gruner to ja, jak by ktoś nie wiedział. Jakoś mi się tak samo zalogowało :-))
dalsze uwagi (z pamięci, bo książka w domu):
- w rozdziale o Hiszpanii jest informacja, że 2 apelacje mają status DOC. Obecnie oprócz Riochy i Prioratu taki status ma też Ribera del Duero. Mogło tego jeszcze nie być w momencie pisania książki, ale teraz jest, więc warto byłoby poprawić.
Druga kwestia jest nieco "filozoficzna". W rozdziale o czerwonych winach z Ameryki północnej w którejś z ramek kulinarnych (kulinaria w ogóle wydają sie być słabą stroną tłumacza), któreś wino jest rekomendowane do ryb, m. in. lucjana. Sprawdziłem, rzeczywiście jest ryba lucjan, występuje u wybrzeży USA i nazywa się po angielsku Red Snapper. Tylko że w gastronomii nazwa "lucjan" nie funkcjonuje i brzmi trochę śmiesznie (wczoraj piłem bożole z lucjanem, hehe). Warto by się zastanowić, czy tego lucjana czymś nie zastąpić.
cdn ;-)
--
Pozdrawiam
Deo