Dodaj do ulubionych

słowo na niedziele

  • laperla 12.10.08, 19:42
  • ramon1 12.10.08, 19:44
    ..dzis chrzciny byly mego wnuka .. Mikolaja ..bylo piknie,..czy to
    wazne kato wierzy czy nie wierzy...kazdy z nas ..majac syna- wnuka,
    chrzci Go.....bo ...czy wierzymy ..czy nie,...czy praktykujemy, czy
    nie..i tak każde z Was ....chrzci dzieci !!...nie wazne ...wazne ze
    moj wnuk Mikolaj ,...jest ..czysty ...bez grzechu ,...ochrzczony....
    ..chcecie ..wysle Wam fotki....jestem szczęsliwy...mam dwoch
    wnukow......życze Wam tego samego,...Bądzicie szczęśliwi ..jak ..ja

    ...i..nie kloćcie sie na tym forum....Pozdrawiam...Ramon1 :-
    )))))))))))******
  • metal.lica 12.10.08, 19:56
    Ramon, chociaż Cię nie znam - gratuluję wnuka/ów. Życzę Temu małemu
    człowiekowi pięknego umysłu i kochających go zawsze ludzi.
    --
    Ciało najmniejszą z cel
  • ramon1 12.10.08, 20:04
    metal.lica napisała:

    > Ramon, chociaż Cię nie znam - gratuluję wnuka/ów. Życzę Temu
    małemu
    > człowiekowi pięknego umysłu i kochających go zawsze ludzi.


    ..Dzieki, mam 2 wnukow,...i ..maja ..naprawde kochajacych ludzi !..
    Dzieki :-))
  • fallaci 14.10.08, 08:25
    Spytaj 10 przygodnie spotkanych osób, ile encyklik Jana Pawła II przeczytało
    albo czy potrafi choć wymienić ich tytuły.
    Odpowiedź będzie : "Eeeeeeee, yyyyyyyyy"

    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • halina501 14.10.08, 09:14

    Baltazarze ,
    zanim zaczniesz dawać nam za przykład życie Jana Pawła II,Jezusa i Marii oraz
    innych świętych, zastosuj chociaż odrobinę ich mądrości i dobroci w swoim życiu.

    Chcesz zmienić ten świat to zacznij od siebie:)

    Choćbyś nie wiem jakie nauki i przykłady mi tu podawał z życia Innych,dopóki sam
    siebie nie zmienisz,niczego nie zyskasz.
    Daj mi dowód swojej tolerancji,wyrozumiałości,mądrości,miłości.
    Udowodnij ,że warto tak żyć .
    Bo jak dotychczas prawie każda Twoja wypowiedź wywołuje u mnie wielką do Ciebie
    niechęć oraz do wszystkiego co sobą reprezentujesz.
    Nie pogłębiaj swoim przykładem i tak już ogromnej przepaści.
    Pozdrawiam:)
  • halina501 14.10.08, 19:10
    Baltazarze,znowu schowałeś się za czyjeś plecy.
    Ja chcę zobaczyć Ciebie.
  • baltazar13 15.10.08, 23:06
    CHCIEc TO SOBIE, MOZESZ:)))
  • halina501 16.10.08, 00:21
    Baltazarze,a stosujesz Ty chłopcze najważniejsze przykazanie tej
    wiary,przykazanie miłości? :)

    I kochasz bliźniego swego jak siebie samego? :)
  • baltazar13 16.10.08, 16:25
    A co cię to obchodzi ,dziewczynko??:)))
  • baltazar13 16.10.08, 16:28
    Poniedziałek, 16 października, godzina 18.18. Tysiące wiernych zebranych na
    placu św. Piotra dostrzegają biały dym nad Kaplicą Sykstyńską. Rozlega się burza
    oklasków. Mamy Papieża! Wybór dokonał się tuż po godz. 17.00. Przed godziną
    19.00 w centralnej loggi bazyliki watykańskiej ukazuje się ks. kard. Pericle
    Felici, aby ogłosić, kto został nowym Biskupem Rzymu i 264. Następcą św. Piotra.
    Za chwilę widać już nowego Papieża. Metropolita krakowski ks. kard. Karol
    Wojtyła staje się Janem Pawłem II. Polsko, doznałaś wielkiej łaski, twój syn
    został Namiestnikiem Chrystusa na ziemi. Odtąd polskie serce zaczęło bić w
    Watykanie dla Boga, dla Kościoła powszechnego, dla ludzkości i dla Ojczyzny.
  • baltazar13 16.10.08, 16:35
    Papież Jan Paweł II o Radiu Maryja


    "Ja Panu Bogu codziennie dziękuję, że jest w Polsce takie radio, co się nazywa
    Radio Maryja".
  • fallaci 16.10.08, 17:25
    Dokąd wiedzie Jana Pawła?
    Autor tekstu: Andrzej Koraszewski

    Prawo Stanów Zjednoczonych określa wyraźnie, że znaczek z podobizną prezydenta może się ukazać w rok po jego śmierci. My żyjemy w kraju, w którym różne formy kultu jednostki są nie tylko niekwestionowaną, ale wręcz kultywowaną tradycją. Z tego punktu widzenia kult Jana Pawła II wpisuje się w nasze obyczaje i stanowi tylko ich interesującą egzemplifikację.

    Najtańszym i najczęściej spotykanym wyrazem tego kultu jest nadanie imienia Jana Pawła szkole lub ulicy. Imieniem tym można nazwać dowolną szkołę, z ulicami jest jednak pewien problem, gdyż powinna to być ulica duża albo nowa, przecinająca miasto arteria, albo taka, która ma długą tradycję noszenia dostojnych imion (w takiej sytuacji czasem lepiej nie dochodzić jakie imiona dana ulica nosiła wcześniej). Małe miasta zwolnione są z obowiązku posiadania ulicy lub placu imienia Jana Pawła II, mogą jednak pozwolić sobie na pomnik czy popiersie.

    W Warszawie ulicą Jana Pawła (Marchlewskiego) jedziemy z Żoliborza do Marriott'u. Czasem jednak można utknąć przy Rondzie Dmowskiego.

    Weź do ręki plan dowolnego polskiego miasta mającego ponad 100 tysięcy mieszkańców i zajrzyj do spisu ulic. W każdym z nich odnajdziesz ulicę noszącą imię urzędującego papieża.

    Podobiznę Jana Pawła znajdujemy nie tylko na niezliczonych obiektach kultu, ale i na pamiątkach oraz towarach (na przykład na czekoladkach sprzedawanych przy okazji pierwszej komunii).

    Najkosztowniejszą formą kultu jest pomnik. Prawdopodobnie nie ma wyczerpującego spisu wystawionych monumantów Jana Pawła. Ważna jest natomiast informacja, że niektóre z tych projektów papież zatwierdzał osobiście. Nie jest to więc kult „bez wiedzy i zgody". Od samego początku cieszył się pełną aprobatą i można sądzić, że był oczekiwany. Jan Paweł II podpisał tysiące swoich zdjęć, lubi dawać autografy i oglądać swoje pomniki. O ile się orientuję, ten bałwochwalczy kult nigdy nie spowodował żadnego protestu z jego strony.

    Nasza tradycja religijna i narodowa akceptuje i hołubi kult jednostki. Zniesienie kultu świętych przez protestantów znakomicie osłabiło tego typu skłonności w krajach mających protestancką tradycję religijną. W katolicyzmie występuje zwyczaj czczenia świętych i kult jednostki jest tu automatycznie mniej rażący. Wielu ludzi nie wyobraża sobie, żeby mogło być inaczej. Twierdzą, że pamięć człowieka i jego czynów winna być utrwalona w kamieniu lub na tabliczkach ulic. Te najbardziej prymitywne formy kultu osoby żywej lub zmarłej zazwyczaj wyczerpują również zainteresowanie faktycznym dziełem lub przesłaniem tej osoby (taka jest natura wszelkiego bałwochwalstwa) i oczywiście wykluczają jakąkolwiek krytyczną dyskusję o działaniach czczonego.

    W przypadku Jana Pawła II istotą jego wielkości jest wyniesiona do papieskiej godności polskość. W urzędującym papieżu czci się w Polsce Polaka, czyli jego kult stanowi remedium na dolegliwą świadomość naszego nieudacznictwa. Żaden inny papież nie był w Polsce obiektem kultu. Co więcej, w polskiej literaturze nie brakuje przykładów uzasadnionej niechęci do wielu papieży. W kościołach rzadko spotykało się ich wizerunki, a jeśli już, to nie były one specjalnie eksponowane. Czy oznacza to, że nie mieli oni katolikom nic ważnego do powiedzenia? Znajomy z Irlandii wyraził opinię, że kiedy rozmawia się z Polakami, można odnieść wrażenie, iż chrześcijaństwo zaczęło się od świętego Wojciecha i kontynuowane jest przez Jana Pawła II (cała reszta jest nieistotna). Czasem to oczekiwanie od innych kultu naszego rodaka połączone jest z żenującą wręcz nieznajomością historii Kościoła katolickiego.

    Zasadne jest pytanie o to, jaką popularnością cieszyłby się w Polsce Jan Paweł II, gdyby pochodził z Albanii? Celowo wybrałem ten kraj, gdyż z Albanii pochodziła matka Teresa, więc przykład przemawia do wyobraźni. Oczywiście równie dobrze możemy przypuścić, że papieżem zostaje czarnoskóry kardynał z Kuby, Brazylii czy Nigerii. Czy istnieje możliwość otoczenia takiego papieża kultem w Polsce? Wątpię, ale mogę być w błędzie.

    Jak już nadmieniłem, największe uznanie dla papieża budzi wśród Polaków jego pochodzenie. Również w odniesieniu do tej cechy uwielbienie wzbudzają Adam Małysz czy Andrzej Gołota. Wszyscy oni dają nam przykład, „jak zwyciężać mamy". Nie jest specjalnie ważne, na jakim polu mamy zwyciężać, nie są nawet specjalnie ważne ciosy poniżej pasa, ważne jest zwyciężanie.

    Biskupi i dziennikarze wyrażają czasem opinię, że słowa papieża nie są uważnie słuchane. Ponieważ publiczna dyskusja wokół papieskich wypowiedzi jest wręcz niewyobrażalna (niedawno studentka anglistyki z najwyższym zdumieniem poinformowała mnie, że odkryła w zachodniej literaturze liczne publikacje krytyczne wobec Jana Pawła II i że nigdy nie wyobrażała sobie, że taka literatura istnieje), więc wydaje się, że uważne słuchanie słów Jana Pawła II jest stratą czasu. Ci, którzy krytykują innych z powodu nieuważnego słuchania słów obecnego papieża nawet nie zauważają, że oni również mają własne opinie na temat jego wypowiedzi, i że te opinie (podobnie jak w przypadkach innych oficjalnych kultów jednostki) studiować można wyłącznie badając częstotliwość podawania jednych cytatów i zjawisko pomijania innych. Krótko mówiąc, obowiązuje tu sztuka wróżenia z fusów, którą tak wyraźnie prezentują ostatnio doniesienia z Korei Północnej. Czyli: zdjęto portret czy go nie zdjęto? A jeśli tak, to z jakiego powodu?

    W ojczyźnie naszej, gdziekolwiek jesteśmy na Jana Pawła, zawsze możemy zastanowić się nad pytaniem — Quo vadis, świetlisty trakcie?


    Oryginał.. (www.racjonalista.pl/kk.php/s,3780)

    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • fallaci 16.10.08, 17:18
    Oto słowa bożego milosierdzia
    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • halina501 16.10.08, 18:27
    Obchodzi.
    Skoro jesteś taki idealny i nieomylny a ja mam być taka jak Ty to chcę o Tobie
    wiedzieć wszystko ;))
    ...chłopczyku ;)
  • baltazar13 16.10.08, 22:19
    Cieszy mnie twoje dążenie do ideału, ale powinnaś wiedzieć że ciekawość to
    pierwszy stopień do piekła...dzieweczko:))))
  • fallaci 16.10.08, 22:27
    Ciekawość jest kolem napędowym postępu, dzięki ciekawości odchodzimy od zabobonów.
    A piekła nie ma
    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • baltazar13 16.10.08, 22:32
    Bzdury opowiadasz, jak zwykle ...malutki zagubiony człowieczku:)))
  • fallaci 16.10.08, 22:37
    Coś merytorycznego może napiszesz?
    Czy twoja religia zabrania ci merytorycznej dyskusji? a nakazuje być agresywnym
    w stosunku do drugiego czlowieka. Kiepska ta twoja religia i ten twoj bog.
    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • baltazar13 16.10.08, 22:44
    Jak się trochę dokształcisz, troszkę dorośniesz i Bozia ci jakimś cudem dołoży
    odrobinę IQ..to może merytorycznie podyskutujemy:)))))"ateisto" z Bożej łaski:)))))
  • fallaci 16.10.08, 22:46
    Widzisz, jednak nie potrafisz. To przykre, ze religia potrafi wykształcić w
    człowieku taką agresję i pogardę dla innych istot ludzkich.
    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • baltazar13 16.10.08, 23:01
    Mylisz agresję i pogardę , ze współczuciem:)))Biedaku:)))Ale tak jak
    powiedziałem troszkę więcej IQ dla twojej percepcji...Bozia może da ..to jakoś
    sie może porozumiemy..choćby na tym najbardziej podstawowym dla ciebie
    poziomie:)))) Pozdrawiam:))))
  • fallaci 17.10.08, 06:05
    A w jaki sposób jakiś tam bozia ma dać komukolwiek IQ? I który bozia?
    Tor?, Set?, Ozyrys?, Jhwa?, Posejdon?, Quetzalcōāt? bo jakoś wielu ich wymyślili
    ludzie podli by kontrolować umysły innych ludzi.
    Poza tym inteligencja to tylko fundament, podkład. Co po niej jeśli ma się
    zamknięty umysł owładnięty jakąś doktryną. Co po niej jeśli bez zastanowienia i
    odrobiny krytycyzmu przyjmujemy to co chcą nam ładować do głów. Co po niej jak
    jest się konformistą idącym z tłumem. Ciekawe jest że chrześcijanie są
    porównywani do owiec czyli dla twórców tej religii są stadem bezmyślnego bydła,
    a na ich czele zatem musi stać jakiś baran.

    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • dewiza 17.10.08, 08:46

    Baltazar tak mocno uwierzył w swoją świętość, że nawet z Bogiem przeszedł na Ty
    i pozwala sobie na protekcjonalny ton wobec niego. Niedługo dowiemy się, że Bóg
    konsultował z nim swój plan stworzenia, a to co się nie udało, to wina Boga (dla
    Baltazara - Bozi), bo sam Baltazar jest nieomylny.



    --
    Twoje ręce, jak w piosence, czarne są od krwi murzynów
  • fallaci 17.10.08, 11:48
    To już drugi by był, bo pierwszy jest papież.
    Ups sorry. Papież jest drugi, Baltazar pierwszy.
    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • dewiza 17.10.08, 12:36

    Baltazar najlepszym kumplem Boga (dla Baltazara - Bozi).


    --
    Nowe pokolenie kartofli raduje świat
  • halina501 16.10.08, 23:18
    Jak mogę dążyć do Ideału skoro On nie daje się poznać.

    Cóż jest wiara:

    "W epistemologii wiara to "uznawanie za prawdziwe nieuzasadnionego twierdzenia".
    Zarówno uzasadnienie jak i jego brak nie implikują prawdziwości lub fałszywości
    treści wiary "

    Wikipedia

    Cóż zatem religia:

    "Relacja jednostki do sacrum koncentruje się wokół poczucia świętości - chęci
    zbliżenia się do sacrum, poczucia lęku, czci czy dystansu wobec niego."

    Wikipedia

    Co zatem agresja?

    Agresja wynika z niewiedzy i z obawy. Boimy się czegoś, czego nie znamy.

    :))





  • baltazar13 17.10.08, 12:52
    To tłumaczy, dlaczego fallaci jest taki agresywny:)))))Biedak nie wie co to Bóg,
    co to Religia, co to Wiara.Uważa 90 procent ludzkości wyznających różne
    religie..za stado baranów bez rozumu i inteligencji, omamionych przez swoich
    kapłanów:))))Taka pseudofilozofia tzw. ateistów walczących jest typowa dla ludzi
    zakompleksinych,zagubionych, nie potrafiących wyjść poza ramy swojego wąskiego i
    spaczonego śwatopoglądu:))Nic dziwnego że tacy ludzie są agresywni i
    napastliwi..ciągle borykają sie z fundamentalnymi pytaniami...skąd się wzięli na
    tym swiecie??? jak ten swiat powstał????czy ich zycie ma jakis sens, skoro po
    smierci nic nie ma i zamienią sie w garsc nawozu??????Te wszystkie pytania
    powodują ich frustrację i zawiśc wobec ludzi ,którzy juz od dawna znalezli w
    religii odpowiedz.
  • fallaci 17.10.08, 12:59
    baltazar13 napisała:

    > napastliwi..ciągle borykają sie z fundamentalnymi pytaniami...skąd się wzięli n
    > a
    > tym swiecie??? jak ten swiat powstał????czy ich zycie ma jakis sens, skoro po
    > smierci nic nie ma i zamienią sie w garsc nawozu??????Te wszystkie pytania
    > powodują ich frustrację i zawiśc wobec ludzi ,którzy juz od dawna znalezli w
    > religii odpowiedz.

    Te pytanie od początku ludzkości zaprzataja najtęższe umysły. Każdy myślący,
    poszukujący odpowiedzi człowiek je sobie zadaje. Próbuje sam znaleźć na nie
    odpowiedź.
    Przytocz proszę więc odpowiedzi jakie daje religia wraz z naukowymi dowodami
    prawdziwości tych odpowiedzi.


    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • halina501 17.10.08, 13:18
    Ja także proszę Baltazarze.
    Okaż chrześcijańskie miłosierdzie i skoro posiadłeś odwieczną tajemnicę,pomóż i
    nam ją zrozumieć:)
  • fallaci 17.10.08, 13:02
    baltazar13 napisała:
    Biedak nie wie co to Bóg
    > ,
    > co to Religia, co to Wiara.
    Wiem. Boga nie ma. Religia to zbrodnie, prześladowania i terror.
    Wiara to zaprzeczenie zdrowego rozsądku i zaniechanie myslenia.
  • ramon1 17.10.08, 13:18
    Baltazar 13, odpowiedz mi na pytanie.....skoro Bog stworzyl Adama ,
    potem, Ewe ...mieli dwoje dzieci , Kaina i Abla,..jeden zabl
    drugiego.....nie bylo innych kobiet, ..czyli syn zaplodnil Ewe, (
    matke), urodzila, podejrzewam ze ..corke. ...inaczej nie moze
    byc...... i znowu On zaplodnil siosatre, ...tak powstala
    ludzkosc, ...tylko czemu mam rozne rasy ?...wytlumacz mi to.
    To pytanie zadalem ksiedzu na spowiedzi...wiesz co zrobil .?.....
    Poprosil mnie abym opuscil kosciol......wytlumacz mi to ... plis
    Bo ja sądze ze doszlo do ....kaziorodztwa... inaczej byc nie
    moze...jesli pochadzimy od .... Boga... . Pozdrawiam :-)
  • ramon1 17.10.08, 13:29
    ..i jeszcze jedno...w roku 1974 wyszedlem z wojska, akurat na
    Wielkanoc,...poszedlem do spowiedzi,....podalem swoje grzechy....i
    co ?....pytal mnie ksiądz,...z kim ile bylo kobiet , czy bylo
    to ....wiele kobiet,...i tym podobne...........wiec zaczolem
    zmyslac,powiedzialem co mi : ślina na jęzk przyszla:..i
    co .........na caly kosciol , mnie wygonil od
    konfesjonalu.......poszedlem pod oltarz pomodlilem sie ,..wyznalem
    grzechy i..........calkiem swobodnie wziolem Komunie. Podejzewam ze
    ten ksiądz....podniecal sie jak mu mowilem jakie mam
    grzechy......tak sie podniecil ...ze ...........i ja mam po
    spowiedzi calowac Stule ?.....wybacz...............
  • baltazar13 17.10.08, 23:13
    fallaci czy jesli twoja żona,córka,syn, koza czy pies mówią ze cie kochają ..tez
    wymagasz od nich naukowego dowodu na istnienie miłosci??:)))
  • fallaci 17.10.08, 23:18
    Rozmawiamy o religii czy o relacjach międzyludzkich czy też międzygatunkowych?
    Rozmawiamy na poziomie idei czy personalnych ataków?
    takie pytania naruszają sferę prywatności.

    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • baltazar13 18.10.08, 07:11
    No widzisz fall :)) mówiłem ci już wczesniej , ciasnota twojego umysłu nie
    pozwala ci zrozumiec pewnych najprostszych rzeczy:)))
    są na swiecie pojecia,zjawiska i uczucia wymykające sie jakiejkolwiek naukowej
    definicji i dowodom
    np.Bóg,Wiara,Miłość,Intuicja,Instynkt,Dusza,Nadzieja,Poezja....itp...itd. mogę
    jeszcze tak długo wymieniac...
  • fallaci 18.10.08, 07:53
    Jakbyś czytał co napisałem to zrozumiałbyś,że należy rozdzielić osobiste relacje
    międzyludzkie na temat których publicznie się nie rozmawia od wyznawanych
    poglądów, światopoglądu, gustów które mogą być przedmiotem rozmowy. Do takich
    właśnie właśnie tematów należy miłość.
    Co prawda myślę że na podstawie adania reakcji chemicznych u danej osoby można
    by udowodnić ze dana jest osoba jest zakochana czy nie. To wszystko ma miejsce w
    mózgu.
    Idąc dalej bóg nie istnieje, wiara to rodzaj zaślepienia która powoduje
    ograniczenia umysłowe, intuicja to bzdura po prostu dokonując wyborów czasem
    trafiamy i wtedy mówimy o tzw intuicji, instyntkt to pojęcie naukowe mamy to w
    genach, dusza podobnie jak bog nie istnieje, nadzieja to tzw myslenie życzeniowe
    dość dobrze opsiane w psychologii, poezja to to sztuka ktora wbrew pozorom
    podlega regułom...

    Co do epitetow jak ciasnota mojego umysłu to jest takie coś co nazywa sie
    netykieta j jakbyś mial chwile to zajrzyj tam i poszukaj coś o dyskusji ad rem i
    ad personam.
    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • nanai11 18.10.08, 09:32
    Proszę nie utożsamiać Boga z ksiedzem... ten ostatni to tylko
    cżłowiek, nie pozbawiony wad.
  • fallaci 18.10.08, 09:38
    Tak przy okazji rozmywasz rozmowę mieszając ludzkie uczucia(miłość, nadzieja),
    ludzkie talenty jakim jest tworzenie poezji, przy okazji mylisz intuicje z
    przeczuciem, które wynika z emocji.

    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • baltazar13 19.10.08, 22:20
    Rozmywają, mieszają i mącą ateisci...prawdopodobnie dlatego, ze są
    zagubieni,samotni, nieszczesliwi..usiłują wszystko uporządkowac,racjonalnie
    wytłumaczyc, zaszufladkowac..brną tymczasem w swoim zagubieniu podswiadomie
    irytując się na Boga w którego przeciez teoretycznie nie wierzą:))))I ciągle
    zaprzeczają jego istnieniu..chociaż doskonale wiedzą ze nie byłoby ich na tym
    swiecie podobnie jak i tego swiata bez ingerencji istoty nadprzyrodzonej jaka
    jest Bóg jakkolwiek go rózne religie nazywają
    "Ateizm to słowo pochodzenia greckiego, które oznacza "bez boga" ("a" - bez,
    "teos" - bóg"). Jest stanowiskiem światopoglądowym i intelektualnym odrzucającym
    wiarę w istnienie sił nadnaturalnych, a w szczególności w Boga (bogów), jako
    sprzeczną z rozumem i nienaukową. W ogóle neguje potrzebę religii, uważa ją za
    zbędną. Ateizm uznaje za najważniejszą ludzką wartość rozum podparty rzetelną
    wiedzą, znajomością faktów i zależności pomiędzy nimi. A więc drogą dochodzenia
    do ateizmu jest między innymi postęp wiedzy, rozwój cywilizacyjny i zdobycze
    nauki. Zatem wcale nie jest to wiara w nieistnienie Boga, jak lubią to
    deklamować jego przeciwnicy.



    Teoretycznie rzecz biorąc ateizm może być całkowitym odrzuceniem wiary lub też
    jej nie przyjęciem (jest to bowiem pogląd swoiście "naturalny"). Z odrzuceniem
    spotykamy się kiedy ateistyczny światopogląd przyjmujemy w dorosłym życiu, w
    wyniku krytycznej rewizji wierzeń, albo jakiegoś traumatycznego przeżycia o
    charakterze religijnym. Nie przyjęcie dotyczyć będzie zasadniczo ludzi, którzy
    mieli okazję wychować się w domu bez indoktrynacji religijnej, czyli bez Boga.

    Ateistyczna martyrologia

    Generalnie ateistów dzieli się na "walczących" i dużo dojrzalszych
    "zdystansowanych". Pewną odmianą "ateisty walczącego" jest "ateista przekorny".
    Ateista taki nie odczuwa potrzeby "walki" z teizmem, a jeśli to robi, to tylko w
    wyniku irytacji lub przekory. Czasami opowiada się też o umęczonych ateistach,
    którzy chcieliby wierzyć, ale nie potrafią. Twierdzą oni, że brak im łaski
    bożej, a brak ten z konieczności implikuje ateizm i wiąże się z silną udręką,
    albo z wewnętrznym poczuciem patologicznych lęków egzystencjalnych. Takim
    ateistom pozostaje tylko ateistyczna "bojaźń i drżenie". Traktują ateizm jako
    imperatyw intelektualny. Możemy wtedy mówić o ich cierpieniach i martyrologii.
    Jest to ateizm traumatyczny.

    Poza nim jest zupełnie inny rodzaj ateizmu, mu wręcz przeciwstawny - ateizm
    entuzjastyczny. Można w tym wypadku mówić o wyborze estetycznym i emocjonalnym.
    Ateizm entuzjastyczny jest antytezą psychozy ateizmu traumatycznego. Pozwala on
    swoim wyznawcom bez wstydu stwierdzić, że są częścią i produktem Natury. Uznaje
    on najdonioślejszą rolę moralności nie tylko w tworzeniu i podtrzymywaniu
    ludzkich społeczności, ale także w kształtowaniu poczucia człowieczeństwa u
    ludzi Ateista traumatyczny i entuzjastyczny żyją w kompletnie różnych światach,
    są odlegli od siebie o całe galaktyki świetlne. Ateista entuzjastyczny nie
    potrafi zrozumieć ani pojąć martyrologii psychicznej ateisty traumatycznego,
    który pod względem psychicznym jest mu prawie tak odległy jak teista.

    Bycie „anty”

    Ateiści najczęściej są antyreligijni. Jednak nie dzieje się tak zawsze.
    Najlepszym przykładem jest tutaj buddyzm, który nazwać możemy religią
    ateistyczną. Od początku swojego istnienia miał on charakter bardzo luźny, tak w
    sferze organizacyjnej, jak i doktrynalnej. Buddyzmowi bliżej chyba do filozofii,
    niż religii. Sam zaś termin „Budda” znaczy tyle, co "przebudzony". Ateista
    mógłby naukowo powiedzieć – „oświecony”.

    Ateiści mogą też być antyklerykalni i antykościelni, ale nie wszyscy, bo
    niektórzy uznają wartość społecznej nauki Kościoła. Wspólnym ich mianownikiem
    jest to, że nie wierzą w Boga, a nie walka z religijnością.

    Ateizm to świat realizmu, rozumu i wolności myśli, zakłada sceptycyzm w związku
    z wszystkimi zdarzeniami i myślami. Nie jest więc zbyt kolorowo i radośnie być
    sceptycznym ateistą. Ateizm nic nie mówi swoim wyznawcom i zwolennikom o
    pochodzeniu świata, człowieka, kultury, moralności, czy państwa. Nie interesuje
    go, czy Księżyc jest zrobiony z sera, czy z budyniu."
  • fallaci 19.10.08, 23:09
    Zapomniałeś podać źródła tego cytatu.
    Cóż postawiłeś na ilość, ale nie na jakość.
    Do powstania świata i życia nie była potrzebna żadna istota nadprzyrodzona.
    A czy do powstania istoty nadprzyrodzonej była potrzebna potężniejsza istota
    nadprzyrodzona?
    Do powstania każdego człowieka nie potrzeba boga ale kobietę i mężczyznę który
    zapłodni ją podczas stosunku płciowego.
    Ale co ateizm ma mówić o pochodzeniu świata?, człowieka? kultury? moralności? Od
    tego są nauka, filozofia, etyka, sztuka wolne od indoktrynacji religijnej czy
    politycznej.
    Chciałbym zauwazyć że w 21 wieku religie zakazują uzywania srodkow
    antykoncepcyjnych, w 21 wieku religie skazują na kamieniowanie i biczowanie, w
    21 wieku wyznawcy jednego boga mordują wyznawcow innego boga. Hmmm wyznawcy
    jednej bredni mordują wyznawcow innej bredni.



    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • baltazar13 20.10.08, 12:08
    Bełkoczesz coś o jakichś środkach antykoncepcyjnych,kamienowaniu i
    biczowaniu...co to ma wspólnego z Bogiem??? Bóg jest
    miłosierny,sprawiedliwy,opiekuńczy, dobry...stworzył wszechświat i wszystkie
    istoty żyjące.Wszelkie zło na tym świecie jest dziełem jego odwiecznego
    antagonisty .szatana.., który zatruwa ludzkie umysły i serca usiłując
    przeciągnąć na swoją stronę min. takich jak ty mącicieli i szkodników..
    mieniących się tzw.ateistami.Mimo że uważasz się zapewne za racjonaliste, nie
    przedstawiasz tu żadnych racjonalnych argumentów,usiłujesz mnie wciągnąć w
    dyskuje,która nie jest dyskusją ..tylko emanacją twojej nienawisci do Boga,
    religi i wszystkiego co się z nią łączy.Jestes chory z nienawisci do wszystkiego
    co jest dla ciebie niezrozumiałe,nadprzyrodzone,niewytłumaczalne i usiłujesz
    wlać tą nienawiśc w serca ludzi wierzących.Kompletnie nie rozumiesz lub udajesz
    ze nie rozumiesz co to jest Wiara.Na początku tego wątku wydawałes mi sie
    smieszny..pod koniec..tylko żałosny i zagubiony.Zyczę ci spokoju ducha,
    przełamania kompleksów i zwalczenia w sobie złych instynktów, bo w szatana
    zapewne tez nie wierzysz:)))
  • baltazar13 20.10.08, 12:16
    a jeszcze jedno,bym zapomniał..Jedno pytanie.Czy przypadkiem, zanim stałeś się
    tym całym "ateistom" z Bożej łaski..nie byłeś przypadkiem Swiadkiem Jehowy???? Z
    nimi bardzo podobnie się rozmawia:))))))
  • fallaci 20.10.08, 17:35
    Nie.

    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • fallaci 20.10.08, 17:34
    baltazar13 napisała:

    > Bełkoczesz coś o jakichś środkach antykoncepcyjnych,kamienowaniu i
    > biczowaniu...co to ma wspólnego z Bogiem???
    No przeciwny antykoncepcji jest zastępca Jezusa(syn boga) na ziemii,
    biskup Rzymu papież.


    Bóg jest
    > miłosierny,sprawiedliwy,opiekuńczy, dobry...
    1. Potop
    2. Zniszczenie Gomory i Sodomy
    3. Zastopowanie z czystej zazdrości budowy wieży babel
    4. Rozkazanie Abrahamowi by zabił swojego syna
    5. Wygnał ludzi z raju bo zjedli jabłko
    Zaiste miłosciwy z niego bóg, to tylko przykłady miłośc boga żydow i
    chrzescijan, inni bogowie tez nie byli nic lepsi



    Wszelkie zło na tym świecie jest dziełem jego odwiecznego
    > antagonisty .szatana.., który zatruwa ludzkie umysły i serca
    Stosy inwkwizycji to też dzieło szatana? odmawaianie podstawowych
    praw i wolności ludzkich przez przedtawicieli różnych bogów to też
    dzieło szatana?
    Słaby ten bóg skoro nie potrafi poradzić sobie ze swoim byłym sługom.
    Zeby to chociaż był inny bóg, ale to tylko upadły anioł.
    Czy wszschmogący bóg nie może go załatwić?

    twojej nienawisci do Boga,
    > religi i wszystkiego co się z nią łączy.Jestes chory z nienawisci
    do wszystkieg

    Jak mogę nienawidzić czegoś czego nie ma czyli boga. To nielogiczne.
    Religia jest mi obojętna byle nikt nie zmuszał mnie do wyznawania
    jakiejkolwiek Zawsze bede dyskutował na ten temat. Przy okazji jakby
    bóg był jak niewidzialny człowiek a religia jak ubranie ktore ten
    człowiek zalozy to czy wtedy zobaczysz niewidzialnego? Nie!
    zobaczysz tylko to ubranie. Religia jest takim ubraniem założonym na
    pustkę.


    > o
    > co jest dla ciebie niezrozumiałe,nadprzyrodzone,niewytłumaczalne i
    usiłujesz
    Usiłuje zorizumieć rozumem, nauką oraz dosiwadczeniem.

    > smieszny..pod koniec..tylko żałosny i zagubiony.

    Piszesz o moje agresji i nienawiści, a sam używasz epitetów
    próbujesz mnie obrazić. Czy ja gdzieś w tej dyskusji tak nazwałem
    wierzących ludzi? POrównałem do stada owiec z baranem na czele ale
    to akurat bardzo trafne porównaie.

    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • she_5 20.10.08, 22:23
    fallaci napisał:


    > wierzących ludzi? POrównałem do stada owiec z baranem na czele ale
    > to akurat bardzo trafne porównaie.

    Całkiem spore to stadko ;)
  • baltazar13 20.10.08, 23:32
    To się nazywa szacunek dla religii....ograniczony człowieczku... piszący słowo
    "Bóg" z małej litery
  • baltazar13 20.10.08, 23:57
    W porównaniu ze stadem Owieczek , stado baranów jest faktycznie nieliczne i na
    dodatek marnej jakości:))))

    lista.racjonalista.pl/?s=lista
  • baltazar13 21.10.08, 00:08
    Według danych Głównego Urzędu Statystycznego z 2007 roku do Kościoła
    katolickiego w Polsce należy 33,9 mln osób
  • romek_marshal 21.10.08, 07:46
    a kto tobie tu pozwolil glos zabierac co?!
    do miotly i chalupe zamiatac! Tobie sie juz calkiem w tej lepetynie
    poprzewrcalo, tylko sie czlek odwroci juz krecia robote zaczynasz. Jak mam
    kiedys tym marszalkiem jeszcze zostac to przede wszystkim musisz sie zamknac i
    oddac stosownym do twojego intelektu zajeciom Balti ! I morde mi tu w kubel!
    --
    Wstyd -
    W tej sukni
    Żaden ścieg nie jest mój.
  • fallaci 21.10.08, 08:52
    Masz może statystki ile z tych 33,9 mln osób:
    1. Przeczytało Biblie
    2. Wie co to jest tomizm i przeczytało dzieła twórcy tej doktryny?
    3. Przeczytało choć jedną encyklikę Jana Pawła II? Dobra nie wymagajmy za dużo,
    nie musiało czytać, niech poda tylko tytuł jednej.

    Pozatym hmmm statystyka to największe kłamstwo.
    Ciekawe ilu z tych 33,9 zadeklarowało by jakiekolwiek wyznanie jesli przyszło by
    im placic na utrzymanie swojego koscioła.


    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • fallaci 21.10.08, 08:46
    Mnie też znajdziesz na tej liście.
    Z każdym dniem jest ona coraz dłuższa, a wpisanie się na nią to gest wolnej woli
    każdego kto tam jest. Trochę inaczej niż z religią prawda.
    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • fallaci 21.10.08, 08:44
    To się nazywa ograniczanie wolności.

    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • baltazar13 21.10.08, 13:31
    Jak macie taką liste, to pewnie i jakieś zebrania na których dyskutujecie o
    swoim ateizmie i onanizujecie się myślą jaka to z was "elyta":))))Składki na
    utrzymanie takiej organizacji tez pewnie zbierają:)))NO i jakies wydawnictwa ,
    pewnie tez rozpowszechniają:)))Czyli ogólnie biorąc ten cały ateizm to taka sama
    sekta jak tysiące różnych ruchów religijnych:))))
  • baltazar13 21.10.08, 13:43
    Swoją drogą ciekaw jestem, czy byłeś jako dziecko ochrzczony??? Czy ten twój
    ateizm to taki wrodzony, jest????:)))
  • baltazar13 21.10.08, 14:00
    Nie smutno ci , ze twoje życie jest pozbawione sensu???
    Nie smuci cie mysl ze po smierci pozostanie po tobie tylko troche zgniłego ciała
    i kosci??? No bo przeciez duszy nie posiadasz.
    Jak cię dziecko zapyta skąd się wziął wszechswiat, ludzie, zwierzeta, dobro i
    zło..to mu odpowiadasz zeby duzo czytało i sie uczyło..to kiedys pewnie sie
    dowie???:)))))Dlaczego rozmawiasz z ludzmi wierzącymi???Przecież wg twojej
    filozofii to banda ciemniaków otumanionych przez swoich kapłanów.Chcesz zeby
    zostali ateistami???Zeby ci był razniej ze swoim zagubieniem ,w wiekszej
    grupie????Czemu rozmawiasz o Bogu skoro wg.ciebie on nie istnieje???
    Przecież to nielogiczne rozmawiac o czyms czego nie ma ,
    nieprawdaz???:))))Dlaczego obrazasz wierzących nazywając ich religie paranoją, a
    Boga baranem?? Planujecie w tej swojej organizacji zrobic w Polsce taką wystawe
    jak swego czasu wasi przyjaciele ateisci z Hiszpanii????
    wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80586,4616390.html
  • fallaci 21.10.08, 17:56
    Nie jest ci smutno że twoje życie opiera się na złudzeniach o życiu wiecznym?
    Tak samo jak i ja zgnijesz w ziemi.
    Dziecko uzyska prawdziwe odpowiedzi, dowie się o teoriach powstania
    wszechświata, dowie się o powstaniu życia na ziemi i o ewolucji form życia,
    dowie się o tym co jest dobre i co jest złe. Dowie się też jakie religie są na
    świecie i co one głoszą.
    A najważniejsze to dowie się, że całe życie trzeba uczyć sie i szukać samemu
    odpowiedzi na każde pytanie, że trzeba mieć otwarty i krytyczny umysł i nie
    zamykać go jedną ideologią.
    Dlaczego mam nie rozmawiać z wierzącymi? Nie widzę żadnych przeszkód.
    W większości to całkiem fajni ludzie bo nie ma wsród nich zelotów którzy
    chcieliby nawracać mnie na swoją wiarę. A że są wierzący, no cóż nobody's perfect.
    Dlaczego mam nie rozmawiać o bogu i religii. Czy tego chce czy nie chce to ułuda
    istnienia boga jak wyznawcy tej ułudy otaczają mnie.
    Poza tym konstytucja gwarantuje mi wolność słowa i mogę dyskutować na każdy temat.
    Co do nazywania kogokolwiek jakkolwiek to ty nazwałes mnie oraz używałes takich
    epitetów jak:
    "ograniczony człowieczku"
    "wydawałes mi sie
    "smieszny..pod koniec..tylko żałosny i zagubiony"
    "ciasnota twojego umysłu"
    "dla ludzi
    zakompleksinych,zagubionych, nie potrafiących wyjść poza ramy swojego wąskiego i
    spaczonego śwatopoglądu"
    "Jak się trochę dokształcisz, troszkę dorośniesz i Bozia ci jakimś cudem dołoży
    odrobinę IQ."
    ".malutki zagubiony człowieczku"

    Tak więc jesteś tym który mógłby pierwszy rzucić kamieniem


    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • fallaci 21.10.08, 17:39
    Coś mocno jesteś ciekawy. Ale na to mogę odpowiedzieć. Tak byłem ochrzczony jako
    małe dziecko i nie miałem żadnej możliwości by zaprotestować. Ale akurat ateizm
    jest wrodzony, dopiero wychowanie i socjalizacja oraz często indoktrynacja
    tworzą z małego czlowieka małego muzułamana, chrzescijanina, szintoiste czy
    żyda(w sensie religii nie narodowości)
    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • fallaci 21.10.08, 17:35
    Może i są jakieś zebrania nie wiem,może ktoś płaci jakieś składki nie wiem.
    Może i są jakieś wydawnictwa nie wiem.
    Może i ktoś gdzieś się tam onanizuję myślą albo ręką nie wiem.
    Ale trafiłem kiedyś na spotkanie jednej takiej sekty. Nie pamiętam jak się
    nazywali ale to było okropne przeżycie. To byli kanibale!!!!
    Zjedli ciało jakiegoś Jezusa a przywódca tego spotkania popił to krwią.
    Za caly pokaz trzeba było zapłacić.
    Kurcze nie pamiętam co to byli za jedni.
    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • baltazar13 21.10.08, 18:20
    No i nareszcie:)) Ten twój ostatni wpis pokazał jaki jestes naprawde:)))Nie
    chodzi ci o jakas konstruktywną dyskusję...chodzi ci jedynie o epatowanie
    bluznierczymi wpisami, o Bogu i religii. Na szczescie takich robaczków jak ty
    jest na swiecie niewielu i łatwo ich wytępic.
  • fallaci 21.10.08, 19:42
    ?????
    Czy zaprzeczysz że chrześcijanie podczas nabożeństw spożywają ciało i krew
    Jezusa? A może to jednak zwykły wafelek i tanie wino?
    Jak to jest?

    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • baltazar13 21.10.08, 21:06
    Znowu zaczynasz być zabawny:))))Te teksty o wafelku i winie czytałem już setki
    razy na forach takich ateistycznych "mędrców" jak ty:))) Wymyśl coś bardziej
    oryginalnego jesli chcesz urazić moje uczucia religijne:))))No i oczywiscie
    spróbuj napisać cos od siebie , bo jak narazie większosc tych bzdetów czerpiesz
    z artykułów z "Racjonalisty" i tym podobnych kloacznych kwiatów:))))))Więcej
    samodzielnosci w mysleniu chłopie ,przeciez na tym opiera sie wasza wiara:)))Tak
    , tak ...wiara... bo przecież jestes wierzący, prawda????Czy ci sie to podoba
    czy nie:)))Wierzysz przeciez w to ze Bóg nie istnieje , prawda???????????:)))
  • baltazar13 21.10.08, 21:15
    Jeśli zatem wierzysz w to że Bóg nie istnieje, a przecież to jest fundament
    ateizmu....zakładam więc że to prawda w twoim przypadku... to wytłumacz mi
    racjonalistycznie i logicznie proszę..w czym twoja wiara jest lepsza od mojej
    wiary??????????:))))
  • baltazar13 21.10.08, 21:19
    Przecież ateizm ,to też religia:))))))Jej doktryną jest wiara w to że Bóg nie
    istnieje
  • fallaci 21.10.08, 21:34
    To nie wiara to pewność
    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • fallaci 21.10.08, 21:21
    Racjonalista to dość nudna strona, czasem znajdzie się jakiś ciekawy
    tekst. I poraz kolejny zwracam Ci uwagę byś nie stosował personalnych wycieczek.
    Nie wmawiaj mi co robie(kopuje) i co czego nie robie(nie mysle samodzielnie).
    Jeśli stawiasz takie zarzuty to nie bedziesz mial problemu dokładnie miejsca
    skąd skopiowałem dany tekst i zaznaczysz co skopiowałem.
    Ja wierze ze bóg nie istniej??? Nie, po prostu jestem pewien że go nie ma. Jesli
    nauka przedstawi dowody na jego istnienie to uwierze.
    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • baltazar13 22.10.08, 08:07
    Każda pewność wynika z wiary lub naukowego dowodu.Jesli nie ma naukowego dowodu
    na to ze Bóg nie istnieje to jestes człowiekiem wierzącym i wyznajesz religie
    nazywaną przez twoich współwyznawców ateizmem.
  • baltazar13 22.10.08, 08:11
    Nigdy w przeciwienstwie do ciebie nie kryłem się z tym ze kogos cytuję lub
    przytaczam poglądy innych ludzi.Ty udajesz wielkiego mysliciela, a tak naprawde
    te twoje "przemyslenia" to kalka poglądów prezentowanych od dawna przez sektę
    ateistów.
  • baltazar13 22.10.08, 08:30
    Napisałes "Jesli
    nauka przedstawi dowody na jego istnienie to uwierze." wynika z tego ze jestes
    podwójnie wierzący, bo oprócz wiary w nie istnienie Boga wyznajesz wiarę w
    naukę.Jak zweryfikujesz ten naukowy dowód, który przyjmijmy hipotetycznie kiedys
    sie moze pojawic???Przeciez nauka wielokrotnie sie myliła..dowody,które
    przedstawiano jako pewnik były po latach obalane i przedstawiano nowe,które my
    obecnie uznajemy za pewnik.Naukowcy to ludzie, a ludzie sa omylni... w
    przeciwienstwie do Boga.Bóg jest istotą nieomylną ja mam taką pewnosc wynikającą
    z mojej wiary...a ty swoją pewnosc kształtujesz wierząc omylnym ludziom??????:)))))
  • fallaci 22.10.08, 09:05
    To świadczy o rozwoju i wielkości człowieka, że potrafi przyznać się do błędu. Ze pomimo udowodnia jakiejś hipotezy nie przestaje poszukiwąc i drążyć tematu. Ludzie są omylni a czasem wręcz potrafią uczyć się na tych błędach i wyciągać wnioski na przyszłość.
    Potrafią myśleć bez ograniczenia regułami religii sprzed tysięcy lat nie przystających do wspołczesnego świata. Zresztą one nigdy nie przystawały do żadnego. Oczywiscie są reguły ogolnoludzke które nie podlegją dyskusji(nie kradnij, nie zabijaj).
    Trudno mi dyskutować czy bóg jest czy nie jest nieomylny.
    Ale czy karanie ludzkości potopem to nie pierwszy holocaust?
    Potop był kara dla ludzi to dalczego nieomylny bóg zamordował tez wszystkie zwierzeta?

    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • fallaci 22.10.08, 08:46
    Nie kryłeś sie?
    Skopiowałeś cały tekst nie podająć źródła ani autora.
    To co to było?
    Co innego mieć zbieżne poglądy bo jakie mam mieć jeśli nie podobne do innych ludzi mających taki sam lub podobny światopogląd?
    Co innego skopiować żywcem tekst bez podanią źródła.
    Czy w Twojej religii nie ma przykazania "nie kradnij" ?
    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • fallaci 22.10.08, 08:50
    Nie mow mi kim jestem. Widzisz tym sie róznimy. ja dyskutuję z poglądami, ty za to wiesz lepiej kim jestem i co myślę, to jednak jest typowe dla wyznawców religii, którz uwazaja ze posiedli wszelką
    prawdę i wiedzą co myślą i najlepiej by inni myśleli tak samo.
    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • nanai11 22.10.08, 16:16
    Nie wolno zwalać złego na Boga. Złe od Niego nie pochodzi. Dlatego
    dostaliśmy wolną wole. A tak generalnie to wiecej uśmiechu panowie,
    sporo energii tracicie na kłótnie i spory.
  • fallaci 22.10.08, 17:36
    Więc i ja pojade cytatem, tu jest sporo z tego co myśle o kłotni, zgodzie,
    zastanym ładzie...
    Róże Europy, Wiatrem i Księżycem

    Kto z nas nigdy nie stanął wbrew innym wbrew sobie
    Ten klęsce dał zgodę
    W studni ciała marazm zastój knuje
    Zwątpieniem depresją sam się deprawuje

    Postęp wymaga odwagi wyrzeczeń

    Jedność i trwanie lub podział zniszczenie
    Co przy wieczornym pacierzu wybierzesz
    Zatęchłą atmosferę etycznego lenistwa
    Czy diabelski rodzaj podziwu zgorszenie

    Postęp wymaga odwagi wyrzeczeń
    Konflikt to motor niesie nadzieję

    Kłótnia buduje jest cnotą prawdziwą
    Z przekorą romansuje hej rozumiesz
    Prawdy tworzone są dynamiczne a te zastane fikcyjne sztuczne
    Sytuacje bez wyjścia posępne i smutne
    Pobudzą cię znajdziesz wejście
    Wejście w życie celem i sensem
    Będziesz swoim wiatrem i swoim księżycem

    Kocham cię za to że jesteś
    Nawiedzony niesforny człowieku
    Kocham cię za to że jesteś
    Ja czarom wierzę ci że to

    Poczucie równowagi ład jednolity
    Konsekwencje logika słońce porządek
    Jak zrobić poprzez chaos postaw myśli, myśli poglądów

    Głupiec nad tobą to wielkie nieszczęście
    Poza kontrolą może zrobić i coś więcej
    Jego życie wewnętrzne jednolite beznadziejne
    Bunt jedynie aresztuje cię bezpiecznie

    Kłótnia buduje jest cnotą prawdziwą
    Z przekorą romansuje hej rozumiesz
    Prawdy tworzone są dynamiczne a te zastane fikcyjne sztuczne
    Sytuacje bez wyjścia posępne i smutne
    Pobudzą cię znajdziesz wejście
    Wejście w życie celem i sensem
    Będziesz swoim wiatrem i swoim księżycem
    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • baltazar13 22.10.08, 16:58
    fall nie odpowiedziałes mi na pytanie dotyczące twojego nawrócenia w momencie
    jesli pojawi sie dowód naukowy na istnienie Boga, rozmywasz dyskusję
    ...zmieniasz temat opowiadając o jakichs niepodpisanych cytatach..ok moze cos
    tam nie podpisałem przez przeoczenie ..racja...w przeciwienstwie do ciebie umiem
    przyznac sie do błedu lub pomyłki..w waszej ateistycznej religii jest to pewnie
    nie do pomyslenia??? wszak tam sami naukowcy i mędrcy:))))))
  • fallaci 22.10.08, 17:32
    Jeśli pojawi się dowód na istnienie boga, to w niego nie uwierzę,
    po prostu uznam że jest a cały mój światopogląd był mylny i przyznam się do
    błędu. Bo wbrew temu co piszesz człowiekowi myślącemu i jednocześnie
    samodzielnie wytyczającemu swoja życiową drogę nie sprawia problemu przyznanie
    się do błędu.
    Nie chce tu się rozpisywać jaki ten dowód być powinien. Ile razy doświadczenie
    powinno dać ten sam wynik oraz ile źródeł powinno potwierdzić jego prawdziwość.
    To nieważne. Ważne jest moje pierwsze zdanie w tym poście.

    Przy okazji przypominania starych pytań.
    Ile więc katolików w Polsce przeczytało Biblie?
    a ilu dzieła Św Tomasza z Akwinu
    ilu zna encykliki JPII?

    Pisałeś ze katolików jest w PL około 33,9 mln. POwiedzmy, że ok 10% to oszuści
    czyli jakies 29 mln ludzi w Polsce powinno bez problemu podyskutować o Redemptor
    hominis albo o Sumie teologicznej.
    Już prędzej uwierze w boga niż w te 29 mln.



    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • baltazar13 22.10.08, 23:53
    1.Nadal nie odpowiedziałeś na moje pytanie.Jaki dowód naukowy będzie dla ciebie
    wystarczający żebyś uwierzył w istnienie Boga???Przecież sam stwierdziłeś,że
    nauka ewoluuje, to co niedawno było uważane przez jednych naukowców za pewnik
    jest obalane przez innych naukowców.Twierdząc ze to nie jest ważne, sam
    deprecjonujesz znaczenie nauki jako sacrum w sekcie ateistów.Uważaj bo twoi
    współwyznawcy wyklną cię za te herezje:)))))Swoją drogą niezwykle zabawnie
    usiłujesz unikać słowa "wiara",jestem ciekaw do jakich figur retorycznych
    posuniesz się jeszcze, żeby tylko unikać wypowiadania tego słowa:))))
    2.Co do twoich pytań statystycznych o czytanie Bibli itp.Odpowiadam: nie wiem i
    szczerze powiedziawszy niewiele mnie to obchodzi , każdy wierzący na swój sposób
    wyznaje Boga,jedni czytając Biblię i studiując teologie inni modląc
    się,pomagając bliznim, nawracając zbłąkane dusze.Bóg docenia jednych i
    drugich.Miarą wartosci człowieka wierzącego jest nie ilosc przeczytanych
    encyklik lecz to co ma w sercu i jakie prowadzi życie.
    3.Mylisz ludzi wierzących z teologami.Nie każdy katolik musi być teologiem
    podobnie jak nie każdy wyznawca ateizmu musi być filozofem.Ciekaw jestem ilu
    ateistów zna koncepcję "fenomenu" Artura Schopenhauera albo potrafi wymienić
    najważniejszych filozofów analitycznych przytaczając ich poglądy i
    koncepcje????:)) A tak nawiasem mówiąc na jakiej podstawie twierdzisz ze 10%
    procent katolików to oszusci???Wyprowadz jakis dowód na tą teorię ,przecież na
    każdym kroku domagasz sie jakichs dowodów:))))
  • fallaci 22.10.08, 21:08
    ... którego imię mozna sobie dowolnie zmieniać.
    wiadomosci.onet.pl/1823451,12,1,1,item.html
    Tylko to pokazuje ze wszelkie bogi, bóstwa tu wymysł człowieka.

    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • baltazar13 23.10.08, 00:00
    Udowodnij naukowo, że różny sposób nazywania Boga wynikający z różnic
    kulturowych , badań teologicznych, badań historycznych powoduje że człowiek go
    sobie wymyślił:))))
  • fallaci 23.10.08, 12:06
    No ale chyba Zeus to nie ten sam bóg co Thor albo Jhwa czy Wisznu albo Latający Potwór Spaghetti. I chyba wyznawca Zeusa nie powinien zamieniąc mu imienia na Kali.
    Nic nie będę udowadniał bo mi się nie chce szukać źródeł gdzie jak byk stoi, że człowiek wymyslił bóstwa by pomogły mu zrozumieć otaczający go świat i ze po dużej częsci ze strachu przed tym niezrozumiałym światem. POtem pojawiła się kasta pijawek zwanyc kapłanami która zrobiła z tego sposób na dostanie i pasozytnicze życie. Dlatego kasta ta tak ostro tępiła wszelkie próby wolności i innego sposob myślenia bo zagrażały one ich sposobowi życia.
    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • baltazar13 23.10.08, 13:51
    Jak ci się nie chce udowadniać, to na jakich podstawach chcesz dyskutować i
    głosić swoje bzdurne poglądy???? Na płaszczyznie wiary z tobą rozmawiać nie
    można, bo uważasz się za niewierzącego..na płaszczyznie nauki, logiki i
    racjonalizmu też nie , bo ci się nie chce wyprowadzic najprostszego dowodu nawet
    ,na swoje wyssane z palca twierdzenia. W taki sposób równie dobrze ja mogę się
    zastanawiać na tym forum , czy np.ateisci nie zjadają podczas swoich obrzędów
    dzieci?????:))I nie pytaj mnie na jakiej podstawie tak twierdzę bo mi się nie
    chce szukać w zródłach gdzie jak byk stoi, że wśród ateistów zdarzały się
    przypadki kanibalizmu:))))))))))
  • fallaci 23.10.08, 18:02
    Zastanawia mnie dlaczego tak mocno żądasz ode mnie dowodu na każde moje
    słowo, ba każdą opinię. Tyle lat wierzysz z jednego bogów których stworzyli
    ludzie i jakoś nie potrzebujesz dowodów. Mam na Twoje żądanie dowodzić
    każdego wypowiedzianego słowa, niedoczekanie Twoje.
    Nikt mnie nie wyklnie za herezje, wiesz to są moje poglądy mam do nich
    prawo.
    Naukowiec jest człowiekiem i może się pomylić, błądzenie i odnajdywanie
    właściwej drogi jest rzeczą ludzką. Ciekawe, że jedynym człowiekiem który
    uważa się za nieomylnego jest papież. Sporo buty i pychy musi taki człowiek.

    Co do znajomości podstawowych tekstów swojej religii to ateizm nie posiada
    swojej biblii ani koranu, nie posiada swojego papieża. Każdy sam decyduje
    co czyta, kogo dzieła czyta i czyj autorytet uznaje. Widzisz ateista może
    uznawać dzieła Schopenhauera za nic nie wartą kupę ąmiecia.
    Czy chrześcijanin może tak sądzić o biblii? a muzułmanin o koranie?
    Bo na autorytet trzeba sobie zasłużyć, a nie nabywać z urzędu.
    Rozumiem że palenie ludzi na stosach też było sposobem wyznawania wiary?
    Molestowanie dzieci przez księży też jest sposobem wyznawania wiary?
    Zabranianie antykoncepcji w przeludnionych krajach południa i zakaz używania
    prezerwatyw w ogniskach HIV to też sposób wyznawania wiary.
    Ciekawie brzmi "nawracając zbłąkane dusze", a może to wyznawca danej
    religii się myli, tylko której? może każdej.

    Te 10% sobie wymyśliłem, wziąłem tak z powietrza.
    Nie uważasz, że dobrze oceniłem katolików? Uznałem że 90% z nich
    w 100% wypełnia przykazania swojej wiary. Toż to był komplement
    !

    Poruszyłem w jednym postów sprawę zmiany imienia boga kiedy jest to
    ludziom wygodne. To przecież mały pikuś przy tym, że boskie przykaznia
    dane ludziom osobiscie!!! przez samego boga zostały zmienione po to by
    mozna było zarabiać na handlu posążkami i obrazami.

    "Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie
    wysoko,
    ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią!"

    Nie tak to szło?

    Co do kanibalizmu to już raz pisałem, że to własnie chrzescijanie
    zjadają podczas swoich nabożeństw ciało Jezusa i piją jego krew.
    Tu nawet nie trzeba wielkiego dowodu wystarczy sie przejść do
    kościoła lub zboru. Jedzą aż im się uszy trzesą.

    Co do dowodu istnienia boga to chcę takiego który mnie przekona.
    To jest chyba istotą dowodu prawda?
    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • baltazar13 23.10.08, 23:37
    Fall podaj definicję dowodu , który cię przekona:))))I bardzo proszę na
    przyszłośc...jak będziesz pisał jakiś następny post,to rób to na trzezwo bo nic
    z tego twojego bełkotu o figurkach i stosach nie rozumiem:)))Pozdrawiam, i mam
    nadzieję ze nie bedziesz miał kaca:)))))
  • baltazar13 23.10.08, 23:45
    "Jak wszyscy wiemy, na tym dziwnym łez padole istnieje wiele różnych religii -
    od takich, które wyznają pojedyncze plemiona, po wielkie religie monoteistyczne.
    Wszelako mało kto zauważył, że ogromnie rozrasta się religia o nazwie ateizm.
    Cecha wcześniej znanych religiach jest wiara w jakaś istotę o nadprzyrodzonej
    mocy - w judaiźmie i religiach wywodzących się z niego tą istotą jest Bóg.
    Ateiści natomiast wierzą, że Boga nie ma. Ich wiara spełnia wszystkie kryteria
    religii - ma on swoje dogmaty, pierwszym i najważniejszym z nich jest dogmat, że
    Bóg nie istnieje. Ateiści, jak wszyscy wyznawcy innych religii mają swoje
    symbole religijne. Ich symbolem religijnym jest brak symboli innych religii.
    Należy przyznać, że są to ludzie sprytni, domagają się mianowicie, żeby w
    miejscach publicznych nie umieszczać jakichkolwiek symboli religijnych, poniewaz
    rzekomo uraża to uczucia wyznawców pozostałych religii. W ten sposób doomagają
    się, aby miejsca publiczne cechowały się błogim dla nich brakiem religijnych
    symboli.
    Ateizm należy do religii agresywnych. Ogromna większość ateistów nienawidzi
    głównie chrześcijaństwa, a w jego obrębie - katolicyzmu rzymskiego. W ich
    systemie wartości nie ma nic złego w obrażaniu cudzych uczuć religijnych, a
    szczególnie uczuć religijnych katolików. Protesty w tej sprawie zbywają
    oskarżaniem o nietolerancję oraz stwierdzeniem, że każdy, komu nie podoba się
    obrażanie czyichś uczuć religijnych, ogranicza wolność obrażającego.
    Religia ateistyczna głosi dogmat, że ludzkie życie jest najwyższą wartością pod
    warunkiem, że chodzi o życie człowieka, który popełnił ciężkie zbrodnie. Ateiści
    popierają dobijanie ludzi starych, nazywając to eufemistycznie eutanazją.
    Wychodzą z założenia, że skoro ktoś jest stary i niedołężny, to nie należy
    męczyć jego i siebie, lecz należy do zabić. Podobnie należy zabijać nienarodzone
    dzieci bez bawienia się w jakieś śmieszne preteksty - po prostu kobieta ma prawo
    do swojego brzucha, a jego zawartość bez względu na to, czy chodzi o zawartość
    jelit, czy też macicy, ma tę samą wartość.
    Jest to taka religia, która uzurpuje sobie prawo do twierdzenia, że jest religą
    naukową. Nigdy wprawdzie nie dowiodła jakimikolwiek badaniami, że Boga nie ma -
    co potwierdziłoby jeden z jej głównych dogmatów, ale jest to religia naukowa i
    basta.
    Religia ta ma na sumieniu największe zbrodnie w znanej nam historii ludzkości.
    Jej wyznawcy rozpętali II wojnę światową - pospołu ateiści niemieccy i sowieccy.
    Jak wiadomo, Hitler nie wierzył w Boga, nie wierzył w Boga również Stalin. Obaj
    prześladowali Kościoły chrześcijańskie w swoich pańtwach., obaj stosowali
    eugenikę, nieobca im była eutanazja wykonywana w skali, ku któej dzisiaj
    intensywnie dążą niektóre państwa - Holandia ma wielkie na tym polu sukcesy."
    napisał
    Garlicki Jan:))))
  • baltazar13 23.10.08, 23:59
    Ateiści pod wodzą Hitlera i Stalina wymordowali w bestialski sposób mniej więcej
    około 250 milionów ludzi.Było to nie tak dawno, zaledwie kilkadziesiąt lat
    temu.Do tego potrafi doprowadzić ta fanatyczna religia zwana ateizmem i jej
    bezkrytyczni wyznawcy.
  • fallaci 24.10.08, 06:42
    Czy żołnierze wehrmahtu nie mieli napisu "Gott mit uns" ?
    Czy Józef Stalin nie ukończył seminarium duchownego ?
    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • baltazar13 24.10.08, 09:54
    Czy ty kiedyś nie zostałeś ochrzczony???
    Czy nigdy nie klękałes w kosciele przed obrazami i figurami ??

    Jakos te fakty nie przeszkodziły ci zmienić wiary na ateizm i naigrywać sie
    obecnie z kościoła, religi i Boga.
  • fallaci 24.10.08, 10:17
    Dorosłem, zmądrzałem.
    Z drugiej strony też nikt nie zmuszał mnie do tych praktyk wbrew mojej woli.
    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • fallaci 24.10.08, 08:27
    Wszyscy co do jednego w wehrmachcie i armii czerwonej byli ateistami?
    Chciałbym Ci przypomnieć o katolickich ustaszach, o księdzu Tiso na Słowacji,
    który był sojusznikiem Hitlera, a i muzułmanie z Bośni mieli swój legion u boku
    Hitlera.
    Podczas wojny nastąpiło zbliżenie reżimu Stalina z cerkwią i jakoś duchowni
    prawosławni nie mieli oporów przed tym.

    Stosując takie uogólnienia można powiedzieć że wszyscy wierzący palili ludzi na
    stosach

    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • baltazar13 24.10.08, 10:13
    Oczywiscie ze nie wszyscy w tych armiach byli ateistami... ale to nieobliczalne
    , przesiąknięte nienawiscią do Boga wyznanie jakim jest ateizm wciągnęło w
    swoje tryby także ludzi wierzących,którzy niejednokrotnie pod przymusem
    realizowali zbrodnicze plany zwyrodniałych ateistów jakimi byli Hitler i Stalin
  • fallaci 24.10.08, 10:22
    Co do Stalina to nie wiem. To był po prosty zwykły bandzior, ludobójca i
    komunistyczny zbrodniarz. On i jego banda nie prestrzegała żadnych wartości czy
    to wyniesionych z religii czy też tradycji oświeceniowych i liberalnych.
    Co do Hitlera to muszę poszukać bo wydaje mi sie że tu akurat trudno mówić o
    ateiźmie. czy nie próbował odwoływac sie do starych germańskich wierzeń. Tu
    musiałbym poszukać w żródłach.
    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • nanai11 24.10.08, 15:29
    Każdy dostał od Boga wolną wolę. Przykłady morderców ochrzszczonych
    jest tysiące. Jednakowoż każdy jest odpowiedzialny za swoje czyny.
    Chrzest, Komunia i inne sakramenty nie czynią z nas dpnrych ludzi.
    Natomiast wiara nas takimi czyni. W takich przypadkach nie sa to
    ludzie wierzacy. mam prośbe fallaci, nie nazywaj ludzi wierzących
    głupcami a dla Baltazara wiecej wiary i pokory.
  • fallaci 24.10.08, 15:51
    O nie nie, nazwałem ich owcami pod przewodnictwem barana:)

    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • fallaci 24.10.08, 06:48
    Ale nie masz problemu by napisać, że jestem pijany.
    Przykro mi że nie potrafisz zrozumieć prostego tekstu.
    Na stosach chrzescijanie okazywali swoją gorącą miłość bliźniego.
    A co do figurek i obrazków to ja też nie rozumiem ludzi którzy modlą się do
    nich. Modlić sie do zamalowanego płotna albo kawałka drewna.
    Czy to nie ten słynny złoty cielec?
    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • baltazar13 24.10.08, 10:21
    Stosy, to pikuś w porównaniu z masowym ludobójstwem i krwawą łażnią jaką
    zgotowli nam ateisci kilkadziesiąt lat temu.
    Co do figurek i obrazów ,każdy srednio inteligentny człowiek obojetnie czy jest
    wierzący czy "wierzący inaczej" doskonale wie ze wyznawcy wszystkich religi
    modlą się do Boga a nie do przedmiotów.Obrazy i figury mogą niektórym osobom to
    ułatwiać będąc wyobrazeniem istot swietych.
  • fallaci 24.10.08, 10:56
    Zawsze myślałem że rzezie o których piszesz zgotowali wszelkiej maści
    socjaliści i ci narodowi i międzynarodowi.
    Dla Twojej wiadomości socjalizm jest dla mnie takim samym złem jak wszelkiej
    maści religie.

    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • baltazar13 24.10.08, 12:08
    Fundamentem wszelkiej masci socjalizmów i komunizmów, był i jest ateizm.Łatwiej
    mordować ludzi mając swiadomość że tylko człowiek ustanawia normy
    moralne.Dlaczego więc nie ustanowić prawa na gruncie ateizmu zezwalającego na
    mordowanie ???Przecież przykazanie Boże "nie zabijaj" ateisty nie
    obowiązuje.Obowiązuje go jedynie prawo ustanowione przez ludzi.Takich np .ludzi
    jak Stalin i Hitler.Zresztą te dwa przykłady arcybandziorów są dobrym przykładem
    na to do czego prowadzi ateizm i życie bez Boga.
  • fallaci 24.10.08, 14:13
    Komunizm był i jest w swojej istocie systemem zbrodniczym pod każdym możliwym
    względem. Niszczył wszystkich ludzi niezaleznie od niczego, ba niszczył też
    swoich gorliwych wyznawców.
    Nie zabijaj to nie tyle boskie przykazanie co norma ogólnoludzka która
    przestrzegają wszyscy porzadni ludzie niezależnie od rasy, narodowosci, wyznania
    bądź jego braku. Jej korzeni tkwią zapewne gdzieś w prehistorii ludzkości.
    Co do Hitlera i jego wesołej gromadki to chciałbym przypomnieć że popierała do
    wiekszosc Niemców którzy w tej wiekszosci byli też wierzący i praktykujący.

    Idąc Twoim tokiem myślenia to Czechy gdzie więkoszość społeczeństwa to ateiści
    powinny byc krajem mordów, zabójstw i bezprawia,



    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • nanai11 24.10.08, 21:12
    Ale przeciez sam napisaleś ze pijesz... Nie jestem baranem ani nie
    żyję pod przewodnictwem baran, wszak już dawno sie rozwiodłam... Ale
    gdybym była takowym, to byłabym najpiękniejsza owieczka w baletkach
    na kopytkach.
  • baltazar13 24.10.08, 22:53
    Komunizm i faszyzm to w gruncie rzeczy, uzewnętrznienie ateizmu.Ateizm jest siłą
    niszczycielską, nie przyczynia się do tworzenia czegokolwiek , tylko do totalnej
    destrukcji.Widać to doskonale na przykładzie obozów koncentracyjnych, gułagów
    stalinowskich katowni ss.Ateizm to emanacja nienawisci, wszystrlie fakty
    historyczne o tym swiadczą. Swiat bez Boga pozbawia katów wszelkich hamulców.
    Skąd ludzie wzięli normy ogólnoludzkie, szczególnie ci prehistoryczni????:))To
    smieszne:))) W czasach prehistorycznych jednym z kanonów , było zabijanie:)) Bez
    tego gatunek ludzki by nie przetrwał. Tylko wiara , religia i Bóg spowdodował że
    ludzie z bestialskich morderców przemienili się w istoty cywilizowane.
    Na jakiej podstawie twierdzisz ze Hitlera popirali wierzący i praktykujący
    katolicy???Masz jakis dowód na to?? Naukowy oczywiscie.Ja raczej twierdzę ze
    Hitlera popierali podobni tobie osobnicy, którzy z powodów koniunkturalnych
    zamienili swoja szlachetną wiarę na zbrodniczy ateizm.
    Idąc twoim tokiem myslenia , polacy w 90 procentach wierzący, powinni byc
    narodem ciemniaków ,oprawców palących ludzi na stosach i torturujących
    wszystkich inaczej myslących.
  • fallaci 25.10.08, 07:23
    baltazar13 napisała:
    Tylko wiara , religia i Bóg spowdodował ż
    > e
    > ludzie z bestialskich morderców przemienili się w istoty cywilizowane.
    .

    Zaraz, zaraz ??? Jak to ? Więc boga, religii i wiary nie było od poczatku
    ludzkości? Bo jesli one sprawiły że ludzie stali sie cywilizowani a bóg jest od
    zawsze to ludzie od samego początku powinni być cywilizowani. Z tego co
    napisałes to najpierw byli dzicy ludzie, potem pojawił sie bóg, religia, wiara i
    się ucywilizowali.
    Wniosek jest jeden, ktoś musiał to wymyslic.

    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • baltazar13 25.10.08, 10:04
    Masz rację, ktoś to wymyslił i nad tym wszystkim czuwa.Tym ,kimś jest Bóg.Dla
    człowieka stworzonego przez Boga nie wszystkie jego działania są do końca
    zrozumiałe.Bóg jednak obdarzył ludzi rozumem i wolną wolą, dzieki temu pewna ich
    czesc np. ty, może bez konsekwencji kontestowac to co zdecydowana wiekszosc
    społeczenstw uznaje za pewnik.
  • fallaci 25.10.08, 10:53
    Ale napisałes sam ze najpierw byli dzicy ludzie a potem pojawił sie bóg. W
    takiej kolejności to ludzie byli pierwsi, więc to oni musieli wymyslić i
    stworzyć sobie boga.
    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • baltazar13 25.10.08, 10:08
    Czy Adolf Hitler był katolikiem?

    W dzisiejszych czasach, kiedy przyklejanie komuś etykietki
    antysemityzmu stało się dla niektórych wygodnym orężem w ideologicznej walce z
    różnego rodzaju oponentami, modne też stało się u niektórych kojarzenie tego co
    katolickie, czy w ogóle chrześcijańskie, z tym co nazistowskie. Czyni się tak
    oczywiście w tym celu, aby uderzyć w katolicyzm, czy w ogóle w chrześcijaństwo.
    Antysemita, często niezależnie od tego, czy został nim jedynie „z nominacji”,
    czy faktycznie nim jest, staje się bowiem z reguły człowiekiem publicznie
    przegranym, skreślonym, bez jakiejkolwiek możliwości samoobrony i dalszego
    funkcjonowania w jakimkolwiek zakresie życia publicznego. Ten mechanizm
    publicznej porażki antysemitów niektórzy próbują uskutecznić w swej walce z
    Kościołem, przypisując Adolfowi Hitlerowi katolicyzm, a tym samym katolickie
    motywy działania w jego zbrodniczym szaleństwie. Swego czasu widziałem, jak
    pewien gorliwiec porozklejał po warszawskich przystankach autobusowych nalepkę z
    napisem: „Hitler był katolikiem!”. Ten pełen ekspresji manifest „uświadamiający”
    miał prawdopodobnie uzmysłowić katolickiej części naszego społeczeństwa, że
    bycie nadal katolikami równa się dla nich od tej pory byciu kimś takim jak
    Hitler – następnymi potencjalnymi zbrodniarzami tego kalibru. Skoro bowiem
    Hitler „był katolikiem”, to tym samym również jego chory plan rozpętania II
    Wojny Światowej i unicestwienia Żydów był katolicki. Jako katolik Hitler
    kierował się bowiem w życiu zasadami swej wiary katolickiej; będąc antysemitą i
    katolikiem zarazem, był jedynie ofiarą katolickiej doktryny, doktryny iście
    antysemickiej rzecz jasna, skoro doprowadziła ona „katolika Hitlera” do takich a
    nie innych działań.

    Stawiając sprawę nieco ironicznie i uszczypliwie można powiedzieć, że w
    czasach, gdy największym grzechem (zdaniem niektórych nie do odpuszczenia nawet
    przez samego papieża) jest bycie antysemitą, bycie katolikiem staje się zatem -
    według norm wyżej wspomnianych adwersarzy wysuwających zarzut „katolicyzmu
    Hitlera” - równie niepoprawne, jak bycie samym Hitlerem, a tego grzechu (zdaniem
    niektórych) nawet wszyscy na raz wzięci papieże nie daliby rady odpuścić. Ba,
    bycie katolikiem staje się w tym momencie jeszcze większym grzechem niż bycie
    Hitlerem (skoro ten ostatni był jedynie ofiarą katolicyzmu), a tego grzechu nie
    daliby rady odpuścić nie tylko wszyscy na raz wzięci papieże, ale i nawet sam
    święty Piotr, który był Żydem. W tej sytuacji bycie nawet samą matką, czy ojcem
    Hitlera byłoby już chyba lepszym wyjściem, pod warunkiem, że owa matka, czy
    ojciec, nie byliby rzecz jasna katolikami. Tym samym, Hitler, aby stać się
    czarną owcą w oczach współczesnego konsumenta informacji medialnej, nie musiał
    rzecz jasna nigdy zostawać antysemitą, skoro prawie zawsze nim był. Musiał
    jednak w oczach niektórych zostać katolikiem (choć prawie nigdy nim nie był) aby
    stać się owcą podwójnie czarną, tzn., nie tyle antysemicką, co i na dodatek
    katolicką. Niektórzy adwersarze wydają się nawet sugerować, że Hitler poza tym,
    że był katolikiem, był nawet całkiem rozsądny. Przydawanie Hitlerowi czerni nie
    ma tym razem jednak na celu próby dowodzenia, że był on czarny jak heban, lub w
    jakikolwiek sposób spokrewniony z mieszkańcami afrykańskiego kontynentu, ma
    natomiast na celu uderzenie w katolików. Analizując przeróżne mentalności
    propagandowe rozumiem to jako próbę przekazania sugestii, że skoro Hitler był
    jaki był, i skoro robił to co robił, to było tak pewnie dlatego, że Kościół go
    na takiego „wychował”.

    Z czasem zobaczyłem, że choroba przypisywania Hitlerowi katolickiego
    światopoglądu w okresie gdy opętało go zbrodnicze szaleństwo, jest rzeczą
    powszechną wśród internetowych katolikożerców. Wystarczy wejść na
    www.google.com.pl , kliknąć zakładkę Grupy dyskusyjne, potem wpisać np.
    kombinację Hitler katolikiem, i wyskoczy cała masa postów różnych osobników
    (postów pisanych na różnych grupach dyskusyjnych), gdzie uporczywie przypisują
    oni Hitlerowi katolicki światopogląd. Niektórzy z nich uważają nawet, że Hitler
    przez całe swe życie pozostał głęboko wierzącym katolikiem.

    Czy to wszystko prawda? Czy w czasach II Wojny światowej Hitler wciąż był
    jeszcze katolikiem? Nie. Nie jest bowiem tajemnicą, że Hitler już w młodości
    stracił wiarę w Boga, a potem gardził już tylko ludźmi, którzy w Boga wierzyli,
    gardząc także wszystkim co katolickie (z duchowieństwem na czele), czego
    specjalnie nie ukrywał.

    Aby nie być gołosłownym, w niniejszym tekście przytoczę na potwierdzenie tego
    prace historyków i biografów Hitlera, którzy na podstawie relacji świadków,
    źródeł, pamiętników, itd., odtworzyli życiorys Hitlera. Wszyscy ci badacze
    analizując wiele wypowiedzi Hitlera, zachowanych w różnych dostępnych jeszcze do
    dziś dokumentach, są niezależnie od siebie zgodni co do tego, że w czasach II
    Wojny światowej Hitler katolikiem, czy w ogóle chrześcijaninem, już dawno nie
    był. Na potwierdzenie tego, że Hitler nie był z przekonań katolikiem, czy
    człowiekiem jakkolwiek religijnym, przytoczę też wspomnienia osobiste
    wywodzących się z najbliższego otoczenia Hitlera świadków jego życia, jego
    sekretarek, adiutantów, żołnierzy znajdujących się w kręgu jego osobistych
    współpracowników, itd.

    Zacznijmy jednak od najbardziej znanych historyków i biografów Hitlera. Jak
    podaje Karol Grunberg, jeden z najbardziej znanych niemieckich historyków i
    biografów Hitlera, „Nie był Hitler w istocie wierzącym chrześcijaninem”[1].

    Hitler nie tylko nie wierzył w chrześcijańskiego Boga, wręcz w żadnego Boga on
    nie wierzył. Lech Z. Niekrasz, w swej książce poświęconej porównywaniu biografii
    Hitlera i Stalina pisze o tym, jaki był stosunek Hitlera do wiary w Boga: „Bóg
    był dla niego takim samym urojeniem, jak pojęcie dobra i zła. >>Wiarę w Boga –
    powtarzał – powinno się tracić tak jak pierwsze zęby<<”[2]. Nicolas v. Below,
    adiutant Hitlera, napisał o postawie religijnej Hitlera w swych wydanych po
    latach wspomnieniach wojennych: „Nigdy nie zauważyłem u niego żadnych oznak
    pobożności […]”[3].

    Biografowie Hitlera są na ogół zgodni co do tego, że pojawiające się w wielu
    przemówieniach słowo „Opatrzność” rozumiał on w znaczeniu siebie samego. Mniemał
    bowiem, iż jest mężem opatrznościowym, wybranym przez los dla zbawienia Niemiec.
    Natomiast zbiór doktryn i pojęć religijnych został przez Hitlera i jego partię
    NSDAP napełniony nową treścią, w której przewodnią rolę (doktryny) pełnił
    narodowy socjalizm, Hitler miał zaś w tym wszystkim pełnić rolę swego rodzaju
    obiektu kultu religijnego. Jak podaje Grunberg, NSDAP w swym nowo przyjętym
    wyznaniu wiary oświadczyła, że „uznajemy narodowy socjalizm za jedyną prawdziwą
    wiarę naszego narodu”[4].

    Jednocześnie, jak podaje kolejny autor, NSDAP dbała w wychowywaniu młodzieży o
    to „aby nabrała ona krytycznego stosunku do chrześcijaństwa”[5]. Zgadza się to z
    tym, co podaje Z. Zieliński, który pisze, że naziści w Niemczech zwalczali
    organizacje katolickiej młodzieży męskiej, chcąc właściwie od początku rozbić
    wszystkie organizacje katolickie w Niemczech[6]. Nic dziwnego zatem, że „W
    świetle ustaleń policyjnych ogół księży nie tylko był do reżimu negatywnie
    nastawiony, ale czynił wszystko by w tym duchu urabiać wiernych. Wierność wobec
    Kościoła w ustach kleru oznaczała wrogość wobec III Rzeszy”[7].

    Wracając do zagadnienia Opatrzności w pojęciu Hitlera, to wyżej wspomniany K.
    Grunberg pisze również w innej swej książce, że dla Hitlera Opatrzność była
    metafizyczną projekcją własnych dążeń, nadziei oraz osobistych pragnień. Hitler
    uważał się za Boga człowieka, jego wcielenie[8].

    W zgodzie z tym jest inny biograf Hitlera, były dygnitarz hitlerowski, który
  • baltazar13 25.10.08, 10:29
    na podstawie swych wspomnień pisze jaki był stosunek Hitlera do Opatrzności:
    „Gdzie jednak jest Bóg, o którym wielokrotnie wspomina w swoich tyradach Hitler,
    nazywając go Opatrznością i Wszechmogącym? Bóg to człowiek piękny, człowiek
    boski, […]. Bóg to sam Hitler”[9].

    I nawet Werner Maser, który w pewnych wypowiedziach Hitlera próbuje
    dopatrywać się wiary w jakąś wyższą siłę nadprzyrodzoną, wraz z tolerancją dla
    takiej wiary, jako jednak potrzebnej ludzkości[10], jest zgodny co do tego, że
    Hitler w swych wypowiedziach był zdecydowanie negatywnie nastawiony do idei
    istnienia Kościoła chrześcijańskiego (niżej rozwinę te kwestię w oparciu o
    materiał historyczny jaki zebrał Maser w swej książce na ten temat).

    Grunberg, cytując w swej powyższej książce wiele wypowiedzi (i opierając się na
    bardzo obfitym materiale źródłowym) w rozdziale specjalnie poświęconym poglądom
    Hitlera na temat Kościoła i Boga pisze, że Hitler uczęszczał na nabożeństwa
    kościelne tylko i wyłącznie „z przyczyn politycznych”, i miało to miejsce do
    roku 1935[11]. Potwierdza to pewien fiński badacz życiorysu Hitlera, który
    pisze, że jeśli już czasem Hitler był publicznie w miarę tolerancyjny dla
    Kościoła, to było tak tylko dlatego, że ten ostatni był w Niemczech liczącą się
    siłą[12].

    Warto w tym kontekście nadmienić, że nawet sam fakt, iż Hitler
    uczęszczał czasem na katolickie nabożeństwa nie czyni z niego jeszcze wierzącego
    katolika, bowiem dziś często możemy sobie obejrzeć w TVP jak w katolickich
    nabożeństwach bierze udział prezydent RP Aleksander Kwaśniewski, agnostyk
    przecież, czy Jerzy Buzek, protestant.

    Wracając do tematu, nie dość, że Hitler był niewierzący, to w dodatku, jego
    postawa wobec duchowieństwa katolickiego i wiary katolickiej była nie tylko
    obojętna, ale momentami wręcz wroga[13]. Wzmiankowany już wyżej adiutant Hitlera
    Nicolas Below wspominał, że Hitler wygłaszał publicznie „pogróżki pod adresem
    Kościołów”[14]. Wedle kolejnego autora, Hitler „Bez opanowania dawał się ponosić
    nienawiści do Żydów, księży, socjaldemokratów, Habsburgów”[15].

    Ataków tych było tyle, że – jak podaje kolejny z autorów - przemysłowcy,
    junkrzy, i wielka prawica żądała zaprzestania „ataków na Kościół”[16]. I o ile
    faktem jest, że stopień radykalizmu jaki Hitler przejawiał w swym negatywnym
    nastawieniu do Kościołów wahał się od skrajnie negatywnego po mocno niechętny,
    to zawsze był to jednak w sumie stosunek negatywny.

    Jak podaje K. Grunberg, Hitler w dwóch swoich wypowiedziach (jedna z
    21 października 1941 i druga z 29 listopada 1944) „nazwał Jezusa synem
    żydowskiej prostytutki i rzymskiego legionisty”[17].

    Co do innych dogmatów rzymskokatolickich, to również w katolickiej
    nauce o przeistoczeniu Hitler widział „najbardziej zwariowane, co kiedykolwiek
    mógł stworzyć mózg ludzki w swoim obłędzie” a katolicką naukę o Eucharystii
    określał jako „szyderstwo z wszystkiego co boskie”[18].

    Hitler nie wierzył także w mesjaństwo Jezusa, w Trójcę świętą, ani w
    katolickie koncepcje życia po śmierci. Z jego wypowiedzi, jakie przytacza Maser
    wynika, że w swych poglądach na życie po śmierci był on agnostykiem[19]. Jednym
    z mistrzów życia duchowego był dla Hitlera Schopenhauer[20], który uważał, że
    chrześcijaństwo jako światopogląd nie jest tworem Objawienia, lecz zostało
    zmontowane z koncepcji starożytnych religii pogańskich, indyjskich, egipskich,
    wschodnich, zwłaszcza buddyzmu[21].
    Oprócz dogmatów katolickich Hitler nie znosił także katolickich
    świąt. Jak podaje jeden z biografów Hitlera, „Fuhrer nie znosił Bożego
    Narodzenia oraz związanej z nim świątecznej uroczystej atmosfery […]”[22]. Ta
    informacja jest potwierdzona przez niejaką Traudl, która swego czasu była
    sekretarką Hitlera. Wspominała ona o Hitlerze: „Nie uznawał świąt Bożego
    Narodzenia, choinek, świeczek, kolęd i świątecznych obyczajów”[23].

    Hitler uważał katolicyzm wręcz za „nieszczęście” dla Niemiec. W jednej z
    wypowiedzi ujął to w taki oto sposób: „Naszym nieszczęściem jest posiadanie
    niewłaściwej religii […] dlaczego nie mamy takiej religii jak Japończycy, która
    za najwyższe dobro uznaje ofiarę dla ojczyzny?”[24].

    Christa Schroeder, również sekretarka Hitlera, wspominała w swych wydanych po
    latach pamiętnikach: „Hitler nie był przywiązany do Kościoła. Uważał religię
    chrześcijańską za przeżytek, obłudny wynalazek służący do uzależniania ludzi.
    Jego religią były prawa natury”[25]. Dodaje ona również, że Hitler, mimo iż
    „pozostał do końca w Kościele katolickim, chciał jednak wystąpić z niego zaraz
    po wojnie”[26].

    Hitler był nie tylko w słowach wrogi katolicyzmowi, jego wrogość do katolicyzmu
    znajdywała też swoje ujście w konkretnych czynach. Otto Dietrich, szef prasy
    nazistowskiej, pisał: „Na funkcjonariuszy partyjnych wywierany był w sposób
    nieoficjalny nacisk, aby występowali oni z Kościoła”[27].

    Na tym nie koniec tej wrogości. Hitler nie tylko był wrogi katolicyzmowi, czy
    wierze w Boga, on wręcz głosił, że kiedy już nastąpi „ostateczne zwycięstwo”
    nazizmu, to wtedy on rozprawi się z katolicyzmem i resztą chrześcijaństwa. Jak
    pisze Lech Z. Niekrasz, Hitler „nie taił, że po wygraniu wojny położy kres
    wpływom kościołów chrześcijańskich, uznając ich naukę za absurd, a samo
    chrześcijaństwo za sprzysiężenie przeciw ludzkości”[28]. Potwierdza to inny
    badacz życiorysu Hitlera, który pisze: „Znany był negatywny stosunek Hitlera do
    religii, zwłaszcza do chrześcijaństwa. […] ostateczną rozprawę z Kościołem
    przywódca Rzeszy odłożył na późniejsze czasy”[29].

    Istnienie u Hitlera planu rozprawienia się z chrześcijaństwem potwierdza Werner
    Maser, który przytacza nawet słowa Hitlera na ten temat. Hitler powiedział, że
    jeśli chodzi o Kościół, to pewnego dnia trzeba będzie „wytrzebić go siłą”[30].

    Takie plany u Hitlera potwierdza również pewien były dygnitarz hitlerowski,
    który wspominał pewną wypowiedź Hitlera na temat Kościoła i masonerii. Hitler
    miał powiedzieć: „Teraz my jesteśmy najsilniejsi i dlatego usuniemy jednych i
    drugich, zarówno Kościół jak i masonerię”[31].

    Współgra to z tym co podają K. Gotto i K. Repgen w pewnej pracy zbiorowej, w
    której czytamy, że Martin Bormann w piśmie okólnym do galeiterów z dnia 9
    czerwca 1941 kreślił takie oto plany wobec Kościoła: „Musi on być ostatecznie
    złamany”[32].

    Plan rozprawienia się nazistów z Kościołem szkicuje Otto Ogierman, który pisze:
    „Po ostatecznym zwycięstwie miano postawić pod sąd katolickich biskupów
    niemieckich za zdradę stanu. Tajna konferencja specjalistów do spraw kościelnych
    z dnia 22 i 23 września 1941 używa wyrażenia >>końcowy obrachunek z Kościołem<<
    […]. Gestapo za ostateczny cel w walce z Kościołem uważa rozbicie wyznaniowych
    Kościołów przy pomocy materiałów wcześniej zebranych, aby na ich podstawie
    oskarżyć Kościół o zdradę stanu […]”[33].

    Hitler przyznawał w 1941 roku, iż już wcześniej „głosił pogląd, że Kościół
    trzeba sprzątnąć ze świata natychmiast, przemocą fizyczną i bezwzględnie, niczym
    >>dynamitem<<”[34]. Wedle własnych wspomnień Hitlera na temat Kościoła,
    spisanych na piśmie przez jednego z ludzi z jego otoczenia, przestał on uznawać
    naukę Kościoła już w 1903 roku, szydząc już w wieku nastoletnim z kolegami
    szkolnymi z nauczycieli religii i instytucji spowiedzi[35].

    W 1942 roku Hitler „oświadczył, że nie zawahałby się przed otwartą walką z
    kościołem, gdyby był czas ku temu”[36]. Rok wcześniej Hitler oświadczył, że
    „organizacje kościoła pokonamy powoli przy pomocy uświadamiani
  • baltazar13 25.10.08, 10:31
    ania i uczynimy to bezboleśnie”[37].

    Hitler powiedział również: „Wolę […] dać się na jakiś czas ekskomunikować, niż
    być winnym kościołowi wdzięczność”[38]. Jak jednoznacznie wynika z tego
    zabarwionego lekkim szyderstwem oświadczenia, Hitler zwyczajnie nie przejąłby
    się ekskomuniką. Spłynęłoby to po nim jak woda po gęsi. W tym momencie widać,
    jak niepoważne są oświadczenia tych, którzy twierdzą, że gdyby papież Pius XII
    ekskomunikował „katolika Hitlera” – jak tego rzekomo usilnie od niego żądano –
    ileż oszczędziłoby to światu cierpień i krwi. Czyż takie mniemanie to nie czysta
    naiwność? A w najlepszym przypadku kompletna ignorancja.

    Maser pisał, że Hitler „odrzucał kościół” i „nawet jeśli do śmierci do niego
    należał, to uznawał jego nauki religijne za >>zdecydowanie obłąkane<<, groził
    mu, otwarcie go zwalczał i wykpiwał jego duchownych”[39].

    Ciekawe jest też to, że pewni ateiści twierdzą, iż Hitler pozostał do końca
    życia katolikiem, nawet jeśli nie wierzył w katolickie doktryny, gdyż nigdy nie
    został oficjalnie wykluczony z Kościoła. Taka retoryka jest jednak czystym
    absurdem. Gdyby ten idiotyczny argument był słuszny, to oznaczałoby to, że każdy
    ateista, który nie został oficjalnie wykluczony z Kościoła, też jest katolikiem.
    Gdzie tu sens?

    Zresztą to, że Hitler nie został oficjalnie ekskomunikowany nie oznacza wcale,
    że w ogóle nie był on ekskomunikowany. W Kościele rzymskokatolickim już od 1917
    roku istniała tzw. ekskomunika latae sententiae, która polega na tym, że ktoś
    odrzucający doktryny i nauki kościelne, a kimś takim był (w zgodzie z tym co
    czytaliśmy wyżej) niewątpliwie sam Hitler, podlega ekskomunice automatycznej. W
    świetle tego Hitler został więc już za swego życia automatycznie ekskomunikowany
    z Kościoła. Nie potrzeba było tu więc jeszcze ogłaszać oficjalnej ekskomuniki
    Hitlera, ponieważ dokonała się ona już sama, na mocy ekskomuniki automatycznej
    latae sententiae.
    Zakończenie

    Powyższe świadectwa są po prostu niezbite. Teza, że w najbardziej zbrodniczym
    okresie swego szaleństwa Hitler był katolikiem nie ma nic wspólnego z prawdą.
    Wręcz przeciwnie, dokładna analiza danych historycznych jakie posiadamy wyraźnie
    wskazuje, że Hitler, choć urodzony w katolickiej rodzinie, z katolicyzmem w swym
    życiu nie utożsamiał się już od bardzo wczesnych lat swej nastoletniej młodości.

    Jan Lewandowski
  • fallaci 25.10.08, 10:49
    Jeden obraz jest bardziej warty niż 1000 słów.

    A coś w temacie księdza palacza?
    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • fallaci 25.10.08, 11:46
    www.rumburak.friko.pl/ARTYKULY/religia/nazizm/hitler/hitler_kazanie.php
    www.rumburak.friko.pl/ARTYKULY/religia/nazizm/hitler/hitler_vademecum.php
    www.rumburak.friko.pl/ARTYKULY/religia/nazizm/hitler/hitler_modlitwa.php
    www.rumburak.friko.pl/ARTYKULY/religia/nazizm/hitler/hitler_memorial.php
    Na początku roku 1933, kierownictwo Akcji Katolickiej w Niemczech, pozostające
    wówczas pod przewodem von Pappena, wydało następujące oficjalne oświadczenie:

    ”My, katolicy niemieccy, całą duszą i z pełnym przekonaniem będziemy
    popierać Adolfa Hitlera i jego Rząd. Jesteśmy pełni podziwu dla jego umiłowania
    ojczyzny oraz energii i mądrości jako męża stanu. (…) Katolicyzm niemiecki (…)
    musi czynnie uczestniczyć w budowaniu Trzeciej Rzeszy

    Ciekawe prawda. Jesli ktos chce zobaczyć więcej to niech uderzy tu
    www.rumburak.friko.pl/index.php

    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • fallaci 25.10.08, 13:22
    więc linki do filmów z Janem Pawłem II na początku swiadczą o tym ze
    był on niepoważny?
    Miał wiele wad, ale czy był niepoważny to nie wiem. Jednak skoro tak twierdzisz
    to może był faktycznie niepoważny.
  • fallaci 25.10.08, 07:52
    To religia zakazała zabijania?
    To dlaczego odziały wysyłane na śmierć i po to by zabijać błogosławione są przez
    kapłanów najrózniejszych religii.
    Dlaczego wyznawcy religii mordują z imieniem boga na ustach?
    Dlaczego wyznawcy różnych religii zabijają zwierzęta? Często w celach
    religijnych? Przecież tam nie ma " Nie zabijaj, za wyjątkiem zwierząt"?
    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • baltazar13 25.10.08, 10:14
    Człowiek ma wolną wolę i ten fakt niejednokrotnie jest wykorzystywany przez
    szatana. Wielu ludzi z tego powodu naciąga lub wypacza sens zakazu ustanowionego
    przez Boga. Z jakichs przyczyn Bóg stworzył nas istotami niedoskonałymi.
  • fallaci 25.10.08, 07:54
    Te zbrodnicze ideologie niewiele różnią się od religii. Zamiast zabijać w
    imieniu jakiegoś boga i religii mordowały w imieniu ideologii(religii) oraz
    boga(wódz).
    Człowiek w swojej naturze dobry, mądry, inteligetny nie potrzebuje wodza, boga,
    ideologii, religii.
    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • baltazar13 25.10.08, 10:26
    Bóg stworzył takiego człowieka o jakim piszesz, mądrego, dobrego
    inteligentnego.Problem polega jednak na tym że część ludzi jest mu za to
    wdzieczna i czci go za to, a czesc taka jak ateisci odwraca sie od niego plecami
    wyznając religie opartą na dogmacie nieistnienia Boga.
    Wielu ateistów czesto posługuje sie słowem "natura" ...natura nas takimi
    stworzyła...człowiek w swojej naturze....Czym jest ta natura???? Substytutem
    słowa Bóg, które nie może ateiscie przejsc przez gardło, a jesli juz.. to pisze
    go z małej litery???
  • fallaci 25.10.08, 13:48
    Natura stworzyła się sama, a nas ukształtowała ewolucja, w przypadku człowieka
    dochodzi jeszcze cywylizacja którą sam wytworzył i która odciska potężne pietno
    na człowieku.
  • baltazar13 25.10.08, 14:14
    Natura się sama stworzyła???:))))Powiedz mi w jaki sposób???:))Widze ze ten
    ateizm to nawet nie religia , to czysta magia:)))))
  • fallaci 25.10.08, 14:26
    Nie znam odpowiedzi na to pytanie. Nikt w tej chwili nie zna.

    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • baltazar13 25.10.08, 15:49
    Odpowiedz na to pytanie znają wszyscy wierzący w Boga.To nie natura się sama
    stworzyła i nie ona dała początek wszystkiemu.To Bóg stworzył wszechswiat i
    człowieka.Wszystkie te twierdzenia są oparte na wierze , a nie na dowodach
    naukowych.Osoba wierząca nie wymaga dowodów naukowych na potwierdzenie tych
    faktów.Jakiekolwiek dowody naukowe nie są i nigdy nie bedą w stanie udowodnić
    czegokolwiek w 100 procentach.Wynika to z niedoskonałosci człowieka, który
    usiłuje je wyprowadzic.Tylko Bóg jest istotą doskonałą.
  • fallaci 25.10.08, 16:01
    Fakt ??
    fakty odnośnie współpracy KK z nazistami masz powyżej.
    W postaci cytatów i filmów.
    To jest co najwyżej hipoteza, najmniej prawdopodobna ze wszystkich.
    Kto stworzył zatem boga??? Czarna magia???

    Właśnie czy Ci duchowni wspópracujący z nazistami to byli ateiści opętani przez
    szatana?

    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • baltazar13 25.10.08, 16:20
    Cały ateizm opiera się na hipotezach zupełnie nieprawdopodobnych, a wiara w Boga
    na faktach wynikających z wiary.Bóg istniał zawsze dlatego tylko on mógł być
    stworzycielem, to pewnik wynikający z wiary.
    Czy duchowni współpracujący z nazistowskimi i komunistycznymi ateistami byli
    opętani przez szatana???Nie wiem, nie siedziałem w ich duszy i głowach.Być może
    opętał ich szatan , a byc może robili to ze strachu lub ze względów
    koniunkturalnych.Kapłani sa tylko niedoskonałymi ludzmi.Jesli popełnili grzechy
    to kiedyś Bóg ich za to rozliczy, bo tylko On zna powody.
  • baltazar13 25.10.08, 19:31
    fall czemu nie ujawniasz,że twoje niby samodzielne przemyślenia to kalka przemyśleń pana Dawkinsa???Myślałem ,że taki "intelektualista"
    jak ty ,potrafi sam myśleć i wnioskować..te twoje wstawki o Thorze , Wisznu,Latającym Potworze Spaghetti i wiele innych bzdur,które są w twoich postach to zywcem zerznięte fragmenty z książki tego pana:))))) Polecam ci raczej książke " Bóg nie jest urojeniem.Złudzenie Dawkinsa" autorzy rozbijają w puch wszystkie te bzdury, które napaprał twój guru Dawkins:)))))
  • baltazar13 25.10.08, 19:36
    Bardzo podoba mi się recenzja książki Dawkinsa,którą pozwole sobie przytoczyc

    „..Dawkins po prostu proponuje ateistyczny odpowiednik zręcznego kazania o ogniu piekielnym — zastępując skrupulatne, poparte dowodami przemyślenia turbonakręconą retoryką i w wysokim stopniu wybiórczą manipulacją faktami. Co ciekawe, w Bogu Urojonym znajdziemy zadziwiająco mało analizy naukowej. Mnóstwo tam pseudonaukowej spekulacji, połączonej z szerszą, kulturową krytyką religii zapożyczoną ze starszych pism ateistycznych.. D głosi kazanie do nienawidzących Boga chórów, wyraźnie oczekując od nich delektowania się jego retorycznymi fajerwerkami, i przypochlebnego unoszenia rąk w górę....".
  • fallaci 25.10.08, 20:10
    Może przeczytaj tą ksiązkę i sam napisz co o niej myślisz.
    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • baltazar13 25.10.08, 20:16
    Mówisz o książce Dawkinsa??? Tego autora,którego poglądy tu prezentujesz udając że to twoje?????:)))
  • fallaci 25.10.08, 20:18
    Tak piszę o Bogu Urojonym, książce dawkinsa.
    A jakie poglady Ty prezentujesz?
    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • baltazar13 25.10.08, 20:21
    Czytałem fragmenty tego plugastwa i jedyna rzecz jaka mnie zaciekawiła w tym obrazającym Boga i religie paszkwilu , to zadziwiająca zbieznosc z niektórymi tekstami, które prezentujesz w tym wątku.Zafascynował cię pan Dawkins , prawda??:)))))))
  • fallaci 25.10.08, 20:30
    Widzisz jak Twoich lektur nie nazywam plugawstwem, jeśli cokolwiek czytasz.
    Choć ksiązki takie Biblia czy Koran odpowiadają za zbrodnie, przesladowania i
    smierć wielu ludzi.
    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • fallaci 25.10.08, 20:27
    A ty wierzysz w Zeusa?
    A może lepiej Dionizosa? To też bogowie w których wierzono więc ich istnienie
    jest faktem według Ciebie.
    Aha latajacy potwór spaghetti ma nawet swoj koscioł
    pl.wikipedia.org/wiki/Lataj%C4%85cy_Potw%C3%B3r_Spaghetti
    Ludzie WIERZA w niego wiec jego istnienie jest faktem.
    Jak już kiedyś napisałem sam sobie wybieram co czytam i kogo uznaje za swój
    autorytet. Dawkins jest takim czlowiekiem. Podobnie jak Karlheinz Deschner,
    Oriana Fallaci jaki Adam Michnik i wielu innych.

    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • fallaci 25.10.08, 20:17
    Fakty wynikają z wiary?
    fakty wynikające to co najwyżej urojenia.
    Czy z tego że miliony ludzi wierzyły w wielkość Stalina i Hitlera wynika fakt że
    to byli wielcy ludzie.
    Czy jeśli człowiek bez nóg będzie wierzył że je ma to mu odrosną.
    Czy to że ludzie wierzyli że ziemia jest płaska powodowało fakt że była ona
    płaska apotem stała się kulą ?
    Czy to że ludzie wierzyli w Zeusa i Jowisza stanowiło fakt że oni istnieli?


    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • baltazar13 25.10.08, 21:02
    Fakt istnienia Boga wynika , jak najbardziej z wiary.A reszta przykładów , które przytaczasz to bzdety podobne do tych jakie pisze Dawkins.
    Hitler i Stalin dla niektórych fanatycznych ateistów, narodowców, faszystów i komunistów byli i są... wielkimi ludzmi.To fakt, z którym można sie nie zgadzac ale obiektywnie zaistniał.
    Pozostałe przykłady nie odnoszą się do wiary w Boga tylko do ograniczonej wiedzy lub możliwosci człowieka.
  • fallaci 25.10.08, 21:07
    Fakt istnienia boga zaistnieje wtedy kiedy zostanie udowodnione jego istnienie.
    Obecnie to co najwyżej hipoteza.
    Jesli fakt istnienia boga wynika z wiary w niego oznacza to ze istanieja wszyscy
    bogowie w jakich wierzyli i wierza ludzie.
    To który jest najwazniejszy?
    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • baltazar13 25.10.08, 21:14
    Zeus , Jowisz, Thor,Jahwe,Allah itd .To nazwy jakie stosują lub stosowały różne religie dla okreslenia najpotezniejszej siły nadprzyrodzonej jaka nas stworzyła.Tą siłą jest Bóg .Jedne religie były lub są monoteistyczne, inne dzieliły tą najwiekszą i najpotezniejszą siłę na wiele Bóstw.Nie bede tu dowodził, która religia była lub jest najblizej prawdy.Wazne jest ze ci wszyscy ludzie byli i sa wierzącymi niezaleznie w jakich czasach zyli lub zyja.Chodzi mi o wiare w Boga , a nie "w odrastające nogi"(swoją drogą zaczynasz znowu uzywac demagogicznych porównan Dawkinsa)
  • baltazar13 25.10.08, 21:22
    Fakt istnienia miłości zostanie przez ciebie uznany, jesli naukowcy udowodnią istnienie czegos takiego jak miłośc????
  • fallaci 25.10.08, 21:24
    szczerze mówiąc nie jestem do końca przekonany czy istnieje coś takiego jak
    miłość. A jeśli istnieje to jest to bardzo nietrwale i ulotne uczucie.
    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • fallaci 25.10.08, 21:22
    Dlaczego więc wyznawcy religii walcza ze soba i zabiją, nazywaja nawzajem
    niewiernymi. Przecież wierzą według Ciebie w tą samą jedna nadrzyrodzoną siłę.
    Powinni stanowić jedność a nie walczyć ze sobą.

    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • baltazar13 25.10.08, 21:34
    Widzisz , to jest tak samo jak w waszej religii.Hitler i Stalin tez byli ateistami i na pewnym etapie nawet zawarli sojusz, ale potem zaczeli bezmyslną rzez, która pochłonęła miliony ofiar.Obydwaj nie wierzyli w Boga powinni wiec stanowic jednosc.Czemu sie zaczeli wzajemnie tepic?????Podejrzewam ze kazda wojna, nie tylko na tle religijnym ma swoje podłoze w niedoskonałosci człowieka i w wykorzystywaniu jego słabosci przez szatana.
  • fallaci 25.10.08, 21:43
    1. Adolf Hitler
    ochrzczony, nigdy nie dokonał aktu apostazji, nie został ekskomunikowany, jego
    "dzieło" Main Kamph nie zostalo umieszczone w indeksie ksiąg zakazanych.
    Żołnierze Adolfa Htlera szli do boju z napisem na klamrze pasa Bóg jest z nami.
    2. Iosif Wissarionowicz Dżugaszwili (Józef Stalin) został dość mocno
    ukształtowany przez seminarium duchowne które skończył z bardzo dobrymi
    wynikami. Zachowały się jego wszystkie seminaryjne świadectwa
    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • fallaci 25.10.08, 21:27
    jw
    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • baltazar13 25.10.08, 21:35
    juz ci pisałem, poczytaj wyżej
  • fallaci 25.10.08, 21:44
    Nie przypominam sobie

    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • baltazar13 25.10.08, 21:52
    "Bóg istniał zawsze dlatego tylko on mógł być
    stworzycielem, to pewnik wynikający z wiary." cytuję Baltazara:))))
  • baltazar13 25.10.08, 21:51
    Te fakty , które przytaczasz za książką Dawkinsa(jak zwykle zapominasz o tym wspomniec:)) nie przeszkodziły zostać zarówno Hitlerowi i Stalinowi rasowymi ateistami mordercami.
    Sam mówiłes ze byłes kiedys ochrzczony i zapewne uczestniczyłes w niejednej mszy sw.Nie przeszkodziło ci to zostac ateistom, mam nadzieje ze nie morderca.Choc od ateizmu do zbrodni juz tylko jeden krok.Uwazaj na siebie:))
  • baltazar13 25.10.08, 21:54
    Czy jestes zwolennikiem eutanazji???
    Czy popierasz aborcje???
    Czy jestes zwolennikiem kary smierci???
  • fallaci 25.10.08, 22:02
    1. Nie
    2. W okreslonych warunkach tak
    3. Tak
    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • fallaci 25.10.08, 21:53
    Oni nie zostali ateistami a bogami.
    Niczym sie nie róznili od bogów i i ich wyznawcow.
    Zbrodnie, przesladowania, terror
    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • baltazar13 25.10.08, 21:56
    Ty tez sie uwazasz za Boga???? A może Napoleona??:)))))))))))))))))
    Wybacz fall ,ale zaczynasz bredzic:))))
  • baltazar13 25.10.08, 23:13
    W jakich warunkach dopuszczasz zamordowanie niewinnego człowieka, w łonie matki???
  • baltazar13 25.10.08, 23:16
    W kwestii stosowania kary smierci widzę ze jestesmy zgodni.
  • baltazar13 25.10.08, 23:18
    Pogląd mój na eutanazje, tez jest zbiezny z twoim.Eutanazje stosowali nazistowscy ateisci i uwazam to za straszliwe barbarzynstwo.Cieszę sie ze choc w tej sprawie wykazujesz zdrowy rozsądek.
  • fallaci 26.10.08, 07:48
    Moje przesłanki są nieco inne.
    Eutanazja na wlasne zyczenie nie byłaby zła, ale uważam dochodziło by
    do nadużyć i byłyby przypadki mordowania ludzi. Dlatego uważam, że powinna być
    całkowicie zabroniona i niedopuszczalna.
    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • czarna9610 26.10.08, 08:52
    W pewnych przypadkach eutanazja na życzenie mogłaby być wybawieniem .
    Dlatego jestem za , nie wyobrażam sobie, że miałabym ileś lat leżeć podłączona
    do aparatury podtrzymującej życie, zależna od otaczających mnie ludzi.
    --
    fotoforum.gazeta.pl/3,0,1518296,2,3.html
  • fallaci 26.10.08, 09:04
    Właśnie w takich sytacjach dochodziło by do nadużyć.
    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • fallaci 26.10.08, 07:41
    1. Gwałt
    2. Zagrożenie życia matki
    3. Poważne uszkodzenia dziecka które uniemożliwia mu życie bez podtrzymywania go.
    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • zosl 26.10.08, 09:04
    Dyskusja , którą warto przeczytać. Podnoszę wątek , do akurat niedziela.
    Fall, moja sympatia rośnie.!!
    Niechęć do braku obiektywizmu , tez.!
  • baltazar13 26.10.08, 09:44
    fall w swojej dyskusji jest tak samo obiektywny, jak Dawkins w swojej plugawej książce:::))))
    Co do mordowania nienarodzonych uważam ,ze nic nie usprawiedliwia zabicia niewinnego dziecka w łonie matki
    1.W czym dziecko zawiniło , ze ma się narodzic w wyniku gwałtu???
    2.Zagrożenie zdrowia i zycia matki????Czyli wartosciujemy???Czyje zycie jest wazniejsze i kogo nalezy pozbawic zycia??
    3.Aborcja ze wzgledu na uszkodzenie dziecka to mniej wiecej to samo co stosowali nazisci..pozbywali się kalek, psychicznie chorych i ludzi w ich mniemaniu niedoskonałych.
  • fallaci 26.10.08, 09:58
    Obiektywne dyskusje są jałowe i mdłe.

    Decyzja powinna należeć do kobiety i tylko do niej. czym zawiniła zgwałcona kobieta?

    Tak wartościujemy. Czasem trzeba wybrać pomiędzy dwoma odcieniami szarości bo
    nie ma wyboru pomiędzy czarnym i białym. W tym przypadku życie kobiety jest
    nadrzędne.

    Nie to nie to samo. Dzieki badaniom prenatalnym możemy zaoszczedzic cierpienom
    tego dziecka i jego rodziny.
    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • baltazar13 26.10.08, 10:13
    Jakkolwiek bys to tłumaczył , każdy przypadek aborcji to zabójstwo niewinnego człowiek.
  • baltazar13 26.10.08, 10:19
    Jestem zwolennikiem stosowania kary smierci wobec zwyrodnialców , ale niewinne dzieci nie powinno sie bezmyslnie mordowac.
  • halina501 26.10.08, 11:05
    TOLERANCJA :)

    Koledzy moi,sam fakt toczenia przez Was tej dyskusji daje wszystkim do
    zrozumienia,że ani Ty Falllaci ani Ty Baltazarze nie jesteście tak do końca
    pewni swoich przekonań i bardzo ale to bardzo pragniecie dowodów Za albo PRZECIW...
    Jest jedyne możliwe wyjście z tego obłędu.
    Wiara albo wiedza.
    Wiara to siedzenie w ciemnym lochu i wierzenie w to,że jest słońce a wiedza to
    widzieć słońce.
    Wiara to siedzenie w dzbanach o różnych kształtach zwanych
    chrześcijaństwo,judaizm,muzułmanizm,i jak je tam jeszcze zwać. Zawartość dzbanów
    jest taka sama.
    Rozbij ten dzban.
    Wyjdź ,doświadcz,zobacz.
    Ludzie są podobni.
    Ludziom potrzebny jest drogowskaz.Inaczej wydaje się im,że pobłądzą.
    Uwierz, ale w siebie jak to zrobiła Lady:)
    Szanuj uwierzenie w siebie innego człowieka.
    Nie wypowiem się na temat "zwyrodnialstwa",wyrazu uwielbianego przez Baltazara:)
    Nie wypowiem się na temat poszczególnych religii czy też niewiary.
    Powiem to co wiem.
    Nie wiem,czy to jest Bóg czy jakaś inna Moc czy też Energia.
    Jednak wiem,że jest .
    Wsłuchaj się w siebie.
    Jeżeli masz w sobie spokój i ciepło to tylko to potrafisz komuś ofiarować.
    Jeżeli wściekłość,niepewność i smutek to też tylko to potrafisz dać innym.
    Nie dasz komuś czegoś,czego w Tobie nie ma.
    Niebo i Piekło jest tu i teraz.W tobie.
    Jesteś aniołem albo diabłem.
    Anioł tworzy wokół siebie przestrzeń wypełnioną miłością i dobrem.Diabeł sieje
    zło i nieszczęście.
    I takie jest jego środowisko.
    Jak jest wokół ciebie...
    Miłość czy nieszczęścia.
    Nie wiń Boga za swoje życie.
    Masz rozum.Masz wolę.
    Użyj tych cennych darów .Nie walcz z innymi i nie przekonuj ich na siłę do
    swojego światopoglądu.
    Daj przykład,że Twoje życie warte jest naśladowania.
    U podstaw życia jest miłość.
    Nie szukaj dowodów na zewnątrz siebie.
    W Tobie jest dowód na to,co jest dla ciebie ważne,co czujesz,jakim jesteś.
    Jesteś Niebem czy Piekłem
    Aniołem czy Diabłem.
    Co czujesz w sobie -Miłość czy Nienawiść,spokój czy Pokręcenie...
    Bóg jest wszystkim.
    Bóg jest Doświadczaniem .
    Do ciebie należy wybór.

    Dobrego dnia:))












  • fallaci 26.10.08, 14:14
    To agitacja do jakiejś sekty?


    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • halina501 26.10.08, 14:43
    Jeżeli wyzwolenie nazywasz sektą,to owszem.Jestem jednoosobową sektą.
    Utwórz swoją :).
  • fallaci 26.10.08, 18:05
    Ulepiłaś swój dzban i się w nim zamknęłaś.
    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • ramon1 26.10.08, 15:37
    baltazar13 napisała:

    > Jakkolwiek bys to tłumaczył , każdy przypadek aborcji to zabójstwo
    niewinnego c
    > złowiek.
    ...Batazarze,...a jak by Ci ,,,,ktos zone zgwalcil.....wychowalbys
    to dziecko !....
  • halina501 26.10.08, 16:29
    Dziękuję:))
  • fallaci 26.10.08, 18:08
    Szczerze mówiąc/pisząc to jest to stek bzdur.
    Ogólniki i truizmy niewiele mające wspólnego z realnym życiem zaczerpnięte z
    pism ezoterycznych i trochę "mądrości" z gazetek dla nierozgarniętych gospodyń
    domowych.
    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • halina501 26.10.08, 19:02
    ...nie oceniaj:)
    Nie mów o czymś ,czego nie doświadczyłeś.
    Ja nie mówię o czymś co jest mi obce.
    Mówię tu jedynie o moich subiektywnych odczuciach.
    To,że czegoś nie znasz albo nie rozumiesz wcale nie znaczy,że tego nie ma.
    Szanuj innych.
    Nie zamykaj oczu ani serca.Zdejmij z oczu klapki.
    Czyżbyś uważał,że nierozgarnięta domowa gospodyni ,która prawdopodobnie i Ciebie
    wychowała,jest do tego stopnia ograniczona,że nie potrafi samodzielnie myśleć?

    Ciągle walczysz z Baltazarem a to co piszesz,stawia Cię z nim w jednym szeregu.

    A co do życia realnego...
    Spróbuj.Zastosuj.
    Wtedy pogadamy:)

  • fallaci 26.10.08, 21:50
    Halina to co Ty piszesz stawia Cie w jednym szeregu z religijnymi zelotami.
    Uważasz że znalazłaś właściwą drogę w życiu, że ja czegoś tam nie rozumiem i
    powinieniem ja odnaleźć. Nie mam zamiaru bo nie ma jedynej właściwej drogi. Tak
    która idziemy i wydaje się nam słuszna na drugi dzień może okazać sie slepym
    zaułkiem. Po prostu wszystko jest zmienne.
    Dlaczego mam nie oceniać? Mogę to moje prawo. Czy to że nie komponuje muzyki
    znaczy że nie mogę oceniać muzyki?
    Co do wychowania to za przeproszeniem ale nie tykaj się moich rodziców bo moge
    naprawdę być niemiły. Co to znaczy "prawdopodobnie" ? Swoje przypuszczenia
    zachowaj dla siebie. Trzymaj sie faktów.
    Tutaj te pierdoły o aniołach , diabłach nie sprawdzają sie.
    Fakty, misiu, fakty.

    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • halina501 26.10.08, 22:12
    Ja też jestem matką.
    Dlaczego mnie "tykasz"?
    Misiu....brzmi miękko i przytulnie ;))

  • fallaci 26.10.08, 22:31
    Na szczęscie nie moją.
    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • baltazar13 26.10.08, 22:50
    fall ,zachowuj się kultralnie...nie jestem fanem Halinki ale trochę przeginasz..wyłazi z ciebie ta typowa dla ateistów arogancja..kontroluj się
    roche chłopie
  • baltazar13 26.10.08, 22:54
    jesli chcesz kogos obrazac, to chetnie nadstawie policzek...swoją drogą takie zachowanie jak twoje, jest typowe dla nieszczesników ,którzy delikatnie mówiąc nie mieli szczescia do fajnych rodziców
  • fallaci 27.10.08, 07:37
    Nie schodź na tematy osobiste.
    Po prostu nie podobają mi się takie osobiste wtręty.
    Ok rozumiem, anioły i diabły bo różne można mieć poglądy na świat.
    Ale jest zasadnicza różnica pomiędzy pisaniem o poziomie pewnych pism i ich
    czytelników, a tu nagle ktoś wyskakuje z osobistymi tekstami.

    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • halina501 27.10.08, 07:46
    fallaci napisał:

    > Nie schodź na tematy osobiste.
    > Po prostu nie podobają mi się takie osobiste wtręty.
    > Ok rozumiem, anioły i diabły bo różne można mieć poglądy na świat.
    > Ale jest zasadnicza różnica pomiędzy pisaniem o poziomie pewnych pism i ich
    > czytelników, a tu nagle ktoś wyskakuje z osobistymi tekstami.

    a czy nie chodzi o "osobiste teksty"
    Nieco wcześniej wypominałeś Baltazarowi wklejanie cudzych.
    :)
    >
  • fallaci 27.10.08, 10:10
    Osobiste = dotyczące osoby której się odpowiada, jej osobistych spraw.
    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • halina501 27.10.08, 12:57
    Nie jest w/g Ciebie osobistym nazywanie mnie "nierozgarniętą gospodynią domową?"
    :))
    No tak.
    Wolno Tobie.Nie wolno mnie.
    :))
  • fallaci 27.10.08, 13:32
    Przeczytaj co napisałem
    "Ogólniki i truizmy niewiele mające wspólnego z realnym życiem zaczerpnięte z
    pism ezoterycznych i trochę "mądrości" z gazetek
    dla nierozgarniętych gospodyń domowych"

    Nazwałem tak Twoje poglądy nie Ciebie.
    To zasadnicza różnica. Staram się jak mogę unikać osobistych.

    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • halina501 28.10.08, 07:52
    fallaci napisał:
    > Nazwałem tak Twoje poglądy nie Ciebie.
    > To zasadnicza różnica. Staram się jak mogę unikać osobistych.

    Jak mogę nie utożsamiać się ze swoimi poglądami?
    One nie stoją obok.
    Moje poglądy (między innymi poglądy) to właśnie ja:)
    >
  • fallaci 28.10.08, 08:02
    To musisz być gotowa na to że ktoś się z nimi nie zgadza i będzie je oceniał,
    krytkował i z nimi polemizował.
    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • halina501 28.10.08, 08:27
    fallaci napisał:

    > To musisz być gotowa na to że ktoś się z nimi nie zgadza i będzie je oceniał,
    > krytkował i z nimi polemizował.


    Jestem gotowa:))
    Jestem gotowa przyjąć,że ktoś się nie zgadza,że polemizować zechce.
    Krytykować nie ma prawa.
    No chyba,że sam chętnie takową przyjmuje ;)
  • fallaci 28.10.08, 08:54
    Prawdziwa cnota krytyk się nie boi.

    Ignacy Krasicki
    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • halina501 27.10.08, 07:46
    Bardzo Cię proszę...
    Anioł i diabeł to tylko symbole:)
  • halina501 27.10.08, 00:48
    baltazar13 napisała:

    > fall ,zachowuj się kultralnie...nie jestem fanem Halinki ale trochę przeginasz.
    > .wyłazi z ciebie ta typowa dla ateistów arogancja..kontroluj się
    > roche chłopie


    Baltazarze...nie jesteś moim fanem?
    cóż za afront ;)
  • halina501 27.10.08, 00:45
    fallaci napisał:

    > Na szczęscie nie moją.

    Na moje jeszcze większe szczęście,nie Twoją:)
  • wizytor 27.10.08, 23:24

    czy warto dyskutowac z lumpenkatolikiem?

  • drzejms-buond 28.10.08, 11:04
    tak sobie czytam te waszą dyskusje..tzn, próbuję
    i zastanawiam sie po kiego wy gadacie z tym baltazarem..przecież to troll
    a z trollami sie nie gada. dajecie sie prowokować i uwodzic przez niego jak
    dzieci...nie szkoda wam nerwów?
    przecież to CHORE!!!
    człowiek pełen wiary i miłości, chrześcijanin PRAWDZIWY nigdy nie bedzie mówił
    takim językiem jak on. więc odpowiedź jest prosta
    on raczej prawdziwym chrześcijaninem nie jest,być moze by chciał
    ale tylko sie na takiego kreuje.
  • fallaci 28.10.08, 11:13
    Nie zgodze sie:)
    To jest właśnie typowy przykład człowieka pełnego wiary.
    I to niezależnie od religii. Tak dobrze, że dyskutuje na forum a nie porywa
    samoloty i wbija się nimi w budynki pełne ludzi jak to lubią wyznawcy jedego z
    bogów.
    Znaczy porwać i wykręcić taki numer może raz. Na forum można dyskutować i
    dyskutować:)
    A dyskusja nie jest najgorsza.
    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • halina501 28.10.08, 11:29
    drzejms-buond napisał:

    > tak sobie czytam te waszą dyskusje..tzn, próbuję
    > i zastanawiam sie po kiego wy gadacie z tym baltazarem..przecież to troll
    > a z trollami sie nie gada. dajecie sie prowokować i uwodzic przez niego jak
    > dzieci...nie szkoda wam nerwów?


    Szkoda..
    Tak sobie myślę buondu,że wlazłam pomiędzy picie a zakąskę ...
    Tylko dlaczego mam kaca...
    Pozdrawiam.
  • drzejms-buond 28.10.08, 13:58
    halina501 napisała:

    >
    > Szkoda..
    > Tak sobie myślę buondu,że wlazłam pomiędzy picie a zakąskę ...
    > Tylko dlaczego mam kaca...
    > Pozdrawiam.

    ehmmm...to ja podobnie, czuję sie jako ten korniszon na zagrychę.
    to wyjde z tej popijawy, bo chyba nic tu po mnie...
    :-/
  • fallaci 28.10.08, 14:22
    I dwusetny mój!!!
    :)
    W dyskusji każdy post który coś do niej wnosi jest dobrze widziany.
    Nie bardzo rozumiem co chcecie tu do Baltazara i ode mnie też?
    Raczej to jest dość rzeczowa dyskusja, czasem ostra, czasem może ocierająca się
    granice netykiety, ale nawet w jednym momencie nie zostały one przekroczone.
    Nie każdy wątek musi być słodkopierdzący, słodziusi i milusi.
    Ja i Balti mamy swoje poglądy, w niektórych(wiekszości) sprawach całkowicie
    odmienne, w niektorych(mniejszość) nawet sie zgadzaliśmy.
    Wchodząc w taką dyskusję można było się spodziewać tego, że nie będzie taryfy
    ulgowej.


    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • baltazar13 28.10.08, 17:36
    przy litrze dobrej gorzały , też niezle prowadzi się takie dyskusje:))))) swoją drogą całkiem zabawna może być taka dyskusja walczącego ateisty w stanie upojenia alkoholowego z ortodoksyjnym katolem zalanym w trupa:)))))
  • baltazar13 28.10.08, 17:44
    Jak tam fall spożywasz od czasu do czasu jakies płyny chemicznie zmieniające swiadomość????Bo ja czasem jak przystało na porządnego polaka katolika lubię cos mocniejszego wchłonąć:))))
  • fallaci 28.10.08, 21:37
    Myślę, że alkohol może być dowodem na istnienie Boga. Faktycznie człowiek nie
    mogł wymyśleć czegoś tak doskonałego:)
    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • fallaci 30.10.08, 22:36
    Link do calosci
    www.jam-montoya.es/sancto/fotos.htm
    Niektóre całkiem dobre
    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • baltazar13 30.10.08, 22:52
    Ciekaw jestem czy podobne obrazy z udziałem istot ,które kochasz i sznujesz uznał bys za równie dobre??? Ja nie sądzę żeby twoja mama, ojciec, brat, siostra, córka ,syn w podobnych pozach robili na tobie równie pozytywne wrażenie.Fall odrobinę przyzwoitosci..proszę.Nie można na te plugawe swinstwa mówić, że są dobre.Mają one jedynie na celu obrazic i zaszokowac katolików.Nazwij sprawę po imieniu.Możesz byc ateista , ale mam nadzieję ze pozostało w tobie trochę przyzwoitosci i dobrego smaku.
  • fallaci 30.10.08, 23:39
    Poraz kolejny tykasz sie mojej rodziny posługując się pokretnymi porównaniami.
    Idąc tym tokiem myślenia rozumiem że to twoi mama, ojciec, brat, siostra, córka,
    syn sa na tych zdjęciach i dlatego Cie tak poruszyły.
    Nie powidziałem ze to cos dobrego. Nie zrobiło tona mnie zadnego wrazenia. Ale
    mysle ze spełnilo to swoja role. Przyciągnelo uwage, takze i twoja. No coz
    wyznawcy religii musza liczyc sie z tym ze we wspolczesnym swiecie sa ludzie dla
    ktorych te gusła nic nie znacza.
    Pozatym sami nie sa lepsi. Kiedys wykopali z grobu zwłoki papieza by go "sądzić".
    Pozatym co złego jest w naich ciałach, a czy Maria nie miala piersi i waginy a
    Jezus był eunuchem?



    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • baltazar13 31.10.08, 08:29
    Czy twoja rodzina jest jakims specjalnym sacrum , ze nie mogę o niej pisac???Ty cały czas naruszasz moją prywatność bluzniąc i profanując to co dla mnie jest swięte.Dlaczego próbujesz wyłączyc z dyskusji tematy, które ciebie tykają jednoczesnie nie zwracając uwagi na moją wrażliwosc w kwestii obrazy uczuć religijnych.
    Co złego jest w nagich ciałach???Oczywiscie ze , nic.Kwestia jest innego typu, zalezy co się pokazuje uzywając tych ciał i jaki to ma kontekst.Idąc twoim tokiem myslenia upublicznienie pornografi z udziałem twojej matki lub chomika, tez nie powinno byc dla ciebie jakos specjalnie szokujące, tym bardziej ze byłyby to fotomontaze .
  • fallaci 31.10.08, 15:54
    Nie moja, każda rodzina. Składa się ona z żyjących, realnie istniejących ludzi.
    Bogowie zaś i ich pomagierzy to tylko wymysł, legenda, baśń, mit. Równie dobrze
    można wierzyć w elfy, orki oraz to że naprawdę istniały królestwa Rohanu i Gondoru.
    Nawiąże do jutrzejszego dnia. To jest Wszystkich Świetych a zobacz, że ludzie
    czczą pamięc o swoich bliskich oraz tych których cenią.
    Tu widać kto i co jest naprawde ważne dla ludzie. Inni ludzie a nie jakieś bóstwa.
    Uczucia religijne podobnie jak poglądy polityczne podlegają dyskusji.
    Przy okazji te zdjęcia tak mocno uraziły Twoje uczucia religijne, ale to nikt
    inny jak Ty wyciągnąłeś je na swiatło dzienne tutaj.
    Jakby nie Ty przypuszczam nigdy bym ich nie zobaczył.

    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • wizytor 31.10.08, 00:12


    niezla sztuka...


  • baltazar13 31.10.08, 08:58
    sztuka mięsa, którą konsumujesz w piątek???:))))
  • kaa.lka 31.10.08, 14:22
    inwokacja
    od lat tak nie bylo wiec,,,


    po pierwsze,
    dzieki za ciekawa,niezalezna dyskusje. bardzo czesto ocierajaca sie
    o granice dozowolonych(prawem, obyczajem, tradycja ale nie kultura)
    postaw.
    po drugie,
    mimo odmiennego swiatopogladu, uznaliscie ze warto z profanum zrobic
    sacrum, nawet jesli momentami mam wrazenie ze pod baltazarowa skora
    kryje sie fall, to ziemia( miejsce) czy w sensie religijnym czy
    obrzedowym(:),jest niezmienna.. i jest nie nadaremno.
    po trzecie i czwarte
    tworzac tym samym zespol w ktorym role moze nie sa na amen
    podzielone z klucza swiatopogladu,ale z wzajemnej akceptacji(ot
    rodzina soprano), basujecie na kronice polskiej codziennosci. (za to
    szczegolne dzieki z powodow czysto osobistych)
    po piate,
    rodzi sie wiecej i wiecej watpliwosci a te ewoluuja tworzac nowa
    jakosc, nowy jezyk, ktory ze slow obumarlych, odradza sie w kazdym
    znaczeniu.imion.adama i ewy


    jeszcze raz glebokie uklony

    ka

    pees
    balt,a w wigilie to nawet.." siedza i jedza tluste kielbasy"..,
    zezwolono.






  • fallaci 31.10.08, 15:58
    Nie kryje się. Na pewno podobni jesteśmy w tym, że bronimy swoich poglądów i
    potrafimy to robić. Za to pomimo ogromnych różnic dla Baltiego szacun.
    Ta dyskusja to nie tylko polska codzienność to codzienność każdego wolnego
    kraju, który dopuszcza wolną dyskusje. Pozostaje dziękować, że nie zyjemy w
    piekle jakim są kraje islamskie.
    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • baltazar13 31.10.08, 19:14
    No własnie, powiedz mi fall dlaczego większość ateistów na czele z panem Dawkinsem raczej szerokim łukiem omija Islam???? Nie organizują np. takich wystaw buznierczych o Islamie , jak ta w Toledo, nie atakują bezposrednio symboliki religijnej Islamu,generalnie w dosc bojazliwy sposób podchodzą do tematu.
    Moja diagnoza jest dosc prosta- wiekszosc ateistów to tchórze, atakują tam gdzie nie sa specjalnie zagrozeni( chodzi mi o zagrozenie fizyczne oczywiscie).
  • fallaci 31.10.08, 19:35
    Mogę mówić za siebie.
    Dla mnie islam i jego wyznawcy to obecnie największe zagrożenie dla wolności
    oraz naszej zachodniej cywilizacji. Trzeba w każdy mozliwy sposób stawiać tamę
    przed zalewem tej barbarzyńskiej religii i jej wyznawców depczących nasze
    wartości. Dlatego też przeciwny bylem uznawaniu Kosowa czy też daleki jestem od
    sympatii dla Czeczenów.
    Kosowo i Bośnia to konie trojańskie islamskiej zarazy.
    Ja też najwięcej nawiązuje w swojej krytyce religii do chrześcijaństwa bo takim
    kraju sie urodzilem i wychowalem więc to jest naturalne
    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • baltazar13 01.11.08, 10:33
    W takich wypowiedziach jak twoja na temat Islamu, mają początek wszelakiego rodzaju konflikty i wojny.W podobnej stylistyce mówią wszelkiej masci faszysci i nacjonalisci.Islam opiera się na wierze w Boga, więć nie może byc zły w swojej istocie.To niedoskonali ludzie wypaczyli sens tej wiary.Tak samo jak ateizm ma swoich agresywnych immamów w postaci Dawkinsa i jemu podobnych, tak tez i w Islamie są agresywnie myslący ludzie.
  • fallaci 01.11.08, 17:41
    Pozwolę sobie na drobną wklejke

    Światowe agencje donoszą o kolejnym babarzyństwie dokonanym w imię religii (BBC
    News: Somali woman executed by stoning; Reuters: Islamists stone to death Somali
    woman for adultery).
    23-letnia Somalijka, ofiara gwałtu, została uznana przez sąd szariacki za winną
    cudzołóstwa i skazana na karę śmierci przez ukamienowanie. Wyrok został wykonany
    na oczach wielotysięcznego tłumu. Jak twierdzi miejscowy szejk, kobieta uznała,
    że zasługuje na karę.
    Jeden z komentatorów na richarddawkins.net słusznie zauważa, że prawdopodobnie
    nie wyobrażała sobie dalszego życia w społeczności, która uznaje gwałt za hańbę
    dla kobiety (sprawca to przecież istota wyższego rzędu).
    Przerażająca historia, która dzieje się nie w zamierzchłej przeszłości (jak
    chciałoby się sądzić), ale w XXI wieku
    Tekst pochodzi ze strony piasecki.blox.pl/html

    Czy to jest dobro które niesie ze sobą ta religia ?
    Przypomnę, że religia ta odkąd wymyślii ją ludzie jest wyjątkowo agresywna i
    zaborcza. Muzułamanie na swoim kącie mają, że wymienie tylko kilka:
    1. Podbój pólnocnej afryki i palestyny
    2. Podbój Hiszpanii skąd zostali wyparci dopiero pod koniec XV wieku
    3. Podbój Konstatynopola i zniszczenie Bizancjum
    4. Zniszczyli WTC, dokonali zamachów w Madrycie i Londynie zabijając niewinnych
    ludzi.
    5. Od lat próbują zniszczyć jedyny demokratyczny kraj na bliskim wschodzie jakim
    jest Izrael. tu dodatkowo jeszcze kłamią i kreują na ofiary. Świat daje się na
    to nabrać dając pokojowego nobla takiej mendzie jak Arafat.
    Od ponad tysiaca lat dążą do podboju Europy i narzucenia nam swojej ciemnej
    religii. Udało sie ich zatrzymać pod Poitiers, Lepanto i Wiedniem. Teraz robią
    to inaczej osiedlając się w Europie i mnożąc na potęgę.

    Druga kwestia to mantra , którą ciągle powtarzasz. Bóg i religia sa dobre, ale
    to ludzie je wypaczają. Podobnie tłumaczono zbrodnie komunizmu. Idea jest dobra,
    ale ludzie ją wypaczyli. Swiadczy to o tym, że ludzie sobie idee boga wymyslii
    jak i religię i wykorzystują teraz do niecnych celów. Ciekawe też,że w ten sam
    sposób tłumaczy się religię i boga jak i zbrodniczy komunizm. Może dlatego ze
    zbrodnie w imie boga(kazdego), religii, hitlera, stalina, komunizmu i nazizmu są
    takie same a te reczy które wymieniłem sa tak napawde takie same.
    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • baltazar13 02.11.08, 09:50
    Nie można wymyślić sobie czegoś co zawsze istniało, istnieje i będzie istnieć.Bóg istnieje , to pewnik.Swiadczy o tym cały wszechswiat materialny i niematerialny.Przykłady dotyczące Islamu jakie przytaczasz są jak najbardziej prawdziwe, ale mozna podobne przytoczyc dotyczące ateistów ,katolików,szintoistów,faszystów,socjalistów albo skautów.Zło istnieje wszedzie w każdej grupie społecznej i religijnej.Wynika ono z działalnosci szatana, który wykorzystuje ludzkie słabosci i ułomnosci.Szatan to zło w czystej postaci.Bóg to absolut dobra.Każdy człowiek dzięki wolnej woli w jaką wyposażył nas Bóg jest polem walki pomiędzy tymi antagonizmami.
    Wyobrazmy sobie hipotetycznie ze nagle wszyscy ludzie stali by sie z jakichs powodów ateistami i wyczyszczono im pamięć.Myslisz ze to spowoduje ze nagle znikną wojny????Myslisz ze nagle ludzie przestaną sie wzajemnie zabijac???Zniknie przemoc i zapanuje wieczna szczesliwosc????Myslisz ze nagle naukowiec, który wymysli jakas nową straszną bron jeszcze gorszą od bomby wodorowej i broni chemicznej,schowa swój projekt do szuflady???
  • fallaci 02.11.08, 09:57
    Zawsze istniało? Ale wszystko musi mieć swój początek. Co jest początkiem Boga?
    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • baltazar13 02.11.08, 10:21
    Bóg jest początkiem i końcem."Jam jest początek i koniec, alfa i omega"
  • fallaci 02.11.08, 10:26
    Bo tak powiedział?
    Każdy może tak powiedzieć.
    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • nanai11 02.11.08, 10:56
    Każdy, jednak jak wiesz kazdy meżczyzna mówi że jest zajebisty i co
    z tego????
  • baltazar13 02.11.08, 11:52
    Każdy może powiedzieć , że Boga nie ma.Słowo przeciw słowu, więc wszystko sprowadza się do WIARY.Nauka nie udowodniła że Bóg istnieje, podobnie jak nie udowodniła że nie istnieje.Tylko WIARA daje prostą odpowiedz, wszystko inne to czysta spekulacja.
  • wizytor 03.11.08, 11:41
    baltazar13 napisała:

    > Tylko WIARA daje prostą odpowiedz, wszystko inne to czysta
    spekulacja.


    Jednak Dawkins ma racje. Fundamentalisci sa immunologicznie odpoprni
    na racjonalne argumenty....


  • baltazar13 03.11.08, 23:39
    Dawkins nie jest fundamentalistą, on jest fanatykiem:))))Niezwykle racjonalnym zresztą:))))))
  • wizytor 04.11.08, 11:34

    Domyslam sie, ze Dawkins przestanie byc fanatykiem gdy odrzuci
    dogmaty ateizmu i przyjmie wiare, ktora jako jedyna dostarcza
    prostych i prawdziwych odpowiedzi.


  • baltazar13 04.11.08, 11:55
    Dawkins przestanie być fanatykiem, jeśli nie będzie w agresywny sposób atakował
    i wyśmiewał Boga i religii.Niech sobie będzie ateistą,faszystą,klaunem czy kim
    chce, nic mi do tego..ale niech nie profanuje swiętosci i nie obraża ludzi
    wierzących.
  • fallaci 04.11.08, 12:13
    Przeczytałem "Boga Urojonego" i zauważyłem nigdzie profanacji świętości i
    obrażania ludzi wierzących.
    Warto tu przytoczyć fragment kiedy pisze o tym, że wyznawcy bogów i religii
    każdą próbę dyskusji w tym temacie traktują jako atak na ich religie.
    Powtarzam, religia i wiara podlegają krytyce podobnie poglądy polityczne czy
    upodobania muzyczne.
    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • baltazar13 04.11.08, 18:58
    Trudno dostrzegać takie rzeczy jesli się bezkrytycznie ufa autorowi.Dawkins juz począwszy od samego tytułu swojej książki obraża ludzi wierzących.Przedstawia wyznawców religii jako ludzi niespełba rozumu, mających urojenia, w pewien sposób ograniczonych i uposledzonych .Przypomnę..."Urojenia (łac. delusiones) - zaburzenia treści myślenia polegające na fałszywych przekonaniach, błędnych sądach, odpornych na wszelką argumentację i podtrzymywane mimo obecności dowodów wskazujących na ich nieprawdziwość. Obecne w wielu psychozach, w tym w przebiegu schizofrenii. Szczególnie rozbudowany system urojeń charakteryzuje schizofrenię paranoidalną. Treść urojeń często nie odpowiada poziomowi wiedzy chorego."...Oczywiscie ze religia i Wiara podlega krytyce i dyskusji, ale co to za krytyka i dyskusja,która już na wejsciu dyskredytuje oponenta przypisując mu omamy i urojenia?????Dawkins stosując swoją turbopodkręconą ateistyczną retorykę antyreligijną bardziej mi przypomina fanatycznego misjonarza fundamentalistę, niż racjonalnie myślącego naukowca.
  • fallaci 04.11.08, 19:12
    No ale wiara w bogów jest urojeniem. Inaczej nie można tego nazwać.
    wszelkie religie powodują eskalację tych urojeń. Np trójca święta jest tego
    przykładem gdzie 3 bogów to jeden bóg, kobiety zachodzące w ciąże bez stosunku,
    ta sama kobieta idzie potem żywcem do nieba, kawałek lichego ciasta zamienia sie
    w kawalek ciała boga który nastepnie jest zjadany przez swoich wyznawców, bóg
    ten wkurza sie na swoich wyznawców i wszystkich ich morduje topiąc niemal
    wszystkich łącznie z niemowlętami. Czy to jest normalne ?
    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • baltazar13 04.11.08, 19:40
    Jasne że nie jest normalne.Wszak wszyscy katolicy to psychole.Przecież ty już to dawno, wiesz:))Prawda???:)))
  • fallaci 04.11.08, 20:23
    Czyż nie wierzą dość dziwne historie?
    Zresztą muzułmanie nie są lepsi.
    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • wizytor 06.11.08, 10:58

    Widze, ze masz pod reka ksiazke Alistera McGrath i Joanny
    Collicutt 'Urojenia Dawkinsa'. Moze powinienes przeczytac rowniez
    ksiazke Dwakinsa?


  • wizytor 06.11.08, 10:50
    baltazar13 napisała:

    >
    > Dawkins przestanie być fanatykiem, jeśli nie będzie
    > w agresywny sposób atakował i wyśmiewał Boga i religii.
    > Niech sobie będzie ateistą, faszystą, klaunem czy kim
    > chce, nic mi do tego.. ale niech nie profanuje swiętosci
    > i nie obraża ludzi wierzących.
    >

    Drogi Baltazarze, chyba w koncu trafilas w sedno problemu, niestety
    raczej przypadkiem i nie od frontu lecz od tylu...

    Od lat spolecznstwa wielu krajow sa pod naporem religijnych
    fundamentalistow probujacych kontrolowac edukacje, nauke,
    legislature, instytucje publiczne, itd. i arbitralnie decydowac o
    tym co wolno a czego nie wolno. Jakim prawem? Na czym opieraja swoj
    autorytet?
    Odkad zbudowano teleskop i mikroskop religia nie wyjasnia juz nic
    istotnego a osoby traktujace starozytne mity doslownie sa
    przedmiotem zartow. Jedyna dziedzina, w ktorej religia jeszcze
    zajmuje znaczaca pozycje jest obyczajowosc ale i tutaj wyrzadza
    wiecej szkody niz pozytku. Widac to najlepiej na przykladzie
    ulubionego tematu religijnych dogmatykow czyli aborcji. Ogromnej
    ilosci przypadkow aborcji mozna by latwo uniknac zezwalajac na
    antykoncepcje. Niestety, fundamentalizm zabrania. W krajach
    afrykanskich, gdzie spoleczenstwa sa powaznie zagrozone virusem HIV
    ta polityka jest wrecz zabojcza.

    Ksiazka Dawkinsa jest tylko reakcja na ekscesy religijnych
    fundamentalistow. Zauwaz, ze Dawkins wcale nie probuje udowodnic, ze
    Hitler byl katolikiem lecz odpowiada na zarzut, ze za zbrodnie
    faszyzmu odpowiedzialny jest ateizm. Dawkins nie profanuje swietosci
    i nie obraza ludzi wierzacych, swietosci sa profanowane przez
    fanatykow i cierpia przez to wszyscy.



  • fallaci 06.11.08, 16:12
    Przez kontrolę obyczajowej sfery życia człowieka chcę wpływać na to co ludzie myślą, próbują kontrolować nasze umysły a jeszcze lepiej nasze portfele. Człowiek, który przeczytał w zyciu 1000 książek różni się od tego który przeczytała jedną(Biblia, Koran) albo nie przeczytał żadnej ale bez refleksyjnie przyjmuje to co mu się wtłacza do mózgu.
    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • baltazar13 10.11.08, 08:57
    Stawiasz tezę ,że ludzie wierzący to bezmyślne bezrefleksyjne jełopy , które nic nie czytają i dają się wodzić za nos kapłanom szarlatanom???:))))))Ot, to własnie ten cały Dawkins ci mózgownicę przemaglował.Zero refleksji nad jego teoriami.Przykre.
  • baltazar13 09.11.08, 11:09
    Drogi wizytorze, chyba w końcu zdajesz sobie sprawe że opowiadasz głupoty pisząc z takim zacietrzewieniem o wyznawcach Boga.
    Od lat społeczeństwa wielu krajów są pod naporem ateistycznym fundamentalistów i fanatyków próbujących( przez ó należy to trudne słowo kreślić mój drogi wizytorze)kontrolować wszystkie aspekty życia społecznego.Jakim prawem??? Na czym opierają swój autorytet???
    Jakim prawem wyśmiewają wierzących, traktując ich jak ubezwłasnowolnione istoty na dodatek niespełna rozumu???
    Odkąd wynaleziono teleskop i mikroskop nauka zapętla się coraz bardziej, jedne dowody naukowe są obalane przez inne dowody wypracowane przez lepszych lub gorszych naukowców.Nauka zamiast objasniac nam swiat coraz lepiej i doskonalej obnaża tylko niedoskonałosc człowieka tworząc coraz więcej pytan pozostawionych bez jasnej odpowiedzi.Aborcja,eksperymenty genetyczne,zapłodnienia invitro stanowią ingerencję w aspekt życia,który jest domeną Boga a nie człowieka.Każda taka próba kończy sie predzej czy pózniej tragicznie.Czytelny dowód stanowią tu rządy najbardziej zbrodniczych ateistów w historii jakimi byli Hitler i Stalin.
    Książka Dawkins , którą czytałem dośc dokładnie jest zwykłą emanacją nienawiści do Boga i religii.Naukowych argumentów jest tam zaskakująco mało jak słusznie zauważają jego oponenci.Książka ta moim zdaniem stanowi doskonały dowód na to że ateizm jest niczym innym jak jedną z najbardziej szkodliwych i sekciarskich religii, która na swoich flagach i ustami swoich fanatycznych wyznawców niesie jedno przesłanie "tylko my ateisci mamy rację, wyznawcy Boga pod każdą postacią to ciemnogród i zacofanie".
  • the.judas.kiss 09.11.08, 12:49
    Dzień dobry. Hmm.. może załóżcie nowy wątek, np. "Bóg - antyreklama
    to też reklama", albo: "Słowo na niedzielę. Reaktywacja". Nie żeby
    sei Was z zapartym tchem nie czytało.. co to, to nie.. przemawia
    przeze mnie czyste lenistwo li tylko.
    p.s.: polecam dziś w Uczcie kinomana: "Zabawa w Boga" 23:15 TVP 1

    --
    nam linkować nie kazano
  • wizytor 13.11.08, 07:38
    Drogi Baltazarze,

    Mysle, ze Twoje opinie dotyczace totalitarnych systemow 20-wieku sa
    zbyt powierzchowne: mordowali poniewaz byli ateistami. Rownie
    slusznie moglbys np. postulowac, ze przyczyna popelnionych zbrodni
    bylo to, ze obaj dyktatorzy nosili wasy i potwierdzic te teze
    przykladem Saddama Husseina.

    W ostatnich 60 latach historycy poswiecili wiele pracy analizie obu
    systemow i wnioski plynace z tej pracy, jak rowniez osobiste
    doswiadczenia ludzi, ktorzy sie z tymi systemami zetkneli, dowodza,
    ze byly to systemy ideologiczne, w ktorych wszystkie dziedziny zycia
    byly podporzadkowane politycznej doktrynie. Oba systemy rzadzone
    byly przez autorytety uwazane za nieomylne i bedace poza zasiegiem
    krytyki a uleglosc wobec nich zapewnial aparat koercji i przymusu.
    Takie systemy nazywamy dzis teokracjami.

    Teokracje moga sie nawzajem wspierac lub zwalczac ale wszystkie za
    swego glownego przeciwnika uwazaja liberalna demokracje i probuja ja
    (wybacz brak kreseczki nad 'o' ale moja klawiatura nie odbija
    niektorych znakow) ograniczyc lub zniszczyc. Jest tak dlatego, ze
    liberalne demokracje sa neutralne swiatopogladowo i gwarantuja swoim
    obywatelom pelna wolnosc w granicach wyznaczonych przez prawo, ktore
    jest rowne dla wszystkich. W liberalnej demokracji wszyscy mamy
    takie same swobody w zakresie pogladow, religii, stowarzyszen i
    jednoczesnie wszyscy jestesmy chronieni przed autorytarna dominacja
    ktorychkolwiek z nich. Mamy prawo wyrazania opinii i krytyki ale
    sami rowniez wystawieni jestesmy na krytyke innych. Jezeli ktos
    uwaza, ze jego wlasne poglady nie podlegaja krytyce poniewaz maja
    jakas specjalna, mesjanska role do spelnienia to popycha nas w
    strone teokracji.

    Czytajac ksiazke Dawkinsa mialem wrazenie, ze glownym celem jego
    krytyki sa religijni fundamentalisci, ktorych jako biolog i
    specjalista od ewolucji jest zmuszony konfrontowac w swojej pracy.
    Dawkins rozszerza swoja krytyke na cala religie poniewaz twierdzi,
    ze selektywna krytyka fundamentalnych pogladow religijnych nie jest
    mozliwa gdyz wszyscy przedstawiciele religii (nawet umiarkowani)
    natychmiast zwieraja szeregi w obronie fundamentalistow. Czyzby
    Dawkins mial racje? Do jakiej grupy siebie zaliczasz?

    Osobiscie uwazam, ze kazdy ma prawo wierzyc w co mu sie zywnie
    podoba ale nie powinien wmuszac swoich pogladow innym. Mozesz sobie
    wierzyc w mity kreacji, inteligentne projekty czy latajacego potwora
    spaghetti, mozesz nawet uczyc tego w szkole ale miej odwage nazwac
    to religia bo nie masz prawa przedstawiac tego jako nauke. Jezeli
    falszywie podpierasz sie autorytetem nauki to mam prawo Cie
    krytykowac i nazywac Koziolkiem Matolkiem.

    Wlasciwie tyle mam do powiedzenia w tym temacie. Nie mam ochoty na
    dalsza dyskusje poniewaz dyskutowanie z Toba jest jak torturowanie
    rybki w akwarium - nawet sadyscie nie przyniesie satysfakcji...

    Pozdrawiam serdecznie i zycze wielu sukcesow w pracy zawodowej i
    zyciu osobistym.

    wizz.
  • baltazar13 13.11.08, 09:19
    1.Oczywiście , że faszyzm i komunizm były systemami ideologicznymi.
    Fundamentem tej ideologii był ateizm i związany z tym brak hamulców moralnych.Jesli prawa Boskie nie obowiązują to człowiek może ustanawiać sobie takie jakie jemu odpowiadają w danej sytuacji.Pełny relatywizm jest tego konsekwenją.
    2.Twoja refleksja historyczna jest bardzo wycinkowa.Historycy w różny sposób interpretują istnienie i funkcjonowanie obu ateistycznych systemów.Jedni starają się marginalizować lub wręcz kwestionować fakt ateizmu Hitlera i Stalina, inni upatrują w tym główną przyczynę ich patologicznych zachowań.
    3.Ja tam w teokracji całkiem dobrze bym się czuł, wyznaję Boga jak 90 procent moich współobywateli więc dlaczego mam wspierać tę garstkę liberałów,którzy zdecydowanej większosci usiłują narzucić swój punkt widzenia?Są pewne granice tolerancji.
    4.W temacie autorytetów.Nauka nie jest dla mnie autorytetem.Autorytet to Bóg.Naukowcy wymyslający napalm, bron atomową, czołgi,stosujący skrobanki i eutanazje, nie mogą byc autorytetami.
    5.Ja mam w przeciwienstwie do ciebie zawsze ochotę na dyskusje z ludzmi o innych poglądach.Zawsze uważałem że nawet lekkie odchylenie klapek zasłaniających im oczy bedzie mi kiedys poczytane za zasługę w niebie.
    Serdecznie pozdrawiam.
  • fallaci 02.11.08, 13:03
    To jest strzał w 10 Nanai!
    Wlaśnie nic z tego, to nic nie znaczy.
    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • baltazar13 02.11.08, 21:58
    Znaczy tyle, że nanai miała złe doswiadczenia z mężczyznami:))
  • baltazar13 04.11.08, 19:37
    Nic szczególnie ciekawego w tym artykule nie znalazłem.Ot typowy ateistyczny bełkot, z agresywnymi wstawkami o zamroczeniu religijnym i nadmiernym przesyceniu życia naszego narodu religią.Autor chyba sam był zamroczony nie koniecznie religijnie, pisząc te bzdury o biednych polakach,którym religia odbiera wolnośc:))
  • fallaci 04.11.08, 20:21
    Jakieś merytoryczne uwagi?
    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • baltazar13 04.11.08, 23:16
    Przedstaw merytoryczne pytania, uzyskasz merytoryczną odpowiedż.
  • baltazar13 04.11.08, 23:19
    Dyskusja z artykułami przesiąkniętymi fundamentalistyczym ateizmem uważam za przedmiotową.

    Piłeś jakiś dobry alkohol ostatnimi czasy???Ja ostatnio kosztowałem wspaniałej grappy z Sycyli.
  • baltazar13 10.11.08, 23:19
    "Ludobojstwa dokonywali komuniści i faszyści, którzy byli ateistami, zatem ateiści sa winni ludobójstwa"
  • fallaci 11.11.08, 08:47
    Tak, logika w tym cytacie jest powalająca.
    Tak więc Baltazarze, Ty jako osoba wierząc jesteś winien śmierci tej dziewczynki
    ukamienowanej w Somalii. Przypomnę została zgwałcona a następnie to ją
    oskarżono o cudzołóstwo i ukamieniowano.


    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • fallaci 11.11.08, 09:16
    humanizm.free.ngo.pl/bih.jpg

    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • fallaci 11.11.08, 08:48
    Kilka przykładów które znalazłem na forum "Religia"

    Zarodek płci męskiej staje się człowiekiem po 40 dniach, zarodek
    żeński po 80. Dziewczynki powstają z uszkodzonego nasienia lub też w
    następstwie wilgotnych wiatrów.

    Św. Tomasz z Akwinu (1225-1274)


    Kobieta jest istotą poślednią, która nie została stworzona na obraz
    i podobieństwo Boga. To naturalny porządek rzeczy, że kobieta ma
    służyć mężczyźnie.

    Św. Augustyn (354-430)


    Wartość kobiety polega na jej zdolnościach rozrodczych i możliwości
    wykorzystania do prac domowych.


    Św. Tomasz z Akwinu


    Kobiety są błędem natury... z tym ich nadmiarem wilgoci, temperaturą
    ciała świadczącą o cielesnym i duchowym upośledzeniu... są rodzajem
    kalekiego, chybionego, nieudanego mężczyzny...

    Św. Tomasz z Akwinu

    Księża, którzy udzielają noclegu kobietom i doznają przy tym
    podniety, muszą zostać ukarani. Kobiety natomiast maja zostać
    sprzedane przez biskupa jako niewolnice.

    Ustalenia Synodu w Toledo

    Kobietom nie wolno we własnym imieniu pisać ani otrzymywać listów.

    Ustalenia Synodu w Efezie (IV w.)

    Cała płeć żeńska jest słaba i lekkomyślna, uświęcona zostaje jedynie
    przez macierzyństwo.

    Św. Jan Chryzostom (349-407

    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • baltazar13 11.11.08, 10:29
    Co autor miał na myśli podając te cytaty????
  • baltazar13 11.11.08, 10:35
    Mieszkałem kiedyś obok byłego aparatczyka UBecji, zapalonego komunisty i co za tym idzie fanatycznego ateisty.Wiesz że ta kanalia tłukła prawie codziennie swoją żonę???Na szczescie uciekła od niego , bo pewnie by ją kiedys zabił.
  • fallaci 11.11.08, 11:09
    Gratuluje argumentacji w stylu posła Kurskiego.
    Z tego co piszesz wynika, że jakiś koleś gdzieś bił żonę. Jaki to ma związek z
    dyskusją? Znów starasz się połączyć ze sobą dwie całkiem sprzeczne idee jak
    komunizm który dławił wolność słowa a ateizmem który jest emanacją wolności.
    Doskonale wiesz, że czerwoni wykorzystywali ateizm do walki z religia bo chcieli
    by ich nędzna ideologia stała się religią a przewodniczacy partii bogiem.
    Co do nazizmu nie chce mi sie powtarzać, że miał on szerokie popracie wśród
    katolików, protestantów i muzułmanów.
    Islam, chrześcijaństwo, nazizm, komunizm to ideologie równie szkodliwe depczące
    najważniejszą wartość w życiu człowieka jaką jest wolność.

    Wracając do tej bitej kobiety
    Czy pomogłeś cierpiącej? Zgodnie z zasadami swojej wiary. Udzieliłeś biedaczce
    schronienia? Zgłosiłeś może to na policje/milicje?

    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • fallaci 11.11.08, 14:41
    Ahaaa, jesli ten ubek jako dziecko był ochrzczony i nie dokonał aktu apostazji
    to umarł jako katolik i jako katolik bił swoją żonę.
    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • wizytor 12.11.08, 23:06
    baltazar13 napisała:

    >
    > Mieszkałem kiedyś obok byłego aparatczyka UBecji, zapalonego
    > komunisty i co za tym idzie fanatycznego ateisty.
    > Wiesz że ta kanalia tłukła prawie codziennie swoją żonę???
    >


    no prosze... ateisci bija zony!



  • fallaci 11.11.08, 14:44
    Najlepiej by było spytać autorów tych tekstów jakie choroby psychiczne powodują,
    że w glowie mogą urodzić się tak chore myśli.

    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • baltazar13 11.11.08, 23:06
    Jakie chore myśli?? Każdy średnio rozgarnięty człowiek wie że kobietę stworzył Bóg z żebra mężczyzny,wiec nie może być istotą w pełni wartościową.Delikatnie mówiąc.
  • baltazar13 11.11.08, 23:50
    Kobiety są słabsze fizycznie i mniej inteligentne od mężczyzn.W pewnych jednak rolach są jednak niezastąpione np. rodzenie dzieci,prowadzenie domu,pielęgnowanie chorych itd.Te przyrodzone im zdolności spowodowały ,że uzyskały dośc wysoki status społeczny i w niektórych dziedzinach zycia nawet zblizyły sie nieco do mężczyzn.
  • fallaci 12.11.08, 06:37
    Kobiety są partnerkami dla mężczyzn. Jesteśmy różni, ale równi.
    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • fallaci 12.11.08, 06:36
    Matka Jezusa nie była w pełni wartościowa ?
    Bóg na matkę swojego syna wybrał nie w pełni wartościową kobietę?


    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • baltazar13 12.11.08, 08:07
    Wśród kobiet czasami zdarzają się wyjątki.Jednak jest to znikomy procent.Np. wśród szefów 200 najpotężniejszych korporacji na świecie jest tylko 1 kobieta.
  • baltazar13 12.11.08, 08:33
    Zresztą słowo 'nie w pełni wartościowa' , nie jest zbyt szczęsliwe.Pewnie wiele kobiet mogło by się obrazić z tego powodu ze je zastosowałem."Wartosciowa w inny sposób, albo na swój sposób "-bedzie bardziej odpowiednie.
  • fallaci 12.11.08, 09:34
    Powtórzę jeszcze raz. Różnimy się(nawet znacząco), ale jesteśmy równi.
    Jeśli zamiast Ciebie w tej dyskusji brała jakaś katoliczka traktowałbym
    ją tak samo jak i Ciebie. Zarówno mężczyźni i kobiety jesteśmy równi wobec natury.

    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • fallaci 12.11.08, 09:36
    PS Jestem za równymi prawami, ale przeciw przywilejom jak np. parytet wyborczy.
    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • fallaci 12.11.08, 09:30
    Tysięcy lat nierówności nie da się zniwelować w jedno czy dwa pokolenia, ale
    jesteśmy na dobre drodze ku temu.
    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • baltazar13 12.11.08, 23:08
    Co to znaczy równi??Głupi jest równy madremu?? Silny jest równy słabemu??Wiem że komunistyczni ateisci chcieli wprowadzic swedo czasu urawniłowkę. I co z tego wynikło???
  • baltazar13 12.11.08, 23:16
    Jeśli kobiety i mężczyzni, czarni i biali tysiące lat temu byli tak samo równi jak twierdzisz że sa teraz , to jakie teraz mamy likwidować róznice??? Toż to smieszne.Dawac komus przywileje tylko dlatego ze jest kobieta albo czarnym??Setki lat nie umiał zadbać o swoje prawa , i teraz mamy mu je dawac bo taka jest moda??:)))A gdzie ich madrosc , siła i inteligencja???
  • baltazar13 12.11.08, 23:28
    Chce byc dobrze zrozumiany. Nie jestem rasistą ani wrogiem kobiet.Uważam jedynie że Bóg stwarzając rózne rasy i płcie miał w tym swój cel.Przypisał im różne zadania i obdarzył róznymi zdolnosciami, tak aby dobrze koegzystowały w stworzonym przez niego swiecie i kształtowały go ,znając swoje miejsce w szeregu.
  • wizytor 12.11.08, 23:42
    baltazar13 napisała:

    > Uważam jedynie że Bóg stwarzając rózne rasy i płcie miał w tym
    > swój cel.Przypisał im różne zadania i obdarzył róznymi
    > zdolnosciami, tak aby dobrze koegzystowały w stworzonym przez
    > niego swiecie i kształtowały go, znając swoje miejsce w szeregu.

    gratuluje. logika z 'mein kampf'. a moze hitler rzeczywiscie byl
    katolikiem?

  • fallaci 13.11.08, 10:41
    Platon się marzy albo kastowe społeczeństwo? Każdy ma znać swoje miejsce w
    szeregu i nie wychylać? Każdy jest równy wobec i jego pozycja w społeczeństwie
    winna zależeć od jego ciężkiej pracy jaką poświęci na wypracowanie tej pozycji.
    Zdolności może i sa nabyte wraz z urodzeniem, choć to kwestia genów a nie bogów.
    Wiedza to już rzecz nabyta i każdy może ją zdobywać, podobnie jak umiejętności.
    Płytkarz nie rodzi się płytkarzem, rodzi się co najwyżej ze zdolnościami
    manualnymi. Dzieki nim równie dobrze mógł zostać kieszonkowcem.
    Tak więc swoje miejsce w szeregu zdobywamy sami a nie dają go nam bogowie bądź
    królowie.

    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • baltazar13 13.11.08, 12:52
    Skąd się wzięły geny???? Kiedy twoja wiedza osiągnie taki poziom że będziesz to
    wiedział??? Ile będziesz się musiał uczyc i zdobywac wiedze aby wiedziec na 100
    procent skąd się wziął wszechswiat, człowiek,życie DNA??? Czy cokolwiek na tym
    swiecie jest na 100 procent pewne ,poza faktem istnienia Boga???????
  • fallaci 13.11.08, 12:59
    Nie wiem skąd się wzięły, naukowcy pracują nad tym i kiedyś to rozwiążą. Nauka z
    czasem wszystko wyjaśni. Kiedyś ludzie nie wiedzieli co to błyskawice i nie
    potrafili budować samolotów. teraz już wiedzą i potrafią. Każdy dzień przynosi
    nam ogromny przyrost wiedzy. Tylko pozostaje kwestią czasu udzielenie odpowiedzi
    na te pytania.
    Fakt bóg istnieje w umysłach ludzi bo go wymyślili ze strachu przed nieznanym. W
    tej chwili istnieje też z lenistwa bo pozwala nie zastanawiać i myślec. Daje
    łatwe i proste odpowiedzi. Zaspokaja też poczucie przynależnosci do jakiejs
    wspolnoty. Najbardziej cwani sa kapłani wszelkich religii bo robią kase na tym.
    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • baltazar13 14.11.08, 00:17
    Kiedy nauka rozwiąże cos ostatecznie? Skoro co kilka , kilkanascie, kilkadziesiąt lat zmieniają się teorie naukowe, zmienia sie punkt widzenia, sposób badania, narzędzia naukowe.Nauka jak narazie nic nie rozwiązała ostatecznie.Nauka daje ciągle zagmatwane odpowiedzi,które nie tłumaczą i najprawdopodobniej nigdy nie wytłumaczą spraw zasadniczych.Jak powstał wszechswiat?? Kto go stworzył?? Jak powstało zycie???ITD
    Jesli jakikolwiek naukowiec udzieli mi naukowej w 100 procentach pewnej odpowiedzi na te pytania, i udowodni mi że Bóg nie istnieje, stanę się ateistą.
  • fallaci 14.11.08, 09:04
    Jest tysiące 100% odpowiedzi.
    Dla to co piszesz jest czymś wspaniałym. Znaczy że są ludzie którzy chcą
    gotowych recept i odpowiedzi. Cały czas poszukują, badają, odkrywają. Dzięki
    temu cały czas ludzkość się rozwija.
    Co do udowadniania istnienia boga. Stosując analogię do prawa.
    To istnienie winy należy udowodnić w prawie karnym, a w prawie cywilnym to powód
    musi udowodnić zasadność swoich roszczeń więc piłka jest po stronie tych którzy
    twierdzą że bóg istnieje.
    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • baltazar13 14.11.08, 23:32
    Podaj mi choć jeden przykład 100 procentowej odpowiedzi na kluczowe pytania, które zadałem.Skąd się wziął wszechswiat?? Skąd sie wzięło zyci?? Skąd się wziął człowiek?? Skąd sie wzięło dobro i zło?? itd,
    Jeden konkretny przykład 100 procentowo pewnej odpowiedzi. Jeden.
  • fallaci 13.11.08, 10:46
    Wobec prawa są rowni!!!
    A czy czasem w Twojej religii wszyscy są równi wobec boga?
    Może to jakaś inna była?
    Czy twój bóg dzieli ludzi?
    To właśnie religie i durne doktryny(komunizm, nazizm) dzielą ludzi.

    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • baltazar13 13.11.08, 12:45
    Wobec jakiego prawa są równi??? Polskiego?? Europejskiego??? Chinskiego?
    Irańskiego??? Każde prawo moze byc nieco inne i inaczej traktowac ludzi.Jestesmy
    równi jedynie wobec jednego prawa.Wobec prawa Boskiego.
  • fallaci 13.11.08, 12:54
    W jakim kodeksie jest spisane to prawo boskie?
    Takie X przykazań chocby zostało zmienione bo nie pasowało drugie przykazanie
    które zabraniało tworzyć wizerunki bogów.

    Jako Polak podlegam prawu polskiemu, prawu europejskiemu oraz ratyfikowanym
    umowom międzynarodowym.
    Z tego co wiem podlega się także prawodawstwu kraju na terenie którego się
    przebywa. Ale tu nie wiem jak dokładnie to jest.

    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • baltazar13 13.11.08, 23:58
    Prawa Boskie są niezmienne.Bóg w przeciwienstwie do ludzi nie musi nic spisywac.Prawa spisane przez ludzi są często zmieniane i modyfikowane.Co to za prawo, które można sobie zmienić wg. swojeggo widzimisie??
  • fallaci 14.11.08, 08:45
    Ale jakie to są prawa? Gdzie mogę je przeczytać?

    Jak mam przestrzegać prawa z którym nie mogę się zapoznać?

    Prawa spisane muszą ulegać ciągłym zmianom i modyfikacjom.
    Wymusza to ciągły postęp i rozwój ludzkości. Jeszcze 15 alt temu nie były
    potrzebne uregulowania dotyczące choćby handlu w sieci.
    Trudno by regulowały to przepisy prawa sprzed 2000 lat.
    Choć należy pochylić czoła prze prawem rzymskim, które do tej pory pozwala
    regulować niektóre kwestie w prawie cywilnym


    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • baltazar13 14.11.08, 23:27
    Prawo stanowi Bóg. Patrz 10 przykazan.Cała reszta , którą wymysla człowiek to przepisy wykonawcze.
  • fallaci 15.11.08, 00:50
    10 przykazan to prawo boskie? Ale ludzie je zmienili, usuwając drugie
    przykazanie. To kiepski ten bog skoro ludzie mogą zmieniać ustanowione przez
    niego prawo.
    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • fallaci 14.11.08, 09:07
    Jeszcze jedno. Według praw ktorego boga należy żyć?
    Jest ich kilku spooro się różnia od siebie. Można sobie wybrać?
    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • baltazar13 14.11.08, 23:35
    Bóg jest jeden.Więc wyboru nie ma.Kwestia jego postrzegania zależy od róznic kulturowych, mentalnych, geograficznych, rasowych, historycznych itd.Ale to tylko kwesia postrzegania.
  • fallaci 15.11.08, 00:51
    Hmmm jeden i ten sam? Ten znaczy ze ten któremu składano w ofierze ludzi to ten
    sam w którego Ty wierzysz?

    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • wizytor 12.11.08, 23:22

    nareszcie nasza dyskusja zeszla z nieba na ziemie i dotknela tematow
    realnych. nie watpie, ze niedlugo nabierze aspektow praktycznych.
    podobno wszystkie dyskusje zmierzaja w tym kierunku...

  • baltazar13 12.11.08, 23:52
    Hitler był ateistą.Jego logika opierała się na eliminacji , a moja opiera się na integracji i koegzystencji w duchu chrześcijańskiego miłosierdzia.
  • wizytor 13.11.08, 01:33
    baltazar13 napisała:


    > Hitler był ateistą.

    powtarzasz to jak mantre, jednak bez uzasadnienia.
    istnieje kilkia powaznych biografii tego skyrczybyka wiec moze
    powolasz sie na jakies fakty?


  • baltazar13 13.11.08, 06:42
    We wczesniejszych postach masz ten fakt bardzo precyzyjnie uzasadniony.Nie bądz leniwy, poczytaj.
  • fallaci 13.11.08, 10:43
    Gott mit uns!!!
    Nie walczył on czasem z bezboznym komunizmem?
    Mam szukać jeszcze więcej tekstów, zdjęć, filmów dokuementujących konszachty
    nazistów i religantów?
    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • baltazar13 13.11.08, 12:36
    Co to są religanci??? Wybacz, ale nie bardzo rozumiem tej ateistycznej nowomowy:))
    Mam w domu pasek z gwiazdą szeryfa.Czy to znaczy ze jestem
    szeryfem???:))Nazistowscy ateisci walczyli z komunistycznymi ateistami.
    Typowa agresja wśród ludzi, którzy nie uznaja swietosci.Zycie bez Boga
    przeważnie kończy się wojną albo jakąś tragedią.
  • fallaci 13.11.08, 12:50
    Naziści walczyli z komunistami. Dwie podobnie zbrodnicze ideologie walczące ze
    sobą, bójka pomiędzy dwoma bandytami stojącymi na ich czele, którzy chcieli być
    wielbieni jak bogowie.
    Ciekawe jest w jaki sposób Stalina ukształtowało seminarium duchowne.
    Podobnie walczą ze sobą lub walczyli wyznawcy religii. Co ciekawe nawet wewnątrz
    swojej religii. Czyż starcia pomiędzy chrześcijanami nie miały miejsca, choćby
    wielka wojna XXX letnia.
    Co do życia bez boga, Czesi sobie świetnie radzą. Skandynawowie także.
    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • baltazar13 13.11.08, 13:03
    Była to bójka między dwoma bandytami ateistami, którym zbrodnicza ideologia
    przesiąknięta nienawiscia do Boga i religii wypaczyła umysły.
    Podłożem wojen religijnych jest działalnośc szatana,który chce wprowadzic zamęt
    w szeregach wyznawców Boga.W słownictwie wojskowym nazywa się to dywersją na
    tyłach wroga.
    Co to znaczy ze swietnie sobie radzą???Są bardziej szczesliwsi??Skąd to wiesz??W
    Skandynawi jest bardzo duzo alkoholików, a w Czechach spory odsetek
    samobójstw.Myslę ze ma to spory związek z zyciem bez Boga.Zresztą skąd wiesz ze
    wszyscy Skandynawowie i Czesi to niewierzący???
  • fallaci 13.11.08, 13:13
    Jeszcze raz. Hitler był ochrzczony i umarł jako katolik. Po raz 202 powtorze o
    tym, że kler katolicki i protestancki wspołpracowały z nazistami. Dla Stalina i
    komunistów walka z religią była walką konkurencją.
    Podłożem tych wojen był fanatyzm religijny oraz walka o władzę pod płaszczykiem
    religii.
    Wiem bo byłem i widziałem. Widziałem kwitnące i bogate kraje.
    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • baltazar13 14.11.08, 00:07
    Jeszcze raz.Hitler był psychopatycznym ateistą.To że ktos jest ochrzczony nie czyni z niego katolika do końca zycia.Zresztą ty fallaci jestes najlepszym tego przykładem.Po raz 303 powtórzę , że Hitler i Stalin byli zbrodniczymi ateistami, którym religia ateistyczna wypaczyła umysł czyniąc z nich potwory.
    Ja widziałem bogate i kwitnące kraje w których zdecydowana większośc to ludzie wierzący w Boga.
  • fallaci 14.11.08, 08:54
    >To że ktos jest ochrzczony nie c
    > zyni z niego katolika do końca zycia.
    To dlaczego KK podając liczbę katolików w kraju podaje liczbę ludzi
    ochrzczonych, a nie wypełniających co do joty wszystkie zasady wiary.
    Albo stosujemy jedno kryterium albo drugie. Nie stosuj wybiórczo zasad swojej
    wiary tak jak Ci wygodnie.
    Może skończmy dyskusje o AH i JS bo nigdy sie nie porozumiemy.
    Próbujesz podciągnąć działania tych dwóch bandytów pd swoją tezę, że ateizm
    prowadzi do zbrodni choc tak nie jest.

    To świetnie, że widziałeś. Tylko różnica jest taka, że ja nie twierdzę że kraje
    gdzie większość ludzi jest wierząca to padoły zła.

    --
    Kiedy czasy są dobre to wódka jest zdrowa.
  • baltazar13 14.11.08, 23:23
    Jaką zasadę przyjmiesz aby obliczyć liczbę katolików, albo liczbę ateistów?? Jak zakwalifikować ochrzczonego ateistę???Co jesli nagle ateista zmieni swoje poglądy i zadeklaruje się jako katolik lub hinduista???Jakies kryterium trzeba przyjąć.Z tego co wiem kosciół katolicki prowadzi statystyki nie na podstawie liczb y ochszczonych, tylko na podstawie spisu osób uczeszczających do koscioła.Raz w roku ministranci stojąc przed bramą koscioła spisują liczbę wiernych.Wiadomo ze takie obliczenia są obarczone błedem ,ale nie zmienia to faktu ogromnej przewagi ludzi wierzących w naszym kraju nad zadeklarowanymi ateistami.
    Nie stosuj wybiórczo faktów z historii ludzkosci zeby udowodnic tezy swojej ateistycznej religii o tym że wiara w Boga to basnie i legendy.
    Dlaczego mam nie twierdzic że działania Stalina i Hitlera to emanacja najbardziej agresywnej i krwawej odmiany ateismu?? Przeciez fakty historyczne swiadczą jednoznacznie o tym.Ateizm w każdej postaci prowadzi predzej czy pozniej do eskalacji nienawisci i w konsekwencji do zbrodni.
    Jesli chodzi o dobrobyt i ogólną szczesliwosc w krajach , które podałes w swoim przykładzie jako ateistyczne co miałes na mysli??? Ze w ateizmie zyje się lepiej i swobodniej?? Toż to wierutne bzdury.Byłem w Emiratach Arabskich i zapewniam cię ze wolałbym byc obywatelem tego wyznaniowego panstwa niz np . takich Czech czy Szwecji.
  • baltazar13 14.11.08, 23:45
    Wybacz mi błedy i literówki , ale jestem po spożyciu znakomitej nalewki podarowanej mi przez znajomego zakonnika.