Dodaj do ulubionych

Luksus daje szczęście, czy też go nie daje?

19.12.04, 16:44
Ciekawe jak ludzie podchodzą do luksusu. Bo przecież pojęcie luksusu , jest
pojęciem względnym.
Jest to jakiś prezent od życia. Kiedyś luksusem były zakupy w Pewex - sie.
Może zaspokojenie własnych potrzeb intelektualnych, estetycznych,
kulinarnych. Może willa, "extra bryka", zbytek lub wystawne bogactwo?
A może " święty spokój", lub po prostu wygoda? Dla emerytki może to być
pójscie regularne do fryzjera naprzykład. Albo ,żeby dzień pracy wynosił
tylko 6. godzin. Przyznacie , że to abstrakcyjne pojęcie.
Edytor zaawansowany
  • mietowe_loczki 19.12.04, 17:36
    ryszq napisał:

    > Ciekawe jak ludzie podchodzą do luksusu.

    Ciekawe, gdzie postawić przecinek.

    > Bo przecież pojęcie luksusu , jest pojęciem względnym.

    Może i jest, ale odzielanie przecinkiem podmiotu i orzeczenia jest
    niedopuszczalne.

    > Jest to jakiś prezent od życia. Kiedyś luksusem były zakupy w Pewex - sie.
    > Może zaspokojenie własnych potrzeb intelektualnych, estetycznych,
    > kulinarnych. Może willa, "extra bryka", zbytek lub wystawne bogactwo?
    > A może " święty spokój", lub po prostu wygoda?

    Luksus to, według mnie, znajomość podtawowych zasad składni i umiejętność
    edytowania tekstu.

    > Dla emerytki może to być pójscie regularne do fryzjera naprzykład.

    Co bardziej światłych proszę o wyjaśnienie, co oznacza "regularne pójście do
    fryzjera," w tym kontekście, na przykład.

    > Albo ,żeby dzień pracy wynosił tylko 6. godzin. Przyznacie , że to
    > abstrakcyjne pojęcie.

    Patrz: zasady interpunkcji.

    A teraz najbardziej smakowity kąsek na sam koniec:

    > Luksus daje szczęście, czy też go nie daje.

    Prawdziwa zagadka składniowa.


    --
    dum spiro, spero
  • ryszq 19.12.04, 17:51
    Powiedziała , co wiedziała. Kropka, koniec.
  • nonstop 19.12.04, 18:14
    ryszq napisał:
    "Powiedziała , co wiedziała. Kropka, koniec."

    kropka przecinek koniec kropka
    (i bomba, a kto czytał ten...)
    :-)


    --
    dum spiro, spero
  • nonstop 19.12.04, 17:59
    afrofos, Cię loczki wyszarzę za uporczywe podbieranie sygnaturki
    :-)

    --
    dum spiro, spero
  • nova_niva 19.12.04, 18:03
    Dostało się Tobie ryszq, oj dostało:),
    tutaj jest tak często, wiem coś o tym:)
    pozdrawiam
  • annuszka 19.12.04, 18:49
    (przyznam sie,ze reszty nie czytalam)
    To wlasnie mi sie przypomnialo,ze moja pani z informatyki nam mowila na
    pierwszej lekcji(jak sie przedstawialismy i pani chciala przelamac lody bo na
    poczatku ona jeszcze starala sie byc fajna) ze ona pochdzi z tej miejscowosci.
    Ciekawe,prawda?
    Ja bym tam jednak nie chciala mieszkac.

    Acha, i jeszcze jedno-co to jest Pewex?

    Dziekuje za odpowiedz.


    --
  • ryszq 19.12.04, 19:15
    W miejscowości Wyszarzycie byłem tylko przelotem i to dawno. Wtedy jeszcze nie
    było w programie nauczania lekcji informatyki, więc zapewne nauczycielka - ta
    od informatyki - zmuszona była się potem dokształcić. Może jej to wyszło na
    zdrowie? Zdrowie to też luksus.
    A oto i odpowiedź dotycząca Pewexu:

    www.venco.com.pl/~eloy/varia/loza44/slownik.html
  • ryszq 19.12.04, 19:31
    Dla jednych stały dostęp do Internetu. Albo 4. godziny czatowania.
  • ryszq 19.12.04, 19:52
    No wiesz?. Nic się nie dostaje za darmo, tylko za coś.
    Nie dręczą mnie pytania typu: " Czy jesteś "poskładany(a)".
    Przebieranie nóżkami , moze być też luksusem, choćby nawet wtedy,
    gdy robi się to w miejscu. Albo drepce. Ciągle w tym samym miejscu.
  • ryszq 19.12.04, 19:55
    Powyższe - do nova_niva
  • calca 19.12.04, 21:03
    ..historia.
    wontka.
  • nova_niva 19.12.04, 23:41
    dzieki ze do mnie:), ale chyba nie lapie o co Tobie chodzi:)
    pozdrawiam:)
  • smok_telesfor 20.12.04, 02:34
    >Co bardziej światłych proszę o wyjaśnienie, co oznacza "regularne pójście do
    >fryzjera," w tym kontekście, na przykład.

    na przykład tak regularnie jak łowiecka

    smok
  • settembrini 25.12.04, 16:42
    mietowe, piko i awangardo ortografii polskiej, mam prosbe:
    ugryz sie w jezyk, zagryz wargi i nie pisz postow, gdy do napisania nic tak
    naprawde nie masz. jesli ryszq lubi alternatywne zasady ortografii, to jego
    wybor.

    > Luksus to, według mnie, znajomość podtawowych zasad składni i umiejętność
    > edytowania tekstu.

    ja znam inna definicje luksusu: luksus to mozliwosc przegladania forum wolnego
    od takich quasiintelektualnych wpisow, manifestujacych swoja wyzszosc w
    znajomosci zasad ortografii jezyka polskiego.
    bleduff ortograficznych i interpunkcyjnych z laski swojej mi nie wytykaj.

    pozdrawiam swiatecznie


    mietowe_loczki napisała:

    > ryszq napisał:
    >
    > > Ciekawe jak ludzie podchodzą do luksusu.
    >
    > Ciekawe, gdzie postawić przecinek.
    >
    > > Bo przecież pojęcie luksusu , jest pojęciem względnym.
    >
    > Może i jest, ale odzielanie przecinkiem podmiotu i orzeczenia jest
    > niedopuszczalne.
    >
    > > Jest to jakiś prezent od życia. Kiedyś luksusem były zakupy w Pewex - sie
    > .
    > > Może zaspokojenie własnych potrzeb intelektualnych, estetycznych,
    > > kulinarnych. Może willa, "extra bryka", zbytek lub wystawne bogactwo?
    > > A może " święty spokój", lub po prostu wygoda?
    >
    > Luksus to, według mnie, znajomość podtawowych zasad składni i umiejętność
    > edytowania tekstu.
    >
    > > Dla emerytki może to być pójscie regularne do fryzjera naprzykład.
    >
    > Co bardziej światłych proszę o wyjaśnienie, co oznacza "regularne pójście do
    > fryzjera," w tym kontekście, na przykład.
    >
    > > Albo ,żeby dzień pracy wynosił tylko 6. godzin. Przyznacie , że to
    > > abstrakcyjne pojęcie.
    >
    > Patrz: zasady interpunkcji.
    >
    > A teraz najbardziej smakowity kąsek na sam koniec:
    >
    > > Luksus daje szczęście, czy też go nie daje.
    >
    > Prawdziwa zagadka składniowa.
    >
    >
  • mietowe_loczki 25.12.04, 17:14
    settembrini, obrońco uciśnionych, ryszq sam sobie doskonale radził broniąc
    swoich wpisów wystawiając sobie w ten sposób najlepsze świadectwo :) nie będę
    ich przytaczała, przecież jest to forum otwarte i są one ogólnie dostępne.

    Ty podkreślasz prawo, w tym przypadku ryszq, do stosowania "alternatywnych
    zasad ortografii", ja widzę w tym niechlujstwo i brak sacunku do Czytelnika.
    Kwestia Smaku.

    Ja komentuję wpis i jego tzw zawartość, Ty uciekasz się do wycieczek
    osobistych. Komentarz: j/w.

    Jest to forum otwarte i żenujące jest dla mnie tłumaczenie, jakie konsekwencje
    to za sobą pociąga. Na pewno słyszałeś też o innych forach: Cosmopolitan albo
    Automoto - tam możesz pławić się w swoim luksusie, a jego definicję sprawdzić w
    praktyce.


    --
    lubię książki
  • settembrini 25.12.04, 19:16
    ciekawe droga purystko jezykowa, ze nie raza Cie rozne slowotworskie potworki w
    wydaniu wielu obecnych na czacie. o zamierzonych bledach ortograficznych
    wspominal nie bede. skoro wyrazasz chec brania w tym udzialu, powinnas nauczyc
    sie braku cierpienia na widok oczywistych bledow ortograficznych.
    poza tym uwazam, ze stosujesz tu podwojne kryteria oceny piszacych, w
    zaleznosci od stopnia "zbratania"

    > Ja komentuję wpis i jego tzw zawartość, Ty uciekasz się do wycieczek
    > osobistych. Komentarz: j/w.

    jesli zawartosc watku Ci nie odpowiada a wrecz uraga poczuciu dobrego smaku
    (ortograficnemu czy stylistycnemu), nie nobilituj go poprzez branie w nim
    udzialu. wlasnie takie podejscie polecam, wywoluje mniej zniesmaczenia (nie
    tylko mojego). a jesli poczulas sie urazona tonem mojego postu, prosze o
    wybaczenie :)

    pozdrawiam
  • elle.bellee 20.12.04, 11:37
    rysiu, czekałam na twój kolejny wątek, zawiedzinam, że tak krótki:D

    Teraz odpowiedź na pytanie zawarte w temacie:

    daje.

    dziękuję za uwagę:)
  • ryszq 20.12.04, 18:18
    elle_bellee : Kolejny już raz słyszę te zdrobnienie. Twórczość językowa i owszem, , ale nadużywanie zaczyna mnie nużyć, zwłaszcza owa manieryczność zdrobnień. Dlaczego? Ano dlatego : - w radiowej prognozie pogody siłę wiatru określono: ,,dwójeczka w skali Bauforta ( chodziło o dwa w tejże skali ). Policjant czy kontlorer w autobusie mogą z trudem hamować gniew, ale i tak przez zaciśnięte zęby proszą o ... d o w o d z i k, konduktor zaś - o okazanie b i l e c i k ó w i m i e j s c ó w e c z e k. W sklepach kupujemy m a s e ł k o, k a w u s i e, z i e m n i a c z k i , bądź k a r t o f e l k i. Gdy doprawimy to jeszcze nieszczęsnymi p i e n i ą ż k a mi ( bo nikt w Polsce nie narzeka na brak pieniędzy!!!) , otrzymamy mieszankę piorunującą. Nie na moje nerwy, zwłaszcza , ze jestem coraz starszy i napewno coraz mniej cierpliwy. Ostatni raz wybaczam ,,rysiu" - bo przestałem nim być jeszcze w ubiegłym wieku. Co do : " daje" - pozwolę sobie zaprezentować swoje zdanie, oczywiście jeśli chodzi o luksus. Nieco później. Chyba , ze mi odejdzie ochota. Pozdrawiam.

    P.S. Zacytuję siebie po raz wtóry: "Udowadnianie wyższości z faktu bycia ,,belfrem" , czy też znawcą zasad
    gramatyki , czy interpunkcji, podaje się zazwyczaj jako kontrargument. Tak jest przeważnie wtedy , gdy się chce się rozwodnić, czy też ,,rozwalić " wątek. Posty szanownych "tropicieli i nauczycieli ortografii" utwierdziły mnie w
    przekonaniu, że ta gorliwość w tropieniu wszelkich niezamierzonych literówek i błędów ortograficznych, zaczyna być nużąca nie tylko dla mnie." A myślałem , że wyluzuję po "ciężkim" poniedziałku. Polonistki i tak Was lubię. { zwłaszcza w łóżku - jak śpią ;-) }
    ryszq
  • prawdziwy.krytyk 20.12.04, 18:39
    Zacytuję Ciebie po raz pierwszy:

    ryszq napisał:
    > "Udowadnianie wyższości z faktu bycia ,,bel
    > frem" , czy też znawcą zasad
    > gramatyki , czy interpunkcji itd...

    Poprawne pod względem ortograficznym, gramatycznym, składniowym,
    interpunkcyjnym, stylistycznym, edycyjnym itd. pisanie i wypowiadanie się - to
    niewątpliwie luksus dający szczęście. Lekceważenie wyżej wymienionych zasad
    jest moim (i nie tylko moim) zdaniem oznaką lekceważenia czytelnika/słuchacza.
    I nie mam tu na myśli literówek, za którym chętnie ukrywają się liczni
    niedouczeni, niechlujni i leniwi - udający nonszalancję i beztroskę. Literówkę
    od zwykłego "byka" odróżnić nietrudno. Każdy, kto choć trochę szanuje odbiorcę
    swojego tekstu (a wie, że ma kłopoty natury, o jakiej mowa - bo inni mu to
    wytykają chociażby na forum!), zada sobie trud wyedytowania wymyślonego przez
    siebie forumowego arcydzieła w dowolnym, sprawdzającym poprawność, edytorze
    tekstu, a dopiero potem skopiuje go na forum (sprawdzając dodatkowo, czy
    cudzysłów nie został automatycznie zastąpiony znakiem "&").

    Pozdrawiam,
    She_co_wyższość_udowadnia(sobie)_inaczej

    PS. Cudzysłów otwierający to nie są dwa przecinki!!!
    --
    Prawdziwy krytyk cnotek się nie boi.
  • ryszq 20.12.04, 19:29
    No! - przynajmniej fachowa porada. Tyle , że nie zawsze korzystam z edytora tekstu. Mea culpa.
  • ryszq 20.12.04, 19:38
    Ale czy to akurat daje szczęście? - śmiem wątpic.
  • kammik 20.12.04, 19:48
    Czytającym na pewno.
    --
    kamila77
  • ryszq 20.12.04, 19:55
    Tym się najmniej przejmuję.
  • nonstop 20.12.04, 20:04
    Pisz do szuflady
  • kammik 20.12.04, 20:30
    Ja cie, rysiulku, nie rozumiem nic a nic. Tzn. oprocz tego, ze nie rozumiem
    twoich postow (BTW, podobne merytorycznie i jezykowo oraz nasycone taka sama
    dawka Objawienia bywaja w Malym Gosciu Niedzielnym), to jeszcze nie rozumiem,
    po co piszesz. Do tej pory sadzilam, ze chcesz uszczesliwiac czytajacych,
    dzielic sie z nimi nowoodkryta wiedza na temat plikow cookies i ruskich
    pierogow. Ot, taka gorliwosc neofity. A teraz z kolei dowiaduje sie, ze
    czytelnikiem przejmujesz sie najmniej. Rysiu, prosciutkie pytanie - po co i
    dlaczego piszesz?
    --
    kamila77
  • rivers 21.12.04, 17:14
    ryszqu napisal:

    > Kolejny już raz słyszę te zdrobnienie. Twórczość językowa i owszem,
    > ale nadużywanie zaczyna mnie nużyć, zwłaszcza owa manieryczność zdrobnień.

    ryszqu, wyrazy sympatii. Za to zdanie a takze kilka innych.

    --
    nic nie jest tak proste, aby nie moglo byc niezrozumiane
  • ryszq 22.12.04, 18:09
    rivers - miło mi , ze mamy podobne zdanie. Odpozdrawiam.
    Wesełych Świąt życzę.
    ryszq
  • ryszq 20.12.04, 20:11
    "Eseldowi" nie pomoże nawet branie lewatywy trzy razy dziennie. Moze Tobie
    pomoże?.
  • she_5 21.12.04, 09:18
    ...że złośliwa będę, jak zazwyczaj ;P

    --
    Czyż może pojąć słaby umysł ludzki
    oko wpisane w trójkąt... bermudzki?
  • freya 21.12.04, 09:30
    Nie, nie, nie i jeszcze raz nie! Nic i nikt mnie nie zmusi do wypowiedzi na
    jakikolwiek temat w tym wątku!
    --
    hakuna matata
  • rivers 21.12.04, 17:24
    freya napisała:

    > Nie, nie, nie i jeszcze raz nie! Nic i nikt mnie nie zmusi do wypowiedzi na
    > jakikolwiek temat w tym wątku!

    Paradoksy greckich filozofow bledna przy Twoim sformulowaniu, freyo :)

    --
    nic nie jest tak proste, aby nie moglo byc niezrozumiane
  • elle.bellee 21.12.04, 11:36
    to jest dobre pytanie: po co rysiulek (może być takie zdrobnienie?) pisze?
    bardzo, ale to bardzo frapująca kwestia. Jednak muszę przyznać, że utrzymane w
    tonie - jak pisze kammik - Gościa niedzielnego- teksty zawsze napawają mnie
    wielką radościa pomieszaną czasem z wątpliwością co do tego, czy pewnych spraw
    nie dałoby się ując krócej. Zadziwia mnie też czasem banalność tych tematów,
    ale że nikt tutaj nie jest w stanie podjąć dyskusji o czymkolwiek dorzecznym,
    no to zostaje ryszard. Cóż, jakie czaty, takie ryszardy:DDDD
    W gruncie rzeczy ryszard jest OK i czekam na jego kolejne wątki. Wiem, że o
    formacie zeszytów w kratkę nie będzie pisał, ale może napisze o kształtowaniu
    się kulinarnego smaku w średniej klasie społeczeństwa postkomsumpcyjnego? albo
    o wpływie posiadania zwierzęcia futerkowego na ludzką psychikę? no nie wiem...
    koncept mi się narazie wyczerpał.
    pozdrawiam cię rysiu ( ups, ryszardzie) serdecznie:))
  • ramon1 21.12.04, 15:17
    Elle, czy Ty czasem czegoś nie kcesz od ryszada ? :)



    Kochajcie bliżniego. Ja nim jestem....
  • rivers 21.12.04, 17:21
    elle.belle niezaleznie od tego, co napiszesz i tak zapwnilas sobie
    niesmiertelnosc pytaniem "Kto ty jestes? I po co?".

    Z nieustajaca sympatia,
    rivers

    --
    nic nie jest tak proste, aby nie moglo byc niezrozumiane
  • freya 22.12.04, 11:28
    Cholerka, a ja już się cieszyłam, że rywers mnie wyszarzył.
    --
    Ab igne ignem
  • ryszq 21.12.04, 20:26
    Tobie rzeczywiście myślenie przychodzi niekiedy bardzo trudno. Wymyślanie, nie zawsze ma coś wspólnego z myśleniem. To Twój problem , nie mój. Nie myśl także , że Twoje posty należą do zachwycających - jakoś nie słyszałem by ktoś piał z zachwytu nad nimi. Wątek o pierogach był, jak sama wiesz , wątkiem pobocznym
    i pojawił się niezamierzenie, bo miał na celu "rozwalenie" głównego wątku. A miało być w dalszym jego ciągu, m.inn. i o tym , że do baru przychodzą z siłowni sterydziarze i z klubu fitnes , osoby obojga płci - siadają na wysokich stołkach, zamawiają alkohol i palą papierosy. Właśnie! - miało być ,,widziane zza baru". Ale to już historia. Jak zwykle zresztą, główny wątek umyka, a istotą rzeczy staje się to, by ktoś musiał się tłumaczyć , lub tłumaczyć i udowadniać coś co jest oczywiste, a niekoniecznie musi zachwycać Ciebie. Niech Cię nie zachwyca. I nie stawiaj głupich pytań licząc , że wrócą mądrą odpowiedzią. Mój luksus polega na tym m.in. , że nie muszę na nie odpowiadać, chyba , że chcę. To nie praca magisterska z polonistyki i każdy może pisać co chce. W końcu na taką ilość forumowiczów , Wy poprawnie piszący, stanowicie zaledwie tak c.a jeden może procent. W bezsensie idiotycznych postów, może mój wątek nie jawi się najlepiej, ale może Ty ową jałowość jaka jest na FORUM, w jakiś sposób zgrabnie przyprawisz. Tego Ci życzę. Być może, że zapieją radośnie z zachwytu forumowicze. Ja z przekory - napewno nie. Tupał , ani gwizdał też nie będę. Chyba , że...
  • kammik 21.12.04, 21:15
    Ja pytalam tylko, po co i dlaczego piszesz. Nie odpowiedziales. Przegladam
    wlasnie grudniowy nr Malego Goscia Niedzielnego. O, prosze, specjalnie dla
    ciebie opowiastka o sloncu.
    www.maly.goscniedzielny.pl/podstrona.php?id=1135081105&co=art
    --
    kamila77
  • ryszq 21.12.04, 22:12
    Ty naprawdę nie masz się czym już podniecać?
  • kammik 21.12.04, 22:25
    Gdzież tu podniecenie, czlowieku z zaburzona percepcja?
    --
    kamila77
  • pwrzes 22.12.04, 08:44
    Czy ty ryszq mogbys myslec przy swojej tfurczosci i pomyslec gdzie wstawic
    przecinek a gdzie nie? W twoim poscie jest kilkanascie, kilkadziesiat bledow.
    To nie jest pisanie, to belkot. Drugim Joycem nie jestes.

    M.
    --
    Jesli jestes w moim KF, nie odpisuj.
    Trollu - nie zmieniaj loginu, to nic nie pomoze.
  • ryszq 22.12.04, 18:37
    Dam ci sprawdzoną radę, spróbuj nie tradycyjnie. Pozbędziesz się kompleksów. Zobaczysz jak kobieta może przeżywać. Twoja kobieta na pewno urodzi się jeszcze raz.
    Będziesz miał kochankę rodem z filmów erotycznych. I spojrzenie z innej perspektywy.



  • kammik 22.12.04, 18:55
    Bede miala kochanke, la la la la. Ale nie bedzie jak z enerdowskiego pornosa?
    --
    kamila77
  • ryszq 22.12.04, 19:06
    To jeszcze chyba za wcześnie na łąbędzi śpiew?
  • ryszq 22.12.04, 19:25
    kammik napisała:

    > Bede miala kochanke, la la la la. Ale nie bedzie jak z enerdowskiego pornosa?

    Z ładnymi kobietami istnieje odwieczny kłopot: zbyt duzo ich jest.
  • kammik 22.12.04, 19:28
    Podobnie jak podstarzalych lowelasikow w tureckich sweterkach.
    --
    kamila77
  • pwrzes 22.12.04, 23:34
    Nie wiem co pijesz/palisz ale nie rob tego wiecej. Nie wiadomo o czym piszesz.
    A moze jestes sprzedawca porno, ze tak zachwalasz swoje ekranowe kochanki?

    M.
    --
    Jesli jestes w moim KF, nie odpisuj.
    Trollu - nie zmieniaj loginu, to nic nie pomoze.
  • ryszq 21.12.04, 20:29
    Droga elle_belle: Sama widzisz , że temat niebanalny trudno wymyślić. Niewątpliwie takim byłby temat z pogranicza absurdu, lub fantastyki. Gdzie spojrzeć - tam banał. Tyle , że i w banale znaleść można sens. Abstrakcyjne myślenie, częściej przejawiają kobiety i to One częściej w tym brylują.. Ja wolę realność tematu. Chociaż mam taki temat, to fakt - ale sprawiający wrażenie niewiarygodnośći i mógłby narazić mnie na niewybredne docinki. Wprawdzie kąśliwie , ale odważnie napisałaś , mimo wszystko.

    Dokończę temat o luksusie.

    Zainicjowałem ten temat, z powodów, które , niektórzy określą jako banalne. Spotkałem mojego starego znajomego z którym kiedyś pracowałem i ten znajomy powiedział mi , że dla niego samo to , że żyje już jest luksusem. Tak, podarowano mu jeszcze raz życie, bowiem zachorował na białaczkę. Jego ojciec umarł w tym wieku ( 38 l.) co i on jak zachorował na tą samą chorobę. Walczył z tym trzy lata. Wygrał życie. Przestał pracować po 15 godzin na dobę, w soboty i niedziele - teraz dni wolne są dla niego świętem.
    Inny rodzaj luksusu jawi się z punktu widzenia młodej osoby, a inaczej odbierają to ludzie dojrzali, a całkiem inne spojrzenie ma pijaczyna "obszczymurek", człowiek bez pracy , albo emeryt, lub osoby samotne. Czasami jest to tylko takie pojęcie jak dostęp do wody, albo ranne wstawanie bez konieczności myślenia o pracy.
    Luksusem może być kupno bajeranckiej komóry lub wysokiej jakości cyfrówki. (niedawno taką "utopiłem", w tej chwili jej kupno, byłby przejawem pewnego rodzaju luksusu, przynajmniej dla mnie).
    Luksus , to banalna sprawa - ale jego odbiór zależy z jakiej perspektywy się na to patrzy. Luksusem się dzisiaj staje praca. Czy komfortowe warunki pracy stwarzają od razu luksus? Ważni jeszcze są ludzie z którymi pracujemy. No i wiele jeszcze innych czynników na to składających się. Nawet jak jest komfortowo , to znajdzie się zawsze jakieś upierdliwe sfrustrowane stworzenie - kompletnie niejadalne.
    Wesołych Świąt życzę.
    ryszq
  • ramon1 21.12.04, 20:55
    ...i tu siem z Tobą absolutnie zgadzam, ryszq :-)


    Kochajcie bliżniego. Ja nim jestem....
  • ryszq 21.12.04, 20:57
    Ramon1: Czyste sumienie - to też luksus.
  • gregorij 21.12.04, 21:05
    mam pytanie, wiem ze nie na miejscu i zbyt doslowne, ale jednak je zadam - kim
    jest ryszq?
  • senne_marzenie 21.12.04, 21:07
    czatusiem.

    --
    Kto się rozczarowuje wolnością, ten ją zdradza i sam sobie wystawia świadectwo
    skretynienia.
  • ryszq 21.12.04, 21:17
    Wzlotów w nim nie mam, upadki obfite -
    takie to moje currucilum vitae
  • ryszq 21.12.04, 21:26
    poprawka: " curriculum vitae" - miało być.
    ;-)
  • ryszq 21.12.04, 21:30
    gregorij: nie powinno na tym Ci zależeć.
  • ryszq 21.12.04, 21:37
    grigorij: Może inaczej: - nie powinno Ci na tym zależeć. Czy to ma być rodzaj ankiety personalnej? Czy też rodzaj tesstu?
    Jedynnie zgodny ten u wszystkich test
    omnibus homunibus moriendum est.
    /wszyscy ludzie muszą umrzeć/
  • mietowe_loczki 22.12.04, 08:19

    --
    dum spiro, spero
  • ryszq 22.12.04, 18:06

    Loczki_miętowe: z pewnością zadowoliłaś się analizą matematyczną? . Dlatego nie uzyskałaś satysfakcjonujących Cię wyników. Użyj opisu kwantowomechanicznego (przestrzeń Hilberta, funkcja falowa, rachunek operatorowy, równania liniowe, kombinacje liniowe stanów własnych, etc., etc., a zresztą, co Ci będę tłumaczył, sama wiesz lepiej, bo Ty wszystko wiesz lepiej). Czy to chodzi o spiskową teorię dziejów? Wnosisz taki powiew świeżości. Czuję zapach orzeźwiającej mięty. Co za klasa! Czuję , że jeszcze Cię usłyszymy. / ale błagam, nie jednowymiarowo - pokaż się też z drugiej strony/
  • mietowe_loczki 23.12.04, 19:38
    Wpis bardzo chaotyczny, nie za bardzo go rozumiem. Stawiam na to, że jest to
    skutek uboczny powstały w wyniku podróży w przedziale 1. klasy z 8. innymi
    pasażerami.

    --
    lubię książki
  • ramon1 22.12.04, 08:37
    ryszq napisał:

    > Ramon1: Czyste sumienie - to też luksus.


    I ja ten luksus mam..



    Kochajcie bliżniego. Ja nim jestem....
  • elle.bellee 22.12.04, 12:36
    ryszardzie, a ja cię pozdrawiam na święta, założę się, że stworzysz jakieś
    wiekopomny tekst na temat np. kompotu wigilijnego:) będę czekać
    niecierpliwie:)))
  • ryszq 22.12.04, 18:14
    elle.bellee napisała:

    > ryszardzie, a ja cię pozdrawiam na święta, założę się, że stworzysz jakieś
    > wiekopomny tekst na temat np. kompotu wigilijnego:) będę czekać
    > niecierpliwie:)))


    Wiesz elle_belle ? - przegrywasz już na starcie. Kobieta na starcie przecież prawie nigdy nie przegrywa. Nie cierpię kompotów, nie cierpię wogóle słodyczy (z pewnymi wyjątkami: lody "Zielona Budka" i ''żuchlanie", że tak powiem gumy Orbit bez cukru ) i żadnych słodkich napojów, soków itp. O innej słodyczy nie wspomnę. Lubię smak goryczki - już to kiedyś zresztą powiedziałem.
    Z koniaków odpowiada mi "Martel" , z wódek tylko czyste, choćby i "Sybirskaja", z win wytrawne, najchętniej węgierskie np. "Tokay". Jasną rzeczą, że mam swój ulubiony drink, wg mojej receptury. Z piw - lubię chyba z 5 gatunków .

    P.S. Oczywiście - " ryśku" jest zjadliwe. Podejrzewam , że Tobie można wiele wybaczyć. Nawet przegraną na starcie.
    ;-) To , że wdałaś się ze mną w sympatyczny dialog, musisz się liczyć z tym, że Oko Wlk. Brata - Czata patrzy , obserwuje i notuje.
  • nonstop 22.12.04, 23:59
    "Z koniaków odpowiada mi "Martel" , z wódek tylko czyste, choćby
    i "Sybirskaja", z win wytrawne, najchętniej węgierskie
    np. "Tokay."

    Boże, Ty to widzisz i nie grzmisz... Martell przez jedno "l" i "tokaj" przez "y"
    (już nie mówię o dry)
    :-)

    --
    dum spiro, spero
  • ryszq 22.12.04, 20:07
    Wydaje się , że najlepiej skończyć ten wątek. W moim wyobrażeniu , a myślę , że
    u innych także - istnieje potrzeba refleksji , oraz dowcipnej (raz krótkiej ,
    raz dłuższej) oceny otaczających nas zjawisk. Refleksje są bowiem propozycją
    rozmowy. Krytyki też. W każdym razie dziękuję.
    Życzę Wesołych Świąt.
    ryszq
  • kammik 22.12.04, 20:23
    Nie ma za co, bardzo przyjemny wateczek.
    --
    kamila77
  • lew_ 22.12.04, 21:01
    Ze sie komus chce te idiotyzmy czytac.
  • eevvaa 22.12.04, 21:47
    A mnie się ten wątek podoba, tylko zabrakło mi weny do pisania.

    Dla mnie luksusem jest spokój, cisza....

    Świątecznie pozdrawiam :)

    ewa

    "życie jest piękne - tylko trzeba to jeszcze zauważyć"
  • ryszq 23.12.04, 17:22
    Wydał grzmiący głos, chociaż tak naprawdę nie miał wiele do powiedzenia, a to co ma - stało się jego nałogiem.
    I jak balon jego słowa, w środku puste. Takie kulturalne zero, to jest zero dopiero!
    Spróbujcie opróżnić się z siebie, biedne nadmuchane baloniki.


    "Dwóch pajaców w duecie, ciągle grają to samo , na wspólnym flecie"
    Ba, to elita - ma jelita.
    ____________________________________
    I nie posuwajcie się za daleko od siebie.

  • agni_me 23.12.04, 17:35
    ryszq napisał:

    > Wydał grzmiący głos, chociaż tak naprawdę nie miał wiele do powiedzenia, a to
    > co ma - stało się jego nałogiem.
    > I jak balon jego słowa, w środku puste. Takie kulturalne zero, to jest zero
    > dopiero!

