Dodaj do ulubionych

czatowa miłość

IP: *.tvsat364.lodz.pl 15.01.02, 12:31
czy można się zakochać w kimś kogo zna sie tylko wirtualnie?
Edytor zaawansowany
  • nonstop 15.01.02, 13:34
    Ana historia zna takie przypadki!!!
    :-)))
    Są w końcu rzeczy na niebie i ziemi, o jakich filozofom sie nie śniło!
    Pozdrawiam Cię ana! (dum spiro, spero!)
  • Gość: medi2002 IP: *.dex.tpnet.pl 15.01.02, 13:48
    Mozna i to jest piekne...
    Medi
  • mik2 15.01.02, 14:47
    Można, bądź pewna, że można. Zawsze się z tego śmiałem. Ale teraz wiem, że
    można.
    Pozdrawiam
  • jonit7 25.02.02, 18:58
    Czatowa milosc mozliwa jest,
    czatowa miłosc
    niebezpieczną bywa
    bo nie znamy wszystkich uwarunokwan,
    nie potrafimy w momencie zgrzytow
    zatrzymac jej
    tak łatwo zasiesc do kompa
    tak łatwo odleciec
    czynic wyznanie
    miec zawsze czas dla siebie
    znacznie wygodniej niz w realnym swiecie.
    Jest mozliwa ,
    jest piekna
    wszechstronna
    ma wspaniałe pole do realizacji
    nie jest oparta głownie na cielesnosci
    ale na dopasowaniu wnetrza
    Potem jednak w zyciu codziennym
    napotyka te trudne uwarunkowania
    ...jakies zobowiazania
    i skazana jest na
    na niepowodzenie .
    ZApomnienie?

    /Miły ,jestes we mnie .
    Zawsze bede Cie cząstka siebie Kochac.

    Tobie poświecam to wyznanie.




























  • Gość: DlaJonit IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 25.02.02, 22:52
    czatowa miłość... to krzew rosnący w pobliżu jeziora
    i całym sobą czujący jego istnienie. To krzew wiosną
    wkładajacy na pustym brzegu zielony kapelusz, który
    wiatr jesienią zrywa...

    Ten krzew, zawsze blisko jeziora, nigdy jednak w jego
    wodach, nie umie ich doświadczyć, zdefiniować nawet.
    I pozostaje mu poczucie nieuchwytności, poszukiwanie
    barw na czarno-białej fotografii.

    Na pewno nie zapomnienie%%%
  • Gość: ja IP: AKA1PRX* / *.chello.pl 10.05.02, 10:41
    jasne, że można tylko ostatnimi czasy rzadko się zdarza, żeby ktoś chciał
    poważnie porozmawiać :((((
  • Gość: medi2002 IP: *.dex.tpnet.pl 16.01.02, 09:34
    Zapomnialem dodac, ze dla wirtualnej milosci potrzebny jest real, spotkanie z
    krwi i kosci. Jak to przejdziemy pomyslnie to jest bajkowo:)) Czy to wtedy jest
    milosc wirtualna? Nie, jest to juz milosc prawdziwa ale za to poznana w necie a
    nie na ulicy:))
    Pozdrawiam all
    medi2002
  • Gość: mona IP: *.koszalin.cvx.ppp.tpnet.pl 20.04.02, 17:23
    jestem juz po spotkaniu w realu. bylo cudnie.odwagi wszystkim watpiącym,odwagi
    wszystkim ktorzy boją sie isc za glosem serca
  • Gość: nonstop IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.04.02, 18:16
    Kocham Cię. Npisz do mnie e- maila na adres misiaczek160@bravo.pl, a może
    dowiesz się coś więcej
  • Gość: kasia IP: *.szcz.gazeta.pl 15.01.02, 15:02
    pewnie, ze można i pewnie, że to jest piękne tylko ile to potrwa i jak sie
    zakończy?
  • mik2 15.01.02, 15:13
    Wiesz Kasiu, tego chyba nie można przewidzieć. Chyba zależy wszystko od
    możliwości i oczekiwań. Ja jeszcze nie wiem...
    Pozdrawiam
  • kasiakassia 16.01.02, 15:20
    wiem, ze nie mozna tego przewidziec:) i wiele zależy od tego czego się po
    takiej znajomosci oczekuje:) ale prawdziwa milosc zaslepia:) ja to juz dobrze
    wiem:)
    postaram sie moze później rozwinać wątek:)
    pozdrawiam:)
  • Gość: franca IP: 212.244.188.* 15.01.02, 16:02
    Mozna, mozna:))
    Pozdrawiam
  • kitty1 15.01.02, 16:19
    Tak, Tak i jeszcze raz Tak! To naprawdę możliwe! :)
  • trinka 15.01.02, 17:07
    bez konfrontacji czatowych wyobrazen z rzeczywistoscia, nie mozna.
    miloscia powinno obdazac sie czlowieka z krwi i kosci, a nie wyidealizowane
    wyobrazenie o nim.
  • Gość: kotka IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 29.04.02, 20:14
    trinka napisał(a):

    > bez konfrontacji czatowych wyobrazen z rzeczywistoscia, nie mozna.
    > miloscia powinno obdazac sie czlowieka z krwi i kosci, a nie wyidealizowane
    > wyobrazenie o nim.

    Zgadzam sie,nic dodac nic ujac.
  • Gość: sily IP: *.sieradz.mediacom.pl 15.01.02, 20:24
    No to się Franciszka nam wypowiedziała, rzeczowo i konkretnie (jak zwykle
    chciałoby się rzec).
  • Gość: franca IP: 212.244.188.* 16.01.02, 09:59
    Sily - znasz mnie przeciez i wiesz, ze jestem dyskretna jak angielski lokaj (przepraszam cie m., ale bardzo mi sie
    to powiedzenie spodobalo:)). Stad te niedopowiedzenia. Nie chcialbys przeciez, my dear sily, tak od razu zostac
    zdemaskowanym, nie?:))
  • pwrzes 16.01.02, 10:27
    coz sily sie nie zalogowal wiec sam sie zdemaskowal :-)))
    Pozdrawiam
    Mors
  • Gość: sily IP: *.sieradz.sdi.tpnet.pl 16.01.02, 12:06
    Mors demaskator (i na dodatek rymuje) :). Otóż dorgi Morsie, sily się nie
    zalogował, ponieważ sily używa na czacie wielu nicków, kótrych z zasady nie
    rezerwuje (znudziło mu się). A ten, kto chce, to wie (też rymuję), kto to jest
    sily.
    Również pozdrawiam
    (wypijemy małe piwko na zlocie? :)
  • Gość: franca IP: 212.244.188.* 16.01.02, 12:32
    Mors- ty mi sie z silym na piwko nie umawiaj - mnie przeca kochasz - tak, czy nie?:)
  • Gość: sily IP: *.sieradz.sdi.tpnet.pl 16.01.02, 12:01
    Ależ Franciszko naturalnie, naturalnie. Plotki są nam przecież (wybaczysz ten
    zwrot "nam") niepotrzebne. O Twojej naturze angielskiego lokaja można by długo
    mówic, nie raz i nie dwa wybawiło mnie to z opresji. Oczekiwałem jednak, i jak
    sądze inni forumowicze, że rzucisz więcej światła (może jakieś osobiste
    doświadczenia) na ten, jakże ciekawy, temat... A ty jak Py.... tj. chciałem
    powiedzieć, jak Enigma. :)
  • Gość: franca IP: 212.244.188.* 16.01.02, 12:38
    Raz jeszcze powtorze ludowe przyslowie: Kto PYTA nie bladzi, takze masz calkowita racje sily - rzucic
    troche swiatla nie zaszkodzi. Poza tym, moj drogi silly (ups), ciesze sie, ze i ty doceniasz dyskrecje w
    tym intymnym temacie oraz mam nadzieje, ze jak zwykle "bedziesz mnie krył do samego końca".
    Musisz mnie troche bardziej podpuscic, bo wiesz sam, jaka lękliwa ze mnie osoba:)
    Caluje
  • Gość: sily IP: *.sieradz.sdi.tpnet.pl 16.01.02, 12:59
    Franciszko, jak mniemam, ta pomyłka w nicku (silly) była całkowicie
    niezamierzona...
    Wracając zaś do tematu, no własnie, kto pyta...ale to przecież ja pytam, i
    proszę o nieco światła z Twojej strony. I mam również nadzieję nie pobłądzić -
    przyjmując Twoje doświadczenia jako dobre rady.
    A o tym, że będę cię "krył do samego końca" to chyba nie musiałaś wspominać,
    prawda? Czekam zatem na ciąg dalszy spodziewając się nieco więcej pikanterii
    (czy to było wystarczające podpuszczenie, czy lelija już zemglała?)
  • Gość: franca IP: 212.244.188.* 16.01.02, 13:01
    Lelija zemglala od smrodu w windzie:)) No co mam ci powiedziec, sily, co? Ze kocham cie nad
    zycie?:))))
  • Gość: sily IP: *.sieradz.sdi.tpnet.pl 16.01.02, 13:04
    Oh, Franciszko, sily się zrumienił. Ale myślałem o jakieś analizie, jakichś
    ciekwaych uwagach dla czatowiczów oraz potomnych... Myślisz, że to wystarczy,
    to już?
    (windy mogą być bardzo niebezpieczne, własnie się o tym przekonałaś, tzn.
    lelija się przekonała)
  • Gość: franca IP: 212.244.188.* 16.01.02, 13:19
    No masz - ja tu gorace wyznania uskuteczniam, lelija zemglona, a temu malo. Boszszszsz-
    defenestracja, defenestracja - dajcie mi jakies otwarte okno.. aaaaaaaaaaaaaaaaaa
  • Gość: sily IP: *.sieradz.sdi.tpnet.pl 16.01.02, 13:56
    Defenestracja, defenestracja...dobrze, że nie de...
    Wcale nie jest mi mało, nie wiem z czego to wywnioskowałaś, Frnaciszka kocha
    mnie nad życie, a ja miałbym chcieć czegoś więcej? Nieeeeee, toż to szczyt
    marzeń przecie!
    Ale forum słuzy wymianie poglądów, a nie wyznawaniu uczuć Franciszko, więc
    czekam, wciąż czekam...
  • pwrzes 16.01.02, 16:40
    oczywiscie ze wypijemy pifko sily i to mam nadzieje nie jedno a frnaciszko
    ustatkuje sie jak dopelnimy wszelkich formalnosci, jak na razie bede uzywal do
    samego dnia naszych zaslubin
    Pozdrawiam was oboje
    Mors
  • Gość: franca IP: 212.244.188.* 16.01.02, 16:59
    Uzywanego nie wezme! Prosze cie bardzo Morsie - nie uzywaj, zuzyjesz sie i co bedzie?
  • Gość: sily IP: *.sieradz.mediacom.pl 16.01.02, 17:02
    No to trzymam Cie za...słowo :)
  • Gość: franca IP: 212.244.188.* 16.01.02, 17:01
    Moj poglad na kochanie jest taki, ze cie kocham ponad zycie misku moj i juz nie wiem, co powiedziec wiecej:)
  • Gość: sily IP: *.sieradz.mediacom.pl 16.01.02, 17:10
    Czyli kończymy ten wątek, ja tyż Cie kocham, a zatem wszystko już zostało
    powiedziane...
  • Gość: franca IP: 212.244.188.* 16.01.02, 19:06
    Wydało sie, czyli sprawa sie rypła. Mamy roman_sik:)
  • Gość: romeksik IP: *.sieradz.sdi.tpnet.pl 17.01.02, 09:01
    Sprawa się rypła, oby tylko nie rypnął się roman_sik :)
  • Gość: fran_sik IP: 212.244.188.* 17.01.02, 10:00
    Alez ryp romanie, ryp. Ryp i kryj mnie do samego konca:)
  • Gość: romansik IP: *.sieradz.sdi.tpnet.pl 17.01.02, 10:23
    Obiecuję, że się postaram, nie wiem czy się uda rypac i kryć jednocześnie, ale
    postaram się.
  • Gość: fran_sik IP: 212.244.188.* 17.01.02, 10:25
    romek - ty mogiesz wszystko (z tego, co pamietam) :))
  • Gość: romansik IP: *.sieradz.sdi.tpnet.pl 17.01.02, 10:27
    Ja mogie, ale lepiej jak mi kto pomogie, a już najlepiej Ty :)
  • Gość: romansik IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.04.02, 18:18
    Kocham Cię. Napisz do mnie e-maila na adres misiaczek160@bravo.pl
    Ania
  • Gość: sija IP: 10.0.35.* 15.01.02, 19:08
    no cóż niestety można:-)))))))))))) i to jak
  • Gość: kumko IP: *.swarzedz.sdi.tpnet.pl 15.01.02, 20:32
    morzna sie zakochac lecz to jest niebezpieczne bo nigdy niewiadomo coto za
    osoba siedzi z drugiej strony.
  • Gość: ania@ IP: *.man.polbox.pl 15.01.02, 21:30
    ana:nie mozna....tak czy tak trzeba tego kogos poznac w realu.........a to juz
    nie jest milosc wirtualna:))pozdrawiam
  • Gość: pws IP: *.pobiedziska.sdi.tpnet.pl 15.01.02, 22:03
    Czatowa miłość to bzdura. Nie można stwierdzić tylko po rozmowie, że się w kimś
    zakochało. Przecież to może być tylko gra, lub zwykły podryw... i tak pewnie
    zazwyczaj jest. Piękne słówka na przynętę. Aby stwierdzić, czy się kogoś kocha,
    to trzeba tego kogś widzieć, rozmawiać, dotykać czuć. Widzi się reakcje na
    słowa, widzi się zachowanie, wszystko. A jeśli tylko piszemy to KAŻDY KIT można
    biednej i niewinnej, a właściwie naiwnej :-) osóbce wcisnąć. Ale, jeśli komuś
    zależy na zwykłym poderwaniu kogoś w bardziej lub mniej wiadomym celu, to
    oczywiście nie ma sprawy... I być może wtedy "coś" więcej z tego wyjdzie...
  • Gość: cosmita IP: *.man.polbox.pl 16.01.02, 00:36
    Zakochac sie to za mocno powiedziane, ale rozbudzic nadzieje na wielka milos
    owszem cholera mozna. pozdrawiam czatowych kochasi:))))))))
  • elf_mily 22.01.02, 23:00
    Gość portalu: cosmita napisał(a):

    > Zakochac sie to za mocno powiedziane, ale rozbudzic nadzieje na wielka milos
    > owszem cholera mozna. pozdrawiam czatowych kochasi:))))))))

    zgadza sie, mozna rozbudzic mnostwo nadziei, mozna w nie wierzyc goraca, potem
    jednak trzeba to jakos skonfrontowac z rzeczywistoscia. Niestety. Na szczescie. I
    wtedy dopiero sie przekonamy, czy to co czujemy zasluguje na slowo milosc.
  • Gość: WWS IP: *.slupca.sdi.tpnet.pl 16.01.02, 00:38
    Można się zakochać i ze mna sie to właśnie stało :)
    Wróżeczka ją zwią :)

  • Gość: Sylwia IP: *.ipt.aol.com 16.01.02, 12:54
    Oczywiscie ze mozna i to jest bardzo niebezpieczne , jak juz ktos to zauwazyl.
    Potrafimy godzinami rozmawiac z osoba , ktora wydaje nam sie ta
    najcudowniejsza, marzymy o ideale , a kim jest ta osoba w realu i jaka jest nie
    wiemy ! Gdy dojdzie do spotkania w realu i dalej jestesmy zakochani to piekne,
    ale moze dojsc do tego ze w realu rozczarujemy sie i jak kiedys powiedzial moj
    znajomy , trzeba zapomniec o tym wszystkim , pomyslec ze czytalo sie fajna
    ksiazke i ktos popsul koncowke..... tylko ze moze mocno bolec !!! Pozdrawiam
    wszystkich , zakochanym zycze sczescia !!! Pa pa :))))))
  • Gość: acropoli IP: *.icpnet.pl 16.01.02, 19:51
    ...a czy mozna na chacie zdjac komus gacie.?:-)))
  • Gość: fresca IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 17.01.02, 01:08
    Gość portalu: acropoli napisał(a):

    > ...a czy mozna na chacie zdjac komus gacie.?:-)))

    acropolusie..no widze ze humor Ci nawet tu dopisuje...ale mi sie wydaje ze
    zdjecie komus gaci w trakcie rozmowy w czaci ;- ) raczej jest niemozliwe..lecz
    zalezy to wszystko.od..od..ach sama juz nie wiem..chyba za pozna pora na moje
    wywnetrznianie sie..:)dobranoc:)
  • Gość: fresca IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 17.01.02, 02:05
    Gość portalu: acropoli napisał(a):

    > ...a czy mozna na chacie zdjac komus gacie.?:-)))

    acropolusie..no widze ze humor Ci nawet tu dopisuje...ale mi sie wydaje ze
    zdjecie komus gaci w trakcie rozmowy w czaci ;- ) raczej jest niemozliwe..lecz
    zalezy to wszystko.od..od..ach sama juz nie wiem..chyba za pozna pora na moje
    wywnetrznianie sie..:)dobranoc:)
  • Gość: acro IP: *.icpnet.pl 21.01.02, 10:31
    Gość portalu: fresca napisał(a):

    > Gość portalu: acropoli napisał(a):
    >
    > > ...a czy mozna na chacie zdjac komus gacie.?:-)))
    >
    > acropolusie..no widze ze humor Ci nawet tu dopisuje...ale mi sie wydaje ze
    > zdjecie komus gaci w trakcie rozmowy w czaci ;- ) raczej jest niemozliwe..lecz
    > zalezy to wszystko.od..od..ach sama juz nie wiem..chyba za pozna pora na moje
    > wywnetrznianie sie..:)dobranoc:)

    swieza :-))) sie wie no nie.?:-)
  • fresca 03.02.02, 02:46
    acro, ty fajny pajacku :)
    ty zawsze mnie zaskakujesz mimo ze sie "znamy" ho ho.. :) a ja sie nic nie
    wie:) hhih.
  • Gość: DORCIA IP: *.leszno.cvx.ppp.tpnet.pl 17.01.02, 15:11
    Gość portalu: ana napisał(a):

    > czy można się zakochać w kimś kogo zna sie tylko wirtualnie?
    TAK!!! PONIEWAZ ZOSTALAM (OFIARA)TAKIEJ MILOSCI .
    PEWNA ANIA ZAKOCHALA SIE WIRTUALNIE W MOIM MEZU A PRZECIEZ NIC O NIM NIEWIE.(KIM
    JEST JAK ZYJE ILE MA DZIECI).ROZUMIEM JEJ ZAANGAZOWANIE PONIEWAZ BYLA I JEST
    KOKIETOWANA,KOCHA GO SZALENIE PONIEWAZ TYM SAMYM ONA MU SIE ODWZAJEMNIA.TYLKO DO
    CZEGO TAKA MILOSC MOZE DOPROWADZIC. DO CZYJEGO SZCZESCIA A DO CZYJEJ ROZPACZY?CZY
    KTOS MNIE ROZUMIE?CO CZUJE KIEDY CZYTAM JEJ WYZNANIA DO NIEGO.A NA CODZIEN JESTE
    JEGO UKOCHANA ZABKA CZASAMI JESTEM ZROZPACZONA CZY POTRAFICIE MI WSPOLCZUC????CO
    BEDZIE W PRZYSZLOSCI REALNEJ

  • Gość: Dorota IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 29.05.02, 23:54
    A po co Ty zaglądasz do skrzyneczki swojego męża? Żeby zrobić z siebie ofiarę?
    Żeby sę zadręczać? A czy nie lepiej być żabką_niczego_nie_świadomą?
  • woman-in-love 17.01.02, 18:15
    jasne, że istnieje czatowa miłośc!wiem to z doświadczenia!:))






  • Gość: drewno1 IP: *.wloclawek.cvx.ppp.tpnet.pl 23.01.02, 00:18
    w dużych ilościach ; miłość własna .gorące pyzdrowanko po pleckach - anty+lopa
  • mimika 23.01.02, 09:12

    wielokropek skladam
    w kolysce twoich dloni,
    niech go do snu kolysze
    ten cichutki stukot.

    gwiazdki powierzam
    twoim oczom.
    tam zawsze bylo ich miejsce.

    a nawias?
    w nawias zamykam moje uszy
    by ich nie kusil
    twoj niemy szept

    ...
  • nonstop 23.01.02, 15:16
    No mimiko...
    To Twoja twórczość?
    :-)))

    Kolejna Poetessa?
    pozdrawiam Cię serdecznie mimiko!
    non

    P.S.
    "Macte nova virtute; sic itur ad astra"!
  • Gość: co IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 26.01.02, 22:33
    mimika - jesteś ideałem?, żyjesz wysoko w chmurach....
  • mimika 30.01.02, 09:43
    Gość portalu: co napisał(a):

    > mimika - jesteś ideałem?,
    ja nie, on. czasami naturalnie;)
  • polowa_mnie 12.02.02, 12:35
    powtarzam tylko te czynnosc: wdech - wydech
    lecz wcale nie oddycham
    w powietrzu nie ma twojego zapachu
    i wypatruje twoich oczu
    schowanych za parawan codziennosci
    i moje usta szukaja twoich
    by splesc sie z nimi i stlumic ten krzyk
    i nasluchuje twojego szeptu
    by mnie wypelnil cieplem i sensem
    i pragne ujac twoja twarz
    lecz moje dlonie sa puste

    jak kazda chwila bez ciebie

    dla ciebie jestem
    bez ciebie mnie nie ma...
  • macioslaw 23.01.02, 11:46
    Na pewno nie! Dziewczyno tu trzeba się spotkać. Pogadać ze sobą twarzą w twarz.
    Moim zdaniem trzeba widzieć twarz rozmówcy. Móc go ocenić i na tej podstawie
    wyrobić sobie pogląd na jego temat.
  • mik2 23.01.02, 13:08
    macioslaw napisał(a):

    > Na pewno nie! Dziewczyno tu trzeba się spotkać. Pogadać ze sobą twarzą w twarz.
    >
    > Moim zdaniem trzeba widzieć twarz rozmówcy. Móc go ocenić i na tej podstawie
    > wyrobić sobie pogląd na jego temat.
    A ja myślałem, że najważniejsze jest wnętrze...?
  • strasna_zaba 23.01.02, 22:31
    no tak... ocenić i wyribić pogląd - wzrokowieć:-))))))) czas iść do zoo
  • kasiakassia 24.01.02, 12:55
    dokladnie:)
    ale czesto zapewne jest tak, ze mimo zapewnien, ze liczy sie nasze wnetrze, to
    co mamy do powiedzenia, co czujemy, o czym myslimy to jednak nasz wyglad, cala
    fizycznosc odgrywa role i pewnie spotkanie po jakims czasie moze zakonczyc sie
    rozczarowaniem dla jednej ze stron, badz tez dla jednej i drugiej strony.
    Wszystko zalezy od nas, od naszych potrzeb i oczekiwan... a te zazwyczaj sa
    ciezkie do zdefiniowania:)
    czat jest forma poznania, a co zrobimy z tym dalej to juz tylko od nas zalezy:)
    zycze powodzenia:)
  • liza241 25.01.02, 14:25
    Paskudna sprawa z tą wirtualną miłością, porywy serca doprowadzają czasem do
    szalonej tęsknoty, ale ja jestem Jego a On jest mój (i tak trwamy razem bo nie
    może być inaczej). Dzień bez Niego to dzień stracony....
  • kublonka 25.01.02, 19:44
    ja się nie zakochałem
  • Gość: elka IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 26.01.02, 23:46
    a moja przyjaciółka poznała chłopaka przez gg, potem poznali sie w realu, w
    drugi dzień świąt się zaręczyli a 15.06 idę do nich na ślub. Poznać się można
    przez internet, można zaciekawić się drugą osobą, ale reszta to już "na żywo".
    Całuski
  • Gość: miranda IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 30.01.02, 10:41
    Potwierdzam, też znam taką parę która poznała się w necie i wkrótce biorą ślub.
    Jest to w sumie bardzo optymistyczne.
  • tigr 01.02.02, 07:19
    Czy mozna sie zakochac na czacie?
    Hmmm ... wpadlem tylko na sekundke, wiec chyba nie zabiore glosu w dyskusji:-)))
    Ci jednak, ktorzy mnie znaja z "reala", domyslaja sie co moglbym napisac na ten
    temat...
    Tymczasem pozdrawiam was cieplo...
    Pozdrawiam was ja i oczywiscie radosna :-)))
  • Gość: medi2002 IP: *.dex.tpnet.pl 01.02.02, 09:04
    Pozdrowienia dla Tigra i Radosnej:)
    U mnie jest tak samo...
    Medi
  • nonstop 01.02.02, 09:46
    I nie tylko u Ciebie!
    :-)))

    pozdrawiam
    nonstop (lo mas enamorado)
  • rachelka 01.02.02, 19:25
    można można a jak kto kochliwy to nawet bardzo :)))

    tylko czasem po tej miłości zostają tylko maile...
    i niewypowiedziana tęsknota za tym co tak naprawdę się nie wydarzyło
  • Gość: milo IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 02.02.02, 01:06
    rachelka napisał(a):

    > można można a jak kto kochliwy to nawet bardzo :)))
    >
    > tylko czasem po tej miłości zostają tylko maile...
    > i niewypowiedziana tęsknota za tym co tak naprawdę się nie wydarzyło

    a jeśli nawet ,to czyż te chwile być może płonnej nadziei nie są tego warte?
  • rachelka 02.02.02, 02:21
    Gość portalu: milo napisał(a):


    > a jeśli nawet ,to czyż te chwile być może płonnej nadziei nie są tego warte?


    warte są jak najbardziej, tylko, że ból po nich aż trudny do zniesienia
    boli, tak jak kazda strata, a chyba gorzej nawet, bo boli fakt niespełnienia

  • Gość: Fredzio IP: 195.164.212.* 02.02.02, 09:27
    mhhh czytając te wasze wypociny, dochodze do wniosku ze jednak miłosc to wielka
    bzdura. Każdy wie że miłość to piekne uczucie zaczyna sie w sercu, a kończy na
    dupie:)))))))Wrażliwych i delikatnych osób, upraszam by nie brały sobie
    wszystkiego do serca co mówie.
  • nonstop 02.02.02, 13:50
    Fred, Ty jak zwykle, aż do bólu jesteś trywialny...
    :-)))
    I jak zwykle wszystko sprowadzasz do banału cyt. "... i kończy się na dupie..."
    ech...
    mimo wszystko pozdrawiam,
    non
  • makalina 02.02.02, 19:11
    Hmmm... To moze ja strywializuje inaczej.
    Co to wlasciwie jest milosc ?
  • Gość: Sylwia IP: *.ipt.aol.com 02.02.02, 11:47
    Zgadzam sie z Toba rachelko , po takiej czatowej milosci , ktora moze byla z
    jedenej strony udawana z drugiej prawdziwa tak mocno boli ze trudno w to
    uwierzyc. Mimo wszystko te chwile byly piekne . Pozdrawiam Cie rachelko i
    innych rowniez
  • itsme 04.02.02, 11:53
    No i tigr poczlapal w sina dal ;)
    Usciski dla tigrosnych od Waszego fanklubu :)
    Trzymajcie sie cieplo, a przede wszystkim siebie :)
  • Gość: fresca IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 05.02.02, 01:01
    Itus,fanklub zobowiązuje:)Przyłączam się do dalszych wizyt w fanklubie....chyba
    czas założyc konkretniejszą siedzibę, wynająć lokum czy coś:) Koszty
    użytkowania przerzucimy..na ..wiesz kogo :) Buziak
    fresca
  • Gość: quba IP: 213.227.100.* 02.02.02, 12:03
    Z pewnością jest to duży błąd życiowy, bo można się ogromnie naciąć, kiedy ktoś
    udaje kogoś innego, ale "errare humanu est" - więc czasem i to trzeba
    przecierpieć.
    Pozdrawiam.
  • staro 05.02.02, 18:35
    hmmm.... czy można się zakochać "wirtualnie"? Tak, ale zakochanie to jednak nie
    miłość... Dobrze jest jak miłość przychodzi później... (oczywiście po spotkaniu
    w "realu")

    Pozdrawiam i całuję
    (chyba) zakochana staro
  • galeria_ac_art 04.02.02, 21:17
    Nie lubię, bo chcą bym nielubił. Np. niecierpię S.L.D. ( 666 ). Odwiedź:
    www.republika.pl/galeria_ac_art/ i zerknij na podstronę Galeria słowa.
    Pozatym wszystkich kocham. HEJ !!!
  • Gość: elipson IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 05.02.02, 20:04
    to zależy ..jeśli długo dyskutujesz z kimś i naprawde sprawia ci to przyjemność
    to kto wie...ciekawe tylko jak duże znaczenie ma wygląd zewnetrzny...ale taka
    miłość jaet mozliwa i ja w nią wierze...kwestia tylko szcześliwego doboru
    charakterów i wspólnej randki na czacie (tym samym!!!)
  • Gość: listek IP: *.olkusz.sdi.tpnet.pl 13.02.02, 11:50
    Oj można :-) ,można .To iskrzenie przez ekran:-) ,gorączka płomiennych
    maili ,smsów ,telefonów -bardzo męczacy ale i przyjemny stan.
    Zakochać się przez czata jest chyba łatwiej:-) niż w rzeczywistości ,za to
    wiele trudniej jest to zakochanie :-) przenieść w rzeczywistość.
    Zaświadczam ,że istnieje coś takiego jak "chemia" przez komputer.
    Najwazniejszym jest znaleźć:-) odpowiedni "obiekt" ,ale ta zasada dotyczy też
    przecież realu:-).Mimo wszystko zakochanie wirtualne niesie za sobą chyba
    większą częstotliwość rozczarowania niż takoweż w rzeczywistośći ,gdyż to
    pierwsze jest budowane na bardzo chwiejnych fundamentach (wyobrażenia itd ).
    Jednakże -Zakochać się warto :-) ,tym bardziej ,że wiosna...:-)))).Czego
    życzę wszystkim Zainteresowanym.Pozdrawiam.Listeczek
  • olomanolo 05.03.02, 14:11
    Listeczku :)
    He podpisuje sie pod Twym tekstem wszelkimi konczynami.

    Oleksercolek
  • Gość: Listek IP: *.olkusz.sdi.tpnet.pl 06.03.02, 21:22
    olomanolo napisał(a):

    > Listeczku :)
    > He podpisuje sie pod Twym tekstem wszelkimi konczynami.
    >
    > Oleksercolek

    Olo:-)) dziekuje Tobie za życzliwe poparcie mej wypowiedzi:-).Hm ,załóże
    się ,że sprawę wirtualnego zakochania:-) znasz z autopsji:-).Pozdrawiam Cię
    cieplutko .Danusia-Listeczek

  • Gość: Maggie IP: *.warman.com.pl 20.04.02, 17:02
    ................................................................................
    ................................................................................
    ................................................................................
    ................................................................................

    moze ktos za mnie cos wpisze, i wytlumaczy o co w tym wszystkim chodzi, bo ja
    juz nie kumata jestem od dluzszego czasu, jak slychac zapewnie.....ale milosc
    to ja kocham, tylko co z tego?

    Maggiezadumana
  • tania3 19.02.02, 09:10
    Wiecie co..., moim zdaniem najpiękniejsze jest to budowanie od podstaw...., to poznawanie.. własnie na czacie na
    przyklad...
    Wprowadza nas to w typowy dla zakochania nastroj.., tęsknotę, kiedy nie mamy pod ręką komputera..., dzikie
    nierzadko SMS-y..., ukrywane skrzetnie przed wspolmalżonkiem na realu... Ja boje sie jednak czegos innego.. Nie
    tego, ze sie zakocham...., Boję się tego, że się uzaleznię... nie od czatu, nie od osoby..., ale od czułych słówek..,
    od niecodziennosci sytuacji, od powiewu swieżosci... Że realne życie straci na atrakcyjnosci..., że oczekiwanie
    na SMS od czatowego (i póżniej już nie tylko czatowego) kochanka, stanie się priorytetem... To już romans !!
    Ale.. możliwy... i wart przeżycia..!!! Sprawiajmy sobie przyjemnosc...!! Bo tak naprawdę, żyjemy tylko dla siebie !!
    Pozdrawiam wszystkich i życzę.. :) ech.. wiosny w sercach !!
  • Gość: mona IP: *.koszalin.cvx.ppp.tpnet.pl 20.04.02, 17:04
  • Gość: mona IP: *.koszalin.cvx.ppp.tpnet.pl 20.04.02, 17:13
    czatowa milosc-wlasnie ją przeżywam.i wiecie co to rzeczywiscie uzależniajuz
    nie tylko komputer,ale i telefony.....no i spotkanie.ADREALINA TAK MI
    PODSKOCZYLA ,ZE CHCE SIĘ ŻYC.Nic sie nie stalo,ale takiej tajemnicy dawno nie
    mialam.to niesamowite uczucie.Tylko wy wiecie .Wkoncu trzeba ubarwiać sobie
    życie.
  • piotr30 23.02.02, 20:56
    Gość portalu: ana napisał(a):

    > czy można się zakochać w kimś kogo zna sie tylko wirtualnie?

    tak

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka