Cos wspanialego dzieje sie na czacie, konkretnie w pokoju 50.Musimy brac przyklad -tyle slodkosci,namietnych slow pada ,tyle pieszczot, ze chyba niejeden czatownik wspomina swoja szalencza mlodosc.Jeden drugiemy glosu nie daje, byle tylko zablysnac "w slodkich malinkach".I prawie 75% aprobuje to i slusznie, przeciez nasza mowa ojczysta jest piekna i swoista.Dlatego "zagranicznym" tak trudno jest opanowac nasz rodzimy jezyk.A kochamy sie bardzo,jak slowa nie pomagaja to laskoczemy za uszkiem, badz pod stopka,albo po brzuszku, przeciez to takie mile i przyjemne uczucie.Z calego serca zycze, kochajmy sie tak dalej sympatyczni czatownicy.-
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.