    To bardzo trafne coś napisał o sobie, ryszq, bardzo. Wszystko się zgadza, tylko
    z tą kulturą przesadziłeś.
  • ryszq 23.12.04, 17:41
    Niezbyt się wysiliłaś.
  • agni_me 23.12.04, 17:56
    Zawsze "dopowiadasz" po kilku godzinach, po głębokim przemyśleniu i
    dopracowaniu odpowiedzi. To ja poczekam na drugi post. :-)
  • ryszq 23.12.04, 18:01
    Co ma piernik do wiatraka? To m.in mój luksus. Odpowiadam kiedy chcę i kiedy
    mam czas na to. To kiepski zarzut.
  • agni_me 23.12.04, 18:26
    Odpowiedź, która przychodzi na myśl poniewczasie to luksus? Dawniej nazywali to
    esprit d'escalier.

    Do rzeczy, skoro zauważasz "balony" u innych, powinieneś spuścić z siebie
    trochę powietrza. To luksus, na który zdecydowanie powinieneś sobie pozwolić.
    A ponieważ już święta i nowy rok zaraz, to życzę ci kolejnych czterystu
    pięćdziesięciu wpisów na forum, a sobie i innym życzę, by dalej były równie
    śmieszne.
  • ryszq 23.12.04, 19:14
    Czytaj uważniej. " m.inn."
    Lista luksusów jest znacznie większa. Nie chcę zanudzać.
    Mógłbym Cię zacytować o "wyszarzeniu" - tylko po co? To czysta retoryka.

    Czterysta postów - to hipotetyczna, jak przypuszczam ilość. Od czasu do czasu
    zmieniam klimat, dlatego płonne to nadzieje.

    Za to z przyjemnością (i to niekłamaną), przeczytam Twoje. Zawsze są "dopięte i
    cacy".
    Ale mimo tego , nie klękam. Perfekcyjność jest zaletą w pracy. Na codzień może
    być męcząca, tym bardziej , że większość ludzi jest jej pozbawiona.
    Jednostronność jest nużąca, każdy ma jakąś "działkę" w której jest dobry. No
    może nie każdy.
    "Ciężar gatunkowy" trzeba też niekiedy brać pod uwagę. Czy Ty myślisz , że
    sprawiają mi radość "pyskówki" i rozmycie tematu?. Nie sprawiają. Oddaję
    pięknym za nadobne. Teraz też nie piszę w edytorze. Piszę od ręki. Właśnie wtym
    przypadku jestem leniwym. Lenistwo moze byc też formą luksusu.
    ryszq
  • kammik 23.12.04, 19:19
    > Czterysta postów - to hipotetyczna, jak przypuszczam ilość. Od czasu do czasu
    > zmieniam klimat, dlatego płonne to nadzieje.

    Bardzo hipotetyczna. Wyszukiwarka pokazuje bowiem liczbe 733.
    --
    kamila77
  • ryszq 23.12.04, 19:23
    Spoważniejesz kiedyś? Albo rzeczywiście nie masz się czym zająć. Być może , że
    Cię zostawię na deser.
  • kammik 23.12.04, 19:29
    ad. 1. Nie mam ochoty.
    ad. 2. Nie mam.
    ad. 3. Vide pkt 1.
    --
    kamila77
  • ryszq 23.12.04, 19:32
    To po kiego licha wpadasz tu i mącisz? Niedopieszczona jesteś, czy jak?
  • kammik 23.12.04, 19:38
    Zanim ci odpowiem na twoje pytanie, racz sie odezwać wreszcie w kwestii mojego,
    zadanego wyzej (przypominam, ze chodzilo o pytanie: po co i dlaczego piszesz?).
    I przyjmij dobra rade - to juz druga (o ile nie trzecia) aluzja do marnawego
    życia erotycznego rozmówcy. Pomijam juz fakt, ze nie swiadczy to zbyt dobrze o
    twoim dobrym wychowaniu, natomiast jak najbardziej sugeruje, ze to ty masz
    klopoty w tej sferze zycia.
    --
    kamila77
  • ryszq 23.12.04, 19:51
    Idź i się wyspowiadaj. Z pewnością Ci ulży, tu nie znajdziesz tego co szukasz.

    P.S. " Kłopoty to moja specjalność"

    Moze podpowie kammikowi, skąd ten cytat?
  • kammik 23.12.04, 19:57
    Kolejny błąd w ocenie, rysiulku, na jakiej podstawie wziąłeś mnie za
    katoliczkę? Chandler to tak a propos czegos?
    --
    kamila77
  • agni_me 23.12.04, 20:19
    twoje " m.in." nie zmienia sensu mojej wypowiedzi. Czytaj nie tylko uważnie,
    ale jeszcze ze zrozumieniem.

    Nie chcę się rozwodzić nad niechlujstwem wpisów, dla mnie to jak śmierdzące
    skarpetki i nieumyte zęby. Nie toleruję u siebie i trudno znieść je u innych.
    Czystość wypowiedzi traktuję jako coś oczywistego, podstawową higienę słowa.

    Przez moment miałam ochotę pokazać ci "palcem" różnicę między dwoma
    wypowiedziami w tym wątku, obie twojego autorstwa, temat ten sam, tyle samo
    błędów, ale różnica w sensie, jakości, znośności spora. Teraz uważam, że sam
    powinieneś to odkryć. Przeczytaj sobie jeszcze raz własne wpisy i zastanów się,
    czy któryś z nich nie powinien zastąpić początku. I tyle.
  • ryszq 23.12.04, 20:21
    Gratuluję setki.
  • ryszq 23.12.04, 20:26
    Jednego wzrusza, drugiego nie. Mnie też nie.
  • eevvaa 23.12.04, 17:57

    Zanim kogoś obrazisz to najpierw dokładnie przeczytaj Ryszq

    ewa

    "życie jest piękne - tylko trzeba to jeszcze zauważyć"
  • ryszq 23.12.04, 18:11
    "Żeby pozbyć się natrętnej muchy, trzeba czasem i pięści nie pożałować"
  • eevvaa 23.12.04, 18:16

    Nie będe Ci odpłacać ( tym samym ), bo to by tylko o mnie świadczyło :))
    Ja tylko pochwaliłam Twój wątek, żałuję, ze mi się spodobał - widocznie się
    pomyliłam co do Twojej osoby. Więcej się narzucać nie będę.


