"Obelgi - to argumenty tych, którzy nie mają argumentów". - Jean Jacques Rousseau. Zastanawiające, co się z nami ostatnio dzieje na czacie - kłótnie, niewybredne inwektywy, chwilami pospolite chamstwo. Czy tak trudno uznać, że ktoś może mieć własne zdanie, swoją opinię? Dlaczego musimy sobie do bólu udowadniać, że jesteśmy mądrzejsi, więcej wiedzący, bardziej doświadczeni? Za mało mamy tego w realnym świecie? Tak trudno powiedzieć komuś, że ma się odmienne zdanie, że pozostaje się przy nim i zakończyć pyskówkę? Nie unikniemy kilkoro enfant terrible, ale nie dajmy się prowokować, narzucać ich reguł zachowania. Ignorujmy ich.
No, to sobie pogadałem.
A teraz ktoś wyleje pomyje. Normalka.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.