• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Od czego zacząć wyrób domowego wina z winogron?

  • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.04, 22:27
    Poszukuję wskazówek od czego zacząć domowy wyrób wina. Mam w ogrodzie sporo
    winogronu. Czy ktoś mógłby mi udzielić kilku prostych rad na temat domowego
    wyrobu wina? Nie spodziewam się, że od razu dokonam czegoś wybitnego, ale
    chciałbym wiedzieć jak postawić pierwsze kroki - jakie zastosować sprzęty,
    jakie proporcje, skąd i jakie drożdże, itd.
    Z góry dziękuję za pomoc.
    Edytor zaawansowany
    • Gość: winersch IP: *.chello.pl 11.10.04, 00:14
      Zacznij od dwóch książek. Romana Myśliwca - Wino z własnej winnicy oraz Jana
      Cieślaka - Domowy wyrób win
      powodzenia
    • 11.10.04, 13:07
      Ja robię wina od ponad 15 lat według tego przepisu: do 20 litrowego szklanego
      balonu wsypuję około 1/3 objętości (czyli ok 7 litrów) winogrona, wsypuję na
      początek 3 kg cukru i wlewam przegotowaną, ostudzoną wodę - tyle, żeby zostało
      około 1/5 wolnej przestrzeni w balonie. Zakrywam szyjkę folią z gumką, tak aby
      gaz mógł się ulatniać i czekam tydzień. Następnie próbuję winko na smak, jeśli
      słodkie - nic nie robię i czekam następny tydzień, a jeśli nie słodkie -
      dosypuję ok 1 kg cukru. Tę procedurę powtarzam przez ok 6-8 tygodni, dosypując
      z każdym następnym tygodniem coraz mniej cukru, a w ostatnich 2 tygodniach
      fermentacji ilością dosypanego cukru decyduję, czy wino będzie bardziej czy
      mniej słodkie. Potem rurką spuszczam do butelek i koniec.
      Nie potrzeba żadnych drożdzy (owoce mają naturalne drożdże na powierzchni
      skórki), nie dodaję żadnej chemii. Wino wychodzi mi o mocy ok.15%. Aha, balon
      musi stać w temp. ok 20 stopni, przy niższej czas wydłuża się trochę, ale wino
      i tak wyjdzie.
      • Gość: bartek IP: 193.24.207.* 11.10.04, 14:42
        Takie małe pytanie, wsypujesz cale grona czy wczesniej je rozgniatasz? ja
        zawsze najpierw rozgniatam je na miazge.
        • 11.10.04, 15:00
          Winogrona jeśli są bardzo dojrzałe to można nie rozgniatać, łatwiej je wtedy
          wsypywać.
          Mniej dojrzałe można rozgnieść.
          • 11.10.04, 15:14
            i wten sposób fermentują się w tzw. fermentacji węglowej (jeśli w całości) -
            tak się robi beaujolais - przez to nie przechodzą taniny i wino jest
            krótkotrwałe. Więc trzeba od razu pić i krótko trzymać. Dłuższa fermentacja w
            niższej temperaturze powinna dać produkt lepiej skoncentrowany, o bogatszym
            smaku.

            PZDR

            PS. jeśli głupoty gadam, skorygujcie mnie...
            --
            Dobre wino i ładna kobieta to dwie miłe trucizny.
      • Gość: Rajmund IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.04, 16:55
        Wygląda, że to nietrudne :-) Piszesz, że operacja przeprowadzona w niższej
        temperaturze potrwa dłużej. Ja myślałem o przeznaczeniu na ten cel piwnicy i
        boję się, że zimie temperatura może tam drastycznie spaść (nie wiem dokładnie,
        bo dopiero ten dom kupiłem i nie znam jego zwyczajów). Myślisz, że to dobre
        miejsce? Nie chcę za bardzo przestawiać balonu w trakcie całej operacji, a
        reszta domu raczej poddana będzie w najbliższym czasie remontowi...
        I jeszcze jedno. Napisz coś więcej o zamknięciu butli - piszesz "folia z gumką,
        tak by gaz mógł się ulatniać"...
        Pozdrawiam
        • 11.10.04, 17:05
          Polecam stronę
          www.wino.org.pl/
          w szczególnośći podręcznik
          www.wino.org.pl/frames/menu2.html
          i książki, o których już tu mówiono.

          Pozdrawiam!
          • Gość: Rajmund IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.04, 17:13
            Dzięki. Właśnie studiuję wino.org.pl. Rzecz jednak w tym, że chciałbym
            dowiedzieć się jak najwięcej od praktyków. Wiadomosći szukam wszędzie, gdyż
            winogron już krzyczy na mnie z krzaczka żebym go zerwał i do balona wrzucił...
            Pozdrawiam
            • 11.10.04, 18:07
              a poczekaj niech go przemrozi, będziesz miał IceWine (lub Eiswein - jak kto
              woli).
              --
              Dobre wino i ładna kobieta to dwie miłe trucizny.
              • Gość: Sineira IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.04, 19:12
                Nie czekaj, brońcie Bogowie! Ja tak w zeszłym roku czekałam i wszystko mi
                zgniło na krzaku, buuu :(
                • Gość: Rajmund IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.04, 20:10
                  Spokojnie, nie mam zamiaru czekać aż zmarznie na krzaku. Tym bardziej, że od
                  wczoraj (kiedy to zacząłem szukać informacji) dowiedziałem się niemało. Jestem
                  gotów rozpocząć działania. Życzcie mi powodzenia ;-)
                  Pozdrawiam
                  • 12.10.04, 13:34

                    --
                    Dobre wino i ładna kobieta to dwie miłe trucizny.
      • Gość: gosc IP: *.ipt.aol.com 12.10.04, 16:45
        Jak mam sobie poradzic z winograonami ze sklepu bez Drozdzy Tokay . Czy po
        umyciu winogron pozostaja dalej( wlasne winogronowe ) drozdze na powierzchni
        czy nie ?
        pozdrowienia dla nauczycieli i wszystkich poczatkujacych
        • Gość: Rajmund IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 21:37
          Skąd pomysł z pozdrawianiem nauczycieli? Czyżbyśmy się znali? ;-)
          Pozdrawiam
    • Gość: WinoManiak IP: *.elknet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.04, 20:08
      Właśnie wziąłem się za robienie winka z winogron ciemnych, ale za cholere nie
      można nigdzie w pobliżu kupić drożdży winnych. Czy można przyżądzić wino zdatne
      do picia nie dodając drożdży? Już zaczeło troche chodzić, widać gdzie niegdzie
      malutkie bombelki i po przyłożeniu ucha słychać szum (dosyć słaby). Nie
      zmarnuje się 5l owoców?
      • Gość: Sineira IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.04, 17:25
        Raczej nie, na "własnych" drożdżach też wychodzi, tyle że słabsze i raczej do
        szybszego spożycia. No ale wypić 5 litrów, zanim sie zepsuje, to przecież żaden
        problem....
    • Gość: wino IP: *.xdsl.centertel.pl 26.09.13, 14:04
      witam mam pytanie robię pierwszy raz wino z winogrona powiedziano mi że lepiej jest rozbełtać wino i przepuścić przez sitko by wybrać pestki i łupiny i nie robię na drożdżach,teraz się zastanawiam czy dobrze robię czy nie lepiej dodać razem z łupinami bo one właśnie mają w sobie drożdże
      • Gość: mar IP: *.bielskobiala.vectranet.pl 19.10.13, 20:02
        ja dałem w całości pogniecione ale bez drożdży po 10 dniach taka licha fermentacja jedno bulknięcie na 10 sekund nie wiem czy nie za słabo
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.