Dodaj do ulubionych

nerwica lękowa a serce

28.08.06, 18:01
Witam wszystkich,
Już kiedyś pisałam na tym forum ale widzę, że się tu ożywiło więc jeszcze raz o sobie. Bardzo chciałabym mieć kontakt z osobami z podobnymi problemami. Nerwice właściwie mam od dziecka ale naprawde silną od 7 lat, w tym od 4 lat obsesję zawałową. Mam 27 lat i 2-letnią córeczkę. Moja nerwica skupia sie właściwie tylko wokół serca. 4 lata temu pojawiły się skurcze dodatkowe, takie silne uderzenia pod gardło, chwilowy zanik głosu i jak gdyby przewracanie w klatce piersiowej. POczątkowo kilka razy dziennie, potem częściej.Były okresy lepsze, kiedy nie myślałam o sercu, o dziwo w ciąży rzadko miałam skurcze dodatkowe za to mączyłam się z bardzo wysokim tętnem a lekarz kardiolog odmówił mi wtedy leków. Od roku znowu katorga, nakręcanie się, obserwowanie swojego ciała itd. Przez dwa miesiące brałam propranolol bardzo malutkie dawki ale po jakimś czasie skurcze stały się rzadkie. Teraz biorę doraźnie ale chyba znowu zacznę, wracam do pracy, jestem nauczycielem a praca dla mnie równa się stres.
Leków przeciwlękowych i antydepresantów nie mogę brać bo starsznie podwyższają mi prolaktynę, w konsekwencji przestaję miesiączkować. Jestem ewenementem dla lekarzy a tak bym chciała sobie ulżyć. Od 6 miesięcy chodze na psychoterapię, wcześniej tez próbowałam ale sami wiecie jak ciężko o dobrego psychologa. Jednak nic sie nie zmienia. Wiem co mogło wpłyną na moją psychikę ale nie wiem co z tą wiedzą zrobić. Ostatnio jest okropnie, od rana do wieczora lęk, codziennie budze się z bólem lewej ręki, niby sie przyzwyczaiłam ale zawsze się niepokoje. Bardzo źle śpię, nie moge słyszeć o żadnych zawałach, bo odrazu ogarnia mnie lęk. Tak bym chciała mieć jakieś zawroty głowy,wmawiać sobie tętniaka biegunki, wrzody. Znam osoby z nerwicą dla których serce nie istnieje. Niesamowite. Mam świadomość, że moje objawy nerwicy sa szkodliwe, cały czas o tym myślę,że sobie życie rujnuje. TYlko ten propranolol mnie ratuje. Czytając tu niektóre wątki natknęłam się na osoby z podobnym problemem. Proszę, odezwijcie się, powiedzcie jak sobie radzicie. DOdam, że piszę na stałe na forum "Stresowe mamy" ale jestem jedyna z takim typem nerwicy, co mnie dodatkowo przytłacza.
POzdrowienia
Obserwuj wątek
    • elijana Re: nerwica lękowa a serce 29.08.06, 12:24
      Taki typ nerwicy to faktycznie paskudna sprawa . Trudno mi cokolwiek
      poradzić ,znam ten problem może nie aż tak nasilony ale znam. Miewasz jakies
      dodatkowe objawy które wskazywałyby na jakąś faktryczna chorobe serca?Miewasz
      jakieś arytmie ? Badałaś dokładnie swoje serce? To w sumie jest b.wazne aby
      najpierw wyeliminować przyczyny fizyczne ,potem się brać za samą nerwicę.Często
      jednak choroby,wady serca idą w parze z nerwicą :(
      • euro_pejka Re: nerwica lękowa a serce 29.08.06, 16:22
        Nigdy nie miałam stwierdzonej wady serca. Gdy pojawiły się skurcze dodatkowe latałam co chwilę do kardiologa, miałam ekg, echo. Przy tym ostatnim tętno miałam tak wysokie (ze starchu)że lekarz stwierdził, że są zmiany ale one są wynikiem podwyższonej pracy serca i najlepiej w moim przypadku badanie powtórzyć po propranololu. Nie zrobiłam tego. Nie miałam holtera i najgorsze, że nigdy nie zdarzył mi się taki dodatkowy skurcz przy badaniu, więc nie wiem jaki to rodzaj arytmii. Oczywiście w echu wyszły jakieś fale zwrotne do przedsionka, wątki płatek mitralny ale to ponoć nieszkodliwe.
        Nie mam problemu z wchodzeniem po schodach, nie mam bólu po wysiłku, zadyszek itd. Jeżeli takie objawy się pojawiają to na tle nerwowym. Z trzy razy zrobiło mi się słabo podczas intensywnego spaceru. Mam bardzo niskie ciśnienie 80-90/40-50. Ja się panicznie boję kardiologów, ale podczas badania nigdy nie było szmerów. Lekarze twierdzą, że to nerwica.Martwi mnie ten ból ręki, taki dziwny, po podniesieniu ręki odczuwam większy ból i drętwienie, często ta ręka jest jakaś bezwładna. Lekarze mówią,że to typowy objaw nerwicy ale ja się boję. W moim przypadku chyba najlepiej łykać propranolol, żeby dalej nie osłabiać i tak zmęczonego serca. Tak sobie tłumaczę.
    • euro_pejka Re: nerwica lękowa a serce 29.08.06, 17:14
      Dodam jeszcze, że każda negatywna myśl podwyższa mi tętno, a jak się zdeneruję to tętno do 140 dochodzi. Czasami może być to błahy powód. Po prostu serce się rozregulowało i tak silnie reaguję. Żałuję, że zawsze się tak bałam propranololu. Lekarze kardiolodzy, psychiatrzy polecali mi nawet regularne branie 10mg 2xdziennie. Ja brałam połówkę i tak działało. Ale żałuję, że tak późno, doprowadziłam do jakiś paskudnych skurczy dodatkowych. Niektórzy reagują zdziwieniem,że na nerwicę leki nasercowe biorę i że to niebezpieczne. Ja uważam, że taki rodzaj nerwicy trzeba w ten sposób leczyć. Ludzie nie zdają sobie sprawy, że aż tak serce może reagować.
      Jest jeszcze jedna sprawa. Ja parodoksalnie bardzo chciałabym mieć drugie dziecko. Po urodzeniu pierwszego czułam się świetnie.Kardiolog powiedział, że poród będzie dla mnie sprawdzianem. No i udało się, serce nie szalało.Ale teraz jest trochę inaczej. Gdyby ktoś mi powiedział, że mogę brać ten swój propranolol od początku ciąży byłoby cudownie. Ale podobno nie zalecają.I tu zaczyna się lęk. W ciąży tętno miałam bardzo wysokie, w spoczynku ok 100-110, jak tylko wstałam to gwałtownie się podwyższało. To potęgowało mój lęk. Nie chcę aby sytuacja się powtórzyła. POdobno za wysokie tętno w ciąży też powoduje, że dziecko dostaje mniej tlenu. Z drugiej strony betablokery powodują to samo. I bądź tu mądrym. POdobno dostaje się Isoptin. Ja do kardiologa poszłam w szóstym miesiącu ciąży, powiedział, że teraz to już nie radzi mi nic brać, co innego jakbym od początku brała jakiś lek. Ja już z tego nic nie rozumiem, na początku źle, później też źle. Niektórzy przecież muszą brać leki w ciąży.
      Przepraszam, że tak długo ale jeszcze o czymś napiszę. Mam problem z migdałakami. Od ok 3 lat przewlekły stan zapalny wywołany gronkowcem złocistm. Nie sa to anginy wywołane paciorkowcem(tu ponoć większe ryzyko powikłań na serce, stawy, nerki itd)Ale jest ropa. Zdania lekarzy są podzielone, mam wrażenie, że mi pozostawili decyzję. Ostatnią rzeczą, którą lekarz zaproponował to szczepionka POlyveccil Forte. PO przeczytaniu ulotki się przeraziłam. POszłam do prywatnej kliniki i mam zarezerwowany termin usunięcia migdałów na 18 września. Będzie to kosztowało 900zł ale przynajmniej wyjdę na drugą dobę no i wiadomo warunki lepsze co dla mnie nerwusa jest ważne. POdobno moę brać przed zabiegem Propranolol, Afobam pomimo swojego niskiego ciśnienia. Nie wyobrażam sobie zresztą nic nie zażyć, bo panika mnie dosłownie rozszarpie.Z drugiej strony boję się powikłań. Taka nerwuska jak ja ma obniżony układ odpornościowy. Ten gronkowiec ponoć może przenieść się na inny organ.Do tej pory się jeszcze zastanawiam nad szczepionką.Moje problemy z sercem na pewno nie są związane z migdałkami,bo zaczęły się dużo wcześniej.
      Właściwie nie wiem po co to wszystko piszę. Obiecuję, że tak dużo juz nie będę pisała. Przepraszam i dziękuję za cierpliwość.
      POzdrowienia
      • elijana Re: nerwica lękowa a serce 30.08.06, 07:43
        Pisałaś,że nie możesz brać psychotropów a te najnowszej generacji? Nie mówię o
        benzodiazepinach bo to paskudztwo ale np.jakaś fluoksetyna? Mi to pomagało jak
        miałam problemy,pobrałam pół roku bioxetin i w sumie jak narazie takie paskudne
        objawy nerwicowe nie wracają a jak są to w mniejszym nasileniu ale teraz u mnie
        to ze względu na dopadający mnie częstoskurcz napadowy i strach przed
        nim .Wcześniej częstoskurczy nie miewałam a nerwicę owszem . Teraz na odwrót :(
        Wiem jak ciężko jest zyć z objawami o których piszesz ,zero radosci ,luzu
        itp.Propranolol również jest na zburzenia lękowe poczytaj w ulotce i czasem
        też go sobie zażywam ale rzadko i mi też pomaga. 2 miesiące temu też miałam
        skurcze dodatkowe codziennie,nic na nie nie brałam i przeszły same jak ręką
        odjął , i teraz nie mam ani jednego :) W sumie zrzuciłam to na karb
        przystosowywania sie organizmu do panujacych w lipcu upałów. :)Głowa do
        góry ,naprawdę rozumiem jak teraz jest Ci cięzko.Pozdrówka :)
        • coffee1 Re: nerwica lękowa a serce 30.08.06, 11:35
          Po pierwsze czy miałaś badaną tarczycę? Takie problemy z tętnem mogą wynikać ze
          złej pracy tarczycy.
          Po drugie, jesli jesteś niskociśnieniowcem, to podwyższone tętno jest sprawą
          naturalną.
          Jeśli Twoje serce jest przebadane od A do Z i lekarze mówią, że jest zdrowe, to
          nie ma powodu, aby się nim zajmować. Uwierz w końcu, że to tylko nerwica. Ktoś
          mi kiedyś powiedział, że serce nie lubi jak się je ciągle obserwuje. To samo z
          oddychaniem - spróbuj kontrolować oddech, to za chwilę będziesz miała uczucie,
          ze się udusisz :)
          Oprócz psychoterapii, polecałabym Ci jogę albo techniki relaksacyjne. To pomoże
          Ci w końcu się wyciszyć. Nie poświęcaj tyle uwagi swojemu zdrowiu, tylko ciesz
          się życiem i korzystaj z niego!
          Jeśli nie możesz brać psychotropów i antydepresantów, to może spróbuj kuracji
          tabletkami typu persen forte? Bierz je regularnie przez jakiś czas i pij
          melisę. I w końcu znajdz jednego lekarza, któremu zaufasz i uwierzysz, że mówi
          prawdę i dobrze Cię prowadzi.
          Pozdrawiam :)
          --

          Na każdy kłopot, który nosi Ziemia, albo jest lekarstwo, albo też go nie ma.
          Jeśli jest − spróbuj je odnaleźć. Jeśli nie ma − nie myśl o tym wcale!
          • margolcia31 Re: nerwica lękowa a serce 05.09.06, 00:08
            Każdy z nas ma w sobie ogromną siłę by się podziwignąć mógł i z samego nawet
            dna! Sęk w tym by ją odnaleźć w sobie, aby to zrobić pierw trzeba uwierzyć!
            Każdego dnia mocno pomyśl sobie czy chcesz żyć? jak nie dla siebie samej to dla
            dziecka swewgo? no chcesz? pomyśl codziennie przed snem co Cię w życiu cieszy
            najbardziej, co lubisz, co jeszcze byś chciała zrobić miłego...to Cię ukoi i
            natchnie nadzieją nawet jeśli malutką z początku :-))))
            Walka z nerwicą to walka z samym sobą, ale ta walka jest do wygrania więc nie
            ma powodu by się poddawać - WALCZ!!! i śmiej się swojej nerwicy prosto w twarz;
            śmiej się jak najwięcej sama z siebie, z tych swoich objawów - zobaczysz po
            jakimś czasie jak to pomaga się zdystansować do całej tej sprawy! :-)
            W tym przypadku uwierzyć to wygrać!
    • basiakotnis Re: nerwica lękowa a serce 15.12.06, 15:58
      Hej!!
      W końcu trafiłam na "swoje forum":) Euro_pejka mam identyczny problem jak Ty-
      nerwica i paniczny lęk o swoje serducho (które do bijących superregularnie nie
      należy). Jeśli chcesz pogadać podaje swój nr gg 4078046.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka