Dodaj do ulubionych

Luckyman jest lucky:)

27.07.04, 19:07
Lucuś, cieszę się z Tobą:) wiadomo:) i gratuluję dobrej roboty:) chociaż
następnym razem podeślę zamiast Ciebie jakiegoś pewniaka:)
Buziaczki dla rodzinki:)
Obserwuj wątek
      • orissa Re: Luckyman jest lucky:) 27.07.04, 23:49
        rena_gd napisała:

        > widziałam zdjęcia, Kubuś śliczny... po powrocie do domku proszę o fotki
        > rodzinki w komplecie:) buziaczki:)

        A mi wredny nie przysłał! się każdy z osobna ma prosić czy jak?;-)))


        --
        orissa
        • orissa Re: Luckyman jest lucky:) 28.07.04, 00:29
          urszulka_ma napisała:

          > ..troszkę się czasowo spóźniłam z życzeniami..dopiero do domku wróciłam..:(
          >
          > pozdrawiam..wszystkie rodzinki..
          > nad morzem..:)))))

          Urszulko :-)))))) (Lucky sorry że się wpycham w Twój wątek),
          po południu odbieram zdjęcia z Malborka, zeskanuję i będę wysyłać :-)
          --
          orissa
          • urszulka_ma Re: Luckyman jest lucky:) 28.07.04, 00:36
            orissa napisała:

            > Urszulko :-)))))) (Lucky sorry że się wpycham w Twój wątek),
            > po południu odbieram zdjęcia z Malborka, zeskanuję i będę wysyłać :-)

            Orisso..mam nadzieje..że dolecą do mnie też..:)))
            obsmarowałam Was troszkę..w wątku o kawie..:)
            dziękuję serdecznie..za wspólną biesiadę:)))
            • orissa Re: Luckyman jest lucky:) 28.07.04, 00:49
              urszulka_ma napisała:

              > Orisso..mam nadzieje..że dolecą do mnie też..:)))

              Przede wszystkim do Ciebie, jesteś na większości fotek :-)

              > obsmarowałam Was troszkę..w wątku o kawie..:)

              Ślicznie obsmarowałaś :-))))

              > dziękuję serdecznie..za wspólną biesiadę:)))

              I ja dziękuję, cieszę się, że mogłam z Wami spędzić ten dzień. A tyłek mnie już
              nie boli po tym zręcznym wykolegowaniu mnie z ławki przez juniora hahahahah ;-)
              --
              orissa
              • urszulka_ma Re: Luckyman jest lucky:) 28.07.04, 01:20
                orissa napisała:


                > Przede wszystkim do Ciebie, jesteś na większości fotek :-)
                >
                Orissko..ciii..nie wołaj tak głośno..bo się wszyscy dowiedzą..
                a prosiłam Renę..żeby nas obie w to koryto nie pakowała:)))

                > A tyłek mnie już nie boli po tym zręcznym wykolegowaniu mnie z ławki przez
                juniora hahahahah ;-)

                to dobrze:)..a serce jest w całości..?:)..ach..te strzały rycerskie..:)))
      • abstrahere Re: Luckyman jest lucky:) 28.07.04, 21:06
        brucee napisał:

        > Czytałem znowu wszystko, i znowu dzieki za zyczenia ;)))Jak na razie mały
        Kuba
        > walczy z bilirubina, ale da radę NAPEWNO;))))

        Jak kazdy noworodek, Kubus ma zoltaczke. Za pare dni Mu przejdzie;)
        --
        Mit wypiera śmierć ludzką.....czyni ją abstrakcją, jest ona "niczym wobec
        zagrożeń uśmiercenia mitu".
        • toulaa Gratulacje i dygresja na temat 28.07.04, 21:32
          Oczywiście najpierw Wieeeeelkieee Gratulacje dla Mamy Kubusia, Taty Kubusia
          Siostry bądź Brata Kubusia (przepraszam, niezorientowanam), oraz, oczywiście
          Kubusia Himself!!!



          A skoro tak nam się tu ojcorzyńsko zrobiło, to mały komentarz do tego, co

          abstrahere napisała:

          > Jak kazdy noworodek, Kubus ma zoltaczke. Za pare dni Mu przejdzie;)

          Otóż nie każdy. Powszechna żółtaczka, spowodowana rozpadem bilirubiny,
          to "wymysł" ostatnich kilkudziesięciu lat, o genezie jatrogennej, tj.
          szpitalnej. Przypuszcza się, że spowodowana jest: - zbyt małą podażą płynu, tj.
          mleka matki, gdy np. dziecko z jakichś względów zostanie zbyt późno (po
          porodzie) przystawione do piersi i następnie nie jest karmione tak często, jak
          mogłoby (oddzielenie dziecka od matki z jakichśtam względów); - zbyt wysoką
          temperaturą panującą na oddziałach poporodowych, co razem daje efekt względnego
          zagęszczenia krwi i szybszego rozpadu krwinek (w skrócie). Hipoteza ta powstała
          po zauważeniu faktu, że dzieci urodzone w domu oraz przystawiane bardzo często
          i zaraz po porodzie tylko wyjątkowo mają ową tzw. "fizjologiczną" żółtaczkę.


          To oczywiście tylko dygresja.
          Jeszcze raz wszystkiego najlepszego dla Kuby i Jego Rodziny.




          --
          Malovaný džbánku, z krumlovského zámku, znáš ten chat, dobře znáš ten chat...
    • saha_ra Re: Luckyman jest lucky:) 29.07.04, 19:21
      lucku kochany! Ja to się obudziłam oczywiście ostatnia, no ale uwzględniając
      moje osławione problemy motoryzacyjne, kazdy zrozumie...
      Słuchaj strasznie się cieszę z powodu narodziń maleństwa! No normalnie jestem
      dumna, że znam takiego dzielnego tatusia jak ty! Buziaczki dla całej luckowej
      rodzinki! Ale się ten męski pierwiastek u was rozpanoszył, hihihi... Twardziel
      widać z ciebie!
      trzymajcie się! - saha_
    • brucee Re: Kolejny raz dzieki bardzo, za życzenia ;))) 29.07.04, 20:48
      Żółtaczka nie jest niestety tylko fizjologiczną, ale jest
      nastepstwem "konfliktu grup krwi, mojej i zony", istniał nawet moment w którym
      brano pod uwage nawet i przetaczanie krwi, ale juz chyba jest dobrze. ;)))

      Ps. A mały Kuba tylko śpi i śpi, cfaniaczek;)))

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka