Dodaj do ulubionych

bardzo wiosenny wątek-taki troche na powrót jenny

23.03.03, 20:29
To był bardzo dobry dzień. Obudziło mnie słońce i zapach świeżo parzonej
kawy. W głowie po raz pierwszy od tygodnia zamiast upiornego papararara
pojawił się refren piosenki śpiewanej przez marniutki męski głos „zakochać
się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze”.
Mmmmmm lubię się tak lenić.
To był bardzo dobry dzień. Piękna pogoda, lekki wiatr, szeroko otwarte drzwi
domu, cudowny zapach wczesnej wiosny wszędzie. Jeszcze ten
sms „przekroczyliśmy granice, jeszcze pięć godzin i będę w domu”
To był bardzo dobry dzień. Wciąż jest. Doris Day zmysłowo mruczy „so if you
really love me, say yes, but if you don’t dear confess …”, a obok mnie leży
Kopalińskiego “Leksykon wątków miłosnych” . Zabawna lektura, zebrane w
kilkunastozdaniowe streszczenia namiętności, szaleństwa, zdrady, dramaty,
szczęścia nieziemskie, porywy zmysłów, powroty. Ze zdumieniem przypominam
sobie jak kochliwy był Zeus, i jak miał na imię mąż Szecherezady, bo kto by
pamiętał imię tego idioty.
A gdybym miała swój „Leksykon wątków miłosnych”, taki bardzo mój? Wyglądałby
całkiem inaczej, bo przecież nie czytałam tylko Ann Karenin, nie słuchałam
tylko oper Verdiego i nie oglądałam tylko Durera. Nie mogłoby w nim zabraknąć
Jeziora Osobliwości ( bosz czy ktoś jeszcze czyta Siesicką???), poczesne
miejsce zajmowałaby w nim scena mycia włosów z „Pożegnania z Afyką” ,
czy „Like someone in love” Franka Sinatry. Nic na to nie mogę poradzić, że
jestem taką gęsią okropeczną.
A wasze ulubione „wątki miłosne” ? Dajcie się skusić . Opowiedzcie o nich.
Wiosna w końcu :-))
Edytor zaawansowany
  • senne_marzenie 23.03.03, 21:53
    po pierwsze scena z zegarkiem z filmu "Milosc w Nowym Jorku", cudny motyw dla
    wiecznych niewolnikow czasu....
    i po drugie pytanie z "The Mexican" - jesli kogos kochasz, a nie mozesz z tym
    kims z jakichs powodow byc, to kiedy uznasz, ze przebrala sie miarka? nigdy...

    dziekuje za uwage:)

    --
    "Nie można uciec od siebie samego przenosząc się z miejsca na miejsce."
  • Gość: rzulw IP: *.sd.sd.cox.net 23.03.03, 22:23
    senne_marzenie napisała:

    > i po drugie pytanie z "The Mexican" - jesli kogos kochasz, a nie mozesz z tym
    > kims z jakichs powodow byc, to kiedy uznasz, ze przebrala sie miarka? nigdy...
    >
    o qrna, musze obejrzec "The Mexican" ;)

  • senne_marzenie 23.03.03, 22:32
    ... po trzecie piosenka "For My Lover" Tracy Chapman:)

    (teraz mi sie beda ciagle jakies przypominac...)

    --
    "Nie można uciec od siebie samego przenosząc się z miejsca na miejsce."
  • Gość: agni_me IP: *.u.mcnet.pl 24.03.03, 08:59
    bardzo licze na Twoją pamięć senniku, a kaktus śpiewa tak, że hmmmmmmm :-)

    agni
  • senne_marzenie 24.03.03, 23:36
    to moze jeszcze:
    "Niewidzialni aniołowie
    Strzegą bram naszego raju
    Noc wibruje niewymownie
    Kiedy jesteś..."
    ech....
    :)

    --
    "Myśl ludzka szybuje równie odważnie w świętości, jak i w sprośności."
  • Gość: jenny IP: 213.134.143.* 23.03.03, 23:56
    Trochę więcej niż pięć godzin później...
    A o wątkach miłosnych to jak się trochę wyśpię, jeśli pozwolicie.
    jen_bez_klammer

  • Gość: agni_me IP: *.u.mcnet.pl 24.03.03, 09:04
    Gość portalu: jenny napisał(a):

    > Trochę więcej niż pięć godzin później...
    > A o wątkach miłosnych to jak się trochę wyśpię, jeśli pozwolicie.
    > jen_bez_klammer

    wiesz, skończyłam rozmowę z ewką na temat misiów (swoją drogą kretyński temat
    tuż przed zaśnięciem ;-))i jeszcze postanowiłam zajrzeć na forum i ... jest :-))
    obiecana mi wiosna jest, jenn, dzięki :-))
    agni
  • maverickb 24.03.03, 07:22
    Ech Agni..

    nie dam sie skusic, nie dam:-).

    "Pozegnanie z Afryka" film piekny i jak juz o nim wspomnialas to musze Ci
    powiedziec, ze jedna (z wielu) piekniejszych scen jest,jak Streep zostala
    zaproszona na pozegnalnego drinka do klubu meskiego i jej toast: "niech Wam
    smakuje jak usta kobiety", boszszszsz...nic wiecej nic mniej, ale nie jest to
    pewnie watek milosny:-)).

    mave

    PSI Teraz sie zastanawiam..mnie smakuje alkohol jak usta kobiety, czyzbym
    dlatego pil? :-)))

    PSII Jenny..witam Cie, serdecznie Cie witam:-)
  • Gość: agni_me IP: *.u.mcnet.pl 24.03.03, 09:12
    maverickb napisał:

    >i jej toast: "niech Wam
    > smakuje jak usta kobiety", boszszszsz...nic wiecej nic mniej, ale nie jest to
    > pewnie watek milosny:-)).
    >
    > mave
    >
    > PSI Teraz sie zastanawiam..mnie smakuje alkohol jak usta kobiety, czyzbym
    > dlatego pil? :-)))

    ech mavie miłosny , miłosny i to jak :-) wiec, troszke dałeś się skusić :-P
    agni
    Ps.
    mavie hehheh pijesz dla smaku ust kobiety ??? to dlaczego ja piję ???? :-)))))))
  • Gość: Jo IP: *.pulawy.sdi.tpnet.pl 09.04.03, 23:14
    Mave,
    :-)
    A nie tańszym nałogiem,o ileż bardziej pożądanym ,przyprawiającym o dreszcze,
    nie stan delirum,
    jest smakowanie ust kobiety?

    Jo,dobranockowo.
  • Gość: KRIS IP: 213.216.82.* 24.03.03, 08:01
    1) muzycznie to bezwzględnie moja ukochana B.Streisand i .... I'm "the woman
    in love", and do anything, to get you into my world, and hold you in this,.....
    2) filmowo to oczywiście - hmmm jaki facet by nie chciał, aby po bohaterskim
    powrocie z wojny - opatrzony tysiącami blizn - usłyszeć od upragnionej
    białogłowy "... Jędruś, jam twych ran niegodna całować" :)))) ( sprytne
    babsko, bo wiadomo ze "jad" w ranach to gangrena jak nic) :))
  • Gość: agni_me IP: *.u.mcnet.pl 24.03.03, 09:16
    kriss masz na imię Jędruś ??? ;-)
    a Baśka jest mmmmm o tak bardzo miłosna :-)

    agni


  • Gość: rose IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 24.03.03, 09:25
    kris, ona spiewa "to hold you within" tak a propos, a pamietacie "finally found
    someone" BS z brianem addamsem? "ooooh, my favorite line was can I call you
    sometime... it's all you had to say to take my breath away..." ? mmmmm...

    albo... CALY film "when harry met sally"...

    albo kofty :
    "nie chce cie dotknac
    boje sie
    boje sie twego bolu
    chce ci zostawic twa samotnosc
    a swa obecnosc zmienic w czulosc
    jestesmy inni
    kazde z nas
    ma swoje tajemnice ciemne
    kolczasty
    dziki
    suchy chwast
    nadzieje nadaremne
    spotkali sie
    ktorys tam raz
    spiaca krolewna ze slepym krolem
    chce dac ci to
    co moge dac
    czule
    czulej
    najczulej"

    no i oczywiscie ania z zielonego wzgorza, kleczaca przed oknem kiedy gilbert
    umieral (albo tak sie wszystkim zdawalo...)

    wiosna, wiosna ach to ty... ;-)))
  • aps 24.03.03, 09:23
    agni_me napisała:

    > To był bardzo dobry dzień. Obudziło mnie słońce i
    zapach świeżo parzonej
    > kawy.

    A ja wlasnie nie moge ostatnio, bo jak sie budze, to
    chwytam
    za pilota, zeby kolejne osiagniecia ludzkosci podziwiac.
    Moze to jest tak jak z bohaterem powiesci dla mlodziezy
    Wiktora Woroszylskiego o Cyrylu,
    "Lutek_caly_swiat_na_mojej
    glowie"?

    >W głowie po raz pierwszy od tygodnia zamiast upiornego
    papararara
    > pojawił się refren piosenki śpiewanej przez marniutki
    męski głos ,,zakoch
    > ać
    > się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem
    pisać wiersze".

    A propos watkow milosnych i piosenek, to jest cos takiego
    jak "I drove all night to get to you", obecnie spiewa
    Celine
    Dion, ale to sie nie liczy, bo wczesniej spiewala
    najuroczej
    zadziorna i najpiekniej kiczowata Cyndi Lauper (nie, nie
    bojkotuje wszystkiego co amerykanskie, to ogromny kraj
    i kazdy dziala na wlasny rachunek).

    > Mmmmmm lubię się tak lenić.
    > To był bardzo dobry dzień. Piękna pogoda, lekki wiatr,
    szeroko otwarte drzwi
    > domu, cudowny zapach wczesnej wiosny wszędzie. Jeszcze
    ten
    > sms ,,przekroczyliśmy granice, jeszcze pięć godzin i
    będę w domu"

    Ano wlasnie, a ona cala noc jechala, by do niego dotrzec.
    Tez ladnie. I to kobieta.

    > A wasze ulubione ,,wątki miłosne" ? Dajcie się skusić .
    Opowiedzcie
    > o nich.
    > Wiosna w końcu :-))

    Ostatnio odswiezylem lekture...zupelnie niebanalny i
    chyba nawet
    niemilosny watek zwiazany z osoba Uschi w opowiadaniu
    Janusza
    Rudnickiego. Nikt tutaj nie zna Janusza Rudnickiego.

    No dooobra, nie przeloguje sie, niektorzy mnie znaja.
    Jakie to
    ma zreszta znaczenie.
  • Gość: rose IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 24.03.03, 09:32
    i jeszcze mi sie przypomnialo : taka sztuka byla bernarda slade'a "same time
    next year" i nawet film na jej podstawie nakrecono... hmmm... milosc... ;-)

    a pamietacie "kocham cie jak irlandie" ????

    agni!!!! otworzylas puszke "z pandora" !!!!! hihihi, ja do pracy musze, a teraz
    siedze i mysle co tam takiego jeszcze bylo... echchchch... czlowiek goopi...
    ciagle mysli ze nic sie nie zmienia... ;-)))
    pzdr cieplutko i wiosennie
  • Gość: agni_me IP: *.u.mcnet.pl 24.03.03, 09:53
    Gość portalu: rose napisał(a):
    > agni!!!! otworzylas puszke "z pandora" !!!!! hihihi, ja do pracy musze, a
    teraz
    >
    > siedze i mysle co tam takiego jeszcze bylo... echchchch... czlowiek goopi...
    > ciagle mysli ze nic sie nie zmienia... ;-)))
    > pzdr cieplutko i wiosennie

    rose kochana :-)) mam to samo ... i cieszy mnie to myślenie, i to że głupia
    jestem wciąż tak samo, jak lat temu ..., a nieważne, ale głupia :-)))
    buziaki wielkie
  • Gość: mietowe_loczki IP: *.ae.poznan.pl 24.03.03, 09:58
    ulubiony wątek miłosny - to oczywiscie "Rachatłukum" Iana Wolkersa, rudowłosa
    Olga ...
    goraco polecam :)
  • she1961_lodz 24.03.03, 19:57
    Gość portalu: agni_me napisał(a):

    > że głupia jestem wciąż tak samo, jak lat temu ...,
    > a nieważne, ale głupia :-)))
    > buziaki wielkie

    agni - ja to duzo goopsza jestem niz wtedy, co to Ty jeszcze worek z
    muchomorkiem nosilas :). Ja to teraz dopiero... no wiesz... Ty wiesz a ja
    rozumiem... głowa siwieje... itd... I ja nie wiem, czy mnie to kiedy
    przejdzie - "nadziejam", ze nie ;-)... Ach - wiosna, wiosna, wiosna ach to
    ty...

    A pamiętam z takiego filmu dla młodzieży, co to na nim z młodzieżą
    byłam, "ESD" się nazywał, takie słowa... On i Ona w kuchni... I On właśnie:
    "a teraz będę Cię całoooował... i nic nie mów... bo i tak Cię będę
    całooooował..." no!
    A Siesicką to całą przeczytałam po kilka razy :))).
    Buziaki wielkie :))).
    --
    intrygujaca_intrygantka
    "Być czy mieć - takie dwa pytania..."
  • Gość: agni_me IP: *.u.mcnet.pl 24.03.03, 11:35
    aps napisał:

    > A ja wlasnie nie moge ostatnio, bo jak sie budze, to
    > chwytam
    > za pilota, zeby kolejne osiagniecia ludzkosci podziwiac.
    > No dooobra, nie przeloguje sie, niektorzy mnie znaja.
    > Jakie to
    > ma zreszta znaczenie.

    a ja właśnie staram się uciec, nie pamiętać, nie wiedzieć ... nie chce Małysza
    razem z bombami nad Bagdadem, nie chce i już.
    i nie ma znaczenia, czy sie przelogujesz i kto Cie zna, ważna dziś dla mnie jest
    droga, ta co to przez całą noc :-))
    agni
  • she1961_lodz 24.03.03, 19:54
    ..."Ciekawość jest silniejsza od miłości...?"
    --
    intrygujaca_intrygantka
    "Być czy mieć - takie dwa pytania..."
  • nonstop 24.03.03, 09:58
    Hmm, fakt agni, ciekawa kwestia...
    Wątków takich całe multum przesuwa mi się przed oczyma.
    Jasnym jest, że na pierwszym, najbardziej zapamiętanym miejscu jest Małgorzata
    ze swoim Mistrzem.
    Potem ten najbardziej chyba zasupłany: Nastassia Filipowna, Xsiąże Myszkin,
    Rogożyn i generałówna Agłaja Jepanczyn.
    A Minea i Sinuhe? (Wiem, wiem, powieść popularna...)
    Sceny filmowe...
    Może „Cabaret”? I niezapomniany tekst „Ok., powiem Ci John, spałam z hrabią!
    Och, no ja też.” :-)))
    „John i Mary” też, z pięknie sfilmowaną sceną, gdy John nieporadnie robi
    śniadanie dla Mary.
    Wiele innych też, ale na razie porannie i naskórkowo tyle.

    :-)))

    --
    dum spiro, spero
  • Gość: mietowe_loczki:)) IP: *.ae.poznan.pl 24.03.03, 10:01
    ach :)) no i oczywiscie Tango przed rozstaniem - Hanny Banaszak
  • Gość: agni_me IP: *.u.mcnet.pl 24.03.03, 10:09
    Gość portalu: mietowe_loczki:)) napisał(a):

    > ach :)) no i oczywiscie Tango przed rozstaniem - Hanny Banaszak

    jesooooo loki najmiętsze :-)) masz rację, jeszcze i ona :-)))

  • Gość: rose IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 24.03.03, 14:03
    to byla sambaaaa !!! samba przed rozstaniem... nie nie mozesz teraz odejsc
    kiedy cala jestem glodem... twoich oczu dloni twych... mow powiedz ze
    zostaniesz jeszcze nim odbierzesz mi powietrze... zanim wejde w wielkie nic...
    no, to prawda ze banaszak przeszla sama siebie, ale co my bysmy bez kofty
    zrobili...? ;-)))

    pzdr
  • Gość: agni_me IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.03.03, 20:15
    rose kochana :-)) masz rację i z sambą i z Koftą :-)))
    Jeszcze raz pozdawiam :-))))))))))
    agni
  • Gość: agni_me IP: *.u.mcnet.pl 24.03.03, 10:07
    nonstop napisał:

    > Hmm, fakt agni, ciekawa kwestia...
    > A Minea i Sinuhe? (Wiem, wiem, powieść popularna...)
    > Sceny filmowe...
    > Wiele innych też, ale na razie porannie i naskórkowo tyle.
    >
    > :-)))
    >

    non, non , non :-)))

    najpierw wrrr za tę powieść popularną, nie wiem jak dla Ciebie, ale dla mnie
    Egipcjanin był jedną z TYCH książek, i mam w nosie czy popularny czy nie, to
    raz. A dwa, że Kopalińskiego "Leksykon ..." już mam, teraz chce nasz
    leksykon ... złożony nie z arcydzieł, ale ze wzruszeń serca :-))
    No i czekam na więcej. :-))
    Pozdrawiam słonecznie i wiosennie
    agni
  • nonstop 24.03.03, 11:00
    Gość portalu: agni_me napisał(a):

    > non, non , non :-)))
    >
    > najpierw wrrr za tę powieść popularną, nie wiem jak dla Ciebie, ale dla mnie
    > Egipcjanin był jedną z TYCH książek, i mam w nosie czy popularny czy nie, to
    > raz. A dwa, że Kopalińskiego "Leksykon ..." już mam, teraz chce nasz
    > leksykon ... złożony nie z arcydzieł, ale ze wzruszeń serca :-))
    > No i czekam na więcej. :-))
    > Pozdrawiam słonecznie i wiosennie
    > agni

    Hm, napisałem "powieść popularna" bo się zaraz Mędrcy przyczepią, że "coś
    takiego" lubię.
    :-)))
    Poza tym, nie było moim zamiarem tworzenie jakiejś listy arcydzieł, tylko
    ulubionych scen, po prostu...
    W związku z powyższym (hyhy ale ładnie zabrzmiało, ale to tak, w celu obniżenia
    poziomu sentymentalizmu), jeszcze coś: "Komu bije dzwon" i jak się Ziemia
    poruszyła...
    :-)




    --
    dum spiro, spero
  • Gość: agni_me IP: *.u.mcnet.pl 24.03.03, 11:24
    nonstop napisał:
    > Hm, napisałem "powieść popularna" bo się zaraz Mędrcy przyczepią, że "coś
    > takiego" lubię.
    > :-)))

    eheheh non :-))) czy myślisz, że Medrców zainteresuje TAKI wątek ??? no dajże
    spokój :-) Zresztą Mędrcy też kiedyś musieli przeglądać Tytusa, Romka i Atomka
    i mieć jakieś kompletnie nie "mądre" drżenia serca :-)))
    agni_co_się_Mędrców_nie_boi
  • Gość: kasia31 IP: *.gora-pulawska.sdi.tpnet.pl 24.03.03, 10:08
    hmmm tak z poniedziałku wszyscy miło sie zatapiamy w miłosne wątki -
    najpiekniejszy oczywiście w Pożegnaniu z Afryką, miejesce drugie scena z
    filmu "Anna i Król", gdzie król cytuje:"...i pomysleć, że nigdy nie myslałem,
    że mężczyźnie moze wystarczać tylko jedna kobieta..." cały film niesamowity, o
    którym ktos kiedys powiedział, że jest to najpiękniejszy film o miłości bez
    jednego pocałunku; miejsce trzecie- wszystkie sceny z filmu "Co się wydarzyło w
    Madison County". W muzyce takich pieknych kawałków jest zdecydowanie wiecej ale
    ostatnio zdecydowanie The first time ever w wykonaniu Georga Michaela z
    przepieknej płyty Songs from the last century.
  • Gość: agni_me IP: *.u.mcnet.pl 24.03.03, 11:49
    Gość portalu: kasia31 napisał(a):
    > filmu "Anna i Król", gdzie król cytuje:"...i pomysleć, że nigdy nie myslałem,
    > że mężczyźnie moze wystarczać tylko jedna kobieta..." cały film niesamowity,
    o
    > którym ktos kiedys powiedział, że jest to najpiękniejszy film o miłości bez
    > jednego pocałunku;

    a wiesz kasiu, że ja jakoś nigdy nie mogłam trafić na początek tego filmu?
    Zawsze się spóźniałam. Do kina weszłam za późno, w domu, kiedy jeszcze
    posiadałam telewizor wielokroć zaczynałam oglądać ten film, od sceny wnoszenia
    bagaży, aż zeźlona kupiłam płytę ... no i jeszcze ten taniec ... ech a całkiem
    o nim zapomniałam, dziękuję :-)))
  • ewka5 24.03.03, 10:42
    jasna cholera, jakos mi nie wychodzi, a tak bardzo chcialam pamieci przywrocic
    wszystkie te, co mnie wzruszeniem, lza jedna czy druga napawaly, napawaja i
    napawac najpewniej beda - milośnie rzecz jasna. Ale we łbie głupim, i tym tam,
    co emocje gromadzi, tylko wojna i przesluchania, przesluchania i wojna. Ot,
    glupia baba! Slonce za oknem, a we mnie jakos ni promyka. Ale wykrzesam. Za
    chwile wykrzesam. Obiecuje to. Sobie.
    ewka_co_siegnie_niebawem_po_krzesiwo (jak ono daleko, buuuuu)
  • Gość: agni_me IP: *.u.mcnet.pl 24.03.03, 11:57
    ewko poczekam, czasem warto czekać nawet najdługo :-) no i te wczorajsze misie,
    mało jednak optymistyczne, a takie jakieś desperackie :-) poczekajmy i zobaczmy
    co nam wiosna przyniesie :-))
    agni_me_i_misie :-)))
  • cwi 24.03.03, 10:58
    No właśnie...
    i jeszcze:

    z Mistrza i Małgorzaty, odzyskanie miłości przez zejście do piekieł,
    ze Stonesów, piosenka "I don't know why I love you baby",
    z Listu do Koryntian, Hymn,
    oraz
    z książek Chmielewskiej, kłótnie z przystojniakami (Diabłem przede wszystkim)...
    z Calindry: "MIłosć to miłosć".


    Cwi

    --
    ~~~~Cwi~~~~
    Głową o ścianę
  • Gość: agni_me IP: *.u.mcnet.pl 24.03.03, 12:29
    cwi napisał:

    > No właśnie...
    > i jeszcze:
    >
    > z Mistrza i Małgorzaty, odzyskanie miłości przez zejście do piekieł,
    > ze Stonesów, piosenka "I don't know why I love you baby",
    > z Listu do Koryntian, Hymn,
    > oraz
    > z książek Chmielewskiej, kłótnie z przystojniakami (Diabłem przede
    wszystkim)..
    > .
    > z Calindry: "MIłosć to miłosć".

    cali jakoś bardzo się miłośnie kojarzy i tak brak jej na wiosnę :-)
    całkiem zapomniałam o "Hymnie", a przecie on tyle miłośniejszy od "Pieśni nad
    piesniami".
    a Chmielewska :-))) poza Lesiem i jego słabością do pięknej Barbary,
    rzeczywiście tam był przecież Klin, z tym nieziemskim przystojniakiem :-))
    pozdrawiam i czekam na jeszcze :-)))))
    agni
  • calindra 24.03.03, 18:43
    "Careless whisper", najpiękniejsza...
    ... i do tańczenia i do posłuchania i do...
  • calindra 24.03.03, 18:46
    "Skryta namiętność" z Marisą Tomei (piekny film o miłości prostych ludzi) +
    kazdy film z jej udziałem.
  • cwi 24.03.03, 20:23
    Miło, że się odezwałaś Cali!
    To już przynajmniej jeden dobry owoc tego wiosennego wątku Agni_me....

    Cwi

    --
    ~~~~Cwi~~~~
    Głową o ścianę
  • Gość: agni_meb IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.03.03, 20:25
    calindra napisała:

    > "Skryta namiętność" z Marisą Tomei (piekny film o miłości prostych ludzi) +
    > kazdy film z jej udziałem.

    cali, cali, cali :-) hej wiosenna i miłosna i brakująca :-) a film przepiękny i
    taki do oglądania nie raz :-)
    pozdrawiam
    agni
  • Gość: she1961_lodz IP: *.pai.net.pl 24.03.03, 11:00
    Najpiekniejszy watek milosny w historii kina to jest bezdyskusyjnie "scena
    makaronowa" z "Zakochanego kundla". Ach....
  • rena_gd 24.03.03, 11:34

    I jeszcze tango w "Zapachu Kobiety"

    I Angie Rolling Stonesów... (hmmm może kiczowate troche;))

  • Gość: agni_me IP: *.u.mcnet.pl 24.03.03, 11:41
    rena_gd napisała:

    >
    > I jeszcze tango w "Zapachu Kobiety"
    >
    > I Angie Rolling Stonesów... (hmmm może kiczowate troche;))

    no to jak kiczowato i strasznie słodko, to "night in white satin" moody blues,
    ale jeszcze bardziej .... i tylko ja wiem, jak bardzo "tak jak w kinie" Sojki
    agni :-)
  • nonstop 24.03.03, 11:57
    No a "Dziewczyna o perłowych włosach" niezapomnianej Omegi?
    :-))))
  • Gość: margit IP: *.stacje.agora.pl 24.03.03, 11:56
    ech, rena, jak napisałaś o tangu, to i mnei się przypomniało... pięęękne...
    a co do piosenki, to mnie chyba najbardziej z �wątkiem� się kojarzy ta ze Shreka ;-), no i może jeszcze Sting z tym
    swoim �wrap around your finger�, ech, ma gościu timbre...
    hipek_wiosenno-błotny
  • Gość: 3o IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.03, 12:14

    echh no i mamy wreszcie wiosne w Warszawie!!!!!!! :-)))))
    Nie wniose teraz nic wartosciowego do watku, bo wrocilam do domu jakos przed 5
    rano, coz witalam wiosne warszawska:-)i nawet klepanie w klawiature wymaga
    teraz wzmozonej koncentracji.
    Nie jestem na czacie, bo za bardzo mnie to pochlania ale zagladam sobie na
    forum i z duza przyjemnoscia czytam ten watek.
    Dziekuje Agni :-)

    No dobrze, przytocze jeden przyklad, ktory juz tu non przypomnial, ten jak to
    sie ziemia poruszyla...

    Oki wystarczy, czuje ze fatalna jest dzis moja skladnia.

    Pozdrawiam wszystkich
    3o

    ( Pikusiu ja Cie zawsze rozpoznam :-)
  • Gość: olek_ IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 24.03.03, 12:20
    no a stara 30 - great gig in the sky?
    troche z grubej rury ale piknie panocku
  • Gość: maverick IP: *.ptp.gts.cz 24.03.03, 12:43
    a co tak "You shock me" Led Zeppelin, "catch the rainbow" Rainbow,
    lub "Persefona" Wish Bone Ash. Ile ekspresji w tej milosci, ha!

    mave
  • Gość: olek_ IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 24.03.03, 12:53
    i jeszcze since i've been lovin' you, ale w wersji unledded
  • Gość: maverick IP: *.ptp.gts.cz 24.03.03, 13:03
    Gość portalu: olek_ napisał(a):

    > i jeszcze since i've been lovin' you, ale w wersji unledded


    hehehe olek,

    klimaty czujemy takie same:-)), nie ma jak stara, dobra klasyka:-)
  • Gość: olek_ IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 24.03.03, 13:41
    > nie ma jak stara, dobra klasyka:-)

    to latwe - spróbuj sobie wyobrazic wątek miłosny przy wspólczesnym umc-umc
  • Gość: maverick IP: *.ptp.gts.cz 24.03.03, 14:00
    Gość portalu: olek_ napisał(a):

    > > nie ma jak stara, dobra klasyka:-)
    >
    > to latwe - spróbuj sobie wyobrazic wątek miłosny przy wspólczesnym umc-umc


    hehehe, wyobraznie mam ponoc ale przy tych rytmach, o ktorych mowisz nie moge
    sobie wyobrazic watku milosnego.
    Ale tak Tea for one...co Ty na to? ha!
  • emeryt32 24.03.03, 16:37
    Panowie :-)))

    a Paint It Black czy Lady Jane stonesów, Have You Ever Seen the
    Rain "credensów", Dream On Aerosmith, Ain't No Sunshine wilthersa, July
    Morning uriah heep ? i setki innych... wystarczy, muszę posłuchać :-)

    wojtek

  • Gość: zla_ IP: 62.233.217.* 26.03.03, 09:37
    Gość portalu: maverick napisał(a):

    > Gość portalu: olek_ napisał(a):
    >
    > > i jeszcze since i've been lovin' you, ale w wersji unledded
    >
    >
    > hehehe olek,
    >
    > klimaty czujemy takie same:-)), nie ma jak stara, dobra klasyka:-)

    hehehe, mave, sam jestes stara dobra klasyka:)))
    zla_
  • Gość: via IP: *.siemens.pl 24.03.03, 14:12
    takk!!!
    w pełni popieram :))))))))))
    i pozdraViam
  • Gość: wjot IP: *.wegierska-gorka.sdi.tpnet.pl 24.03.03, 12:53
    Muzycznie oczywiście "Nie prznoście nam stolicy do Krakowa" Sikorowski i
    Turnau .Hm ake to chyba z miłości do miasta. Z miłości do gór "Uleje usiece"
    mel. ludowa. Z miłości do kobiet "To już było" Marylki.Filmowe wątki to scena
    odjazdu Redforda z "Zaklinacza koni"
  • Gość: via IP: *.siemens.pl 24.03.03, 14:23
    dawno temu nie potrafiłąm wyobrazić sobie innego "kawałka" miłości
    niż "Surrender" Davida Silviana...
    Ale to było dawno ;))))
    Teraz preferuję frywolne i satyryczne podejście do tematu w stylu np.
    Maleńczuka :)))

    wiosenne pozdrowionka dla wszystkich
    v
  • Gość: TH-9000 IP: 213.231.14.* 24.03.03, 14:36
    Straszne bzdury piszecie o tej milosci...ale skoro chcecie to moje typy wygladaja nastepujaco

    Film : Ridley Scott "Blade Runner"...to jest milosc, pokochac androida majac przeswiadczenie o swoim 100% czlowieczenstwie ( teoretycznie)
    Ksiazka: Carl Sagan "Contact"...kochac i wiedziec ze to tylko chemia a po za tym prezentowac zupelnie inny swiatopoglad...to niemal jak masochizm
    Muzyka: Skinny Puppy utwor "Love" taka tez bywa milosc...nie zawsze cwierkaja ptaszki i lataja motylki czesto jest brudno smierdzi potem i leci krew

    Wkurza mnie cytowanie tych bzdurnych literatur i kawalkow kiedy wiekszosc z Was otwiera japonie ze zdziwienia na widok Katedry czy muzyki z kregu
    electro...jestescie tacy normalni :(

    Pozdrawiam zauroczonych zmiana kata nachylenia naszej czesci tej planety wobec Slonca...naprawde to jest banalnie iluzoryczne...ale skoro Wam z tym lepiej
  • Gość: via IP: *.siemens.pl 24.03.03, 14:42
    doprawdy ubawiłeś mnie setnie tym pretensjonalnym komentarzem...
    ale co zrobić: forum jest forum..
    v.
  • Gość: k2 IP: 213.17.145.* 24.03.03, 15:07
    You've Got Mail (USA, 1998)
    City Of Angels (USA, 1998)
    Sleepless in Seattle (USA, 1993)
    Just The Ticket (USA, 1999)
    Before Sunrise (1995)
    Love Story (USA, 1970)
    When a Man Loves a Woman
    Casablanca
    ......................
    ..................


  • Gość: TH-9000 IP: 213.231.14.* 24.03.03, 17:05
    Gos´c´ portalu: via napisa?(a):

    > doprawdy ubawi?es´ mnie setnie tym pretensjonalnym komentarzem...
    > ale co zrobic´: forum jest forum..
    > v.

    ciekawe co bys chciala zrobic, moze usunac bo przeciez to nie pasuje do tego piania zamulonych ludzikow...ech co czlowiek to inny wymiar szalenstwa...czy
    jest ktos normalny ( ? ) ...niee to niemozliwe, norma to poprostu forma zbiorowego szalenstwa jednej z wizji
    Nie uwazacie ze milosc jesli juz jest stanem po zamuleniu staje sie bronia obosieczna ze tak naprawde wiecej niszczy niz buduje kolorowe mamy tylko
    wyobrazenia a tak naprawde kazdy toczy swoj wozek pchany pradem ewolucji poczawszy od naszych malpich przodkow w nieznane...cieszycie sie ze trawka
    zielona ze niebo blekitne, kwiatki kolorowe a to tylko wasze zmysly sie budza do tanca godowego nagie malpy...zaraz sie ktos pewnie odezwie nawiazujac do
    wiary...ale to chyba oczywiste ze wiekszosc z Was wierzy w Boga, i inne mity umozliwiajace latwiejsza egzystencje ( w tym stan zwany miloscia )
    Milosc istnieje ale ma wiecej plaszczyzn jako zjawisko niz tylko plaskie porownywanie go do wrazen dotykowych, zapachowych, wrazen muzycznych czy
    balwochwalczych piesni poetycznych...to sie czai zeby nas laczyc dziala jak wirus okresowo i systematycznie...selektywnie wybierajac silniejsze i sprytniejsze
    jednostki...to tylko instynktowna walka o byt na tej planecie w tym ukladzie...zapewne dzialo sie i dzieje tak od milionow lat...
    Czy jest piekne...z punktu widzenia laczki i kwiatkow napewno, ale czy jest nasze, czy ktos to zaprogramowal...teraz pojawi sie Bog , tez piekny i uwazany
    przez niektorych jako cel zycia tylko ze ten byt jest pusty i rodzi sie tylko w naszych glowach...znowu po to zeby bylo latwiej przetrwac a boskosc jest w chemii
    jaka jest milosc w fizyce jaka jest bol oraz w szalenstwie naszych dzieciecych umyslow ktorymi potrafimy dostrzegac jedynie mgle prawdy...no coz to ty
  • Gość: agni_me IP: *.u.mcnet.pl 24.03.03, 17:38
    taaaaaaak Ty WIESZ czym jest miłość i jaka jest miłość i co ją wyraża
    najpełniej, a my pozostaniemy w wiosennym, lekkim wątku, traktowanym bez
    śmiertelnej powagi, za to z uśmiechem.
    aaa i uważaj niech Ci nie drgnie kącik ust, bo jeszcze kto pomyśli, żeś się
    uśmiechnął :-)))

  • Gość: TH-9000 IP: *.acn.waw.pl 24.03.03, 20:03
    Gość portalu: agni_me napisał(a):

    > taaaaaaak Ty WIESZ czym jest miłość i jaka jest miłość i co ją wyraża
    > najpełniej, a my pozostaniemy w wiosennym, lekkim wątku, traktowanym bez
    > śmiertelnej powagi, za to z uśmiechem.
    > aaa i uważaj niech Ci nie drgnie kącik ust, bo jeszcze kto pomyśli, żeś się
    > uśmiechnął :-)))
    >

    :)
  • ewka5 24.03.03, 21:48
    Gość portalu: TH-9000 napisał(a):

    cieszycie sie ze trawka
    > zielona ze niebo blekitne, kwiatki kolorowe a to tylko wasze zmysly sie budza
    d
    > o tanca godowego nagie malpy...

    TH, wyciagnij reke, otwarta dlon, i pozwol sobie poczuc te malpia nagosc - jaka
    ona ciepla, jaka radosna (nawet jesli smutna czasem), jaka wzruszajaca, jaka
    dobra, cala ludzka przeciez. Jakos tak sobie mysle, ze szkoda ja tracic w dniu
    za dniem uplywajacym, w korku ulicznym, i w pracy, i w trudzie, i w debetu
    uzupelnianiu, i w wojnie. Szkoda troche czuc sie tylko skladanka ubrana we
    wzory-zwiazki chemiczne, no szkoda. A kiedy w pochyleniu tej wiosennej trawy
    dotknac, musnac ja ledwie, bo dopiero glowe podnosic zaczyna, to tkliwe od tej
    malpionagiej dloni promienie ida dalej, w reszte wzorow chemicznych, tez
    mapionagich. Jak warto. Naprawde warto. Na dzis. I na do zawsze. Na czas
    rozkladu chemicznych wzorow takze. Jakze Ci tego zycze TH. NAjzycze.
    ewka_malpionaga_z_traw_dotykaniem
  • nonstop 24.03.03, 17:28
    Gość portalu: TH-9000 napisał(a):

    > Straszne bzdury piszecie o tej milosci...ale skoro chcecie to moje typy
    wyglad
    > aja nastepujaco
    >
    > Film : Ridley Scott "Blade Runner"...to jest milosc, pokochac androida majac
    p
    > rzeswiadczenie o swoim 100% czlowieczenstwie ( teoretycznie)
    > Ksiazka: Carl Sagan "Contact"...kochac i wiedziec ze to tylko chemia a po za
    t
    > ym prezentowac zupelnie inny swiatopoglad...to niemal jak masochizm
    > Muzyka: Skinny Puppy utwor "Love" taka tez bywa milosc...nie zawsze cwierkaja
    p
    > taszki i lataja motylki czesto jest brudno smierdzi potem i leci krew
    >
    > Wkurza mnie cytowanie tych bzdurnych literatur i kawalkow kiedy wiekszosc z
    Was
    > otwiera japonie ze zdziwienia na widok Katedry czy muzyki z kregu
    > electro...jestescie tacy normalni :(
    >
    > Pozdrawiam zauroczonych zmiana kata nachylenia naszej czesci tej planety
    wobec
    > Slonca...naprawde to jest banalnie iluzoryczne...ale skoro Wam z tym lepiej


    --
    dum spiro, spero
  • jothakam 24.03.03, 15:20
    dodam
    spalonych słońcem michałkowa,
    ale miłość ojcowska tutaj
    przede wszystkim
    wzruszam się jak raz,

    i męska scena miłości/przyjaźni - miasto prywatne
    na barierce wiaduktu
    też się wzruszam,
    kurde

    nie na temat?
    nic nie poradzę


    joth`wzruszony
  • Gość: rybka IP: 217.98.71.* 24.03.03, 15:31
    Tosz to całą noc zastanawiałam się nad tym, które( no które???) obrazy
    wytworzone w wyobraźni,zobaczone na ekranie bądź te "wygrane i wyśpiewane"
    rozedrgały mnie do tego stopnia, iż zawładnęły mą psychiką, czuciem,
    wyobraźnią, wywierając piętno najtrwalsze. Wychowała mnie poezja,a najmiłosniej
    i najzwiewniej podziałały na mnie Poświatowskiej wersy.
    Pierwsze jednak doświadczenie uczucia podczas czytania lektury (tez sie
    zakochiwaliście w postaciach literackich, więc prosze się nie śmaic)przeżyłam,
    czytając "Tego Obcego". Siesicką, Droga Agni, tak jak i Musierowicz oraz losy
    Ani Shirley czytałam z wypiekami na twarzy, a każdy pocałunek bohaterow
    przeżywałam jak swój własny. Potem z pasją śledziłam uczucie Nataszy Rostowej
    z "Wojny i Pokoju" i wiele wiele innych, których nie przywołuję, bo zbladły
    wobec uczucia Joanny i dra Ravica z "Łuku Triumfalnego"...
    Cwi, powtórzę po Tobie, bo muszę - "Hymn o miłości", bo głosi, że "Miłośc
    cierpliwa jest i nie szuka poklasku..", a bez niej bylibyśmy niczym tak
    naprawdę...pustym dźwiękiem może.
    Miłość w kinowych ekranizacjach... Piękna scena z filmu - adaptacji "W
    księzycową jasną noc", wiecie która? Kiedy sanitariuszka w noc przed pierwszym
    wyruszeniem żołnierzy - młodych chłopaków na front,ofiarowuje każdemu po kolei
    siebie, mając świadomośc, że oto być może niektórzy z nich odejdą w walce, a
    są zbyt młodzi na to, by ginąć nie zaznawszy czym jest TEN rodzaj miłości.
    Magiczna scena :)
    Inna, całkiem wariacka w "Fischer Kingu", pamiętacie tych dwoje zakochanych w
    sobie "wariatów"??? Ech...
    Muzycznie, aż się boje zaczynać ... chyba jednak zdecydowanie Foriegner "I want
    to know what love is" na miejscu pierwszym, potem "Killing me softly" Roberty
    Flack "Baby can I hold You" Tracy Chapman, "Lovers in the wind" R.
    Hodsona, "Wonderfull tonight" Eryka C.,"Creep" Radiohead, "Unforgetable Fire" U-
    2, eeeeeeee, lepiej już skończę, bo to jest bardzo dłuuuuga lista.

    PS. A ostatnio Alanis Morisette "Simple toghether";)
    ----------------
    ryba

  • Gość: kamila77 IP: *.ostroda.sdi.tpnet.pl 24.03.03, 17:30
    Jeju...zewzruszyłam się na amen

    "You know it`s true - everything I do I do it for you..." (Bryan Adams)
    "Nic naprawdę nic nie pomoże, jesli ty nie pomożesz dziś miłości" (Hey)
    "Zatańcz ze mną jeszcze raz(...)Co z nami będzie za oknem świt, tak nam dobrze
    mogło być" (Edyta Bartosiewicz)

    A książkowe wzruszenia... Palmę pierszeństwa dzierży oczywiście Scarlett
    O`Hara. Pamiętacie, jak Ashley jej mówił jaka jest dzielna i silna? A z niego
    taki był mięczak...ech..
    I pewnie nie będę oryginalna, jeżeli chodzi o film - "Casablanca"
    oczywiście. "To mógł być początek pięknej przyjaźni..."
  • Gość: binka IP: *.gdynia.mm.pl 25.03.03, 07:56
    wczoraj się napisałam i zjadło mi:-((((
    padło większość moich typów,ale jeszcze mogę dodać- ze wiosna idzie to filmy
    lekkie: "Francuzki pocałunek" Kasdana oraz...proszę się nie śmiać-"Dirty
    dancing"-ja wiem ,że to kicz straszny chwilami ,ale ta atmosfera pierwszej
    wakacyjnej miłości,która wierzy ,że może góry przeniesć,no i piosenki, i
    taniec/uwielbiam tanczyć/-ech:-)))))).
    książki-J.Austen "Perswazje", piosenka TSA "trzy zapałki"-bodajze do słów poety
    z Francji -Previn/???/ i jeszcze Czyżykiewicz
    Jednym szeptem jednym gestem
    jednym drgnieniem powiek zmieniasz
    zapatrzenie kiedy jestes w zamyslenie
    gdy cię nie ma
    mam tyle słów jest w nich siła
    życzeń pragnień jak w koledzie
    gdzie się podziały kiedy byłaś
    czy się odnajda gdy znów będziesz?
    pozdrawiam wiosennie i dzięki agni za wątek-wróciły wspomnienia młodości i
    wzruszeń
  • Gość: kriek IP: *.astercity.net 25.03.03, 10:09
    taaak, ten watek to jest dokladnie to, czego mi bylo trzeba kiedy ze smutkiem
    wlaczylem pracowy komp po powrocie z trzydniowych wakacji w krainie gdzie juz
    przekwitly forsycje :-))
    Kronika wypadkow milosnych Konwickiego. Wlasciwie kazde zdanie z tej ksiazki,
    to dla mnie "watek". Kiedy ida nad rzeke... ech. Na tej ksiazce pietnastoletni
    kriek sie uczyl tego wszystkiego.
  • Gość: smok_telesfor IP: 62.65.141.* 25.03.03, 10:38
    "kocham to miasto ... gdzie wiosna spaliną oddycha"

    to jest dopiero miłość

    smok
  • ewka5 27.03.03, 23:53
    podnosze, zeby to, co ladne podniesione zostalo. I juz.
    ewka_windziara
  • Gość: annuszka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.03, 11:30
    Dance me to your beauty...

    I am your man ...

    Madison County Bridges

    Prosta historia

    Wielki blekit

    Love is all around...

    Las parablas del amor...

    The great pretender...

    kilka wierszy Basi Stepniak Wilk

    i prawie wszystkie Haliny Poswiatowskiej.


    pozdrawiam
  • Gość: maja_m IP: serwer:* / 192.168.1.* 28.03.03, 17:13
    "sometimes, sometimes I love someone
    sometimes, sometimes someone loves me -
    that's all I know...." (Deine Lakaien) :))

    K.
  • Gość: rybka IP: 217.98.71.* 30.03.03, 15:59
    Ten wątek powinien być TU
  • Gość: madame.leokadia IP: *.pai.net.pl 01.04.03, 11:20
    "Przelamujac fale", bezsprzecznie najcudny.
    Pozdrawiam primaaprilisowo, she.
  • Gość: olek_ IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 03.04.03, 09:40
    no i gdzie ta wiosna agni??
    wszystko jest: muzyczka, kawa, otwarte okna, a słońca jak nie było tak nie ma
    dalej!!!
    moze bedą winiety na świecenie słońca?
  • Gość: agni_me IP: *.u.mcnet.pl 03.04.03, 12:12
    Gość portalu: olek_ napisał(a):

    > no i gdzie ta wiosna agni??
    > wszystko jest: muzyczka, kawa, otwarte okna, a słońca jak nie było tak nie ma
    > dalej!!!
    > moze bedą winiety na świecenie słońca?

    oleczku, słońce ???? ależ ono jest, wyjrzyj, proszę, przez moje okno :-))
    agni_me_i_słonko

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka