Dodaj do ulubionych

wątek nieprzewidywalny

16.01.05, 23:03
Doświadczenie jednego z ostatnich wieczorów, kiedy to siedząc w kilkanaście
osób, bez specjalnych trudności odgadywaliśmy kim są parodiowane przez nas
postaci z czata, pokazuje jedną rzecz: jesteśmy grupą ludzi, która poznała
się już na tyle dobrze, że z dużą dokładnością jesteśmy w stanie przewidzieć
co (i w jaki sposób) kto w danej sytuacji powie. Podobnie jest na forum.
Innymi słowy, mili, staliśmy się PRZEWIDYWALNI do obrzydliwości.

To ja sobie pomyślałam, że zrobię coś nieprzewidywalnego. Założę wątek na
forum, całkiem poważnie i z pełnym zaangażowaniem. Wątek, który nie ma
szczególnego programu, a którego jedynym założeniem jest to, żeby napisać
bezkarnie i bez zagrożenia śmiesznością coś na serio nieprzewidywalnego, a
poza tym, to niech się rozwija jak chce.

Może to być tak, że Nonstop nie okrasi posta nieodzownym „hyhy”, She zrobi
błąd ortograficzny, a Toulaa go nie poprawi, ale może też być tak, że
będziemy pisać rzeczy, które gdzieś w nas siedzą, ale na które nigdy nie
mieliśmy śmiałości, które nigdzie nie pasowały, albo wydawały się
nieprzystające do obrazu, jaki każde z nas w pewnym sensie wokół siebie
tworzy. (Ja to kilka razy chciałam napisać wiersz, ale słowo daję, są tak
beznadziejne, że za każdym razem wstydziłam się je umieścić.)

Dopuszczam też możliwość, że nikt się w tym wątku nie dopisze, to też będzie
sukces, nieco innego rodzaju, ale zawsze. :)

Wysyłam, trochę z obawą, ale i nadzieją. Chce nam się jeszcze, czy już
zupełnie nie?

jenn

--
IP znane Redakcji
Obserwuj wątek
    • cwi Re: wątek walny 16.01.05, 23:30
      To jest fajne i ważne pytanie o to, czy "chce nam sie, czy juz nie". Gdzies nad
      tym pytaniem wisi jego paradygmat: ludzie, czy nicki? Innemi słowy: wyłącznie
      zabawa, czy jednak komunikacja. To znaczy, czy jak się znudzi to wyłączyć? Czy
      może gdzieś mieć z tym problem, wyłączając bardzo konkretną Agnieszkę, Ankę,
      Wojtka, Jerzego?
      Były czasy, gdzie mi wmawiano, że tylko zabawa. "Stary daj spokój, przecież to
      czat, czym ty się w ogóle przejmujesz". Ale inaczej gra się w queka z botami,
      inaczej w sieci. Inaczej się gra, a inaczej pije kawę. Inaczej. Zdecydowanie.



      --
      ~~~~Cwi~~~~
      Głową o ścianę
      • she_5 och, Cwi 16.01.05, 23:38
        ......ja właściwie to wiedziałam..... że nie tylko dla mnie to Miejsce, gdzie
        przychodzą codziennie te same Twarze, to nie żaden matrix..... że to nie
        literki tworzące niki, ale żywi Ludzie..... ja to wszystko wiedziałam..... wiem
        to, jestem o tym przekonana.... i probuje przekonać innych, tych, którzy myślą
        inaczej..... ale mimo to dziękuję Ci, Piotr, że o tym napisałeś.....

        --
        .....dum.....spiro.....spero... ..
    • ewka5 Re: wątek nieprzewidywalny 17.01.05, 06:47
      znaczy - zeby nie bylo, ze "nasi tu byli"?
      (i tu gromkie glosy pewnie sie odezwa: - znowu nasi/wasi! co to ma byc!?)
      Nieustajacy - a falujacy raz wyzej raz nizej - glod czlowieka drugiego
      odczuwam, ciekawosc, ale albo jest tak, ze czas inna miara ostatnio mierze albo
      nienasycenie kontaktem znanym sie we mnie odzywa, wiec wybrac musze.
      Nie jest to nieprzewidywalne, jak chciala Jen, ale jednakowoz trzyma sie przy
      tak zwanym aproposie, uwazam.
      ewka_z_zaduma_poznonocna (ze wroce do podpisywania sie)
      • toulaa fszysko, jusz było żekł benakiba 17.01.05, 16:22
        A może toturecki powioedział ja,niewiem Chciała by m tesz coś napisać nie
        pszewydylnego ale,niewiem cO
        Czy ktoś mugl by mi odpowiedzieć,no
        KTO???????????????????????????? ??????????????????????????????? ??????????????????
        ?????


        --
        Z,szaconkiem
      • jenny_s Re: kim jest nam 17.01.05, 21:15
        Mówiąc całkiem szczerze, Oran, kiedy pisałam ten wątek i kiedy później wahałam
        się czy go umieszczać na forum czy nie, nie myślałam w tych kategoriach. Bo
        Twoje "my" naturalnie wymusza jakieś "wy", a daleka jestem od takich tutaj
        podziałów. Jeśli jednak teraz miałabym odpowiedzieć na to pytanie, to
        skłoniłabym się ku stwierdzeniu, że "my" to wszyscy ci, którzy piszą na forum,
        a także ci, którzy zazwyczaj (lub w ogóle) nie piszą, ale śledzą mniej lub
        bardziej to co tu się dzieje. Większości tych osób nie znam bliżej i być może
        trudno będzie mi ocenić na ile te wpisy są nieprzewidywalne. Ale to dobrze, na
        szczęście nieprzewidywalność to bardzo szerokie pojęcie. :)

        Czy to rozjaśnia Twoje wątpliwości?


        --
        IP znane Redakcji
        • cwi nam 17.01.05, 21:34
          Ach taaak? No widzicie Jenn, jak to dobrze, że wyjaśniliście.
          A my, Cwi, byliśmy przekonani, że chodziło o zwykły
          pluralis majestas, jakże właściwy waszej Osobie.

          Szczerze oddani i kłaniający się,

          Cwi



          --
          ~~~~Cwi~~~~
          Głową o ścianę
          • jenny_s Re: mniam 17.01.05, 22:23
            O, Drogi!

            W najzawilszych meandrach wyobraźni nie zwyrodnił mi się nigdy pomysł, żeby
            samej sobie zadawać pytania na forum.

            O jakże dobrze mieć Takich Przyjaciół :)

            Pozostając w przygięciu z opadem
            jenn


            --
            IQ znane Redakcji
    • jenny_s bomba 17.01.05, 22:37
      Przepraszam najmocniej, czy ktoś z Państwa mógłby w przystępny sposób
      opowiedzieć mi na jakiej zasadzie działa bomba atomowa? Dodam, że jeden pan już
      próbował, ale to było tak dawno, że kompletnie zapomniałam.

      jenn

      --
      IQ znane Redakcji
      • she_5 Re: bomba 17.01.05, 22:44
        Nie umiem przystepnie na jakiej zasadzie, ale wiem jedno: jest zadziwiajaco
        skuteczna.

        --
        Czyż może pojąć słaby umysł ludzki
        oko wpisane w trójkąt... bermudzki?
      • cwi Re: bomba 17.01.05, 22:54
        Zasada jest prosta.
        1. Trzymadła uwalniają bombę
        2. Bomba przemieszcza się zgodnie z prawem dotyczącym grawitacji i przyciągania
        (autorstwa Newtona), uwzględniając krzywą wynikającą z ruchu własnego trzymadeł
        właściwych. W niektórych nowszychch wersjach korzysta z systemów
        samonaprowadzających, ale logika zbliżania się do celu pozostaje zachowana.
        3. W chwili zetknięcia się z objektem, bądź - w tych nowszych wersjach - w
        chwili osiągnięcia zdefiniowanego położenia następuje reakcja atomowa
        niekontrolowana (ergo odmienna zgoła niż w centralach atomowych).
        4. Energia wyzwolona niszczy wiele a zabija więcej.
        5. Receptor polityczny ogłasza kapitulację, a rocznicę obchodzi się jako święto
        antropocentryczne.


        --
        ~~~~Cwi~~~~
        Głową o ścianę
        • jenny_s Re: bomba 17.01.05, 23:27
          Na razie, Ewuniu, to ja się chciałam z nią zapoznać. A potem zobaczymy. Nie
          umiem tego przewidzieć.

          Cwi:
          1. Patrz na moje (albo lepiej na Ewki) usta: przystępnie.
          2. Ja chcę wiedzieć jak ona działa w środku.

          jenn

          --
          PESEL znany Redakcji
            • ewka5 Re: bomba 18.01.05, 04:00
              cwi napisał:

              > Po co Ci w środku, skoro to i tyak szybko w zasadzie przemija i się
              uzewnętrznia?

              * Cwi - patrz na moje usta - Jen jest adamem slodowym i chcialaby zrobic sama,
              wiec sila rzeczy musi wiedziec jak to jest w srodku, logiczne, nie?
              Wiec sie kolega nie opieprza, tylko kolezanke w wiedze uzbroi, zeby ona mogla
              sie uzbroic samodzielnie.
          • olek Re: bomba 18.01.05, 15:30
            Ja wyjaśnię
            W srodku takiej bąby siedzi krasnoludek jedzący powiedzmy grochówkę, ale nie
            ludzką, tylko krasnoludzką, taką specjalną. Przypomina ona bardziej fasolke po
            bretońsku niż grochówkę, ale jest to jednak grochówka.
            W każdym razie, kiedy nastepuje gwałtowne zetknięcie bąby z podłożem,
            krasnoludek ów wpada w panikę, czego efektem jest gwałtowne wydzielanie,
            następuje kumulacja i w efekcie wielkie pierdut. Proste.
            ps.
            To było niesmaczne.
            Za karę polecę najbliższym bąbowcę jako bąba, albo lepiej - torpeda.
          • jenny_s Re: bomba 19.01.05, 22:05
            No przecież mówiłam, że nie wiem.
            To niech mi ktoś powie jak ona nie działa w środku.

            --
            Żadne zwierzę nie ucierpiało przy realizacji tego postu.
      • moneoo Re: bomba (tu je link) 20.01.05, 10:21
        jenny_s napisała:

        > Przepraszam najmocniej, czy ktoś z Państwa mógłby w przystępny sposób
        > opowiedzieć mi na jakiej zasadzie działa bomba atomowa? Dodam, że jeden pan
        już
        www.sciaga.biz/a/614.html
        A swojo drogo jezdem ciekaw, czy dzieci cuś pojmujo z tego wykładu, czy ino
        drukujo na fizyke referata?

        Moneł

        --
        "Grówno dałeś, grówno masz"
    • pikus Re: wątek nieprzewidywalny 18.01.05, 10:57
      Nie mam pomyslu. Pioro musze cwiczyc,
      dlatego pragne napisac o niczym.
      Opisac urok, wskazac caly wic,
      o ktory chodzi, gdy sie mowi: nic.

      Pisze lekutko, pewnie i latwo,
      slowa raz nicia szyje, raz dratwa,
      to co chce pisze, jak mi sie widzi,
      nie dam sie zniszczyc lub z siebie szydzic.

      A jednak nedzny jestem, i maly,
      czesto przegrany, i w wadach caly.
      I umre wkrotce, i zapomnicie,
      i tak to wlasnie wyglada zycie.

      P.
      • jenny_s Re: Jenn dla Wisi o Maryni takoż 20.01.05, 21:38
        raz Marynia w Gwadelupie
        gdy jej sieć odłączyli w chałupie
        spojrzała w Wisi wers
        zaśmiała jak ...
        „ha ha, czy o moim to revers?”

        --
        Wszelkie podobieństwo do realnych miejsc, zdarzeń i osób żyjących, bądź
        wymyślonych, jest zupełnie przypadkowe. Żadne zwierzę nie ucierpiało podczas
        realizacji tego postu.
    • lubie.pomponiki hyhy 20.01.05, 13:53
      jęęę, a widzialas Anie z Zielonego Wzgorza?
      oni sie tam wszyscy tak kochali (no cheba ze mi sie znowu pomylilo)
      hihihhihihihihi
      hrhrhrhrhrhrhrh
      hju hju hju
      cmooooooooooooooooooooooooook
      buha:))
      acha, no i hejka
      hejooooooooooooooo
    • szumuszu worek nieprzekazywalny.. :) 21.01.05, 16:43
      koszulka
      rękaw
      nitka
      ..
      zaklepano

      wychylam głowę poza poręcz światła
      zbierając na karku jasność
      jednako ciemnośc czując
      nosem
      zadarłem z przeszłością
      zadzieram z teraz
      będę z przysżłością w zgodzie

      granica między okiem tłuszczu
      a gładkim bezłuszczem rosołu
      porusza się wraz z ruchem ziemi
      łyżką dekoncentrowana czasem
      na chwilę

      granica między białym sniegiem
      a tym osikanym tworzącym żółte przepaście
      którymi mozna narysować motyla
      z biodra

      granica między wczoraj i jutro

      * * *

      wyszczuplająca biomasa
      która zostanie dopiero wynaleziona
      już brzydzi, zniechęca, odrzuca

      sztuczne oczy
      żyjące własnym obrazem-życiem

      to już nie jest kwestia tempa mospanie
    • lubie.pomponiki s.r. czyly dowcip na dziś 18.02.05, 04:49
      Szesnastoletni chłopak, Stefek R., przychodzi do seksuologa i mówi:
      - Panie doktorze, mam problem, ja się onanizuję
      - No, w twoim wieku to normalne, nie przejmuj się
      - Tak, ale ja to robię młotkiem
      Lekarz się zainteresował:
      - Pokaż
      Młodzieniec wyjął i pokazał: widok był zaiste dość makabryczny
      - Hm hm - zadumał się seksuolog - a kiedy masz najwiekszą przyjemność?
      - Kiedy nie trafię.




      --
      udawanie orgazmu poprawia budżet
    • jenny_s wariacja tęskna na GPW 06.03.05, 13:22
      Stoję na balkonie
      Załamałam dłonie
      W meandrach parkietu
      Blady wzrok mój tonie

      Niestałość obrotów
      I kursów wahnięcia
      Nie dają mi zasnąć
      W bilansów odmęcie

      Kiedy wreszcie popyt
      Zrównoważy podaż
      Kiedy swoją hossę
      Do mej bessy dodasz

      Stoisz na balkonie
      Załamałeś dłonie
      Znów patrzymy w niebo
      A tam spółka tonie

      • lubie.pomponiki nie załamuj dłoni 06.03.05, 13:46
        tylko weź ten scenariusz i nakręć pornola

        Fred: Co to było? Walnęliśmy w jakiegoś psa?
        Grucha: Chyba jeżozwierza...
        Fred: Jakiego jeżozwierza?
        Grucha: Takiego... Dużego jeża.
        Fred: Grucha! Czy ty naprawdę jesteś taki tępy??? W tym kraju nie ma takich
        zwierząt. Jest żubr, bóbr, ku.. łoś... lis, wilk, kuna, koń, wydra, ryjówka,
        zając. To są zwierzęta, które żyją w Polsce.
        Grucha: Wszystko jedno co to było, jak tego już nie ma.
        Fred: No i tu się mylisz Grucha. Wiesz, co to jest reinkarnacja? Słyszałeś w
        swoim życiu taki długi wyraz? W prostych słowach chodzi o to, że człowiek po
        śmierci odradza się pod inną postacią. Na przykład jako zwierzę. Może właśnie
        rozjechałeś kogoś ze swojej rodziny? Wujka albo stryjka?
        Grucha: Gó.. prawda, mój stryjek żyje i pracuje w telewizji.

    • jenny_s j'ai deux amours 14.03.05, 23:32
      Kiepski ze mnie tłumacz, ale cóż, słowo się rzekło.
      Proszę Mave, oto ta piosenka Josephine Baker, którą śpiewa Madeleine.

      On dit qu'au delà des mers
      Là-bas sous le ciel clair
      Il existe une cité
      Au séjour enchanté
      Et sous les grands arbres noirs
      Chaque soir
      Vers elle s'en va tout mon espoir

      J'ai deux amours
      Mon pays et Paris
      Par eux toujours
      Mon cœur est ravi
      Manhattan est belle
      Mais à quoi bon le nier
      Ce qui m'ensorcelle
      C'est Paris, c'est Paris tout entier

      Le voir un jour
      C'est mon rêve joli
      J'ai deux amours
      Mon pays et Paris


      Mówią, że za morzami, tam pod jasnym niebem
      Jest miejsce gdzie przebywa się w zachwycie
      Co wieczór, pod czarnym drzew ogromem
      Odpływam doń cała w nadziei tęsknocie

      Dwie miłości mam, to kraj mój i Paryż
      Serce me trwa dzięki nim w zachwycie
      Piękny jest Manhattan, lecz po co zaprzeczać,
      Że oczarował mnie Paryż całkowicie

      Zobaczyć go pewnego dnia, sen piękny mi się śni
      Dwie są me miłości: kraj mój i Paryż


      Serdeczności,
      jenn
    • ewka5 ha! 16.03.05, 19:01
      czyzby stare wracalo??? - Ireowiec wylansia Nona... no no.
      Zaczekajmy, a doczekamy sie znow najautolansow. Ja siadam czekac.
        • ewka5 Re: ha! 16.03.05, 19:19
          paiha napisała:

          > Ewka siada i ( spokojnie) czeka.

          * no co! Kazdy od czasu do czasu moze robic rzeczy szalooooone, no nie?
          hahahaahahahahahahhahahahaha

          P.S. Ty lepiej spocznij tuz obok mnie i rownie spokojnie poczekaj.
          Dorzuce - cierpliwie. Ha!
            • jenny_s Re: ha! 16.03.05, 19:58
              Miłe moje, łącząc zaprezentowany powyżej kunszt z niedościgionym w tej roli
              Bigottem, mogłybyście spokojnie napisać podręcznik "Jak elegancko i bezboleśnie
              dobić dogorywający wątek".

              Kapituła jednogłośnie przyznaje Wam tytuł Kilera Roku.
              Duża buźka :)

              • ewka5 Re: ha! 16.03.05, 20:01
                jenny_s napisała:

                > Kapituła jednogłośnie przyznaje Wam tytuł Kilera Roku.


                * Bigo nas zakileruje! I nawet kasy za to nie wezmie! Zrobi to z przyjemnoscia!
                aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!
                • bigott Re: ha! 21.03.05, 09:37
                  Tak sobie przysiadlem i mysle,
                  czy ja moglbym cos z Wami robic
                  bez przyjemnosci...

                  b_rozmarzony
                  (ale ino roz, jak godajom na slonsku)
                  • lubie.pomponiki Re: ha! 21.03.05, 13:01
                    bigott napisał:
                    na kazdym kroku podkreslam, ze kazdy patrzy na wszystko po swojemu i ma do tego
                    prawo

                    bigott napisał:
                    bo ja na ten przyklad niczego nie sprawiam nawet wrazenia

                    bigott napisał:
                    bigott rozmarzony

                    lubie.pomponiki napisała:
                    bigott rozmarzony to oksymoron



                    --
                    z moich wpisow zawsze cos wynika
                    bigott
                      • lubie.pomponiki Re: ha! 21.03.05, 15:32
                        hippy_pottamus napisała:
                        > diffinitio explicans quid nominis to nie jest, pomponio
                        > ;-)


                        mam nadzieję:)

                        podobnie jak i ten wywód:

                        hippy_pottamus napisała:
                        ja jestem tafla ;-) lodowa ;-)

                        Franciszek Starowieyski (znawca kobiet:) powiedział:
                        klałdia szifer ma tyle seksu co lodówka

                        kaszanka.w.aerozolu napisała:
                        hippy_pottamus to klałdia szifer

                        :))


                        --
                        liczy się tylko real, idźta fhooY z foczowymi wywodami
                        pompon
                        • hippy_pottamus Re: ha! 21.03.05, 17:42
                          lubie.pomponiki napisała:

                          > mam nadzieję:)
                          MASZ PEWNOSC, pomponio ;-))
                          > podobnie jak i ten wywód:
                          >
                          QOD
                          > :))

                          ogorek nie spiewa, hipopotam nie ma w sobie seksu ;-)

                          > --
                          > liczy się tylko real, idźta fhooY z foczowymi wywodami
                          > pompon
                          • lubie.pomponiki Re: ha! 21.03.05, 18:14
                            hippy_pottamus napisała:
                            > mam nadzieję:)
                            > MASZ PEWNOSC, pomponio ;-))


                            czasem sobie żartujemy, czasem sobie nie żartujemy:)

                            1. pewna jestem tylko jednego: że kiedyś umrę (i to mi daję pociechę)
                            2. nie mam ochoty rozszyfrowywać skrótu: QOD
                            3. hipopotam ma w sobie tyle seksu co komar, który - jak wiadomo - cały czas
                            bzyka (oczywiście nie każdy hipopotam i nie każdy komar, ale to wyjątki,
                            potwierdzające regułę, bo natura się nigdy nie myli)


                            --
                            uśmiechnij sie teraz :) reklamuj swojego protetyka :) Dostaniesz zniżkę.
                            runek
                      • lubie.pomponiki Re: ha! 22.03.05, 09:58
                        bigott napisał:
                        > b_oniesmielony
                        > (oksymoronicznie)


                        bigott:)
                        nie pękaj, przyszła wiosna, będzie można chodzić w sandałach a nawet boso po
                        trawie i słuchać treli różnych takich:)
                        to dla Ciebie mój ulubiony wierszyk Jasnorzewskiej-Pawlikowskiej
                        buha:)


                        Ptaszek idiota,
                        głupszy niż się zdaje,
                        strojny barwną krajką,
                        z głową jak makówka,
                        nieprzyjaciel kota,
                        ojciec pięciu jajek,
                        z których każde jajko
                        pełne jest półgłówka,
                        przyparty do drzewa
                        pierzem rudo-sinem,
                        toczy głośne swary
                        z innym znów kretynem,
                        po czym śpiewa, śpiewa
                        głupstwa nie do wiary.
                        • bigott Re: ha! 22.03.05, 12:56
                          Zupelnie zaskakujacym jest dla mnie,
                          ze uwazasz za istotne bym wiedzial
                          jaki rodzaj poezji preferujesz.
                          (absolutnie natomiast nie zaskoczylo mnie
                          co tez z Pawlikowskiej moglo stac sie
                          Twoim Ulubionym).

                          Jakis czas temu bylas jeszcze w stanie
                          jakies nowe kreski do swojego
                          slowem malowanego portretu dodac,
                          cos dac, wniesc, ubogacic.
                          Jazgot.

                          b_apoetycki
                          (tautologicznie)

                          ----------------------------------------
                          "o czymkolwiek piszesz, o sobie piszesz."
                          • lubie.pomponiki Re: ha! 19.04.05, 09:28
                            bigott napisał:
                            > Zupelnie zaskakujacym jest dla mnie,
                            > ze uwazasz za istotne bym wiedzial
                            > jaki rodzaj poezji preferujesz.

                            jeśli nie lubisz być zaskakiwany skorzystaj z opcji "ukryj posty
                            nieprzyjaciół", proste, prawda?
                            jest to forum dostępne dla wszystkich, każdy może sobie przeczytać ten
                            wierszyk, a ja nie napisałam: dedykuję go tylko Tobie, prawda?

                            > Jakis czas temu bylas jeszcze w stanie
                            > jakies nowe kreski do swojego
                            > slowem malowanego portretu dodac,
                            > cos dac, wniesc, ubogacic.

                            to Twoja opinia czy przeprowadziłeś sondaż i piszesz jeszcze w czyimś imieniu?

                            > Jazgot.

                            Tobie kojarzy się ten wierszyk z jazgotem, komuś innemu np. z piosenką w
                            wykonaniu Niemena, oryginalnie zaaranżowaną i niepowtarzalnie wykonaną (mnie z
                            jazgotem kojarzy się wierszyk Tuwima: Ptasie radio)


                            Twój portret słowem malowany na tym forum pokazuje mi śmiesznego faceta, który
                            wymyślił sobie, że zagra rolę zdystansowanego, nie angażującego swoich emocji
                            arbitra w forumowych sporach. Granie tej roli traktujesz tak poważnie, jakby od
                            tego zależało coś naprawdę ważnego w Twoim życiu.
                            Oto Twoje słowa stąd, z tego forum: "Wiele razy dawalem juz dowod, ze pisze o
                            zjawiskach, sytuacjach, nie o ludziach".
                            I wystarczył jeden mój wpis, w którym nazwałam nie Ciebie przecież, a to co
                            napisałeś, głupim i już nie ma dystansu, jest natomiast obraza i urażona duma.
                            Oto tylko jeden cytat: "To ja moze rzuce jakims cytatem z Morsztyna? choc w
                            swietle zmian, jakie sie tu ostatnio dokonuja, obawiam sie, ze byloby to malo
                            nieprzewidywalne. b." Umieściłeś ten wpis tuż po tym, kiedy wyrzuciłeś z siebie
                            potok niepotrzebnych słów w wątku "Morsztyn i skoorwysyny na czacie". Nie będę
                            tego analizować ani komentować. Chrzanię to.
                            Bywam głupia, bywam mądra, bywam zabawna, taka, siaka, owaka.
                            Jeśli nie możesz pogodzić się z tym, że coś, co wyprodukowałeś zostało nazwane
                            głupim przez kogoś Ci obcego, a wszystko to wydarzyło się w tak śmiesznym
                            miejscu jak to forum, współczuję Ci.
                            Jeżeli Ty jesteś zdystansowany to ja nazywam się Richelieu, jestem kardynałem,
                            moim chłopakiem jest Belmondo, na noc wkładamy podkoszulki z napisem:
                            Obywatelu, nie pieprz bez sensu

                            --
                            o czymkolwiek piszesz, o sobie piszesz
                            bigott
                            • lubie.pomponiki ciekawostka przyrodnicza 1 19.04.05, 09:31
                              lubie.pomponiki napisała:
                              czym różniłaby się moja ku..a od ku..y Witkacego?

                              bigott odpisał:

                              sensem
                              jako ze slowa powinny byc
                              kladzione z sensem,
                              nawet te odswietne
                              a zwlasza one.
                              b.

                              ----
                              słowa powinny być kładzione z sensem
                              wszyscy powinni być zawsze młodzi, piękni, zdrowi i bogaci
                              na świecie nie powinno być wojen oraz powinna panować powszechna sprawiedliwość
                              powodzie, gradobicia, pożary itp. także powinny być zakazane
                              Twój wpis Drogi b. nie jest głupi, on jest tylko pozbawiony sensu
                              • lubie.pomponiki ciekawostka przyrodnicza 2 19.04.05, 09:33
                                bigott napisał:
                                "moim zdaniem nie trzeba nic wiedziec o drugim czlowieku,
                                by moc z gory zalozyc, ze zupelnie roznie odbieramy wszystko,
                                co sie dookola nas dzieje, ze szczegolnym uwzglednieniem
                                czegos tak niejednonacznego jak slowa, obrosle w konteksty,
                                zabarwione wspomnieniami".


                                z góry kiedyś gołąb spuścił mi maź, zwaną kupą, na głowę
                                jeśli stawiasz jakąś hipotezę, a potem jej nie zweryfikujesz, ma ona wartość
                                mniejszą od gołębiego łajna
                                • lubie.pomponiki Tuwim, Ptasie radio 19.04.05, 09:35
                                  Halo! halo!
                                  Tutaj ptasie radio w brzozowym gaju,
                                  Nadajemy audycję z ptasiego kraju.
                                  Proszę, niech każdy nastawi aparat,
                                  Bo sfrunęły się ptaszki
                                  dla odbycia narad:
                                  Po pierwsze - w sprawie
                                  Co świtem piszczy w trawie?
                                  Po drugie - gdzie się
                                  Ukrywa echo w lesie?
                                  Po trzecie - kto się
                                  Ma pierwszy kąpać w rosie?
                                  Po czwarte - jak
                                  Poznać, kto ptak,
                                  A kto nie ptak?
                                  A po piąte przez dziesiąte
                                  Będą ćwierkać, świstać, kwilić,
                                  Pitpilitać i pimpilić
                                  Ptaszki następujące:

                                  Słowik, wróbel, kos, jaskółka,
                                  Kogut, dzięcioł, gil, kukułka,
                                  Szczygieł, sowa, kruk, czubatka,
                                  Drozd, sikorka i dzierlatka,
                                  Kaczka, gąska, jemiołuszka,
                                  Dudek, trznadel, pośmieciuszka,
                                  Wilga, zięba, bocian, szpak
                                  Oraz każdy inny ptak.

                                  Pierwszy - słowik
                                  Zaczął tak:
                                  "Halo! O, halo lo lo lo lo!
                                  Tu tu tu tu tu tu tu
                                  Radio, radijo, dijo, ijo, ijo
                                  Tijo, trijo, tru lu lu lu lu
                                  Pio pio pijo lo lo lo lo lo
                                  Plo plo plo plo plo halo!"

                                  Na to wróbel zaterlikał:
                                  "Cóż to znowu za muzyka?
                                  Muszę zajrzeć do słownika,
                                  By zrozumieć śpiew słowika.
                                  Ćwir ćwir świrk!
                                  Świr świr ćwirk!
                                  Tu nie teatr
                                  Ani cyrk!
                                  Patrzcie go! Nastroszył piórka!
                                  I wydziera się jak kurka!
                                  Dość tych arii, dość tych liryk!
                                  Ćwir ćwir czyrik,
                                  Czyr czyr ćwirk!
                                  I tak zaczął ćwirzyć, ćwikać,
                                  Ćwierkać, czyrkać, czykczyrikać,
                                  Że aż kogut na patyku
                                  Zapiał gniewnie: "Kukuryku!"

                                  Jak usłyszy to kukułka,
                                  Wrzaśnie: "A to co za spółka?
                                  Kuku-ryku? Kuku-ryku?
                                  Nie pozwalam rozbójniku!
                                  Bierz, co chcesz, bo ja nie skąpię,
                                  Ale kuku nie ustąpię.
                                  Ryku - choć do jutra skrzecz!
                                  Ale kuku - moja rzecz!"
                                  Zakukała: kuku! kuku!
                                  Na to dzięcioł: stuku! puku!
                                  Czajka woła: czyjaś ty, czyjaś?
                                  Byłaś gdzie? Piłaś co? Piłaś, to wyłaź!
                                  Przepióreczka: chodź tu! pójdź tu!
                                  Masz co? daj mi! rzuć tu! rzuć tu!

                                  I od razu wszystkie ptaki
                                  W szczebiot, w świergot, w zgiełk - o taki:
                                  "Daj tu! Rzuć tu! Co masz? Wiórek?
                                  Piórko? Ziarnko? Korek? Sznurek?
                                  Pójdź tu, rzuć tu! Ja ćwierć i ty ćwierć!
                                  Lepię gniazdko, przylep to, przytwierdź!
                                  Widzisz go! Nie dam ci! Moje! Czyje?
                                  Gniazdko ci wiję, wiję, wiję!
                                  Nie dasz mi? Takiś ty? Wstydź się, wstydź się!"
                                  I wszystkie ptaki zaczęły bić się.

                                  Przyfrunęła ptasia milicja
                                  I tak się skończyła ta leśna audycja".
                                  • lubie.pomponiki Kalambury 19.04.05, 09:39
                                    1a. Jestem zimny jak kamień
                                    1b. Jemy mak. Jan zmień steki

                                    2a. b_apoetycki (tautologicznie) b_oniesmielony (oksymoronicznie) b_rozmarzony
                                    (ale ino roz, jak godajom na slonsku) b_zapraszajacy ps. nikt by sie nie
                                    spodziewal, ze nie postaram sie urozmaicic forme mojego zaproszenia. b_cykli
                                    (sty)czny, b. EOT b_zapraszajacy To ja moze rzuce jakims cytatem z Morsztyna?
                                    choc w swietle zmian, jakie sie tu ostatnio dokonuja, obawiam sie, ze byloby to
                                    malo nieprzewidywalne. b. b_odcinajacy_sie_zdecydowanie wychodzi na to, ze to
                                    jednak moja wina. b_egocentryczny nie_mniej_niz_zazwyczaj. Wiele razy dawalem
                                    juz dowod, ze pisze o zjawiskach, sytuacjach, nie o ludziach. b_przegadany co
                                    to znaczy "wybralo dobrze"? Mnie sie wydawalo, ze wybory moga byc demokratyczne
                                    lub nie a wybor moze byc dokonany lub nie, ale wlasciwy? O tym co jest wlasciwe
                                    w demokracji decyduje liczba glosow. to co zostalo wybrane, to jest i już (no
                                    chyba, ze wybrane w sposob daleki od demokratycznego, ale to juz zupelnie inny
                                    problem) wychodzi na to, ze to jednak moja wina. b_egocentryczny
                                    nie_mniej_niz_zazwyczaj. Wiele razy dawalem juz dowod, ze pisze o zjawiskach,
                                    sytuacjach, nie o ludziach. b_przegadany b. pytac, mowic... komunikowac
                                    wszystko to stanowi jedynie droge do zrozumienia. droge slepa czy tez
                                    nieskonczona...

                                    2b. składniki bigosu: kapusta kiszona, kapusta nie kiszona, tłuszcz, cebula,
                                    mięsa różne, wędliny różne, suszone śliwki, grzyby, przyprawy plus to, co każda
                                    gospodyni dodaje, aby jej bigos miał smak niepowtarzalny
                                    • lubie.pomponiki Witkacy z Pomponią na privie 19.04.05, 09:41
                                      - ku..a, pompon, jak mnie łeb napiernicza
                                      - ku..a, znowu przyćpałeś?
                                      - no, nawalony jestem jak Jim Morrison, ku..a
                                      - a u kogo ku..a kupowałeś towar?
                                      - ku..a u blumena1
                                      - ku..a, wszyscy wiedzą, że on ma najtaniej bo dosypuje do tego jakiś szajs,
                                      nikt rozsądny u niego nie kupuje
                                      - ku..a, pożyczysz mi trochę szmalu pompon?
                                      - ku..a nie, ale jutro podrzucę ci coś extra, endrju ma zawsze super marychę
    • ewent.sory strajk włoski 16.03.05, 20:53
      skończyłam już pisać w swoim wątku, no bo tak
      jednak mam potrzebę gdzieś pisać:)
      nic na to nie poradzę, to jest taki mus, że nie da się z nim nic zrobić
      więc będę pisać tu
      buha:)
      • rzeep Re: strajk włoski 18.03.05, 12:34
        Pomponio, masz rację, ale stawiasz wszystko na ostrzu noża. Liczysz na to, że
        będziesz zrozumiana, czy liczysz raczej na urazę, a w jej konsekwencji na
        odrzucenie? Ja obstawiam ten drugi wariant. Ale przynajmniej w moim przypadku
        się przeliczyłaś. Nie dam się wykopać.
        Może to nie na temat, ale tylko pozornie.
    • kaszanka.w.aerozolu Specjalne miejsce dla pompona 16.03.05, 20:57
      Proszę Cię bardzo, drogi pomponie, tutaj możesz pisac swoje listy, wiersze,
      opowiadania, tworczosc rymowana lub nie, krotkie formy prozatorskie oraz
      generalnie wszystko, co się w mrocznych tajnikach duszy twej subtelnej
      narodzi.
      Wątek powstal na specjalne zyczenie Wszystkich tych, ktorzy nie lubią
      jarmarcznych figurek w Luwrze.



      --
      a zawiść ludzka, która dyktować będzie, by cudzych wątków nie windować?:))
      bigott

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka