Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 21.01.04, 09:54
    Zainspirowany postem docg w innym wątku pozwalam sobie skorzystać z jego
    pomysłu i założyć radosny wątek p.t. Jeszcze tylko 100 dni. Zachęcam do
    odliczania. A zatem 100...!
    tomtomclub
    Obserwuj wątek
      • Gość: docg 98 IP: 212.160.147.* 23.01.04, 08:42
        wczoraj wypiłem Domaine de Petit Roubie vdp d'Herrault imp. Carrefour, 21,95
        zł. O ile pamiętam, poprzedni rocznik tego wina dostał 84 punkty w
        ostatnim "MW". Nie wiem, jaki ma sens ocenianie wina z rocznika poprzedniego w
        stosunku do tego, który aktualnie jest w sprzedaży, ale pewnie jakiś ma. W
        każdym razie 2002 nie zachwyca, owszem, aromatycznie dość ciekawe, ale w smaku
        wodnisto-kwaśne. Na pewno więcej nie kupię.
        Tak, czy inaczej - 98!
        pozdrawiam
      • panowca 95 27.01.04, 10:59
        wy tu gadu gadu a licznik bije
        --
        jedyny i prawdziwy panowca
        echtes Leder i 100% wełny
        panowca@wp.pl
          • panowca Re: nie 95 tylko 94 28.01.04, 10:40
            Gość portalu: docg napisał(a):

            > ... się Koledze pomyliło, prosze przeczytać instrukcje obsługi falomierza :-))


            fakt ja się sugerowałem tym co napisane jest w Gazecie W. lub w czasopismach
            --
            jedyny i prawdziwy panowca
            echtes Leder i 100% wełny
            panowca@wp.pl
            • Gość: docg gazety kłamią! IP: 212.160.147.* 29.01.04, 08:05
              a tak naprawdę to oni nie umieją odliczać i robią to - jak większość rzeczy -
              po dyletancku, chodzi o to, że 30 kwietnia po obiedzie my zameldujemy "zero!"
              (czyli "cywil" :)) a oni chyba "jeden", bez sensu.
              BTW - ten FETZER w Nicolasie nazywa się Chardonnay-Viognier, nie ma żadnej
              nazwy własnej, z kontretykiety wynika, że był robiony dla brytyjskiego
              importera, kosztuje 25 zł (przepraszam, żartowałem, oczywiście 45 zł :-) )
              Pani Karina wcale nie była zdenerwowana, może tylko trochę blada i jak zwykle
              bardzo miła :-)
              pozdrawiam
      • docg 93 - co, tylko ja odliczam? 28.01.04, 10:21
        rozumiem, że odliczanie zostawiliście Tamadzie, no dobra ;-)
        W ramach przygotowań do wejścia do Unii proszę o informację, jak powiedzieć po
        niemiecku: "proszę 6 butelek Petrusa rocznik 1990 i 84 butelki Barolo po 1,60
        €" (wiem, że na końcu trzeba dodać "... aber schnell", więc tego nie musicie
        pisać) i jak będzie po włosku "24 butelki Sassicai rocznik 1997 poproszę" ?
        --
        pozdrawiam,
        Deo
        • panowca Re: 93 - co, tylko ja odliczam? 28.01.04, 10:39

          ja tam nie wiem ale wiem że pojawienie się z przewodnikiem Bieńczyka i
          Bońkowskiego czesto skutkuje dobrymi rabatami
          więść niesie zę sklepy i winnice w wolnym świecię poszerzaja parkingi i
          zwiekszaja liczbę toalet w oczekiwaniu na busy pełne spragnionych "winomanów" z
          Polski ;)
          --
          jedyny i prawdziwy panowca
          echtes Leder i 100% wełny
          panowca@wp.pl
        • Gość: tomtomclub Re: 93 - co, tylko ja odliczam? IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 28.01.04, 16:07
          Ja byłem dziś nawet pierwszy, ale nie wiem jak u Państwa, u mnie są takie
          chwile, że forum winiarskie GW to kwintesencja SLOOOOOOW FOOD. Mimo, iż mam
          (przepraszam za te intymne szczegóły) sztywne łącze, czasem czekam tak długo
          na otwarcie jakiegoś wątku, albo formularza odpowiedzi, że rezygnuję. Czy
          Państwo macie tak samo, czy to tylko na moim pc jakieś wódczane lobby próbuje
          zakładać blokady.
          Tak czy owak 93! Bitte sex butelken Der Peetruzz Nojcyś unt firuntachcyś
          butelken dize bilige barolooo ein ojro unt zekcyś cents per sztuek von - iś
          glałbe - Kina oder Malezjen, niś waaaa? Aba sznell (naturliś)
              • nie.my Re: 92 29.01.04, 11:53
                Gość portalu: tomtomclub napisał(a):

                > ...a u nas w stolycy zdaje się, że nie ma już Nicolasa - przynajmniej w
                > Carrfourze na Bemowie parę dni temu widziałem zalepione papierami wystawy. Czy
                > ktos z Pragi (warszawskiej) może dać znać jak jest Na Wileńskim?
                Tak samo jak na Bemowie ;-(

                pozdrawiam

                NieMy


                --
                Co złego to NieMy
                • Gość: tomtomclub Re: 92 IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 29.01.04, 20:44
                  Przyznam, że w równym stopniu lubiłem sklepy Nicolasa, co nie rozumiałem zasad
                  ich działania. Wg mojej wiedzy nie rozumieli tych zasad także zatrudnieni w
                  nich Polacy. Mimo kilku świetnie sprzedajcych się win i zamówień na nie
                  Francuzi kompletnie olewali interes. No i zadaje się olali do końca. Szkoda,
                  bo było to dobre źródło codziennych (i nie tylko) win. Tak czy owak 92! (dni
                  nie punkty)
                  • sstar Re: 92 29.01.04, 21:28
                    Smutna historia z tym Nicolas.
                    Zadzwonilem do wroclawskiego oddzialu i
                    poki co we Wroclawiu Nicolas jeszcze? nie zamykaja.
                    Wlasnie dostali swieza dostawe z ... Warszawy.
                    Na wszelki wypadek zrobie zapasy...

                    Pozdrawiam
                    star
          • winoman Re: 86 04.02.04, 00:57
            > sprawdzam... tym razem znad właśnie przywiezionego z Lizbony Grahama LBV
            > 1992... oj wejdźmy już do tej Unii!!! A wczoraj jeśli chodzi o Pana Zimmermana
            > to leciał u mnie "To Ramona". Czy zaistaniał już wątek "jakie wino do jakiej
            > muzyki"?

            Boże, tego Grahama lata całe nie piłem!
            A Lizbona? Dwa lata temu właśnie wracałem ...

            Dyskusje "wino a muzyka" dobrze pamiętam, zresztą nie tylko stąd, natomiast
            we wtorkowe noce słucham Trójki, "Manniak po ciemku" i później Kosiński
            (jeśli wcześniej nie padnę). Niezależnie od wina (dziś leciutkie Sangiovese
            di Toscana Fonte al Sole Ruffina 2000).

            Pozdrawiam!
      • Gość: docg 85 IP: 212.160.147.* 05.02.04, 14:07
        to, że pogoda do d... a TomPraBarcz (taki nick mu wymyśliłem, a co ;) ) w
        RadioPIN zniechęca do win australijskich ze starszych roczników (i racja, sam
        ostatnio doświadczyłem zdechłego chardonnaya z 1999) nie zwalnia nas z
        zaszczytnego obowiązku meldowania: 85, Panie i Panowie! :-)
        pozdrawiam
        • Gość: tomprabarcz Re: 85 IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 05.02.04, 17:08
          Dzięki DOCG, wiedziałem, że moge na Ciebie liczyć (jeśli chodzi o nicki i
          słuchalność). Swoją drogą w supermarkecie Bomi znalazłem dziś australijskie
          wino od nieznanego mi bliżej producenta (Capitan Jakiśtam) importowane przez
          firmę Bordopol (what a name?!) z Tomaszowa Maz. Kosztowało 35 złotych, a na
          kontretykiecie znalazłem nazwę mojego ulubionego zakładu oczyszczania ścieków
          w NRD z dopiskiem "abgefullt". Czy ktoś próbował w/w produktu?
          Oczywiście dokładam swoje 85 (dni, nie punktów)
      • winoman 84 ! 06.02.04, 00:09
        Spojrzałem w kalendarz i zamyśliłem się. Biorę udział w odliczaniu do 1 maja,
        ale przed połową czerwca na zakupy pewnie nie pojadę, więc może powinienem
        zameldować 130? Mam nadzieję, że nie ogołocicie półek i regałów wszystkich
        sklepów znajdujących się do 500 km od granic Polski!