    ewa

    "życie jest piękne - tylko trzeba to jeszcze zauważyć"
  • ryszq 23.12.04, 18:23
    Nie przypominam sobie bym miał do Ciebie jakieś "ale". Nigdy też nie
    twierdziłem , ze jestem grzeczny. Ale i tu "pistoletów" nie brak. Tyle ,ze
    naboje w nich puste.
    Pozdrawiam
    ryszq
  • ona205 23.12.04, 19:36
    Ryszq nie przejmuj sie nadetymi balonami ich jest tak duzo tuaj , nie warto
    zawracac sobie nimi glowy, Wesolych Swiat :)
  • ona205 23.12.04, 19:38
    sorry tuaj = tutaj
  • ryszq 23.12.04, 19:44
    To wszyscy wiedzą , że ich jest. Jednak nie tak dużo. Mają tylko zadęcie.
    Albo sporych rozmiarów tubę. Zagłuszanie "Wolnej Europy" też nie odniosło
    skutków. Chociaż chór "1% " , ciągle chce dominować.
    Wesołych Świąt.
    ;-)
  • ramon1 23.12.04, 19:48
    Macie jeszcze pare dni do końca roku, możecie sobie dogadywać. Ale , PROSZE ,
    nie w nowym roku. Niech w noym roku przyjażń w Waszych sercach zagości.
    Serdecznie Wam tego życze. :-)




    Kochajcie bliżniego. Ja nim jestem....
  • ryszq 23.12.04, 19:55
    Ramon1: Do Nowego Roku, jeszcze trochę i troche...
    W końcu ciekawie sobie zadawać " prztyczka w nos".
  • pwrzes 23.12.04, 19:54
    To jedziemy o boski rysiu. Masz problemy z matematyka na poziomie 3 klasy
    podstawowki, nie znasz jezyka polskiego ( cos takiego jak "m.inn." nie
    istnieje, przecinki wrzucasz losowo) a twoja obsesja seksualna swiadczy tylko o
    tobie. Mozesz wypozycz sobie rozowy film , skoro sie tak na nich znasz, zamiast
    pisac belkotliwie po polskawemu i udawac, ze walczysz za tlumy. Masz na
    drugie "czterdziesci i cztery" baloniku?

    Mors

    --
    Jesli jestes w moim KF, nie odpisuj.
    Trollu - nie zmieniaj loginu, to nic nie pomoze.
  • ryszq 23.12.04, 20:00
    Qrcze! - " Buraczana republika" postanowiła ruszyć do zmasowanego ataku.
    Morsie - mój bełkot w porównaniu do twojego, to "pryszcz"
  • kammik 23.12.04, 20:02
    Kaczka! Rysiulku, nie wystarczy, ze nazwiesz cos bełkotem, wypadaloby jeszcze,
    zebys sprobowal chociaz udowodnic swoja teze.

    ryszq wyznal wreszcie:

    > mój bełkot

    --
    kamila77
  • pwrzes 23.12.04, 20:03
    Popracuj nad interpunkcja, nadal szwankuje. I powiedz mi jak doszedles, ze
    jeden rysio z 6 osob udzielajacych sie w tym watku to 99% - jak tego dokonales,
    o genialny - Nobla jednak nie dostaniesz.

    Mors
    --
    Jesli jestes w moim KF, nie odpisuj.
    Trollu - nie zmieniaj loginu, to nic nie pomoze.
  • ryszq 23.12.04, 20:10
    Boszzzzz! Aleś ty dziecinny.
  • kammik 23.12.04, 20:13
    Rysiulku, powtarzam - a r g u m e n t y!
    --
    kamila77
  • mietowe_loczki 23.12.04, 20:17
    kammik napisała:

    > a r g u m e n t y!

    Przedstawianie jakichkolwiek wymaga myślenia. Za wysoko ustawiasz poprzeczkę.


    --
    lubię książki
  • ryszq 23.12.04, 20:17
    Nie mam zamiaru się obnażać.
  • mietowe_loczki 23.12.04, 20:18
    ale to dzieło już się dokonało, ryszq

    --
    lubię książki
  • ryszq 23.12.04, 20:32
    Najlepiej to właśnie mi się podobało!
  • kammik 23.12.04, 20:19
    Alez rysiu, nikt tu nie oczekuje od ciebie intelektualnego striptizu.
    --
    kamila77
  • ryszq 23.12.04, 20:30
    Wątpię by mnie zaciekawił z Twojej strony jakikolwiek.
  • kammik 23.12.04, 21:03
    Rysiu, żuczku na grzbiet przewrócony, taż nie o mnie było, jeno o tobie.
    --
    kamila77
  • wojtek33 23.12.04, 21:06
    ryszq napisał:

    > Nie mam zamiaru się obnażać.

    W nieuprawniony sposób zakładasz, że masz coś do pokazania.
  • pwrzes 23.12.04, 20:15
    Boszzz to od boscha? Za duzo na wagarach? Ale juz sie nie trudz, wracaj na dno
    i zanim cokolwiek nabelkoczesz po polskawemu przeczytaj ze *zrozumieniem*
    sygnaturke. Lud wierzy w ciebie!

    Mors
    --
    Jesli jestes w moim KF, nie odpisuj.
    Trollu - nie zmieniaj loginu, to nic nie pomoze.
  • ryszq 23.12.04, 20:18
    Mors! Ty nad poziomy wylatuj.
  • ryszq 23.12.04, 21:26
    Przynajmniej końcówka tego wątku wg mnie była rozrywkowa i wprawiła zapewne niejednych w dobry humor.
    Metoda Wlk. Brata-Czata usiłuje narzucić pewien reżim, ale to tylko blichtr . Ładnie opakowane, nie musi być dobre.
    W ładnym opakowaniu często tkwi fausz.Nawet w tak niewinnym wątku , można to spostrzec. Kurtyna spuszczona.
    Wesołych Świąt życzę. Wszystkim.
  • nonstop 24.12.04, 09:40
    mię się podoba, gdy ryszq pisze "fausz",
    to chyba spolszczony Faust? albo może chodzi o flausz?
    chyba nigdy nie zrozumiem głębi rysiulkowych aluzyjnych "powiedzonek"

    P.S.
    Wyżej znów było o "buraczanej republice" - byłżeby rysio fajnym (jak to
    wszystkie rysie) fanem buraków?
    :-))


    --
    dum spiro, spero
  • freya 24.12.04, 10:19
    Nie ma rady, muszę się jednak wtrącić. Coś Ci, ryszqu, opowiem. Mam znajomego -
    to leciwy Profesor, zbliża się do osiemdziesiątki. Jego przyjaciele, równie
    sędziwi, niezmiennie od półwiecza zwracają sie do niego "Rysiu". A i on sam o
    sobie też mówi "Ryś". I tak sympatycznie podpisuje się w korespondencji
    prywatnej. O czymże więc świadczy tupanie i Twój nieustanny krzyk "nie jestem
    Rysiem, nie jestem Rysiem! Jestem okropnie dorosłym Ryszardem!" ?

    PS. I jeszcze jedno. Okazało się, że albo ja jestem nauczycielem do kitu, albo
    Ty, ryszqu, jesteś impregnowany na nauki wszelkie. Nie dalej, jak parę miesięcy
    temu wytknęłam Ci błąd ortograficzny - napisałeś "fausz" (typowa tzw.
    hiperpoprawność). Co zresztą tak boleśnie odebrałeś, że odsądziłeś mnie od czci
    i wiary. Dobra, niech będzie - to ja jestem do niczego jako belfer.
    --
    Ab igne ignem
  • ryszq 24.12.04, 12:10
    Odpowiadasz na :

    freya napisała:

    > Nie ma rady, muszę się jednak wtrącić. Coś Ci, ryszqu, opowiem. Mam znajomego -
    >


    Jak nie ma rady - to trudno! Chociaż rad i porad jest mnóstwo.

    Freya! - bo mogę znowu napisać "freju" czy jakoś tak. Zrozum , że zabrzmiała w tym nuta żartobliwa. Na ogół mówią do mnie "ryśku" - co bardziej jest dla mnie "zjadliwe", chociaż to "ksywka" z serialu "KLAN", a niech tam. Na czacie i na forum jestem ryszq. I naprawdę nie szukaj we mnie wroga.Chyba , że chcesz.
    Pozdrawiam
  • freya 24.12.04, 15:32
    Ejże, nuta żartobliwa? To albo ja jestem głucha, albo Ty źle nastroiłeś
    instrument. Bo tę nieszczęśnicę, która do ciebie per "Rysiu", op...eś całkiem
    serio. Tak to w każdym bądź razie zabrzmiało...
    --
    Hakuna matata
  • ryszq 24.12.04, 15:52
    Pół serio. Przyznaję , że mnie czasami ponosi. Sorry, że żle trafiło.
    Tak niekiedy jest , ze jeden trafia w płot, inny w dziurę w płocie , a jeszcze
    inny w furtkę. Zresztą w klimacie późniejszych wypowiedzi, nie zauważyłem
    jakiegoś specjalnego afrontu z jej strony. Niektórzy na tą samą nutę potrafią i
    płakać i śpiewać.
  • rivers 24.12.04, 10:26
    sciek
    wszyscy sa upaprani

    --
    sowa Minerwy wylatuje o zmierzchu
  • ryszq 24.12.04, 11:53
    Widzisz? Kto się w g****e babrze, zawsze jest nim pobrudzony.


    Cytat z "Rzeczypospolitej" nr 53. : "Za pieniądze z Zakładowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych, kierownictwa zakładów dla inwalidów wyposażyły swoje mieszkania w luksusowy sprzęt, remontowały domy, kupowały drogie auta, jeździły za granicę na narty, udzielały sobie bezzwrotnych pożyczek. Wszystko w majestacie prawa. Do dzisiaj takie postępowanie umożliwiają przepisy".
    To luksus zamiast pomocy!
    ryszq
  • mietowe_loczki 24.12.04, 12:09
    hm polot hm wrodzona elegancja hmm kindersztuba

    osiołkowi w żłoby dano ...

    --
    lubię książki
  • ryszq 24.12.04, 12:36
    Śmieszne , gdy brzydka kura przemawia
    z pozycji pawia.
  • mietowe_loczki 24.12.04, 12:38
    żałosne, kiedy brakuje argumentów

    --
    lubię książki
  • ryszq 24.12.04, 13:00
    No cóż, zdarzają się wady, które owocują i zalety które jedynie kwitną.
  • ramon1 24.12.04, 13:59
    macie już niewiele czasu na animozje, niebawem wigilia. A wjadomo, w wigilie
    przebaczamy sobie.
    WESOŁYCH ŚWIĄT !



    Kochajcie bliżniego. Ja nim jestem....
  • ryszq 24.12.04, 14:07
    Racja. Też wybywam na wigilię do córki. Zabieram psa - moze przemówi?
  • settembrini 25.12.04, 16:17
    luksus to nie wiem, ale luksusowa daje ;))
  • lubie.pomponiki 25.12.04, 19:48
    przeczytałam, wszystko, jak, leci, z, ciekawości, bo, zwykle, nie, czytam,
    ryszqa, bo, mnie, nudzi
    i się zastanawiam: po co ta cała napie..nka?
  • lubie.pomponiki 25.12.04, 19:50
    cenzura nie puszcza wulgaryzmów
    ok
    po co to całe napierniczanie?
  • lubie.pomponiki 26.12.04, 00:55
    otóż, to, napierniczanie, ma, służyć, temu, aby, porobić, sobie, jaja, z, ryszqa
    taki, jest, cel, miętowych_loczków
    a, ja, nadal, nie, wiem, jak, to, jest
    tak, dowalić, za, darmo
  • mietowe_loczki 26.12.04, 12:42
    Pomponiki, szukasz konfliktu. Nie od dziś.

    Twoja krótkowzroczność jest przynajmniej dziwna. W "napierniczaniu" brały też
    udział Inne Osoby. Nie zauważyłaś tego. No comments.

    Ty nadal nie wiesz, jak to jest dowalić tak za darmo. Dla odświeżenia pamięci
    służę zrzutem ekranu z wczoraj i sprzed kilku tygodni.

    Eot.

    --
    lubię książki
  • lubie.pomponiki 26.12.04, 13:29
    ok, załóżmy, że jest tak, jak piszesz: szukam konfliktu
    ok, załóżmy, że odświeżysz moją pamięć zrzutem
    ok, załóżmy, że ja Ci odpowiem
    ok, załóżmy, że odświeżysz moją pamięć jakimś moim postem
    ale czemu to ma służyć?
    jakieś potknięcia, słabsze chwile mają coś udowodnić?
    co niby?
    wiele razy przepraszałam bardzo wiele osób, nie tylko na czacie, za
    niewyparzony język, za chamstwo
    Ciebie też chętnie przeproszę
    i właśnie to robię: przepraszam Cię lokasto

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka