no, w końcu... wolny komputer, książka przed sobą, mam też pół paczki chesterfieldów, jest ciemno, a ja mam ciemne okulary... ale do rzeczy:
- strona 252, od góry: dwa pierwsze zdania może miałyby sens gdyby zamiast "dojrzałości" było "wytrawności"; tak jak jest nia mają sensu. To, co następuje dalej (Klasyfikacja... i wyszczególnienie poniżej) to istne
curiosum i to już w ogóle żadnego sensu mieć nie może (chociaż zapewne Tomba wytłumaczy mi zaraz, że jednak tak :-) ). Co jest w tym miejscu w oryginale?
- na str. 254 błąd w wyrazie Somlo (jest "Somolo")
- str jw., na samym dole: puton to miara którą mierzy(ło) się owoce czy moszcz? Tomba! ;-)))
--
Pozdrawiam
Deo