Wbrew powszechnej opinii tu prawdopodobnie nie chodzi o natlenienie. Była tu niedawno dyskusja o tym, co się dzieje z winem po uwolnieniu z butelki i wyszło na to, że nie ma pewności, ale prawdopodobnie na cechy wina ma wpływ odparowanie niektórych jego składników, a nie jakieś reakcje z tlenem. Wracając do testera, to po pierwsze on ma w środku wypustkę, która rozbija strumień wirującego wina, powiększając powierzchnię kontaktu z powietrzem, a tym samym zwiększając parowanie składników aromatycznych, a poza tym kształt naczynia też ma znaczenie - wiadomo, że wina pachną różnie w różnych kieliszkach, czego przykładem jest sugerowana przez niektórych deformacja aromatu przez kieliszek one for all Schotta
--
Pozdrawiam
Deo