        Pozdrawiam!
        • docg Re: 84 ! 06.02.04, 09:28
          ogłaszam osobistą przerwę w meldowaniu, wrócę, jak będzie 74 (!!!) a tymczasem
          jadę sprawdzić kilka adresów na południu (bedę sie kierował wskazówkami TPB z
          wczesnych Magazynów Wino, jeśli się nie sprawdzą, to oczekujcie w redakcji
          kopert z białym proszkiem :-) ) i zamierzam ogłosić się Tamadą Belvederu :-))
          a poważnie, to jak ktoś ma namiary na jakieś fajne winiarsko miejsca w rejonie
          Val di Fassa (oprócz enoteki w centrum Canazei) to poproszę :-)
          --
          pozdrawiam,
          Deo
          • Gość: TPB Re: 84 ! IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 06.02.04, 13:58
            Drogi DOCG, dla Ciebie wszystko - po pierwsze pojedź też na Ciampac (co za
            czarna trasa!!!) i koniecznie do Vigo di Fasa (czerwone i czarne...) -
            zdecydowanie mniejszy tłok niz na Belvedere. W Pozza jest też fantastyczny
            oświetlony stok na wieczory... ale chyba miałem pisać o winie... Enoteca w
            Canazei jest zdecydowanie moim ulubionym sklepem, bo ma najwiekszy wybór i
            najlepsze ceny. Potwierdziłem to rok temu, juz po napisaniu artykułu do MW (a
            bawiłem w Vigo). Niestety, trochę pochorowałem (na grypę, nie z przepicia) i
            wielkiej eksploracji samej Fassy nie zrobiłem. Nieźle zaopatrzony (choć chyba
            droższy niż w C.) sklep znalazłem przy przelotowej ulicy w Moenie. W samym
            Vigo przy głównej ulicy jest też mała Enoteca, jednak bez sensacji. W
            Desparrze w Vigo jest natomiast lodówka, w której parę niezłych win (min.
            Moccagatta) da się wybrać. Z tańszych przedsięwzięć polecam szczep nosiola i
            proste wina z kantyny Erste & Neue. Jeżeli jedziesz samochodem to mimo
            wszystko polecam zakupy po drodze (jeśli przez Brenner to w Wein & Co w
            Innsbrucku albo w Kufstein www.weinco.at/ireds3/page.php?P=10), niby
            wożenie drzewa do lasu, ale bezpiecznie (zwłaszcza, jak się przyjeżdża w
            sobotę wieczorem i człowiek dwa dni o suchym pysku siedzi)
            Aha, przed rokiem były w Val di Fassa kolacje organizowane przez Slow Food -
            za 40 euro imponujące menu z jeszcze dłuższą listą win (na zasadzie do każdej
            potrawy inne wino) - nie skorzystałem (patrz choroba), ale sama lektura była
            smakowita. Szkoda, że jedziesz już teraz, ja dopiero w marcu...
            Szerokiej drogi, śniegu i słońca!
            TPB
            • panowca Re: 84 ! 07.02.04, 10:28
              tak przy okazji jak jeszcze zdazysz to wpadnik po najnowsza ofertę wein und
              Co - mój szefo mi przywozi regularnie - to sobie na spokojnie przeanalizujesz
              promocje - np kieliszek ch margaux za 20 euro (znowu zapomniałem jak sie robi
              ten znaczek symbol euro)
              --
              jedyny i prawdziwy panowca
              echtes Leder i 100% wełny
              panowca@wp.pl
            • docg dzięki, TPB! 16.02.04, 12:35
              niestety nie zdążyłem przeczytać Twojego postu przed wyjazdem, ale i tak
              zaliczyłem Ciampac, Vigo (tam mieszkałem) i Buffaure (to ta góra blisko
              oświetlonego stoku), do vinoteki w Canazei ani w Vigo nie trafiłem, natomiast
              znalazłem świetną winotekę w Pozza, to jest taki niepozorny sklep z "prodotti
              tipici" obok winnego baru, ale ma świetnie zaopatrzony kącik winny, np.
              wszystkie roczniki Sassicai od 1994 do 2000, trochę francuzów, jakby ktoś
              chciał (ch. Mgx za 350 €, Carruades za 50 €) oczywiście dużo dobrych Włochów i
              sympatyczny subiekt władający angielskim. Przy okazji zrozumiałem pewną przykrą
              prawdę dotyczącą funkcjonowania sklepów w Polsce: u nas niemożliwe byłoby
              zrobienie takiego sklepu połączonego z wine barem obsługiwanego łącznie przez 3
              osoby, bo zaraz zostałby rozkradziony; czy w naszych warunkach można sobie
              wyobrazić, żeby przypadkowy klient z ulicy błąkał sie niepilnowany przez
              godzinę po pomieszczeniu, w którym stoja różne Gaje, Solaie i Sassicaie, że nie
              wspomnę o Tignanello i Fontalloro ?
              --
              pozdrawiam,
              Deo
              • Gość: TPB Re: dzięki, TPB! IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 17.02.04, 09:58
                A zatem będę kupował te sassicaie (codziennie kolejny rocznik, oczywiście:-)))
                w Pozzy. Dzieki za nowy namiar. Napisz jeszcze, czy oprócz nudnych jak flaki z
                olejem gaji, tignanello and so on trafiłeś na coś lokalnego, godnego i
                osiągalnego za gotówkę dla czytelników forum i dziennikarzy polskich periodyków
                winiarskich.
                Pozdrawiam
                TPB
                I jeszcze w ramach spamowania - czytelnicy MW, pilnujcie Waszych doręczycieli
                pocztowych! Numer z kangurem już w drodze do Waszych domów
                • Gość: docg Re: dzięki, TPB! IP: 212.160.147.* 18.02.04, 07:46
                  mają tam dużo lokalnych wyrobów, niestety niewiele z nich pamiętam, bo
                  kupowałem głównie z półki toskańskiej. Na pewno jest franz haas, manna i PN po
                  16€, są wina Eleny Walch i Hofstaettera oraz różne niezapamiętywalne Lagreiny,
                  Teroldego itd. Na miejscu piłem głównie supermarketówkę, cavit, mezzacorona i
                  te klimaty, niestety przy obecnym kursie € zrobiło się drogo. Niemniej polecam
                  Cavit Pinot Grigio 2002 i Mezzacorona Cabernet Sauvignon 2002 jako najlepsze z
                  ponad 20 przetestowanych butelek z okolic 5 - 6 €.
                  pozdrawiam
        • panowca Re: 83 !! 07.02.04, 10:34
          chyba zacznę sobie budzik nastawiać żeby chociaż raz zdążyć :)
          --
          jedyny i prawdziwy panowca
          echtes Leder i 100% wełny
          panowca@wp.pl
          • nie.my Re: 83 !! 07.02.04, 10:56
            panowca napisał:

            > chyba zacznę sobie budzik nastawiać żeby chociaż raz zdążyć :)
            Raczej nie kłaść się spać ;-)))

            pozdrawiam

            NieMy

            P.S. Tez sie zasadzałem na dzisiejsze meldowanie ;-)))


            --
            Co złego to NieMy
        • winoman 81 09.02.04, 02:06
          miszka44 napisał:

          > Nie trzeba budzika nastawiać :-)
          > A Luis Pato robi dobre wina.

          Naprawde dobre.

          Pozdrawiam!
          • Gość: gaga Re: 81 IP: *.27-151.libero.it 09.02.04, 09:33
            Zdradzcie rabka tajemnicy,
            co tam Pato ma w piwnicy.

            Przy okazji, Salice salentino Rosso Riserva 2000, Leone de Castris (8,10 Euro)
            owoce w nalewce plus sliwka (szkoda, ze zapach szybko sie ulatnia), ladnie
            ulozone, miekkie garbniki, w koncowce lekko nuta pieprzowa. Polecam i
            pozdrawiam,

            Gaga
      • winoman 80 10.02.04, 00:33
        Dziś skromnie, bo szkoda lepszego wina w moim stanie,
        ale 2000 Buzet, Pavillon de Ternac, jest wystarczająco
        zacnym winem.

        Pozdrawiam!
      • winoman 78 12.02.04, 00:12
        i Padre Barreto, Tannat 2000, Bruzzone & Sciutto (Grand Cru), a w tle nowa
        płyta Vana Morrisona.

        Pozdrawiam!
        • cecyl Re: 78 12.02.04, 10:38
          A u mnie wczoraj męskie pinotage za 26 zł (Dyspensa) i Arvo Part Tabula rasa. A
          tannat ojca Barreto bardzo, bardzo zacny. Stosowny do Van Morrisona. Muszę w
          końcu spóbować madirana - dla porównania. A w ogóle to nie pospieszylismy sie z
          centymentrami? Bo w GW dzis widnieje cyfra 79 - ktoś tu więc oszukuje.
          • panowca Re: 78 12.02.04, 11:24
            cecyl napisał:

            > A u mnie wczoraj męskie pinotage za 26 zł (Dyspensa) i Arvo Part Tabula rasa.
            A
            >
            > tannat ojca Barreto bardzo, bardzo zacny. Stosowny do Van Morrisona. Muszę w
            > końcu spóbować madirana - dla porównania. A w ogóle to nie pospieszylismy sie
            z
            >
            > centymentrami? Bo w GW dzis widnieje cyfra 79 - ktoś tu więc oszukuje.


            wyżej deo wyjaśniał że to jest liczenie wojskowe - jakiś złożony sposób
            meldoania dzień przed dniem zero
            --
            jedyny i prawdziwy panowca
            echtes Leder i 100% wełny
            panowca@wp.pl
        • nie.my Padre Barreto, Tannat 2000 (Wawa) 04.03.04, 10:50
          winoman napisał:

          > i Padre Barreto, Tannat 2000, Bruzzone & Sciutto (Grand Cru)
          To wino jest dostępne w promocji za 29,60pln w sklepie z winem w galerii
          hanlowej pod mostem Poniatowskiego, naprzeciwko sklepu jest winiarnia, niestety
          nie miałem czasu tam zajrzeć.

          Pozdrawiam

          NieMy


          --
          Co złego to NieMy
      • winoman 77 ... 13.02.04, 01:06
        a dokładniej (to dla Cecyla) 77 dni i 22 godziny i 53 minuty, od czego jeszcze
        godzinę powinno się odjąć (wiosenna zmiana czasu). Z tej okazju białe Bordeaux,
        Dourthe Numero 1 2001, czyli trawka, oregano i fajna mineralność.

        Pozdrawiam!
        • nie.my Re: 77 ... 13.02.04, 08:23
          winoman napisał:
          Z tej okazju białe Bordeaux
          > ,
          > Dourthe Numero 1 2001, czyli trawka, oregano i fajna mineralność.
          > ^^^^^^
          Gdzie i po ile, i czy dziala jak oryginalna z Pakistanu? ;-))

          Pozdrawiam

          NieMy


          --
          Co złego to NieMy
          • winoman Re: 77 ... 13.02.04, 11:35
            nie.my napisał:

            > winoman napisał:
            > Z tej okazju białe Bordeaux
            > > ,
            > > Dourthe Numero 1 2001, czyli trawka, oregano i fajna mineralność.
            > >
            > Gdzie i po ile, i czy dziala jak oryginalna z Pakistanu? ;-))

            Działa jak oryginalna z Bordeaux :-)), sprowadza to Partner Center, kosztuje, o
            ile pamiętam, coś koło 60 zł.

            Pozdrawiam!
      • winoman 74 16.02.04, 00:19
        Zmęczony intensywnym weekendem, z czerwonym austriackim Pannobile Hansa
        Nittnausa w kieliszku, po sporych zakupach w Carrefourze (większość to
        eksperymenty, raczej do wątku "wina do 20 zł") pozdrawiam!
          • winoman Re: 74 17.02.04, 23:18
            Gość portalu: tomtomclub napisał(a):

            > No i jak Pannobile? Piłem jakieś 3 tygodnie temu - bardzo dobre, ale jak dla
            > mnie troszkę za dużo beczki.

            Zgadzam się. Muszę przyznać, że zaraz po otwarciu butelki nie za bardzo mi się
            podobało, na szczęście butelek tego wieczora było 10, więc niektóre dopijałem
            później, Pannobile najlepsze było 3-ciego dnia!

            Pozdrawiam!
        • winoman Re: 73 :o) 17.02.04, 23:19
          spol napisał:

          > Wszyscy zaspali...?

          Rano tak, a w nocy postanowiłem dać szansę rannym ptaszkom, żeby nie było, że
          nocne marki są uprzywilejowane.

          Pozdrawiam!
            • Gość: tomtomclub Re: 72 :o) IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 18.02.04, 00:32
              Chryste, no doprawdy faszyści... Siedzicie przy kompie z budzikiem? jakis
              konkurs? są nagrody? Człowiek się spóźni pół godziny, ba pół minuty i
              zameldować nie może. A wszystko przez to, że sie zasiedziałem nad
              zeszłotygodniowym Soprano (było o armagnacu) na wideo, a co ważniejsze nad
              Rieslingiem Kabinet Volkacher Ratsherr trocken 2001 z frankońskiej Weingut zur
              Schwane. Co za wino!!! A swoją drogą - w katalogach, bo nie na półkach udało mi
              sie znaleźć w Polsce jedno (tak, tak) wino z Frankonii.
              • winoman Re: 72 :o) 18.02.04, 01:06

                >
                > A swoją drogą - w katalogach, bo nie na półkach udało mi
                > sie znaleźć w Polsce jedno (tak, tak) wino z Frankonii.

                Kiedyś znalazłem, ale też nie na półce a pod ladą, jedną jedyną butelkę
                Rieslinga Staatlicher Hofkeller, z początku lat 90-tych. Butelką podzieliłem
                się z właścicielem sklepu (albo on ze mną się podzielił, już nie pamietam :-))
                ), wino było pyszne. Skąd się wzięło w Polsce nie wiem, banderola była.

                A dziś eksperymenty, na początek porażka, butelka 0,375 l z Carrefoura, Sancerre
                "Les Mouchottes" 2000, jak na Sancerre tanie, 27 zł, ale absolutnie niewarte
                ceny, głównie z powodu dziwnej mętności, odczuwalnej na podniebieniu, pod
                światło wino wyglądało tak, jakby było filtrowane przez starą płytkę azbestową,
                aromatycznie też nieczyste, do wylania natychmiast. Za to AOC Bordeaux 2000
                znanego negocianta Bernarda Taillana, 0,375 l za 13.90 to całkiem przyjemne
                wino, raczej z tych lżejszych, ze sporą kwasowością. To chyba najtańsze pijalne
                Bordeaux na jakie ostatnio trafiłem.

                Pozdrawiam!
                • Gość: tomtomclub Re: 72 :o) IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 18.02.04, 10:05
                  z tych tanich bordo zostałem ostatnio poczęstowany Bordeaux Blanc Sec 2002
                  Union St. Vincent (kremowa, prosta naklejka) też importowana przez carr. ciała
                  mało i troche tektury w smaku, ale przyjemna kwasowość i jakiś wyraźny jak na
                  supermarket nos SB. W sumie akceptowalne - a znając przyzwyczajenia gospodarza
                  nie kosztowało więcej niż 20 pln (za regularne 0,75l)
                  Salut - kto dziś zasadza się na godzinę 0.00 i o której trzeba zacząć?:-))))
      • winoman 71 19.02.04, 00:01
        Dziś znów 0,375, tym razem Cotes du Rhone "Les Pierrasques" 2000, Carrefour
        14,50 zł. Lekkie nawet jak na CdR, ale bez większych wad, poprawne wino, bardzo
        dobrze spłukało późny obiad z resztek

        Ciekawe, jak tam będzie na finiszu (nie wina, wyścigu do 0:00)


        Pozdrawiam!
        • Gość: docg Re: 70 IP: 212.160.147.* 20.02.04, 07:52
          ech, gdzie te czasy, kiedy człowiek przychodził do pracy o ósmej i spokojnie
          meldował jako pierwszy... :-))))
          wczoraj: Gato Negro CS 2003 (litrowa butelka w cenie 0,75; któżby się oparł?)
          Gęste, ładny zapach, w smaku z początku interesujące, jednak szybko staje się
          nudne i uwypuklają się jakieś gorzkie posmaki. No ale za 24 zł za litr to nawet
          warto (dużo zostaje do pieczeni) :-))
          Dzisiaj w pracy: herbata Dilmah 100% Pure Ceylon Udawatte Single Region, na
          opakowaniu jest napisane: "Full-bodied, rounderd and refreshing, brings out
          brilliance of creamy richness and layered depth, intense aroma. In the style of
          Pinot Noir!" - nowy świat w natarciu :-))
          pozdrawiam
      • winoman 68 22.02.04, 03:52
        Trudy minionego tygodnia spowodowały, że moja wieczorna drzemka przerodziła się
        w sen do głębokiej nocy. Zanim się jednak zabiorę za uporządkowanie sterty
        notatek, zamelduję
        SZEŚĆDZIESIĄT OSIEM!!!

        Pozdrawiam!
      • winoman 67 23.02.04, 02:41
        W zasadzie pewnie powinienem meldować z winerschem, ale on już śpi, a ja wciąż
        czuwam, więc
        SZEŚĆDZIESIĄT SIEDEM!!!

        Pozdrawiam!
      • jarsten 66 24.02.04, 01:24
        A cóż to śpimy już? Jak ten czas nieubłaganie płynie, niestety Morellone się
        skończyło...nieuchronność końca...
        pozdr
    Inne wątki na temat:

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka