Nie , no siarka nie jest zdrowa. Chodzi o to, że swego czasu do bełtów dodawano jej około 40x więcej niż można teraz. Na etapie przechowywania owoców, wstępnej fermentacji. A później dowalano na maxa, żeby przerwać fermentację na lichych ale szybkich i wysokoalkoholizujących drożdżach. Lano potem to bez cedzenia i przewietrzenia choćby do butelek (stąd czasem był osad na dnie - koneserzy potwierdzą). Dopuszczona obecnie ilość nie jest zdrowa, tylko pomijalnie dla organizmu mała. A jeśli się chce winko bez siarki to trzeba kupić dymion, stworzyć sterylne warunki, zakasać rękawy i sobie zrobić. Bez urazy, ale tymi wszystkimi winami co się tu zachwycacie to hmmmm nie to że złe, ale swojego nikt niczym nigdy nie przebije.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.