Mylisz się i to grubo.
Zostałem tutaj pomówiony o kłamstwo, kradzież i plagiatowanie.
WSZYSTKO jest nieprawdą.
Jak sądzisz dlaczego redaktor nie odpowiada ?
Znalazł przecież dostatecznie dużo swojego cennego czasu żeby grzebać w tekstach sprzed dwóch lat. Natomiast kiedy tylko wyszperał tekst aktualny, to, nie przymierzając,
trafił jak kulą w płot :)
Przytoczył bowiem jako koronny dowód mojego rzekomego "plagiatowania" artykuł pt.
DOBRE RADY BURGUNDZKIEGO ENOLOGA, w którym to jasno i wyraźnie piszę, iż materiał jest oparty na wypowiedziach Didier Monchovet, mojego burgundzkiego bardzo dobrego znajomego. A więc na moich spotkaniach z nim, jak też (a może przede wszystkim) na jego stronie internetowej.
Jedyny "konkret" jaki pozwolił sobie przytoczyć Redaktor to to, iż nie przetłumaczyłem jednego słowa ze strony Didier'a.
Cyrk, jak Bozie kocham.
To mniej więcej tak jakbym przeprowadził wywiad z Tobą, i został oskarżony przez Redaktora o plagiat, bowiem nie podałem, iż źródłem informacji jesteś
TY sam.
Kpisz czy o drogę pytasz ?
Nie ulega tutaj
ŻADNEJ wątpliwości, iż:
brak odpowiedzi jest odpowiedzią !
Pozdrawiam
3-in-wine