Dodaj do ulubionych

Częstoskurcz w ciąży

20.04.06, 16:06
WITAM.Mam 23 lata od 7 lat choruje na czestoskurcz,mam tez tachykardie i od
czasu do czasu arytmie....Teraz jestew 20 tyg ciąży i z dnia na dzien czuje
sie coraz gorzej....wczesniej,przed ciążą radzilam sobie calkiem
niezle,bralam propranolol 10 mg 2 razy dziennie i zylam prawie
normalnie...prawie bo nie pije coli,kawy,nie pije alkoholu,tylko palilam.Nie
narzekalam napradwe.Ale odkad zaszlam w ciaze zaczął sie koszmar!!!
odstawilam na pierwsze 3 miesiace propranolol,bralam tylko milocardin ale i
tak moj puls wynosil ok 140 ud/min a podczas badania Holtera milaam wstawke
czastoskurczu 180 ud/min i prawie go nie czulam!!!! Bo bywaly dni kiedy
serce bilo o wiele szybciej....od 3 i pol miesiaca wrocilam do brania
propranololu ,najpierw 1 tabletak rano,,potem dwie na dobe a teraz zdarza sie
ze biore i 4 czyli 40 mg na dobe a puls i tak wynosi ok 100 ud na
minute.Czuje sie coraz gorzej,uwierzcoie a lekarze u mnie w Żyrardowie??
istny koszmar....nic nie wiedza..nie umieja pomoc,oni tylko potrafuia u mnie
wywolac czestoskurcz...naprawde.W przyszlym tygodniu jade do IMID do
Warszawy,moze tam mi pomoga ale dla mnie nawet taka podroz to istny
koszmar...moja psychika tez siada,najlepiej sie czuje zamknieta u siebie w
pokoju,stworzylam sobie taki azyl...strasznie sie boje o siebie i o dziecko,o
to ze ten propranolol mu szkodzi...lekarze oczywiscie nie wiedza.mowia lepiej
nie bierz al;e wtedy serce moje szaleje.Ja wiem ze w ciazy i tak serduszko
pracuje troche szybciej...moze troche przesadzam,zbyt wiele nerwow ale jak tu
sie nie denerwowac kiedy nie weim jak to bedzie za miesiac kiedy serce bedzie
jeszcze bardziej obciazone ciążą....jak bedzie wygladal porod....Kocham
swojego nienarodzonego dzidziusia i boje sie ze ma matke wariatjke i wciaz
slyszy tylko lomot jej serca....zamiast miarowe bicie....czy ten prpranolol
mu nie zaszkodzi?? Moze przeczyta to ktos kto mila podobna sytuacje do
mojej,kiedy w ciazy czul sie az tak zle bo zaznaczam ze przed ciaza zylam w
miare normalnie,naprawde nie narzekalam,tylko teraz jest mi naprawde bardzo
zle.....czuje sie zdna tylko na laskawy los....
Edytor zaawansowany
  • elijana 25.04.06, 13:26
    Rozumiem Cię doskonale,tym bardziej ,że jesteś w ciąży,nie wiem jednak jak to
    jest bo będąc w ciązy nie miewałam jeszcze częstoskurczów ,dopiero po urodzeniu
    dzieci dopadły mnie .Dobry kardiolog na pewno by się Tobie przydał ale taki "z
    podejściem" i psychiatra od zaburzeń nerwicowych. W pewnym sensie/tak jest u
    mnie/ strach potęguje tachykardię i tak w kółko . Myślę,że długie spacery po
    świeżym powietrzu także będą przydatne :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka