watek pojawil sie przy okazji dyskusji o mag. wino do ktorego dolaczona jest
ulotka rzeczonej i stad pytania:
czy ktos cos wie na ten temat - czy to nabijanie ludzi w (jakze dobre miejsce
do takiego zwrotu) butelke
co warte sa wina w pierwszej skrzyneczce ktora mozna kupic w tak okazyjnej cenie?
czy mozna sie bezkarnie wypisac - jakies doswiadczenia???
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.