dzięki, właśnie miałem nadzieję, że rozwiniemy trochę chemiczno - fizyczne podstawy przechowywania wina (biochemia chyba niewiele ma tu do rzeczy). Dwa pytania w kwestiach, co do których mam wątpliwości:
1. Skąd się ma wziąć w winie tlen, który chcemy odpompować? Czy chodzi o tą ilość, która się rozpuściła w winie w czasie pomiędzy otworzeniem butelki a odpompowaniem? Bo jeśli to jest tlen, który był w winie przez 20 lat, to po co go odpompowywać?
2. Czy obniżenie ciśnienia gazu na lustrem cieczy (tutaj: wina) nie spowoduje szybszego parowania niektórych składników wina i czy nie spowoduje to na przykład odparowania znaczącej ilości związków nadających aromat winu (estry i takie tam)?
3. (pytanie poza konkursem): jeśli pompka ma za zadanie usunąć tlen z wina poprzez wytworzenie podciśnienia, to rozumiem, że przechowywanemu winu szkodzi rozpuszczony w nim tlen i należy go bezwzględnie usunąć. Jak to się ma do teorii przechowywania wina w atmosferze gazu obojętnego, np. azotu, gdzie żadne podciśnienie nie jest wytwarzane?
--
Pozdrawiam
Deo