu podać? on bez koneksji... łatwo wygramy :-)))))

    Twoja cioteczna wnuczka wisia
  • melancho 11.03.02, 16:07
    Moi drodzy !!
    I tak o to znów stoję przed Wami, opluty, pobity i poniżony. Na tych łamach
    niektórzy podkładają mi wziąż szpilki (to nie ludzie to wilki), dopuszczając
    się jednocześnie fałszerstw i planując zadać cios niezawisłemu sądownictwu.
    Rzeź niewiniątka odbywa się również w pokoju "o wszystkim". Ja jednak stoję tu
    twardo, pobity ale nie zmiażdżony. Kto wie, może za czas jakiś dołącze do
    Juliusza Cezara, Giordano Bruno,Mahatmy Ghandiego, Martina Luthera Kinga
    podobnych mi piewców prawdy i porządku, bestialsko zamordowanych przez siły zła.
    Przeciw mnie pod firmą ciemności występuje cała plejada typów podejrzanych i
    nienawistnych, kierowanych przez nikczemnego prapradziadygę realistę! Wszyscy
    oni chcą zdusić jasny płomyk czatowego poradnictwa!

    Młodzi przyjaciele, kto nie jest z nimi, jest ze mną ! Nie cofajmy się !! Pełni
    entuzjazmu młodzi poradnicy! Wystąpcie w tym miejscu z Waszymi poradami! Nie
    dajce sie wciągnac w ataki personalne! Porady mogą być krótkie, ale od serca
    pisane! We shall overcome !!

    A jeśli chodzi o moją dzisiejszą poradę to będzie o na dotyczyć alternatywnych
    żródeł energi. Szkodliwe są wszak źrodla konwencjonalne. Tyle się dziś mówi o
    konieczności jej poszukiwania w słońcu, wietrze,rwących potokach i glębinach
    oceanu. Moi drodzy ! Zapominamy o nas samych jako źródle tej energii !
    Pozwólcie że rzuce pierwszy pomysł. Czy nie można by założyć przy nosie małego
    wiatraczka z zamieszczonym tam ogniwkiem elektrycznym? Oddechem łopatki
    wiatraczka wprawiane by były w ciągły ruch, powodując zapalenie się żaróweczki
    podłączonej na wyskości oczu. Do nocnego czytania jak znalazł ! A ile
    oszczedności przy tym ! Dla osób o wiekszej potrzebie światła sugerowałbym
    kichanie. Każde kichnięcie doprowadzało by łopatki wiatraczka do obrotów o
    prędkości wystarczającej do dokonywania ekrpesowego opalania przy lampach
    kwarcowych. Żeby uzyskać efekt na dłużej, zaopatrzyć się trzeba jednak w
    tabakę, generującą kichanie. Czym jest jednak ten wydatek wobec oszczędności
    dokonanych na bilecie na Wyspy Kanaryjskie ??
    Pozdrawiając Was serdecznie,ponawiam apel o pomoc na niwie poradniczej.
    Wasz dziadek melancho
  • rachelka 11.03.02, 20:47
    syneczku ukochany, ja z prośbą cobyś wreszczie drzewko genealogiczne rodziny
    naszej rozrysował, bo zaczynam sie gubić, kto jest czyim wnuczkiem a kto
    stryjem,
    wiem, zaraz mi powiesz, ze starosc mnie zżera, ale taki przywilej wieku
    późnego i łagdonych zaburzeń poznawczych, ze sie człek nawet we własnej
    rodzinie gubi
    kochajaca matka
    prababcia rachelka
  • Gość: melancho IP: *.bajana.wro.cxt.pl 12.03.02, 15:37


    pisanka (prajajeko)
    / \
    / \
    realista+ ????/ \
    (patriarcha straszliwy i ????
    przebrzydly,hodowca folii, jego roy i mors(straszne blizniaki)
    pseudoschedy)
    |
    | |
    -----|-------------------|------------| |
    | | | |
    | | | |
    rachelka(slowo margines | V2 |
    nabiera przy niej nowego | (wodzuchna,pozal sie |
    znaczenia) | Marksie, rewolucji, |
    +1)ojciec moj nieznany, | osoba wladzy zadna |
    bestialsko zamordowany | i krwi mej niewinnej) |
    przez zone swa; | +??? morphe(kapitalista ????
    +(...) wielu panow nieznanych | bez sumienia,wysysacz
    mi blizej; | mas pracujacych)
    +n)Pan tylda, ojczym moj | |
    nieszkodliwy | |
    | | |
    | ??? |
    | ???
    |
    ----------------|------------|-------|
    | | | |
    | | | |
    melancho F16 | |
    (ozdoba i chluba (sprzedana przez | vanili
    tej rodziny) matke nasza | (sojuszniczka
    +1)Jacek Jacenty za mlodu do | ma wierna)
    (po operacji konsomolu,za | |
    i przed miloscia flaszke | |
    on zycia mego berbeluchi, | |
    miloscia) do dzis skolo- | |
    +2)Malgorzata wana nad pasem | ???
    Bez Mistrza \\ startowym) |
    (calkowicie \\ | |
    obca mi osoba, \\ | |
    w kazdym razie \\ ??? ????-----------|
    udowodnic bliskosci \\ |
    rzetelnie nie \\ |
    umie) \ |
    | nonstop, brat wisia
    | MBM (w rodzenstwie wnuczka
    | kto sie czubi ten sie stryjeczna ma
    | lubi) (z morskiej
    | (jest non mym szwagrem, piany poczeta
    | poki co ja zawsze stawialem, niechybnie... )
    | w zwiazku z Pyroscia nona tyle czy to
    ????? zmiany sie nie spodziewam;-) aby nie z Baltyku?
    dzieci me kocham
    ale ich liczby
    i imion nie pamietam,
    komornik tylko nr
    kont na alimenta
    podaje........
    pierworodnym
    moim kleszczo byc
    moze..ale on pamiec
    ma chyba nie po mnie.....
    fresca i maggie sie odzegnuja
    ich strata,ale geny nie klamia
    |
    |
    |
    ------------------|----|----|
    | | | |
    | | | |
    | | | |
    | ??? ??? ????
    iskrownica
    (starosci mej podpora
    i dziadostwa mego
    duma, kto Twa matka
    i ociec powiedz?)


    Leb mi juz moj madry peka...Informuje wszystkich ogladajacych drzewo, ktorzy
    siebie tam nie znajduja,ze po drzewa przeczytaniu, w rozdzinie sa automatycznie,
    musza jedynie poinformowac o stopniu pokrewienstwa czy
    powinowactwa...szczegolny problem jest z nitka rodziny KGO, prosze o okreslenie
    sie.Jeju zeby mi to sie w okienku forum ulozylo jak nalezy...
    Pozdrawiam
  • melancho 12.03.02, 16:11
    Moze teraz sie uda...ale to pierwsze drzewko to bylo cos.......

    pisanka (prajajeko,rzeczy wszechpoczatek)


    jego potmokowie to
    1)realista+ ???(malzonka NN)
    (patriarcha straszliwy i
    przebrzydly,hodowca folii, jego
    pseudoschedy)
    2)roy i mors(straszne blizniaki)[potomstwo ich
    NN)

    potomstwo realisty
    1)rachelka(matka ma,slowo margines nabiera przy niej nowego znaczenia)

    partnerzy matki mej
    a)+ojciec moj nieznany,bestialsko zamordowany przez zone swa rachelke;
    b)++(...) wielu panow nieznanych mi blizej;
    c)+Pan Tylda, ojczym moj nieszkodliwy

    2)V2(corka realisty wodzuchna,pozal sie Marksie, rewolucji,osoba wladzy zadna i
    krwi mej niewinnej)
    + morphe(kapitalista bez sumienia,wysysacz mas pracujacych
    potomstwo V2 i morpha: NN

    1)melancho (ozdoba i chluba tej rodziny)
    partnerzy melancho:
    +a)Jacek Jacenty (po operacji i przed, on zycia mego
    miloscia)
    +b)Malgorzata Bez Mistrza (calkowicie obca mi osoba,w kazdym razie udowodnic
    bliskosci rzetelnie nie umie)
    rodzina MBM
    X)nonstop, brat MBM (w rodzenstwie kto sie czubi ten sie lubi-to uwaga na
    marginesie...prosze sie zastosowac raczej do drugije czesci powiedzonka :);
    jest non mym szwagrem,poki co poki co ja zawsze stawialem,w zwiazku z Pyroscia
    nona zmiany sie nie spodziewam;-), potomstwo rodzice i partnerzy nona
    NN)

    2)F16( siostra ma sprzedana przez matke nasza za mlodu do konsomolu,za flaszke
    berbeluchi,do dzis skolowana nad pasem startowym) (potomstwo i partnerzy
    NN)
    3)vanili( siostra ma i sojuszniczka wierna) (potmswto i partnerzy NN)

    wisia
    (wnuczka stryjeczna ma z morskiej piany poczeta niechybnie...tyle czy to aby
    nie z Baltyku?


    potomstwo melancho:
    dzieci me kocham ale ich liczby i imion nie pamietam, komornik tylko nr kont na
    alimenta podaje........pierworodnym moim kleszczo byc moze..ale on pamiec
    ma chyba nie po mnie.....fresca i maggie sie odzegnuja ich strata,ale geny nie
    klamia
    iskrownica, wnusia ma starosci mej podpora i dziadostwa megoduma, kto Twa matka
    i ociec powiedz?)
    A nad wszystkim unosi sie duch dziejow czyli apsara......czy duchy moga miec
    partnerow ??.......

    Leb mi juz moj madry peka...Informuje wszystkich ogladajacych drzewo, ktorzy
    siebie tam nie znajduja,ze po drzewa przeczytaniu, w rozdzinie sa automatycznie,
    musza jedynie poinformowac o stopniu pokrewienstwa czy
    powinowactwa...szczegolny problem jest z nitka rodziny KGO, prosze o okreslenie
    sie. Wszystkie zamieszczone i niezamieszczone NN prosze uzupelnic.
    Pozdrawiam
    dziadek melancho
  • Gość: talila IP: 149.156.26.* 12.03.02, 16:31
    I tak na stare lata zostałam nazwana przez męża mego rodzonego, przez tyle lat
    ścierpianego, tego, który zawdzięcza mi najlepsze lata swojego marnego żywota,
    który beze mnie zginąłby marnie nie raz i nie dwa ale więcej, biednego
    staruszka o pamięci słabszej jeszcze od sił umysłowych, niegdyś czarującego,
    dziś zgarbionego we dwoje i przytłoczonego wiekiem, rojeniami i wspomnieniami
    młodości... otóż zostałam przez niego nazwana obcą. A kto się ujmie za mną?
    Jakie sądy, chyba tylko boskie, których wyrok nierychliwy, ale sprawiedliwy.
    Tymczasem idę obiad gotować, żeby biedny Dziadunio nie chodzil głodny...
    Babcia M
  • melancho 12.03.02, 16:52



    > Tymczasem idę obiad gotować, żeby biedny Dziadunio nie chodzil głodny...
    > Babcia M

    hm...obiad gotować...hmmmmm Babcia M....
    M jak morderca! Zupa grzybowa dziś będzie jak mniemam ?
    Dziadek melancho
    P.S. prosze mi to porady pisac i zgloszenia rodzinne a nie jakies łzawe rojenia
    podstarzałych dawno pensjonarek! ;-)
  • staro 12.03.02, 17:22
    Zostałam wezwana do odpowiedzi przez dziadka, żebym określiła swoje miejsce w
    rodzinie. Proponuję więc siebie na "Ciotkę staro Z Krain Południowych" hehehe
    Proszę więc o "wstawienie" mnie gdzieś w to ładne drzewko ;-)))

    Z ciepłymi pozdrowieniami
    "ciotka" staro
  • rachelka 12.03.02, 17:42
    dodam, żem zrodzona z matki nescyy i ojca realisty, zatem matka ma a pramatka
    rodu jest znana
  • melancho 12.03.02, 20:04
    Pragnę poinformować że fąfifąfi alias magu$ jest rodzinna plotkarka sasiadka, a
    lolek to jej konkubent, wykolejeniec ( ;-) )

    Mario został natomiast listonoszem. Matrony rodzinne zainteresowane podwójnym
    dzwonieniem proszone są o kontaktownie się z nim.

    Dziadek melancho- rodzinny kronikarz
    P.S. Kurdelemele, wątek mi baby popsuły całkiem !!
  • nonstop 13.03.02, 08:51
    oki, oki
    ja wprawdzie (w związku ze swoją Pyrością) nie bardzo potrafię słowa Dziadka
    zrozumieć, lecz będę się starał ze wszyskich sił!
    Tak mi dopomóż szlachetna Podziemna Pomarańczo!
    A co do przysłowia - skruchę szczerą wyrażam, poprawę obiecuję i pokuty
    wysłucham krzyżem leżąc.
    Dziadku - nunc dimittis servum tuum, Domine!
    non
  • Gość: wisia IP: *.devs.futuro.pl 13.03.02, 10:28
    melancho napisał(a):

    >
    > wisia
    > (wnuczka stryjeczna ma z morskiej piany poczeta niechybnie...tyle czy to aby
    > nie z Baltyku?
    >
    > > Pozdrawiam
    > dziadek melancho

    Dziadku Melancho, jakoś tak orbitujesz niebezpiecznie w stronę starożytności...
    Czyżbyś był starszy, niż wieść gminna niesie? Co do wisi... rozumiem, że z
    morskiej piany zrodzona oznacza koneksje w linii prostej z Wenus... oby tylko nie
    tą z Milo:-)))))

    Poza tym... skojarzenie mi się podoba - jak na stetryczałego dziadunia całkiem
    realnie oceniasz powab i krasę mą;-)))))

    Chyba Cię zacznę lubić dziadku Melancho! I mała rada - zatrudnij jakiegoś
    grafika, iżby to drzewo rozrysował porządnie - jak sie liście puszczą - a dziać
    się to już zaczyna - zginiemy w listowiu niechybnie :-)))))

    Uściski dla całej familii:-))))))

    wisia
  • pwrzes 13.03.02, 10:37
    hm to gdzie w tm drzewku zmiesci sie 132 letni mors? :-)
    MOrs
  • melancho 13.03.02, 15:34
    Moi drodzy !!
    Oj trzeba będzie chyba chwilowo zarzucić wątek poradniczy, bo tutaj to się
    powoli robi instytut Gaucka (tak nonstop, wiemy, że pewnie był też taki
    poeta ;-) ) czy IPN jak kto woli--taka liczba wniosków, pytań i sprostowań do
    mnie dociera! Zacznijmy od odpowiedzi:

    ad nonstop) pokićkało Ci się nonie drogi, jeśli mam "odpuśić Ci Twoje winy"
    (bo to ta Twoja merowińska łacina miała chyba znaczyć) to trafileś pod zły
    adres, jam wszak nie twój ojciec, który byłby po temu władny, jeno szwagier
    Twój i to na krzywy ryjek (oczywiście nie Twój nonku, czy komuś się tak
    skoajrzyć by mogło...wszystkim? a, to już nie moja wina!!), gdyż Małgorzata
    siostra Twa w rodzinie trwa już siłą rozpędu jeno- wszak ślubną mą nie jest!
    ;-))
    ad)wisia, która napisała:

    "Co do wisi... rozumiem, że z morskiej piany zrodzona oznacza koneksje w linii
    prostej z Wenus... oby tylko nie tą z Milo:-)))))Poza tym... skojarzenie mi się
    podoba - jak na stetryczałego dziadunia całkiem realnie oceniasz powab i krasę
    mą;-)))))"
    Humorek jak widać dopisuje (szkoda że pokraśniałych z zadowolnienia liczek
    jednak nie widzę...)...Wenus z morsiej piany Bałtyku ?? Hm brzmi mi podobnie
    jak określnie "polska Riviera"...Ale cóż! Po co wisię denerwować niech się
    wisia cieszy! ;-))

    ad MORs)
    szanowny pwrzesiu! oczywiście że stworzymy dla Ciebie odrębne drzewko, odrębny
    wątek nawet, ba! odrębne forum!! Bo czyż to forum nędzne pomieścić może ferrie
    wszytstkich Twoich sążnisto-długaśnych wypowiedzi i
    wszystkich "hhhhmm", "hym", "hehe" i "hyhyhy". Co jednak roy na to ? Czyście
    nie syjamskie bliźnięta jednak ? ;-))

    Na koniec pragne poinformowac że zdecydowalem w imieniu całej rodziny, aby
    kuratorem naszym została itsme. Kto jest przeciw? Nie widzę!
    Serdecznie ponawiam zaproszenie o określenie się rodzinne wszystkich i
    pozdrawiam.
    Niech wieki duch-apsara będzie z Wami!
    Wasz dziadek melancho alias rodzinny kronikarz Koszałek Odpałek
  • nonstop 13.03.02, 16:17
    Mel,
    Mickiewicz ładniej to przetłumaczył:
    "...teraz, Panie, sługę Twojego puść z pokojem."
    :-))))
    pzdr
    non
  • Gość: wisia IP: *.devs.futuro.pl 13.03.02, 16:33
    melancho napisał(a):

    >> ad)wisia, która napisała:
    >
    > "Co do wisi... rozumiem, że z morskiej piany zrodzona oznacza koneksje w linii
    > prostej z Wenus... oby tylko nie tą z Milo:-)))))Poza tym... skojarzenie mi się
    >> podoba - jak na stetryczałego dziadunia całkiem realnie oceniasz powab i krasę
    > mą;-)))))"
    > Humorek jak widać dopisuje (szkoda że pokraśniałych z zadowolnienia liczek
    > jednak nie widzę...)...Wenus z morsiej piany Bałtyku ?? Hm brzmi mi podobnie
    > jak określnie "polska Riviera"...Ale cóż! Po co wisię denerwować niech się
    > wisia cieszy! ;-))
    >
    >Haaaa, to już nie są koszałki-opałki (boże...... za cóż taka zniewaga dla
    biednego krasnala, że dziad stetryczały podszywa się pod zacnego kronikarza
    krainy krasnali). To już nawet nie androny i banialuki (wybaczcie mi mieszkańcy
    tej pięknej mieściny!)... To są duby smalone, wypalane pod kotłem polskiej
    zawiści w najciemniejszych i najgorętszych zakamarkach piekła belzebuba...

    Niech się wisia cieszy? A niby czym? Faktami oczywistymi? Dziadu przebrzydły...
    gdybyś był dżentelmenem, nigdy byś w wątpliwość nie poddawał mojej krasy... Po
    tej stronie Wisły nie ma mi równej i nawet starożytni o tym wiedzieli, nadając
    pani z Milo moje oblicze i ponętne kształty, a onaż sama delikwentka ze wstydu -
    że moim nie dorównują - swoje wielkie dłonie wolala utrącić, niż się nimi
    hańbić.... Ha, Melancho ... Twoja melancholia szczytu sięga, kiedy myślisz o
    mnie... (tylko bez świntuszenia, proszę!).

    wisia
  • Gość: fresca IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 13.03.02, 20:02
    Jam w rodzinie melancho??? No wciąż nie wierzę oczętom swoim pięknym a głowa
    wciąż się kiwa i kiwa. Ja proszę o wyjaśnienie!!! Zaszczyt to pewnie być
    powinowata z tak szacownym gronem ( nie myślę o gremium!) lecz mój mąż żąda
    wyjaśnień! Czekam dziadku melanszo.!!!

    fresca

    p.s. czyżby problemy z ustaleniem pokrewieństwa tłumaczy choć trochę owy
    cytat? : matka zawsze kocha dzieci bardziej niż ojciec, bo ona wie, że są to
    jej dzieci, a ojcostwo nigdy nie jest pewne.
  • hannibal009 14.03.02, 00:12
    Zastosowawszy w praktyce rady pasierba mego ze smutkiem i żalem muszę przyznać:
    prochu ci on nie wymyśli, na Nobla liczyć nie może. Pomysł z jednoczesnym
    wyjmowaniem śniadania i odzieży ze wspólnego mebla, choć krzykliwy i na pozór
    genialny (pomijając kwestie smakowe – cóż za oszczędności czasu i miejsca!) nie
    sprawdza się w praktyce – kto choć raz spróbował chodzić w chłodzonych
    skarpetach ten zna konsekwencje.
    Drugi pomysł z błotem to już coś, dlatego w uznaniu kreatywności Twej mój drogi
    melancho tą drogą składam zapytanie: jak szybko i skutecznie przekonać do
    siebie krnąbrnego i rozpasanego syna mojej małżonki z jej pierwszego(?)
    związku? Znajomi, a zwłaszcza teść przedkładają politykę kija nad zastosowaniem
    kombinacji kij+marchew, jednakże luba ma z niewiadomych względów ma niejakie
    wątpliwości. Ja poważnie skłaniam się do rozwiązania problemu metodą padre.
    Poradź proszę – czy jest alternatywa?
    Co do tożsamości ojca Twego melu to mam poważne przesłanki, aby sądzić iż mógł
    to być pewien bogaty Beduin przygodnie spotkany na wielbłądzie podczas
    rekreacyjnej przejażdżki przez pustynię. O odwrotnej możliwości wolę nie
    myśleć. ;-)
    PS. Nieszkodliwy mówisz? Zapewne masz rację, choć do pełnego poznania istoty
    Pana Tyldy potrzebny umysł raczej ścisły, nie zaś taki jak Twój – wybitnie
    humanistyczny.
    Pozdrowienia dla całej Rodziny
    Pan Tylda – mąż swojej żony :-)
  • Gość: talila IP: 149.156.26.* 14.03.02, 21:26
    Skoro wypiera się tak wciąż, niech będzie - od dzisisaj zrzekam się bycia z nim
    jednym ciałem i duszą, a co za tym idzie prania skarpetek utytłanych w błocie a
    następnie mrożonych w lodówce... Gdzie w takim razie miejsce moje w familii?
    Czyją jestem żoną, bacią, siostrą, teściową i maskotką? Zaświadczenie drę na
    kawałki zrzucam Dziadkowi M. na posiwiałą głowę (co w środku lepiej nie
    wspominać).
    Jednocześnie dołączę swój głos do porad:;)))
    Porada pierwsza: Jak zacząć wątek na forum:;))))
    1.Weź garść najintymniejszych przemyśleń, dodaj dwie szczypty insynuacji, kilka
    złotych myśli i chwytliwych frazesów.
    2.Rozpocznij plebiscyt na najlepszy wątek, napisany przez najwspanialszą osobę
    w dniu tym a tym o tej a o tej godzinie (tu wpisz odpowiednie dane)
    3. Do tego dołącz plebiscyt na największego idiotę na czacie, nie zapomniawszy
    dokładnie określić o kogo Ci chodzi.
    4. Nie musisz dorzucać sentencji łacińskich - zrobią to za Ciebie non, lub
    kleszczo;))
    5. Nie zapomnij opowiedzieć przy okazji JAK BYŁO - nie trzeba podawać nicków -
    i tak wszyscy wiedzą o kogo chodzi.
    6. Parę pomówień...
    7. Zaproszenie do wymiany zdań tych wszystkich idiotów, którzy myślą co innego
    niż ty...
    8. Na koniec (w duchu KGO) nie zapomnij zaprzeczyć wszystkiemu, co i ja właśnie
    czynię:
    Nigdy tego postu nie napisałam, nawet o nim nie pomyślałam;))))
    Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie i ufam, że traktujecie te porady w
    duchu w jakim je napisałam - to żart oczywiście, choć jak wieść gminna niesie w
    każdym żarcie coś tam jest z prawdy (zainteresowanych odsyłam na forum:)))))
    Małgorzata :))))))
    PS. A już poważnie - tym więcej chwalić należy te wątki na forum, które coś
    wnoszą w wymianę myśli. Tu szczególnie dziekuję Tobie olo, a Dziadkowi
    melancho, niewiernemu staruchowi za humor:)))
  • rachelka 14.03.02, 23:18
    ja tak króciutko, o metodzie kija i marchewki z wyłaczeniem kija....
    proponuje zastosowanie wobec krnąbrnych dzieciąt metody marchewki, co to sie
    zasadza na włączeniu do diety wszelakich przetworów i postaci marchewki,
    oparcie pozywiania takiego dzieciecia wyłacznie marchewką od rana do wieczora,
    dbając o różnorodnośc dań i form tego pozywienia (soczki, przeciery, musy,
    marchewka gotowana, marchwianka, ciasto z marchwi itd, itp)
    jako kolejny element metody wprowadzenie w stroju ubranek wyłacznie w kolorze
    marchewkowym, tyczy sie to równiez poscieli, reczników i wystroju pokoju
    dziecięcego, jak tez zastawy stołowej i wszelakich akcesoriów dnia codziennego
    jesli zaś chodzi o dział kosmetologii wprowadzenie nacierań sokiem z marchwi,
    maseczek marchwianych i szorowania papką z marchwi
    jako stymulacje intelektualna proponuję lektury wszelakie dotyczące marchewki,
    basnie o przygodach małej marcheweczki i jej podobnych, przygody dzielenego
    marchewa w ogrodzie marchwiowym i inne pozycje literatury marchwianej
    co do zabawek to chyba sami rozumiecie, ze w gre wchodza tylko
    marchwiokształtne i przepięknie marchwiane w kolorze
    zresztą, cała metoda kształtowania młodego człowieka powinna sie zasadzać na
    wyższosci marchewki nad innymi przejawami zycia
    z pozdrowieniami
    prababcia rachelka
  • Gość: V2 IP: *.212-140-70-43.tesco.net 15.03.02, 01:19
    Dziwi mnie wielce poblazliwosc z jaka odnosza sie czlonkowie (przepraszam za wyrazenie) szlachetnego rodu
    mego do mlodego wypierdka melansiaka, ktoren to syn jest jednej z ukochanych siostr moich racheliny.
    (Powiedzialam to w zamaskowany sposob ale wszyscy w rodzinie sa co najmniej po kursach doksztalcajacych
    kroju i szycia i nie powinni miec problemu ze zrozumieniem :-)))
    Dziecie to pyskate ostanio stalo sie bardzo i jeno wstyd nam na arenie krajowej i zagranicznej przynosi. Rod
    swoj szkaluje, historyje dziwne wymysla i tylko na schede po ukochanym padre naszym realu liczy ( A FIGA!!!). A
    on starenki i slabiutki i kto wie jak dlugo biedak jeszcze pociagnie. (Padre ja Ci zawsze szklanke wody podam na
    koniec bom ja ta najukochansza cora :-) Siostrzencowi Melansiakowi nie moge rowniez wybaczyc, ze tak
    obcesowo Malgonie, druga siostre moja (jak ona moze jednoczesnie byc malzonke jego to ja nie wiem?) traktuje. A
    ona zalet wszelakich pelna i zaprawde na zle traktowanie sobie nie zasluzyla.
    Proponuje by Melansiaka wyslac na wydluzone kolonie letnie do Malkinii (trasa Bialystok - Warszawa). Wsrod pol i
    lak niech oglady nabiera, powietrzem swiezym oddycha i szacunku dla starszych sie uczy. O potrawach
    marchewkowych, sugerowanych przez kochajaca matke racheline, zapomniec tutaj nalezy at once (to w jezyku
    zagranicznym. W ten sposob podkreslam nasza wiedze przeogromna). Nie bedziemy w koncu przeplacac. I tak
    jego edukacja przedszkolna kosztowala nas majatek. Niech borowki w lesie zbiera i ryby w strumykach lowi. W
    chwilach wolnych moze dorabiac sobie spiewem na mandolince (zupelnie jak klesio :-)) i zbieraniem chrustu na
    potrzeby lokalnych PGRow (byc moze jakies sie jeszcze utrzymaly).
    daragije pozdrawiam was slodko bardzo ;-)))))))))

    P.S. melansiak :-))))))))))))))
  • Gość: Murphy IP: *.umcs.lublin.pl 15.03.02, 09:38
    Dla wiadomosci calej famili to przeznaczam iz niejaki Murphy kapitalista i wywzyskiwacz jest byl i
    bedzie nadal kawalerem i w zadne tam malzenskie zwiazki wchodzil nie bede tym bardizej ze z
    takiego kriopijcy i obszarnika burzuja, zona tylko forse wyciagac bedzie. A jakby co doszlo do rozwodu
    to zostawilaby mnie bez zlaamnego grosza, wiec nadal pozostane wolnym elektronem strzelcem,
    niebiebnieskim ptakiem zkala rodziny, czarna owca i wogole nie mamzamiaru sie zmieniac i nadal
    bede rozrabial na tyle na ile pozwala mi moj wiek i zdziecinnienie wrodzone.

    Z frontowym pozdrowieniem,
    Murphy.
  • melancho 18.03.02, 21:33
    Moi drodzy !!
    Niezwykle cieszy mnie fakt, ze po chwilowej mej nieobecnosci zastalem moj
    watek pelne zycia i wpisow.
    Serdecznie dziękuję w imieniu nas wszystkich za wszystkie wpisy. Czas na garsc
    wyjasnien.

    Szanowny ojczymie -panie Tyldo~~~~~~! Ciesze sie ze umysl scisle i precyzyjnie
    pracujacy znalazł czas by zlądować w tym miejscu. Imputowanie Ci nieudolności,
    miało być chytrym sposobem zwabienia Cię tu, jak widac skutecznym.
    Ciekawi Cie dlaczego ten dziad realista uzywa wobec mnie metody kija
    wyłącznie ? Otóz jego interesa na giełdach zakończyły się transakcją jego
    życia, której finałem jest fakt, że a w aktywa majątku na drodze umowy zamiany
    dostał się w/w kijek. O pasywach zmilcze- mniech sie V2 -dziedziczka w długi i
    hipoteki wpusci.

    Matce mej prababce racheli, ktora odkryla jak widac ze wina można pędzić
    również z warzyw pragnę zanucić jeno "Let me take you down, cos' I'm going to-
    carrot fields, nothing is real (bardzo mi sie ta fraza podoba w kontekscie
    prapradziada realisty) and nothing gets to hung about..." "wszystko sie moze
    zdarzyc"(lady pank)--co jeszcze zobaczyla po marchewkowym winie prababcia
    rachelka--niech sama powie....jeśli jest w stanie :-)
    Małgorzato Bez Mistrza---oliwa sprawiedliwa zawsze na wierzch wypływa--prawda
    zwycieżyła:-) co do wpisu Twego, to zasługuje on na osobny watek, albo wręcz na
    wyrycie go złtem przxed oczami odwiedzających to forum

    Ciotuchna -wodzuchna V2--- masa szykan i upokorzen z Twej strony zadna dla mnie
    nowoscia, Henryk IV rowniez pragnal zaciukac swych bratankow, by siegnac po
    korone.Ty Mozesz probowac, ale poduszeczka do duszenia to dla dziadka melancho
    za malo !! Czas na startegiczny plan wodzuchna...ale niczego ponad nieudolne
    wymuszonka CzK sie nie spodziewam..:-)

    Drogi
    Murphy a kto by Ciebie niby chcial, niektorzy sa niebieskimi ptakami z
    koniecznosci moj chlopcze ?? ;-))))


    I tak oto po nieco ponad miesiącu ninijeszym wpisem obchodzimy razem z
    wątkiem "porady dziadka melancho" złoty jubileusz. Obchodzimy go wszyscy razem
    moi złoci. Dziekuje Wam za wpisy i prosze o więcej. Czas na jubileuszowa
    dziesiata porade. Kwestia dzisiejsza- co zrobic gdy na czas jakis wyjezdzamy
    poza dom rodzinny , a zapominamy szczoteczki do zebow. nie czas tu na
    wyliczanie wspolczynnika zagubialnosci. Dla mnie osobiscie od dawna problem to
    nie jest zaden. Szczoteczki takowej nie posiadam i zebow nie myje, gdyż i na
    tym polu jestem spolecznikiem. Wiadomo wszak, jak latwo w naszym klimacie o
    przezieibienia, niezaleznie od pory roku. Niby o koniecznosci pozywania
    witaminy c spozywania wiadomo, ale pigulkowe medykamenty pelne roznego rodzaju
    utrwalaczy, cesto nie wystarczaja. Odpowiedzią jest czosnek! Najwięcej
    witaminek i najmocniejsze dzialanie zapobiegawcze. Nie wszyscy jednak (o! bez n
    wyobraźni narodzie!)lubia czosnek i jego wspaniałą woń. Wyjdźmy potrzebom
    społecznym na przeciw !! Nie myjmy zębów-jedzmy czosnek !! Wsiadajmy do śródków
    komunikacji publicznej, do miejsc pracy i rodzin i ZIOŃMY !!! Zachorowalność
    spadnie, podniesie się wydajność pracy, wskażniki wzrostu osiąną trzycyfrowe
    wzrosty !! Nie wierzcie zapewnieniom tych którzy uważają że mycie zębów woni
    czosnku nie zabija. MOże i pozornie zmian nie ma, ale intensywność już nie ta,
    niwelowana jest połowa ! Czy chcemy abyśmy wykonali jedynie 2,5 roku z naszego
    lanu 5 letniego ?? Dekownikom i higienistom mówimy nie !!

    Zionąc pozdrawiam serdecznie
    Dziadek melancho
  • rachelka 18.03.02, 22:13
    Synku Mój Ukochany
    znowu błotem familije obrzucasz, oj nieładnie...
    pragnę donieść, że rozwiodłam sie przy świadkach z Tyldą albowiem w głowie mu
    były jakies zagraniczne piekności, czego zdzierzyć nie umiałam
    i donoszę wszem i wobec, ze jeszcze jedno słodkie dziecie posiadam, o czym na
    starośc zapomniałam, ale poczucie winy mi o mym najukochańszym synku Maassie
    przypomniało
    a co do Twej porady synu będący odbiciem ojca swego powiem, że lata juz całe w
    mym domu produkowane sa tic-taki o zapachu czosnku, porów, śledzia, cebuli, a
    te najbardziej wykwintne maja zapach amoniaku, beznzyny, metanu i siarkowodoru
    i swym familjantom zalecam sysytematyczne ssanie cukiereczków owych by chuch
    mieli jak nalezy
    z pozdrowieniami
    prababcia rachelka
  • nasza_maggie 19.03.02, 00:09
    no ladne rzeczy -

    a co tu sie dzieje ja sie pytam? hm?

    Maggie:))))
  • katy1 19.03.02, 00:58
    nasza_maggie napisał(a):

    > no ladne rzeczy -
    >
    > a co tu sie dzieje ja sie pytam? hm?
    >
    > Maggie:))))

    Komus jeszcze ,oprocz mnie i Maggie ,nie chce sie spac?
  • kate1 22.03.02, 12:11
    katy1 i ja to nie te same osoby :))) gdyby ktoś pytał ;-)))) kate1
  • olomanolo 21.03.02, 13:50
    Bajka poprostu bajka :)))))))))))))))))

    Przemysle i sproboje. Ot jakis
    ekshibicjonistyczno-refleksyjno-introwedyczny-jajcarski-ekspreymentalny-plebiscytowy-obrazliwopochwalny
    post :).
    Jak sie nateze to moze, moze, dzieki za genialna
    analize :))))))))))))))))))))))))) Malgosiu :)

    Olo
  • Gość: Tylda IP: *.tarnow.cvx.ppp.tpnet.pl 19.03.02, 00:33
    Ja chcę nazad do Rodziny. Melu drogi, może adoptujesz swego byłego ojczyma?
    Zgadzam sie na udziadowienie, nawet czosnek mogę jeść (i chuchnę rachelinie w
    twarz - niech wie co straciła :)
    Tylda
  • Gość: annuszka IP: 217.97.169.* 19.03.02, 15:15
    zglaszam sie z uprzejma prosba o przyjecie mnie do rodziny;wiem,ze siosta juz
    jestem,brata rowniez posiadam blizniaka,ojciec przyznaje sie do mnie,choc
    uparcie twierdzi zem adoptowanym dzieckiem.
    Za umieszczenie mnie w zieloniutkich listkach drzewka dziekuje z gory
    najuprzejmiej.
  • rachelka 19.03.02, 15:20
    annuszko annuszko:)
    a dzis w nocy rozsyłając portret rodzinny myslałam o Tobie, że w gałązeczkach
    miejsce dla Ciebie czeka ales sie nie zdeklarowała, na której chcesz zamieszkać,
    możeś mą wnusią? albo prawnusią? pomyśl kochanieńka :)
    całuję
    prababcia rachelka
  • Gość: annuszka IP: 217.97.169.* 19.03.02, 15:27
    rachelka napisał(a):

    > ,
    > możeś mą wnusią? albo prawnusią? pomyśl kochanieńka :)
    > całuję
    > prababcia rachelka

    hm...zawsze myslalam zem Twa siostra Rachelko,realista a moj ojciec wyprowadzil
    mnie z bledu...prawnusia takze byc moge,jesli przyjmiesz mmie,mila,z
    dobrodziejestewm inwentarza,czyli blizniakiem mym zaadoptwanym na brata jedynego
    (no chyba,ze jak zwykle o czyms nie wiem...)

  • rachelka 19.03.02, 16:25
    annuszko:),
    z otwartymi ramiony przyjmuję jako prawnusię:)) a prawnusiem kto? a kim Twoi
    rodzice, zerknij szybciutko na drzewko, proszę
    Tyś mi siostrą w na świat patrzeniu, w opisywaniu go krótkim nacisnięciem
    migawki, w na ten świat wrazliwosci i odczuwaniu go
    całuję
    prababcia rachelka

  • Gość: wygnana IP: 217.97.175.* 19.03.02, 18:04
    Hmmmmmmm ...... no tak :((((((
  • melancho 19.03.02, 18:21
    Droga wygnana !!
    Co się stało złego ?? Bardzo prosze o więcej szczegółow.
    melancho
  • melancho 19.03.02, 18:19
    Moi drodzy !!

    Serdecznie pragnę powitać wszystkich nowych członków rodziny :-) Drogi Tyldo
    pojęcia nie mam jak wybrnąć z tej towarzysko zawiłej sytuacji.Właściwie ja jako
    syn matki mojej Rachelki, wobec Ciebie jako jej utrzymanka w związku z Waszym
    rozłamem uczuciowym, powinienem zachowywać się powsciągliwie. Niech będzie
    jednak uwnuczam Cię z radoscią--ustal jednak kto twoi rodzice, albo czy tez
    poczalem Cie sam jeden od razu jako wnuka...
    Annuszko mojąś Ty wnuczką czy siostrą czy kuzynką ?? tak czy siak pódź
    rodzinnie w ramiona me:-).
    Moją pseudoślubną MałgorzatęBezMistrza zapytuję czy oddała swa rękę
    olomanolowi, który mnie o nią nagabywał. Prosze Cię tylko nie oddaj mu tej ręki
    na której jest złoty pierscionek nabyty przez mnie na odpuscie w chwili
    szaleństwa. Przed oddaniem pamiętaj rękę wymanikuruj a operację oddania ręki
    przeprowadż przy pomocy torow tramwajowych.W jakiej ksiązce podano ten sposób
    oddzielania się członków chyba wiesz...
    Wszystkich czytających te słowa utwierdzam, ze nawet jeśli nie ma ich na
    drzewku (które wymagać będzie chyba poszerzenia) to w rodzinie sa czy tego chca
    czy nie lub czy przeciw temu protestują. Tak o to Maggie na przykład jest moim
    z dawna wytęsknionym wujem z Hameryki.

    Prababcia rachelka rucila kolejny pomysł bystry, wpłyający na rowój naszej
    dychawicznej gospodarki. Produkcja cukierkow odorowych (hmm a co myslicie o
    bombie odorowej?) o zapachu i smaku benzyny, jest pomysłem bardzo ciekawym.
    Osobę spożwyającą takowe cukierki można by zatrudnić w charakterze smoka
    wawelskiego zapalając ich oddech --wszak stojący pod jamą biedaczyna już znieść
    widoku Krakowa nie może ( bo, rzeknijmy sobie szczerze, któżby mógł moi
    drodzy!). Serdecznie pozdrawiam
    Dziadek melancho
  • annuszka 19.03.02, 19:27
    rachelka napisał(a):

    > annuszko:),
    > z otwartymi ramiony przyjmuję jako prawnusię:)) a prawnusiem kto? a kim Twoi
    > rodzice, zerknij szybciutko na drzewko, proszę
    > Tyś mi siostrą w na świat patrzeniu, w opisywaniu go krótkim nacisnięciem
    > migawki, w na ten świat wrazliwosci i odczuwaniu go
    > całuję
    > prababcia rachelka

    Hurrrra,;)))))
    tak oto i siostra sie stalam i prawnusia jednoczesnie;)))
    prawnusio to moj blizniak adoptowany MaFik;)))
    buziaczki siostrzyczko;)))))

  • nonstop 20.03.02, 09:20
    Ojej Rachello, rozsyłałaś portret rodzinny (we wnętrzu?), hmmm...
    a o mnie zapomniałaś?
    szkoda...
    ale nic to,
    i tak Cię pozdrawiam!
    :-)))
    nonstop

    P.S.
    Pozdrawiam także całe "Circumlocution Office" hyhy
    non
  • rachelka 20.03.02, 16:33
    nonstopiku,
    posłałam portret rodziny, ale jesli nie dotarł raz jeszcze poslę
    z prośba o wybaczenie
    prababcia
  • Gość: talila IP: 149.156.26.* 19.03.02, 19:39
    Uroczyście informuję, że ręką swoją ja i tylko ja dysponuję i melancho
    niewierny do niej praw nijakich nie ma. Dwa dni mnie nie było, wracam, a on
    oświadcza, że oddał mnie olowi... Skandal, krzyczący o pomstę do nieba... A ja
    moi drodzy zastanowię sie jak kandydatów będzie więcej, w końcu moge sobie
    powybierać teraz, jak nieszczęsnego dziadunia rzuciłam po tylu latach udręki.
    Jeszcze mu żal będzie....
    Małgorzata (była BabciaM)
    PS. :))))) dla wszystkich familijnie spokrewnionych: sióstr, braci, ojca,
    teściowej, kuzynów i kuzynek oraz mężów byłych, obecnych i przyszłych
  • pwrzes 20.03.02, 09:20
    Witam no tak pare dni nie zagladam i juz klotnie w rodzinie :-)))) Spokoj mi
    tu dzieci ale juz, pomimo siwej brody i pletwy i 132 latek nadal potrafie laska
    debowa pogrozic i nie tylko - no to tyle mialem do powiedzenia, no!
    Z mors-kim pozdrowieniem Howgh! ;-)))
    Mors
  • mimika 20.03.02, 10:24
    mors.. ty jusz sie przestan chwalic ta atrapa;)))

    buzka
    mimika
  • Gość: Tylda IP: *.tarnow.cvx.ppp.tpnet.pl 20.03.02, 23:30
    Melu, dziadku i synu, oto problem mój: nie wiem jak mam przed obcymi sławić
    Rodzinę. Jakie jest nasze nazwisko rodowe, czy jesteśmy Carringtony, Rodrigezy,
    czy Gąsienice-Makowscy zgoła? No pomóż, bo przecież nie REALIŚCI?
    Tylda
    PS. I dołóż jakąś poradę jak rozmawiać na raz na trzech privach i dwóch czatach
    jednocześnie bez zeza rozbieżnego.
  • rachelka 21.03.02, 00:04
    Tyldziu,
    a poszanowanie rozmówcy gdzie? ... nie mozna jednoczesnie rozmawiać (tak
    prawdziwie)z wieloma osobami, uhhhhh, nieładnie sie zachowujesz:(

    a jak brzmi nazwisko naszej familiji zacnej?
    jak dla mnie to Czatowniccy de Wszystko, ale sprawa ta wymaga dyskusyji dalszej
    pozdrawiam
    prababcia rachelka
  • Gość: Tylda IP: *.tarnow.cvx.ppp.tpnet.pl 21.03.02, 23:34
    Nie miałaś racji luba ma, nie, nie i jeszcze raz nie!!!
    No, czy ktoś widział, żeby Tylda wlazł komuś na priva???
    NIKT!!!!(poza Argo, ale na WYRAŹNE zaproszenie)
    Ja tak o Was myślałem tylko, och człowiecze nieszczęsny, myśl, pomagaj a tu
    taka nagroda... buuuuuu :(((
    Tylda smutny
  • olomanolo 21.03.02, 19:52
    Przepraszam, ze sie przed glowy rodziny wyrywam.

    1. Czatowscy
    2. Stukalscy
    3. Gazeciaki
    4. Wyborczewscy
    5. Michnikalscy ;)
    6. Gadugalscy
    7. Szybkopalczewscy
    8. Privodolscy

    Moze tak jakos?Z pewnoscia, nie Melanchowscy ;),
    chociaz... chociaz z uwagi na protoplastke, moze
    Jajcarscy, lub he Piskorscy feeeeee, nie.
    Moze jakos zaplodnilem Dziada ;).... A zerszta, co sie
    bedziem wiecznie tajniaczyc. "Pruszkowscy" :)

    Pozdrawiam Wesola Rodzinke (o! moze Wesolkowscy ;)
    Olo

    PS. Czyli Malgosiu mnie nie chcesz :(, hm nawet nie
    wiesz z jak dalekiej drogi wrocilas :). Zboczeniec,
    potwor i sadysta ze mnie.
  • talila 21.03.02, 20:43
    Od rozmowy na kilku privach dostaje sie zeza i to mózgowego, a jest to poza
    wszystkim działanie nieładne, Tyldo wystrzegaj się!!
    Olo, ja nie mówię, że nie chcę, jedynie protestuję przeciw załatwianiu tego
    nikczemnie za moimi plecami, oświadcz się sam, ładnie z kwiatami, na kolana
    padnij jak przystało przed damą, a nie przed melancho sklerotykiem nieszczęsnym
    i gadułą safandułą.
    Co do nazwiska, to proponuję nie określać się aż tak bardzo. Przecież tu
    krzyżówki najróżniejsze familijne, po co jedno nazwisko?
    Co do oświadczyn, proszę się pośpieszyć, bo mi moja nieokreślona pozycja
    rodzinna juz dogryzła. Przeciez do melancho nie wrócę - o błogosławiona
    wolności...
    Małgorzata
  • talila 21.03.02, 20:45
    A:)) Olo, nie martw się - ja Cie ze wszystkich przywar wyleczę ekspresem! (Po
    tej groźbie, olo ekspresem zrezygnuje;)))
    Małgorzata
  • Gość: wisia IP: 217.97.175.* 21.03.02, 22:50
    talila napisał(a):

    > A:)) Olo, nie martw się - ja Cie ze wszystkich przywar wyleczę ekspresem! (Po
    > tej groźbie, olo ekspresem zrezygnuje;)))
    > Małgorzata

    Małgosiu... gorącym? z kawą? szkoda zacnego trunku :-)))) Proponuję rozpalone
    żelazko... też skuteczne, a w Rodzinie (niejednej) wypróbowane ;-))))))))
  • melancho 22.03.02, 00:30
    Moi drodzy !!
    Ja dzis na nogach od godziny 4 wiec kochani moi, nie wymagajcie ode mnie
    informacji jak sie nazywam, bo w tym momencie pojecia nie mam. Maluteńka
    sugestia...może nie róbmy plebiscytu co do nazwiska familijnego,hę??
    Proponuję głosowanie przez aklamację (czyli "kto przeciw?nie widze!") ja
    przyjmę tak podjetą decyzję i skłonie sie do starego powiedzenia "Glos ludu,
    glosem Boga" (jasno tu z niego wynika, kto jest kim w tej rodzinie, prawda?).

    Wasze moi drodzy umizgi na niniejszym wątku sprawiają, że jego poczytność i
    popularność przyćmiewa nakłd pisma "Życie na gorąco". Jeżeli tak dalej pójdzie
    obiecuję dołączyć do wątku z moim śpiewem z literówkami (nadziejam,ze
    zniechecilem Was skutecznie)

    Tyldo drogi w razie problemow z siecia serdecznie polecam nieskromnie
    zastosowanie recepty z porady dziadka melancho nr 3.

    Widzimy, że zawiatała u nas szanowna siostrzenica , nasz ostatni morświn (no
    co?) baltycki. Jak widac swe pazurki szczerbi sobie obecnie na olomanolo. Coz
    droga wisiu powiem krotko: ty i Kinga Dunin :-))

    Az mors stary (ekhm ekhm) i gruby (ekhm ekhm)- nasz prapradziad stryjeczny
    wyszedł z przrębli.

    Porada dzisiejsza. W przypadku jazdy pociagiem polecam miłą i pożyteczną
    rozrywkę. Warto bowiem dopuścić do tego, aba nasz portfel z pieniędzmi
    dokumentami i biletem wpadł w szczelinę między-fotelowo-scianową lub zotał
    wkopnięty pod fotel. Ważność takiego "pakietu" zmusi nas do walki o jego
    odzyskanie, a że jest to trudne, pojawiać się zaczyna ekscytujący posmak
    hazardu i ryzyka. Z czasem do nas przyklękających i brudzących ręce przyłaczy
    się z czasem skład osobowy przedziału, póżniej wagonu , całego pociągu,
    konduktorów. Wreszcie sam maszynista opuści swe stanowisko pracy, a wówczas kto
    wie co się zdarzyć może....informacje o zdarzeniach tego typu pojawiają sie z
    reguły na początkach serwisów informacyjnych i znowu ekscytacja , choćby już
    zza Styksu. Wystarczy tylko wrzucić to co ważne, jeden ruch.....

    Pozdrawiam gorąco.

    Wasz dziadek melancho
  • melancho 22.03.02, 01:01
    zamiast porady dziadka melancho(3) powinno byc (5)
    przepraszam za utrudnienia
    dziadmel
  • melancho 22.03.02, 01:12
    jejku ja prawie na cozy nie widze...do wątku palnuję dołączyć oczywiście tak
    popularna ostnio w czasopismach (np.KKrawczyk spiewajacy Ich Troje-autentyk!)
    płyty CD z moimi przebojami...juz dość dziadku czas wzuć szlafmycę i.....zzzzz
  • Gość: wisia IP: 217.97.175.* 23.03.02, 00:30
    melancho napisał(a):

    > Widzimy, że zawiatała u nas szanowna siostrzenica , nasz ostatni morświn (no
    > co?) baltycki. Jak widac swe pazurki szczerbi sobie obecnie na olomanolo. Coz
    > droga wisiu powiem krotko: ty i Kinga Dunin :-))
    >
    Kto to jest Kinga Dunin? Czy mam się pogniewać lub obrazić? A może powinnam ostro
    ripostować? Dlaczego dziad Melancho... nie dość, że wymyśla mi od morświnów...
    Mors, wybacz kochany, ale mnie to nie rajcuje... zamiast porównać do najad i
    rusałek, nie mówiąc o Eos Różanopalcej... porównuje mnie z jakąś Dunin? Czy to ta
    od Kurtycza? Tamta była... eeeeech, no nieważne:-))))))
  • olomanolo 27.03.02, 12:06
    Milosciwa Pani Serca Mego, Zacna Dobrodziejko
    Malgorzato Liliowska
    Ha Cwieka mi bisurmanowi Wacpani zabilas tegiego.
    Wyrwalem sie z temi oswiadzcynami jako ten Tatar na Rus
    Kijowska. Ty nadobna dziewica, jam Ci hultaj, psubrat i
    lapserdak. Mistrza Ty Wascika szkasz nie zabijaki.
    Gdzie tam mnie lachmaniarzowi do takich Kawalerow jak
    Imc podpulkownik Melanchowicz, lubo zacny Marszalek
    Czacki Realistowski. Nie dotrzymam pola pierwszym
    szablom Rzeczypospolitej Czatowskiej jak chocby
    oficyjerom Noniewskiemu czy Royewiczowi.
    Jam zagonczyk, jam latawiec
    Ja nie lubie sielanek
    Tako wiec jeno dobro Twej Czci na wzgledzie majac i
    jakowoz rowniez szczescie Twe Milosciwa Malgorzato, do
    oficjalnych zarekowin przystapic nie moge.

    Tusze gleboko, ze postempku mego nie jako tchurzostwa
    delekti korpus traktowac bedziesz. A czci i respektu
    wielkiego dowod jeno.

    Tedy O NIegodny Ja Do Nog Padam Twych, i o Wybaczenie
    Prosze.

    Wierny na wieki sluga Twoj
    Olomanolic

    Badz Zdrowa
    Nic to!!!, pamietaj

    PS. Testament Dziada spal, i Klasztorna Furta sie nie
    turbuj Droga. Kazden w ktory stapisz, spalon bedzie. A
    wszystki mniszki w jasyr do Tuchajbeja na pochanbienie
    wysle.
  • melancho 26.03.02, 10:40
    Moi drodzy !!

    Jest dziś Wielki Wtorek (tak tak). Czas już najwyższy przesłać chyba coś z tym
    czasem związanego. Życzenia Świąt zdrowych, wesołych i radosnych usłyszycie
    jeszcze nie raz ( ja się oczywiście do nich dopisuję). Od siebie jednak, w tym
    miejcu, pragnę życzyć wszystkim z tego miejsca spokoju na święta i poza nim,
    także na czacie tym i forum. Cisza i spokój może pozwoli nam na miłość
    szczęśliwą i pojednanie z tymi z którymi się kłocimy.Nie zakopujmy
    toporów.Spalmy je! Także tutaj.
    Dobry świąt.
    Dziadek melancho
  • Gość: annuszka IP: *.AWF.Katowice.PL 26.03.02, 17:09
    Dziaduniu kochany(a moze bracie czy cioteczny stryjku)wielkie dzieki za ten
    post.Pozdrawiam swiatecznie;).
    A topor...hm...jaki topor?...(tak,czy inaczej spale przed uzyciem)
  • Gość: królik IP: *.devs.futuro.pl 27.03.02, 16:25
    Szanowna Famuło,

    jak na królika co zawsze zaczyna, bo rusza nosem śpieszę z bukietem życzeń
    świątecznych:
    - oby te Święta znaczyły w naszym życiu prawdziwe pojednanie: z tym co boskie i
    z tym co cesarskie;
    - oby ta wiosna znaczyła dla każdej i każdego z Was (Nas) nowe szczęście i nowe
    dążenia;
    - oby szczęście i przyjaźń ludzka nikogo nie ominęły i hojna ręka Najwyższego
    Szafarza obdarzała nas łaskami.

    Tego Wam życzę z całego króliczego serca...

    królik, co zawsze zaczyna
  • Gość: talila IP: 149.156.26.* 27.03.02, 15:01
    Tak:)) przedświąteczny uśmiech dla wszystkich - rodziny bliższej i dalszej,
    mężów byłych i niebyłych (olo, jak pięknie napisałeś:)).. Zajączki moje,
    kurczaczki, kurki i kogutki, pisklęta, baranki(??;), prosiątka (??;))...
    Wszystkich rodzinnie i mocno całuję - wiosennie i gorąco, odpędzam przelotne
    chmury, niech słońce świeci jasno, od tego jest wiosna...
    Małgorzata
  • oslatko_wielorakie 27.03.02, 17:21
    I ja Wam życzę radości wszelakich w tym wiosennym upojeniu światem, Świąt
    najświąteczniejszych pośród całej czeredy miłych zwierzątek, co tak je pięknie
    Siostra ma wymieniła. Całuję rodzinę bliższą, dalszą i tych co do rodziny nie
    należą, bo zapomnieli, że należą:-)
    zanurzmy się w wiośnie i bądźmy sobie przyjaciółmi
    całuję chrapkami aksamitnymi
    wiosenne oślątko
  • melancho 06.04.02, 15:59
  • melancho 06.04.02, 16:37
    Moi drodzy !
    W związku z tym, że wszyscy żyć bez mych porad nie mogą i co chwila mi ktos o
    tym mówi (kto taki ? na przykład wczoraj: ja ; przedwczoraj: taki jeden w
    lustrze; 3 dni temu syn mojego ojca a nie moj brat itd.)

    Wszyscy ostatnimi czasu cos tam mowia o wiosnie, że ciepło, że miło, że zielono
    i takie tam... oczywiscie zapominamy o zaszczutych przeciwnikach wiosny, ktorzy
    sobie smutno siedzą w mniejszosci i jeno pociąganie kicholkiem i katarek
    przypomniaja o supremacji ich ulubionej zimy. Wiedza oni niestety ze chwilowy
    come back ich pani jest chwilowy jeno (choc kto wie byc moze chwilkowy tak jak
    wizyty wielu osob na czacie :-) ). Co mozna im poradzic, jesli tesknia za
    ziąbem , szronem i filoletowymi odmrozeniami ? Moi drodzy, nie bojcie nic ! Jak
    wiadomo znany jest proceder niektorych obywateli polegajacy na demonstracyjnum
    pozbywaniu sie telewizorow. Jestem przekonany, że wkrótce tendnecja ta wkrótce
    się rozszerzy i natchnieni ideą New Age zacznimy wracac do natury. Nasze domy
    opuszcza lampy, pralki, żarówki...a z czasem i bielizna na zmiane oraz
    szczoteczki do zebów i mydło. kto wie moze i odrzucimy także koło i ogień jako
    pomysły zbyt nowatorskie i nienaturalne (serdecznie zapraszam do rozwiniecia
    wizji Nowego Lepszego Swiata) Jednym z przedmiotwo ktory zalegac bedzie wówczas
    śmietniska w wielkiej masie będą wrogie kazdej czasteczce O3 lodowki (moze to i
    i sie zmienia, ale ozon jest pamiętliwy...)...I to dla Was ważne drodzy
    zimolubkowie. Wowczas bowiem nic prostszego jak zdobyć 5 takich aparartów, do
    zamrazalnika kazdej z nich wlozyc konczyne+glowa i wystukac po chwili zebami
    rytm "Huhuha, huhuha, nasz zima zła". W ten sposob rozpięci i w krótki czasie
    zesztywniali możemy służyć naszym domownikom jako stół wokół którego toczyć się
    będzie codzienne życie rodziny

    Informuje ze mag_ jest matka mojej bylej zony, czyli Jacka-Jacentego. Elf
    natomiast jest siostra i corka Rachelki jednoczesnie...ten jej ojciec i maz
    rachelki (Tylda tyś to zmajstrował?) to musi byc degenerat...

    Elfik mily na rowerze,
    objezdza we dwa pacierze,
    wszelkie dziury i speluny,
    z których Londyn jest tak dumny.
    Jezdz po lewej elfikowno,
    wszak urtafic mozesz w ..rowno
    Deski ulozone lub w przechodnia,
    czy przejechac chcesz mu po spodniach?

    Pozdrawiam serdecznie
    Dziedek melancho
  • hannibal009 06.04.02, 21:09
    No, tak długo czekałem na powrót kącika poradniczego i nareszcie jest!!!!!!!
    Melancho, Tyś wizjoner i prorok, Ty wyznaczasz kierunek rozwoju ludzkości,
    Fukuyama niech się schowa. Więcej wizji, wieszcz o przyszłości dalekiej i
    całkiem nieodległej, niech ludziska wiedzą co ich czeka i nie dziwią się, gdy
    nagle prąd wyłączą, wodę odetną i sygnał w tepsie zaniknie...
    Wszelkim powiązaniom mojej osoby z przyjściem na ten padół elfika stanowczo
    zaprzeczam i tej wersji będę się trzymał do samego smutnego końca... Melu, nie
    słyszałeś nigdy o dzieworództwie i klonowaniu? ;-))
    Tylda pan

    ach, poezja... :))
  • Gość: elf_mily IP: *.webport.bt.net 07.04.02, 03:36
    Przyszedl wreszcie i na mnie czas, zabrac glos na watku poradniczym, choc dlugo
    i skutecznie sie opieralam. Jednak wstrente pomowienia tyldowe, co do mojego
    pochodzenia nie moga pozostac bez komentarza, tudziez riposty. Na szczescie
    jeden choc dziadek mel sprawiedliwosc odda (mam nadzieje) i wydziedziczyc nie
    da. No bo ktoz to wie jak wyglada sytuacja prawna sklonowanego badz
    zdziewozrodzonego potomstwa? Nasz ustawodawca nie nadazyl jeszcze za postepem
    nauki. I choc elfy tak po prawdzie, to ktoz to wie skad sie biora na tym lez
    padole, na potrzeby skromnego tego rodzinnego towarzystwa, utrzymajmy wersje o
    tradycyjnych sposobach rozmnazania. :)
  • Gość: wisia IP: 217.97.175.* 07.04.02, 04:32
    Gość portalu: elf_mily napisał(a):

    > Przyszedl wreszcie i na mnie czas, zabrac glos na watku poradniczym, choc dlugo
    >
    > i skutecznie sie opieralam. Jednak wstrente pomowienia tyldowe, co do mojego
    > pochodzenia nie moga pozostac bez komentarza, tudziez riposty. Na szczescie
    > jeden choc dziadek mel sprawiedliwosc odda (mam nadzieje) i wydziedziczyc nie
    > da. No bo ktoz to wie jak wyglada sytuacja prawna sklonowanego badz
    > zdziewozrodzonego potomstwa? Nasz ustawodawca nie nadazyl jeszcze za postepem
    > nauki. I choc elfy tak po prawdzie, to ktoz to wie skad sie biora na tym lez
    > padole, na potrzeby skromnego tego rodzinnego towarzystwa, utrzymajmy wersje o
    > tradycyjnych sposobach rozmnazania. :)

    hehehe elfie, akurat tradycjonaliści angielscy... produkując dolly... wzięli i
    ciebie pod ochronę prawną. Wszystkie prawa masz zapewnione na równi z Luizą
    Brown... Nie wiadomo jeno, czy dziad Melancho, stetryczały, zramolały kauzyperda
    nie wydziedziczy całej rodziny... Wszak bywa w zamtuzach od czasu jak go babcia
    Talila od piersi odstawiła. Stąd pewnie to bajanie o wyrzucaniu na śmietnik...

    Mel... pora na śmietnik historii się zbierać...
  • Gość: elf_mily IP: *.webport.bt.net 07.04.02, 21:46
    Wisiu, mamy tu chyba do czynienia z kolzja prawna. Ja co prawda w panstwie
    brytyjskim, alem obywatelka ciagle polska. Maly kazusik nam sie z tego zrobil :)
    czy z regula prawa ziemi zastosujemy tu ustawodawstwo miejsca zamieszkania, czy
    prawem krwi ustawodawstwo kraju pochodzenia?
    elf

    Gość portalu: wisia napisał(a):

    > Gość portalu: elf_mily napisał(a):
    >
    > > Przyszedl wreszcie i na mnie czas, zabrac glos na watku poradniczym, choc
    > dlugo
    > >
    > > i skutecznie sie opieralam. Jednak wstrente pomowienia tyldowe, co do moje
    > go
    > > pochodzenia nie moga pozostac bez komentarza, tudziez riposty. Na szczesci
    > e
    > > jeden choc dziadek mel sprawiedliwosc odda (mam nadzieje) i wydziedziczyc
    > nie
    > > da. No bo ktoz to wie jak wyglada sytuacja prawna sklonowanego badz
    > > zdziewozrodzonego potomstwa? Nasz ustawodawca nie nadazyl jeszcze za poste
    > pem
    > > nauki. I choc elfy tak po prawdzie, to ktoz to wie skad sie biora na tym l
    > ez
    > > padole, na potrzeby skromnego tego rodzinnego towarzystwa, utrzymajmy wers
    > je o
    > > tradycyjnych sposobach rozmnazania. :)
    >
    > hehehe elfie, akurat tradycjonaliści angielscy... produkując dolly... wzięli i
    > ciebie pod ochronę prawną. Wszystkie prawa masz zapewnione na równi z Luizą
    > Brown... Nie wiadomo jeno, czy dziad Melancho, stetryczały, zramolały kauzyperd
    > a
    > nie wydziedziczy całej rodziny... Wszak bywa w zamtuzach od czasu jak go babcia
    >
    > Talila od piersi odstawiła. Stąd pewnie to bajanie o wyrzucaniu na śmietnik...
    >
    > Mel... pora na śmietnik historii się zbierać...

  • Gość: wisia IP: 217.97.175.* 07.04.02, 23:42
    Gość portalu: elf_mily napisał(a):

    > Wisiu, mamy tu chyba do czynienia z kolzja prawna. Ja co prawda w panstwie
    > brytyjskim, alem obywatelka ciagle polska. Maly kazusik nam sie z tego zrobil :
    > )
    > czy z regula prawa ziemi zastosujemy tu ustawodawstwo miejsca zamieszkania, czy
    >
    > prawem krwi ustawodawstwo kraju pochodzenia?
    > elf
    >
    > Elfiku... a międzynarodowe umowy dwustronne to welsh corgi miłościwie panującej
    Elżbiety? Pacta sunt servanda...
  • Gość: Bert IP: *.archidiecezja.wroc.pl 12.04.02, 18:58
    Kochany dziadku!
    Twe porady są niczym światło w tunelu w tym świecie skstniałych układów XXI
    wieku.Tu gdzie mydło jest zawsze mydłem,a prysznic prysznicem Twój potencjał
    pozwoli niewątpliwie na urozmaicenie naszej tu , jak by nie było, nudnej
    egzystencji!Ale nie czuj się w tej misji samotnie,znajduje więcej takich jak Ty
    Prometeuszy!
    Piszesz np.,że część obywateli ośmiela się, w koniunkturalnym uniesieniu,ma
    wyrzucaniu telewizorów.Mogłoby to wpedzać w stany głebokiej depresji i
    otępienia,przyznasz czyste marnotrastwo!!!Ale nie ,donoszę ,że grono
    krzewicieli Twych idei już jest.
    Donoszę zatem,że niektórzy obywatele postanowili wykorzystać ten cud
    techniki,jakim jest telewizor, w sposób ,w który nawet najbardziej perwersyjnym
    konstruktorom się nie śniło!!!Multifunkcjonalność tego urządzenia jest
    niewiarygodna!!!
    Po pierwsze(primo)
    1.Jako GRZEJNIK. Znam takich prekursorów,którzy niezależnie od zawartości
    programu skupiają sie wokół tej magicznej skrzynki. Moga spędzać tak długie
    godziny. Nawet powiększające grono obywateli bez pracy może pozwolić sobie na
    takie źródło ciepła!(Tu propozycja dla zwalniających pracodawców-zamiast
    odprawy telewizor)
    Po drugie(primo)
    2.Jako MINISTRANT. W obecnej fali laicyzacji, kiedy młodzi chłopcy nie garną
    sie tak do służby.Taki TV ministrant jest przydatny w momencie wizyty
    duszpasterskiej tzw.Kolędy. Już szereg obywateli nie wyłacza w tym momencie
    odbiornika,z troski o kapłana-on nie powinien czuć swie samotnie!
    Po trzecie(primo)
    3.Jako CZLONEK RODZINY. Przy ujemnym przyroście naturalnym,gdy nasze ogniska
    domowe się kurczą to jest wyjście. TV obecny przy każdej rodzinnej rozmowie, a
    czasem nawet ją zastepujący jest wspaniałym panaceum. Może zastapić wujka i
    ciocie-to tylko kwestia karty dekoderowej!!!Co za wygoda i nie trzeba szykować
    nic do jedzenia!!!
    Na tym kończe i być może przytocze kiedyś jeszcze parę przykładów inwencji
    twórczej naszych rodaków!!!
    Dziadku...
    Brak mi słów
    Bert
  • feministka0.75 12.04.02, 19:10
    Hmm....
    Członek to brzmi dumnie :)
  • Gość: Blue Lou IP: 217.97.175.* 12.04.02, 20:32
    He. he, he...

    tego jeszcze nie grali!!!

    Do sztambucha Dziadkowi wpisała się archidjecezja!!!!!! Dziadku... ewenement w
    skali wszystkich czatów... I to jeszcze żeby umiłowany biskup Pieronek, albo
    górol z krwi i kości z iście góralskim poczuciem humoru (o wybacz mi
    przewielebny Tischnerze, miłuję Cie jednako... za życia i na niebieskich
    połoninach)... Nie... sam Eminencja Gulbinowicz zaszczycił Dziadka!!!!! I ten
    nick... charakterystyczny dla dobrodusznej pulchności Eminencji:-)))))

    Z szacunkiem chylę się do dłoni... Tylko żeby nie pomylić dłoni...

    Blue Lou and the Accusations
  • Gość: feministka0.75 IP: *.jgora.dialog.net.pl 12.04.02, 20:42
    Przeczytałam wszystko!
    Łza mi się w oku zakręciła,
    Doprawdy robi wrażenie. Ta skrupulatność, pomysłowość, słowotok....

    Dopatrzyłam się jednak pewnej luki w waszym drzewie genealogicznym.
    Od ok. 6 lat toczę partyzantkę z wujkiem Bogusiem o lodówkę.

    1. Najpierw starałam się mu wytłumaczyć, iż owe urządzenie ma specjalny
    automat, który dla oszczędności (powtarzam OSZCZĘDNOŚCI) utrzymuje stałą niską
    temp. Nie wujaszek z uporem maniaka ową lodówkę wyłączał, z częstotliwością 1
    na 2 dni (tzn. 4 h. chodzi - 2 dni nie) Tak więc po 2 latach biegania za
    wedlinkami - dorobiłam się własnej dużej eleganckie - bez dziur (pierwasza
    jest starsza ode mnie:)

    2. I tu znów - kość niezgody!!
    Nowa jest większa o 20 l! - więcej powierzchni do oziębienia - WIĘCEJ PRĄDU!

    A że wuj rodem ze Szkocji (tj. Poznaniak) stwierdził, iż wzrost rachunku za
    prąd z 13,30 zł na 16,60 zł za dwa miesiące to wina wielkości lodówki!!!!!
    I od tej pory zaczą bojkotować mój nowy nabytek - tj. produkty żywnościowe
    wyniósł do piwnicy.

    3. Nie pomyliłam się, pisząc o hallu!
    Najelegantszym pomieszczeniem w całym domu jest właśnie hall. Jasny 2-
    kondygnacyjny, drewniane schody, poręcze, balkonik, prawie kryształowy
    żyrandol, zimą prawie 100-letnie agawy i kaktusy i... 2 lodówki na honorowym
    miejscu.
    Powód: temp. na hallu o 3 st. C niższa niż w kuchni - a co za tym idzie?
    OSZCZĘDNOŚĆ.
    W ten oto sposób lodówki mam na halu a kanpke w kuchni.

    Tak więc - sami widzicie - to nie może być przypadek
    Geny zostały rzucone :) Niestety nie znam Was jeszcze za dobrze i trudno mi
    stwierdzić po kim mój wujaszek swe przywary odziedziczył. Może jakiś skok w
    bok? A może jakieś dziecię wam zgięło?
    Przeanalizujcie to jeszcze raz
    Pozdrowionka
    Fem 3/4
    siostrzenica Waszego krewniaka :)


    P.S. W 1-ej trzymam sprzęt ogrodniczy
    .. w 2-giej echo - a) wiecznei się odchudzam
    - b)cierpię na chroniczny brak pieniędzy
    (kolejność prawidłowa :)
  • nonstop 13.04.02, 09:16
    Droga Fem,
    Jako wywołany do tablicy Szkot (tj. Poznaniak hyhy) proponuję stary, poznański
    sposób przechowywania produktów żywnościowych.
    Parapet zaokienny!!!
    Prawda jakie to proste?
    :-)))
    Jednakże należy starannie wybrać okienko lodówkowe.
    Wpierw należy kierować się zasadą geograficzną, czyli znaleźć najbliższe drzewo.
    Po mchu odnaleźć północ i bingo! wybrać okno spoglądające na północ.
    (Nie mylić z godziną 12-tą w nocy!!!).
    Następnie zasada przyrodnicza.
    Zawieszamy na w/w oknie za pomocą haczyka z gwoździka kawałek słoninki.
    Jeśli do następnego ranka pozostanie (ona słoninka, a nie haczyk) w stanie nie
    wskazującym na spożycie znaleźliśmy właściwy parapet właśnie.
    I o czywiście zasada trzecia, czyli bhp.
    Na krawędzi parapetu wykonujemy gustowny i elagancki płotek, coby nasz słoik z
    bigosem nie spowodował, spadając, kontuzji u przechodniów.
    Płotek wykonujemy własnoręcznie (lub with a little help of your friends)
    korzystając z ogólnie dostępnych produktów typu wieszak drewniany, skrzynka po
    jabłkach lub proca młodszego brata.
    Wprawdzie leżące na kanapach (z braku wieszaków) wierzchnie okrycia zimowe tzw.
    paltoty i szynele urażają nieco nas zmysł estetyczny, ale zrekompensuje nam to
    rzut oka na parapet!
    Jakże pięknie prezentują się na nim w/w słoiczki z bigosem, miski ze świeżo
    zmieloną wieprzowiną i te kolorowe warzywa i owoce leśne!
    Zaoszczedzone w ten sposób na elektryczności grosiwo przeznaczamy z czystym
    sumieniem na korzystanie z zakładów masowego żywienia.
    Pomyśl jeszcze Droga Fem o ekologii!
    Iluż ciężko pracujących górników, hutników i energetyków nie będzie dłużej
    obciążało Twojego sumienia swą ciężką pracą!
    Tak, w ten sposób wyeliminowaliśmy w Wielkopolsce kopalnie i huty.
    Ze zróbtosamowym pozdrowieniem,
    Adam Słodowy
    (zastępowany chwilowo przez nonstopa)
  • nonstop 13.04.02, 09:21
    P.S.
    Niektóre z Was wprawdzie (szczególnie te z sudecko-jeleniogórskich kwartałów
    naszej pięknej krainy) twierdzą, że parapety okienne mają zupełnie inne i
    przyjemniejsze zastosowania, lecz oszczędność przede wszystkim!
    Potem przyjemność... ana... hyhyhy!
    pzdr
    non

    (setny post Dziadku Melu!!!!)
  • feministka0.75 13.04.02, 19:04
    Drogi Nonusiu!
    Dziękuję za bezcenne rady. Zwarz jednak - szerokość parapetu zaokiennego u mnie
    wynosi 63mm, w porywach 69mm , przestrzeń między szybami 5mm.

    Miejsca jest tylko na przyjemności (pod warunkiem, że oprócz paluszków masz
    jeszcze coś wygimnastykowane :)))))

    Nie mam pojęcia co za moimi plecami z aną mówicie, a że skojarzenia mam niczym
    sam Yossarian – pomysł mi się podoba.
    pozdrowionka
    :)))))))
    Orni Beztolog

    P.S.
    To jestem już w rodzinie?
  • feministka0.75 13.04.02, 19:06
    :))))))))))))))))))))))

    Przecież jestem - udowodnię to choćby sądownie :))))
  • feministka0.75 13.04.02, 19:07
    Non to oczym Wy gadacie?
  • feministka0.75 13.04.02, 19:08
    Może podasz mi swój nowy nick?
    :)
    Porozmawiamy na priv...
  • melancho 13.04.02, 20:37
    Moi drodzy!!

    Rzecz całkiem fatalna...13-ta porada, 13-ty kwietnia....
    Niezwykle cieszy mnie ozywczy powiew jaki dobywa się z pozostawionych byle
    gdzie urządzeń termoregulacyjneych, tylko przez laików zwanych lodówkami. Wasze
    pomysły stanowią nasz kapitał ulokowany w know-how, który osiągnie niewątpliwie
    niebotyczne ceny gdy nas już wrescie wszyscy wykupią
    No właśnie. Wykupią nas. Często to słyszymy i to w ustach autorytetów
    gospodarczych rangi tak wielkiej, że niech się Alan Greenspan z Sorosem
    schowają. Coż więc zrobić w czasie, w którym wszyscy i to bez wyjątku
    podlegniemy wykupieniu? Otóż, uważam że na pewno nie można stać z założonymi
    rękami! Walczmy o przyzwoitą cenę!! Ktoś mówił niegdyś że ogólna masa
    pierwiastków i związków chemiczne które składają się na człowieka warte są
    kilkanasćie jeśli nie kilka dolarów. Nie możemy sobie pozwolić na to aby
    wyceniono nas tak tanio! Dbajmy więc o podniesienie naszej watrości poprzez
    ubogacanie naszego skladu chemicznego...oczywiste jest dla mnie, ze wielu
    uśmiechając sie pod wąsem (czy czymś innym co tam mają lub też i nie mają pod
    nosem) zacznie napełniac swoje ciało szampanami Moet-et-Chandon, whisky
    Ballentines lub chociaż wodą Perier. Oj, naiwni! Znane są wszak surowe
    procedury stosowane przez TYCH, KTÓRZY NAS WYKUPIĆ MAJĄ. Oni wszystko mierzą,
    ważą (tak tak drogi Morsie ;-) i trwa to tak długo, ze drogocenne trunki
    wietrzeją szybciutko ! Wróćmy więc do źródeł ! Czy nalezy wyśmiewać
    wielokaratowe uzębienie naszych wschodnich braci ?? Jeśli tak, to okaże się że
    znowu ktoś doagada się ponad naszymi głowami i Rosjanie pójdą po świetnej cenie
    a my będziemy zalegiwać magazyny mimo coraz to ogłaszanych promocji!
    Wpraiwajmy sobie więć piękne błyszczące uzębienie, wprowadzajmy kolczyki
    drogocenne we wszystkie części ciała (precz z pruderią w tym zakresie). Powiem
    więcej niech określenie złota rączka straci swój banalny, rzemieślniczo-
    usługowy wydźwięk! Usuńmy zwykłe tłuszczowo białkowe prawice (lub lewice w
    zależności od poglądów politycznych NIe bójmy się rezygnować z naszych zwykłych
    częsci ciała które nie zawsze są nam potrzebne. Świetnym pomysłem byłoby
    wprowadzenie do oragnizmu miast drugiej nerki największego diamentu- kooh-i-
    noor a bezużyteczny wyrostek robaczkowy wypchać opalami. Tak zaopatrzeni
    będziemy stanowić nie wątpilwą atrakcję handlową, popyt znacznie przewyższy
    podaż, osiągniemy niszę towarów luksusowych i znów bezie mozna powiedzieć dobre
    bo polskie, a wszyscy potwierdzą, że Polacy jak zwykle tanio skóry nie
    sprzedali. Sprawa jest poważna, prosze więc o szybkie rozwnięcie tematu.
    Czuj duch
    Dziadek melancho
    P.S. Droga fem, sama musisz ustalić stopnie pokrewieństwa, myślę że szwagier
    non chętnie uczyni siebie samego Twoją córką, a tu zostaniesz
    świekrokuzynkowujem anipirani...
  • Gość: wisia IP: 217.97.175.* 13.04.02, 20:48
    A moja lodówka ma przebicia :((( i 80 V na masie :(((
  • tylda 14.04.02, 00:04
    melu złoty :)))))))))))))))))
    połony dla geniusza nowej ekonomii ;-))
    Pan Tylda
  • Gość: ana IP: *.jeleniag.sdi.tpnet.pl 14.04.02, 19:48
    ja w kwesti parapetu, lubie szerokie, grafitowe , stabilne, (non takie własnie
    posiada) :)) przynajmniej tak twierdzi:))))
    fem czy ty wszystko musisz wiedzieć???:)))
    cmoki:))))
  • nonstop 14.04.02, 22:24
    Granitowe, granitowe!!!
    Nie grafitowe!
    hyhyhy
    grafit jest dość kruchy i łamliwy ana...
    :-))))
    pzdr
    non
  • mimika 15.04.02, 11:32
    oj non..... nie burz konstelacji.. wazne, ze szeroki;))
  • olomanolo 15.04.02, 11:10
    KGP WSOiR Wzywa Obywatela Melancho do stawienia sie
    NATYCHMIASTOWEGO w celu zlozenia wyjasnien w
    postepowaniu dowodowym, wszczetym przez Prokurature
    (Wydz- Srodmiescie). Postemowanie dowodowe podjete
    zostalo z urzedu po otrzymaniu doniesienia przez Lige
    Rodzin Polskich uwierzytelnionego podpisem 30 MLN
    obywateli.
    Sprawa dotyczy Uwlaczania (permanentnego) Godnosci
    Swietej Rodziny Polskiej, szerzonym na lamach
    wszetecznej Gazety.pl, w powyzszym tzw. "Poscie" (juz
    sama nazwa plugawa tfuu). Oskarzeni jestescie Obywatelu
    Melancho o propagowanie sodomii i kazirodztwa bijacego
    w podstawy wszelkich wartosci rodzinnych, WSZELKICH
    kuktur!!!!!!!!!!!!!!!
    Oj Doigraliscie sie Melechowicz czy jak tam Wam. Oj
    bedziedzie jezdzic dupa po niecheblowanej desce i to
    tak, zebyscie czyms tam jeszcze zachaczyli he he!
    Koniec porobstwa.
    Koniec pornografi.
    Koniec z tym miazmatem splecionych obrzydliwie w
    gordyjskim, seksem ociekajacym wezle, spokrewnionych
    wszelako cial polek i polakow!
    Koniec z ta SEKTA, taaaak, sekta!!! DZiedek, jaki tam
    dziadek. GURU jestestecie i szerzenie sekciarstwa to
    kolejny paragraf z jakiego bekniecie!!!!
    No i delerstwo. Bo to ze niewinni ludzie, spetani
    zostali tutaj jakims dziwnym i nowym antybiotykiem,
    tfffuuu ten tego drugiem, tzn. narkotykiem, nie ulega
    najmniejszej watpliwosci! I pisza jak opetani i nuzaja
    sie w tych chorych relacjach interpersonalnych.
    Tako wiec od Tej chwili Post Ten monitorowany bedzie!
    Wszystkich zniewolonych czlonkow Sekty Rodzina obejmuje
    Amnestia!
    ALE Postawienie od teraz jakiejkolwiek wypowiedzi
    spowoduje, iz sami na siebie sciagniecie Strozow Prawa
    i Praworzadnosci! I Jako Ob. M. bedziecie bezwzglednie
    scigani!
    Kolegow Administratorow (Laskawych) uprasza sie jeszcze
    o NIE sciaganie tego posta, gdyz wlasnie musimy
    przesledzic dalsze losy jego, ewentualne wypowiedzi, w
    celu wychwycenia najbardziej zdegenerowanych
    nieszczesnikow! Beda Oni poddani surowemu i
    bezwzglednemu leczeniu.

    A na Was Melanski czy jak tam wam, juz na Rakowieckiej
    ladna celka jest wyrychtowana! A jakich Wam
    wspolokatorow dobralismy he he!! Oj szpagatami chodzic
    bedziecie he he!
    No ale dosc tego szargania wartosci. Co ze Polacy od
    Ruskich tansi?!?!?! Ze mniej Warci??!!?!?! I Wy takie
    rzeczy, w trakcie najwazniejszych rozmow przed wlasnie
    Wykupieniem nas UJAWNIACIE!!!!!??????
    Ooooo Menelewicz czy jak tam wam, za Zdrade Tajemnic
    Panstwowych Tez Bekniecie!!!!!!!!!!!
    W Blocie Narod tarzac chcecie?!?!?! A slowa Poety co
    Wielkim Byl "Nie poleci Orzel w g....!" zapomnieli??!!!
    Za zniewage Godla tez bekniecie!

    Skarpety W Lodowce??? Za szerzenie miekkich narkotykow
    tez bekniecie!

    Oj Nabekacie sie Meledzki czy jak tam wam.

    Oczekujacy natychmiastowego stawienia sie Was ob.
    Mele_ele_ducki czy jak tam wam!
    Prokurator Okregowy
    Olo Malonski

  • melancho 15.04.02, 15:34
    olomanolo napisał(a):

    > KGP WSOiR Wzywa Obywatela Melancho do stawienia sie
    > NATYCHMIASTOWEGO w celu zlozenia wyjasnien w
    > postepowaniu dowodowym, wszczetym przez Prokurature
    > (Wydz- Srodmiescie). Postemowanie dowodowe podjete
    > zostalo z urzedu po otrzymaniu doniesienia przez Lige
    > Rodzin Polskich uwierzytelnionego podpisem 30 MLN
    > obywateli.
    > Sprawa dotyczy Uwlaczania (permanentnego) Godnosci
    > Swietej Rodziny Polskiej, szerzonym na lamach
    > wszetecznej Gazety.pl, w powyzszym tzw. "Poscie" (juz
    > sama nazwa plugawa tfuu). Oskarzeni jestescie Obywatelu
    > Melancho o propagowanie sodomii i kazirodztwa bijacego
    > w podstawy wszelkich wartosci rodzinnych, WSZELKICH
    > kuktur!!!!!!!!!!!!!!!
    > Oj Doigraliscie sie Melechowicz czy jak tam Wam. Oj
    > bedziedzie jezdzic dupa po niecheblowanej desce i to
    > tak, zebyscie czyms tam jeszcze zachaczyli he he!
    > Koniec porobstwa.
    > Koniec pornografi.
    > Koniec z tym miazmatem splecionych obrzydliwie w
    > gordyjskim, seksem ociekajacym wezle, spokrewnionych
    > wszelako cial polek i polakow!
    > Koniec z ta SEKTA, taaaak, sekta!!! DZiedek, jaki tam
    > dziadek. GURU jestestecie i szerzenie sekciarstwa to
    > kolejny paragraf z jakiego bekniecie!!!!
    > No i delerstwo. Bo to ze niewinni ludzie, spetani
    > zostali tutaj jakims dziwnym i nowym antybiotykiem,
    > tfffuuu ten tego drugiem, tzn. narkotykiem, nie ulega
    > najmniejszej watpliwosci! I pisza jak opetani i nuzaja
    > sie w tych chorych relacjach interpersonalnych.
    > Tako wiec od Tej chwili Post Ten monitorowany bedzie!
    > Wszystkich zniewolonych czlonkow Sekty Rodzina obejmuje
    > Amnestia!
    > ALE Postawienie od teraz jakiejkolwiek wypowiedzi
    > spowoduje, iz sami na siebie sciagniecie Strozow Prawa
    > i Praworzadnosci! I Jako Ob. M. bedziecie bezwzglednie
    > scigani!
    > Kolegow Administratorow (Laskawych) uprasza sie jeszcze
    > o NIE sciaganie tego posta, gdyz wlasnie musimy
    > przesledzic dalsze losy jego, ewentualne wypowiedzi, w
    > celu wychwycenia najbardziej zdegenerowanych
    > nieszczesnikow! Beda Oni poddani surowemu i
    > bezwzglednemu leczeniu.
    >
    > A na Was Melanski czy jak tam wam, juz na Rakowieckiej
    > ladna celka jest wyrychtowana! A jakich Wam
    > wspolokatorow dobralismy he he!! Oj szpagatami chodzic
    > bedziecie he he!
    > No ale dosc tego szargania wartosci. Co ze Polacy od
    > Ruskich tansi?!?!?! Ze mniej Warci??!!?!?! I Wy takie
    > rzeczy, w trakcie najwazniejszych rozmow przed wlasnie
    > Wykupieniem nas UJAWNIACIE!!!!!??????
    > Ooooo Menelewicz czy jak tam wam, za Zdrade Tajemnic
    > Panstwowych Tez Bekniecie!!!!!!!!!!!
    > W Blocie Narod tarzac chcecie?!?!?! A slowa Poety co
    > Wielkim Byl "Nie poleci Orzel w g....!" zapomnieli??!!!
    > Za zniewage Godla tez bekniecie!
    >
    > Skarpety W Lodowce??? Za szerzenie miekkich narkotykow
    > tez bekniecie!
    >
    > Oj Nabekacie sie Meledzki czy jak tam wam.
    >
    > Oczekujacy natychmiastowego stawienia sie Was ob.
    > Mele_ele_ducki czy jak tam wam!
    > Prokurator Okregowy
    > Olo Malonski

    Moi drodzy !!!

    Przywykłem, do tego iż miejsce to stało się przyczółkiem różnych wrogich
    poradnictwu sił. Czestokroc szydzono i opluwano ten watek! Co wiecej na innych
    watkach doprowadzono do mego usmiercenia, tuszac zapewne , ze zejde z frontu
    poradnictwa. Przyznaje zdarzyly mi sie tutaj chwile zwatpienia i niepewnosci.
    Wylewano tu na mnie wszak pomyje najgorszego sortu. A dzis sa to pomyje
    najbardziej zdradzieckiego, bo publicznego autoramentu !! Jakis pseudo-pulkownik
    (bedacy zapewne jakims podkomisarzyna z Gaci Mniejszej), nieudolnie podrabiajacy
    styl niezapomnianego porucznika Duba z Przygod wojaka Szwejka, osmiela sie
    wypisywac tu jakies dziwactwa i zarzuty przezabawne. Panski monit i zadanie
    stanowia obraze dla wszelkiej masci procedur. Wystepujac tu, nie okazal pan
    legitymacji sluzbowej,nie przedstawil karty szczepien, karty wedkarskiej,numeru
    kolnierzyka, nie przedstawil wartosci swych aktywow podanej w muszelkach, nie
    oddal ostrzegawczych strzalow na wiwat w rytmie z poloneza "Pozegnanie z
    Ojczyzna"....i nie zachowal masy wlasciwych procedur. Wiedz jednak pan, ze chocby
    kropla pomyj wylana na dziadka melancho jest oceanem pomyj wylanych na cala
    rodzine , uczciwie pracujacej na swoj kieliszek chleba !!!!
    Oczekuje ninejszym na solidarne wyrazy poparcia familiantow oraz przyjaciol
    rodziny !! Scementuje to nasza wiez jeno, wyjdzmy wiec z kazamatow, w ktore
    zepchnely nas zakusy panstwa policyjnnego, porada na bron i kula w leb jak mowil
    byl niezapomniany Wiesyslaw Bronowieski !!

    Marszalek Blotny W Stanie Bez Spoczynku
    Dziadek melancho
  • olomanolo 15.04.02, 15:42
    NIE OPOWIADAJCIE MI TU BZDUR!!!!!!!!!!!

    He Melanchewicz, Ja wam kur_a dam legitymacje!!!!!!
    POGARSZACIE JEDYNIE SWOJA SYTUACJE!!!!!!!!!!!!!!!
    Jako propagator zwyrodnien wszelakich jestescie juz
    zaocznie pozbawieni wszelkich praw obywatelskich.

    Jedynie przykladne pokajanie sie i przyznanie do win
    zarzuconych i tych ktorych jeszcze Wam niezarzucilismy
    (a trzymamy w odwodzie, aby sprawdziec ewentualnie
    szczerosc waszej skruchy, a ile tego jest sami wiecie!)
    moze was jeszcze uratowac.
    TYLKO POKORA!

    Z prosba o opamietanie

    Oloprokuratolo

    PS. Juz od tylu godzin nikt nie smial tu nawet slowkiem
    pisnac, nie liczcie na wsparcie. Zostaliscie Sami!!
  • nonstop 15.04.02, 16:14
    No to wuciungłem kosem z somsieka, okujem ję ładnie....,
    skrzykniem śwagrów i
    podźwa chopy na tom Rakowieckom!
    Wykurzym Połkownika Olo jak jaźdżwca z jamy, a Naszego Dziada pokrzywdzić nie
    damy!!!
    Hajże chłopy na Soplicę!
    tfu - stolycę!
  • olomanolo 15.04.02, 16:26
    Ku Opamietaniu!
    Taak, urzad Prokuratorski Jego Carskiej Olka Mosci
    Surowoj, ale ludzkij. My rozumiec, ze wy Palaki, Wy
    lubiec Zezanki.
    Dusza Molda, w glowie zament. Drogi Chlopcze, komu ty
    sluzyc chcesz. Jakiemu Panu?
    Ostudz swe romantyczne zapaly. Sila nas jest. Narodu
    plugawic nie damy. Chwaly Polskiej Rodziny zbeszczescic
    nie pozwolim. Prokurator pomocniczy bynajmniej
    Nie_Osiolowoski w proch kazdego kto przeciw nam stanie
    w proch rozniesie. Porachuj zamiary podlug sil.
    Ostatnie to ostrzezenie!
    Jak widzisz, najblizsza rodzina, juz pola ustempuje!
    Ty Mlody Gdniewny Chlopcze, jeno reedukacje
    resocjalizacyjna przejdziesz. Nic Ci wiecej nie grozi.

    Ku rozwadze

    Olobezlitosciolo
  • Gość: talila IP: 149.156.26.* 15.04.02, 16:03
    Mówiłam, przestrzegałam - kto pierwszy napisał, że dziadziowi w głowie bzdury?
    Jak się ślubnej żony nie słucha to potem na stare lata w kryminale sie gnije.
    Panie Prokuratorze prześwietnej jakości - ja wprawdzie z Dziadkiem Rzeczonym
    nic już nie mam wspólnego, oprócz tych dzieciątek rozsianych po polach i lasach
    polskich, ale po dawnej znajomości upraszam pięknie o litość dla nieszczęsnego,
    a jeśli litości nie ma to niech mu choć ciepłe gacie mogę spakować, żeby nie tą
    gołą.. ee, no wie Pan Prokurator...A jak już w tych kazamatach będzie na
    posłaniu ze słomy wyrok swój słuszny odsiadywał to - Panie Przenajwyższy
    Policmajstzre bądźcie dla niego łaskawi, bo on na głowę zawsze słabował - co to
    po Rodzinie miał nieszczęście...no ale Panie Wysoki Sądzie, sam Pan widzi jaka
    to Rodzina...
    Małgorzata
  • olomanolo 15.04.02, 16:18
    Dziekujemy Wam Obywatelko!
    Cenne w Pani zeznaniach szczeguly!
    A ile tych dzieci?
    A czy alimenty placi?
    Ooo juz widze kolejne paragrafy. Po lasach i polach sie
    wlucza, a wiec Zaniedbania w obowiazkach
    rodzicielskich. No wiec juz Praw Rodzicielskich My go
    pozbawimy. A nad Pania i innymi ofiarami, jego
    wszetecznych chuci roztoczymy szeroka Panstwowa opieke.
    Jako ze Pierwsza Pani zechciala tak dobrowolnie podjac
    z Nami wspolprace, oczywiscie przysluguje Pani ochrona
    w postaci naszych najlepszych chlopcow z Borowa i
    Gromniowa.
    Skladmy Pani Wyraz najszczerszego szacunku. Ot Wzorowa
    Postawa Obywatelska w Obronie Prawdziwych Wartosci!

    Nacialnik Zespolu Sledczych Prokuratorow (Juz machina
    poszla w ruch)
    Maniewicz Olenski

    PS. Jaka sloma???? Na zelaznej kracie lezec bedzie! Juz
    nie z takiemy zesmy sobie rade dali. To taki Rolinson
    wymiekl w przedbiegach he he.
  • nonstop 15.04.02, 16:44
    No Gaspodin Pałkownik!
    Teraz już zemsta kajdaniarzy Cię nie ominie!
    Rychtujem z panem X. ładną bombkę i opancerzony powóz Ci nie pomoże!
    A kolega Gawriło P. juz nagan czyści!
    Wasze Błagadarie, lepiej już ku Peterburkowi ujezdżajcie!

    Ze złowrogim zgrzytaniem zębów i podzwaniając łańcuchami,
    Stowarzyszenie Czarnej Ręki

    P.S.
    irritabis crabrones!
    hyhy
    (zaśmiał się nonstop-komunard straszliwie!)
  • olomanolo 15.04.02, 16:58
    Nuuu Pagadiii Noniec!!
    Takoj Ty Gieroj! Nuuu Pazdajem, pasmotriem!
    Kak Psubraty Radiny Za Jajca budut Dyndatsja!

    To Bylo na marginesie!

    Oswiadczenie Oficjalne.
    Mimo prob mediacji, jakowoz odrzuconych i podle
    zdeptanych mimonaszych najszczerszych checi i wielkiego
    poblazania, zmuszeni jestesmy co nastempuje:
    1. Wlaczyc ob. Nonstopa do listy oskarzonych.
    2. Uprzedzic wszelkie inne osoby, ze proby wsparcia i
    kooperacji z juz oskarzonymi i sciganymi Melancho i
    Nonstopem, beda scigane z urzedu!

    Tak, Nonie, wiemy, ze te "Rozowe msze w Desancie"
    bardzo Wam zasmakowaly, ale czy warto bylo? Ehh no cuz.
    Bedziemy mimo pewnej sympati czynic nasz prokuratorski
    obowiazek z sumiennosciom i godnosciom osobistom!


    Olobezwglendolo

    A Kajdaniarzcie, Kajdaniarzcie, to sie he he
    przyzwyczaicie!
  • Gość: V2 IP: *.segfl.org.uk / 10.18.204.* 16.04.02, 13:10
    Malgoniu, ukochana siostro moja,
    Cos Ty taka dla dziada melanchy laskawa? On z panami w karczmach pije a Ty sie
    o drzazgi w dupince jego martwisz? Niech ma (w koncu dawno temu marzyl zeby
    zostac lesnikiem :-)).
    Pomyslow jego komentowac nie bede bo malo one madrosci w sobie maja. Melansiak
    katalogow kapitalistycznych sie naogladal i teraz mysli, ze z lodowki to
    Trabanta zrobic mozna lubo co inszego. Niech on Twardowskiego mistrza udawac
    przestanie i laskawie kiedy zsunie sie na ziemie (rolnikiem w koncu tez chcial
    kiedys byc :-)).
    Sciskam Cie o ukochana siostro moja i zapewniam o zyczliwosci i calkowitym
    poparciu (w sadzie tez swiadczyc moge jakby przyszlo co do czego :-))Juz ja Ci
    krzywdy o siostro zrobic nie pozwole :-)
    V2
  • pietrek2 19.04.02, 22:37

    Rozwalony w hamaku wśród wiosennych gałęzi puszczam kółka z dymu do
    wiosennego księżyca. Pęcznieję z dumy i radości myśląc o
    Najspecjalistyczniejszym Osiołku.

    Wtem.... większa od Kanarka staje się radość Kanarka. W dole kupra (o tu..... i
    tu też....) coś poczuwam i, nie wchodząc w szczegóły, obok mnie leży jaje.
    Oczom nie wierzę - przecież to pra-Pisanka! Zniosłem sobie przodków??! A
    jednak! – i tak oto ja, ostatni i niegodny członek rodziny, mam stać się jej
    początkiem. (Tu nadmienię, że Historia często Kołem się toczy, ale jak dotąd
    nie robiła tego w moim hamaku. I że nie mam wprawy w wysiadywaniu jaj, ale jak
    mus to mus.)

    Spoglądam przez półprzezroczystą skorupkę, cóż za widok, jaki tłum! Oto
    Iskiereczka gra w berka z miłym Brzdącem z sąsiedztwa; gdzieś zgubiła kokardę.
    Tutaj znów V2 łazi w pieluchach z wojskowej panterki, driada chce takie same
    ale różowe. Melanio z rozpiętymi śpioszkami biegnie siusiu w krzaki, a tam
    rachelka z kuzynkiem bawią się w doktora. Małgorzatka z wypiekami sylabizuje
    Bułhakowa, pod pachą pluszowy kot Behemot. Real pisze na płocie capsami ‘d...’,
    co z niego wyrośnie?
    (Patrząc wciąż jeszcze można mieć nadzieję, ze gdy pojawi się carski stójkowy
    po Mela, to rodzina stanie za Dziadkiem murem, a Babcia zamiast jojczyć
    przylutuje ruskiemu patelnią.)

    No cóż, w hamaku nas nie wysiedzę.
    K.

    ps. V2 miła, niech klatka będzie ładna i prosta.
    ps2. ile trwa okres lęgowy u kanarków?
  • Gość: V2 IP: *.dsl.pipex.com 22.04.02, 01:11
    Pieczatki, adresy adresy, pieczatki
    Daty
    Drogi Kanarku,

    W odpowiedzi na Twoje podanie (albowiem mniemam chyba slusznie, ze to wlasnie o owym
    pismie wspominales mi dzisiaj?) z przykroscia stwierdzam, ze " klatkow" Ci u nas niet. Przyznaje,
    mielismy w ubieglym roku dostawy z Chinskiej Republiki Ludowej, a klateczki byly kolorowe i
    pachnace (zupelnie jak te gumki do scierania) ale zapasy juz sie skonczyly. Kolejna umowa z bratnim
    i dzielnym narodem chinskim nie zostala niestety podpisana, z przyczyn tzw wyzszych (jak sie
    domyslasz, maly chociaz dzielny narod chinski zwyczajnie sie obrazil. Podobno spadla konsumpcja
    ryzu dlugoziarnistego). Myslimy o nowych rynkach i wybor slusznie pada tutaj na Mongolie. Liczymy, ze
    wielkim uznaniem naszej szanownej klienteli cieszyc sie beda klatki-jurty, z przewiewem
    obustronnym. Moge zapisac Cie na liste oczekujacych. Przyblizona data otrzymania kluczy do
    wymarzonego K-1(K od klatki) to drugi kwartal przyszlego roku.

    Serdecznie pozdrawiam.
    V2

    P.S. Zainteresowanym proponujemy rowniez parkiety debowe i gazure.

    P.S. A tak prywatnie to od moich pieluch (ktore wcale nie sa z panterki!!!) wara.
  • pietrek2 22.04.02, 20:08
    Droga V2,

    szczerze ucieszyła mnie wiadomość, że handel z Mandżurią bodaj idzie Ci tak świetnie.

    Chciałbym tu poruszyć jednak problem nie tyle handlu lewantyńskiego, ile świata Twych wartości,
    celu i sensu życia. Oczywiście za wcześnie teraz mówić o pojęciach takich jak postawa prorodzinna,
    postawa prospołeczna, czy przyjaźń; wrócimy kiedyś do tego. Na razie chce Ci wskazac, ze wyjście
    poza skupiony na sobie egocentryzm otworzy cię na wiele pięknych doznań.

    Zanim przejdziemy do następnego, bardziej już zaawansowanego etapu "Radość podarowania
    komuś klatki" zajmiemy się dziś prawdą najprostszą: "Ty i inne Stworzenia Boże, czyli - nie
    jesteś sama na świecie". Otóż jutro, zamiast jeść swe poranne płatki w kuchni weź talerz, wyjdź z nim
    przed dom, i zjedz swoją porcję rozglądając się dokoła. Widzisz, jak wspaniale? już po śniadaniu, i
    świat wydaje ci się piękny. Bo jest piękny.

    Teraz jednak nastąpić musi prawdziwy przełom: powstrzymujesz się przed zapakowaniem resztek do
    lodówki na jutro i rzucasz je na chodnik. Pogodnie czekasz na stadko wróbli, które przyleci, skończy
    resztki, zaćwierka. I Ty i wróble byliście głodni, a teraz syci i radośni. Patrząc na wróbelki odczułaś z
    pewnością że Ty i one to niemal jedno, żeście cząstką tego samego Wszechświata.

    Twoja radość odkrycia żeś nie sama na świecie będzie moją radością.
    Donieś mi szybciutko jak ci poszło.
    Ściskam gorąco,
    Kanarek

    >P.S. A tak prywatnie to od moich pieluch (ktore wcale nie sa z panterki!!!) wara.

    Oczywiście po wykluciu będziesz mogła sama się przewijać! zwłaszcza jeśli zaczniesz używać
    pieluszek zamiast onuc. Mogę liczyć na pomoc przy przewijaniu reszty rodzeństwa?
  • v2dar 23.04.02, 22:10
    Drogi Pietrku,
    To ja serce przed Toba otwieram, interesuje sie zywo Twoimi problemami
    mieszkaniowymi (ba, nawet rozwiazan madrych szukam), a Ty taki?????????
    Egoizmem i proznoscia rzekoma mnie karmisz? Oczu mi nie mydl, ze to dla dobra
    mojego. Pokarmow zadnych wroble nie dostana. Lato prawie, niech ida w las jaki.
    Jam obrazona na wieki. Chinczykow i Mongolow zawiadomilam. O klateczce
    egzotycznej zapomnij. Szalasik sobie postaw.
    V2
  • pietrek2 24.04.02, 18:38
    Droga V2,
    dzieki za wczorajsza rozmowe; przykro mi za nieporozumienie,
    dobrze ze wyjasnione.
    -----------------------------

    Ku Pamięci

    Wczoraj wyszło w słów szermierce
    Ze Rakiety różne wielce.
    Pruje fale woda-woda,
    Tnie powietrze ziemia-ziemia,
    Najfajniejsza jest V2, bo serce-serce.

    Miłej Koleżance z klasy VIII C wpisał się
    Kanarek
  • Gość: V2 IP: *.dsl.pipex.com 24.04.02, 23:25
    Ku pamieci

    Dla kanarka wazna klatka,
    maly domek, dywan-szmatka.
    Gramofonik, 2 kubeczki,
    do gry, szklane 3 kuleczki.

    Matyk maly lecz brzozowy,
    Bialy , czarny lub brazowy.
    na nim kanar cwiczyl bedzie
    gimnastyczne przysiadniecie (???).

    Wszyscy siedza jak na szpilach
    mysla sobie o motylach.
    A ja cicho sobie mowie,
    ze cie Piotrku bardzo lubie :-)))
    V2.



  • molly 25.04.02, 00:14
    Kanarki z reguły są żółte i troszke opierzone,
    dziwne są te ptaszki takie niewydarzone.
    Śpiewaja jak im się nadepnie na ogon albo na skrzydełko
    ale istnieje ryzyko,że umrą i potrzebne będzie pudełko
    Czasem wystarczy sypnąć im garścią pszenicy
    a wtedy kanarek w zachwytu aż kwiczy
    Brr ale jestem złośliwa
  • pietrek2 25.04.02, 21:43
    Limeryk o molly@poczta.gazeta.pl

    Pewna Molly z poczty w Gazecie,
    rymowanki śle w internecie.
    Kwity, listy, pieczątki
    dały złości początki
    Miłej Molly z poczty, w Gazecie.
  • molly 26.04.02, 23:42
    Wrrrr jestem wściekła jak osa
    bo Piotrek mi utarł nosa.
    Kiedyś wytrzepię kanarka z tych piórek,
    a reszta pozostanie do wypchania dziurek.
    Z dzióbka zrobie sobie kieliszeczek,
    albo na palec naparsteczek.
    Z piórek zrobie sobie wachlarzyk
    albo zakładkę w kalendarzyk.

    oj jestem cała obolała
    ale złośliwych rymów nie będę się już trzymała
    przepraszam kanarku
  • Gość: V2 IP: *.dsl.pipex.com 27.04.02, 02:47
    Ku pamieci

    Maly kanarek i Molly
    Bardzo nam dzis tu swawoli.
    Och zadziorna to parka
    chociaz ona nie-kanarka.

    Ja rodzine ratowac musze,
    chociaz mam na ramieniu dusze.
    Do Molly wiec prosby zanosze,
    zostaw kanarka w spokoju, ja zaplace 3 grosze.

    Milej Molly i Kanarkowi ze Zbiorczej Szkoly Gminnej w Koziej Wolce wpisala sie V2.
  • pietrek2 27.04.02, 14:10

    (Mogłaś jeszcze połozyc moje futro na podlodze koło łóżka...)

    Sciskam, :-)
    Kanarek
  • molly 27.04.02, 17:59
    Dobra ,koniec tych złośliwości,
    ale ostatnio nie mam coś nastroju do radości.
    Rośnie mi długo ząb mądrości,
    więc nie wiem czy ktoś jeszcze zniesie te kąśliwości.
    Kanarka przepraszam raz jeszcze
    oddam mu klatkę,poidełko i dwa kleszcze.
    (no nie wiem skąd to się bierze,
    ale jak tylko złośliwości wylewam na papierze)
    Molka co postara się już nic nie zdemolować,
    bo właśnie zacyna remont i będzie z majstrami balować :-)
  • olomanolo 16.04.02, 09:09
    Marnosc, Maaarnosc, Maaaarnosc nad marnoscimi!!!!!!!!!!!
    Azaliz to jednym brutalnym slowem
    Swietnosc tak Wielkiej z pozoru rodziny
    Mozna w puch obrocic? Zniweczyc? Rozpizyc?
    Niby wszyscy tak jedni, lubiacy i wierni
    Jak nieprzymierzajac czterej pancerni
    A gdy groza powialo, Ktorz na pomoc skoczyl?
    Kto w niedoli Dziadowi swego rodu reke podal?
    Non jeden swapliwie swoj muskularny tors nadstawial
    I konsekwetnie agresora lail,
    niebaczny wielkich tego konsekwencji
    Ktorz poza NIm, tak Gosia naiwna,
    myslala ze dobrym slowem udobrucha zbira
    Ale tak wlasnie rodzi sie kolaboracja
    Miejmy nadzieje, ze to dla Niej dobra lekcja

    Marnosc tej rodziny tako wykazalem
    Jednodniowym testem cos wam pokazalemTeraz pokoj
    oglaszam, wszystko bylo blaga
    Zartem dwornym, fraszka, niewinna igraszka

    Tako Melu drogi, oto jam Ci syn co wrocil z drogi
    klania sie przed Tobo i tuli pod nogi
    Przyjm go laskawie, lzy nie roniac przy tem
    Zeby sie chlopczyna nie przepelnil samozachwytem


    Ejj ludzie, ludzie, a gdzie Solidarnosc? Gdzie postawa
    obywatelska, gdzie wolnosc sumienia?
    Takie to sa skutki przedawkowania Big Brothera

    Pozdrawiam
    Olomelancholo
  • Gość: wisia IP: *.devs.futuro.pl 16.04.02, 12:44
    Zły to syn co własne gniazdo kala,
    Zły to wnuk - co Rodzinę straszyć dozwala.

    Lecz dziad Melancho chocia kauzyperda mierny
    Otoczon przez ludek wierny

    Spokój, spokój siłą naszą...
    Obojętnością, wzgardą i ciszą
    Zniszczymy tych, co banialuki piszą...

    Ha, Olo... na kolana :-))))
    A poza tym... na pewno dobrze sie czujesz?
  • Gość: Maggie IP: *.warman.com.pl 16.04.02, 19:41
    OLO DO JASNEJ CHOLERY, TY SIE WEZ DO PRACY BO JA CI KURDE KRZYWDE ZROBIE!

    MARSZ!

    Maggie
  • olomanolo 16.04.02, 20:34
    Fakt ze Twoje zasoby sa nieskonczone
    Niemniej jednak zlosc pieknosci szkodzi :)

    A to jednak nie moj watek, a i poradnictwa tu nie
    krzewilem, wiec juz teraz przez jakis czas bede
    cichutko, a jak juz, to obysle jakas rownie co tu
    oblakancza porade.
    Mam nadzieje ze sie nie gniewacie, za ta mala rewolucje.

    To byl taki narowisty przejaw sympatii i atencji
    wielkiej do Was Wszystkich :).

    Tak, Madzienko, pracuje, pracuje, az furczy, wczoraj
    jeno mialem wolne przeroby.
    Cmoooooook
    w blond lok :)

    WIecej nie zasmiecam, obiecuje Melancho!
    papa

  • melancho 16.04.02, 20:46
    Olo drogi !!

    Pamiętaj, że to nie jest mój watek..tak się tylko nazywa...tak jak i ja
    melancholijny nie jestem....tak się tylko nazywam :-))

    No a porady kawalera olo jakoś się rzeczywiście doczekać nie możemy. Kurka! Tak
    właściwie to ja się wszystkich doradców doczekać tu pragnę. Piszcie kochani, bo
    ja juz sam widzę (a wszak ze wzrokiem u mnie nie tęgo na stare lata) ze
    przynudzam i zrzędzę z przypiecka ;-))

    Pozdrawiam gorąco
    Dziadek melancho

  • Gość: wisia IP: 217.97.175.* 16.04.02, 21:23
    melancho napisał(a):

    Piszcie kochani, bo
    > ja juz sam widzę (a wszak ze wzrokiem u mnie nie tęgo na stare lata) ze
    > przynudzam i zrzędzę z przypiecka ;-))
    >
    > Pozdrawiam gorąco
    > Dziadek melancho
    >

    O Dziadu Szanowny,
    domagasz się komplementów. Czyż nie starczy Ci za satysfakcję świadomość, że Non
    na łeb i szyję pędził, by mieć setny post?

    Mało? To może tak:
    Nie dbają moje papiery
    O przeważne bohatery;
    Nic u nich Mars, chocia srogi,
    I Achilles prędkonogi:
    Ale śmiechy, ale żarty
    Zwykły zbierać moje karty.

    Mel, mistrz groteski i absurdu KIG zamienia sie przy Tobie w zieloną gęś!!!!
  • Gość: Maggie IP: *.warman.com.pl 16.04.02, 21:58
    Mel,

    Kurka,
    Ja nadal nic nie rozumiem. O co w tym wszystkim tutaj chodzi? Chyba jakas
    ciemna jezdem czy cus....

    Maggie:))))))))

    ps: DUZY CMOK - wiesz za co......
  • nonstop 17.04.02, 10:28
    Naggie Droga,
    Jaka Ty ciemna?
    Przecież Ty blondynka jesteś. :-)))
    hyhyhy
    pozdrowionka słoneczne,
    nonstop
  • Gość: Maggie IP: *.warman.com.pl 17.04.02, 23:09
    nonstop napisał(a):

    > Naggie Droga,
    > Jaka Ty ciemna?
    > Przecież Ty blondynka jesteś. :-)))
    > hyhyhy
    > pozdrowionka słoneczne,
    > nonstop


    Non, czmokasz tequilonisty:)
    M

  • Gość: Maggie IP: *.warman.com.pl 16.04.02, 22:00
    Olo,
    Ja wcale nie krzyczalam....

    M
  • feministka0.75 22.04.02, 08:20
    Nie od dziś wiadomo, iż żonaci z czasem nabierają rozumu.
    Nie każą swym żonom nosić piwa - nie z czystej troski o swą kobietę, ale
    niejednokrotnie doświadczyli, że kobieta nie dosyć, że nie uniesie tyle piwa
    ile mężczyzna jest w stanie wypić to jeszcze chce 50%...

    Nie o tym chciałam dzisiaj Dziadeczku porozmawiać.
    Nurtuje mnie inne zagadninie - JAK OTWORZYĆ BUTELKĘ PIWA?

    Osobiście mam 3 sposoby, które przytoczę:

    Sposób 1 - OTWIERACZEM
    otwieracz - to specjalistyczne narzędzie, wymaga wymaga umiejętności i
    doświadczenia nabytego poprzez wieletnie ćwiczenia.
    Tak więc umieszczam zamkniętą butelkę z piwem (pustej nie ma sensu) między uda,
    tak bliżej kolan, aby dźwignia ramion miała większy zasięg (a obok siedzący
    mniej skojarzeń). Jedną dłonbią przytrzymuję butelkę, a drugą uzbrojoną w ów
    otwieracz, usiłuję oddzielić kapsel od reszty. Napinając wszystkie mięśnie i
    naprężając ciało należy robić to bardzo precyzyjnie aby nie wydało się, iż na
    obiad jedliśmy grochową, kapustę czy inne wiatropędne potrawy.

    Sposób 2 - NOŻYKIEM

    Prz drugim sposobie należ zaopatrzyć się w nóż ostrozakończony. Ustawia się
    tedy butelkę na stole lub jakimś podwyższeniu, a samemu siada sie niżej tak aby
    kapsel butelki znajdował się na wysokości czubka naszej głowy. Trzymamy jedną
    ręką butelkę. Ostrze noża wkładamy w malutką "falbankę" kapslai delikatnie
    przekręcamy nóż, tak aby lekko ją odgiąć. Czynność tą powtarzamyz
    następnymi "falbankami" do momentu, aż kapsel straci swą chwytliwość.


    Sposób 3 - NA PSIĄ MORDKĘ

    Bierzemy tedy delikatnie (najlepiej w obie dłonie) potrzebna nam butelkę i ze
    smutkiem wymalowanym na twarzy wpatrujemy się w złocisty napój. Następnie
    przenosimy wzrok (w sposób powłuczysty) na wcześniej upatrzonego osobnika płci
    męskeij i wymownie na niego patrzymy (robimy tzw. psią mordę). Zwykle mężczyzna
    dostaje olśnienia i sam wspaniałomyślnie otwiera nam butelkę.

    Zdarza się jednak, iż nowooznany osobniknie trybi tak szybko. Takiemu należy
    bezpardonowo butelkę podsunąć pod nos. Ważne jest jednak aby w takeij sytuacji
    wyartykuować w najmilszy sposób jaki potrafimy zdanie pytające: "Otworzysz?"
    lub "Czy możesz otworzyć?"
    Nietrybowatość bowiem takiego osobnika może być tak dalece posunięta, iż po
    otwarciu butelki z rozpędu opróżni jej zawartość, bynajmniej nie przez wylanie.

    Drogi Dziadku Melu!!
    Co zrobić jeżeli nie mamy pod ręką niezbędnych nam przedmiotów?
    otwieranie butelki przy pomocy innej nie wchodzi w grę - mam za słabe palce.

    Przesyłąm słodkie buziaczki
    Fem 3/4
  • melancho 23.04.02, 21:09

    Droga fem !!

    Serdecznie dziękując za przesłane pytanie (które jak wiadomo jest jednym z
    miliona z tych które codzień do mnie w związku z istnieniem tego wątku trafiają)
    pragnę podnieść, że kwestia jest nad wyraz istotna i ma żywotne znaczenie dla
    wszystkich konumentów złocistego napoju, jak się piwo wpółświatku pewnym nazywa.

    Sposobów na otwarcie piwa jest kilka wymienię jeden z nich. W materisle żródłowym
    p.t. piosenka A.Waligórskiego "Cysorz" jest passus w którym wyżej wymieniony
    cysorz korzysta z dość bezpretensjoanlnego sposobu otwarcia piwa polegającym
    na "odbiciu berłem szyjki". W takiej sytuacji zastanawianie sie nad problemem
    otwieracza, czy też meżczyzny plus otwieracza, staje się całkiem bezprzedmiotowe.
    Znaczenia nabiera dopiero kwestia posiadania tytułu cesarskiego, do którego
    należy w/w berło. Co zrobić aby zostać cesarzem? Nic prostszego, jak zwykła
    mawiać będąca Młodą Lekarką, Ewa Szumańska. Wielu było cesarzy na świecie, był
    moment nawet,ze w tym samym czasie było ich na świecie 5-u w różnych państwach
    (lata 60. XIX w.). Trzeba więc zostać cesarzem rzymskim żeby wątpliwości nikt nie
    miał. Aby zostać cesarzem rzymskim, należy A)posiadać głos przypominający śpiew
    robotnika dokonującego robót młotem pneumatycznym B)wystąpić w roli Nerona w
    polskiej superpodukcji, w której kwiaty są sztuczne, za to jakość gry Ursusa,
    jednoznaczeni kojarzy się z pracą pojazdu mechanicznego o tym samym mianie, do
    którego dodać należy C-330. Inna metoda, zacząć karierę polityczną i po
    znalezieniu się na afiszach stopniować ludziom obietnice: zacząć od
    poinformowaniu że gospodarka kraju znajduje sie na poziomie równym głębi rowu
    mariańskiego a wszystkiemu łącznie z gradobiciem i przypaloną i za słoną zupą
    winien jest jeden Minister Finansów(parlament), następnie poinformować
    społeczeństwo że najepszy jest w nim jego najczystszy odcień bieli a tkaniny
    kolorowe ze szmateksów należy wyrzucić poza jego granice(prezydent), wówczas nie
    pozostaje nic innego jak obiecać natychmiastowe uchylenie prawa ciążenia i prawa
    oporu, a cesarzem obwołają nas wnet. I otorem stoi przed nami droga do otwarcia
    piwa. Sposbów jest jeszcze kilka ma ktoś onny pomysł ?

    Z poważaniem
    dziadek melancho

    P.S.Serdecznie zwracam uwagę wszystkich na wpis p.t. "jajko l klatka" dokonany
    przez szarą eminencję naszej rodziny--kanarka pietrka2, a widoczny nieco powyżej.
    Genialne
  • tylda 24.04.02, 01:35
    Polityka, ekonomia, historia, muzykologia, krytyka filmowa, mechanizacja
    rolnictwa(?!), fizyka (!!!!!!!), a nawet nawiązania do kultowych autorów
    znanych z eteru śp. PR3 – oj, rozwija się nasz mel, rozwija ;-))
    Pan Tylda
    Melu drogi, przyjm radę od starszego – najlepsze są rzeczy najprostsze: otóż
    piwo lane przez barmana do kufelka, a w wersji majówkowej – puszkowane. Proste,
    prawda? :))
  • Gość: Pietrek IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.04.02, 00:32
    Wakacje. Piwo Gdanskie na schodach malego sklepiku pod lasem.
    Butelka ze szkła butelkowego, kapsel biały, gumka szara, drucik.
    Otwieralas palcami, lub z fasonem - uderzając kantem dłoni.

    Stań na chwilę, czasie.....
  • Gość: wisia IP: *.lublin.uw.gov.pl 25.04.02, 17:49
    Ależ nie... to zawsze była tylko coca-cola :-)
  • Gość: Maggie IP: 212.76.37.* 26.04.02, 11:22
    NINIESZYM OGLASZAM ZE PORADNIA MELA ZOSTALA ZAMKNIETA!!
    WSZELKIE PRETENSJE - DO ZGLASZAC DO MIN. LAPINSKIEGO!

    Maggie
  • Gość: talila IP: 149.156.26.* 26.04.02, 18:02
    Jeśli zamknięta zostanie oficjalnie, pozostanie znachorstwo i podziemie, ale
    rodzina trwać musi i bedzie, będzie, bedzie:))
    Małgorzata
  • rachelka 27.04.02, 17:08
    Małgoś:)))
    to tylko pomówienia elementu wrogiego , nikczemnego wielce
    Nasza Rodzina trwa i trwać będzie bo scalona na wieki torfem błotnym
    mumifikujacym się przy spiewie kanarka
    a wrogi element o uczuciach naszych zapomniał co to ich nijaka siła nie zmusi
    do przygasniecia
  • Gość: V2 IP: *.dsl.pipex.com 27.04.02, 20:06
    Ukochane siostry,
    Zawiadamiam Was uroczyscie o powstaniu wielu filii poradni na terenie kraju naszego i za granica.
    Zawsze tez istneje mozliwosc ewentualnego zamrozenia, moze doczekamy czasow lepszych i dla
    naszej siemii laskawszych.
    Niech zyje przyjazn....... O jej , to nie to haslo :-(
    Niech zyje nasza rodzina !!!! Hura, hura.
    V2
  • pietrek2 27.04.02, 23:44
    Maggie, opamietaj się. Lepperszczyzną pachnie.
    Porady to nie Objazdowa Poradnia Urologiczna.

    Kanarek
  • Gość: Maggie IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 28.06.02, 22:10
    Mel,
    ja
    ci
    tylko
    chcialam
    dac
    buzi
    ok?

    Maggie:)
  • feministka0.75 28.04.02, 20:52
    Zupełnie nie pomyślałam o nalewniu piwa przez barmana :(
    I doprawdy pomysł mi się podoba, niestety nie stać mnie na posadanie własnego,
    ale chętnie przyjęłabym na przechowanie cudzego. miałby wygodne miejsce na
    hallu pomiędzy dwoma lodówkam - miejsce idealne. A gdyby jeszcze do tego umiał
    słuchać jak barman z praawdziwego zdarzenia, miał silne ramoina.... ach to pal
    licho z tym piwem ;)))))))))))

    Jednocześnie dezaprobuję plany zamknięcia "Poradni". Jest to niezwykle cenny i
    wręcz niezbędny w naszym życiu codziennym spis, wedle którego mamy sznasę
    przeżyć nasz każdy dzień kolejny.
    Przyznać muszę, iż jednak pomysły kobiece (poza niewielkimi wyjątkami)
    bardziej przypadły mi do gustu jak chociażby wykorzystanie parapetu... hy hy hy
    Z pozdrowieniami
    Wasza kochana Fem 3/4
  • berth 02.05.02, 18:51

    Nie ukrywam ,że pisze ten list przede wszstkim ze względu na to by nasze forum
    znalazło się na samej górze. Jak widać większość entuzjastów porad udała się na
    łono natury , by porady wypróbowac w praktyce. Niestety nie wszyscy. Wierzę ,że
    dziadek melancho udał się również gdzieś...Mam nadzieje,że podzieli się z nami
    swymi obserwacjami. A przypominam ,że pokłady pomysłowości w naszym narodzie są
    niezbadane!!! A co do parapetów...hmmm jakoś tak podskórnie czuje Fem ,że to jest
    jednak męski pomysł!
    Sciskam z weekendowym rozleniwienieeeeem
    Berth
  • Gość: qqłka IP: *.jeleniag.sdi.tpnet.pl 02.05.02, 19:49
    Kochani , jako rzadki bywalec tego wątku chciłabym wtrącić pare słówek
    fakt nie opatentowałam pomysłu na użytkowanie parapetu, jednak z całą
    stanowczościa będę się upierała że to własnie ja jestem głównym pomysłodawcą
    użytkowania ww parapetu, mogłabym wtrącić pare porad co do :wygody,
    przestrzegania przepisów, bhp, oraz innych istnych elementów,
    o dodatkowe pytania prosze na priv.
    p.s.
    drogi łaciński nonie
    mam pewne obiekcje co do twojego parapetu , tak przez ciebie zachwalanego,myśle
    ze twoje przechałki na jego temat musiłyby być zweryfikowane przez komisje:
    KOMISJA DO UZDATNIANIA PARAPETÓW DO NIECNYCH CELÓW w skrócie KDUPDNC
    czy faktycznie spełniaja wymogi i czy nadaja się do tak istnych funkcji
    w skład komisji wchodzi qqłka, ania_pirania_i ana, (przewodznicząca jest
    pirania)
    z parapetowym pozdrowieniem
    uważajcie na wilka:))))
    qqłka
  • kriek 04.05.02, 01:53
    parapet sie nie nadaje... zapatrzylem sie w widok na szeroki swiat, w obecnym
    sezonie jakze bogato ukwiecony, az mnie musiala szczypac w ucho dla
    przywrocenia wlasciwego biegu rzeczy :-)) o tylez porzadniej wychodzi to na
    stole z widokiem na zapackana sladami tysiaca obiadow sciane.
  • feministka0.75 06.05.02, 08:04
    Ale czy nie lepiej w tym czasie patrzeć na partnerkę?

    Fem 3/4
  • sidney 12.06.02, 20:36
    Wygoda?
    Dupcia na parapecie,a nozki za okno ! Ha,ha,ha,

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.