ma wybrać w sklepie dobre wino?. Dobre w sensie i ceny i jakości?
I nie mówcie,że im droższe tym lepsze. To samo wino moze kosztować w jednym
sklepie 10 jedn. W innym 60. Rynek dystrybucji wina , to rynek mocno
nieuczciwy.
Kazdy chciałby sprzedać swój ocet za maksa.
I jaki jest skutek? Wiele osób nie dotyka wogóle win francuskich i włoskich.
Dlaczego? Bo za każdym razem to nowa przygoda ze smakiem.
Jakie powinny być oznaczenia wina, by do tego nie dochodziło? Oczywiście
byłoby bosko , by wszyscy miłosnicy wina mogli wybierać miedzy winem za 1500 ,
a 2000 $ za butelkę. Pijaliby oczywiście najlepsze.
Czyli najbardziej im smakujące.
Z tego co piszecie siarczyny są wszędzie i od lat. To po licho UE wprowadziła
ten obowiązek oznaczania siarczynów na etykiecie? Kiedy wszystkie są z
siarczynami?
Wziałem butelkę kalifornijskiego. I tam nic o siarczynach nie ma.
Niedopatrzenie? Wszyscy to stosują ,tylko ci w Kalifornii nie? Łobuzy z USA?
nie?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.